Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 16 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow Jak rządzące świrusy zabijają ludzi arrow Ostateczny upadek "św. Łukasza ewangelisty" - czy te oczy mogą kłamać?
Friday 30 October 2020 05:30:13.30.
migawki
 

30/31.10 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

Wielce Czcigodny Premierze i Ministrze „Zdrowia” ! Demonstranci pytali : „Premierze, czy istnieje sranie bezobjawowe?” . A po karetkach policji skakał wasz prowok - zdjęcia mogę dostarczyć.

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”. Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

A fekalia Trzaskowskiego systematycznie, po cichu dalej ubogacają Wisłę.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Ostateczny upadek "św. Łukasza ewangelisty" - czy te oczy mogą kłamać? Drukuj Email
Wpisał: Matka Kurka (Piotr Wielgucki)   
29.09.2020.

 

 

Ostateczny upadek "św. Łukasza ewangelisty" - czy te oczy mogą kłamać?

==================

Jeśli Szumowski wiedział w czym bierze udział, to wiedzą to wszyscy pozostali, w starym i zrekonstruowanym rządzie i tego PiS-owi nie wybaczę nigdy.

========================

Matka Kurka (Piotr Wielgucki)

https://stowarzyszenierkw.org/polityka/ostateczny-upadek-sw-lukasza-ewangelisty-czy-te-oczy-moga-klamac/

Na przełomie marca i kwietnia Polska zaczynała wchodzić w ostry zakręt paranoi, w tamtym czasie dosłownie na palcach można było policzyć ludzi, którzy nie poddali się masowej histerii przeradzającej się w obłęd. I pośród oceanu kretynizmów, znoszących dorobek naukowy setek lat, pojawił się główny bohater z podkrążonymi oczami. Ludzie patrzyli na św. Łukasza jak w obrazek, nawet najbardziej totalna opozycja klękała przed jego wizerunkiem. Szumowski zdobył tytuł najpopularniejszego ministra zdrowia, pobił Religę i to prawie dwukrotnie. W szczytowym punkcie, jakby powiedział Kurski, w piku, badania pokazywały prawie 70% zaufania społecznego.

Działo się to wszystko pomimo nieprawdopodobnych bredni, jakie minister zdrowia i o zgrozo profesor medycyny, wygadywał. O zamykaniu lasów, co zapowiadał z kamienną i poważną twarzą, pamiętają wszyscy, ale to nie jest szczytowe osiągnięcie Szumowskiego. Przypomnę, że on zakazywał ludziom dbania o kondycję fizyczną i przebywania na świeżym powietrzu. Polacy mieli siedzieć w domach, a gdy wychodzili na zewnątrz, to żona musiała iść dwa metry przed, za lub obok męża, to samo dotyczyło dzieci. Matka nie mogła odwiedzić córki i jechać jednym samochodem, o ile obie mieszkały w różnych miejscach. Najbliższa rodzina nie miała wstępu na cmentarz i nie mogła uczestniczyć w pożegnaniu: ojca, matki, brata, dziadka, jeśli nie zmieściła się w liczbie pięciorga żałobników.

Takich przykładów i śmiesznych i tragicznych można wymieniać na długość książki telefonicznej i zdecydowana większość była przypieczętowana przez Szumowskiego.

Najgłośniejsze komunikaty ze strony ministra zdrowia, powielane przez policyjne megafony, płynęły do Polaków w jednej intencji. Gigantyczna spirala strachu, połączona z szantażem emocjonalnym. Każdy Polak miał mieć na sumieniu życie innych Polaków, w tym swoich bliskich, jeśli nieprawidłowo odmierzył dystans społeczny, jeśli nie zdezynfekował rąk w płynie ORLEN, jeśli był szóstym wiernym w kościele i przede wszystkim, gdy nie założył maseczki albo przyłbicy. Ścigano ojca po osiedlu, który wyszedł z dziećmi na spacer, mordercami nazywano dzieci, które na święta odwiedzały lub zapraszały swoich rodziców do siebie. Nie miało być wakacji i wszystko zamieniło się w „nową normalność”. I za każdym razem, gdy słyszeliśmy, że niewiele różnimy się od bandytów, matkobójców i ludobójców, pojawiał się on, „św. Łukasz ewangelista”, z podpuchniętymi oczami i tępo utkwionym wzrokiem sięgającym nieuchronnej zagłady. Na 1000 razy w szczycie „wypłaszczonej krzywej”, może jeden raz widziałem go w maseczce, a potem pojechał na normalne wakacje z rodziną.

Pod koniec swojej ministerialnej kariery Szumowski porzucił tonący okręt i cały bałagan, jakiego narobił, by polecieć do Hiszpanii i zafundować sobie długi rejs jachtem wartym miliony. Wtedy do pierwszych wyznawców św. Łukasza zaczęły docierać podstawowe sprzeczności i kłamstwa, bo gdy ujawniano jego brudne biznesy, to jeszcze był bohaterem prześladowanym przez frustratów i „hejterów”. Dziś dowiedzieliśmy się, że ten pierwszy policjant „pandemiczny” został pozytywnie „wymazany” i co więcej zaraził członków swojej rodziny. O czym świadczy ta doskonała puenta paranoi „pandemicznej” i fałszywego wizerunku św. Łukasza? Możliwości są tylko i wyłącznie dwie.

Pierwsza bardzo charakterystyczna dla polityków i fałszywych ewangelistów, to hipokryzja, Szumowski nie przestrzegał reżimu sanitarnego, którym przez tyle miesięcy szczuł Polaków.

Druga wersja w sposób bezwzględny obnaża cały idiotyzm „strategii walki z wirusem” i ostatecznie rozstrzyga, że w bawełniane szmatki to się można wysmarkać, a nie powstrzymać wirusy.

Obojętnie jaką wersję wydarzeń przyjmiemy, wniosek jest jeden. Szumowski od początku wiedział, że uczestniczy i nakręca paranoję, zarabiał na tym razem z rodziną, a z samej pandemii kpił w żywe oczy, głównie poprzez swoje zachowanie.

Wywróżyłem Szumowskiemu koniec kariery dokładnie w takim najpodlejszym stylu, bo gdy większość czytała w jego oczach miłość do Polski, mnie oczy Szumowskiego mówiły, że jest to człowiek, który nie ma żadnych oporów i pójdzie po trupach do sławy i pieniędzy, nie zatrzyma go nic. Od pierwszych tygodni zawrotnej popularności Szumowskiego, dokładnie to widziałem w jego podkrążonych oczach i nie myliłem się, ale nie tym chcę zakończyć.

Jeśli Szumowski wiedział w czym bierze udział, to wiedzą to wszyscy pozostali, w starym i zrekonstruowanym rządzie i tego PiS nie wybaczę nigdy. https://www.kontrowersje.net/ostateczny_upadek_w_ukasza_ewangelisty_czy_te_oczy_mog_k_ama



Zmieniony ( 29.09.2020. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.