Walka o Trybunał Konstytucyjny. Czy tylko?

Walka o Trybunał Konstytucyjny. Czy tylko?

W ostatnich dniach pierwszym newsem, ciągle aktualnym, były i są awantury wokół Trybunału Konstytucyjnego, przy którym od jesieni 2015 roku majstrowali politycy PO i PiS-u tak, że już nie da się ożywić tej ważnej instytucji w obecnym kształcie. Prezes TK Bogdan Święczkowski, nie dopuścił do orzekania Macieja Berka. Przed gmachem TK zebrali się zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości w obronie aktualnego stanu. Doszło do przepychanek obrońców Trybunału z policją.

Wydarzenia te miały swoją dramaturgię tworzoną i podgrzewaną nie tylko przez telewizję PiS-owską (Republikę i wPolsce24), ale także przez media rządowe.

Wczoraj pisał o tym Andrzej Szubert (opolczyk); dodajmy – krytycznie pisał:

„Są różne opinie na temat przyczyn tej fałszywej barykady. Np. że idzie o ratowanie niezależności TK i NBP. Ale czy one są rzeczywiście niezależne? Od wpływu Polaków na ich funkcjonowanie na pewno tak – są niezależne. A czy służą polskiej racji stanu? Czy też i one są aktorami na scenie i realizują wytyczne właściciela teatru. Bo tak myślę, że właściciel miał wystarczająco dużo czasu, by usunąć ze sceny politycznej, przynajmniej w najważniejszych instytucjach, wszystkich, którzy nie chcieli grać przypisanych im ról i upierali się przy staromodnym i szkodliwym dla interesów właściciela teatru patriotyzmie i trosce o dobro Polski. O jej rzeczywiste, a nie propagandowe, dobro.

Prawdziwi Polacy mają walczyć z jeszcze prawdziwszymi Polakami. Musi być to wojna widoczna w mediach, by wciągnąć w nią rzesze niezdecydowanych.

Tak, aby w najbliższych wyborach ponad połowa wyborców zagłosowała na stary już układ POPiS, po jednej lub drugiej stronie. Aby nielicencjonowani nie zdobyli władzy. […] Nie dajmy wciągnąć się w załganą wojnę ‚polsko-polską’ inscenizowaną kolejny raz przez marionetki okupanta. Wybór między POsraelem a PiSraelem to jak wybór między dżumą a tyfusem plamistym:

opolczykplalszywa-barykada-pod-trybunalem-konstytucyjnym

Na pewno jest sporo prawdy w tym, że jest to w mniejszym lub większym stopniu zainscenizowana gra mająca na celu zwarcie szeregów PiS-u i PO oraz przyciągnięcie niezdecydowanych wyborców. Ale czy tylko? – Przytoczę tu kilka mądrych sądów wyrażonych przez dziennikarzy skupionych w ‚Myśli Polskiej’:

— Jan Engelgard: „Doszło do szarpaniny pod Trybunałem Konstytucyjnym. Czy jest to ostatnia bitwa dwóch plemion, które doprowadziły Polskę do tego stanu?”

— Przemysław Piasta: „Dwa plemiona: Hutu i Tutsi okładające się maczugami po głowach – to jest ten poziom; żenujące to i smutne.

— Olaf Swolkień: „To nie jest tylko walka dwóch plemion. W planie Tuska jest utrata suwerenności Polski, włączenie jej du UE. Idzie o zniszczenie ostatnich elementów niezależności Polski (TK, wprowadzenie euro i cenzury). Przejęcie TK przez Tuska może się skończyć zawieszeniem w swoich funkcjach prezydenta. To, że PiS był straszny, nie znaczy, że nie może być gorzej”.

Zdecydowanie przeciw zakusom Tuska wypowiada się Piotr Szlachtowicz: „Czy ten totalitaryzm brukselski jest już na pełnej prostej w naszym kierunku? – No tak, PiS-owcy też ‚majstrowali’, ale Tusk idzie już na całość. Chce zdobyć TK, by można było zatwierdzić każdy lewacki bełkot i swobodnie aresztować dalsze niewygodne osoby. Jest to też zagrożenie dla Korony Grzegorza Brauna, bo według prawa polskiego tylko Trybunał może zdelegalizować partię”.

Głosy te uwzględnił w niedzielę prof. Przemysław Czarnek w przemówieniu przed budynkiem Trybunału, gdy przekonywał, że konsekwencje zmian w TK mogą być znacznie szersze. W jego ocenie przejęcie instytucji przez obecny obóz władzy mogłoby doprowadzić do rozstrzygnięć dotyczących m.in. Sądu Najwyższego oraz ważności wyborów prezydenckich.

„Jeśli wezmą Trybunał w swoje ręce, to w pierwszej kolejności stwierdzą niekonstytucyjność ustawy o Sądzie Najwyższym, a w ślad za tym powiedzą, że prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie urzęduje, ponieważ nikt nie stwierdził prawidłowej ważności wyborów” – mówił kandydat PiS na premiera.

Zygmunt Białas​