Arcybiskup Viganò: Globalistyczny „plan eksterminacji” służy celowi szatana, jakim jest zabicie zarówno ciała, jak i duszy

Arcybiskup Viganò: Globalistyczny „plan eksterminacji” służy celowi szatana, jakim jest zabicie zarówno ciała, jak i duszy

Poniżej znajduje się pełny polski tekst przemówienia wygłoszonego 10 maja przez abpa Carla Marię Viganò w Auditorium Gavirate w Varese we Włoszech, oraz odnośnie video https://youtu.be/rukN6c178wI

DR IGNACY NOWOPOLSKI MAY 16
 
READ IN APP
 

Jednym z najbardziej bezpośrednich skutków piekielnej i manipulacyjnej operacji psycho-pandemicznej jest odmowa mas przyznania, że ​​stały się obiektem kolosalnego oszustwa. Pod pretekstem zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa, przedstawianego jako śmiercionośny i nieuleczalny – a który, jak wiemy – zgodnie z postulatami Kocha nigdy nie został wyizolowany – miliardy ludzi zmuszono do zaszczepienia się eksperymentalnym niby-lekiem, o którym wiadomo było, że jest nieskuteczny w tym celu.

Aby to osiągnąć, odpowiedzialne władze nie zawahały się zdyskredytować istniejących terapii, które uniemożliwiałyby dopuszczenie do sprzedaży tej surowicy genetycznej. 

Powód tej instynktownej odmowy mas uznania się za ofiary prawdziwej zbrodni przeciw ludzkości nie podważa  jednak dowodów na autentyczne intencje sprawców jej sprawców. Zamierzenia te, deklarowane od dziesięcioleci na podstawie groteskowego fałszowania rzeczywistości, ucieleśniają systematyczne działania mające na celu zachęcanie do wyludniania się planety poprzez pandemie, głód, wojny, starcia między różnymi grupami ludności, zubożenie słabszych klas społecznych oraz drastyczne ograniczenie usług publicznych – w tym opieki zdrowotnej i zabezpieczenia społecznego – które państwo powinno gwarantować swoim obywatelom. Instytut Billa i Melindy Gatesów ds. Ludności i Zdrowia Reprodukcyjnego ( tutaj i tutaj ) jest jednym z głównych architektów planu redukcji populacji, który wychodzi z neomaltuzjańskiego założenia, że ​​populacja Ziemi musi zostać drastycznie zmniejszona oraz że jej żywność i energia zasoby muszą być przedmiotem interwencji sprzyjających tej redukcji.

Deklaracje potwierdzające ten plan zagłady nie są już nawet ukrywane; wręcz przeciwnie, są one wyraźnie powtarzane na konferencjach i opracowaniach prowadzonych przez sieć organizacji i instytutów finansowanych przez samozwańczych filantropów.

Ale jeśli lobby bardzo bogatych ludzi zadeklaruje, że chce zmniejszyć populację świata poprzez masowe szczepienia, które powodują bezpłodność, choroby i śmierć; i jeśli te szczepienia rzeczywiście spowodują bezpłodność, choroby i śmierć milionów zaszczepionych osób, uważam, że wszyscy powinniśmy poszerzać nasze horyzonty – i kieruję swój apel do wybitnych prawników i intelektualistów, a także do lekarzy i naukowców – a nie ograniczajmy się do badań, których jedynym celem są niekorzystne i śmiertelne skutki eksperymentalnego serum. Jeżeli nie usytuujemy organizacji psychopandemii w szerszym kontekście przestępczego planu, tych którzy ją wymyślił i zaprojektowali, wykluczymy się z możliwości nie tylko zrozumienia, że ​​była to zbrodnia z premedytacją, ale także zobaczenia, na jakich innych frontach jesteśmy lub będziemy obiektem nowych ataków – a wszystkie one mają ten sam ostateczny cel, a mianowicie fizyczną eliminację miliardów ludzi.

Wady w powszechnym systemie cenzury , który ustanawia się w prawie wszystkich państwach zachodnich – a raczej w tych, które podlegają   dyktatowi WHO i wywrotowemu parasolowi Światowego Forum Ekonomicznego – pozwoliły wielu z nas dostrzec wykazanie bezspornego faktu: te surowice – produkowane przez agencje rządowe przy użyciu wirusów, które zostały genetycznie zmodyfikowane w drodze badań nad uzyskaniem funkcji i które są objęte tajemnicą wojskową – nie tylko nie służą do leczenia fantomowej choroby Covid-19, ale również powodują poważne niekorzystne skutki, a nawet śmierć; i to nie tylko ze względu na nową technologię mRNA, za pomocą której są produkowane, ale także na obecność substancji, które nie mają związku z deklarowanym celem walki z wirusem. Substancje – w tym tlenek grafenu – które przypadkowo zostały opatentowane na długo przed rozpoczęciem operacji związanej z pandemią – to co najmniej niepokojący szczegół.

Dlatego też, biorąc pod uwagę, że surowice te nie robią tego, do czego zostały zadeklarowane w chwili zatwierdzenia ich przez różne agencje ds. zdrowia, lecz zamiast tego okazują się bardzo skuteczne w wywoływaniu nawet bardzo poważnych patologii, powodowaniu śmierci i przeprowadzaniu sterylizacji zaszczepionych , należy wykonać kolejny krok – którego najbardziej obawia się system, który je narzucił – i potępić złośliwość i premedytację – mens rea , jak powiedzieliby eksperci prawni – tych, którzy celowo wykorzystali fałszywą pandemię do eksterminacji populacji, co jest zgodne z szaloną, antyludzką wizją, która uważa ludzkość za raka planety. 

Dlatego wzywam Was do wykonania kolejnego kroku w tej chwalebnej akcji prawdy i potępienia, w którą odważnie się angażujecie. 

Nie zadawaj złych pytań, bo dostaniesz złe odpowiedzi.

Jeśli założysz, że władze odpowiedzialne za służbę zdrowia działały w celach zgodnych z prawem, a popełnione błędy wynikały z braku doświadczenia lub presji związanej z sytuacją nadzwyczajną; jeśli przyjmiesz za pewnik, że celem producentów surowicy genowej jest leczenie chorób, a nie najbardziej cyniczny zysk i tworzenie osób przewlekle chorych, skończysz na fałszowaniu rzeczywistości, a wnioski, do których dojdziesz, będą z konieczności zwodnicze. Zamiast tego należy przyjąć podejście kryminalistyczne, że tak powiem, aby było oczywiste, że istnieje doskonała spójność pomiędzy przyjętymi narzędziami a uzyskanymi wynikami, niezależnie od ich celów; wiedząc, że ich prawdziwe motywacje, właśnie ze względu na ich wewnętrzną chęć wyrządzenia krzywdy, muszą zostać ukryte i zaprzeczone. Kto by kiedykolwiek przyznał, przed oszukańczym narzuceniem masowego leczenia genetycznego, że jego zamierzonym celem było spowodowanie choroby, bezpłodności lub śmierci bardzo dużej części światowej populacji? 

Ale jeśli to właśnie ma na celu ideologia neomaltuzjańska; jeżeli istnieją dowody na to, że niekorzystne działanie serum zostało złośliwie zatajone; jeżeli w różnych partiach znajdują się substancje, które nie mają żadnego uzasadnienia profilaktycznego, a wręcz przeciwnie, wywołują patologie i pozwalają na ingerencję w ludzkie DNA, logiczne wnioski nie mogą nie uwypuklić przestępczej woli stojącej za tą operacją, a tym samym zawinionego współudziału społeczeństwa instytucji, podmiotów prywatnych, a nawet przywódcy hierarchii katolickiej, mediów, sądownictwa, policji, sił zbrojnych i całej klasy medycznej – z bardzo nielicznymi wyjątkami – w operacji masowej eksterminacji.

Pytanie, które musimy teraz sobie zadać – i które musimy zadać tym, którzy twierdzą, że nami rządzą i narzucają nam zasady i zachowania, które bezpośrednio wpływają na nasze codzienne życie i nasze zdrowie – nie brzmi, dlaczego narzucono serum, mimo że jest ono w oczywisty sposób szkodliwe i śmiercionośne , ale raczej dlaczego żaden organ państwa – którego ostatecznym celem powinno być dobro wspólne oraz zdrowie i dobrobyt obywateli – nie położył kresu tej zbrodni, a wręcz stał się jej wspólnikiem, posuwając się aż do naruszenia praw podstawowych i podeptania Konstytucji. A kiedy zrozumiemy współudział wymiaru sprawiedliwości, parlamentu, rządu i głowy państwa, musimy zadać sobie pytanie, jaka reakcja obywateli – których art. 1 Konstytucji uznaje za jedynych posiadaczy suwerenności narodowej – może i powinna stawić czoła wywrotowemu aktowi i zdradzie władzy. 

Quis custodiet ipsos custodes? – pyta Juvenal ( Satyry , VI, 48-49). Jeśli system rządów zostanie skonstruowany w taki sposób, że ci, którzy mają władzę, mogą skrzywdzić tych, którzy muszą być im posłuszni; jeśli siłom nieumocnionym żadnym mandatem politycznym lub społecznym uda się manewrować całymi rządami i instytucjami ponadnarodowymi w celu przejęcia władzy i skupienia w swoich rękach wszelkich instrumentów kontroli i wszelkich zasobów – finansów, zdrowia, wymiaru sprawiedliwości, transportu, handlu, żywności, edukacji , Informacji; jeśli podmiot wywrotowy może publicznie przechwalać się, że ma do swojej dyspozycji premierów, ministrów i urzędników, musimy otworzyć oczy i potępić fiasko tego paktu społecznego, który jest podstawą obywatelskiego współistnienia i który legitymizuje delegowanie władzy przez naród jego przedstawicielom.

I stąd nieuchronnie musi powstać świadomość, że pandemia – a także kryzys klimatyczny i wszystkie inne pseudo-katastrofy planowane przez to samo lobby w celu zastraszenia – stanowi zasadniczy element w ramach szerszego światowego zamachu stanu, któremu należy się przeciwstawić, który należy koniecznie potępić i którego sprawcy – zarówno na szczycie tych wywrotowych organizacji, jak i w rządach, instytucjach publicznych i na najwyższych szczeblach Kościoła katolickiego – zostaną nieubłaganie osądzeni i skazani za zdradę stanu i zbrodnie przeciw ludzkości. 

Ale aby to zrobić – będziecie musieli to przyznać po czterech latach – konieczne jest zrozumienie, że to przestępcze lobby działa na rzecz zła, służy złu i dąży do śmierci nie tylko ciała, ale także duszy każdego człowiekaże jego wysłannicy są sługami szatana, oddanymi niszczeniu wszystkiego, co choćby w najmniejszym stopniu przypomina doskonałe dzieło Stworzenia, wszystkiego, co nawiązuje do hojnego i bezinteresownego czynu, którym Stwórca obdarza Życiem. Szatan jest zabójcą od początku (J 8,44), a ci, którzy mu służą, nie mogą robić nic innego, jak tylko pragnąć śmierci, bez względu na sposób, w jaki jest ona spowodowana. 

Udawanie, że mamy do czynienia z podłymi handlarzami zainteresowanymi jedynie pieniędzmi i odmawianie dostrzeżenia szatańskiej matrycy globalistycznego planu, jest niewybaczalnym błędem, którego nikt z nas nie może popełnić, jeśli naprawdę chce powstrzymać zagrożenie wiszące nad całą ludzkością.

W tym celu zapewniam Was o modlitwie i proszę o błogosławieństwo Boże i opiekę Najświętszej Maryi Panny Salus Infirmorum .

+ Carlo Maria Viganò, arcybiskup

Abp Viganò: “Kryminalistyczne” podejście do przestępstw psycho-pandemicznych.

Abp Viganò: Patrząc dalej w przyszłość

“Kryminalistyczne” podejście do przestępstw psycho-pandemicznych.

https://gloria.tv/post/mXizENL8FWFX2HWU8qXvBNqJu

Za ojca macie diabła,
i chcesz wykonywać jego polecenia.
Od początku był zabójcą,
i nigdy nie wytrwał w prawdzie,
ponieważ nie ma w nim prawdy.
Kiedy mówi fałszywie, mówi od siebie,
bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.
 Jana 8:44

Transkrypcja
Jednym z najbardziej bezpośrednich skutków piekielnej psychopandemicznej operacji manipulacyjnej jest odmowa mas przyznania, że zostały poddane kolosalnemu oszustwu. Pod pretekstem zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa, przedstawianego jako śmiertelny i nieuleczalny – a który, jak obecnie wiemy, nigdy nie został wyizolowany zgodnie z postulatami Kocha – miliardy ludzi zostały zmuszone do poddania się szczepieniu eksperymentalnym środkiem, o którym wiadomo było, że jest nieskuteczny w swoim deklarowanym celu. W tym celu odpowiedzialne władze nie zawahały się zdyskredytować istniejących metod leczenia, co uniemożliwiłoby zezwolenie na sprzedaż tej genetycznej surowicy.

Przyczyna tej instynktownej odmowy mas uznania się za ofiary prawdziwej zbrodni przeciwko ludzkości nie usuwa jednak dowodów intencji sprawców tej zbrodni. Intencje te, deklarowane od dziesięcioleci na podstawie groteskowego fałszowania rzeczywistości, materializują się w systematycznym działaniu mającym na celu promowanie wyludnienia planety poprzez pandemie, głód, wojny i starcia między różnymi sektorami populacji, zubożenie słabszych klas i drastyczne ograniczenie tych usług publicznych – w tym opieki zdrowotnej i zabezpieczenia społecznego – które państwo powinno zagwarantować swoim obywatelom. “Bill and Melinda Gates Institute for Population and Reproductive Health” (aquí y aquí) jest jednym z głównych architektów planu redukcji populacji opartego na neomaltuzjańskim założeniu, że populacja Ziemi musi zostać drastycznie zmniejszona, a jej zasoby żywności i energii muszą być przedmiotem interwencji sprzyjających tej redukcji.

Oświadczenia potwierdzające ten plan eksterminacji nie są już nawet ukrywane, ale wręcz przeciwnie, wyraźnie powtarzane na konferencjach i badaniach opracowanych przez sieć agencji i instytutów finansowanych przez samozwańczych filantropów.

Ale jeśli lobby bardzo bogatych ludzi deklaruje, że chce zmniejszyć populację świata poprzez masowe szczepienia, które powodują bezpłodność, choroby i śmierć; i jeśli te szczepionki naprawdę powodują bezpłodność, choroby i śmierć milionów zaszczepionych, myślę, że wszyscy – i apeluję do wybitnych prawników i intelektualistów, a także lekarzy i naukowców – powinniśmy spojrzeć w górę i nie ograniczać się do badań, których jedynym celem są niekorzystne i śmiertelne skutki eksperymentalnej surowicy.

Jeśli nie ujmiemy psychopandemii w szerszym kontekście zbrodniczego planu, który ją zaprojektował, wykluczymy się z możliwości nie tylko zrozumienia premedytacji zbrodni, ale także zobaczenia, na jakich innych frontach jesteśmy lub będziemy celem kolejnych ataków, które jednak mają wspólny z tym ostateczny cel, tj. fizyczną eliminację miliardów ludzi.

Wady wszechobecnego systemu cenzury wprowadzanego w prawie wszystkich państwach zachodnich – a raczej: tych, które podlegają dyktatowi WHO i wywrotowemu kierownictwu Światowego Forum Ekonomicznego – pozwoliły wielu z nas dostrzec niepodważalny fakt: te surowice, produkowane przez agencje rządowe przy użyciu genetycznie zmodyfikowanych wirusów z zyskiem funkcji i podlegające tajemnicy wojskowej, nie tylko nie leczą urojonej choroby Covid-19, ale wywołują poważne działania niepożądane, a nawet śmierć; a wynika to nie tylko z nowej technologii mRNA, za pomocą której są produkowane, ale także z obecności substancji, które nie mają żadnego znaczenia dla deklarowanego celu zwalczania wirusa. Substancje – w tym tlenek grafenu – które są przedmiotem co najmniej niepokojących patentów, złożonych na długo przed rozpoczęciem operacji pandemicznej.

Dlatego też, biorąc pod uwagę, że surowice te nie robią tego, co stwierdzono w zatwierdzeniu przez agencje zdrowia, ale wręcz przeciwnie, są bardzo skuteczne w wywoływaniu nawet bardzo poważnych patologii, w powodowaniu śmierci i w determinowaniu sterylizacji osób zaszczepionych, konieczne jest podjęcie kolejnego kroku – którego najbardziej obawia się system, który je narzucił – a zatem potępienie złośliwości i premedytacji – mens rea – tych, którzy celowo wykorzystali fałszywą pandemię do eksterminacji populacji, zgodnie z szaloną i antyludzką wizją, która uważa ludzkość za raka planety.

Eksperci prawni powiedzieliby – tych, którzy celowo wykorzystali fałszywą pandemię do eksterminacji populacji, zgodnie z szaloną i antyludzką wizją, która uważa ludzkość za raka planety.

Dlatego zachęcam was do podjęcia kolejnego kroku w tej chwalebnej operacji prawdy i potępienia, w którą jesteście odważnie zaangażowani.

Nie zadawaj złych pytań, bo otrzymasz błędne odpowiedzi. Jeśli założymy, że organy służby zdrowia działały zgodnie z prawem, a popełnione błędy wynikają z braku doświadczenia lub presji sytuacji kryzysowej; jeśli założymy, że producenci surowicy genetycznej dążą do leczenia chorób, a nie do najbardziej cynicznego zysku i tworzenia przewlekle chorych ludzi, w końcu zafałszujemy rzeczywistość, a wnioski, do których dojdziemy, będą z konieczności mylące. Należy raczej przyjąć, że tak powiem, podejście kryminalistyczne, tak aby było oczywiste, że istnieje doskonała spójność między przyjętymi narzędziami a uzyskanymi wynikami, niezależnie od deklarowanych celów; wiedząc, że prawdziwe motywacje, właśnie z powodu ich wewnętrznej chęci wyrządzenia krzywdy, mogą być jedynie ukryte i zaprzeczone. Kto przyznałby, przed oszukańczym narzuceniem masowej terapii genowej, że celem, który stara się osiągnąć, jest zachorowanie, zabicie lub uczynienie bezpłodnym bardzo dużej części światowej populacji?

Ale jeśli to właśnie próbuje osiągnąć ideologia neomaltuzjańska; jeśli istnieją dowody na to, że negatywne skutki serum zostały złośliwie ukryte; jeśli w różnych partiach znajdują się substancje, które nie mają żadnego uzasadnienia profilaktycznego, ale wręcz przeciwnie, wywołują patologie i pozwalają na manipulację ludzkim DNA, logiczne wnioski nie mogą nie podkreślać przestępczej woli, a zatem winnego współudziału instytucji publicznych, podmiotów prywatnych, nawet przywódców hierarchii katolickiej, mediów, sędziów, policji i sił zbrojnych oraz całego establishmentu medycznego – z bardzo rzadkimi wyjątkami – w operacji masowej eksterminacji.

Pytanie, które musimy sobie teraz zadać – i tym, którzy twierdzą, że nami rządzą i narzucają zasady i zachowania, które bezpośrednio wpływają na nasze codzienne życie i nasze zdrowie – nie brzmi: dlaczego serum zostało nałożone, mimo że jest ewidentnie szkodliwe i śmiertelne, ale dlaczego żaden organ państwowy – którego ostatecznym celem jest dobro wspólne, zdrowie i dobrobyt obywateli – nie położył kresu tej zbrodni, a nawet stał się jej współwinny, posuwając się do naruszania praw podstawowych i deptania Konstytucji. Zrozumiawszy współudział sądownictwa, parlamentu, rządu i głowy państwa, musimy zadać sobie pytanie, jaka może i powinna być reakcja obywateli – których art. 1 Konstytucji uznaje za jedynych posiadaczy suwerenności narodowej – na akt wywrotowy i zdradę tych, którzy sprawują władzę.
Quis custodiet ipsos custodes? pyta Juvenal (Satyry, VI, 48-49). Jeśli system rządów staje się zorganizowany w taki sposób, że osoby sprawujące władzę mogą szkodzić tym, którzy muszą być im posłuszni; jeśli siły nie legitymizowane żadnym mandatem politycznym lub społecznym zdołają manewrować całymi rządami i instytucjami ponadnarodowymi z zamiarem przejęcia władzy i skoncentrowania w swoich rękach wszystkich instrumentów kontroli i wszystkich zasobów: Finanse, zdrowie, sprawiedliwość, transport, handel, żywność, edukacja, informacja; Jeśli wywrotowe przywództwo może publicznie chwalić się posiadaniem premierów, ministrów i urzędników państwowych na swoich usługach, musimy otworzyć oczy i potępić niepowodzenie tego paktu społecznego, który jest podstawą współistnienia obywatelskiego i który legitymizuje delegowanie władzy od ludzi do ich przedstawicieli.

A z tego musi nieuchronnie wynikać świadomość, że pandemia – podobnie jak kryzys klimatyczny i wszystkie inne pseudo-katastrofy zaplanowane w celach zastraszania przez to samo lobby – stanowi fundamentalny element w ramach szerszego globalnego zamachu stanu, któremu należy się przeciwstawić, który należy potępić i którego sprawcy – zarówno na czele tych wywrotowych organizacji, jak i w rządach, instytucjach publicznych i Kościele katolickim – zostaną nieuchronnie osądzeni i potępieni za zdradę stanu i zbrodnie przeciwko ludzkości.
Ale aby to zrobić – trzeba to przyznać po czterech latach – konieczne jest zrozumienie, że to przestępcze lobby działa na rzecz Zła, służy Złu, dąży do śmierci nie tylko ciała, ale także duszy każdego z nas; że jego emisariusze są sługami szatana, oddanymi niszczeniu wszystkiego, co choć trochę przypomina doskonałe dzieło Stworzenia, które odnosi się do hojnego i bezinteresownego aktu, którym Stwórca napełnia życie. Szatan jest mordercą od samego początku (J 8:44), a ci, którzy mu służą, mogą jedynie pragnąć śmierci, niezależnie od środków, za pomocą których jest ona zadawana.

Udawanie, że mamy do czynienia z nikczemnymi handlarzami zainteresowanymi wyłącznie pieniędzmi i niedostrzeganie satanistycznej matrycy globalistycznego planu jest niewybaczalnym błędem, którego nikt z nas nie może popełnić, jeśli naprawdę chcemy powstrzymać zagrożenie, które czai się nad całą ludzkością. Dlatego zapewniam was o moich modlitwach i błagam o Boże błogosławieństwo i patronat Najświętszej Dziewicy “Salus Infirmorum”.
+ Carlo Maria Viganò, arcybiskup; Monseñor Viganò: Mirando más allá

U Św. Piotra oddaje się cześć nieczystemu bożkowi. Regnavit a ligno Deus. Dialog siostry zakonnej i arcybiskupa Viganò .

Gdyby Król królów i Pan panujących miał powrócić dzisiaj w Swojej chwale, czy rozpoznałby Swoją Oblubienicę, Kościół?

Do jakiego stopnia możemy nałożyć na siebie Kościół bergogliański i Kościół katolicki, akceptując, że w jakimś aspekcie są one do siebie podobne?

https://www.lifesitenews.com/opinion/archbishop-vigano-francis-church-no-longer-church/


Uwaga Redakcji: Publikujemy poniżej wymianę listów pomiędzy zakonnicą, a Arcybiskupem Carlo Maria Viganò. Pierwsza część artykułu to list zakonnicy do Jego Ekscelencji, druga część, to odpowiedź Jego Ekscelencji. 

============================

Najprzewielebniejszy Ekscelencjo,

Piszę do Was z okazji zbliżającej się Uroczystości Chrystusa Króla i pozwalam sobie podzielić się z Wami pewnym fundamentalnym pytaniem:

Czy jest jeszcze jakiś sens obchodzenia i przywoływania łaski, o którą zabiegano, gdy to święto liturgiczne zostało ustanowione?

Gdyby Król królów i Pan panujących (por. 1 Tm 6,15; Ap 19,16) powrócił dzisiaj w swojej chwale, czy poznałby Swoją Oblubienicę, Kościół?

Zadając te pytania, mogę sprawiać wrażenie braku szacunku i zaufania w obietnicę: “a bramy piekielne niezwyciężą go” (Mt 16,19), która pobrzmiewa jako nadzieja, której mogą się trzymać ci nieliczni, którzy ocaleli od zawieruchy śmiertelnej apostazji, który wtargnęła do Kościoła. Cóż, prowokacyjny ton tych pytań streszcza poczucie zagubienia tych nielicznych  wiernych, którzy jeszcze poszukują jakiegoś nawiązania do Magisterium, ważnego Sakramentu i spójności życia pasterzy. Zwracam się do Was, jak do “Głosu na pustyni”, który tyle razy oświetlał tyle zagubionych i zniechęconych dusz.

Chcę  się z Wami podzielić tą małą historią, która mi się przydarzyła:

Kilka dni temu pewna pani, która przyniosła do klasztoru jakieś datki, powiedziała do mnie: “Wie Siostra, nie śledzę zbytnio tych spraw, ale wydaje mi się, że kierunek, w którym ostatnio podąża Kościół, nie jest zbyt dobry…!”. Ze sposobu, w jaki mówiła, z tonu jej głosu, odniosłam wrażenie, że była zawstydzona tym, że wyraziła się w ten sposób wobec kogoś, kto jej zdaniem reprezentował ten “Kościół”, który właśnie skrytykowała. Mogłam wygłosić do niej wspaniałe przemówienie; jednak moja odpowiedź była prostym apelem o potrzebie wzmocnienia naszej osobistej modlitwy, pozostawiając tę panią w jej niewiedzy, a sama, “utożsamiłam się” z tym “Kościołem”, którego tak naprawdę nie czuję się przedstawicielką… 

 Odczuwałam wielką niemoc, niemożność udzielenia wyczerpujących i prawdziwych odpowiedzi. Kilka minut wcześniej czytałam słowa papieża Piusa XI, który sto lat temu w encyklice Ubi Arcano Dei napominał katolików o obowiązku przyspieszenia powrotu Społecznego Królowania Chrystusa, jako “moralnego obowiązku”, osobistego i zbiorowego zobowiązania.

Czy to zobowiązanie jest nadal aktualne? Jak powinniśmy je realizować w praktyce, skoro “Kościół” nie jest już “Kościołem”?

Encyklika Ubi Arcano Dei dała początek instytucji Święta Chrystusa Króla, które miało pierwszy raz miejsce w 1925 roku, właśnie po to, aby uniknąć bałaganu, którego doświadczamy w ostatnich latach. W tej encyklice, Królewski Majestat Chrystusa był rozumiany jako remedium na sekularyzm i na wszystkie te błędy, które – z perspektywy stu lat – zostały wspaniałomyślnie przyjęte przez wielu hierarchów, biskupów, kardynałów, a nawet tego, który deklaruje się jako Wikariusz Chrystusa i który, posługując się tym tytułem, promował  przyspieszoną ruinę owczarni, “zwodniczo” mu powierzonej.

Franciszek jest uważany za papieża – apostatę, ale czy jest papieżem? Czy kiedykolwiek był papieżem?
Kiedy Piłat zapytał Jezusa, czym jest prawda, mimo że miał przed sobą samą Prawdę, spojrzenie Chrystusa, Sędziego świata, przeniknęło przeciętność tego słabego człowieka, który przed nim stał. Piłat zadrżał na chwilę, ale blask jego osobistej pychy zwyciężył. Chrystus Król powraca dziś w tej samej postaci i patrzy w oczy biskupom i kardynałom, tym, którzy nie uznają Korony Cierniowej, którą On założył za nich, płacąc cenę za ich zdradę, pychę i niegodziwe zaślepienie.

Przypominam sobie lekturę Dzienniczka Św. Faustyny Kowalskiej – Świętej Miłosierdzia . Pewnego dnia ukazał się jej Pan Jezus, ubiczowany, zakrwawiony i ukoronowany cierniem: spojrzał jej w oczy i powiedział: “Oblubienica musi upodobnić się do swego Oblubieńca”. Święta zrozumiała, co oznacza to wezwanie do “zaślubin”, do dzielenia się wszystkim. Prawdopodobnie jest to ta forma uznania Królewskiego Majestatu Chrystusa, której od każdego prawdziwego katolika,  domagają się obecne czasy. 

Tak, wydaje mi się, że to jest powołanie “prawdziwego Kościoła” w naszych czasach: tej małej trzódki, która spotykając się ze spojrzeniem Chrystusa Króla, zmaltretowanego i oszpeconego przez bluźnierstwo i przewrotność, ma jeszcze odwagę dać świadectwo miłości, wierności i spójności sumienia, która nie jest w stanie się Go wyprzeć, ponieważ w przeciwnym razie wyparłaby się Chrystusa Króla, tak jak Piłat, Herod i wszyscy przywódcy narodów.

Nie ukrywam przed Wami, że tymi słowami chciałam poprosić o kolejny z Waszych esejów, które są pełne chrześcijańskiej nadziei dla tej małej resztki, która jest pogubiona, ponieważ jest bez Pasterza, bez Wikariusza Chrystusa, który powinien strzec i bronić powierzonego mu Kościoła.

Zadałam kilka pytań, które wielu zadaje ze smutkiem w sercu i jestem pewna, że Duch Święty udzieli Wam odpowiedzi, które rozpalą na nowo oczekiwanie na powrót triumfu Królestwa Chrystusowego w społeczeństwie, w każdym sercu i nad całym obliczem ziemi!
Pacificus vocabitur, et thronus eius erit firmissimus in perpetuum!” 

==========================

Odpowiedź Arcybiskupa Viganò


Wielebna i Najdroższa Siostro,

Z żywym zainteresowaniem i poruszeniem przeczytałem list, który mi przesłałaś. Pozwól, że odpowiem najlepiej jak potrafię.

Twoje pierwsze pytanie jest tak bezpośrednie, że aż rozbrajające: “Gdyby Król królów i Pan panujących miał powrócić dzisiaj w Swojej chwale, czy nadal rozpoznałby Swoją Oblubienicę, Kościół?”. Oczywiście, że rozpoznałby Ją! Ale nie w sekcie, która zasłania Stolicę Piotrową, raczej w wielu dobrych duszach, zwłaszcza w kapłanach, zakonnikach i  zakonnicach, a także w wielu prostych wiernych duszach, które, nawet jeśli nie mają rogów światła na czole, jak Mojżesz (Wj 34,29), są nadal rozpoznawalne jako żyjący członkowie Kościoła Chrystusowego.

Nie rozpoznałby Jej u Św. Piotra, gdzie oddaje się cześć nieczystemu bożkowi; ani w Domu Św. Marty, gdzie sztuczne ubóstwo i nadęta pokora Lokatora, są pomnikiem jego ogromnego ego; ani na Synodzie o Synodalności, gdzie fikcja demokracji służy do dokończenia demontażu Boskiego gmachu Kościoła katolickiego i narzuceniu gorszących sposobów życia; ani w diecezjach i parafiach, w których ideologia soborowa zastąpiła wiarę katolicką i usuniętą Tradycję. Pan, jako Głowa Kościoła, rozpoznaje pulsujących życiem członków Jego Mistycznego Ciała oraz tych, którzy są już martwi i gniją, wyrwani od Chrystusa przez herezję, pożądliwość i pychę, i którzy są poddani szatanowi. Więc tak: Król Królów rozpoznałby pusillus grex(małe stadko), nawet gdyby musiał szukać ich zgromadzonych wokół ołtarza gdzieś na strychu, w piwnicy lub w środku lasu.

Wspominasz, że obietnica Non prævalebunt może rozbrzmiewać jak “nadzieja, której mogą się trzymać nieliczni” oraz że, ” prowokacyjny ton tych pytań streszcza poczucie zagubienia tych nielicznych  wiernych, którzy jeszcze poszukują jakiegoś nawiązania do Magisterium, ważnego Sakramentu i spójności życia pasterzy.”

Obietnica naszego Pana dla Św. Piotra jest w pewnym sensie prowokacyjna, ponieważ wychodzi z dwóch założeń: pierwsze to, że bramy piekielne nie zwyciężą, co nie mówi nam nic o poziomie prześladowań, jakie będzie musiał znosić Kościół.

Drugie, logiczne następstwo pierwszego, jest takie, że Kościół będzie prześladowany, ale nie pokonany. W obu przypadkach jesteśmy proszeni o dokonanie aktu wiary w Słowo Zbawiciela i w Jego wszechmoc, wraz z aktem pokornego realizmu, uznającego naszą słabość i fakt, że zasługujemy na najgorsze kary, zarówno jako “moderniści”, jak i “tradycjonaliści”.

Pytasz mnie, jak wprowadzić w życie apel Piusa XI o przywrócenie Społecznego Królowania Chrystusa, “jeśli ‘Kościół’ nie jest już ‘Kościołem’.” Z pewnością Kościół widzialny, któremu świat nadaje nazwę „Kościoła katolickiego” i którego papieżem jest Bergoglio, nie jest już Kościołem, przynajmniej w odniesieniu do tych kardynałów, biskupów i księży, którzy z przekonaniem wyznają inną doktrynę i deklarują się jako wyznawcy “Kościoła soborowego” w antytezie do “Kościoła przedsoborowego”.

 Ale czy Ty i ja, a także liczni księża, zakonnicy i wierni, jesteśmy częścią tego kościoła czy też Kościoła Chrystusowego? Do jakiego stopnia możemy nałożyć na siebie Kościół bergogliański i Kościół katolicki, akceptując, że w jakimś aspekcie są one do siebie podobne? Problem polega na tym, że rewolucja soborowa rozerwała więź tożsamości między Kościołem Chrystusowym a hierarchią katolicką.

Przed SW II było nie do pomyślenia, że papież mógłby otwarcie zaprzeczyć swoim poprzednikom w kwestiach doktrynalnych lub moralnych, ponieważ hierarchia bardzo jasno znała swoją rolę i swoją moralną odpowiedzialność w administrowaniu władzą Świętych Kluczy i autorytetem Wikariusza Chrystusa i pasterzy. Sobór, zaczynając właśnie od anomalnej definicji, którą sam podał, i od zerwania z przeszłością w postaci eliminacji kanonów i anatem, pokazał, że możliwe jest, aby ktoś, kto nie ma zmysłu moralnego, sprawował świętą rolę w Kościele, nawet jeśli jest niegodny z powodu tych trzech aspektów, które słusznie wyliczyłaś:

“Magisterium, ważny Sakrament i spójność życia pasterzy”. Ci pasterze, dewianci w doktrynie, moralności i liturgii, nie czują się związani z faktem, że są wikariuszami Chrystusa, a zatem mogą rządzić Kościołem tylko wtedy, gdy ich władza jest wykonywana zgodnie z celami, które ją legitymizują. Dlatego nadużywają własnej władzy, uzurpują sobie autorytet, którego Boskiego pochodzenia się wypierają, i poniżają świętą instytucję, która gwarantuje ich autorytet.

Ten zerwanie, to gwałtowne rozdarcie, dokonało się na płaszczyźnie duchowej w momencie sekularyzacji władzy hierarchów, podobnie jak to się stało w sferze cywilnej. Gdziekolwiek władza przestaje być święta, usankcjonowana z góry, sprawowana w miejsce Tego, który łączy w sobie duchową władzę Najwyższego Pasterza oraz doczesną władzę Króla i Pana, tam ulega zdeprawowaniu i popada w tyranię, zaprzedaje się korupcji i popełnia samobójstwo poprzez anarchię.

Piszesz: “Chrystus Król powraca dziś w tej samej postaci i patrzy w oczy biskupom i kardynałom, tym, którzy nie uznają Korony Cierniowej, którą On założył na ich miejsce, przyjmując cenę ich zdrady, ich pychy i ich niegodnej ślepoty”. Pod taką właśnie postacią , Droga Siostro, możemy dziś rozpoznać Kościół Święty.

Tak jak byliśmy zgorszeni widząc Jego Głowę poniżoną i wyszydzoną, ubiczowaną i krwawiącą, ubraną w szatę, trzymającą trzcinę i ukoronowaną cierniem, tak teraz jesteśmy zgorszeni widząc cały Kościół Walczący leżący na ziemi, zraniony, pokryty plwociną, znieważony i wyszydzony. Ale jeżeli Głowa chciała przyjąć ofiarę przez upokorzenie samego siebie aż do śmierci, śmierci krzyżowej, to z jakiego powodu my mielibyśmy przypuszczać, że zasługujemy na lepszy koniec, skoro jesteśmy Jego członkami, jeżeli naprawdę chcemy z Nim królować? Na jakim tronie zasiada Baranek, jeśli nie na królewskim tronie  Krzyża? Regnavit a ligno Deus. Taki był triumf Chrystusa; taki będzie triumf Kościoła, Jego Mistycznego Ciała. Słusznie komentujesz: “Oblubienica musi upodobnić się do swego Oblubieńca”. I kontynuujesz: “Tak, wydaje mi się, że to jest powołanie “prawdziwego Kościoła” w naszych czasach: tej małej trzódki, która spotykając się ze spojrzeniem Chrystusa Króla, zmaltretowanego i oszpeconego przez bluźnierstwo i przewrotność, ma jeszcze odwagę dać świadectwo miłości, wierności i spójności sumienia, która nie jest w stanie się Go wyprzeć, ponieważ w przeciwnym razie wyparłaby się Chrystusa Króla, tak jak Piłat, Herod i wszyscy przywódcy narodów.”

Twój list, Najdroższa Siostro, jest dla nas wszystkich okazją do refleksji nad tajemnicą passio Ecclesiæ, która jest tak bliska temu, co dzieje się w tych strasznych czasach. Kończę, przypominając “prowokację” Non prævalebunt: tak jak Zbawiciel znał cień grobu, tak my musimy wiedzieć, że stanie się to z Kościołem, a może już się dzieje. Ale On “Umocni kroki moje na ścieżkach twoich, aby się nie chwiały stopy moje. “(Ps 16), i sprawi, że Oblubienica powstanie tak, jak On sam powstał z martwych. W tym sensie słowa “Oblubienica musi upodobnić się do Oblubieńca” nabierają pełnego znaczenia, ukazując nam, że tylko idąc za Boskim Oblubieńcem po stromym zboczu na Golgotę, będziemy mogli zasłużyć na to, by pójść za Nim w chwale po prawicy Ojca.

Zachęcam was do czerpania duchowej korzyści z tych myśli, i udzielam Tobie i Twoim drogim współsiostrom mojego  ojcowskiego Błogosławieństwa.

+ Carlo Maria Viganò, Arcybiskup

4 listopada 2022

Św. Karola Boromeusza, Biskupa i Wyznawcy