Ogromne magazyny w Gietrzwałdzie, czyli prostacki plan zabudowy zwycięża

Wielkie magazyny w Gietrzwałdzie, czyli prostacki plan zabudowy zwycięża

Autor: Rebeliantka, 26 lipca 2026

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie Taki-bedzie-Gietrzwald.jpg

Nie pomogły dotychczasowe protesty opinii publicznej. Wójt Gminy Gietrzwałd Jan Kasprowicz przedkłada właśnie Radzie Gminy do uchwalenia plan ogólny, w którym 250 hektarów terenów gminnych jest przewidzianych do zabudowy potężnymi magazynami, firmami przemysłowymi i elektrowniami słonecznymi. Przewodniczący Rady Gminy Kamil Kowalczyk  zwołuje sesję na czwartek 30 lipca na godz. 10.

======================

Przypomnijmy

Walka o zachowanie sakralnego charakteru Gietrzwałdu, miejscowości, w której w 1877 roku od 27 czerwca do 16 września  prawie 200 razy objawiała się Matka Boża, trwa od 4 lat.  Rok temu w czerwcu po 3-letniej batalii z budowy w Gietrzwałdzie ogromnego centrum dystrybucji odpadów wycofał się „Lidl”. Niewiele to dało, gdyż gmina w ramach prac nad planem ogólnym miejscowości podtrzymuje zamiar budowy w tym miejscu kolejnego, nawet większego magazynu lub składowiska, a dodatkowo planuje na innych gietrzwałdzkich terenach możliwość ulokowania podobnych inwestycji o łącznym rozmiarze prawie 250 hektarów.

Gmina, zobowiązana przepisami ustawy, dwukrotnie zorganizowała konsultacje społeczne projektu planu. Wzięły w nich udział setki osób, osobiście lub składając uwagi na piśmie. Uwagi pisemne przesłało około 1500 osób. Uwzględniono nieliczne. Cała ta akcja „konsultacyjna” ma charakter pozorny. Degradacja Gietrzwałdu w postaci zmiany charakteru pięknej miejscowości pielgrzymkowej i turystycznej na prostacką zonę przemysłową z  halami logistycznymi, hurtowniami, zakładami przemysłowymi i infrastrukturą w postaci  m.in. dróg dojazdowych dla setek ciężarówek, jest główną ambicją wójta.

Poniżej uwagi do planu przedłożone przez Komitet Obrony Gietrzwałdu z jego przewodniczącym Jackiem Wiąckiem:

UZASADNIENIE UWAG DO VI PROJEKTU PLANU OGÓLNEGO GMINY GIETRZWAŁD

Niniejsza uwaga dotyczy VI projektu Planu Ogólnego Gminy Gietrzwałd, poddanego ponownym konsultacjom społecznym. Projekt dotyczy miejsca o wyjątkowym znaczeniu religijnym, historycznym, kulturowym, krajobrazowym i pielgrzymkowym. Gietrzwałd nie jest zwykłą miejscowością podmiejską ani neutralnym terenem inwestycyjnym. Jest miejscem jedynych w Polsce i jednym z zaledwie kilkunastu na świecie objawień maryjnych uznanych przez Kościół katolicki, w debacie publicznej wskazywanym także jako jedno z 12 takich miejsc na świecie.

Z tego względu ochrona Gietrzwałdu nie jest wyłącznie sprawą właścicieli działek ani samych mieszkańców gminy. Głos w sprawie przyszłości tego miejsca mają także pielgrzymi, wierni, organizacje społeczne oraz wszyscy Polacy, dla których Gietrzwałd stanowi część dziedzictwa religijnego, historycznego i narodowego. Mieszkańcy nie są pomijani; przeciwnie, ich interes powinien być chroniony razem z interesem osób przybywających do Gietrzwałdu z całej Polski.

Nie można zgodzić się z bagatelizowaniem planu ogólnego jako dokumentu „tylko ogólnego”. Ogólność planu dotyczy poziomu szczegółowości, a nie jego znaczenia prawnego. Plan ogólny jest aktem prawa miejscowego i nadrzędnym aktem planowania przestrzennego w gminie. To na jego podstawie będą następnie oceniane i konkretyzowane miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego oraz decyzje o warunkach zabudowy, a w dalszej kolejności konkretne procesy inwestycyjne, w tym decyzje środowiskowe i pozwolenia na budowę. Wpisanie funkcji magazynowej, składowej albo energetycznej w planie ogólnym nie jest więc neutralnym zapisem technicznym, lecz stworzeniem ram prawnych dla późniejszej realizacji takich funkcji.

Plan ogólny nie jest dokumentem przyjmowanym na krótki okres próbny. Po wejściu w życie będzie obowiązywał do czasu jego zmiany albo uchylenia, a zmiana wymaga ponownego uruchomienia procedury planistycznej. Błędne lub nieproporcjonalne wpisy dokonane obecnie mogą przez długie lata, a nawet przez całe dziesięciolecia, determinować rozwój Gietrzwałdu. W przypadku miejscowości takiej jak Gietrzwałd jedna błędna decyzja planistyczna może na dekady, a nawet na ćwierć wieku, przesądzić o utracie pielgrzymkowego, krajobrazowego i narodowego charakteru miejsca.

Plan ogólny powinien być również spójny ze Strategią Rozwoju Gminy Gietrzwałd na lata 2025-2035 oraz z deklarowanym kierunkiem rozwoju gminy opartym na walorach przyrodniczych, historycznych, turystycznych i kulturowych. Industrializacja najbliższego otoczenia Gietrzwałdu i Naglad, dopuszczanie hal, magazynów, składów, wielkopowierzchniowych utwardzeń oraz funkcji energetycznych przy Sanktuarium nie jest racjonalnym rozwinięciem takiej strategii.

Strefa 59SU – profil „teren elektrowni słonecznej”

Wnoszę o wykreślenie profilu dodatkowego „teren elektrowni słonecznej” ustalonego dla strefy 59SU. Żądanie to dotyczy tego profilu niezależnie od tego, czy został on wpisany na błoniach, na terenie zabudowanym Sanktuarium, czy w jakiejkolwiek innej części obszaru sanktuaryjnego. Problemem jest sama planistyczna furtka dla funkcji elektrowni słonecznej w obrębie przestrzeni sakralnej.

Strefa 59SU obejmuje obszar bezpośrednio związany z Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, Bazyliką Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, Kapliczką Objawień, Źródełkiem Maryjnym oraz zapleczem sanktuaryjnym. Nie jest to teren techniczny ani przemysłowy. To przestrzeń modlitwy, pielgrzymowania, Drogi Krzyżowej, uroczystości religijnych i szczególnej pamięci narodowej. W takim miejscu nie powinno się dopuszczać profilu funkcjonalnego „teren elektrowni słonecznej”.

Nie rozwiązuje problemu samo przepisanie lub przeniesienie profilu fotowoltaicznego z błoni gietrzwałdzkich na teren zabudowany Sanktuarium, jeżeli profil i jego skutki planistyczne pozostają bez zmiany. Jeżeli pierwotnie wskazywano, że fotowoltaika na błoniach była pomyłką albo elementem problematycznym, to przesunięcie oznaczenia w inne miejsce obszaru sanktuaryjnego nie usuwa istoty problemu. Żądamy wykreślenia tego profilu, a nie jego przestawienia.

Publicznie podano wypowiedź ks. Przemysława Sobonia CRL: „Nie planujemy budowy elektrowni słonecznej, ale nie wykluczamy zastosowania odnawialnych źródeł energii na budynkach sanktuarium np. panele fotowoltaiczne na dachu budynków.” Publicznie podano także wypowiedź Wójta Gminy Gietrzwałd Jana Kasprowicza: „Kto przy zdrowych zmysłach postawiłby farmę fotowoltaiczną przy źródełku? Co najwyżej można by zainstalować mały panel do oświetlenia figury Matki Bożej czy kapliczki”. Obie wypowiedzi wskazują na zupełnie inną skalę niż formalny profil „teren elektrowni słonecznej” wpisany w projekcie planu ogólnego.

Zgodnie z wyjaśnieniami Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, instalowanie urządzeń fotowoltaicznych o mocy zainstalowanej elektrycznej nie większej niż 150 kW nie wymaga decyzji o pozwoleniu na budowę ani zgłoszenia, a przepis obejmuje zamierzenie inwestycyjne jako całość, w tym fundamenty, stelaże i montaż. Oznacza to, że jeden panel do oświetlenia figury albo kapliczki nie wymaga wpisywania w planie ogólnym profilu „teren elektrowni słonecznej”. Nie wymagają tego również zwykłe panele dachowe na budynkach, jeżeli są realizowane w granicach właściwych przepisów technicznych, przeciwpożarowych i konserwatorskich.

Próg 150 kW dobrze pokazuje skalę problemu. Przy panelach 400 W byłoby to około 375 paneli, przy panelach 450 W około 333 panele, przy panelach 500 W około 300 paneli, przy panelach 550 W około 273 panele, a przy panelach 600 W około 250 paneli. Skoro nawet instalacja obejmująca setki paneli może mieścić się w progu 150 kW w prawie budowlanym, to tym bardziej pojedynczy panel do oświetlenia figury Matki Bożej albo panel dachowy nie uzasadnia tworzenia w planie ogólnym profilu „teren elektrowni słonecznej”.

Jeżeli rzeczywiście chodzi jedynie o mały panel lub panele dachowe, profil „teren elektrowni słonecznej” jest zbędny i nieproporcjonalny. Jeżeli natomiast profil ten pozostaje w projekcie, konieczne jest pełne wyjaśnienie, kto wniósł o jego wpisanie, w jakim celu, dla jakiej lokalizacji, jakiej mocy, jakiej powierzchni oraz czy było to uzgadniane z właścicielem terenu. Plan ogólny nie jest dokumentem symbolicznym ani miejscem na zapisy pozorne. Skoro dana funkcja została wpisana, osoby zainteresowane ochroną Gietrzwałdu mają prawo zakładać, że może być wykorzystana.

Szczególnej ostrożności wymaga także fakt, że Bazylika i otoczenie sanktuaryjne podlegają ochronie konserwatorskiej. Ewentualne instalacje na obiektach zabytkowych albo w ich otoczeniu wymagają odrębnej oceny konserwatorskiej. Tym bardziej nie można utożsamiać paneli dachowych na budynkach z planistycznym dopuszczeniem terenu elektrowni słonecznej. Są to zupełnie różne sytuacje prawne, przestrzenne i krajobrazowe.

Strefa 10SU – hale, magazyny, DK16 i funkcja otwarta

Wnoszę o wykreślenie profilu dodatkowego „teren składów i magazynów” w strefie 10SU oraz o niedopuszczanie w tym miejscu hal, magazynów, składów, centrów logistycznych ani przemysłu ciężkiego. Nie popieram przeznaczania 10SU pod zabudowę deweloperską, ponieważ taki kierunek może otworzyć drogę do presji inwestycyjnej sprzecznej z charakterem tego miejsca. Na ten moment właściwsze jest pozostawienie funkcji rolniczej lub otwartej, w tym rozważenie strefy SO, albo odłożenie docelowego przeznaczenia do późniejszej, rzetelnej debaty i konkretyzacji w MPZP.

Jeżeli organ nie uwzględni wniosku o funkcję rolniczą lub otwartą, co najmniej konieczne jest obniżenie parametrów w 10SU do: maksymalny wskaźnik intensywności zabudowy 1,2, maksymalny udział powierzchni zabudowy 40%, maksymalna wysokość zabudowy 12 m oraz minimalny udział powierzchni biologicznie czynnej 40%. Nie może pozostać kierunek zabudowy halowej i magazynowej o parametrach do 24 m wysokości, 65% powierzchni zabudowy i zaledwie 15% powierzchni biologicznie czynnej.

Strefa 10SU znajduje się w obrębie Gietrzwałdu, w najbliższej i funkcjonalnej okolicy Sanktuarium. W relacjach publicznych dotyczących wcześniejszej inwestycji Lidl wskazywano odległość około 900 m od Bazyliki Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Również pomiar w Geoportalu wskazuje na skalę około 900 m w linii prostej od Sanktuarium. Taka odległość nie jest dystansem, który pozwala traktować hale i magazyny jako funkcje odseparowane od miejsca kultu.

Wycofanie się Lidla z inwestycji nie rozwiązuje problemu planistycznego, jeżeli projekt planu ogólnego nadal pozostawia w tym samym rejonie profil „teren składów i magazynów” oraz parametry pozwalające na powstanie zabudowy magazynowo-halowej o podobnym oddziaływaniu komunikacyjnym, krajobrazowym i społecznym. Nie można najpierw przyznać, że konkretna inwestycja logistyczna rodziła poważne problemy drogowe i społeczne, a następnie pozostawić w tym samym rejonie planistyczną możliwość realizacji podobnych funkcji pod inną nazwą.

Według relacji z konsultacji publicznych planowane centrum dystrybucyjne Lidl miało obejmować halę o powierzchni około 80 tys. m2 na działce blisko 42 ha, działać całodobowo, obejmować około 90 tys. m2 powierzchni utwardzonych i być obsługiwane przez około 340 pojazdów dziennie, w tym około 160 TIR-ów. Tego rodzaju skala pokazuje, jakie realne oddziaływania mogą generować funkcje magazynowo-logistyczne w tym miejscu.

Samo sąsiedztwo DK16 nie rozwiązuje problemu. Wręcz przeciwnie, z dotychczasowej wiedzy o DK16 i z wcześniejszych analiz dotyczących obsługi inwestycji logistycznej wynika, że droga ta w rejonie Gietrzwałdu nie jest przygotowana do obsługi dodatkowego, ciężkiego, całodobowego ruchu hal i magazynów. Hale potrzebują bezpiecznych włączeń, pasów skrętu, geometrii skrzyżowań, miejsc oczekiwania dla pojazdów ciężarowych oraz ochrony mieszkańców i pielgrzymów przed hałasem, emisją i zagrożeniem bezpieczeństwa.

Nie można uzasadniać utrzymywania funkcji magazynowo-składowych ogólnym przebiegiem DK16 lub planami S16. Obecne i planowane odcinki S16 nie rozwiązują bezpośrednio problemu obsługi strefy 10SU. Wcześniejsze spory wokół inwestycji Lidl pokazały, że dla ciężkiego ruchu konieczne byłyby poważne przebudowy skrzyżowań i dróg lokalnych, w tym układu Gietrzwałd – Łajsy oraz powiązania z DK16.

Szczególnej ochrony wymaga historyczny układ drogi Gietrzwałd – Łajsy, Aleja klonowa oraz przebieg Drogi św. Jakuba. W debacie publicznej, w tym w tekście Krzysztofa Kamińskiego opublikowanym w portalu „Debata”, wskazywano wprost na potrzebę zachowania zabytkowej drogi obsadzonej chronionymi drzewami, objętymi ochroną konserwatora zabytków. Nie jest to więc wyłącznie zwykły problem komunikacyjny, lecz także zagadnienie ochrony krajobrazu, zabytków, dziedzictwa lokalnego i ruchu pielgrzymkowego.

Znaczenie tego szlaku podkreślają również środowiska jakubowe, w tym Parlament Jakubowy oraz organizacje i stowarzyszenia związane z Drogą św. Jakuba. Dlatego przeznaczenie strefy 10SU na funkcje składów, magazynów, hal lub centrum logistycznego mogłoby w praktyce prowadzić do presji na poszerzenia, przebudowę geometrii drogi, zwiększenie ruchu ciężkiego albo wycinkę drzew. Taki kierunek pozostawałby w sprzeczności z funkcją pielgrzymkową, historyczną i krajobrazową tego miejsca.

Na znaczenie tego problemu wskazywał także wcześniejszy spór o lokalizację Centrum Dystrybucyjnego Lidl. Nie chodzi o twierdzenie, że ten sam inwestor ma obecnie powrócić, lecz o to, że tamta sprawa pokazała realne skutki funkcji magazynowo-logistycznej w tym rejonie: presję na drogę Gietrzwałd – Łajsy, Aleję klonową, Drogę św. Jakuba, krajobraz, układ komunikacyjny i ład przestrzenny. Dlatego pozostawienie w planie ogólnym profilu „teren składów i magazynów” dla 10SU mogłoby w praktyce odtworzyć ten sam problem planistyczny pod inną inwestycją.

W artykule portalu „Debata” z 8 grudnia 2023 r. wskazano, że Parlament Jakubowy, zrzeszający kilkanaście organizacji i urzędów związanych ze Szlakiem św. Jakuba, występował o zmianę lokalizacji planowanego Centrum Lidla. W tym samym tekście podano również, że Warmińsko-Mazurska Okręgowa Izba Architektów RP zgłaszała zaniepokojenie i poważne wątpliwości wobec skali inwestycji, jej lokalizacji na Obszarze Chronionego Krajobrazu Doliny Pasłęki oraz ryzyka degradacji środowiska kulturowego i ładu przestrzennego historycznego obszaru. Skoro analogiczne ryzyka były już publicznie sygnalizowane przy wcześniejszej inwestycji, tym bardziej nie powinny być utrwalane obecnie w planie ogólnym przez pozostawienie magazynowo-składowego profilu 10SU. Taki kierunek promocji regionu jest nie do pogodzenia z planistycznym utrwalaniem w bezpośrednim i funkcjonalnym otoczeniu Sanktuarium funkcji hal, składów, magazynów i ciężkiej logistyki.

Jeżeli na terenie gminy w ogóle mają być rozważane funkcje gospodarcze wymagające obsługi ciężkiego transportu, powinny być lokowane poza najbliższym otoczeniem Gietrzwałdu, Naglad i Sanktuarium, w rejonach rzeczywistych węzłów drogowych i dwujezdniowej obwodnicy, a nie przy wjeździe do świętego miejsca. W obrębie gminy logiczniejszym kierunkiem do analiz jest rejon Kudyp i węzła Olsztyn Zachód. Poza gminą podobne funkcje są już obecne w kierunku Stawigudy i Tomaszkowa, jednak Tomaszkowo nie jest częścią gminy Gietrzwałd. Nawet tam, gdzie funkcje gospodarcze byłyby dopuszczalne, powinny to być obiekty małe lub średnie, a nie hale 24-metrowe ani przemysł ciężki.

Strefa 10SU obejmuje także wartościowe grunty rolne, wskazywane jako gleby wysokich klas bonitacyjnych, w tym klasy III. Wymaga to szczególnej ostrożności i przemawia przeciwko ich pochopnemu przeznaczaniu pod hale, magazyny, place manewrowe i rozległe utwardzenia. Na obecnym etapie właściwsze jest zachowanie funkcji rolniczej albo otwartej oraz pozostawienie ewentualnych dalszych rozstrzygnięć do rzetelnej procedury planistycznej.

W kontekście zbliżającego się 150-lecia objawień gietrzwałdzkich w 2027 r. oraz publicznie podnoszonych nadziei i starań związanych z możliwą wizytą Papieża w 2028 r. szczególnie nieracjonalne byłoby utrwalanie w planie ogólnym kierunku industrializacji bezpośredniego otoczenia Sanktuarium. Gietrzwałd potrzebuje infrastruktury pielgrzymkowej, parkingów, dojść, terenów zgromadzeń, zaplecza noclegowego i usługowego dla pielgrzymów, a nie hal, składów i magazynów przy wjeździe do miejscowości.

Źródełko Maryjne, hydrosfera i PONŚ

Szczególnie rażące jest niewystarczające potraktowanie Źródełka Maryjnego oraz ryzyk dla hydrosfery w dokumentacji planistycznej i prognozie oddziaływania na środowisko. Źródełko Maryjne nie jest wyłącznie elementem religijnej tradycji. Jest częścią przestrzeni sanktuaryjnej, przyrodniczej, kulturowej i pielgrzymkowej, a zarazem elementem związanym z wodami podziemnymi, infiltracją i lokalnym systemem hydrologicznym.

Art. 51 ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie oraz o ocenach oddziaływania na środowisko wymaga, aby prognoza oddziaływania na środowisko analizowała m.in. istniejący stan środowiska, przewidywane znaczące oddziaływania, oddziaływania skumulowane oraz wpływ na wodę, ludzi, powierzchnię ziemi, krajobraz, zabytki i dobra materialne. W przypadku Gietrzwałdu brak odrębnej, czytelnej analizy wpływu stref 10SU, 59SU, 60SU, SP i 8SC na hydrosferę, wody podziemne, infiltrację i Źródełko Maryjne stanowi poważny brak.

Nie wystarcza ogólna ocena środowiskowa, jeżeli pomija dobro o tak szczególnym znaczeniu. Przy parametrach dopuszczających duże utwardzenie terenu, niski udział powierzchni biologicznie czynnej i funkcje generujące ruch ciężki należy zbadać wpływ na obieg wody, retencję, odpływ wód opadowych, ryzyko zanieczyszczeń oraz możliwe oddziaływanie skumulowane. Mieszkańcy i osoby uczestniczące w konsultacjach społecznych pytali o ten problem, w tym o brak odniesienia do Źródełka w PONŚ, i nie uzyskali wystarczającej odpowiedzi.

Plan ogólny powinien jednoznacznie identyfikować Źródełko Maryjne jako element wymagający ochrony w powiązaniu z Sanktuarium, a prognoza oddziaływania na środowisko powinna zawierać wyraźną ocenę ryzyk dla wód podziemnych i funkcjonowania źródła. Bez tego nie można uznać, że skutki projektu zostały rzetelnie ocenione.

Teren 8SC – cmentarz o skali ponadlokalnej

Projekt zakłada przeznaczenie terenu 8SC pod bardzo duży cmentarz, opisywany w materiałach jako cmentarz na około 14 ha i około 20 tys. pochówków, wraz z usługami kultu religijnego i handlem detalicznym. Według danych statystycznych GUS za 31 grudnia 2024 r. gmina Gietrzwałd liczyła 6 982 mieszkańców. Oznacza to, że potencjalna liczba pochówków wskazywana dla 8SC odpowiada prawie trzykrotności obecnej liczby mieszkańców całej gminy. Taka proporcja nie wygląda na rozwiązanie służące wyłącznie bieżącym potrzebom lokalnej wspólnoty, lecz na funkcję ponadlokalną, wymagającą osobnego i rzetelnego uzasadnienia.

Skala ta jest tym bardziej wątpliwa, że w 2024 r. w gminie odnotowano 33 urodzenia żywe i ujemny przyrost naturalny, a liczba zgonów wynikająca ze wskaźnika 7,59 na 1000 mieszkańców wynosiła około 53 rocznie. Przy takim poziomie zgonów cmentarz na około 20 tys. pochówków odpowiadałby teoretycznie skali około 377 lat lokalnych zgonów w całej gminie (20 000 / ok. 53 zgony rocznie). Nawet przy bardzo ostrożnym założeniu pokazuje to, że cmentarz na około 20 tys. pochówków nie może być traktowany jako zwykła, lokalna korekta potrzeb cmentarnych. Nie chodzi o sprzeciw wobec cmentarza jako takiego. Problem dotyczy skali, funkcji towarzyszących oraz skutków komunikacyjnych, parkingowych, krajobrazowych i środowiskowych.

W połączeniu z 10SU, 60SU i terenami SP cmentarz tej skali może stać się kolejnym elementem przekształcania Gietrzwałdu w przestrzeń obsługi ruchu, infrastruktury i usług o dużej skali, zamiast wzmacniać spokojny, pielgrzymkowy i krajobrazowy charakter miejscowości. Wymaga to ponownej oceny proporcjonalności, rzeczywistych potrzeb, funkcji towarzyszących oraz skumulowanych skutków dla Gietrzwałdu i Naglad.

Strefy SP, 60SU, Naglady i skumulowana industrializacja

Projekt przewiduje rozległe tereny produkcyjne, obejmujące m.in. strefy 1SP, 2SP, 3SP, 12SP, 13SP i 20SP, a także teren 60SU przeznaczony pod funkcje halowo-magazynowe do 13 m wysokości. Oceniane razem z 10SU i 8SC tworzą one skumulowany kierunek przekształcania Gietrzwałdu i Naglad w obszar magazynowo-produkcyjno-infrastrukturalny.

W materiałach i debacie publicznej wskazywano, że łączny areał terenów gospodarczych, usługowych, przemysłowych, magazynowych, infrastrukturalnych i cmentarnych w najbliższym otoczeniu Gietrzwałdu i Naglad może sięgać około 150 ha, a po uwzględnieniu 10SU i powiązanych stref nawet ponad 200 ha. Taka skala ma znaczenie sama w sobie. Nie chodzi o pojedynczą działkę, ale o całościowy kierunek rozwoju obszaru.

Naglady nie mogą być pomijane. Są częścią funkcjonalnego otoczenia Gietrzwałdu i mogą odczuwać skutki ruchu ciężkiego, hałasu, zanieczyszczeń, presji infrastrukturalnej i zmiany krajobrazu. Planowanie przestrzenne nie może traktować granic stref jako izolowanych kresek na mapie, jeżeli faktyczne oddziaływanie dotyczy całej okolicy.

Rozwój produkcji, magazynów i hal powinien być ograniczony i lokowany wyłącznie tam, gdzie nie koliduje z funkcją religijną, pielgrzymkową, krajobrazową, mieszkaniową i rolniczą. W Gietrzwałdzie i jego najbliższym otoczeniu priorytetem powinny być funkcje pielgrzymkowe, turystyczne, rekreacyjne, kulturowe, rolnicze i krajobrazowe.

150-lecie objawień i właściwy kierunek rozwoju

Rok 2027 będzie rokiem 150-lecia objawień gietrzwałdzkich. Już obecnie Gietrzwałd przyciąga bardzo wielu pielgrzymów, a jubileusz niewątpliwie zwiększy zainteresowanie tym miejscem w Polsce i za granicą. W tej perspektywie projekt planu powinien wzmacniać potencjał Sanktuarium, nie zaś utrwalać w jego otoczeniu funkcje techniczne, magazynowe, produkcyjne i infrastrukturalne.

Tereny takie jak 10SU mogłyby w przyszłości służyć funkcjom zgodnym z charakterem miejsca, np. jako przestrzeń otwarta, rolnicza, zaplecze wydarzeń pielgrzymkowych, teren zgromadzeń, Mszy polowych, pole namiotowe lub kempingowe albo inna funkcja pomocnicza dla ruchu pielgrzymkowego. Nie przesądzam obecnie jednej konkretnej funkcji, ponieważ wymagałoby to odrębnej debaty i sprawdzenia dopuszczalności w ramach instrumentów planistycznych. Przesądzam natomiast, że hale, składy, magazyny i przemysł ciężki są w tym miejscu kierunkiem błędnym.

Wnioski końcowe

Uwagi nie dotyczą jednego oderwanego zapisu. Problem polega na skumulowanym kierunku projektu. Profil „teren elektrowni słonecznej” w 59SU, magazyny i składy w 10SU, rozległe tereny SP, wielkoskalowy cmentarz 8SC oraz kolejna strefa 60SU razem tworzą obraz planu, który może zasadniczo zmienić charakter Gietrzwałdu i jego otoczenia na wiele lat.

W związku z powyższym wnoszę w szczególności o:

– wykreślenie profilu dodatkowego „teren elektrowni słonecznej” ze strefy 59SU oraz pełne wyjaśnienie, kto i w jakim celu wniósł o jego wpisanie;

– wykreślenie profilu dodatkowego „teren składów i magazynów” ze strefy 10SU;

– niedopuszczanie zabudowy deweloperskiej na 10SU;

– rozważenie przeznaczenia 10SU na funkcję rolniczą lub otwartą SO albo pozostawienie docelowego przeznaczenia do późniejszej, rzetelnej procedury MPZP;

– co najmniej obniżenie parametrów 10SU do: intensywność 1,2, powierzchnia zabudowy 40%, wysokość 12 m, powierzchnia biologicznie czynna 40%;

– ponowną ocenę 8SC, w szczególności cmentarza ok. 14 ha / ok. 20 tys. pochówków wobec ok. 6 982 mieszkańców gminy, oraz ponowną ocenę 60SU i stref SP w ujęciu skumulowanego wpływu na Gietrzwałd i Naglady;

– uzupełnienie PONŚ o odrębną analizę Źródełka Maryjnego, hydrosfery, wód podziemnych, infiltracji, retencji i skutków skumulowanych;

– ochronę Drogi św. Jakuba, Alei klonowej, historycznej drogi Gietrzwałd – Łajsy, krajobrazu warmińskiego, zabytków, funkcji pielgrzymkowej oraz głosu środowisk jakubowych, w tym Parlamentu Jakubowego.

Uwzględnienie tych uwag jest konieczne dla ochrony Gietrzwałdu jako miejsca kultu, pielgrzymek, historii, krajobrazu, życia mieszkańców oraz dziedzictwa religijnego i narodowego wszystkich Polaków.

ŹRÓDŁA POMOCNICZE

– Ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w szczególności art. 13a, art. 13b, art. 20, art. 27 i art. 29.

– Ustawa z dnia 30 kwietnia 2026 r. o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. 2026 poz. 781.

– Rozporządzenie Ministra Rozwoju i Technologii z dnia 8 grudnia 2023 r. w sprawie projektu planu ogólnego gminy, Dz.U. 2023 poz. 2758.

– Ustawa z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, w szczególności art. 51.

– Wyjaśnienia GUNB dotyczące urządzeń fotowoltaicznych do 150 kW i art. 29 ust. 4 pkt 3 lit. c Prawa budowlanego.

– Krajowy Punkt Kontaktowy ds. OZE – informacje o małych instalacjach fotowoltaicznych do 150 kW i powyżej 150 kW.

– Debata, „Kto chce na błoniach parafii w Gietrzwałdzie budowy elektrowni fotowoltaicznej?”, 31 marca 2026 r.

– Debata, „Spór o plan rozwoju Gietrzwałdu: stać się Lourdes czy strefą przemysłową?”, 22 marca 2026 r.

– Debata, Krzysztof Kamiński, „Nowe zagrożenie dla Gietrzwałdu. Plan ogólny zmienia wieś w strefę przemysłową”, 16 grudnia 2025 r. – w tym fragmenty dotyczące DK16, 85% możliwego uszczelnienia terenu oraz zachowania zabytkowej drogi obsadzonej chronionymi drzewami.

– Debata, „Parlament Jakubowy przeciwny lokalizacji Lidla w Gietrzwałdzie. Zaniepokojona jest też Izba Architektów”, 8 grudnia 2023 r. – w tym stanowiska dotyczące Szlaku św. Jakuba, Alei klonowej, Warmińsko-Mazurskiej Okręgowej Izby Architektów RP.

– TKO, „Święte miejsce czy strefa hal magazynowych? W Gietrzwałdzie znów wrze”, 29 marca 2026 r.

– Fakt, „Protesty w Gietrzwałdzie. Czy przemysł zagrozi wyjątkowemu miejscu pielgrzymek?”, 2026 r.

– Urząd Gminy Gietrzwałd – ogłoszenia o konsultacjach społecznych projektu planu ogólnego i prognozy oddziaływania na środowisko.

– BIP Gminy Gietrzwałd – Strategia Rozwoju Gminy Gietrzwałd na lata 2025-2035.

– Dane statystyczne GUS za 31.12.2024 r. dotyczące gminy Gietrzwałd: 6 982 mieszkańców, 33 urodzenia żywe, wskaźnik zgonów 7,59 na 1000 mieszkańców

—————————————

Żadne z wyżej sformułowanych uwag nie zostały przez projektantów planu ogólnego Gietrzwałdu uwzględnione.

https://gietrzwald.bip.net.pl/kategorie/184-projekt-planu-ogolnego-oraz-raport-skierowane-na-sesje-rady-gminy/artykuly/355-projekt-planu-ogolnego-oraz-raport-skierowane-na-sesje-rady-gminy

Projekt planu ogólnego oraz raport zostały skierowane na sesję Rady Gminy. Z prawdopodobieństwem 99% plan ogólny zostanie w wersji przedłożonej przez Wójta Gminy uchwalony.

Królowa Polski i atak na „pobożność gietrzwałdzką”

Krystian Kratiuk: Królowa Polski i atak na „pobożność gietrzwałdzką”

2 maja 2026 Krystian Kratiuk pch24/krystian-kratiuk-krolowa-polski-i-atak-na-poboznosc-gietrzwaldzka

forum-0426711261_GSZ_800x460.jpg
Fot. Łukasz Dejnarowicz / FORUM

Są takie prawdy w historii narodu, których nie trzeba ogłaszać dekretami, gdyż istnieją niezależnie od tego, czy ktoś chce je uznać. Są też takie, które można próbować przemilczeć, rozmyć, sprowadzić do folkloru, wyśmiać – ale one i tak wracają i będą wracać, bo polską pobożność doprawdy trudno jest pokonać – próbowali zaborcy, próbowali okupanci, komuniści. Wszyscy polegli. Nie uda się to też lewicowym liberałom.

Jedną z tych prawd wynikających z owej pobożności i pięknych, długich dziejów narodu, jest to, że Maryja jest Królową Polski.

Właśnie – jest. Nie „była” Królową, nie „została ogłoszona” Królową. Nie „uważana jest za” Królową. Po prostu – jest Królową Polski.

I nie jest to kwestia poetyckiej metafory ani religijnego sentymentu. To jest historia, konkretna, udokumentowana, rozciągnięta na wieki. W książkach o polskiej religijności przez wieki opisywano tę historię i przez kolejne wieki będzie się ją wspominać – oto na początku XVII wieku włoski jezuita Juliusz Mancinelli usłyszał od Maryi słowa, które do dziś powinny brzmieć w niektórych polskich uszach jak wyrzut sumienia: „Dlaczego nie nazywasz Mnie Królową Polski?”.

Zwróćmy uwagę – ta historia nie rozpoczyna się od aktu nadania tytułu przez człowieka, ale od przypomnienia tego doniosłego aktu, w dodatku od przypomnienia nie-Polakowi, a przedstawicielowi innej nacji. Maryja sama wskazała na swoją królewską godność wobec tego narodu. A skoro tak, to Śluby Lwowskie Jana Kazimierza z 1656 roku nie były początkiem wspólnej historii, lecz jej oczywistym potwierdzeniem. Król tylko uznał to, co wcześniej zostało objawione – przecież nie tylko Mancinellemu, ale i setkom tysięcy Polaków, w ich wielowiekowych modlitwach, gdy Matka Boża trwała przy nich w rozlicznych prywatnych ale i narodowych zawieruchach. Objawiła to również chociażby każdemu z osobna spośród rycerzy spod Grunwaldu, gdy wzywali Jej imienia upraszając o błogosławieństwo gdy szli walczyć ze zdeprawowanym zakonem. 

Dla  naszych przodków tytuł „Królowa Polski” nie stanowił uhonorowania Maryi, bo cóż to niby dla za honor Matki Boga, że może królować jakiemuś narodowi. Przyjęcie Jej za Królową stanowiło raczej zobowiązanie, realne odniesienie, polityczne i duchowe. Oznaczało, że Polska – jeśli chce istnieć – musi pozostać wierna Temu, kto stoi ponad nią – Jej Najświętszemu Synowi, Jezusowi Chrystusowi.

To dlatego wspomniani grunwaldzcy rycerze prosili: „U twego Syna Gospodzina, Matko zwolena, Maryja! Zyszczy nam, spuści nam. Kyrie eleison”, co oznacza mniej więcej: „U Twojego Syna, Pana Naszego, wybrana Matko, Maryjo, wyjednaj nam łaski, ześlij nam je. Panie, zmiłuj się nad nami”.

Moglibyśmy w tym tekście wymienić teraz wszystkie przykłady z naszej wspólnotowej historii, gdy Maryja towarzyszyła Polakom – od obrony Jasnej Góry w czasie potopu szwedzkiego, gdy modlitwa przed wizerunkiem Czarnej Madonny stała się duchową tarczą narodu, przez śluby lwowskie króla Jana Kazimierza, w których pokłoniliśmy się Jej jako Królowej, aż po dramat rozbiorów, kiedy mimo zniknięcia państwa z mapy to właśnie trwanie przy Kościele Jej Syna pozostawało fundamentem polskiej tożsamości, podtrzymując wiarę, język i kulturę. Moglibyśmy przypomnieć wiek XIX i czasy prześladowań, gdy w obliczu rusyfikacji i germanizacji to maryjna pobożność była jednym z ostatnich bastionów polskości, aż wreszcie dojść do Gietrzwałdu, gdzie w 1877 roku przyszła do nas osobiście jako Niepokalanie Poczęta i Królowa, umacniając swój lud w godzinie próby i przypominając, że nawet wtedy, gdy świat odmawia Polsce prawa do istnienia, Ona z niego nie rezygnuje.

Wspomnielibyśmy też rzecz jasna Bitwę Warszawską z powodu Maryi nazywaną Cudem nad Wisłą, napisalibyśmy też o niezwykłym widoku Stoczni Gdańskiej w sierpniu roku 1980 gdy brama tego słynnego zakładu ozdobiona została Jej wizerunkiem. Wspomnielibyśmy o maryjnym prymasie i jego ślubach na Jasnej Górze a także o maryjnym papieżu rodem z naszego kraju. Warto to wspomnieć, bo coraz mniej z nas o tym pamięta, choć żywię głębokie przeświadczenie, że ta pamięć wcale nie ginie. Że trwa w pobożnych polskich katolikach, choć daleko od spektakularnych imprez, wielkich struktur medialnych czy nawet social-medialnych.

Dziś, wspominając Królową Polski na rok przed okrągłą, sto pięćdziesiątą rocznicą objawień Gietrzwałdzkich, warto na chwilę zatrzymać się właśnie przy wydarzeniach z 1877 roku. Wszyscy, którzy interesują się objawieniami maryjnymi pamiętają, że we współczesności objawiała się wielokrotnie, zwykle jako postać przepiękna, podkreślając swe Niepokalane Poczęcie, przemawiając głównie do prostych ludzi. Tak samo było na Warmii pod zaborem pruskim. Ale jest jedna zasadnicza różnica między objawieniem gietrzwałdzkim a wydarzeniami z Lourdes, Fatimy, La Salette czy Guadelupe.

Jaka?

Otóż to Polakom Maryja objawiła się jako królowa. Widzące zobaczyły Ją zasiadającą na wspaniałym tronie „mieniącym się jak złoto, sadzonym perłami”, z wyraźnymi poręczami i wysokim oparciem, co już samo w sobie stanowiło znak panowania, a nie jedynie obecności. Maryja przybyła w asyście aniołów, którzy najpierw Ją prowadzili, a następnie oddali Jej cześć, kłaniając się głęboko i stając po obu stronach tronu.  Ten królewski wymiar objawienia został jeszcze mocniej podkreślony w kolejnych scenach. Aniołowie przynieśli Dzieciątko Jezus i złożyli Je na kolanach Maryi – a Ono trzymało w ręku kulę z krzyżem, znak panowania nad światem. Następnie pojawiła się korona, niesiona przez aniołów i unoszona nad głową Dzieciątka, a nad nią ukazało się berło.

Wydaje się, że nie może być jaśniejszego znaku – oto na tronie siedzi Królowa, matka Króla. To niezwykle symboliczny obraz, głęboki również pod względem teologicznym. Dotykający także głębokich pokładów naszej narodowej tożsamości. Dlaczego w taki sposób Maryja nie ukazała się w Fatimie, dlaczego w Lourdes czy Guadelupe nie siedziała na tronie, nie było insygniów królewskiej władzy?

Odpowiedzi oczywiście nie poznamy, ale nikt nie zabroni nam się jej domyślać – nikt nie zabroni nam pozostać wiernymi intuicji, że oto Matka Najświętsza zechciała odpowiedzieć na polską pobożność czczącą Ją od wieków jako naszą Królową. Królową Świata, Królową Kościoła, Królową Męczenników, Królową Apostołów, Królową Wyznawców, ale także Królową Polski.

Gdy myślimy o Królowej Polski, natychmiast przed oczyma staje nam wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, do którego jesteśmy głęboko przywiązani, i bardzo dobrze, niech tak pozostanie. Ale przecież Matka Boża Częstochowska to ta sama Matka Boża, co Matka Boża Łaskawa ze Lwowa i ta sama Maryja, która objawiła się w Gietrzwałdzie. I mówiła do nas o konieczności trwania w wierze i w moralności – bo to tego przecież sprowadza się tamtejsze orędzie.

Dziś, w czasach w których Matka Boża i Jej Syn, Jezus Chrystus, mają wśród Polaków więcej wrogów niż kiedykolwiek, gdy narasta antykatolicki hejt, Gietrzwałd na nowo jest odkrywany przez dziesiątki tysięcy pielgrzymów podróżujących tam każdego miesiąca. Nie może zatem dziwić, że w momencie dziejowym, w których polscy katolicy coraz częściej nawiedzają tamtejsze sanktuarium pochylając się nad treścią maryjnego orędzia, ówczesne wydarzenia – oraz stosunek Polaków do nich – zaczynają być atakowane.

Na taki atak pozwoliła sobie stacja TVN24. W materiale zatytułowanym „W imię Brauna” atakowanym jest oczywiście przede wszystkim Grzegorz Braun, prezes Konfederacji Korony Polskiej, ale rykoszetem dostaje się również sanktuarium i polskiej pobożności. Grzegorz Braun ma rzecz jasna prawo opowiadać o Gietrzwałdzie (nakręcił film dokumentalny o historii, w którym tamtejsze objawienia odgrywają istotną rolę) jak każdy inny katolik. Sam fakt, że pozostaje przy tym politykiem nie powinno w żaden sposób być okolicznością obciążającą. W Polsce bowiem politycy starają się o głosy katolików – wbrew pozorom, nie robią tego wyłącznie przedstawiciele partii prawicowych.

Jedni bywają na Jasnej Górze i mają pełne prawo by mówić, że Matka Boża jest Królową Polski – w tych słowach bowiem skrywa się również program społeczny, moralny i polityczny, duch „Ślubów Jasnogórskich” prymasa Wyszyńskiego doskonale to pokazuje. Inni mogą bywać w Gietrzwałdzie i mówić o tym ludziom. Inni, jak minister Sikorski, mogą wydawać książki ramię w ramię z dominikaninem, ojcem Wojciechem Giertychem (tak, tak, taka publikacja na dniach ukazuje się w Polsce). Jeszcze inni, jak wicepremier Kosiniak-Kamysz mogą pokazywać się na rozmaitych kościelnych wydarzeniach a nawet spotykać się z biskupami by negocjować kwestię religii w szkołach i w ten sposób próbować pokazywać swoim wyborcom, że nie są tak źli jak Lewica. Kolejni politycy PO mogą ogłaszać jakiś dziwaczny i całkowicie nieprawdziwy podział na katolicyzm toruński i łagiewnicki. Z jakiegoś powodu jednak za nawiązywanie do wiary i pobożności Polaków obrywa się głównie prawicy – tylko im zarzuca się niechęć do mitycznego „rozdziału Kościoła od państwa”.

W materiale TVN objawienia z Gietrzwałdu nieco deprecjonują katolicy z tzw. „Kościoła otwartego” – Tomasz Terlikowski i Monika Białkowska. Nie znam kontekstu ich wypowiedzi, wiem jednak w jaki sposób zostały zmontowane i wykorzystane – otóż pan Tomasz zdaje się twierdzić, że są to objawienia jakich wiele, że to samo dokładnie Maryja mówiła do innych ludzi w innych częściach świata, a pani Monika przedstawiona jest jako śmiejąca się z nawiązywania przez Brauna do tego, że w Gietrzwałdzie Matka Boża mówiła po polsku. No więc warto jeszcze raz powtórzyć: Maryja wybrała Polaków na pewnym etapie dziejowym do tego, by się u nich zjawić. Zjawiła się w majestacie Królowej w miejscu w którym od wieków czczona jest właśnie jako Królowa. Polacy – w tym politycy – mają pełne prawo wyciągać z tego rozmaite wnioski, dotyczące pobożności, wiary, moralności, a także życia społecznego i politycznego.  

Sama pobożność maryjna coraz częściej jest deprecjonowana przez „oświeconych”. Oto kolejny dziennikarz TVN, Patryk Michalski, w mediach społecznościowych napisał: „PSL pod rękę z PiS i Konfederacją proponuje, by Sejm ustanowił 2027 rok Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Sejm miałby uznać, że rzekome objawienie i przemówienie Maryi w języku polskim to fakt i zachęcać, by szkoły i instytucje państwowe urządzały obchody objawień. Związki partnerskie i prawa kobiet mogą poczekać i przez część ludowców są określane jako sprawy światopoglądowe, których nie należy narzucać, ale rzekome objawienia to fakt”. Tak oto człowiek, który najwyraźniej nie ma pojęcia co wydarzyło się w Gietrzwałdzie, kpi z objawień nazywając je rzekomymi, i jeszcze zestawia je ze związkami partnerskimi. Jeszcze kilka tygodni wcześniej, inny dziennikarz tej stacji, Piotr Marciniak, z kpiarską miną pyta ważnego polskiego hierarchę co sądzi o tym, że niektórzy Polacy uważają, iż w jakiś sposób Maryja ich sobie wybrała. Ot, przypadkowe zapewne natężenie zainteresowania tematem.

Tymczasem my, wierni Królowej Polski i Jej Synowi, musimy trwać w naszej maryjnej pobożności. Ataki na nią są tylko jednym, najmniej ważnym z powodów dla którego nie możemy się poddać. Te ataki pokazują jednak, jak bardzo nasza pobożność cały czas przeszkadza. Dokładnie tak samo jak 150 lat temu w Gietrzwałdzie, czego dowiedziałem się do profesora Grzegorza Kucharczyka, gdy udzielał nam wypowiedzi do wciąż powstającego filmu o tych objawieniach. Ów wybitny historyk udowadniał, że pruska prasa wyśmiewała ówczesną pobożność maryjną wokół Gietrzwałdu używając kpiąco, z największą pogardą, figury… starszej, ciemnej polskiej kobiety modlącej się za wstawiennictwem Maryi na różańcu.

Jak zatem widać „moherowe berety” nie zostały wymyślone w naszych czasach.

W czasach Kulturkampfu było przecież jednak znacznie trudniej, niż dziś, mimo iż intuicja podpowiada, że procentowo, pobożnych Polaków było więcej niż dziś. Jestem jednak przekonany, szczególnie po wizytach w wielu polskich sanktuariach maryjnych, tych już wyśmiewanych i tych których dziennikarze lewicowo-liberalnych mediów nie zdążyli jeszcze zaatakować, że jako Polacy nie porzucimy naszej pobożności, a jeśli będzie trzeba, będziemy jej bronić – jako słudzy Jej Królewskiej Mości, Matki Jedynego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, Królowej Polski.

Modlimy się zatem za Jej wstawiennictwem, w intencji Polski, w naszych intencjach, w intencji Kościoła a także w intencji wszystkich tych, którzy nie rozumieją, zwalczają lub wyśmiewają pobożność maryjną.

Ociemniałym podaj rękę,
Niewytrwałym skracaj mękę,
Twe Królestwo
Weź w porękę, Maryjo!

Krystian Kratiuk

Czarne chmury znowu nad Gietrzwałdem. A szatańskie tumany planują.

Czarne chmury znowu nad Gietrzwałdem

Jerzy Szmit wpolityce/czarne-chmury-znowu-nad-gietrzwaldem

Gietrzwałd to jedyne w Polsce miejsce oficjalnie uznanych przez Kościół Katolicki objawień Matki Bożej. Na całej ziemi jest ich tylko 12. Ze względu na swoją wyjątkowość powinno podlegać starannej ochronie. Również dla osób dalekich od wiary w Boga, Gietrzwałd dzięki swojemu pięknu, harmonii, spokojowi, urokowi wypełniającego tradycję warmińskiej wsi jest miejscem wymagającym szczególnego traktowania.

Gdy po blisko czterech latach protestów i modlitwy niemiecki koncern handlowy LIDL wycofał się z budowy w Gietrzwałdzie gigantycznego centrum logistyki odpadów i towarów, wydawało się, że możemy odetchnąć z ulgą.

Jednak szybko okazało się że wójt Gminy Jan Kasprowicz nie rezygnuje. Przygotowuje Plan ogólny Gminy, gdzie teren na którym miało stanąć monstrualne LIDL-owskie centrum nadal jest przewidziany pod tego typu degradujące Gietrzwałd inwestycje.

Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, można temu zapobiec i do projektu planu wprowadzić stosowne poprawki. Potrzebny jest jednak ponownie zdecydowany głos całej Polski i wszystkich, którym na sercu leży troska o zachowanie w nienaruszonym stanie tego cudownego miejsca.

Tym bardziej, że przygotowany projekt dopuszcza lokalizację na gietrzwałdzkich błoniach farmę fotowoltaiczną. Wypcha ona pielgrzymów z błoń albo będzie stanowiła dla nich koszmarne sąsiedztwo. Co więcej, szykuje się nieopodal sanktuarium lokalizację nowego cmentarza o powierzchni 20 hektarów. A nie zauważa obecności świętego źródełka, które jest nierozwalaną częścią spuścizny Objawień Matki Bożej. Wymieniam tylko niektóre, najbardziej rażące propozycje.

No cóż, plan ogólny to dokument, który technicznie przygotowują specjaliści. Na Gminę Gietrzwałd patrzą jak każdą inną: tu mają być sklepy, tu magazyny, tu zieleń, tu mieszkania, a tu szkoła, a tu kościół, a tu cmentarz. Potem trzeba jeszcze zapytać wójta na czym mu szczególnie zależy i projekt Planu Ogólnego gotowy.

Takie patrzenie na Gietrzwałd jest całkowicie błędne. To Sanktuarium powinno znaleźć się w centrum strategii budowania planu ogólnego Gminy Gietrzwałd.

Pod potrzeby gwałtownie rosnącego ruchu pielgrzymkowego. Jego obsługi pod względem komunikacyjnym, na przykład parkingów. Czy też funkcjonalnego połączenia Gietrzwałdu z pobliską stacją kolejową w Biesalu. I dalej, infrastruktury noclegowej, gastronomicznej ale też turystycznej. Na przykład wytyczenia ścieżek rowerowych, ścieżek spacerowych po pięknych okolicach Gietrzwałdu. Wytyczenie terenów pod budowanie domów pielgrzymów, hoteli, pensjonatów.

Te oczywistości nie potrafią się przebić do świadomości części mieszkańców, szczególnie tych wspierających wójta. Oni wolą się oburzać, że ktoś spoza gminy wypowiada się na temat jej przyszłości i próbuje na nią wpływać. Gietrzwałd przez swoją wyjątkowość należy do najcenniejszych i godnych ochrony klejnotów kultury narodowej i tak trzeba go traktować.

Pomóżcie sami sobie, szanujcie dobro i piękno w którym żyjecie i wokół niego budujcie swoje życie. Bo warto ta troska zwróci się stokrotnie.

wpolityce/czarne-chmury-znowu-nad-gietrzwaldem

Zamachy na dziedzictwo kulturowe Polski. Ostrów Tumski, Gietrzwałd.

Zamachy na dziedzictwo kulturowe Polski

Autor: Rebeliantka, 3 kwietnia 2026

/tekst z 20 marca opublikowany w “Warszawskiej Gazecie”/

To zdumiewające, jak niekompetentne decyzje radnych  mogą prowadzić do nieodwracalnych zmian w przestrzeniach o fundamentalnym znaczeniu dla polskiego dziedzictwa kulturowego. Przeanalizujmy przypadek Poznania i Gietrzwałdu.

Prezydent Nawrocki w obronie Ostrowa Tumskiego w Poznaniu

Prezydent Karol Nawrocki oraz ministrowie Kolarski i Kotecki w dniu 9 marca 2026 r.  wzięli udział w Forum Troski o Ostrów Tumski, spotykając się z przedstawicielami środowisk społecznych i eksperckich, w tym archeologami, historykami sztuki, konserwatorami zabytków oraz członkami komitetu obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej „Ostrów Tumski, Ostrówek i Śródka – najstarsze dzielnice miasta Poznania”.

Omawiano kontrowersje wokół planu zagospodarowania wyspy, który przewiduje powstanie na jej terenie dzielnicy mieszkaniowej. Ostrów Tumski to obszar o szczególnej wartości historycznej i symbolicznej, miejsce związane z początkami państwa polskiego, siedziba pierwszych władców oraz przestrzeń, która obejmuje bezcenne zabytki, w tym palatium Mieszka I i kaplica Dobrawy. Obszar ten winien być chroniony na mocy ustaw:  Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Dodatkowo, plany miasta powodują powstanie innych ważnych zagrożeń: olbrzymie zagrożenie zalewowe w związku z ewentualną zabudową, negatywne skutki znacznych ingerencji w grunty i to daleko poza zabudowywanym obszarem, w tym w rejonie katedry, znaczny wzrost natężenia ruchu samochodowego, który z wysokim prawdopodobieństwem  doprowadzi do runięcia najstarszego kościoła  na terenie miasta (pw. NMP), etc.

Uczestnicy spotkania u prezydenta (m.in. prof. Stanisław Czekalski, przewodniczący Komitetu ds. Parku Kulturowego na Ostrowie Tumskim w Poznaniu, dr hab. inż. Jędrzej Wierzbicki, geolog z UAM, ks. kanonik dr Waldemar Hanas, ekonom poznańskiej kurii, przewodniczący Zarządu Osiedla Ostrów Tumski-Śródka-Zawady-Komandoria Piotr Lecyk, prof. Cezary Kościelniak, reprezentujący Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, warszawski miejski aktywista Jan Śpiewak, dyrektor Muzeum Narodowego w Poznaniu Tomasz Łęcki, dr Agnieszka Stempin z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu, prezes poznańskiego oddziału Towarzystwa Opieki Nad Zabytkami Dorota Matyjaszczyk, prezes poznańskiego oddziału Stowarzyszenia Historyków Sztuki dr Tomasz Ratajczak) wskazywali na możliwe rozwiązania tej sytuacji: powołanie Komitetu ds. parku kulturowego na Ostrowie Tumskim w Poznaniu, czy utworzenie centrum nauki, podobnego do Centrum Nauki Kopernik, które pozwoliłoby nie tylko kultywować tradycję kolebki polskiej państwowości, ale także ogniskować wszelkie wysiłki zmierzające do pielęgnowania dziedzictwa. Przede wszystkim jednak zablokowanie planów zabudowy deweloperskiej na wyspie i dodanie terenu całego Ostrowa Tumskiego do rejestru pomników historii. Inicjatywy te nie cieszą się jednak zainteresowaniem większości radnych miejskich w Poznaniu.

Cała wyspa jest już zabytkiem, znajduje się zatem pod kuratelą Miejskiego Konserwatora Zabytków. Obecna na spotkaniu Joanna Bielawska-Pałczyńska zgodziła się z większością argumentów, także w kwestii uczynienia z całego Ostrowa Tumskiego pomnika historii, z drugiej strony nie wyklucza jednak na nim zabudowy deweloperskiej. Urzędniczka mogłaby nawet jednoosobowo zablokować plany budowy osiedla, jednak tego nie robi. Podobnie jak Wojewódzki Konserwator Zabytków, Jacek Maleszka, również obecny na forum.

Uczestnicy spotkania liczą mocno na wsparcie prezydenta RP Karola Nawrockiego, tym bardziej, że już w  2008 roku  Ostrów Tumski został uznany przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego za Pomnik Historii, co potwierdza jego rangę w skali całego kraju. Prezydent Nawrocki zadeklarował pomoc.

Co dalej z Gietrzwałdem?

Niejasne są perspektywy planów inwestycyjnych w Gietrzwałdzie, miejscu uznanych przez Kościół objawień Matki Bożej kierowanych w 1877 roku do Polaków za pośrednictwem wizjonerek Justyny Szafryńskiej i Barbary Samulowskiej. W przyszłym roku przypada 150-ta rocznica tych niezwykle ważnych dla Polski Objawień. Nie jest wykluczony przyjazd na uroczystości Papieża Leona XIV.

Dzięki ogromnemu wysiłkowi społecznemu udało się zablokować planowaną w Gietrzwałdzie potężną inwestycję Lidla (wielki magazyn odpadów, w tym niebezpiecznych). Władze gminy nie rezygnują jednak z planów kontrowersyjnych inwestycji. 16 marca mają się odbyć konsultacje społeczne dotyczące tych planów. W tej sprawie wypowiedzieli się społecznicy.

Jacek Wiącek, szef Komitetu Obrony Gietrzwałdu,  od 3 lat walczący z błędnymi planami inwestycyjnymi, napisał na blogu Komitetu:  Nasz urbanista ujawnił skandaliczne zapisy w projekcie planu ogólnego dla gminy Gietrzwałd. Na błoniach Sanktuarium wpisano np. elektrownię słoneczną (czyt. farma fotowoltaiczna), “zapomniano” jednocześnie wrysować w plan św. źródełko wraz z opisem w legendę planu, tak jak gdyby w ogóle nie istniało. W Gietrzwałdzie ustanowiono również obszar pod cmentarz wielkości ok 20 h, to jest obszar, na którym można by ulokować nawet 40 tysięcy grobów

Pytanie dla kogo te groby, bo mieszkańców w Gietrzwałdzie jest ok. 500 osób, a cala gmina liczy ok. 7 tysięcy, przy czym większość miejscowości ma swoje cmentarze. Poszerzono także obszar pod zabudowę techniczną po niedoszłym Lidlu, hale wielkogabarytowe, magazyny i składy o kolejne dziesiątki hektarów. Co wójt chce z Gietrzwałdu zrobić ? Nekropolię, miejscowość przemysłową czy jedną wielką farmę fotowoltaiczną, a może wszystko naraz?

Stanowisko zajął też 11 marca Ogólnopolski Komitet Obrony Gietrzwałdu (O.K.O.G.), powołany z inicjatywy  Grzegorza Brauna. Komitet chce przekonać mieszkańców gminy i samorząd do oparcia rozwoju nie o inwestycję o podobnej skali i charakterze jakim miało być Centrum Logistyczne Lidla, a w oparciu o potencjał Sanktuarium Maryjnego. Komitet przypomina, że Lidl wycofał się po 3. latach protestów społecznych i ocenia, że aktualny projekt planu ogólnego gminy otwiera drogę do podobnej inwestycji. W stanowisku członkowie Komitetu piszą m.in., że:  O.K.O.G. wielokrotnie podejmował próby przekonania władz gminy Gietrzwałd do zmiany kierunku polityki planistycznej, dotyczącej zagospodarowania terenów zlokalizowanych w Gietrzwałdzie przy ul. Szkolnej, tj. w promieniu niecałych 2,0 km od Sanktuarium. Nowy projekt planu ogólnego przewiduje w tym miejscu wyłącznie strefę usługową o profilu: teren składów i magazynów.

Postanowienia planu ogólnego oznaczają możliwość realizacji w stosunkowo niewielkiej odległości od Sanktuarium na bardzo rozległym terenie intensywnej i wysokiej zabudowy. Oznacza to  nieodwracalne zerwanie z zasadami polityki planistycznej zakładającej wyznaczenie terenów tylko dla inwestycji nie zaburzającej krajobrazu i nie wpływającej negatywnie na uwarunkowania Gietrzwałdu jako miejsca kultu religijnego. Oznacza to następujące negatywne skutki: potencjalną możliwość realizacji na tym terenie inwestycji wysoce uciążliwej ze względu na generowany ruch samochodów ciężarowych, emisję hałasu i zanieczyszczeń środowiska, obciążenie infrastruktury drogowej i komunalnej;  nieodwracalne zaprzepaszczenie potencjału tego terenu w oparciu o Sanktuarium  m.in. rozwoju sektora usług turystyki i powiększenia bazy noclegowej dla zwiększonego ruchu pielgrzymkowego;  nieodwracalną zmianę charakteru wsi Gietrzwałd, która stanie się jedynie zapleczem lokalnego centrum przemysłowego – co wpłynie negatywnie na rozwijający się obecnie ruch pielgrzymkowy (osiągający już teraz poziom od 800 tys. do 1 mln pielgrzymów rocznie).

O.K.O.G. podkreśla na koniec, że:  głębia i bogactwo Objawień Maryjnych w Gietrzwałdzie są niepowtarzalne nigdzie indziej, wciąż czekają na odkrycie zarówno przez Polaków, jak i katolików z całego Świata. Uwarunkowania historyczne nie pozwoliły na taki rozwój tego miejsca, jaki stał się udziałem Fatimy czy Lourdes, jednakże obecny czas – ze względu na zbliżającą się rocznicę 150-lecia Objawień – stanowi szansę na to, by Sanktuarium w Gietrzwałdzie stało się znane w całej Polsce i w całym świecie, stając się polskim Sanktuarium Narodowym.

[Prezydent Nawrocki powinien objąć troską także Gietrzwałd na Warmii ! md]

Gietrzwałd – do czwartku 26.03 wyślij list polecony do Gminy Gietrzwałd. Można mail’em. [uzup.]

Gietrzwałd – do czwartku 26.03 wyślij list polecony do Gminy Gietrzwałd!

25/03/2026 przez antyk2013

WAŻNA SPRAWA Samorząd gminy Gietrzwałd zaordynował „konsultacje” do planu przestrzennego. Termin składania „Pisma dotyczącego aktu planowania przestrzennego” upływa w najbliższy czwartek. Przesyłam trzy załączniki w pdf. które już są wypełnione w punkcie 7 w treści postulowanej przez Komitet Obrony Gietrzwałdu dotyczącej wdrożenia planów rozwoju gminy i Gietrzwałdu pod kątem rozwoju infrastruktury pielgrzymkowej i budownictwa prywatnego. Jednocześnie chodzi o definitywne zablokowanie dla infrastruktury przemysłowej. Należy wypełnić dane osobowe w punkcie 4 (po wydrukowaniu wszystkich załączników) i złożyć własnoręczny podpis na końcu każdego z załączników. Następnie należy wysłać list polecony Pocztą Polską – NAJPÓŹNIEJ W CZWARTEK 26 marca (decyduje data stempla pocztowego). BRONIMY GIETRZWAŁDU !!! Pan Bóg zapłać…

Aby wysłać list w tej sprawie napisz maila…

mail do mnie: arteemocje@gmail.com

===============================

adres do Gietrzwałdu:

Urząd Gminy w Gietrzwałdzie,

ul. Olsztyńska 2, 11-036 Gietrzwałd

formularz1Pobierz

formularz2Pobierz

formularz3Pobierz

====================================

mail:

Zamiast „spamować” i dawać zarobić firmie Poczt Polska,
Pismo „polecone” można wysłać za darmo, przez EPUAP2.

Logowanie przez 
bank lub Mobywatel. Waga pisma i materiał dowodowy, taki sam, jak 
„polecony”.

pozdrawiam,
Rafal Dudziak

Gietrzwałd należy do skarbnicy dóbr narodowych!

Gietrzwałd należy do skarbnicy dóbr narodowych!

Jerzy Szmit wpolityce./gietrzwald-nalezy-do-skarbnicy-dobr-narodowych


Przez trzy lata trwała kampania powstrzymywania budowy centrum dystrybucji odpadów i towarów LIDL w Gietrzwałdzie. Centrum miało być gigantyczne: 440 m długości, 150 m szerokości, 24 m wysokości (co odpowiada mniej więcej 8-piętrowemu budynkowi). Łącznie z placami manewrowymi, magazynami na otwartym powietrzu, z całą infrastrukturą energetyczną, wodno–kanalizacyjną, parkingami dla ciężarówek i samochodów osobowych miało zajmować 41 hektarów. Obiekt zaplanowany na wzgórzu, w odległości ok. 800 metrów od Sanktuarium miał górować nad Gietrzwałdem, ponieważ szczyt budynku byłby wyższy od wieży kościoła.

Przeciwnicy budowy powołali Komitet Obrony Gietrzwałdu, powstał też Ogólnopolski Komitet Obrony Gietrzwałdu. Wielokrotnie dochodziło do dużych demonstracji w samym Gietrzwałdzie. Kilkakrotnie manifestowano pod sklepami LIDL-a w ponad stu miejscowościach.

Należy podkreślić ogromną pracę kilkudziesięciu specjalistów różnych dziedzin, w tym z zakresu ochrony przyrody, krajobrazu, planowania przestrzennego, ochrony zabytków, infrastruktury drogowej i transportu, którym na sercu leżała obrona dziedzictwa Gietrzwałdu. Wielki był też wysiłek prawników, którzy toczyli boje przez wszystkie instancje z decyzjami administracyjnymi organów samorządowych i rządowych, które przybliżały LIDL-a do realizacji tego nad wyraz szkodliwego projektu.

Konsekwentnie i merytorycznie informowano o naruszeniach prawa, a sprawą zainteresowały się także instytucje międzynarodowe, w tym Amerykański instytut Dyplomacji i Praw Człowieka (USIDHR). Były liczne publikacje, doniesienia medialne, konferencje, oświadczenia różnych osób i środowisk, list otwarty do Roberta Lewandowskiego (wówczas występującego w reklamach LIDL-a). W Sejmie powstał zespół Parlamentarny obrony Gietrzwałdu, do którego weszli posłowie i senatorowie różnych ugrupowań. Było też bardzo wiele działań cichych, nieformalnych, rozmów z osobami, które mogły mieć pozytywny wpływ na sprawę poszanowania Sanktuarium w Gietrzwałdzie. Nie do przecenienia była wielka fala modlitwy indywidulanej i w różnych wspólnotach modlitewnych.

Te lata walki o nieskrępowane działanie Sanktuarium Gietrzwałdzkiego potwierdziły, że Gietrzwałd jako jedyne w Polsce miejsce objawień maryjnych uznane przez Kościół katolicki, należy do skarbnicy dóbr narodowych na równi ze Wzgórzem Wawelskim, Zamkiem Królewskim w Warszawie, Zamościem, Jasną Górą, Morskim Okiem, gdańską Starówką czy poznańskim Rynkiem. Wobec tego nie dziwi fakt, że do protestów dołączyła się cała Polska. Wydawało się, że czarne chmury nad Gierzwałdem Boża Opaczność i ludzkie starania przepędziły. Wydawało się, że informacja, iż Episkopat Polski wystosował oficjalne zaproszenia do Ojca św. Leona XIV do odwiedzenia Gietrzwałdu w ramach obchodów 150 rocznicy objawień Matki Bożej ostatecznie sprawę zamknie, a wyjątkowe, niepowtarzalne bogactwo duchowe Gietrzwałdu nie będzie zagrożone. Tym bardziej, że zainteresowanie warmińskim Sanktuarium wielokrotnie wzrosło.

Niestety wójt Gminy Gietrzwałd Jan Kasprowicz przygotowuje nowy plan miejscowy, w którym dopuszcza w miejscu, gdzie planowano ulokowanie centrum LIDL-a budowę magazynów o zbliżonych do niego rozmiarów, tj. do wysokości 24 metrów (ośmiu pięter). Wójt Kasprowicz twierdzi, że Gmina Gietrzwałd tak jak każda inna gmina powinna mieć miejsca, gdzie można będzie lokować duże inwestycje. Wobec tego zaczyna procedurę, która to umożliwi. Wszystko zatem wskazuje, że planuje powtórkę z LIDL-a. Jednocześnie twierdzi, że nie ma chętnych do budowania w gminie magazynów czy przemysłu. Wobec tego w jakim celu taki plan miejscowy przygotowuje?

Gmina Gietrzwałd graniczy z Olsztynem, należy do gmin o wysokich dochodach i niskim bezrobociu. W ostatnich latach otrzymała wielomilionową pomoc z różnorakich funduszy rządowych na poprawę infrastruktury, dróg czy obiektów kulturalnych.

Gietrzwałd nie jest zwykłą gminą podobną do tysięcy innych w Polsce. Jest miejscem absolutnie wyjątkowym i pora tę wyjątkowość zauważyć. Co więcej wykorzystać do dobrej wspólnej sprawy.

Należy chronić walory architektoniczne i krajobrazowe, w tym sylwetę Sanktuarium, a w planie miejscowym tak kształtować zasady zabudowy, jej intensywność oraz parametry maksymalnej wysokości budynków i innych obiektów budowlanych, aby nie dominowały, ale swoimi funkcjami i kształtem obsługiwały i wspierały Sanktuarium.

To wokół Sanktuarium należy budować przyszłość Gietrzwałdu. Plan miejscowy powinien potwierdzić, że ruch pielgrzymkowy, jego wzrost ma stanowić najważniejszy punkt strategii rozwoju Gminy. A jej życie powinno się koncentrować na zapewnieniu możliwe jak najpełniejszej obsługi pielgrzymów. Na dzisiaj tego nie widać. Sanktuarium choć leży pośrodku wsi wielką atencją ze strony władz Gietrzwałdu otoczone nie jest.

Na czym to polega? Proszę zobaczyć w Lourdes albo Fatimie. Na pewno nie potrzeba w Gietrzwałdzie tak wielkiego rozmachu, ale więcej zainteresowania, serca i odczytania co jest najważniejsze.

Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/749303-gietrzwald-nalezy-do-skarbnicy-dobr-narodowych

Grzegorz Braun górą! Sprawa Gietrzwałdu. „Ostatnia awantura skutecznie wystraszyła”

Grzegorz Braun górą! Nowe informacje w sprawie Gietrzwałdu. „Ostatnia awantura skutecznie wystraszyła”

18.12.2025 nczas/2025/12/18/grzegorz-braun-gora-nowe-informacje-w-sprawie-gietrzwaldu-ostatnia-awantura-skutecznie-wystraszyla

gietrzwald lidl komitet obrony gietrzwaldu
Protest Komitetu Obrony Gietrzwałdu pod Lidlem / foto: X / Olsztyn.com.pl

Wójt Gietrzwałdu Jan Kasprowicz zapewnił, że nie ma żadnego inwestora, który na obrzeżach wsi chciałby budować magazyny. Według radnego powiatu olsztyńskiego Krzysztofa Kamińskiego taką możliwość przewidują planistyczne dokumenty. Radny wezwał do dyskusji na ten temat.

Przygotowujemy dla Gietrzwałdu plan ogólny, jest on opracowywany. W tym momencie nie ma żadnego inwestora, który by chciał budować u nas magazyny – powiedział wójt Gietrzwałdu Jan Kasprowicz. Dodał, że plan ogólny przygotowywany jest zgodnie z prawem i zgodnie z prawem będzie też procedowany.

Gmina Gietrzwałd, podobnie jak wszystkie samorządy w kraju, do połowy przyszłego roku ma opracować tzw. plan ogólny. To dokument, który określa ramy planistyczne dla poszczególnych obszarów gminy.

W dokumentach z tym związanych, które znajdują się na stronie internetowej Urzędu Gminy Gietrzwałd, radny powiatu olsztyńskiego Krzysztof Kamiński dopatrzył się, że na obrzeżach wsi istnieje możliwość budowy magazynów. Chodzi o tę samą okolicę, w której miało powstać centrum logistyczne Lidla. Wiosną sieć ta wycofała się z inwestycji na skutek protestów społecznych.

https://nczas.info/2025/06/03/presja-ma-sens-lidl-podjal-decyzje-ws-inwestycji-okolice-gietrzwaldu-byly-jedna-z-wielu-opcji/embed/#?secret=cen6JvjYA0#?secret=iYygvkPV4z

– Uważam, że jest to czas, by rzeczowo i merytorycznie przedyskutować kierunek rozwoju wsi Gietrzwałd. Czy powinny na jej obrzeżach powstawać magazyny i przestrzeń przemysłowa, czy raczej domy, pensjonaty, hotele, czyli coś, co będzie służyło obsłudze ruchu turystycznego i pielgrzymkowego, a do tego nie będzie psuło krajobrazu – powiedział Kamiński, który w lokalnych portalach internetowych i portalach społecznościowych nagłośnił sprawę planu ogólnego dla Gietrzwałdu.

Gietrzwałd to jedyna w Polsce miejscowość, w której doszło do objawień Matki Bożej oficjalnie zatwierdzonych przez Kościół katolicki. Z tego powodu Kamiński uważa, że wpływ na rozwój wsi powinni mieć wierzący z całego kraju, którym bliskie jest to miejsce. – Ustawodawca przewidział możliwość wypowiadania się w tej kwestii dla wszystkich, więc i ludzi spoza Gietrzwałdu. Uważam, że taką rozmowę, merytoryczną, spokojną, a nie nerwową i niegrzeczną, powinniśmy podjąć – powiedział Kamiński. Przyznał, że już kontaktują się z nim w tej sprawie ludzie spoza regionu.

Wójt Gietrzwałdu powiedział, że obecnie nie ma mowy o żadnych dużych inwestycjach we wsi. – Ostatnia awantura, w której uczestniczyły określone grupy z całej Polski, skutecznie wystraszyła zainteresowanego naszą wsią inwestora i odstrasza kolejnych – powiedział Kasprowicz. Dodał, że już po rezygnacji z budowy centrum logistycznego Lidla wycofał się inny inwestor. W rozmowie z wójtem miał on stwierdzić, że chce uniknąć wokół swojej firmy złego rozgłosu.

Grupy, o których wspomniał wójt Gietrzwałdu, to ludzie określający się jako „obrońcy Maryi”, którzy przez wiele miesięcy przyjeżdżali pikietować do Gietrzwałdu przeciwko budowie centrum logistycznego. Zaangażowani w Komitet Obrony Gietrzwałdu urządzali też blokady i pikiety sklepów Lidla w całym kraju. Okresowo do ich działań dołączali się politycy, m.in. Grzegorz Braun.

8 września, Gietrzwałd: Mocna odpowiedź Maryi na herezję i grzech

Gietrzwałd: Mocna odpowiedź Maryi na herezję i grzech

Zofia Michałowicz https://pch24.pl/gietrzwald-mocna-odpowiedz-maryi-na-herezje-i-grzech-okiem-mlodych/

(Oprac. GS/PCh24.pl)

Najświętsza Panna ukazująca się prostym warmińskim dziewczynkom – Justynie Szafryńskiej i Barbarze Samulowskiej – oprócz okazania swym ziemskim dzieciom wielu wyrazów miłości, twardo potępiła herezję i grzech, przekazując jednocześnie stanowcze upomnienia i przestrogi, które i dla nas, ludzi “nowoczesnych” powinny być cennymi drogowskazami na drodze do Nieba. Czego zatem wymaga od nas Matka Boża?

8 września Kościół Katolicki wspomina Matkę Bożą Gietrzwałdzką. Tym samym nadarza się doskonała okazja, by pochylić się nad jedynymi w Polsce uznanymi przez Watykan objawieniami Maryjnymi, jakie dokonały się pomiędzy 27 czerwca a 16 września 1877 roku.

Maryja przeciwko hedonizmowi

Jednym z najistotniejszych punktów przesłania z Gietrzwałdu jest konieczność trwania w łasce uświęcającej i nieustanne praktykowanie cnót. Matka Najświętsza z bólem spoglądała na obecną wówczas na ziemi warmińskiej rozwiązłość. XIX – wieczna skala zepsucia nie dorównywała jednak degeneracji, jaką możemy obserwować dziś. Zło w biały dzień wypełza na ulice siejąc zgorszenie, niestety również w Polsce. Co zaskakujące, wielu katolików toleruje ten proceder, czasem nawet go wspiera. Uważają oni bowiem, że Kościół Katolicki się myli, powinien zmienić swoje nauczanie i dostosować je do dzisiejszych czasów. Świat, jeśli już poważnie rozważa istnienie Boga, próbuje Mu przypisywać daleko idącą pobłażliwość, tak wielką, iż pojęcie grzechu staje się niejako puste, pozbawione znaczenia i jakiegokolwiek odzwierciedlenia w rzeczywistości. Objawienia gietrzwałdzkie, podobnie, jak Pismo Święte i Tradycja, miażdżą ten mit, co warto przypominać w dzisiejszych czasach zamętu.

Zdarzył się też wypadek, że żądano przez trzecią osobę będącą w Gietrzwałdzie, ażeby dzieci zapytały się Matki Bożej, czy osoba pewna może przyjść do zdrowia. Odpowiedziała Najświętsza Panna, że: może, skoro ktoś z rodziny przestanie pić! Tymczasem według wiadomości ludzkiej nikt w tej rodzinie nie pił, później jednak, gdy przesłano tę odpowiedź Matki Bożej zdumionej rodzinie, winowajczyni istotna, która dotychczas starannie umiała się ukrywać ze swoim nałogiem, przyznała się doń otwarcie i odtąd sumienną poczęła czynić pokutę.

Skoro więc już “ciche” i niezauważalne nadużywanie alkoholu jest przyczyną innych, poważniejszych kłopotów ludzkich, a także Bożego rozczarowania, to jak tragiczne w swych skutkach musi być dzisiejsze pijaństwo, np. podczas imprez, kiedy to młodzież wprowadza się w tak głębokie upojenie, iż nie jest w stanie zająć pozycji innej niż leżąca. W Polsce na alkohol wydajemy rocznie ponad 40 miliardów złotych. Uzależnienie od alkoholu, które zwalczać chce Maryja, jest wielkim czynnikiem niszczącym nasze społeczeństwo. Jest on przyczyną niewypowiedzianego cierpienia i wstydu, jak również najrozmaitszych chorób ciała, umysłu, a nawet duszy.

Piekła nie ma?

“Wszyscy zostaną zbawieni a piekło to tylko średniowieczny wymysł kleru!” – oto, jak współcześnie spogląda się na fundamentalne kwestie eschatologiczne. Prawda jednak leży zgoła gdzie indziej. Piekło istnieje i mówi o tym sam Chrystus: Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. (Mt 10, 28)

Z herezją o nieistnieniu piekła rozprawia się i Maryja w Gietrzwałdzie: na zapytanie dziewcząt, czemu teraz ludzie tak często krzywo czyli fałszywie przysięgają, odebrały odpowiedź, że krzywoprzysięzca już jest oddany diabłu, który jako „głodny lew“ szuka ludzi, aby ich pożarł; krzywoprzysięzca już jest potępionym.

Najświętsza Panna jasno określiła, iż grzechy, takie, jak np. “szkaradny nałóg nieczystości cielesnej”, alkoholizm, czy kłamstwo przynoszą człowiekowi zgubę. Na pytanie o losy ludzi uporczywie trwających w rozpuście Matka Boża odpowiedziała: “Będą ukarani…” Tym samym potwierdza Ona słowa z Biblii: Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. (1 Kor 6, 9 – 10)

Módlcie się nieustannie…

Sednem wizji gietrzwałdzkich była niewątpliwie zachęta do modlitwy, zwłaszcza różańcowej. […] na  takie wezwanie zaiste cała Polska powinna by się wpisać do Różańca, a przynajmniej zobowiązać się do jego odmawiania. Nie powinno się znaleźć jednej duszy, która by się usuwała od tego. Nie bylibyśmy tej Matki dziećmi prawymi, gdybyśmy Jej rady i żądania nie spełnili. Nie zasłużylibyśmy się nazwać dobrymi Katolickiego Kościoła synami, gdybyśmy tego jednego przez Jego Opiekunkę wskazanego ratunku udzielić mu zaniechali. Nie okazalibyśmy się dobrymi tego kraju dziećmi, gdybyśmy zostali nieczułymi na jego widok i niedbałymi w niesieniu pomocy, na jaką zdobyć się możemy – mówił rok po zakończeniu objawień bł. o. Honorat Koźmiński.

Na przekazywane przez dziewczynki pytania i prośby wiernych, Maryja odpowiadała obietnicą, że tylko dzięki modlitwie chorzy wyzdrowieją, dusze z czyśćca szybciej będą mogły oglądać Boga, prześladowania Kościoła ustaną, a liczba powołań kapłańskich wzrośnie. Zarówno na początku, jak i na końcu objawień Matka Boża prosiła, byśmy codziennie z gorliwością odmawiali Różaniec. Bardzo zależało Jej, by ludzie przeżyli prawdziwe nawrócenie, “metanoję”.

Apel ten znalazł w polskim społeczeństwie głęboki odzew – organizowano wielkie pielgrzymki do Gietrzwałdu, pątnicy modlili się razem, padali krzyżem, wylewali łzy i ubolewali nad swymi grzechami masowo się spowiadając. Tego nam dzisiaj bardzo brakuje.

Modlitwa, tak ważna w kontekście wiecznych losów duszy, jest dziś często spychana na dalszy plan. Praca, podróże, nauka – to wszystko okazuje się być ważniejsze od spotkania z Bogiem. Jeszcze na początku lat 90-tych XX wieku do kościoła uczęszczało prawie 70% społeczeństwa. Obecnie niedzielnej Mszy Świętej słucha niespełna 40% Polaków. To smutna statystyka. Pokazuje zatrważające tempo laicyzacji i odejścia od wiary. Na szczęście w naszym kraju znajdziemy sporo osób wiernych Bogu, które z chęcią wypełniają wolę Nieba chwytając za Różaniec – są to np. Wojownicy Maryi, albo grupy skupione wokół Nowenny Pompejańskiej.

Warto wspomnieć, że wyżej od Różańca Maryja stawia Mszę Świętą, jako najdoskonalszą formę modlitwy, a także najskuteczniejszy środek pomocy duszom czyśćcowym. Wszelkie nasze prośby i błagania powinny być ogarnięte ciszą i skupieniem. Matka Boża zaleciła także, aby przy modlitwie osobistej pozostawać w pozycji klęczącej, która najpełniej wyraża ideę wpatrywania się w Boży majestat. Ciekawym jest też fakt, że Najświętsza Panna nie chciała udzielić błogosławieństwa tym, którzy przybyli na miejsce objawień jedynie w celu podziwiania cudów i doświadczenia tzw. “adrenaliny duchowej” nie okazując przy tym szacunku wobec Sacrum i traktując je instrumentalnie. Maryja błogosławiła za to osobom pokornym, szczerze żałującym za grzechy i cichym.

Nadzieja dla Polski

Orędzie z Gietrzwałdu nie dodaje do naszej wiary żadnych nowości, ani jej nie uzupełnia – ono w przepiękny sposób potwierdza wszystko, czego Kościół od zawsze nauczał. Jest to przypomnienie, byśmy w czasach zamętu nie oddalili się od Boga, wytrwałej modlitwy i Jego przykazań, a tym samym uniknęli narodowego upadku. To niezwykłe wydarzenie pozwala głębiej uwierzyć w stałą opiekę Bożą nad Ojczyzną i dostrzec jej ogromne znaczenie w dziejach Narodu.

Pamiętajmy, że mimo zauważalnych błędów i występków, Chrystus dostrzega w Polsce potencjał, co zdradza św. Faustynie: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje. (Dz. 1732)

W ostatnim objawieniu Matka Boża przemówiła do ludu polskiego tymi słowami: Nie smućcie się, bo Ja zawsze będę przy was. Obietnice z Nieba są nieodwołalne, a Maryja jest z nami i dzisiaj. Ufajmy zatem, iż Najjaśniejsza Rzeczpospolita niebawem zostanie uzdrowiona z chorób, które ją toczą, a idąc śladami Najświętszej Dziewicy, na zawsze pozostanie wierna Bożemu Prawu.

Zofia Michałowicz

Różaniec, odnowa moralna, triumf Kościoła nad Kulturkampfem. 148 lat temu rozpoczęły się objawienia w Gietrzwałdzie

Różaniec, odnowa moralna, triumf Kościoła nad Kulturkampfem. 148 lat temu rozpoczęły się objawienia w Gietrzwałdzie

https://pch24.pl/rozaniec-odnowa-moralna-triumf-kosciola-nad-kulturkampfem-148-lat-temu-rozpoczely-sie-objawienia-w-gietrzwaldzie

(fot. Wikipedia/Bogitor)

27 czerwca 1877 roku rozpoczęła się seria widzeń Najświętszej Maryi Panny w warmińskim Gietrzwałdzie dwóch polskich nastolatek – Justyny Szafryńskiej i Barbary Samulowskiej. To wydarzenie miało olbrzymie znaczenie dla wiary i życia społecznego Polaków na Warmii, a później w całym kraju. Dziś przypada jego 148 rocznica.

Objawień Matki Bożej dwie wizjonerki doświadczały w sumie 160 razy. W ich trakcie Maryja przedstawiła się dziewczynkom, jako „Najświętsza Panna Maryja niepokalanie poczęta!”. Kluczowe znacznie dla utwierdzenia polskości na Warmii miał fakt, że w trakcie widzeń Justyna Szafryńska i Barbara Samulowska słyszały głos w rodzimym języku.

Przesłanie Najświętszej Panny, przekazane polskim dziewczętom, skupiało się na wezwaniu do gorliwej modlitwy różańcowej, wstrzymania się od spożycia alkoholu i traktowało o przyszłych losach Kościoła, szczególnie lokalnego. Nie brak było zapowiedzi dotyczących odrodzenia osieroconych parafii, czy przyszłości doznających trudności grup wiernych. Najświętsza Panna zapowiedziała również, że Ojciec święty Pius IX doczeka się jeszcze triumfu Kościoła świętego oraz, że Kościół w Polsce dozna oswobodzenia z prześladowań zaborców.

Z tego względu władze zaborcze wrogo odnosiły się do widzeń i pielgrzymek Polaków, którzy zaczęli przybywać do Gietrzwałdu z modlitwą. „Miejscowa administracja, prasa niemiecka i częściowo duchowieństwo, uznały je za manifestację polityczną, za polską demonstrację narodową, za oszustwo i zabobon, rzekomo niebezpieczny dla państwa, postępu i pokoju społecznego. W stosunku do pielgrzymów polskich, do kapłanów Polaków, przede wszystkim do miejscowego proboszcza ks. Augustyna Weichsla, wymierzono różne kary: z osadzaniem w więzieniu, nakładaniem grzywien i zawieszaniem w możliwościach wypełniania posługi duszpasterskiej”, czytamy na stronie sanktuariummaryjne.pl.

W odpowiedzi na wydarzenia i wzrastające zainteresowanie wiernych, biskup warmiński, Niemiec Filip Krementz, poddał zachowanie wizjonerek rzetelnemu sprawdzeniu i delegował do zbadania sprawy księży kanoników, sam również goszczą w Gietrzwałdzie.

Po latach proboszcz gietrzwałdzkiego Kościoła, wywodzący się z niemieckiej rodziny ks. Augustyn Weichsl, zaznaczał, że w skutek objawień odnotowano olbrzymi wzrost pobożności lokalnej, modlitwy różańcowej i poprawę życia moralnego. Wiele osób podjęło również życie zakonne.

Z powodu uznania i wsparcia dla objawień księdza proboszcza Weichsla spotkały prześladowania niemieckich władz. Był kilkakrotnie aresztowany i sądzony za propagowanie kultu maryjnego.

Źródło: sanktuariummaryjne.pl FA

https://pch24.pl/gietrzwald-mocna-odpowiedz-maryi-na-herezje-i-grzech-okiem-mlodych

Gietrzwałd obroniony, masoni odparci

Gietrzwałd obroniony, masoni odparci

Autor: AlterCabrio , 4 czerwca 2025

Prawa Polska odetchnęła z ulgą – wróg odstępuje od oblężenia. Nie stało się to jednak z powodu działania służb państwa polskiego, ale jakby wbrew im. Nie należy się łudzić – wielka korporacja zachodnia ma środki do tego, aby zdobyć poparcie polityków i urzędników dowolnego szczebla, tym bardziej, że dysponuje zasobami braci. Procedury państwa rzekomo demokratycznego nie powstrzymałyby planów korporacji. To nie państwo ani prawo zmusiły Lidl do odstąpienia, Episkopat również nie przyczynił się do obrony warmińskiego sanktuarium, choć miał taką możliwość i powinność. Oficjalne czynniki państwowe i kościelne nie stanęły na wysokości zadania. Zdecydowało o tym oddolne pospolite ruszenie Polaków w obronie Gietrzwałdu.

−∗−

Obraz tytułowy: Obrona Częstochowy, January Suchodolski, ok.1854 r. LINK

Gietrzwałd obroniony, masoni odparci

Dnia trzeciego czerwca 2025 roku przedstawiciele Lidl Polska wydali oficjalne oświadczenie, które przesłali również do Gazety Olsztyńskiej. W oświadczeniu Lidl Polska oznajmił, że wycofuje się z planu budowy centrum dystrybucyjnego w Gietrzwałdzie. Oficjalnym powodem są względy prawno-proceduralne.

Prawa Polska odetchnęła z ulgą – wróg odstępuje od oblężenia. Nie stało się to jednak z powodu działania służb państwa polskiego, ale jakby wbrew im. Nie należy się łudzić – wielka korporacja zachodnia ma środki do tego, aby zdobyć poparcie polityków i urzędników dowolnego szczebla, tym bardziej, że dysponuje zasobami braci. Procedury państwa rzekomo demokratycznego nie powstrzymałyby planów korporacji. To nie państwo ani prawo zmusiły Lidl do odstąpienia, Episkopat również nie przyczynił się do obrony warmińskiego sanktuarium, choć miał taką możliwość i powinność. Oficjalne czynniki państwowe i kościelne nie stanęły na wysokości zadania. Zdecydowało o tym oddolne pospolite ruszenie Polaków w obronie Gietrzwałdu.

Większość Polaków wciąż nie zdaje sobie sprawy ze znaczenia gietrzwałdzkiego sanktuarium. Nie uczy się tego na lekcjach historii ani religii. Modernistyczny Kościół jakby wstydził się tradycji zarówno katolickiej, jak i narodowej. Nie dziwi to, jeśli pozna się źródła i charakter modernizmu, czyli wiodącego nurtu współczesnego Kościoła. To zbiór najbardziej szkodliwych herezji, wywodzących się z gnostyckiej ezoteryki, wrogiej narodom i państwo narodowym. Moderniści nie lubią bronić tożsamości narodowej i niepodległości państwowej, za to świetnie dogadują się z protestantami, judaistami i masonami. Narodowcy powinni więc traktować modernistów jako docelowych sojuszników, ale nie swoich, lecz wrogów narodu. Gietrzwałd był świadkiem objawień Najświętszej Maryi Panny w 1877 roku. Potwierdziła swoją królewską godność, a przemawiając po polsku, dała narodowi polskiemu, niemczonemu, ruszczonemu i uciskanemu przez zaborców duchową siłę do podtrzymania wiary i obudzenia świadomości narodowej wśród ludu. Było to po Powstaniu Styczniowym i w czasie Kulturkampfu, gdy polskość i katolicyzm na ziemiach polskich prześladowane były ze szczególną zajadłością.

Współcześnie mamy podobne prześladowania wobec Polaków i katolików w państwie formalnie polskim, choć okupowanym przez Unię i lewactwo. Objawienia gietrzwałdzkie przyszły do nas w chwili najgłębszego moralnego upadku, marazmu i beznadziei. Do nowego sanktuarium zaczęły zjeżdżać rzesze pielgrzymów ze wszystkich zaborów, dzięki czemu spotkali się Polacy z różnych dzielnic. Miało to dobroczynny skutek dwojaki. Ożywienie uczuć patriotycznych w prostym ludzie polskim zaowocowało późniejszą odbudową państwa i zjednoczeniem narodu, zaś odnowa moralności przyniosła wzmocnienie rodzin i eksplozję demokratyczną w narodzie polskim, dzięki czemu miał kto to państwo zakładać, podtrzymywać, bronić, i w nim pracować. Objawienia w Gietrzwałdzie przyczyniły się walnie do odbudowy Polski, z czego chwalebnych owoców korzystamy po dziś dzień, choć w większości nieświadomie.

Wiedzą za to o tym nasi wrogowie, wie pruska hydra, wiedzą masoni. Jeśli ktoś wierzy, że o lokalizacji wielkich magazynów śmieci tuż obok sanktuarium decydowały wyłącznie kwestie ekonomiczne, bardzo jest naiwny. Owszem, ekonomia być może okazała się wiodąca dla urzędników i polityków, jednak z pewnością nie dla zleceniodawców. Oni pieniędzy mają tak dużo, że mogliby je sprzedawać w swoich sklepach, robią to zresztą pośrednio, pod postacią produktów.

Tu raczej chodzi o trzy rzeczy. Pierwsza, uderzyć w znienawidzoną wiarę katolicką, a szczególnie w Najświętszą Pannę, Królową Nieba, i zarazem Królową Polski. Druga, uderzyć w polskiego ducha, przetrącić Polakom moralny kręgosłup. Trzecia, zbadać, co jeszcze można zrobić Polakom, ile można im zabrać, jak bardzo im szkodzić, w jakim stopniu zniewolić, na jaką zuchwałość i brutalność wobec siebie pozwolą.

Co do elit, masoni osiągnęli pełne powodzenie. Aparat państwowy współpracował, większość tzw. elit społecznych okazała obojętność, episkopat zachował dyskretne milczenie. Stosunek pseudoelit, formalnie polskich i formalnie katolickich pokazał, czym kierują się ci ludzie – posłuszeństwem wobec układów, nastawionych na korupcję i kolaborację z wrogiem. Te zdradzieckie tendencje maskowane są poprawnością polityczną, która pozwala udawać, że nie chce się nikogo urazić, a w istocie skrywającą cynizm, podłość i tchórzostwo.

Zawiedli się jednak masoni ludem polskim. Ten pokazał, że wciąż są w jego łonie ludzie, będący Polakami nie tylko z nazwy, ale z sumienia, i katolikami nie tylko z obrzędu, lecz z wiary gorliwej. Mało tego, napaść wroga na Gietrzwałd tak wielkim odbiła się echem wśród Polaków w Polsce i na świecie, że jęk bólu przeszedł przez wszystkie polskie dziedziny. Zaraz jednak rozległ się okrzyk gniewu, i między tymi, co z serca są Polakami krążyć zaczęły wici. Masoni swoją wiedzę o Polakach czerpią z obserwacji pseudoelit, które sami nam podsunęli i zdeprawowali, myślą więc, że cały naród już ogarnęła ta sama patologia. Tu jednak sroga ich spotkała odprawa, lud polski stanął w obronie swoich świętości. Wpierw liczyli, że przeminą protesty, że wzorem tak wielu kapitulacji polskich i niepolskich przepchną swoją sprawę przez urzędy i trybunały.

Polacy jednak zaczęli się grupować, zawiązał się Ogólnopolski Komitet Obrony Gietrzwałdu, w Sejmie powstał Zespół Parlamentarny ds Obrony Gietrzwałdu. Zaczęto prowadzić akcję propagandową, pikiety pod sklepami Lidla w całej Polsce, zapowiedziano nawet protest pod jego niemiecką siedzibą. Jednocześnie obrońcy Kościoła i polskości korzystali ze wszystkich dostępnych środków prawnych.

Same jednak pokojowe protesty ani procedury nie odstraszyłyby masonów. Łamali oni już konwencjonalny opór w wielu krajach, dziś tam jest zamordyzm i mowa nienawiści.

Można mniemać, że głównym powodem ich rejterady jest gwałtowna zmiana nastrojów społecznych w Polsce, które już rzutują na politykę, a rzutować będą jeszcze bardziej. Zdecydowane wystąpienia Prezesa i posłów Konfederacji Korony Polskiej co prawda zostały potępione przez pseudoelity, ale wyraźnie poparte przez naród. Masoni przekonali się, że niedługo obrona krzyża może tak wyglądać, że do modlących się przy różańcu dołączą gniewni woje Chrobrego, Krzywoustego i Jagiełły. Zaiste, pomoc wszystkich ich diabłów mogła nie wystarczyć, gdyby na budowie zaczęły dziać się cuda.

_______________

Gietrzwałd obroniony, masoni odparci, Bartosz Kopczyński, 4 czerwca 2025

============================================

Co chciał wybudować Lidl w okolicach Gietrzwałdu? 

Przypomnijmy: Lidl chciał wybudować składowisko tysięcy ton niebezpiecznych odpadów nieopodal słynnego sanktuarium maryjnego w Gietrzwałdzie – miejsca jedynych w Polsce potwierdzonych przez Kościół objawień.

W Karcie Informacyjnej Przedsięwzięcia pn. „Budowa Centrum Dystrybucyjnego LIDL Gietrzwałd wraz z infrastrukturą techniczną”, która dotyczyła planowanej inwestycji, wskazano, że rocznie zbierane miałyby być następujące ilości odpadów:

  • „75 ton opakowań zawierających pozostałości substancji niebezpiecznych lub nimi zanieczyszczonych
  • 75 ton opakowań z metali zawierających niebezpieczne porowate elementy wzmocnienia konstrukcyjnego, np. azbest
  • 150 ton materiałów i tkanin zanieczyszczonych substancjami niebezpiecznymi
  • 500 ton zużytych urządzeń zawierających m.in. freony i HCFC (organiczne związki z grupy freonów) 
  • 250 ton zużytych urządzeń zawierających inne niebezpieczne elementy
  • 500 ton nieorganicznych odpadów zawierających substancje niebezpieczne
  • 500 ton organicznych odpadów zawierających substancje niebezpieczne
  • 250 ton lamp fluorescencyjnych i innych odpadów zawierających rtęć
  • 300 ton urządzeń zawierających freony
  • 300 ton baterii i akumulatorów
  • 350 ton innych zużytych urządzeń elektrycznych i elektronicznych zawierających niebezpieczne składniki”.

Obiekt miał mieć długość 440 m, szerokość 150 m, a wysokość 24 m.

„To będzie ogromny budynek, stanowiący dominantę w historycznym układzie krajobrazowym Gietrzwałdu” – mówił nam Jerzy Szmit, były marszałek województwa.

Niepokojące były także dane dotyczące planowanego ruchu. Wynikało z nich, że spokojną, urokliwą wieś czeka nie lada rewolucja. „Centrum będzie pracować 7 dni w tygodniu/24 h/doba. Ruch pojazdów dobowy: osobowych – 180, TIR-ów – 160 (miejsc parkingowych na 299 os. i 148 TIR, każde miejsce parkingowe użyte będzie raz na dobę). Pojazdy będą wyjeżdżać na DK16, która od Gietrzwałdu do Ostródy jest jednopasmowa, bez pobocza” – takie były założenia inwestycji.

Protestujący przeciw inwestycji – m.in. Komitet Obrony Gietrzwałdu – alarmowali również, że poprzez niwelacje gruntów i przez prace ziemne zniszczona zostałaby rzeźba chronionego terenu. Fakt, iż Lidl wycofał się z realizacji tej niezwykle szkodliwej inwestycji, wynika przede wszystkim z ogromnego zaangażowania mieszkańców, którzy niejednokrotnie organizowali wiele akcji protestacyjnych. 

Gietrzwałd obroniony! Protesty katolików pokonały Lidl. Wycofuje się z Gietrzwałdu

Lidl Polska ogłasza. Decyzja

ws. inwestycji w Gietrzwałdzie

Mnóstwo kontrowersji wywołał pomysł Lidla o inwestycji w Gietrzwałdzie. Teraz gigant poinformował o ostatecznej decyzji ws. przedsięwzięcia. Przekazano, że nie dojdzie ono do skutku.

==================================

Mateusz Domański 3 czerwca 2025, o2/lidl-polska-oglasza-decyzja-ws-inwestycji-w-gietrzwaldzie

Lidl Polska wydał specjalne oświadczenie ws. inwestycji, do której miało dojść w okolicach Gietrzwałdu.

Okolice Gietrzwałdu były jedną z wielu opcji [ależ bezczelnie kłamią!! md] , które rozważaliśmy pod kątem budowy nowego obiektu, jednak umowa przedwstępna na zakup gruntu pod potencjalne centrum dystrybucyjne przestała wiązać strony z dniem 31 maja br. Ze względu na przeciwności organizacyjne i logistyczne nie planujemy inwestycji w tej lokalizacji – przekazali przedstawiciele Lidl Polska, cytowani przez olsztyn.com.pl

Jednocześnie wskazano, że obecnie Lidl Polska zamierza skupić się na „budowie nowego centrum dystrybucyjnego w województwie małopolskim, a konkretnie w Skawinie”.

Kontrowersje wokół pomysłu Lidla

Kontrowersje wokół planowanej budowy centrum dystrybucyjnego Lidla w Gietrzwałdzie trwały kilkanaście miesięcy.

Miały one związek z następującymi czynnikami:

  1. Bliskość Sanktuarium Maryjnego: Gietrzwałd jest miejscem jedynych w Polsce objawień maryjnych uznanych przez Kościół katolicki. Planowana budowa centrum dystrybucyjnego w odległości około 800 metrów od sanktuarium budziła obawy o zakłócenie duchowego charakteru tego miejsca.
  2. Obawy ekologiczne: Inwestycja miała powstać na terenie Obszaru Chronionego Krajobrazu Doliny Pasłęki. Planowano przeładunek około 150 tysięcy ton odpadów rocznie, w tym 3 tysiące ton odpadów niebezpiecznych, co budziło sprzeciw ekologów i mieszkańców.
  3. Procedury administracyjne: Decyzja środowiskowa została wydana przez wójta Gietrzwałdu w grudniu 2022 roku, a zainteresowane strony zostały poinformowane jedynie za pomocą ogłoszenia. W styczniu 2025 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, co skutkowało koniecznością ponownego rozpatrzenia sprawy.
  4. Protesty społeczne: Mieszkańcy Gietrzwałdu, organizacje ekologiczne oraz środowiska katolickie organizowały protesty i pikiety przed sklepami Lidla w całej Polsce, domagając się rezygnacji z inwestycji.

„Chodziły tu Niemce”… Słowa wiersza znów aktualne w Gietrzwałdzie

„Chodziły tu Niemce”… Słowa wiersza znów aktualne w Gietrzwałdzie

Adam Białous pch24/chodzily-tu-niemce-slowa-wiersza-znow-aktualne-w-gietrzwaldzie

(Oprac. PCh24.pl)

Konflikt w sprawie budowy centrum logistycznego Lidla w Gietrzwałdzie trwa już kilka lat. Niemiecka firma zdecydowała się wybudować ten obiekt w sąsiedztwie Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, jedynego w Polsce, uznanego przez Rzym, miejsca objawień Maryi. Upór z jakim Lidl prze do realizacji swojej inwestycji przypomina upór Bismarcka, który podczas zaborów realizował antypolski i antykatolicki – kulturkampf. Co ciekawe, wkrótce po ostatnim objawieniu się Matki Bożej w Gietrzwałdzie, zakończył się on sromotną klęską, którą to zresztą podczas objawień Maryja zapowiedziała.  

Walka o ducha sanktuarium

Teren, na którym mają stanąć obiekty Lidla rozciąga się na obszarze ponad 40 hektarów. Są to ziemie byłego PGR-u Łajsy, obecnie należące do prywatnego właściciela. – Budowa się jeszcze nie zaczęła, więc można tę inwestycję zatrzymać. Magazyny Lidla maja stanąć bardzo blisko miejsca objawień. Widziałam specyfikację tej inwestycji, to prawdziwy moloch  – powiedziała PCh24.pl Agnieszka Żurek, autorka publikacji na temat konfliktu społecznego dotyczącego budowy hal magazynowych Lidla w Gietrzwałdzie.

Inwestycja spotkała się z ogromnym sprzeciwem społecznym, szczególnie katolików. Przeciw jej realizacji, w całej Polsce, odbyły się protesty. W sumie było ich aż 180.  Po raz pierwszy plany budowy magazynów Lidla zatrzymała decyzja wydana w lipcu 2023 roku przez Artura Chojeckiego, wojewodę warmińsko – mazurskiego, którą wstrzymał on pozwolenie udzielone na budowę przez wójta Gietrzwałdu. Obecnie rządzący zdjęli blokadę z pozwolenia wójta. Znów rozgorzał ostry spór, który intensyfikował się aż do 16 stycznia tego roku, kiedy to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie cofnął pozwolenie wydane przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze na budowę magazynów Lidla w Gietrzwałdzie. Sąd stwierdził, że w pozwoleniu nie ma opinii na temat oddziaływania ogromnej inwestycji na środowisko. 

A zdaniem przeciwników budowy centrum logistycznego Lidla, wiele „towarów”, które ta niemiecka firma zamierza składować w Gietrzwałdzie, może bardzo zaszkodzić środowisku. „Istotną funkcją tego centrum logistyczno – dystrybucyjnego ma być funkcja magazynowania odpadów, które będą wytwarzane na miejscu oraz przywożone z innych placówek. Z dokumentacji dot. tej inwestycji wynika, że na terenie centrum (w hali, jak i na placach zewnętrznych) będą magazynowane odpady w ilości ok. 150 tys. ton rocznie, w tym odpady niebezpieczne ponad 3 tys. ton rocznie, w tym organiczne, baterie, odpady elektroniczne i lampy zawierające rtęć – czytamy na stronie internetowej społecznego Ogólnopolskiego Komitetu Obrony Gietrzwałdu.

Decyzji o budowie mega magazynu Lidla w Gietrzwałdzie sprzeciwia się także Parlamentarny Zespół ds. Obrony Gietrzwałdu, który 3 lutego wystosował wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie postępowania sprawdzającego, czy działania wójta gminy Gietrzwałd były zgodne z prawem administracyjnym. Przeciwko tej budowie protestują też lokalne organizacje ekologiczne oraz osoby, które zanim powstał pomysł budowy magazynów Lidla, kupiły działki budowlane, jak się dziś okazuje w sąsiedztwie tej wielkoskalowej, przemysłowej inwestycji.

Niemal wszyscy, którzy mieszkają w Gietrzwałdzie są przerażeni wizją 800 tirów, które w ciągu doby, mają docierać wąską, kręconą, jednopasmową jezdnią (droga krajowa nr 53 Olsztyn – Szczytno) do centrum logistyczno – dystrybucyjnego Lidla. Łatwo sobie wyobrazić jak wielkim obciążeniem byłoby to dla mieszkańców. Już teraz ta droga jest bardzo niebezpieczna i dochodzi na niej do wielu, często śmiertelnych, wypadków. Policja poinformowała, że w minionym roku na tej drodze doszło do 8 wypadków, w których 3 osoby zginęły i 6 zostało rannych. Doszło też do 93 kolizji. Na tej właśnie drodze swego czasu, o mały włos, nie stracił życia Wiktor Węgrzyn, komandor Motocyklowego Rajdu Katyńskiego. Jak się okazuje ta „krajówka” na pewno szybko nie zostanie przebudowana do standardu drogi ekspresowej. W styczniu br. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Olsztynie poinformowała, że jeśli nie pojawią się dodatkowe przeszkody, to rozbudowa DK53 ruszy dopiero w drugiej połowie 2026 roku i potrwa 4 lata. 

„Przeszłość jest to dziś, tylko cokolwiek dalej” – C.K. Norwid

Gietrzwałd w swojej historii nie raz doznał gwałtu ze strony Niemców. Podczas zaborów  prowadzony był tu przez władze pruskie haniebny kulturkampf. Jego zadaniem było krzewienie niemieckości, niemczyzny, kultury i gospodarki niemieckiej, tępienie polskości i katolickości. Szczególnie brutalne restrykcje dotknęły mieszkańców Gietrzwałdu po objawieniach Maryjnych, które trwały tu od czerwca do września 1877 roku. Wówczas ze wszystkich stron Polski do Gietrzwałdu zaczęły ciągnąć tłumy wiernych. Tak się dziwne złożyło, że był to szczytowy okres kulturkampfu. Prusacy jak tylko mogli utrudniali pielgrzymom dotarcie na miejsce objawień, nakładali kary na kapłanów, którzy tam odprawiali Msze św. Zamknęli do aresztu w Olsztynie księdza Augustyna Weichsela, proboszcza parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny (dziś sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej), który był gorącym propagatorem objawień Maryi w Gietrzwałdzie.

Katolicy narodowości niemieckiej, licznie wówczas zamieszkujący Warmię, bardzo opornie przekonywali się do autentyczności objawień Maryi w Gietrzwałdzie. Byli pod silnym wpływem niemieckiej prasy, która jawnie podważała prawdę o objawieniach. Nawet niemieccy duchowni nie dawali wiary w nieziemskie wydarzenie, które miało miejsce w Gietrzwałdzie. Pruska, państwowa prasa polityczna urabiała wrogą opinię wobec gietrzwałdzkich objawień i od razu wystąpiła z fałszywymi zarzutami pod adresem wizjonerek, proboszcza gietrzwałdzkiego i w ogóle duchowieństwa katolickiego. Wydarzenia w Gietrzwałdzie określały jako „zabobon, oszustwo, skandal, obłudę, obłęd religijny”.

Podczas II wojny światowej niemiecki okupant czynił podobnie. Kiedy przychodził czas kolejnych rocznic objawień Maryi, celebrowanych przed gietrzwałdzkim kościołem, niemieccy żołnierze otaczali miejscowość i nie wpuszczali nikogo, do tego jeszcze bezczelnie kłamiąc, że tam jest epidemia. Co ciekawe, również Sowieci, kiedy zimą roku 1945 zajęli Gietrzwałd, wojskowym kordonem odcięli wiernym dostęp do sanktuarium. Sprofanowali kościół urządzając w prezbiterium szalety. W świątyni trzymali konie. Bardzo dotkliwie pobili księdza proboszcza. Zamordowali też ks. Bruno Weichsela, kuzyna dawnego proboszcza gietrzwałdzkiego kościoła.

W miejscu, w którym oddycha się duchową, narodową, religijną i historyczną polskością nie może być niemieckiej, symbolicznej i rzeczywistej ekspansji… nie pozwólmy zadeptać polskiego ducha i polskich serc w tym świętym miejscu, choćby wójt otrzymał rocznie za m/kw hal 30 PLN – mówi historyk dr Jarosław Kowalski, mocno zaangażowany w działania dążące do zablokowania giga inwestycji Lidla w Gietrzwałdzie.

Słysząc tę wypowiedź polskiego patrioty, przychodzą mi myśl słowa wiersza Marii Konopnickiej, które niestety znów są bardzo aktualne

Chodziły tu Niemce,
Chodziły odmieńce:
Sprzedaj, chłopie, rolę,
Będziesz miał czerwieńce!
Zapłacimy chatę,
Zapłacimy pole…
Będziesz miał talarów
Na caluśkim stole!

Nie traćmy jednak nadziei, tak nie stracił jej chłop z wiersza Konopnickiej, który jednak nie uległ pokusie mamony i ziemi nie sprzedał. A na dodatek pouczył Niemca co dla Polaka znaczy dewiza narodowa „Bóg, Honor, Ojczyzna”.

Nie sprzedam ci roli…
Weź, Niemcze, talary…
Kto ziemię przedaje,
Nie naszej ten wiary! 

Również dr Jarosław Kowalski w swojej odezwie do braci i sióstr w katolickiej wierze wskazał Tą, pod której sztandarem Polacy zawsze zwyciężali: „Tak jednak – Jedyną nadzieją na zwycięstwo w tej batalii jest Matka Boża Gietrzwałdzka, która objawiła się Polakom w najcięższym czasie kulturkampfu i pomogła go zwyciężyć”.

Adam Białous

W sobotę: Mówimy„STOP” centrum logistycznemu Lidla w Gietrzwałdzie. Protesty w Warszawie, Olsztynie, Katowicach, Piekarach Śląskich.Przyjdź !!

https://pch24.pl/mowia-stop-centrum-logistycznemu-lidla-w-gietrzwaldzie-protesty-w-olsztynie-katowicach-piekarach-slaskich

Mówią „STOP” centrum logistycznemu Lidla w Gietrzwałdzie. Protesty w Warszawie, Olsztynie, Katowicach, Piekarach Śląskich

(Zdjęcie ilustracyjne Fot. Agencja Wschod / Michal Kosc / Forum)

W najbliższą sobotę, 15 lutego 2025 roku, w polskich miastach zaplanowane zostały pikiety, będące wyrazem sprzeciwu wobec planów budowy centrum logistycznego sieci Lidl w Gietrzwałdzie.

Z informacji, jakie nam przekazano, akcje protestacyjne mają odbyć się w pod sklepami sieci w Warszawie, Katowicach, Piekarach Śląskich i Olsztynie.

=========================

Warszawa

Metro Młociny Bielany, ul. Jana Kasprowicza 117, godz. 10.00-13.00

Metro Bemowo, ul. Powstańców Śląskich 74, godz. 10.00-11.30

Natalin, ul. Stryjeńskich 15J, godz. 10.00-13.00

Bemowo, ul. Księcia Bolesława 1a, godz. 13.00-14.00

Wołomin ul.1 Maja 17a, godz. 12.00 -13.30

Piaseczno ul. Okulickiego 3B, godz. 10.00-11.30

Katowice

ul. Graniczna 65, godz. 10.00

ul. Wrocławska 56a, godz. 11:00

ul. Słoneczna 23, godz. 14:00

Piekary Śląskie

ul. Ziętka 17, godz. 14:30

Olsztyn

ul. Wilczyńskiego 25C, godz. 10.00-12.00

ul. Sielska 36 E, godz. 11.00-13.00

ul. Tuwima, godz. 12.00-13.00

ul. Bałtycka 39, godz. 13.00-15.00

ul. Barcza 52, godz. 14.00-16.00

Protesty pod sklepami Lidla w sobotę w całej Polsce. Bronimy Gietrzwałdu.

Protesty pod sklepami Lidla w całej Polsce. O co chodzi?

11.02.2025 https://www.salon24.pl/newsroom/1427427,protesty-pod-sklepami-lidla-w-calej-polsce-o-co-chodzi

Przed wieloma sklepami sieci handlowej Lidl będą organizowane protesty już w najbliższą sobotę 15 lutego. W artykule wyjaśniamy, dlaczego ludzie są oburzeni i co ma z tym wspólnego sanktuarium maryjne w Gietrzwałdzie.

Organizatorzy akcji skierowanej przeciwko Lidlowi sprzeciwiają się budowie centrum dystrybucyjnego w Gietrzwałdzie, które ma powstać w pobliżu tamtejszego sanktuarium maryjnego. Oburzeni są przekonani, że inwestycja naruszy powagę miejsca kultu i doprowadzi do degradacji środowiska.

Spór o halę Lidla w Gietrzwałdzie trwa od lat

Plany budowy centrum dystrybucyjnego Lidla w Gietrzwałdzie budzą kontrowersje od dłuższego czasu. Przeciwnicy inwestycji podkreślają, że obiekt miałby stanąć zaledwie kilkaset metrów od sanktuarium, które jest jednym z najważniejszych miejsc kultu maryjnego w Polsce. Objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie z 1877 roku to jedyne w kraju, które zostały oficjalnie uznane przez Kościół katolicki.

Zdaniem protestujących, budowa hali logistycznej może zakłócić duchowy charakter tego miejsca i negatywnie wpłynąć na środowisko. Aktywiści obawiają się również, że obiekt stanie się miejscem składowania odpadów, co – według nich – doprowadzi do degradacji krajobrazu Doliny Pasłęki, która jest obszarem chronionym. 

Argumenty Lidla 

Sieć Lidl stanowczo zaprzecza doniesieniom o składowaniu odpadów i podkreśla, że inwestycja ma służyć lokalnej społeczności, zapewniając nowe miejsca pracy. Centrum dystrybucyjne ma powstać na działce o powierzchni około 42 hektarów, znajdującej się na terenie dawnego PGR Łajsy w Gietrzwałdzie.

Mimo zapewnień Lidla, przeciwnicy planu nie składają broni. Organizowane są kolejne protesty, w tym planowane na 15 lutego pikiety pod sklepami sieci w całej Polsce.

Tematem budowy hali Lidla w Gietrzwałdzie zajęli się także politycy. 9 grudnia 2024 roku w Sejmie powołano Parlamentarny Zespół ds. Obrony Gietrzwałdu, którego przewodniczącym został Włodzimierz Skalik z Konfederacji. W jego skład weszło ośmiu posłów: czterech z PiS, trzech z Konfederacji i jeden z PSL-Trzeciej Drogi. Jak dotąd zespół nie wydał żadnej wiążącej opinii w sprawie. 

Braun wśród przeciwników inwestycji Lidla 

Wśród przeciwników inwestycji jest m.in. były wojewoda warmińsko-mazurski, który w okresie rządów PiS wstrzymał realizację projektu. Jednak we wrześniu 2024 roku Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Olsztynie uchyliło jego decyzję, otwierając drogę do dalszych prac.

Protesty przeciwko inwestycji wspiera także Konfederacja Korony Polskiej z Grzegorzem Braunem na czele. Polityk ten już wcześniej zachęcał do manifestacji – podobne akcje odbyły się 13 i 14 grudnia ubiegłego roku pod sklepami sieci Lidl.

Z artykułu dowiesz się, że: 

  • Pikiety przeciwko Lidlowi odbędą się 15 lutego pod sklepami sieci w całej Polsce – protestujący sprzeciwiają się budowie hali dystrybucyjnej w Gietrzwałdzie
  • Kontrowersyjna inwestycja ma powstać kilkaset metrów od sanktuarium maryjnego, co według katolików naruszy powagę miejsca kultu i zagrozi środowisku
  • Lidl odpiera zarzuty, twierdząc, że inwestycja zapewni miejsca pracy i nie będzie miejscem składowania odpadów
  • Sprawa trafiła do Sejmu – powołano Parlamentarny Zespół ds. Obrony Gietrzwałdu, ale na razie nie wydał on oficjalnej opinii. 

Orędzie Gietrzwałdzkie – wczoraj i dziś, ks. dr hab. Krzysztof Bielawny

Orędzie Gietrzwałdzkie – wczoraj i dziś, ks. dr hab. Krzysztof Bielawny

Autor: AlterCabrio , 2 stycznia 2025

Proszę zobaczyć chociażby to, co się stało z młodym pokoleniem i starszym, które przyzwoliło na grzech… cudzołóstwa. Czy dzisiaj ktoś się gorszy, że chłopak z dziewczyną mieszka w jednym mieszkaniu bez ślubu? Nikt. To jest taka norma.

Ta norma, do czego nas doprowadziła? Do tego, że sakramentalne małżeństwa zanikły na rzecz życia rozpustnego. Ale też wiemy jak się skończyła cywilizacja rzymska, kiedy zaczęło się wszystko sypać. Od momentu kiedy wprowadzono rozwody…

−∗−

Orędzie Gietrzwałdzkie – wczoraj i dziś. Ks. dr hab. Krzysztof Bielawny

Druga część rozmowy – plik audio.

Alternatywnie na stronie źródłowej – tutaj.

−∗−

Warto porównać:

Pokłosie objawień gietrzwałdzkich – ks. prof. Krzysztof Bielawny
Gietrzwałd wywołał lawinę i to chyba na miarę niespotykaną w XIX stuleciu. Kiedy przeanalizujemy wszystkie wydarzenia gdy byliśmy pod zaborami, a pod zaborami byliśmy przez 123 lata, to widać, że […]

−∗−

Więcej: Gietrzwałd

Stop-LIDL-Komitet-Obrony-Gietrzwałdu



Szanowni Państwo,

Wystartowaliśmy ze stroną facebookową naszej akcji protestacyjnej Stop Lidl. Gorąco zachęcamy do jej polubienia i promowania pośród swoich znajomych, którzy mogą być nią zainteresowani oraz w lokalnych społecznościach parafialnych i duszpasterskich:
Stop LIDL – Ogólnopolski Komitet Obrony Gietrzwałdu

Nasza ogólnopolska akcja protestacyjna przyniosła kolejne owoce. W niedzielę 15 grudnia, a zatem nazajutrz po naszej serii pikiet, Lidl ogłosił podwyżki wynagrodzeń dla pracowników. Kierownictwo sklepu przysłało także korespondencję z wyjaśnieniami do Grzegorza Brauna, w którym kierownicy zarzekają, że decyzje odnośnie budowy centrum dystrybucyjnego jeszcze nie zapadły.
Pamiętajmy, że projekt inwestycji zakłada magazynowanie odpadów (w tym niebezpiecznych), a forma centrum dystrybucyjnego może być tylko przykrywką do tego.
Obrona Gietrzwałdu jest obecnie jednym z najpilniejszych zadań naszej polityki krajowej, dlatego zachęcamy do udziału w tym przedsięwzięciu choćby poprzez pomoc w rozpropagowaniu tej nowej, facebookowej strony. 
Pozdrawiam i z Panem Bogiem,
Rafał Gawenda

Protesty przeciw planowanej budowie centrum dystrybucji Lidla w Gietrzwałdzie

14 grudnia 2024 https://pch24.pl/protest-przeciw-planowanej-budowie-centrum-dystrybucji-lidla-w-gietrzwaldzie

Protest przeciw planowanej budowie centrum dystrybucji Lidla w Gietrzwałdzie

(Białystok, 14. 12. 2024 r. Pikieta w ramach protestu przed sklepami sieci Lidl. Fot. Anatol Chomicz / Forum)

W kilku miastach Polski, m.in. Olsztynie i Białymstoku przed sklepami Lidl protestowali w sobotę przeciwnicy planowanej przez tę sieć handlową budowie centrum dystrybucyjnego w Gietrzwałdzie. Do manifestacji zorganizowanej przez Komitet Obrony Gietrzwałdu reprezentującego środowiska prawicowe i katolickie, dołączyli ekolodzy i mieszkańcy gminy.

Podobne protesty odbyły się przed sklepami Lidl w innych miastach w Polsce. W Olsztynie protestujący trzymali transparenty z napisami: „Nie chcemy waszych śmieci w Gietrzwałdzie”, „Stop Lidlowi, pomoc Gietrzwałdowi”, „Gietrzwałd dla pielgrzymów, a nie dla magazynów”.

Antoni Górski z Komitetu Obrony Gietrzwałdu powiedział PAP, że budowa centrum dystrybucyjnego w Gietrzwałdzie zdewastuje teren. – Planowane centrum ma być zlokalizowane na 40 hektarach ziemi i usytuowane w odległości 800 metrów od bazyliki gietrzwałdzkiej. Zniszczony zostanie krajobraz i zniwelowany teren. Wycięte zostaną klony na kilometrowej zabytkowej alei pielgrzymów. Nie chodzi tylko o centrum dystrybucji, ale też o to, że odpady będą ściągane w to miejsce ze wszystkich sklepów Lidla w regionie. Uruchomienie centrum wiąże się też ze wzmożonym ruchem samochodów ciężarowych nawet 160 tirów na dobę – powiedział Antoni Górski.

Do uczestników protestu związanych ze środowiskami prawicowymi i katolickimi dołączyli też ekolodzy i mieszkańcy gminy Gietrzwałd. Jedna z mieszkanek gminy Aleksandra Kozuń powiedziała PAP, że „każda osoba, która zapoznała się z planem inwestycji, będzie jej przeciwna, ponieważ większość osób mieszkających gminie straci”. – Centrum dystrybucji ma powstać na obszarze chronionego krajobrazu Doliny Pasłęki, czyli na obszarze, w którym zabrania się inwestycji, trwale zmieniających krajobraz. Gmina Gietrzwałd była do niedawna reklamowana jako wspaniałe miejsce do zamieszkania, ciche i spokojne. Sprzedawano działki budowlane a chwilę później uchwalono miejscowy plan zagospodarowania, który zakłada usługi, co pozwala wybudować centrum dystrybucyjne – podkreśliła, dodając, że nie przekonują jej argumenty, iż dzięki inwestycji powstaną miejsca pracy.

Ja nie chcę jeździć wózkiem widłowym w hali bez światła przez 12 godzin, moje sąsiadki też nie są tym zainteresowane. Jakiekolwiek miejsca pracy nas nie zadowolą. Protestujemy przeciw temu, że centrum ma powstać blisko zabudowań, a jezioro może być zanieczyszczone i będzie hałas – wyjaśniła.

Biuro prasowe Lidla przesłało do PAP swoje stanowisko, w którym przekazano, że „teren Gietrzwałdu jest rozpatrywany pod względem budowy nowego obiektu”. „Jednak w tym momencie ewentualny termin rozpoczęcia tej inwestycji nie jest znany. Chcielibyśmy jednak podkreślić, że na wspomnianym terenie miałoby powstać potencjalne centrum dystrybucji, w którym przechowywane byłyby m.in. produkty spożywcze oferowane w sklepach Lidl Polska. Natomiast fałszywą informacją jest, że w tym miejscu znajdować się będzie składowisko odpadów. Podkreślamy także, że od samego początku prac nad każdą z naszych inwestycji analizujemy wszelkie warianty, które w największym stopniu są dopasowane do otoczenia i sąsiadującej z inwestycją natury” – przekazał w komunikacie Lidl.

Jak wyjaśniła firma, projekt planowanego centrum dystrybucji w Gietrzwałdzie spełnia wymagania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu. Nowy budynek ma być oddalony od skrajnej strony budynku bazyliki o niemal 1 000 metrów. Nowa inwestycja oznacza ponad 200 nowych miejsc pracy dla społeczności lokalnych – podkreśla sieć. Według przedstawicieli Lidla firmie zależy na tym, aby być „dobrym sąsiadem” społeczności lokalnych. „Nasze obiekty w żadnym stopniu nie emitują do środowiska niekomfortowych zapachów. Ze względu na lokalizację działki w Gietrzwałdzie oraz oddalenie od zwartej zabudowy mieszkalnej, potencjalna działalność naszego centrum dystrybucji będzie komfortowa dla mieszkańców miejscowości” – wyjaśniono.

Lidl przekazał, że na terenie potencjalnej nowej inwestycji surowce nie będą utylizowane, przetwarzane czy spalane. „Nadajemy surowcom drugie życie, dlatego odpady będą na bieżąco przekazywane do recyklera” – dodano.

Gietrzwałd to warmińska wieś, oddalona od Olsztyna o około 20 kilometrów. Znana jest przede wszystkim z miejsca objawień Matki Bożej w 1877 roku oraz licznie uczęszczanego przez pielgrzymów sanktuarium maryjnego. Objawienia w Gietrzwałdzie zostały jako jedyne w Polsce oficjalnie uznane przez Kościół.

pap logo

Źródła: PAP (Agnieszka Libudzka), PCh24.pl RoM

O Urzędzie Nauczycielskim Kościoła, o Gietrzwałdzie i obronie przed ideologią – ks. prof. Tadeusz Guz

O Urzędzie Nauczycielskim Kościoła, o Gietrzwałdzie i obronie przed ideologią – ks. prof. Tadeusz Guz [cz. 3]

Autor: AlterCabrio , 12 grudnia 2024

Proszę mieć tę pewność. Nauka katolicka to jest najcenniejszy klejnot intelektualny dla każdego człowieka na całym globie. Nikt takiej spójnej doktryny nie przedłożył światu jak Urząd Nauczycielski Kościoła. A jak państwo wiecie z naszych wypowiedzi i refleksji, nie każda wypowiedź, np. papieża, jest zgodna z doktryną Urzędu Nauczycielskiego Kościoła. W związku z tym taka rada. Dzisiaj trzeba właściwie wszystko badać, rozważać. I zawsze prosić Ducha Bożego: bądź przy nas.

−∗−

Ks. prof. Tadeusz Guz (Putney 2024 część 3)

[to samo, może lepiej.. md]

−∗−

Pierwsza część spotkania:

O filozofii i ataku na rzeczywistość – ks. prof. Tadeusz Guz
Nic, żadne procesy w Europie czy na świecie nie dzieją się przypadkowo. Wszystko jest zaprogramowane z najgłębszą precyzją. I neomarksizm tym się różni od marksizmu-leninizmu, że neomarksizm poddaje pod negację […]

_______________

Druga część spotkania:

O karze śmierci, muzyce atonalnej i peccatum mortale – ks. prof. Tadeusz Guz [cz. 2]
Dlaczego Pan Bóg skrócił nasze życie? Że nie żyjemy jak Noe 950 lat? Żeby nam skrócić nasze ziemskie męki. A śmierć jako karę zaaplikował ponieważ wynika to ze sprawiedliwości, bo […]

Braun i Polacy idą na wojnę z Lidlem. Protesty w całej Polsce. „Nasze działania weszły już na bardzo zaawansowany poziom”

Braun idzie na wojnę z Lidlem. Protesty w całej Polsce. „Nasze działania weszły już na bardzo zaawansowany poziom”

12.12.2024 https://dakowski.pl/wp-admin/post.php?post=41615&action=edit

Grzegorz Braun przed gmachem Sejmu.
Grzegorz Braun przed gmachem Sejmu. / Fot. PAP

Wielka akcja pod Lidlami w całej Polsce. W najbliższy piątek i sobotę 13 i 14 grudnia przed przeszło setką sklepów odbędą się pikiety przeciwko budowie centrum dystrybucyjnego Lidla w pobliżu Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej.

Protest zapowiedziano m.in. przed sklepem przy ul. Wolskiej 19/25 w Warszawie. Demonstracja rozpocznie się o godz. 13:00. Protesty organizowane przez Konfederację Korony Polskiej odbędą się jednak w całej Polsce.

Do udziału w akcji zachęcał m.in. polski poseł do Parlamentu Europejskiego Grzegorz Braun. „Szanowni Państwo, nasze działania w ramach akcji Stop Lidl weszły już na bardzo zaawansowany poziom ” – przekazał.

„ Współpracujemy z dwiema kancelariami prawnymi, które na nasze zlecenie prowadzą postępowania prawne i administracyjne w celu podważenia pozwolenia na budowę oraz unieważnienia decyzji środowiskowej, jakich udzielono Lidlowi w ramach przygotowań do inwestycji.

Zamówiliśmy kilka ekspertyz z zakresu prawa budowlanego i ochrony środowiska, które najprawdopodobniej wykażą niezgodność planów inwestycyjnych z obowiązującym prawem (zwłaszcza jeśli chodzi o zabudowę Obszaru Chronionego Doliny Pasłęki).

Ponadto formujemy zespoły wolontariuszy, którzy będą organizowali pikiety protestacyjne pod sklepami #Lidl w całej Polsce. Przygotowujemy się także do wyposażenia ich w materiały informacyjne, banery oraz setki tysięcy ulotek.

Działania te, choć prowadzone w ramach Ogólnopolskiego Komitetu Obrony Gietrzwałdu na zasadach wolontariatu, wymagają poniesienia sporych nakładów (same działania prawne pochłoną około 40 tys. zł), bez których nie jest możliwe powstrzymanie inwestycji Lidla w Gietrzwałdzie 🆘” – dodał polityk.

https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fgrzegorz.michal.braun%2Fposts%2Fpfbid0xBzDJcf544YFcEtGfM2ummfatXZMAY8iHCcan4JXdoJcM3MBDcnYKCkX3gAGYvR2l&show_text=true&width=500

Jak podają organizatorzy, manifestacje odbędą się pod wybranymi sklepami sieci Lidl w:

  • Dąbrowie Tarnowskiej,
  • Łodzi,
  • we Wrocławiu,
  • w Zielonej Górze,
  • Andrespolu,
  • Andrychowie,
  • Augustowie,
  • Białobrzegach,
  • Białymstoku,
  • Bochni,
  • Brzegu,
  • Brzesku,
  • Brzezinach koło Łodzi,
  • Busku Zdroju,
  • Chojnicach,
  • Człuchowie,
  • Dąbrowie Górniczej,
  • Elblągu,
  • Ełku,
  • Gdańsku,
  • Gdyni,
  • Gliwicach,
  • Gryficach,
  • Jarosławiu,
  • Jastrzębiu Zdroju,
  • Jaworznie,
  • Kielcach,
  • Kluczborku,
  • Kolbuszowej,
  • Kościerzynie,
  • Krakowie,
  • Krzeszowicach,
  • Legionowie,
  • Legnicy,
  • Łańcucie,
  • Łomży,
  • Mielcu,
  • Mikołowie,
  • Morągu,
  • Myślenicach,
  • Niepołomicach,
  • Nisku,
  • Nowej Dębie,
  • Nowym Sączu,
  • Nowym Targu,
  • Olesnie,
  • Olsztynie,
  • Opolu,
  • Ostrowcu Świętokrzyskim,
  • Piasecznie,
  • Piotrkowie Trybunalskim,
  • Pruszczu Gdańskim,
  • Raciborzu,
  • Radomiu,
  • Radomsku,
  • Redzie,
  • Rybniku,
  • Rzeszowie,
  • Skarżysku Kamiennej,
  • Słupsku,
  • Sopocie,
  • Stalowej Woli,
  • Stargardzie,
  • Starogardzie Gdańskim,
  • Suchej Beskidzkiej,
  • Suwałkach,
  • Szczecinie,
  • Sztumie,
  • Tarnobrzegu,
  • Tarnowie,
  • Tczewie,
  • Wadowicach,
  • Warszawie,
  • Wejherowie,
  • Wieliczce,
  • Wodzisławiu Śląskim,
  • Zamościu,
  • Zawierciu,
  • Żorach.

Dokładny wykaz sklepów można znaleźć TUTAJ.

Przypomnijmy, że tzw. centrum dystrybucyjne Lidla ma powstać na terenie dawnego PGR-u Łajsy w Gietrzwałdzie i obejmować ponad 40 ha.

– To będzie największa sortownia śmieci w Europie, a nie centrum dystrybucyjne – wskazywali podczas niedawnej konferencji prasowej eksperci zaproszeni przez Komitet Obrony Gietrzwałdu. Centrum ma być zlokalizowane w pobliżu tamtejszego Sanktuarium – miejsca, gdzie w 1877 roku doszło do objawień Maryjnych, jedynych na terenie Polski zatwierdzonych przez Kościół. Mieszkańcy wskazują, że jego budowa zakłóci tamtejszy krajobraz i przyćmi historyczną zabudowę świątyni. Przewodniczący Komitetu Jacek Wiącek podkreślał, że inwestycja Lidla zagraża także cenny przyrodniczo obszarom.

Źródło:wiadomoscihandlowe.pl/X/radioolsztyn.pl

Sobota. Protest w obronie Gietrzwałdu pod sklepem Lidl’a w Warszawie, ul. Grochowska 147 w dniu 14 grudnia 2024 roku w godz. 10 – 15

Zapraszamy na pikietę/protest pod sklepem Lidl’a w Warszawie, ul. Grochowska 147 w dniu 14 grudnia 2024 roku w godz. 10:00 – 15:00. 
Protest dotyczy planowanej inwestycji Lidl’a w Gietrzwałdzie, tzw. centrum dystrybucyjnego, w obrębie którego na ponad 40 ha 
mają być składowane substancje toksyczne i niebezpieczne. 

Poniżej podaję link do strony WSWG z zaproszeniem na pikietę i link na niej do pobrania stosownej ulotki. 
Proszę o udostępnianie gdzie tylko można. => 
https://wswg.pl/?page_id=418

Serdecznie zapraszamy. 
Przedstawiciel Warszawskiego Stowarzyszenia Wspierania Gietrzwałdu: 
Zbigniew Dworakowski