Co chce ukryć szpital w Lubaniu?

Logo Fundacji Pro-Prawo do Życia
Dzień dobry Panie Mirosławie. 
Piszę do Pana, ponieważ szpital w Lubaniu zatrudnił do pracy Gizelę Jagielską. Zarząd Szpitala motywuje tę decyzję chęcią ochrony zdrowia i życia pacjentów. A co z życiem dzieci poddawanych aborcji…?

Decyzja szpitala w Lubaniu od razu wywołała reakcję w mediach i opór społeczny. W związku z tym, spółka zarządzająca szpitalem wydała specjalne oświadczenie. Jak napisała prezes Anna Płotnicka-Mieloch:

„Szpital nie może być miejscem presji ani polem sporów. Jest miejscem leczenia i ratowania życia.”

Skoro szpital ma być miejscem „leczenia i ratowania życia”, to po co zatrudniono w nim Gizelę Jagielską, która specjalizuje się w aborcjach? Jeżeli szpital nie chce „sporów”, to po co przyjął do pracy najbardziej znaną w kraju aborcjonistkę, która w Oleśnicy dokonywała czynów, które wstrząsnęły całą Polską?

Absurdalna logika zarządu szpitala w Lubaniu idzie jednak dalej. W swoim oświadczeniu zarząd szpitala sugeruje, że to odbywające się pod wejściem akcje informacyjne i modlitwy różańcowe:

„budzą poważne obawy co do bezpieczeństwa pacjentów i personelu” szpitala.

Proszę zobaczyć – aborcja nie budzi obaw o bezpieczeństwo, niebezpieczna jest prawda o aborcji i modlitwa. To stała, wyrachowana taktyka aborcyjnych propagandystów – odwrócenie pojęć. Zło nazywa się dobrem, a dobro złem.

Dyrekcja szpitala w Lubaniu myśli, że w ten sposób uciszy protesty i ukryje to, co dzieje się za murami. Zwolennicy aborcji najbardziej boją się jednego – ujawnienia prawdy o tym, co robią.
Aborcja może trwać tylko w ukryciu, zasłonięta sloganami o „opiece medycznej”, „prawach kobiet” czy „zdrowiu reprodukcyjnym”.

W odpowiedzi na sprowadzenie do Lubania aborterki Gizeli Jagielskiej, nasza Fundacja uruchamia działania informacyjne i modlitewne.Zdjęcie z akcji informacyjnej pod szpitalem Nasze akcje pod szpitalem w Oleśnicy trwały ponad 9 lat w czasie, gdy Jagielska wraz ze swoim mężem zarządzali tamtejszym oddziałem ginekologicznym. Stałe, regularne i konsekwentne działania doprowadziły do zwolnienia Jagielskiej z Oleśnicy, a cała Polska dowiedziała się prawdy o dokonujących się tam aborcjach. Podobnie może stać się teraz w Lubaniu.

Żeby tak się stało, nasi wolontariusze potrzebują Pana zaangażowania.

Szpitale wycofują się z aborcji oraz zwalniają aborterów, gdy prawda o ich działaniach dociera do opinii społecznej. Oświadczenie zarządu lubańskiej placówki to dowód na to, że mówienie prawdy już teraz jest dla nich problemem. Oświadczenie Płotnickiej-Mieloch to nic innego, jak reakcja na zdemaskowanie działań aborcyjnego układu.

Dlatego przechodzimy do regularnych działań stacjonarnych.

Aby ta presja była trwała i skuteczna, musimy dysponować zapleczem logistycznym. Nasi wolontariusze są gotowi do działania, ale potrzebują konkretnych narzędzi. Pana wsparcie pozwoli im w najbliższym czasie zabezpieczyć najważniejsze kwestie:

– druk ulotek i broszur informacyjnych (np. 50-100 zł),
– nowe, wielkoformatowe bannery informacyjne (ok. 200 zł),
– sprzęt nagłaśniający taki jak megafony i tuby (ok. 300 zł),
– koszty logistyki, transport wolontariuszy i paliwo (kilkaset zł).

Jest jeszcze jedna, kluczowa kwestia: ochrona prawna naszych działaczy.
Aborcyjny układ z Lubania, wzorem Oleśnicy i innych miast, będzie próbował nas uciszyć – rozwiązywać nasze legalne zgromadzenia oraz pozywać wolontariuszy do sądów. 

Nasi działacze są gotowi brać na siebie te prześladowania, ale nie możemy zostawić ich bez ochrony. Dlatego Pana wsparcie zostanie przeznaczona również na zabezpieczenie obsługi prawnej, by żaden wolontariusz nie został sam w obliczu represji.

My dostarczamy ludzi gotowych stać pod szpitalem i znosić ataki. Pan może dostarczyć im sprzęt, paliwo i prawników. W ten sposób wspólnie uniemożliwiamy lubańskiemu szpitalowi abortowanie dzieci:
WPŁACAM
Konto Fundacji do darowizn:79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków

Z wyrazami szacunku, 
Mariusz DzierżawskiPodpis e-maila: Mariusz Dzierżawski, członek zarządu Fundacji Pro-Prawo do Życia
Fundacja Pro – Prawo do życia KRS: 0000233080
NIP: 1231051050
REGON: 010083573
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków

Szpital w Lubaniu zatrudnił Gizelę Jagielską. Ratujmy go, aby nie stal się kolejną kliniką śmierci!

Szpital w Lubaniu zatrudnił

Gizelę Jagielską.

Ratujmy go, aby nie stal się

kolejną kliniką śmierci!

Zbigniew Kaliszuk proelio.pl/nie-zmieniajcie-szpitala-w-klinike-smierci



Szpital w Lubaniu zatrudnił Gizelę Jagielską, odpowiadająca za masowe uśmiercanie nienarodzonych dzieci w szpitalu w Oleśnicy i wstrzykiwanie dzieciom w zaawansowanych ciążach chlorku potasu do serc.
Apelujemy o jak najszybsze zakończenie tej współpracy.
PODPISZ PETYCJĘ
Dopiero co cieszyliśmy się, że społeczne protesty, w tym nasze petycje, doprowadziły do zakończenia pracy pani Gizeli Jagielskiej w szpitalu w Oleśnicy, a tymczasem trzeba podjąć nową akcje protestacyjną. Pani Jagielska w lutym zaczęła pracę w nowej placówce – powiatowym szpitalu w Lubaniu. Wielce prawdopodobne, że ten szpital także może przekształcić w klinikę śmierci, dlatego, aby do tego nie dopuścić, apelujemy do dyrekcji szpitala i władz powiatu o jak najszybsze zakończenie tej współpracy. Bardzo prosimy o podpisanie i udostępnienie petycji: https://proelio.pl/petycje/viewpetition/84-nie-zmieniajcie-szpitala-w-klinike-smierci Gizela Jagielska odpowiadała za setki aborcji wykonanych w ostatnich latach w szpitalu w Oleśnicy. Tylko w 2024 roku uśmiercono w nim 159 nienarodzonych dzieci, w tym 47 mających 22 tygodnie lub więcej. Dzieci te mogłyby już przeżyć poród! Aby przypadkiem to nie nastąpiło, wstrzykiwano im – bez znieczulenia – do serc chlorek potasu. Wśród dzieci, które zostały w ten sposób pozbawione życia, był 9-miesięczny Felek. Takie praktyki są sprzeczne z obowiązującym prawem, kodeksem etyki lekarskiej i stanowiskiem Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, Konsultanta Krajowego w dziedzinie położnictwa i ginekologii oraz Konsultanta Krajowego w dziedzinie perinatologii. Lokalne władze i dyrekcja szpitala długo tolerowały ten barbarzyński proceder, ale w końcu wobec ogromnego społecznego sprzeciwu, zdecydowały się nie przedłużać kontraktu pani Jagielskiej.
Kolejne szpitale na Dolnym Śląsku nie chciały jej zatrudnić. Wydawało się, że wyląduje tam, gdzie jej miejsce, czyli poza systemem opieki zdrowotnej. Niestety, pracę zaproponowała jej dyrektor Zakładu Opieki Zdrowotnej Łużyckie Centrum Medyczne w Lubaniu. Mamy nadzieję, że na krótko.
Zwolnienie Pani Jagielskiej ze szpitala w Oleśnicy pokazało, że presja społeczna może przynieść efekty. Niestety, zanim tak się stało, setki dzieci straciły życie. Oby w Lubaniu udało się szybciej skłonić lokalne władze do refleksji i zapobiec tragediom. W tym celu potrzebne będzie nasze zaangażowanie.
Jeszcze raz proszę o podpisanie i udostępnienie petycji: proelio.pl/petycje/nie-zmieniajcie-szpitala-w-klinike-smierci
Pozdrawiam serdecznie,
Zbigniew Kaliszuk
Fundacja Grupa Proelio

Jak w Auschwitz. Kto zabija dzieci zastrzykiem w serce?

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Gizela Jagielska dostała pod „opiekę” Centrum Narodzin w szpitalu w Lubaniu. Lada chwila może tam zginąć poprzez aborcję pierwsze dziecko. 

Pod szpitalem trwają protesty mieszkańców, a dolnośląski oddział Fundacji Życie i Rodzina rozpoczął tam regularną akcję modlitewno-pikietową.

Ta sprawa nie jest na późniejWłaśnie teraz musimy odpowiedzieć na sytuację w tym szpitalu.

Od teraz Publiczny Różaniec w Lubaniu będzie się odbywał w każdą IV sobotę miesiąca punktualnie o 13-tej. Wdrożyliśmy także monitoring działań szpitala, bo w każdej chwili może tam dojść do pierwszej aborcji. Aborterzy nie lubią porzucać aktywności, do których się przyzwyczaili…

Przy tym czerpią z najgorszych wzorców z historii.

Śmiertelne zastrzyki z trucizną w serce to praktyka, którą dziś stosują zabójcy poczętych dzieci, a kilkadziesiąt lat temu wypracowali Niemcy w obozach koncentracyjnych.

Czy zna Pan historię Czesi Kwoki, 14-latki z małej wsi na Zamojszczyźnie? Wraz z matką trafiła ona pod koniec 1942 roku do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Miała wówczas 14 lat. W lutym 1943 r. w obozie zginęła matka Czesi. Miesiąc później – 12 marca Niemcy zabili samą Czesię, wbijając jej w klatkę piersiową igłę i podając zastrzyk z fenolu. Zachowało się zdjęcie dziewczynki, zrobione najprawdopodobniej w chwili przyjazdu do obozu. Na fotografii Czesia ma smutną twarz i rozciętą wargę. To dlatego, że chwilę wcześniej obozowy kapo wyczytał jej numer po niemiecku, a ona nie rozumiała i nie wyszła z szeregu. Została za to okrutnie pobita, a do zdjęcia musiała ocierać łzy i zakrwawioną buzię.

Także dorośli ginęli w obozach koncentracyjnych od śmiertelnych zastrzyków. Tą brutalną metodą Niemcy dobili św. Maksymiliana Marię Kolbego – po 17 dniach przetrzymywania polskiego zakonnika w bunkrze głodowym.

Makabryczne zbrodnie mają swoją kontynuację. W polskich szpitalach w XXI wieku. Co najbardziej pomaga sprawcom? Cisza wokół ich sadystycznych działań. Cisza, którą musimy przerwać właśnie teraz.

Jak Czesia Kwoka i jak św. Maksymilian – tak samo brutalnie są dziś traktowane maleńkie dzieci. Niewinne, chcące żyć, dostają śmiertelny zastrzyk w serce, aby nie urodziły się z aborcji żywe. Tak zginął mały Felek w Oleśnicy, tak w 2025 roku zginęło pięcioro dzieci w szpitalu na Zaspie w Gdańsku. Ich niemy krzyk to wezwanie dla nas: nie zapomnijcie o nas, powiedzcie ludziom, co nam zrobiono.

Chcemy i musimy powiedzieć. Zaprojektowaliśmy nowe banery, które pokazują podobieństwo aborcji do akcji niemieckich nazistów.

Szanowny Panie,

Proszę Pana o pomoc, bo chcę jak najszybciej zlecić druk nowych banerów i rozesłać je do struktur terenowych Fundacji. Na początek potrzebuję ich 15 sztuk, a jeden to koszt 400 złotych, czyli potrzeba 6 000, aby pierwsze oddziały terenowe dostały swoją sztukę.

To najpotrzebniejsze 15 sztuk – na teraz, na już, mam już plik do druku i chcę go jak najszybciej wysłać do produkcji.

Czy może Pan wesprzeć akcję kwotą, która jest dla Pana obecnie możliwa? Może to być np.: 

  • 50 zł (1/8 baneru), 
  • 100 zł (1/4 baneru), 
  • 200 zł (1/2 baneru) 

lub inna wybrana przez Pana suma. 

Poniżej dane do wpłat.

Fundacja Życie i Rodzina

Numer konta:

47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Kod SWIFT dla przelewów transgranicznych: BIGBPLPW

Blik/płatności kartami/szybkie przelewy online:

www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Tytułem: BANERY

Pańska wpłata jest ważna właśnie w tej chwili – to krok do tego, aby te banery trafiły na ulice.

Bardzo proszę o pomoc – pierwsza akcja, na którą musimy je zabrać to Publiczny Różaniec w Gdańsku na Zaspie – już w najbliższą niedzielę o 12:00. Druk musi być opłacony wcześniej.

Z wyrazami szacunku,

Kaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Historia lubi się powtarzać, niestety także historia bestialstwa wobec dzieci. Jeśli może Pan pomóc, proszę zrobić to teraz, inaczej druk się opóźni i stracimy najbliższe akcje. Pokażmy ludziom prawdę o aborcji, bo prawda jest bronią w walce o życie.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

Gizela Mengele dostała nową pracę w Lubaniu. Przed szpitalem wybuchł protest.

Gizela Jagielska znalazła

nową pracę w Lubaniu.

Przed szpitalem wybuchł protest

08.02.2026 tysol/gizela-jagielska-znalazla-nowa-prace-w-lubaniu-przed-szpitalem-wybuchl-protest

Decyzja o zatrudnieniu Gizeli Jagielskiej w Łużyckim Centrum Narodzin w Lubaniu wywołała falę sprzeciwu. Przed placówką odbyła się pikieta, a do dyrekcji trafiła petycja z żądaniem jej zwolnienia.

fot. NZoZ Lubań, YT

fot. NZoZ Lubań, YT

Co musisz wiedzieć:

  • Jagielska rozpoczęła pracę z początkiem lutego
  • Protest zorganizowano przed szpitalem w Lubaniu
  • Uczestnicy oskarżają lekarkę o aborcję w 9. miesiącu ciąży

Nowe miejsce pracy i natychmiastowy sprzeciw

Gizela Jagielska od początku lutego pracuje w Łużyckim Centrum Narodzin w Lubaniu. Informacja o jej zatrudnieniu spotkała się z ostrą reakcją części mieszkańców i środowisk pro-life. Wczoraj przed szpitalem odbyła się pikieta, którą opisał portal Radia Maryja.

Uczestnicy protestu sprzeciwiają się zatrudnieniu osoby, którą oskarżają o przerywanie ciąży i odbieranie życia nienarodzonym dzieciom.

Sprawa Felka i odejście z Oleśnicy

Gizela Jagielska stała się znana w całym kraju po sprawie aborcji w dziewiątym miesiącu ciąży, podczas której wstrzyknięto chlorek potasu w serce dziecka. W grudniu ubiegłego roku straciła pracę w szpitalu w Oleśnicy, gdzie pełniła również funkcję zastępcy dyrektora ds. medycznych. Jej kontrakt nie został przedłużony.

Następnie podjęła pracę w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej Łużyckie Centrum Medyczne w Lubaniu.

Stanowisko prezesa PTGiP

Prof. Piotr Sieroszewski, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, konsultował położniczo pacjentkę w Uniwersytecie Medycznym w Łodzi.

Tamto dziecko byłoby w stanie funkcjonować, to był 36. tydzień ciąży. Ważyło prawie dwa kilogramy, było w dobrym stanie wewnątrzmacicznym. Bardzo wiele dzieci z łamliwością kości dobrze żyje po urodzeniu, są całkowicie sprawne intelektualnie. Polskie przepisy prawa wprost zabraniają zabicia takiego dziecka.

Jak relacjonował, zaproponował pacjentce cesarskie cięcie ze względu na jej zły stan psychiczny oraz konieczność objęcia dziecka specjalistyczną opieką pediatryczną. Kobieta nie zgodziła się na taki scenariusz i wypisała się ze szpitala na własne żądanie.

Decyzja prokuratury

W grudniu ubiegłego roku prokuratura uznała, że w sprawie nie doszło do popełnienia przestępstwa.

Zdaniem prokuratora materiał dowodowy wskazuje, że w zachowaniu lekarza, jak i innych członków personelu medycznego szpitala w Oleśnicy, jak i w Łodzi, nie doszło do popełnienia przestępstwa. Decyzja o przerwaniu ciąży była samodzielną decyzją kobiety ciężarnej podjętą zgodnie z przepisami prawa – przekonywała prokurator Prokuratury Rejonowej del. do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Karolina Stocka-Mycek.

Petycja i głos protestujących

W pikiecie pod szpitalem w Lubaniu wzięło udział ponad 100 osób. Protestujący przekazali władzom placówki petycję dotyczącą zatrudnienia Gizeli Jagielskiej.

Nie chcemy, aby w salach, gdzie na świat mają przychodzić dzieci, dokonywano także brutalnych morderstw na malutkich pacjentach. (…) Żądamy, aby w Łużyckim Centrum Medycznym ginekologią i położnictwem zajmowały się wyłącznie osoby, które nie popełniają zbrodni tzw. aborcji – uzasadniali swoje stanowisko protestujący.

Uczestnicy pikiety podkreślali, że każde dziecko ma prawo do życia i że nie chcą w Lubaniu nowego abortorium.

Ograniczenia odwiedzin

Dzień przed protestem władze szpitala w Lubaniu wprowadziły ograniczenia odwiedzin. Powodem ma być „zagrożenie epidemiologiczne”.

W Lubaniu Anna Płotnicka-Mieloch też chce zabijać dzieci. Tu ma być nowe abortorium dla Gizeli

===============================

Aborcja to czyste [brudne, szatańskie ! md] okrucieństwo, a lobby LGBT krzywdzi dzieci.

========================================

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Prezes spółki-zarządcy szpitala w Lubaniu Anna Płotnicka-Mieloch próbowała usunąć zgromadzenie prolife spod swojej placówki. Tak zaczęła się akcja w obronie życia, która pokazała, jak bardzo władze szpitala boją się prawdy o aborcji i… modlitwy za nienarodzone dzieci.

Po Oleśnicy nowym centrum aborcji ma stać się szpital w Lubaniu na Dolnym Śląsku. Łużyckie Centrum Medyczne, które zarządza tą placówką, planuje ściągnąć do siebie Gizelę Jagielską – znaną z aborcji w Oleśnicy. Sama Jagielska deklaruje, że chce pracować tam, gdzie dyrekcja pozwoli jej robić dokładnie to samo, co wcześniej, czyli także aborcje. Nic dziwnego, że wśród pacjentów i personelu wybuchł niepokój – do Fundacji dzwonią zarówno pracownicy ośrodka w Lubaniu, jak i mieszkańcy tego miasta i okolic. I proszą o pomoc.

W sobotę, 24 stycznia 2026 r., niemal sto osób z Lubania i pobliskich miejscowości  (m.in. ze Zgorzelca, Olszyny Lubańskiej i Bolesławca) zebrało się pod szpitalem na  Publicznym Różańcu i pikiecie antyaborcyjnej. Mieszkańcy jasno powiedzieli, że nie chcą, by z ich lecznicy zrobiono kolejne abortorium.

Reakcja władz szpitala i lokalnych urzędników była znamienna. Najpierw przedstawiciel gminy podszedł do koordynatora Fundacji i zaczął wyznaczać mu, w którym miejscu chodnika może stać. Następnie pytał, jaki jest cel pikiety – choć w Polsce jest wolność słowa i urzędnikom nic do tego, za czym lub przeciw czemu manifestują ludzie.

Następnie na miejsce przyszła sama prezes Płotnicka-Mieloch. Krzyczała na uczestników, że nie dała im zgody na organizację modlitwy i żądała opuszczenia chodnika. Zapytana publicznie o to, kiedy zaczyna się życie człowieka, odkrzyknęła lekceważąco: „po porodzie”. To dokładnie te same słowa, które wcześniej słyszeliśmy z ust Gizeli Jagielskiej.

W identycznym tonie wypowiadał się też Dariusz Kostrzewa – prezes szpitala na Zaspie w Gdańsku (dzieci przed narodzinami „nie są naszymi pacjentami”). Te same słowa, ta sama ideologia, ten sam schemat odczłowieczania ludzi, dopóki są jeszcze bardzo mali i bezbronni…

Zwolennicy aborcji muszą w ten sposób usprawiedliwiać swoją działalność. Skutki już znamy: dzieci zabijane w II i III trymestrze ciąży, jak mały Felek w 37. tygodniu of poczęcia, oraz wiele innych ofiar w Oleśnicy i na Zaspie. 

Czy Lubań będzie następny?

Dlatego działamy – zdecydowanie i konsekwentnie. Koordynatorzy Fundacji idą w najtrudniejsze warunki i zawsze są na pierwszej linii w obronie życia. Jeśli Gizela Jagielska rozpocznie działalność w Lubaniu, Publiczne Różańce i pikiety będą organizowane regularnie. Nie zostawimy mieszkańców samych, a prawda o tym, czym jest aborcja, będzie wybrzmiewać głośno i bez niedopowiedzeń.

Wszystkie działania podejmujemy dzięki Panu i także w Pańskim imieniu. Dziękuję, że jest Pan z nami.

Z wyrazami szacunku,

Krzysztof Kasprzak
Krzysztof Kasprzak
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Nie dziwię się pracownikom szpitala w Lubaniu ani jego pacjentom. Bardzo się boją, że za chwilę mogą mieć za ścianą miejsce kaźni niewinnych dzieci

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl