Kościół bergogliański woli milczeć na temat prześladowań katolików należących do tajnego Kościoła

OŚWIADCZENIE ARCYBISKUPA VIGANÒ w sprawie aresztowania Jego Eminencji Kardynała Józefa Zena

Niedawno ogłoszono, że kardynał Joseph Zen został aresztowany przez władze Hongkongu. Śledztwa i aresztowania dokonała specjalna sekcja policji powołana przez rząd w Pekinie do pilnowania bezpieczeństwa narodowego Chin, czyli do tłumienia wszelkich form sprzeciwu i protestów wobec łamania praw człowieka przez chińską dyktaturę.

Leciwy kardynał – który w przeszłości ostro krytykował tajne porozumienie podpisane między reżimem chińskim a Stolicą Apostolską – został przesłuchany, a następnie zwolniony za kaucją. Skonfiskowano także jego paszport. To, co się stało, jest bardzo poważnym naruszeniem wolności i praw przysługujących każdemu człowiekowi, tym bardziej godnym ubolewania w przypadku kardynała Świętego Kościoła Rzymskiego.

Watykańskie Biuro Prasowe, z oczywistym zakłopotaniem, ograniczyło się do wyrażenia „zaniepokojenia”, nie kierując żadnych formalnych protestów do rządu w Pekinie.

Zaledwie kilka dni wcześniej dziesięciu innych księży ze wspólnoty w Baoding, należących do tajnego Kościoła, zostało uprowadzonych i wysłanych na przymusową „reedukację” przez Komunistyczną Partię Chin, ponieważ nie chcieli przyłączyć się do patriotycznej sekty, co powiększyło listę nadużyć i opresji wobec katolików wiernych podziemnemu Kościołowi.

Zatrute owoce porozumienia chińsko-watykańskiego są teraz widoczne. Kościół bergogliański woli milczeć na temat prześladowań katolików należących do tajnego Kościoła, po tym jak wydał ich na pastwę sekty patriotycznej i Komunistycznej Partii Chin. W zamian, Pekin co roku wynagradza Stolicę Apostolską za jej usługi znacznymi funduszami. Najemnicy pozwalają się kupić za trzydzieści srebrników, które ociekają krwią męczenników milczącego Kościoła.

We wrześniu 2020 r., w przeddzień odnowienia tego niesławnego porozumienia, kardynał Zen przybył do Rzymu, aby spotkać się z Bergoglio, który upokorzył go oburzającą odmową spotkania z nim z powodu dobrze znanego stanowiska chińskiego kardynała w sprawie porozumienia i jego powtarzających się naruszeń. Ten afront wobec Księcia Kościoła był wyraźnym sygnałem dla chińskiej dyktatury, która poczuła się wtedy swobodnie, nie obawiając się konsekwencji ani tego, że Watykan zajmie stanowisko.

Lokator Watykanu znajduje jednak czas na przyjmowanie wysokich rangą przedstawicieli Nowego Porządku Świata, przedstawicieli globalizmu i lichwiarskiej finansjery, dyktatorów i zbrodniarzy wojennych, a nawet żon żołnierzy walczących w neonazistowskim batalionie Azow, który w ostatnich dniach używał cywilów jako żywych tarcz podczas rosyjskiego oblężenia huty Azowstal. Ktoś zwrócił uwagę, że na audiencji papieskiej, dwóm ukraińskim żonom towarzyszył rosyjsko-kanadyjski aktywista Piotr Werzyłow. Jest on założycielem i rzecznikiem feministycznej grupy Pu**y Riot, znanej z dokonywania profanacji i świętokradztw wobec cerkwi prawosławnych w Rosji, na wzór Femenu na Zachodzie. Pozostawia nas w zakłopotaniu fakt, że przedstawiciel ruchu antychrześcijańskiego, który z bluźnierstwa uczynił sedno swej wywrotowej działalności, został dopuszczony do audiencji w Watykanie.

Ta nie mająca sobie równej, dwulicowość, która nie jest bynajmniej dwuznaczna, pokazuje, jak głęboki Kościół Bergoglio jest całkowicie zgodny nie tylko z narracją psycho-pandemiczną, ale także z obłąkańczym zarządzaniem kryzysem rosyjsko-ukraińskim przez „głębokie państwo”. Kardynał Zen został dodany do listy kardynałów- autorów Dubiów, którym Bergoglio nigdy nie odpowiedział ani nie udzielił audiencji, chociaż osobiście napisał list poparcia do Jamesa Martina, S.J. Tym kolejnym poparciem Bergoglio potwierdza, że zamierza unormować w Kościele Katolickim panseksualizm niesławnej ideologii LGBTQ, a wraz z nim wieczne zatracenie wielu dusz.

Mądrość i roztropność watykańskiej dyplomacji, cenna spuścizna wielowiekowego doświadczenia, którą niegdyś podziwiały wszystkie kancelarie świata, dziś, pod przewodnictwem Pietro Parolina, jest tylko odległym wspomnieniem. Na oczach Boga i ludzi bezwstydnie panoszą się dworskie interesy, ekonomiczne zyski i przestępcze konszachty. Wierni patrzą ze zgorszeniem na przemianę Stolicy Apostolskiej w jaskinię zbójców (Łk 19, 46).

Zachęcam moich współbraci biskupów i kapłanów, a także wiernych świeckich, aby wspierali Jego Eminencję modlitwą, wyrażając swoją bliskość i solidarność z nim w tym trudnym czasie. Niech próby, którym poddawany jest Kardynał Zen, przyniosą z nieba nagrodę, którą Pan obiecał tym, którzy wiernie służą Kościołowi Świętemu i pozostają niezachwiani w wierze, nie dając się skazić duchowi tego świata.

+ Carlo Maria Viganò, Arcybiskup

13 maja 2022 r.
Rocznica objawienia
Najświętszej Maryi Panny w Fatimie

Tłum. Sławomir Soja

Źródło: The Remnant (May 13, 2022) – „VIGANÒ’S DECLARATION on the arrest of His Eminence Cardinal Joseph Zen”

Franciszek na Malcie ukrywa Krzyż -wypiera się więc Chrystusa– promuje lewackie fantasmagorie

Bergoglio – «woke» [„przebudzony”] wdraża «cancel culture» w stosunku do Chrystusa

Date: 7 aprile 2022 https://babylonianempire.wordpress.com/2022/04/07/bergoglio-woke-wdraza-cancel-culture-w-stosunku-do-chrystusa/

Zaczynamy od nagłówka dotyczącego wizyty El Papy na Malcie:

«Papież Franciszek usuwa krzyż z uroczystości na Malcie, aby nie denerwować nielegalnych muzułmańskich imigrantów»

“Podium nie będzie ozdobione Krucyfiksem, ponieważ większość migrantów to muzułmanie” – podkreśliła Archidiecezja Maltańska w artykule opublikowanym na swojej stronie internetowej, dodając, że “wizyta papieża powinna zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację społeczności migrantów na Malcie”. https://church.mt/the-story-that-the-popes-podium-in-malta-will-tell/

Mamy więc papieża «woke» przebudzonego»)!

Otóż czyn papieski jest integralnym przejawem ideologii “woke”. “Woke” to totalitarna, lewicowa ideologia, która przetacza się przez amerykańskie uniwersytety – infekuje również europejskie – i przejawia się (cytuję za wikipedią) “reagowaniem na domniemane niesprawiedliwości społeczne i rasowe”, które obrażają “mniejszości” – głównie LGBT i czarnych. https://en.wikipedia.org/wiki/

Faktycznie, niesprawiedliwość rasowa, którą El Papa chciał zlikwidować na Malcie poprzez usunięcie krucyfiksu, była więcej niż “domniemana”: była to ostatnia rzecz, której potrzebowali nielegalni imigranci muzułmańscy.

To również jest typowe dla ideologii «Woke»: kasowanie wyimaginowanych wykroczeń przeciwko uprzywilejowanym i faworyzowanym mniejszościom (LGBT in primis), przy jednoczesnym pozostawieniu nietkniętych i niezakwestionowanych realnych wykroczeń i konkretnych dyskryminacji wobec rzeczywiście istniejących i uciskanych grup społecznych, które utraciły prawa: na przykład bezrobotnych, których Wielki Reset dobrowolnie tworzy w dziesiątkach milionów, inwalidów powstałych za sprawą surowicy mRNA; czy nawet inwalidów cywilnych, którym państwo przyznaje rentę w wysokości 7 euro dziennie. Nimi El Papa nie zajmuje się. Dla nich nie walczy przed kamerami. Zajmuje się usuwaniem Krzyża, czyli wyimaginowanym remedium na wyimaginowaną “dyskryminację imigrantów”.

Widać na tej podstawie, że Bergoglio w pełni zaadoptował totalitarne następstwa związane z ideologią woke, tj. tzw. «Kulturę Anulowania»: https://en.wikipedia.org/wiki/Cancel_culture. To znaczy tę, która w USA obala pomniki Krzysztofa Kolumba, bo Kolumb był “biały i rasistowski”; lub która na uniwersytetach znosi wykłady o Platonie i Arystotelesie, bo byli “rasistami, seksistami, reakcjonistami i białymi”;a ostatnio w Hiszpanii zreformowała programy nauczania w szkołach, zastępując historię i filozofię kursami o świadomości feministycznej i o LGBT.

Zakazał edyktem i represjonuje Tradycyjną Mszę Świętą, gnębiąc i prześladując tych, którzy ją sprawują: wraz ze swoimi biskupimi wspólnikami wypędza i zawiesza a divinis kapłanów, którzy ją odprawiają; czymże jest to, jeśli nie kulturą anulowania, klasyczną kulturą anulowania?– Niektóre stare zakonnice nie chcą się szczepić surowicą mRNA? –  Likwiduje więc klasztor, a owe stare zakonnice wyrzuca na ulicę – w doskonałej symbiozie z panującą we Włoszech władzą antychrystusową, która pozbawia pensji pracowników nieszczepionych, wystawiając ich ponadto na nienawiść społeczną.

Fakt, że tysiące pracowników włoskich pozbawionych jest środków do życia, nie skłania El Papy do “walki” o nich i do obrony przed “dyskryminacją”, nawet przy pomocy środków symbolicznych i powierzchownych, takich jak ten, który zastosował na Malcie w trosce o muzułmańskich imigrantów, lub kiedy pokazał flagę Ukrainy.

Tym bardziej, nie płacze publicznie nad tysiącami trwałych inwalidów, powstałych w wyniku negatywnych skutków działania serum – sprowadzonych do stanu nędzy przez skąpą publiczną opiekuńczość Draghistanu: Bergoglio nie dostrzega prawdziwego cierpienia prawdziwych ludzi. Oni nie wzbudzają jego “miłosierdzia”.

“Chroni” za to imigrantów przed wizerunkiem Krzyża, ponieważ uważa, że jest On dla nich “obraźliwy” i “dyskryminujący”. Ponieważ, oczywiście, Bergoglio uznaje “uciskanych” i ” dyskryminowanych” – tych, których osobiście preferuje. Ideologia „woke” – nie trzeba dodawać – opiera się na preferencjach wobec niektórych “mniejszości uciskanych” i obojętności, a nawet wrogości w stosunku do innych. To jest kwestia wyboru. Więc kiedy papież usuwa Krucyfiks, wyraża w ten sposób swoją preferencję. Wynika z tego jasno, że to przede wszystkim jemu przeszkadza Krucyfiks; usuwa Go z pola widzenia gdy tylko nadarzy się okazja i pod byle pretekstem.

To Bergoglio, a nie inni mają problem ze Mszą Tradycyjną – w stosunku do której stosuje «Cancel Culture». (…)

Z doniesień medialnych wynika także, “głównym powodem wizyty Franciszka na Malcie była” nie tylko “obrona migrantów”,ale i “ekologii”.

A jak bronił jej papież na Malcie?

– Otóż, zamiast Krucyfiksu, który Bergoglio usunąłdo stworzenia tła dla przemówienia papieża do migrantów w Laboratorium Pokoju im. Jana XXIII (w Ħal-Far) – organizacji wolontariatu prowadzonej przez lewicowego franciszkanina, ojca Dionisio Mintoffa – użyto “plastikowych butelek z recyklingu, wśród których pojawiły się czerwone kleksy. http://peacelab.org/

“Kiedy spojrzysz głębiej, zobaczysz, że morze składa się z przetworzonych plastikowych butelek, ponieważ w naszym morzu jest więcej plastiku niż ryb. A czerwone kleksy to kamizelki ratunkowe; życie ludzi, którzy zginęli na morzu” – wyjaśnił scenerię Carlo Schembri, dyrektor artystyczny imprezy. https://www.carloschembri.eu/

Mamy papieża «woke». Czegóż więcej można sobie zażyczyć?

https://www.thegatewaypundit.com/2022/04/pope-francis-removes-cross-event-malta-not-upset-illegal-muslim-migrants/ https://www.maurizioblondet.it/bergoglio-applica-la-cancel-culture-a-cristo/

Posoborowie w Watykanie: Globalistyczny i przychylny aborcjonistom kardynał rektorem Papieskiej Akademii Nauk

(kard. Peter Turkson / Fot. Flickr, World Economic Forum)

https://pch24.pl/watykan-globalistyczny-i-przychylny-aborcjonistom-kardynal-rektorem-papieskiej-akademii-nauk/

Papież Franciszek mianował kard. Petera Turksona rektorem Papieskiej Akademii Nauk i Papieskiej Akademii Nauk Społecznych. Hierarcha znany z jest z popierania „prawa” do przyjmowania Komunii Świętej przez zwolenników dzieciobójstwa. Dotychczas był w Watykanie odpowiedzialny za wdrażanie agendy globalistycznej w porozumieniu z Radą na rzecz Inkluzywnego Kapitalizmu.

Kard. Turkson ustąpił ze stanowiska prefekta Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, obejmując kierownictwo nad dwiema wspomnianymi placówkami naukowymi. Afrykański kardynał przejął schedę po argentyńskim biskupie Marcelo Sánchezie Sorondo, który „zasłynął” m. in. z twierdzenia jakoby popierający aborcję prezydent Argentyny miał prawo przystępować do Komunii Świętej.

Podobnie proaborcyjne poglądy prezentuje bliski współpracownik papieża Franciszka kard. Peter Kodwo Appiah Turkson. Mianowany przez Jana Pawła II kardynał w wywiadzie udzielonym stacji HBO analogicznie bronił Komunii Świętej dla prezydenta Joe Bidena. „Czy masz jakieś wątpliwości, że Biden jest katolikiem o dobrej reputacji?” – mówił do prowadzącego.

Kard. Turkson wprost stwierdził, że należy udzielać Komunii Świętej najradykalniejszemu aborcjoniście wśród amerykańskich prezydentów i poszedł przy tym jeszcze dalej, stwierdzając: „Wiesz, jeśli wiesz, że ksiądz, który rozdaje komunię, widzi niespodziewanie, nagle kogoś, kogo zna i wie, że popełnił on morderstwo, to ma chronić godność i szacunek dla tej osoby”.

Zapraszając Turksona do Watykanu, papież Franciszek powierzył mu najpierw kierownictwo w Papieskiej Radzie Iustitia et Pax, a następnie w Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, z ramienia której reprezentował papieża m. in. w pracach tzw. Rady na rzecz Inkluzywnego Kapitalizmu założonej przez Lynn Forester de Rothschild. Oprócz Rothschildów w działalność rady zaangażowanych jest wielu globalistów oraz globalistycznych i proaborcyjnych firm i organizacji.

Kard. Peter Turkson należy do „elitarnego” grona postępowych i liberalnych hierarchów, którzy występowali podczas szczytów kierowanego przez Klausa Schwaba Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

Nominat papieża Franciszka jest też zagorzałym zwolennikiem kowidowego reżimu sanitarnego, któremu nadaje znamię wręcz profetyczne. To on był autorem wstępu do wydanego w maju ubiegłego roku dokumentu „Zestaw ratunkowy dla przywódców kościelnych”, którego głównym zadaniem było promowanie preparatów farmaceutycznych powstałych w związku z tzw. pandemią koronawirusa. „Pierwszym krokiem w naszej podróży w kierunku bardziej sprawiedliwego i inkluzywnego świata jest udostępnienie wszystkim szczepionek na COVID-19” – pisał.

Źródło: lifesitenews.com / dorzeczy.pl FO

Franciszku: Czy „duch Abu Dhabi” to Duch Święty???

Franciszek wzywa „wszystkie religie” do modlitwy

[Franciszek-Bergoglio nie tworzy nowości, lecz kontynuuje haniebne praktyki wprowadzone przez jakże świętego Jana Pawła II…]

[przypominam w dniu groteskowego „poświęcenia Rosji, 25 III. 2022 md: https://www.bibula.com/?p=114228 ]

——————–

Franciszek wzywa „wszystkie religie” do modlitwy 14 maja o zakończenie koronawirusa, Duch Abu Dhabi to nie Duch Święty… Odszczepieńcza hierarchia watykańska wykorzystuje „wirusowy kryzys” do promowania swojego programu jednej religii światowej.

maja 2020, tzw. Wyższy Komitet Ludzkiego Braterstwa (Higher Committee for Human Fraternity), organ międzywyznaniowy pomagający wprowadzić odszczepieńcze cele bluźnierczej deklaracji (blasphemous Abu Dhabi declaration) podpisanej przez antypapieża Franciszka w ub. roku, wezwał członków wszystkich religii do modlitwy 14 maja o zakończenie (prawdziwej czy rzekomej) pandemii.

Bezbożna Stolica w Rzymie szybko opublikowała informację o inicjatywie Komitetu:

Drodzy bracia wierzący w Boga, Wszech-Stwórcę, nasi bracia i siostry w całej ludzkości,

Nasz świat stoi w obliczu wielkiego niebezpieczeństwa zagrażającego życiu milionów ludzi na świecie z powodu szerzącej się pandemii COVID-19. Choć potwierdzamy rolę medycyny i badań naukowych w zwalczaniu tej pandemii, nie możemy zapominać o szukaniu schronienia w Bogu, Wszech-Stwórcy, kiedy mierzymy się z takim ostrym kryzysem. Dlatego wzywamy wszystkie narody świata do dobrych uczynków, postu i modlitw do Boga Wszechmogącego o zakończenie tej pandemii. Każdy z dowolnego miejsca i zgodnie z naukami swojej religii, wiary lub sekty, powinien błagać Boga, aby usunął tę pandemię z nas i całego świata, by uratować nas wszystkich od tych przeciwności, zainspirować naukowców do znalezienia lekarstwa, które może odwrócić tę chorobę i uratować cały świat przed skutkami zdrowo-tnymi, ekonomicznymi i ludzkimi tej poważnej pandemii. […]

… żeby świat stał się lepszym miejscem dla ludzkości i braterstwa niż wcześniej.

(Source)

W tym tekście są zwykłe heretyckie pomysły naszych czasów. Wszystkie religie czczą tego samego Boga; wszystkie religie są zasadniczo takie same, albo przynajmniej mają taką samą wartość przed Bogiem; modlitwy wszystkich ludzi są skierowane do tego samego Boga i są przez Niego przyjmowane, bez względu na religię, nawet obiektywnie; nieważne jaką wyznaje się religię; Bóg nie dba o to czy czcimy Go „w duchu i prawdzie” (Jan 4:24), czy inaczej, osobiste sumienie każdego człowieka jest najważniejsze; wierzenia religijne są subiektywne i prawda objawiona przez Boga jest sprawą opinii, i nie może być znana czy wykazana z pewnością; twierdzenia i cele religii katolickiej (jak i wszystkich innych religii) musi podlegać najwyższemu celowi ziemskiego ludzkiego braterstwa w pogodzonej różnorodności religijnej; poza wszelką religią, większa lojalność należy się człowiekowi niż Bogu.

Wszystkie te herezje można podsumować jednym słowem: MODERNIZM. Z dobrego powodu Papież św. Pius X nazwał to „ściekiem wszystkich herezji”, bo jak sam zauważył:

Gdyby ktoś zadał sobie trud zebrania wszystkich błędnych twierdzeń, wymierzonych przeciw wierze, i wyciśnięcie z nich niejako soków i krwi – zapewne nie mógłby tego dokładniej uczynić, niż moderniści. Nie, oni poszli jeszcze dalej, ponieważ, jak już powiedzieliśmy, ich system oznacza zniszczenie nie tylko religii katolickiej, ale wszystkich religii.

(Papież Pius X, Encyclical Pascendi Dominici Gregis, n. 39)

W ten sposób stopniowo, ale uporczywie, prowadzi się nas do czegoś, co można nazwać uniwersalną „meta religią”, taką, która ma na celu nadrzędność i podporządkowanie wszystkich religii. To, nietrudno jest rozumieć, będzie religia antychrysta: „Każdy zaś duch, który nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga; i to jest duch Antychrysta, który – jak słyszeliście nadchodzi i już teraz przebywa na świecie”. (1 Jan 4:3) Jest to też religia masonerii, jak ostrzegł Papież Leon XIII w 1892:

Każdy powinien unikać znajomości lub przyjaźni z kimkolwiek podejrzanym o przynależność do masonerii czy grup powiązanych. Poznaj ich po owocach i unikaj ich. Należy unikać wszelkiej znajomości, nie tylko z tymi bezbożnymi libertynami, którzy otwarcie promują charakter sekty, ale także z tymi, którzy ukrywają się pod maską powszechnej tolerancji, szacunku dla wszystkich religii i pragną pogodzenia maksym Ewangelii z rewolucyjnymi. Ci ludzie starają się pogodzić Chrystusa i Belial, Kościół Boży i państwo bez Boga. – (Papież Leon XIII, Encyclical Custodi di Quella Fede, n. 15)

Czym jest modlitwa międzyreligijna, w której wszystkie religie są zrównane, jak nie pogodzeniem Chrystusa z Belielem (diabeł?)

Przytoczmy tu co mówi o tym Nowy Testament:

Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedli-wość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo jesteście świątynią Boga żywego – według tego, co mówi Bóg: Zamie-szkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę i będę wam Ojcem, a wy będziecie moimi synami i córkami – mówi Pan wszechmogący. (2 Kor 6:14-18)

Źyjemy w historycznych, bezprecedensowych i bardzo złych czasach.

Z głęboką miłością do naszego Pana Jezusa Chrystusa, my prawdziwi katolicy, zdecydowa-nie stańmy przeciwko temu pojawieniu się antychrysta, z Różańcem w ręku i łasce uświę-cającej w naszych duszach.

Deus vult! [łac. Bóg tak chce]

tłumaczenie: Ola Gordon

Za: wolna-polska.pl (14 maja, 2020) – [Org. tytuł: «Dziś Franciszek wzywa „wszystkie religie” do modlitwy. Apel do Polaków»]

Franciszek: Sprawić, by jedynym punktem odniesienia dla Stolicy Apostolskiej była wola panującego, a nie oficjalne nauczanie.

Strażnicy wiary, strażnicy woli. Dlaczego Franciszek przekształca Kongregację Nauki Wiary

Krok po kroku papież Franciszek przeprowadza strukturalną reformę Kurii Rzymskiej. Jej główną ofiarą pada katolicka doktryna. Od 2013 roku w praktyce nauczanie Kościoła na niektóre tematy nie odgrywa zbyt dużej roli w działaniach Watykanu. Ten stan rzeczy Franciszek utrwalił również formalnie. Cel jest oczywisty: sprawić, by jedynym punktem odniesienia dla Stolicy Apostolskiej była wola panującego, a nie oficjalne nauczanie.

Paweł Chmielewski https://pch24.pl/straznicy-wiary-straznicy-woli-dlaczego-franciszek-przeksztalca-kongregacje-nauki-wiary/

———————————–

Katolicka doktryna po 2013 roku znalazła się w głębokiej defensywie. W imię prymatu miłosierdzia Stolica Apostolska de facto zawiesiła obowiązywanie własnego nauczania.

Dowodów na to jest całe mnóstwo, dlatego przytoczę tylko główne fakty.

katolicka doktryna nie pozwala na udzielanie Komunii świętej rozwodnikom, ale pomimo tego Franciszek dał taką zgodę w Amoris laetitia, a wielu biskupów zmieniło dyscyplinę;

katolicka doktryna nie pozwala na udzielanie Komunii świętej protestantom, ale pomimo tego Franciszek dał taką zgodę niemieckim biskupom i duża część z nich z tego skorzystała;

katolicka doktryna uznaje karę śmierci za moralnie dopuszczalną, ale pomimo tego Franciszek zmienił zapisy Katechizmu Kościoła Katolickiego sugerując, że jest przeciwnie;

katolicka doktryna głosi jedyność zbawczą Jezusa Chrystusa i Kościoła, ale pomimo tego Franciszek podpisał deklarację z Abu Zabi, w której twierdzi się, iż Bóg w pozytywnym sensie chce istnienia fałszywych religii;

katolicka doktryna zabrania bałwochwalstwa, ale pomimo tego w roku 2019 czczono w Watykanie figury pogańskiego bóstwa, Pachamamy;

katolicka doktryna określa, że katolicy tylko pod określonymi warunkami cieszą się zmysłem wiary, a pomimo tego Watykan w procesie synodalnym rozciąga to pojęcie bezwarunkowo na wszystkich ochrzczonych;

katolicka doktryna wskazuje na zasady wojny sprawiedliwej, ale pomimo tego Franciszek we Fratelli tutti twierdzi, że Kościół nie popiera nauki o wojnie sprawiedliwej;

katolicka doktryna zabrania przymusowego szczepienia ludzi, ale pomimo tego Stolica Apostolska zmusza swoich pracowników do szczepień;

katolicka doktryna zabrania błogosławienia związków homoseksualnych, ale pomimo tego Watykan wspiera organizacje, które promują takie koncepcje;

katolicka doktryna zabrania popierania aborcji, ale pomimo tego Watykan niemal otwarcie wspiera prezydenta USA Josepha Bidena w jego decyzji, by przyjmować Komunię, jednocześnie popierając legalność mordowania nienarodzonych.

Podkreślę, że to tylko kilka głównych problemów; pełny katalog niespójności między oficjalną doktryną Kościoła a działaniami Stolicy Apostolskiej musiałby być jeszcze dłuższy. W każdym razie, jest jasne, że od roku 2013 doktryna straciła swoje znaczenie.

Prymat woli suwerena

Doktryna jest traktowana jako luźny punkt odniesienia, który można zależnie od okoliczności albo stosować w pełni, albo częściowo, albo ignorować albo w ogóle całkowicie mu zaprzeczać. Tak naprawdę nie wiadomo, gdzie – zgodnie z praktyką Watykanu – należałoby szukać jakichkolwiek twardych i niezmiennych prawd. Wszystko jest płynne, zgodnie z twierdzeniem modernizmu: nawet dogmaty podlegają zmianie – i to nie tylko w swojej formie zewnętrznego wyrazu, ale co do ich treści. Jeżeli tak, nie mamy żadnej twardej podstawy wiary. Ostatecznie o wszystkim musi decydować wola tego, kto ma władzę.

Skoro decydująca jest wola tego, kto ma władzę, podlegający nie mają żadnej możliwości obiektywnego ustalenia, czego się od nich oczekuje i co mają robić. Nie wystarczy zajrzeć do Katechizmu: Katechizm nie ma już znaczenia. Nie wystarczy zajrzeć do Pisma Świętego: nie wiadomo, jak władza chce je interpretować. Nie wystarczy posiłkować się dokumentami Urzędu Nauczycielskiego: nie wiadomo, czy „jeszcze je popieramy”. Jedynym punktem odniesienia jest panujący.

Żeby tego rodzaju system mógł skutecznie funkcjonować, konieczne są odpowiednie kadry. Ludzie zatrudnieni w urzędach realizujących wolę panującego nie mogą poszukiwać żadnego źródła dla swoich działań poza tymi, które mają jego czytelną autoryzację, najlepiej pochodzą wprost od niego. W przeciwnym razie narażą się na w najlepszym wypadku zignorowanie, w najgorszym na odrzucenie.

Trzy historie: Müller, Morandi i Sarah

W 2017 roku taki los spotkał kardynała Gerharda Müllera, prefekta Kongregacji Nauki Wiary. W sprawie Komunii świętej dla rozwodników kardynał starał się odwoływać do źródeł obiektywnych i potwierdzonych: Urzędu Nauczycielskiego. Błąd, bo zgodnie z modernistycznym paradygmatem dynamicznej interpretacji prawd wiary, powinien był odwoływać się wyłącznie do suwerena. A ten wyraził swoje zdanie w Amoris laetitia, nie bacząc na doktrynę. Postać kardynała Müllera była zbyt ważna, a sprawa zbyt głośna, dlatego suweren nie mógł go zignorować. Musiał go usunąć i kardynał utracił funkcję prefekta.

W 2022 roku podobny los spotkał sekretarza Kongregacji Nauki Wiary, abp. Giacomo Morandiego. W sprawie oceny homoseksualizmu arcybiskup starał się odwoływać do źródeł obiektywnych i potwierdzonych. Kongregacja ogłosiła dokument, który zabraniał błogosławienia związków homoseksualnych, opierając się na Urzędzie Nauczycielskim. Błąd, bo zgodnie z nowym paradygmatem należało odwołać się do suwerena, a ten w tym zakresie preferuje wymowne milczenie. Ze względu na niemożność jawnego ogłoszenia przez panującego, że ma ten temat inne zdanie, niż Urząd Nauczycielski, abp. Morandiego początkowo po prostu zignorowano, a usunięty został niemal po roku, gdy sprawa przycichła i związek między jego usunięciem a kwestią homoseksualizmu stracił na wyrazistości.

Nieco inną dynamikę, choć tę samą wewnętrzną zasadę naczelną, miała sprawa kardynała Roberta Sarah, prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Kardynał nie podzielał zapatrywań suwerena na temat liturgii i starał się kierować Urzędem Nauczycielskim. Suweren chciał dokonać w dziedzinie liturgii poważnych zmian, ale postać kardynała, ze względu na jego głębokie związki z poprzednim i wciąż żyjącym papieżem, miała zbyt dużą wagę kościelno-polityczną. Dlatego panujący odczekał, aż kardynał przejdzie na emeryturę, a dopiero później ogłosił w Traditionis custodes swoją wolę, nie licząc się z Urzędem Nauczycielskim, przy którym trwał kardynał Sarah.

Mądrze; wydaje się, że w przyszłości należy spodziewać się nasilenia tego rodzaju niekonfrontacyjnej polityki w obszarze doktryny. Potrzebne jest jednak przekształcenie instytucji i zmiana kadr, tak, by zminimalizować ryzyko, że komuś przyjdzie do głowy szukać podstawy w doktrynie, a nie w woli suwerena.

Fidem servare, czyli Kongregacja pozbawiona roli strażniczki wiary

Dlatego w lutym doszło do głębokich zmian w Kongregacji Nauki Wiary. Franciszek 11 lutego ogłosił motu proprio Fidem servare. Stworzył w Kongregacji dwa piony: doktrynalny i dyscyplinarny. Będą równoważne. To oznacza, że Kongregacja Nauki Wiary tak naprawdę przestaje być urzędem ds. wiary, a staje się urzędem ds. wiary i nadużyć seksualnych. Jest to formalizacja stanu faktycznego, ale zmienia ciężar zadań Kongregacji już oficjalnie. W tym momencie Kościół katolicki nie ma już żadnego urzędu, który jest dedykowany doktrynie. Żadnego! Prefekt Kongregacji ma oficjalnie dwa zadania.

Już w czerwcu zakończy się kadencja obecnego prefekta Kongregacji, kardynała Luisa Ladarii Ferrera. Nie jest to człowiek kontrrewolucji – ale pozostaje przywiązany do Urzędu Nauczycielskiego. Według watykanistów jest prawdopodobne, że zastąpi go osoba, która nie będzie miała wykształcenia dogmatycznego, na przykład abp Charles Scicluna, specjalizujący się w zagadnieniach przeciwdziałania nadużyciom na nieletnich. Jeżeli tak się stanie, Kongregacja także osobowo straci wymiar strażniczki doktryny.

Co więcej, Fidem servare rezygnuje z niektórych kluczowych sformułowań, które obecne były w poprzednim dokumencie określającym ramy funkcjonowania Kongregacji, Pastor bonus św. Jana Pawła II. Jak pisałem 15 lutego: „Fidem servare kładzie nacisk na prowadzenie przez Kongregację „dialogu” z autorami pism, które są „problematyczne” z perspektywy ortodoksji. Oczywiście, w Kościele czasy surowego piętnowania herezji minęły już dość dawno, ale dopiero teraz znajduje to tak wyraźne odzwierciedlenie. W Fidem servare nie ma też odniesienia między innymi do punktów 50. i 51. z Pastor bonus. Punkt 50. mówił o pomocy, jaką Kongregacja ma nieść poszczególnym biskupom. Punkt 51. mówił o trosce, aby wiara i moralność nie odniosły jakiejkolwiek szkody z powodu szerzonych błędów. Może to oznaczać realizację postulatu „nadania poszczególnym biskupom większych kompetencji doktrynalnych”, o czym Franciszek w kontekście roli Episkopatów pisał już w Evangelii gaudium, a o czym mówili też wielokrotnie jego bliscy współpracownicy (vide kardynał Maradiga z Rady Kardynałów)”.

Torowanie drogi

Podsumowując, papież Franciszek urealnia rzeczywistość kurialną. Skoro przyjęty został paradygmat dynamicznej interpretacji prawd wiary, Kongregacja musi zostać zarówno od strony prawnej, jak i od strony osobowej, pozbawiona potencjału dyskredytowania tego paradygmatu. Jej funkcje doktrynalne muszą zostać ograniczone tak, by z mniejszym prawdopodobieństwem dochodziło do napięć między konsultowaniem doktryny a wsłuchiwaniem się w wolę suwerena, a kadry powinny zostać „rozbrojone” z dogmatyków, którzy nie są zwolennikami nowego paradygmatu.

Taka jest, moim zdaniem, prawdziwa natura reformy Kongregacji realizowanej przez Franciszka. W przyszłości pozwoli na jeszcze prostsze żonglowanie doktryną i prowadzenie bardziej płynnej polityki duszpasterskiej i dyscyplinarnej.

Bezprecedensowy [a skandaliczny] krok Franciszka. Usunął biskupa, który sprzeciwiał się przymusowi szczepień.

Papież Franciszek usunął biskupa, który sprzeciwiał się dyktatowi sanitarnemu. Hierarcha z Puero Rico nie chciał zgodzić się na segregowanie katolików na zaszczepionych i niezaszczepionych.

https://pch24.pl/bezprecedensowy-krok-franciszka-usunal-biskupa-ktory-sprzeciwial-sie-przymusowi-szczepien/

——————————————

Ojciec Święty zdecydował się na niezwykły krok: usunął z diecezji Arecibo w Puerto Rico biskupa Daniela Fernández Torresa, nie wszczynając żadnego formalnego postępowania przeciwko niemu. Nic dziwnego: w tej sprawie nie chodziło bowiem o nadużycia seksualne, ale o niezgodę biskupa na dyktat sanitarny.

Pismo Watykanu, które ogłasza zwolnienie biskupa z jego obowiązków w diecezji, Watykan opublikował 9 marca. W ogłoszonym tego samego dnia oświadczeniu sam bp Torres stwierdził, że decyzja Franciszka jest całkowicie niesprawiedliwa. Biskup kierował diecezją od 12 lat. Jak powiedział, nuncjatura apostolska naciskała na niego w sprawie rezygnacji. Odmówił jednak – dlatego papież podjął decyzję za niego.

Nie wszczęto przeciwko mnie żadnego procesu. Nie zostałem o nic formalnie oskarżony. Po prostu pewnego dnia delegat apostolski słownie zakomunikował mi, że Rzym chce, aby zrezygnował – wskazał. – Powiedziano mi, że nie popełniłem żadnego przestępstwa, ale podobno nie byłem posłuszny papieżowi ani nie byłem w wystarczającej komunii z moimi braćmi biskupami z Puerto Rico – zaznaczył.

Jakiego rodzaju trudności sprawiał biskup? Przede wszystkim, odmówił kierowania seminarzystów do ponad-diecezjalnego Seminarium Puero Rico, które utworzył tamtejszy Episkopat za zgodą Watykanu w 2020 roku. Co więcej odmówił złożenia podpisu pod oświadczeniem Episkopatu z sierpnia ubiegłego roku, które narzucało kościołom w kraju segregowanie wiernych pod kątem sanitarnym oraz nakazywało duchownym i pracownikom Kościoła przyjęcie wakcyny przeciwko Covid-19.

Bp Torres wydał własne oświadczenie, w którym stwierdził, że katolicy mogą ze względu na sprzeciw sumienia odmówić szczepienia. Przypomniał, że szczepionki powstały przy wykorzystaniu komórek pochodzących od ciał zabitych w aborcji dzieci. Biskup powołał się na katolickie nauczanie o szacunku dla wolności sumienia człowieka. Wskazał też na wagę ochrony życia dzieci poczętych i naukę Kościoła o grzechu aborcji. Biskup zezwolił też księżom w swojej diecezji na wypisywanie specjalnych listów dla wiernych, udzielających religijnego uzasadnienia odmowy przyjęcia szczepienia, jeżeli do tego chciałby ich zmuszać na przykład pracodawca.

Co istotne, jeszcze w grudniu 2020 roku Kongregacja Nauki Wiary wydała dokument, zgodnie z którym każdy człowiek ma prawo odmówić szczepienia. Przymus uznano tam za niezgodny z nauczaniem Kościoła katolickiego. Watykan jednak nie zwrócił uwagi na własny dokument. Sekretariat stanu, którym kieruje kardynał Pietro Parolin, narzucił pracownikom Watykanu bezwzględny przymus szczepień.

Źródła: lifesitenews.com, PCh24.pl

Pope Francis lies: “The Church is the Community of Saved Sinners”

February 14, 2022 | Luiz Sérgio Solimeo 

In his Wednesday “catechesis,” Pope Francis does not show concern about teaching the traditional Church doctrine confirmed by the Magisterium of Popes, councils, bishops, teachings of the Doctors of the Church and the sense of the faithful.

In a free-wheeling fashion, amid jests, he makes most grave affirmations in a confusing language that people can interpret in a heretical way.

The Church, a “Community of Sinners”?

Talking about the communion of saints on Wednesday, February 2, 2022, he joked, “It is not the saints receiving Communion, it is not that.”1 He added, correctly, “The communion of saints is the Church.”

The problem begins when Pope Francis defines the Church and says that a person remains a member of it no matter how great the sins he commits, including apostasy.

He says: “The Church is the community of saved sinners. This is a beautiful definition.”

And adds, “No one can exclude themselves from the Church. We are all saved sinners.”

Pope Francis’s definition recalls Luther’s contradictory phrase, “simul justus et peccator” (“simultaneously saint and sinner”), which summarizes the heresiarch’s doctrine. For Luther, all men are already saved though they remain sinners because Christ, Our Lord, does not blot out our sins but covers them with the mantle of His sacrifice.

Are Apostates Members of the Church?

According to Pope Francis’s semi-Lutheran definition, there is no difference between practicing virtue and being a sinner, for “no one can exclude themselves from the Church.” He goes on to give extreme examples:

“‘Father, let’s think about those who have denied the faith, who are apostates, who are the persecutors of the Church, who have denied their baptism: Are these also at home?’ Yes, these too. All of them. The blasphemers, all of them. We are brothers. This is the communion of saints. The communion of saints holds together the community of believers on earth and in heaven, and on earth the saints, the sinners, all.”2

This statement could not be more confusing and contradictory. Pope Francis defined the communion of saints as the Church and now says that apostates and blasphemers are a part of it. Yet, he ends by saying that the communion of saints is the “community of believers.” How can apostates from the faith be considered “believers”?

Saint Robert Bellarmine’s Definition

Doctor of the Church, Saint Robert Bellarmine employs a classical definition of the Church commonly cited by theologians.

The Church is “A body of men united together by the profession of the same Christian Faith, and by participation in the same sacraments, under the governance of lawful pastors, more especially of the Roman Pontiff, the sole vicar of Christ on earth.”

And therefore, says the saintly Doctor, “are excluded all infidels . . . and those who belonged to the Church but abandoned Her, heretics and apostates.”3

Sinners Are Dead Members of the Church

Theologians commonly compare sinners who remain in the Church with the dead branches of the vine (the vine being Our Lord Jesus Christ) through which the sap of grace no longer passes.4

Charles Cardinal Journet very aptly describes how sinners remain in the Church:

“The Church contains sinners. But she does not contain sin. It is only in virtue of what remains pure and holy in them that sinners belong to her, that is to say in virtue of the sacramental characters of Baptism and Confirmation and of the theological habits of faith and hope if they still have them. . . . But in virtue of the mortal sin which has found its way into them and fills their hearts, they belong chiefly to the world and to the devil. ‘He who commits sin is of the devil’ (1 John 3:8).”5

Heretics and Apostates Expel Themselves from the Church

In subscribing to heresy, the heretic excludes himself from the Church. As Saint Paul states, he is “condemned by his own judgment” (Tit. 3:10–11).

Saint Jerome comments on this text from Saint Paul, saying: “Therefore it is said that the heretic has condemned himself; for the fornicator, the adulterer, the murderer and the other sinners are expelled from the Church by the priests; but the heretics pronounce sentence against themselves, excluding themselves from the Church spontaneously; this exclusion is their condemnation by their own conscience.”6

Saint Augustine comments along the same line: “Separate yourselves from the members of the Church, separate yourself from her Body. But why am I going to tell them to separate from the Church when they have already done so? In effect, they are heretics; they are already outside the Church.7

That is also the teaching of Saint Robert Bellarmine.8

Finally, Pope Pius XII affirms that the sin of schism or heresy or apostasy “of its own nature . . . sever[s] a man from the Body of the Church.”9

How can a heretic or apostate be a member of the Church if he has departed from God Himself by denying His authority and rejecting the truth He revealed and the Church teaches?

Saint Paul teaches—and the Church Magisterium repeats10—that “without faith, it is impossible to please God” (Heb. 11:6). Therefore, upon adhering to heresy and abandoning supernatural faith, the heretic breaks with God, loses the supernatural life, and takes the path of eternal damnation.

Dogma and Morals

Morals and dogma are closely related. “They are but two parts of a theologically unique science.”11 An error in dogma will have moral consequences, and an error in morals will influence dogma.

Is this Lutheran-friendly concept of sin and salvation not the reason why Pope Francis paves the way for giving Holy Communion to people objectively in sin such as adulterers12 and is so accomodating with those who practice sodomy?13

  1. Unless otherwise noted, all quotations are from “Pope Francis General Audience,” Paul VI Audience Hall, Wednesday, February 2, 2022, https://www.vatican.va/content/francesco/en/audiences/2022/documents/20220202-udienza-generale.html, (accessed February 2, 2022). Emphasis added.
  2. Pope Francis, Vatican web site beginning at 18:29 minutes, https://www.vatican.va/content/francesco/it/events/event.dir.html/content/vaticanevents/it/2022/2/2/udienzagenerale.html; or on YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=jsWbIsQBUIo. (Our translation.)
  3. Saint Roberto Francesco Romolo Bellarmino, Disputationum Roberti Bellarmini, Politani, S.J.: De Conciliis Et Ecclesia. De Conciliorum Auctoritate… (Milan: Edente Natale Battezzati, 1858), T. 2, p. 75.
  4. Cf. John 15:1-10.
  5. Charles Journet, The Church of the Word Incarnate (London – New York: Sheed & Ward, 1955), Vol. I, p. xxvii.
  6. Quoted in Arnaldo Xavier da Silveira, Can a Pope Be… a Heretic? The Theological Hypothesis of a Heretical Pope, trans. John Spann (Portugal: Caminhos Romanos, 2018), 85–6.
  7. Sermo 81, ML 38/981 quoted in Salaverri, De Ecclesia Christi, III, ch. 2, Art. 3, no. 1060, https://www.mercaba.org/TEOLOGIA/STE/iglesia/libro_3_cap_2.htm#Articulo%20III, accessed February 2, 2022.
  8. See Xavier da Silveira, Can a Pope Be… a Heretic?, p. 77.
  9. Pius XII, Encyclical Mystici Corporis Christi, no. 23, June 29, 1943, http://w2.vatican.va/content/pius-xii/en/encyclicals/documents/hf_p-xii_enc_29061943_mystici-corporis-christi.html, accessed February 2, 2022.
  10. Council of Trent, “Decree on Justification,” ch. 7; Vatican Council I, Dei Filius, ch. 3, “On Faith,” no. 5.
  11. Antonio Lanza-Pietro Palazzini, Principios de Teologia Moral, (Madrid: Ediciones Rialp, 1958), t. I, p. 19.
  12. See Luiz Sérgio Solimeo, “Because of Its Grave Errors ‘Amoris Laetitia’ Should Be Rejected,” TFP.org, May 4, 2016, https://www.tfp.org/because-of-its-grave-errors-amoris-laetitia-should-be-rejected/.
  13. See Luiz Sérgio Solimeo, “Pope Francis Endorses Same-Sex Civil Unions, but Something Intrinsically Evil Cannot Be the Object of Legal Rights,” TFP.org, Dec. 4, 2020, https://www.tfp.org/pope-francis-endorses-same-sex-civil-unions-but-something-intrinsically-evil-cannot-be-the-object-of-legal-rights/; Luiz Sérgio Solimeo, “Pope Francis Supports Sodomy and Holy Communion for Pro-Abortion Politicians,” September 28, 2021, https://www.tfp.org/pope-francis-supports-sodomy-and-holy-communion-for-pro-abortion-politicians/.

Watykan: Dwóch „covidowych apostołów” po trzech szprycach – zarażonych.

Watykański Sekretarz Stanu, Pietro Parolin, i jego zastępca, arcybiskup Edgar Peña Parra, dwaj sztywni apostołowie Covid, przeszli testy na COVID-19 z pozytywnymi wynikami, donosi Edward Pentin.

Parolin wykazuje objawy. Obaj otrzymali trzy szczepionki Covid.

Watykan Franciszka jest sztywnym reżimem Covid, który narzuca przymusowe szczepienia. Parolin i Peña są w stałym kontakcie z Franciszkiem.

#newsSxgufbvykw

https://gloria.tv/post/b8vyxCpCEtoQ2UJjFWfMiGxoQ

Skandaliczna decyzja Franciszka: 100 tys. euro na nachodźców z granicy polsko-białoruskiej!

Watykan ogłosił, że papież Franciszek przeznaczył 100 tys. euro na migrantów, którzy przebywają w pasie granicznym pomiędzy Polską i Białorusią. W dobie przestępstw i agresji migrantów wobec polskich służb mundurowych, decyzja hierarchy jest wręcz skandaliczna.

O sytuacji na granicy polsko-białoruskiej nie mówi się tak wiele jak kilka miesięcy temu, jednak nie znaczy to, że migranci z Bliskiego Wschodu nie próbują przedostać się przez płot do naszego kraju. Straż Graniczna cały czas informuje o licznych próbach nielegalnego przekraczania naszych granic.

To nie przeszkodziło papieżowi w obdarowaniu nielegalnych migrantów dużą pulą pieniędzy w wysokości 100 tys. euro. Pieniądze trafią między innymi do polskiego oddziału charytatywnej organizacji katolickiej Caritas. Mają posłużyć do „uporania się z kryzysem migracyjnym na granicy pomiędzy tymi dwoma krajami”.

Informując o dotacji Franciszka, Watykan poinformował, że od ubiegłego lata tysiące migrantów, z których większość pochodzi z Bliskiego wschodu i targanej wojną domową Syrii, podjęły próbę przekroczenia granicy pomiędzy Białorusią i Polską.

To właśnie tą drogą próbowali oni przedostać się na terytorium Unii Europejskiej. W komunikacie nie poinformowano o przestępstwach, których masowo dopuszczają się migranci oraz o doniesieniach polskiego MSWiA wskazujących na powiązania terrorystyczne, a nawet skłonności zoofilskie wśród części migrantów przebywających na granicy (PRZECZYTAJ).

O papieżu Franciszku i jego proweniencji przeczytacie m.in. w książce Jacka Międlara pt. „Moja walka o prawdę”.

Źródło informacji: wprost.pl

Złowieszcza zbieżność Wielkiego Resetu Klausa Schwaba z Watykanem, Franciszkiem i «Teologią Wyzwolenia»

Pośród globalnych lockdownów w roku 2020 i spowodowanych przez nie gospodarczych dyslokacji, na światowej scenie pojawił się Klaus Schwab – wcześniej mało znany założyciel szwajcarskiego forum biznesowego – wzywając do tego, co nazwał Wielkim Resetem całej światowej gospodarki, przy wykorzystaniu pandemii jako jego siły napędowej. W lipcu 2020 roku, Schwab opublikował nawet książkę, w której nakreślił swój plan. Został on słusznie nazwany społeczeństwem technokratycznym z globalnym odgórnie sterowanym planowaniem centralnym. Schwab posługuje się obawami związanymi z globalnym ociepleniem i trudną sytuacją ubogich na świecie, aby uzasadnić to, co w efekcie jest planem stworzenia globalnego totalitaryzmu, w którym, jak to ujęto na stronie internetowej Forum w Davos, nikt nie będzie właścicielem czegokolwiek. Mało znany jest fakt, że inspiracją dla dystopijnych planów Schwaba był katolicki biskup, którego Schwab poznał w Brazylii w latach 70′.

Ów biskup łączy rozległą globalistyczną sieć Schwaba z potężnymi wpływami politycznymi obecnego papieża Franciszka.

Dostojnik, któremu daleko było do tradycyjnego katolickiego księdza, znany był jako “Czerwony Biskup” i popierał model kubańskiego reżimu Castro, jak również rewolucję kulturalną Mao, podczas której miliony Chińczyków zostało zabitych lub zniszczonych w ramach czystki wrogów Mao. Był to brazylijski arcybiskup Dom Helder Camara, czołowa postać krzewiąca w latach 60′ i 70′ ruch kościelny znany jako “teologia wyzwolenia”.

Od nazisty do komunisty?

Helder Camara dokonał przejścia między dwoma skrajnościami spektrum politycznego. W roku 1934 Camara stał się czołową postacią pro-mussolińskiego brazylijskiego klerykalnego ruchu faszystowskiego, tj. Brazylijskiej Akcji Integralistycznej lub Acao Integralista Brasileira (AIB). Nie było to zaangażowanie przypadkowe. Jako młody katolicki ksiądz, ojciec Camara wszedł w skład Rady Najwyższej AIB. W roku 1936 Camara został osobistym sekretarzem założyciela AIB, Plinio Salgado, oraz sekretarzem krajowym AIB. Podobnie jak faszystowskie Czarne Koszule Mussoliniego czy Brunatne Koszule Hitlera w latach 20-tych, brazylijska AIB stała się Zielonymi Koszulami – grupami paramilitarnymi, które aktywnie i brutalnie atakowały komunistów na ulicach w latach 30-tych w Brazylii. Kiedy Camara został wyświęcony na księdza na początku lat 30-tych, podobno nosił Zieloną Koszulę pod sutanną. Później, kiedy brazylijski autor napisał biografię Camary, wtedy już biskupa, Helder Camara oraz Kościół interweniowali, aby zakazać wzmianek o słynnym wówczas lewaku jako wcześniejszym działaczu pro-faszystowskim, co jest jedną z wielu osobliwych części życiorysu Camary. https://rorate-caeli.blogspot.com/2015/04/helder-camara-lifetime-of-working.html

Pod koniec wojny, w roku 1946, Helder Camara zdołał w jakiś sposób przejść od pro-mussolinowskiego i pro-hitlerowskiego faszyzmu AIB do pro-marksistowskiego “progresywizmu”  jako asystent generalny brazylijskiej Akcji Katolickiej, której grupa młodzieżowa, JUC, w roku 1959 otwarcie poparła rewolucję kubańską Castro. W roku 1963 frakcja JUC, którą wspierał Camara, Ação Popular (AP), określiła się jako socjalistyczna i zadeklarowała swoje poparcie dla “uspołecznienia środków produkcji”. Katolicka grupa AP przyjęła statut, który zawierał pochwałę rewolucji radzieckiej i uznanie “kluczowego znaczenia marksizmu w teorii i praktyce rewolucyjnej”. Dom Helder był arcybiskupem Olinda i Recife w północno-wschodniej Brazylii od 1964 do 1985 roku. https://rorate-caeli.blogspot.com/2015/04/helder-camara-lifetime-of-working.html

Założyciel teologii wyzwolenia

Helder Camara był kluczową postacią w ruchu, który wkrótce rozprzestrzenił się na cały świat, nie tylko w Kościele Katolickim, ale także w innych kościołach. Ruch ten został później nazwany “teologią wyzwolenia” przez peruwiańskiego księdza Gustavo Gutierreza. “Wyzwolenie” odnosiło się do tego, co według księży było przesłaniem chrześcijaństwa, tj. że “Bóg kocha ubogich w sposób uprzywilejowany”. Ruch twierdził, że rolą Kościoła powinno być zaangażowanie się w proces wyzwolenia na uciskanych i wyzyskiwanych obszarach Trzeciego Świata. Ruch ten oznaczał radykalną zmianę w stanowisku Kościoła katolickiego. Księża zaczęli legitymizować przemoc wobec dyktatorów takich jak nikaraguański Somoza; w latach 70-tych, wielu z nich wzięło broń i przyłączyło się do Sandinistów oraz innych grup marksistowskich.

Gustavo Gutierrez wyraźnie nawoływał do “obalenia obecnej niesprawiedliwej sytuacji i zbudowania innego społeczeństwa, bardziej wolnego i ludzkiego”. Mówiąc delikatnie, było to radykalne odejście, w ramach którego Kościół miał skupić się na wyzwoleniu najbiedniejszych warstw społecznych w krajach rozwijających się, w razie potrzeby przy użyciu siły i redystrybucji bogactwa. Wspierane przez komunistów ruchy partyzanckie w krajach w przeważającej mierze katolickich szybko dostrzegły przydatność księży, którzy nadali ich wojnom społeczną legitymację wykraczającą poza doktrynę marksistowską. Gutierrez stwierdził: “Teologia wyzwolenia jest zakorzeniona w postawie rewolucyjnej”. https://www.academia.edu/8268272/GUSTAVO_GUTI%C3%89RREZ_The_Father_of_Liberation_Theology

Brazylijski zwolennik społecznego aktywizmu Heldera Camary na rzecz Kościoła, ojciec Leonardo Boff, mówił: “To, co proponujemy to marksizm, materializm historyczny w teologii”. Boff i inni od owego czasu przeszli od popierania radykalnej reformy rolnej, odbierającej ziemię wielkim właścicielom i dającej ją biednym chłopom, do popierania radykalnych programów dotyczących tzw. globalnego ocieplenia jako części ich programu wyzwolenia. Od tamtej pory ruch ten rozprzestrzenił się z Ameryki Łacińskiej do Afryki i Azji, od Zimbabwe do Sri Lanki.

W istocie, teologia wyzwolenia” Heldera Camary stworzyła klimat społeczny i sprzyjała rozprzestrzenianiu się w społeczeństwie ideologii “ofiary”, która jest obecna w dzisiejszych ruchach, od ANTIFY po BLM i całego ruchu Zielonej Agendy.

Czerwony Biskup spotyka się z Schwabem

W niedawnych publicznych wypowiedziach, Klaus Schwab, założyciel Światowego Forum Ekonomicznego w Davos pół wieku temu, wymienił dwóch mężczyzn, którzy, jak powiedział, zmienili jego życie. Jednym z nich był Henry Kissinger, który był jego mentorem, gdy Schwab studiował na Harvardzie w późnych latach 60-tych. Drugim, co jest zaskakujące, był Czerwony Biskup – Dom Helder Camara. Kissinger jako Sekretarz Stanu za administracji Nixona uknuł spisek mający na celu wymordowanie lewicowych rządów w Chile, Argentynie i innych krajach, zastępując je brutalnymi dyktaturami wojskowymi, takimi jak rządy Pinocheta, podczas gdy Helder Camara działał na drugim polu, mobilizując biednych przeciwko państwu.

W roku 2010, Światowe Forum Ekonomiczne Schwaba opublikowało samochwalczą książkę o “skromnym” tytule “The World Economic Forum: A Partner in Shaping History – The First 40 Years 1971 – 2010”. Schwab opisuje w niej centralną rolę, jaką od początku odgrywał Kissinger w doborze mówców oraz gości podczas elitarnych spotkań biznesowych Schwaba.

W roku 1974 Schwab pisał: “Na Europejskim Sympozjum Zarządzania (dziś WEF) w roku 1974 wystąpił Dom Hélder Câmara, rzymskokatolicki arcybiskup Olinda i Recife w Brazylii, umacniając rolę Forum jako platformy dla prowokacyjnych, ale istotnych głosów. Câmara został zaproszony do Davos pomimo tego, że przez wiele rządów i liderów biznesu uważany był za persona non grata. Określił się mianem “rzecznika tych dwóch trzecich ludzkości, które cierpią z powodu niesprawiedliwego podziału zasobów natury”. W relacji Schwaba czytamy dalej: “Dom Hélder przewidywał, że kraje rozwijające się mogą pewnego dnia rzucić wyzwanie wiodącym potęgom gospodarczym i stanąć z nimi w szranki. Krytykował międzynarodowe korporacje za utrzymywanie tak dużej części ludzkości w przerażających warunkach życia. Wezwał do większej odpowiedzialności społecznej, sprawiedliwszego podziału bogactwa i ponownej oceny “fałszywych wartości ‘społeczeństwa konsumpcyjnego”, aby osiągnąć dobrobyt dla wszystkich ludzi.” W nagraniu wideo Schwab stwierdził: “Był to przykład, który dla mnie stał się prawdopodobnie kluczowym momentem w moim życiu. Pojechałem po raz pierwszy do Brazylii, gdzie spotkałem księdza, który był znany w tamtym czasie jako kapłan biedaków; nazywał się Dom Hélder Câmara.” https://www3.weforum.org/docs/WEF_First40Years_Book_2010.pdf

WEF i papież Franciszek

Podczas wizyty w Brazylii w roku 2013, na początku swojego pontyfikatu, Franciszek wymienił Dom Heldera Camarę jako osobę, która w sposób trwały naznaczyła “drogę Kościoła w Brazylii”. W Evangelii gaudium (Radość Ewangelii) z tego samego roku, Franciszek oświadczył w języku teologii wyzwolenia Heldera Camary i innych: “Bez preferencyjnej opcji na rzecz ubogich, głoszenie Ewangelii (…) niesie ze sobą ryzyko, że zostanie źle zrozumiane lub zagubione”. Termin “preferencyjna opcja na rzecz ubogich” jest kluczowy. Brzmi on szlachetnie, ale co oznacza w rzeczywistości?

Warto zauważyć, że w roku 2014 Klaus Schwab wystosował osobiste zaproszenie do papieża Franciszka, aby ten przemówił na spotkaniu Forum w Davos. Od owego czasu Franciszek napisał wiele tego rodzaju listów do Schwaba i jest wymieniany przez Światowe Forum Ekonomiczne jako “Agenda Contributor”. W październiku 2020 roku, oficjalna strona WEF w Davos napisała: “W uderzającej, liczącej 43 000 słów encyklice opublikowanej w ostatnią niedzielę, papież odcisnął swoje piętno na wysiłkach zmierzających do ukształtowania tego, co określa się mianem Wielkiego Resetu globalnej gospodarki w odpowiedzi na zniszczenia spowodowane przez COVID-19.” https://www.weforum.org/agenda/2020/10/here-s-the-pope-s-prescription-for-resetting-the-global-economy-in-response-to-covid-19/

W roku 2015, Franciszek, który kreuje się na szczególnego opiekuna ubogich, usankcjonował rozpoczęcie oficjalnego procesu beatyfikacyjnego Heldera Camary przez Kongregację do Spraw Świętych. Od owej chwili obecny papież zajął bezprecedensowe stanowiska polityczne na rzecz działań związanych z Zieloną Agendą dotyczącą tzw. Globalnego Ocieplenia, szczepionkami przeciwko Covid, poparciem dla równości płci, migracji, redystrybucji bogactwa od bogatych do biednych i innych działań społecznych, które zdominowały jego kontrowersyjny pontyfikat.

Wielki Reset

Pytanie, które należy zadać, brzmi: dlaczego założyciel najbardziej wpływowego korporacyjnego forum globalizacyjnego na świecie, Klaus Schwab, miałby popierać założyciela teologii wyzwolenia oraz obecnego liberalnego papieża Franciszka, pierwszego w historii papieża jezuitę, który dziś podstępnie ożywia owe idee?

To na pewno nie jest tak, że Klaus Schwab wyznaje marksizm. Schwab jest “ojcem chrzestnym globalizacji”. Fuzja ideologii Franciszka i Schwaba jest sprytnym sposobem na stworzenie masowego poparcia, szczególnie wśród młodszych i biedniejszych ludzi na całym świecie dla hurtowego ataku na własność prywatną i na stabilną klasę średnią, co jest warunkiem niezbędnym dla realizacji globalnego korporacjonistycznego Wielkiego Resetu, globalnego technokratycznego odgórnego faszyzmu.

W listopadzie 2020 roku papież Franciszek oświadczył, że potrzebna jest nowa “sprawiedliwość społeczna”, i że własność prywatna nie jest czymś ewidentnym w chrześcijaństwie: “Budujmy nową sprawiedliwość społeczną i przyznajmy, że tradycja chrześcijańska nigdy nie uznawała prawa do własności prywatnej za absolutne i nietykalne” – powiedział Franciszek. Nie przedstawiając szczegółów teorii. https://freewestmedia.com/2021/01/19/pope-private-property-is-not-christian-wef-agrees/

W październiku 2020 roku, papież wydał encyklikę Fratelli Tutti”, w której rozprawił się z własnością prywatną. Napisał: Zdolności gospodarcze, które są darem Boga, powinny być zawsze wyraźnie ukierunkowane na rozwój innych i na eliminację ubóstwa…”. Oświadczył: Prawu do własności prywatnej towarzyszy zawsze pierwotna i nadrzędna zasada podporządkowania wszelkiej własności prywatnej powszechnemu przeznaczeniu dóbr Ziemi, a tym samym prawo wszystkich do korzystania z nich.” https://freewestmedia.com/2021/01/19/pope-private-property-is-not-christian-wef-agrees/

Jest to niezwykle podobne do tego, co Schwab z WEF pisze w swojej książce “The Great Reset” z roku 2020, gdzie stwierdza: “Przede wszystkim, era post-pandemiczna zapoczątkuje okres masowej redystrybucji bogactwa, przechodzącego od bogatych do biednych i od kapitału do pracy”. Schwab twierdzi, że era wolnorynkowego neoliberalizmu dobiegła końca i potrzebna jest poważna interwencja Rządu, aby wprowadzić w życie “zrównoważoną” politykę środowiskową. https://www.pressenza.com/2021/04/fratelli-tutti-and-the-great-reset/

Na stronie WEF, organizacja Schwaba opisała swoją wizję resetu do świata, za sprawą którego nikt nic nie posiada. Wideo przedstawia ich wizję świata w roku 2030: Nie będziesz nic posiadał i będziesz szczęśliwy”, dodając, że “Cokolwiek będziesz potrzebował, wynajmiesz to”. Obejmowałoby to także wypożyczanie ubrań! – Schwab twierdzi, że ta radykalna redystrybucja praw własności w skali globalnej będzie konieczna do osiągnięcia “sprawiedliwości ekologicznej”. Jest to echo wezwania Franciszka do stworzenia “zielonej agendy finansowej”, która zastąpi obecny system finansowy. https://freewestmedia.com/2021/01/19/pope-private-property-is-not-christian-wef-agrees/

Przyjęcie w Davos agendy Watykanu jest o wiele bardziej złowrogie niż mogłoby się to wydawać. Ich Wielki Reset  to koniec ludzkiej wolności i swobody na rzecz nowego globalistycznego planu totalnej kontroli, zaawansowanej technologicznie inwigilacji, obowiązkowych leków i masowej redystrybucji dochodów przelewanych od klasy średniej społeczeństwa w dół. Schwab jest mistrzem marketingu, a jego dystopijny Wielki Reset  oraz jego “ekologiczna sprawiedliwość” są tym właśnie.

https://journal-neo.org/2021/12/24/the-sinister-convergence-of-klaus-schwab-s-great-reset-with-the-vatican-and-liberation-theology/ https://babylonianempire.wordpress.com/2021/09/01/video-davos-w-katakumbach-tajne-powiazania-klausa-schwaba-z-watykanem/embed/#?secret=le0b0ixSNw

Date: 28 dicembre 2021Author: Uczta Baltazara

F. William Engdahl (przekład: «Uczta Baltazara»)      24 grudzień 2021 

B. dyrektor żydowskiej Ligii Antydefamacyjnej dziękuje „papieżowi Franciszkowi” za restrykcje Mszy Wszechczasów.

W związku z nowymi restrykcyjnymi wytycznymi wprowadzonymi przez obecnego administratora Watykanu, w praktyce niemal całkowicie ograniczającymi odprawianie jedynie godnej, nieśmiertelnej Mszy świętej Wszech Czasów – zwanej potocznie Mszą po łacinie, Mszą Trydencką, Mszą tradycyjną – głos zabrał były dyrektor żydowskiej organizacji „Liga Antydefamacyjna” – Anti-Defamation League (ADL), Abraham Foxman.

Wpis Foxmana na Twitterze jest potwierdzeniem 2000-letniej kontynuacji nienawiści Żydów do Kościoła katolickiego, zaczynającej się od nienawiści do Mesjasza, poprzez Jego ukrzyżowanie i nieustanną nienawiść do Kościoła, katolicyzmu i katolików.

Foxman dziękuje obecnemu administatorowi Watykanu („papieżowi Franciszkowi”) za wprowadzenie restrykcji wobec Mszy Łacińskiej, gdyż była ona „obraźliwa dla żydów”.

Thank you Pope Francis for restricting the Latin Mass that was insulting to Jews. Words matter when it comes to prejudice.

Abaham Foxman

Twitter: 5:29 PM · Jul 19, 2021

Jeden z uważnych czytelników odniósł się na twitterowym koncie Foxmana do jego wpisu, odpowiadając:

Regular Joe:
Porównujesz do 2000-letniej nienawiści do katolików? Msza łacińska czeka na twoją konwersję… to znaczy jeśli wierzysz w Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba.

Inny czytelnik próbuje dopytać: Czy mógłbyś wyjaśnić na czym polega ta „obraźliwość”? Niestety, nie uzyskuje odpowiedzi.

Kolejny czytelnik celnie podsumowuje:

Teraz wiemy kto za tym stoi. Kolejny ateistyczny intrygant udający że staje w obronie Żydów. Moja mama miała żydowskich przyjaciół i była dobrą tradycyjną katoliczką. Nikt kogo znam z uczestniczących w Tradycyjnej Łacińskiej Mszy świętej, nie jest antysemitą.


CZYTAJ:

Masońska dewastacja katedry Notre-Dame dokonana rękami biskupów. To „polit-poprawny Disneyland”.

Jan Pospieszalski o „planach przebudowy”.

Rewolucja i masońskie rządy pierwszych republik na potęgę niszczyły kościoły. Katedra Notre-Dame cudem uniknęła całkowitej dewastacji. Dziś masońskie dzieło zniszczenia dokonywane jest rękami biskupów Paryża. Ale czy należy się dziwić? Przykład idzie z góry – mówi Jan Pospieszalski na antenie PCh24TV, komentując nieoficjalne plany przebudowy katedry Notre-Dame w Paryżu. 

Gdy stoję w katedrze, patrzę na to co mnie otacza, rozbrzmiewa w mym umyśle hymn Gloria i przypominam sobie, że pierwszą podstawą i powinnością naszej egzystencji jako chrześcijanina jest oddanie Bogu czci i dziękczynienie. Bo katedra to przede wszystkim Dom Boga, ale również miejsce sprawowania Eucharystii, która nie jest tylko pamiątką, ale urzeczywistnieniem Ofiary Jezusa Chrystusa na Krzyżu, Jego Zmartwychwstaniem i spełnieniem obietnicy, że zostanę z Wami po wszystkie dni aż do skończenia świata. Bo przecież tu również możemy go adorować w Tabernakulum lub Najświętszym Sakramencie – podkreśla dziennikarz i publicysta.

Niestety, jakże inna jest postawa biskupów Paryża – dodaje, komentując przecieki dotyczące planów przebudowy katedry, którą w 2019 r. trawił ogromny []Niewątpliwie celowy, z okrucieństwem zaplanowany. MD] pożar. Brytyjska gazeta Telegraph informuje, że z wnętrza znikną boczne ołtarze oraz prawie wszystkie konfesjonały. Na ścianach wyświetlane będą projekcje zawierające cytaty z Biblii. Ma być również zainstalowana multimedialna ścieżka dla turystów, w której nie zabraknie wątków afrykańskich i azjatyckich. Podsumowując projekt, brytyjski dziennikarz pisze, że „przypomina to jakiś politycznie poprawny Disneyland czy salon, z którego wyrugowano również symbolikę chrześcijańską”.

Dlaczego? Aby nie ranić uczuć przedstawicieli innych wyznań i osób niewierzących – podkreśla Pospieszalski.

Adaptacja w tym kształcie jest jakimś gigantycznym nieporozumieniem, żeby nie powiedzieć szaleństwem. Wnętrze przecież podczas pożaru praktycznie nie uległo zniszczeniu. Wiele elementów ocalało, zatem nie ma żadnych merytorycznych podstaw do aż tak bardzo radykalnej zmiany. Jest też sprzeniewierzeniem się intencji darczyńców, którzy, uwaga, zebrali na rekonstrukcję niebagatelną sumę 1 mld euro – komentuje publicysta. – Po co? Żeby tworzyć jakąś multimedialną galerię? Nie! Oni chcieli odtworzenia tej niezwykłej świątyni w jej oryginalnym, niepowtarzalnym i jedynym w swoim rodzaju kształcie – przypomina.

Autor programu „W Pośpiechu” zwraca uwagę, że adaptacja jest przede wszystkim sprzeczna z funkcją liturgiczną. – Liturgia jest przecież źródłem siły dla każdego z nas, każdej chrześcijańskiej rodziny, parafii i wspólnoty. Zatem pogwałcenie funkcji liturgicznej na rzecz zrobienia jakiegoś multimedialnego parku rozrywki dla turystów, pokazuje tak naprawdę z kim mamy do czynienia – kim są księża i hierarchowie diecezji Paryża – podkreśla.

Rewolucja i masońskie rządy pierwszych republik na potęgę niszczyły kościoły. Katedra Notre Dame cudem uniknęła całkowitej dewastacji. Dziś masońskie dzieło zniszczenia dokonywane jest rękami biskupów Paryża. Ale czy należy się dziwić? Przykład idzie z góry. Jak potraktować motu proprio papieża Franciszka, które radykalnie ogranicza, wręcz eliminuje z praktyki Kościoła powszechnego nadzwyczajny ryt rzymski, tzw. tradycyjną Mszę trydencką. Przecież jest to akt wrogi wobec dziedzictwa Kościoła. Tego rodzaju historie, z którymi mamy do czynienia w Katedrze Notre-Dame i ta decyzja radykalnie ograniczająca możliwość sprawowania mszy trydenckiej to także wrogi akt wobec naszej, katolickiej tożsamości – ocenia.

Źródło: PCh24TV