Kiedy i dlaczego AI kłamie. O „rehabilitacji weteranów”.

Kiedy AI kłamie

20.09.2026 wolnemedia.net/kiedy-ai-klamie

Informacja, jaka dotarła drogą pantoflową, skłoniła mnie do konieczności weryfikacji. Chodziło o ustalenie obiektu szczególnego znaczenia, związanego z adresem warszawskim – według AI adres nie istnieje, albo budynek jest przeznaczony do rozbiórki. Jednak odmiennie sformułowanie pytanie, przyniosło potwierdzenie kojarzące się paskudnie.

Rzecz idzie o instalowanie na terenie Polski Ukraińców w ośrodkach deklarowanych jako ośrodki wypoczynkowe, które mają stać się miejscami „rehabilitacji weteranów”. Na zdrowy rozum – kraj wysyłający ludzi na wojnę powinien zapewnić im opiekę, skoro przeżyli, ale ponieśli uszczerbek na zdrowiu. Trudno akceptować, że znowu my mamy naprawiać to, co ktoś inny z premedytacją i z wyboru zmarnował.

Ogrom podłości w tej wojnie, jak i bliskowschodniej, podpowiada pytanie, gdzie jeszcze w Polsce są takie „ośrodki rehabilitacyjne” z przeznaczeniem dla weteranów batalionu posługującego się nieco zmodyfikowanymi symbolami podwójnego „S”.

Odpowiedź nadeszła w mig. Rząd, który odmawia, lub ogranicza polskim szpitalom wykonywania pełnego zakresu świadczeń, chwali się łaskawością dla żądań władz ukraińskich na stronie Gov.pl.

Kolejne źródła: DoRzeczy.pl i Kresy.pl, potwierdzają szczegóły roztaczanej szeroko opieki nad Ukraińcami, wymieniając fundację-patrona zwanego „Korpusem Weteranów”, działającego w Warszawie. Placówka powstająca w Warszawie (w rejonie Mokotowa) ma adres ul. Obrzeżnej 7 i „służy jako miejsce wsparcia dla byłych ukraińskich wojskowych oraz członków ich rodzin”. Zatem, adres istnieje i nie jest obiektem przeznaczonym do rozbiórki. „Korpus” w zestawieniu z weteranami, ma znaczenie kwatery głównej.

Źródła potwierdzają, że inicjatywa wiąże się ze środowiskami skupionymi wokół 3. Samodzielnej Brygady Szturmowej oraz dawnego pułku Azow, co w mediach i debacie publicznej wywołało zarówno dyskusje o zasadności pomocy dla weteranów, jak i kontrowersje związane z historią oraz symboliką tych formacji.

Informując o zakresie pomocy, ujawniają się podobne ośrodki, oferujące wsparcie psychologiczne, doradztwo zawodowe (?!) oraz pomoc socjalną dla osób powracających z frontu. Nie ma raczej mowy o inwalidach, operacjach, rekonwalescencji, skoro głównym zakresem działania jest psychologia. Całkowicie podważa deklarowany charakter pomocy fakt współpracy organizacji pozarządowych z tymi ośrodkami, o jakim mówi strona rządowa.

Organizacje pozarządowe przejęły od dawna stery rządzenia Polakami, wnosząc forsowane przez nie ideologiczne ustawy krępujące nowym ładem rządy i samorządy lokalne. Krzycząc o prawach człowieka, odbierają wolność w każdej dziedzinie życia. Rząd afirmując ich rolę skapitulował przed odpowiedzialnością za rozległe szkodnictwo.

Rehabilitacja i inne formy wsparcia?

Prowadzone w Polsce również mniejsze, wyselekcjonowane programy medyczne i rehabilitacyjne dla żołnierzy z Ukrainy, często organizowane są w mniejszych grupach we współpracy z organizacjami pozarządowymi, głosi oficjalna strona.

Kiedy powstawały na Ukrainie laboratoria medyczne, tylko wtajemniczeni wiedzieli, że są to zakłady produkujące broń biologiczną. Jedną z pierwszych istotnych nowin w tej wojnie było przejęcie 27 takich obiektów z dokumentacją. Odkryte w nich zapisy potwierdzały pełną świadomość Amerykanów o nastąpieniu zbrojnej reakcji Rosji, dlatego już od stycznia 2022 roku, likwidowano, bądź wywożono zasoby laboratoriów z Ukrainy.

Kwestią jest więc nie tylko zaistnienie „Korpusu Weteranów” w Warszawie, roztaczającego wyłącznie opiekę nad członkami batalionu Azow, ale kontrola polskich władz nad nimi. Chyba, że ma być odwrotnie.

Skoro o bieżącym stanie państwa posługującego się nazwą własną „Ukraina”, Scott Ritter, w najnowszej wypowiedzi diagnozuje jego kondycję jako „będącego na wymarciu”. Z najnowszych danych z frontu wynika, że straty w ludziach na linii walk, liczone są w kolosalnej dysproporcji 36:1. Po co Polsce pozostałości niechlubnego Azowa, wyglądające na adopcję OUN/UPA. Gorzka ocena Rittera wynika z drastycznie prowadzonej „mobilizacji do walki”, która dosłownie sprowadzona jest do łapanki mężczyzn, a kobiety usiłują bronić ich ( matki, żony, siostry) brutalnie traktowane przez werbowników. Wiedzą one, że wysłanie na front jest gwarantowaną śmiercią. Tym bardziej niejasne jest kim są weterani poddani psycho-zabiegom i dlaczego ośrodki Azowców, rozproszone po naszym kraju leczą ich ze skutków wojny, do kontynuacji której politycy Polaków przekonują. Jakie zawody będą wykonywać po kursie reorientacji ze strzelca wyborowego, czy werbunkowego na …nauczyciela języka ukraińskiego, czy szkoleniowca w klasach, lub szkołach o profilu wojskowym?

Strona sprawdzamto.pl/artykul/2026-09/azow-osrodek-warszawa-korpus-weteranow, opisuje efekty swojej weryfikacji: „Ośrodka nie otwiera ukraiński Azow, a organizacja pozarządowa powiązana z ruchem azowskim. Placówka ma, według zapowiedzi, prowadzić działalność społeczną, nie militarną. Nie znaleźliśmy podstaw do nazwania Korpusu Weteranów organizacją faszystowską”.

Inne miejsca przeznaczone na ten sam cel, to na ogół ośrodki wypoczynkowe, takie jak Mrzeżyno (ośrodek SUS Travel) które gościły w ramach projektów rehabilitacyjnych grupy weteranów, oraz rodzin (228 osób w turnusie). Fundacja „Uniters” z prezes Viktorią Batryn, wspiera ukraińskich weteranów i ich rodziny. Finansującym przedsięwzięcie jest korporacja Lockheed Martin.

„Pobyt w Mrzeżynie nie ogranicza się jednak wyłącznie do rehabilitacji. Uczestnicy aktywnie włączają się także w życie lokalnej społeczności i wydarzenia patriotyczne organizowane w regionie. Już jutro polscy i ukraińscy weterani wspólnie wezmą udział w obchodach 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Trzebiatowie. Później staną również na starcie III Trzebiatowskiego Biegu Pamięci Powstania Warszawskiego” – chwalą się organizatorzy. Czyli z wojny wyszli, by przypominać im inną wojnę; perwersja w rodzaju leczenia alkoholizmu klinem.

Zapomniana prewencja

Od początku trwania wojny, mądrzy wiedzą czym ona skutkuje. Kto na nią godzi się jako brutalną bijatykę międzynarodową, powinien zdawać sobie sprawę, jak uniknięcie wojny na drodze dyplomacji jest racjonalne i nie pochłania ofiar w ludziach, ani ich nie okalecza. Wojna jest wyborem polityków, ale dlaczego pokojowe społeczeństwo państwa sąsiadującego ma ponosić niekończące się koszty bijatyki idiotów?

„Defence 24” informuje w swoich analizach o skali strat zwycięskiej Ukrainy przyznając, jak ogromna jest skala zjawiska. Na Ukrainie liczba żołnierzy z doświadczeniem frontowym szacowana jest na 1,5 do 2 milionów osób, a systemowe wsparcie (w tym leczenie i protezowanie) zmaga się z ogromnym obciążeniem i brakiem wystarczających mocy medycznych.

Eksperci „Defence 24” wskazują na konieczność budowy głębokiego systemu opieki psychologicznej nad żołnierzami cierpiącymi na stres bojowy i traumę wojenną. 
Wokół środowisk weteranów pojawiają się projekty zagraniczne i lokalne (np. zapowiedzi tworzenia placówek wsparcia, lub ośrodków reintegracji), które w przestrzeni publicznej bywają również przedmiotem kontrowersji i debat geopolitycznych.

Tak dzielnie i programowo zagrzewać do atakowania potrafili wcześniej eksperci artykułami, by uzasadniać maczanie palców w skutkach wojennego bagna. Zgodnie z nazwą własną portalu, przydałoby się wydobyć z zapomnienia, że prewencja przynosi dużo lepszy skutek, a jest efektywniejszym mechanizmem obrony.

Po wojennych dokonaniach Azowców, aktualnej polityce polskich speców i ukraińskich, zamiast fałszywego miłosierdzia wobec skutków, do jakich doprowadzili, najwyższa pora na rozmowy o pokoju, by Ukraińcy wrócili do własnych rodzin i domów, by tam doznać błogości życia i odbudowy.

Wydaje się rozbieżny z intencją rehabilitacji, proces integracji weteranów z lokalną społecznością i współobecność polskich weteranów wojskowych misji zagranicznych na tychże turnusach. Wolałabym się mylić, ale suma zjawisk wokół inicjatywy bardziej przypomina szkolenia i wymianę doświadczeń pod chytrym zabiegiem rehabilitacji. Jeśli ktoś działa fałszywie jak zdrajca, kłamie jak zdrajca i wygląda jak zdrajca, to zdrajcą być musi. Wisienką na torcie jest w całym przedsięwzięciu Lockheed Martin, który „przejął” PZL Mielec włączając go w strukturę Sikorsky Aircraft Corporation w 2007 roku. Jego kwaterą główną jest siedziba w Stratford, stanie Connecticut USA. Jaką korzyść miałby plutokrata z rehabilitacji ludzi niezdolnych do zadań?

Przypadkowa zbieżność

Korpus Weteranów jest kolejną wrzutką migracyjną mającą oswoić Polaków z drwiną ekipy rządzącej i upokorzeniem, zarzucając ludowi rzekomy brak poczucia miłosierdzia. Napływ niedawnej fali migrantów w Ceucie zdestabilizował nie tylko lokalną ludność, ale odmienił hiszpańską politykę. Bazy amerykańskie, które nie dały gwarancji bezpieczeństwa krajom arabskim, nie dają także Hiszpanom, dlatego kontyngent w Hiszpanii został zakwalifikowany do redukcji i wyjazdu; podobnie zdecydowano o tym we Włoszech. Tym bardziej, że Izrael rozbrajająco szczerze przyznał, że stał za procederem chaosu w Ceucie.

Osadnicy w Palestynie pojawili się tylko po to, by z gwarancją posiadania broni przejmować pustostany i gospodarstwa po wypędzonych siłą palestyńskich właścicielach, dając tymczasową możność pobytu w obozach dla uchodźców. Uciekający przed wojną obywatele Izraela, starają się głównie zajmować atrakcyjne obiekty wypoczynkowe na Cyprze.

Kto jeszcze nie odkrył, że organizacja pozarządowa działa w sposób niezgodny z wolą społeczeństwa, co więcej – kodeksem karnym przewidującym karę za popieranie, propagowanie symboliki totalitarnej, nadal wierzy w charyzmat postaci filantropa z kręgów producentów broni. Należy tylko współczuć. [ Ale i przeciwdziałać ! md]

Opracowanie: Jola
Na podstawie: Gov.pl, YouTube.com
Źródło: WolneMedia.net