Pod tym tytułem ukazała się druga książka Jerzego Gawryołka [„Yurko”] na temat ciągłego ukrywania prawdy o Zbrodni Smoleńskiej.
Widać, że Polacy nie dopuszczą do uschnięcia, ucichnięcia, zepchnięcia do lochów niepamięci prawdy o tej Zbrodni, jak i prawdy o ponurym usiłowaniu zakłamania.
I to z dwóch, niby „sprzecznych” stron.
Z jednej ze strony rosyjskiej [MAK, Anodina, Putin itp] i ich służalców w Polsce [Tusk, Arabski, Miller, Lasek Smoleński, aprobata CIA itp].
Z niby-drugiej – Komisja Macierewicza, asystujący im przecież Jarosław [!! Przecież brat bliźniak – !! znów]. Działalność tej ostatniej grupy bardziej boli i krwawi.
Zajmowałem się przez parę lat dokumentowaniem faktów, ale niestety głównie kłamstw, oszustw obu tych grup [szerzej – band, ale nie będę tego określenia więcej używał].
Ale teraz, po 15 latach od zbrodni, w książce Yurko znajduję wiele nieznanych mi tekstów oraz argumentów i mocnych dowodów na piętrowe kłamstwa.
Yurko jest z zawodu „internetowym fotografikiem”, więc sporo z jego spostrzeżeń i dowodów jest z trudem zrozumiałe dla laików. Drąży głęboko, ale i skutecznie. Ale gdy skupisz się na analizie konkretnego dowodu, zdjęć, to dowody stają się jasne i oczywiste.
Cała książka Kod bliźniaki. Smoleńska pułapka. wydrukowana jest na ciężkim, specjalnym papierze przeznaczonym do druku ilustracji, bo właściwie wszystko to kolorowe zdjęcia i reprodukcje dokumentów.
Całość tej ogromnej pracy wykonał jednak jeden uparty człowiek – i to chory rencista [Y, przepraszam !] . Napisał, zredagował, wydał, wydrukował. Książka jest dostępna.
I to właśnie ze swojej, bidnej zapewne, renty. Żadnych dotacji, subwencji czy jak to się zwie.
=============================================
I tu nie mogę się oprzeć, będzie wtręt:
Inny Autor, świetnej i potrzebnej Książki, od lat domaga się od „onych” wydania jej w ogromnym nakładzie [!! Słusznie !!] , recenzji Uznanych Recenzentów oraz w podobnych ułatwień. Wynik – od lat brak tej bardzo potrzebnej książki na rynku. A skład komputerowy jest, czeka.
Jakżeż dwa różne podejścia.
================================
Wracam do książki „Kod bliźniaki. Smoleńska pułapka”.
Pierwsza to „Kłamstwu na odlew. Katastrofa, której nie było.”
– Autorom planów oraz wykonania tej Zbrodni, oraz siłom ciągle ją ukrywającym – nie odpuścimy.
=========================
przekaż wpłatę na konto PLN 75 zł – to razem za książkę oraz opłatę kurierską
SKOK Stefczyka 79 7065 0002 0650 0352 2003 0001 dopisz : druk książki właściciel rachunku: Jerzy Gawryołek
10 foteli w salonce. Samoloty zamieniono… i nic nie wstawiano. Gra Tuska.
Czy Kancelaria Prezydenta i Prezydent, wiedzieli, że w Polsce wówczas były dwie 101’ki?
Jerzy Gawryołek Raport Millera podaje, że 6 kwietnia 2010r do statku b/n 101 dostawiono w salonce 10 foteli. (Mówił o tym także Raport ZP). Podobno po zamontowaniu owych, nie przeprowadzono analizy położenia środka ciężkości pustego samolotu. Tak mówi raport.
Tak więc, według Raportu Millera, 10 kwietnia, bez ponownego wyważenia samolotu i raportu z wyważenia, samolot z Delegacją nie miał prawa wylecieć do Smoleńska. (samolotami zarządzał minister Tuska, Tomasz Arabski. Oficjalnie w Polsce wówczas był tylko jeden tupolew, ale tylko „oficjalnie”).
=============================
Co mówiły wówczas media, a jaką grę prowadził tak naprawdę ówczesny premier:
8 kwietnia, premier Tusk poleciał do Pragi na spotkanie z Obamą.
Wtorek, 31 marca 2009 (15:27) Radio RMF 24:
„Niewykluczone że w Pradze spotkamy się w trójkę – ja, Barack Obama i Lech Kaczyński – mówi Donald Tusk. Zarówno premier, jak prezydent wybierają się na niedzielny szczyt Unia – USA w Pradze. Nie trzeba dodawać, że na spotkaniu unijnych przywódców, rozmowa na osobności z amerykańskim prezydentem będzie towarem prestiżowym, pożądanym i deficytowym”.
„Tym razem nie będzie jednak ani wyrywania sobie samolotu, ani wspólnego rejsu z zagryzionymi rejsami (sformułowanie i pisownia oryginalne). Wygląda to na wybieg taktyczny, ale premier w sobotę jedzie najpierw na Dolny Śląsk sprawdzić przygotowania powodziowe, więc bliżej będzie stamtąd do Pragi samochodem. Za to prezydent ze szczytu NATO poleci samolotem. Razem będą na miejscu zabiegać o spotkanie z Obamą. Mam nadzieję, że Czesi znajdą wystarczającą ilośc mebli – mówi Tusk, dając do zrozumienia, że liczy na to, iż obok Obamy znajdą się dwa krzesła”:
Później media milczą w kontekście „Pragi” o prezydencie Lechu Kaczyńskim:
2011-04-08 12:00
„8 kwietnia 2010 – dwa dni przed katastrofą polskiego tupolewa pod Smoleńskiem. Donald Tusk przebywa w Pradze na spotkaniu prezydentów i szefów rządów państw Europy Środkowo-Wschodniej z Barackiem Obamą. Rosyjskie media komentują gest Władimira Putina w Katyniu. Oprócz Donalda Tuska do Pragi zostali zaproszeni także prezydenci Czech, Estonii, Litwy, Łotwy i Rumunii oraz premierzy Bułgarii, Czech, Chorwacji, Słowacji, Słowenii i Węgier. Spotkanie odbyło się w rezydencji ambasadora USA w czeskiej stolicy i miało formę obiadu roboczego. Głównymi tematami były bezpieczeństwo i przyszłość NATO.” (Brak informacji o udziale L. Kaczyńskiego, czy Tusk spotkał się też z Petreusem, dzień wcześniej odznaczonym przez prezydenta Kaczyńskiego?)
Archiwalna strona premier.gov:
„Premier Donald Tusk uczestniczył w Pradze w spotkaniu prezydenta USA Baracka Obamy z przywódcami państw Europy Środkowo-Wschodniej. – Ze strony Stanów Zjednoczonych mamy zapewnienie, że START II w niczym nie zmienia naszych; wspólnych planów dotyczących tej nowej wersji tarczy antyrakietowej, tzw. SM-3 – zaznaczył; szef rządu.
Premier poinformował, że podczas spotkania zadał pytanie, na ile polityka na rzecz rozbrojenia oraz podpisana dziś amerykańsko-rosyjska umowa o redukcji uzbrojenia strategicznego może mieć wpływ na bezpieczeństwo państw w regionie, a konkretnie na przyszłość tarczy antyrakietowej i innych konsekwencji artykułu 5. Traktatu Waszyngtońskiego.”
„Dlatego rozdwojenie wizyt „Tuska” i„Kaczyńskiego” i „remonty” (prawdziwe lub nie) były konieczne. Mgłą okryty jest nadal sam wylot z Okęcia dnia 10.04.2010r., a także „wielce znaczące” eksponowane przez media spotkanie Tuska z Obamą w Pradze 8.04.2010r. z którego Tusk wrócił dopiero9 kwietnia (foto: 101 późnymwieczorem w Pradze). Czy L. Kaczyński także w tym dniu zawitał do Pragi?
Prezydent Lech Kaczyński od tego czasu jakby „zapadł się pod ziemię”. Brak informacji i jakichkolwiek danych.
Tusk wrócił z Pragi „swoim” tupolewem dopiero9 kwietnia.
Wróćmy do foteli…
Czy możliwe, by Tomasz Arabski wysłał Tuska – swego szefa i premiera, 8 kwietnia 2010r. do Pragi na spotkanie z Obamą nie wyważonym samolotem? Bez ważnego raportu wyważenia? (Skoro 10 tego był nie wyważony, to i 8ego tym bardziej). Oczywiście, że nie. Lot musiał być przecież bezpieczny.
Otóż drugi tupolew był wersją „ciaśniejszą” – miał więcej foteli i legenda o dostawieniu foteli jest fałszywką.
Samoloty zamieniono… i nic nie wstawiano. Jak wiadomo smoleńskim blogerom, to od lutego 2010r. w Polsce kursowały dwie 101’ki (@IntheClouds). 8 kwietnia jedna poleciała do Pragi, a druga do Wilna.Ostatecznie obie tutki trafiły w ręce Rosjan. Nadmieńmy, że dodatkowo Rosjanie na Siewiernym (Zakłady SMaZ przez płot) dysponowali wieloma zezłomowanymi tupolewami.
…w sierpniu 2010 roku, podczas burzliwej debaty w Sejmie.
Była to wielogodzinna debatakomisji sprawiedliwości i praw człowieka. Podczas tejdebaty okazałosię, żednia 8kwietnia zostałwykonany i lotdo Wilnai lotdo Pragi.Pan prokuratorSzeląg powiedziałotwarcie, że samolot Tu-154, 8 kwietnia leciał i do Wilna, i do Pragi. (jeden samolot nie mógł być przecież jednocześnie w dwóch miejscach…)
Szerzej na ten temat pisałbloger Albatros z lotu Ptakana swoim blogu (Salon24) i w książce Maskirowka smoleńska, Bollinari, 2018.” (Kłamstwu na odlew. Nie było katastrofy smoleńskiej).
Pytanie, czy Kancelaria Prezydenta i Prezydent, wiedzieli, że w Polsce wówczas były dwie 101’ki?
Pełny obraz czasu ostatniego tygodnia przed 10 kwietnia 2010 uzupełnia tekst w milionach odsłon, niestety już bez zdjęć dokumentów:
https://niepoprawni.pl/blog/229/gruppenfuhrer-kat
Ile jeszcze mrocznych tajemnic skrywa ta Zbrodnia? Dlaczego w książce pokładowej TU 154M Lux b/n 101 nie było podpisu kapitana Protasiuka? Nie przyszedł do pracy? (patrz Raport Millera)
Czy LOT odbywał się innym egzemplarzem, także z nr/b 101 lub samolotem wyczarterowanym od LOT przy locie „na wabia” właściwego, pustego TU 154?
Jak to się stało, że pozwolono, by Rosjanie przejęli dwa rządowe tupolewy?
Dlaczego w błocie smoleńskim były podrzucone dwie książki pokładowe z tutki 101 i 102 oraz dwa komplety tzw. czarnych skrzynek?
Film „Bliźniaki. Oszustwo smoleńskie”, 6.13 s.
Yurko
============================
Książki „Kłamstwu na odlew. Nie było katastrofy smoleńskiej” nie ma w księgarniach i wydawnictwach. Dziękując dotychczasowym darczyńcom i zapraszam do zamawiania:
książka, + plakat A3 dwustronny, + wysyłka – razem 60zł. proszę przekazać wpłatę na konto PLN
SKOK Stefczyka 79 7065 0002 0650 0352 2003 0001
dopisz : darowizna na druk książki właściciel rachunku: Jerzy Gawryołek
(z racji, że niekiedy adres na potwierdzeniu wpłaty jest inny niż adres odebrania książki) – potwierdź na mail: xubs2010@gmail.com podając adres doręczenia. Dodając numer telefonu ułatwiasz formę nadania.
Otrzymane pieniądze pokrywają koszt druku z wysyłką i wspierają druk następnych egzemplarzy.
„Kłamstwu na odlew. Nie było katastrofy smoleńskiej”. Jerzy Gawryołek.
10.04.10 – Nie doszłoby do tej tragedii, gdyby w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej udała się na jej miejsce jedna polska delegacja z prezydentem Rzeczypospolitej na czele i z udziałem premiera polskiego rządu, gdyby ten ostatni nie prowadził przedtem wspólnie z czynnikami rosyjskimi grywykorzystującej narodową rocznicę przeciwko głowie własnego państwa. (Łażący Łazarz)
10.04.10 to data, której przypisywana jest Tragedia smoleńska, a która była w istocie Zbrodnią smoleńską. 96 bardzo ważnych osób w Państwie Polskim na czele z prezydentem Lechem Kaczyńskim i małżonką nie zginęło w katastrofie lotniczej, inaczej wszystkie oszustwa z nią powiązane nie byłyby potrzebne.
Przy lotnisku północnym w Smoleńsku (XUBS Siewierny) nie było katastrofy lotniczej, lecz jej imitacja (maskirowka, inscenizacja). Tego faktu nie zmienią nawet najbardziej technicznie zaawansowane symulacje komputerowe oparte na danych wywodzących się z Raportu MAK, na których bazowały wszystkie oficjalne komisje w Polsce.
Wobec napaści Rosji na Ukrainę, dziś media głośno przypominają ostrzeżenie Lecha Kaczyńskiego z 2008r. – „…dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!”
Książki „Kłamstwu na odlew. Nie było katastrofy smoleńskiej” (kolejny „krzaczek” na drodze „lawiny”) – obecnie Wydanie II, jak dotąd nie ma w księgarniach i wydawnictwach. Może to się niedługo zmieni. Tymczasem informacja pojawiająca się w internecie, jakoby wydawcą była drukarnia ACAD jest myląca i powstała bez wiedzy autora. Drukarnia ta nie ma żadnych praw, by uważać siebie za wydawcę pierwszego wydania, a tym samym być sprzedawcą mojej książki.
Wybrane recenzje i opinie o książce:
Witam, dziękuję Panu za tę pracę i życzę, by ta książka trafiła do licznego grona naszych rodaków, M.B.
Dziękuję za Pana wieloletni trud, podziwiam ogrom pracy. A.Sz.
Niektórym nie przemówisz… Widzieli w telewizorni– a jakby to nie była prawda – to by nie pokazywali… Po co jeszcze książki czytać… Dlatego jest problem z dotarciem. Ja oglądając to w TV cierpiałem na dysonans poznawczy. Tak jak we wrześniu 2001 r. Jeszcze raz dziękuję! Teraz mam to na piśmie! B.Ś.
Patrząc na zdjęcia, przerażające, widzimy, w jak zakłamanym kraju żyjemy. Notabene spoglądając na dobrą pracę Sławomira Kozaka „Operacja dwie wieże” mistyfikacja dotyka szerszych kręgów. Do tego obecnie plandemia, fundusz zadłużenia i szarańcza tańcząca na warszawskim lotnisku… Książka dotarła. Ładnie wydana. M.M.
Dopiero wczoraj wróciłem do domu i potwierdzam – książka doszła. Na pierwszy rzut oka jest bardzo ładnie wydana. Dziękuję L.D.
Dziękuję panu za ogromny wysiłek i czas, jaki poświęcił pan na opracowanie książki. J.K.
Kilku moich kolegów czytało już pańską książkę i dobrze ją oceniają. Pozdrawiam. M.M.
Książkę przeczytałem. Bardzo dobrze udokumentowana i przeprowadzona analiza. Gratuluję! /../ Mam nadzieję, że książka „trafi pod strzechy” i sprawi, że więcej osób zacznie myśleć samodzielnie. Pozdrawiam serdecznie. S.K.
Zobacz najważniejszą rzecz bez retuszu i fotomontażu. Zobacz jak oszukano Polaków i świat w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku.
Książka „Kłamstwu na odlew. Nie było katastrofy smoleńskiej” Wydanie II wydrukowana jest na papierze albumowym. Koszt pozostaje bez zmian mimo podwyżki cen papieru, czyli – 60 zł = książka+plakat dwustronny A3+koszt wysyłki.
Podana niżej forma zamawiania jest jedynym sposobem by tę książkę otrzymać.
Jak otrzymać książkę:
przekaż wpłatę na konto PLN 60zł
SKOK Stefczyka 79 7065 0002 0650 0352 2003 0001 dopisz : darowizna na druk książki właściciel rachunku: Jerzy Gawryołek
by podać adres wysyłki, gdyż czasem inny adres jest na dowodzie wpłaty.
Obawy i przestrogi, jaki będzie los Ojczyzny po 10.04.10, kto był winien – kto współpracował, a nie został osądzony, czyli wybrane „krzaczki na drodze lawiny” (określenie prof. Mirosława Dakowskiego) po które warto sięgnąć:
Nie doszłoby do smoleńskiej tragedii, gdyby nie dwojaka polityka prowadzona przez premiera Donalda Tuska i jego środowisko: systematyczne marginalizowanie oraz propagandowe dyskredytowanie i zniesławianie prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, a jednocześnie populistyczne oszczędzanie na bezpieczeństwie najważniejszych osób w państwie.
Organizatorzy przedsięwzięcia, które przeszło do historii pod fałszywą nazwą „katastrofy smoleńskiej” zadbali z jednej strony o spektakularny przekaz medialny kreujący wydarzenia, które się nie wydarzyły albo wydarzyły inaczej: od prezydenckiej wizyty w Wilnie do wybuchu wulkanu Eyafjallajökull i uziemienie ruchu lotniczego . Dzieje się w Europie, po oczywiste i widoczne gołym okiem zalewie kłamstwa, przeinaczenia, blefy i półprawdy, z drugiej. Upokarzające, bo możliwe do mentalnego strawienia jedynie przy natężeniu złej woli albo niewiedzy lub tchórzostwa.
Książka „Kłamstwu na odlew” mogłaby być również zatytułowana „Prawdą na odlew”, bo tak jak kłamcę i zdrajcę godzi się prać po pysku, tak czasami trzeba cucić tą samą metodą człowiekaomdlałego z braku sił bądź sparaliżowanego strachem.
Jerzy „Yurko” Gawryołek wniósł istotny rozdział do pracy zbiorowej „Maskirowka Smoleńska”, którą miałem zaszczyt współtworzyć i redagować. Każdy z nas, biorących udział w tamtym przedsięwzięciu, miał świadomość konieczności wyboru z ogromu materiałów i analiz oraz przewidywał, że pełne zdanie raportu z efektów prawie dziesięcioletniej pracy nieformalnej grupy poszukiwawczej będzie wymagało kontynuacji i doprecyzowania wątków.
Przed Państwem raport dotyczący manipulacji i aranżacji tego, co najtrudniej jest precyzyjnie zafałszować – materialnych składników zdarzenia o charakterze fizycznym. W trakcie lektury przekonacie się Państwo, że organizatorzy zdarzenia pozornie katastroficznego nie zadbali nie tylko o detale, ale nawet o sprawy kluczowe. Przy okazji każdej fabularnej produkcji filmowej inscenizatorom zdarzają się wpadki i tak było i tym razem, chociaż ilość niedociągnięć sugeruje film klasy C.
Dlaczego nie dołożyli należytej zawodowej staranności? Bo założyli z góry, że jesteśmy słabi, głupi i mamy kłopoty z pamięcią. Nie jesteśmy i nie mamy, dlatego: „Kłamstwu na odlew”. Tomasz Pernak
===================================
Jeszcze dwa miesiące ceny książek będą jak obecnie (styczeń-marzec). Już cena papieru poszła mocno w górę, i mam komunikat z drukarni że za dwa, trzy miesiące cena druku będzie wyższa. Jeśli będzie więcej zamówień, będzie można wydrukować jeszcze jedną partię po starej cenie.
Dzięki zmianom – mimo plandemii, książka pt.”Kłamstwu na odlew” która trafia do Państwa rąk, jest teraz tańsza -zapowiadają że będzie drożej z powodu wzrostu cen papieru.
Zamawianie mojej książki „Kłamstwu na odlew. Nie było katastrofy smoleńskiej”, Wydanie II poprawione, 266 stron. Wydana w pełnym kolorze, na papierze albumowym, dedykowana „ludziom smoleńskim”, mnóstwo fotografii i analiz, dodatkowo plakat A3 dwustronny, poglądowy jak fałszowano obraz złomowiska.
książka, + plakat, + wysyłka – razem 60zł. proszę przekazać wpłatę na konto PLN SKOK Stefczyka 79 7065 0002 0650 0352 2003 0001 dopisz : darowizna na druk książki właściciel rachunku: Jerzy Gawryołek
(z racji, że niekiedy adres na potwierdzeniu wpłaty jest inny niż adres odebrania książki) – potwierdź na mail: xubs2010@gmail.com podając adres doręczenia.
Otrzymane pieniądze pokrywają koszt druku z wysyłką i wspierają druk nastepnych egzemplarzy.
Dziękuję wszystkim którzy dotąd wsparli to dzieło.
Przede wszystkim zamawiającym oraz @Rolexowi za projekt okładki i słowo wprowadzające, profesorowi Mirosławowi Dakowskiemu za dopingowanie i @Albatrosowi z Lotu Ptaka, który wsparł pomysł zawarcia w formie książki moich analiz i opracowań. Pracę dedykuję „ludziom smoleńskim”.