Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 35 gości
S T A R T arrow Energetyka arrow EJ (jądrowa) postęp, przeżytek? arrow Belgowie mają dość atomu
Wednesday 08 July 2020 07:10:03.29.
migawki

 Pielgrzymka 2020. Piesza Międzynarodowa Pielgrzymka Tradycji Katolickiej Warszawa-Jasna Góra

Proszę o gorące modlitwy o zdrowie ks. prof. Stanisława KOCZWARY.

12.07.20 Warszawa  Msza Święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę 

Powiadomiono mnie, że część zwolenników Konfederacji, proponuje "skreślenie obu kandydatów". Jest to wyjątkowo egoistyczna głupota, bo promuje faceta ewidentnie poddanego rozkazom sił zła, kłamstwa. Zapytajcie go: „Kto spalił Jolantę Brzeską”.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Belgowie mają dość atomu Drukuj Email
Wpisał: Beata Traciak   
17.11.2011.

Belgowie mają dość atomu

Beata Traciak http://www.wiadomosci24.pl/artykul/energetyka_belgowie_maja_dosc_atomu_217981-2--1-d.html

W 1966 r. we francuskich Ardenach powstała prototypowa elektrownia nuklearna "Chooz", oparta na reaktorach PWR (ang. Pressurized Water Reactor). Od tego czasu znacząco zmienił się stosunek różnych rządów do energii atomowej.

W odróżnieniu od starszych reaktorów, w PWR stosuje się dwa obiegi wody, co zmniejsza ryzyko wycieku. "Chooz" (postawiona w stan likwidacji w roku 1991) stała się wzorem dla dwu elektrowni atomowych Belgii.

Pierwszą wybudowano w wiosce Doel (prowincja Flandria Wschodnia) w 1974 roku. Budowla zamyka od zachodu system portowy Antwerpii. Druga powstała na południu kraju, w Tihange (k. Huy, prowincja Liege) w 1975 roku.

Posiadają one moc odpowiednio - 2921 i 2770 MW, uzyskiwaną z siedmiu reaktorów. Według różnych źródeł stanowi to od 54 do 62 proc. produkowanej w Belgii energii, którą kraj musi importować z Holandii i Francji.

W roku 1985 roku, tuż przed katastrofą w Czernobylu, obie siłownie zmodernizowano pod kątem poprawy warunków sejsmicznych i innych zagrożeń bezpieczeństwa. Po katastrofie pod Kijowem zarówno społeczeństwo Belgii, jak i Holandii oraz Niemiec zaczęło domagać się zamknięcia obu elektrowni atomowych. Wniosek dotyczył zwłaszcza EA Tihange.
(Za: www.stop-tihange.org).

W Doel i Tihange pracuje około 2 tys. osób, drugie tyle odpowiada za usługi związane z energią jądrową. Daje to ok. 4 tys. pracowników sektora energetyki jądrowej. Za większość produkcji energii atomowej Belgii odpowiada państwowa spółka Electrabel, część koncernu GDF Suez.

Skala INES


Problemem Belgów jest starzenie się samych instalacji. W Doel awarie, określane jako II stopień zagrożenia w skali INES wystąpiły w 1992, 2006 i 2011 roku. W Tihange natomiast, te klasyfikowane jako II stopień, miały miejsce w 2002 i 2005 roku. Dodatkowo wybuchły tam dwa pożary w 1993 i 2001 roku.

Skalę INES utworzono w Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej do oceny skutków awarii w elektrowniach nuklearnych. Najwyższym stopniem skali jest VII stopień zagrożenia (awarie w Czernobylu oraz Fukushimie Daiichi).

Brakuje też kadry - tę kwestię na przykładzie USA i RFN poruszył Kris Taeleman w "Der Spiegel" (21 października 2009 roku). Autor pisał, iż w Stanach Zjednoczonych 40 proc. pracowników przemysłu atomowego przejdzie niebawem na emeryturę, a w ciągu 10 lat zwolni się 26 tys. stanowisk pracy. Tymczasem w samym 2008 roku studia w USA ukończyło zaledwie 841 specjalistów. Stosunek odejść do możliwości zatrudnień jeszcze gorzej wygląda w Niemczech.

Już w roku 2003 roku rząd w Brukseli przyjął ustawę, zakładającą, że w 2015 roku Electrabel rozpocznie stopniowe zamykanie reaktorów w belgijskich elektrowniach jądrowych - wraz z wygaszeniem trzech najstarszych bloków w Doel. Na 2025 rok planuje się wygaszenie pozostałych czterech nowszych reaktorów.

W 2009 roku rząd Hermana Van Rompuya zdecydował o wydłużeniu pracy najstarszych reaktorów do 2025 roku w zamian za dodatkowy podatek. Według Rompuya zamknięcie elektrowni w 2015 roku byłoby zbyt kosztowne.

Po katastrofie w Fukushima Daiichi protesty w Belgii powróciły i 6 partii, które wejdą w skład nowego rządu (francuskojęzyczni i flamandzcy socjaliści, chadecy i liberałowie), postanowiło podtrzymać przyjętą w 2003 roku ustawę, rozpoczynając wygaszanie reaktorów jednak w 2015 roku.

Wobec deficytu energii decyzja rządu Van Rompuya jest opatrzona wieloma warunkami. Uważa się np., iż wygaszanie reaktorów jądrowych musi być poprzedzone analizą wykonalności i kosztów. Nowa Rada Ministrów zaś, w ciągu pół roku od powołania, musi przygotować plan działań, w którym określi, czym zostanie zastąpiona energia z reaktorów w Doel i Tihange.

Związany z Electrabel ekspert Johan Albrecht jest zdania, iż nowa ekipa z Brukseli może nie znajleźć zadowalających rozwiązań zastępczych. Wobec nacisków społecznych i dobrej woli polityków prawdopodobnie uda się je jednak nakreślić.

Porozumienie rządzących Belgią partii wskazuje na rosnącą świadomość obywateli UE. Jeśli przeciwnicy polityczni potrafią znaleźć consensus w tak istotnej sprawie, to istnieje nadzieja, że niebawem w całej cywilizowanej
Europie zamknięte elektrownie jądrowe będą jedynie pomnikiem niezbyt chlubnej przeszłości czasów zbytniej wiary w możliwości techniki.
Źródła:
www.wolnemedia.net
Doel Nuclear Power Station (Wiki)
Chooz Nuclear Power Station (Wiki)

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.