Naczelny Rabin Polski ostrzega przed Grzegorzem Braunem i wspomina SMS do Karola Nawrockiego
[prostuję: Ten pan to nie „Naczelny Rabin Polski”, lecz chyba swojej wspólnoty.. Te niedouki „redaktorzy” ciągle ten błąd powtarzają.. M. Dakowski]
8 stycznia 2026, onet/rabin-schudrich
Magdalena Rigamonti, Tomasz Sekielski:
Pan, Żyd, Naczelny Rabin Polski, był pierwszym gościem kardynała Grzegorza Rysia, nowego metropolity krakowskiego.
Rabin Michael Schudrich: Jesteśmy przyjaciółmi.
A oprócz tego to znak dla prawicowych polityków, dla prezydenta Nawrockiego?
Nie mogłem być na ingresie kardynała, bo to było w szabat. Pojechałem więc następnego dnia do Krakowa.
Panie rabinie… Rozmawialiście o antysemityzmie na polskiej prawicy?
Tak, antysemityzm to był też temat. I moralność też. O tym, że politycy nie mogą tylko reagować, ale i też pokazywać, co jest moralne.
Naczelny Rabin Polski ostrzega przed Grzegorzem Braunem
Pan ma nadzieję, że polski Kościół się będzie przeciwstawiał Grzegorzowi Braunowi i innym politykom, którzy wypowiadają jawnie antysemickie treści?
Nie mogę być bezczelny i radzić polskiemu Kościołowi, co powinien robić. Kardynał Ryś bardzo poważnie traktuje i Biblię, i to, co mówił Jan Paweł II…
Słyszymy, że pan jest bardzo ostrożny w swoich wypowiedziach. Co powinno stać się z Grzegorzem Braunem, człowiekiem, który swoimi wypowiedziami neguje Holokaust?
Dla mnie najważniejsze pytanie brzmi: Dlaczego ludzie w Polsce chcą go słuchać i idą za nim?
Więcej treści premium dla Ciebie
Umie pan sobie odpowiedzieć na to pytanie?
W Polsce i w wielu innych krajach, w tym w Stanach Zjednoczonych, w których się urodziłem i wychowałem, widać nową falę ekstremizmów. Mówię i o lewicowym, i o prawicowym ekstremizmie.
Panie rabinie, dlaczego część ludzi chce słuchać, że komór gazowych nie było, że wszystkiemu winni są Żydzi?
Mówienie, że nie było komór gazowych to jest fake news. To jest absurdalne. To jest nie tylko antyżydowskie, to jest antypolskie. I jeśli idzie za tym 10 proc. ludzi…
Więcej niż 10.
To jest bardzo dużo i wszyscy wiemy, że to jest po prostu niebezpieczne. Pytanie, jak reagują na to pozostali Polacy, czy mówią, że nie chcą tego kłamstwa, że to nie jest Polska. Gdzie jest głos wszystkich Polaków, którzy nie popierają Brauna?Art Service / PAP
Zmarły niespełna rok temu Marian Turski, dziennikarz, historyk, były więzień Auschwitz kilka miesięcy przed swoją śmiercią, latem 2024 r., mówił, że żyjemy w czasach przedwojennych, że to, co się dzieje przypomina 1938 r., a może już i 1939.
Zaczęliśmy naszą rozmowę od mojego spotkania z kard. Rysiem. Obydwaj dobrze wiemy, że trzeba działać, robić wszystko, żeby nie pozwolić, żeby kłamstwo opanowało Polskę, że nie ma tu na nie miejsca, nie ma miejsca na nienawiść, na rasizm i antysemityzm.
Poprzednik kard. Rysia, arcybiskup Jędraszewski nie zapraszał pana do siebie, do Krakowa.
Nie zapraszał.
Zabiegał pan o to?
Byliśmy razem na jednej uroczystości, ale nigdy nie rozmawialiśmy, kiedy był metropolitą w Krakowie.
Brak Chanuki w Pałacu Prezydenckim
Prezydent Karol Nawrocki zaprosił pana do Pałacu Prezydenckiego?
Nie. Natomiast, kiedy był prezesem Instytutu Pamięci Narodowej dość ściśle współpracowaliśmy, mogę nawet powiedzieć, że był pomocny przy upamiętnieniu miejsca, w którym zostali zamordowani Żydzi.
Kiedy został prezydentem to zapomniał o polskich Żydach, zapomniał o rabinie Schudrichu?
Nie zapomniał. Kiedy został prezydentem wysłałem do niego sms: „Panie Prezydencie, gratulacje. Michael Schudrich”. Zadzwonił do mnie dwa dni później. Rozmawialiśmy.
Wyciął celebrowanie Chanuki w Pałacu Prezydenckim.
Kiedy się o tym dowiedziałem, to zwyczajne poczułem smutek
Tylko tyle?
Jestem zbyt dyplomatyczny.
Właśnie chcieliśmy poprosić, żeby pan nie był.
Musicie szukać innego człowieka do rozmowy.
Panie rabinie…
I pan prezydent Kaczyński, i jego następcy — prezydent Komorowski i Duda — celebrowali Chanukę. Prezydent Nawrocki to przerwał, przerwał ciągłość. I niedobrze się stało. Miał prawo tak zrobić, ale to naprawdę było niepotrzebne
Łączy się to panu z działaniami Grzegorza Brauna, z tym że Karol Nawrocki takimi decyzjami wyciąga rękę do nacjonalistycznego elektoratu?
To jest czysto polityczne pytanie, a ja bardzo się staram nie komentować polityki. Ale tak, od wielu osób już słyszałem taką interpretację działań prezydenta Nawrockiego.
I?
Chcę zobaczyć, jak będzie jutro, za miesiąc, za pół roku.
Może być za późno.
Jeszcze nie jest za późno. Nie jest tak, jak było w 1939 r., ale jesteśmy w trakcie… Karol Nawrocki jest prezydentem od kilku miesięcy i trzeba zobaczyć, jak będą wyglądały jego relacje ze środowiskiem żydowskim.
„Nie mam obowiązku kochać każdego premiera”
Pan jest teraz w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Izraela. Popiera pan to, co robi premier Netanjahu, jest pan jego zwolennikiem?
Znowu polityczne pytanie.
Pan jest nie tylko rabinem, ale w pewnym sensie także politykiem.
Staram się być duchownym. Popieram państwo Izrael, wiem, że wielu ludzi na świecie mówi kłamstwa na temat Izraela. Natomiast, co do premiera Netanjahu, to mogę mówić o nim delikatnie. Myślę o nim tak samo jak co najmniej połowa ludzi w Izraelu.
Czyli nie najlepiej.
To nie ja powiedziałem. Przepraszam, że jestem tak trudny.
Jest pan trudny.
Wiem. Bardzo kocham Izrael, naród żydowski, ziemię izraelską, ale nie mam obowiązku kochać każdego premiera. Źle się dzieje, kiedy ludzie mówią kłamstwa.
„Tam nie ma ludobójstwa. Tam jest wojna”. Rabin o sytuacji w Gazie i odpowiedzialności Izraela
O których kłamstwach pan teraz mówi?
O, nareszcie będzie coś kontrowersyjnego. Ludobójstwo to jest kłamstwo.
Ludobójstwo w Gazie?
Tak. Tam nie ma ludobójstwa. Tam jest wojna. Poza tym, co to znaczy ludobójstwo?
Celowe zabijanie cywilów po to, żeby unicestwić cały naród. Wyeliminowanie kogoś ze względu na narodowość.
Tak, i trzeba powiedzieć, że w Gazie jest strasznie trudna sytuacja. Jednak, jeśli ktoś chciałby dokonać ludobójstwa w Gazie, to zrobiłby to w trzy dni.
W marcu zeszłego roku byłam w Izraelu, w tym samym budynku, w którym pan teraz jest, w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. I bardzo wysoki urzędnik tego ministerstwa pytany o to, co powinno stać się z Palestyńczykami, powiedział wprost: najlepiej, żeby zniknęli. Dopytywany o to, co to znaczy „zniknęli” mówił, że może wyjechali…
To nie jest moje zdanie, moje myślenie. Izrael musi szukać sposobów do zawarcia pokoju i ma obowiązek karmić wszystkich ludzi w Gazie, którzy są pod jego kontrolą. Ma też obowiązek zapewnić im medyczną pomoc. Razem z 50 rabinami podpisałem list, w którym piszemy, że Izrael nie może być zwolniony z odpowiedzialności za mieszkańców Gazy.
I co w związku z tym?
W marcu i kwietniu 2025 r. działo się bardzo źle, dlatego podpisałem się pod tym listem. To była pewna krytyka Izraela. Dzisiaj jest o wiele lepiej, jednak daleko od doskonale. Trzeba pamiętać, że Hamas to są terroryści, zabójcy. 7 października 2023 r. po raz kolejny zaatakował Izrael i ze swojego punktu widzenia odniósł wielki sukces. Ich strategią jest zabijanie Żydów. Trzeba wyeliminować Hamas i zacząć rozmowy z Palestyńczykami o odbudowie Gazy.
Myśli pan, że premier Netanjahu ma na ten temat poglądy podobne do pańskich?
Wygląda, jakby nie miał.
W rządzie jest otoczony nacjonalistami.
Moja mama mnie nauczyła, że jeśli nie możesz powiedzieć o kimś czy o czymś czegoś dobrego, to nie mów nic. Z drugiej strony ten rząd powstał po demokratycznie wygranych wyborach. Oczywiście, teraz ma słabe notowania. W takich sytuacjach opozycja musi być silniejsza.
Myśli pan, że szef opozycji Ja’ir Lapid wygra nadchodzące wybory?
Nie wiem. Ważne, żeby powstał rząd, który będzie chciał słuchać, będzie chciał iść w stronę pokoju. Pamiętam, jak byłem młody, to cały czas dochodziły do nas informacje o tym, co się dzieje w Irlandii, o tym, jak Irlandczycy, katolicy i protestanci mordowali się nawzajem. Wydawało się, że pokój jest niemożliwy. Sytuacja była beznadziejna. I jednego dnia nastał pokój.
Zabiegi o ten pokój trwały bardzo długo.
Ale doprowadzono do niego. I myślę, że taki pokój jest możliwy pomiędzy Palestyńczykami a Żydami. To będzie trudne, to się nie wydarzy jutro czy pojutrze, ale… Wiem, że takie rozmowy już się zaczęły.
Prawie 97-letnia Ada Willenberg, która przeżyła getto warszawskie, której matka zginęła w Treblince, nie tak dawno porównała sytuację cywilów w Strefie Gazy do tej, jaką ona pamięta z getta w czasie II wojny światowej.
To są bardzo mocne słowa. Nie powiedziałbym takich słów, ale to nie znaczy, że nie krytykuję tego, co się dzieje w Gazie. Nie mam wątpliwości, że to, co się tam działo jest straszne. Tak, jak powiedziałem wcześniej, teraz sytuacja wygląda zdecydowanie lepiej.
Pan jest nowojorczykiem. Burmistrzem Nowego Jorku został muzułmanin…
Dla mnie nie ma znaczenia, czy burmistrzem Nowego Jorku jest muzułmanin, chrześcijanin…
Gdyby burmistrzem został Żyd, to by się pan bardziej cieszył, prawda?
Ważne, żeby to był uczciwy, mądry, moralny człowiek. Burmistrzem Londynu też był muzułmanin. Proszę nie tworzyć narracji, że każdy muzułmanin musi być antyżydowski, a każdy Żyd antymuzułmański. Problemem nie jest wiara, tylko poglądy.
Burmistrz Mamdani oskarżany jest przez Izrael o antysemityzm. Pan się boi o swoje bezpieczeństwo na ulicach Nowego Jorku, na ulicach miast europejskich?
Nie. Kilka razy miałem jakieś nieprzyjemności, ale nie, nie boję się. Trzeba mówić głośno, że wszystkie takie zachowania są nieakceptowalne.
Bulwersujący wpis Jad Waszem. „To jest nauka dla nas wszystkich”
Skorzysta pan z okazji będąc w Izraelu i pojedzie pan do Jad Waszem, powie, żeby więcej takich bzdur nie pisali? Mówię o tym wpisie: „Polska była pierwszym krajem, w którym Żydzi zostali zmuszeni do noszenia charakterystycznego znaku, by odizolować ich od otaczającej społeczności.„
Brakowało w tym wpisie, że Polska była pod okupacją niemiecką.
Wpis powinien się zaczynać od słów: Niemcy w okupowanej Polsce nakazali noszenie Żydom…?
Tak, zgadzam się z tym.
Będzie pan o tym rozmawiał z dyrektorem Jad Waszem?
Już z nim rozmawiałem, od razu, kiedy to się wydarzyło. To jest nauka dla nas wszystkich, że należy przepraszać i naprawiać swoje błędy.
Przecież pan wie, że taki wpis to jest polityka, a nie błędy.
To jest wpadka, a nie polityka. Nie wierzę, że to zostało zrobione intencjonalnie. Nie powinno się wydarzyć, bo to jest fałszowanie historii.
Mamy nowy rok.
Chciałbym, żeby cały ten rok trwała Chanuka, żeby światłość panowała, żebyśmy pamiętali, że w każdym człowieku jest iskra świętości.
Jeśli pan spotka premiera Netanjahu, to proszę mu to przekazać.
Kto powiedział, że już tego nie zrobiłem.

