Hahaha 😂😂😂😂😂
— Jim Lahey (@jim97836) March 17, 2026
Co za tępa pizda 😂😂😂😂😂 pic.twitter.com/OQDOXJndxi
Archiwa tagu: podśmiewajki
Plany i rezultaty
Maria Wiernikowska, grzyby, Grzegorz Braun, antysemityzm i szajba „Wyborczej”.

[ Wiernikowska opisała prawdę. I była taką optymistką... To Ania B. została już „pisarką”… Ja ją pamiętam z jej młodości, gdy nijak, mimo wyjaśnień, nie rozróżniała zrabowanych tysięcy od milionów [FOZZ]. Poczytną damą i pisarką została też Madame Bonja z poematu Szpota „Banja w Paryżu”.. md]
Friday Funnies: „I Speak Jive” [MEM-y, nie bój się…]
Friday Funnies: „I Speak Jive”
Exit Stage left – Gruesome Newsom
Dr. Robert W. Malone Feb 27, 2026





[Brag i bragging – oznaczają przechwalanie się. asshat, arsehat – dupek; arogant. md]











Finding good Newsom jokes today is like shooting fish in a barrel!


OK- for those that missed the actual video, here it is! Comedy doesn’t get much better!

The World’s a Stage and Newsom is Front and Center
He doesn’t govern so much as he tours. Every microphone becomes a spotlight, every press appearance a carefully staged scene, while the state he’s supposed to manage simmers on the back burner. Wildfires flare, water systems creak, rolling blackouts hum — but those aren’t cues for him, just background noise to the next photo op. The problem with living under the lights is that they don’t just illuminate, they expose. When you build a career on visibility, every crack shows in high definition. The real work waits in the wings while the roadshow rolls on, polished optics and soundbites front and center. In a world where attention is currency, overexposure is the cost.
He stands in the limelight while backstage, the theater is ablaze.
- from: Worlds Amiss





Malone News is a reader-supported publication. To receive new posts and support my work, consider becoming a free or paid subscriber.
Thanks for reading Malone News! This post is public so feel free to share it.



Kraków: „Plan Dobrowolnych Odejść”
Jakub Mościcki @Jakub_moscicki
Elektrolux w Krakowie zwalnia. Jednak są też dobre informacje. Pracownicy mogą dostać parę złotych więcej za wyszkolenie swojego hinduskiego następcy
„Pieniądze nie śmierdzą?” – Żukowska o „zarobkach” z KRS
MI5, MI6 oraz Komitet Wywiadu: Dla W.Brytanii najgroźniejsze są: lasy deszczowe Amazonii, lasy Kotliny Konga, lodowce himalajskie, lasy borealne i rafy koralowe
Brytyjski wywiad alarmuje: upadek ekosystemów zagraża bezpieczeństwu narodowemu
25/01/2026 brytyjski-wywiad-alarmuje-upadek-ekosystemow-zagraza-bezpieczenstwu-narodowemu

Źródło: AI Generated
Brytyjskie służby wywiadowcze opracowały raport, którego wnioski wywołały poruszenie w kręgach rządowych. Dokument przygotowany przez analityków MI5, MI6 oraz ekspertów Wspólnego Komitetu Wywiadowczego wskazuje, że postępująca degradacja ekosystemów stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii, porównywalne z tradycyjnymi zagrożeniami militarnymi.
Raport, który pierwotnie miał zostać opublikowany jesienią 2025 roku, ujrzał światło dzienne wcześniej, co wywołało spekulacje dotyczące obaw władz o potencjalne reakcje społeczne i polityczne. Wnioski płynące z dokumentu są alarmujące – zniszczenie środowiska naturalnego nie jest już tylko problemem ekologicznym, ale stanowi fundamentalne zagrożenie dla stabilności kraju.
Według brytyjskich ekspertów ds. bezpieczeństwa, kluczowe ekosystemy naszej planety, takie jak lasy deszczowe Amazonii, lasy Kotliny Konga, lodowce himalajskie, lasy borealne czy rafy koralowe Azji Południowo-Wschodniej, stanowią kamień węgielny globalnej stabilności. Ich nieodwracalny upadek, który według prognoz może rozpocząć się już w obecnej dekadzie, doprowadzi do efektu kaskadowego. Naruszenie globalnych wzorców klimatycznych, gwałtowny spadek produkcji żywności oraz zaostrzenie konkurencji o kurczące się zasoby naturalne odbiją się echem w Wielkiej Brytanii, mimo jej geograficznego oddalenia od epicentrów kryzysu.
Szczególny niepokój budzi kwestia bezpieczeństwa żywnościowego. Wielka Brytania importuje około 40% spożywanej żywności, a jej uzależnienie od zagranicznych nawozów, pasz dla zwierząt oraz produktów takich jak olej palmowy czy soja czyni ją wyjątkowo podatną na zakłócenia w globalnym łańcuchu dostaw. Analitycy ostrzegają, że próba osiągnięcia samowystarczalności żywnościowej na obecnych terenach rolniczych wymagałaby radykalnej zmiany nawyków żywieniowych społeczeństwa i doprowadziłaby do drastycznego wzrostu cen.
Utrata bioróżnorodności jest już teraz czynnikiem napędzającym migracje i niestabilność społeczną na świecie. Z wyliczeń zawartych w raporcie wynika, że wzrost braku bezpieczeństwa żywnościowego o 1% prowadzi do niemal 2% wzrostu migracji. Nieurodzaje, susze i powodzie spychają miliony ludzi w ubóstwo, zmuszając ich do opuszczenia domów. Procesy te stwarzają podatny grunt dla rozwoju przestępczości zorganizowanej i terroryzmu, a także konfliktów geopolitycznych, gdy państwa i grupy zbrojne rywalizują o dostęp do wody, ziemi uprawnej i żywności.
„Eksperci” zwracają również uwagę na zwiększone ryzyko pandemii. Degradacja naturalnych siedlisk zwiększa częstotliwość kontaktów między ludźmi a dziką przyrodą, co ułatwia przenoszenie nowych patogenów. Skutki gospodarcze będą również ogromne – systemy naturalne stanowią podstawę dla około 87 miliardów funtów brytyjskiej gospodarki rocznie, co odpowiada około 3% PKB kraju.
Najbardziej niepokojącym wnioskiem z raportu jest stwierdzenie, że świat mógł już przekroczyć niektóre środowiskowe „punkty bez powrotu”. Nawet jeśli katastrofalne konsekwencje nie ujawniły się jeszcze w pełni, niektóre systemy, jak rafy koralowe, mogą być już skazane na zagładę. Autorzy podkreślają, że ochrona i odbudowa przyrody są tańszym, bezpieczniejszym i skuteczniejszym rozwiązaniem niż poleganie na niepewnych technologiach przyszłości.
Publikacja raportu stawia przed społeczeństwem i rządem fundamentalne pytanie: czy są gotowi traktować nadchodzące załamanie środowiskowe jako zagrożenie równe tradycyjnym wyzwaniom militarnym i politycznym, zarówno pod względem skali, jak i pilności działań. Bez natychmiastowych i zdecydowanych kroków, ostrzegają analitycy wywiadu, zniszczenie świata przyrody nie będzie odległą tragedią ekologiczną, lecz bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa, stabilności i codziennego życia obywateli.
Raport ten stanowi bezprecedensowe uznanie przez środowisko wywiadowcze, że kwestie ekologiczne nie są już tylko domeną aktywistów i naukowców, ale stały się centralnym elementem strategii bezpieczeństwa narodowego. Wskazuje to na fundamentalną zmianę w postrzeganiu zagrożeń we współczesnym świecie, gdzie granice między bezpieczeństwem ekologicznym, ekonomicznym i militarnym zacierają się w obliczu globalnych wyzwań środowiskowych.
Źródła:
https://8point9.com/uk-intelligence-chiefs-ecosystem-coll…
https://www.worldoceanobservatory.org/breaking-wave/biodi…
https://www.theguardian.com/environment/2026/jan/20/biodi…
Putin zaatakuje polskie elektrownie jądrowe? Eksperci-ostrzegają !!
Putin zaatakuje polskie elektrownie jądrowe?
Autor: CzarnaLimuzyna, 23 stycznia 2026

AI
Prawda potrafi zaskoczyć nie tylko drogowców, ale również sztabowców. Jak sobie z nią radzić? Na pomysł wpadł pewien lewicowy periodyk.
[sprawdziłem: newsweek.pl/polska/polityka/rosyjskie-sluzby-szykuja-uderzenie-w-polski-atom-eksperci-ostrzegaja md]
================================================
Tym, którzy nie traktują zagrożenia ze strony Rosji na poważnie należy zwrócić uwagę na falę putinowskich fake newsów o mroźnej i śnieżnej zimie w Polsce. Siła oddziaływania rosyjskiej propagandy niepokoi. Stosunkowo lekka i znośna zima stała się groźnym narzędziem skrajnej prawicy w politycznej walce z rządem Donalda Tuska.
Newsweek zadaje dramatyczne pytanie:
Co stanie się jeśli Rosja napadnie na Polskę albo Litwę, a USA nie kiwną palcem, by nam pomóc? Odpowiedź brzmi: “Nie obronimy się sami. Potrzebujemy Ukrainy”.
Potrzebujemy Ukrainy, a Ukraina potrzebuje naszych pieniędzy.
Dlatego bardzo cieszy wspólna decyzja KOPiS w sprawie zwiększenia zadłużenia Polski w słusznej sprawie. Jedynym pytaniem, które się nasuwa, jest: dlaczego tak mało?
Tagi:Atak Putina, make fake again, make war again, okradanie Polaków
-Tout va très bien, Madame la Marquise – tłum. na polski.
==========================
===============================
Cały ten zgiełk. Halo, halo, James,
Halo, halo, James,
Co tam nowego, mów mi
już,
Bo zanim wrócę,
Wiedzieć muszę,
Jak dom i włości.
Jakie nowości?
Relację złóż!
Wszystko w porządku,
pani markizo
Wszystko jest świetnie, tylko pech,
Takie głupstewko, nic
wielkiego,
Ot, pani klaczka zdechła
dziś.
Ale poza tym, pani
markizo,
Wszystko w porządku,
Wszystko w porządku
u nas jest.
Halo, halo, Hugo,
Jakie nowości, mów mi
już!
Mój wierny sługo,
Klaczka nie żyje?
Ale dlaczego?
Co stało się?
Och nic takiego, pani
markizo,
Wszystko w porządku
świetnym jest,
To drobiazg, głupstwo,
nic takiego,
Klaczka zginęła, gdyż
pożar był
I strawił stajnie,
Ale poza tym, pani
markizo,
Wszystko jest świetnie,
Wszystko w porządku
u nas jest.
Halo, halo James,
Co dzieje się?
Me stajnie płoną?
Wytłumacz się!
To drobiazg, głupstwo,
pani markizo,
Wszystko w porządku świetnym jest,
Tylko te stajnie.
Spłonąć musiały,
Bo pałac płonął jak suchy
las,
Ale poza tym wszystko
jest dobrze,
Pani markizo, jest OK.
Halo, halo, Lukas,
Co stało się,
Nasz pałac w ruinie?
Cała drżę…
Wytłumacz zaraz się!
Och, nic takiego, pani
markizo,
Gdy mąż twój markiz
otrzymał wieść,
Że jest bankrutem, nie
mogąc znieść
Tej prawdy smutnej,
Palnął se w łeb.
Runął na świecznik
i wzniecił pożar,
Co strawił pałac
od a do zet,
A potem stajnie, bo mocno
wiało,
Więc pani klaczka
spłonęła w mig.
Ale poza tym doprawdy
nic.
Wszystko w porządku,
pani markizo,
Wszystko jest dobrze i OK.
Wyborczy blamaż nieudaczników po Hołowni.
Wyborczy blamaż nieudaczników.
Partia „przyszłosci” nie ogarnęła
problemów technicznych
13.01.2026 wyborczy-blamaz-nieudacznikow
Skarbnik „Polski 2050„ Łukasz Osmalak poinformował, że partia zwróci się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w sprawie unieważnionej drugiej tury poniedziałkowych wyborów na przewodniczącego ugrupowania. Jesteśmy przekonani, że ingerował ktoś z zewnątrz – dodał.
Ponad 800 uprawnionych działaczy Polski 2050 wybierało w poniedziałek w II turze liderkę ugrupowania: o stanowisko ubiegały się ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Głosowanie w drugiej wyborów na przewodniczącego Polski 2050 zostało unieważnione – jak wówczas podano – z powodu problemów technicznych.
– Mamy, nie wiadomo skąd, oddanych ponad 26 tysięcy nieuprawnionych głosów. Chcemy, żeby zostało to zbadane – podkreślił Osmalak. – Jesteśmy przekonani, że ktoś z zewnątrz zaingerował, natomiast nie mamy pojęcia, kto, w jaki sposób i dlaczego – dodał.
Wiceminister cyfryzacji, poseł „Polski 2050” Michał Gramatyka poinformował na platformie X, że zarząd partii zdecydował także o zgłoszeniu tej sprawy do Prokuratury Krajowej. „Z posiadanych dokumentów wynika, że partia poprawnie przygotowała wybory – do ingerencji w system doszło podczas głosowania” – podkreślił.
W wydanym we wtorek po południu oświadczeniu zarządu Polski 2050 podkreślono brak zastrzeżeń do działań Krajowej Komisji Wyborczej. Jak zaznaczono, zadziałała ona w sposób modelowy: „szybko, odpowiedzialnie i zgodnie z procedurami, podejmując niezwłocznie decyzję o przerwaniu głosowania i unieważnieniu drugiej tury wyborów bez odczytu wyników”.
Jak poinformowano, przewodniczący ugrupowania Szymon Hołownia podjął decyzję o zwołaniu Rady Krajowej na 16 stycznia 2026 r. co jest najszybszym możliwym terminem statutowym. „Rada Krajowa podejmie decyzję, w jaki sposób proces wyborczy będzie prowadzony dalej: z jednej strony możliwie szybko, z drugiej w sposób w pełni bezpieczny dla organizacji i jej członków. Bezpieczeństwo i wiarygodność procesu są dla nas absolutnym priorytetem” – podkreślono.
„Polska 2050 Szymona Hołowni pozostaje wierna zasadom transparentności, odpowiedzialności i ochrony demokratycznych standardów – zarówno w państwie, jak i we własnych strukturach” – czytamy w oświadczeniu zarządu krajowego partii.
Poniedziałkowe głosowanie w II turze wyborów w Polsce 2050 rozpoczęło się po godz. 16, było przeprowadzone online. Miało się zakończyć o godz. 22, a po tej godzinie planowane było ogłoszenie wyników. Ok. godz. 23.30 wciąż jednak ich nie ujawniono. W mediach pojawiały się informacje o nieprawidłowościach podczas głosowania, w którym uprawnionych było ponad 800 osób.
W nocy biuro prasowe Polski 2050 poinformowało, że z powodu problemów technicznych głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050 w dniu 12 stycznia zostało unieważnione. Termin przeprowadzenia drugiej tury wyznaczy niezwłocznie Rada Krajowa partii.
O przywództwo w partii po Szymonie Hołowni ubiegało się pierwotnie pięcioro jej członków, I tura została przeprowadzona w sobotę. Z kolei w sobotę 17 stycznia w Warszawie miała się odbyć Rada Krajowa ugrupowania, na której planowane było pierwsze oficjalne wystąpienie nowej przewodniczącej. Tego samego dnia rada miała wybrać także czterech członków Zarządu Krajowego spośród wszystkich członków Rady Krajowej, która liczy obecnie 57 osób.
Najbogatsze 1% ludzi wyczerpało „budżet węglowy” na 2026 rok w 10 dni
Oxfam: Najbogatsze 1% ludzi
wyczerpało budżet węglowy
na 2026 rok w 10 dni
Artur Kiełbasiński 11.01.2026 zielonagospodraka.pl/najbogatsze-1-ludzi-wyczerpalo-budzet-weglowy-na-2026-rok-w-10-dni

Najbogatszy 1 % światowej populacji wyczerpał swój roczny przydział emisji dwutlenku węgla zaledwie 10 dni po rozpoczęciu 2026 roku – wynika z badań opublikowanych przez Oxfam 10 stycznia. To „odkrycie” [cudzysłów -md] podkreśla narastające obawy dotyczące nierówności klimatycznych.
Oxfam ogłosił 10 stycznia „Dniem Plutokratów-Trucicieli” – datą, w której najbogatsi przekroczyli bezpieczne limity emisji niezbędne do utrzymania globalnego ocieplenia poniżej 1,5 stopnia Celsjusza powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej. Analiza, oparta na danych ze Stockholm Environment Institute, wykazała, że najbogatszy 1 procent emituje 75,1 ton dwutlenku węgla na osobę rocznie, czyli 0,206 ton dziennie. Dla kontrastu, osobie z najuboższej połowy globalnej populacji zajęłoby wykorzystanie swojego przysługującego limitu emisji prawie trzy lata.
Najbogatsi przekroczyli ten próg jeszcze szybciej. Najbogatsze 0,1 procenta wyczerpało swój roczny budżet już 3 stycznia, zaledwie trzy dni po rozpoczęciu nowego roku.
Poza wyborami stylu życia takimi jak prywatne odrzutowce i superjachty, Oxfam stwierdził, że portfele inwestycyjne miliarderów stanowią kluczowy czynnik napędzający przyszłe emisje. Każdy miliarder posiada inwestycje w firmach produkujących średnio 1,9 miliona ton CO2 rocznie, co odpowiada emisjom z około 400 tysięcy samochodów napędzanych benzyną.
Według szacunków Oxfam, emisje generowane przez najbogatszy 1 procent ludności w ciągu jednego roku spowodują do końca stulecia około 1,3 miliona zgonów związanych z upałami. [oczywiste bzdury md]
Skumulowane emisje mogą do 2050 roku wyrządzić szkody ekonomiczne o wartości 44 bilionów dolarów w krajach o niskich i średnio-niskich dochodach.
W samej Wielkiej Brytanii najbogatszy 1 procent generuje w ciągu ośmiu dni więcej zanieczyszczeń węglowych niż najuboższe 50 procent wytwarza w ciągu całego roku.
Oxfam apeluje o wprowadzenie „podatku od zysków bogatych trucicieli” dla 585 firm naftowych, gazowych i węglowych, który mógłby przynieść do 400 miliardów dolarów w pierwszym roku. Organizacja postuluje również specjalne opodatkowanie luksusowych produktów wytwarzających duże ilości dwutlenku węgla oraz zwiększenie podatków od dochodów i majątku super-bogatych.
Przydział emisji na osobę ustalono na podstawie globalnego budżetu węglowego zgodnego z limitem 1,5°C ocieplenia. Oxfam podzieliło szacowany poziom emisji CO2 na 2030 r. (17,8 GtCO2) równo między prognozowaną populacją świata (8,5 mld osób), co daje 2,1 tony CO2 rocznie na osobę.
Najbogatszy 1% emituje średnio 75,1 tony CO2 rocznie na osobę (dane z 2023 r. ze Stockholm Environment Institute), czyli 0,206 tony dziennie. W 10 dni zużywa 2,06 tony CO2, co przekracza limit 2,1 tony.
Parę filmików
——————————————
—————————————–
——————————–
Między Szkocją a Islandią grasuje Straż Przybrzeżna USA !!! Rosja wysłała okręty wojenne dla obrony dzielnych matrosów… Кто бумажный тигр? И страшно и смешно
Pościg na Atlantyku. Rosja wysyła okręty wojenne w odpowiedzi na działania USA
7.01.2026 tysol/na-atlantyku-rosja-wysyla-okrety-wojenne-w-odpowiedzi-na-dzialania-usa
Rosja wysłała okręt podwodny i jednostki wojenne, by osłaniały tankowiec ścigany przez amerykańską Straż Przybrzeżną.
Według mediów to bezprecedensowy ruch, który zwiększa ryzyko eskalacji między Waszyngtonem a Moskwą.

Bezprecedensowy krok Moskwy
Jak informuje „The Wall Street Journal”, Rosjanie wysłali okręt podwodny oraz inne jednostki wojenne do eskorty tankowca ściganego przez amerykańską Straż Przybrzeżną na Atlantyku. Dziennik, powołując się na źródła w administracji USA, ocenia te działania jako „bezprecedensowy krok”.
Według ustaleń gazety statek należy do tzw. floty cieni, wykorzystywanej do transportu ropy, w tym rosyjskiej, z pominięciem międzynarodowych sankcji. We wtorek jednostka miała znajdować się między Szkocją a Islandią.
Nieudany abordaż i zmiana bandery
„WSJ” podkreśla, że tankowiec nie mógł zawinąć do portów w Wenezueli, by załadować ropę, i obecnie nie przewozi żadnego ładunku. Mimo to USA nie zaprzestały pościgu.
W grudniu załoga statku udaremniła próbę amerykańskiego abordażu. Następnie jednostka wyszła w morze, przemalowała burtę w barwy rosyjskiej flagi oraz zmieniła nazwę i rejestrację na Marinera, wcześniej znaną jako Bella 1, deklarując przynależność do Federacji Rosyjskiej.
Amerykanie szykują operację
Brytyjska stacja BBC zwraca uwagę, że zbliżenie się tankowca do Europy zbiegło się z przylotem na kontynent około dziesięciu amerykańskich samolotów transportowych i śmigłowców.
Dwóch urzędników USA przekazało CBS News, że amerykańskie siły planują abordaż jednostki i że Waszyngton wolałby ją przejąć, niż zatopić.
Tego samego dnia Południowe Dowództwo Sił Zbrojnych USA oświadczyło, że „jest nadal gotowe wspierać partnerów z agencji rządowych USA w działaniach wymierzonych w statki i podmioty objęte sankcjami”.
Nasze służby morskie są czujne, sprawne i gotowe (…). Kiedy nadejdzie wezwanie, będziemy na miejscu – przekazano w komunikacie.
Prawo międzynarodowe i napięcia dyplomatyczne
Amerykańscy urzędnicy, cytowani przez CBS, sugerują, że możliwa byłaby operacja podobna do tej sprzed miesiąca, gdy piechota morska i siły specjalne USA wraz ze Strażą Przybrzeżną przejęły tankowiec The Skipper pływający pod banderą Gujany po wypłynięciu z portu w Wenezueli.
Eksperci przypominają, że zgodnie z prawem międzynarodowym statki podlegają ochronie państwa, którego banderę noszą. Jednocześnie analityk ryzyka morskiego Dimitris Ampatzidis ocenił, że zmiana nazwy i bandery może wywołać „tarcia dyplomatyczne”, ale nie powstrzyma działań egzekucyjnych USA.
Stanowisko Rosji
Rosja twierdzi, że „z niepokojem monitoruje” sytuację. W komunikacie rosyjskiego MSZ podkreślono:
Obecnie nasz statek pływa po wodach międzynarodowych północnego Atlantyku pod banderą państwową Federacji Rosyjskiej, w pełni przestrzegając norm międzynarodowego prawa morskiego.
Z niezrozumiałych dla nas przyczyn rosyjskiemu statkowi poświęcana jest wzmożona i ewidentnie nieproporcjonalna uwaga przez wojska USA i NATO, pomimo jego pokojowego statusu (…). Oczekujemy, że kraje zachodnie, które deklarują swoje zaangażowanie na rzecz wolności żeglugi na pełnym morzu, same zaczną przestrzegać tej zasady – dodano.
Małe królestwa jednopartyjnej stagnacji – edycja sylwestrowa
Małe królestwa jednopartyjnej stagnacji
– edycja sylwestrowa dla kpiarzy!
Ach, te nasze miasteczka, gdzie demokracja kwitnie tak bujnie, że aż się prosi o order za wierność jednemu komitetowi. Rada miasta? Pełna zgoda, zero sprzeciwu – wszyscy radni z jednego nadania, a opozycja to co najwyżej jeden biedak, który czasem wstrzyma się od głosu, żeby nie wyszło, że to już całkiem Korea Północna.
Ile takich perełek? PKW nie liczy, bo po co – i tak wszyscy wiedzą, że w małych gminach poniżej 20 tysięcy dusz jednopartyjny monolit jest częstszy niż dziura w asfalcie po zimie. W dużych miastach trudniej o taki luksus – tam proporcjonalna ordynacja zmusza do koalicji, radni skaczą z klubu do klubu jak żaby po deszczu. Ale w małych królestwach?
Burmistrz to cesarz, rada to dwór klakierów, a spółki miejskie obsadzone według klucza rodzinno-kumoterskiego: wodociągi dla kuzyna, śmieci dla szwagra, żłobki dla ciotki. Wszystko gra, wszystko w rodzinie. Sylwester? Klasyka gatunku. Zamówienie na imprezę leci do firmy, która akurat robiła kampanię „naszym”. Kosztorys taki, że za te pieniądze można by oświetlić całą gminę przez rok ale cóż.
Fajerwerki z dyskontu – bum z opóźnieniem, strach mają głównie gołębie. Na scenie lokalny zespół disco-polo, który gra ten sam zestaw co w 2015, bo „ludzie lubią sprawdzone hity”. Kiermasz? Oscypki od „zaprzyjaźnionego” górala, grzaniec z baniaka i karuzela, która kręci się wolniej niż burmistrz podejmuje decyzje o odśnieżaniu. Konferansjer wrzeszczy „A teraz lasery!!!” i świeci latarką z Biedronki w niebo. Arcydzieło.
A burmistrz? O, ten to ma fazę na relacje live. Czapka Mikołaja na głowie, ramiona na ramionach radnych, selfie z dyrektorem komunikacji, stories z grzańcem w dłoni. „Jak my się tu bawimy z mieszkańcami, proszę państwa! Integracja level master!”. Dron (wypożyczony od kumpla) filmuje z góry tłum (ten sam co zawsze), a w komentarzach wierna garstka beneficjentów sypie serduszkami: „Panie burmistrzu, rewelacja! Najlepszy sylwester w historii gminy! ”.
Reszta mieszkańców albo nie dociera, bo drogi zasypane, albo siedzi w domu i scrolluje z niedowierzaniem. Nagle pada śnieg. I bum – cała nieudolność na wierzchu. Chodniki jak stok narciarski, babcie robią slalomy z siatami, a główna krajówka przez miasteczko – ta „brama do Europy”, którą burmistrz obiecywał na każdym plakacie – stoi jak mur. Tir w poprzek, autobusy w korku, kierowcy wyją do księżyca.
Jedyny pług z posypywaczką w garażu. Kierowca na urlopie, święta przecież, a zastępca bawi się na imprezie tej samej firmy, co robiła sylwestra.
Reakcja władzy? Arcydzieło. Konferencja prasowa: „To spisek opozycji! Balony z sztucznym śniegiem! Obce satelity! Jak przestaną czarować, to odśnieżymy. Najpóźniej do maja”. Serio.
Miasteczko przypomina w tym momencie typa, który w starej kamienicy zrobił apartament na Booking: liczy się tylko kasa z krótkoterminowego najmu w sylwestra. A że sąsiedzi mają burdy, hałas, wymiociny na klatce i fajerwerki o 4 nad ranem? Trudno. Byle przelew wpłynął, reszta może zdychać w racach.
Młodzi patrzą na to i pakują manatki. Ci z dyszką na miesiąc przenoszą firmy za Ren albo do Holandii, gdzie śnieg znika zanim spadnie. Ci z mniej – jadą za nimi myć naczynia. Bo po co czekać, aż Trump dogada się z Putinem, a Chińczycy otworzą drugi front? Lepiej wyjechać, zanim ktoś serio zaproponuje odtworzenie Unii Polsko-Litewskiej na TikToku.
Na 2026 życzę wam, drodzy kpiarze: mniej relacji z fejkowej radości, mniej serduszek od dworu, więcej prawdziwej opozycji i dróg przejezdnych choćby raz w roku. I żebyście nie musieli emigrować, żeby zobaczyć dyżurnego odśnieżacza w akcji. Bo stagnacja w małych miasteczkach jest wieczna i nieodwracalna. Oby na na kiermaszu nie zostało tylko stoisko z kalendarzami na miniony rok, bo ktoś zapomniał zamówić aktualnych. Szczęśliwego, oby mniej żenującego 2026!
Jarosław Banaś
————————————
Texas1 stycznia 2026, 09:21
Ale to jest wina ludzi zamieszkujących owe miasta, bo się godzą na marnowanie ich przecież pieniędzy.
Znajomych mieszkających w W-wie pytam się, czy nie przeszkadza im np kibel w błocie za kilkaset tysięcy w parku Skaryszewskim, czy kładka przez rzekę za miliony(która od razu wymagała naprawy, ale czekano aż minie gwarancja, żeby zrobić to za kasę miastową), a już całkowitym kuriozum było rzucenie kilkunastu kawałków drewna na placu zabaw dla dzieci za kilkaset tysięcy złotych. O jajku za setki nawet nie wspominam.
Idą tanie Święta
czerwony guzik
Robimy, a nie gadamy !!
Trzech jeźdźców paniki…
Poor Zelensky tries to ask Trump and Macron for help [25 sekund]
Dzień, w którym polityk staje przed św. Piotrem…
Dzień, w którym polityk staje przed św. Piotrem…
– Dzień dobry, mówi polityk – Tak, spodziewam się, że pójdę do nieba.
– Cóż… mówi św. Piotr – to trochę niepewne. Widzisz, mamy tak mało doświadczenia z politykami, bo prawie nikt tu nie przychodzi. Chcielibyśmy cię mieć, ale diabeł też, dlatego zawarliśmy z nim układ.
Polityk wygląda na trochę przestraszonego więc św. Piotr kontynuuje:
– Teraz spędzisz dzień w piekle. Potem dostaniesz dzień w niebie, a potem musisz wybrać, gdzie chcesz być na całą wieczność.
Święty Piotr idzie prowadzi do windy. Jadą w dół bardzo, bardzo długo.
W końcu winda zatrzymała się przed dużą bramą, a tam diabeł stoi, by powitać polityka.
– Wejdź do piekła, zaprasza diabeł. – Tu dzieje się życie. RAI-RAI!!!
Polityk widzi ogromne pole golfowe, na którym przebywa wielu jego byłych kolegów. Pole jest idealne, cudownie ciepło, a małe demony serwują chłodne napoje.
Później przychodzi czas na pyszne jedzenie i piękne kobiety. Polityk może tylko przebierać. Nagle dzień się kończy i musi wrócić do biura św. Piotra.
Następnego dnia dociera do nieba. Tam również zostaje ciepło przyjęty. Zostaje przebrany za anioła i otrzymuje piękną harfę.
Przez resztę dnia unosi się z obłoku na obłok. Słyszy śpiew ptaków i je najpyszniejsze owoce podawane przez urocze anioły.
Wieczorem zrobiło mu się trochę niedobrze od wszystkich zjedzonych owoców, ale szybko mu przeszło. Anioły wciąż grały na każdym obłoku, a on był już naprawdę zmęczony uwielbieniem i muzyką harfy.
W końcu pojawił się św. Piotr.
– Byłeś już po jednym dniu wszędzie – powiedział św. Piotr. – Co wybierasz?
– Nigdy bym o tym wcześniejn nie pomyślał – powiedział polityk – ale piekło zdecydowanie pasuje do mnie najlepiej.
Święty Piotr próbuje go przekonać, żeby został, ale on chce zejść na pole golfowe i do pięknych kobiet.
Kiedy zszedł z powrotem do piekła i drzwi windy się otworzyły, zobaczył płomienie i siarkę. Śmierdziało tam, ludzie płakali i wili się z bólu wszędzie.
– Ale, ale… – pyta polityk – Gdzie jest pole golfowe? Gdzie są napoje, jedzenie i piękne panie…??
– Ach, to… – uśmiechnął się diabeł.– Wczoraj prowadziliśmy kampanię. Dziś na nas głosowałeś!

