Dobro i Zło, Bóg i Szatan – a polityka USA

Esej na Niedzielę Wielkanocną uznający interwencję Szatana w naszych czasach

GILBERT DOCTOROW 5 kwietnia 2026

paulcraigroberts.org/an-easter-sunday-essay-recognizing-the-intervention-of-satan-in-our-times

Wady osobowości Donalda J. Trumpa są przedmiotem amatorskiej psychologii w mediach masowych od czasu jego pierwszej kampanii prezydenckiej w 2016 roku. Najczęściej omawianą cechą był i jest narcyzm.

Wyszukiwarka AI Google’a mówi o tym następująco:

„Wielu specjalistów zdrowia psychicznego i krytyków publicznie sugerowało, że Donald Trump wykazuje cechy zgodne z narcystycznym zaburzeniem osobowości (NPD), antyspołecznym zaburzeniem osobowości (ASPD) oraz paranoidalnym zaburzeniem osobowości, często ujmując je pod wspólnym określeniem ‘złośliwego narcyzmu’. Twierdzenia te, wysuwane głównie przez psychologów i psychiatrów, wskazują na wzorce wielkościowości, brak empatii, potrzebę podziwu oraz impulsywność.”

Ten obraz Trumpa jest wytworem specjalistów działających w naszej świeckiej kulturze.

Jednak dziś jest Niedziela Wielkanocna i uważam za całkowicie właściwe podejście do tego zagadnienia w chrześcijańskim, binarnym schemacie analitycznym: Dobro i Zło, Bóg i Szatan. Jest to tym bardziej zasadne, że Trump deklaruje poważne traktowanie religii. Kluczowi członkowie jego administracji, jak Marco Rubio i Pete Hegseth, są gorliwymi wierzącymi i publicznie mówią o swojej religii. [ale nie mówią, jakiej?!? Kogo czczą? md]

W tym kontekście, oraz biorąc pod uwagę wielkanocną datę tego przesłania do społeczności, stwierdzam, że Trump i czołowi członkowie jego administracji wyszli wprost z powieści Dostojewskiego Biesy. Są ucieleśnieniem Zła, są opętani przez Szatana w swoim poparciu dla izraelskiego ludobójstwa w Gazie, a teraz także w brutalnej, nieludzkiej przemocy, którą kierują przeciwko narodowi irańskiemu. Słuchając codziennych tyrad Trumpa, jego krwawych gróźb pod adresem Teheranu, trudno uwierzyć, że te słowa wypowiada najwyższy wybrany urzędnik naszego państwa.

I dlatego konkluduję: Hańba Stanom Zjednoczonym, jeśli ten człowiek nie zostanie postawiony w stan oskarżenia i usunięty z urzędu oraz postawiony przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości za zbrodnie wojenne.

Amen