Czy Mieszko R. trafi do więzienia? Finał głośnego zabójstwa na Uniwersytecie Warszawskim???
Jolanta Ojczyk 27 sierpnia 2026, businessinsider/mieszko-r-przed-sadem-za-brutalne-morderstwo-na-uniwersytecie-warszawskim-prokuratura
W piątek 28 sierpnia sąd może zdecydować o losie Mieszka R., który jest oskarżony o brutalne morderstwo. Prokuratura zawnioskowała o umorzenie postępowania.
W piątek 28 sierpnia w specjalnie zabezpieczonej sali, w której sądzeni byli najbardziej niebezpieczni przestępcy i członkowie mafii, sąd będzie rozpatrywał z udziałem Mieszka R. wniosek prokuratury o umorzenie postępowania.
Dlaczego prokuratura wnioskuje o umorzenie?
To efekt opinii biegłych psychiatrów, którzy stwierdzili, że 22-letni Mieszko R. w chwili ataku na portierkę był niepoczytalny.
[Świadome, celowe ominięcie rzeczywistości, tak „biegłych”, jak i sądu: To zapewne była zbrodnia satanistów. Były przecież donosy, relacje o loży satanistów na Uniwersytecie Warszawskim. md]
Zgodnie zaś z art. 31 par. 1 Kodeksu karnego w przypadku stwierdzenia niepoczytalności sprawca nie ponosi odpowiedzialności karnej za popełniony czyn. Sąd nie może skazać go na karę więzienia ani na inną karę przewidzianą w Kodeksie karnym. Sąd może tylko zastosować środki zabezpieczające, takie jak umieszczenie w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.
Według Prokuratury Okręgowej w Warszawie w przypadku Mieszka R. zachodzą warunki art. 31 par. 1 k.k., czyli pełna niepoczytalność podejrzanego.
Prokuratura informowała w lutym br., że biegli zaznaczyli, że jeśli kiedykolwiek zaistniałyby przesłanki do zwolnienia podejrzanego z detencji w zakładzie psychiatrycznym, konieczne jest umieszczenie Mieszka R. w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym. Ma to ograniczyć ryzyko ponownego popełnienia ciężkiego przestępstwa przeciwko życiu.
Co wydarzyło się na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego?
Mieszko R., wówczas 22-letni student prawa, 7 maja 2025 r. zabił bestialsko siekierą 53-letnią portierkę na UW.
Mężczyzna został od razu zatrzymany. Nieoficjalnie według ustaleń dziennikarzy TVN student na komendzie policji, do której trafił po zatrzymaniu, miał zachowywać się irracjonalnie. Raz miał być całkowicie poważny, by za chwilę stwierdzić, że „jest predatorem, wilkiem”. Z naszych informacji wynika, że mówił o supermocach, które miałby posiadać.
Po zatrzymaniu sąd zdecydował o aresztowaniu studenta. Trafił do aresztu z oddziałem szpitalnym w Radomiu. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa kobiety ze szczególnym okrucieństwem oraz znieważenia jej zwłok, oraz zarzut usiłowania zabójstwa pracownika straży uniwersyteckiej, który interweniował w obronie kobiety. Za takie przestępstwa grozi kara od 15-lat więzienia do dożywocia.
