Zaatakował nas gdański układ proaborcyjny. Z furią ! „Nagi ginekolog” patrzy.

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Pod abortorium w Gdańsku na Zaspie wywierano na nas ogromną presję. Nie poddaliśmy się, a modlitwa i pikieta prolife odbyły się zgodnie z planem.

Z okien obserwował nas znany gdański aborter Maciej Socha [Nagi ginekolog] – ten sam, który będąc w stanie ekskomuniki latae sententiae za aborcje… został niedawno chrzestnym. Proszę zobaczyć nagranie…

18 stycznia 2026 r. przed szpitalem św. Wojciecha w Gdańsku byłam uczestnikiem sytuacji podobnej do tych, jakie do tej pory działy się pod klinikami aborcyjnymi w USA i Europie Zachodniej. Kilkanaście radiowozów policji, zastępy funkcjonariuszy, urzędnicy od Aleksandry Dulkiewicz, zarząd szpitala na Zaspie i agresywna bojówka KOD-u – takie siły zadysponowało lobby aborcyjne, aby uniemożliwić Publiczny Różaniec.

Policja, urzędnicy miejscy oraz zarząd szpitala rozstawiali barierki, próbowali bezprawnie zmieniać miejsce zgromadzenia, a następnie podejmowali próby fizycznego wypchnięcia obrońców życia z terenu legalnie zgłoszonej manifestacji. Była to skandaliczna próba ograniczenia wolności słowa, zgromadzeń oraz praktyk religijnych.

Mimo prowokacji, chaosu organizacyjnego i nacisków – ludzie się nie poddali. Blisko 200 osób trwało na modlitwie. Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji oraz pikieta pro-life odbyły się zgodnie z planem. Nie udało się wprowadzić faktycznej strefy zakazu modlitwy wokół szpitala.

Co znamienne, urząd miasta ogłosił… rozwiązanie zgromadzenia już po jego zakończeniu. Takie standardy obowiązują dziś w Gdańsku. Jednocześnie przez cały czas widoczna była pobłażliwość wobec kontrmanifestacji środowisk skrajnie proaborcyjnych.

Niestety przemoc wobec proliferów na Zaspie to nie incydent, a raczej element szerszego procesu, który znamy z innych „postępowych” państw. W Polsce odbywa się przygotowanie do wprowadzenia stref buforowych (buffer zones) wokół placówek aborcyjnych, aby zakazać modlitwy, rozmów i działań w obronie życia. Nie ma i nie będzie naszej zgody na podobne praktyki w Polsce. Prawo do obrony życia, modlitwy i obecności w przestrzeni publicznej nie jest przywilejem, ale fundamentalną wolnościąprzynależną także nam – obrońcom nienarodzonych dzieci.

Już teraz zapraszamy na kolejne spotkanie modlitewne na Zaspie: 15 lutego o godz. 12-tej – al. Jana Pawła II 50, Gdańsk.

=====================================

Szanowny Panie,

Publiczny Różaniec w Gdańsku to jedna z niemal 20 akcji modlitewnych w obronie życia, jakie odbyły się w ostatni weekend. Byliśmy na Górnym i Dolnym Śląsku (m.in. w Oleśnicy), na Pomorzu, w Warszawie, Białymstoku, Skoczowie, Wadowicach i innych miastach. Niemal setka osób uczestniczyła w Publicznym Różańcu pod szpitalem w Opolu, gdzie pojawiły się informacje o możliwości stworzenia nowego centrum aborcji i zatrudnienia tam Gizeli Jagielskiej. Po pikiecie nadeszła informacja, że zagrożenie znikło.

W najbliższą sobotę w samo południe podobny Różaniec odbędzie się pod szpitalem w Lubaniu (Dolnośląskie), który według przekazanych nam informacji ma ochotę ściągnąć do siebie znaną aborterkę i pozwolić jej kontynuować potworną działalność.

Wszędzie, gdzie zachodzi potrzeba mobilizacji społecznej i zdecydowanych działań przeciw zabijaniu dzieci – jesteśmy i nie zawodzimy.

Wysyłają na nas policję, utrudniają rejestrację zgromadzeń w urzędach, w miejscu, gdzie planujemy modlitwy – stawiają barierki. Nie poddajemy się, bo wiemy, że sprzeciw wobec zabijania dzieci jest ważniejszy.

Szanowny Panie,

Ostatnia informacja na dziś: film „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni” zaledwie kilkadziesiąt godzin po premierze online przekroczył już na wszystkich kanałach 120 tysięcy odsłon. Ludzie dowiadują się, jakim koszmarem jest aborcja.

W związku z treściami z filmu złożyłam wczoraj zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Gizelę Jagielską. Chodzi o tę scenę z filmu, gdzie jeden ze świadków aborcji w Oleśnicy opisuje, że w wyniku aborcji urodziło się tam żywe dziecko w wieku około 23 tygodni od poczęcia. Jagielska miała wyśmiać położne, które chciały przynajmniej zapewnić komfort cieplny umierającemu maluszkowi. Wedle relacji świadka wyłączyła kącik noworodka, kazała odkryć wcześniaczka, mówiąc, że w ten sposób „będzie zimniej i szybciej odejdzie”. Następnie – jak mówi jej była współpracownica – „wyszła ze śmiechem”. 

Nieudzielenie pomocy pacjentowi w stanie bezpośredniego zagrożenia życia jest w Polsce poważnym przestępstwem. Organy ścigania muszą jak najszybciej zająć się tą sprawą.

Jeszcze raz podaje linki, pod którymi jest dostępny film „Oleśnica…”.

Bardzo proszę przesyłać je dalej:

https://www.facebook.com/reel/2176051729828957

https://banbye.com/watch/v_C0VoAfhXkfbY?tab=0

https://rumble.com/v74f6we-olenica.-ledztwo-w-sprawie-zbrodni-cay-film.html?e9s=src_v1_upp_a

Wszystkie działania podejmujemy dzięki Pańskiemu wsparciu. Dziękuję, że jest Pan z nami.

Z wyrazami szacunku,

Kaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Czy rozlicza Pan już swój PIT? Podobnie jak w ubiegłym roku proszę o odpisanie 1,5% podatku na działania Fundacji. Proszę wpisać KRS 0000270261 i KONIECZNIE w rubryce cel szczegółowy: Fundacja Życie i Rodzina 25447. Proszę o nas pamiętać i wyrwać proaborcyjnemu rządowi choć te 1,5%…

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Dulkiewicz i libertyno -masoni Gdańska za zabijaniem dzieci „Na Zaspie” w szpitalu

Kaja Godek @GodekKajaU

Bardzo duża presja, aby wypchnąć proliferów spod szpitala na Zaspie.

@PomorskaPolicja wspólnie z zarządem szpitala i urzędnikami @Dulkiewicz_A rozstawiali barierki, bezprawnie zmieniali nam miejsce zgromadzenia, a następnie chcieli siłowo wypychać obrońców życia z miejsca legalnej manifestacji. Skandaliczna próba ograniczenia wolności słowa, zgromadzeń i praktyk religijnych!

Ludzie się nie poddali i nie pozwolili na to bezprawie. Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji i pikieta prolife odbyły się zgodnie z planem.

Zdjęcie

Strefa buforowa w Gdańsku? Chcą zakazać modlitwy przy szpitalu na Zaspie!

Strefa buforowa w Gdańsku?

Chcą zakazać modlitwy

przy szpitalu na Zaspie!

16 stycznia, 2026 ratujzycie.pl/strefa-buforowa-w-gdansku-chca-zakazu-modlitwy-szpital-na-zaspie/

Lobby aborcyjne w Polsce coraz śmielej próbuje wprowadzić ograniczenia dla modlitw i działań prolife wokół szpitali, które zabijają poczęte dzieci. To, co osiągnęli w Anglii, Francji, czy Autralii, chcą teraz wprowadzić w naszym kraju. Ostatnio usiłują ograniczyć wolność zgromadzeń i wolność praktyk religijnych pod szpitalem na Zaspie w Gdańsku. 

Dariusz Kostrzewa, prezes spółki Copernicus zarządzającej Szpitalem im. św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie, stworzył naprędce pismo o nazwie „Regulamin Porządkowy”. Zgodnie z nim w placówkach należących do spółki i na terenach do nich przylegających (takich jak chodnik!) zakazane miałyby być m.in. działania o charakterze religijnym, czyli… modlitwa!Prezes najwyraźniej bardzo boi się zaplanowanej na niedzielę pikiety w obronie nienarodzonych dzieci. Tak bardzo się boi, że próbuje w całkowicie bezprawny i bezpodstawny sposób jej zakazać!

Wewnętrznym regulaminem nie można przecież zmienić ustawy Prawo o zgromadzeniach – a ta pozwala na organizację pikiet na terenie otwartym bez względu na to, czy jest on administrowany przez organ publiczny, czy prywatny.  Nie damy się zastraszyć! Niedzielna pikieta i różaniec odbędą się. Spotykamy się przed głównym wejściem do szpitala punktualnie o 12.

Zarządowi szpitala nie przeszkadza zabijanie dzieci. Ale modlitwa już tak

Szpital im. św. Wojciecha na Zaspie w Gdańsku przyznał się do zabijania dzieci poprzez aborcję z użyciem chlorku potasu. Aborcja chlorkiem potasu to wyjątkowo sadystyczna procedura, w wyniku której maluch zostaje uśmiercony jeszcze przed wywołaniem przedwczesnego porodu, by na pewno nie przyszedł na świat żywy. Zastrzyk w żywe, bijące serce powoduje ekstremalnie wielkie cierpienie. Tylko w okresie od lipca do września 2025 r. zabito w ten sposób w gdańskim szpitalu dwoje dzieci.

Prezes spółki zarządzającej placówką przyznał  w rozmowie z proliferami podczas interwencji poselskiej, że nie wie, co czuje dziecko zabijane tą metodą, bo sam „nigdy nie miał nic wstrzykniętego do serca”. Tak zuchwali są obrońcy aborcji, gdy dostają pytania o swoje ofiary!

Aborcje, także te wykonywane na podstawie tzw. przesłanki psychiatrycznej, nie stanowią według zarządu szpitala im. Św. Wojciecha problemu. Ale obrońcy życia modlący się i pikietujący pod szpitalem – już tak!

Prezes Kostrzewa chce zakazać legalnego zgromadzenia

Wkrótce po ujawnieniu przerażających danych dotyczących aborcji w gdańskiej placówce Fundacja Życie i Rodzina zorganizowała pikietę i publiczny różaniec pod szpitalem św. Wojciecha. 21 grudnia 2025 r. kilkaset osób manifestowało swój sprzeciw wobec holocaustu na nienarodzonych. Modliliśmy się też o życie każdego maluszka, który w łonie matki trafia pod opiekę szpitala. 

Ujawnienie prawdy o dzieciobójstwie na Zaspie nie spodobało się aborterom i wspierającym ich środowiskom. W odpowiedzi na zgłoszenie następnej pikiety zarząd spółki Copernicus przygotował naprędce regulamin stanowiący, że na terenach należących do spółki nie można prowadzić „działalności politycznej i religijnej”. Jeszcze tego samego dnia Urząd Miasta Gdańsk wystosował pismo do organizatorów planowanej pikiety z żądaniem zmiany miejsca zgromadzenia. Jest to działanie bezpodstawne i bezprawne!

Próba stworzenia strefy buforowej w Polsce

Regulamin spółki zarządzającej szpitalem nie może zmienić postanowień ustawy Prawo o zgromadzeniach, która mówi jasno, że zgromadzenie publiczne organizuje się na “otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób”.  A chodnik przed szpitalem spełnia powyższą definicję. Próba zakazania manifestacji i modlitwy w obronie nienarodzonych przywodzi na myśl strefy buforowe tworzone w państwach Europy Zachodniej wokół klinik aborcyjnych. Dookoła nich nie można manifestować, rozmawiać z kobietami w ciąży, a nawet… cicho się modlić. Takie absurdalne regulacje obowiązują m.in. w Szkocji, Anglii i Walii. Czy Dariusz Kostrzewa chciałby podobnego prawa w Polsce?

Powstaje też pytanie, co jeszcze ma oznaczać zakaz działań o charakterze religijnym na terenach należących do spółki Copernicus.

Czy zarząd szpitala nie wpuści do placówki księdza z Eucharystią? Zamknie kaplicę szpitalną? Takie pomysły są sprzeczne z prawami pacjenta i zwyczajnie niebezpieczne.

Będziemy bronić najmniejszych pacjentów szpitala na Zaspie

W grudniowej rozmowie z obrońcami życia Dariusz Kostrzewa oznajmił, że poczęte dzieci w łonach matek nie są pacjentami szpitala na Zaspie i że stają się nimi dopiero po urodzeniu, bo przecież wcześniej nie mogą same przyjść do placówki.

Każde nienarodzone dziecko JEST pacjentem szpitala ginekologiczno-położniczego. Takie są fakty! Gdy na badanie lub poród przychodzi ciężarna matka, lekarze mają pod opieką dwie osoby: ciężarną i jej dziecko. Zaprzeczanie temu jest urąganiem zdrowemu rozsądkowi. Nie można przecież uznawać, że pacjentem jest tylko osoba, która może samodzielnie przyjść do szpitala. W takim ujęciu pacjentami nie byłyby też np. osoby przywiezione nieprzytomne przez ambulans. Albo kilkumiesięczne czy kilkuletnie dzieci, które są wciąż zależne od rodziców i przyjeżdżają w wózkach.

Mali pacjenci szpitala na Zaspie potrzebują obrony przed śmiercią. O ich cierpieniu nie można milczeć! Dlatego tak długo, jak odbywają się tam aborcje, będziemy o tym informować, pikietować i modlić się. Nie powstrzyma nas przed tym bezprawny dokument, przygotowany naprędce we współpracy ze środowiskiem trójmiejskiej skrajnej lewicy, błyskawicznie przesłany do Urzędu Miasta Gdańsk i używany jako straszak na obrońców życia.

Spotykamy się w niedzielę 18.01 o 12.00 przed głównym wejściem do szpitala. 

Dołącz do nas, ratuj życie dzieci!

Szpital na Zaspie nie będzie zabijał w ciszy. Zarządca szpitala: „Poczęte dziecko nie jest naszym pacjentem”.

RatujŻycie.pl

Szpital na Zaspie nie będzie zabijał w ciszy.

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Te szokujące słowa naprawdę padły z ust administratora szpitala. „Płód nie jest pacjentem, bo do nas nie przychodzi” – to słowa Dariusza Kostrzewy, prezesa spółki Copernicus, która zarządza szpitalem na Zaspie w Gdańsku.

30 grudnia w szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku, gdzie zabija się poczęte dzieci zastrzykami dosercowymi, oraz w siedzibie spółki Copernicus, zarządcy szpitala, miała miejsce interwencja posła Krzysztofa Szymańskiego z Ruchu Narodowego. Poseł złożył na piśmie szereg pytań do szpitala oraz spotkał się z władzami lecznicy. Wraz z asystentami posła oraz z proliferami z trójmiejskiego oddziału Fundacji Życie i Rodzina uczestniczyłam w rozmowach z osobami, które odpowiadają za aborcje w gdańskiej placówce. To, co usłyszeliśmy z ust szpitalnych oficjeli, nie mieści się w głowie.

Czy wie Pan, że dla prezesa spółki Copernicus dziecko, które przekracza próg szpitala w łonie swojej mamy, w ogóle nie jest pacjentem? W ten sposób Dariusz Kostrzewa próbował usprawiedliwić fakt, że na Zaspie pozbawia się życia dzieci nawet w 7. miesiącu życia płodowego.

Aż 2 aborcje przez 3 miesiące miały miejsce właśnie na tak późnym etapie – na dzieciach w 25. tygodniu od poczęcia.

Gdy zapytałam Kostrzewę, co czuje taki maluszek, gdy dostaje w serce śmiertelny zastrzyk, ten żachnął się: „nie wiem, nigdy nikt nie wstrzykiwał mi nic w serce”. Proszę zresztą zobaczyć materiał video, ten człowiek naprawdę to powiedział:

Jestem tym zasmucona i przerażona. Jak strasznie nieczułym trzeba być, aby nawet przez chwilę nie pomyśleć, jak wielki ból zadaje się niewinnemu dziecku. Dziecku, które pływa w wodach płodowych, słucha bicia serca mamy, ssie kciuk, czuje się bezpieczne i kochane. I nagle – ktoś podaje mu wprost do serca śmierć.

Nie tak powinno wyglądać zarządzanie placówką, która ma ratować życie i zdrowie ludzi. Żadna lecznica nie powinna wybierać sobie, które osoby są ich pacjentami, a które nie. Każdy lekarz badający kobietę w ciąży, powinien wiedzieć, że ma przed sobą dwoje (a czasem więcej) pacjentów. To wszystko mówi nauka, twierdzenie, że może być inaczej – to już zbrodnicza proaborcyjna ideologia.

Szanowny Panie,

Piszę do Pana o tym wszystkim, bo sytuacja w polskich szpitalach jest coraz gorsza. Ludzie bez serca i bez sumienia decydują, że część dzieci zostanie bestialsko zabita. Likwidacja oddziałów porodowych zbiega się w czasie z szalejącą aborcją. Cel: wybić małych Polaków – pod byle pretekstem.

Właśnie w tym trudnym czasie – jesteśmy, patrzymy im na ręce, działamy. Stajemy oko w oko z decydentami, wysyłamy pisma, aby dojść do prawdy, składamy zawiadomienia do Prokuratury i organizujemy uliczne akcje modlitewne pod szpitalem – najbliższa 18 stycznia o 12:00, al. Jana Pawła II 50. Szpital na Zaspie nie będzie zabijał w ciszy. Upomnimy się i rozliczymy każde zabite dziecko.

Wszystkie te działania podejmujemy dzięki Pańskiemu wsparciu – modlitewnemu i finansowemu.

Dlatego ponownie – usilnie proszę, aby w rozpoczętym Nowym Roku ustawił Pan stałe zlecenie darowizny na Fundację Życie i Rodzina, abyśmy mogli kontynuować działania w obronie życia w całej Polsce – celne, skuteczne, intensywne. Dane do wpłat znajdują się w malinowej stopce na dole niniejszej wiadomości oraz w linku:

www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Ten rok będzie decydujący dla walki o życie – ustalają się schematy działania aborterów, w prokuraturach i sądach toczą się najważniejsze sprawy z tego zakresu, a na ulicy mobilizują się obie grupy – proliferzy i mordercy dzieci.

Dlatego moja prośba o stałe wsparcie w tym czasie jest tak istotna. I dlatego Pańska decyzja o stałym przelewie – jest kluczowa.

Z wyrazami szacunku,

Kaja GodekKaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – W szpitalu na Zaspie zdarzają się i takie osoby, które są przeciw aborcji. Bardzo cierpią. Niektóre z nich już skontaktowały się z nami na kontakt@RatujZycie.pl. Musimy zapewnić im osłonę prawną i wszelką pomoc.

Jednak nasze możliwości zależą wprost od tego, czy wesprą nas Ludzie Dobrej Woli – tacy jak Pan.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl