Zakończyła się sejmowa rozgrywka wewnątrz targowicy sprytnie rozdzielonej na targowice różnych prędkości – targowicę radykalną (KO), targowicę umiarkowaną (PiS) i targowicę plus (Morawiecki).
Marcin Horała (“Gang Pinokia”) został wybrany głosami KO na wicemarszałka Sejmu.
Wymowną grafikę ai wkleił na X, specjalizujący się w atakach na prawdziwą prawicę, politruk Kaczyńskiego, Tobiasz Bocheński.
Tobiasz Bocheński_X
Grafika wpisuje się w fałszywą narrację “Morawiecki gra z Tuskiem, aby rozwalić prawicę”. Powinno być: Morawiecki gra z Tuskiem, co jest z prawdą, a gwoli dopełnienia przez wiele lat grał razem z Unią i Ukrainą oraz różnymi środowiskami żydowskimi, ale akurat tego ostatniego PiS mu nie wypomina ze względu na wciąż obowiązującą potworność politycznego etapu.
Hasła wymienione na grafice po stronie unijno-tuskowej pasują również do okresu 8 lat rządów PiS czyli także do Morawieckiego, a wszystkie hasła umieszczone po stronie PiS za wyjątkiem “Rodzina” (dodatki socjalne) są fałszywie przyporządkowane partii Kaczyńskiego.
Inne komentarze
Jak widać, Krzysztof Bosak niezbyt wysoko ceni bystrość “prawicowego wyborcy”. Podobnie Donald Tusk, który również od czasu do czasu umacnia w błędzie “prawicowego wyborcę”, nazywając PiS “prawicą”.
Mateusz Morawiecki w telewizji Republika próbował odcinać się od swoich decyzji w czasie Wielkiej Histerii.
Próbował zwalić winę za wszelkie absurdalne decyzje – w tym zamykanie cmentarzy – na kierownictwo PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Twierdził też, że sprzeciwiał się przymusowi szprycowania Polaków.
– Polityka covidowa. Czyj to był pomysł? – zapytał prowadzący program.
Morawiecki odpowiedział bez wahania.
– To był w ogromnym stopniu pomysł całego kierownictwa PiS. Główne rzeczy były tam omawiane. A na rządowym zespole zarządzania kryzysowego oczywiście był pan prezes – powiedział były premier.
– Miał bardzo radykalne, antycovidowe stanowisko, wszyscy o tym wiedzą – twierdził Morawiecki.
– Kiedy była kwestia, jak pan pamięta może, czy szczepienia [chodzi o szprycowanie nieprzebadanym wówczas preparatem, błędnie nazywanym „szczepionką” – red. nczas] mają być obowiązkowe, to rada medyczna rzuciła papierami, ponieważ ja się na to nie zgodziłem, osobiście się na to nie zgodziłem, żeby szczepienia dla wszystkich były obowiązkowe. A pani Anna Kwiecień zaproponowała wysłuchanie publiczne w sprawie tej ustawy, która wiadomo, jak była wtedy nazywana. I dzięki temu wysłuchaniu, dzięki działaniom pani poseł Anny Kwiecień i moim w dużym stopniu nie doszło do tego, że te szczepienia były obowiązkowe – przekonywał Mateusz Morawiecki.
Twierdził też, że była „taka grupa” w kierownictwie „bardzo mocno do tego dążąca”.
– Ale ja nie ujawniam tych szczegółów. Chyba, że moi adwersarze polityczni się posuną… – mówił, na co przerwał prowadzący program.
– A tak z ciekawości, np. decyzja o zamykaniu cmentarzy, decyzja o zamykaniu lasów. Kto rekomendował albo kto wprowadzał? Bo ja przyjmuję tę pańską narrację, że Konfederacja zaczęła rosnąć po przegranych chociaż wygranych przez was wyborach w 2023 roku. Niemniej jednak Konfederacja bazowała i bazuje dziś na tym, że „PiS się wtedy myliło, Morawiecki się mylił, a myśmy mieli rację”. I można było inaczej z tą gospodarką działać… – mówił prowadzący, na co próbował wtrącić się były premier.
– No chwila, chwila. Dwie rzeczy tutaj… – wtrącił.
– … ale skoro sami zainteresowani tak mówią, to chyba wiedzą, co mówią? – dokończył prowadzący rozmowę pracownik sakiewiczówki.
– Ale oczywiście, ja z całą pewnością nie jestem żadnym ulubieńcem tamtych formacji, ja niczego takiego nie powiedziałem. Ja tylko powiedziałem, że wiem, jak się zwycięża z Donaldem Tuskiem, bo do tego doprowadziłem i wiem, jak się rządzi. Bo wystarczy popatrzeć sobie na wskaźniki produktywności, eksportu, deficytu budżetowego, długu publicznego, różne parametry wzrostu dochodu Polaków, wzrostu pensji Polaków. A to jest najważniejsze – wyliczał Morawiecki.
Należy zaznaczyć, że dochody i pensje rosły przede wszystkim urzędnikom i partyjniakom. Uczciwie pracujący Polacy mieli coraz gorszą sytuację.
– W związku z tym mogę powiedzieć: Tak, tamte decyzje zapadały w ścisłym kierownictwie: Kierownictwie rządu, kierownictwie politycznym. I wiemy doskonale, kto wówczas kolektywnie podejmował decyzje – zapewnił Morawiecki.
Tak więc prościej mówiąc, „co złego, to nie my, tylko Kaczyński”.
„Morawiecki odcinający się od polityki covidowej, od rady medycznej, którą sam powołał, i od absurdalnych zakazów, które sam wdrażał, to kolejny, osiągalny tylko dla nielicznych poziom hipokryzji” – skomentował na X Marek Tucholski.
Zaznaczył, że wierzy, iż „nie tylko on w PiS-ie chciał zamordyzmu, że Jarosław Kaczyński i kierownictwo PiS-u również”.
„Ale to on podejmował decyzje, które kosztowały Polaków pieniądze, zdrowie, a nierzadko także życie” – podsumował Marek Tucholski.