Kto się cieszy z klęski Orbana?

Kto się cieszy z klęski Orbana?

Jan Engelgard myslpolska/kto-sie-cieszy-z-kleski-orbana

Oczywiście cały tzw. obóz demokratyczny w Polsce, Donald Tusk et consoretes, Czarzasty i PSL a także warszawski salon i media głównego nurtu. To nie jest żadna niespodzianka.

Ale przy okazji, jak to się mówi, wyszło szydło z wora. Odezwali się ludzie zaliczani do prawicy, którzy także uznali, że upadek Orbana jest wiadomością ze wszech miar radosną. Pominę wypociny niejakiego Roberta Winnickiego, który próbuje zaistnieć ponownie jako aktywny komentator w mediach społecznościowych. Nie będąc już w czynnej polityce nie musi „udawać” – pisze raczej to co myśli, a są one kompromitujące tzw. Ruch Narodowy, z którego się wywodzi i którego był, niesłusznie, nadzieją. Otóż według niego Orban to „szkodnik z punktu widzenia polskich interesów, który poszedł na totalny kurs kolizyjny z naszymi (ale i poniekąd węgierskimi, biorąc pod uwagę poziom energetycznej zależności Budapesztu od jednego kierunku – Moskwy), z państwa polskiego interesami, mając przy tym gębę pełną bałamutnych frazesów o szable i szklance. Orban realizował wizję niemiecko-rosyjskiej Europy Środkowej i łudził się, że coś mu z tego skapnie. Zero sentymentu, tylko polska racja stanu, z którą od lat Orban jest w ostrym zwarciu”.

Zauważmy, ten tok myślenia jest zbieżny w stu procentach z tym, co codziennie wtłacza nam mainstream liberalny – w tle rzecz jasna Moskwa, ta chorobliwa obsesja nie tylko obozu postępu, ale także polskiej „prawicy”. To jest punkt odniesienia wszelkich ocen. Kiedyś przed wojną młodzi narodowcy, a przynajmniej ich część, stawiali na Węgry, ale jako państwo z gruntu antysowieckie. Stawiali też na ukraiński ruch narodowy, jako niby naszego sojusznika w walce z Sowietami. Wojna boleśnie to zweryfikowała, ale dzisiaj tacy ludzie jak Winnicki wracają do tej skompromitowanej wizji. Problem w tym, że Węgry Orbana nie były Węgrami sprzed wojny, Węgry Orbana stały się „endeckie” i realizowały realistyczną geopolitykę w stylu Romana Dmowskiego. I to dla tych odprysków od głównego nurtu obozu narodowego – było zdradą i kamieniem obrazy. Zamiast uznać doniosłość ewolucji węgierskiej myśli w tym kierunku – uznali to za sprzeczne z polskim interesem, tak jak oni to pojmują. A dla nich „polski interes” to konfrontacja z Rosją, konfrontacja totalna.

Ale Winnicki to, mówiąc kolokwialne, pryszcz. Odezwał się w tym samym stylu zawodnik wagi znacznie cięższej, Sławomir Cenckiewicz, chcący uchodzić wciąż za wcielenie „prawdziwej” myśli narodowej. Oto jego ocena Orbana:

Był sojusznikiem Polski jedynie w rozgrywce z kosmopolitami i centralistami w UE oraz w kwestii migracji. To było ważne, ale za mało. Poza tym jedynie pogłębiał sprzeczności – inna percepcja zagrożeń rosyjskich, różnice w postrzeganiu sojuszu północnoatlantyckiego (o roli Węgrów we wspólnocie wywiadu powstaną kiedyś studia), zupełnie niezgodna z naszymi interesami polityka energetyczna (ostatnie wyczyny i wyprawa Mola na rynek serbski w konsultacji z Rosją), pogrzebanie idei Trójmorza… Nagrania rozmów węgierskiego premiera i szefa MSZ z Putinem i Ławrowem ujawnione ostatnio (zdobyte być może przez jeden z wywiadów) są tego wszystkiego egzemplifikacją. Relatywizacja tego na polskiej prawicy antyrosyjskiej była błędem (delikatnie mówiąc). Może przynajmniej lustracja nastanie na Węgrzech i inna polityka archiwalna… Generalnie węgierska lekcja powinna zostać przeanalizowana przez prawicę na różnych płaszczyznach – od kwestii rzeczywistej jakości tego „sojuszu”.

Tekst mógłby ukazać się na łamach „Gazety Wyborczej”, „Krytyki Politycznej” czy „Newsweeka”. No, może poza tą kuriozalną tezą o tym, że to Orban „pogrzebał” ideę Międzymorza. Nie, Orban jej nie pogrzebał, bo ona nigdy nie nabrała jakiegoś realnego kształtu. Była i jest chimerą, oderwaną od realiów utopią podtrzymywaną z uporem przy życiu przez pogrobowców polskiego prometeizmu i mesjanizmu, którego koncepcji nawet Józef Piłsudski nie brał na poważnie. O Międzymorzu, Imperium Słowiańskim itp. mówiono i pisano wiele przed wojną, ale po wojnie ci sami ludzie, którzy to głosili – uznali to za  nieporozumienie i odrzucili raz na zawsze, by wspomnieć Wojciecha Wasiutyńskiego czy Bolesława Piaseckiego. Kto przyznaje się do jakichkolwiek związków z obozem narodowym i nadal podtrzymuje ten mit – jest szkodnikiem i mącicielem. Z tej „doktryny” wyrasta tylko jeden konkret – idea „sług narodu ukraińskiego”. I choć tacy ludzie jak Winnicki tego nie powiedzą głośno, to tak jest w rzeczywistości.

Jeśli już mówimy o tym, kto co rozbił, to właśnie Polska, kierowana przez PiS, rozbiła istniejącą realnie Grupę Wyszehradzką, wybierając szaleństwo „strategicznego” partnerstwa z Ukrainą i niepoważnymi państwami bałtyckimi. To Mateusz Morawiecki na polecenie Jarosław Kaczyńskiego rozbił Grupę Wyszehradzką, przekształcają ją w nic nie znacząca atrapę, tylko dlatego, że Węgry Orbana nie przyjęły jako dogmatu prowojennej histerii, programu „wsparcia Ukrainy tak długo jak to będzie potrzebne” i obsesyjnej rusofobii. Dlatego nie wiem co Cenckiewicz ma na myśli, mówiąc, że „polska prawica antyrosyjska” musi wszystko przemyśleć na nowo i nie relatywizować węgierskiej herezji. Pomijam już użycie terminu „prawica antyrosyjska”, bo to obnaża i demaskuje poglądy autora tych słów. Nie ma w tym terminie za grosz nic „endeckiego”.

Przed wojną nawet najwięksi zwolennicy Międzymorza nie mówili, że są antyrosyjscy – mówili, że są antybolszewiccy, a o Rosji zawsze mówili jako potencjalnym partnerze. Dzisiaj Cenckiewicz nawołuje do konfrontacji z Rosją tak, jakby istniał ZSRR, mający tylko nową formę w postaci Rosji Putina. Jest to oczywiste polityczne i intelektualne szalbierstwo, biorąc nawet pod uwagę  obecny sentyment władz Rosji do ZSRR z czasów II wojny światowej.  I na koniec – „prawica antyrosyjska” w Polsce (PiS)  nie ma czego weryfikować, zawsze miała rusofobię na sztandarach, inspirując się raczej tradycją lewicowej PPS i masonerii a nie prawdziwej polskiej prawicy.

Jan Engelgard

Wielka porażka Orbana. I nasza.

Wielka porażka Orbana.

Podliczono już niemal wszystkie głosy

13.04.2026 nczas/wielka-porazka-orbana

NCZAS.INFO | Premier Węgier Viktor Orban. Foto: PAP/EPA
NCZAS.INFO | Premier Węgier Viktor Orban. Foto: PAP/EPA

Opozycyjna partia Petera Magyara, Tisza, może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie – wynika ze wstępnych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI) po podliczeniu niemal 99 proc. głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech.

Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem premiera Viktora Orbana może liczyć na 55 mandatów w parlamencie. Orban pogratulował już wcześniej Magyarowi zwycięstwa. Swoich przedstawicieli w izbie będzie miała również skrajna prawica – Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank), który może uzyskać 6 miejsc.

Wynik opozycyjnej partii Tisza daje jej większość niezbędną do zmiany konstytucji oraz ustaw przyjętych przez rząd Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego nieprzerwanych rządów. Przywódcy wielu krajów europejskich pogratulowali Magyarowi zwycięstwa.

W niedzielnych wyborach parlamentarnych odnotowano rekordową frekwencję – do godz. 18.30 w wyborach zagłosowało prawie 78 proc. wyborców, czyli ponad 5,85 mln osób.

====================

Węgierskie wybory pod presją Kijowa sterowaną z UE

Węgierskie wybory pod presją Kijowa

Andrzej Szczęśniak myslpolska/wegierskie-wybory-pod-presja-kijowa

Na Węgrzech toczy się ostra walka między Fideszem a wspieraną przez Zachód opozycyjną partią Tisza. Szczególną rolę w tej próbie obalenia premiera Orbána odgrywa Ukraina.

Węgry, ledwie 10-milionowy kraj Środkowej Europy, stały się polem starcia sił zewnętrznych, które nie powinny mieszać się do wyborów, nad Balatonem zaś widać ich aktywność jak na dłoni. Ten mocny nacisk z zewnątrz dowodzi, jak dużą przeszkodą dla nich jest Viktor Orbán. Obecne wybory wydają się najważniejszym starciem w historii wyborczych starć Fideszu (+KDNP) ze wspieraną przez Zachód opozycją. W tym nacisku z zewnątrz Ukraina odgrywa kluczową rolę.

Już w styczniu Ukraińcy zablokowali dostawy rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń i do dzisiaj ich nie wznowili. Komisja Europejska stanęła formalnie po stronie Węgier, nie miała już innego wyjścia, ale nie użyła żadnych narzędzi nacisku na Ukrainę. Wręcz przeciwnie, twardo strofowała Budapeszt i Bratysławę, żądających uruchomienia rurociągu. Więc specjalistów unijnych, wysłanych dla zbadania stanu faktycznego rurociągu, Kijów po prostu nie dopuścił do rurociągu. Po wybuchu wojny z Iranem, sytuacja stała się wyjątkowo niebezpieczna, i Węgry stanęły w obliczu realnego zagrożenia już nie tylko wysokich cen, ale fizycznego braku paliw.

Viktor Orbán w odpowiedzi uderzył mocno – zawetował pomoc Brukseli dla Kijowa wysokości 90 miliardów euro. Węgry i Słowacja zablokowały też eksport na Ukrainę tak energii elektrycznej jak i gazu ziemnego.

To rozwścieczyło prezydenta Zełenskiego, który publicznie groził Orbánowi mówiąc, że „pewna osoba w EU blokuje nasze pieniądze na broń dla ukraińskiej armii. Damy naszym żołnierzom adres tej osoby, by porozmawiali z nim po swojemu”. Były generał ukraińskiej Bezpieki Omelczenko sięgnął wręcz do rodziny premiera, strasząc w telewizji: „Nie potrzebujemy adresu Orbána. Wiemy, gdzie mieszka, gdzie sypia, gdzie pije i z kim się spotyka. Jeśli nie zmieni swojego anty-ukraińskiego stanowiska, wkroczy do akcji tajna organizacja KARMA, stworzona dla eliminacji wrogów. Niech pamięta, że my nigdy nie przebaczamy zdrady. Przed KARMĄ nie ucieknie ani się nie schowa, nie wykupi miliardami. Niech Orbán pomyśli o swoich pięciorgu dzieci i sześciorgu wnuków”.

Budapeszt rozwścieczył ukraińskiego prezydenta przechwyceniem przez węgierskie służby nielegalnego konwoju gotówki (40 milionów dolarów i 35 mln euro) oraz 9 kg złota z Austrii na Ukrainę w dwóch opancerzonych pojazdach z 7 osobami ochrony (w tym były generał ukraińskich służb). Pieniądze zatrzymano i wszczęto dochodzenie o pranie pieniędzy. Co ciekawe, tylko w tym roku podobne konwoje przeszmuglowały przez Węgry 900 milionów dolarów, 420 mln euro i 146 kg złota. Viktor Orbán pytał wprost: Kogo nimi finansowano? Czy także opozycję węgierską?

Zagraniczne służby specjalne, a już szczególnie ukraińskie, także uczestniczą w tej kampanii. Podsłuchano i upubliczniono poprzez aktywistów z NGOs rozmowy ministra spraw zagranicznych Pétera Szijjártó z Siergiejem Ławrowem. Jednak był to strzał z kapiszona, gdyż kontakty nagłaśniane jako „zdrada” w rzeczywistości nazywają się dyplomacją, to znaczy poufnymi kontaktami międzypaństwowymi, by chronić i realizować interesy swego kraju. Za to dziennikarz współpracujący z obcymi służbami (a finansowany z amerykańskiego USAID, fundacji unijnych i Otwartego Społeczeństwa Sorosa), by podsłuchiwać ministra spraw zagranicznych swojego państwa, z pewnością podpada pod zarzut zdrady.

Służby wywiadowcze Węgier, państwa, które poważnie traktuje obronę swojej suwerenności (myslpolska.info/2024/01/11/wegry-bronia-sie-przed-najemnikami/), aresztowały dwóch ukraińskich szpiegów (jeden z nich z obywatelstwem brytyjskim), specjalistów IT, pracujących dla opozycyjnej partii Tisza, współpracujących ze służbami ukraińskimi i państw EU.

Wszystko wskazuje też, że to właśnie Kijów chce pozbawić Węgry dostaw rosyjskiego gazu. Ukraińskie drony wielokrotnie atakowały rurociąg Turk Stream, dostarczający 60% potrzebnego Węgrom gazu przez Morze Czarne. Jednak bez sukcesu. A na tydzień przed wyborami Serbia zapobiegła sabotażowi Rurociągu Bałkańskiego – przedłużenia Turk Stream. Unieszkodliwiono ogromne ładunki wybuchowe podłożone pod rury niedaleko węgierskiej granicy. Na Węgrzech wojsko zaczęło chronić infrastrukturę energetyczną.

Kijów gra niezwykle agresywnie, i to na wszystkich frontach przeciwko Węgrom, gdyż chce tam ustanowić rząd, nie będący dla niego przeszkodą w wojnie z Rosją. Moim zdaniem ta gra zakończy się porażką. Przekonamy się o tym 12 kwietnia.

Andrzej Szczęśniak

Myśl Polska, nr 15-16 (12-19.04.2026)

Bitwa o Węgry. Sztuczki UE, by uniemożliwić reelekcję Orbána

Thomas Röper \anti-spiegel.ru/mit-welchen-tricks-die-eu-versucht-orbans-wiederwahl-zu-verhindern

Bitwa o Węgry

Sztuczki UE, by uniemożliwić reelekcję Orbána

Wielokrotnie poruszałem kwestię, że wybory na Węgrzech 12 kwietnia będą miały decydujące znaczenie nie tylko dla Węgier, ale i dla całej UE. W tym artykule pokazuję sztuczki, których UE używa, by ingerować w kampanię wyborczą i uniemożliwić zwycięstwo Orbána.

Anti-Spiegel  5 kwietnia 2026

Wybory na Węgrzech 12 kwietnia są ważne nie tylko dla Węgier, ale także dla UE, a nawet poza nimi. Tydzień temu wyjaśniłem, dlaczego tak się dzieje, jak manipulowane są sondaże na Węgrzech i jaki scenariusz grozi w przypadku zwycięstwa Orbána, ponieważ UE raczej nie uzna zwycięstwa Orbána i prawdopodobnie oskarżyłaby go o oszustwo wyborcze, powołując się na sondaże finansowane przez samą UE. Nie będę się tu powtarzał, dlatego odsyłam do mojego artykułu z zeszłego tygodnia. (https://anti-spiegel.ru/2026/welches-szenario-nach-den-ungarn-wahlen-am-12-april-kommen-duerfte/)

Zestawiłem wiadomości z ostatniego tygodnia dotyczące wyborów na Węgrzech i podsumowuję w nim sztuczki, których UE używa, aby zapewnić zwycięstwo kandydatowi opozycji, którego sama zbudowała i sfinansowała.

Ingerencja w wybory poprzez cenzurę

W okresie poprzedzającym wybory na Węgrzech UE wprowadziła mechanizmy cenzury cyfrowej. Platformy mediów społecznościowych otrzymały polecenie, aby przymykały oko na naruszenia regulaminu platform przez węgierską opozycję, a treści o charakterze konserwatywnym są moderowane tak surowo, jak to możliwe.

Nie chodzi tu o „prawdziwą” cenzurę poprzez blokowanie i usuwanie, co byłoby zauważalne, ale raczej o algorytmy, które decydują o tym, ilu użytkowników zobaczy post w mediach społecznościowych. Posty opozycji i ich narracje są często wyświetlane, podczas gdy posty rządu i jego narracje są ukrywane.

Organizacje pozarządowe zajmujące się moderowaniem treści w mediach społecznościowych, tzw. „zaufani sygnaliści”, otrzymują naturalnie finansowanie z UE i państw członkowskich UE.

To nie nowość; zdarza się to również w Niemczech. „Zaufani sygnaliści” to organizacje pozarządowe certyfikowane zgodnie z unijną ustawą o cenzurze, zawartą w ustawie o usługach cyfrowych (DSA), która zgłasza platformom rzekomo nielegalne treści online, takie jak „mowa nienawiści”. Ich zgłoszenia muszą być priorytetyzowane i szybko przetwarzane. W Niemczech Federalna Agencja Sieci wyznacza „zaufanych sygnalistów”, a chociaż wyznaczone organizacje są określane jako „organizacje pozarządowe”, są one finansowane głównie przez państwo, czyli rząd.

Tego rodzaju ingerencja w wybory europejskie poprzez „niewidzialną” cenzurę internetową jest praktykowana przez UE od jakiegoś czasu, a jej umożliwienie było jednym z powodów wprowadzenia Ustawy o Usługach Cyfrowych. Na początku lutego Departament Sprawiedliwości USA opublikował raport zatytułowany „Zagrożenie cenzurą zagraniczną”, w którym oskarżył UE o dziesięcioletnie dążenie do centralizacji globalnego internetu, naruszając w ten sposób wolność słowa Amerykanów, co doprowadziło do uchwalenia Ustawy o Usługach Cyfrowych. Według raportu USA, Komisja Europejska wykorzystuje Ustawę o Usługach Cyfrowych do cenzurowania wypowiedzi politycznych w internecie na całym świecie, co dotyczy nawet humoru i satyry. Pisałem o tym; artykuł można znaleźć tutaj https://anti-spiegel.ru/2026/das-us-justizministerium-wirft-der-eu-kommission-einmischung-in-europaeische-wahlen-vor/.

Finansowanie opozycji

6 marca węgierska administracja podatkowa i celna poinformowała o aresztowaniu na Węgrzech siedmiu pracowników ukraińskiego Oschadbanku, w tym byłego generała Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), za próbę przemytu z Austrii na Ukrainę przez Węgry dwoma opancerzonymi ciężarówkami gotówki o wartości 40 milionów dolarów i 35 milionów euro, a także sztabek złota o łącznej wadze 9 kilogramów. Węgry oskarżyły Ukrainę o pranie pieniędzy i zarzuciły, że część tych pieniędzy miała zostać wykorzystana do nielegalnego finansowania węgierskiej opozycji.

11 marca węgierskie służby wywiadowcze poinformowały o ukraińskim finansowaniu węgierskiej partii opozycyjnej Cisa, jak poinformował Zoltán Kovács, sekretarz stanu ds. komunikacji i stosunków międzynarodowych w Kancelarii Premiera Węgier. Kovács zauważył, że dziesiątki milionów euro w gotówce skonfiskowane na Węgrzech pracownikom ukraińskiego Oschadbanku odpowiadają mniej więcej kwocie, którą lider Cisy, Péter Magyar, deklarował jako potrzebną na kampanię wyborczą jego partii.

27 marca Orbán oświadczył, że miliardy dolarów nie tylko płyną z Zachodu na Ukrainę, ale także w przeciwnym kierunku, na polecenie ukraińskich władz, dodając, że „trupy w szafie Zełenskiego wychodzą na jaw”.

Komentował doniesienia „Just the News”, że ukraiński rząd planował przelać „setki milionów dolarów z pieniędzy amerykańskich podatników” do Waszyngtonu przed wyborami prezydenckimi w USA w 2024 roku na rozwój czystej energii na Ukrainie. Pieniądze miały wesprzeć kampanię wyborczą Partii Demokratycznej USA.

W telewizyjnym wystąpieniu Orbán stwierdził:

„Oznacza to, że kampania wyborcza Demokratów była finansowana z ukraińskich pieniędzy. To samo dzieje się teraz na Węgrzech. Chcą proukraińskiego rządu, wysyłają ukraińskich agentów i wspierają proukraińską opozycję”.

Potwierdziło to, jak powiedział, przejęcie milionów dolarów i euro, a także sztabek złota na Węgrzech na początku marca. Orbán kontynuował:

„Śledztwo w sprawie «ukraińskiego konwoju złota» ujawniło również, że pieniądze płynęły nie tylko z Zachodu na Ukrainę, ale także w przeciwnym kierunku. Oznacza to, że miliardy dolarów były stale eksportowane z biednej Ukrainy na Zachód przez Węgry. Wiemy również, że większość tych pieniędzy została przekazana Stanom Zjednoczonym”.

Według Orbána „Zełenski płaci tym, którzy chcą wesprzeć wojnę Ukrainy, ukraińskim złotem i dolarami”, a „Węgry położą temu kres”.

W Stanach Zjednoczonych władze wszczęły śledztwo po pojawieniu się doniesień o zamiarze Ukrainy nielegalnego przekazania funduszy na kampanię prezydencką Demokratów. 18 marca ujawniono, że zaginęło łącznie 26 miliardów dolarów, przekazanych Ukrainie przez USAID od 2022 roku do zamknięcia agencji. Nie ma żadnych kont tych funduszy i można się tylko domyślać, dokąd trafiły – kto otrzymał udziały, które fundusze zostały zasilone i kto został przekupiony.

Operacje wywiadowcze

21 marca „Washington Post” opublikował artykuł, w którym, powołując się na europejskie źródła wywiadowcze, twierdzono, że węgierski minister spraw zagranicznych Szijjártó przez lata przekazywał informacje z wewnętrznych spotkań UE bezpośrednio rosyjskiemu ministrowi spraw zagranicznych Ławrowowi. W przerwach w tych spotkaniach rzekomo wykonywał telefony, w których na bieżąco przekazywał informacje do Moskwy, czemu Ławrow zaprzeczył.

Zachodnie media szeroko relacjonowały tę sprawę, pomimo całkowitego braku jakichkolwiek dowodów lub potwierdzeń poza artykułem prasowym. Oczywiście, węgierska opozycja również podchwyciła tę historię. Na przykład „Der Spiegel” nazwał Orbána „kremlowskim kretem”, „dezerterem” i „zdrajcą Europy”, którego Węgrzy powinni w końcu wyrzucić z kraju, i wezwał do pozbawienia Węgier prawa weta w UE.

Co więcej, według „Washington Post”, rosyjski wywiad rozważał zorganizowanie pozorowanego zamachu na Orbána, aby zyskać dla niego poparcie. Media, nawiasem mówiąc, nie wspomniały przy tej okazji, że ukraiński przywódca Zełenski kilka tygodni wcześniej otwarcie groził Orbánowi śmiercią. W tym kontekście „rewelacja” „Washington Post” może być również interpretowana jako próba wyprzedzająca zrzucenie winy na Rosję w przypadku ewentualnego zamachu na Orbána, odwracając w ten sposób uwagę od jawnej groźby śmierci Zełenskiego.

23 marca ujawniono, że ukraiński wywiad podsłuchiwał telefon komórkowy Szijjártó, po tym jak uzyskał jego numer od węgierskiego dziennikarza. Jak się okazało, dziennikarz miał bezpośrednie powiązania z kierownictwem opozycyjnej partii Cisa. Węgierskie Ministerstwo Sprawiedliwości zostało zobowiązane do zbadania sprawy.

26 marca węgierski premier zażądał od ukraińskiego przywódcy Zełenskiego natychmiastowego wycofania z kraju swoich oficerów wywiadu i agentów, oskarżając ich o wspieranie węgierskiej opozycji w wyborach. „Ukraińscy szpiedzy i specjaliści IT opłacani przez Ukraińców” pracują dla opozycyjnej partii Cisa – kontynuował Orbán. Rząd Węgier wszczął śledztwo i wszczął postępowanie karne przeciwko dwóm specjalistom IT, oskarżając ich o szpiegostwo na rzecz Ukrainy i nielegalną działalność w interesie opozycji.

Według Gergely’ego Huyassa, szefa biura Orbána, rząd posiada informacje wskazujące na powiązania tych osób z ukraińskimi służbami wywiadowczymi. Węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó oświadczył wcześniej, że Ukraina ingeruje w wewnętrzne sprawy Węgier, w tym w zbliżające się wybory parlamentarne, za pośrednictwem swoich służb wywiadowczych, poprzez blokadę rurociągu „Przyjaźń”, szantaż polityczny i bezpośrednie groźby wobec Orbána.

Niemieckie media, takie jak „Der Spiegel”, praktycznie nie wspominają o tych zarzutach w swoich artykułach, cytując zamiast tego obszernie lidera opozycji, który twierdził, że rząd „nadużył policji do celów politycznych”.

31 marca niewielki polski portal informacyjny opublikował podsłuchaną rozmowę telefoniczną ministrów spraw zagranicznych Węgier i Rosji, która została następnie rozpowszechniona przez węgierską opozycję i media ją wspierające. Ponieważ tak mały portal nie ma możliwości podsłuchiwania rozmów telefonicznych, jest oczywiste, że nagrania zostały im przekazane przez agencję wywiadowczą.

W rozmowie Ławrow poprosił Szijjártó o lobbowanie w UE za zniesieniem sankcji wobec żony pewnego rosyjskiego biznesmena. Europejskie media nazwały następnie węgierski rząd agentami i wspólnikami Moskwy, pośrednio wzmacniając narrację zawartą w artykule w „Washington Post”, który również powoływał się na europejskie źródła wywiadowcze. Można zatem założyć, że za obiema publikacjami stała ta sama agencja wywiadowcza.

Sam Szijjártó spokojnie zareagował na opublikowaną na portalu X rozmowę, pisząc, że opublikowana rozmowa pokazuje jedynie, że mówi to samo za zamkniętymi drzwiami, co publicznie: że od czterech lat domaga się zniesienia sankcji antyrosyjskich, ponieważ nie przynoszą one pokoju i szkodzą UE bardziej niż Rosji.

W węgierskiej telewizji Szijjártó oświadczył, że podsłuchy jego telefonu przez zagraniczne służby wywiadowcze stanowią bezpośredni dowód ingerencji innych krajów w wybory parlamentarne i że jest przekonany, iż publikacja jego rozmów telefonicznych z rosyjskimi odpowiednikami w kilku zagranicznych mediach została zaplanowana dokładnie tak, aby zbiegła się z wyborami:

„To ogromny skandal, że zagraniczne służby wywiadowcze ingerują w wybory parlamentarne na Węgrzech. To wielki skandal, że zagraniczne służby wywiadowcze, z pomocą węgierskiego dziennikarza, podsłuchują rozmowy telefoniczne węgierskiego ministra spraw zagranicznych. To ogromny skandal, że te rozmowy telefoniczne, nagrane przez służby wywiadowcze ich własnymi metodami, są publikowane w końcowej fazie węgierskiej kampanii wyborczej w interesie Ukrainy”.

To „najbardziej rażąca, poważna i pozbawiona skrupułów ingerencja zagranicznego wywiadu w węgierskie wybory parlamentarne w całej ich historii”.

Zwolennicy Orbana

Lista zwolenników Orbana w UE nie jest długa, ale nie jest on tak odosobniony, jak twierdzą media. Premier Czech Andrej Babiš i minister spraw zagranicznych Petr Macinka popierają Orbana przed nadchodzącymi wyborami na Węgrzech. To samo dotyczy oczywiście premiera Słowacji Fico.

Włoski wicepremier Matteo Salvini był jednym z nielicznych w UE, którzy potępili groźby śmierci Zełenskiego skierowane pod adresem Orbána. Salvini wyraził również zaniepokojenie niewystarczającą reakcją kierownictwa UE na próby szantażowania rządu węgierskiego przez rząd ukraiński.

Prezydent USA Donald Trump również popiera Orbána i wysłał swojego wiceprezydenta, Vance’a, na Węgry 7 i 8 kwietnia, aby zaoferować mu swoje poparcie. Vance ma wygłosić na Węgrzech przemówienie, w którym między innymi poruszy temat „bogatego partnerstwa między USA a Węgrami”.

Burza na szczycie UE [czyli w nocniku]. Orban zablokował gigantyczną pożyczkę dla Ukrainy

Burza na szczycie UE. Orban zablokował gigantyczną pożyczkę dla Ukrainy

19.03.2026 15:32 tysol/burza-na-szczycie-ue-orban-zablokowal-gigantyczna-pozyczke-dla-ukrainy

Weto Węgier wobec wielomiliardowej pożyczki dla Ukrainy wywołało ostrą reakcję unijnych przywódców. Viktor Orban uzależnia swoją decyzję od wznowienia dostaw ropy, podkreślając, że chodzi o bezpieczeństwo jego kraju.

Viktor Orban

Viktor Orban / PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS

Orban blokuje decyzję UE

Premier Węgier Viktor Orban zablokował 90 miliardów euro pożyczki dla Ukrainy podczas szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. Decyzja wywołała oburzenie wśród unijnych liderów.

Jak relacjonowało RMF, przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa skrytykował ten ruch podczas zamkniętych rozmów. Jest to niedopuszczalne – ocenił stanowisko Węgier.

Zmiana stanowiska Budapesztu

Spór dotyczy zmiany stanowiska Węgier. W grudniu ubiegłego roku Orban zgodził się na udzielenie Ukrainie pożyczki, jednak teraz ją blokuje. W tle jest trwająca kampania wyborcza.

Zdaniem części unijnych polityków takie działanie narusza zasadę lojalnej współpracy między państwami członkowskimi.

Żadne państwo członkowskie wcześniej nie przekroczyło tej czerwonej linii – alarmuje Antonio Costa.

Z oceną przewodniczącego zgodzili się inni liderzy, w tym premier Donald Tusk.

Ropa kluczowym warunkiem

Jeszcze przed szczytem Orban zapowiedział, że Węgry nie poprą żadnych korzystnych decyzji dla Ukrainy, dopóki nie zostaną wznowione dostawy ropy rurociągiem Przyjaźń.

Transport rosyjskiej ropy został wstrzymany pod koniec stycznia po uszkodzeniu infrastruktury w wyniku rosyjskiego ataku na Ukrainę. Kijów poinformował, że rurociąg jest naprawiany, jednak Węgry i Słowacja oskarżają Ukrainę o celowe blokowanie tranzytu.

Słowacja nie blokuje, UE reaguje

Mimo podobnej sytuacji Słowacja nie zdecydowała się na zablokowanie pożyczki. Antonio Costa podziękował premierowi tego kraju za respektowanie wcześniejszych ustaleń.

„Kwestia przetrwania”

Orban jasno stawia warunki dotyczące relacji z Ukrainą.

Dopiero po odblokowaniu tranzytu ropy będzie można otworzyć nowy rozdział – powiedział Viktor Orban.

Premier Węgier podkreślił, że brak dostaw surowca to dla jego kraju „kwestia przetrwania”.

Orban: Brukselska machina opresji to pseudo-obywatelskie organizacje, przekupieni dziennikarze, sędziowie, politycy, algorytmy i biurokraci, obracający milionami euro

Orban: Brukselska machina opresji to pseudo-obywatelskie organizacje, przekupieni dziennikarze, sędziowie, politycy, algorytmy i biurokraci, obracający milionami euro

14.02.2026 nczas/orban-brukselska-machina-opresji

NCZAS.INFO | Premier Węgier Viktor Orban. Foto: PAP/EPA
NCZAS.INFO | Premier Węgier Viktor Orban. Foto: PAP/EPA

Brukselska machina represji na Węgrzech nadal działa, ale po wyborach się nią zajmiemy – zapowiedział węgierski premier Viktor Orban w wygłoszonym w Budapeszcie dorocznym orędziu o stanie państwa, mającym podsumować miniony rok.

– Pseudo-obywatelskie organizacje, przekupieni dziennikarze, sędziowie, politycy, algorytmy i biurokraci, obracający milionami euro. Tym właśnie dzisiaj na Węgrzech jest Bruksela – stwierdził premier Orban, dodając, że „wpływy zagraniczne ograniczające węgierską suwerenność muszą zostać wypchnięte”.

W swoim przemówieniu węgierski przywódca nawiązał do raportu amerykańskiego Kongresu, w którym ostro skrytykowano Komisję Europejską za zmuszanie amerykańskich firm technologicznych do cenzurowania wybranych treści przed wyborami w kilku europejskich krajach. – To jest prawdziwy głos Ameryki. Musimy przyzwyczaić się do myśli, że ci, którzy kochają wolność, powinni bać się nie Wschodu, ale Brukseli i powinni z niepokojem patrzeć na Brukselę – stwierdził Orban.

Ostrzegł, że jeśli obserwowane trendy się utrzymają, obecny wiek stanie się „wiekiem upokorzenia Europy”, ponieważ kontynent – w ocenie premiera niezdolny do uczestnictwa w nowej globalnej rewolucji przemysłowej – po raz pierwszy od wynalezienia maszyny parowej będzie ofiarą, a nie twórcą transformacji gospodarczej.

O „zabijanie” gospodarki Europy obwinił „paraliżujące koszty energii i nadmierne regulacje”. Premier ocenił jednak, że Węgry „wciąż mają szansę”, zauważając, że w 2025 roku wynegocjował umowy z prezydentami USA, Rosji i Turcji, aby utrzymać dostęp kraju do przystępnej cenowo ropy naftowej i gazu z Rosji.

Węgierski premier podkreślił, że jego prawdziwym przeciwnikiem nie jest krajowa opozycja, ale Unia Europejska, która „chce wojny”. Polityk oskarżył „międzynarodowy wielki biznes” o dążenie do kontynuowania wojny na Ukrainie, rękami samych Ukraińców lub „jeśli to konieczne, rękami innych narodów Europy Środkowej”.

– Czas, aby Węgry się obudziły i potraktowały poważnie, śmiertelnie poważnie, to, do czego przygotowuje się międzynarodowy wielki biznes – zaznaczył premier Węgier.

Premier powiązał z podmiotami zagranicznymi największą partię opozycyjną w kraju, Tiszę. – Jest absolutnie oczywiste, że to przemysł naftowy, elita bankowa i brukselski establishment przygotowują się do utworzenia rządu na Węgrzech – powiedział, określając ugrupowanie Petera Magyara „tworem Brukseli”.

Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Większość niezależnych sondaży daje partii TISZA od kilku do kilkunastu punktów procentowych przewagi nad Fideszem Orbana.

Orban: „W Brukseli przygotowania do wojny trwają”

Zaskakujący komentarz Orbana.

Napisał o długiej i trudnej nocy.

„W Brukseli przygotowania do wojny trwają”

19.12.2025 nczas/zaskakujacy-komentarz-orbana-o-dlugiej-i-trudnej-nocy-w-brukseli-przygotowania-do-wojny-trwaja

Viktor Orban. Foto: PAP/EPA
NCZAS.INFO | Viktor Orban. Foto: PAP/EPA

Udało nam się uniknąć bezpośredniego zagrożenia wojną i nie pozwoliliśmy, by Europa wystosowała wobec Rosji deklarację wojny poprzez wykorzystanie jej aktywów. Złą wiadomością jest jednak to, że przygotowania wojenne w Brukseli trwają – ocenił w piątek na X premier Węgier Viktor Orban.

„Przetrwaliśmy długą i trudną noc” – napisał w komentarzu do rozmów unijnych przywódców premier Orban. „Udało nam się uniknąć bezpośredniego zagrożenia wojną. Nie pozwoliliśmy Europie, by wypowiedziała Rosji wojnę, wykorzystując rosyjskie aktywa” – stwierdził polityk.

Zaznaczył jednocześnie, że „24 państwa członkowskie podjęły decyzję o udzieleniu Ukrainie pożyczki wojennej na kolejne dwa lata, a jeśli Ukraina nie będzie w stanie, to te kraje będą musiały pokryć jej spłatę”.

Orban zwrócił uwagę, że „znów działa” współpraca Węgier, Czech i Słowacji, które „postanowiły nie wsiadać do tego pociągu”. „W ten sposób oszczędziliśmy naszym dzieciom i wnukom ciężaru tej ogromnej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro” – dodał.

Na szczęście współpraca V3 znów działa: Węgry, Słowacja i Czechy postanowiły nie wsiadać do tego pociągu. W ten sposób oszczędziliśmy naszym dzieciom i wnukom ciężaru tej ogromnej pożyczki w wysokości 90 miliardów euro” – dodał Orban.

Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa ogłosił w nocy z czwartku na piątek, że europejscy liderzy podjęli na szczycie w Brukseli decyzję o udzieleniu Ukrainie wsparcia w formie pożyczki w wysokości 90 mld euro na kolejne dwa lata. Zostanie ona sfinansowana ze wspólnego długu, gwarantowanego unijnym budżetem. Udziału w zaciągnięciu tego zobowiązania odmówiły trzy państwa: Czechy, Węgry i Słowacja.

Na szczycie nie osiągnięto jednak porozumienia w sprawie wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów w celu sfinansowania potrzeb Ukrainy. Kluczowy okazał się sprzeciw Belgii, gdzie zdeponowana jest większość rosyjskich aktywów. Premier tego kraju Bart de Wever domagał się od innych państw członkowskich bezwarunkowego zabezpieczenia.

W Brukseli przygotowania do wojny trwają. Węgry pozostają głosem pokoju w Europie i nie pozwolą, by pieniądze węgierskich podatników były wykorzystywane do finansowania Ukrainy. Tylko rząd patriotów może zagwarantować pokój i dopilnować, aby węgierskie fundusze nie trafiały na Ukrainę. Gdyby na Węgrzech istniał rząd brukselski, wpędziłby kraj w wojnę i wydał każdy grosz na wsparcie Ukrainy. Nie możemy i nie pozwolimy na to” – zaznaczył premier Węgier.

Rozpoczynamy bunt! Orban mocno odpowiada KE: Węgry nie wdrożą Paktu Migracyjnego.

Orban mocno odpowiada KE: Węgry nie wdrożą Paktu Migracyjnego. Rozpoczynamy bunt!

https://www.fronda.pl/a/Orban-mocno-odpowiada-KE-Wegry-nie-wdroza-Paktu-Migracyjnego-Rozpoczynamy-bunt,249950.html


Premier Węgier Viktor Orban w mocnych słowach odpowiedział Komisji Europejskiej, próbującej wymusić na Budapeszcie przyjmowanie nielegalnych migrantów z zachodniej Europy lub też płacenie przez ten kraj wysokich kar finansowych w przypadku odmowy.

Viktor Orban przypomniał, że to jego kraj powstrzymał południowe granic Unii Europejskiej przed zalewem Starego Kontynentu przez nielegalnych migrantów.

„Powstrzymaliśmy ich naszym ogrodzeniem granicznym i tysiącami strażników granicznych, których Bruksela karze grzywną w wysokości € 1 miliona dolarów dziennie. Zamknęliśmy południowy szlak, ale pakt migracyjny stawia nas teraz przed frontem zachodnim. Najnowsza decyzja Brukseli wymaga, aby od lipca przyszłego roku Węgry albo przyjmowały migrantów z innych krajów europejskich, albo płaciły za ich przyjazd” – oznajmił węgierski premier za pośrednictwem mediów społecznościowych. 

Chcę raz na zawsze jasno powiedzieć, że dopóki Węgry będą miały rząd narodowy, nie wdrożymy tej skandalicznej decyzji” – zadeklarował Orban.

Premier Węgier nazwał decyzję Brukseli w sprawie Paktu Migracyjnego „niedopuszczalną”.

Nie przyjmiemy ani jednego migranta i nie będziemy płacić za migrantów innych. Węgry nie wdrożą postanowień Paktu Migracyjnego. Rozpoczyna się bunt!” – skonkludował Orban.

Orban: To ostatnie wybory przed wojną

Orban: To ostatnie wybory przed wojną

6.12.2025 https://nczas.info/2025/12/06/orabn-to-ostatnie-wybory-przed-wojna

NCZAS.INFO | Premier Węgier Viktor Orban. Foto: PAP/EPA
NCZAS.INFO | Premier Węgier Viktor Orban. Foto: PAP/EPA

Przemawiając w sobotę na antywojennym wiecu w Kecskemet w centralnych Węgrzech premier tego kraju Viktor Orban ostrzegł, że „przyszłoroczne wybory będą ostatnimi przed wojną”. To, jaki rząd w nich wybierzemy, będzie naszym losem w czasie wojny – stwierdził Orban.

Kecskemet jest trzecim miastem, w którym rządzący Fidesz premiera Orbana i najważniejsza partia opozycyjna kraju – TISZA – organizują tego samego dnia swoje kampanijne spotkania.

Wybory parlamentarne na Węgrzech mają się planowo odbyć w kwietniu 2026 roku. Większość przedwyborczych sondaży daje przewagę opozycyjnej TISZY, chociaż w ostatnich badaniach różnica pomiędzy dwiema głównymi partiami kraju zmalała.

– Dobrze jest, że Stany Zjednoczone mają prezydenta, który działa przeciwko wojnie. W obliczu walk toczących się w naszym sąsiedztwie i przygotowań Europy do wojny, jedynym pytaniem jest, czy uda nam się uniknąć wojny – stwierdził premier Orban.

Zauważył, że „stosunki dyplomatyczne (Europy z Rosją) zostały zerwane, nałożono sankcje, (w Europie) wraca pobór do wojska oraz trwa transformacja w gospodarkę wojenną”. – Dopiero potem nastąpi faza konfrontacji – zauważył Orban.

Podkreślił, że „aby uniknąć wciągnięcia w wojnę, musimy sprawić, by Węgry były silne”. – Musimy uczyć się z historii! Wybory w przyszłym roku będą ostatnimi wyborami przed wojną. To, jaki rząd wybierzemy, będzie naszym losem w czasie wojny. Z rządem narodowym mamy szansę uniknąć najgorszego – ocenił węgierski premier.

Orban określa swój gabinet mianem „rządu narodowego”, a swojego głównego rywala, Petera Magyara, i jego ugrupowanie oskarża o zależność od urzędników Unii Europejskiej i kierowanie się ich priorytetami.

W wystąpieniu węgierski premier zapewnił też, że prowadzi rozmowy z USA i Rosją, by przygotować kraj na przyszłość.

Orban: Program finansowania UE dla Ukrainy wywoła pozwy sądowe, upadek euro i spadnie na barki wnuków

Program finansowania UE dla Ukrainy wywoła pozwy sądowe, upadek euro i spadnie na barki wnuków

Tyler Durden 20 listopada 2025 r. zerohedge/ukraine-funding-scheme-will-trigger-lawsuits-collapse-euro-be-grandchildren

—————————————-

„Cała ta sprawa przypomina próbę pomocy alkoholikowi poprzez wysłanie mu kolejnej skrzynki wódki”.

=====================================================

Premier Węgier Viktor Orbán wydał nowe ostrzeżenie, że zaproponowana przez Komisję Europejską (KE) nowa kwota pożyczki dla Ukrainy w wysokości 135 miliardów euro ostatecznie zostanie spłacona przez wnuki obywateli państw UE.

„Astronomiczna suma, która dziś nie istnieje. Po prostu nie istnieje” – zaczął. „Brukselska „magiczna sztuczka” polegałaby ponownie na wspólnej europejskiej pożyczce, kroku, który zagwarantowałby, że nawet nasze wnuki będą musiały ponieść koszty konfliktu rosyjsko-ukraińskiego ” – powiedział .

Była to jego kolejna odpowiedź na list wysłany niedawno od przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, w którym domaga się ona pilnej zbiórki funduszy dla Kijowa, aby ten mógł załatać dziurę budżetową wynoszącą około 150 miliardów dolarów.

„Kluczowe będzie teraz szybkie osiągnięcie jasnego zobowiązania co do tego, w jaki sposób zagwarantować, że niezbędne finansowanie dla Ukrainy zostanie uzgodnione na kolejnym posiedzeniu Rady Europejskiej w grudniu” –  napisała

Orbán jednak zirytował się i wskazał, że ta kolosalna kwota stanowi co najmniej 65% rocznej wartości węgierskiej gospodarki i prawie 75% rocznego budżetu UE, co jest „absurdalnym” żądaniem.

Zażartował:

„To jest więcej niż niemożliwe.To jest absolutnie niedorzeczne. Odpowiedź Węgier nastąpi natychmiast” – podkreślił premier Węgier.

Ostrzegł również, że jeśli Bruksela zdecyduje się na wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów, spowoduje to pozwy sądowe i potencjalnie upadek euro.

„Zwrócenie się ku zamrożonym rosyjskim aktywom. Wygodne rozwiązanie, ale konsekwencje nieprzewidywalne. Długotrwałe postępowania sądowe, liczne pozwy i upadek euro . Oto, co nas czeka, jeśli wybierzemy tę drogę” – napisał Orbán w mediach społecznościowych.

Wcześniej przedstawiliśmy jego pierwszą reakcję, ponieważ wcześniej w tym tygodniu stanowczo odrzucił apel o wysłanie większego wsparcia dla Ukrainy: 

„Otrzymałem dziś list od przewodniczącej von der Leyen. Pisze w nim, że luka finansowa Ukrainy jest znacząca i apeluje do państw członkowskich o przekazanie większej ilości pieniędzy” – napisał na X.

„To zdumiewające”.

„W momencie, gdy stało się jasne, że mafia wojenna wykrada pieniądze europejskich podatników, zamiast domagać się realnego nadzoru lub zawieszenia wypłat, przewodniczący Komisji sugeruje, abyśmy wysłali jeszcze więcej”.

Orbán Viktor @PM_ViktorOrban

€135 billion. That’s how much money the head of the Brusselian bureaucracy, President @vonderleyen, wants to scrape together for Ukraine. This is the price of prolonging the war. The President has one problem: she doesn’t have this money. What she does have are 3 proposals on Show more

Image

====================================================================

Biorąc pod uwagę korupcję na Ukrainie i skandal, który ostatnio pojawił się na pierwszych stronach gazet i doprowadził do dymisji kilku wysoko postawionych urzędników i ministrów, Orban porównał cały proceder do podania pijanej osobie większej ilości wódki. 

Zapewnił jednak, że Węgry nie utraciły zdrowego rozsądku i opisał tę sprawę następująco: „Cała ta sprawa przypomina próbę pomocy alkoholikowi poprzez wysłanie mu kolejnej skrzynki wódki”. Budapeszt nie zamierza się na to zgodzić.

* * * 

Więcej miażdżącej krytyki premiera Orbana w czwartek:

Przewodnicząca [KE] ma jeden problem: nie ma tych pieniędzy. Ma jednak trzy propozycje na stole:

1. Państwa członkowskie powinny się do tego dołożyć. Chętnie i z radością, z własnych budżetów. Jakby nie miały nic lepszego do roboty.

2. Znana brukselska „magiczna sztuczka”: wspólne zaciąganie pożyczek. Dziś nie ma pieniędzy na wojnę, więc rachunek zapłacą nasze wnuki. Absurd.

3. Propozycja przejęcia zamrożonych rosyjskich aktywów. Wygodne rozwiązanie, ale jego konsekwencji nie da się przewidzieć. Długotrwałe spory prawne, lawina pozwów i upadek euro. Oto, co nas czeka, jeśli wybierzemy tę drogę.

Bunt Orbana

Bunt Orbana

Marek Wójcik przez: Marucha w dniu 2025-11-07

Kilka dni przerwy w pisaniu na tym blogu, spowodowane było moją wycieczką do stolicy Węgier. Zrobiłem tam we wtorek zdjęcie plakatu na słupie z budynkiem parlamentu w tle:

Marionetki w Brukseli chcą podnieść podatki. Protestujmy przeciwko podwyżce cen! Konsultacje krajowe.

Jeszcze 10 lat temu, taki plakat nie zwróciłby praktycznie większej uwagi. Dzisiaj także nie zauważyłem w Budapeszcie zainteresowania, jednak trudno sobie wyobrazić coś podobnego w innym kraju Unii.

Owszem pojawiały się sporadycznie billboardy głoszące opinie i fakty sprzeczne z panującą w mediach tendencją, były one jednak opłacane z prywatnych źródeł, co bardzo ograniczało ich powszechne stosowanie.

Plakat antykowid

Ten billboard został powieszony w październiku 2021 r. w Wysokiem Mazowieckiem. Źródło.

Jak wygląda praktyczna wolność słowa w Niemczech, możemy przeczytać we wczorajszym artykule na Report24: Uwięziony za błędne poglądy? Delegitymizacja państwa jako podstawa do uwięzienia. Źródło.

Zawsze można znaleźć powody do krytyki wobec Wiktora Orbana. Jednak niezwykle trudno byłoby pokazać innego polityka, tak skutecznie walczącego o sprawy własnego narodu.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com
https://www.world-scam.com/

Orban: Niczego Ukrainie nie zawdzięczamy

Orban: Niczego Ukrainie nie zawdzięczamy

https://myslpolska.info/2025/11/04/orban-niczego-ukrainie-nie-zawdzieczamy

Viktor Orban

Prezydent Zełenski ponownie zaatakował Węgry i rząd węgierski różnymi oskarżeniami na konferencji w Brukseli. Cóż, spójrzmy prawdzie w oczy!

W sprawie dotacji: Węgry przyjęły uchodźców z Ukrainy, ponad 14 milionów osób przekroczyło granicę z Ukrainą od początku wojny, prowadzimy tu 3 ukraińskie szkoły, zajęliśmy się rannymi żołnierzami i dziećmi, zorganizowaliśmy obozy wypoczynkowe dla ponad dziesięciu tysięcy ukraińskich dzieci na Węgrzech, przeszkoliliśmy kadrę służby zdrowia, odbudowaliśmy szkoły i przedszkola na Ukrainie. Byliśmy największym dostawcą gazu na Ukrainie, dostarczamy większość energii elektrycznej. Do tej pory wydaliśmy 200 mln euro na pomoc Ukraińcom w dziedzinie humanitarnej. To zdumiewające, jeśli to nic nie znaczy dla Pana nie znaczy.

Na dodatek chciałbym zwrócić uwagę Pana Prezydenta na fakt, że do dotacji otrzymanych z Unii Europejskiej zalicza się też węgierskie pieniądze. Chociaż nie cieszymy się z tego powodu, to jest fakt.

Muszę odrzucić stwierdzenie, że Węgry coś zawdzięczają Ukrainie. Ukraina nie chroni Węgier przed nikim i niczym. Nie prosiliśmy o to i nie będziemy o to prosić. Bezpieczeństwo Węgier gwarantują węgierskie zdolności obronne narodowe i NATO, których Ukraina (na szczęście) nie jest członkiem.

Na koniec chciałbym zwrócić uwagę Pana Prezydenta na to, że członkowie Unii Europejskiej jednogłośnie decydują o przystąpieniu danego państwa do Unii. Oznacza to, że każde państwo członkowskie ma suwerenne prawo do wspierania lub sprzeciwiania się rekrutacji nowego członka. Węgry nie popierają i nie będą popierać członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej, bo byśmy sprowadzili wojnę do Europy i zabrali pieniądze Węgrom.

Naszym zdaniem Unia powinna wejść w strategiczne partnerstwo z Ukrainą, bez członkostwa w UE. Oto nasza oferta. W przyszłości również będziemy trzymać się tego stanowiska, bo mamy do tego pełne prawo.

Viktor Orban

Viktor Orban rozpoczął akcję „przeciwko brukselskim planom wojennym”

Viktor Orban rozpoczyna akcję „przeciwko brukselskim planom wojennym”

11.10.2025 https://nczas.info/2025/10/11/viktor-orban-rozpoczyna-akcje-przeciwko-brukselskim-planom-wojennym/

NCZAS.INFO | Premier Węgier Viktor Orban. Foto: PAP
NCZAS.INFO | Premier Węgier Viktor Orban. Foto: PAP

Premier Węgier Viktor Orban ogłosił w sobotę uruchomienie zbiórki podpisów „przeciwko brukselskim planom wojennym”. Będziemy w każdym mieście i każdej wiosce, ponieważ potrzebujemy każdego kochającego pokój Węgra – zapowiedział polityk na swoim koncie na Facebooku.

Czeka nas gorąca jesień. Europa coraz szybciej zmierza ku wojnie. W Kopenhadze przedstawiono brukselski plan wojenny: Europa płaci, Ukraińcy walczą, aż Rosja w końcu się wyczerpie. Nie powiedziano nam, ile to będzie kosztować ani jak długo potrwa. Zamiast strategii, brukselska ekipa zaproponowała pobożne życzenia” – ocenił w poście Orban.

Przyznał, że na szczycie przywódców UE w Danii wyraźnie zaprotestował wobec planów Wspólnoty. „Wtedy zaczęli kampanię przeciwko Węgrom. Arsenał jest szeroki: oskarżenia o szpiegostwo, skandale związane z fake newsami i prawne manewry. Zaatakowali nas w Brukseli i uruchomili swoich lokalnych pełnomocników u nas. Nie możemy stać bezczynnie! Musimy raz jeszcze pokazać, że naród węgierski nie chce tej wojny” – napisał premier.

Przedstawiciele węgierskiego rządu wielokrotnie oskarżali w ostatnich tygodniach Brukselę o rzekomy plan włączenia UE w wojnę na Ukrainie. Orban oskarżył m.in. prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o stosowanie moralnego szantażu, by zmusić inne kraje do poparcia jego wysiłków wojennych. Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto zarzucił przywódcom unijnym poddanie się „silnej psychozie wojennej”.

– Chcą przeznaczać pieniądze Europejczyków na uzbrajanie armii ukraińskiej oraz na zarządzanie państwem ukraińskim – powiedział w ubiegłym tygodniu w węgierskim radiu publicznym, komentując plan budżetu UE na najbliższe lata.

Premier Węgier wzywał jednocześnie do „podjęcia rozmów pokojowych (z Rosją) zamiast dążenia do wiecznej wojny”. – To bezprecedensowe w historii wojen, że strony konfliktu ze sobą nie negocjują. UE i Rosjanie muszą negocjować. Powoli zaczynam mieć większość w tej kwestii – twierdził polityk.

W udzielonym we wrześniu wywiadzie podkreślił, że wojna na Ukrainie „jest już rozstrzygnięta i wygrali ją Rosjanie”. – Pytanie brzmi, kiedy i kto osiągnie porozumienie z Rosjanami: czy będzie to porozumienie amerykańsko-rosyjskie, czy też Europejczycy w końcu będą skłonni do negocjacji – dodał.

Rząd w Budapeszcie sprzeciwia się też przystąpieniu Ukrainy do UE i od lutego blokuje otwarcie tzw. pierwszego klastra w negocjacjach Kijowa z Brukselą. Spór dotyczy obowiązującej od ponad 10 lat ukraińskiej ustawy językowej, która, zdaniem Budapesztu, ogranicza prawo do używania języków mniejszości, w tym mniejszości węgierskiej na ukraińskim Zakarpaciu.

W 2023 roku parlament w Kijowie przyjął nową ustawę o mniejszościach narodowych, która uwzględniła wymogi Rady Europy. Ówczesny wiceminister spraw zagranicznych Węgier Tamas Menczer uznał jednak wprowadzone zmiany za niewystarczające.

Ponadto w ocenie władz węgierskich przystąpienie Ukrainy do UE miałoby negatywny wpływ na gospodarkę i bezpieczeństwo Węgier oraz całej Wspólnoty.

Źródło:PAP

Viktor Orban o „polskim premierze Donaldzie Tusku”; narażasz życie milionów Europejczyków!

Viktor Orban o „polskim premierze Donaldzie Tusku”; narażasz życie milionów Europejczyków! 

Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)

DR IGNACY NOWOPOLSKI SEP 30

Grasz w niebezpieczną grę, narażając życie i bezpieczeństwo milionów Europejczyków – napisał we wtorek na platformie X premier Węgier Viktor Orban, zwracając się do szefa polskiego rządu Donalda Tuska. Orban skomentował w ten sposób wypowiedź premiera Polski o tym, że wojna na Ukrainie jest też „naszą wojną”.

„Drogi Donaldzie Tusku, możesz myśleć, że jesteś w stanie wojny z Rosją, ale Węgry nie są. Unia Europejska też nie. Grasz w niebezpieczną grę, narażając życie i bezpieczeństwo milionów Europejczyków. To bardzo źle!” – napisał węgierski premier.

Polityk zamieścił w komentarzu do swojego wpisu artykuł portalu Euractiv, w którym przywołano wypowiedzi prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i premiera Tuska z Warsaw Security Forum w Warszawie. Ukraiński przywódca wezwał w poniedziałek do utworzenia wspólnej europejskiej tarczy przeciwko rosyjskim zagrożeniom powietrznym.

– Ukraina może przeciwstawić się wszystkim typom rosyjskich dronów i pocisków, a jeśli będziemy działać razem w regionie, będziemy mieli wystarczająco dużo broni i zdolności produkcyjnych – powiedział Zełenski.

Premier Polski podkreślił natomiast, że wojna na Ukrainie jest też naszą wojną, bez względu na to, czy to się komuś podoba, czy nie. – Musimy mieć świadomość, (…) że to jest nasza wojna, bo wojna na Ukrainie jest tylko częścią tego upiornego projektu, który raz na jakiś czas pojawia się na świecie. I celem tego politycznego projektu jest zawsze to samo. Jak zniewolić narody, jak odebrać wolność poszczególnym ludziom, co zrobić, żeby zatriumfowały autorytaryzmy, despocje, okrucieństwo, brak praw człowieka – mówił premier.

– Jeśli tę wojnę przegramy, konsekwencje tego dotykać będą nie tylko naszego pokolenia, ale także następnych pokoleń. W Polsce, w całej Europie, w Stanach Zjednoczonych, wszędzie na świecie – ostrzegł Tusk.

Premier Orban w udzielonym w poniedziałek wywiadzie ocenił, że wojna na Ukrainie „jest już rozstrzygnięta i wygrali ją Rosjanie”. – Pytanie brzmi, kiedy i kto osiągnie porozumienie z Rosjanami: czy będzie to porozumienie amerykańsko-rosyjskie, czy też Europejczycy w końcu będą skłonni do negocjacji – dodał.

W jego ocenie „Ukraina mogłaby wygrać wojnę tylko wtedy, gdyby setki tysięcy żołnierzy przybyły z Europy Zachodniej lub USA do walki na froncie, ale oznaczałoby to wojnę światową, której nikt nie chce”.

Komentarz Edytora:[dr Nowopolski]

Niezmywalną hańbą Polski i Jej społeczeństwa było wywindowanie niemieckiego agenta, globalisty, kłamcy i łajdaka na „premiera polski”.

Temu osobnikowi należy się tytuł Gauleitera (zarządcy) polskiej kolonii UE.

Wielkość szkód, których ten osobnik dokonał i dalej dokonuje, jest nie do przecenienia.

Jak trafnie zauważył Premier Orban, szkody te dotyczą wszystkich Europejczyków.

Ale nie tylko! Dotyczą całej Ludzkości, która jest prowadzone przez takie indywidua do nuklearnej zagłady.

Trudno nie docenić niebezpieczeństw jakie niesie ze sobą wspieranie kijowskiego błazna, narkomana, korupcjonisty i zbrodniarza wojennego Zełenskiego.

W jednej części swej wypowiedzi Tusk trafił w sedno sprawy. Raz jeszcze cytuję: “Wojna na Ukrainie jest tylko częścią tego upiornego projektu, który raz na jakiś czas pojawia się na świecie. I celem tego politycznego projektu jest zawsze to samo. Jak zniewolić narody, jak odebrać wolność poszczególnym ludziom, co zrobić, żeby zatriumfowały autorytaryzmy, despocje, okrucieństwo, brak praw człowieka”.

Tyle, że to zbrodniczy globalizm, jawiący się najbardziej złowieszczą formą komunizmu, jest tym systemem, który tak dosadnie scharakteryzował tusk. 

Ludzkość musi zlikwidować ten system i usunąć od władzy osobników pokroju Tuska. 

Czas już najwyższy do postawienia ich przed trybunałem stanu i rozliczenia w jedyny słuszny sposób!

Co po politycznym GLOBALISTYCZNYM zatwardzeniu w III RP

Polityczne GLOBALISTYCZNE zatwardzenie w III RP przechodzi w biegunkę.

Wszystko wskazuje na to, że agentowi tuskowi grunt zaczyna się palić pod nogami, co może otworzyć drogę do sanacji państwa.

Dr Ignacy Nowopolski Jul 7, 2025 drignacynowopolsk/polityczne-globalistyczne-zatwardzenie

Rosnące problemy gauleitera (zarządcy) Tuska, nie oznaczają jeszcze sanacji Polski. Dają jedynie nadzieję na usunięcie tego najbardziej szkodliwego wroga Polski i agenta Berlina i Brukseli.

Jednakowoż, można zobaczyć przysłowiowe „światło w tunelu”. Z życzliwą pomocą węgierskiego Męża Stanu, Viktora Orbana, przy odrobinie szczęścia III RP przekształci się ponownie w POLSKĘ, a wśród kłębowiska „polityków” znajdzie się grupka, która autentycznie starać się będzie w interesie Ojczyzny, a nie swoim własnym.

Obecna sytuacja geopolityczna w Europie, powinna pomóc nawet oportunistycznym członkom „elit” w zrozumieniu, że problemy ZIK (zachodniego imperium kłamstwa) nie są przejściowymi trudnościami, ale „zejściem śmiertelnym” ze wszystkim tego faktu konsekwencjami.

Ci z „naszych polityków”, którzy nie mają zbyt wielu łajdactw na swym sumieniu i ludobójczej krwi z „PLANdemii covidowej” na swych rękach, mogą mieć nadzieję na „polityczny recykling” w ramach nadchodzącej NOWEJ RZECZYWISTOŚCI.

Ta rzeczywistość rychło nadejdzie, czy oni tego chcą, czy nie. Czemu więc nie zaryzykować i „załapać się” na nowy trend? Tym bardziej, że alternatywa jest dla nich nieciekawa. Jeśli unikną kryminału, to w najlepszym przypadku będą zmuszeni zacząć zarabiać na swe utrzymanie uczciwą pracą, co w przypadku osób które nigdy się tym nie skalały, czyli „polityków”, będzie zadaniem ponad siły. [No, te marne miliardy to sobie odłożyli. Czy będzie nas stać na odebranie/ MD]

W związku z tym, że obecny etap transformacji geopolitycznej jest we wstępnym stadium, sytuację polityczną w Kraju można określić mianem „rozwolnienia”, bo tak naprawdę nikt dokładnie nie wie jak potoczą się sprawy.

Należy jednak mieć nadzieję, że obywatele III RP wreszcie zrozumieją następujące FUNDAMENTALNE PRAWDY:

1. Nikt ich nie będzie bronił ani obsypywał bogactwem, ze względu na ich „szlachetność”;

2. Każdy (ZIK, ChRL, BRICS, etc.) będzie próbował ich oszwabić ze względu na ich głupotę i łatwowierność;

3. Obecne państwo polskie jest za małe, za słabe i całkowicie pozbawione autentycznych elit, by poradzić sobie w pojedynkę w dzisiejszych czasach, dlatego NATURALNY I RÓWNOPRAWNY SOJUSZ z państwami regionu, takimi jak WĘGRY jest nam egzystencjonalnie niezbędny;

4. W zglobalizowanym świecie, tylko państwa z solidną bazą rolniczą, przemysłową lub usługową (handlową, turystyczną, finansową) będą naprawdę się liczyć. W przypadku Polski to tradycyjnie: rolnictwo, przemysł lekki i zbrojeniowy, i te gałęzie w pierwszym rzędzie należy odbudować;

5. Państwo bez silnej armii i przemysłu zbrojeniowego, w mniejszym lub większym stopniu będzie narażone na agresję. W przypadku Polski potencjalnym agresorem nr 1 jawią się Niemcy;

6. III RP, czyli globalistyczna oligarchia połączona z ochlokracją, nigdy nie będzie zdrowym i silnym państwem, jeśli nie doprowadzi swej stajni Augiasza do ładu, nie zaprowadzi autentycznej praworządności, nie nauczy ponownie swych obywateli co to jest UCZCIWOŚĆ , PRAWDA i HONOR.

To tylko wierzchołek góry lodowej, ale od czegoś trzeba zacząć!

Orbán wzywa francuskich patriotów do ratowania Europy

Orbán wzywa francuskich patriotów do ratowania Europy

zygmuntbialas orban-wzywa-francuzow-do-ratowania-europy-przed-brukselska-gilotyna

W pełnym pasji przemówieniu na wiecu ‚Patriots for Europe’ w Mormant-sur-Vernisson, premier Węgier Viktor Orbán wezwał francuskich wyborców do przeciwstawienia się dominacji Brukseli i zbliżającej się kulturowej zagładzie Europy. Opisał masową migrację jako celowy plan wymiany ludności, ostrzegł przed eskalacją wojny na Ukrainie i wezwał do narodowego ruchu jedności w całej Europie.

„Francja to wielka potęga, Węgry to mały kraj – ale nasza polityka czyni nas interesującymi” – powiedział Orbán. – „Jesteśmy czarną owcą UE, koszmarem Brukseli, ostatnim bastionem chrześcijaństwa”. Przywołał Victora Hugo i Alberta Camusa, pochwalił węgierski opór z 1956 roku i oświadczył: „Urodziłem się w komunistycznej dyktaturze. Musieliśmy walczyć o naszą wolność. Intelektualni biurokraci w Brukseli nie wiedzą, co to znaczy”.

Orbán oskarżył zachodnie elity o marginalizację rodziny, narodu i chrześcijaństwa. Opisał Węgry jako oblężony kraj przez organizacje pozarządowe, korporacje i media finansowane z zagranicy – i odpowiedział na to nową konstytucją, wartościami chrześcijańskimi, zakazem nielegalnej migracji, jasnymi definicjami płci („ojciec jest mężczyzną, matka jest kobietą”) i surową polityką graniczną.

„Na Węgrzech liczba migrantów wynosi zero. Żadnego antysemityzmu, żadnej przemocy, żadnych niepokojów. Węgry to kraj Węgrów”. – Bruksela karze Węgry milionem euro dziennie za swoje stanowisko – ale Orbán podkreślił: „Wolimy płacić, niż wpuszczać migrantów do kraju. To inwestycja w naszą przyszłość”.

Nazwał politykę migracyjną UE celową wymianą ludności. „To nie jest migracja – to zorganizowana wymiana naszej kultury. Nie będziemy klękać przed Brukselą”. Zajął też jasne stanowisko w sprawie wojny na Ukrainie: „Tej wojny nie da się wygrać. Przynosi tylko śmierć, cierpienie i zniszczenie. Nie chcemy umierać za Ukrainę. Nie chcemy nowego Afganistanu u naszych drzwi”.

Orbán ostrzegł, że Bruksela chce wykorzystać wojnę do wymuszenia unii zadłużenia i wyścigu zbrojeń. Powiedział, że Europa musi bronić się sama. Nawiązując do Zielonych Świątek, mówił o przebudzeniu wspólnego języka wolności w Europie: „Francuzi, Włosi, Holendrzy, Czesi, Polacy, Austriacy i Węgrzy mówią dziś: Brukselo, dość”.

Na zakończenie zawołał: „My, Węgrzy, potrzebujemy waszego zwycięstwa. Bez was nie możemy zdobyć Brukseli — i nie możemy uratować Węgier przed brukselską gilotyną. […] Słabi upadają. Tchórze są upokorzeni. Ale odważni stoją dumnie. Jeśli się zjednoczymy, będziemy silni — i wygramy. Marine, prowadź nas”.

https://uncutnews.ch/orban-ruft-franzoesische-patrioten-in-feuriger-rede-auf-europa-vor-der-bruesseler-guillotine-zu-retten/embed/#?secret=L06jVF06qC#?secret=5VKm3Q53Bt

** * * * * * *

W polskiej prasie ukazała się informacja o zmianie kursu politycznego przez Viktora Orbana. Także ‚Myśl Polska’ pisała o tym następująco:

„The Moscow Times’ [mający swą siedzibę w Amsterdamie – przypis ZB] zamieścił tekst „Główny sojusznik Putina w Unii Europejskiej wezwał do „rozmów” z Rosją ‚językiem siły’. W wywiadzie dla francuskiej stacji telewizyjnej LCI premier Węgier Viktor Orban wezwał do wywarcia presji na Rosję. Szef węgierskiego rządu powiedział, że „Moskwa na arenie międzynarodowej reaguje tylko na przejawy siły i Europa musi zwiększyć swoją potęgę militarną”. Dodał: „Myślę, że Rosjanie rozumieją tylko język siły (…) Europa musi się wzmocnić w perspektywie długoterminowej, konieczne jest strategiczne porozumienie z Rosją (…) Rosjanie są na to zbyt słabi. Nie są w stanie pokonać Ukrainy, więc nie mogą realnie zaatakować NATO”. Ukraińska prasa zwraca uwagę na zmianę akcentów w wypowiedziach Orbana”.

Informacja ta znalazła się też w komentarzach na moim blogu. Blogerzy Ikulalibal i Graz zareagowali jednoznacznie: kijowska fałszywka. Opisane w notce gorące wystąpienie Viktora Orbana zaprzecza jednoznacznie jakoby węgierski premier zmienił swe poglądy i postawę.

Opracował: Zygmunt Białas

Victor Orbán ostrzega: UE chce pozbyć się chrześcijaństwa i narodów

Victor Orbán ostrzega: UE chce pozbyć się chrześcijaństwa i narodów

https://pch24.pl/victor-orban-ostrzega-ue-chce-pozbyc-sie-chrzescijanstwa-i-narodow

(Victor Orban / fot. Annika Haas / Wikimedia Commons)

Premier Węgier Victor Orbán ostrzegł konserwatywnych europejskich przywódców przed „nową tożsamością” Europy, która ma zastąpić chrześcijaństwo i naród. W opinii polityka, kluczowym elementem tego planu Brukseli jest doprowadzenie do wojny nuklearnej z Rosją.

W czasie przemówienia wygłoszonego podczas Konferencji Konserwatywnej Akcji Politycznej 2025 w Budapeszcie, premier Węgier Victor Orbán ostrzegł przed „liberalnym” planem Unii Europejskiej – niebezpiecznym dla chrześcijaństwa i tożsamości poszczególnych narodów.

– Moi przyjaciele, na stole leżą dwa plany. Jeden to plan liberalny, a drugi – plan patriotyczny dla Europy (…) Liberalny plan postrzega starą, kulturową, chrześcijańską Europę jako przestarzałą. Chcą ją przezwyciężyć. Od dekad pracują nad wytworzeniem nowej tożsamości, która zastąpi chrześcijaństwo i naród – powiedział Orbán do konserwatywnych europejskich przywódców.

Już od ponad wieku różne siły próbują zwalczać chrześcijaństwo w Europie. Widać to było już w czasie Rewolucji Francuskiej, a następnie w ruchach lewicowych w Rosji, Hiszpanii i Portugalii. Wtedy to walka z chrześcijaństwem toczyła się w sposób jawny; dziś bitwa ta rozgrywa się pod płaszczykiem „spraw kulturowych” jak np. ideologia LGBT.

Zdaniem Orbána, w niebezpieczeństwie są również tożsamości europejskich narodów. UE bowiem forsuje wojnę i wykorzystuje ją właśnie do tego celu. – Jeśli jest wojna, jest więcej Brukseli i jeszcze mniej suwerenności – wyjaśnił gospodarz konferencji. – Liberalny plan zakłada, że Europa musi zbudować nowy model gospodarczy, model gospodarki wojennej, pod pretekstem wojny. W ich wizji wojna ma być motorem napędowym gospodarki. Wspólne zadłużenie, centralna kontrola i wojenny skarbiec – wytłumaczył.

W opinii węgierskiego premiera, kluczowym elementem tego pro-wojennego planu Brukseli jest członkostwo Ukrainy w UE. Jeśli ten krok się uda, to za nim pójdzie członkostwo Ukrainy w NATO, a to postawi nas na krawędzi wojny nuklearnej z Rosją.

Czy jest jakiś sposób by się przed tym uchronić? Orbán uważa że tak i proponuje czteropunktowy „patriotyczny plan” jako alternatywę do liberalnego planu forsowanego przez Brukselę. Plan węgierskiego premiera obejmuje pokój, suwerenność narodową, wolność i odzyskanie Europy od migrantów; to ma doprowadzić do przywrócenia „kultury chrześcijańskiej” i bezpieczeństwa.

– Dziś i przez najbliższe lata europejska polityka będzie się toczyć wokół pytania, który plan zwycięży. Ta bitwa musi wpierw zostać wygrana w każdym kraju, a następnie wspólnie w Brukseli – powiedział Orbán. Do tego jednak potrzebna jest „skuteczna administracja” prezydenta USA. – Potrzebujemy demontażu liberalnej zmowy Ameryki i Brukseli – transatlantyckiego głębokiego państwa – dodał.

Źródło: lifesitenews.com AF

Orban: Cztery punkty planu dla wolnej i silnej Europy

Orban: cztery punkty planu dla wolnej i silnej Europy

https://pch24.pl/orban-cztery-punkty-planu-dla-wolnej-i-silnej-europy

(Fot. EPA/ZOLTAN FISCHER/HUNGARIAN PM GENERAL COMMUNICATION DEPARTMENT / PAP/EPA.)

Pokój na Ukrainie, suwerenność narodów europejskich bez wspólnych podatków i kolektywnego zadłużania się, porzucenie centralnej kontroli ekonomicznej; wolność, w tym swoboda wypowiedzi i myśli; odebranie Europy migrantom – to zaprezentowane przez premiera Viktora Orbana punkty konserwatywnego planu dla chylącego się ku upadkowi Starego Kontynentu.

Szef rządu Węgier przemawiał podczas budapesztańskiej konferencji CPAC Hungary. Wskazał na powrót do władzy prezydenta Donalda Trumpa jako przełom dla środowisk patriotycznych w wielu państwach globu.

– Moi przyjaciele, jaka zmiana w ciągu roku! Prawdziwy zwrot w cywilizacji. Donald Trump wygrał, tornado Trumpa przetoczyło się przez świat i całkowicie go zmieniło. Przywrócił światu nadzieję – mówił polityk. Przystąpił następnie do prezentacji programu, który ma przywrócić nadzieję narodom Europy, stopniowo zniewalanym przez brukselską biurokrację.

Chcemy odebrać Europę migrantom. Chcemy kultury chrześcijańskiej, szkół opartych na zasadach narodowych. Jesteś tu nielegalnie? Wracaj do domu – odniósł się do analogicznych decyzji prezydenta USA. Przypomniał amerykański odwrót od szaleńczej polityki genderowej i ideologii woke („przebudzonych”).

Orban ma nadzieję, iż amerykański przywódca zdoła wygasić wojnę na Ukrainie, tak kosztowną dla państw Unii Europejskiej, zmuszanych do kolejnych zobowiązań na rzecz Kijowa. Na zasadzie przeciwieństw zestawił „amerykański sen” (american dream) z „europejskim koszmarem”.

Co z nami? Co się stanie z marzeniem Europejczyków? My też mieliśmy marzenie. Naszym europejskim marzeniem było to, że jeśli my, narody europejskie, zjednoczymy się, nie będzie więcej wojen i będziemy mogli żyć w dobrobycie i bezpieczeństwie. Pracujmy razem. Niech suwerenne państwa połączą się, aby stworzyć najbezpieczniejszy i najbardziej zaawansowany kontynent na świecie. To byłaby Unia Europejska, integracja europejska – wzywał lider Fideszu.

Bruksela je porwała. Wykoleiło naszą przyszłość. Zamiast europejskiego marzenia, teraz dostajemy koszmar. Europejczycy nie czują się bezpiecznie we własnym kraju, we własnym mieście, na własnych ulicach. Stali się obcymi tam, gdzie 20 lat temu byli w domu – nawiązał do samobójczej polityki imigracyjnej Brukseli.

– To, co dzieje się w naszych miastach […] to nie jest integracja, to zorganizowana wymiana ludności – alarmował.

Orban surowo zrecenzował także unijną mrzonkę klimatyczną. – Zamiast europejskiego dobrobytu, firmy bankrutują. Płacimy od dwóch do czterech razy więcej za prąd i gaz niż w USA. Zielony Ład, zielona transformacja, zabija nasze gospodarki. Powoli staje się parodią. A teraz, kiedy mamy negocjować handel i taryfy z „ciężkim” prezydentem USA, okazuje się, że mamy tylko przywódców wagi piórkowej? – pytał retorycznie.

Premier Węgier nawiązał do polityki zwalczania prawicy przez establishment unijny, w tym represji wobec patriotycznych działaczy w Niemczech i Francji.

Orban ostrzegł przed dążeniem do przyspieszonego członkostwa Ukrainy w UE jako pretekstem do reorganizacji Europy na bazie wojny. Miałby to być klucz eurokratów do stworzenia scentralizowanego systemu bez wolności, za to z bezwzględnym posłuszeństwem.

Następnie mówca przedstawił czteropunktowy plan na odrodzenie Europy. Zakłada on pokój na Ukrainie, suwerenność narodów europejskich, wolność oraz odebranie Europy migrantom.

Ta bitwa musi zostać wygrana najpierw przez wszystkich w domu, a następnie wspólnie w Brukseli. Ubiegłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego były ogromnym sukcesem. Jeśli zsumuję trzy prawicowe grupy, jesteśmy więksi niż EPP. Oczywiście polityka to nie tylko matematyka, ale perspektywa jest jasna. Musimy współpracować powoli, krok po kroku, z pewnością. Kiedy nadejdzie decydująca bitwa, musimy być zjednoczeni – wzywał Orban.

Źródło: DoRzeczy.pl/rmx news RoM

Orban: Niech żyje Nawrocki! O UE: Bruksela skradła naszą przyszłość. Czas zająć Brukselę!

Orban: Niech żyje Nawrocki!

29.05.2025 https://nczas.info/2025/05/29/orban-niech-zyje-nawrocki/

Premier Węgier Viktor Orban. Foto: PAP/PA
Premier Węgier Viktor Orban. Foto: PAP/PA

Premier Węgier Viktor Orban wsparł Karola Nawrockiego, który kandyduje w wyborach prezydenckich w Polsce. Nawrocki, wspierany przez PiS, zmierzy się w niedzielę w II turze wyborów z kandydatem KO Rafałem Trzaskowskim, wspieranym przez brukselski i globalistyczne elity.

„Niech żyje Nawrocki!” – powiedział w czwartek, cytowany przez agencję Reutera, Orban podczas konferencji CPAC w Budapeszcie.

Rząd Orbana pozostaje w ostrym konflikcie z premierem Donaldem Tuskiem i jego środowiskiem. W grudniu ub.r. Budapeszt udzielił azylu Marcinowi Romanowskiemu, politykowi PiS i byłemu wiceministrowi sprawiedliwości.

Do uczestników CPAC w Budapeszcie zwrócił się również w nagraniu prezydent USA Donald Trump, który nazwał Orbana „wielkim człowiekiem”. Premier Węgier ocenił z kolei, że reelekcja Trumpa „zmieniła świat”, przedstawił też plan konserwatywnego zwrotu w UE.

„To nie jest Europa, którą nam obiecano. Bruksela skradła naszą przyszłość. Masowa migracja zniszczyła bezpieczeństwo publiczne, zielone dogmaty zniszczyły dobrobyt, a globalistyczne rządy nas zwodzą. Czas zająć Brukselę!” – zwrócił się do obecnych Orban.

CPAC to coroczna konferencja odbywająca się w USA, w której od lat 70. biorą udział konserwatywni aktywiści z całego kraju. W ostatnich latach została zdominowana przez zwolenników Trumpa. Spotkania odbywają się też w innych państwach, w tym – po raz czwarty – w stolicy Węgier.

„Bóg ponad wszystko. Węgry przede wszystkim. Naprzód Węgry!”

„Bóg ponad wszystko. Węgry przede wszystkim. Naprzód Węgry!”

Autor: AlterCabrio, 24 marca 2025

15 marca to dla Węgrów coś więcej niż data w kalendarzu — to święty symbol buntu narodowego, upamiętniający dzień w 1848r., kiedy Węgrzy zbuntowali się przeciwko obcym rządom i domagali się wolności, suwerenności i samostanowienia. Orbán mistrzowsko powiązał ten moment w historii z obecną walką Węgier z nowoczesnymi siłami imperialnymi — mianowicie niewybieralną biurokracją w Brukseli, finansowanym przez Sorosa aparatem politycznym i kulturową kolonizacją Zachodu.

−∗−

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

−∗−

„Bóg ponad wszystkim, Węgry przede wszystkim”: Orbán wypowiada wojnę Brukseli i machinie Sorosa

W mocnym przemówieniu premier Viktor Orbán potwierdził rolę Węgier jako ostatniego bastionu suwerenności narodowej i tożsamości chrześcijańskiej w Europie, ślubując przeciwstawiać się globalistycznym siłom Brukseli, Sorosa i wojowniczym elitom Zachodu.

W gromkim orędziu do narodu upamiętniającym rocznicę historycznej rewolucji Węgier przeciwko Imperium Habsburgów w latach 1848–1849 premier Viktor Orbán wygłosił śmiałe i buntownicze przemówienie, które odbiło się echem na ulicach Budapesztu — i w całym świecie zachodnim.

Przemawiając przed ogromnym tłumem patriotycznych Węgrów, Orbán oddał hołd przeszłości, jednocześnie deklarując współczesną walkę o duszę Węgier, stanowczo sprzeciwiając się tyranii UE, globalistycznej dywersji i uzbrajaniu wojny na Ukrainie.

„Istota węgierskiej wolności jest wieczna i ponadczasowa” – powiedział Orbán, przywołując ducha rewolucji z 1848r. „Od wieków wybrzmiewa w kluczowych momentach historii… Jej początki sięgają tysiąca lat wstecz i z pewnością będzie trwała przez tysiące kolejnych na swojej drodze wśród gwiazd”.

https://rumble.com/embed/v6ov442/?pub=4

Uhonorowanie świętej węgierskiej tradycji oporu

15 marca to dla Węgrów coś więcej niż data w kalendarzu — to święty symbol buntu narodowego, upamiętniający dzień w 1848r., kiedy Węgrzy zbuntowali się przeciwko obcym rządom i domagali się wolności, suwerenności i samostanowienia. Orbán mistrzowsko powiązał ten moment w historii z obecną walką Węgier z nowoczesnymi siłami imperialnymi — mianowicie niewybieralną biurokracją w Brukseli, finansowanym przez Sorosa aparatem politycznym i kulturową kolonizacją Zachodu.

„15 marca nie jest dla nas typowym świętem” – oświadczył Orbán. „To święta chwila… wieczny i nieunikniony dzień, i taki pozostanie, dopóki na tej ziemi będzie żył choć jeden Węgier”.

„Żywiołem Węgrów jest wolność”

Orbán przypomniał światu, że Węgrzy nie są biernymi poddanymi imperiów, lecz urodzonymi bojownikami o wolność.

„W imię czego tak wrze nasza krew i biją nasze serca?” – zapytał Orbán. „Wolność, moi drodzy przyjaciele, jest żywiołem Węgrów. Węgier jest w swoim żywiole, kiedy walczy o swoją wolność”.

Kontynuował:

„Wiemy, jak zdobywać wolność. Wiemy, jak jej bronić. Ta wiedza jest nasza. Kultywujemy ją od tysiąca lat. To jest to, czego bronimy. W rzeczywistości to jest nasze DNA. I to jest to, czego świat potrzebuje — dziś bardziej niż kiedykolwiek”.

Orbán jasno dał do zrozumienia, że ​​walka Węgier nie jest tylko walką narodową, lecz walką cywilizacyjną.

„Nasza walka o wolność, tak jak w 1848r., nie jest wyłącznie sprawą Węgrów. Dziś walka toczy się naprawdę o ducha świata zachodniego”.

Odrzucenie Brukseli i Nowego Imperium

Orbán obnażył nowoczesne „imperium”, które obecnie dąży do dominacji na Węgrzech – nie z Wiednia czy Moskwy, ale z Brukseli i Waszyngtonu.

„Imperium chce zmieszać, a następnie zastąpić rdzennych Europejczyków obcymi cywilizacjami, masami najeźdźców” – powiedział. „Chce przekształcić pokolenie naszych dzieci i wnuków ze zdrowego porządku stworzenia w chaos życia wbrew naturze. Imperium chce usunąć z siebie chrześcijański porządek i kulturę. I zamiast pokoju chce nas oddać na służbę bogom wojny”.

„Nie poddaliśmy się. Nie pozwoliliśmy im zająć kraju, ani parlamentu, ani rządu. Przez 15 lat nie byli w stanie sobie z nami poradzić, a cała ich broń zawiodła”.

Orbán otwarcie oskarżył UE o próbę podważenia suwerenności Węgier za pomocą szantażu, przymusu ekonomicznego i manipulacji medialnych.

„Nie wystarczyły ich łapówki, pieniądze, groźby, najemnicy, Bruksela… Wygraliśmy cztery wybory z rzędu, a oni przez 15 lat nie byli w stanie przebić się przez nasze linie obrony”.

„Nie damy się skolonizować”

Wracając do wojny na Ukrainie, Orbán oskarżył europejskie elity o przedłużanie konfliktu dla osiągnięcia korzyści politycznych i próbę wykorzystania węgierskich podatników, aby za to zapłacili.

„Europejscy władcy zadecydowali, że Ukraina musi kontynuować wojnę, bez względu na koszty. W zamian otrzyma szybkie członkostwo w Unii — za nasze pieniądze”.

Orbán nie krył się z tym: Węgry nie dadzą się wciągnąć w ten samobójczy plan.

„Mamy na to tylko jedną odpowiedź: Unia – tak. Ale bez Ukrainy”.

Dodał, że Węgrzy muszą mieć głos w tej kluczowej decyzji:

„Niech odbędzie się referendum!”

„Zajmiemy Brukselę i ją zmienimy”

Wbrew krytykom, którzy oskarżają Orbána o chęć opuszczenia UE, premier przedstawił o wiele odważniejszy plan:

„Nie odwrócimy się plecami do Unii Europejskiej. Wręcz przeciwnie, nie pójdziemy na zewnątrz, ale do wewnątrz. Zajmiemy ją i zmienimy. W Brukseli historia również się odwróci”.

W wezwaniu skierowanym do elit UE zacytował rewolucyjnego poetę Petőfiego:

„Jeśli nie będzie pasował do swojej skóry, to go z niej wyciągniemy”.

„Nie klękaliśmy przed imperium Sorosa”

Orbán podkreślił opór Węgier wobec globalnej kontroli finansowej i liberalnej infiltracji ideologicznej.

„Wysłaliśmy MFW do domu. Uregulowaliśmy prawnie korporacje wielonarodowe i banki. Odzyskaliśmy węgierski system energetyczny. Oddaliśmy całe państwo narodowe w służbę narodu węgierskiego”.

Przypomniał, że nawet po tym, jak wojna na Ukrainie spowodowała największe straty gospodarcze w UE na Węgrzech, jego rząd nadal skupia się na ochronie rodzin:

„Osiągniemy największe obniżki podatków w całym świecie zachodnim. Stworzymy pierwszą na świecie gospodarkę opartą na rodzinie. Matki z jednym dzieckiem nie będą płacić podatku dochodowego przed trzydziestym rokiem życia. Matki z dwójką lub większą liczbą dzieci do końca życia. To światowa sensacja”.

https://rumble.com/embed/v6ov442/?pub=4

Zniszczenie Armii Cieni

Orbán obiecał również likwidację „armii cieni” organizacji pozarządowych, dziennikarzy i sędziów, którzy, jak twierdzi, są przekupywani i opłacani przez Brukselę oraz zagraniczne interesy globalistyczne.

„Robaki przetrwały zimę” – powiedział, odnosząc się do wiosennych porządków. „Zlikwidujemy machinę finansową, która kupiła polityków, sędziów, dziennikarzy, organizacje pozarządowe i aktywistów politycznych za skorumpowane dolary”.

„To nasi żołnierze nowej ery, ulubieńcy Brukseli, którzy – wbrew swojemu krajowi – pchają ten wóz imperium za pieniądze”.

Wydał surowe ostrzeżenie dla tych, którzy współdziałają z zagranicznymi interesami:

„Możecie stroić się w europejskie szaty, ale my znamy was dobrze. Wasi panowie są ci sami. Wasze plany są te same. I nie miejcie nadziei: wasz los również będzie taki sam. Pokonamy was raz za razem, bo miecze świecą jaśniej niż łańcuchy”.

Węgry nigdy nie uklękną

Przy powiewającej wysoko trójkolorowej fladze Węgier i hucznych odgłosach poparcia na ulicach Orbán zakończył swoje przemówienie donośną deklaracją, która odbije się echem w całej Europie:

„Wolność należy do narodu. Ten kraj, kraj Węgrów, jest nasz. Nie pragniemy żadnych innych, a tego nie oddamy nikomu. Nie odbiorą go siłą, ani groźbą, ani pochlebstwem. I nigdy nie pójdziemy na kompromis. Nigdy nie pójdziemy na kompromis. Nie, nie, nigdy”.

„Bóg ponad wszystko. Węgry przede wszystkim. Naprzód Węgry!”

_______________

‘God Above All, Hungary Before All’: Orbán Declares War on Brussels and the Soros Machine (Video), Amy Mek, March 24, 2025

−∗−O autorze: AlterCabrio

If you don’t know what freedom is, better figure it out now!

1 komentarz

  1. AlterCabrio 24 marca 2025
  2. Oficjalny tekst wystąpienia [ang]Speech by Prime Minister Viktor Orbán on the 177th anniversary of the Hungarian Revolution and War of Independence of 1848–49, 15/03/2025, Source: Cabinet Office Of The Prime Ministe
  3. „Dlaczego my, Węgrzy, nie zniknęliśmy?… Kluczem do naszego przetrwania było przyjęcie wiary chrześcijańskiej”.„Węgrzy stanowią 0,2 procent światowej populacji. Czy jest sens, aby naród tej wielkości zajął stanowisko i stanął w obronie sprawy? Nasza odpowiedź brzmi: „Tak” — mówi Viktor Orbán, obecny premier Węgier. Uważa, że ​​pomimo swojej wielkości Węgry mają obowiązek stanąć w obronie Dobra.
  4. Kontynuuje: „W swoich czasach Dwunastu Apostołów z pewnością stanowiło mniejszy procent światowej populacji niż my, Węgrzy, dzisiaj; a jednak jesteśmy tu wszyscy. Jesteśmy przekonani, że dobro inspiruje dobro, wsparcie narodu węgierskiego inspiruje odwagę, a przykład, który dajemy, może rozprzestrzeniać się daleko i szeroko”.
  5. „Węgry przede wszystkim, Bóg ponad nami wszystkimi”, inside the vatican