Chcą, by rzeź na Zaspie była bezkarna! NIE dla strefy buforowej.

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Na końcu tego maila znajdzie Pan bardzo pilną petycję do podpisania.

Ale najpierw szokująca wiadomość: W szpitalu na Zaspie w Gdańsku w całym 2025 r. aż pięcioro dzieci zostało zabite zastrzykiem w serce, aby nie urodziły się z aborcji żywe. W sumie aż 27 dzieci straciło życie na „świstek od psychiatry”.

Tymczasem zarząd szpitala zdecydował, że zamiast skończyć z zabijaniem dzieci w podległej mu placówce – wprowadzi strefę buforową wokół szpitala i wygoni stamtąd obrońców życia…

Wspieram

Lekarze nie czują się komfortowo – oto argument przeciw modlitwie prolife pod szpitalem. Ordynator Oddziału Ginekologii i Położnictwa, aborter Maciej Socha mówi, że protest przeciw aborcji nie podoba się jego zespołowi: „utrudnia im to pracę” – to dokładnie jego słowa.

Dyskomfort aborterów ma być dziś pretekstem do ograniczania konstytucyjnych wolności – do praktyk religijnych, do zgromadzeń i wolności słowa. Zamiast przestać zabijać dzieci, szpital chce wygnać spod okien ich obrońców.

Dziś widmo proaborcyjnej cenzury to już nie tylko media społecznościowe, platformy w Internecie czy aroganckie dyrektywy płynące z Brukseli. W Gdańsku chcą zdusić prawdę nawet na ulicy.

Wspieram

Szanowny Panie,

Jesteśmy w krytycznym momencie. Właśnie teraz władze szpitala na Zaspie sprawdzają, czy wobec ich bezprawnych działań będzie jakikolwiek opór. Bo może nie będzie i mogą sobie robić, co chcą…?

Dlatego z całego serca proszę Pana o podpisanie petycji do Dariusza Kostrzewy – Prezesa spółki Copernicus, która prowadzi lecznicę na Zaspie – aby zaprzestał bezprawnych działań na rzecz utworzenia tam strefy buforowej.

Petycja jest do podpisania w linku: https://twojepetycje.pl/petycja/nie-dla-strefy-buforowej-pod-szpitalem-na-zaspie.

Prezes Dariusz Kostrzewa to ten sam, który twierdził, że poczęte dzieci nie są pacjentami szpitala, bo do niego „nie przychodzą”.

I ten sam, który mówił, że nie wie, co czuje dziecko zabijane chlorkiem, bo nikt mu nigdy nic nie wstrzyknął do serca.

Niech usłyszy, że zamiast tworzyć strefę buforową i nękać proliferów, powinien natychmiast spowodować, że szpital przestanie zabijać dzieci.

Gdy już podpisze Pan petycję, proszę koniecznie przesłać link do niej dalej.

Każdy głos się liczy, gdy chcą nas wszystkich uciszyć.

Nie pozwólmy im.

Z wyrazami szacunku,

Kaja GodekKaja Godek
Kaja GodekFundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Najbliższy Publiczny Różaniec na Zaspie 15 lutego o 12-tej – jak w każdą III niedzielę miesiąca. Do tego czasu potrzeba jak najwięcej podpisów pod petycją:

 https://twojepetycje.pl/petycja/nie-dla-strefy-buforowej-pod-szpitalem-na-zaspie

Bardzo proszę o podpis i podanie linku także innym osobom.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Zaatakował nas gdański układ proaborcyjny. Z furią ! „Nagi ginekolog” patrzy.

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Pod abortorium w Gdańsku na Zaspie wywierano na nas ogromną presję. Nie poddaliśmy się, a modlitwa i pikieta prolife odbyły się zgodnie z planem.

Z okien obserwował nas znany gdański aborter Maciej Socha [Nagi ginekolog] – ten sam, który będąc w stanie ekskomuniki latae sententiae za aborcje… został niedawno chrzestnym. Proszę zobaczyć nagranie…

18 stycznia 2026 r. przed szpitalem św. Wojciecha w Gdańsku byłam uczestnikiem sytuacji podobnej do tych, jakie do tej pory działy się pod klinikami aborcyjnymi w USA i Europie Zachodniej. Kilkanaście radiowozów policji, zastępy funkcjonariuszy, urzędnicy od Aleksandry Dulkiewicz, zarząd szpitala na Zaspie i agresywna bojówka KOD-u – takie siły zadysponowało lobby aborcyjne, aby uniemożliwić Publiczny Różaniec.

Policja, urzędnicy miejscy oraz zarząd szpitala rozstawiali barierki, próbowali bezprawnie zmieniać miejsce zgromadzenia, a następnie podejmowali próby fizycznego wypchnięcia obrońców życia z terenu legalnie zgłoszonej manifestacji. Była to skandaliczna próba ograniczenia wolności słowa, zgromadzeń oraz praktyk religijnych.

Mimo prowokacji, chaosu organizacyjnego i nacisków – ludzie się nie poddali. Blisko 200 osób trwało na modlitwie. Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji oraz pikieta pro-life odbyły się zgodnie z planem. Nie udało się wprowadzić faktycznej strefy zakazu modlitwy wokół szpitala.

Co znamienne, urząd miasta ogłosił… rozwiązanie zgromadzenia już po jego zakończeniu. Takie standardy obowiązują dziś w Gdańsku. Jednocześnie przez cały czas widoczna była pobłażliwość wobec kontrmanifestacji środowisk skrajnie proaborcyjnych.

Niestety przemoc wobec proliferów na Zaspie to nie incydent, a raczej element szerszego procesu, który znamy z innych „postępowych” państw. W Polsce odbywa się przygotowanie do wprowadzenia stref buforowych (buffer zones) wokół placówek aborcyjnych, aby zakazać modlitwy, rozmów i działań w obronie życia. Nie ma i nie będzie naszej zgody na podobne praktyki w Polsce. Prawo do obrony życia, modlitwy i obecności w przestrzeni publicznej nie jest przywilejem, ale fundamentalną wolnościąprzynależną także nam – obrońcom nienarodzonych dzieci.

Już teraz zapraszamy na kolejne spotkanie modlitewne na Zaspie: 15 lutego o godz. 12-tej – al. Jana Pawła II 50, Gdańsk.

=====================================

Szanowny Panie,

Publiczny Różaniec w Gdańsku to jedna z niemal 20 akcji modlitewnych w obronie życia, jakie odbyły się w ostatni weekend. Byliśmy na Górnym i Dolnym Śląsku (m.in. w Oleśnicy), na Pomorzu, w Warszawie, Białymstoku, Skoczowie, Wadowicach i innych miastach. Niemal setka osób uczestniczyła w Publicznym Różańcu pod szpitalem w Opolu, gdzie pojawiły się informacje o możliwości stworzenia nowego centrum aborcji i zatrudnienia tam Gizeli Jagielskiej. Po pikiecie nadeszła informacja, że zagrożenie znikło.

W najbliższą sobotę w samo południe podobny Różaniec odbędzie się pod szpitalem w Lubaniu (Dolnośląskie), który według przekazanych nam informacji ma ochotę ściągnąć do siebie znaną aborterkę i pozwolić jej kontynuować potworną działalność.

Wszędzie, gdzie zachodzi potrzeba mobilizacji społecznej i zdecydowanych działań przeciw zabijaniu dzieci – jesteśmy i nie zawodzimy.

Wysyłają na nas policję, utrudniają rejestrację zgromadzeń w urzędach, w miejscu, gdzie planujemy modlitwy – stawiają barierki. Nie poddajemy się, bo wiemy, że sprzeciw wobec zabijania dzieci jest ważniejszy.

Szanowny Panie,

Ostatnia informacja na dziś: film „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni” zaledwie kilkadziesiąt godzin po premierze online przekroczył już na wszystkich kanałach 120 tysięcy odsłon. Ludzie dowiadują się, jakim koszmarem jest aborcja.

W związku z treściami z filmu złożyłam wczoraj zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Gizelę Jagielską. Chodzi o tę scenę z filmu, gdzie jeden ze świadków aborcji w Oleśnicy opisuje, że w wyniku aborcji urodziło się tam żywe dziecko w wieku około 23 tygodni od poczęcia. Jagielska miała wyśmiać położne, które chciały przynajmniej zapewnić komfort cieplny umierającemu maluszkowi. Wedle relacji świadka wyłączyła kącik noworodka, kazała odkryć wcześniaczka, mówiąc, że w ten sposób „będzie zimniej i szybciej odejdzie”. Następnie – jak mówi jej była współpracownica – „wyszła ze śmiechem”. 

Nieudzielenie pomocy pacjentowi w stanie bezpośredniego zagrożenia życia jest w Polsce poważnym przestępstwem. Organy ścigania muszą jak najszybciej zająć się tą sprawą.

Jeszcze raz podaje linki, pod którymi jest dostępny film „Oleśnica…”.

Bardzo proszę przesyłać je dalej:

https://www.facebook.com/reel/2176051729828957

https://banbye.com/watch/v_C0VoAfhXkfbY?tab=0

https://rumble.com/v74f6we-olenica.-ledztwo-w-sprawie-zbrodni-cay-film.html?e9s=src_v1_upp_a

Wszystkie działania podejmujemy dzięki Pańskiemu wsparciu. Dziękuję, że jest Pan z nami.

Z wyrazami szacunku,

Kaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Czy rozlicza Pan już swój PIT? Podobnie jak w ubiegłym roku proszę o odpisanie 1,5% podatku na działania Fundacji. Proszę wpisać KRS 0000270261 i KONIECZNIE w rubryce cel szczegółowy: Fundacja Życie i Rodzina 25447. Proszę o nas pamiętać i wyrwać proaborcyjnemu rządowi choć te 1,5%…

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Dulkiewicz i libertyno -masoni Gdańska za zabijaniem dzieci „Na Zaspie” w szpitalu

Kaja Godek @GodekKajaU

Bardzo duża presja, aby wypchnąć proliferów spod szpitala na Zaspie.

@PomorskaPolicja wspólnie z zarządem szpitala i urzędnikami @Dulkiewicz_A rozstawiali barierki, bezprawnie zmieniali nam miejsce zgromadzenia, a następnie chcieli siłowo wypychać obrońców życia z miejsca legalnej manifestacji. Skandaliczna próba ograniczenia wolności słowa, zgromadzeń i praktyk religijnych!

Ludzie się nie poddali i nie pozwolili na to bezprawie. Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji i pikieta prolife odbyły się zgodnie z planem.

Zdjęcie

Strefa buforowa w Gdańsku? Chcą zakazać modlitwy przy szpitalu na Zaspie!

Strefa buforowa w Gdańsku?

Chcą zakazać modlitwy

przy szpitalu na Zaspie!

16 stycznia, 2026 ratujzycie.pl/strefa-buforowa-w-gdansku-chca-zakazu-modlitwy-szpital-na-zaspie/

Lobby aborcyjne w Polsce coraz śmielej próbuje wprowadzić ograniczenia dla modlitw i działań prolife wokół szpitali, które zabijają poczęte dzieci. To, co osiągnęli w Anglii, Francji, czy Autralii, chcą teraz wprowadzić w naszym kraju. Ostatnio usiłują ograniczyć wolność zgromadzeń i wolność praktyk religijnych pod szpitalem na Zaspie w Gdańsku. 

Dariusz Kostrzewa, prezes spółki Copernicus zarządzającej Szpitalem im. św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie, stworzył naprędce pismo o nazwie „Regulamin Porządkowy”. Zgodnie z nim w placówkach należących do spółki i na terenach do nich przylegających (takich jak chodnik!) zakazane miałyby być m.in. działania o charakterze religijnym, czyli… modlitwa!Prezes najwyraźniej bardzo boi się zaplanowanej na niedzielę pikiety w obronie nienarodzonych dzieci. Tak bardzo się boi, że próbuje w całkowicie bezprawny i bezpodstawny sposób jej zakazać!

Wewnętrznym regulaminem nie można przecież zmienić ustawy Prawo o zgromadzeniach – a ta pozwala na organizację pikiet na terenie otwartym bez względu na to, czy jest on administrowany przez organ publiczny, czy prywatny.  Nie damy się zastraszyć! Niedzielna pikieta i różaniec odbędą się. Spotykamy się przed głównym wejściem do szpitala punktualnie o 12.

Zarządowi szpitala nie przeszkadza zabijanie dzieci. Ale modlitwa już tak

Szpital im. św. Wojciecha na Zaspie w Gdańsku przyznał się do zabijania dzieci poprzez aborcję z użyciem chlorku potasu. Aborcja chlorkiem potasu to wyjątkowo sadystyczna procedura, w wyniku której maluch zostaje uśmiercony jeszcze przed wywołaniem przedwczesnego porodu, by na pewno nie przyszedł na świat żywy. Zastrzyk w żywe, bijące serce powoduje ekstremalnie wielkie cierpienie. Tylko w okresie od lipca do września 2025 r. zabito w ten sposób w gdańskim szpitalu dwoje dzieci.

Prezes spółki zarządzającej placówką przyznał  w rozmowie z proliferami podczas interwencji poselskiej, że nie wie, co czuje dziecko zabijane tą metodą, bo sam „nigdy nie miał nic wstrzykniętego do serca”. Tak zuchwali są obrońcy aborcji, gdy dostają pytania o swoje ofiary!

Aborcje, także te wykonywane na podstawie tzw. przesłanki psychiatrycznej, nie stanowią według zarządu szpitala im. Św. Wojciecha problemu. Ale obrońcy życia modlący się i pikietujący pod szpitalem – już tak!

Prezes Kostrzewa chce zakazać legalnego zgromadzenia

Wkrótce po ujawnieniu przerażających danych dotyczących aborcji w gdańskiej placówce Fundacja Życie i Rodzina zorganizowała pikietę i publiczny różaniec pod szpitalem św. Wojciecha. 21 grudnia 2025 r. kilkaset osób manifestowało swój sprzeciw wobec holocaustu na nienarodzonych. Modliliśmy się też o życie każdego maluszka, który w łonie matki trafia pod opiekę szpitala. 

Ujawnienie prawdy o dzieciobójstwie na Zaspie nie spodobało się aborterom i wspierającym ich środowiskom. W odpowiedzi na zgłoszenie następnej pikiety zarząd spółki Copernicus przygotował naprędce regulamin stanowiący, że na terenach należących do spółki nie można prowadzić „działalności politycznej i religijnej”. Jeszcze tego samego dnia Urząd Miasta Gdańsk wystosował pismo do organizatorów planowanej pikiety z żądaniem zmiany miejsca zgromadzenia. Jest to działanie bezpodstawne i bezprawne!

Próba stworzenia strefy buforowej w Polsce

Regulamin spółki zarządzającej szpitalem nie może zmienić postanowień ustawy Prawo o zgromadzeniach, która mówi jasno, że zgromadzenie publiczne organizuje się na “otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób”.  A chodnik przed szpitalem spełnia powyższą definicję. Próba zakazania manifestacji i modlitwy w obronie nienarodzonych przywodzi na myśl strefy buforowe tworzone w państwach Europy Zachodniej wokół klinik aborcyjnych. Dookoła nich nie można manifestować, rozmawiać z kobietami w ciąży, a nawet… cicho się modlić. Takie absurdalne regulacje obowiązują m.in. w Szkocji, Anglii i Walii. Czy Dariusz Kostrzewa chciałby podobnego prawa w Polsce?

Powstaje też pytanie, co jeszcze ma oznaczać zakaz działań o charakterze religijnym na terenach należących do spółki Copernicus.

Czy zarząd szpitala nie wpuści do placówki księdza z Eucharystią? Zamknie kaplicę szpitalną? Takie pomysły są sprzeczne z prawami pacjenta i zwyczajnie niebezpieczne.

Będziemy bronić najmniejszych pacjentów szpitala na Zaspie

W grudniowej rozmowie z obrońcami życia Dariusz Kostrzewa oznajmił, że poczęte dzieci w łonach matek nie są pacjentami szpitala na Zaspie i że stają się nimi dopiero po urodzeniu, bo przecież wcześniej nie mogą same przyjść do placówki.

Każde nienarodzone dziecko JEST pacjentem szpitala ginekologiczno-położniczego. Takie są fakty! Gdy na badanie lub poród przychodzi ciężarna matka, lekarze mają pod opieką dwie osoby: ciężarną i jej dziecko. Zaprzeczanie temu jest urąganiem zdrowemu rozsądkowi. Nie można przecież uznawać, że pacjentem jest tylko osoba, która może samodzielnie przyjść do szpitala. W takim ujęciu pacjentami nie byłyby też np. osoby przywiezione nieprzytomne przez ambulans. Albo kilkumiesięczne czy kilkuletnie dzieci, które są wciąż zależne od rodziców i przyjeżdżają w wózkach.

Mali pacjenci szpitala na Zaspie potrzebują obrony przed śmiercią. O ich cierpieniu nie można milczeć! Dlatego tak długo, jak odbywają się tam aborcje, będziemy o tym informować, pikietować i modlić się. Nie powstrzyma nas przed tym bezprawny dokument, przygotowany naprędce we współpracy ze środowiskiem trójmiejskiej skrajnej lewicy, błyskawicznie przesłany do Urzędu Miasta Gdańsk i używany jako straszak na obrońców życia.

Spotykamy się w niedzielę 18.01 o 12.00 przed głównym wejściem do szpitala. 

Dołącz do nas, ratuj życie dzieci!

Szpital na Zaspie nie będzie zabijał w ciszy. Zarządca szpitala: „Poczęte dziecko nie jest naszym pacjentem”.

RatujŻycie.pl

Szpital na Zaspie nie będzie zabijał w ciszy.

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Te szokujące słowa naprawdę padły z ust administratora szpitala. „Płód nie jest pacjentem, bo do nas nie przychodzi” – to słowa Dariusza Kostrzewy, prezesa spółki Copernicus, która zarządza szpitalem na Zaspie w Gdańsku.

30 grudnia w szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku, gdzie zabija się poczęte dzieci zastrzykami dosercowymi, oraz w siedzibie spółki Copernicus, zarządcy szpitala, miała miejsce interwencja posła Krzysztofa Szymańskiego z Ruchu Narodowego. Poseł złożył na piśmie szereg pytań do szpitala oraz spotkał się z władzami lecznicy. Wraz z asystentami posła oraz z proliferami z trójmiejskiego oddziału Fundacji Życie i Rodzina uczestniczyłam w rozmowach z osobami, które odpowiadają za aborcje w gdańskiej placówce. To, co usłyszeliśmy z ust szpitalnych oficjeli, nie mieści się w głowie.

Czy wie Pan, że dla prezesa spółki Copernicus dziecko, które przekracza próg szpitala w łonie swojej mamy, w ogóle nie jest pacjentem? W ten sposób Dariusz Kostrzewa próbował usprawiedliwić fakt, że na Zaspie pozbawia się życia dzieci nawet w 7. miesiącu życia płodowego.

Aż 2 aborcje przez 3 miesiące miały miejsce właśnie na tak późnym etapie – na dzieciach w 25. tygodniu od poczęcia.

Gdy zapytałam Kostrzewę, co czuje taki maluszek, gdy dostaje w serce śmiertelny zastrzyk, ten żachnął się: „nie wiem, nigdy nikt nie wstrzykiwał mi nic w serce”. Proszę zresztą zobaczyć materiał video, ten człowiek naprawdę to powiedział:

Jestem tym zasmucona i przerażona. Jak strasznie nieczułym trzeba być, aby nawet przez chwilę nie pomyśleć, jak wielki ból zadaje się niewinnemu dziecku. Dziecku, które pływa w wodach płodowych, słucha bicia serca mamy, ssie kciuk, czuje się bezpieczne i kochane. I nagle – ktoś podaje mu wprost do serca śmierć.

Nie tak powinno wyglądać zarządzanie placówką, która ma ratować życie i zdrowie ludzi. Żadna lecznica nie powinna wybierać sobie, które osoby są ich pacjentami, a które nie. Każdy lekarz badający kobietę w ciąży, powinien wiedzieć, że ma przed sobą dwoje (a czasem więcej) pacjentów. To wszystko mówi nauka, twierdzenie, że może być inaczej – to już zbrodnicza proaborcyjna ideologia.

Szanowny Panie,

Piszę do Pana o tym wszystkim, bo sytuacja w polskich szpitalach jest coraz gorsza. Ludzie bez serca i bez sumienia decydują, że część dzieci zostanie bestialsko zabita. Likwidacja oddziałów porodowych zbiega się w czasie z szalejącą aborcją. Cel: wybić małych Polaków – pod byle pretekstem.

Właśnie w tym trudnym czasie – jesteśmy, patrzymy im na ręce, działamy. Stajemy oko w oko z decydentami, wysyłamy pisma, aby dojść do prawdy, składamy zawiadomienia do Prokuratury i organizujemy uliczne akcje modlitewne pod szpitalem – najbliższa 18 stycznia o 12:00, al. Jana Pawła II 50. Szpital na Zaspie nie będzie zabijał w ciszy. Upomnimy się i rozliczymy każde zabite dziecko.

Wszystkie te działania podejmujemy dzięki Pańskiemu wsparciu – modlitewnemu i finansowemu.

Dlatego ponownie – usilnie proszę, aby w rozpoczętym Nowym Roku ustawił Pan stałe zlecenie darowizny na Fundację Życie i Rodzina, abyśmy mogli kontynuować działania w obronie życia w całej Polsce – celne, skuteczne, intensywne. Dane do wpłat znajdują się w malinowej stopce na dole niniejszej wiadomości oraz w linku:

www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Ten rok będzie decydujący dla walki o życie – ustalają się schematy działania aborterów, w prokuraturach i sądach toczą się najważniejsze sprawy z tego zakresu, a na ulicy mobilizują się obie grupy – proliferzy i mordercy dzieci.

Dlatego moja prośba o stałe wsparcie w tym czasie jest tak istotna. I dlatego Pańska decyzja o stałym przelewie – jest kluczowa.

Z wyrazami szacunku,

Kaja GodekKaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – W szpitalu na Zaspie zdarzają się i takie osoby, które są przeciw aborcji. Bardzo cierpią. Niektóre z nich już skontaktowały się z nami na kontakt@RatujZycie.pl. Musimy zapewnić im osłonę prawną i wszelką pomoc.

Jednak nasze możliwości zależą wprost od tego, czy wesprą nas Ludzie Dobrej Woli – tacy jak Pan.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl