Najbardziej nieprzewidywalny prezydent USA

Najbardziej nieprzewidywalny prezydent USA

25. lipca 2026 Marek Wojcik world-scam/najbardziej-nieprzewidywalny-prezydent-usa

Nieobliczalny, nieprzewidywalny – to chyba są najbardziej trafne przymiotniki opisujące aktualnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki. Gdy słuchamy ekspertów od geopolityki, to słyszymy z reguły opinie, ich własne lub zamówione przez sponsorów, które wskazują na jedną część zachowań Trumpa, na tę która wzmacnia przekazywaną tezę. Niektórzy twierdzą, że jest chory psychicznie.

Po tym, jak opowiadał o wyimaginowanych rozmowach z przywódcami Iranu, nie dziwi mnie takie podejście. Inni uważają, że Trump realizuje skrupulatnie zaplanowaną strategię mającą na celu pozbycie się strupa na głowie USA, czyli drapieżnego państwa okupującego Palestynę.

Podczas przemówienia w Georgii, mężczyzna siedzący za Donaldem Trumpem naśladuje wszystkie jego gesty rękami,
Źródło.

Jeszcze inni, jak na przykład australijska niezależna dziennikarka Caitlin Johnstone w opublikowanym we wtorek artykule uważa, że Trump NIE jest prezydentem niechętnym wojnie. Źródło.

Tylko źli ludzie mogą przejść przez liczne mechanizmy kontroli dostępu do urzędu prezydenta. Aby pomóc w zarządzaniu morderczym imperium napędzanym ludzką krwią, trzeba być psychopatą. Nie wpuszczą cię, dopóki nie upewnią się, że jesteś wystarczająco psychopatyczny, by podołać zadaniu.

Moim zdaniem Donald Trump jest właśnie przykładem błędu w tym systemie. Gdyby tak nie było, to nikt by się nie odważył zorganizować zamachu w Pensylwanii 13 lipca 2024 r. Są tacy, którzy twierdzą, że to był teatrzyk, wyreżyserowany zamach przez ekipę wyborczą Trumpa w celu zwiększenia poparcia wśród wyborców. Śmierć zamachowca można nawet uznać za element scenariusza, jednak ofiara życia odważnego strażaka, który własnym ciałem zasłonił swoich bliskich i został śmiertelnie trafiony kulą przeznaczoną dla Trumpa, daleko wybiega od spektaklu teatralnego.

Mapa przedstawiająca przybliżone lokalizacje: zamachowca Thomasa Matthew Crooksa (kolor czerwony), Donalda Trumpa (kolor czarny) i snajperów Secret Service (kolor niebieski). Źródło.

Jaką rolę odegrał przypadek, a jakie były plany, tego się zapewne nie dowiemy. Także spór o intencje polityki prezydenta nie zostanie szybko rozstrzygnięty. Najczęściej w polityce mamy do czynienia z planowaniem intryg. Jednak przypadek nieraz sprawił politykom psikusa i pokrzyżował pierwotne plany. Bywa też, że taki przypadek wspomagany jest przez przeciwników politycznych, ale tego rodzaju dywagacje do niczego nas nie doprowadzą.

Wielokrotnie pisałem na tym blogu, że oprócz wielkich mocarstw i karłowatych państw terrorystycznych, istnieje inna siła, której nie można przyporządkować jednoznacznie żadnemu państwu ani politycznie, ani geograficznie. Nazywa się ich Deep State, globaliści, oligarchowie lub po prostu bezwzględni przestępcy walczący o wpływ na przemiany globalne tego świata. Dopiero uwzględnienie tych wszystkich sił pozwala lepiej zrozumieć zmiany zachodzące na naszych oczach.

Argument, że Trump mógłby zakończyć wojnę na Ukrainie, wstrzymując wszelką pomoc dla nazistowskiego reżimu w Kijowie, świadczy o braku zrozumienia, na czym polega władza prezydencka w USA. Mógł przecież wstrzymać opłacaną przez Polskę komunikację Starlink dla Ukrainy. Teoretycznie mógł. Praktycznie miałoby to olbrzymi wpływ na losy tej wojny i nie pozbyłby się zarzutów, że to jedynie z winy Trumpa Ukraina nie zdobyła Kremla.

Najpotężniejszy ponoć człowiek świata musi liczyć się z siłami, które mają wpływ na politykę zarówno międzynarodową, jak i militarną oraz ekonomiczną. Trump doskonale wie, dlaczego J. F. Kennedy musiał umrzeć i kto się o to postarał. Podobnie zamach na Charliego Kirka we wrześniu ubiegłego roku, był wyraźnym sygnałem pokazującym granicę wolności wyboru prezydenta USA. Niedawną „naturalną” śmierć podżegacza wojennego Lindseya Grahama, również zaliczyłbym do tej kategorii ostrzeżeń pod adresem Trumpa.

Moim zdaniem jedyny powód, dla którego Trump chciałby wprowadzić pokój, jest jego własny interes polityczny przeplatany ze słynnym już trumpowskim egocentryzmem. Jeśli uda mu się do listopada wprowadzić choćby pozory pokoju na świecie, może liczyć się z większym wsparciem wyborców dla Republikanów.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com