Antynaukowe nastawienie we wszystkich specjalizacjach – do wszystkiego, co dotyczy COVID.

Okiem lekarza – implozja profesji

Rząd najwyraźniej osiągnął to, czego próbowali ubezpieczyciele medyczni, komisje lekarskie i szpitale, ale jeszcze im się nie udało: całkowitą kontrolę umysłu lekarzy. I wraz z tym umarł ostatni ślad szacunku, jaki miałem dla mojego zawodu.

− ∗ −

W menu na dziś danie medyczne. Felieton o swoistej implozji zawodu lekarza, o dziwnych, zaprzeczających prawidłom medycznym praktykach w traktowaniu covid-19 i utracie zaufania do tej profesji. Tekst o tyle ciekawy, że pisany przez lekarza, a więc osobę z wewnątrz tego środowiska.

Zapraszam do lektury.

———————— ∗ ∗ ∗ ————————

.

Zawód lekarza imploduje [The Medical Profession Implodes]

W „normalnych” czasach praktyka lekarska wiąże się z wieloma wyzwaniami, zarówno wewnętrznymi, jak i spoza zawodu. Jeśli na to pozwolisz, większość twojej codziennej praktyki będzie przebiegać zgodnie z wytycznymi specjalistycznymi, kryteriami firm ubezpieczeniowych, receptariuszami szpitalnymi i innymi niedogodnościami. Żaden z tych podmiotów nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności wobec naszych pacjentów. W większości przypadków odpowiedzialność spoczywa na lekarzu prowadzącym.

Każda specjalizacja odgrywa konkretną rolę w opiece nad pacjentem, a specjaliści często widzą problemy pod różnymi kątami podczas swoistego noszenia okularów do widzenia tunelowego. Na przykład niektórzy lekarze postrzegają podwyższony poziom cholesterolu jako wskaźnik do oceny innych potencjalnych problemów zdrowotnych, podczas gdy kardiolog po prostu wypisze receptę na statyny, tak jak kot odruchowo goni mysz.

To, co zmieniło się z dnia na dzień i to na całym świecie, to antynaukowe nastawienie we wszystkich specjalizacjach do wszystkiego, co dotyczy COVID. Infekcja wirusowa nie jest czymś, co wymaga zarządzania przez rząd, raczej jej napotkanie jest częścią codziennej praktyki medycznej lekarza. Rząd najwyraźniej osiągnął to, czego próbowali ubezpieczyciele medyczni, komisje lekarskie i szpitale, ale jeszcze im się nie udało: całkowitą kontrolę umysłu lekarzy. I wraz z tym umarł ostatni ślad szacunku, jaki miałem dla mojego zawodu.

Często uczestniczę w spotkaniach medycznych, podczas których omawiane są zalety immunoterapii i przeciwciał monoklonalnych w ramach leczenia pacjentów z rakiem. Dla lekarzy jest to ich wersja nauki w odniesieniu do zaleceń dla danego leku, mechanizmów działania, dawkowania, zarządzania skutkami ubocznymi oraz badań uzasadniających jeden lek lub kombinację z innym, to drugie często poparte wątpliwą analizą statystyczną.

Po zakończeniu dyskusji naukowej, rozpoczynają się osobiste pogawędki na temat COVID i szczepionek i dochodzą do punktu, w którym wszelka pozostała racjonalność staje się podobna do tych, które można usłyszeć wśród przedszkolaków.

Ton rozmowy zaczyna cechować akceptacja linii rządowej, podczas gdy cała wiedza medyczna i zdolności poznawcze wyparowują. Nie ma mowy o niuansach różnych testów PCR, nauce o osobistej izolacji lub maskowaniu, odpowiednim stosowaniu wewnętrznych systemów wentylacyjnych i zarządzaniu nimi, zmianie standardowych i od dawna istniejących definicji medycznych, wprowadzeniu stosowanej terapii genowej jako szczepionki.

Oczekiwanie jakiejkolwiek dyskusji na temat wpływu mikroskopii elektronowej na medycynę kliniczną, technik izolacji i hodowli wirusów lub liczby pomysłów wyróżnionych Nagrodą Nobla, które są obecnie naukowo nadużywane, leży poza czyjąkolwiek percepcją. Zamiast tego, rozmowa toczy się o tym, kto dostał dawkę przypominającą [booster], kiedy będzie następna, czy i jak wchodzą w kontakt z innymi, aby zachować bezpieczeństwo, jak martwią się, że ich dziecko zostanie narażone i wiele innych doszczętnie rozwalających czas i życie… ciekawostek konwersacyjnych.

Najwyraźniej większość lekarzy nie zawracała sobie głowy przeglądem rocznych danych dotyczących grypy, ram czasowych na opracowanie szczepionek, odświeżeniem pamięci na temat definicji takich jak szczepionka, szczepienia i immunizacja lub biologii komórki dotyczącej DNA, RNA, mRNA i odwrotnej transkryptazy. Nie czytali też o objawach powszechnie związanych z chorobami grypopodobnymi, skuteczności szczepień przeciwko grypie ani o potencjalnych problemach podczas „szczepienia” w czasie aktywnej mutacji chorób zakaźnych.

Te koncepcje powinny być łatwo przyswajalne przez osoby zajmujące się chorymi na raka. Ale gdy chodzi o COVID i szczepienia, wszystko jest wywracane, postrzegane odwrotnie lub odwracane na lewą stronę, bez oznak podobieństwa do jakichkolwiek znanych zasad medycyny lub opieki. Wszystkie rzeczy związane z COVID stały się medycznym wyjątkiem i tak pozostaje od prawie dwóch lat.

Jeśli chodzi o utratę umiejętności krytycznego myślenia, mamy kilka przykładów, które powinny skłonić lekarzy do przetrawienia propagandowej papki, którą ich karmiono. Skoro mogę łatwo przenosić COVID na kogoś, chuchając na niego, to dlaczego istnieje potrzeba pobierania wymazu z głębokich zakamarków nosa? Dlaczego metodologia testu PCR została pominięta w raportach wysyłanych do lekarzy? Kiedy to maski były zalecane, z wyjątkiem osób ze znaną chorobą zakaźną, taką jak aktywna gruźlica, lub z przejściowo niską liczbą białych krwinek? Kiedy terapia genowa była kiedykolwiek stosowana poza nieuleczalnymi chorobami?

Zapobieganie chorobom wirusowym to kolejny temat, który wywołuje przerażenie w oczach. Witamina D jest niezbędna dla wielu funkcji organizmu, w tym układu odpornościowego, podczas gdy otyłość powoduje wiele problemów medycznych, a podeszły wiek sygnalizuje, że liczba pozostałych dni życia kurczy się. Prawie wszyscy ci, którzy rzekomo byli poważnie chorzy lub zmarli z powodu COVID, byli dotknięci większością, jeśli nie wszystkimi z tych czynników. Chociaż nie możesz zmienić swojego wieku, możesz zmienić spożycie witaminy D, schudnąć, rzucić palenie itp. Odchodzenie od normy w zakresie profilaktyki innej niż szczepienia lub przeciwciała monoklonalne w leczeniu jest uważane za nienaukowe.

Od czasu, gdy nasz rząd wydał alert pandemiczny do wprowadzenia szczepionek, gdzie była dociekliwość lekarzy? Jeśli ja, z pewnością nie pierwszy w swojej klasie w medycynie, mogłem ustalić te [czynniki] odnoszące się bezpośrednio do omawianych zagadnień, to z pewnością powinni to zrobić ci lepsi ode mnie.

Mądrość to połączenie wiedzy, doświadczenia i osądu. Wiedza może być przekazana, doświadczenie zdobyte, ale osąd jest nieodłączną cechą, której nie zdobywa się poprzez instrukcje. Albo masz dobry osąd, albo nie. Z jakiegoś powodu wielu lekarzy nie wykazuje się zdolnościami, jeśli chodzi o ten trzeci element.

A może ten pozorny brak osądu jest celowy? Z pewnością pewną rolę odgrywa rosnąca liczba lekarzy zatrudnianych przez innych, zwłaszcza szpitale. Pamiętaj: „Kto płaci, ten wymaga”. Czy uważasz, że lekarze są odporni na to powiedzenie? Lekarze są tacy sami jak wszyscy, z wyjątkiem tego, że spędzili częściowo młodość na drogiej uczelni.

Nierzadko zdarza się, że pacjenci, rodzina i przyjaciele mówią mi, że bez względu na problem, z jakim borykają się lekarze, pierwsze zadawane pytanie brzmi: „Czy przyjąłeś/-ęłaś szczepionkę COVID?” lub „Czy przyjąłeś/-ęłaś dawkę przypominającą?” Po każdej negatywnej odpowiedzi często następuje tyrada na temat ich niezbędności.

Dylemat pozornego braku osądu u lekarzy nie leży w przyszłości, ponieważ przyszłość jest teraz, reprezentowana przez VAERS (System zgłaszania zdarzeń niepożądanych związanych ze szczepionką). Coraz trudniej jest ukryć poważne zdarzenia niepożądane i zgony spowodowane szczepionką.

Chociaż zostało to stwierdzone w odniesieniu do wojny w Wietnamie, cała ta sytuacja przypomina mi cytat Johna Kerry’ego, który pozwolę sobie zmodyfikować na potrzeby okoliczności, w jakich się obecnie znajdujemy: „Jak poprosić kogoś, aby był ostatnim, który umrze z powodu szczepionki przeciw COVID? Jak poprosić kogoś, aby był ostatnim, który umrze z powodu błędu?”

Wszystkie rzeczy związane z COVID w końcu przeminą. Niewiele rzeczy trwa wiecznie. Ale w pewnym momencie lekarze mogą zapłacić cenę za swój zły osąd spowodowany zawieszeniem krytycznego myślenia. Pytanie brzmi, kto ich osądzi?

_____________

The Medical Profession Implodes, Steve Karp, MD, December 13, 2021

Więcej artykułów tego autora można znaleźć tutaj [ang].

Uzupełnienia:

Narzędzia korporacyjnego systemu medycznego
Bez względu na okoliczności, pójście lub przyjęcie do jakiegokolwiek szpitala stało się niezwykle niebezpieczne, zwłaszcza jeśli wykazywane objawy są uważane za związane z covid, takie jak przeziębienie, grypa, zapalenie płuc […]

_____________

The Great Barrington Declaration – minął rok
Celem, jaki przyjęli nasi goście, proponując Deklarację z Great Barrington, było wywołanie naukowego dialogu, którego brakowało w dyskusjach o lockdownach w tamtym okresie. Celem AIER było ułatwienie tego dialogu. Deklaracja […]

_____________

Co oni nam mogą czyli jakie wpływy ma Big Pharma?
Są teraz bogatsze i potężniejsze niż kiedykolwiek. W niektórych przypadkach mogą nawet decydować o rządowej polityce zdrowotnej. −∗− W menu na dziś danie dokumentalne. Materiał filmowy podsumowujący ponad roczne badania […]

_____________

Armia Nowej Normalności czyli dlaczego to robią
(…) w despotycznym społeczeństwie ludzie, którzy są najbardziej pozbawieni honoru, są najbardziej nagradzani. Nie potrzebują zasług, osiągnięć, umiejętności, ani nawet mózgu. Wszystko, co muszą zrobić, to sprzedać swoje dusze i […]

_____________

‘Przypadkodemia’ czyli jak po cichu odejść od testów
Wielu ekspertów epidemiologicznych twierdziło, że progi cyklu są ważnym wskaźnikiem, dzięki któremu pacjenci, opinia publiczna i decydenci mogą podejmować bardziej świadome decyzje o tym, na ile zakażająca i/lub chora może […] https://www.ekspedyt.org/2021/12/19/okiem-lekarza-implozja-profesji/

AlterCabrio, 19 grudnia 2021

Plan tych z WHO: „NOWA NORMALNOŚĆ” to ciągle szpryce co parę miesięcy.

Niemcy szykują się na czwartą turę szczepień. Akcja ma ruszyć latem, najpóźniej jesienią 2022.

Szczepienia przeciw Covid-19 miały być gwarantem powrotu do normalności. Tymczasem dotychczasowe doświadczenia wskazują, że rządy wciąż sięgają po lockdowny, a „normalnością” stają się… kolejne szczepienia.

W Niemczech eksperci już wieszczą, że trzecia tura szczepień, jaka ma teraz miejsce, nie będzie ostatnią, a przed kolejnym sezonem grypowym, potrzebne będą „dawki przypominające”.

Opinię taką przekazał Ulrich Weigeldt, szef niemieckiego Związku Lekarzy Rodzinnych. W jego ocenie, kolejne szczepienie konieczne będzie latem 2022 roku, lub najpóźniej jesienią. „Lekarz” prognozuje też, że być może czwarta dawka będzie mogła być podawana wraz ze szczepionką przeciwko grypie. Nie krył też, że celem jest to, by szczepienia przeciwko koronawirusowi weszły na stałe do kalendarza i stały się rutyną.

Przyspieszaczem szczepień jest wariant Omikron. Jeśli będzie się on nadal rozprzestrzeniał, to – jak uważają „eksperci” – kolejną (czwartą) dawkę szczepionki należałoby przyjmować już po trzech miesiącach od trzeciej!

Póki co nawet producent nie wie czy czwarta dawka będzie „dostosowana” do wariantu Omikron.

[Wg. https://pch24.pl/niemcy-szykuja-sie-na-czwarta-ture-szczepien-akcja-ruszy-latem-najpozniej-jesienia ]

„Nowa Normalność”. Spatologizowany totalitaryzm.

Nowa Normalność – przekraczanie Rubikonu

Kategoria: Biologia, medycyna, Co piszą inni, Polityka, Polska, ŚwiatAutor: AlterCabrio, 24 listopada 2021

Wprowadzenie Nowej Normalności zakończy się niepowodzeniem, jeśli zacznie być postrzegane jako polityczne (tj. jako forma totalitaryzmu). Póki co, opiera się na naszej niezdolności do dostrzeżenia tego czym jest. Tak więc skrywa siebie i przemoc, której się dopuszcza, pod płaszczykiem pseudomedycznej oficjalnej narracji, uodparniając się w ten sposób na polityczną opozycję.

(…)

Ta patologizacja totalitaryzmu — i konfliktu politycznego / ideologicznego, w który byliśmy zaangażowani przez ostatnie 20 miesięcy — jest najbardziej znaczącą różnicą między totalitaryzmem Nowej Normalności a totalitaryzmem XX wieku. Cały aparat globalnych kapitalistów (tj. korporacje, rządy, podmioty ponadnarodowe, media korporacyjne i państwowe, środowisko akademickie itp.) został oddany do użytku, aby osiągnąć ten cel.

−∗−

W menu na dziś danie Nowo Normalizowane. Felieton CJ Hopkinsa o kamuflażu stosowanym we wprowadzaniu nowej odmiany totalitaryzmu, o zmianach w postrzeganiu tych zjawisk i jak właściwie na nie reagować.

Zapraszam do lektury.

_______________***_______________

Nazistowski triumf woli, 1935

Spatologizowany totalitaryzm – wprowadzenie

GloboCap przekroczył więc Rubikon. Obecnie oficjalnie trwa ostatnia faza transformacji społeczeństwa w patologiczną, totalitarną dystopię, w której powszechne są obowiązkowe zastrzyki z terapii genowej i cyfrowe dokumenty zgodności [podporządkowania się].

19 listopada 2021r. rząd Nowo Normalnej Austrii zadekretował, że od lutego eksperymentalne iniekcje mRNA będą obowiązkowe dla całej populacji. Dekret ten pojawia się w trakcie oficjalnych austriackich prześladowań „Niezaszczepionych”, tj. dysydentów politycznych i innych osób sumienia, które odmawiają przejścia na nową oficjalną ideologię i poddania się serii zastrzyków mRNA, rzekomo w celu zwalczania wirusa, który powoduje łagodne do umiarkowanych objawy grypopodobne (lub brak jakichkolwiek objawów) u około 95% zakażonych, a ogólny wskaźnik śmiertelności z powodu infekcji wynosi około 0,1% do 0,5%.

Austria to tylko wierzchołek włóczni Nowej Normalności. Wybitni Nowo Normalni faszyści w Niemczech, tacy jak Der Führer z Bawarii, Markus Söder i minister propagandy Karl Lauterbach, już wzywają do wprowadzenia allgemeine Impfpflicht (tj. „obowiązkowych szczepień”), co akurat nie powinno nikogo dziwić. Niemcy nie będą siedzieć bezczynnie i pozwalać Austriakom publicznie ich prześcignąć [out-fascist], prawda? W końcu ma się tę reputację do utrzymania! Włosi prawdopodobnie dołączą jako kolejni, chyba że Litwa lub Australia ich przebiją.

Ale poważnie mówiąc, to dopiero początek Zimowego Oblężenia [Winter Siege], o którym ostatnio pisałem. Wydaje się, że plan polega na tym, aby najpierw Nowo-zNormalizować Europę – ogólnie rzecz biorąc, Europejczycy są bardziej posłuszni, szanują wszelką władzę i są niezbyt dobrze uzbrojeni – a następnie użyć tego jako dźwigni, by wymusić nowy patologiczny totalitaryzm na USA, na Wielkiej Brytanii i reszcie świata.

Nie wierzę, że ten plan się powiedzie. Mimo najdłuższej i najintensywniejszej kampanii propagandowej w historii propagandy, jest wystarczająco dużo z nas, którzy wytrwale odmawiają zaakceptowania „Nowej Normalności” jako naszej nowej rzeczywistości.

A wielu z nas jest wściekłych, niezwykle wściekłych… bojowo, wybuchowo wściekłych.

Nie jesteśmy „wahającymi się wobec szczepionek” ani „antyszczepionkowcami” ani „zaprzeczającymi Covidowi teoretykami spiskowymi”. Jesteśmy milionami zwykłych ludzi z klasy pracującej, ludzi z zasadami, którzy cenią wolność, którzy nie są przygotowani na łagodne wejście w zglobalizowaną, patologiczną totalitarną noc. Nie obchodzi nas już, czy nasi byli przyjaciele i członkowie rodziny, którzy przeszli do Nowej Normalności, rozumieją, co to jest. My – tak. Dokładnie rozumiemy, co to jest. Jest to rodząca się forma totalitaryzmu i zamierzamy ją zatłuc – lub przynajmniej poważnie zranić – zanim dojrzeje do rozmiarów potwora.

A teraz chciałbym, aby coś było absolutnie jasne. Nie popieram ani nie toleruję przemocy. Ale to się stanie. To już się dzieje. Totalitaryzm (nawet jego „spatologizowana” wersja) jest narzucany społeczeństwu i utrzymywany z użyciem przemocy. A walka z totalitaryzmem nieuchronnie pociąga za sobą przemoc. Nie jest to moja preferowana taktyka w obecnych okolicznościach, ale jest to nieuniknione teraz, gdy osiągnęliśmy już ten etap, i ważne jest, aby biorący udział w tej walce uznali, że przemoc jest naturalną odpowiedzią na przemoc (i domniemane zagrożenie przemocą), które są stosowane przeciwko nam przez władze Nowej Normalności i masy, które wpędzono w fanatyczny szał.

Ważne jest również (i niezbędne, jak sądzę), unaocznienie przemocy ze strony Nowej Normalności, tj. ujęcie tej walki w kategoriach politycznych, a nie pseudomedycznych, propagowanych przez oficjalną covidową narrację. To nie jest akademicki spór o istnienie, nasilenie lub reakcję na jakiegoś wirusa.

To walka o przyszłość naszych społeczeństw.

Ten fakt jest przede wszystkim tym, co globalne kapitalistyczne klasy rządzące są zdeterminowane ukrywać. Wprowadzenie Nowej Normalności zakończy się niepowodzeniem, jeśli zacznie być postrzegane jako polityczne (tj. jako forma totalitaryzmu). Póki co, opiera się na naszej niezdolności do dostrzeżenia tego czym jest. Tak więc skrywa siebie i przemoc, której się dopuszcza, pod płaszczykiem pseudomedycznej oficjalnej narracji, uodparniając się w ten sposób na polityczną opozycję.

Musimy więc zanegować tę percepcyjną redutę, tę hermeneutyczną kryjówkę. Musimy sprawić, by ukazała się jako „spatologizowana” forma totalitaryzmu. Aby to zrobić, musimy to zrozumieć… jego wewnętrzną logikę oraz jej mocne i słabe strony.

Spatologizowany totalitaryzm

Opisywałem Nową Normalność jako „spatologizowany totalitaryzm” i przewidywałem przynajmniej od maja 2020r., że przymusowe „szczepienia” nadejdą (zob. np. The New Pathologized Totalitarianism). Celowo używam tu terminu „totalitaryzm”. I nie dla efektu, ale dla ścisłości. Nowa Normalność to wciąż rodzący się totalitaryzm, ale jego istota jest bezsprzecznie oczywista. Opisałem tę esencję w niedawnym felietonie:

„Istotą totalitaryzmu — niezależnie od tego, jakie kostiumy i ideologię nosi — jest pragnienie całkowitej kontroli nad społeczeństwem, każdym aspektem tego społeczeństwa, każdym indywidualnym zachowaniem i myślą. Każdy system totalitarny, czy to dotyczący całego narodu, czy maleńkiego kultu, czy jakiejkolwiek innej formy ciała społecznego – ewoluuje w kierunku swojego nieosiągalnego celu… całkowitej ideologicznej transformacji i kontroli każdego pojedynczego elementu społeczeństwa (lub jakiegokolwiek rodzaju instytucji społecznej wchodzącej w skład). To fanatyczne dążenie do całkowitej kontroli, absolutnej ideologicznej jednolitości i eliminacji wszelkich sprzeciwów jest tym, co sprawia, że ​​totalitaryzm jest totalitaryzmem.”

W październiku 2020 roku opublikowałem The Covidian Cult, który od tego czasu rozrósł się do serii esejów analizujących nowonormalny (tj. patologiczny) totalitaryzm jako „kult rozpisany na ogromną, społeczną skalę”. Ta analogia jest prawdziwa dla wszystkich form totalitaryzmu, ale szczególnie dla totalitaryzmu Nowej Normalności, ponieważ jest to pierwsza globalna forma totalitaryzmu w historii, a zatem:

„Paradygmat kultu/kulturowy został odwrócony. Zamiast kultu istniejącego jako wyspa w kulturze dominującej, to kult stał się kulturą dominującą, a ci z nas, którzy nie przyłączyli się do kultu, stali się w nim odizolowanymi wyspami.”

W The Covidian Cult (część III) zauważyłem:

„Aby przeciwstawić się tej nowej formie totalitaryzmu, musimy zrozumieć, jak przypomina ona i różni się od wcześniejszych systemów totalitarnych. Podobieństwa są dość oczywiste – zawieszenie praw konstytucyjnych, rządy rządzące dekretami, oficjalna propaganda, publiczne rytuały lojalnościowe, zakazanie opozycji politycznej, cenzura, segregacja społeczna, oddziały bandytów terroryzujące społeczeństwo itd. Ale różnice nie są takie oczywiste”.

I opisałem, jak totalitaryzm Nowej Normalności zasadniczo różni się od totalitaryzmu XX wieku pod względem ideologii, a raczej pozornego jej braku.

„Podczas gdy totalitaryzm XX wieku (tj. forma, którą większość ludzi ogólnie zna) był mniej lub bardziej narodowy i jawnie polityczny, totalitaryzm Nowej Normalności jest ponadnarodowy, a jego ideologia jest znacznie bardziej subtelna. Nowa normalność to nie nazizm czy stalinizm. Jest to totalitaryzm globalno-kapitalistyczny, a globalny kapitalizm technicznie nie ma ideologii. A raczej jego ideologią jest tzw. «rzeczywistość».”

Ale najważniejszą różnicą między dwudziestowiecznym totalitaryzmem a tym rodzącym się globalnym totalitaryzmem jest to, jak totalitaryzm Nowej Normalności „patologizuje” swój polityczny charakter, skutecznie czyniąc się niewidzialnym, a tym samym odpornym na polityczną opozycję. Podczas gdy totalitaryzm XX wieku nosił swoją politykę na rękawie, totalitaryzm Nowej Normalności przedstawia się jako nieideologiczna (tj. ponadpolityczna) reakcja na globalny kryzys zdrowia publicznego.

A tym samym jej klasyczne cechy totalitarne — np. odbieranie podstawowych praw i wolności, centralizacja władzy, rządzenie dekretami, policyjna opresja wobec ludności, demonizacja i prześladowanie podklasy będącej „kozłem ofiarnym”, cenzura, propaganda itp. — nie są ukrywane, ponieważ nie da się ich ukryć, ale są rekontekstualizowane w patologicznej oficjalnej narracji.

Untermenschen to dziś „Niezaszczepieni”. Znaczki ze swastyką w klapie ustąpiły miejsca maseczkom o wyglądzie medycznym. Aryjskie dokumenty tożsamości to „paszporty szczepień”. Absolutnie bezsensowne ograniczenia społeczne i obowiązkowe rytuały posłuszeństwa publicznego noszą nazwy „lockdownu”, „dystansu społecznego” i tak dalej. Świat jest zjednoczony w goebbelsowskiej wojnie totalnej, nie przeciwko wrogowi zewnętrznemu (tj. wrogowi rasowemu lub politycznemu), ale przeciwko wrogowi wewnętrznemu, patologicznemu.

Ta patologiczna oficjalna narracja jest potężniejsza (i bardziej podstępna) niż jakakolwiek ideologia, ponieważ funkcjonuje nie jako system wierzeń czy etos, ale raczej jako obiektywna „rzeczywistość”. Nie można dyskutować ani sprzeciwiać się „rzeczywistości”. „Rzeczywistość” nie ma przeciwników politycznych. Ci, którzy kwestionują „rzeczywistość”, są „szaleni”, inaczej to „teoretycy spiskowi”, „antyszczepionkowcy”, „denialiści covidowi”, „ekstremiści” itd. I tym sposobem patologiczna narracja Nowej Normalności patologizuje również jej politycznych przeciwników, jednocześnie pozbawiając nas politycznej legitymacji i wciągając nas w projekcję ich własnej przemocy.

Totalitaryzm XX wieku również obwiniał za swoją przemoc kozły ofiarne (tj. Żydów, socjalistów, kontrrewolucjonistów itp.), ale jednocześnie nie próbował wyeliminować swojej przemocy. Wręcz przeciwnie, okazywał ją otwarcie by terroryzować masy. Nowo Normalny totalitaryzm nie może tego zrobić. Nie może być otwarcie totalitarny, ponieważ kapitalizm i totalitaryzm są ideologicznie sprzeczne.

Ideologia globalnego kapitalizmu nie będzie funkcjonować jako oficjalna ideologia w jawnie totalitarnym społeczeństwie. Wymaga symulacji „demokracji”, a przynajmniej symulacji „wolności” rynkowej. Społeczeństwo może być bardzo autorytarne, ale, aby funkcjonować w systemie globalno-kapitalistycznym, musi zapewnić swoim obywatelom podstawową „wolność”, którą kapitalizm oferuje wszystkim konsumentom, prawo / obowiązek uczestniczenia w rynku, posiadania i wymiany towarów itp.

Ta „wolność” może być warunkowa lub skrajnie ograniczona, ale do pewnego stopnia musi istnieć. Arabia Saudyjska czy Chiny to dwa przykłady otwarcie autorytarnych społeczeństw GloboCap, które jednak nie są całkowicie totalitarne, ponieważ nie mogą takie być i jednocześnie pozostać częścią systemu. Ich reklamowane oficjalne ideologie (tj. fundamentalizm islamski i komunizm) zasadniczo funkcjonują jako zewnętrzne nakładki na fundamentalną ideologię globalno-kapitalistyczną, która dyktuje „rzeczywistość”, w której wszyscy żyją. Te „nakładkowe” ideologie nie są fałszywe, ale kiedy wchodzą w konflikt z ideologią globalno-kapitalistyczną, zgadnij, która ideologia wygrywa.

Chodzi o to, że totalitaryzm Nowej Normalności – zresztą jakakolwiek globalna kapitalistyczna forma totalitaryzmu – nie może przedstawiać się jako totalitaryzm, czy nawet autorytaryzm. Nie może uznać swojej politycznej natury. Aby zaistnieć, nie wolno mu istnieć. Przede wszystkim musi wymazać przemoc (przemoc, do której ostatecznie sprowadza się cała polityka) i jawić się nam jako zasadniczo dobroczynna odpowiedź na uzasadniony „globalny kryzys zdrowotny” (oraz „kryzys zmian klimatycznych” i „kryzys rasizmu” i jakiekolwiek inne „globalne kryzysy”, które według GloboCap będą terroryzować masy w bezmyślną, podążającą za porządkiem histerię).

Ta patologizacja totalitaryzmu — i konfliktu politycznego / ideologicznego, w który byliśmy zaangażowani przez ostatnie 20 miesięcy — jest najbardziej znaczącą różnicą między totalitaryzmem Nowej Normalności a totalitaryzmem XX wieku. Cały aparat globalnych kapitalistów (tj. korporacje, rządy, podmioty ponadnarodowe, media korporacyjne i państwowe, środowisko akademickie itp.) został oddany do użytku, aby osiągnąć ten cel.

Musimy się z tym pogodzić. I to robimy. Nie Nowym Normalsom, ale sobie.

GloboCap jest na skraju przekształcenia społeczeństwa w uśmiechniętą, szczęśliwą, patologiczno-totalitarną dystopię, w której mogą nakazać eksperymentalne „terapie genetyczne” i każdy inny rodzaj „terapii” jaki akurat zechcą, i zmusić nas do okazania naszych „dokumentów podporządkowania się” [compliance papers] byśmy mogli funkcjonować w najbardziej podstawowych aspektach życia. Ta przebudowa społeczeństwa jest gwałtowna. Dokonuje się tego siłą, z przemocą i wszechobecną groźbą przemocy. Musimy się z tym zmierzyć i podjąć odpowiednie działania.

Tutaj, w Nowych Normalnych Niemczech, jeśli spróbujecie zrobić zakupy spożywcze bez maski o wyglądzie medycznym, uzbrojona policja usunie was z lokalu (mówię to z własnego doświadczenia). W Nowej Normalnej Australii, jeśli pójdziecie do synagogi, media zostaną zaalarmowane, a policja was otoczy. W Niemczech, Australii, Francji, Włoszech, Holandii, Belgii i wielu innych krajach, jeśli skorzystacie z prawa do zgromadzeń i protestów, policja załatwi was armatkami wodnymi, ostrzela gumowymi kulami (a czasami prawdziwymi), spryska po oczach toksycznymi środkami i po prostu ogólnie dostaniecie łomot.

I tak dalej. Ci z nas, którzy walczą o swoje prawa i sprzeciwiają się temu patologicznemu totalitaryzmowi, są aż nadto zaznajomieni z rzeczywistością jego przemocy i nienawiścią, jaką generuje on w masach Nowej Normalności. Doświadczamy tego na co dzień. Czujemy to za każdym razem, gdy jesteśmy zmuszeni nosić maskę, gdy jakiś urzędnik (lub kelner) żąda, aby zobaczyć nasze „dokumenty”. Czujemy to, gdy grozi nam nasz rząd, gdy jesteśmy straszeni i demonizowani przez media, lekarzy, celebrytów, przypadkowych nieznajomych, naszych kolegów, przyjaciół i członków rodziny.

Rozpoznajemy to spojrzenie w ich oczach. Pamiętamy skąd pochodzi i do czego prowadzi.

To nie tylko ignorancja, masowa histeria, dezorientacja, przesadna reakcja, strach… albo, OK, tak, to jest to wszystko, ale także podręcznikowy totalitaryzm (niezależnie od nowego patologicznego zwrotu). Totalitaryzm u podstaw.

Spójrz mu w oczy i postępuj odpowiednio.

Keith Olbermann/Twitter

_____________________

Pathologized Totalitarianism 101, CJ Hopkins, November 22, 2021

Uzupełnienia:

Nowa Normalność – Wielka Czystka
Jesteśmy świadkami narodzin nowej formy totalitaryzmu. Nie „komunizmu”. Nie „faszyzmu”. Globalnego kapitalistycznego totalitaryzmu. Totalitaryzmu pseudomedycznego. Totalitaryzmu patologicznego. Formy totalitaryzmu bez dyktatora, bez definiowalnej ideologii. Totalitaryzmu opartego na „nauce”, „faktach”, „rzeczywistości”, […]

_____________________

Nowa Normalność – droga do totalitaryzmu
Obserwowaliśmy, jak Nowa Normalność przekształciła nasze społeczeństwa w paranoidalne, patologiczne, autorytarne dystopie, w których ludzie muszą teraz pokazać swoje „dokumenty”, aby obejrzeć film lub wypić filiżankę kawy i publicznie pokazać […]

_____________________

Tyrania totalna czyli każdy będzie celem
Chodzi o to, (…), że nie będziesz musiał robić niczego nielegalnego ani kwestionować władzy rządu, aby zostać oznaczonym jako postać podejrzana, jako wróg państwa i zostać zamkniętym jak niebezpieczny przestępca. […]

_____________________

Tyrania – warunkowanie i kontrola behawioralna
Żadna „normalność” nie będzie już nigdy możliwa, dopóki zbiorowy indywidualny bunt przeciwko tej tyranii nie stanie się wspólnym rdzeniem naszego społeczeństwa. Jaka będzie nasza przyszłość bez tej aktywnej zmiany postaw […]

_____________________

Pozdrowienia z Nowej Normalności czyli co tam w Niemczech
Łatwość, z jaką władze niemieckie wprowadziły nową oficjalną ideologię i jak fanatycznie przyjęła ją większość Niemców, była pewnym szokiem. Naiwnie wierzyłem, że w świetle ich historii Niemcy będą jednymi z […]

AlterCabrio, 24 listopada 2021