Leon XIV spotkał się z aborcjonistką Patti Smith; przedstawiciel Watykanu podkreślił „wspólną misję” dwojga

Leon XIV spotkał się z aborcjonistką Patti Smith; przedstawiciel Watykanu podkreślił „wspólną misję” dwojga

Date: 2 agosto 2026Author: Uczta Baltazara 1 Commenta

Jednym z najbardziej znanych fragmentów tekstów piosenek Patti Smith jest zdanie: „Jezus umarł za czyjeś grzechy, ale nie za moje”.

31 lipca 2026, papież Leon XIV spotkał się z popierającą aborcję i społeczność LGBT gwiazdą punk rocka, Patti Smith.

Smith, która podobnie jak Leon pochodzi z Chicago, jest piosenkarką, autorką tekstów i poetką, określaną jako „matka chrzestna muzyki punkowej” ze względu na swoją wpływową rolę we wczesnym kształtowaniu się tej sceny muzycznej. Szczyt sławy osiągnęła pod koniec lat ’70 za sprawą swojego największego hitu „Because the Night” – zmysłowej piosenki, w której głosi, że „noc należy do pożądania”. Jednym z jej najbardziej znanych wersów jest: „Jezus umarł za czyjeś grzechy, ale nie za moje”.

Gwiazda rocka nie identyfikuje się z żadną religią. Publicznie opowiadała się za legalną aborcją, twierdząc w 2018 roku, że „ratowanie życia młodych kobiet jest ważniejsze niż jakakolwiek ideologia”. Wyraziła przekonanie, że legalna aborcja, która zabija nienarodzone dzieci, „ratuje życie” matek, zapobiegając ich śmierci w wyniku samodzielnego przeprowadzania aborcji. W 2022 roku Smith nazwała uchylenie przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzeczenia w sprawie Roe przeciwko Wade „strasznym” i stwierdziła, że złamało jej to serce.

W 2014 roku, Smith została zaproszona przez papieża Franciszka do występu na świątecznym koncercie w Watykanie, a w 2021 roku wystąpiła tam ponownie.

Ojciec Antonio Spadaro, podsekretarz watykańskiego Dykasterium ds. Kultury i Edukacji, stwierdził, że podczas spotkania Smith z papieżem Leonem „zapaliła się iskra”.

«Kiedy te drzwi się otworzyły, coś się wydarzyło… iskra, niepozbawiona „efektownych momentów”, ale także poczucie głębokiego wzruszenia i misji w tym trudnym świecie. Dwoje Amerykanów, dwoje z Chicago, dwie wybitne postacie, które są głosami nadziei dla podzielonego świata: „kapłanka” rocka @PattiSmith, jak ją nazywają, oraz Ojciec Święty #Papa Leone. To była długa audiencja, która przypominała rozmowę między dwojgiem ludzi, którzy odkrywają, że są starymi przyjaciółmi i dzielą się wspomnieniami złożonymi ze słów i muzyki, marzeń, wizji oraz nadziei z przeszłości i teraźniejszości».

===============================

Antonio Spadaro @antoniospadaro

Kiedy ta drzwi się otworzyły, stało się coś… iskra niepozbawiona „scenek”, ale także głębokie wzruszenie i poczucie misji w tym trudnym świecie. Dwóch Amerykanów, dwóch z Chicago, dwie niezwykle ważne postacie, które są głosami nadziei dla podzielonego świata: „kapłanka” rocka @PattiSmith , jak ją nazywają, i Ojciec Święty #PapaLeone. Długa audiencja, która była jak rozmowa między dwiema osobami, które odkrywają, że są starymi przyjaciółmi i dzielą wspomnienia pełne słów i muzyki, marzeń, wizji i nadziei wczoraj i dziś.

Oceń to tłumaczenie:

Zdjęcie

Ostatnia zmiana:

==========================================================

Redaktor naczelny serwisu LifeSiteNews, John-Henry Westen, zwrócił uwagę na fakt, że Leon znalazł czas na spotkanie z „matką chrzestną punka”, ale „nie mógł spotkać się z Bractwem św. Piusa X”.

================================================

John-Henry Westen @JhWesten

Tego ranka Leon XIV spotkał się z „Matką Chrzestną Punk”, otwartą zwolenniczką aborcji i praw LGBT Patti Lee Smith. A nie mógł spotkać się z SSPX. W 2022 roku nazwała obalenie przez Sąd Najwyższy USA wyroku Roe v. Wade „okropnym” i powiedziała, że złamało to jej serce.

Zdjęcie

Ostatnia zmiana:

https://youtube.com/watch?v=CI8Y6qAmMsQ%3Fversion%3D3%26rel%3D1%26showsearch%3D0%26showinfo%3D1%26iv_load_policy%3D1%26fs%3D1%26hl%3Dit%26autohide%3D2%26wmode%3Dtransparent

INFO: lifesitenews/pope-leo-meets-pro-abortion-singer-patti-smith-as-vatican-official-hails-shared-mission

vaticannews.va/it/papa/news/papa-leone-xiv-udienza-patti-smith

…….

Patti Smith miała oddać swoją córkę do adopcji zastrzegając, by nie została wychowana w wierze katolickiej, a teraz została przyjęta przez papieża

To nie pierwszy raz, kiedy „matka chrzestna punka” udaje się do Watykanu. Pamiętamy ją bowiem z placu św. Piotra, gdzie podawała rękę świeżo wybranemu papieżowi Franciszkowi. Ta Amerykanka – co nam szczególnie utkwiło w pamięci – miała taki dziwny kozi wyraz twarzy…

Oto została zaproszona do występu na koncercie bożonarodzeniowym w Watykanie w 2014 roku. Kolejne zaproszenie do występu w tym mieście-państwie otrzymała w 2021 roku. today.com/popculture/pope-francis-invites-patti-smith-perform-vatican-christmas-concert

Zauważmy, że Smith nie jest, jak być może sądzi większość ludzi, odstępczynią. Nie należy do grona typowych dziewcząt wychowanych w katolickiej Ameryce, które w pewnym momencie zbaczają z drogi, stając się aktorkami, gwiazdami porno, piosenkarkami lub innymi przedstawicielkami społeczeństwa rozkładu moralnego. Rodzina Smith należy do… Świadków Jehowy.

Zainteresowanie koncepcjami katolickimi wydaje się zatem w pewnym sensie wynikać z preferencji estetycznych. Podają, że interesowała się historią świętych, a zwłaszcza św. Franciszkiem, postrzeganym przez nią nie inaczej jak świętym ekologiem – oczywiście. Widzicie ją, nawet na powyższym zdjęciu, z pięknym franciszkańskim symbolem Tau na szyi.

Obecnie przypomniano inne niepokojące, odniesienie. Smith miała podobno przywitać się z Leone’em, mówiąc „hi, hi”, czyli „cześć, cześć”. Jest to wyrażenie, którego użyła w mało znanej piosence, od której pochodzi tytuł jednego z jej najsłynniejszych albumów, *Wave*. „Hi, hi” stanowiło początek wyimaginowanej rozmowy między piosenkarką a Janem Pawłem I – Albino Lucianim, którego pontyfikat trwał tak krótko, jak czas nagrywania płyty, i który już nie żył, gdy ten złowieszczy utwór został nagrany. Krótko mówiąc, Smith zwraca się do żyjącego papieża w taki sam sposób, w jak zwracała się do papieża zmarłego.

Inne, co najmniej dziwne odwołanie można znaleźć w piosence „Dancing Barefoot. Utwór ten jest rzekomo dedykowany kobietom, a w szczególności kochance Amedeo Modiglianiego, Jeanne Hébuterne (1898–1922), która popełniła samobójstwo w ósmym miesiącu ciąży, zaledwie dwa dni po śmierci Modiglianiego. Piosenka kończy się fragmentem recytacyjnym, którego ostatnie słowa brzmią: „blessed among women”, czyli „błogosławiona wśród kobiet”. Pozostawiamy czytelnikowi ocenę owego maryjnego odniesienia osadzonego w tymże makabrycznym kontekście.

Środowisko, z którego wywodzi się Smith jest naprawdę przerażające. Wielu zapomina, że jej kariera rozpoczęła się wraz z karierą jej partnera, fotografa Roberta Mapplethorpe’a (1946–1989), z którym – jak sama twierdzi – dzieliła lata miłości i ubóstwa w Nowym Jorku pod koniec lat sześćdziesiątych. Mapplethorpe dorastał w katolickiej rodzinie w parafii w Nowym Jorku. Jako artysta zaczynał od sprzedaży biżuterii o tematyce religijnej, a wraz ze swoją dziewczyną znalazł się w środowisku kulturalnym, w którym królowała „Factory” Andy’ego Warhola. Mówi się, że on i Smith uważali się nawzajem za swoje „muzy”.

Później, gdy został fotografem, nastąpił przełom. Jego zdjęcia sprawiają, że do dziś cieszy się ogromną sławą, ale patrząc na nie, można się zastanawiać, co ma z tym wszystkim wspólnego Patti, skoro nie da się ich nawet nazwać „homoerotycznymi”: są to zdjęcia przedstawiające brutalną homoseksualną pornografię (do tego stopnia, że w słynnym przypadku brytyjska policja zażądała usunięcia niektórych stron z jego książki dostępnej w bibliotece), zdjęcia, które budzą odrazę i które, jak piszą niektórzy historycy sztuki, a także internetowa encyklopedia, „dokumentują i analizują subkulturę męskiego BDSM w Nowym Jorku na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych”.

Rozpowszechniona wersja głosi, że gdy Mapplethorpe uświadomił sobie swoją orientację, związek miłosny ze Smith zakończył się, przekształcając się w przyjaźń, która trwała aż do jego śmierci w 1989 roku, spowodowanej AIDS-em.

Natomiast w nieautoryzowanej biografii, która ukazała się pod koniec lat dziewięćdziesiątych zatytułowanej „Patti Smith: An Unauthorized Biography”, jej autor Victor Bockris wspomina o pierwszej córce, którą piosenkarka urodziła w wieku dwudziestu lat w Pensylwanii, na krótko przed przeprowadzką do Nowego Jorku i poznaniem Mapplethorpe’a. Patti miała wtedy oddać dziewczynkę do adopcji, z jedynym zastrzeżeniem, że nie powinna być wychowywana w wierze katolickiej.

Nie potrafimy powiedzieć nic więcej na temat owej dziwnej historii, poza tym, że pozostajemy zdruzgotani kolejnym „wstrzyknięciem” Patti Smith w samo serce chrześcijaństwa. Nie widać u niej żadnej skruchy w żadnej sprawie, a mimo to papież rzymski ściska jej dłoń, uśmiecha się do niej, poświęca jej czas, czyli promuje wśród wiernych katolików jej życiowe i pseudo-artystyczne przesłanie.

Sytuacja jest więc jasna: Patti Smith do środka Kościoła Katolickiego – katolicy na zewnątrz, FSSPX na zewnątrz, a w diecezjach i parafiach panuje atmosfera terroru; w zeszłym tygodniu w różnych częściach Włoch wygłoszono homilie zapowiadające ekskomunikę wiernych związanych z Bractwem – czyli tych, którzy zamiast słuchać Patti Smith, pragną pozostać katolikami.

Mamy więc do czynienia z całkowitym obaleniem wartości, z dość wyraźnymi elementami parodii i satanizmu. Oto dzisiejszy Watykan. To właśnie z tym będziemy walczyć, dopóki nie zostanie przywrócony porządek Pana naszego Jezusa Chrystusa.

INFO: renovatio21.com/patti-smith-avrebbe-dato-in-adozione-sua-figlia-con-la-promessa-che-non-fosse-cresciuta-cattolica-ora-e-accolta-dal-papa