ZESZMACONE PAŃSTWO

ZESZMACONE PAŃSTWO

ZESZMACONE PAŃSTWO

Sławomir M. Kozak oficyna-aurora/zeszmacone-panstwo

W roku 2022, kiedy jeszcze udzielałem się w internetowej telewizji PL1, nagrałem w swoim cyklicznym programie „Po prostej” materiał zatytułowany „Klub Bilderberg, a Powstanie Warszawskie”. Trafił on zresztą do książki „Rocznik sadystyczny 2020/2022”, której lekturę nadal polecam.

Jako że mamy kolejną rocznicę Powstania Warszawskiego, pozwalam sobie ten tekst Państwu przypomnieć, uzupełniając go o kilka szczegółów, których w oryginale nie było.

Niedaleko miejscowości Arnhem, nad Dolnym Renem w Holandii, w ramach operacji Market Garden, we wrześniu 1944 roku, wylądowała brytyjska 1 Dywizja Powietrznodesantowa, a po niej polska 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa. Jak podaje Wikipedia, desant został zaskoczony przez dwie odpoczywające w okolicy dywizje pancerne Waffen-SS. W wyniku walk alianci ponieśli klęskę (brytyjska dywizja przestała istnieć), a miasto zostało prawie całkowicie zniszczone.

3,5 kilometra na zachód od tego miasta, leży mieścina Oosterbeek, a kolejny kilometr na zachód od jej centrum, znajduje się hotel o znanej już powszechnie dziś nazwie „Bilderberg”. Pisząc o nim kilkanaście lat wcześniej w książce „Oko Cyklopa”, byłem postrzegany jako zwolennik teorii spiskowych. 

To tu, w roku 1954, odbyło się pierwsze spotkanie grupy osób, które, choć mają zakaz ujawniania podejmowanych przez siebie decyzji, kreują światową politykę, a z pewnością tę europejską. Podobnych organizacji jest na naszym globie kilka, jednak to grupa Bilderberg jest uważana za główny „rząd równoległy”, który w tajemnicy ustala polityczną i gospodarczą agendę Unii Europejskiej. Składa się ze 120 najpotężniejszych i najbardziej wpływowych mężczyzn i kobiet na świecie – w tym głów państw, polityków wysokiego szczebla, rodzin królewskich, czołowych przemysłowców, finansistów, naukowców i ludzi mediów – spotykają się oni każdego roku – pod koniec maja i na początku czerwca. Wszelkie spotkania, odbywające się obecnie w innych już miejscach, otacza nimb tajemnicy, dlatego trudno dowiedzieć się o szczegółach, jednak czasami, głównie za sprawą personelu, który je obsługuje, dziennikarzom udaje się pozyskać odrobinę danych. Podczas spotkań prowadzone są „nieformalne” dyskusje na temat „bieżących spraw”. 

Spotkania Bilderbergów odbywają się w różnych krajach Europy, w luksusowych hotelach, a co czwarty rok, w latach wyborczych, co nie jest przypadkiem, w Stanach Zjednoczonych. Najczęściej, w Chantilly w stanie Wirginia, które znajduje się w niedużej odległości od Waszyngtonu, co pozwala amerykańskim politykom i członkom establishmentu ze wschodniego wybrzeża USA uczestniczyć w konferencji bez kłopotów, ponieważ nie muszą opuszczać kraju i tłumaczyć się ze swojej kilkudniowej nieobecności.

Delegaci pochodzą z USA, Kanady i Europy. Jednak Amerykanie mają tam najsilniejszą  pozycję, od dziesięcioleci regularnie uczestniczyli w spotkaniach (i pomagali w jej finansowaniu) tacy ludzie, jak na przykład David Rockefeller i były Sekretarz Stanu Henry Kissinger; Lloyd Bentsen, były sekretarz skarbu USA,  bankowe szychy, takie jak prezesi lub przewodniczący z Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku, Goldman Sachs, Citigroup, HSBC, Deutsche Bank, JP Morgan Chase, American Express, szefowie Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Bywali też przedstawiciele wywiadu i armii, jak generał Keith Alexander (były szef NSA, czyli Amerykańskiej wewnętrznej Agencji Wywiadowczej); nieżyjący już Donald Rumsfeld – były sekretarz obrony i jeden z architektów wojny w Iraku; były przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów – generał Colin Powell; czy sekretarz generalny NATO. Uczestniczyli w tych spędach czołowi amerykańscy politycy, jak sekretarz stanu John Kerry, senatorowie John Edwards, Tom Daschele, Chuck Hagel, Hillary Clinton, ale także członkowie brytyjskiego parlamentu i europejskie rodziny królewskie. 

Bywają tam jednak osobnicy nie mający w żyłach grama błękitnej krwi, jak choćby sprawca naszych niedawnych nieszczęść Bill Gates, którego ojciec, zagorzały eugenik był w grupie inicjatywnej Klubu. 

Wspomniana przeze mnie na początku polska Brygada Spadochronowa, dowodzona przez generała Stanisława Sosabowskiego, miała wziąć udział w walkach w Polsce i stanowiła zasadniczy element koncepcji sztabowej Naczelnego Wodza w Londynie, według której „głównym zadaniem Armii Krajowej było przygotowanie i zwycięskie przeprowadzenie powstania zbrojnego, z chwilą wkroczenia na ziemie polskie regularnych wojsk polskich odtworzonych na obczyźnie”. Nasi ówcześni alianci zdecydowali jednak inaczej i zrzucili ją w ramach operacji „Market Garden” na pola Holandii. Cała ta operacja była jedną, wielką porażką dowództwa sił sprzymierzonych, mało tego – uważa się, że Niemcy odnieśli wówczas swoje ostatnie, ogromne zwycięstwo taktyczne, ponieważ ich kontrofensywa spowodowała większe straty wśród sprzymierzonych, niż te, które alianci odnieśli podczas lądowania w Normandii. 

Polacy walczyli dzielnie, pomimo nie najlepiej przygotowanych planów marszałka Montgomery’ego, który rywalizował o pierwszeństwo w dotarciu do terenów przemysłowych III Rzeszy z lepszym o klasę dowódcą amerykańskiej 3 Armii – generałem George’m Pattonem. Choć, wbrew temu, co mówią dziś podręczniki, nie o ambicje chodziło, ale to temat na odrębną pogawędkę.

Nasi żołnierze walczyli, mimo fatalnego rozpoznania dokonanego przez aliancki wywiad i późniejszych błędów generała Eisenhowera. Generał Sosabowski, za bitwę pod Arnhem został odznaczony Krzyżem Walecznych. Pomimo tego, generał Browning, Brytyjczyk, który skonfliktował się z Sosabowskim już na etapie przygotowań do operacji Market Garden, doprowadził swymi knowaniami do odebrania mu dowództwa Brygady. A, po wojnie, w lipcu 1948 roku ten wybitny, doświadczony polski generał, został zdemobilizowany. 

Przypomnijmy, że miał wówczas na utrzymaniu żonę i syna, których udało mu się ściągnąć po wojnie do siebie. Warto wspomnieć i o tym, że jego syn Jacek, postrzelił się śmiertelnie, z pistoletu ojca, na rok przed wybuchem wojny. Drugi syn – Stanisław Janusz, który z matką dołączył do generała w Anglii, jeszcze jako dziecko stracił w wypadku lewe oko. W życiu dojrzałym, wykazał nieprzeciętny hart ducha. Był lekarzem, doktorem nauk medycznych, majorem Wojska Polskiego, oficerem Kedywu Armii Krajowej, uczestnikiem kampanii wrześniowej, powstańcem warszawskim i kawalerem Orderu Virtuti Militari. 1 sierpnia 1944 roku dowodził oddziałem, który uwolnił więzioną w magazynach SS na Umschlagplatz, 50-osobową grupę żydów z Węgier i Grecji, jeńców tak zwanej Gęsiówki, obozu zlokalizowanego przy zbiegu ulic Gęsiej i Zamenhofa. Wkrótce potem, podczas kolejnej akcji, został ciężko ranny w twarz i stracił prawe oko.

Generał Sosabowski musiał więc zapewnić byt żonie i ociemniałemu synowi. Nie mając możliwości powrotu do Ojczyzny, bez żadnego wsparcia ze strony niedawnych aliantów, zmuszony był pracować jako robotnik magazynowy w fabryce silników elektrycznych. Jak sam o sobie później mówił – on, generał polskich spadochroniarzy prowadził przez  kolejnych kilkanaście lat żywot fabrycznego szeregowca! Tak odwdzięczyli się temu wybitnemu patriocie i Polakowi rzekomi sojusznicy, jeszcze nie tak dawno dający polskiemu państwu gwarancje w wojnie koalicyjnej z III Rzeszą. Pamiętajmy o tym, zwłaszcza dziś, kiedy po raz kolejny zachęcają nas do egzotycznych koalicji.

Dlaczego w ogóle łączę te dwa, z pozoru odrębne w czasie, różne przecież wydarzenia historyczne, jak bitwa pod Arnhem i powołanie do życia organizacji w nieodległym Oosterbeek, 10 lat później?

Bo, jak wspominałem, nasza Brygada Spadochronowa miała się bić bezpośrednio o Polskę, zrzucona na jej terytorium między innymi przez naszych, polskich lotników, odtwarzać państwowe struktury, polską administrację i wobec idących od wschodu „wyzwolicieli” występować w roli gospodarzy państwa polskiego. Nie było im to dane, wobec zdrady sprzymierzonych, którzy z tymi „wyzwolicielami” zaledwie 9 miesięcy wcześniej, w Teheranie, inne poczynili ustalenia, a w Jałcie, w niecały miesiąc po ich wejściu do zrujnowanej Warszawy, Churchill, Roosevelt i Stalin, bez udziału Polaków, dopinali kształt powojennej Europy.

Jak co roku, będziemy niedługo obchodzili kolejną rocznicę Powstania Warszawskiego. Tego powstania, w wyniku którego zabito 200 tysięcy osób spośród ludności cywilnej, a kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy- powstańców zginęło lub trafiło do niewoli. Przez resztę życia tysiące ocalałych musiały żyć z traumą doznanych krzywd, gwałtów, w kalectwie, na skutek gehenny doznanej w obozach koncentracyjnych lub w trakcie walk w samym powstaniu, jak wspominany wcześniej syn generała Sosabowskiego. Stolicę dumnego państwa, nazywaną Paryżem północy, zrównano z ziemią, bezpowrotnie grabiąc i niszcząc jej wielowiekowy kształt architektoniczny, dorobek kulturalny i naukowy. W tym samym czasie, żołnierze Sosabowskiego seniora, wykrwawiali się na polach Holandii, niedaleko Arnhem.

Trzy miesiące przed wybuchem Powstania, do Polski zrzucono człowieka, który w przekonaniu wielu historyków, odegrał kluczową rolę w zainicjowaniu tej hekatomby miasta i jego mieszkańców. Spotkał się wówczas z przywódcami Polskiego Państwa Podziemnego. Jego udział w podjęciu przez nich decyzji o rozpoczęciu Powstania jest właściwie pewien. 

Jeszcze jako doradca premiera Władysława Sikorskiego, Józef Retinger bywał z nim wszędzie, niczym cień. Tylko raz zabrakło go przy premierze, 4 lipca 1943 roku, kiedy doszło do zamachu w Gibraltarze. W swoim podłym życiu zdążył być wcześniej doradcą prezydentów Alvaro Obregona i Plutarcha Callesa, w trakcie krwawej, antykatolickiej rewolucji meksykańskiej. Był też przedstawicielem Międzynarodowej Federacji Związków Zawodowych, organizacji w zasadzie tożsamej ówcześnie z Socjalistyczną Międzynarodówką Robotniczą. Tę postać szczegółowo opisał Henryk Pająk w książce „Retinger – mason i agent syjonizmu”. Gorąco polecam tę pozycję.

Retinger, był zresztą agentem kilku różnych wywiadów: na pewno sowieckiego, brytyjskiego i amerykańskiego. Jego mocodawcy musieli być zdeterminowani wysyłając go, kiedy miał już 56 lat na nocny skok spadochronowy do Kraju, w ramach operacji „Salamander”. Mając doskonałe rozeznanie w charakterze jego misji, podjęto kilka prób wykonania wyroku śmierci na tego dywersanta, zarówno przez oddział likwidacyjny Komendy Głównej Armii Krajowej, jak i Grupę Szańca oraz władze Narodowych Sił Zbrojnych. Niestety, z rozmaitych powodów, skończyły się one niepowodzeniem. Nie mamy na to czasu, by rozważać teraz w czyje ręce trafił majątek, w złocie i dolarach, który z Londynu wiózł wówczas ze sobą do Kraju i na co został on spożytkowany.

W nielicznych opracowaniach na jego temat pojawia się on na ogół w kwestii polskiej dopiero w londyńskim otoczeniu gen. Sikorskiego, tymczasem nieznaną szerzej ciekawostkę na jego temat ujawnił w jednym ze swych materiałów pan Krzysztof Zagozda, filolog i publicysta. Otóż, w lutym 1939 roku, w mieszkaniu profesora KUL Stefana Glasera, na tajnym spotkaniu pojawił się przybyły z Londynu Retinger, który już wtedy przygotowywał przyszły, polski rząd na emigracji, mający skupić się w nieodległym czasie wokół gen. Sikorskiego! Wówczas był to naturalnie rząd nielegalny. W niezwykle interesującym nagraniu zatytułowanym O tym Polacy wiedzieć nie mają! Krzysztof Zagozda odwołuje się do omówienia jego składu, jakiego dokonał biskup Józef Gawlina wykazując bezpośrednie związki poszczególnych uczestników z masonerią. Byli to Stanisław KotStanisław StrońskiAugust ZaleskiAleksander ŁadośAdam KocHenryk StrasburgerKarol PopielZygmunt Graliński.

Ten sam Retinger, po wojnie miał wolny wstęp na salony Downing Street 10 w Londynie, Białego Domu w Waszyngtonie, ale też tych za murami Watykanu. Jak to się dzisiaj pisze w poprawnych politycznie opracowaniach, w owym czasie „był orędownikiem zjednoczenia Europy”. 

Już co najmniej od roku 1950 angażował się w zorganizowanie spotkania ludzi mogących mieć wpływ na losy świata, oczywiście poza plecami opinii publicznej. Uważam, że działał wówczas na polecenie wywiadu brytyjskiego. Wśród inicjatorów tej grupy znalazł się książę Bernard, Niemiec z pochodzenia, o którym Daniel Estulin w książce „Prawdziwa historia Klubu Bilderberg” pisze, że „na początku lat trzydziestych ubiegłego wieku służył w jednostce Reiter SS i zasiadał w radzie Farben Bilder, spółki zależnej I. G. Farben. Estulin, powołując się na Gyeorgosa Hatonna, badacza tej historii, twierdzi też, że „książę Bernard, tworząc „supertajną grupę kształtującą politykę”, oparł się na swoich nazistowskich doświadczeniach w zarządzaniu, a nazwa Bilderberg pochodzi od nazwy Farben Bilder na pamiątkę inicjatywy podjętej przez zarząd Farben – stworzenia „koła przyjaciół” Heinricha Himmlera, czyli elity bogatych przywódców, którzy hojnie wynagradzali Himmlera za ochronę, jakiej im udzielał przez cały okres istnienia Trzeciej Rzeszy.

Jak wspominałem, pierwsze spotkanie odbyło się 28 maja 1954 roku, na ścianie hotelu wisi do dziś skan zaproszenia wysyłanego w kwietniu tamtego roku do uczestników. Józef Retinger występował w jego trakcie w charakterze sekretarza i uczestniczył we wszystkich kolejnych mityngach, aż do swojej śmierci. Jak twierdził Giovanni Agnelli, nieżyjący już prezes Fiata, lord Rothschild i Laurence Rockefeller, kluczowi członkowie dwóch najbardziej wpływowych rodzin na świecie, osobiście wybrali ze światowej elity sto osób do realizacji swego sekretnego celu regionalizacji Europy. Agnelli powiedział: „Integracja europejska jest naszym celem, a tam, gdzie politykom się nie udało, my, przemysłowcy, mamy nadzieję odnieść sukces”.

Estulin pisze też, że intencją przyświecającą każdemu spotkaniu Grupy Bilderberg jest uzgadnianie polityki, spraw gospodarczych i strategii we wspólnym rządzeniu światem. Ich głównym polem działalności było zawsze NATO, ponieważ dawało im pretekst do realizacji planów «ciągłej wojny», a przynajmniej polityki «nuklearnego szantażu». Tak jest po dziś dzień.

Oczywiście, tego typu ośrodków całkowicie prywatnych i mających przełożenie na politykę jest mnóstwo, jednak najważniejsze z nich, to Komisja Trójstronna, w skład której wchodzi kilkaset osób z Europy, Stanów Zjednoczonych i Japonii – nastawiona na kształtowanie polityki głównie w części azjatyckiej, Rada Stosunków Zagranicznych skoncentrowana na Stanach Zjednoczonych i najważniejsza dla nas Grupa Bilderberg, która ma bezpośrednie i najistotniejsze przełożenie na to, co dzieje się w naszym, europejskim obszarze. Do swego stałego grona dopraszają corocznie ludzi z różnych państw, którzy realizują koncepcje globalistów lub mogą coś znaczyć w przyszłości, oczywiście z namaszczenia tej grupy i na których lojalność można bezwarunkowo liczyć. Naturalnie, od co najmniej 30 lat zapraszane są również osoby z Polski, nie inaczej było i w tym roku. 

W roku 2016 z kolei, na 4 lata przed wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i na 6 lat przed wydarzeniami nadal rozgrywającymi się za naszą wschodnia granicą, w książce „Operacja Terror” pisałem: 

Wiemy, że o kształcie polityki nie decydują ci, którzy wrzucają do urn swe głosy, a ci, którzy je potem liczą. W demokracji, z zasady, nie rządzi lud, a ci, którzy stoją w cieniu i robią wiele, by nie zmieniło się nic. Dlatego demokracja jest i będzie broniona do ostatniej kropli krwi. Oczywiście, krwi owego ludu. Intensyfikacja spotkań znaczących polityków amerykańskich z ich odpowiednikami brytyjskimi w czasie krótko poprzedzającym tak zwany Brexit, świadczy o tym, że w planach na najbliższe lata, może dekadę, nie ma miejsca na Wielką Brytanię w Unii. 

Nasilenie takich spotkań pomiędzy premierem brytyjskim i prezydentem Rosji świadczy również o tym, że figury na szachownicy są właśnie bardzo starannie rozstawiane. Tym bardziej, że w tym samym czasie Cameron, który zaszczycił Polskę jedną wizytą kilka lat wcześniej, w ostatnich miesiącach nawiedzał nas czterokrotnie. Tylko, że podczas wizyt w naszym kraju nawoływał do umacniania wschodniej flanki, przyjaźni z Ukrainą i tę samą Rosję Polakom zohydzał. Amerykański sekretarz Kerry w tym samym czasie bywał regularnym gościem w Kijowie, pewnie nie tylko dlatego, że jego syn prowadzi tam poważne interesy.

Zastanawiające jest, czy globalistyczne siły powołały już nam do życia nowy rząd na uchodźstwie, bo coraz więcej wydarzeń wokół nas mogłoby wskazywać na powtórkę scenariusza sprzed lat. Tym razem jest jednak o wiele gorzej, bo całkowite rozbrojenie polskiej armii nie daje nam nadziei na choćby miesięczną obronę państwa. Wojsko nie potrafi zestrzelić jednej rakiety, niezależnie od kierunku, z którego nadlatuje. W potencjalnym konflikcie nadlecą ich setki. W jednym ataku.

Do Powstania Warszawskiego, nucąc zwrotkę powstania poprzedniego „poszli nasi w bój bez broni”. Młodzi ludzie nie mieli zbytniego wyboru i szli na czołgi z pieśnią mówiącą, że „na Tygrysy mamy visy”. Choć w rzeczywistości nawet tych visów nie mieli, bo decydenci pokroju Retingera dopilnowali i tego. Podobnie jak tego, by na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ludność pozostała bezbronna. Tym razem nawet o benzynę nie będzie łatwo, a i butelki już w większości plastikowe, z unijnymi nakrętkami dyndającymi u ich szyjek. Z pewnością nie zabraknie tylko szmat, bo coraz więcej ich dookoła nas. 

Sławomir M. Kozak

(fotografia hotelu Bilderberg – Krzysztof Błędowski)

Oficjalna lista uczestników spotkania Grupy Bilderberg 2024.

Oficjalna lista uczestników spotkania Grupy Bilderberg 2024.
Prisonplanet.pl Polska 2024-05-30
Polityka

Opublikowano oficjalną listę gości spotkania Grupy Bilderberg 2024, które odbywa się w Madrycie, Hiszpanii. Z Polski pojawiają się trzy osoby. Jak zwykle pojawia się Radosław Sikorski, który sprowadza inne osoby z kraju. Wraz z nim ma się pojawić minister finansów Andrzej Domański z Platformy Obywatelskiej i po raz kolejny Kasia Kieli (szefowa Warner Bros, Discovery Poland).

Grupa Bilderberg jest tajną [no, nie bardzo, jak widać...Tajne są polecenia, podawane jako „sugestie”.. MD] organizacją zrzeszającą liderów świata polityki i międzynarodowych finansistów, którzy spotykają się od 1957 roku niejawnie, każdej wiosny, by tworzyć politykę dla całego świata. W globalistycznej hierarchii World Economic Forum jest podporządkowany działaniom Grupy Bilderberg. Dla niezorientowanych w temacie zapraszamy do obejrzenia poniższych filmów, obszernej prezentacji oraz zapoznanie się z artykułem pt.Co powinieneś wiedzieć o Grupie Bilderberg. Poniżej umieszczamy oficjalną listę opublikowaną na stronie Grupy.

https://www.brighteon.com/embed/627cd15a-a3df-4bb1-a5c8-4603bc7e5029
https://www.brighteon.com/embed/1ad04085-2cc3-4684-9acc-d1dc46508d7e
https://www.brighteon.com/embed/ed7e64fc-e6ad-4041-946f-385b43f2c6d7

[zaznaczyłem bold parę ciekawych dla nas postaci md]

Abrams, Stacey (USA), CEO, Sage Works Production
Adeyemo, Adewale (USA), Deputy Secretary, Department of the Treasury
Adlercreutz, Anders (FIN), Minister for European Affairs and Ownership Steering
Albares, José Manuel (ESP), Minister of Foreign Affairs
Altman, Roger C. (USA), Founder and Senior Chair, Evercore Inc.
Alverà, Marco (ITA), Co-Founder, zhero.net; CEO, TES
Amodei, Dario (USA), Co-Founder and CEO, Anthropic PBC
Anderlini, Jamil (DEU/USA), Editor-in-Chief, POLITICO Europe
Appathurai, James (INT), Deputy Assistant Secretary General for Innovation, Hybrid and Cyber, NATO
Applebaum, Anne(USA) , Staff Writer, The Atlantic
Auchincloss, Murray (GBR), CEO, BP plc
Aydin, Mustafa (TUR), Professor of International Relations, Kadir Has University
Barbizet, Patricia (FRA), Chair and CEO, Temaris & Associés SAS
Barroso, José Manuel (PRT), Chair International Advisors, Goldman Sachs International
Baudson, Valérie (FRA), CEO, Amundi SA
Bengio, Yoshua (CAN), Professor in Computer Science and Operations Research, University of Montreal
Bini Smaghi, Lorenzo (ITA), Chair, Societé Générale SA
Botín, Ana P. (ESP), Group Executive Chair, Banco Santander SA
Bourla, Albert (USA), Chair and CEO, Pfizer Inc.
Braathen (NOR), Kjerstin, CEO, DNB ASA
Buschmann, Marco (DEU), Minister of Justice
Calviño, Nadia (INT), President, European Investment Bank
Carney, Mark J. (CAN), Chair, Brookfield Asset Management
Carvalho, Charlene de (NLD), Executive Director, Heineken Holding NV
Castries, Henri de (FRA), President, Institut Montaigne
Castro, Ildefonso (ESP), Secretary International Affairs, Partido Popular
Cavoli, Christopher (INT), Supreme Allied Commander Europe
Champagne, François-Philippe (CAN), Minister of Innovation, Science and Industry
Chhabra, Tarun (USA), Senior Director for Technology and National Security, NSC
Chubays, Anatoly B. (RUS/ISR), Visiting Professor, London School of Economics
Corydon, Bjarne (DNK), CEO and Editor-in-Chief, Dagbladet Børsen
Coveney, Simon (IRL), Former Minister for Enterprise, Trade and Employment
Creuheras, José (ESP), Chair, Grupo Planeta and Atresmedia
Cuerpo, Carlos (ESP), Minister of Economy, Commerce and Business
Daurella Comadrán, Sol (ESP), Chair, Coca-Cola Europacific Partners plc
Della Vigna, Michele (ITA), Head, Natural Resources Research EMEA, Goldman Sachs
Domański, Andrzej, (POL) Minister of Finance
Donohoe, Paschal (INT), President, Eurogroup
Döpfner, Mathias (DEU), Chair and CEO, Axel Springer SE
Easterly, Jen (USA), Director, Cybersecurity and Infrastructure Security Agency
Ek, Daniel (SWE), CEO, Spotify SA
Empoli, Giuliano da (ITA), Political Scientist and Writer, Sciences Po
Entrecanales, José M. (ESP), Chair and CEO, Acciona SA
Eriksen, Øyvind (NOR), President and CEO, Aker ASA
Ferguson, Niall (USA), Milbank Family Senior Fellow, Stanford University
Finer, Jonathan (USA), Principal Deputy National Security Advisor
Fontcuberta i Morral, Anna(CHE), Professor of Materials Science and Engineering, EPFL
Fraser, Jane (USA), CEO, Citigroup
Gabuev, Alexander, Director (INT), Carnegie Russia Eurasia Center
Gentiloni, Paolo (INT), European Commissioner for Economy
Gil, Isabel, Rector (PRT), Catholic University of Portugal
Gruber, Lilli (ITA), Editor-in-Chief and Anchor, La7 TV
Gruyter, Caroline de (NLD), European Affairs Correspondent, NRC
Gürsel, Kadri (TUR), Journalist, Medyascope
Halberstadt, Victor (NLD), Professor Em. of Economics, Leiden University
Harrington, Kevin (USA), Managing Director, Thiel Capital LLC
Hassabis, Demis (GBR), CEO, Google DeepMind
Hedegaard, Connie (DNK), Chair, KR Foundation
Hernández de Cos, Pablo (ESP), Governor, Banco de España
Hobson, Mellody (USA), Co-CEO and President, Ariel Investments LLC
Hoekstra, Wopke (INT), European Commissioner for Climate Action
Johansson, Ylva (INT), European Commissioner for Home Affairs
Kaag, Sigrid (INT), Senior Humanitarian and Reconstruction Coordinator for Gaza, UN
Kadri, Ilham (BEL), CEO, Syensqo
Kalemli-Özcan, Sebnem (TUR), Schreiber Family Professior of Economics Brown University
Kallas, Kaja (EST), Prime Minister
Karp, Alex (USA), CEO, Palantir Technologies Inc.
Kerameus, Niki (GRC), Minister for the Interior
Kieli, Kasia (POL), President and Managing Director, Warner Bros. Discovery EMEA
Koç, Ömer (TUR), Chair, Koç Holding AS
Kotkin, Stephen (USA), Senior Fellow, Hoover Institution, Stanford University
Kravis, Henry R. (USA), Co-Founder and Co-Executive Chair, Kohlberg Kravis Roberts & Co.
Kravis, Marie-Josée (USA), Chair, The Museum of Modern Art
Kudelski, André (CHE), Chair and CEO, Kudelski Group SA
Kuleba, Dmytro (UKR), Minister of Foreign Affairs
Lander, Eric S. (USA), Founding Director, Broad Institute
Lee, Peter (USA), President, Microsoft Research
Leysen, Thomas (BEL), Chair, dsm-firmenich AG
Lighthizer, Robert (USA), Chair, Center for American Trade
Liikanen, Erkki (FIN), Chair, IFRS Foundation Trustees
Linde, Ann (SWE), Former Minister for Foreign Affairs
Luckey, Palmer (USA), Founder, Anduril Industries
Meeus, Tom-Jan (NLD), Journalist, NRC
Mensch, Arthur (FRA), Co-Founder and CEO, Mistral AI
Merz, Friedrich (DEU), Leader, CDU
Michel, Charles (INT), President, European Council
Micklethwait, John (USA), Editor-in-Chief, Bloomberg LP
Minton Beddoes, Zanny (GBR), Editor-in-Chief, The Economist
Monti, Mario (ITA), Senator for life
Moreira, Duarte (PRT), Co-Founder and CEO, Zeno Partners
Netherlands, H.M. the King of the (NLD)
O’Leary, Michael (IRL), Group CEO, Ryanair Group
Pannier-Runacher,  Agnès (FRA), State Secretary at Ministry of Agriculture
Papahelas, Alexis (GRC), Executive Editor, Kathimerini Newspaper
Papalexopoulos, Dimitri (GRC), Chair, TITAN Cement Group
Petraeus, David H. (USA), Chair, KKR Global Institute
Philippe, Édouard (FRA), Mayor, Le Havre
Phillips, Richard H. (USA), Office of the Director of National Intelligence
Pind, Søren (DNK), Founder and CEO, Danish Cyber Defence
Pouyanné, Patrick (FRA), Chair and CEO, TotalEnergies SE
Rachman, Gideon (GBR), Chief Foreign Affairs Commentator, Financial Times
Ramírez, Pedro J. (ESP), Director, El Español
Rendi-Wagner, Pamela (AUT), Director, European Centre for Disease Prevention and Control
Ruiz, José Juan (ESP), Chair, Elcano Royal Institute
Rutte, Mark (NLD), Prime Minister
Sawan, Wael (GBR), CEO, Shell plc
Sawers, John (GBR), Executive Chair, Newbridge Advisory Ltd.
Schadlow, Nadia (USA), Senior Fellow, Hudson Institute
Schmidt, Eric E. (USA), Former CEO and Chair, Google
Schmidt, Wolfgang (DEU), Head of the Chancellery, Federal Minister for Special Tasks
Šefčovič, Maroš (INT), European Commissioner Green Deal, Interinstitutional Relations and Foresight
Sewing, Christian (DEU), CEO, Deutsche Bank AG
Sherman, Wendy R. (USA), Former Deputy Secretary of State
Siddall, Evan (CAN), CEO, Alberta Investment Management Corporation
Sikorski, Radoslaw (POL), Minister of Foreign Affairs
Şimşek, Mehmet (TUR), Minister of Finance
Stephens, Bret (USA), Opinion Columnist, New York Times
Stoltenberg, Jens (INT), Secretary General, NATO
Stubb, Alexander (FIN), President of the Republic
Suleyman, Mustafa (GBR), CEO, Microsoft AI
Thiel, Peter (USA), President, Thiel Capital LLC
Varadkar, Leo (IRL), Former Prime Minister
Verhoeven, Karel (BEL), Editor-in-Chief, De Standaard
Wallenberg, Marcus (SWE), Chair, Skandinaviska Enskilda Banken AB
Ward, Jonathan (USA), Senior Fellow, Hudson Institute
Wolf, Martin H. (GBR), Chief Economics Commentator, Financial Times
Wright, Thomas (USA), Senior Director for Strategic Planning, NSC
Yläjärvi, Erja (FIN), Senior Editor-in-Chief, Helsingin Sanomat
Zadrazil, Robert (AUT), Country Manager Austria, UniCredit Group
Zakaria, Fareed (USA), Host, Fareed Zakaria GPS
Zeiler, Gerhard (AUT), President, Warner Bros. Discovery International

Franciszek wysłał kardynała Parolin na tajne spotkanie z masonami [Grupa Bilderbeg].

Marcin Gonera, 15 czerwca 2018 wiadomosci.wpl/papiez-wyslal-kardynala-na-tajne-spotkanie-z-masonami

Papież wysłał kardynała na tajne spotkanie z masonami

Najbliższy współpracownik Franciszka, kard. Pietro Parolin, wziął udział w spotkaniu Grupy Bilderberg. Po raz pierwszy w historii przedstawiciel Watykanu rozmawiał z ludźmi, których wielu nazywa tajnym rządem światowym. O czym mogli dyskutować?

Gdy media podały tę informację, prawa część polskiego Internetu wyraziła swoje największe oburzenie. Portal Fronda pytał: „Dlaczego watykański Sekretarz Stanu bierze udział w tajnym zjeździe globalistów z masońskiej Grupy Bilderberg?” Nie zabrakło złośliwych komentarzy pod adresem Ojca Świętego: „Ciągnie swój do swego”, „Franciszek jest globalistą i masonem”. Temat ten przewinął się też w światowych mediach.

Zdaniem „Catholic News Agency” udział kardynała w grupie nazywanej rządem światowym to świadoma strategia Stolicy Apostolskiej. Purpuratom watykańskim chodzi o to, żeby poprzez dialog z niewielką elitą polityczną zapewnić światu pokój.

Kto rządzi światem?

Grupa Bilderbeg to bardziej luźne stowarzyszenie niż zwarta organizacja. Nie można się do niej zapisać, nawet jeśli jest się biznesmenem z kilkoma milionami dolarów na koncie. Można jedynie czekać na zaproszenie ze strony stałego sekretariatu grupy. Niewielu możnych tego świata może się pochwalić udziałem w spotkaniach rok do roku.

Tajemniczości dodają zapisy w regulaminie: zakaz oficjalnych komunikatów prasowych, spotkania co roku w innym miejscu, zasada, według której uczestnicy nie mogą cytować w mediach wypowiedzi innych uczestników. Policja i służby specjalne kraju, który jest gospodarzem, gwarantują ochronę. Jest to konieczne, bo pod hotelami, w którym obradują goście, często gromadzą się demonstranci z transparentami: „Stop nowemu porządkowi świata!”

Wśród gości – najczęściej jest ich około 130 – nie ma osób przypadkowych. Ministrowie, prezesi wielkich koncernów, premierzy, generałowie, również byli politycy. Dziennikarze nie mają wstępu do sali obrad, choć często są obecni potentaci czołowych mediów. Oczywiście nie po to, żeby wydarzenie relacjonować. Nigdy jednak w spotkaniach organizowanych od 1954 r. nie brał udziału przedstawiciel Watykanu. Tym większe więc zaskoczenie, że Stolicę Apostolską reprezentuje duchowny tej rangi. Porównując funkcję Sekretarza Stanu do funkcji w państwach świeckich, można śmiało powiedzieć, że jest to po prostu premier Stolicy Apostolskiej.

Czy grupa naprawdę ma aż taką władzę? Między bajki można włożyć teorię, że jest to światowy rząd, który wyznacza premierów i ministrów, mianuje prezesów banków, wywołuje wojny i rewolucje. Niewątpliwie jest to towarzystwo potężnych ludzi, mających ogromne wpływy. I tak należy patrzeć na ich zjazdy: jak na ludzi, którzy w dyskrecji, poza fleszami wścibskich dziennikarzy, chcą analizować zmiany zachodzące w świecie, a przy okazji próbować wyznaczać kierunki tychże zmian.

Radosław Sikorski

Warto zauważyć kilka polskich wątków Bilderberga. Spotkania zainicjował Polak, Józef Retinger, pisarz i polityk, współpracownik gen. Władysława Sikorskiego. Pierwszy raz prominenci rozmawiali w Holandii, w hotelu Bilderberg (stąd nazwa klubu), a Retinger do końca życia, do 1960 r., był sekretarzem grupy, czyli decydował o organizacji spotkań i wyborze członków.

W spotkaniach uczestniczyło kilku Polaków, między innymi Aleksander Kwaśniewski , Andrzej Olechowski , Jacek Rostowski, Radosław Sikorski, Hanna Suchocka. W tym roku obrady odbywają się w Turynie. Polskę reprezentuje ponownie Radosław Sikorski oraz, po raz pierwszy, Grzegorz Hajdarowicz – właściciel „Rzeczpospolitej”.

Georg Soros na śniadaniu z Janem Pawłem II

Dlaczego kard. Parolin został w ogóle zaproszony? Powodów jest kilka. Przede wszystkim z powodu bliskości, i nie chodzi o niedużą odległość z Watykanu do Turynu – tegorocznego gospodarza, ale o wiele wspólnych punktów pontyfikatu Franciszka i elit politycznych. Wystarczy spojrzeć na niektóre tematy debaty: nierówności społeczne, populizm, post-prawda. Są one bliskie nauczaniu papieża z Argentyny. Andrea Gagliarducci z „Catholic News Agency” uważa, że udział kard. Parolina można traktować jako wyraz kultury spotkania lansowanej przez Franciszka. Papież wielokrotnie wskazywał urzędnikom watykańskim, aby angażowali się w dialog ze światem.

Uczestnicy rozmawiali też o Arabii Saudyjskiej i Iranie oraz o islamie we współczesnym świecie, a jak wiadomo kwestia współistnienia chrześcijaństwa i islamu jest często podejmowana przez Franciszka. Niejednokrotnie zachęcał on zarówno parafie do przyjmowania muzułmańskich uchodźców , jak i polityków europejskich do otwarcia na problemy imigrantów i niezamykania przed nimi granic. Czy czeka nas w związku z tym jakieś nowe otwarcie Kościoła na islam? Franciszek, w przeciwieństwie do zachowawczego Benedykta XVI , już nieraz zaskakiwał odważnymi gestami wobec muzułmanów.

To nie pierwsze tego typu spotkanie kard. Parolina na politycznych salonach. Już w tym roku był jednym z prelegentów Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Wtedy też watykaniści wyrażali swoje zdziwienie, choć tamto spotkanie było jawne, transmitowane przez media. Ale i wtedy trudno było wytłumaczyć obecność prawej ręki papieża – który mówi o „Kościele ubogim dla ubogich” – na konferencji z udziałem najbogatszych ludzi świata. Papież chciał jednak, żeby głos Kościoła był bardziej słyszany przez tych, którzy kształtują politykę gospodarczą i ponoszą odpowiedzialność za podział na biednych i bogatych.

Zobacz: czy Kościół akceptuje naukę Franciszka? Ks. Zieliński tłumaczy różnice

https://wideo.wp.pl/ampNativeplayer.html?autoplay=1&site=wideo.wp.pl&mid=2017416&title=Zobacz%3A%20czy%20Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82%20akceptuje%20nauk%C4%99%20Franciszka%3F%20Ks.%20Zieli%C5%84ski%20t%C5%82umaczy%20r%C3%B3%C5%BCnice&wp_sn=wiadomosci_mobile&rekid=235759&url4stat=https%253A%252F%252Fwiadomosci.wp.pl%252Fpapiez-wyslal-kardynala-na-tajne-spotkanie-z-masonami-6263079002486401a&video_url=http%3A%2F%2Fwp.tv%2F%3Fmid%3D2017416&mpe=amp#amp=1

Krytycy obecnego papieża powinni pamiętać, że za pontyfikatu Jana Pawła II również nie brakowało kontrowersyjnych spotkań. Na słynnych konferencjach naukowych w Castel Gandolfo bywali naukowcy, politycy, ekonomiści, dziennikarze. W 1985 r. do letniej rezydencji papieża przyjechał też Georg Soros. Udział w konferencji i spotkanie z papieżem nie zauroczyły jednak węgierskiego finansisty. „Nie jestem pod wrażeniem” – skomentował po śniadaniu z Ojcem Świętym.

Papież, kardynał i prezerwatywy

Kardynał Parolin został mianowany na Sekretarza Stanu przez Franciszka, od niego otrzymał kardynalski kapelusz, przez papieża został też zaproszony do K-9, czyli prestiżowego ciała doradczego składającego się z 9 kardynałów pomagających papieżowi w reformie Kościoła. Karierę zawdzięcza obecnemu Ojcu Świętemu oraz swoim umiejętnościom. Jest absolwentem prawa kanonicznego oraz Papieskiej Akademii Kościelnej, która kształci dyplomatów. Ten ostatni punkt w CV jest dla Franciszka szczególnie cenny, gdyż papież kładzie duży nacisk na dyplomację. Uważa, że więcej można osiągnąć kanałami dyplomatycznymi niż za pomocą encyklik i przemówień.

Sekretarz Stanu jest papieżowi całkowicie oddany, broni wszystkich jego decyzji, często również przedstawia własne postępowe pomysły. „Kobieta może zostać Sekretarzem Stanu, ponieważ funkcja Sekretarza Stanu ewidentnie nie jest związana z pełnieniem sakramentów i kapłaństwem” – wprawił dziennikarzy w osłupienie w 2016 r. Nie zabrakło wówczas oskarżeń, że kardynał się myli, ponieważ w sytuacji, gdy Sekretarz Stanu jedzie do jakiegoś kraju, w imieniu papieża spotyka się z duchowieństwem i sprawuje msze święte.

Bronił też papieskiej adhortacji „Amoris Laetitia”, która otworzyła dyskusję na temat udzielania komunii świętej osobom rozwiedzionym. I tutaj może leżeć kolejny klucz tłumaczący obecność kard. Parolina w Grupie Bilderbeg. Od dawna światowi politycy zaniepokojeni są rosnącym przyrostem naturalnym, który ich zdaniem zagraża stabilności gospodarczej oraz wpływa na pogarszanie się środowiska naturalnego. Może o tym właśnie rozmawiali w zaciszu z kardynałem?

W tym roku mija bowiem 50 lat od wydania przez Pawła VI encykliki „Humanae vitae”. Dokument ten zakazał wszelkich sztucznych regulacji poczęć. Franciszek ma zaś do kwestii etyki seksualnej znacznie luźniejsze podejście niż jego poprzednicy. W 2015 r., wracając z podróży na Sri Lankę i do Filipin, na pokładzie samolotu wyraził się dość niepochlebnie o rodzinach wielodzietnych: „Niektórzy uważają, że – przepraszam za język – aby być dobrymi katolikami, musimy być jak króliki. Nie. Rodzicielstwo odpowiedzialne.”

Z okazji rocznicy ogłoszenia encykliki „Humanae vitae” powołał specjalną komisję, która zajmuje się reinterpretacją encykliki, czyli także dostosowaniem jej do realiów dzisiejszego świata.

Papież Franciszek

Może więc Franciszek kolejny raz zaskoczy wszystkich i wprowadzi zmiany w katolickiej etyce seksualnej? Jeśli tak, to będzie do decyzja, która podzieli Kościół, już nie tylko polski, ale powszechny.

Źródło: wiadomosci.wp.pl

==========================================

polecam:

https://3dom.pro/18991-papiez-franciszek-i-mafia-z-sankt-gallen-pawel-chmielewski.html

Sto lat Henry [ Heinz] – sto lat! – …Ну – и хватит…

Sto lat Henry [ Heinz] – sto lat! – Ну – и хватит…

Radek Wicherek sto-lat-henry-sto-lat

27 maja setne urodziny będzie obchodził Henry Kissinger. Człowiek, który swoje ostatnie lata powinien spędzać, cóż, nie bawmy w konwenanse, w pierdlu lub w najlepszym razie w areszcie domowym. Tymczasem dożywa swoich dni w luksusie, ciesząc się nadal światowym autorytetem. Pomijając przywódców państw, chyba jako jedyny może liczbą nawiązanych kontaktów, manipulacji i wpływów w świecie polityki dorównać Zbigniewowi Brzezińskiemu. A także ilością krwi na rękach. Życzenie stu lat nie jest więc przypadkowe. Choć niemożliwe jest opisanie wszystkich jego „dokonań” w tak krótkim tekście, przypomnijmy te najbardziej istotne.

Henry Kissinger to urodzony w Fürth niemiecki Żyd i w rzeczywistości nazywa się Heinz Alfred Kissinger. W 1938 roku uciekł z rodziną do USA przed nasilającym się nazistowskim terrorem. Do wielkiej polityki trafił w latach 60-tych jako doradca gubernatora stanu Nowy Jork Nelsona Rockefellera (który umarł dostając ataku serca w trakcie uprawiania seksu z kochanką).

My zajmiemy się okresem kiedy jego wpływy były największe, czyli od połowy tychże lat do końca 70-tych i nieco późniejszych.

Listę otwierają wydarzenia w 1965 r. w Indonezji, w wyniku których życie straciło co najmniej kilkaset tysięcy osób. Na skutek przewrotu władzę przejął dyktator i wojskowy Haji Mohamed Suharto, kosztem urzędującego prezydenta Ahmeda Sukarno. Administracja i służby amerykańskie, z Kissingerem, który już doradzał w kwestiach bezpieczeństwa narodowego, poparły nowego przywódcę z racji tego, że Sukarno prowadził wielowektorową politykę zagraniczną, natomiast Suharto podporządkował się Stanom Zjednoczonym. Taki obrót sprawy dawał pełen dostęp do naturalnych surowców, w które Indonezja była bardzo bogata.

Brutalnie przekonali się o tym mieszkańcy Papui Zachodniej, którzy chcąc odłączyć się od Indonezji i uzyskać niepodległość, byli bezwzględnie pacyfikowani i wywłaszczani, szczególnie przez nowy reżim, który otwarcie wspierali Amerykanie. Bogate złoża złota i miedzi trafiły więc do amerykańskiej Freeport Minerals Company, której patronował właśnie Kissinger, zostając później jej pracownikiem.

USA zaangażowały się mocno w wojnę domową w Wietnamie po stronie Wietnamu Południowego, dokonując w tym ostatnim, tradycyjnie zresztą, zamach stanu przy pomocy CIA, usuwając w 1963 r. próbującego uniezależnić się od USA Ngô Đình Diệma. Grozę budzi jednak co innego.

Amerykanie zrzucili na Wietnamczyków z Północy nie tylko tony bomb, ale w latach 1962-1971 przeprowadzili akcję „Ranch Hand”, polegającą na spuszczeniu ponad 70 milionów litrów (!) herbicydów, by zniszczyć tamtejsze pola uprawne oraz gęstą i bujną roślinność, która była dobrym schronieniem i kamuflażem dla partyzantów. Kissinger, będący od 1969 roku już oficjalnie doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego u prezydenta Richarda Nixona, miał osobiście podpisać się pod zgodą na rozpylenie popularnego środka „Agent Orange”.

Według szacunków sama akcja z herbicydami zabiła lub spowodowała ciężkie uszkodzenia ciała u 400 tys. Wietnamczyków, a obecnie 3 mln odczuwa jej skutki zdrowotne. To jednak nie koniec.

Nixon z Kissingerem rozszerzyli „prewencyjnie” bombardowania na sąsiednie Laos i Kambodżę, obawiając się stamtąd ataków odwetowych Północnych Wietnamczyków. Akcje były nielegalne (bez zgody Kongresu), a w dodatku kraje te były neutralne. Obaj wypierali się, że naloty wyszły poza obszar Wietnamu, a to już wkrótce wyszło oficjalnie na jaw.

Nie sposób oszacować liczbę ofiar działań amerykańskich w czasie działań w Indochinach (Wietnam, Kambodża, Laos). Przypuszczalnie kilkaset tysięcy poniosło śmierć, a rannych i uciekinierów było miliony. W samej Kambodży było to ok. 100 tys. zabitych.

Co nieco szokujące, Kissinger otrzymał w 1973 r. Pokojową Nagrodę Nobla za… swój wkład w zakończenie wojny w Wietnamie. W ramach protestu dwóch członków Komitetu zrezygnowało z członkostwa.

Nieco wcześniej, bo w 1971 roku doszło, po wieloletnich perypetiach, do wojny między Pakistanem Zachodnim, a próbującym uzyskać niezależność Pakistanem Wschodnim, dzisiejszym Bangladeszem. Administracja Nixona, z Kissingerem na czele, poparła chcący siłowo utrzymać jedność kraju Pakistan Zachodni, gdyż, po nawiązaniu dobrych stosunków z prezydentem całego państwa – Yahyą Khanem, taki układ sprzyjał zbliżeniu Chin i USA. Wsparcie dotyczyło głównie dostarczania broni: legalnie, a gdy senat uchwalił rezolucję o wstrzymaniu dostaw – potajemnie.

Działania Pakistanu Zachodniego, przy amerykańskim wsparciu, od początku nosiły znamiona zbrodni przeciwko ludności: wymordowano 10 tys. cywili tylko w ciągu trzech dni, zgwałconych zostało 400 tys. kobiet, a 10 milionów uciekło do Indii, które z powodu udzielonego azylu były również napiętnowane przez Stany Zjednoczone.

Finalnie wojska pakistańskie, walczące o utrzymanie Pakistanu „w jednym kawałku”, zaatakowały Indie, ponosząc klęskę i dając wbrew własnej woli początek niepodległemu Bangladeszowi. Kissinger do końca naciskał Nixona, by ten wsparł – wbrew amerykańskiemu prawu – pakistańską armię w tym starciu.
W obydwu tych wojnach zginęło minimum 200 tys. osób.

W tym samym roku doszło w Chile do obalenia i zabójstwa prezydenta Salvadora Allende. Odtajnione dokumenty wskazują, że była to inicjatywa Kissingera, Nixona i dyrektora CIA Richarda Helmsa. Kiedy bowiem Allende odmówił „współpracy” z USA, Amerykanie najpierw celowo doprowadzili do zaniżenia na rynkach cen miedzi, która była głównym źródłem dochodu Chile, a kiedy popadło ono w biedę, zorganizowali wojskowy zamach stanu. W miejsce Allende umieścili na stanowisku dyktatora Augusto Pinocheta, u którego tortury i eliminowanie przeciwników były na porządku dziennym.

To tylko wierzchołek góry lodowej. USA stosowały podobne metody – z błogosławieństwem Kissingera, wspierając w Ameryce Południowej dyktatury w Argentynie, Paragwaju, Boliwii, Urugwaju i Brazylii.

Rok 1974 to Memorandum 200 lub po prostu tajny „Raport Kissingera”. Rozpoczęty jeszcze za Nixona, a przedstawiony już jego następcy – Geraldowi Fordowi, zawierał „troskę” będącego już także sekretarzem stanu Kissingera o wyczerpywanie się światowych zasobów i sposoby zaradcze. Był to oczywiście tylko pretekst do przejęcia przez Stany Zjednoczone większej kontroli nad obcymi dobrami naturalnymi w obawie, że mogą się przysłużyć macierzystym państwom, szczególnie Trzeciego Świata, które dzięki wzbogaceniu się mogłyby w przyszłości zagrozić wspólnie hegemonii USA. Nie sposób zaprzeczyć, że plan ten wciąż jest bezwzględnie realizowany.

W kolejnym roku mieszkańcy Timoru Wschodniego, wobec zniesienia przez Portugalię systemu kolonialnego, podjęli dążenia do uzyskania niepodległości. Zostali jednak brutalnie najechani przez dyktatora Indonezji Suharto, który otrzymał, jak udowadnia tajny telegram Departamentu Stanu, zielone światło od Kissingera i Forda. Mógł on w przyszłości liczyć na jawne poparcie obydwu, a także, pomimo oficjalnych komunikatów i dzięki różnym manipulacjom, na wsparcie wojskowe.

Jedynie przez kilka pierwszych tygodni inwazji śmierć poniosło 60 tys. Timorczyków, a finalnie, aż do wyzwolenia w 1999 i uzyskania niepodległości w 2002 roku, ok. 200 tys. Ponadto bardzo wiele [setki tysięcy] timorskich kobiet zostało w sadystyczny i upokarzający sposób zgwałconych, co miało służyć zastraszeniu stawiającym opór miejscowym.

Henry Kissinger był także zaangażowany we wspomaganie w Ameryce Łacińskiej tzw. szwadronów śmierci, czyli grup bojowych, złożonych z mundurowych, agentów i najemnych przestępców. Amerykanie – z pomocą CIA – wspierali je np. w Salwadorze czy Gwatemali w celu utrzymania sprzyjających USA reżimów lub jak w Nikaragui (Contras), by obalić z ich pomocą obecną władzę.

Stany Zjednoczone finansowały Contrasów m.in. z pieniędzy, które otrzymały za nielegalną sprzedaż sprzętu wojskowego Iranowi podczas wojny iracko-irańskiej, choć oficjalnie… wspierały Irak Saddama Husajna.

Kissinger został zaangażowany w latach 80-tych jako przewodniczący Prezydenckiej Komisji ds. Ameryki Środkowej, by marginalizować w powszechnej świadomości rolę szwadronów w represjach i masakrach.

Obrazu całości dopełnia fakt, że Kissinger to bywalec i czołowa postać tajnych i półtajnych stowarzyszeń, na czele z grupą Bilderberg, Komisją Trójstronną i Radą Stosunków Zagranicznych. Do dziś jest stałym doradcą Światowego Forum Ekonomicznego, z jego liderem – kamuflującym się nazistą Klausem Schwabem, przed którym to nazizmem jego amerykańsko -żydowsko-niemiecki kolega przecież uciekał. Jak widać wspólny cel pozwolił obu panom puścić w niepamięć nawet takie zaszłości historyczne.

Choć wielokrotnie poza granicami USA były podejmowane próby aresztowania Kissingera, nigdy do tego nie doszło. Mimo że pośrednio i bezpośrednio odpowiada za liczne zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości, raczej nie musi się obawiać represji ze strony organów ścigania. Niewiele możemy na to poradzić. Możemy jednak, choćby to były głosy nieliczne i wyciszane, utrwalać pamięć o „wyczynach” takich ludzi jak Kissinger i Brzeziński, by prawda nie umarła śmiercią naturalną. Takie postępowanie nie może spotkać się z całkowitą biernością, oznaczającą cichą akceptację, bo przecież dokładnie o to im chodzi.

========================

mail od dyplomaty: Straszny, chorobliwy sekso-maniak. W Moskwie, też w Kairze, nie mogli mu nastarczyć…

SEKRETNE spotkanie globalistów…właśnie TERAZ w Lizbonie.

SEKRETNE spotkanie globalistów…właśnie TERAZ w Lizbonie.

Peter Imanuelsen  PeterSweden <petersweden@substack.com>

Bilderberg 2023 jest w toku, a ty nigdy o tym nie słyszałeś. Prawdopodobnie słyszałeś o Światowym Forum Ekonomicznym. Jest to miejsce, w którym globalne elity zbierają się, aby omawiać programy i tak dalej. Rzecz w tym, że większość ludzi wie o Światowym Forum Ekonomicznym. Ich coroczne spotkania nie są tajemnicą.

Ale jest też inne spotkanie globalistów, na którym światowe elity spotykają się, by się poznać i zaplanować agendę. Rzecz w tym, że jest ono owiane znacznie większą tajemnicą. Do tego stopnia, że istnieje duża szansa, że nawet nie wiedziałeś, że odbywa się właśnie TERAZ w Lizbonie.

Tak, właśnie teraz światowe elity, w tym szef firmy Pfizer, Microsoft, czołowi politycy, czołowi biznesmeni, banki i oczywiście dziennikarze spotykają się za ZAMKNIĘTYMI DRZWIAMI.

O czym oni rozmawiają? O czym rozmawiają Big Pharma, Big Banks, Big Tech, czołowi politycy, dziennikarze i inni? Nie mamy pojęcia.

Media nie mają tam wstępu (z wyjątkiem zaproszonych gości, oczywiście nie w celu relacjonowania).

Dobrze przeczytałeś. Media faktycznie tam są. Są tam czołowi ludzie z The Economist, Bloomberg, The Financial Times i innych gazet. Ale nie po to, by to relacjonować. Nie, są tam po to, by WZIĄĆ UDZIAŁ w tajnym spotkaniu, na którym planowano, jak kontrolować nasze życie.

Holenderski premier i rabuś farm Mark Rutte wydaje się być szczęśliwy, że bierze udział w wydarzeniu Bilderberg.

Jak to możliwe w demokratycznym społeczeństwie? Światowi przywódcy spotykają się za zamkniętymi drzwiami, a my nie możemy wiedzieć, co się dzieje? W rzeczywistości większość ludzi nawet nie wie, że to wydarzenie w ogóle ma miejsce.

Coś tu nie gra…

Ale to nic nowego. W rzeczywistości spotkania Bilderberg odbywają się co roku od dziesięcioleci, a przed mediami społecznościowymi nikt o nich nie wiedział, ponieważ media o nich nie informowały. Dzięki mediom społecznościowym możliwe było uzyskanie pewnych informacji. Kolejny powód, dla którego tak bardzo chcą nas cenzurować.

Oczywiście media to tuszują, więc znalezienie jakichkolwiek informacji o tym zgromadzeniu jest prawie niemożliwe. Ale są tam niezależni dziennikarze i udało mi się znaleźć kilka informacji.

Oto pełna lista wszystkich osób uczestniczących w spotkaniu. Podkreśliłem kilka ważnych nazwisk

[MD. to w oryginale. Ja wyłowiłem kilka z okolic Polski:

Applebaum, Anne (USA), Staff Writer, The Atlantic Arnaut,

Kieli, Kasia (POL), President and Managing Director, Warner Bros. Discovery Poland

Kostrzewa, Wojciech (POL), President, Polish Business Roundtable

Kuleba, Dmytro (UKR), Minister of Foreign Affairs

Sikorski, Radoslaw (POL), MEP, European Parliament

=================

Uh oh. Czy widziałeś tę część o „przywództwie USA”. Chodzi oczywiście o to, jak zamierzają powstrzymać Trumpa przed wygraniem wyborów w 2024 roku.

To wszystko, co wiemy o tym, co się dzieje.

Czy nie uważasz, że to trochę dziwne, że żyjemy w demokracji, ale nie możemy wiedzieć, o czym rozmawiają za zamkniętymi drzwiami?

Ponieważ media o tym nie informują, prosimy o udostępnienie tego artykułu, aby poinformować ludzi o tym, co się dzieje. Może zaczną kwestionować to, co im powiedziano o tym, jak działa władza…

=========================

mail: Trwa akcja wymierzona w św. Jana Pawła II. Za przekazem TVN stoją dwie postaci – Katarzyna Kieli i Michał Samul...

Wielcy Kreatorzy [Grabarze] : Jacques Attali, ideolog „małej dobrej pandemii” z roku 2009

Niewolnicy  nie są zainteresowani prawdziwą wolnością. Dzięki tresurze domagają się zniesienia obostrzeń i to wszystko na co ich stać.

Powyższa sentencja doskonale wpisuje się w kontekst rozważania nad człowiekiem przyszłości i jego uwarunkowaniach w świecie wykreowanym przez wizjonerów. Jednym z nich jest członek światowej elity, postrzegany jako wirtuoz depopulacji, akuszer satanistycznej, przesiąkniętej transhumanizmem dystopii, Jacques Attali.

W kręgach ludzi interesujących się historią świata Jacques Attali jest postacią znaną. Jest futurologiem produkującym wizje kolejnych etapów w realizacji światowego państwa totalitarnego. W swojej książce „L’Avenir de la vie” (1981) 38-letni wówczas Atalli na początku ery Mitterranda powiedział, że zbyt długie życie jest niepożądane.

Jeśli ktoś przekroczy wiek 60-65 lat, żyje dłużej niż produkuje, a zatem społeczeństwo jest drogie… Koniec.

Jacques Attali urodził się w roku 1943 w rodzinie sefardyjskich Żydów. W kwietniu 1991 r. został pierwszym prezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. /Tego samego, który udzieli kredytu Polsce na tworzenie Nowego Ładu wraz z “zieloną energetyką” i systemami zajmującymi się inwigilacją społeczeństwa/. W 1993 r. ustąpił z prezesury EBOiR wskutek skandalu po ujawnieniu informacji, że Centrala wydała więcej pieniędzy na „waciki” (m.in. ponad 100 mln dolarów na wyposażenie londyńskiej siedziby banku) niż na „pomoc” Europie Wschodniej. Doradca prezydentów Francji, kreator kariery Macrona, związany z  Grupą Bilderberg, Wielkim Wschodem Francji i Światowym Kongresem Żydów.

10 maja 1981 r. Żyjemy intensywnie przy rue de Solférino, co stanie się dla Francji momentem szczególnym: pierwszym rządem lewicowym od 1936 r.

Z oficjalnej noty biograficznej: …założył i stworzył również PlaNet France, międzynarodową organizację solidarności specjalizującą się w rozwoju mikrofinansów. Organizacja, której nazwa została zmieniona na Positive Planet, pracuje nad stworzeniem lepszego świata dla przyszłych pokoleń, a dziś oferuje usługi finansowe i pozafinansowe mające na celu poprawę życia setek milionów ludzi.

Do szybkiego wrzucenia na ruszt tego tematu zainspirował mnie Tweet Pani Agnieszki Wolskiej

Historia uczy nas, że ludzkość ewoluuje istotnie tylko wtedy, gdy naprawdę się boi:

wtedy najpierw tworzy mechanizmy obronne; czasami nie do zniesienia (kozły ofiarne i totalitaryzm); czasami daremne (rozproszenie uwagi); czasami skuteczna (terapeutyczna, w razie potrzeby pomijająca wszystkie poprzednie zasady moralne). Następnie, po przejściu kryzysu, przekształca te mechanizmy, aby dostosować je do wolności jednostki i włączyć je do demokratycznej polityki zdrowotnej.

Dla osób myślących, potrafiących uważnie obserwować rzeczywistość  jasnym jest, że wszystkie ostatnie kryzysy były katalizatorami zmian. Wszystko oczywiście odbywało się pod pozorem dbania o bezpieczeństwo i zdrowie podwładnych. Żaden człowiek mający w swojej naturze gen Wolności oraz sprawnie działający rozum nie uwierzy w kłamstwo o konieczności noszenia masek, w sens kolejnych lockdownów i potrzebę „wyszczepienia” preparatami covidowymi całej populacji.

Oddajmy jeszcze na chwilę głos profesorowi Diabelskiemu, bo to on jest wieloletnim promotorem kariery Sefardyjczyka:

Były doradca prezydenta Francji, masona i socjalisty Mitterranda

…ujawnia intymne fantazje świata oligarchicznego. Krótko mówiąc: tam, gdzie jak dotąd krach finansowy się nie powiódł, mała, dobra pandemia może skłonić naszych przywódców do zaakceptowania ustanowienia rządu światowego!

W swoich kilkudziesięciu publikacjach książkowych nasz bohater już dawno ujawnił wszystko to, o czym dziś bredzą : Gates, Schwab, oraz powtarzają głosami swoich słupów ogłoszeniowych: WHO, ONZ, UE. “Piątą wodą po kisielu”, a nieraz i dosłowną kopią są brednie polskojęzycznych polityków: Morawieckiego, Kaczyńskiego et consortes oraz całej rzekomej opozycji. Głosów prostytutek biorących pieniądze od Big Farmy, które domagają się kar dla ludzi niechcących się szczepić, nie będę wymieniać i cytować.

W kontekście sprawiedliwej dystrybucji leków i szczepionek Attali powiedział (2009):

W tym celu będziemy musieli stworzyć globalne siły policyjne, globalny magazyn, a tym samym globalny system podatkowy. Wtedy, znacznie szybciej, niż pozwalałby na to sam rozum ekonomiczny, położy się podwaliny pod prawdziwy rząd światowy. /link/

Jacques Attali, Nomadzi i francuski antysemityzm

Zaskakujące jest to, w jakim stopniu sam Attali z radością potwierdza, że ​​Żydzi, których uważa za wynalazców pieniędzy i kluczowych agentów kapitalizmu, są ludem koczowniczym, którego przeznaczeniem jest przerobienie świata na swój własny obraz. W książkach takich jak Les juifs, l’argent et le monde (Żydzi, świat i pieniądze, 2002) i L’homme nomade (Nomadic Man, 2003), Attali argumentuje, że dzisiejsza globalizacja ekonomiczna i kulturowa, którą entuzjastycznie popiera, jest „awatarem nomadyzmu”, a Żydzi są „nomadami par excellence”. Attali przedstawia wizję, w której kapitalista równa się nomada równa się Żydowi: formuła wystarczająco niebezpieczna sama w sobie i przerażająca, gdy jest wyartykułowana przez jedną z najwybitniejszych postaci francuskiej polityki. /link/

Aby Czytelnik za bardzo nie ugrzązł w przywołanych obrazach, proponuję skupić się na kolejnym punkcie planu jakim jest głosowanie nad zwiększeniem zasobów własnych UE kosztem Polski. Polska ma dostać wyprawkę od globalistów na przejście do nowego etapu “Nowego Ładu”.  Jak na razie pokłócona targowica targuje się kto będzie zarządzał nowym korytem przygotowanym dla znajomych królika oraz na realizację tzw. zielonego ładu i na”walkę z pandemią”. Pierwsze wstępne porozumienie w sprawie dzielenia pieniędzy osiągnęła lewica (PiS) z… lewicą.

O co chodzi?

  • Kredyt “chwilówka” na polską hipotekę.
  • Polska gwarantuje swoim majątkiem spłatę długów przez inne państwa.
  • Decyzja o przyznaniu pieniędzy/kiedy, ile, na co/ i ustanowieniu unijnych podatków będzie podejmowana przez KE.

https://www.ekspedyt.org/2021/04/28/wielcy-kreatorzy-jacques-attali-ideolog-malej-dobrej-pandemii-z-roku-2009/ CzarnaLimuzyna, 28 kwietnia 2021