Izrael, „światowe laboratorium” kampanii szczepień, wydał ostrzeżenie pod koniec lutego 2021 roku. CDC i EMA otrzymały ostrzeżenie. Firma Pfizer otrzymała szczegółowe raporty. Lekarze i opinia publiczna zostali pozostawieni w niepewności, nigdy nie poznając pełnego obrazu. Ponad pięć lat później dokument w końcu został upubliczniony.
Moich stałych czytelników nie muszę przekonywać, że zastawiono na ludzkość pułapkę w celu depopulacji. Ta biologiczna wojna nie sprowadza się do zwalczania żadnego kraju. Geograficznie objęła cały świat.
Stosując psychologię strachu i szantażu ekonomicznego doprowadzono większość ludzi do działań samobójczych. Ulegli propagandzie eliksiru szczęścia, który był zatrutym jabłkiem z bajki o królewnie Śnieżce. Lustereczko na ścianie podżegało do szczepień, nadużywając argumentu solidarności: zjedz owoc z toksycznej jabłoni, żeby twój sąsiad był zdrowy!
Lekarz szkolny pyta Jasia: „Czy wiesz w ogóle, przeciwko czemu cię dzisiaj zaszczepiono?”
„Tak” – mruczy Jaś – „przeciwko mojej woli!”
Lekarka z armii amerykańskiej zeznała, że jak dotąd wie o 28 zgonach w siłach zbrojnych USA spowodowanych szczepionkami przeciwko COVID-19. Rząd USA bada 2 544 zgony zgłoszone po szczepieniach – powiedziała lekarka. Źródło.
Lustereczko, powiedz przecie – kto jest najgorszy na całym świecie?
Niektórych pewnie zaskoczy odpowiedź na to pytanie. To nie sprawcy stojący za wojną biologiczną ponoszą największą odpowiedzialność za tragedie milionów ofiar poszczepiennych. To te miliardy zwykłych ludzi, którzy zaakceptowali te zbrodnie swoim milczeniem. Mają przecież swoją wymówkę: bo w telewizji powiedzieli …
Tak powiedzieli, a oni sami nie pomyśleli, że to nieprawda.
Wielka debata szczepionkowa. Za po lewej, przeciwko po prawej.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Niewiele osób pewnie pamięta jedyny, ratujący przed koszmarem ptasiej grypy lek o nazwie Tamiflu. Tydzień temu na brownstone.org pojawił się artykuł: Wielomiliardowe oszustwo Tamiflu.Źródło.
… „podżeganie do chorób” – kunsztowna sztuka poszerzania definicji chorób, by zamienić zdrowe osoby w pacjentów – ma się dobrze. Ta praktyka sprawia, że wielu z nas, „zdrowo zaniepokojonych”, staje się dożywotnimi klientami przemysłu farmaceutycznego, a wszystko to na podstawie leków, które – jak nam często wmawia się – mają „zapobiegać” złym skutkom.
Za każdym razem, gdy ktoś próbuje ci dać receptę na lek, który „zapobiegnie” złemu wynikowi, musisz spojrzeć mu w oczy i zadać najważniejsze pytanie współczesnej medycyny: „Co się stanie, jeśli nic nie zrobię?”. Bo jak pokazuje katastrofa Tamiflu, bezczynność może uratować życie.
Przemysłowi farmaceutycznemu nie można odmówić kreatywności. Szczególnie przy wymyślaniu i propagowaniu nowych chorób. Poszerzanie rynków zbytu produktów końcowych farmacji polega w głównej mierze na stwarzaniu problemów zwanych chorobami i proponowanie szkodliwych rozwiązań zwanych lekarstwami.
Dla przykładu ADHS nierzadko chłopców ocenia się według standardów zachowania typowych dla dziewcząt. Ich energia jest wtedy pochopnie uznawana za niepokojącą – i traktowana jako zaburzenie. Taki chłopiec trafia do neurologa, który ma już gotowe rozwiązanie: recepta z Rytalinem – porównywalnym do kokainy silnym narkotykiem. Źródło.
Innym przykładem jest cukrzyca drugiego typu. Mamy już światową pandemię tego rodzaju „diabetyków”, których większość jest po prostu zdrowa. Wystarczyło przed trzydziestu laty obniżyć normy poziomu glukozy ze 120 mg/dl, na 100 mg/dl dzisiaj. Dzisiejsza norma jest tak ustawiona, że każdy zdrowy człowiek może ją spokojnie osiągnąć. I o to właśnie chodzi. Słyszałem o przypadku, kiedy u znajomego laboratorium wykazało poziom glukozy 102 mg/dl i po tym jednym badaniu lekarz ustalił z pacjentem plan w celu farmakologicznego obniżenia glukozy we krwi. Do statystyk dołączono kolejnego „diabetyka”.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Terroryzm nie został wymyślony na potrzeby zamachów na Manhattanie przed 25 laty. Od upadku ZSRR minęła dekada – wystarczająco długi okres, aby Pentagon mógł się przestawić na nowego wroga i stał się nim właśnie terroryzm. Ogłoszono wojnę terroryzmowi, która w praktyce objawiała się cichym wspieraniem terrorystów bezwzględnie potrzebnych głębokiemu państwu, żeby utrzymać społeczeństwo w strachu i przekonać świat, że jedynym ratunkiem przed nowymi atakami Al-Kaidy jest amerykańska armia i jej wojny.
Amerykański flirt z terrorem miał początki w latach 1979–1989, kiedy CIA prowadziła program o nazwie Operacja Cyclone. Było to w okresie, kiedy ZSRR napadł na Afganistan i USA wspomagała Mudżahedinów, Talibów i także pośrednio Al-Kaidę.
Wojna z „osią zła” usprawiedliwia przecież wszelkie metody.
Do czego Deep State potrzebował wojny z terrorem i dlaczego bez skrupułów poświęcił w tym celu życie ponad 3 tysięcy Amerykanów? Na to pytanie jest jedna odpowiedź: władza! Głębokie państwo ma władzę, jednak nie chce jej stracić tylko dlatego, że przeciwnik – ZSRR – poddał walkowerem zimną wojnę.
Jest jeszcze wiele osób przekonanych o „terrorystycznym” zamachu na World Trade Center w Nowym Yorku dokładnie 25 lat temu. Także bajka o bohaterskich pasażerach lotu 93, którzy poświęcili własne życie i powstając na pokładzie przeciwko porywaczom, doprowadzili do katastrofy lotniczej w Pensylwanii ciągle ma wielu zwolenników. Co świat tam zobaczył? Dziurę w ziemi o głębokości około 6 metrów bez jakichkolwiek śladów samolotu, paliwa lotniczego, czy ofiar katastrofy.
Wywiad z burmistrzem Shanksville – miejscowości w pobliżu miejsca „katastrofy”. Samolot? Po wypadku nie znaleziono niczego, co by przypominało jego szczątki. Źródło.
Na kolejnym filmie pokazane zostało porównanie śladów po dwóch katastrofach lotniczych. Tej z Pensylwanii i innej, samolotu pasażerskiego Boeing 737 w Etiopii z 10 marca 2019 roku.
Uważam, że po 25 latach nie potrzeba więcej dowodów na największą akcję terrorystyczną, za którą stała banda hochsztaplerów z USA wystraszona groźbą utraty władzy. Jeśli komuś brakuje dowodów, zapraszam do przeczytania mojego artykułu sprzed pięciu lat: 20 lat Ground Zero.
Bez jakichkolwiek dowodów obciążono odpowiedzialnością za zamach Al-Kaidę z jej szefem Osamą bin Ladenem. Dzisiaj ta wersja nie pasuje aktualnej polityce Waszyngtonu. Cóż więc dziwnego, że z okazji 25-lecia zamachu prezydent Trump postanowił uczcić ją, skreślając wielu współpracujących z Al-Kaidą – dzisiaj już „mężów stanu” – z listy poszukiwanych terrorystów. Ot tak, prezydenckim dekretem dawny wróg staje się przyjacielem.
Trump usunął z amerykańskiej listy terrorystów czołowe postacie Al-Kaidy, takie jak Abdullah Muhaysini, saudyjski duchowny, który rekrutował dzieci i nastoletnich zamachowców, aby siać spustoszenie w Syrii w ciągu ostatniej dekady. Muhaysini, który brał udział w sfilmowanej masakrze 56 jeńców wojennych w bazie lotniczej Abu-Dhuhur w 2015 r., został usunięty z listy na wniosek samozwańczego prezydenta Syrii Abu Mohammeda al-Julaniego, współzałożyciela Daesh i założyciela Dżabat an-Nusra, syryjskiej odnogi Al-Kaidy.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Zastanawialiście się kiedyś, co planują zrobić miliarderzy w razie apokalipsy? Czasami pojawiają się w mediach informacje o budowie bunkra dla Marka Zuckerberga na Hawajach lub o willi Billa Gatesa w Nowej Zelandii. Kla.tv opublikowała wczoraj film poruszający ten temat.
Bunkry, pomieszczenia paniki, podziemne schrony, wiele obywatelstw: Gates, Thiel, Musk i spółka ostrzegają przed przyszłymi katastrofami i na dużą skalę przygotowują się prywatnie na „najgorszy scenariusz”. Pod wielkim ciśnieniem potężna elita technologiczna napędza technologiczne ulepszanie człowieka i finansuje rozwój sztucznej inteligencji. Jednocześnie obawia się stanów „o apokaliptycznej skali” dla świata, który z tego powstanie… Jak to się ze sobą łączy? Spojrzenie za kulisy mężczyzn, którzy chcą kontrolować naszą przyszłość. Źródło.
Znamienne są słowa byłego miliardera Floriana Homma o sytuacji tych jeźdźców apokalipsy nazywających siebie „zbawicielami świata”:
Jestem nieszczęśliwy, czuję się samotny. […] Nie żyję! Moje serce zwiędło. Byłem martwy. I to była śmierć. Brakowało miłości. Brakowało uczuć. […] Że nie ma radości. Że nie ma bólu. […] Brakuje nam umiejętności nawiązywania naprawdę głębokich relacji, ponieważ nie mamy takiej relacji z samym sobą. […] Dzwony już dla ciebie biją. Z twojego wnętrza i od Boga.
Tyle warte jest życie tych zbrodniarzy opierających swoją siłę na skradzionych ludzkości majątkach. Miliardy nie zastąpią zwykłego, życzliwego uśmiechu, sympatii i szacunku, których nie kupisz za żadne pieniądze. Za pieniądze dostaną jedynie na nic niepotrzebne im dobra materialne i złudzenie wyższości nad innymi, chociaż w rzeczywistości są nikczemnymi kreaturami, które nie rozumieją, co jest w życiu naprawdę ważne.
Dlatego właśnie mają realne powody, żeby bać się nienawiści pokrzywdzonych przez nich ludzi. Nikogo nie straszę – oni już sami się boją i reagują jak zwykle inwestycjami w złudne bezpieczeństwo.
Seattle stan Waszyngton – jedna z wielu posiadłości Billa Gatesa.
Za szybami opancerzonego samochodu nie mają szansy nawiązania znajomości z naprawdę wartościowymi ludźmi, ponieważ zawsze jest obawa, że ktoś czyha na ich majątek. Sami kradną, więc nie wyobrażają sobie, że ktoś mógłby tego nie robić.
Pieniądze bezsprzecznie ułatwiają życie, ale kiedy są dla ciebie głównym celem, skazujesz się na okrutną samotność wśród miliardów normalnych ludzi.
Trudno jest to zrozumieć tym, którzy walczą o zdobycie pieniędzy na pokrycie codziennych rachunków. Większość ludzi utożsamia majątek ze szczęściem. A szczęście jest w każdym z nas zupełnie niezależne od zawartości portfela. Szczęśliwym jest ten, kto je dostrzega w codziennych relacjach, w pięknie przyrody, w bezinteresownym uśmiechu przyjaciela.
Tworzę szczęście w swoim życiu.
Dlatego nie warto zazdrościć majątku Gatesom tego świata. To oni mają problem, jak zabezpieczyć te miliardy przed kryzysem, jak nie dać się okraść swoim „przyjaciołom”. Największym ich zmartwieniem jest jednak realna groźba zasłużonej zemsty okradzionych i oszukanych przez nich ludzi.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Analizując mainstreamowe media przedstawiające kluczowy łańcuch dowodów „rosyjskiego” ataku dronowego w Lipsku z 4 sierpnia, przeżywam déjà vu. Sześć lat temu mieliśmy podobną sytuację. Wtedy była to wojna biologiczna ze światem, dzisiaj trwają przygotowania do wysłania mięsa armatniego, a raczej dronowego, na sztucznie sprowokowaną gorącą wojnę. Jakie są podobieństwa?
Politycy i media używają identycznych skoordynowanych argumentów prowojennych;
Telewizyjni „eksperci” przeżywają swoje po-kowidowe odrodzenie, zamieniając białe fartuchy na mundury;
Jednomyślnie zaprojektowana propaganda przedstawia jasny obraz sytuacji: to Rosja zastępuje wymyślonego wirusa;
Bezalternatywne rozwiązanie: śmiercionośne szczepionki zastąpiono eskalacją wydatków na zbrojenia;
Bezwzględne eliminowanie wszelkich głosów sprzeciwu – cenzura prowojenna zamiast proszczepiennej.
Rzucanie oskarżeń wobec Rosji bez dowodów, zastąpiło nieuczciwy proces porwanego przez władze niemieckie adwokata Reinera Füllmicha;
Dzisiaj Bergamo jest wszędzie tam, gdzie atakują „rosyjskie” drony;
Strach przed wirusem został już zapomniany – teraz trzeba się bać Putina.
O czym to świadczy? O ludziach, którzy stoją za takimi planami wojennymi.
11.08.2026 r. Zakłócenia na lotnisku w Hanowerze spowodowane przez drony kilka dni po znalezieniu materiałów wybuchowych w Lipsku. Tak właśnie działa zaplanowana akcja propagandowa.
Mark Rutte, Emmanuel Macron, Ursula von der Leyen, Alexander Stubb, Giorgia Meloni, Pedro Sánchez, Ulf Kristersson i inni czołowi politycy nie pojawiają się razem przed kamerą – a jednak brzmią, jakby wszyscy napisali tę samą deklarację. Impulsem do tego politycznego chóru ze strony NATO jest incydent na lotnisku Lipsk/Halle 4 sierpnia: dron uzbrojony w ładunki wybuchowe został odkryty w pobliżu ukraińskich samolotów transportowych. 1 września rząd niemiecki przyznał odpowiedzialność Rosji, powołując się na śledztwo policyjne, techniczne podobieństwa do poprzednich operacji oraz ustalenia wywiadu. Co jednak kluczowe, dowody łączące państwo rosyjskie z próbą ataku nie zostały jeszcze upublicznione; nie aresztowano żadnych podejrzanych. Niemniej jednak przywódcy NATO i UE już mówią o udowodnionym ataku rosyjskim.
Niemieckie służby odnalazły na lotnisku w Lipsku szczątki drona i materiały wybuchowe. Czy tego drona sprowadziły tutaj jakieś inne służby?
Z tej propagandowej akcji widać wyraźnie stereotypowy obraz o rosyjskich możliwościach militarnych, jaki mają ci podżegacze wojenni. Ten dron, który zderzył się ponoć z ukraińskim samolotem transportowym, był wyposażony w ładunek wybuchowy typu Semtex, który jednak nie wybuchł. Ach ci Rosjanie pewnie piją za dużo wódki i nic im nie wychodzi! Biorą się za akcję prowokacyjną, która mogłaby przynieść im jedynie straty taktyczne, wizerunkowe i polityczne.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
<Jeśli podoba Wam się to, co piszę, bardzo pomogłoby dalszemu rozpowszechnianiu tych artykułów, gdybyście je udostępniali Waszym znajomym na mediach społecznościowych.
Jak można zaplanować chaos? Przecież to sprzeczność! Cechą chaosu jest nieprzewidywalność, a co za tym idzie brak planowania. A jednak. Jak inaczej nazwać dyplomację Trumpa? Stworzony przez niego chaos przebiega zgodnie z planem. Łatwo można mu zarzucić niezrównoważenie psychiczne i martwić się, że ma dostęp do broni jądrowej. Jak każde zmartwienie niczego nie wyjaśnia i nie zmienia.
Planowanie chaosu nie zostało wymyślone przez Donalda Trumpa – on wykorzystuje ten pomysł Deep State dla własnych celów. Jakie są jego cele? Nie wiem, mogę się jedynie domyślać. Jednak po kolei jak ja to widzę.
Chaos został zaplanowany i jest wprowadzany w życie przez siły globalistyczne na całym świecie. Także, a nawet głównie w państwach będących mocarstwami światowymi. Celem jest władza nad światem. Jest to utopia, ponieważ współpraca największych potęg na globie jest zapewniona tak długo, jak długo poszczególni władcy – Xi, Putin, Trump – widzą w tym korzyści wzmacniające ich własną władzę. Żaden z nich nie odda zwierzchnictwa szarym eminencjom stojącym za tymi wojnami, sztucznie wywołanymi katastrofami, czy masową migracją.
Dlatego widzimy ciche zrozumienie i pewien poziom współpracy między nimi. Dlaczego niedawną wizytę szefa CIA w Moskwie utrzymywano do końca w tajemnicy i dotychczas nie wyjaśniono powodów tej eskapady? Opinia publiczna była w tej sytuacji najmniejszym zmartwieniem dla Trumpa. Ważniejsze było zaskoczenie globalistów.
Tutaj dotykamy tematu, który jest przedmiotem sporu wielu politycznych analityków. Jedni uważają, że Trump to człowiek całkowicie podporządkowany głębokiemu państwu, inni z kolei, że walczy z nimi na śmierć i życie. Jak zwykle prawda leży gdzieś pośrodku. Globaliści (inne określenie dla głębokiego państwa) są na tyle silni, że nie można ich zwalczać, stawiając przyłbicę (bo przy łbie) otwarcie przeciwko nim. Tak postąpił 65 lat temu John F. Kennedy i wiemy, czym się to skończyło.
Penetracja sił zbrojnych, przekupione parlamenty i całkowite opanowanie władzy w państwach koalicji chętnych to bez wątpliwości największe sukcesy globalistów. Odwalili kawał dobrej roboty. Niestety nie wystarczy to na przechwycenie władzy nad całym światem.
Dokładnie o północy 31 grudnia 2019 r. zaczęło się od „wymyślonego” Covid-19, plandemii uderzającej w cały świat – 193 członków ONZ – tego samego dnia pod wpływem skrajnego strachu, otulonej głębokim i przytłaczającym stanem terroru. Ten stan terroru umożliwił wprowadzenie zabójczej szczepionki – zabójczej jak w „sekwencjonowaniu populacji”, zgodnie z wytycznymi „Granic Wzrostu”. Podsumowując, fałszywa plandemia, narzucona strachem (najlepszą bronią tyranów), uzasadniała wprowadzenie wielowymiarowej trucizny zwanej „szczepionką” – która miała – i nadal ma – różne skutki dla różnych ludzi, ras, krajów, regionów, różnych poligonów doświadczalnych, aby ukryć niszczycielskie skutki, wszystkie służące głównemu celowi i głównemu celowi – masowym szkodom dla ludzi, chorobom, prowadzącym do przyspieszonej śmierci, tj. redukcji populacji.
Ludzkość jest atakowana ze wszystkich stron i kątów. Większość nawet tego nie zauważa. Przepraszam, to po prostu natura, ale będzie lepiej. Nie, nie będzie. Nie sama z siebie. Wolność, choć jest prawem człowieka, może przetrwać tylko wtedy, gdy my, ludzie, będziemy o nią codziennie pracować i walczyć.
Jak z tym walczyć? Zacząć trzeba przede wszystkim od rozróżnienia prawdy od fałszu. Tego się trzeba nauczyć. Nie jest łatwo poświęcić swój cenny czas na sprawdzanie wiarygodności informacji. Jednak w dobie permanentnej manipulacji jest to jedyna droga, by znaleźć w tym chaosie jakiś porządek.
==========================================
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Jeśli podoba Wam się to, co piszę, bardzo pomogłoby dalszemu rozpowszechnianiu tych artykułów, gdybyście je udostępniali Waszym znajomym na mediach społecznościowych.
Szacuje się, że w Wiedniu znajduje się łącznie ponad 500 000 kamer monitorujących, z czego większość to urządzenia prywatne i zakładowe. Pomimo że to zdanie wyrzuciła z siebie sztuczna inteligencja, nie traktuję tego jako cytat, ponieważ SI ignoruje prawo cytatu.
Wiedeń, niegdyś najbardziej przyjazne do życia miasto na świecie, przechodzi obecnie przez zdumiewającą transformację pod rządami czerwono-różowego, a wcześniej czerwono-zielonego rządu miejskiego — niestety, nie w kierunku większej wolności i jakości życia, ale w kierunku systemu kontroli opartego na kamerach, który ostatecznie sprawia, że termin „socjaldemokratyczny” staje się farsą.
Siedem lat temu Londyn zajmował 7., Moskwa 19., Berlin 20., Warszawa 24., a Wiedeń 25. miejsce na świecie w rankingu kontroli przy użyciu kamer na tysiąc mieszkańców. Źródło.
Piętnastominutowe miasto nie jest odpowiedzią na problemy komunikacyjne. To zwiastun totalnego systemu inwigilacji, który płynie pod zieloną flagą i jest wdrażany w Wiedniu przez Socjaldemokratyczną Partię (SPÖ), która w swoim programie używa słowa „socjaldemokratyczny” jedynie jako historycznego reliktu. Bruno Kreisky przewracałby się w grobie.
Kiedy w latach 80. wybrałem się na nocny pieszy spacer po Wiedniu, przez kilka godzin napotkałem zaledwie parę osób na ulicy. Dotarłem także do Favoriten, uznanej dzisiaj za najbardziej niebezpieczną dzielnicę. Wiedeń był wtedy naprawdę bardzo spokojnym i bezpiecznym miastem.
Zainstalowanie miejskiego monitoringu wcale nie wpływa na wzrost bezpieczeństwa, ponieważ nie usuwa przyczyn wzrostu działalności kryminalnej. Jest to typowe działanie polityki tworzącej złudne wrażenie pełnej kontroli nad problemami, które sama tworzy.
Funkcja ta nosi nazwę „WiFi Motion” i jest częścią pakietu „Xfinity Shield” firmy Comcast. Wykrywa ona ruch w domu bez użycia kamery. Comcast drobnym drukiem zezwala na przekazywanie zebranych danych stronom trzecim pod pewnymi warunkami. Źródło.
Kontrola to nie tylko kamery śledzące. Twoja komórka to doskonała baza danych o tobie.
SI – początek:
Smartfon zbiera ogromną ilość danych o swoim właścicielu. Informacje te są gromadzone przez system operacyjny (Android/iOS), zainstalowane aplikacje, operatora sieci oraz wbudowane czujniki.
Oto szczegółowa lista informacji, jakie zbiera telefon:
📍 Lokalizacja i przemieszczanie się
Historia miejsc: Gdzie mieszkasz, pracujesz i bywasz.
Trasy podróży: Jakim środkiem transportu się przemieszczasz.
Dokładny punkt: Szerokość i długość geograficzna z GPS.
Otoczenie: Sieci Wi-Fi i urządzenia Bluetooth w pobliżu.
👤 Tożsamość i dane osobowe
Dane biometryczne: Odciski palców oraz skan twarzy (FaceID).
Dane konta: Imię, nazwisko, adres e-mail, wiek i płeć.
Kontakty: Numery telefonów, maile i zdjęcia znajomych.
Hasła: Dane logowania zapisane w przeglądarce i aplikacjach.
📱 Aktywność cyfrowa i nawyki
Historia przeglądania: Wyszukiwane hasła i odwiedzane strony WWW.
Użycie aplikacji: Jakich aplikacji używasz i jak długo.
Pomiary pisania: Twój styl pisania i najczęściej używane słowa.
Zakupy: Dane kart płatniczych i historia transakcji.
💬 Komunikacja i multimedia
Połączenia: Historia rozmów, numery, czas i długość trwających połączeń.
Wiadomości: Treści SMS-ów oraz powiadomienia z komunikatorów.
Pliki: Twoje prywatne zdjęcia, filmy i dokumenty.
Głos: Nagrania audio i komendy wydawane asystentom głosowym.
🔋 Stan fizyczny i techniczny
Zdrowie: Liczba kroków, puls, sen i spalone kalorie.
Dane urządzenia: Model telefonu, poziom baterii i wersja systemu.
SI – koniec.
To nie ja zgromadziłem powyższe zestawienie. Tak odpowiedziała mi sztuczna inteligencja – SI, na pytanie: Jakie informacje o właścicielu zbiera komórka?
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Bill Gates – ekspert od apokalipsy – twierdzi, że nadszedł czas, by wpaść w panikę z powodu sztucznej inteligencji. Ma jednak rozwiązanie.
Bill Gates się martwi. O nas. Oczywiście. Ten ekspert od wszystkiego wyjaśnia teraz, jak możemy uchronić się przed sztuczną inteligencją.
W skrócie: wyższe podatki, większa kontrola centralna, instytucje ponadnarodowe.Źródło.
Dawniej, jego największym zmartwieniem było finansowanie biednych krajów w celu zaopatrzenia je w cudowny eliksir wytwarzany przez jego firmy, zwalczający wspieraną przez niego straszliwą pandemię. Finansowanie, naturalnie nie z jego prywatnych funduszy, ale z podatków bogatszych krajów.
To się nazywa filantropijna solidarność! Szczególnie kiedy jego majątek wzrósł dzięki temu o wiele kolejnych miliardów dolarów.
Dwa badania dotyczące szczepionek przeciwko COVID-19, obejmujące 8,7 MILIONA osób, potwierdzają, że Fauci i Gates zaszczepili świat rakiem:
Rak piersi: +54% Rak prostaty: +69% Rak płuc: +53% Rak pęcherza moczowego: +62% Rak jelita grubego: +35% Rak żołądka: +34% Rak tarczycy: +35%
Kolejny produkt firmy Microsoft, który jest pełen wirusów.
Największym zmartwieniem filantropa jest niezadowalające tempo sukcesów jego eugenicznych działań. Zadziwił swoich fanów – tak tych ciągle jeszcze nie brakuje – pisząc komunikat o zagrożeniach ze strony sztucznej inteligencji.
Założyciel Microsoftu, miliarder i założyciel, jest bardzo zaniepokojony sztuczną inteligencją. Martwi się o nasze miejsca pracy, nasze rodziny, naszą zdolność do myślenia i wnioskowania w tej sprawie, a także oczywiście o to, jak sztuczna inteligencja wpłynie na jego cenną narrację o zmianach klimatu. Najwyraźniej nie przejmuje się swoją własną historią katastrofisty państwa opiekuńczego.
Ludzie są niewdzięczni. Tyle pieniędzy poświęcił (czytaj: ukradł) dla dobra ludzkości, tyle wysiłków, by ułatwić zejście ze świata zbędnym pasożytom, za których uważa biednych ludzi. Nawet takie projekty jak masowa aborcja szczepionkami nie zostały docenione w Indiach i w Afryce. Takim „dobroczyńcom” zawsze jest ciężko w życiu i muszą nawet doszkalać swoich pracowników ochrony w rozpoznawaniu słodkich zagrożeń jak te na powyższym filmie.
Gates powiedział, że jego zainteresowanie Epsteinem wynikało z tego, co teraz określa jako błędne przekonanie, że powiązania finansisty z zamożnymi osobami mogą pomóc w pozyskiwaniu funduszy na globalne inicjatywy zdrowotne. Nazwał tę ocenę „gigantycznym błędem” i przeprosił za przypisanie Epsteinowi wiarygodności.
W ten sposób Bill Gates – mistrz niewinności domniemanej – wytłumaczył wczoraj swoje niefortunne kontakty z Epsteinem. Źródło.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Ciągłość programu od jednego amerykańskiego prezydenta do następnego jest uderzająca. Ponieważ Trump mówi i robi otwarcie to, co często podstępnie robili amerykańscy prezydenci, szokuje swoją zuchwałością. Popełnia przestępstwa w kraju i za granicą, jakby z uśmieszkiem zwalniał jakiegoś uczestnika swojego byłego reality show. Niektórzy uważają to za przewrotnie uczciwe, by uzasadnić swoje poparcie dla jawnego szaleńca w przeciwieństwie do ukrytego. Taka jest pułapka podwójnego wiązania, fałszywa binarność, którą Simon i Garfunkel kiedyś wykorzystali w swojej piosence „Mrs. Robinson”.
Ten artykuł gorąco polecam tym, którzy nadal nie wiedzą, w jaki sposób udało się cały świat oszukać na cyrkową sztuczkę z wirusem.
Lekcja historii antycznej…
Gdybyś miał wybór, to zdecydowałbyś się na śmierć przez powieszenie, czy utopienie? Taką decyzję muszą podjąć Amerykanie w listopadowych wyborach połówkowych. Podobnie jest w Europie, gdzie jest możliwy wybór pomiędzy partią zaprzedaną globalistom a drugą jedynie przez nich skorumpowaną. Deep State pracował nad tym przez ostatnie cztery dekady.
Jasne, że pojawiają się partie wyłamujące się z tego schematu jak AfD w Niemczech, FPÖ w Austrii, Front National we Francji czy Konfederacja Korony Polskiej. Z tym niekorzystnym dla „postępowych sił totalitarnych” zjawiskiem potrafią sobie one jednak świetnie poradzić. Przykład Rumunii i ostatnio Węgier pokazuje jaką drogą podąża „prawdziwa demokracja”.
Australijscy pracownicy służby zdrowia zorganizowali protest w formie okupacji w geście sprzeciwu wobec uprowadzenia palestyńskiego personelu medycznego przez siły izraelskie. Źródło: Telegram 25.08.2026 r. 06:38.
Bez skoordynowanej kolaboracji mediów ze światowymi spiskowcami, nie byłaby możliwa żadna współczesna wojna. Także ta biologiczna sprzed sześciu lat. Zdecydowana większość ludzi idzie na łatwiznę i nie sprawdza wiarygodności sensacyjnych informacji spreparowanych specjalnie dla nich przez skorumpowanych dziennikarzy New York Timesa, BBC, czy niemieckiego dziennika (Tagesschau). Brakuje im nie tylko chęci, ale także umiejętności rozróżniania ziarna od plew.
Ewidentne oszustwa propagandowe doprowadziły do frustracji odbiorców tej wszechobecnej manipulacji i doprowadziły do znacznego wzrostu zainteresowania nowo powstałymi mediami niezależnymi. Naturalnie, że i tu można znaleźć nierzetelne wiadomości również manipulowane w celu wsparcia konkretnych poglądów politycznych. trudno tego uniknąć. Dziennikarze też mają własne przemyślenia, które przebijają się z ich tekstów.
Nie ma w tym niczego złego. Od czytelników należy wymagać zawsze przynajmniej krytycznego spojrzenia na wszelkie nowiny – również te ode mnie. Zawsze podaję źródła moich informacji, tak więc nawet nie znając obcych języków – bo są przecież darmowe narzędzia tłumaczące – łatwo można sprawdzić, czy dokumenty są rzeczywiście autentyczne.
Dzięki skutecznym działaniom Sił Obrony Ukrainy udało nam się całkowicie zablokować na YouTube trzy kanały z serii animowanej „Masza i Niedźwiedź” – Zełenski.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Miliarder z branży technologicznej Peter Thiel od miesięcy publicznie ostrzega przed apokalipsą i totalitarnym rządem światowym. Jako zbawiciela przed apokalipsą i tego, który spełnia biblijne obietnice – takie jak doskonałość, uzdrowienie i nieśmiertelność człowieka – przedstawia on „boga sztucznej inteligencji”. Każdy, kto sprzeciwia się sztucznej inteligencji, jest „Antychrystem”, czyli tym, który powstrzymuje „Mesjasza AI”. Można by pomyśleć, że „gadułów” jest wielu, gdyby Peter Thiel nie był szefem „giganta inwigilacyjnego” Palantir. Ten program ujawnia, kto wypromował „sprytnego dziwaka Petera Thiela” oraz kto stoi za tą gigantyczną mistyfikacją! Ludzkość stoi przed największą pokusą i szansą: całkowite zniewolenie albo zwycięstwo! Źródło.
Geopolitics Prime opublikowała na Telegramie 15.05.2026 r. 13:27, wyniki swojego śledztwa dotyczące źródeł danych firmy Palantir.
Cytat:
Stany Zjednoczone Palantiru(CZĘŚĆ 1)
Przez cały miesiąc zgłębialiśmy, w jaki sposób firma Palantir owinęła swoje macki wokół wszystkich elementów amerykańskiej machiny. Wszystko, co znajduje się poniżej — to autentyczne, udokumentowane i oficjalnie zarejestrowane umowy oraz programy.
Tytuły są klikalne, więc możesz przejść do linków i przeczytać więcej:
🌏 Dekada w cieniu: realizacja misji jeszcze przed zawarciem umów, a teraz kontrola dostępu do systemu;
🌏 Palantir i DHS: ujednolicona platforma łączy dane dotyczące podróży, skany twarzy i rejestry imigracyjne w celu egzekwowania prawa;
🌏Palantir i IRS: zeznania podatkowe i portfele kryptowalutowe przekazywane bezpośrednio do ICE z pominięciem zgody sądowej;
🌏Palantir i ICE: 4 miliardy rekordów, jedna aplikacja, zero udokumentowanych zasad dostępu;
🌏Palantir i HSI: dane z Twojego telefonu są pobierane, a Twoje kontakty są porównywane z bazami danych wiz studenckich;
🌏Palantir i HHS: miliony kart medycznych dostępne do przeszukiwania w systemie wykonawcy z branży obronnej;
🌏Palantir i CDC: oprogramowanie bojowe śledzi teraz ogniska epidemii i decyduje, kto otrzyma szczepionki;
🌏Palantir i FDA: kryzys związany z preparatami dla niemowląt otworzył im drzwi, a teraz posiadają dane dotyczące wszystkiego, co jedzą Amerykanie.
Dalsze dochodzenia będą dotyczyły: zacieśniających się powiązań firmy Palantir z FBI, Departamentem Sprawiedliwości (DOJ), CIA, Służbą Celną i Ochrony Granic (CBP), NASA oraz innymi agencjami federalnymi, które nie zostały jeszcze ujawnione.
To, co już wiemy, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Coraz więcej kontraktów, coraz więcej integracji i coraz więcej agencji jest podłączanych do tej samej prywatnej platformy.
Koniec cytatu.
Jest później, niż myślisz.
Twórca systemu permanentnej cyfrowej kontroli w celu wprowadzenia Nowego Porządku Świata – NWO – krytykujący poprzednią wersję NWO, jest hochsztaplerem pragnącym zdobyć nasze zaufanie planujący udoskonaloną wersję apokalipsy.
Niedorzeczna wiara we wszechmoc nowej technologii połączona z jeszcze głupszą teorią o przeludnieniu planety jest bardzo popularna wśród transhumanistów i technokratów z ograniczoną do jednego tylko aspektu wizją, mianowicie do cudów techniki pomijająca jakże ważny czynnik ludzki – to główny powód, dla którego ta bezduszna idea skazana jest na porażkę.
Dzisiejsza prognoza pogody na najbliższy tydzień dla Wiednia oraz ostrzeżenie Google.
Jeśli ktoś uważa, że sieję niepotrzebny strach, niech sprawdzi lepiej prognozę pogody, by zostać ostrzeżonym przed letnimi temperaturami latem. Informacja oparta na solidnych i udokumentowanych źródłach ma uprzedzać przed planami globalistów. W przeciwieństwie do histerii klimatycznej strach nie jest moim narzędziem ani celem. Za cel stawiam sobie dostarczanie rzetelnych informacji ukrywanych przez ośrodki społecznego ogłupiania.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Atrofia inteligencji to osłabienie lub zanik zdolności poznawczych i krytycznego myślenia. Wynika ona z braku regularnego wysiłku mentalnego i polegamy w tym na zewnętrznych narzędziach, takich jak sztuczna inteligencja czy internet. Działa to, jak brak ruchu, który osłabia mięśnie.
Kto tak twierdzi? Ta sama sztuczna inteligencja, o której tu jest mowa. Właśnie wyszło moje lenistwo umysłowe, ponieważ zamiast poszukać wśród nobliwych, nie zawsze rzetelnych źródłach jak na przykład Encyklopedia Britannica, zapytałem sprawcę, co jest przyczyną tego problemu.
Obietnica świata bez pracy to zazwyczaj przynęta, mająca na celu skłonienie obywateli do większego polegania na rządzie. Kiedy twoje przetrwanie zależy od systemu, jest znacznie mniej prawdopodobne, że kiedykolwiek się przeciwko niemu zbuntujesz. Nie kąsasz ręki, która cię karmi.
Sztuczna inteligencja nie jest rewolucją przemysłową w tradycyjnym sensie, ponieważ nie jest napędzana popytem wolnego rynku. Większość ludzi może z łatwością obejść się bez sztucznej inteligencji, a korzyści dla ich życia są ledwo zauważalne lub wręcz żadne. Druga rewolucja przemysłowa wprowadziła elektryczność, bezprecedensowy postęp medycyny, komunikację na odległość i łatwy transport; wszystko to, bez czego ludzie nigdy nie chcą się obejść.
Jak dotąd sztuczna inteligencja blednie w porównaniu z nią, a obietnice, które napędzają jej popularność, wymagają renesansu energetycznego, który nie będzie możliwy przez wiele kolejnych dekad. Niestety, najbardziej logicznym zastosowaniem dla rozprzestrzeniania się sztucznej inteligencji jest tłumienie społeczeństwa. Dla autokratów wyścig po sztuczną inteligencję nie polega na poprawianiu przyszłości zwykłego człowieka. Chodzi o wprowadzenie technologii wszechobecnego nadzoru w życie zwykłego człowieka – zanim zdąży on zdać sobie sprawę, że jest przez nią skrępowany.
Naturalna inteligencja ma swoje argumenty, których nie pokonasz.
Ogromne zapotrzebowanie na energię nowych centrów danych przeznaczonych do sztucznej inteligencji napędza w Stanach Zjednoczonych budowę licznych elektrowni gazowych. W Ohio powstaje aż dziesięć nowych obiektów, startup w Zachodniej Wirginii planuje setki generatorów gazowych, a także Elon Musk stawia na turbiny gazowe dla swoich serwerów AI. Energia wiatrowa i słoneczna po prostu nie są w stanie zaspokoić tego gigantycznego, przewidywalnego zapotrzebowania na energię elektryczną.Źródło.
Piszesz pracę doktorską? Cóż jest trudnego w delegowaniu tego zadania na SI? Wielu doktorantów nawet nie wysila się, by przeczytać wygenerowany tekst i oddaje jako własny swojemu promotorowi. A może tworzysz muzykę, piszesz książkę, albo jesteś blogerem lub malarzem? Grok i konkurencja jedynie czeka, by wypełnić takie zadanie.
Tak właśnie te nędzne resztki naturalnej inteligencji, które jeszcze gdzieniegdzie wydostają się na powierzchnię z tego chaosu komputerowych tworów, zostają wygnane na banicję przez zwyczajne lenistwo umysłowe.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Pewna dama była przekonana, że wszystko, co się błyszczy, to złoto i kupiła schody do nieba.
Tak zaczyna się wielki przebój rockowy z 1971 roku grupy Led Zeppelin – Stairway to Haeven. Mówi o złudnej wierze w to, że szczęście można kupić za pieniądze, oraz o poszukiwaniu duchowej prawdy i harmonii z naturą.
Po długim okresie utrzymywania się na niskim poziomie, od połowy 2025 roku cena srebra gwałtownie poszybowała w górę. W styczniu kruszec ten osiągnął historyczne maksimum. Jednak już następnego dnia doszło do największego załamania cen na rynku metali szlachetnych od 2013 roku. Jak do tego doszło? Cały przebieg wydarzeń przypomina scenariusz thrillera. Źródło.
Wbrew zapewnieniom papierowe certyfikaty metali szlachetnych nie są ekwiwalentem złota, czy srebra. Jedyne czym świecą, to hologramy chroniące przed fałszerstwem. Podobnie jak pieniądze mają swoją złudną wartość opartą na zaufaniu. Tych certyfikatów wydano już tak wiele, że gdyby nagle wszyscy właściciele zażądali wymiany na prawdziwe złoto, czy srebro, wszelkie posiadane przez banki rezerwy tych metali pokryłyby mniej niż 10% – mój szacunek – wszelkich roszczeń.
Nie bez powodu rząd Chin zakazał w ubiegłym miesiącu handel certyfikatami bez pokrycia. Jak uważacie, co się stanie, kiedy FED będzie kontynuował rozpoczęte właśnie ciche drukowanie dolara, żeby stopniowo wykupić dług od Japonii? Źródło. Możliwe, że w ten sposób chwilowo uratują Jena, tylko jakim kosztem? Wartość dolara musi spaść – to jest zjawisko ekonomiczne. Można je jedynie chwilowo ukryć.
To jest tak, jakby gospodyni dolewała ciągle wody do garnka z zupą, żeby dłużej częstować głodną rodzinę. To pomoże chwilowo przetrwać kryzys, ale na koniec w garnku zostanie jedynie woda, której pewnie też zacznie brakować.
Inflacja to nie tylko spadek wartości pieniądza, To jest przede wszystkim upadek zaufania do papierowych banknotów. Pewnie dlatego powstają konkurencyjne wartości takie jak na przykład wdzięczność.
Prezydent Ukrainy postanowił jako gest dobrej woli wobec Polaków, wyemitować nowe banknoty o nominale jedna wdzięczność.
Skoro już jesteśmy przy banknotach, to jak wam się podoba nowy papierek o nominale 90 miliardów euro?
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Państwo terrorystyczne – okupant ziem należących do Palestyńczyków – od początku swojego istnienia stopniowo wprowadzało politykę przesiedlania wszystkich Palestyńczyków z ich własnej ojczyzny do Europy. Front wojny emigracyjnej jest ważnym elementem w strategicznym projekcie mitycznego wielkiego Izraela.
W pierwszej połowie lat 60. [izraelskie] Ministerstwo Spraw Zagranicznych kontynuowało analizę planów wspierania emigracji arabskich uchodźców z Bliskiego Wschodu do Europy, zwłaszcza do Francji i Niemiec. Jedną z rozważanych opcji było znalezienie dla nich pracy w Niemczech, które wówczas pilnie potrzebowały rąk do pracy. W 1962 roku izraelscy urzędnicy badali możliwość znalezienia zatrudnienia dla palestyńskich uchodźców-robotników w Niemczech, Austrii i Szwajcarii. Wstępne kontrole przeprowadzone w ramach tego planu, znanego jako „Operacja Robotnik”, oraz związana z tym korespondencja były objęte całkowitą tajemnicą.
Haaretz, 19 grudnia 2013 r.
31.07.2026 r. Co najmniej 34 migrantów zginęło, próbując dotrzeć do Ceuty, a w ciągu ostatnich 24 godzin około 60 000 osób przedostało się z Maroka dzięki izraelskiej pomocy, do tej hiszpańskiej enklawy. Źródło.
Dwa lata temu amerykański bloger Mike Peinovich opublikował na substack.com artykuł, z którego pochodzi powyższy cytat:Jak Izrael stworzył kryzys uchodźczy w Europie?Źródło.Artykuł stanowi udokumentowaną analizę izraelskiej strategii „ostatecznego rozwiązania” problemu Palestyńczyków. Jest ona elementem większego planu globalistów służącego zniszczeniu podstaw państw narodowych na świecie.
Takie konflikty jak wojna z Iranem, doprowadzą jedynie do wzrostu nieszczęścia i napływu uchodźców do Europy, gdzie izraelskie i żydowskie organizacje pozarządowe będą czekać, by ich przyjąć, posługując się językiem humanitaryzmu, by zamienić Zachód w wysypisko dla osób wysiedlonych w wyniku izraelskich wojen.
W planach jest DRUGA INWAZJA na Ceutę, traktując ją jako „ostatnią szansę” na przedostanie się do Europy. Film z polską ścieżką dźwiękową.
Podczas gdy nieprzejednany sojusznik USA realizuje politykę emigracji jako karę dla Hiszpanii za jej sprzeciw wobec ludobójstwa w Gazie, amerykański prezydent – zwolennik twardej ręki (a chyba raczej nogi z kopniakiem) wobec nielegalnych migrantów, prowadzi niezwykle burzliwe negocjacje, mające doprowadzić do pokoju na Bliskim Wschodzie.
Trójstronne rozmowy pokojowe na Bliskim Wschodzie. Uczestniczą w nich: Trump — imperialista, Trump — mediator oraz Trump — biznesmen.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Gdzie emocje zastępują rzeczowe argumenty – tam dyskusja już dawno umarła. Taka sentencja przyszła mi na myśl, kiedy zastanawiałem się nad wstępem do dzisiejszego artykułu. Jeszcze w lipcu – dokładnie 23.07.2026 r. – na brownstone.org opublikowano artykuł: Przyszłość wolności słowa. Jest to link do polskiej wersji językowej tego artykułu, więc jest jednocześnie źródłem.
Wolność słowa jest integralnym aspektem autentycznej wolności, zakorzenionej w typowo ludzkiej zdolności do trwania przy prawdzie poprzez perswazję, a nie narzucanie. Choć prawda jest obiektywna i niezależna od poznającego podmiotu, może być przez niego przyjęta jedynie w sposób wolny.
Możemy to zestawić z wątłą ideą wolności jako jedynie pragmatycznego środka do „dogadania się” w pluralistycznym społeczeństwie, w którym zakładamy, że prawda jest praktycznie nieosiągalna. W tej wątłej formie liberalizmu, gdy przestaje ona wydawać się optymalnym empirycznym rozwiązaniem dla utrzymania społecznej życzliwości lub stabilności, wolność słowa zostanie łatwo porzucona. Obserwowaliśmy tę dynamikę w społeczeństwach zachodnich w ciągu ostatniej dekady, gdzie elity często twierdzą, że cenzura jest niezbędna do „ochrony demokracji” przed populistycznym motłochem.
Walka z wolnością słowa nie pojawiła się we współczesnym nam czasach. Wystarczy podać przykład Sokratesa skazanego w 399 roku p.n.e. przez ateński sąd ludowy na śmierć za „bezbożność” i „deprawowanie młodzieży”.
Cenzura nie jest jedynie zakazem – jest techniką unicestwienia Słowa, a więc zamachem na samo źródło kultury i ciągłość wspólnoty. Gdy słowo zostaje wymazane, nie znika tylko tekst – znika możliwość, by wspólnota zobaczyła siebie w innym świetle. Znika alternatywa. Znika droga. Cenzura to amputacja pamięci, po której zostaje nie rana, ale pustka, w której człowiek rodzi się i żyje, nie wiedząc, że coś zostało mu zabrane. Źródło.
„Cenzura nie boli. Przynajmniej nie od razu. To jak szczepionka… długoterminowe skutki mogą być straszne”. Stefan Magnet, szef AUF1, o uchwalonej kontroli czatów.
Każdy człowiek na Ziemi tworzy swój własny świat oparty na doświadczeniach, obserwacji a czasem nawet na własnych przemyśleniach. Dlatego tak trudno jest nieraz dojść do konsensu ludziom żyjącym w tej samej epoce i na tym samym świecie. Tak widzianych światów jest tyle, co ludzi na naszej planecie, czyli około 8 miliardów. Właśnie cenzura jest odpowiednią metodą, by „właściwie” kształtować te światy, a najważniejszym narzędziem jest słowo.
Kiedy znikają z twoich myśli słowa opisujące wolność, przestajesz o tej wolności myśleć i stajesz się doskonałym – bo posłusznym – niewolnikiem. Na ich miejsce wskakują slogany propagandowe takie jak: „zrównoważony rozwój”, „walka z terrorem”, „szczepionka na wszystkie problemy” lub ochrona klimatu przed działaniem człowieka.
Nie jest to spontaniczny rozwój świadomości. Jest to dobrze zaplanowana manipulacja, którą dobrze widać na przykładzie w ONZ-owskiej Agendy 2030.
Nie znacie jeszcze tego banknotu? To najlepszy dowód skuteczności cenzury.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Inwazja migrantów z Maroka na Hiszpanię jest prawdopodobnie najbardziej ekstrawagancką fałszywą informacją wszech czasów. Według oficjalnej wersji, około 60 000 mężczyzn, głównie w wieku poborowym, 31 lipca najechało hiszpańską Ceutę z zamiarem znalezienia pracy i „zbudowania sobie lepszego życia”.
Oczywistą prawdą jest jednak to, że cały incydent był źle zaaranżowaną slapstickową akcją, mającą na celu osłabienie poparcia dla lewicowego rządu Hiszpanii i jego zagorzałego antysyjonistycznego prezydenta Pedra Sancheza. Markizy stojące za tym żałosnym wodewilem to zwykli podejrzani: Bibi Netanjahu i „mały” Marco Rubio (sprzymierzeni z podatnymi na wpływy przywódcami Maroka), którzy mieli stworzyć fałszywy kryzys, który „dałby Hiszpanii nauczkę”. Jak zapewne pamiętacie, Sanchez ostro krytykował trwającą masakrę Bibiego w Strefie Gazy i uparcie odmawiał Trumpowi pozwolenia na wykorzystanie hiszpańskich baz wojskowych do transportu amunicji i bombowców do Izraela. W odpowiedzi Netanjahu publicznie zagroził Sanchezowi zaledwie kilka tygodni temu w… bandyckiej prezentacji, która jest nadal dostępna na X.
Około 50 tysięcy młodych mężczyzn przedostało się do hiszpańskiej eksklawy w północnym Maroku – miasteczka Ceuta. Dzięki olbrzymiemu nakładowi pracy udało się kamerzystom niemieckiej telewizji ZDF wyłowić w tym tłumie dwie kobiety i dziwnym trafem właśnie one zostały pokazane wiernym mainstreamowi telewidzom w Niemczech.
Jedynie wyjątkowi złośliwcy mogliby nazwać tę scenę ustawką. To są przecież odważne bojowniczki o wolność dla Europy. Źródło: Telegram 31.07.2026 r. 11:01.
To są przecież szukający lepszego życia emigranci z Afryki. Część z nich pewnie tak, jakkolwiek wszyscy zostali przywiezieni pod hiszpańską granicę przez organizacje, dla którym ich „lepsze życie” to jedynie wygodne hasło. Hasło propagowane przez zaprzedane globalisto rządy większości krajów europejskich oraz Izraela. Maroko zostało wykorzystane jako dogodne narzędzie do tej kolejnej inwazji.
Wcale nie uważam, że wszyscy mieszkańcy Afryki są agresywni. A już na pewno trudno byłoby znaleźć wśród nich kanibali. Mamy przecież własny przykład kanibalizmu wyśpiewanego w piosence Andrzeja Rosiewicza – Dobry apetyt.
Wysoki sądzie, przyznać wypada, Owszem zeznaję, zjadłem sąsiada. Lecz grzech odpuszczam w sumieniu własnym, Bo sąsiad mój był strasznie żylasty. Żeby sądowi wyrok uprościć, Ja powiem krótko, no skóra i kości. Podczas konsumpcji ogromna męka, On już ma spokój, mnie boli szczęka.
Prowincja Malampa, wyspa Malekula, Vanuatu/Pacyfik. Jedzenie ludzi szkodzi zdrowiu! „Ryzykujesz infekcje, dlatego kanibalizm jest tabu”. Autor: Elena Dusi
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Jak przedstawić światu haniebnie przegraną wojnę jako sukces? Mam dla Trumpa propozycję rozwiązania tego dylematu: niech fachowcy od wspaniałych dealów z Białego Domu przygotują kontrakt dla słynnego aktora Tom Cruise znanego z głównej roli w filmach Mission: Impossible (Misja: Niemożliwa).
Kadr z filmu Mission: Impossible – The Final Reckoning.
Po nieudanej próbie pokazania premierowi Izraela kto tu rządzi, widzimy wyraźnie, że to rzep przypięty do psiego ogona ma decydujący głos w sprawach wojny i pokoju. Zdecydowanie gorszym rozwiązaniem niż nowa rola dla Toma Cruise’go byłoby zaangażowanie Netanjahu na stanowisku Ministra Wojny USA po tym, jak przegra październikowe wybory w Izraelu.
Ben Norton jest dziennikarzem, analitykiem i ekonomistą politycznym, którego praca koncentruje się głównie na geopolityce, międzynarodowej ekonomii politycznej i polityce zagranicznej USA. Przez wiele lat mieszkał i relacjonował wydarzenia w Ameryce Łacińskiej, a obecnie mieszka w Pekinie, gdzie jest doktorantem na Uniwersytecie Tsinghua. Źródło.
Trump jest zdesperowany, ponieważ wojna z Iranem wymyka się spod kontroli. Geopolityczna analiza kryzysu na Bliskim Wschodzie opublikowana wczoraj na YouTube. Film można obejrzeć w języku polskim.
Iranowi udało się obalić mit o niezwyciężonej armii USA. Iran jest w trakcie realizacji projektu zamknięcia amerykańskich baz wojskowych w rejonie Zatoki Perskiej. Iran wywołuje presję ekonomiczną na rynki ropy. Iran robi użytek ze swojego położenia geograficznego, przez co inwazja armii USA na Iran jest praktycznie niemożliwa. Iran wykorzystuje zbliżające się wybory połówkowe w Stanach Zjednoczonych. Przegrana Republikanów w Kongresie i Senacie oznacza blokadę amerykańskiego rządu i może doprowadzić do usunięcia Trumpa ze stanowiska prezydenta – impeachment.
Różnica 6 lat, a poza tym wszystko po staremu.
Trump próbuje pogodzić to, co nie do pogodzenia: chce wyjścia z wojny bez przyznawania się do porażki. Chce negocjacji bez wycofywania się z żądań. I chce ogłosić zwycięstwo, mimo że Iran jest zdolny do atakowania celów militarnych. W tej sytuacji skuteczny będzie jedynie Tom Cruise!
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Co się na tym świecie porobiło? Tak mawiał pół wieku temu, znany polski kabarecista Jan Pietrzak. Przed wojną, nie do pomyślenia. Można by zapytać, o której wojnie jest mowa – tyle ich już było? W innym kabarecie słyszeliśmy, że nie powinno się mieć więcej niż troje dzieci. Dlaczego? Bo co czwarty człowiek na Ziemi to Chińczyk.
Chiny oficjalnie popierają przyjęcie Palestyny do grupy BRICS. Po tym, jak Autonomia Palestyńska złożyła formalny wniosek o pełne członkostwo we wrześniu 2025 roku, chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło, że z zadowoleniem przyjmuje przystąpienie „partnerów o podobnych poglądach” w celu stworzenia bardziej sprawiedliwego porządku międzynarodowego. Ponieważ nowi członkowie BRICS muszą uzyskać jednomyślność, rola gościa lub obserwatora dla Palestyny jest uważana za najbardziej prawdopodobny pierwszy krok.
Jak podaje agencja Reuters, Iran ma w ciągu kilku tygodni otrzymać pierwszą dostawę obejmującą do 400 chińskich przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych (MANPADS) – poinformowały agencję trzy źródła. Źródło: Telegram 29.07.2026 r. 16:26.
W geopolityce nie działają sentymenty ani moralność. Nie zamierzam umniejszać tej inicjatywy Państwa Środka. Biorąc pod uwagę wsparcie zarówno Chin, jak i Rosji dla amerykańskiego dolara – bierne wsparcie, ponieważ już dawno kraje BRICS mogłyby dobić ten zielony papier napędzający większość działań wojennych na świecie. Celem Chin jest ograniczenie roli Indii jako fałszywego „obrońcy” praw Palestyńczyków.
Nagranie z Deir al-Balah pokazuje skutki izraelskiego ataku na magazyn leków w szpitalu im. Męczenników Al-Aksa w centrum Strefy Gazy, w wyniku którego dziesiątki rodzin szukających schronienia zostały zmuszone do opuszczenia tego miejsca. Źródło: Telegram 01.08.2026 r. 09:48.
Przepraszam, jeśli pozbawiam kogoś złudzeń, ale po kilku latach wojny totalitarnej przeciwko ludzkości (kowid, Ukraina, Gaza, Iran, migracja, klimat i cała reszta Agendy 2030), gdy ktoś uważa, że moralność i politykę można pogodzić, to sam jest sobie winien.
Bezzałogowe pojazdy dostawcze szybko zyskują w Chinach na popularności. Nie ma ograniczeń dotyczących czasu jazdy, nie trzeba płacić wynagrodzeń ani opłacać ubezpieczeń dla kierowców – a dane wkrótce potwierdzą, że pojazdy te są bezpieczniejsze. To czwarta rewolucja przemysłowa. Źródło: Telegram 23.07.2026 r. 09:34.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Poświadczenie bezpieczeństwa Q lub autoryzacja dostępu Q to poświadczenie bezpieczeństwa Departamentu Energii Stanów Zjednoczonych (DOE) wymagane przy dostępie do ściśle tajnych, zastrzeżonych danych i informacji bezpieczeństwa narodowego. Źródło.
Dzisiejszy artykuł rozpoczynam definicją, czym jest autoryzacja dostępu Q, ponieważ zdaję sobie sprawę, że dla większości – szczególnie tych, którzy nie mieszkają w krainie wszelakich możliwości, czyli w USA – jest to pojęcie abstrakcyjne.
Litera „Q” kojarzy mi się z fikcyjną postacią wykreowaną moim zdaniem, przez trzyliterowe amerykańskie służby, w celu wprowadzenia zamieszania wśród krytyków systemu. Mam na myśli aktywnego w roku 2020 podczas kampanii skradzionych wyborów prezydenckich w USA, Q-Anona.
Pomimo tych rewelacji o wielkim „filantropie”, przesłuchanie Fauciego w Senacie, a właściwie same pytania, były bardzo burzliwe. Nudne były wielokrotnie powtarzane odpowiedzi Fauciego, powołującego się na domniemane prawo odmowy zeznań zgodnie z piątą poprawką do konstytucji Stanów Zjednoczonych.
Interesująca natomiast jest wypowiedź senatora Johnsona (od 6. minuty na poniższym filmie):
„Czy nawiązałeś współpracę z Billem Gatesem w sprawie szczepionek?”: Rick Scott ostro przesłuchuje Fauciego podczas burzliwego przesłuchania w sprawie COVID-19. Można włączyć polską ścieżkę dźwiękową.
Jestem pełen uznania dla pracy Andrzeja Choińskiego (Andy Choinski), który przetłumaczył na język polski pełne przesłuchanie Fauciego przed senatem. Dla zainteresowanych poniższy film przedstawia 5 godzin – całość w języku polskim – z tego wydarzenia.
FAUCI MILCZY! Szokujące przesłuchanie w Senacie USA – Pełne Tłumaczenie PL
Jakkolwiek z pamiętników Fauciego wynika, że stawiał na pierwszym miejscu własną osobę i to, co świat o nim myśli, to w sytuacji zagrożenia machną ręką na opinię społeczną, która i tak już nigdy nie będzie po jego stronie i zeszmacił się dokumentnie milczącym przyznaniem, że ułaskawienie Bidena miało swoje uzasadnienie w popełnionych przez niego czynach.
Podobnie jak Al Capone – choć porównanie moim zdaniem ubliża gangsterowi z czasów wielkiej prohibicji – Fauci zostanie pewnie skazany za czyny niezwiązane z głównymi przestępstwami wobec ludzkości.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Wyobraźcie sobie, że organy ds. bezpieczeństwa żywności byłyby w 75% finansowane przez Nestlé, Unilever i Monsanto. Wyobraźcie sobie, że inspektorzy budowlani mieliby swoje inspekcje opłacane przez przemysł betoniarski. Wyobraźcie sobie, gdyby agencja bezpieczeństwa ruchu drogowego była zależna od producentów samochodów. Oburzenie? Oczywiście. A jednak ten scenariusz jest smutną rzeczywistością w wydawnictwach medycznych od dziesięcioleci – tyle że prawie nikt nie narzeka, ponieważ powiązania są tak głębokie, tak znormalizowane i tak sprytnie ukryte, że nawet wielu lekarzy już ich nie dostrzega.
W jaki sposób można przekonać prawie wszystkich do zmyślonej i nigdy nieudowodnionej teorii? To jest prosta sprawa, pod warunkiem, że dysponujesz wielkimi zasobami finansowymi. Kto jak kto, ale farmaceutyczne koncerny mają środki, żeby zapewnić sobie zdobywanie jeszcze większych dochodów.
Wymyśl korzystną dla twojego biznesu hipotezę. Na przykład, że przyczyną grypy jest twór zwany wirusem. Jest tak mały, że współczesne (wtedy) mikroskopy, nie były w stanie go zobaczyć;
Złóż odpowiednie zamówienie u dyspozycyjnych „naukowców”, aby otrzymać potwierdzenie powyższej hipotezy;
Hipoteza staje się teorią. Ciągle jeszcze nieudowodnioną, ale ma „naukowe” podstawy, by się nią zająć;
Zarzucaj zarówno fachowe wydawnictwa, jak i publiczne media o epokowym odkryciu przyczyny grypy;
Dopasuj programy studiów medycznych, weterynaryjnych i biologicznych tak, aby wpajały przyszłym adeptom teorię tak, jakby była już dawno udowodniona;
Wszelkie objawy krytyki tłum w zarodku. Okrzycz krytyków mianem „zwolennik spisku”, by zdegradować znaczenie ich argumentów, z którymi nie potrafisz polemizować;
Zmień dogmaty naukowe wymagające potwierdzenia w faktach wszelkich tez na takie, które pomijają konfrontacje twojej teorii z rzeczywistością. Na przykład usuń badania kontrolne z praktyki pseudonauki zwanej wirusologią;
Postępuj tak przez długi okres przynajmniej pięć dekad i wykształcisz grono fachowców i pseudofachowców, którzy pójdą w ogień za twoją nigdy nieudowodnioną teorią.
Ta metoda rzeczywiście działa! Była skuteczna przy kłamstwie cholesterolowym, oszustwie szczepionkowym oraz szeregu medycznych mitów zakorzenionych w sposobie myślenia świata, który sam siebie nazywa cywilizowanym.
Nie wierzycie, to zapytajcie lekarza, co jest przyczyną grypy i jak się można nią zarazić? Usłyszycie w odpowiedzi: wirus grypy rozprzestrzeniający się drogą kropelkową. Nic z tego nigdy nie zostało naukowo udowodnione. Owszem można wykazać całą masę zleconych przez farmację badań, które bez skrupułów ignorują dogmaty nauki. Przecież mafia farmaceutyczna właśnie w ten sposób pomnaża swoje zasoby pieniężne, by je dalej tak dobrze inwestować, jak przedstawiłem w powyższych ośmiu punktach.
Czołowe czasopisma medyczne, takie jak „The Lancet” i „BMJ”, otwarcie przyznają, że znaczna część opublikowanych badań nie daje się powtórzyć, a niektóre z nich mogą być sfałszowane. Redaktorzy naczelni mówią o „fabrykach artykułów”, które na zamówienie dostarczają sfałszowane prace, oraz o systemie, w którym takie zachęty jak „Publish or Perish” [publikuj albo zgiń] podważają jakość. Źródło.
Tyle na temat wielkich medycznych autorytetów takich jak New England Journal of Medicine (NEJM), The Lancet, Nature czy British Medical Journal (BMJ).
Autor wiersza: Mikołaj Biernacki (rok 1893)
Idylla maleńka taka: Wróbel połyka robaka, Wróbla kot dusi niecnota, Pies chętnie rozdziera kota, Psa wilk z lubością pożera, Wilka zadławia pantera. Panterę lew rwie na ćwierci, Lwa — człowiek; a sam, po śmierci Staje się łupem robaka. Idylla maleńka taka.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com
Czy nadal ufasz pracy organów ochrony zdrowia? Czy nadal wierzysz, że te instytucje sumiennie prowadzą badania kliniczne i zatwierdzają leki, aby chronić pacjentów? Ten program przygląda się bliżej Europejskiej Agencji Leków (EMA), Amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) oraz CDC! Porównaj ich obietnice z ich działaniami. Z rozczarowaniem odkryjesz, że nie chronią zdrowia publicznego, a interesy lobby finansowego i farmaceutycznego. Źródło.
… od samego początku planowano nie przeprowadzać żadnych istotnych badań bezpieczeństwa na zwierzętach, lecz testować „szczepionkę” genową bezpośrednio na ludziach. Powiedział w niemieckim Bundestagu 19 marca 2026 r. były toksykolog firmy Pfizer, dr Helmut Sterz.
Był taki czas, kiedy hasło „spłaszczmy krzywą” prowadziło do coraz nowych restrykcji uderzających w naszą wolność decyzji. Był taki czas, kiedy osoby niezaszczepione uznano za niebezpiecznych „super-rozprzestrzeniaczy” zmyślonej choroby. Był taki czas, kiedy w telewizji przemilczano odporność naturalną i bombardowano nas reklamą trujących szpryc. To był czas największej na świecie operacji psychologicznej – to była trzecia wojna światowa, w której jako broni użyto strzykawki.
Wielu z nas wolałoby zapomnieć koszmar tamtych czasów. Była to tak wielka trauma, że z ulgą przyjęli wiadomość o wojnie na Ukrainie, która zakończyła na całym świecie zafałszowaną pandemię. A strach pozostał…
Jeśli kogoś bulwersuje wałkowanie sprawy ludobójstwa, niech się zajmie sianiem pietruszki. To wcale nie jest sarkazm – produkcja żywności i jej umiejętność będzie w niedługim czasie podstawą przetrwania nadchodzącego kryzysu. Dostęp do poletka ziemi i wiedza związana z tworzeniem zdrowej żywności będzie najbardziej cenioną dziedziną następnych lat.
Od wielu lat piszę o nadchodzącym kryzysie i jakoś ciągle nie nadchodzi. Chcę was pocieszyć na zasadzie: co się odwlecze, to nie uciecze – prawami ekonomicznymi nie da się manipulować. Można je jedynie wykorzystać w ten sposób, żeby przesunąć moment początku wielkiego kryzysu na czas, kiedy będzie się miało wpływ na przebieg tej katastrofy. Z tym mamy właśnie do czynienia.
Autor artykułu Marek Wójcik Mail: worldscam3@gmail.com