Amerykańskie plany ewakuacyjne
neon24/amerykanskie-plany-ewakuacyjne
Dnia 27 września br. Blogerka Keren Gee z Florydy opublikowała na fb list następującej treści:

Drodzy Muzułmanie:
Moja rodzina i ja postanowiliśmy przeprowadzić się z USA do kraju muzułmańskiego. Jeszcze nie wybraliśmy konkretnego państwa – wciąż porównujemy, gdzie oferują najlepszy pakiet świadczeń.
Wszyscy moi sąsiedzi też chcą przyjechać. I sąsiedzi moich sąsiadów. I wszyscy ich przyjaciele. Oraz przyjaciele ich przyjaciół. Pojawimy się tam milionami, z walizkami i przekonaniem, że wszystko nam się należy.
Jako liczna społeczność chrześcijańska będziemy potrzebować kilku drobnych zmian: prosimy o natychmiastowe rozpoczęcie budowy kościołów. Prawdziwych kościołów, z porządnymi, głośnymi dzwonami – takimi, które słychać aż na rynku.
Będziemy też wymagać, aby wszyscy obchodzili Boże Narodzenie i by raz w roku zamykano niektóre ulice na czas naszych procesji. Możemy chcieć gromadzić się na modlitwę do naszego Wszechmogącego Boga na waszych ulicach, w parkach czy na trawnikach przy meczetach.
Będziemy uciśnioną mniejszością, więc będziecie musieli wykazać się zrozumieniem i dostosować do naszego stylu życia. W każdym supermarkecie i sklepiku rzeźnika musi być dostępna prawdziwa wieprzowina: szynka, chorizo i bekon. Czas więc, byście uruchomili wielkie farmy świń.
Przywozimy też wszystkie nasze psy, więc będziecie musieli zapewnić wybiegi dla psów i tolerować ich obecność – z uśmiechem – gdy będziemy je wyprowadzać przed waszymi meczetami.
Chcemy, aby nasze kobiety mogły bezpiecznie wychodzić same z domu, nosząc szorty i koszulki na ramiączkach. A kiedy jest ładna pogoda, my, mężczyźni, lubimy chodzić bez koszulek. Chcemy też pić alkohol, tańczyć i od czasu do czasu obstawiać wyścigi konne.
Przy okazji: wasze święta religijne są nieco przesadzone; mogą urazić społeczność chrześcijańską, więc bylibyśmy wdzięczni, gdybyście dyskretnie je wyeliminowali. Dzięki.
W szkołach i miejscach pracy nasze dzieci i pracownicy muszą mieć prawo do noszenia dużych krzyży, odmawiania modlitw, jedzenia kanapek z szynką w stołówce i poznawania zasad chrześcijańskich bez narażania się na krytykę. Żądamy również kaplic lub sal modlitwy dla chrześcijan w każdym budynku oraz tłumaczy, ponieważ nie mamy zamiaru uczyć się języka arabskiego.
Jeśli cokolwiek z tego zostanie odrzucone, prosimy o przesłanie listy adresów komisariatów policji, abyśmy mogli zgłosić Was za dyskryminację, chrystianofobię, rasizm i wszystko inne, co nam się nie spodoba.
Jeszcze jedno: jeśli moje dzieci będą protestować lub spalą Waszą flagę z jakiegokolwiek powodu, prosimy o wyrozumiałość. Z pewnością udzielę im bardzo surowej reprymendy.
I na koniec: wszyscy chcemy hojnych zasiłków, darmowych mieszkań, telefonów, darmowego jedzenia i kieszonkowego na czas naszej „integracji”, która potrwa przez trzy pokolenia. Praca jest oczywiście opcjonalna. Bądźcie dla nas cierpliwi – przyzwyczaicie się.
Z góry dziękujemy za Waszą tolerancję i współczucie. W końcu różnorodność to nasza siła!
Z poważaniem,
Bardzo Rozsądny
Patriota Stanów Zjednoczonych Ameryki!