Ta sama szaja “pachamamistów” i zboczeńców…

Ta sama szaja “pachamamistów” i zboczeńców…

Date: 5 settembre 2026 Author: Uczta Baltazara babylonianempire/ta-sama-szaja-pachamamistow-i-zboczencow

Jeszcze o przypadku «Lute» i jego aspektach mających bezpośredni związek z Prevostem

Tak zwana sprawa «Lute» (przydomek księdza Eleuterio Vásqueza Gonzáleza, proboszcza diecezji Chiclayo w Peru) nadal budzi kontrowersje i to nie tylko w Kościele. Vásquez został oskarżony o molestowanie seksualne trzech nieletnich sióstr, które miał zabrać ze sobą na noc do rezydencji parafialnej w górach. Zarzuty zostały zgłoszone bezpośrednio ówczesnemu biskupowi Chiclayo, Robertowi Francisowi Prevostowi – obecnemu papieżowi Leonowi XIV. W listopadzie 2025 r., Watykan udzielił księdzu Lute zwolnienia ze stanu duchownego (co było przysługą, a nie karą). Natomiast adwokat reprezentujący ofiary, ksiądz i kanonista Ricardo Coronado Arrascue, został pozbawiony uprawnień do prowadzenia ich sprawy.

Kiedy ofiary, którym pomagał Coronado, w lipcu 2024 r. złożyły formalny wniosek o wgląd do akt sprawy «Lute», Peruwiańska Konferencja Biskupów odpowiedziała komunikatem, w którym ogłosiła, że Coronado „nie może otrzymać zgody na pełnienie funkcji adwokata kościelnego”  i zakazała mu prowadzenia spraw kanonicznych.

Aby uzasadnić ten środek, komunikat, wydany po posiedzeniu plenarnym biskupów peruwiańskich, powoływał się na kanon 1483 Kodeksu Prawa Kanonicznego. Tyle że konferencje biskupów nie mają uprawnień do pozbawiania adwokatów uprawnień. Znajdujemy się zatem w sytuacji, w której organ pozbawiony kompetencji sądowych wydał publiczne oświadczenie skierowane przeciwko adwokatowi ofiar nadużyć.

Peruwiańscy biskupi pozbawili Coronado uprawnień na podstawie zarzutów wobec niego, opartych zasadniczo na zeznaniach osoby dorosłej, oznaczonej inicjałami M.V.T., która opowiedziała o spotkaniu o charakterze intymnym z Coronado w Limie oraz o ich obscenicznych rozmowach w mediach społecznościowych. Coronado wyjaśnia jednak, że: “Spotkanie z M.V.T. nie miało w żadnym sensie charakteru intymnego”. „Było to spotkanie w charakterze prywatnym. W relacji przedstawionej przez tę osobę pod kierunkiem Prevosta sugeruje się, że żyłem w konkubinacie”. W Limie toczy się obecnie proces o zniesławienie przeciwko M.V.T.

W grudniu 2024 roku Coronado otrzymał zawiadomienie o zwolnieniu go ze stanu duchownego na mocy dekretu papieskiego, ale dokument ten zawierał nieprawidłowość: nie był opatrzony własnoręcznym podpisem Franciszka.

W tamtym okresie, gdy papież był osłabiony fizycznie i psychicznie, wiele mówiono o decyzjach przypisywanych papieżowi, podejmowanych jednak w sposób co najmniej niejasny. Sprawa Coronado wpisuje się w ten właśnie klimat: sankcja nałożona na niego została „sfabrykowana”, by ukarać go za to, że poprosił o wgląd w akta «Lute». W międzyczasie, nikt w Kościele nie zadbał o to, by zapewnić ofiarom innego prawnika specjalizującego się w prawie kanonicznym.

Łączenie tych dwóch środków w jedną kategorię byłoby jednak mylące, tak jakby chodziło jedynie o dysproporcję w surowości: sposób potraktowania Lute’a i Coronado nie jest porównywalny, ponieważ wynika z dwóch różnych logik. Zwolnienie udzielone pierwszemu miało na celu zamknięcie sprawy; zaciekłość wobec drugiego miała na celu zapobieżenie jej wszczęciu. Niezwykle surowe środki podjęte wobec kanonisty, pozbawienie uprawnień orzeczone przez organ, który nie miał do tego uprawnień, a cztery miesiące później – wydalenie go ze stanu duchownego na mocy dekretu pozbawionego własnoręcznego podpisu papieża – służyły ostatecznie awansowi Prevosta na tron piotrowy: trzeba było w porę usunąć jedyną osobę, która za pomocą środków prawnych była w stanie ujawnić sprawę dotyczącą Chiclayo.

W tym miejscu należy odrzucić pocieszającą interpretację, która krąży również w kręgach krytycznych: tę, zgodnie z którą inne osoby miałyby wykorzystać wątpliwą kondycję Bergoglio, by bez jego wiedzy manipulować mechanizmami wymiaru sprawiedliwości kościelnej. Nie jest to prawdą. Bergoglio miał przygotować swojego następcę i usunąć wszelkie przeszkody stojące na drodze tego planu i uczynił to z trzeźwością umysłu, która charakteryzowała go do samego końca. Przypisywanie chorobie tego, co było w rzeczywistości celowym aktem sprawowania władzy, oznacza uznanie stanu niezdolności za okoliczność łagodzącą właśnie tam, gdzie ujawnia się premedytacja.

Niedawno dowiedzieliśmy się również, że obecny sekretarz osobisty Leona XIV, ksiądz Edgard Rimaycuna, był uczniem ojca Eleuterio Vásqueza. Informacja ta znajduje się w książce „El pastor y los lobos” autorstwa Santiago Roncagliolo, będącą hołdem dla Leona XIV. To odkrycie umieszcza zatem najbliższego współpracownika papieża w kręgu Lute.

Jeśli chodzi o Rimaycunę, pojawiły się nowe informacje. Przyszły sekretarz Leona XIV jeszcze tego samego dnia, w którym Peruwiańska Konferencja Biskupów opublikowała oświadczenie, udostępnił na Facebooku komunikat biskupów dotyczący adwokata Ricardo Coronado. „Aby być na bieżąco” – skomentował Rimaycuna. infovaticana/rimaycuna-supported-on-its-social-media-the-coup-that-left-the-victims-of-lute-without-a-lawyer

W tamtym okresie Rimaycuna przebywał we Włoszech już od prawie roku: opuścił Chiclayo w październiku 2023 r., aby dołączyć do świty ówczesnego kardynała Roberta Prevosta, prefekta Dykasterii ds. Biskupów. A po wyborze Prevosta na papieża Leona XIV, 8 maja 2025 r. został mianowany jego osobistym sekretarzem, a w listopadzie 2025 r. kapelanem Jego Świątobliwości.

Rimaycuna odprawił swoją pierwszą mszę w 2014 r. w parafii San José Obrero de La Victoria, gdzie Lute był proboszczem i gdzie ofiary umiejscawiają część zgłoszonych zdarzeń.

W liście z października 2025 roku, Ricardo Coronado broni się przed zarzutami i przypomina, że śledztwo przeciwko niemu prowadził właśnie ówczesny biskup Prevost, pełniący funkcję przewodniczącego peruwiańskiej komisji biskupiej ds. przyjmowania zgłoszeń ofiar nadużyć. infovaticana/clarification-note-from-ricardo-coronado-prevost-directed-the-investigation-against-me

W grudniu 2023 r. diecezja Chiclayo odrzuciła wszystkie zarzuty, stwierdzając, że Prevost osobiście spotkał się z ofiarami, wszczął dochodzenie kanoniczne i regularnie przesyłał jego wyniki do Dykasterii ds. Doktryny Wiary.

Pozostaje jeszcze jeden element, który mówi więcej niż wiele analiz. Teza, zgodnie z którą zwolnienie ze stanu duchownego powoduje wygaśnięcie postępowania karnego kanonicznego – czyli teza, która pozwoliła zamknąć sprawę Lute bez ustalenia faktów i bez zadośćuczynienia – nie jest improwizacją tego czy innego delegata. Ma ona swojego autora i swoją doktrynę: chodzi o prałata Jordiego Bertomeu Farnósa, urzędnika Dykasterii ds. Doktryny Wiary i papieskiego komisarza ds. sprawy wspólnoty Sodalitium Christianae Vitae, który sformułował tę tezę na piśmie w 2021 roku w czasopiśmie „Ius Canonicum” Uniwersytetu w Navarrze, wyraźnie stwierdzając, że tego rodzaju decyzja przerywa toczące się dochodzenie lub proces bez wyciągnięcia jakichkolwiek wniosków wobec oskarżonego, oraz uzasadniając ją w imię bonum commune. revistas.unav.edu/index.php/ius-canonicum/article

revistas.unav.edu/index.php/ius-canonicum

No cóż: to właśnie ten sam prałat Bertomeu był urzędnikiem Dykasterii ds. Doktryny Wiary, którego 13 sierpnia tego roku sfilmowano w Cusco, kiedy podczas spotkania kościelnego określanego jako etap przygotowawczy do podróży Leona do Peru, z wykalkulowaną powagą składał w ramach „ofiary dla ziemi”, czyli rytualnej ofiary dla pachamamy, swoje liście koki https://www.hoyenlaiglesia.org/p/jordi-bertomeu-y-la-pachamama. Oficjalna relacja serwisu Vatican News, która co prawda umieściła to wydarzenie w kontekście przygotowań do papieskiej podróży, pominęła zarówno samą ceremonię, jak i obecność Bertomeu.

Nie jest to jednak błahostką ani epizodem drugoplanowym. To dokładny obraz kryzysu Kościoła, przez który przechodzimy: ten sam duchowny, który opracowuje doktrynę, na mocy której oskarżony o molestowanie trzech nieletnich sióstr wychodzi z postępowania bez wyroku, publicznie oddaje cześć piekielnemu bożkowi.

Te dwa fakty nie są od siebie niezależne i naiwnością byłoby traktować je jako takie. Wiara i sprawiedliwość istnieją razem lub upadają razem: ten, kto oddaje cześć ziemi, nie będzie miał skrupułów, by odmówić ofiarom chleba prawdy, ponieważ już odmówił Bogu tego, co należy się wyłącznie Bogu. Kiedy kult Żywego i Prawdziwego Boga ulega zepsuciu i zastępuje go akt bałwochwalstwa i przesądu, prawo staje się narzędziem w rękach rządzących, a Świątynia, pozbawiona swojego Boskiego Gościa, sprowadza się do urzędu, w którym archiwizuje się sprawy. Nie stanowi to jednak problemu dla tego, kto zaledwie kilka dni temu wezwał do nawrócenia się (sic !!!) na ideologię ekologiczną (1 września 2026, Prevost odprawił mszę św. w intencji Opieki nad Stworzeniem w Ogrodzie Matki Boskiej z Borgo „Laudato si’”, znajdującym się w Ogrodach Papieskich w Castel Gandolfo. vaticannews.va/papa-leone-messa-custodia-creato-borgo-laudato-si l)

INFO: aldomariavalli.it/il-caso-lute-e-tutti-i-suoi-risvolti-che-toccano-prevost-da-vicino