Luksusowy styl życia na zasiłkach. Ukrainiec musi zwrócić astronomiczną kwotę. Ale w Szwajcarii

Luksusowy styl życia na zasiłkach.

Ukrainiec musi zwrócić

astronomiczną kwotę

20.01.2026 nczasluksus-na-zasilkach-ukrainiec-musi-zwrocic-astronomiczna

Ukraińcy Ukraina
foto: Anastasiia Krutota on Unsplash

Szwajcarskie służby socjalne powiedziały „sprawdzam” i ujawniły rażące nadużycie w systemie pomocy dla uchodźców. Ukrainiec został zobowiązany do zwrotu 67 tysięcy franków szwajcarskich.

Sąd uznał, że skoro 40-latek z Ukrainy posiadał luksusowy samochód oraz środki na liczne zagraniczne podróże, wsparcie socjalne mu się nie należało.

Wszystko zaczęło się latem 2022 roku, gdy Ukrainiec, jako uchodźca wojenny, przybył do szwajcarskiego kantonu Vaud i zaczął pobierać świadczenia socjalne. Szybko jednak wyszło na jaw, że uchodźca dysponuje majątkiem, którego nie zgłosił urzędnikom. Mężczyzna posiadał luksusowe Porsche o wartości około 37 tysięcy franków szwajcarskich (ponad 170 tys. złotych).

To jednak nie wszystko. Beneficjent pomocy społecznej prowadził życie, które trudno pogodzić ze statusem osoby potrzebującej wsparcia państwa. Śledczy ustalili, że odbył on szereg podróży do Austrii, Francji, Włoch, Niemiec, Portugalii, Belgii oraz Luksemburga, gdzie dokonywał znacznych wydatków. Ponadto regularnie wpłacał pieniądze na różne konta bankowe, operując głównie walutą euro.

Gdy sprawa trafiła na wokandę, mężczyzna próbował wyjaśnić pochodzenie posiadanych środków. Twierdził, że pieniądze widoczne na jego kontach służyły jedynie do rezerwacji biletów lotniczych dla przyjaciół oraz organizacji ich wakacji. Sąd nie dał jednak wiary tym wyjaśnieniom.

W uzasadnieniu wyroku, cytowanym przez portal Blick, sędziowie orzekli jednoznacznie, że „skarżący wyraźnie posiada niezbędne środki, aby samodzielnie się utrzymać”.

Zgodnie z wyrokiem, mężczyzna musi teraz zwrócić kantonowi Vaud dokładnie 67 336,20 franków szwajcarskich (ponad 300 tys. złotych).

Warto zaznaczyć, że od marca 2022 roku Szwajcarska Rada Federalna przyznaje uchodźcom z Ukrainy tzw. status ochrony S. Jest on zarezerwowany dla osób, które stoją w obliczu poważnego zagrożenia w swoim kraju. Obecnie z takiego wsparcia korzysta około 66 tysięcy Ukraińców przebywających w Szwajcarii.

Najbardziej skorumpowany kraj na świecie. Okultystyczna twarz Szwajcarii. Tajemniczy mord rytualny w CERN-ie?

Najbardziej skorumpowany kraj na świecie.

Okultystyczna twarz Szwajcarii.

Tajemniczy mord rytualny w CERN-ie?

lacrunadellago.net/la-svizzera-e-il-suo-lato-occulto-il-mistero-del-sacrificio-rituale-al-cern

Date: 13 gennaio 2026 Uczta Baltazara https://babylonianempire/okultystyczna-twarz-szwajcarii-tajemniczy-mord-rytualny-w-cern-ie/

Podążając za “wulgatą” oferowaną przez prasę i pewnym stereotypowym obrazem przekazywanym przez niektórych samozwańczych intelektualistów, Szwajcaria wydaje się być najbardziej nieszkodliwym i nudnym miejscem na świecie.

Kraj kantonów został przedstawiony jako miejsce, w którym panuje wydajność, powaga, punktualność i gdzie życie toczy się gładko, ponieważ Szwajcarzy mają w swoim DNA geny, których nie mają inne narody europejskie, ale jest to tak naprawdę fałszywy, pocztówkowy wizerunek, który wspomniana prasa i tzw. myśliciele, będący często auto-rasistami, starają się rozpowszechniać.

Tymczasem, w Szwajcarii kryje się zdecydowanie więcej, a przede wszystkim to, o czym ma się nie mówić.

Miejsce, w którym znajdują się te najbardziej znane, jak i te cieszące się złą sławą banki na świecie, stało się tym, czym się stało, nie dlatego, że Szwajcarzy są wybitni ze względu na posiadanie jakiegoś pierwotnego talentu, ale dlatego, że wielki kapitał (często o kryminalnym pochodzeniu), czyli ten za którym stoją takie rodziny jak Rothschildowie czy Warburgowie, potrzebował bezpiecznej przystani, w której mógłby zostać zdeponowany.

Szwajcaria: najbardziej skorumpowany kraj na świecie

W sercu Europy znajduje się ogromna pralnia brudnych pieniędzy.

Kilka lat temu sporządzono ranking Financial Secret Index różnych krajów na świecie, a im wyższy był indeks, tym bardziej skorumpowany był dany kraj, tj. nie miał żadnych skrupułów w przechowywaniu brudnych pieniędzy w swoim wnętrzu.

Według wspomnianego wyżej Financial Secret Index, Szwajcaria była na czele listy różnych krajów, ponieważ można było przywieźć tu własne pieniądze i władze nie zadawały zbyt wielu pytań o to, skąd one pochodzą. globalresearch.ca/money-laundering-is-it-really-true-that-switzerland-is-the-1-most-corrupt-nation-and-the-u-s

Na granicy między Włochami a Szwajcarią, czyli między Lombardią a Ticino, z pewnością coś o tym wiedzą, ponieważ wiele samochodów przejeżdżało i przejeżdża z jednej strony granicy na drugą z walizkami pełnymi gotówki, którą nie chciano płacić organom podatkowym. Wielokrotnie były to łapówki, które przewożono na drugą stronę, a przy innych okazjach są to pieniądze wynikające z przestępczości zorganizowanej i działalności różnych wysoko postawionych masonów, którzy prowadzili handel narkotykami, handel ludźmi i inne brudne procedery praktykowane przez mafiosów z fartuszkami. swissinfo.ch/cases-of-threats-money-laundering-and-paedophile-crime-on-the-rise

W Szwajcarii szerzy się nieuczciwość i korupcja, ale nie wolno o tym mówić opinii publicznej, ponieważ należy propagować kłamstwo, że to katolickie Włochy są zarażone „wirusem” korupcji, podczas gdy skryta rzeczywistość sugeruje, że słynny protestancki i kalwiński świat Europy Północnej jest nieskończenie bardziej skorumpowany niż znienawidzone południe Europy.

To właśnie stąd w dużej mierze bierze się auto-rasizm. Wynika on z fałszywej reprezentacji rzeczywistości, którą wielu Włochów ślepo zaakceptowało, zamieniając się w najbardziej lojalnych sojuszników wrogów swojego kraju, czyli tych, którzy sprowadzili go do stanu finansowego niewolnictwa poprzez cesję suwerenności monetarnej i szaloną linię oszczędnościową, która pustoszy Włochy.

Tak więc w Szwajcarii z pewnością mamy do czynienia z nieuczciwością, ale jest też coś gorszego, co być może wyjaśnia, dlaczego kraj ten zajmuje uprzywilejowane miejsce w „sercu” różnych elit globalizmu.

Widać to było ponownie niedawno, po masakrze w Crans-Montana, w której życie straciło co najmniej 40 młodych ludzi, w okolicznościach dalekich od klarownych i odbiegających od tych opisywanych przez władze szwajcarskie (które jednak początkowo zidentyfikowały eksplozję o nieznanej genezie jako przyczynę katastrofy).

babylonianempire/eksplozja-i-chabad-lubawicz-w-crans-montana

Władze zostały natychmiast wezwane do porządku, podczas gdy izraelscy ochroniarze z korpusu zwanego ZAKA, który zwykle interweniuje w przypadku katastrof lub ataków terrorystycznych, przybyli na miejsce zdarzenia, co każe sądzić, że w Crans-Montana mógł mieć miejsce jakiś atak szybko zamaskowany jako „nieszczęście” spowodowane przez zimne ognie, które są używane podczas przyjęć i które nie są w stanie spalić małej kartki papieru.

Ezoteryczny aspekt ziemi helweckiej: Rytuał CERN-u

Tym razem nie mamy do czynienia z imprezą zorganizowaną z okazji Sylwestra czy urodzin.

Miejscem, w którym dzieje się ta historia, jest CERN, najbardziej zaawansowane europejskie centrum badań jądrowych na świecie, miejsce, w którym gromadzą się najważniejsi naukowcy na świecie, aby rozwijać tam badania jądrowe i pracować z wykorzystaniem słynnego akceleratora cząstek, o którym więcej powiemy później.

Scena, o której mowa, ma miejsce w sierpniu 2016 roku i jest prawdopodobnie ostatnią rzeczą, jakiej można by się spodziewać w miejscu takim jak CERN.

Mężczyzna, który filmuje zajście telefonem komórkowym, znajduje się wewnątrz CERNu, prawdopodobnie w swoim pokoju, zaproszony tam przez kogoś, albo też udało mu się wejść na teren obiektu unikając nadzoru, co z pewnością jest hipotezą najmniej prawdopodobną.

Na dworze jest bardzo ciemno; widać posąg hinduskiego bóstwa Sziwy, boga zniszczenia, drogiego nie tylko pogańskim cywilizacjom wieków poprzedzających narodziny Chrystusa, ale także postaciom, które teoretycznie powinny być dalekie od tego rodzaju światów, takim jak kontrowersyjny Robert Oppenheimer, niemiecki fizyk żydowskiego pochodzenia, który z wielkim zainteresowaniem i pasją studiował okultyzm.

Mężczyzna filmuje posąg, do którego zaczynają zbliżać się postacie ubrane w czarne peleryny, stroje bardzo przypominające te noszone przez uczestników satanistycznego rytuału pokazanego w słynnym filmie Stanleya Kubricka.

babylonianempire/oczy-szeroko-zamkniete-czy-kubrick-powiedzial-za-duzo-na-temat-elity-pedofilskiej

Filmując, zdezorientowany i przerażony sceną, której prawdopodobnie nigdy nie spodziewał się zobaczyć, zaczyna sapać.

Młoda kobieta, będąca prawdopodobnie pod wpływem narkotyków, nosząca białą suknię kładzie się u stóp posągu.

Mistrz prowadzący ceremonię trzyma w ręku nóż, którego używa, by dźgnąć dziewczynę, ale kadr urywa się, ponieważ filmujący krzyczy „what the f….”  najwyraźniej zaskoczony horrorem, którego był świadkiem; później ucieka, być może dlatego, że uświadamia sobie, że jeśli natychmiast nie opuści tego miejsca, skończy jak owa kobieta.

youtube.com/watch/transparent

Film został umieszczony na YouTube przez anonimowy profil o nazwie „RichiefromBoston” i w bardzo krótkim czasie stał się wirusowy, a CERN wezwano do złożenia wyjaśnień.

Biuro prasowe ośrodka badań jądrowych stwierdziło, że był to jedynie „żart” i że naukowcy dali się ponieść ich „poczuciu humoru”. huffpost.com/cern-devil-worship-sacrifice-video

Poczucie humoru? – Co miałoby być „zabawnego” w noszeniu czarnych peleryn, chodzeniu w środku nocy i staniu wokół posągu bóstwa Shivy, aby rzekomo symulować morderstwo, a raczej rytualną ofiarę z dziewczyny?

Opowieść ta nie trzyma się kupy pod każdym względem, między innymi dlatego, że tożsamość dziewczyny nie została ujawniona (niezależnie od tego, czy żyje, czy nie), ani też nic nie zostało powiedziane o autorze wideo i mężczyznach ubranych na czarno, którzy, jeśli byli badaczami naukowymi, powinni byli zostać co najmniej wykreśleni z programu naukowego, finansowanego, o czym należy pamiętać, z pieniędzy rządów różnych krajów europejskich, w tym Włoch.

CERN rozpowszechnił ową kiepską historię, a Wikipedia natychmiast zadbała o wpis, w którym, jak to ma w zwyczaju, zbyła wszystko zdaniami obfitującymi w standardowe bezsensowne bzdury, takie jak „teorie spiskowe” i tym podobne, nie próbując nawet przez chwilę rozważyć faktów.

Tożsamość młodej kobiety przypuszczalnie zamordowanej

Kim była owa młoda kobieta i kim był mężczyzna, który nakręcił film? – Na pierwsze pytanie być może można spróbować odpowiedzieć, zaczynając od zagłębienia się w niektóre strony internetowe, które zajmowały się tą sprawą lata temu, takie jak whatdoesitmean.com, która twierdzi, że dziewczyna, o której mowa, była 29-letnią wówczas obywatelką Szwajcarii o nazwisku Maja Franziska Brandli.

whatdoesitmean.com

/nozickblog./publicando-el-video-en-la-red/

x.com/komonews/status

FOTO: Komunikat policji hrabstwa King dotyczący zaginięcia Maji Franziski Brandli

=========================================

Maja została uznana za zaginioną 19 czerwca 2016 r., w dniu, w którym po raz ostatni widziano ją na lotnisku Tacoma w Seattle w stanie Waszyngton. Szukali jej, przynajmniej na papierze, funkcjonariusze policji hrabstwa King.

Według zacytowanego powyżej źródła jest ona dziewczyną widzianą na haniebnym filmie z CERNu.

W dniu jej zaginięcia, Maja miała zostać zabrana na pokład samolotu Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych i przewieziona do najsłynniejszego na świecie ośrodka badań jądrowych, gdzie spotkał ją makabryczny los.

A potem, po Mai wszelki ślad zaginął.

Urząd policji hrabstwa King, kierowany wówczas przez demokratę Johna W. Urquharta, oskarżonego przez niektóre swoje współpracowniczki o molestowanie seksualne, nie ujawnił żadnych dalszych informacji na jej temat. seattletimes.com/king-county-sheriff-john-urquhart-wont-face-charges-in-alleged-groping-case

Wydaje się, że jest kilka elementów wskazujących na to, że Maja jest faktycznie kobietą składaną w rytualnej ofierze, poczynając od daty jej zniknięcia i późniejszego domniemanego morderstwa, a także jej wzrostu i budowy, bardzo podobnych do tych, które charakteryzowały młodą kobietę, obecną w CERN.

Na tropie Maji miał być major amerykańskich sił powietrznych, Steve Lewis, który dowiedział o przewiezieniu 29-letniej Szwajcarki ze stanu Waszyngton do Szwajcarii.

web.archive.org/web

militaryreligiousfreedom/major-lewis/

FOTO: Major Steve Lewis, w środku.

Gdy Lewis poprosił o ustalenie, co tak naprawdę stało się z kobietą i czy została przetransportowana na teren CERN, został zaatakowany przez stowarzyszenie o nazwie Military Religious Freedom Foundation, założone przez Amerykanina żydowskiego pochodzenia Michaela Weinsteina, który oskarżył go o naruszenie swoich „obowiązków” poprzez trzymanie Biblii na swym biurku. archive.org/web/201

militaryreligiousfreedom.org/major-lewis/

Wygląda na to, że niektóre kręgi po prostu nie mogą znieść myśli, że istnieją chrześcijańscy wojskowi, a przede wszystkim, kręgom tym nie podoba się, że istnieją wojskowi, którzy brzydzą się tym, że siły zbrojne znalazły się na usługach przemytników, masonów i okultystów różnej maści.

Od tamtych wydarzeń minęło już prawie 10 lat i tak jak tajemnicą pozostaje los Mai, tak tajemnicą pozostaje również los człowieka, który sfilmował tamto wydarzenie, a który, według brytyjskiej gazety Mirror, zmarł później w niewyjaśnionych okolicznościach.

Każdy, kto zbytnio zbliży się do CERNu i jego ukrytych stref, wydaje się być skazany na przedwczesną śmierć, ponieważ istnieje ciemny aspekt owego ośrodka badawczego, aspekt o którym nie powinno się wiedzieć.

Akcelerator cząstek CERNu i portale prowadzące do innych wymiarów

Według dr Stuckelberg, lekarki i byłej członkini WHO, obecnie skłóconej z „naukowym” mainstreamem, akcelerator cząstek, nad którym pracują naukowcy z CERNu, służy do otwierania portali o charakterze okultystycznym, pozwalającego na komunikowanie się z bytami demonicznymi. howandwhys.com/this-swiss-scientist-claims-there-is-portal-underneath-cern-from-where-beings-coming-in-out

Słowa szwajcarskiej lekarki wcale nie wydają się nieprzemyślane, jeśli przypomnimy sobie, co wydarzyło się tam w roku 2016.

Nad niebem nad CERN-em pojawiły się dziwne fioletowe chmury, do tego stopnia dziwne, że niektórzy zastanawiali się, czy akcelerator, którym dysponują naukowcy pracujący w ośrodku, rzeczywiście nie zdołał otworzyć jakiegoś portalu służącego do komunikacji z innymi wymiarami, co jasno stwierdził sam dyrektor programu badań nuklearnych, Sergio Bertolucci.

Naukowcy z CERN mogliby zatem zostać uznani za okultystów, a ich „poszukiwania” nie różnią się zbytnio od tych, które osławiony brytyjski mag i mason Aleister Crowley podjął w 1918 roku w Nowym Jorku.

Crowley przybył wówczas do Stanów Zjednoczonych i natychmiast zaczął praktykować określone rytuały, zwane “pracami Alamantrah”.

Wraz z innym ezoteryczką o imieniu Roddie, mag zaczął wykonywać serię okultystycznych rytuałów, aby otworzyć międzywymiarowe portale, a tym samym nawiązać kontakt z duchami i innymi istotami pozaziemskimi.

W trakcie owych rytuałów Crowley zaczął również wchodzić w interakcje z istotą o imieniu Lam, której sporządził szczegółowy portret.

FOTO: Po lewej stronie znajduje się portret Lama autorstwa Crowleya, po prawej tak zwany “szary kosmita”.

Rysy Lama są niemal identyczne z rysami tak zwanego „szarego kosmity”, co daje wiele do myślenia na temat rzeczywistego ezoterycznego i satanistycznego aspektu tak zwanej ufologii, dziedziny, którą można uznać za gałąź masonerii i satanizmu.wikipedia.org/wiki/Grey_alien

Czy zatem ludzie z CERN studiowali “prace Alamantrah”?

Żaden organ prasowy nie zagłębił się w tę sprawę, ale również w tym samym czasie, latem 2016 r., zorganizowano kolejny pokaz ezoterycznego aspektu Szwajcarii, kiedy to miało miejsce niechlubne i kontrowersyjne otwarcie tunelu Gotthard.

Choreografia całej inauguracji wydawała się co najmniej niepokojąca i pełna niejasnych odniesień do ideologii rządzącej globalistyczną elitą.

Ludzie biorący udział w pokazie są przedstawieni jako nieudolne zombie, podczas gdy na scenie dominuje postać człowieka-kozła, co jest wyraźnym odniesieniem do Bafometa, jednego z wizerunków Lucyfera.

Podczas ceremonii nie zabrakło symboli masońskich, takich jak wszechwidzące oko, obecne w wielu lożach, ale to, co było najbardziej niepokojące (oprócz przerażającego spektaklu), to był pokaz oddania ze strony obecnych tam polityków.

Na zakończenie irytujących, satanistycznych scen, Angela Merkel, Matteo Renzi i François Hollande wstali z krzeseł, zachwyceni tym, co musiało być dla nich odurzającym wręcz spektaklem.

To wszystko wydarzyło się w Szwajcarii.

Pośród cichych dolin kantonów istnieje zatem mroczny świat, w którym możnowładcy, rządzący światem lubią gromadzić się, aby decydować o jego losach, tak jak robią to w dekadenckim Davos, a także praktykować religię, która ożywia i rządzi ideą globalizmu, a mianowicie lucyferianizm.

W Szwajcarii jest wszystko to, o czym nie mówią organy prasowe, zaangażowane również w tych dniach w kampanię dezinformacyjną na temat wydarzeń w Crans-Montana.

Okultystyczny aspekt Szwajcarii jest tym, co nigdy nie zostało opowiedziane ani Szwajcarom, ani Włochom.

INFO: lacrunadellago.net/la-svizzera-e-il-suo-lato-occulto-il-mistero-del-sacrificio-rituale-al-cern/

=====================================================

MD:

Pracowałem w CERN. Krótko, parę tygodni. Pracowaliśmy po 16-18 godzin, bo wiązka droga i cenna. Nic takiego nie zauważyłem. Ale koledzy, Niemcy, pracujący tam długo – zmienili się duchowo. Tajemniczość, pycha..

Oczywiście żadnych „tuneli” do innych wymiarów nie ma, nie szukają. Ale dziury w umyśle, w duszy – są,. jak najbardziej. md

Tancbuda: Jedne drzwi na 400 osób, sufit z łatwopalnej pianki. Szwajcaria???

Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Są nowe doniesienia

02.01.2026 tysol/eksplozja-w-kurorcie-w-szwajcarii-sa-nowe-doniesienia

W barze w Crans-Montanie, gdzie w sylwestrową noc wybuchł pożar zabijając około 40 osób, znajdowały się ścianki wykonane z łatwopalnej pianki – podała w piątek włoska agencja Ansa. Właściciele lokalu twierdzą natomiast, że wszystko było zgodne z normą.

[Dodam, że z filmików widać, że brak automatycznych gaśnic, np. proszkowych czy z CO2. md]

Strażacy opuszczają namiot ochronny przed barem i salonem „Le Constellation”

Strażacy opuszczają namiot ochronny przed barem i salonem „Le Constellation” / PAP/EPA/ALESSANDRO DELLA VALLE

Eksplozja [nie, to pożar] w kurorcie w Szwajcarii. Są nowe doniesienia

Ansa odnotowała, że bar Le Constellation w eleganckim kurorcie reklamował zwyczaj używania ogni bengalskich. To od nich, przyczepionych do butelek z szampanem do toastów, zajął się lokal, przede wszystkim nisko zawieszony sufit.

Wśród wyraźnych uchybień systemu bezpieczeństwa wymienia się także tylko jedne drzwi w lokalu, który mógł pomieścić do 400 osób.

Właściciele zaprzeczają nieprawidłowościom

Szwajcarskie media cytują wypowiedzi właścicieli lokalu, którzy zapewnili, że są w szoku, bo wszystko było tam zgodne z normą. Podkreślili, że bar był trzy razy kontrolowany w ciągu ostatnich 10 lat.

Właściciele hotelu to para z Korsyki i Lazurowego Wybrzeża. Mieszkają w Szwajcarii, gdzie mają jeszcze dwa lokale we włoskojęzycznym kantonie Ticino. Kobieta w chwili pożaru była w barze; jest ranna w rękę.

Coś nie zadziało – powiedział włoski wicepremier, szef MSZ Antonio Tajani, który przybył na miejsce pożaru i złożył tam bukiet kwiatów.

W mediach dyskutuje się także o kwestii obecności bardzo młodych osób w barze. Lokal jako jedyny w okolicy wpuszczał już 16-latków, ale nie wyklucza się, że były tam jeszcze młodsze osoby. Do Crans-Montany przybył w piątek zespół psychologów kryzysowych, przysłanych przez Obronę Cywilną regionu Lombardia, by wsparli rannych i rodziny ofiar. Obecni są też psycholodzy z Trydentu-Górnej Adygi.

Z Crans-Montany Sylwia Wysocka.

  • Autor: PAP,oprac.Anna Jezierska
  • Źródło: PAP

Płk Chollet: „Wojna czyni złodziei, pokój ich wiesza”.

Płk Chollet: Wojna z Rosją to szaleństwo

Publikujemy wywiad z płk Borisem Cholletem, pułkownikiem armii szwajcarskiej i szefem wywiadu wojsk lądowych Konfederacji Szwajcarskiej, przpeoryadzony przez Aleksandrę Klucznik-Schaller. 

W strukturach NATO

Pułkownik to najwyższy stopień w szwajcarskiej armii, w tej armii nominuje się generała tylko na czas wojny. 

– No cóż, jestem pułkownikiem w sztabie generalnym, co oznacza, że zostałem przeszkolony we wszystkich rodzajach broni. Potrafię planować operacje piechoty. Mogę planować działania artylerii i obrony przeciwlotniczej. To właśnie nazywamy sztabem generalnym. To prawda, że generał jest mianowany tylko w czasie wojny. Tak było w przypadku generałów Guisan’a i Dufour’a, by wymienić tylko tych dwóch. Ale są też oficerowie, których nazywamy generalnymi: brygadiera, oficera dywizji i dowódcę korpusu. Ja jestem tym, co nazywają starszym oficerem, od stopnia majora lub komendanta – tak to się nazywa we francuskiej armii – do stopnia pułkownika. W dawnych czasach – jeszcze podczas II wojny światowej – mówiliśmy pułkownik brygadier, pułkownik dywizji, pułkownik komendant korpusu. Ale nazwy się pozmieniały. Dzisiaj ludzie je mylą i nawet ci, którzy mają tytuł pułkownika brygadiera uważają się za generałów brygady. Ale w zasadzie tak, generał jest nominowany tylko podczas wojny. 

Pan był pułkownikiem w sztabie generalnym, w jednostce wywiadu? 

– Byłem szefem wywiadu wojsk lądowych.

I, jak zanotowałam, szefem szkolenia w wywiadzie wojskowym.

– Dokładnie.

Prowadził Pan misje w Niemczech, we Francji…

– Brałem udział w całej serii konferencji i ćwiczeń z NATO. Byłem w prawie każdym kraju; w Turcji, we Włoszech, w Niemczech, w Wielkiej Brytanii…

Jest Pan więc pułkownikiem, który zna dobrze służby specjalne i NATO. W jakim okresie Pan służył?

– Cóż, poszedłem do NATO; do szkoły NATO, a trzeba tu odróżnić szkołę NATO od college’u NATO. Kolegium NATO jest w Rzymie, a szkoła NATO była – nie wiem czy nadal tam jest –  w Oberammergau, w Niemczech, a dokładniej w Bawarii. Uczęszczałem do szkoły NATO i, o ile mnie pamięć nie myli, zacząłem tam chodzić w 1998 roku, dwa lata po podpisaniu przez Szwajcarię Partnerstwa dla Pokoju.

Rozumiem. I kiedy zakończył Pan służbę?

– Przeszedłem na wcześniejszą emeryturę w 2014 roku.

Więc faktycznie widział Pan przystąpienie Polski i innych krajów Europy Wschodniej do NATO?

– Tak. Byłem nawet w Polsce na ćwiczeniach.

Co robi wywiad

Porozmawiamy więc dziś o służbach specjalnych i o NATO. 

– Dobrze. 

Ale chciałabym przede wszystkim zapytać: dlaczego jest tak wiele wymysłów otaczających ten zawód?

– Zawód wywiadowczy? 

Tak, otaczających wywiad i służby specjalne; wydaje się że mają one prawo robić co im się żywnie podoba.

– Nie, są ramy prawne, powiedziałbym, że w państwach demokratycznych mamy podstawy prawne, więc nie mają prawa robić wszystkiego.

Granice zależą od kraju? Są kraje które pozwalają służbom robić więcej? 

– Ograniczenia zależą od kraju. Cel uświęca środki. Myślę, że państwa, takie jak Chiny czy Korea Północna, pozwalają na więcej.

Rozumiem, szpiegują więcej. 

– Ale zasada jest wciąż ta sama. Zawsze istnieją trzy duże bloki. W służbach wywiadowczych: mamy krajowe służby wywiadowcze, które są odpowiedzialne za strzeżenie ludności. Następnie mamy wywiad zagraniczny, który próbuje dowiedzieć się, co dzieje się zagranicą, za bliską granicą i coraz dalej. No i mamy wywiad wojskowy, który stara się dowiedzieć, jak ewoluują siły zbrojne, aby móc dostosować własne doktryny, a nawet struktury dowodzenia.

Rozumiem. I chodzi o zbieranie informacji i o analizę informacji? 

– To zależy od cyklu wywiadowczego. Powiedziałbym, że zawsze istnieje część orientacyjna, tj. władza polityczna lub wojskowa, która powie czego chce, wskaże kierunek, na który trzeba wywiad zorientować. Następnie jest specjalizacja poszukiwawcza. Są więc ludzie, którzy będą szukać danych wywiadowczych; następnie jest część analityczna; a następnie część produkcyjna. Tutaj trzeba wiedzieć, czy tworzy się ustne podsumowanie, czy się tworzy pisemne dokumenty; lub czy dokonuje się przeglądu… A potem jest rozpowszechnianie, tj. komu przekazujemy wyniki całej tej produkcji. 

Jest jeszcze przewidywanie; prognozowanie. Tym zajmują się służby specjalne? 

– Nie, to nie tak. To znaczy prognoza jest częścią całego systemu badawczego. Innymi słowy, chce się wiedzieć, co może się wydarzyć w 2035 roku, to jest to prognoza. Ale cykl wywiadowczy jest zasadniczo zawsze taki sam. Wyższa władza, czy to polityczna, czy wojskowa, musi powiedzieć, jakiego rodzaju danych wywiadowczych trzeba szukać. Następnie poszukuje się danych wywiadowczych. Potem następuje analiza danych wywiadowczych. A potem, jak mówiłem, jest produkcja: raport. I wreszcie jest rozpowszechnianie; trzeba wiedzieć komu przekazuje się dane wywiadowcze.

Wszechmocne służby? 

Dobrze. Czy istnieją jakieś znaczące różnice między krajami w sposobie postępowania, lub w posiadanych upoważnieniach; w sposobach prowadzenia działań wywiadowczych? 

– Nie, nie powiedziałbym tego, ale oczywiście każdy kraj ma własną strukturę wywiadowczą. Jeśli weźmiemy na przykład Szwajcarię; oficjalnie Szwajcaria ma służbę wywiadowczą Konfederacji; to swego rodzaju wywiad zagraniczny. Następnie mamy wywiad wojskowy, który zajmuje się badaniami. I co jeszcze: no wywiad krajowy; to jest zawsze nieco skomplikowane. W Szwajcarii mamy coś, co nazywamy Siecią Bezpieczeństwa Narodowego. Odpowiadają za nią dwa departamenty, a mianowicie Departament Sprawiedliwości i Policji oraz Departament Obrony i Ochrony Ludności. I są jeszcze dyrektorzy z różnych kantonów, bo w każdym kantonie są dyrektorzy odpowiedzialni za gromadzenie danych wywiadowczych, oni się spotykają sporadycznie. Tą organizację właśnie nazywamy Siecią Bezpieczeństwa Narodowego.

Ale dlaczego jest tak, że czasami ludzie, społeczeństwo obywatelskie, boją się służb specjalnych? Uważa się że są one wszechmocne.

– Problem polega na tym, że ludzie często boją się tego, co jest robione w tajemnicy.

Jak najbardziej, ale to tylko o to chodzi?

– Dodałbym, że w Szwajcarii, to co przestraszyło Szwajcarów, to kiedy wyszło na jaw że były tworzone akta w których umieszczane były informacje o ludziach. Nikt wtedy o tym nie wiedział, i to przestraszyło społeczeństwo. Teraz ludzie wciąż myślą, słusznie lub nie, że się przed nimi część prawdy ukrywa.

Ale na przykład, czasami czytamy w prasie, że służby specjalne zorganizowały jakiś atak. Lub że zorganizowali odejście jakiegoś przeciwnika politycznego, albo że zorganizowali podsłuchy.

– W zasadzie powiedziałem, że służby wywiadowcze poszukują informacji z zewnątrz i wewnątrz kraju, na przykład śledząc elementy oznaczone jako dżihadyści, ludzi, którzy mogliby się zradykalizować w Szwajcarii. Teraz trzeba się zastanowić czy się trzeba bać. Zależy co jest robione, i przez kogo. Weźmy na przykład francuską dyrekcję wywiadu, to, co nazywamy wywiadem zewnętrznym. Przez długi czas nazywaliśmy te służby DGSE; nazwy często są zmieniane i musimy być ostrożni, bo nazwy są zmieniane tylko po to, żeby trochę zmylić ludzi. Tam kiedyś był dział operacji, który prowadził ukierunkowane, tajne działania, aby wpływać na społeczeństwa. Tak więc, jeśli wezmę bardzo dobrze znaną sprawę, a mianowicie sprawę Rainbow Warrior, to mogę powiedzieć, że była to francuska porażka. Nie pamiętam dokładnie, myślę, że to było w 1985 roku, mogę się mylić co do daty. Statek Rainbow Warrior zamierzał zakłócić testy nuklearne w Mururoa. Służby specjalne wysadziły statek który należał do Greenpeace i niestety, jedna osoba zginęła. Tak więc był tam dział działań operacyjnych i myślę że każdy duży kraj ma służbę państwową operacyjną, czy to Francja, Włochy, czy Izrael, jeżeli kraj ma duże służby, to istnieje dział operacyjny. Z definicji te bardzo potężne służby mają dział akcji operacyjnych, można go nazwać jak się chce. Ich celem jest przeprowadzanie ukierunkowanych, tajnych działań, zawsze w celu ochrony państwa. Celem akcji Rainbow Warrior – która została przeprowadzona z zielonym światłem od Mitterranda, bo minister obrony – którym, o ile mnie pamięć nie myli, był Charles Hernu – udał się on po zielone światło do prezydenta Mitterranda. Cóż, miało to na celu uniknięcie robienia złego wizerunku testom nuklearnym…

Teorie i spiski

Jest też sprawa Jeffrey’a Epsteina, sprawa, którą się przypomina od czasu do czasu. Nie jest jasne, czy nie szantażował polityków…

– Ale oczywiście; kiedy się widzi, że w aferze Epsteina wiele osób jest cytowanych; takich jak brat księcia Karola, teraz króla Karola, jest oczywiste, że jest wiele osób, które się dzisiaj boją ponieważ wiedzą, że ich nazwisko może zostać wymienione, a może zacząć się od prezydenta Trumpa. 

Zabójstwo Kennedy’ego? Wydaje mi się że czytałam, że prezydent Putin – który sam był członkiem tajnych służb, zanim został politykiem – właśnie powiedział, że ujawni dokumenty dotyczące sprawy Kennedy’ego. To możliwe? 

– Tak, tak, widziała Pani to samo co ja. Było tak wiele teorii na temat śmierci i zamachu na Kennedy’ego… Jestem pewien, że to nie jest wina jednego człowieka. To niemożliwe. Historia jednego człowieka nie trzyma się kupy. Istnieje teza, że John Fitzgerald Kennedy chciał podnieść podatek od ropy naftowej i rzeczywiście pojechał do Teksasu i zginął w Dallas…  Istnieje jeszcze inna teza, która mówi, że JFK był pod wrażeniem ryzyka wybuchu III wojny światowej, że chciał położyć kres wpływowi kompleksu wojskowo-przemysłowego i że to oni go zabili.  

Dokładnie. Ale widać, że to wszystko prowokuje spekulacje i strach.

– Oczywiście, tak. Istnieją również wszystkie inne historie o infiltracji firm: benzen w wodzie Perrier, fregaty na Tajwanie…  Powiedziałbym, że Szwajcaria jest daleko w tyle, jeśli chodzi o szpiegostwo gospodarcze. Francuzi są znacznie bardziej zaawansowani niż my, jeśli chodzi o szpiegostwo gospodarcze i kontrwywiad. Poddaliśmy się w tu i nie powinniśmy być zaskoczeni tym, co stało się dzisiaj z cłami. Ale tak by nie było, gdybyśmy mieli co trzeba aby się osłonic. Oczywiście potem dochodzi problem odwetu. Rada Federalna nie chciała podejmować działań odwetowych. To wybór polityczny. Ale nadal jestem przekonany, że Szwajcaria jest lata do tyłu, jeśli chodzi o szpiegostwo gospodarcze. Nie mówię tu o szpiegostwie finansowym. Dokonajmy wyraźnego rozróżnienia między ekonomią a finansami.

Unijne specsłużby? 

A co Pan sądzi o oświadczeniach Ursuli von der Leyen, że ona sama chciałaby stworzyć służbę – dla siebie lub dla Komisji Europejskiej, nie wiem – a więc tajną służbę, która scentralizowałaby krajowe tajne służby? Co to miałoby by być? Służby wywiadowcze? Służby operacyjne?

– Ta przewodnicząca Komisji Europejskiej jest tak bardzo krytykowana… Troje europosłów: Francuzka, Belg i Słowak, można ich szybko znaleźć na YouTube, ciągle ją atakują na podstawie konkretnych przykładów.

Może Virginie Joron? 

– Nie, nie wymienię, ale łatwo ich odszukać. Pani von der Leyen ma dużo problemów. Sprawiła, że zniknęły jej wszystkie smsy i maile. Jak to możliwe? Nie wiem. No i cóż, zdecydowana większość posłów nie miała nic do powiedzenia na ten temat. Ci ludzie zarabiają ponad 8000 euro miesięcznie, nie wspominając o różnych dodatkach, które otrzymują. Więc krytyka tej pani nie leży w ich interesach. A Ursula von der Leyen, wracając do pytania, ma już centrum wywiadowcze. Ale ta służba wywiadowcza dostarcza Komisji Europejskiej informacje o tym, co dzieje się za granicą, tj. poza Unią Europejską. A teraz Ursula von der Leyen chce kontrolować to, co dzieje się wewnątrz Unii Europejskiej. To jest jej cel. I w tym tkwi niebezpieczeństwo. Rozumie Pani? I nadal jestem przekonany, że jeśli sprawy potoczą się tak, jak się toczą, to będzie miała własne centrum wywiadowcze.

To część federalizacji Unii Europejskiej? Na tym polega budowanie ponadpaństwowości? 

– Uwaga, jeżeli mi mówicie o federalizacji,wiele osób uważa, że federacja państw jest celem. Ale to nie jest celem Komisji. Komisja chce scentralizowanej Unię Europejską. Jeśli weźmiemy pod uwagę Philippe’a Seguin’a, to owszem, był on zwolennikiem Unii Europejskiej, ale to nie była to Unia Europejska pani Ursuli von der Leyen.

Obietnice w sprawie NATO

A teraz chciałabym przejść do tematu NATO. Zna Pan tą tematykę i widział Pan rozwój tej organizacji. Jest to traktat obronny z 1949 roku, miał bronić aliantów przeciwko komunizmowi, stać naprzeciw blokowi wschodniemu. A potem widzieliśmy przekształcenie NATO i widzieliśmy jak sojusz zbombardował Serbię w 1999 roku, Libię w 2011 roku. Teraz słyszymy admirała Giuseppe Cavo Dragone, który tłumaczy, że trzeba zastanowić się nad możliwością organizowania wyprzedzającego, prewencyjnego uderzenia na Rosję… Jak oceniać aktualną doktrynę NATO?

– Cóż, zawsze trzeba patrzeć na historię. Mówi pani, że NATO jest organizacją defensywną.

Przynajmniej tak się mówi. 

– Oczywiście. Ale NATO zostało stworzone w 1949 roku, a Układ Warszawski był podpisany w 1955 roku. Jeśli jest tu jakaś organizacja, która jest defensywna, to jest to Układ Warszawski. Patrząc wstecz, jeżeli spojrzymy na oświadczenia, które zostały wygłoszone, to na początku nikt nie chciał rozszerzenia NATO na wschód. Nawet Rosja chciała dołączyć do partnerstwa euroatlantyckiego lub do dialogu euroatlantyckiego. Ale nie chciano Rosji. W 1994 roku, nawet wcześniej – w 1993 roku, 4 października 1993 roku, prezydent Jelcyn ostrzelał Dumę. To był, moim zdaniem, pierwszy amerykański test sprawdzający jak łatwo będzie przeć na wschód. Zadziałało to dobrze: Jelcyn ostrzelał Dumę i Clinton prawdopodobnie – przynajmniej tak się mówi – obiecał Jelcynowi 1,5 miliarda za kontynuowanie reform, ponieważ jego intencją było reformowanie. No i już w 1994 roku Clinton mówi, że można teraz rozszerzać się na wschód. Angela Merkel powiedziała, że nie będzie rozszerzania na wschód, bo tak obiecano. Był jeszcze kanclerz Schroeder i były zmiany o ustnej umowie. I trzeba przypomnieć słowa Rolanda Dumasa. Dumas był obecny przy składaniu tej ustnej obietnicy. Ale ustne obietnice w polityce są wiążące tylko dla tych, którzy je składają… A więc, w 1994 roku, Clinton powiedział, że można rozszerzać NATO na wschód. Ukraina dołączyła do Partnerstwa dla Pokoju w 1994 roku. Dwa lata później Szwajcaria dołączyła do Partnerstwa dla Pokoju. A potem, w 1999 roku, była pierwsza fala ekspansji. Następnie, wraz z każdą falą ekspansji, widziano, że można  to dalej robić i nadal robiono.

Partnerstwo dla Pokoju i sieci NATO

Partnerstwo dla Pokoju oznacza w rzeczywistości wspólne szkolenia i komunikację? Nie ma stacjonujących wojsk. Nie ma stacjonującej broni.

– Nie. Partnerstwo dla Pokoju ma na celu harmonizację doktryny wojskowej. A potem dążymy do wspólnych szkoleń. Jest pewien dokument, który można znaleźć w Internecie, chodzi mi o bardzo interesujący artykuł autorstwa Arnaud Dotézaca zatytułowany Aller-Simple pour l’OTAN (Bilet w jedną stronę do NATO). Arnaud Dotézac tłumaczy, że Szwajcaria sprzedała wszystkie swoje tajemnice, podpisując Partnerstwo dla Pokoju.

Dobrze. Zainteresujmy sięchwilęz kim się podpisało Partnerstwo dla Pokoju. Dlaczego zadaję to pytanie? Ponieważ jest dwóch Pańskich rodaków, którzy, moim zdaniem, uzasadniają – uzasadniają pracą akademicką i pracą zawodową – że Szwajcaria powinna pozostać neutralna. Mam na myśli Daniele Ganser i prokuratora Dicka Marty’ego, który do końca życia musiał żyć pod silną ochroną policyjną.

– Tak, to prawda. 

Daniele Ganser napisał kilka książek, ale o jednej z nich naprawdę zrobiło się głośno. Chodzi mi o Tajne armie NATO. Była to praca doktorska Gansera. Wykazał on tam, że od samego początku NATO organizowało w różnych krajach siatki nazywane Stay Behind. Od samego początku NATO miało w planach – a więc po 1945 roku, po wojnie – szukanie po różnych krajach Europy ludzi, którzy byli głęboko antykomunistyczni lub antysowieccy. A chodziło o to, że chciano ich przekształcić w bojowników, organizując zbrojne komórki w różnych krajach. Na przykład organizacja LOC w Grecji, która pomogła – według Daniela Gansera – doprowadzić do dyktatury pułkowników. Istniała sieć Absalon w Danii, ROC w Norwegii, komórka P26 w Szwajcarii, Rose des Vents we Francji. Były też inne komórki w Portugalii, które pomagały dyktatorowi Salazarowi. Ale interesujące jest to, że według autora, CIA i MI6 koordynowało sprawy z NATO. Czyli rekrutowali notorycznych antykomunistów do przeprowadzania operacji wojskowych lub ataków terrorystycznych: Piazza Fontana, dworzec w Bolonii.

– Tak, to była sprawa Czerwonych Brygad.

Tak, ale według Daniele Gansera wybuch na dworcu w Bolonii w 1981 roku, Piazza Fontana w 1969 roku, zabójstwo prezydenta Aldo Moro w 1978 roku – zawdzięczamy to wszystko Gladio, sieci Stay Behind. 

– I tu chciałabym wrócić z powrotem do Ukrainy, ponieważ w 2023 roku w kanadyjskim parlamencie widzieliśmy oklaski dla Jarosława Hunka, weterana SS Galizien. Widzieliśmy na przykład również, że w Oakville w Ontario, na cmentarzu znajduje się pomnik ku chwale SS Galizien. Istniała komisja sędziego Julesa Deschênesa, która wykazała, że było około 600 żołnierzy Waffen SS, którzy przyjechali do Kanady z Ukrainy. Czy jest możliwe, że NATO jest głęboko antykomunistyczne, antysowieckie lub antyrosyjskie; biorąc pod uwagę, że w Rosji nie ma już komunizmu? Powiedzmy więc, że jest antyrosyjskie. I że ludzie, którzy planują w NATO, planują tak wiele lat naprzód, nawet na jedno, dwa lub trzy pokolenia, aby mogli, jeśli zajdzie taka potrzeba, w danym momencie wrócić z ludźmi, którzy będą gotowi oddać chwałę Banderze, tak jak ma to miejsce w tej chwili. Tworząc pułki Azowskie, jak to było zrobione. Myślicie, że jest to możliwe? Odniosę się do Tajnych armii NATO Daniele Gansera. Myślę, że nie ma wątpliwości, że tak było, ale należy postrzegać te koncepcje w określonym kontekście. Koncepcja ta, to koncepcja Stay Behind. Celem Stay Behind było prowadzenie działań wrogich wobec Układu Warszawskiego za liniami obronnymi Układu Warszawskiego. Była mowa o P26, ale P26 to było czymś innym. Celem P26 było uniknięcie takich samych problemów, jakie ujawniły się we Francji, a mianowicie tego, że kiedy Jean Moulin przejął przywództwo ruchu oporu, musiał sfederować różne ruchy oporu. Tak więc w Szwajcarii chcieliśmy przygotować zalążek ruchu oporu na wypadek, gdybyśmy musieli przejść do ruchu oporu. Scenariusz jest taki, że armia przegrała, jest się na drodze do przegranej, więc stawia się opór. Tak więc chcieliśmy mieć grupę ludzi zdolnych do przeprowadzenia akcji ruchu oporu. P26 nigdy nie zamierzało wychodzić za linię frontu, to byłoby wbrew zasadom. To tyle, teraz zakończę sprawę P26. Pozostaję przekonany, że P26 nie była organizacją podobną do sieci Gladio. Jest jednak jeszcze jedna szara strefa i fakt, że był jeden zabity, można to sprawdzić; ukazała się książka Fałszywy skandal P26 (Le faux scandale de la P26). Cztery segregatory i około dwadzieścia teczek zniknęło. A inne akta, które pozostały w konfederacji pozostają tajne do 2041 roku. Tak więc ta ciemna strona po raz kolejny pozwala tym, którzy są określani jako teoretycy spiskowi – wyobrażać sobie różne rzeczy. To nie podlega dyskusji. Więc poczekamy do 2041 roku, ale nie będzie mnie już na tym świecie.

Ale była operacja Paperclip mająca na celu eksfiltrację byłych nazistów z Niemiec po  II wojnie światowej.  

– Moim zdaniem, celem operacji Paperclip było wykorzystanie możliwości naukowych nazistów, ponieważ mieli już V1, opracowali V2. Celem było zaoszczędzenie czasu w ramie wyścigu o kosmos.

Dobrze, a więc Pan nie uważa że NATO jako organizacja zasadniczo antykomunistyczna mogła polegać na pomocy nazistów? 

– Ja mówię o kręgach wojskowych. Co do kręgów politycznych, to zależy: można sobie wyobrażać co się chce. Polityka nie jest moją dziedziną. Mówię o zasadzie: wojskowi są posłuszni i lojalni z definicji. I tyle. Nie uważam więc, że w kręgach wojskowych znajdzie się zdeklarowanych nazistów. Wszędzie można znaleźć nazistów, wszędzie można znaleźć prawicowych ekstremistów. Nie sądzę, by żołnierze NATO byli nazistami.

Ale tajne komórki wewnątrz NATO były i może są. I tu dochodzę do Dicka Marty’ego. To również bardzo delikatna historia, ponieważ Marty badał handel organami w Kosowie i także sprawy związane z tajnymi więzieniami. Polska przystąpiła do NATO w 1999 roku, a w latach 2002-2005 miała u siebie tajne więzienia.

– Tak jak w Bułgarii, w Rumunii.

Torturowano tam ludzi. Były to więzienia otwarte przez CIA i koordynowane przez NATO. Tak powiedział Dick Marty, który był prokuratorem i wydał również raport dla Europy. 

– Myślę, że dużym problemem Dicka Marty’ego jest to, że chciał ujawnić rzeczy, które powinny były pozostać tajne. 

Ale jak możemy akceptować, by tego rodzaju rzeczy pozostawały tajne? 

– Myślę, że w NATO są ludzie, którzy są zasadniczo proamerykańscy, którzy są euroatlantystami. Tak.

Ale tu nie chodzi o proatlantyzm, tu chodzi o tortury. Mówimy o torturach. Więc tak naprawdę to zaprzecza odruchom ludzkości.

– Ja nie wiem jak na to odpowiedzieć.Problem z więzieniami, tajnymi więzieniami, polega na tym, że amerykańscy więźniowie nie mieli statusu prawnego. Gdyby byli umieszczeni w Stanach Zjednoczonych, musieliby mieć nadany status prawny, a to było niemożliwe. Nie chciano tego. Ale jeśli się jest proamerykańskim, to się nie mówi, że CIA robi to czy tamto. Ktoś kto jest proamerykański, broni Stanów Zjednoczonych do końca. Wiem, że jest to szokujące. Zgadzam się: to jest szokujące. Dlatego cenię suwerenność Szwajcarii. Właśnie dlatego. Wielkim nieszczęściem Dicka Marty’ego jest to, że ujawnił opinii publicznej rzeczy, które powinny były pozostać tajemnicą. I był na celowniku. To był odważny człowiek, bardzo odważny człowiek. Na szczęście są jeszcze odważni ludzie. Tak jak ci odważni posłowie do Parlamentu Europejskiego, których nazwisk nie chciałem wymieniać. Ale są, są jeszcze odważni ludzie, którzy nie dają się skorumpować, w szczególności pensją poselską.

Twórcy konfliktu ukraińskiego

Chciałabym powiedzieć jeszcze kilka słów o Ukrainie i o przybliżeniu się Ukrainy do NATO. Jest to jeden z powodów, dla których Rosja –  nie jest to jedyny powód, ale jest to jeden z powodów – rozpoczęła tę wojnę. Jest wiele osób, które twierdzą, że wydarzenia z 2014 roku na Majdanie, wydarzenia, które obaliły prezydenta Janukowycza, zostały sprowokowane przez służby specjalne i przez najemników, zwłaszcza z Blackwater. Jak można się do tego odnieść? 

– Ja o tym nic nie wiem. Choć nie do końca: Blackwater to prywatna firma wojskowa, która zmieniła nazwę. Nie będę wchodził w te szczegóły. Dla mnie wojna w Ukrainie zaczęła się w 2013 roku. Dlaczego w 2013? Ponieważ senator McCain był już w Kijowie w 2013 roku i wyraźnie powiedział, że będzie wspierał Ukrainę bez względu na wszystko. Nie można było wygłaszać takich przemówień i mówić: śmiało, spróbujcie dołączyć do NATO lub Unii Europejskiej, a potem powiedzieć: nie, nie, nic się nie stało. To był rok 2013, a potem w 2014 roku – to jest moja interpretacja – był rodzaj anarchii. Były kręgi skrajnie prawicowe, były kręgi polityczne, były kręgi oligarchiczne z Piotrem Poroszenką. Ale niestety tak naprawdę nie mieli jasnego pomysłu na to, czego chcą. Dlatego Amerykanie przyjechali, aby pomóc im znaleźć jakieś cele. Zdefiniować jasne cele.

Myśli Pan, żeUkraińcy mogli zostać zinstrumentalizowani, ponieważ celem była Rosja? 

– Zinstrumentalizowani przez Rosję? 

Nie. Ponieważ Rosjanie utrzymują i mówią, że jest to wojna NATO, że walczą przeciwko całemu NATO. Czy można uważać, że celem było sprowokowanie wojny przeciwko Rosjanom? Bo tak to właśnie wyglądało; że Rosja jest celem NATO.

– Ale już to powiedziałem. 4 października 2013 roku – to wtedy, moim zdaniem, to się zaczęło. To był pierwszy test.

Dobrze.

– Myślę że na początku to się zaczęło jako wojna secesyjna. Ukraińcy chcieli się odłączyć. A potem się wykorzystano konflikty które istniały między nimi.

Ale kiedy się mówi, że celem jest Rosja, to w rzeczywistości chodzi o demontaż Rosji, podział na małe republiki? 

– Taki był początkowy cel, tak. Chodziło o jej maksymalne osłabienie.

Rozumiem. Spojrzałam na agendę NATO 2030. Tak, wciąż rok 2030. Tam głównymi wrogami są Chiny i Rosja.

– Oczywiście. Kto jest dziś na drodze do stania się dominującą siłą na świecie? To Chiny. Potem Rosja. Są też tacy, którzy mówią, że Korea Północna, ale to dlatego, że mają bombę atomową. Ale to prawda, że celem są Chiny.

Rozumiem. 

– Wie Pani, NATO zawsze ma oficjalną agendę i nieoficjalną agendę. Zawsze trzeba nadążać za tym co mówią. Co mówi sekretarz generalny NATO, Mark Rutte. To właśnie nazywamy informacjami wywiadowczymi. To są pewne słabe sygnały. Trzeba wiedzieć, jak je interpretować. Sygnały są niezauważalne, ale trzeba wiedzieć, jak je interpretować. A więc Mark Rutte powiedział, że jego celem jest dopuszczenie do przemieszczenia sił NATO z zachodu na wschód w ciągu trzech dni. Dzisiaj, aby wykonać ten ruch, są potrzebne 43 dni. Jeśli chcemy przesunąć większość sił NATO na wschód, zajmie to 43 dni. On chce to skrócić do trzech dni. Jeśli chodzi o Szwajcarię, to podpisała ona dwa projekty. Przystąpiła do dwóch projektów stałej wspólnoty strukturalnej – to, co po angielsku nazywamy Pesco – a mianowicie do cyberobrony: Cyber Rangers. Jest zrozumiałe, że Szwajcaria będzie próbowała chronić się przed atakami na systemy komputerowe. Ale jest jeszcze drugi projekt: Military Mobility. To kwestia mobilność wojskowej i chodzi o umożliwienie wojskom tranzytu; przelotu. Tak więc Szwajcaria chce wnieść swój wkład do NATO, aby ułatwić ewentualne ruchy.

Bomby atomowe w Europie

Dziękuję, Cieszę się, że mogę porozmawiać o Szwajcarii, ponieważ to był mój kolejny punkt. Znana jest historia zakupu F35, jedynego samolotu, który może przenosić amerykańską taktyczną broń jądrową.

– Tak, to bomba B61.

Szwajcaria nabywa te samoloty i jest Agenda 2030, przedstawiona przez Violę Amherd. Ale nie odnoszę wrażenia, że wszyscy w Szwajcarii chcą dołączyć do NATO lub pogłębić partnerstwo z NATO. Mam wrażenie, że było sporo dymisji w armii. Oficerowie odchodzili, ponieważ nie zgadzali się z decyzjami podejmowanymi na szczeblu politycznym. Pojawiły się inicjatywy, takie jak inicjatywa Compass i inicjatywa na rzecz neutralności, Ponieważ kręgom ekonomicznym – i nie tylko kręgom ekonomicznym – ale także kręgom wojskowym i politycznym, nie podobały się sankcje nałożone na Rosję i chcieliby wprowadzić zabezpieczenia prawne. Tak więc rząd, Rada Federalna samodzielnie zdecydowała o pewnych środkach. Odnoszę wrażenie, że w kraju istnieją podziały polityczne. 

– Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że istnieje traktat zakazujący broni nuklearnej. Szwajcaria go nie podpisała. Nie mamy broni nuklearnej w Szwajcarii, ale Rada Federalna odmówiła podpisania traktatu. Jest to niby dziwne, ale Stany Zjednoczone dały Szwajcarii jasno do zrozumienia, że zinterpretują taki podpis jako nieprzyjazny gest. Dlaczego tak się stało? Stało się tak, ponieważ F35 jest jedynym samolotem zdolnym do przenoszenia amerykańskich taktycznych bomb nuklearnych w Europie. Jeśli więc bomby te będą musiały zostać przeniesione ze względów strategicznych, to państwa posiadające F35 zostaną wezwane do przetransportowania tej broni – taktycznej broni jądrowej. To jest dość zdumiewające. Ale to nie ja twierdzę, że F35 jest jedynym samolotem zdolnym do transportu takich taktycznych bomb nuklearnych: to francuski generał, dziś na emeryturze, generał Pinard-Legry. Można obejrzeć to na YouTube. Znam generała Pinard-Legry’ego. I właśnie o to chodzi: chcemy mieć możliwość przenoszenia tej taktycznej broni jądrowej. 

A dlaczego chcemy mieć możliwości przenoszenia takich bomb?

– Nie wiem dlaczego. Może w przyszłości będziemy musieli je przewozić. Jeśli pozostawi się taktyczną broń nuklearną tam, gdzie ona jest, to można działać prewencyjnie. Mam na myśli ewentualnego wroga NATO, który mógłby zniszczyć te bomby tam, gdzie się znajdują. Tak więc przed konfliktem, te taktyczne bomby nuklearne prawdopodobnie musiałyby zostać przeniesione, przetransportowane.

Szwajcaria w NATO?

Kilka słów o Manifeście 21 – podpisali go Szwajcarzy którzy są za przystąpieniem do NATO. 

– Tak więc Manifest o Neutralności 21 to dokładnie kopiuj-wklej wszystkiego, co Szwajcaria zrobiła do tej pory i być może chce dalej robić. Jest tam dziesięć elementów. Dziesięć kamieni węgielnych. Nie powinniśmy pomagać agresorowi; co rozumiem; ale musimy ułatwiać tranzyt… Eksport broni jest autoryzowany; wszystko, co zrobiliśmy dla Ukrainy lub przeciwko Rosji. To co było robione, jest tam wklejone. Ale bardziej interesujące jest to, kto podpisał Manifest o Neutralności 21: jest tam były szef służb wywiadowczych, były oficer dywizji Peter Regli, człowiek który miał wszystkie swoje wejścia w NATO. Jest Arthur Liener, dowódca korpusu, były szef sztabu generalnego. On jest związany ze słynna afera Nyffeneggera. Zacznijmy od początku, Arthur Liener był dowódcą korpusu, szefem sztabu generalnego. Zadecydował w latach 1992-93 o produkcji CD-ROM-ów. Zdecydował, że trzeba umieścić na CD-ROM-ach to, co mieliśmy w tamtym czasie w tajnych szafach, które były bardzo dobrze zabezpieczone. Niestety, nie poinstruował, jak trzeba zwracać uwagę na bezpieczeństwo komputerowe. CD-ROM-y były przenoszone od komputera do komputera i kopiowane. Tak więc wszystkie tajemnice, które mieliśmy w tych szafach, rozprzestrzeniły się. Wszystkie tajemnice, które ja sam miałem w szafie jako oficer sztabu generalnego, znalazły się na CD-ROM-ie. W rezultacie wszystkie tajemnice poszły, nie wiadomo gdzie. Oczywiście, jako że on był wielkim szefem, to nie poniósł żadnej konsekwencji jako dowódca korpusu. To pułkownik Nyffenegger zapłacił, bo nie zwrócił uwagi na bezpieczeństwo komputera. Ale może gdyby Arthur Liener narzuciłby dyrektywy tak, jak powinien, nie mielibyśmy tego problemu. Ale to już inna historia. Kolejna osoba, która podpisała ten słynny manifest to był to Kaspar Villiger, radca federalny, który praktycznie zmniejszył naszą armię o połowę. Z 750 000 ludzi spadliśmy do około 400 000.

To lata 2000.? Mówimy o projekcie armii ’21? 

– To było wcześniej. Reformy Kaspara Villigera to lata dziewięćdziesiąte. Każdy ekonomista powie, że ta decyzja była sukcesem ekonomicznym, ponieważ wszyscy ludzie, którzy byli w wojsku, którzy wyjeżdżali na trzy tygodnie każdego roku, wrócili do gospodarki. Z tego punku widzenia decyzja Kaspara Villigera, to był sukces. Ale z punktu widzenia bezpieczeństwa było to fiasko. 

Neutralność w Europie

Jedną z lekcji dzisiejszej wojny na Ukrainie jest to, że jest to wojna na wyczerpanie (guerre d’attrition). Potrzeba do tego ludzi. Jak można było zmniejszyć armię z około 800 000 żołnierzy do około 400 000? 

– To zrobił Kaspar Villiger. A potem był projekt Armia 21, ten który zaczął to robić to był Adolf Ogi. A po Adolfie Ogi przyszedł Samuel Schmidt. Samuel Schmidt podpisał manifest o Neutralność 21…  W tamtym czasie mieliśmy oficera dywizji, Hansa Brucknera, który wyraźnie powiedział, że przedstawiliśmy naszą doktrynę, że dostarczyliśmy nasze plany obronne, dostarczyliśmy wszelkiego rodzaju informacje w ramach projektu Armia 21. Połączyliśmy się z NATO.

Następnym krokiem jest członkostwo w Unii Europejskiej? 

– Będzie następnym etapem, tym najbliższym dla nas. Tak, to jest członkostwo w Unii Europejskiej. Z politycznego punktu widzenia, jest partia socjalistyczna, jest partia zielonych. Ich celem jest przystąpienie do Unii Europejskiej. Ich wielkim marzeniem jest przystąpienie do Unii Europejskiej. Ale środowiska socjalistyczne zarazem są pierwszymi, którzy demonstrują, gdy dochodzi do obniżki płac. Ale kiedy zobaczą ich własne płace zniwelowane to poziomu płac czy to w Hiszpanii, Włoszech czy Francji, nie wiem, czy będą bardzo zadowoleni. Tak to wygląda. Mamy więc partię socjalistyczną, która jest bardzo eurofilska. Po drugiej stronie mamy centrum, partię centrową, byłą partię chrześcijańskich demokratów, która jest euroatlantycka. Można spojrzeć na Violę Amherd, można spojrzeć na Martina Pfistera. Wszyscy ci ludzie są atlantystami. Ich celem jest przystąpienie do NATO.

Finlandia była neutralna i tak – bardzo szybko przestała być neutralna. Tak jakby z woli Sanny Marin. Czy to samo mogłoby się stać ze Szwajcarią?

– Myślę, że tak by się stało ze Szwajcarią. Jeśli przeciwnik byłby blisko, gdyby doszło do konfliktu, który byłby bardzo bliski.

Ale czySzwajcaria nie była bardziej chroniona przez swoją neutralność. Finlandia była neutralna, ponieważ to Rosja chciała aby Finlandia była neutralna.

– Tak, tak, to prawda.

Rosja chciała, aby Ukraina była neutralna. I Rosja uczyniła Szwajcarię neutralną w 1815 roku.

– Tak. Zgadza się.

Dotrzymuje słowa: najwyraźniej nie atakuje krajów, które sama uznaje za neutralne? 

Ale to też moja opinia. Nadal jestem przekonany, że neutralność chroni Szwajcarię. Ale jeśli ma się przeciwnika, który jest blisko, to się chce być bronionym przez kogoś potężniejszego od siebie. Więc ja mogę zrozumieć Finlandię, mogę zrozumieć Szwecję. Zareagowali tak, jak zareagowałby każdy.

Bałtyk zmilitaryzowany 

Morze Bałtyckie jest wysoce zmilitaryzowane.

– Tak.

Czy może Pan nam o tym coś powiedzieć? 

– Przedstawię moją opinię na temat Morza Bałtyckiego. Kiedy słucha się tym wszystkich ludzi z NATO, wszystkich ludzi, którzy są ważni dla NATO – to oni mówią że Morze Bałtyckie jest teraz morzem wewnętrznym sojuszu, ponieważ nie ma morza bardziej zmilitaryzowanego niż Morze Bałtyckie. Wszystkie kraje NATO, które mają marynarki wojenne, obserwują to, co się dzieje na Morzu Bałtyckim. Ale jakby przez przypadek wyobrażają sobie że istnieje statek-widmo przewożący ropę, przewożący również drony do wysłania do Europy, tylko że oni nie widzieli kiedy te drony były wysłane. Mówią, że nie wiedzą, ale że to mogą być tylko Rosjanie. Więc czy to morze jest naprawdę dobrze kontrolowane? Czy to jest naprawdę morze śródlądowe? A może wmawia się nam kłamstwa?

A więc wojna propagandowa, wojna hybrydowa, jak to się nazywa, przeciwko ludności cywilnej. Fałszywe flagi? 

– Tak.

Fałszywe informacje. Tutaj ponownie chciałbym powiedzieć, że jest to kolejna broń. Poza tym mówi się, że pierwszą ofiarą każdej wojny jest prawda.

– Tak.

NATO szykuje się do wojny?

Czy można myśleć, że wojna jest w planach NATO?

– Trzeba być szalonym, żeby tak mieć takie plany! Widziała Pani ile rakiet ma Francja? Widziała Pani liczbę rakiet Rosji? Kto chce mógłby zaatakować Rosję poza kompletnym szaleńcem?

A więc to tylko czcze pogróżki?  

– Powiem Pani prawdę: wojna czyni złodziei. To nie jest moja formuła, ale tak jest: wojna czyni złodziei. Widząc korupcję na Ukrainie, te sprawy, które teraz wychodzą. „Wojna czyni złodziei, pokój ich wiesza”.  Dopóki mamy strach przed wojną, nie będziemy dyskutować o tajnych sprawach związanych z tą wojną. Nie będziemy doszukiwać się, kto włożył pieniądze do czyjej kieszeni. Nie będziemy szukać co się stało z pieniędzmi, które trafiły na Ukrainę. Nie będziemy o tym dyskutować i nie powiesimy złodziei. Dlatego wciąż utrzymujemy stan strachu przed wojną.

Ale mimo to, kiedy się mówi, że Bałtyk jest wysoce zmilitaryzowany i że incydenty są podsycane – eskalacja może nastąpić bardzo szybko i rzeczywiście sprawy mogą wymknąć się spod kontroli.

– Oczywiście, ale zawsze mam nadzieję, że unikniemy wojny w ostatniej chwili. Powtarzam, poza szaleńcami –  naprawdę nie wiem, kto chciałby iść na wojnę z Rosją. To tylko kwestia trzymania ludzi w strachu. 

Strategia napięcia?

– Tak.

Dziękuję bardzo za ten wywiad.

– To ja dziękuję bardzo.

Rozmawiała Aleksandra Klucznik-Schaller

Szwajcaria byłaby oazą ładu, gdyby nie imigranci

Szwajcaria byłaby oazą ładu, gdyby nie imigranci?

17.10.2025 https://nczas.info/2025/10/17/szwajcaria-bylaby-oaza-ladu-gdyby-nie-imigranci/

Szwajcaria Flaga
Flaga Szwajcarii. Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay

W Szwajcarii 62% wyroków skazujących wydanych przez sądy w 2024 r. dotyczyło cudzoziemców. Wśród skazywanych obcokrajowców dużą część stanowili np. Algierczycy. 4 października Federalny Urząd Statystyczny (FSO) opublikował dane dające jasny przegląd wyroków wydanych w tym kraju według narodowości.

Szwajcarzy przodują w rankingu, co specjalnie nie dziwi, bo to ciągle ich kraj, chociaż w wielu przypadkach może chodzić o „naturalizowanych” Szwajcarów, czego już statystyka nie ujmuje. W sumie w 2024 roku skazano 33 088 osób, z czego 12 642 obywateli Szwajcarii.

Jeśłi porównamy dane z liczbą ludności w każdej społeczności, okaże się, że prawdziwym liderem przestępczości są… Gruzinie. 2,06% skazanych obywateli tego kraju na w sumie niewielką diasporę. Tuż za nimi plasują się obywatele Angoli (2,05%), co oznacza znacznie wyższy wskaźnik niż „średnia szwajcarska” wynosząca 0,18%. Nadreprezentacja obcokrajowców w tych statystykach jest oczywista i powinna skłaniać do pewnych wniosków także w innych krajach.

Algierczycy z kolei zajmują drugie miejsce po Szwajcarach w liczbach bezwzględnych. Obywatele tego kraju zapracowali sobie na 1888 spraw sądowych dotyczących mężczyzn i 22 kobiet. Na dalszych miejscach plasują się Francuzi (1721) i Włosi (1518).

Jeśli chodzi o przestępstwa związane z „życiem i nietykalnością cielesną ”, na 4299 skazanych osób znalazło się 1999 Szwajcarów, którzy wyprzedzili Portugalczyków (229), Francuzów (199) i Włochów (196). Statystyka narodowościowa zmienia się jednak już przy wyrokach skazujących za kradzieże i zniszczenie mienia. Dotyczy to 15 972 osób, w tym 1600 Algierczyków (51 stałych rezydentów), następnie Rumunów (1174) i Francuzów (878).

Za przestępstwa seksualne wśród 1105 skazanych znajduje się 705 Szwajcarów, wyprzedzając Portugalczyków (51), Niemców (40) i Włochów (35). FSO precyzuje, że dane te nie uwzględniają kontekstu społecznego, ale pokazują, że niektóre narodowości, pomimo niewielkiej liczebności, są nadreprezentowane w szwajcarskich więzieniach.

Źródło: Valeurs

Zakaz wstępu na odkryty basen dla obcokrajowców.

Zakaz wstępu na odkryty basen dla obcokrajowców.

Mieli już dosyć ich zachowania

5.07.2025 https://nczas.info/2025/07/05/zakaz-wstepu-na-odkryty-basen-dla-obcokrajowcow-mieli-juz-dosyc-ich-zachowania/

Kobieta na basenie.
Kobieta na basenie – już miło i spokojnie

Szwajcarska miejscowość Porrentruy wprowadziła zakaz wstępu dla cudzoziemców na odkryty basen. Wg oficjalnego komunikatu decyzję taką podjęto po serii „incydentów z udziałem młodych przyjezdnych”.

Od 1 lipca z kąpieliska na odkrytym basen w szwajcarskiej miejscowości położonej w pobliżu granicy z Francją korzystać wyłącznie obywatele Szwajcarii, osoby posiadające stały pobyt lub zatrudnione na podstawie szwajcarskiej umowy o pracę.

Turystom z zagranicy pozostaje jedynie furtka w postaci rezerwacji noclegu w hotelu bądź na kempingu, co po okazaniu specjalnej karty wstępu umożliwia jednorazowe wejście na teren basenu.

Jak tłumaczy magistrat w oficjalnym komunikacie, regulamin zaostrzono po serii incydentów z udziałem młodych przyjezdnych, głównie z pobliskich francuskich miasteczek. Według relacji cytowanych przez dziennik „Le Quotidien Jurassien” i portal Watson, cudzoziemcy mieli nagminnie łamać zasady porządku publicznego: nękać młode kobiety, używać wulgarnego języka, a po upomnieniach ratowników reagować agresją.

========================================

SuisseAlert @SuisseAlert

FLASH – Suite à des incivilités répétées (harcèlement, langage inapproprié, violences) venant principalement de jeunes Français frontaliers, Porrentruy (JU) limite l’accès de sa piscine aux Suisses, résidents et frontaliers munis d’un permis de travail, du 4 juillet au 31 août.

Zdjęcie

1,6 mln wyświetleń

—————————————

Od początku sezonu ratownicy oraz ochroniarze byli zmuszeni wielokrotnie wyrzucać z obiektu osoby, które nie stosowały się do regulaminu. Władze gminy podkreślają, że indywidualne zakazy nie powstrzymały eskalacji problemu.

Zakaz, który ma obowiązywać do 31 sierpnia, został wprowadzony w trybie pilnym, by – jak podkreślają urzędnicy – „zapewnić bezpieczeństwo i komfort stałym użytkownikom”.

70% Szwajcarów odrzuciło w referendum propozycję zapisania klimatyzmu w konstytucji

Prawie 70% Szwajcarów odrzuciło w referendum propozycję zapisania klimatyzmu w konstytucji

9.02.2025 https://tysol.pl/a135257-prawie-70-szwajcarow-odrzucilo-w-referendum-propozycje-zapisania-klimatyzmu-w-konstytucji

W niedzielnym referendum aż 69,8% Szwajcarów sprzeciwiło się inicjatywie Młodych Zielonych, która miała zobowiązać gospodarkę kraju do przestrzegania tzw. granic planetarnych. Żaden z 26 kantonów nie poparł pomysłu. Frekwencja wyniosła 38%, czyli znacznie mniej niż średnia 45%.

Zbyt radykalne zmiany?

Inicjatywa zakładała drastyczne ograniczenie emisji CO₂, zużycia wody i ochronę różnorodności biologicznej. Według Greenpeace Switzerland wymagałoby to redukcji śladu węglowego o ponad 90% na mieszkańca. Zwolennicy nie przedstawili jednak konkretnych rozwiązań, twierdząc jedynie, że zmiany powinny być „społecznie akceptowalne”.

Przeciwnicy, w tym rząd, parlament i biznes, argumentowali, że nowe przepisy zaszkodziłyby gospodarce, doprowadzając do wzrostu cen i ucieczki firm za granicę. Niektórzy politycy ostrzegali nawet, że skutki mogłyby cofnąć Szwajcarię do poziomu gospodarczego krajów rozwijających się.

Kampania strachu”

Młodzi Zieloni oskarżyli przeciwników o „kampanię strachu” i ignorowanie kryzysu ekologicznego. Jednak nawet lewicowi politycy przyznali, że propozycja była zbyt radykalna. Szwajcarzy popierają ochronę klimatu, ale wolą bardziej pragmatyczne rozwiązania, co pokazują wcześniejsze głosowania nad ustawami klimatycznymi. Eksperci wskazują, że kluczową rolę odegrał również brak intensywnej kampanii. Media poświęciły tematowi mniej uwagi niż zwykle, a debatę publiczną przyćmiły inne wydarzenia polityczne.

Mimo porażki temat „granic planetarnych” może wrócić w przyszłości – jak wiele innych odrzuconych wcześniej pomysłów, które z czasem zyskały poparcie.

Szwajcarska polityk, muzułmanka, strzela do obrazu Jezusa z Maryją. I chwali się tym.

Szwajcarska polityk strzela do obrazu Jezusa z Maryją

9 September 2024 Damian Drozd

kres/szwajcarska-polityk-strzela-do-obrazu-jezusa-z-maryja

Szwajcarska polityk Sanija Ameti z lewicowej partii Operacja Libero udostępniła na Instagramie film, w którym strzela do obrazu Jezusa z Maryją. Kobieta twierdzi, że nie „zdawała sobie sprawy, że może zranić czyjeś uczucia religijne”.

Ameti zamieściła film w mediach społecznościowych ukazujący jej „trening strzelecki”, w którym strzela do obrazu Matki Bożej z Dzieciątkiem w domu aukcyjnym. Na instagramie kobieta przekonywała, że potrzebny był jej charakterystyczny i dobrze widoczny obiekt, do którego mogłaby strzelać z 10 metrów.

Wpis

Catholic Arena @CatholicArena

SWITZERLAND Muslim Green Party politician Sanija Ameti has uploaded a photo to social media that shows her shooting images of Jesus and Mary

Zdjęcie

1,6 mln Wyświetlenia 2 374 Wpisy podane dalej

Wpis polityk spotkał się z powszechną krytyką, przez co go usunęła i zamieściła przeprosiny.

Przepraszam osoby, które poczuły się dotknięte moim postem. Usunąłem go natychmiast, gdy zorientowałem się, że ma on treści religijne. Nie myślałem o tym. Jest mi niezmiernie przykro” – napisała na X.

Wpis

Sanija Ameti @cybersandwich

Ich bitte um Vergebung bei den Menschen, die durch meinen Post verletzt wurden. Ich habe diesen sofort gelöscht, als mir der religiöse Inhalt bewusst wurde. Ich habe nichts dabei überlegt. Es tut mir unglaublich Leid.

Sanija Ameti jest członkinią Operation Libero, partii sprzeciwiającej się państwu narodowemu i promującej wielokulturowość, związki osób tej samej płci oraz bliskie stosunki z Unią Europejską.

Szwajcarzy walczą, „aby monety lub banknoty były zawsze dostępne w wystarczających ilościach”.

Szwajcarzy walczą, aby monety lub banknoty były zawsze dostępne w wystarczających ilościach”.

Wystarczająca ilość podpisów. Inicjatywa „Gotówka“ prawdopodobnie trafi do urn.

Tekst ukazał się po raz pierwszy na stronie: https://www.bluewin.ch/de/news/schweiz/unterschriften-fuer-volksinitiative-zum-erhalt-von-bargeld-beisammen-1614471.html

Społeczna inicjatywa dotycząca przyjmowania monet i banknotów najwyraźniej ma powodzenie. Według Freiheitliche Bewegung Schweiz – (dalej w tekście jako FBS ,Szwajcarski Ruch Wolności przyp. tłum) zebrał on wystarczającą liczbę podpisów pod wnioskiem o referendum.

Do tej pory zebrano ponad 157 000 podpisów, z czego ponad 111 000 zostało już poświadczonych, napisał FBS na swojej stronie internetowej. O pomyślnej zbiórce podpisów poinformował „NZZ am Sonntag”. Oficjalny okres zbiórki trwa do 17 lutego. Aby to się stało, potrzeba 100 000 ważnych podpisów.

Inicjatywa „Tak dla niezależnej, wolnej szwajcarskiej waluty za pomocą monet lub banknotów (gotówka to wolność)” chce dodać dwa zdania do artykułu 99 Konstytucji Federalnej dotyczącego polityki pieniężnej. Rząd federalny powinien zapewnić, „aby monety lub banknoty były zawsze dostępne w wystarczających ilościach”. Ponadto zastąpienie franka szwajcarskiego inną walutą musi zostać poddane głosowaniu ludu i kantonów.

Nawet w przypadku awarii zasilania i ataku hakerów (organizatorzy tej akcji, najprawdopodobniej chcą wyprzedzić działania globalistów skupionych wokół WEF i jego przewodniczącego Klausa Schwaba i Billa Gatesa. Schwab „przestrzega“ przed cyberatakiem na system bankowy. Po tym ataku najprawdopodobniej cały świat musiałby wycofać gotówkę i przejść na system walut cyfrowych. Wszystkie kraje powinny być gotowe do wprowadzenia cyfrowej waluty do końca tego tj 2023 roku.- tłum.)

Inicjatorzy obawiają się, że tylnymi drzwiami zostanie zlikwidowana gotówka. Niepokoiły ich obecne „tendencje polityczne” w kierunku świata z coraz mniejszą ilością gotówki, jak wyjaśnili podczas premiery w sierpniu 2021 r. Ograniczenie lub nawet zrzeczenie się gotówki jest równoznaczne z „przejrzystym światem, w którym działania każdej osoby są stale monitorowane”. Możesz również zapłacić gotówką w przypadku awarii prądu lub ataku hakerów.

Według własnych wypowiedzi, ruch wolnościowy był wspierany między innymi przez EDU Szwajcaria, Szwajcarskich Demokratów, przeciwników działań związanych z koronawirusem i krytyków komunikacji mobilnej 5G. Szwajcarski Ruch Wolności uruchomił również federalną popularną inicjatywę przeciwko obowiązkowym szczepieniom.

„Nie jesteśmy profesjonalistami, nie reprezentujemy lobby ani partii, ale jesteśmy zwykłymi obywatelami Szwajcarii, którzy korzystają ze swoich praw konstytucyjnych” – powiedział rzecznik FBS Josef Lauber podczas inauguracji. Prezes FBS Richard Koller stwierdził wówczas, że inicjatywa była szczególnie potrzebna osobom starszym, aby otrzymać gotówkę. „Wielu nigdy nie chce wyposażyć się w kartę kredytową”. Dlatego suweren powinien mieć wyłączne prawo decydowania o przyszłości gotówki.

Kolejna inicjatywa: obowiązek przyjmowania gotówki

FBS ogłosił również drugą popularną inicjatywę dotyczącą gotówki na swojej stronie internetowej. Jak donosi „NZZ am Sonntag”, należy skupić się na usługach publicznych. Cytowano, że prezes FBS Koller powiedział, że transport lokalny i dalekobieżny, a w szczególności handel detaliczny będą musiały być zobowiązane do przyjmowania gotówki w każdym przypadku w przyszłości.

Dzisiaj sprawy monetarne i walutowe leżą w gestii Konfederacji i Narodowego Banku Szwajcarii (SNB). Nie są znane żadne konkretne wysiłki polityczne zmierzające do zniesienia gotówki.

Według sondażu SNB około 70 proc. wszystkich transakcji odnotowanych w 2017 r. dokonano gotówką. W szczególności grupa wiekowa powyżej 55 lat używa gotówki głównie jako środka płatniczego i środka przechowywania wartości. Karta debetowa jest najczęściej używanym środkiem płatniczym w Szwajcarii, a następnie gotówka na mniejsze kwoty. Wykorzystanie gotówki załamało się podczas kryzysu związanego z koronawirusem.

Tekst ukazał się po raz pierwszy na stronie:

https://www.bluewin.ch/de/news/schweiz/unterschriften-fuer-volksinitiative-zum-erhalt-von-bargeld-beisammen-1614471.html

Tłumaczył Paweł Jakubas, proszę o jedno Zdrowaś Maryjo za moją pracę.