Naziści z Azov’a proponują handel: Zakładnicy za żywność…

Mariupol – Naziści z Azov’a proponują handel: Zakładnicy za żywność… Ujawniają swą twarz terrorystów.

Jarek Ruszkiewicz SL 6 maja 2022,

https://spiritolibero.neon24.info/post/167873,mariupol-nazisci-z-azov-ujawniaja-twarz-terrorystow

Naziści z Azov chcą przehandlować zakładników za żywność, szacując jedno ludzkie życie na 66,6 kg jedzenia.

Po ostrzeliwaniu z nowych stanowisk strzeleckich, które ukraińscy żołnierze ustawili w Azowstalu podczas ewakuacji cywilów przetrzymywanych w fabryce, armia rosyjska zorganizowała w ciągu trzech dni nowe zawieszenie broni i nowe korytarze humanitarne, aby kontynuować ewakuację. Ale zamiast wypuścić cywilów, którzy pozostali jeszcze w piwnicach Azowstalu, ukraińscy żołnierze ujawnili swoją prawdziwą twarz jako terroryści i porywacze zakładników.

Po trzech dniach udanej ewakuacji ludności cywilnej przetrzymywanej w Azowstalu przez ukraińskich żołnierzy, armia rosyjska musiała przerwać tę ewakuację by zbombardować fabrykę w celu zlikwidowania stanowisk strzeleckich, które ta ostatnia rozstawiła dzięki zawieszeniu ognia.
Bombardowania te trwały dwa dni, a po zapewnieniu zniszczenia stanowisk strzeleckich armia rosyjska ponownie ogłosiła, że ​​5, 6 i 7 maja zostaną przywrócone korytarze zawieszenia broni i humanitarne, aby kontynuować ewakuację ludności cywilnej nadal przebywającej w piwnicach Azowstal.
Tyle że żołnierze ukraińscy zamiast wypuścić pozostałych cywilów w podziemiach fabryki Azowstal, zażądali ich wymiany po kursie 15 cywilów za tonę żywności i lekarstw .
„Musimy utrzymywać kontakt z ukrywającymi się tam nazistami azowskimi i przedstawicielami SBU w interesie ratowania ludności cywilnej, która tam pozostała. W trakcie negocjacji proponowali nam wymianę zakładników cywilnych – 15 za tonę żywności i lekarstw – i ostrzegali , że nikomu innemu nie będzie wolno jechać na Ukrainę, teraz zostaną tylko wymienieni  ” – powiedział przedstawiciel kwatery głównej operacji wyzwolenia Azovstalu.Według tego źródła w piwnicach Azovstalu może nadal przebywać ponad 200 cywilów, w tym kobiety, dzieci i osoby starsze.

To żądanie wymiany ludności cywilnej na żywność i lekarstwa „na wagę” jest paskudnym przypomnieniem metod terrorystów Państwa Islamskiego w Syrii. A przede wszystkim ujawnia prawdziwe oblicze ukraińskich żołnierzy okopanych w fabryce Azovstal: terrorystów biorących zakładników. Nie tylko używają tych cywilów jako żywych tarcz, ale teraz wymieniają ich na żywność i lekarstwa! To jest prawdziwe oblicze pseudo ukraińskich bohaterów i pseudo obrońców Mariupola. W rzeczywistości nie mają nic wspólnego z cywilami, których twierdzą, że bronią!

Żądania ukraińskich żołnierzy z neonazistowskiego pułku Azowa wywołały reakcję rzecznika rosyjskiej Dumy Wiaczesława Wołodyna , który podkreślił, że ich żądanie ujawniło ich prawdziwe oblicze.
„Dowiedzieliśmy się, że bojownicy z Azovstalu zaproponowali wymianę obecnych cywilów na żywność i lekarstwa. […] Czy po takich wypowiedziach jest jeszcze ktoś, kto nie wie, z kim walczą nasi żołnierze i oficerowie na Ukrainie? Pomyślcie, najpierw zwabili ludzi do fabryki, potem schowali się za nimi jak za ludzką tarczą, a teraz chcą ich przehandlować na żywność, szacując ludzkie życie na 66,6 kg. Mają tylko jeden cel: ratować skórę. Jedyną rzeczą gorszą od kanibalizmu jest jedzenie zakładników. Typowe zachowanie terrorystyczne. Co teraz powiedzą ci, którzy bronili tych potworów? Oto jasny przykład tego, kim są naziści i dlaczego należy się z nimi rozprawić” napisał na swoim kanale Telegram.

Te nikczemne żądania potwierdzają zeznania cywilów, którzy wyszli z Azowstalu, którzy mówili, że byli przetrzymywani w piwnicach wbrew ich woli i definitywnie dowodzą, że cywile są tylko ludzkimi tarczami i zakładnikami dla ukraińskich żołnierzy z neonazowskiego pułku Azov, którzy są w rzeczywistości tylko terrorystami. Przede wszystkim postulaty te potwierdzają słuszność rosyjskiej interwencji na Ukrainie i uzasadniają nieustępliwość Rosji wobec tych ukraińskich neonazistowskich oddziałów.

Christelle Neant

(Nie podaję oryginalnego źródła bo nie chcę narazić strony na „zniknięcie” na terenie Polski z rąk cenzorskich siepaczy z ul. Rakowieckiej)
Wybór, redakcja i korekta tłumaczenia automatycznego
 SpiritoLibero.

====================

O tym pisali, chyba wczoraj, na stronie: https://topwar.ru/

Nie wiem, czym im przeszkadzam, publikując ten adres?? MD

Dlaczego naziści z „Azova” walczą osamotnieni?

Prof. Bogusław Paź https://myslpolska.info/2022/04/28/dlaczego-nazisci-z-azova-walcza-osamotnieni/

To pytanie jest powtórzeniem pytania, jakie przez lata niektórzy Ukraińcy stawiali w kontekście wojny we wschodniej części Donbasu. Ukraina mająca 250 tys. żołnierzy regularnej armii nie była w stanie na swoim terytorium przez ponad siedem lat zwalczyć ok. 30 tys. donbaskich separatystów, z których tylko część miała jakieś pojęcie o rzemiośle wojennym.

Teraz mamy to samo – kraj (603 548 km²/ 45 mln mieszkańców) dwukrotnie większy od Polski (312 696 548 km²/ 38 mln mieszkańców), mający liczebną ok. dwukrotną przewagę w stosunku do armii rosyjskiego napastnika angażuje tylko część swego wysiłku wojennego na terenie, gdzie toczy się regularna wojna. A warunki obrony, wbrew temu, co podaje propaganda w Polsce, są korzystne dla wojska ukraińskiego, gdyż podręcznikowo przyjmuje się, że przy napaści wojsk agresora, aby atak był skuteczny, powinno być ok trzy razy więcej niż obrońców, a tu więcej jest obrońców. Pytania w tym kontekście są dwa: 1. dlaczego nie angażuje się w pełni? i 2. Czy w ogóle chce zachować wschodnie rejony w swoim posiadaniu?

Jak się zdaje, odpowiedź na pytanie (1) i (2) jest ta sama:

Dzieje się jakiś dziwny deal na poziomie ukraińskich oligarchów, który ma respektować ich interesy. – Duża część z nich, ta która w Donbasie ma swoje kopalnie i fabryki, nie może się zdecydować do dziś, jakie ma zdanie w kwestii wojny z Putinem.

Jeszcze ciekawsze jest pytanie: DLACZEGO NAZIŚCI Z AZOVA WALCZĄ SAMI W MARIUPOLU?

Wszak, ich herszt przed paroma tygodniami poprzez media wezwał Zełeńskiego do udzielenia im pomocy. Ten jednak nie zrobił dosłownie NIC, aby im pomóc… . Dlaczego?

Wszak parę tygodni temu przerzucenie jednostek wojska i uzbrojenia nie byłoby żadnym problemem, a tym czasem broń, w tym: wyposażenie, przekazana z Polski np. do Lwowa nie wyjeżdża ze Lwowa na wschód Ukrainy (…) .

Otóż, aby udzielić odpowiedzi, trzeba sięgnąć wstecz pamięcią. Jakieś półtora roku temu Zełeński miał ostry konflikt z nazistami z Azova. W tle były interesy Ihora Kołomojskiego [1]. Sami Azovcy tworzą na Ukrainie legalne struktury, które bez ograniczeń korumpują i kontroluję dosłownie całe państwo ukraińskie [2].

Kiedy Zełeński półtora roku temu wybrał się do Donbasu, gdzie stacjonowali Azovcy, aby przywołać ich do pionu, niespodziewanie przed kamerami został przez nich bezczelnie zrugany i publicznie poniżony (z internetu zniknęły w ostatnim czasie wszystkie relacje z tego zdarzenia). Dziś sytuacja się odwraca i to właściciele gustownych tatuaży ze swastykami i wilczymi hakami potrzebują Zeleńskiego, który publicznie ich chwali i wysoko ocenia heroiczna walkę, ale – tak się dziwnie składa – nie robi dosłownie niczego, aby ich uratować. Ponownie nasuwa się pytanie; dlaczego?

Otóż, powodów jest wiele:

Po pierwsze, Zełeński ma idealną okazję się odegrać. Jednak to jest jedynie powód psychologiczny, najmniej ważny. Ważniejsze są pozostałe.

Po drugie, kiedy Rosjanie zniszczą pułk Azov, wizerunek Ukrainy zostanie mocno odciążony brzemieniem nazistowskiej struktury, która nie za bardzo wpisuje się w profil państwa – kandydata do NATO i ma na koncie zbrodnie wojenne.

Po trzecie, likwidacja nazistów z Azova poważnie odciąży państwo ukraińskie od ich mafijnych wpływów w strukturach władzy.

Po czwarte, będzie korzystne dla Rosjan, którzy będą mieli „żywy” lub nie, ale fizyczny dowód obecności na Ukrainie nazistowskich formacji zbrojnych. Rosjanie zrobią im pokazowy proces i zadbają, aby tamci już Ukrainy w tym życiu już nie zobaczyli, co na Ukrainie dobrze przyjmie oligarchiczna konkurencja .

Po piąte, konsekwencja czwartego, Rosjanie stracą główny PR-owy pretekst do dalszego kontynuowania wojny na Ukrainie.

KONKLUDUJĄC, trzeba stwierdzić, że żadną miara nie ma dobrych wieści do chłopaków, którzy w czasie swej przysięgi modlą się do germańskiego (sic!) boga Wotana/ Wodana, gdyż ani on, tj. Wotan, ani Morawiecki, ani Zełeński im nie pomogą – każdy z innego powodu.

Tak się bowiem składa, że wykończenie ich przez Rosjan jest korzystne dla wszystkich stron tego wojennego konfliktu, a w szczególności tej w Kijowie. Miasto Mariupol jest zaś dawno w całości w rękach Rosjan i jakiekolwiek działania Azovców na obszarze ok. 4 km² są całkowicie bez znaczenia dla sytuacji miasta.