Chorobotwórcza medycyna
17. lipca 2026 Marek Wojcik world-scam/chorobotworcza-medycyna
Wyobraź sobie, że idziesz do mechanika, bo twój samochód wydaje podejrzany, grzechoczący dźwięk. Mechanik mierzy grubość lakieru, stwierdza, że jest za cienka i sprzedaje ci drogą powłokę. Nie obchodzi go, że oś jest złamana – liczy się tylko to, że lakier jest wystarczająco gruby. Dokładnie tak działa konwencjonalne leczenie osteoporozy. Nie wzmacnia kości. Sprawia, że stają się bardziej kruche. Źródło.
Artykuł z tym trafnym cytatem z tkp.at został napisany na podstawie opublikowanej w niedzielę na midwesterndoctor.com analizie: Jak współczesna medycyna sprawiła, że twoje kości stały się kruche. Źródło.
… z danych medycznych wynika obecnie, że dwie trzecie złamań dotyczy osób, które nie cierpią na osteoporozę, co oznacza, że liczba, wokół której zbudowaliśmy całą tę branżę, nie jest liczbą osób, u których faktycznie dochodzi do złamań.
Ależ to przecież jest nieetyczne! Czyżby? Dla współczesnej medycyny etyczne jest wszystko, co przynosi zyski. Ta zasada została opisana i udokumentowana w dwóch artykułach sprzed czterech lat na midwesterndoctor.com:
What Roe vs. Wade Teaches Us About The Importance Of Medical Ethics.
i Modern Medical Ethics and How They Relate to Roe vs. Wade.
Tych artykułów nie tłumaczę, ponieważ osoby tak dociekliwe, żeby to czytać wiedzą, jak sobie z tym problemem poradzić.

Leki hamujące resorpcję kości (w tym bisfosfoniany), stosowane w leczeniu osteoporozy, zniekształcają wyniki badania gęstości kości, zatrzymując martwą tkankę kostną w macierzy kostnej. W normalnych warunkach martwa tkanka kostna powinna zostać usunięta przez ogromny system kanalizacyjny organizmu, czyli układ limfatyczny, jednak leki te spowalniają naturalny proces degradacji kości w organizmie, zmuszając obumierające i martwe komórki kostne do pozostania na swoim miejscu. Osłabia to kości, które ostatecznie zamieniają się w pył, co najczęściej ma miejsce w obrębie biodra lub szczęki.
Ta strategia medyczna nie jest wynikiem pomyłki w wyborze koncepcji. Jest to celowe działanie stosowane od ponad 100 lat. Wystarczy wymienić antybiotyki, leki na zgagę, leki przeciwdepresyjne, beta-blokery (na wysokie ciśnienie krwi), statyny (na cholesterol), tabletki antykoncepcyjne czy leki przeciwbólowe.
Wszystkie te chemiczne trucizny mają wspólną cechę: wytwarzają nowe choroby, niejednokrotnie powodując pogorszenie stanu tych chorób, które ponoć mają leczyć.

To, że od przemysłu farmaceutycznego niekoniecznie możemy oczekiwać samych dobrych rzeczy, nie jest w zasadzie żadnym nowym odkryciem. Jednak skandaliczna i pogardliwa wobec ludzi rola producentów szczepionek w inscenizacji pandemii koronawirusa ogromnie wzmocniła u wielu ludzi krytyczną świadomość wobec „Big Pharma”: i słusznie, jeśli weźmie się pod uwagę na przykład skandal związany z opioidami w Stanach Zjednoczonych: Chciwość koncernów farmaceutycznych doprowadziła setki tysięcy ludzi do uzależnienia od narkotyków poprzez podawanie im opioidów. Wcześniej lek ten był agresywnie reklamowany jako rzekomo nieszkodliwy „panaceum”, mimo że było wiadomo, iż opioidy mają ogromny potencjał uzależniający.
Sokratesowi przypisuje się następujące słowa: „Istnieje medycyna dla wolnych ludzi; tam leczymy za pomocą ducha. Jesteśmy zmaterializowanym duchem. Każda część ciała reaguje na to, do czego służy w całym moim organizmie”.
Najważniejsze jest to, że mogę zdiagnozować każdego człowieka wyłącznie indywidualnie, ponieważ każdy ma swoją własną duszę. Nie ma zdrowia fizycznego poza duszą, a wszystko, co przeżywa dusza, objawia się w ciele.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com