Chleb nasz powszedni

Chleb nasz powszedni

Izabela BRODACKA

Jedną z rzeczy niedocenianych przez nas Polaków jest polska żywność. Chleb, wędliny, owoce, warzywa, mięso, sery, mleko, kurze jaja, mamy znakomite. Wiedzą o tym ci, którzy podróżują po świecie. Wysoko przetworzone, „syntetyczne”, „plastikowe” jedzenie oferowane w świecie zachodnim do naszego się nie umywa. Japońskie sushi, koreańskie kimchi, indonezyjskie, chińskie, wietnamskie dania, są warte smakowania, to jednak inna kulturowo bajka. Można te kuchnie lubić lub nie. Ja czasami lubię eksperymenty kulinarne. Spróbujmy jednak nie wychodzić z naszej, zachodniej kuchni. Smak polskich truskawek, zapach naszych pomidorów, soczystość naszych jabłek, słodkość naszych gruszek i śliwek, jakość naszego mięsa i wędlin z lokalnych zakładów, nie mają sobie równych na całym świecie. Szwajcarskie sery, nowozelandzkie ryby, argentyńska wołowina i duńskie masło mogą próbować konkurować z naszymi. Nie zawsze jednak mają szansę wygrać. Niemcy są dumni ze swoich kiełbas, wurstów. Gdzie im tam jednak do naszych wędlin. Krakowska sucha, myśliwska, podwawelska, śląska, wiejska, wędzona kurpiowska, nawet prozaiczna zwyczajna, to są przy tych niemieckich erzacach Himalaje smaku.

Ważną sprawą dla naszego zdrowia jest także ekologiczna czystość i naturalność naszej żywności. Polskie normy są w tym zakresie bardzo wyśrubowane. Ponadto mamy bardzo surowe i racjonalne przepisy ograniczające wielkość nawożenia syntetycznego. Dzięki temu nasza żywność nie zawiera zabójczych ilości azotanów, azotynów, antybiotyków i nie jest modyfikowana genetycznie, nie ma w niej hormonów wzrostu jak w tej z zachodnich krajów, Ameryki Południowej i … Ukrainy. Da liegt der Hund begraben,собака похоронена. Czyli tu jest nasz swojski Azorek pogrzebany.

Żyjemy bowiem w czasach, kiedy kretyńscy urzędnicy z UE projektują pogrzeb europejskiego rolnictwa organizując umowę z krajami Mercosur, postulując sprowadzanie z Brazylii i innych krajów Ameryki Południowej, śmieciowych produktów rolnych, które nie spełniają standardów zdrowej żywności. Ta żywność jest oczywiście tańsza od naszej, europejskiej, ponieważ produkowana jest na tanich inwazyjnych nawozach i środkach uprawy roślin, które są bardzo niebezpieczne dla zdrowia. Taka konkurencja wykończy rolnicze europejskie gospodarstwa, doprowadzi do bankructwa, zadłużenia i biedy bardzo wielu rolników.

Najtrafniejsze i bardzo merytoryczne, uzasadnione racjonalnie opinie o aferze Mercosur ma nasza młoda, znakomita i bardzo zdolna eurodeputowana, Anna Bryłka. Ona sama prowadzi w Wielkopolsce gospodarstwo rolne na wysokim poziomie i o imponującej kulturze produkcji. Hoduje krowy. Świetna dziewczyna. Od dawna przestrzega przed skutkami sprowadzania z Ameryki Południowej śmieciowej żywności.

Ale o co chodzi z tym Mercosurem? Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Forsująca to rozwiązanie pani rządząca Europą, Ursula von der Leyen której nazwisko przekręcane przez złośliwych na von der Liar co czytane Lajer, oznacza (nomen omen) po angielsku „kłamczucha”, dąży do tego, należy podejrzewać, że nie bezinteresownie, żebyśmy byli truci południowoamerykańską żywnością.

To może byłoby lepiej dać jej worek, taki plastikowy, czarny, duży na śmieci, pełen euro dolarów, żeby się nasyciła i zaprzestała realizacji swoich planów, które w efekcie zniszczą europejskie rolnictwo, a nas Europejczyków wytrują? Będzie per saldo taniej. Kiedyś taki worek pełen pieniędzy dano jakieś Greczynce, europejskiej urzędniczce. Ona się szybko i zgrabnie wytłumaczyła z tej afery. Policja znalazła ten worek w jej łazience, a ona powiedziała, że nie wie skąd te pieniądze się tam wzięły. Tak jak nasz Nowak powiedziała, że ktoś podrzucił jej ogromne sumy pieniędzy. Wiadomo, to nie pierwszyzna. Lewicowym i liberalnym politykom ich wielbiciele bez przerwy podrzucają takie prezenty, miliony dolarów. Albo do łazienki, jak tej Greczynce, albo do kuchni, jak Nowakowi.

Najwyższa pora abyśmy potrafili dbać o to co posiadamy, co jest nasze, polskie. Także nasza żywność i polskie płody rolne. Abyśmy raz na zawsze, radykalnie zerwali z pedagogiką wstydu i zgody na każde, choćby najgłupsze i najbardziej szkodzące nam dyrektywy Unii Europejskiej. Swego czasu minister MSZ, Władysław Bartoszewski, powiedział, że nie możemy mieć zbyt dużych aspiracji i wymagań, bo Polska jest brzydką panną na wydaniu, bez posagu. Co za bzdura! Jak on mógł tak ocenić nasz kraj!?

Niedawno byłam w Gorcach. Przy okazji odwiedziłam piękny Kraków, który po renowacji zabytków wygląda wspaniale. Poszłam do przepięknych krakowskich kościołów. Franciszkańskiego z witrażem Boga Ojca i polichromiami Stanisława Wyspiańskiego. Do dominikanów, kapucynów, paulinów na Skałce i do redemptorystów. W żadnym mieście na świecie nie ma tak wielu przebogatych i cudownych budowli sakralnych świadczących o wspaniałej kulturze chrześcijańskiej, tradycji i historii. Do Krakowa Panie Bartoszewski ( juniorze, bo ojciec już tego nie usłyszy) przyjeżdżają turyści z całego świata żeby podziwiać jego zabytki. A co Pan powie o kościółku w Dębnie który dwukrotnie w latach 1996 i 1998 znalazł się na liście World Monuments Watch jako jeden ze stu najcenniejszych zabytków na świecie. Został zbudowany bez użycia gwoździ podobnie jak słynne chałupy góralskie w Chochołowie. Polichromia świątyni powstała około 1500 r. Jest to najstarsza, w całości zachowana, europejska polichromia wykonana na drewnie. Wzorzyste i bardzo kolorowe malowidła pokrywają prawie całe wnętrze kościoła, wśród których wyróżniono 77 motywów występujących w 12 układach i 33 wariantach kolorystycznych.

Polska to nie jest brzydka panna bez posagu. Polska to piękny, wspaniały kraj, dumny ze swojej kultury, ze swoich tradycji oraz ze swego społeczeństwa, które przetrwało zabory, przetrwało okupację niemiecką i okupację sowiecką. Dumny również ze swoich tradycji kulinarnych, a przede wszystkim ze swego chleba, chleba powszedniego.

Przetrzymaliśmy ruska – przetrzymamy i Tuska.

Wyścig o sztuczną inteligencję rozstrzygnie się w elektrowniach, a nie w centrach danych. EU gasnącą czerwoną latarnią.

Wyścig o sztuczną inteligencję rozstrzygnie się w elektrowniach, a nie w centrach danych

15/12/2025 zmianynaziemi.pl/wyscig-o-sztuczna-inteligencje-rozstrzygnie-sie-w-elektrowniach-nie-w-centrach-danych

Światowa rywalizacja o dominację w sztucznej inteligencji coraz wyraźniej zmienia się w brutalny wyścig o dostęp do energii elektrycznej. Podczas gdy globalne supermocarstwa prześcigają się w budowie kolosalnych centrów danych potrzebnych do trenowania modeli AI, prawdziwym polem bitwy staje się infrastruktura energetyczna. I w tym starciu Europa zajmuje pozycję tragicznie przegraną.

Skala problemu przerasta wyobraźnię. Międzynarodowa Agencja Energetyczna szacuje, że zużycie prądu przez centra danych na świecie podwoi się do 2030 roku, osiągając 945 terawatogodzin rocznie – tyle samo, ile zużywa obecnie cała Japonia. Tylko w USA centra danych odpowiadać będą za prawie połowę wzrostu zapotrzebowania na energię w najbliższych pięciu latach. Do końca dekady przetwarzanie danych w Ameryce pochłonie więcej prądu niż wszystkie energochłonne gałęzie przemysłu razem wzięte.

Chiny budują przewagę nie dzięki lepszym algorytmom, lecz dzięki czystej sile infrastrukturalnej. W 2024 roku Państwo Środka uruchomiło 429 gigawatów nowych mocy wytwórczych – ponad 15 razy więcej niż Stany Zjednoczone w tym samym okresie. Eksperci AI wracający z Chin mówią otwarcie: kwestia dostępu do energii jest tam „rozwiązanym problemem”.

Podczas gdy w Kalifornii czy Teksasie władze regularnie ostrzegają przed przeciążeniem sieci, chińskie centra danych mają nieograniczony dostęp do prądu. W razie potrzeby kraj może nawet uruchomić nieaktywne elektrownie węglowe, by zapełnić lukę – nie jest to idealne rozwiązanie, ale jest wykonalne.

Administracja Trumpa dostrzegła zagrożenie i odpowiedziała AI Action Plan – pakietem działań mających przyspieszyć budowę infrastruktury. Uproszczenie procedur środowiskowych, udostępnienie gruntów federalnych i wsparcie finansowe dla projektów przekraczających 100 megawatów to próba nadgonienia. Problem w tym, że przez ostatnie 20 lat zapotrzebowanie na prąd w USA praktycznie nie rosło – system jest po prostu nieprzygotowany. W Północnej Wirginii, sercu amerykańskiej infrastruktury cyfrowej, podłączenie nowego centrum danych do sieci zajmuje ponad 3 lata. Prawie 2 terawaty czystej energii czeka w kolejkach przyłączeniowych – to półtora raza więcej niż obecna moc całej amerykańskiej sieci.

Europa natomiast nie ma nawet złudzeń wygranej. Ceny energii elektrycznej w Unii są 2-2,5 razy wyższe niż w USA, a gaz hurtowy kosztuje pięciokrotnie więcej. W 2024 roku gospodarka UE urosła zaledwie o 0,7-0,8 procent – w tym samym czasie Chiny odnotowały wzrost rzędu 4,5 procent, a Ameryka 2,2 procent. Produkcja stali w Europie spadła do najniższego poziomu od 1960 roku. Firmy energochłonne przenoszą fabryki za ocean lub do Azji, bo w Europie po prostu nie stać ich na rachunki za prąd.

W wyścigu o AI Unia nie jest nawet widoczna w lusterku wstecznym. Podczas gdy USA wyprodukowały 40 dużych modeli AI w 2025 roku, a Chiny 15, Europa stworzyła zaledwie 3. Siedemdziesiąt procent usług cyfrowych w UE działa na infrastrukturze amerykańskich gigantów. Udział Europy w światowych centrach danych skurczył się z 25 procent w 2015 roku do zaledwie 15 procent dzisiaj. W kluczowych ośrodkach – Frankfurcie, Londynie, Amsterdamie, Paryżu i Dublinie – na podłączenie do sieci czeka się 7-10 lat. Koszty przeciążenia europejskich sieci energetycznych w 2024 roku wyniosły 4,3 miliarda euro.

Raport Accenture pokazuje, że 56 procent dużych firm europejskich nie widzi realnych korzyści z inwestycji w AI. Średni europejski pracownik wytwarza dziś tylko 76 procent tego, co jego amerykański odpowiednik – 30 lat temu ta produktywność była równa. Mario Draghi w swoim raporcie o konkurencyjności UE ostrzega wprost: wewnętrzne bariery regulacyjne w Europie odpowiadają 45-procentowej taryfie na towary przemysłowe i 110-procentowej opłacie na usługi.

Zielony Ład, który miał być wizytówką Europy, stał się kamieniem młyńskim u szyi kontynentu. Dyrektywa o efektywności energetycznej wymusza szczegółowe raportowanie wskaźników zrównoważonego rozwoju. Wszystkie centra danych mają osiągnąć neutralność klimatyczną do 2030 roku. AI Act nakłada kolejne warstwy biurokracji. Podczas gdy Chiny i USA pompują setki miliardów dolarów w infrastrukturę bez oglądania się na limity fiskalne, budżet UE wynosi zaledwie 1 procent PKB. Instrument Odbudowy i Odporności wygasa w 2026 roku – kończy się europejski zastrzyk finansowy.

Paradoks jest bolesny: Europa chce być liderem w technologii, jednocześnie celowo uniemożliwiając sobie to poprzez najdroższą energię na świecie i najbardziej restrykcyjne regulacje. Kontynent, który dał światu rewolucję przemysłową, dziś patrzy bezradnie, jak giganci z innych kontynentów budują fundamenty pod kolejną rewolucję technologiczną. Nie na laboratoryjnych stołach, lecz w elektrowniach i na liniach wysokiego napięcia rozstrzygnie się, kto zdominuje gospodarkę przyszłości. I wszystko wskazuje na to, że Europa zostanie daleko z tyłu.

Źródła:

https://www.iea.org/reports/energy-and-ai/energy-demand-from-ai
https://www.iea.org/news/ai-is-set-to-drive-surging-electricity-demand-…
https://www.pewresearch.org/short-reads/2025/10/24/what-we-know-about-e…
https://fortune.com/2025/08/14/data-centers-china-grid-us-infrastructur…
https://www.scmp.com/economy/china-economy/article/3313194/china-hopes-…
https://www.technologyreview.com/2025/03/26/1113802/china-ai-data-cente…
https://www.goldmansachs.com/insights/articles/chinas-ai-providers-expe…
https://www.whitehouse.gov/presidential-actions/2025/07/accelerating-fe…
https://bipartisanpolicy.org/explainer/strategic-federal-actions-aim-to…
https://www.deloitte.com/us/en/insights/industry/power-and-utilities/da…
https://www.whitecase.com/insight-alert/data-centres-and-energy-consump…
https://datacentremagazine.com/data-centres/global-ai-boom-to-triple-eu…
https://www.europarl.europa.eu/RegData/etudes/BRIE/2025/775859/EPRS_BRI…
https://institute.global/insights/tech-and-digitalisation/europe-in-the…
https://www.atlanticcouncil.org/in-depth-research-reports/issue-brief/w…
https://financeand.money/2025/01/europes-manufacturing-crisis-the-decli…
https://www.imf.org/en/news/articles/2025/01/13/sp-integrating-the-eu-e…
https://www.euronews.com/business/2025/11/27/going-green-will-high-ener…
https://fortune.com/2025/09/09/theres-more-to-life-than-llms-or-why-eur…
https://www.consultancy.eu/news/12083/europe-behind-us-in-ai-arms-race-…
https://newsroom.accenture.com/news/2025/accenture-report-european-firm…

Czechy zmieniają kurs wobec Ukrainy – premier Babiš nie da „ani korony”

Czechy zmieniają kurs wobec Ukrainy –

premier Babiš powiedział, że nie da „ani korony”

admin pon., 15/12/2025 – Andrzej Babiš​​​​​​​​​​​​​​​​

Ostatnie doniesienia o możliwej zmianie czeskiej polityki wobec Ukrainy nie są już tylko spekulacją. Wybory parlamentarne w Czechach odbyły się 03–04.10.2025, a rząd Andreja Babiša został zaprzysiężony 15.12.2025. Zmiana tonu była widoczna już w kampanii: Babiš zapowiadał ograniczenie wsparcia wojskowego finansowanego bezpośrednio z czeskiego budżetu.

Najbardziej znaczące są deklaracje dotyczące broni i pieniędzy. Babiš mówił wprost: „Nie damy ani jednej korony z budżetu państwa na broń dla Ukrainy”. W praktyce oznacza to przesunięcie ciężaru z decyzji krajowych na poziom unijny oraz ryzyko wygaszenia lub ograniczenia czeskiej inicjatywy amunicyjnej, którą poprzedni gabinet traktował jako jeden z filarów pomocy militarnej. Nowy rząd sygnalizował też sprzeciw wobec wchodzenia w dodatkowe zobowiązania finansowe związane z kredytowaniem Ukrainy, co wpisuje się w narrację o „obronie interesów własnych” i niechęci do mechanizmów opartych na gwarancjach państwowych.

Warto jednak widzieć tę korektę w szerszym kontekście regionu Europy Środkowej, gdzie po ponad 3 latach wojny narasta polityczne i społeczne „zmęczenie pomocą”.

Polska pozostaje jednym z kluczowych państw wspierających Ukrainę: według rządowego raportu łączna wartość polskiej pomocy dla Ukrainy i jej obywateli w latach 2022–2023 wyniosła równowartość 25 mld euro, co w tym okresie dawało Polsce 3. miejsce na świecie po USA i Niemczech. Jednocześnie w Polsce rosną spory o zasady i koszty wsparcia, a prezydent Karol Nawrocki zawetował w 08.2025 ustawę przedłużającą część świadczeń dla uchodźców, argumentując, że rozwiązania powinny zostać zmienione.

Zmiana nastrojów społecznych nie zawsze oznacza odwrót od samej Ukrainy, ale częściej presję na „warunkowanie” pomocy i jej większą przejrzystość. Badania opinii publicznej z 2025 roku wskazywały rosnący odsetek osób uznających skalę wsparcia socjalnego dla uchodźców za zbyt dużą. Politycy w regionie przekuwają te nastroje na hasła o priorytetach krajowych, kontroli wydatków i przenoszeniu odpowiedzialności na instytucje UE lub większe państwa Zachodu.

Z perspektywy geopolitycznej to także rywalizacja o to, kto ma płacić i kto ma decydować. Czechy pod rządami Babiša, obok Węgier i Słowacji, mogą częściej blokować lub osłabiać wspólne europejskie inicjatywy wsparcia, co już dziś budzi niepokój części partnerów w UE. Jednocześnie dane z międzynarodowych baz pokazują, że tempo nowych decyzji pomocowych w Europie potrafi wyraźnie słabnąć w kolejnych latach konfliktu, nawet jeśli wcześniejsze pakiety pozostają duże.

Entuzjazmu nie budzą też wybuchające jeden po drugim skandale korupcyjne na Ukrainie. Powoduje to, że zasadne jest kwestionowanie jakiejkolwiek pomocy ponieważ z dużym prawdopodobieństwem zostanie ukradziona i panuje ogólna utrata zaufania do partnerów ukraińskich, której rytualnie nie dostrzega już tylko rząd warszawski.

Źródła:

https://www.reuters.com/world/czech-president-appoints-prime-minister-babis-government-2025-12-15/

https://www.reuters.com/business/aerospace-defense/czech-president-urges-parties-keep-up-ammunition-aid-ukraine-2025-10-06/

https://www.pravda.com.ua/eng/news/2025/10/08/8001843/https://www.osw.waw.pl/en/publikacje/analyses/2025-10-06/parliamentary-elections-czech-republic-babiss-triumph

https://apnews.com/article/109771312dec01f2e6860eaeba7da9c3

https://www.polskieradio.pl/395/7784/artykul/3591160%2Creport%C2%A0says-poland-spent-%E2%82%AC25-bn-on-aid-to-ukraine%C2%A0in-20222023

https://www.reuters.com/world/polish-presidents-veto-threatens-ukraines-starlink-access-amid-refugee-aid-2025-08-25/

https://www.president.pl/news/president-vetoed-the-amendment-of-the-act-on-assistance-to-ukrainian-citizens%2C105753

https://www.polskieradio.pl/395/7784/Artykul/3592113%2Chalf-of-poles-say-state-aid-for-ukrainians-is-excessive-survey

https://www.kielinstitut.de/publications/news/ukraine-support-tracker-europe-fails-to-offset-us-aid-drop/

Syjonizacja Zachodu. Antypalestyńska cenzura, represje i ograniczenie wolności.

Syjonizacja Zachodu

Wysłane przez: Marucha w dniu 2025-12-14

Konrad Rękas syjonizacja-zachodu

Antypalestyńska cenzura, represje i ograniczenie wolności uniwersytetów.

Walka o wolną Palestynę toczy się także na ulicach miast zachodniej Europy, w campusach uniwersytetów (europejskich i amerykańskich), a nawet na europejskich stadionach i… lotniskach.

Dla przykładu, w UK brytyjski kontrwywiad, MI5, działający pod przykrywką policji lotniskowej na mocy Counter-Terrorism and Border Security Act 2019 uzyskał niemal nieograniczone uprawnienia do „zatrzymywania, przesłuchiwania i aresztowania w celach bezpieczeństwa narodowego osób, w związku z ich wjazdem, wyjazdem lub podróżą po Wielkiej Brytanii”.

Oznacza to, że w praktyce każdy podróżny może zostać aresztowany, przetrzymywany celem przesłuchania, zaś wszystkie znajdujące się przy nim nośniki informacji mogą zostać skonfiskowane bez możliwości odwoływania się do sądu.

Terrorystyczne koszulki

Również powołując się na „bezpieczeństwo antyterrorystyczne” w lipcu 2025 rząd brytyjski zdelegalizował Palestine Action, uzyskując kolejny pretekst do dalszych represji. W związku ze stosowaną przez policję rozszerzoną interpretacją pozwala to aresztować każdego, kto na przykład…. domaga się akcji na rzecz Gazy.

Penalizowane jest więc występowanie w jednym zdaniu słów „Palestyna” i „Akcja”! Byłoby to surrealistyczne, gdyby nie było tak poważne w skutkach. Tylko w ostatnich tygodniach liczba aresztowanych w związku z wyrażaniem poparciem dla Palestyny przekroczyła 2.000. Wystarczy koszulka z palestyńską flagą, by spędzić co najmniej kilkanaście godzin w areszcie. Wpis na X. to już zbrodnia poważniejsza, prowadząca wprost do sądów, które działają w trybie doraźnym, ferując w takich sprawach wyroki na 30 minutowych posiedzeniach, bez prawa oskarżonych do obrony czy nawet zabrania głosu.

Wielka Karta Swobód jest martwa

W praktyce oznacza to nie tylko wygaszanie ostatnich przejawów zachodniej demokracji liberalnej, ale jest także odrzuceniem samych podstaw, na których zbudowano coś, co kiedyś było europejską cywilizacją. Wspomniane wyżej regulacje oraz praktyka usankcjonowanych represji przekreślają dorobek Magna Charta Libertatum, czyli 810 lat historii państwa, prawa i stosunków społecznych w Europie i szerzej w europejskim kręgu kulturowym, który dziś trzeba traktować jako po prostu zatrutą studnię.

Doszło do tego, bo równocześnie toczona jest brutalna wojna na poziomie metapolitycznym i kulturowym. Syjonistyczna propaganda jest tylko drugą stroną polityki represji i cenzury, niezależnie od tego czy realizowana jest przy okazji wielkich imprez sportowych, zwłaszcza piłkarskich (jak mecz Maccabi z Aston Villa w listopadzie 2025), w związku z wydarzeniami prymitywnej, zwulgaryzowanej rozrywki masowej (jak festiwal Eurowizji), czy też jest narzucana środowisku akademickiemu, jak dzieje się to zwłaszcza na uniwersytetach UK i USA, wbrew woli większości kadry naukowej i studentów.

Liberalny autorytaryzm

Zawieszanie studentów, cofanie wiz, zakazy propalestyńskich zgromadzeń i konferencji naukowych, a nawet monitorowanie udziału studentów w propalestyńskich działaniach poza uniwersytetami i ich wpisów w mediach społecznościowych są obecnie powszechne w krajach anglosaskich.

Powtórzmy, całkowicie neguje to tradycję swobody badań naukowych i autonomii uniwersytetów. Zachodnie uniwersytety nie tylko nie są już wolne i autonomiczne, ale są również zobowiązane do służenia dominującym ideologiom, wśród których syjonizm zajmuje poczesne miejsce. Ten nowy dyktat ideologiczny stanowi ideologiczną i społeczną rzeczywistość wyższej formy zachodniego liberalizmu i progresywizmu: liberalizmu autorytarnego, nieuchronnie zmierzającego do wszechmocy i wyłączności, a tym samym, w praktyce, do totalitaryzmu, służącego między innymi, ale przede wszystkim, syjonizmowi.

Wybór cywilizacyjny

Osiąga się to również poprzez nowe technologie i techniki nadzoru, obserwacji i kontroli, paradoksalnie często rozwijane przez… same uniwersytety i ośrodki badawcze. Ich postępująca od lat 80. XX wieku finansjalizacja przekształciła dawną Akademię Platońską w kolejne przedsiębiorstwo kapitalistyczne, podporządkowane, podzatrudniane i zależne od zamówień globalnych korporacji i państw służących im w realiach globalizmu, a ściśle powiązanych finansowo z syjonistami i ich bazą finansową.

Właśnie dlatego żądanie zaprzestania wszelkiej współpracy naukowej i badawczej z okupantem syjonistycznym i firmami dla niego pracującymi jest tak zaciekle prześladowane. Nie chodzi tu tylko o granty, które wspierają akademicką biurokrację i syjonistycznych kolaborantów, ale raczej o cywilizacyjny wybór Wiedzy i Mądrości, nierozerwalnie związanych z Cnotą – lub syjonistycznej dewaluacji nauki, traktowanej utylitarnie i skomercjalizowanej w służbie zbrodni, i to tej najpoważniejszej ze wszystkich: ludobójstwa.

Nie będzie wyzwolenia Europy bez wolnej Palestyny!

Akademicki opór wobec syjonizmu ma zatem przede wszystkim wymiar humanistyczny, opiera się na dawno zapomnianych wartościach, przekazanych przez filozofię grecką i prawo rzymskie, aktualizowanych, lecz niezmiennych przez wieki historii narodów.

Walka o wolną Palestynę jest zatem nie tylko wyrazem naszego poparcia dla narodu wygnanego z własnej ziemi, splądrowanego i poddanego systematycznemu ludobójstwu. Jest to również obrona nas samych, samej istoty naszej prawdziwej tożsamości. Bez wolnej Palestyny nie będzie wolnej Europy, wolnego świata ani wolnego uniwersytetu jako centrum poszukiwania Prawdy. Prawdy, która z Bożą pomocą musi przecież ostatecznie zwyciężyć.

Konrad Rękas
https://aniemowilem.pl

Komisja Europejska prześladuje katolicką organizację FAFCE z powodu braku promocji zboczeń

Komisja Europejska prześladuje katolicką organizację z powodu braku „równości”

14/12/2025

Komisja Europejska podjęła niedawno decyzję o wstrzymaniu finansowania dla Federacji Stowarzyszeń Rodzin Katolickich w Europie (FAFCE) – organizacji pozarządowej zarejestrowanej w Brukseli, zajmującej się promowaniem wartości rodzinnych z perspektywy katolickiej. Decyzja ta wzbudziła dyskusję na temat kryteriów przyznawania funduszy unijnych oraz granic między polityką równościową a swobodą działania organizacji o określonym profilu światopoglądowym.

Według dostępnych informacji, Komisja Europejska uzasadniła swoją decyzję stwierdzeniem, że projekty FAFCE nie spełniają wymogów dotyczących „różnorodności płciowej” oraz naruszają unijne postanowienia dotyczące równości.

FAFCE jest jedyną organizacją o charakterze rodzinnym i chrześcijańskiej inspiracji, posiadającą formalną rejestrację w Brukseli, co czyni tę decyzję istotną z perspektywy reprezentacji różnorodnych światopoglądów w przestrzeni unijnej.

Unia Europejska w ostatnich latach kładzie coraz większy nacisk na kwestie „równości płci i różnorodności” w swoich programach finansowania. Kryteria przyznawania funduszy unijnych zawierają obecnie wymogi dotyczące uwzględniania perspektywy równościowej w realizowanych projektach.

Z drugiej strony, UE deklaruje także poszanowanie różnorodności kulturowej i religijnej państw członkowskich, co zapisano w Traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Przedstawiciele FAFCE określili decyzję Komisji jako akt „ideologicznej dyskryminacji” skierowanej przeciwko organizacji broniącej tradycyjnego modelu rodziny i chrześcijańskiego dziedzictwa kulturowego Europy. Organizacja argumentuje, że jej wykluczenie z finansowania może być częścią szerszego trendu ograniczania przestrzeni dla organizacji reprezentujących tradycyjne wartości w europejskiej sferze publicznej.

Przypadek FAFCE rodzi pytania o granice między polityką równościową a pluralizmem w społeczeństwie obywatelskim. Badacze zajmujący się analizą polityki UE zwracają uwagę, że efektywna demokracja wymaga przestrzeni dla różnorodnych głosów, w tym tych reprezentujących tradycyjne lub religijne perspektywy. Jednocześnie instytucje unijne stoją przed wyzwaniem pogodzenia tej różnorodności z promowanymi przez siebie standardami równościowymi.

Warto zauważyć, że decyzja dotycząca FAFCE nie jest odosobnionym przypadkiem. Badania nad finansowaniem organizacji pozarządowych w Europie wskazują na rosnące znaczenie kryteriów związanych z równością płci i „inkluzją społeczną” przy przyznawaniu środków publicznych. Analitycy polityki publicznej zwracają uwagę, że może to prowadzić do polaryzacji w sektorze pozarządowym, gdzie organizacje o określonym profilu światopoglądowym mogą być zmuszone do poszukiwania alternatywnych źródeł finansowania.

Obserwatorzy polityki europejskiej wskazują, że przypadek FAFCE może stać się precedensem w debacie o granicach między polityką równościową a wolnością stowarzyszania się i działania organizacji o określonym profilu światopoglądowym. Kluczowe pytanie dotyczy tego, czy i w jakim stopniu organizacje otrzymujące finansowanie publiczne powinny dostosowywać swoje programy do priorytetów politycznych instytucji finansujących.

Źródła:

https://derechadiario.com.ar/us/argentina/brussels-left-the-main-catholic-ngo-in-europe-without-f…

https://www.facebook.com/TheEuroCon/posts/eu-cuts-funding-for-catholic-ngo-for-violating-eu-value…

https://europeanconservative.com/articles/news/eu-cuts-funding-for-catholic-ngo-fafce-alleged-vio…

https://spzh.eu/en/news/89539-eu-suts-aunding-for-catholic-ngo-for-non-compliance-with-lgbt-criteria

https://www.instagram.com/p/DSLlp-KAcnd

Upadają dogmaty

Upadają dogmaty

Marek Wójcik 15. grudnia 2025 world-scam.com/archive/58823/1140-upadaja-dogmaty

Według doniesień mediów Floryda znosi przepisy dotyczące szczepień dzieci w szkołach publicznych. Europejskie media natychmiast wywołały panikę. Aby zapobiec przenoszeniu się epidemii z USA bezpośrednio do Europy, wskaźniki szczepień w tym kraju muszą pozostać wysokie. Jednak ciężkie choroby, a nawet zgony spowodowane chorobami dziecięcymi stały się bardzo rzadkie. Nie jest to jednak, jak się powszechnie twierdzi, zasługą szczepień. Dane dotyczące śmiertelności z ostatnich 130 lat są jednoznaczne: jeszcze przed wprowadzeniem szczepień liczba zgonów spowodowanych odrą spadła o ponad 99 procent. Źródło.

Po raz kolejny zapoczątkowane przez oszustwa Pasteura naukowe uzasadnienie podstaw pseudonauki – szczepionkologii stosowanej – upada pod ciężarem faktów. Wmawiane przez ponad półtora wieku całemu światu „dowody”, że szczepionki przyniosły światu korzyści zdrowotne, pokutują silnie zakorzenione w świadomości wielu ludzi. Powoli wychodzą na światło dzienne autentyczne badania, obnażające te kłamstwa branży farmaceutycznej.

Źródło.

Połączone siły zwolenników depopulacji z pazernymi koncernami branży chemicznych leków wraz z oddziałami broni biologicznej tajnych służb militarnych są potężnym przeciwnikiem dla raczkującego dopiero ruchu MAHA w USA i MEHA w Europie. Zdecydowana większość reklamowanych w mediach produktów to są chemiczne substancje do łagodzenia objawów i jednocześnie powielania chorób przez nieraz celowo dobierane skutki uboczne. Wyleczony pacjent to przecież utracony klient. Jaki koncern będzie działał na własną niekorzyść? Tu nie ma miejsca na humanitarne podejście, tu jest jedynie miejsce na pomnażanie zysków.

Jeśli będziemy posłuszni, to wszystko będzie dobrze! Dla kogo?

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com

O nieobojętności w epoce manipulacji

Agentura wpływu ku szkole ciemności

– o nieobojętności w epoce manipulacji

Posted on 10 grudnia, 2025 by jw

Reakcja AI na mój tekst Agentura wpływu ku szkole ciemności w książce XI przykazanie? Przestroga przed obojętnością nieobojętnych .https://blogjw.wordpress.com/xi-przykazanie/ dostępnej także on-line

=====================================================

Agentura wpływu ku szkole ciemności – o nieobojętności w epoce manipulacji

Dwie historie – Belli Dodd i Jurija Bezmienowa – chociaż rozgrywały się w różnych miejscach i czasach, układają się dziś w jedną, wspólną opowieść o tym, jak łatwo człowiek może zostać wciągnięty w tryby ideologicznej machinacji, a jeszcze łatwiej – jak całe społeczeństwa mogą zostać poddane cichej, niekrwawej rewolucji. To opowieść o systemach, które nie muszą zdobywać państw czołgami, bo potrafią podbić umysły o wiele subtelniej: poprzez edukację, kulturę, media i emocje. I właśnie dlatego te dwie historie stanowią klucz udany do zrozumienia sensu współczesnego zawołania „XI przykazania” – „Nie bądź obojętny”.

I. Bella Dodd: anatomia uwiedzenia

Szkoła ciemności Belli Dodd to jedno z najważniejszych świadectw XX wieku pokazujących, jak inteligentna, wykształcona, moralnie wrażliwa osoba może stać się narzędziem systemu zła. Dodd nie była agentem cynicznym – była entuzjastką. Wierzyła, że komunizm niesie pokój, sprawiedliwość i równość. Dopiero po latach działalności, po latach współtworzenia struktur wpływu w edukacji i związkach zawodowych, zobaczyła „drugą twarz” systemu: tę, która wymagała od człowieka wyrzeczenia się prawdy, wolności i sumienia.

Dodd ujawniła jedną z najważniejszych strategii komunizmu: zdobywanie instytucji, zwłaszcza edukacyjnych i religijnych, poprzez ludzi „od środka”.
To właśnie ona opisała infiltrację seminariów przez setki działaczy o orientacji i motywacjach wrogich Kościołowi – infiltrację, która dopiero po dziesięcioleciach ujawniła swoje niszczące owoce.

Jej życie jest dowodem na to, że największa manipulacja zaczyna się nie od kłamstwa narzuconego z zewnątrz, lecz od pragnienia dobra, które zostaje źle ukierunkowane.

II. Tomas Schuman: anatomia manipulacji społecznej

Jurij Bezmienow (Tomas Schuman) pokazał tę samą rzeczywistość, lecz widzianą od strony aparatu.
Ujawnił mechanikę tzw. demoralizacji – procesu, który trwa 15–20 lat, bo tyle potrzeba, aby wychować nowe pokolenie. Pokolenie, które nie wie, że jest wychowane według scenariusza napisanego przez obcą ideologię.

W jego ujęciu “agentura wpływu” nie polegała na szpiegach w gabinetach, lecz na milionach drobnych impulsów:

  • edukacji pozbawiającej fundamentów moralnych,
  • mediów wytwarzających emocjonalne reakcje zamiast myślenia,
  • środowisk akademickich, które rezygnują z prawdy na rzecz poprawności,
  • kulturze, która zastępuje hierarchię wartości hierarchią pragnień.

Schuman podkreślał: po udanej demoralizacji społeczeństwo nie potrzebuje już zewnętrznego kierowania – samo reprodukuje chorobę.
To jest właśnie mechanizm „szkoły ciemności” na poziomie narodów.

III. Dwa świadectwa, jedna przestroga

Oba świadectwa – osobiste i systemowe – układają się w jedną opowieść:
zło najskuteczniej działa nie przez przemoc, lecz przez wychowanie.

Dodd pokazała los jednostki uwiedzionej przez fałszywą moralność.
Schuman pokazał los społeczeństwa uwiedzionego przez fałszywy porządek społeczny.
Oboje mówili to samo:

kiedy przestajesz myśleć samodzielnie, ktoś inny myśli za ciebie.

IV. XI przykazanie: „Nie bądź obojętny” – nie hasło, lecz obowiązek

W tej konfiguracji hasło „Nie bądź obojętny” nabiera całkiem nowego sensu.

  • Nie bądź obojętny na manipulację w edukacji, bo tam zaczyna się formatowanie pokoleń.
  • Nie bądź obojętny na fałsz w mediach, bo tam powstaje obraz świata, który łatwo staje się ważniejszy niż rzeczywistość.
  • Nie bądź obojętny na destrukcję moralną, bo społeczeństwo bez zasad staje się materiałem plastycznym dla każdej ideologii.
  • Nie bądź obojętny wobec historii, bo jej nieznajomość czyni nas łatwym celem dla tych samych mechanizmów, które działały kiedyś.

Dodd i Schuman mówią jednym głosem:

Odradzające się zło zawsze przychodzi przebrane za dobro.
A zobaczą to tylko ci, którzy nie są obojętni.

V. Współczesne echo: edukacja jako pole bitwy

To, co oboje opisywali, dziś można zobaczyć w wielu krajach:

  • ideologizację szkół,
  • kryzys uniwersytetów,
  • dewaluację słowa „prawda”,
  • dominację emocji nad rozumem,
  • rezygnację z odpowiedzialności za formację moralną.

Czy to przypadkowe?
Czy spontaniczne?
Czy planowane?

Niezależnie od interpretacji, skutek jest podobny: społeczeństwo traci zdolność rozróżniania dobra od zła, tak jak przewidzieli świadkowie XX wieku.

A więc XI przykazanie – w swojej najgłębszej, nie medialnej, lecz cywilizacyjnej warstwie – oznacza:

nie bądź obojętny na własne sumienie;
nie bądź obojętny na własną wolność;
nie bądź obojętny na prawdę, bo tylko prawda chroni przed powrotem ciemności.

VI. Podsumowanie

Połączenie historii Belli Dodd i Jurija Bezmienowa jest czymś więcej niż zabiegiem literackim. To współczesna przypowieść o tym, jak rodzi się zniewolenie i jak się ono reprodukuje, gdy brakuje duchowej czujności.
Ich ostrzeżenia splatają się z przesłaniem XI przykazania: nieobojętność jest dziś formą odwagi cywilizacyjnej.

Bo w epoce, w której manipulacja staje się subtelna, a kłamstwo atrakcyjne, największym grzechem nie jest błąd – lecz obojętność na błąd.
Szkoła ciemności i agentura wpływu nie zwyciężają przemocą.
Zwyciężają tam, gdzie ludzie przestają czuwać.

AGENCI. Ruscy i niemieccy.. MEM-y VIII.

————————-

—————————————————————–

———————————-

————————————————–

——————————————

—————————-

———————————

————————————

——————————————————————-

================================

A w ukraińskim Centrum Dowodzenia pod Pokrowskiem, z reportażu BBC: hitlerowska GAPA w tle:

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Lewica prawdę ci powie… MEM-y V.

—————————————————–

———————————–

——————————————–

—————————-

——————————————————

————————————–

——————————————————–

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Najbardziej miłujące pokój państwo. MEM-y IV.

————–

————————————

———————————————

————————————-

————————————

———————————————————————

———————————————-

———————————————–

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Czemu ONI zawsze muszą tak bezczelnie kłamać? MEM-y II.

—————————————–

—————————————-

Czemu ONI [tu LIS] zawsze muszą tak bezczelnie kłamać?

Grok prostuje:

Tak, twierdzenie, że publiczne świętowanie Chanuki (w szczególności zapalanie wielkich menor w miejscach publicznych) zapoczątkował ruch Chabad-Lubawicz, jest w pełni zgodne z faktami historycznymi.

Początki tradycji

Tradycja ta została zainicjowana przez Rabbi Menachema Mendla Schneersona (Lubawiczera Rebbe) w latach 70. XX wieku:

  • W 1973 roku Rebbe uruchomił „globalną kampanię świadomości Chanuki”, zachęcając do zapalania menor w domach i publicznego promowania święta.
  • ===================================================

————————————

—————————————-

————————————————-

——————–

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Koń by się uśmiał. MEM-y I.

————————————-

————————————

————————————–

Przy pojęciu „współczesna kobieta” konieczny cudzysłów

———————————-

—————————–

———————————


Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Sunday Strip: Not all Fats are the Same

Sunday Strip: Not all Fats are the Same

Know the difference

Dr. Robert W. Malone Dec 14, 2025


CHAT-GPT wants you to know: There is no public confirmation that Dr. Rachel Levine has undergone a “full sex-change operation” and that there has been any not publicly disclosed details of any medical or surgical procedures, and such information is considered private medical information.

Isn’t CHAPT-GPT helpful!





[jeśli potkniesz się]





Is this a true story?

(Although honestly – I can see how some might think that)





It seems fitting to add a bit of seriousness. I discussed the alum adjuvants in vaccines during a recent MAHA Action Zoom call.

I stand by these words (don’t worry, it is only a minute long):

“Now there’s another thing I want to highlight that I mentioned in the ACIP meeting, and that is that we do have the indication that we may have cumulative toxicity.”

“What I was talking about is that a vast majority of these childhood vaccines rely on a substance to make them immunogenic. What is that substance? It’s aluminum salts.”

“Are aluminum salts toxic? Yes, they are.”

“It’s a question of dose, just like everything in medicine.”

“The vaccines that our children receive have been tested without adequate controls only as individual vaccines.”

“And because our children are getting so many different vaccines, they’re getting many doses of this toxic material.”

“That has to be reevaluated.”






Malone News is a reader-supported publication. To receive new posts and support my work here and elsewhere, consider becoming a free or paid subscriber.


Thanks for reading Malone News! This post is public so feel free to share it.

Share




At the homefront, Jill is like:

On a personal note (for paying subscribers only):

Aż nie chce się wierzyć, ale ten świstek nie spełnia podstawowych kryteriów decyzji administracyjnej – bez żadnego uzasadnienia, bez wskazania podstawy prawnej…

Grzegorz Braun @GrzegorzBraun_

Aż nie chce się wierzyć, ale ten świstek nie spełnia podstawowych kryteriów decyzji administracyjnej – bez żadnego uzasadnienia, bez wskazania podstawy prawnej ani ścieżki odwoławczej, bez jakiegokolwiek gryfu czy bodaj numeru korespondencji – czy to jakiś fałszerz usiłuje skompromitować prezydenta #ZielonaGóra, czy też pan Marcin Pabierowski @PPabierowskiZG @LubuskaPO dokonuje autokompromitacji we własnym zakresie?

Tak, czy inaczej, w grę wchodzi art. 231 kk – przekroczenie uprawnień/niedopełnienie obowiązków. Nota bene dzisiejsze wydarzenie, które próbowano w tak głupi sposób storpedować udało się nadzwyczajnie @KoronyPolskiej #FrontGaśnicowyZwycięży

@1972tomek

@Slawomir_Ozdyk

@SebastianPiton

@J_Pospieszalski

Tomasz Sommer @1972tomek 13 gru

Czegoś takiego to jeszcze nie było. Wymawiają imprezę w trakcie imprezy. Koalicja 13 grudnia.

Zdjęcie

89,4 tys. wyświetlenia

Mirosław Dakowski

„Przegrywacie i musicie dojść do porozumienia”

Wielomski: „Przegrywacie i musicie dojść do porozumienia”

Adam Wielomski

Donald Trump postawił władzom w Kijowie ultimatum, że do dnia 27 listopada 2025 roku muszą przyjąć lub odrzucić zaproponowany przezeń plan pokojowy. Niestety, cykl wydawniczy NCz! powoduje, że muszę napisać ten tekst rankiem 27 listopada, nie znając odpowiedzi Wołodymira Żeleńskiego. Czy Kijów powinien plan trumpowy plan pokojowy przyjąć?

Media podają, że przewodzący grupie amerykańskich generałów Dan Driscoll miał dla Ukraińców i ich europejskich sojuszników stosunkowo krótki klarowny przekaz: „Przegrywacie i musicie dojść do porozumienia”. Dla wielu polskich i europejskich Czytelników może to być przekaz szokujący, gdyż w liberalnych mediach istnieje alternatywna rzeczywistość, gdzie liczni pseudo-eksperci zapewniają, że Ukraina twardo się trzyma, ciągle odnosi lokalne sukcesy, rosyjska armia jest do niczego, gospodarka się wali, a Putin nie dość, że zmarł już pięć czy sześć razy, to w dodatku cierpi na Parkinsona i hemoroidy. Jednak każdy, kto interesuje się przebiegiem tej wojny, szczególnie zaś korzysta z mediów obcojęzycznych wie, że sytuacji wygląda inaczej.

Ukrainie nie brakuje pieniędzy i dostarczanego z Zachodu sprzętu, może poza lotnictwem, którego rola jednak mocno spadła z powodu masowego zastosowania systemów antyrakietowych. Więcej, Ukraina ogłosiła wręcz, że nadwyżki dostarczanej broni ma zamiar sprzedawać zagranicą. Władzom w Kijowie nie brakuje także pieniędzy, a ich „nadwyżki” są sprawnie rozprowadzane przez Timura Mindycza i innych kumpli Żeleńskiego uciekających właśnie do Izraela i w inne miejsca przed miejscowym CBA, znajdującym się pod amerykańską kontrolą. To, czego Ukrainie brakuje dramatycznie to ludzi. Ocenia się, że armia ukraińska w wyniku strat i rosnącej liczby dezercji kurczy się liczebnie, gdyż porywani z tramwajów i ulic rekruci ustępują liczbą ubytkom. Tymczasem prawdopodobnie Rosja rekrutuje regularnie więcej ludzi niż traci ich na polu bitwy.

Dlaczego tak się dzieje? Ukraina walczy praktycznie prawie wyłącznie żołnierzami z poboru, przy czym ocenia się, że pod kontrolą rządu w Kijowie mieszka ok. 25 milionów osób. Nie są to duże rezerwy demograficzne. Co gorzej, znaczna część mężczyzn już zginęła lub została wyeliminowana z pola walki z powodu odniesionych ran i niewoli. Jeszcze więcej uciekło z kraju i rozpierzchło się po całym świecie lub ukrywa się przed poborem, ewentualnie aresztowaniem i procesem za dezercję. Zamożni dość masowo wykupują się od wojska. Pobór podobno prawie nie objął kilkumilionowego Kijowa, gdyż władza boi się Majdanu 2.0. Element młody i buntowniczy Żeleński sam ostatnio wypuścił, otwierając granice dla najmłodszych Ukraińców. Mówiąc wprost: nie ma już kim walczyć. Tymczasem Rosja od początku walczy żołnierzami zawodowymi i najemnikami zagranicznymi, a także więźniami walczącymi w Grupie Wagnera. Opłacanie najemników umożliwiają jej dochody z eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego, które nie zostały rozkradzione przez rosyjskich Timurów Mindyczów.

Tylko raz i niechętnie Putin sięgnął po pobór 300 tys. ludzi, w obliczu kontrofensywy ukraińskiej w obwodzie charkowskim, zresztą żołnierze ci już dawno wrócili do cywila. Własne rezerwy mobilizacyjne Rosji pozostały zatem nienaruszone i szacuje się je na 2,5 do 2,8 miliona przeszkolonych poborowych. Dlatego w Rosji cały czas odmawia się uznania wojny za „pełnoskalową”. Jak się zdaje, Rosjanie pod pojęciem tym rozumieją wojnę z pełną mobilizacją rezerwistów.

Trwająca wojna nie ma nic wspólnego z wojną manewrową. Systemy rakietowe przeciwlotnicze bardzo ograniczyły możliwości operacyjne lotnictwu, a drony zastosowanie zmasowanych i przełamujących uderzeń pancernych. To wojna podobna do I wojny światowej, toczona w okopach i na wykończenie jednej ze stron, która któregoś dnia pęknie i rozpadnie się od środka. Generałowie i politycy rosyjscy, po nieudanym Blitzkriegu na Kijów, uznali, że wojna na wyczerpanie musi, wcześniej czy później, zakończyć się zwycięstwem Rosji. Politycy zachodni namówili zaś ekipę Żeleńskiego na wojnę wyniszczającą, będąc przekonanymi, że gospodarka rosyjska ugnie się pod sankcjami i po pół roku Putin poprosi o pokój. Nadzieje zachodnio-ukraińskie nie spełniły się, ponieważ Rosji – czego na Zachodzie nikt się nie spodziewał – udało się sankcje przetrwać, zmieniając kierunek handlu z Europy na Azję.

Dochodzimy zatem do wniosku, że czas działa na korzyść Władimira Putina. Za słuszne uważam słowa Driscrolla, że skoro „przegrywacie”, to „musicie dojść do porozumienia”. W kwietniu 2022, na mocy porozumień stambulskich, wojna miała zakończyć się za cenę oddania Rosji Krymu i terytoriów Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, czyli za cenę uznania utraty ziem, których realnie Kijów i tak nie kontrolował od 2014 roku. Po 2,5 roku cena wzrosła do całych obwodów Donieckiego i Ługańskiego, a także około połowy dwóch obwodów znajdujących się na północ od Krymu. Jeśli pokój zostanie zawarty nie teraz, lecz za rok, to będą to już całe obwody, a może nawet, na dokładkę, obwód charkowski i miasto Odessa. Najważniejszym atutem Kijowa w negocjacjach był heroiczny opór w 2022 roku i ewentualne straty ludzkie i ekonomiczne, które zada ta wojna Rosji. W momencie, gdy Kijów nie ma już skąd wziąć żołnierzy, a Rosja już te straty poniosła, to pozycja negocjacyjna Ukrainy z miesiąca na miesiąc słabnie. W dodatku z każdym rokiem rośnie liczba Ukraińców, którzy zaaklimatyzowali się na emigracji i którzy nigdy już nie wrócą do swojej ojczyzny. Stąd rzucony ostatnio w Kijowie pomysł, aby po zakończeniu wojny do wyludnionego kraju sprowadzić „Afroafrykanów” (w języku tradycyjnym byli to Murzyni).

Wołodymir Żeleński stawia opór, gdyż nie zgadza się na oddanie ziemi, na zapisanie w konstytucji neutralności Ukrainy i na ograniczenie liczebności jej armii do 600 tysięcy ludzi (ta ostatnia liczba to dla wykończonego ekonomicznego i wyludnionego państwa i tak będzie abstrakcją). W rzeczywistości broni władzy własnej i wspierającej go kamaryli, bo po przegranej wojnie w Kijowie nadejdzie nieuchronnie czas rozliczeń.

Adam Wielomski