Thomas Röper anti-spiegel.ru/generalstaatsanwalt-erhebt-anklage-wegen-korruption-gegen-den-chef-der-antikorruptionsbehoerde-nabu
Walka o władzę na Ukrainie
Prokurator Generalny stawia zarzuty korupcyjne szefowi agencji antykorupcyjnej NABU
Nowy rozdział w walce o władzę na Ukrainie i wokół niej: W poniedziałek podejrzany o korupcję Prokurator Generalny postawił zarzuty szefowi agencji antykorupcyjnej i uciekł z Ukrainy tej samej nocy.

Anti-Spiegel 14 wrzesień 2026
Walka o władzę na Ukrainie i wokół niej jest moim zdaniem jednym z najważniejszych problemów chwili obecnej, a ponieważ niemieckie media całkowicie ignorują wszystko, co działo się w Kijowie w ostatnich tygodniach, uważam za szczególnie ważne, aby o tym informować. Dlatego też była ona tematem obszernego artykułu, który opublikowałem dziś rano, a także była omawiana w podcaście Anti-Spiegel.
Jeśli nie znasz tego tematu, gorąco polecam lekturę mojego artykułu o „Planie Katschka Kos”, który opublikowałem dziś rano, ponieważ nie mogę tu powtórzyć wszystkiego. Przedstawię jedynie bardzo krótkie podsumowanie.
==============================
Walka o władzę tocząca się między UE a Zełenskim dotyczy niczego innego, jak tylko kontroli nad Ukrainą. Walka o władzę pomiędzy Zełenskim a UE toczy się za pośrednictwem ukraińskich organów antykorupcyjnych: Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) i Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP), które z jednej strony podlegają kontroli Zachodu, a z drugiej strony za pośrednictwem Prokuratury Generalnej i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), które bezpośrednio podporządkowane są Zełenskiemu.
Od początku 2025 roku Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) prowadzi śledztwo przeciwko Zełenskiemu i jego najbliższemu otoczeniu w sprawie korupcji. Aby utrudnić te śledztwa, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i Prokuratura Generalna Ukrainy wielokrotnie atakowały NABU i SAP.
Walka o władzę zdominowała ukraińską politykę przez prawie dwa lata, w trakcie których NABU wielokrotnie publikowało nagrania rozmów i inne materiały dowodzące, że osoby z najbliższego otoczenia Zełenskiego przywłaszczyły setki milionów euro w sprawach korupcyjnych.
Ci wieloletni współpracownicy Zełenskiego podejrzani przez NABU, zostali oskarżeni. Niektórzy uniknęli aresztowania, uciekając z Ukrainy i obecnie żyją spokojnie na Zachodzie lub w Izraelu, inni nie mieli tyle szczęścia i zostali aresztowani. Większość z nich została zwolniona za kaucją po postawieniu zarzutów, ale niektórzy nadal przebywają w areszcie tymczasowym.
Najnowszy cios w tej walce o władzę padł 4 września, kiedy NABU przeprowadziło rewizje w Prokuraturze Generalnej, ujawniło nowe taśmy zawierające obciążające nagrania rozmów i aresztowało wysoko postawionego kierownika departamentu w Prokuraturze. Tym razem zarzut dotyczył ochrony przez pracowników Prokuratury Generalnej centrów telefonicznych [call center md] specjalizujących się w oszustwach telefonicznych, działających głównie w Rosji i na Ukrainie, ale także w UE.
Na Ukrainie działają tysiące takich centrów telefonicznych, które stanowią bardzo lukratywne źródło dochodu. Centra telefoniczne, które płaciły prokuratorom haracze, były rzekomo chronione przez Prokuraturę Generalną, a łączna kwota wypłacanych haraczy sięgała podobno 24 milionów dolarów miesięcznie.
Pomimo oskarżeń pod adresem kadry kierowniczej swojej agencji i podejrzeń, że sam był zamieszany w proceder, prokurator generalny Rusłan Krawczenko podtrzymał swoją niewinność i oświadczył, że pozostanie na stanowisku, jeśli Zełenski i Rada będą go nadal wspierać.
Najwyraźniej jednak tego nie robią, ponieważ po spotkaniu z Zełenskim i przewodniczącym frakcji parlamentarnej partii rządzącej, Krawczenko złożył rezygnację, o której musi teraz zadecydować Rada. Do tego czasu pozostanie na stanowisku tymczasowo.
Ukraińskie media od dawna donosiły, że Zełenski planował działania przeciwko NABU i SAP po ujawnieniu korupcji w jego najbliższym otoczeniu. Dziś, w poniedziałek, plan ten został zrealizowany.
Prokurator generalny kontratakuje
Ustępujący prokurator generalny Rusłan Krawczenko ogłosił w poniedziałek na swoim kanale Telegram, że podpisał akt oskarżenia przeciwko Semenowi Krywonosowi, dyrektorowi NABU. Wezwał również do dymisji Krywonosa i Aleksandra Kłymenko, szefa Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP). Oskarżył szefa NABU o „fałszowanie dokumentów urzędowych, przyjmowanie nielegalnych korzyści na szczególnie dużą skalę oraz pozorowaną adopcję w celu sztucznego stworzenia podstaw do uniknięcia oskarżenia”.
Ponadto Krawczenko ogłosił, że wniósł oskarżenie przeciwko „osobie bliskiej prezesowi SAP” o wywieranie wpływu na sędziów Sądu Antykorupcyjnego, oferowanie nielegalnych korzyści oraz pomocnictwo i podżeganie do unikania mobilizacji, choć nie wymienił nazwiska tej osoby. Źródła w Radzie wskazały później, że osobą tą była żona prezesa SAP, Kłymenki.
Krawczenko oświadczył ponadto, że wcześniej był „politycznie powstrzymywany” przed wniesieniem tych zarzutów, w tym przez Władimira Zełenskiego i same organy antykorupcyjne, w zamian za gwarancje immunitetu. Chociaż nie stwierdził tego wprost, biorąc pod uwagę niedawne akty oskarżenia wystawione przez Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) i fakt, że Zełenski najwyraźniej naciskał na niego, aby zrezygnował, gwarancje te wydają się mało wartościowe, co sugeruje, że teraz rozpoczął kontratak.
Krawczenko twierdzi również, że operacja „Kartagina”, przeprowadzona przez NABU i SAP przeciwko Prokuraturze Generalnej, nie była skierowana wyłącznie przeciwko niemu, lecz że jej prawdziwym celem było uzyskanie dostępu do akt przygotowywanych przeciwko szefom i pracownikom agencji antykorupcyjnych. Oskarżył NABU i SAP o próbę uzurpacji władzy i określił Ukrainę jako „krainę krzywych zwierciadeł”.
Następnie podkreślił, że rezygnuje ze stanowiska, ale wyraził nadzieję, że działania przeciwko strukturom antykorupcyjnym będą kontynuowane.
Oskarżenia Krawczenko
Krawczenko opublikował na swoim kanale Telegram pierwszy klip wideo zawierający oskarżenia pod adresem szefa NABU Siemio Krywonosa. Nagranie jest w stylu, którego NABU zazwyczaj używa do wspierania własnych śledztw.
Nagranie dotyczy postępowania karnego przeciwko Krywonosowi za przekupstwo studentów na rzecz Bloku Julii Tymoszenko w 2009 roku. Krawczenko twierdzi, że Krywonos pozorował wówczas adopcję dziecka, aby skorzystać z amnestii i uniknąć oskarżenia. Sprawa korupcji studentów była już wcześniej opisywana w ukraińskich mediach. Opublikowane nagranie pokazuje przesłuchanie matki dziecka w sprawie okoliczności fikcyjnej adopcji.
Krywonos wypowiadał się na ten temat już przed komisją, która zdecydowała o nominacji go na szefa NABU. Jednak nie jest niczym niezwykłym, że kontrolowana przez Zachód agencja antykorupcyjna NABU jest kierowana przez osoby, przeciwko którym istnieją zarzuty korupcji lub które zostały nawet prawomocnie skazane za korupcję.
Zaczęło się od pierwszego szefa NABU Artema Sytnika, który został mianowany przez ludzi wokół wiceprezydenta USA Joe Bidena po Majdanie i założeniu NABU. Sytnik był – jak to zawsze ironizuję – „człowiekiem z doświadczeniem zawodowym”, bo został skazany za korupcję na Ukrainie pod koniec 2019 roku, czyli w czasie pełnienia funkcji szefa NABU, ale nie kosztowało go to utraty pracy. Funkcję sprawował do 2022 roku.
Ma to oczywiście charakter spekulacyjny, ale fakt, że Zachód zawsze wykorzystuje na szefów Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) osoby, które zostały już przyłapane na korupcji, może być zamierzony, bo na takich ludzi oczywiście łatwiej jest wywrzeć presję, a co za tym idzie, łatwiej ich kontrolować.
Ucieczka Krawczenki
Co ciekawe, Krawczenko opublikował to wszystko na Telegramie dopiero po ucieczce z Ukrainy. Biorąc pod uwagę oskarżenia pod jego adresem, bardziej trafne jest mówienie o ucieczce niż o prostym wyjeździe.
Były doradca ukraińskiego ministra obrony jako pierwszy poinformował na Telegramie o wyjeździe Krawczenki z Ukrainy. Później sam Krawczenko oświadczył na Telegramie, że odbywa podróż służbową za granicę. Nie sprecyzował celu podróży.
Ukraińska gazeta „Ukraińska Prawda”, powołując się na źródła w organach ścigania, poinformowała, że Krawczenko przekroczył granicę w środku nocy samochodem rządowym. Według doniesień, Krawczenko jako powód wyjazdu podał podróż służbową na Litwę. „Ukraińska Prawda” zwraca uwagę, że taki wyjazd jest możliwy tylko za zgodą Zełenskiego ze względu na zakaz podróżowania dla mężczyzn w wieku poborowym. Żona Krawczenki również opuściła Ukrainę, donosi „Ukraińska Prawda”.
Reakcja NABU
NABU oświadczyło, że nie posiada wiedzy o oskarżeniach pod adresem swojego dyrektora, Semena Krywonosa, wysuniętych przez zdymisjonowanego Prokuratora Generalnego Rusłana Krawczenkę, i że NABU uważa wypowiedzi Krawczenki za kontynuację systematycznego ataku na jego pracę. Ponadto NABU odrzuciło twierdzenie Krawczenki, że dokumenty ze spraw karnych, w których podejrzani byli pracownicy agencji antykorupcyjnych, zostały zabezpieczone podczas przeszukań w Prokuraturze Generalnej.
Reakcja Zełenskiego
Zełenski oświadczył na swoim kanale Telegram, że popiera rezygnację Prokuratora Generalnego Rusłana Krawczenki i wezwał deputowanych Rady Najwyższej do jak najszybszego potwierdzenia tej decyzji. Napisał to po tym, jak Krawczenko wniósł oskarżenie przeciwko Semenowi Krywonosowi.
Portal informacyjny „Strana” zauważa jednak, że Zełenski jedynie udaje poparcie dla dymisji Prokuratora Generalnego, który jest wobec niego niezwykle lojalny i który w rzeczywistości zorganizował represje wobec NABU i SAP na polecenie Administracji Prezydenta.
Doradca Zełenskiego ds. komunikacji, Dmytro Łytwyn, powiedział później dziennikarzom, że złożył wniosek do Rady Najwyższej o odwołanie Rusłana Krawczenki ze stanowiska Prokuratora Generalnego Ukrainy. Ukraińskie media opublikowały wcześniej zdjęcie wniosku złożonego przez Zełenskiego.
Wątpliwości nasuwają się jednak w związku ze spotkaniem Krawczenki z Zełenskim i przewodniczącym klubu parlamentarnego, które odbyło się w zeszłym tygodniu. Po spotkaniu Krawczenko podobno podpisał list rezygnacyjny, co rodzi pytanie, dlaczego nie został on natychmiast przekazany Radzie do podjęcia decyzji. List nie został jeszcze opublikowany na stronie internetowej parlamentu, pomimo zapewnień Łytwyna, że wniosek Zełenskiego wpłynął już do Rady.
W międzyczasie Dawid Arachamija, przewodniczący klubu parlamentarnego rządzącej partii Sługa Narodu, ogłosił na Telegramie, że Rada Najwyższa zajmie się kwestią rezygnacji prokuratora generalnego Ukrainy Rusłana Krawczenki 15 września.