Czy w Lutoryżu pod Rzeszowem prowadzono eksperymenty medyczne na dzieciach?

Wstrząsające odkrycie pod Rzeszowem.


Fundacja Pro-Prawo do Życia Dzień dobry Panie Mirosławie. Do wstrząsającego odkrycia doszło kilka dni temu w Lutoryżu pod Rzeszowem. 

57-letnia lekarka zakopała na swojej działce zwłoki kilkudziesięciu dzieci. Służby pracowały na miejscu kilka dni. Dotychczas odkryto 34 ciała.

Kobieta, która pracowała w kilku szpitalach w Rzeszowie, a ostatnio miała być zatrudniona również w Zamościu, została zatrzymana, a prokuratura analizuje możliwe wersje wydarzeń. 

Nie wiemy co dokładnie działo się w Lutoryżu, ale prawdopodobne są dwie, być może powiązane ze sobą sytuacje:

1) Dokonywano masowych, nielegalnych aborcji. W szpitalach na Podkarpaciu oficjalnie prawie nie przeprowadza się aborcji. Możliwe, że próbowano zatuszować dokonujące się zbiorowe dzieciobójstwo.

2) Prowadzono eksperymenty medyczne na dzieciach. Zatrzymana lekarka specjalizowała się m.in. w badaniach tkanek i narządów. Nasza Fundacja od lat informuje opinię publiczną w Polsce, że abortowane dzieci to jeden z głównych „surowców” branży medycznej i farmaceutycznej, a organy wycinane żywym jeszcze dzieciom urodzonym w wyniku aborcji służą do badań nad lekami, szczepionkami i kosmetykami (warto przeczytać nasz raport na ten temat).

Zwraca uwagę również fakt, że aktywistki aborcyjne, które namawiają Polki do aborcji, w swoich poradnikach doradzają, aby po zamordowaniu dziecka pozbyć się jego ciała, a jednym z najlepszych sposobów na ukrycie zwłok ma być zakopanie ich w ogrodzie. Lekarka z Lutoryża „wpadła” ponieważ sprzedała działkę, a nowy właściciel odkrył ciała dzieci w trakcie prac budowlanych.

Takie są właśnie konsekwencje aborcyjnej propagandy, ideologii i mentalności, zgodnie z którą dziecko w łonie matki nie jest człowiekiem tylko „pasożytem”, którego należy pozbyć się z organizmu jak „odpadu medycznego”.

To również konsekwencje braku karalności za dzieciobójstwo prenatalne oraz pomocnictwo w tym procederze i rezultat odrzucenia w latach 2011-2023 wszystkich obywatelskich projektów „Stop aborcji”, pod którymi nasza Fundacja zebrała kilka milionów podpisów poparcia Polaków. Projekty te zakładały nie tylko zakaz aborcji, ale również wprowadzenie w Polsce skutecznych mechanizmów karalności za zabicie poczętego dziecka.

Dlatego walczymy dalej, aby powstrzymać aborcję i ratować dzieci. Ta walka rozgrywa się obecnie przede wszystkim na płaszczyźnie świadomości i sumień Polaków. Chcemy sprawić, aby aborcja stała się dla naszego społeczeństwa czymś nie do pomyślenia.  Na nadchodzący tydzień zaplanowaliśmy uliczne akcje informacyjne oraz publiczne różańce w intencji odnowy moralnej Polski i powstrzymania aborcji w 20 miastach i miejscowościach.
Chcemy być m.in. w: Dynowie, Koszalinie, Lublinie, Puławach, Wieliczce, Zabrzu, Dęblinie, Ełku, Szamotułach, Włocławku, Słomnikach, Łomży, Bielsko-Białej, Łańcucie, Zgierzu, Strykowie, Poznaniu, Gorzowie Wielkopolskim, Białymstoku, Kielcach.

Jeżeli chce Pan, żebyśmy tam dotarli, proszę nam pomóc.

Nasi wolontariusze są w gotowości do działania – wyjazdu w teren, rozstawienia akcji na ulicach, rozmawiania z przechodniami, rozdawania ulotek i broszur, pokazywania bannerów, emitowania nagrań informacyjnych z megafonów. To jest nasza część.

Pan może umożliwić wolontariuszom organizację tych akcji. Paliwo, transport, druk materiałów, bannery, megafony, namioty, kamery oraz ochrona prawna przed pozwami, procesami i przesłuchaniami – to wszystko przy kilkudziesięciu akcjach tygodniowo sumuje się w realny budżet, który musi zostać zapewniony zanim wolontariusze wyjdą na ulice.

Każde miejsce, w którym stoimy, to kolejne wyraźne, głośne, publiczne świadectwo – że sprawa aborcji nie znika, nie milknie, nie odpuszcza.

Niedawno informowaliśmy o księdzu, który podszedł do naszych wolontariuszy w trakcie akcji ulicznej i powiedział, że z konfesjonału wie, ile dzieci przed aborcją uratowały nasze akcje w tym konkretnym miejscu. Nie wiemy, kto w ciągu nadchodzącego tygodnia zmieni zdanie o aborcji pod wpływem naszych akcji. Wiemy jednak, że jeśli nas nie będzie, na pewno nie zmieni go nikt.

Dlatego liczę na Pana pomoc i zaangażowanie w organizację planowanych akcji. WPŁACAM Konto Fundacji do darowizn:79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Z wyrazami szacunku, 

Mariusz DzierżawskiPodpis e-maila: Mariusz Dzierżawski, członek zarządu Fundacji Pro-Prawo do Życia
Fundacja Pro – Prawo do życia KRS: 0000233080
NIP: 1231051050
REGON: 010083573
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków

Makabra w Lutoryżu! Czy to cmentarzysko ofiar aborcji?

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Jestem głęboko wstrząśnięta wydarzeniami w Lutoryżu . W tej miejscowości pod Rzeszowem, na terenie prywatnej posesji, nowi właściciele dokonali makabrycznego odkrycia. Podczas prac ziemnych wykopali ciała nienarodzonych dzieci. Służby wciąż pracują na miejscu, a media mówią już o odnalezieniu kilkudziesięciu ciał – niektóre źródła podają, że to 50 lub nawet 100 ciał.

Policja zatrzymała w tej sprawie rzeszowską lekarkę-patomorfolog. Magdalena H. była właścicielką tej działki przez krótki czas, nie więcej niż dwa lata – do początku bieżącego roku. Trzeba zatem głośno zadać kluczowe pytania: czy Lutoryż stał się miejscem masowego ukrywania szczątków dzieci z aborcji?

Dlaczego w tej sprawie od razu narzuca się wątek aborcji? Wskazuje na niego kilka szczegółów, które trzeba podkreślić.

Po pierwsze – naturalne poronienia zdarzają się najczęściej na wczesnych etapach ciąży. Ciałko dziecka jest wtedy niewielkie, a na pewno nie ma wykształconych kości – tymczasem komunikaty Policji z Lutoryża mówią o odnalezieniu szkieletów nienarodzonych dzieci. Ten opis pasuje bardziej do dzieci, które zostały zabite celowo po 20. tygodniu życia płodowego.

Po drugie – w ciągu ostatnich lat legalne aborcje w szpitalach na całym Podkarpaciu to od 2 do 5 przypadków rocznie. Skąd więc w jednym miejscu wzięło się kilkadziesiąt, a może nawet sto ciał dzieci? I to dużych dzieci – takich, które rzadko pochodzą z naturalnych poronień, raczej z późnych aborcji…

Po trzecie – sposób ukrycia zwłok przypomina instruktaż, jakiego nielegalne siatki aborcyjne udzielają kobietom w sieci: „po aborcji zakop płód w ogródku, ukryj go w ziemi”.

Po czwarte – w wypowiedziach Magdaleny H. widać skrajną pogardę dla tych dzieci. Mówi ona o „odpadach medycznych” – że składowała je na działce i nie widzi problemu. Nie wykazuje absolutnie żadnej refleksji wobec faktu, że szczątkom ludzi należy się godny pochówek.

Po piąte – internauci znaleźli już profile Magdaleny H. w mediach społecznościowych, a to, co udostępniała i jak się przedstawiała, wskazuje, że była przyjazna radykalnym lewicowym ideologiom.

Po sieci krąży m.in. jej zdjęcie, na którym wspiera WOŚP i Owsiaka (zwolenników aborcji), ma też przy sobie emblematy z sześciokolorową tęczą LGBT.

Tak działa państwo, w którym na aborcję przymyka się oko – niech się ona dzieje, byle po cichu. Potem oficjalne statystyki mówią o pojedynczych aborcjach, podczas gdy pod ziemią, na prywatnych posesjach, odkrywa się masowe groby nienarodzonych dzieci. Gdy ideologia zabijania wnika do gabinetów lekarskich, ludzkie życie przestaje mieć jakąkolwiek wartość, stając się w oczach medyków jedynie problemem – do pozbycia się i zatarcia śladów.

Fundacja Życie i Rodzina stoi na stanowisku, że Policja i Prokuratura nie mogą ograniczyć się wyłącznie do zarzutów zbezczeszczenia zwłok czy nielegalnego składowania odpadów. Tropy w tej sprawie wiodą prosto do przestępców aborcyjnych – prawdopodobnie działających w najbliższej okolicy.

Zatrzymana Magdalena H. mogła albo współpracować z przestępcami aborcyjnymi, albo nawet sama pokątnie zabijać dzieci. Aby zrobić nielegalną aborcję, nie trzeba w ogóle być ginekologiem. Skoro robią to aborterki bez żadnego przeszkolenia medycznego, tym bardziej mogła zrobić to lekarka, nawet innej specjalności.

Jeśli wątek aborcji zostanie pominięty w śledztwie, prawda o losie tych dzieci może już nigdy nie ujrzeć światła dziennego.

Patrzymy na ręce Prokuraturze i Policji. Będziemy monitorować tę sprawę i dawać znać, co zrobią śledczy.

Każde dziecko jest bezcennym darem. Żadne nie powinno kończyć tak jak dzieci znalezione w Lutoryżu.

Z wyrazami szacunku,

Kaja Godek Kaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl