Powstrzymajmy tęczowe przedszkola! W Berlinie już działa.


Powstrzymajmy tęczowe przedszkola!

Kliknij tutaj i pomóż nam przeciwstawić się homoideologii chcącej zniszczyć psychikę dzieci!

Szanowni Państwo!

Próba wprowadzenia tęczowej ideologii w szkołach podstawowych i średnich to za mało, aby zadowolić rozbujane roszczenia homoaktywistów.

fot. Unsplash

W stolicy Niemiec propaganda homoideologii będzie głoszona również w przedszkolach, ponieważ stworzono tam pierwsze „przedszkole LGBT”. Sprawę dokładniej opisujemy na portalu Marsz.info! 

Tęczowi propagandyści na Zachodzie czują się coraz pewniej i bez większych problemów uzyskują akceptację dla swoich szalonych pomysłów, które doprowadzą do deprawacji psychiki niewinnych dzieci.

Jak głoszą sami twórcy i założyciele berlińskiego „przedszkola”, głównym założeniem placówki ma być „edukowanie” na temat homoseksualizmu już od najmłodszych lat. Zajęcia prowadzić będą – co, oczywiście, nie powinno Państwa dziwić – homoseksualiści, związani ze środowiskiem promującym publicznie tęczową ideologię.

Do przedszkola już teraz zostało zapisanych 60 bezbronnych maleństw, a budynek „instytucji” jest gotów pomieścić ich blisko setkę. Czy niemieccy opiekunowie stracili instynkt rodzicielski i nie zdają sobie sprawy, jakie zagrożenie niesie dla zdrowia fizycznego i psychicznego ich dzieci udział w takiej inicjatywie? Twórcy „przedszkola” podkreślają, że są gotowi przyjąć każde dzieckoniezależnie czy odkryło już, że jest gejem bądź lesbijką, czy jeszcze tego nie zrobiło!

Oliwy do ognia dolewa fakt, że w zarządzie „placówki oświatowej” zasiada blisko 90-letni profesor socjologii, który nie zasłynął z wybitnych dzieł naukowych, a z książki, która była obroną działań pedofilów!

Ów „obrońca pedofilów” – jak został nazwany po wydaniu tej publikacji – przekonywał, że chciał zrozumieć motywy działania przestępców i w żaden sposób nie próbował ich usprawiedliwiać. Choć przeczy też innym zarzutom, to wielu komentatorów twierdzi, że miał duży wpływ na próbę zmiany prawa, mającą na celu umożliwienie kontaktów seksualnych z dziećmi poniżej 14. roku życia.

Czy wyobrażają sobie Państwo, aby ludzie o takiej przeszłości edukowały polskie dzieci? Czy chcieliby Państwo tzw. edukacji seksualnej w przedszkolach? Czy zgodziliby się Państwo na promocję homoseksualizmu w przedszkolu Waszego dziecka?

Jeśli nie podejmiemy stanowczych działań w tym zakresie, takie inicjatywy mogą zostać wprowadzone również w Polsce. To tylko kwestia czasu, kiedy któryś z tęczowych aktywistów w naszym kraju zapragnie wprowadzić zachodnie „wzorce”.

Musimy rozpocząć przeciwdziałania już dziś! Nad społeczeństwami zdegenerowanego Zachodu mamy tę przewagę, że obserwujemy to, co wyprawiają w ich krajach promotorzy ideologii LGBT. Nie pozwolimy na istnienie „tęczowych przedszkoli” w Polsce!

Dlatego właśnie TERAZ prosimy o NATYCHMIASTOWE wsparcie naszej codziennej pracy dobrowolnym datkiem w wysokości 30 zł, 60 zł, a jeśli mają Państwo taką możliwość nawet kwotą 100 zł lub 200 zł, albo większą!

Waszą pomoc przeznaczymy na masowe rozpowszechnianie informacji o tworzeniu ideologicznych placówek dla najmłodszych za naszą zachodnią granicą. Jesteśmy przekonani, że Polacy, mając świadomość, co dzieje się w innych krajach, będą gotowi do walki w obronie naszych dzieci, przed zakusami tęczowych propagandystów.

Wasza pomoc wesprze także walkę z promocją ideologii LGBT w innych polskich instytucjach edukacyjnych.

Kliknij tutaj i pomóż nam walczyć z tęczową propagandą w przedszkolach!

Sprawa jest bardzo poważna, bo coraz częściej słyszymy o przestępstwach seksualnych popełnianych przez wyznawców homoidei.

 fot. Wikimedia Commons/T. Molina/CC-BY 4.0

Jak donosi Gazeta Wyborcza, a więc medium w pełni popierające tęczową dyktaturę, aktywista Homokomando, grożąc bronią zgwałcił mężczyznę. Więcej na ten temat piszemy na portalu Marsz.info! 

Sama napaść seksualna miała być aktem zemsty. Gwałciciel, jak twierdzą jego znajomi aktywiści, nie raz dopuszczał się aktów przemocy, choć ostatni wybryk miał zdecydowanie najcięższy kaliber. Próby molestowania i obnażanie się stały się czymś na porządku dziennym. Do stosunków homoseksualnych były także nagabywane kompletnie nieznajome osoby, jak na przykład taksówkarz. Niektórzy z aktywistów Homokomanda bali się opisywanego w reportażu mężczyzny.

Jeśli doniesienia okażą się prawdą, a wiele wskazuje na to, że właśnie tak będzie, to lansowana przez lewicowo-liberalne media organizacja okazałaby się bastionem praktyk o charakterze totalitarnym. Nie powinno zaskakiwać, że aktywiści nie przebierają w słowach w atakach na dziennikarza. Po raz kolejny ci, którzy zachowali się, jak trzeba, są traktowani, jako ci, którzy zrobili coś złego.

Podobna sytuacja miała miejsce w Stanach Zjednoczonych. Tam ofiarami padły Bogu ducha winne licealistki, które grały w szkolnej drużynie siatkówki.

 fot. Unsplash

Uczennice sprzeciwiły się obecności „transseksualisty” w szatni dla dziewczyn i teraz mogą mieć teraz kłopoty przez rzekomą transfobię”. Zarzuty kierowane w ich kierunku dokładnie opisujemy na portalu Marsz.info! 

Mężczyzna sam sprowokował dziewczyny do reakcji nie tylko samą swoją obecnością, ale również niewybrednymi komentarzami. Teraz wobec broniących się przed napastowaniem seksualnym siatkarek szkoła prowadzi postępowanie, które wyjaśni, czy ich zachowanie nie było przykładem nienawiści do osób „transseksualnych”.

Na obecnym etapie ich protesty na nic się zdały, szkoła nie uszanowała, że chcą przebierać się w gronie zespołu, składającego się z samych kobiet, a także poinformowała, że mężczyzna, jeśli tylko nazwie się „transseksualnym”, to może je podglądać.

Jak sami Państwo widzą, jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Jeśli nie podejmiemy żadnego działania, to coraz częściej ofiary będą prześladowane, a przestępcy głaskani po głowach.

Dlatego jeszcze raz bardzo prosimy o PILNE wsparcie naszej pracy dobrowolnym datkiem w wysokości 30 zł, 60 zł, a jeśli mają Państwo taką możliwość nawet kwotą 100 zł lub 200 zł, albo większą!

Waszą pomoc przeznaczymy na tworzenie rzetelnych informacji, które wbrew politycznemu establishmentowi będą pokazywały winnych napastowania niewinnych dzieci czy chcących wprowadzenia tęczowej dyktatury, bez wybielania ich ze względu na „orientację seksualną”!

Kliknij tutaj i pomóż nam walczyć o dobre imię ofiar tęczowych i genderowych ideologów!

Już teraz serdecznie dziękujemy za Państwa pomoc, nieocenione wsparcie i hojność, które przekazują Państwo na rozwój naszego wspólnego projektu!

Z pozdrowieniami

Redakcja portalu Marsz.info

PS. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Swoją pomoc mogą Państwo przekazać klikając w ten link!

CZARNA KSIĄŻECZKA [w miejsce „czerwonej” i „zielonej”].

CZARNA KSIĄŻECZKA [w miejsce „czerwonej” i „zielonej”]   Sławomir M. Kozak 2022-03-25 https://www.oficyna-aurora.pl/aktualnosci/czarna-ksiazeczka,p1299506493

Mieliśmy w historii niesławną czerwoną książeczkę chińskiego przewodniczącego Mao i zieloną książkę Muammara Kaddafiego. Bez zbędnej przesady można powiedzieć, że obie odcisnęły piętno na milionach ludzi.

Jest jednak jeszcze inna ciekawa książka, która nie zrobiła tak oszałamiającej kariery, nie tylko z uwagi ograniczonej ilości osób, których dotyczy bezpośrednio, ale też z zupełnie odmiennego do niej podejścia koncernów medialnych, które ją starannie przemilczały. Mam nadzieję, że moja książka, która opisuje między innymi i tę historię, nie zostanie podobnie przemilczana, jeśli więc ta opowieść choć trochę Państwa interesuje, proszę jej wypatrywać na półkach księgarskich w najbliższym czasie.

Wracając do tematu niniejszego felietonu – chodzi o tak zwaną czarną książeczkę, czyli prywatny notes Jeffrey’a Epstein’a, w którym miał zapisane nazwiska i adresy znajomych. Nie są to jednak znajomi z sąsiedztwa, czy członkowie rodziny, a osoby z tak zwanej elity, ludzie mediów, filmu, bankierzy i prawnicy. Z braku miejsca, nie sposób opisać wszystkich z nich, a jest ich 1971, tym bardziej, że polskiemu czytelnikowi większość nazwisk powie niewiele, ale kilka z tych osób przybliżę w mojej książce. Niektóre przewijają się również w manifestach lotów samolotami prywatnej floty Epstein’a, co oznacza, że przynajmniej część spośród znajomych z notesu, brała udział w jego eskapadach po licznych przybytkach rozkoszy.

Spośród tych bardziej znanych, znajdziemy, oczywiście z adresami i telefonami choćby takie nazwiska, jak Alec Baldwin, Courtney Love, Naomi Campbell, Phil Collins, Mick Jagger, Dustin Hoffman, Christopher Lambert, Rupert Murdoch, Jeffrey Sachs, Peter Soros, Barbara Walters, Ehud Barak, David Rockefeller, Tony Blair, Jimmy Buffet, czy Richard Branson.

Znajdziemy tam także nazwisko Jean-Luc Brunel, które stało się powszechnie znane w grudniu 2020 roku, kiedy ten 74-letni wówczas mężczyzna został zatrzymany przez policję na lotnisku Charlesa de Gaulle’a przed wejściem na pokład samolotu mającego lecieć do Senegalu. Paryscy prokuratorzy powiedzieli wówczas dziennikarzom, że Brunel został przesłuchany w ramach wszczętego rok wcześniej śledztwa w sprawie domniemanego gwałtu i napaści na tle seksualnym na nieletnich, molestowania seksualnego oraz handlu ludźmi w celu wykorzystania seksualnego nieletnich dziewcząt. Początkowo prowadził w Paryżu agencję Karin Models, później założył agencję modelek MC2, która zdaniem prokuratorów służyła, jako przykrywka dla kręgu handlarzy seksualnych Epsteina.

Służby zajęły się nim, kiedy okazało się, że z księciem Andrzejem, synem królowej Elżbiety, łączyła go, poza zwykłą znajomością, wspólna kochanka. Nie oznacza to, że był wymiarowi sprawiedliwości wcześniej nieznany. Jego postać przewijała się podczas pierwszej sprawy Epsteina, w kontekście gwałtów dokonywanych w latach 70, 80 i 90 ubiegłego wieku, ale we Francji okres przedawnienia za tego typu przestępstwa mija po 20 latach, a świadków tych zdarzeń nie było.

Tym razem, po fali oskarżeń wobec Epsteina i księcia Andrzeja, przeciwko Brunelowi wystąpiły imiennie 4 kobiety. Pętla wokół niego zaczęła się zaciskać. Został oskarżony o gwałty na modelkach i handel nimi. Jesienią tamtego roku w jednej z gazet pojawiło się nieznane wcześniej zdjęcie Brunela, na tle dziewięciu dziewcząt, zrobione na należącej do Epsteina wyspie Little St. James. Podobno, w ciągu długoletniej współpracy z Epsteinem, dostarczył mu ponad 1000 młodych kobiet!

Drobnym  wydaje się w świetle tej informacji postawiony mu zarzut o przetransportowanie trzech 12-letnich sióstr, wprost z paryskiego osiedla do Stanów, jako „prezent urodzinowy” dla Epsteina. Zresztą, ten ostatni miał w Paryżu własne mieszkanie, które Brunel miał wykorzystywać do swych przestępstw. Wiadomo jednak, że nie ograniczał się do szaleństw w jednym miejscu, ponieważ w  manifestach lotniczych, o których wspominałem, wykazano co najmniej 25 jego podróży samolotami należącymi do Epsteina. Brunel taktownie odczekał ponad rok, a 19 lutego 2022 roku, wkrótce po tym, kiedy książę Andrzej zawarł ugodę z oskarżającą go kobietą, poszedł za przykładem Epsteina i w celi więzienia La Sante o podwyższonym rygorze bezpieczeństwa, po prostu się powiesił.

La Sante słynie z tego, że umieszcza się w nim szczególnie niebezpiecznych przestępców, to właśnie tam odsiaduje dożywotni wyrok niejaki Carlos, pseudonim „Szakal”, czyli super terrorysta Ramirez Sanchez. Jak podały władze, chociaż telewizja przemysłowa jest powszechnie stosowana na korytarzach i w bramach francuskich zakładów karnych, zdecydowana większość cel nie jest objęta monitoringiem wizyjnym. Ma to na celu zapewnienie pewnego stopnia prywatności oraz zagwarantowanie, że nie zostaną naruszone europejskie przepisy dotyczące praw człowieka.

No, to mu zagwarantowali. 

Felieton pochodzi z 12 numeru tygodnika Warszawska Gazeta

  Sławomir M. Kozak
www.oficyna-aurora.pl

Ghislaine Maxwell -„Burdel-mama” Epsteina uznana za winną. Może usłyszeć wyrok 65 lat więzienia

Pedofil Jeffrey Epsteim i Ghislaine Maxwell. / foto: screen YT/CBS
Pedofil Jeffrey Epsteim i Ghislaine Maxwell. / foto: screen YT/CBS
Ława przysięgłych w nowojorskim sądzie federalnym uznała w środę Ghislaine Maxwell za winną pięciu z sześciu zarzutów związanych z jej rolą w wykorzystywaniu seksualnym nieletnich nastolatek przez Jeffreya Epsteina w latach 1994-2004. Grozi jej do 65 lat więzienia.

60-letnia Maxwell nie przyznała się do winy. Zarzuty obejmowały m.in. handel seksualny nieletnimi, nakłanianie nastolatek do podróży w celu udziału w nielegalnych aktach seksualnych oraz przewożenie nieletnich z zamiarem zaangażowania w przestępczą aktywność seksualną.

Maxwell została uniewinniona z zarzutu nakłaniania nieletnich do udziału w nielegalnych aktach seksualnych. Ława przysięgłych, w skład której wchodziło sześć kobiet i sześciu mężczyzn, obradowała przez około 40 godzin, w ciągu sześciu dni.

Prokuratorzy twierdzili, że Maxwell i Epstein współdziałali w celu stworzenia planu zwabiania młodych dziewcząt do seksualnych relacji z Epsteinem od 1994 do 2004 roku w Nowym Jorku, na Florydzie, w Nowym Meksyku i na Wyspach Dziewiczych USA. Cztery kobiety zeznały podczas procesu, że Epstein je molestował, a Maxwell ułatwiała mu to, a czasem sama w tym uczestniczyła.

Ghislaine Maxwell manipulowała i zwabiała bezbronne dziewczęta jako wspólniczka rozległych nadużyć Jeffreya Epsteina – argumentowała prokurator Alison Moe.

Przypomniała, że Maxwell i Epstein byli zamożną parą wykorzystującą swoje przywileje, by żerować na dzieciach z rodzin borykających się z problemami. Ich celem – zaznaczyła – były bezbronne dzieci wychowywane często przez samotne matki.

Zdaniem obrońców Maxwell stała się „kozłem ofiarnym” za czyny Epsteina. Kwestionowali wspomnienia sprzed lat i motywacje kobiet, które twierdzą, że były wykorzystywane seksualnie.

Prawnik Laura Menninger przekonywała ławę przysięgłych, że związek Maxwell z Epsteinem nie miał charakteru przestępczego.

– Ona jest tutaj sądzona za to, że była z Jeffreyem Epsteinem i być może to był największy błąd w jej życiu, ale to nie było jednak przestępstwo – zaznaczyła. W jej opinii oskarżenie opiera się na spekulacjach i bazuje na zdjęciach Maxwell z Epsteinem jako materiale dowodowym.

– Ghislaine Maxwell nie jest Jeffreyem Epsteinem. Ghislaine Maxwell jest niewinną kobietą niesłusznie oskarżoną o przestępstwa, których nie popełniła – twierdziła Menninger.

AP zwraca uwagę, że batalia prawna w sprawie Maxwell nie jest zakończona. Wciąż czeka ją m.in. proces w sprawie dwóch zarzutów o krzywoprzysięstwo.

Obecny proces odbył się w sądzie federalnym na Manhattanie, gdzie obowiązuje zakaz używania kamer. Termin podania przez sędziego wysokości wyroku nie jest jeszcze znany. Grozi jej do 65 lat więzienia. https:///2021/12/30/burdel-mama-epsteina-uznana-za-winna-moze-uslyszec-wyrok-nawet-65-lat-wiezienia/ – 30 grudnia 2021