Istotą postu nie jest przestrzeganie formalności, ale prawdziwe nawrócenie.

Logo Fundacji Pro-Prawo do Życia
 Już trzy tysiące lat temu prorocy napominali Izraelitów, że istotą postu nie jest przestrzeganie formalności, ale prawdziwe nawrócenie. Izajasz pisał: „Otóż pościcie wśród waśni i sporów i wśród bicia niegodziwą pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości.”

Dzisiaj kliki polityczne, które opanowały dziedzictwo chrześcijańskiego Zachodu, nawet nie udają, że poszczą. Przypuszczam, że nawet zapomnieli co to słowo oznacza. W swojej pysze oderwali się od rzeczywistości i wydaje im się, że to oni są twórcami zasad moralnych.

90% francuskiej klasy politycznej opowiedziało się za wpisaniem do konstytucji prawa do zabijania dzieci w łonie matki. Parlament Luksemburga właśnie próbuje zrobić to samo.

A w Polsce? 
W Polsce premier nawołuje do wprowadzenia aborcji na życzenie, poprzedni rząd tolerował aborcje nielegalne i poszerzał furtki aborcyjne. Przez ostatnie 20 lat bezbożnicy zmieniali się u władzy z hipokrytami.

Politycy i media polskojęzyczne od dziesięcioleci zajmują się deprawowaniem Polaków i niszczeniem narodu. Media docierają do milionów, a politycy dysponują policją i prokuraturą aby prześladować tych, którzy ośmielają się mówić prawdę. 
Wydaje się, że Izajasz pisał właśnie o nich: „…krwią splamione są wasze dłonie, a palce wasze – zbrodnią. Wasze wargi wypowiadają kłamstwa, a przewrotności szepce wasz język.”

Możemy pomyśleć, że jesteśmy bezsilni wobec ogromu tych kłamstw i przemocy. To pokusa diabelska. 
Pod koniec XIX wieku państwo polskie nie istniało, a naród był rozdarty między zaborców. Matka Boska w Gietrzwałdzie wezwała Polaków do nawrócenia, a naród usłuchał. Nastąpiło odrodzenie moralne, demograficzne, a w konsekwencji polityczne.

Zaczęło się nie od zdemoralizowanych elit politycznych, ale od zwykłych Polaków. Dzisiaj mamy podobną sytuację. Elity polityczne prześcigają się w serwilizmie wobec potęg, które chcą zniszczenia Polski. Ale my wiemy, że Królową Polski jest Najświętsza Maryja Panna, która wspomoże nas. Polska nie upadnie, jeśli będziemy wierni. Wielki Post jest znakomitą okazją, żeby tę wierność okazać i umocnić.

Zderzając się z arogancją polityków i potęgą medialnych monopoli, niezwykle łatwo ulec wspomnianej pokusie bezsilności. Zdemoralizowane elity dokładnie na to liczą – chcą, aby nasza wiara i opór zamknęły się w czterech ścianach prywatnych domów. Tymczasem odrodzenie, które dokonało się po objawieniach w Gietrzwałdzie, nie działo się w ukryciu – w XIX wieku do Gietrzwałdu pielgrzymowały setki tysięcy ludzi, mimo obostrzeń zaborców.

Prawdziwe nawrócenie narodu wymaga publicznego świadectwa.

Zwolennicy aborcji i deprawacji liczą na to, że brak widocznego oporu zostanie odebrany przez społeczeństwo jako milcząca akceptacja dla ich działań. Ich plan zawodzi, gdy wychodzimy w przestrzeń publiczną. Modlitwa, połączona z pokazywaniem prawdy na ulicach miast, budzi sumienia tysięcy przechodniów i daje odwagę milczącej większości. Widok wolontariuszy na ulicach przełamuje bierność społeczeństwa i mobilizuje kolejne osoby do działania w obronie dzieci.

W ten sposób przekuwamy wielkopostną modlitwę w twardy opór społeczny. Właśnie zaczął się marzec. Zaplanowaliśmy na ten miesiąc akcje modlitewne i informacyjne w blisko 100 miastach i miejscowościach Polski.Zdjęcie z publicznego różańca na ulicyAby jednak ten oddolny ruch mógł skutecznie konfrontować się z medialno-politycznym systemem, sam zapał wolontariuszy nie wystarczy. Nasze akcje wymagają środków, organizacji i zaplecza. Pana wielkopostna jałmużna przekłada się tutaj na konkrety:

– utrzymanie stałej logistyki naszych działań (paliwo, dojazdy, transport),
– zakup nowych, wielkoformatowych bannerów, megafonów, głośników, namiotów,
– druk broszur i ulotek,
– szkolenie wolontariuszy,
– kolejne kilometry jazdy furgonetek.
 
Z otrzymywanych od darczyńców środków utrzymujemy w gotowości również nasze centrum prawne, gdyż każde nasze wyjście w przestrzeń publiczną spotyka się z prześladowaniami. Politycy chętnie wykorzystują podległe sobie służby, by cenzurować nasz przekaz i zastraszać wolontariuszy wezwaniami na komendy i procesami sądowymi. Pomoc darczyńców to osłona prawna dla naszych ludzi na ulicy.

Podejmując decyzję o wsparciu, da Pan naszym wolontariuszom do rąk niezbędne narzędzia i zagwarantuje ochronę prawną. W ten zorganizowany sposób, wspólnymi siłami, przeciwstawimy się destrukcji naszego narodu:
WPŁACAM
Konto Fundacji do darowizn: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Z wyrazami szacunku, 
Mariusz DzierżawskiPodpis e-maila: Mariusz Dzierżawski, członek zarządu Fundacji Pro-Prawo do Życia
Fundacja Pro – Prawo do życia
KRS: 0000233080
NIP: 1231051050
REGON: 010083573
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków