Ukraina została kupiona przez… Vanguard, Blackrock, Blackstone.

… Są to więc firmy Cargill, Dupont oraz Monsanto…

Date: 28 Maggio 2022 Author: Uczta Baltazara https://babylonianempire.wordpress.com/2022/05/28/ukraina-zostala-kupiona-przez-ameryke/

Czy wiecie, dlaczego USA wysyłają tak dużo broni na Ukrainę? – Bądźcie pewni, że nie dzieje się tak z powodu miłosierdzia chrześcijańskiego. Po prostu dlatego, że trzy duże amerykańskie firmy międzynarodowe kupiły od „Zelenskiego” 17 milionów hektarów świetnej ziemi.

Są to firmy Cargill (która wzięła udział w symulacji «Food Chain Reaction – A Global Food Security Game»), Dupont oraz Monsanto (spółka formalnie niemiecko-australijska, ale z kapitałem amerykańskim).

Pięć procent ukraińskich gruntów rolnych zostało zakupionych przez Chiny.

Aby zrozumieć, ile to jest 17 mln hektarów, wystarczy pomyśleć, że całe Włochy mają 16,7 mln hektarów gruntów rolnych.

Krótko mówiąc, 3 amerykańskie firmy wykupiły na Ukrainie więcej użytecznych gruntów rolnych niż mają ich Włochy.

A kim są udziałowcy owych trzech firm?

Zawsze ci sami: Vanguard, Blackrock, Blackstone. To znaczy te same 3 firmy finansowe, które kontrolują wszystkie banki świata, jak również wszystkie znaczące przedsiębiorstwa przemysłu zbrojeniowego na kuli ziemskiej.

Krótko mówiąc, są samowystarczalni.

To dlatego już w okresie poprzedzającym wybuch wojny na Ukrainie nastąpił gwałtowny wzrost cen pasz (Cargill i Du Pont) oraz nawozów (Monsanto-Bayer): ponieważ oni już wtedy wszystko wiedzieli, o wszystkim byli poinformowani.

A czy wiecie, kiedy skończy się ta wojna? – Wtedy, gdy wielkie koncerny finansowe pozbędą się zapasów broni – zmuszając do płacenia za nie nas, idiotów z Europy, którzy wcześniej zostaną wyciśnięci przez ten sam gang, spekulujący w międzyczasie na pszenicy, ryżu, paszy i nawozach.

Mass-media nagłaśniają wojnę. Rzecz jasna – ich właścicielami są te same Vanguard, Blackrock i Blackstone. A Biden chce wojny – bo, co oczywiste, został wybrany przez tę samą wspaniałą trójkę.

Zastanawiam się jednak na koniec, co z tymi wszystkimi pieniędzmi zrobią powszechnie znane nam osoby – czyli Buffet, Soros i Gates – którzy są jawnymi i ukrytymi udziałowcami wymienionych wczesniej 3 wielkich firm finansowych? – Czy żywią się gwarancjami bankowymi i funduszami hedgingowymi? – Na to pytanie nie umiem dać sobie odpowiedzi. https://parolelibere.blog/2022/05/17/lucraina-se-le-comprata-lamerica/

Wojna powszednieje. Czym straszyć, zajmować i bawić tłumy?

Stanisław Michalkiewicz „Goniec” (Toronto) http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5187 29 maja 2022

Papież Franciszek zapytany o prawdopodobną przyczynę wojny, jaką Rosja prowadzi z NATO na Ukrainie wyraził przypuszczenie, że było nią „szczekanie NATO pod rosyjskimi drzwiami”. Jak pamiętamy, wzbudziło to ostentacyjne zgorszenie nie tylko zawodowych i postępowych katolików, którzy skwapliwie przestrzegają przykazań nowych, nadanych nam przez Naszego Pana z Waszyngtonu, ale również Juderatu, bo wiadomo od dawna, że nic tak nie gorszy, jak prawda. Sęk w tym, że nie wiadomo do końca, czy przypuszczenie papieża Franciszka co do przyczyn wojny na Ukrainie jest trafne.

Istnieją bowiem podejrzenia, że wojna ta wybuchła, by przykryć aferę z „Pegasusem”, która wybuchła zaraz po tym, jak pan mecenas Roman Giertych odkrył, że był inwigilowany. Wkrótce potem takie odkrycia porobiły również inne znane osobistości i nie wiadomo, jak by się to skończyło, gdyby nie wojna na Ukrainie, w porównaniu z którą „Pegasus” zszedł na plan dalszy i wydawało się nawet, że w ogóle zniknął. Ale wojna na Ukrainie zaczyna się przeciągać, w związku z czym ludzie przyzwyczajeni do przeżywania codziennie czegoś nowego, stopniowo tracą nią zainteresowanie, chociaż ukraiński sztab generalny dokonuje cudów pomysłowości, by zainteresowanie wojną podtrzymać.

Ponieważ spowszedniały doniesienia o zbrodniach na cywilach, a nawet o gwałtach na kobietach, to ostatnio okazało się, że rosyjscy żołnierze znajdują szczególne upodobanie w gwałceniu niemowląt. Nie wiadomo, na jak długo to starczy, więc ludzie przewidujący postanowili reanimować „Pegasusa”. Jak tylko Senat po raz kolejny stanął murem w obronie immunitetu pana marszałka Grodzkiego, podejrzewanego o branie łapówek, zaraz wznowiła działalność nadzwyczajna komisja do spraw inwigilacji, przez którą właśnie „wysłuchany” został pan Adam Bodnar, chwilowo bez przydziału mobilizacyjnego. Nieomylny to znak, że zbliżają się wybory parlamentarne, w których pan Adam pewnie będzie chciał wziąć udział w charakterze kandydata na Umiłowanego Przywódcę. Zresztą nie tylko on, bo inni też się przymierzają. Wśród nich – obóz zdrady i zaprzaństwa, w którym bryluje Donald Tusk na czele Voldsdeutsche Partei, chociaż na mieście krążą fałszywe pogłoski, że jest podgryzany przez pana Rafała Trzaskowskiego, co to niedawno odbył nawet pielgrzymkę do Naszego Najważniejszego Sojusznika, który na początek dał mu do potrzymania rękę. Kto wie, czy to nie będzie miało w przyszłym roku wyborczym decydującego znaczenia. Tak czy owak, przeprowadzony został nawet sondaż, z którego wynikało, że obóz zdrady i zaprzaństwa, oczywiście pod warunkiem, że zewrze szeregi i pośladki [oj, może jednak odwrotnie?? md] , uzyskałby nawet 50 procent głosów, odsuwając w ten sposób od rządów obóz płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm. Sęk w tym, że chyba jednak nie zewrze, bo np. pobożny poseł Gowin, który przyszedł już do siebie po załamaniu spowodowanym utratą stanowiska wicepremiera, nie chce stawać do wyborów z tej samej listy, co bezbożny poseł Włodzimierz Czarzasty, czy, dajmy na to, pan Biedroń. Nawiasem mówiąc, moja faworyta, Wielce Czcigodna Joanna Scheuring-Wielgus puściła wodze fantazji, zwierzając się pani red. Elizie Michalik, iż marzy jej się, by przyszłym premierem został pan Krzysztof Śmiszek, prywatnie l’ami pana Biedronia. Mało to prawdopodobne, bo z Volksdeutsche Partei i z Lewicą nie chcieliby również startować „ludowcy” z Marszałkowskiej. Już woleliby z panem Hołownią i ewentualnie – również z pobożnym posłem Gowinem.

Charakterystyczne jest, że ani obóz zdrady i zaprzaństwa, ani obóz płomiennych dzierżawców, nie przewiduje fraternizowania się z Konfederacją. Kiedy jednak przypomnimy kampanię wyborczą z roku 2020, kiedy to partie tworzące „bandę czworga” (KO, Lewica, PSL i Zjednoczona Prawica) licytowały się, która wyda więcej pieniędzy, podczas gdy Konfederacja w tej licytacji udziału nie wzięła wyjaśniając, że nie będzie nikomu nic dawała, ale też nie będzie odbierała, to jasne jest, że ponad podziałami traktują one Konfederację, jak wroga, bo gdyby program przez nią głoszony zaczął być realizowany, to straciłyby one rację bytu.

Tymczasem Zjednoczona Prawica najwyraźniej stawia na rozrzutność, dając każdemu wszystko, co tylko można sobie wyobrazić i nawet planując „program pilotażowy” w landzie warmińsko-mazurskim, by każdemu obywatelowi wypłacać miesięcznie po 1300 zł tylko za to, że istnieje. W tej sytuacji Donald Tusk und Volksdeutsche Partei nie jest w stanie przelicytować Naczelnika Państwa, więc głosi potrzebę „rozdziału państwa od Kościoła”, czy może odwrotnie – i że jak tylko obejmie władzę, to natychmiast rozdzieli, aż będą leciały wióry, Tak samo podczas słynnej „Rozmowy w kartoflarni” odgrażał się Gnom: „Gdy tylko w Polsce obejmę władzę, szereg surowych ustaw wprowadzę. Za krowobójstwo, za świniobicie, będę odbierał mienie i życie”. Wyobrażam sobie, jak taki program udelektowałby Wielce Czcigodną Sylwię Spurek, a także – grafinię Różę Thun und Handehoch, która przestrzega, że z krowobójstwa i świniobicia będziemy musieli gęsto tłumaczyć się na Sądzie Ostatecznym. Kto by pomyślał, że u potomstwa zawodowych katolików ekumenizm zejdzie aż do tego poziomu?

Tymczasem w naszym nieszczęśliwym kraju inflacja wspaniale się rozwija i rząd obwinia za to Putina, ale chyba nie jest dobrze, bo pan premier Morawiecki, który chyba musi wiedzieć, jak jest naprawdę, niedawno wystąpił z rozpaczliwym pomysłem, by Norwegia podzieliła się z Polską dochodami z eksportu ropy i gazu. Rząd norweski, najwyraźniej podejrzewając możliwość psychicznego kryzysu u pana premiera, wprawdzie mu odmówił, ale bardzo łagodnie.

Za to pan prezydent Duda, podczas pielgrzymki do Kijowa został owacyjnie powitany przez tamtejszą Radę Najwyższą. Inna rzecz, że zachowywał się tak, jakby starał się o rękę sławnej śpiewaczki i wypada tylko żałować, że nie angażuje się tak w obronę polskich interesów państwowych, jak w obronę interesów ukraińskich. Być może uważa, że to wszystko jedno, chociaż w Kijowie nie posunął się aż tak daleko, jak 3 maja, kiedy ogłosił rychłą likwidację granicy polsko-ukraińskiej. Widocznie ktoś starszy i mądrzejszy go zmitygował, bo mówił tylko, że ta granica powinna „”łączyć”, a nie „dzielić” – ale jeśli tak, to przynajmniej musi istnieć. Poza tym stanowczo stwierdził, że Ukraina będzie „odbudowana”, a koszty tej odbudowy „musi” ponieść Rosja. Nic dziwnego, że Ukraińcom przemówienie prezydenta Dudy się spodobało tym bardziej, że oto mieli dowód, iż głowa państwa polskiego zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością, a w tej sytuacji obcinanie kuponów z prezentowania na arenie międzynarodowej Ukrainy jako państwa specjalnej troski może być jeszcze łatwiejsze. Nie wszyscy jednak myślą tak, jak pan prezydent Duda, bo ostatnio 99-letni Henry Kissinger zauważył, że Ukraina powinna wrócić do granic sprzed wojny, bo w interesie stabilizacji w Europie nie leży nie tylko rozczłonkowywanie, ale nawet osłabianie Rosji, a już wpychanie jej w trwały sojusz z Chinami nie leży nawet w interesie Ameryki. W Ameryce na razie nikt inny tak nie mówi, może poza Normanem Finkelsteinem, ale w Europie, to znaczy w Niemczech, we Francji i we Włoszech, zaczyna się dostrzegać zniecierpliwienie ręcznym sterowaniem Europą przez Stany Zjednoczone pod pretekstem wojny.

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Goniec” (Toronto, Kanada).

Skończyły się słoiki z ogórkami, traktory i zatrute pierożki. A Polska w tym cyrku jest tylko klownem.

Matka Kurka https://www.kontrowersje.net/skonczyly-sie-sloiki-z-ogorkami-traktory-i-zatrute-pierozki/

Na wojnie, choćby takiej dziwnej i nie do końca przypominającej wojnę, propaganda ma swoje znaczenie. Nie bez powodu mówi się, że największe propagandy przypisane są do największych reżimów.

W czasie II Wojny Światowej mieli swoje kroniki wojenne Niemcy i ZSRR, ale ludzie rozumni nie brali za prawdę tych bredni spreparowanych pod ideologię. Skala i toporność kłamstw w końcu uodporniły ludzi i częstszą reakcją była obojętność niż autentyczne emocje. Wojna ma też to do siebie, że choćby na siłę tworzy bohaterów i tacy też się pojawiali, nie tylko na II Wojnie Światowej.

Marszałek III Rzeszy Hermann Wilhelm Göring, po 1939 roku prawdopodobnie nie zmieściłby się do samolotu, ale sławę myśliwskiego asa zbudował w czasie I Wojny Światowej. Sama postać jest odpychająca, natomiast legenda związana z jego wyczynami nie była oparta na fikcji, ale zawierała prawdziwy lotnicze wyczyny.

Jak to wyglądało, bo teraz nieco przycichło, w trakcie konfliktu na Ukrainie? Powiedzieć, że groteskowo, to trochę mało, jednak z szacunku dla prawdziwych ofiar poprzestanę na tym eufemizmie. Od samego początku powstawały bzdurne mity i chociaż dość szybko były weryfikowane, to większość ludzi nadal powtarzała propagandową sieczkę. Chyba nic nie przebije bohaterów z „Wyspy węży”, co to najpierw krzyknęli „ruskij wajennyj karabl’ idi na ch…”, potem zginęli, następnie zostali pośmiertnie odznaczeni, po czym zmartwychwstali i trafili do ruskiej niewoli, a na końcu ponownie zostali odznaczeni jako „żywi polegli”.

Mam nadzieję, że teraz dobitnie widać moje litościwe podejście do propagandy ukraińskiej, którą nazywam groteskową, chociaż człowiek niemal naturalnie ma ochotę parsknąć śmiechem. Takich historii, nie powiem z czego wziętych, jest cała lista. Jeden z pierwszych obrazów „wojennych”, które bulwersowały cały świat, to transporter opancerzony przejeżdżający na kijowskiej ulicy po dachu samochodu osobowego. Miała to być ilustracja barbarzyństwa ruskich sołdatów, tymczasem wiadomo, że żaden ruski transporter, ani inny czołg nigdy do Kijowa nie dotarł. Ukrainiec przejechał Ukraińca, prawdopodobnie w wyniku awarii sprzętu.

Nikt nigdy ze strony ukraińskiej podobnych wymysłów nie prostował, bo one służyły budowaniu morale, ale wszystko ma swoje granice. Gdy się pojawiły opowieści o czołgu ukradzionym przez „Romów”, a potem o dzielnych babciach strącających helikoptery słoikiem ogórków, wiara w siłę ukraińskiej armii i całego narodu przekroczyła granice śmieszności.

Dziś to wszystko odbija się bardzo głęboką czkawką i przygnębieniem. Postępy ruskiej armii na wschodniej Ukrainie są tak oczywiste, że nawet Zełenski przestał czarować. Ostatni wydumany mit o bohaterach z Azowstalu zakończył się upokarzającym wywieszeniem białej flagi i co gorsza ruskimi autobusami wywieziono jeńców z Azow w bliżej nieznanym, ale na pewno ruskim kierunku. Propagandą można czarować i wspierać działanie wojskowe, ale samych działań i realnej siły armii nie zastąpi nic. Przez trzy miesiące wszelkiej maści eksperci śmiali się z Ruskich, po części słusznie, ale gdy słyszałem, że parę pancerfaustów, stare migi i T72 z Polski zatrzymają jedną z większych armii świata, to uprzejmie zwracałem uwagę, że to kompletne bzdury.

Limit mitologiczny się wyczerpał i w życie wchodzi dawno ustalony plan, przyklepany przez USA, Niemcy i Francję. Putin według tych ustaleń miał sobie wziąć kawałek wschodniej Ukrainy, co właśnie robi, a Zachód udaje, że jakoś tam wspiera Zełenskiego kolejnymi dostawami granatów „obronnych”. Nie policzę ile psów na mnie wieszano, gdy pisałem o krwawym, ale tylko i wyłącznie wojennym teatrze z rozpisanym scenariuszem i rolami. Putina coś w ostatniej chwili spłoszyło i dokonał korekty, ale cała reszta to polityczna gra tych samych tłustych misiów, które mydlą oczy maluczkim za pomocą taniej propagandy i wzruszających obrazków. Chciałbym z tej groteskowej historii wyciągnąć jakiś optymistyczny morał, ale musiałbym kłamać.

Morał jest pesymistyczny, bo w tym cyrku Polska nie jest dyrektorem, ani pogromcą lwów, tylko klownem.

Co zrobi Zelensky z tysiącami dezerterów?

Joanna M. Wiórkiewicz

Już teraz areszty przepełnione są setkami ukraińskich dezerterów. Wobec nacierających sił rosyjskich żołnierze ukraińscy na pozycjach ogniowych z których nie chce zwolnić ich Naczelny Wódz, mają trzy wyjścia: albo dać się zabić, albo poddać się, albo uciec. Wybierają najczęściej trzecie wyjście. Stąd narasta konflikt pomiędzy naczelnym dowódcą generałem Walerym Załużnym, a Naczelnym Wodzem,komikiem Zelenskim.

Raz po raz naczelny dowódca prosi naczelnego wodza o pozwolenie zwolnienia batalionu z zajmowanych pozycji i naczelny wódz odmawia. Według niego,żołnierze mają trwać na stanowiskach do końca i ginąć bohaterską śmiercią z jego imieniem na ustach, a on  im ewentualnie posthum wręczy medale.

Żołnierze mają jednak inny pogląd na sprawę swych powinności i wolą uciekać. Lądują najczęściej w areszcie dla dezerterów. Wiadomo,jaki jest los dezertera w czasie wojny Co jednak zrobi Zelensky z tysiącami dezerterów? Każe ich wszystkich rozstrzeliwać?

Takie pytanie powstaje i zaczyna być w obecnej sytuacji naglące.

Rosjanie weszli wczoraj do miejscowości Awdijewka. Awdijewka to baza jednej z ukraińskich ufortyfikowanych linii obrony w Donbasie. Broniący jej ukraińscy żołnierze już częściowo uciekli. Podobna sytuacja jest od wczoraj w Krasnym Limanie.

Rozproszone jednostki 79. Brygady Powietrznodesantowej Sił Zbrojnych Ukrainy uciekły ze swoich pozycji w Krasnym Limanie. Po rosyjskim ataku ogniowym doszło do rozproszenia oddziałów 79. wydzielonej Brygady Desantowo-Szturmowej Sił Zbrojnych Ukrainy (jednostka A0224), których pierwotnym miejscem pobytu było miasto Mykołajew. Ocalałe resztki oddziałów uciekły ze swoich pozycji.

W sieci pojawiły się materiały, na których można zobaczyć, jak samochód opancerzony APC-80 z ukraińskimi żołnierzami „na pancerzach” z dużą prędkością odjeżdża z opuszczonych pozycji. Po chwili musi się zatrzymać, aby zabrać innych ukraińskich wojskowych, którzy dosłownie rozproszyli się grupkami po lasach. Według niektórych relacji, odwrót odbywał się w kierunku Parku Narodowego Świętych Gór.

Odwrotowi towarzyszył rosyjski ostrzał artyleryjski i problemem stała się przeprawa przez Siwierski Doniec z powodu uprzedniego wysadzenia mostu. Obecnie tylko około jedna trzecia terytorium Krasnego Limanu pozostaje pod ukraińską kontrolą.

W związku z tą sytuacją  kilka innych jednostek Armii Ukrainy (AFU) i obrony terytorialnej nagrało odezwy do „Naczelnego Wodza Żeleńskiego” z opowieściami o „trudnej sytuacji”. Na przykład resztki drugiej kompanii 46. batalionu strzelców wyborowych AFU, które początkowo „obiecano wysłać” do obwodu zaporoskiego, a które ostatecznie zostały zrzucone na linię frontu w Donbasie, w kierunku Kamyszewa, znalazłszy się pod silnym rosyjskim ostrzałem żołnierze 2. kompanii, straciwszy znaczną liczbę ludzi, zdecydowali się na ucieczkę. Są oni obecnie wpisani na obszerną listę ukraińskich dezerterów. Już wcześniej na Ukrainie do aresztu śledczego trafili żołnierze 115. brygady TRS, którzy uciekli ze stanowisk ogniowych.

Co zrobi z nimi wszystkimi Naczelny Wódz?

Tymczasem w Kijowie wczoraj Aleksy Arestowicz, doradca w kancelarii prezydenta Ukrainy, w kolejnej audycji telewizyjnej wygłosił oświadczenie, które wywołało ostrą reakcję ukraińskiej opinii publicznej. Zdaniem Arestowicza:Znajdujemy się teraz w trudnej sytuacji. A sytuacja ta będzie się pogarszać. Możliwe są duże straty w ludziach.”Oraz : „być może w najbliższej przyszłości będziemy zmuszeni do opuszczenia stanowisk”. Ostatnie zdanie w wypowiedzi Arestowicza dotyczyło stanu psychicznego armii i społeczeństwa:  

Czeka nas trudny miesiąc. Jest to depresja, która miejscami może doprowadzić do paniki i wzajemnych oskarżeń w społeczeństwie.”

Oświadczenie to,które miało przygotować opinię publiczną na złe wiadomości wywołało jednak panikę i oburzenie. Elity kijowskie najwyraźniej mają oczy zamknięte na rzeczywistość.
Inny doradca – tym razem szef biura Zelenskiego – Michał Podolyak, oskarża EU o „narzucenie Ukrainie oddania części ukraińskich terytoriów”. Według Podolyaka, który był członkiem ukraińskiego zespołu negocjacyjnego na Białorusi i w Turcji, „dziś Ukrainie proponuje się oddanie Rosji wschodu i południa, aby zakończyły się działania wojenne, a Europa wróciła do swojej strefy komfortu”. Podolyak dodał, że Kijów słyszał te rady, ale „woli pomoc zbrojeniową”.

To nie jest nasza wojna -widziane z USA

Ślepa Mańka 24 maja 2022, https://slepamanka.neon24.info/post/168055,to-nie-jest-nasza-wojna-widziane-z-usa

Obecny polski rząd robi wszystko, by wciągnąć Polskę do konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, w którym Polska w starciu z rosyjską armią nie ma żadnych szans. NATO nam nie pomoże wbrew obietnicom

Kiedy wybuchła wojna pomiędzy Rosją a Ukrainą, napisałam że nie jest to wojna między  Rosją a Ukrainą, tylko wojna między Rosją a amerykańskimi neokonami, wysługującymi się wojskami ukraińskimi oraz batalionami banderowskimi, nawiązującymi do ideologii czystek etnicznych. Parę dni temu upadł ostatni bastion nazistowskiego pułku Azow, zaś członkowie tego pułku zostali po bezwarunkowej kapitulacji wywiezieni do ośrodków odosobnienia w ilości ponad 2000 osób.

W ciągu prawie trzech miesięcy karnej ekspedycji Rosji na Ukrainę, Rosjanie zajęli obszar wielkości większy niż Wielka Brytania. Od pierwszego dnia wybuchu walk napisałam że Ukraina w zasadzie już wojnę przegrała, ponieważ pozwoliła sobie zniszczyć ponad 90% własnego lotnictwa. Napisałam również że  Rosja została zmuszona do zaatakowania Ukrainy przez kierującymi wojskiem ukraińskim neokonami. Rosjanie zresztą wielokrotnie ostrzegali Ukrainę, że Rosja nie będzie miała innego wyjścia i wyruszy z ekspedycją karną.

Przewidywałam upadek Ukrainy po tym, jak została zaatakowana przez Rosję, ponieważ wszystko za co się biorą amerykańscy neokoni w swoim planowaniu, zawsze kończy się katastrofą. Kiedy przejęli całkowitą władzę nad polityką USA za kadencji najgorszego w historii prezydenta, o mocno ograniczonym umyśle i jak się później okazało kompletnym przygłupie, Stany Zjednoczone zaatakowały Irak pod pretekstem wymyślonym, iż Irak posiada ukrytą broń chemiczną, co później niejaki Bronek Wildstein, polski  Żyd stwierdził że jest ukryta w miejscu niemożliwym do wykrycia. Cała iracka kampania kosztowała życie ponad pół  miliona Irakijczyków, zakończona kompletną pod każdym względem katastrofą, z której to największym beneficjentem okazał się Iran.

Neokoni próbowali jeszcze realizować  swoje kompletnie chore pomysły w Wenezueli, Syrii, Gruzji, Kazachstanie i oczywiście Ukrainie. Wszystkie próby budowy nowego amerykańskiego stulecia w oparciu o siłę militarną, okazały sie kompletną katastrofą.  Ukraina jest miejmy nadzieję ostatnią tego typu próbą zdominowania świata przez bajdurzenia neokonów o nowym amerykańskim wieku. Myślę że Rosjanie skutecznie wybiją z zaczadzonych łbów neokońskich rojenia o jednobiegunowym amerykańskim świecie.

Rosjanie zdobywając zdecydowaną przewagę w powietrzu już pierwszego dnia wojny, marzucili wojsku ukraińskiemu swoje warunki  militarnej gry, każdego dnia zdobywając nowe tereny i wypierając wojska ukraińskie z ich terenu. Rosjanie używają jako swoją broń atutową atrylerię, która ma dużo większy zasięg od artylerii, którą dysponuje ukraińskie wojsko. Rosjanie bombardują stanowiska ukraińskie przez 24 godziny na dobę. Tak jak to robiły zbuntowane republiki Doniecka i Ługańska w swoich zwycięskich kampaniach wojennych 2014 i 2015 roku.

Jednak prawdziwy przełom militarny i psychologiczny nastąpił po kapitulacji samego Mariupola i słynnego już zakładu Azowstal bronionego przez stawiany za wzór dla banderowców batalion „Azow”. Była to najbardziej elitarna jednostka wśród armii ukraińskiej będąca dumą całej Ukrainy. Mariupol miał być ukraińskim Stalingradem dla Rosjan i Putina. Do ostatnich minut kapitulacji ukraińskich jednostek wojskowych naczelne dowództwo ukraińskie zapewniało że odsiecz lada dzień nadejdzie, wojsko ukraińskie wyrąbuje sobie drogę do bohaterskiego , oblężonego Mariupola, zasyłając drogę rosyjskimi trupami. Kiedy pozostałe przy życiu  ponad tysiąc żołnierzy ukraińskich nie miało już czym walczyć, zostało zmuszone do kapitulacji. Od tej pory wiadomo było że dni obecności ukraińskiej w Mariupolu są policzone.

Pozostał tylko bohaterski, niebiański Azow, który się zaszył w podziemiach zakładu Azowstal i miał się tam bronić przez lata. Prezydent Putin nieoczekiwanie odstąpił za radą wojskowych od szturmu na zakład, gdyż by to kosztowało życie zbyt wielu rosyjskich żołnierzy i polecił bardzo dokładne zablokowanie terenu. Bohaterski batalion Azow wytrzymał tylko niecałe dwa tygodnie i ogłosił bezwarunkową kapitulację.

Pracuję z Ukraińcami i obserwowałam, jaki to był dla nich szok. To co dopiero mówić o samych Ukraińcach na Ukrainie. Mieli się bronić do ostatniego żołnierza, a wytrzymali tylko dwa tygodnie? Najbardziej zdumiewający, a jednocześnie demoralizujący był sam wygląd azowców dla moich Ukraińców z Chicago. Mieli wyobrażenie o azowcach jako brudnych, wychudzonych, ledwo trzymających się na nogach wycieńczonych żołnierzach, tymczasem zobaczyli zwłaszcza dowódców dobrze odżywionych, schludnie ubranych i czystych. Wielu Ukraińców nie mogło w to uwierzyć jak chętnie idą do ruskiej niewoli, a przysięgali bronić Mariupola do ostatniego azowca.

Dowódcy Azowa są bardzo cennym nabytkiem dla Rosjan. W zamian za uratowanie życia mogą opowiedzieć wiele ciekawych rzeczy Rosjanom o laboratoriach biologicznych na Ukrainie, które ochraniali, oraz o udziale oficerów armii NATO biorących bezpośredni udział w konflikcie. Zwracam uwagę na fakt, iż Rosjanie zabronili filmowania wyjścia niektórych grup Azowców  z kazamatów Azowstalu. Razem do niewoli na dzisiejszy dzień regularnych żołnierzy i samych azowców do tej pory skapitulowało ok. 4000 osób.

Rosjanie liczą teraz na efekt domina, zwłaszcza że mają ogromną przewagę w sprzęcie i amunicji, oraz w powietrzu, mogą bezkarnie uderzać w cele ukraińskiej armii jak chcą i kiedy chcą. Według Rosjan poddają się pojedyncze oddziały dopiero co wysłanych na linię frontu terytorialsów.

Kolejną sprawą są zagraniczne dostawy sprzętu wojskowego na Ukrainę. Amerykanie oceniają że około 20% sprzętu dostają jednostki frontowe, zaś reszta jest likwidowana przez wojska rosyjskie albo rozkradana po drodze. Stąd ogromne ilości zachodniego sprzętu można kupić na nielegalnych targach broni w Polsce, Ukrainie, Rumunii, Bułgarii.

Polskie władze jednostronnie i bezkrytycznie poparły władze Ukrainy w walce z rosyjskim najeźdźcą. Polskie media powtarzają bezkrytycznie to, co podaje im ukraińska propaganda. Wygląda to tak, jakby Polska była bardziej zaangażowana w konflikt zbrojny  z Rosją niż Ukraina. W efekcie tego mamy w Polsce około 3 milionów tzw. uchodźców wojennych z Ukrainy dla których polski rząd kosztem polskich podatników, stworzył niemalże luksusowe  warunki pobytu jak na uchodźców wojennych, dając im uprawnienia lepsze niż polskim obywatelom. Na granicy wystarczyło tylko pokazać ukraiński paszport i już się otrzymywało lepsze warunki pobytu od samych Polaków.

Ile w taki sposób przedostało się rosyjskich agentów, tylko KGB i GRU wie.  Polacy stali się we własnym kraju obywatelami drugiej kategorii i nie mają nic do powiedzenia. Mogą sobie co najwyżej złorzeczyć na najgłupszą postawę polskiego rządu.

Uważam że bez takiej służalczej postawy wobec USA i Ukrainy, inwazja Rosji by nie miała miejsca. Polska była kluczowym elementem dla rozgrywki USA z Rosją na Ukrainie. Potencjalne dostawy przez Rumunię i Morze Czarne  byłyby łatwym celem dla Rosjan, ale kiedy ma się wasala, który ma własny naród w głębokim poważaniu w dodatku z dość długą granicą, wtedy prowadzenie wojny z Rosją jest bardzo prawdopodobne. Polskie władze popierając w ciemno Ukrainę, narażają się na uderzenia odwetowe ze strony Rosjan, ktorzy już pokazali bardzo precyzyjnym uderzeniem w bazę NATO, tuż przy polskiej granicy, służącą do szkolenia jedostek ukraińskich, że również mogą uderzyć precyzyjnie w polskie miasta.

Polskie eliciarstwo magdalenkowe już wcale nie udaje, że chodzi im w jakikolwiek sposób o interes Polski. Popierając w sposób bezwarunkowy banderowską Ukrainę, skazują Polaków na niebezpieczeństwo rozszerzenia wojny na terytorium Polski.

Kiedy Ukraina skapituluje ponieważ neokoni zamierzają ją wykrwawić do ostatniego Ukraińca-banderowca,  pozostająca w Polsce kilkumilionowa rzesza Ukraińców może zacząć szukać współwinnych nieszczęść właśnie rząd magdalenkowego eliciarstwa. Przecież nas zachęcaliście do walki, nawet dając nam uzbrojenie, własne ośrodki szkoleniowe do dyspozycji, kiedy my wątpiliśmy w zwycięstwo i to przez was Polacy straciliśmy Dombas, Odessę i Mariupol, Charków i wiele innych miast. Wasi przywódcy zachęcali nas do walki, musicie wytrzymać, pomoc jest w drodze. Tak będzie działać rosyjska propaganda na Ukraińców dla których będziemy łatwym  celem do spacyfikowania nas przez Rosjan za pomocą właśnie rozgoryczonych klęską Ukraińców.

Polska pod rządami magdalenkowego eliciarstwa jest od 1989 roku państwem teoretycznym, jak nazwał Polskę były minister spraw wewnętrznych, czołowy intelektualista PO, Bartłomiej Sienkiewicz. Sytuacja z dnia 9 maja w Warszawie z ambasadorem Rosji, właśn ie w pełni pokazała Polakom, że wciąż jesteśmy jednak państwem teoretycznym. Ukrainka podeszła do ambasadora obcego państwa, oblała go farbą i nic się jej nie stało. Zamiast wylądować w więzieniu natychmiast, to otrzymała asystę polskiej policji do opuszczenia Warszawy. Takie rzeczy zdarzaja się tylko w państwie teoretycznym. Polska pod rządami PiS zachowuje się tak, jakby Rosja zaatakowała militarnie terytorium Polski.

Niestety ścisła współpraca w zakresie pomocy militarnej dla Ukrainy, skazuje Polskę na trazie w chwili obecnej na ataki rakietowe w miejscach, w których szkolą się ukraińscy żołnierze w obsłudze zachodniego sprzętu. Pisowskie eliciarstwo zachowuje się butnie do pierwszego rosyjskiego pocisku wycelowanego i wystrzelonego na polskie terytorium. Idioci pisowscy myślą że spowodują tym samym kontruderzenie NATO na Rosję. Polska domagała i wciąż się domaga najsurowszych sankcji na Rosję w niezrównoważonych emocjonalnie wypowiedziach Morawieckiego i Dudy, podczas gdy zachód kupuje gaz i ropę na rosyjskich warunkach. Ponieważ zachód podchodzi do wojny bardzo pragmatycznie. Żaden europejski kraj nie wyśle swoich wojsk na wojnę z Rosją, ponieważ ich przywódcy zdają sobie sprawę z ogromnej niechęci do angażowania się ich społeczeństw w wojnę o ochronę interesów ukraińskich oligarchów. Ameryka sama nie pójdzie na wojnę z Rosją, gdyż Rosja to nie Irak i jest rok 2022 a nie 2002.

Dzisiaj w porównaniu z pierwszymiu dniami wojny, wojna Rosji z Ukrainą zajmuje marginalne miejsce w relacjach  amerykańskiej prasy i telewizji. Na pierwszym miejscu są problemy gospodarcze, zwłaszcza ceny paliw, sytuacja na południowej granicy, oraz walka z białym supremacjonizmem i mową nienawiści.

Zaś w samej Rosji poparcie dla wojny z Ukrainą nadal wynosi ponad 80%.  W dniu wybuchu wojny Rosji z  Ukrainą, poparcie dla wojny było mniejsze niż 50%, zaś wśród młodych Rosjan wynosiło ok. 25%. Jednak sytuacja się zmieniła po dwóch tygodniach, kiedy Ukraińcy pochwalili się filmikami puszczonymi do sieci, jak torturują z dziką satysfakcją rosyjskich żołnierzy wziętych do niewoli. Po zobaczeniu tego przez Rosjan poparcie dla wojny i rozprawy z ukraińskimi banderowcami-nazistami sięgnęło ponad 80% i do tej pory się utrzymuje.

Jakieś dwa miesiące temu pojawiały się w sieci nagrania, w których to ukraińscy bohatyrowie, rozprawiali się z osobami, które mało entuzjastycznie ich zdaniem popierali wojnę z Rosją. Otóż tych delikwentów rozbierano do prawie naga i przywiązywano ich do słupów lub drzew taśmą i łańcuchami, albo kiedy nie było ich do czego przywiązać to kładziono ich na ziemi lub betonie. Takich delikwentów już obnażonych bito kijami lub paskami oraz ich opluwano. Nie uwierzyłabym, gdybym tego nie widziała w sieci.

Natomiast sankcje odniosły odwrotny skutek, czego przykladem są ceny benzyny na stacjach benzynowych. Ja przed wybuchem wojny płaciłam za 1 galon zwykłej 3.70 USD, po trzech miesiącach już muszę płacić na tej samej stacji 5.50 USD. Zaś kiedy Trump odchodził z urzędu płaciłam 2.30 USD.   

Na zakończenie mam pytanie do zwolenników PiS. Jak oni oceniają wypowiedź premiera polskiego rządu, który stwierdził ostatnio, że „ Norwegia powinna podzielić sie gigantycznymi zyskami  z handlu ropą i gazem. „Powinni dzielić się tymi nadwyżkami zysków. To nie jest normalne, to niesprawiedliwe. To pośrednie żerowanie na wojnie rozpoczętej przez Putina ”. „Napisz do swoich młodych przyjaciół w Norwegii… Powinni się tym podzielić, niekoniecznie z Polską [ale] z Ukrainą, dla tych najbardziej dotkniętych tą wojną. Czy to nie normalne? „ W pierwszej kolejności z Ukrainą.

Uważam że takie dyrdymały może wygadywać tylko w państwie teoretycznym. Ciekawa jestem jak to by skomentował pan prof. Rafał Broda, zatwardziały pisowiec.

TORNADO – batalion synów Lucyfera

Joanna M.Wiórkiewicz 25 maja 2022, https://niemcy.neon24.info/post/168068,tornado-batalion-synow-lucyfera

Wszyscy słyszeliśmy o bohaterskim pułku „Azow” który z poświęceniem życia bronił kogoś lub czegoś w lochach huty stali koło Mariupolu.

Jak działają ukraińskie „bataliony”?

Kiedy w off-mediach, jak np. Nowy Ekran czytamy słowo Azow, mamy przed oczami rodzaj specjalnej jednostki w rodzaju naszego „Gromu” – wytrenowani sportowo i militarnie mężczyźni, może tylko przesadnie wytatuowani, którzy dobrowolnie  wstąpili do batalionu patriotów, chcących walczyć o Wielką Ukrainę, wolną od „szumowin- jak oni sami twierdzą – rosyjskich, żydowskich, cygańskich i polskich”. Mają co prawda śmieszne resentymenty z nazistowskich Niemiec, widzą siebie, jako kontynuację SS-Galizien, ich bohaterem jest Stepan Bandera. Ale przecież cały naród ubóstwia Stepana Banderę, który o włos nie wyzwolił Ukrainy spod sowieckiego panowania.

O tym, czyn naprawdę jest (a raczej był) pułk Azow, rozbity w ubiegłym tyodniu i w ilości 6 tysięcy żołneirzy wziętych przez Rosjan do niewoli napiszę w następnym artykule. Teraz chciałabym przedstawić historię innego batalionu ukraińskich nazistów, który również działał na wschodniej Ukrainie, przed wszystkim w obwodach: zaporoskim, donbaskim i ługańskim i obecnie jego rozproszeni członkowie walczą z bronią w ręku w rozmaitych formacjach Ukraińskiej Armii Narodowej – o najbardziej bestialskim ze wszystkich mu podobnych, batalionie TORNADO.

Czy pamiętacie jeszcze ukraiński Majdan,który zaczął się w listopadzie 2013 r. ? Sama byłam średnio tematem zainetersowana, bo uważałam Ukrainę za raka na ciele Europy (i nadal tak uważam) – chorą tkankę, która jest w stanie zakazić cały organizm. Byłam parę latwczesniej we Lwowie i widziałam to miaqsto i zewnątrz i -dzięki polsko-ukrauńskim przyjaciołom – także od środka. Uderzało powszechne bezrobocie i beznadzieja. Majdan, który trwał w Kijowie 4 miesiące i gdzie demonstrowały dziesiątki ytsięcyUkraińców chcąc obalić legalnie wybranego prezydenta i rząd– wszyscy opłaceni: jedni przez Amerykanów, drudzy przez Janukowycza- dowożeni autobusami z wielu ukraińskich miast – przeniósł się na wschód Ukrainy,gdzie etniczni mieszkańcy, Rosjanie,  podjęli powstańczą walkę z kijowską władzą o suwerenność.

Majdan wschodnio-ukraiński trwał osiem lat – do chwili obecnej. Co się zatem tam działo?

Osiem lat trwały walki władz z cywilami – powstańcami domagającymi się suwerenności. Na pomoc regularnej armii Ukrainy i milicji przyszły samozwańcze bataliony -jak się okazało- wszystkie o tradycji nazistowskiej. Może tylko Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wie, ile ich w sumie było.Na pewno ponad 10. nie mówiąc już o samodzielnych jednostkach ultra-nacjonalistycznych i nazistowskich partiach, takich jak „Prawy Sektor”.

Dziś opowiem o jedynym batalionie nazistów,którego niektórych członków udało się postawić przed sądem i niektórych nawet skazać. Niestety, niewiele to dało, bo w marcu br. prezydent Zelenski wydał rozporządzenie o amnestii,które zwalniało z więzień wszelkich kryminalistów, by w zamian stawili się w szeregach armii narodowej.

Ich działalność powinna pozostawić bardzo widoczne ślady w sieciach społecznościowych… Ilość masakr, zabójstw, gwałtów i wymuszeń wiosną i latem 2014 roku została zauważona, nie mogło być inaczej, przez stowarzyszenia zajmujące się obroną praw człowieka, takie jak Amnesty International. Po raz pierwszy od 1945 roku nazistowska Europa mogła wyrazić siebie, bić, aby zabić, zbroić się, tworzyć bataliony, a wkrótce… oddawać się masakrom i realizować wielkie hitlerowskie marzenie: zaatakować świat słowiański, aby go zdominować i unicestwić. Również w sieciach nie wahali się paradować, publikować, filmować, tworzyc zespoły heavy metalowe, nawet opowiadać, co zrobią Rosjanom z Donbasu, ich kobietom (gwałcić) i dzieciom. (grilować).. Prawie nic z tego nie zostało dziś w internecie- ukraińskie i amerykańskie służby dokładnie oczyściły sieć na długo przed wkroczeniem na Ukrainę Rosjan.

Niewątpliwie ciekawostką jest fakt,że niemal wszystkie nazistwoskie bataliony oficjalnie zarejestrowały się zimą i wiosną2014 roku,kiedy w Zaporożu, w Donbasie i Ługańsku trwała regularna wojna pomiędzy separatystami pragnąsymi suwerenności dla tych obwodów a wojskam i imilicją państwa ukraińskiego.

Rejestracja oznaczała,że bataliony te dysponują budżetem,mają pieniądze na utrzymanie, umundurowanie,wyposażenie w broń,nawet,jeśli siedziby otrzymywali w prezencie od państwa.

Batalion Azow został adoptowany przez żydowskiego oligarchę,Kołomojskiego,tego samego,który z aktora kabaretowego zrobił prezydenta państwa.

Kto jednak finansował batalion Tornado? Też Kołomojski?

Batalion Tornado został sformowany dość późno w obwodzie zaporoskim (we wrześniu 2014 roku), w regionie, który był masowo prorosyjski i według rządu w Kijowie wymagał brutalnych represji. Na Zachodzie nie pamiętamy słynnego „Zaporoża 300”, odważnych mężczyzn, którzy protestowali na ulicach przeciwko Majdanowi, nosząc słynną wstążkę św. Jerzego, upamiętniającą zwycięstwo nad nazistowskimi Niemcami. Zostali otoczeni przez agresywnych, uzbrojonych aktywistów Majdanu, którzy otaczali ich przez kilka godzin. Obrzucono ich mąką, jajkami i śmieciami, kamieniami i butelkami, a także mocno znieważano i grożono. Policja pozwoliła na to i mężczyźni ci w końcu uciekli, ale jest prawie pewne, że zostali policzeni i odnalezieni. Ci, którzy nie uciekli w następnych tygodniach, zostali prawdopodobnie aresztowani, torturowani i zamordowani przez ekstremistów z partii ultra-nacjonalistycznych, uzbrojone bandy batalionów specjalnych lub przerażającą policję polityczną SBU. Aby przezwyciężyć ten rusofilski sentyment i związane z nim wartości, Ukraina wysłała na wschód prawie wszystkich słynnych obrońców Majdanu, którzy zimą 2013-2014 roku przeprowadzili w Kijowie Rewolucję Godności. Stali się oni uciążliwi i zostali zatrudnieni do szerzenia terroru na Wschodzie, mając carte blanche i czek in blanco. Wybuch przemocy, jaki nastąpił, na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców Donbasu i wschodniej Ukrainy. Straszliwy korowód śmierci, porwań, zamachów, grabieży, denuncjacji i bezprecedensowego exodusu (co najmniej 1,5 miliona Rosjan z Donbasu, a prawdopodobnie co najmniej 3 miliony Rosjan ze wschodniej Ukrainy i ze wszystkich obszarów etnicznie i kulturowo rosyjskich.

Ponieważ w Donbasie działo się bardzo źle, a ukraińskie bataliony odwetowe ponosiły kolejne niepokojące porażki, wkrótce trzeba było wysłać posiłki. W tym kontekście powstał batalion Tornado, na gruzach batalionu Шахтёрск (Szachtiorsk), który bardziej niż jakikolwiek inny wyróżnił się w mordach i zbrodniach na ludności Donbasu (zwłaszcza w Mariupolu, Mariince i Peszoku). W raporcie opublikowanym przez Ukraińską Helsińską Unię Obrony Praw Człowieka opisano odrażające zachowanie żołnierzy z Szachtiorska. W szczególności chodzi o samowolne uprowadzanie cywilów z Mariinki, przekształcanie ich w niewolników, w tym w celu wykorzystania jako żywych tarcz, do pracy przymusowej lub jako obiekty seksualne (zarówno kobiety,jak i mężczyzn).

Zbrodnie były tak brutalne, że Ministerstwo Obrony Ukrainy mogło jedynie rozwiązać ten batalion okryty krwią i hańbą (16 października 2014 r.). Jego członkowie zostali wcieleni do batalionu Mariackiego (później przeniesionego do oddziałów pomocniczych policji, 4. pułku kijowskiego) oraz do batalionu Tornado, który został zaprezentowany dziennikarzom w Zaporożu 23 października. Niewielu ludzi pochodziło z tego miasta, ale efektem propagandowym było przede wszystkim narzucenie się ludności i próba podniesienia i tak już niskiego morale Ukraińców na froncie i na tyłach (z tym niskim morale to tradycja). W ramach pokazu brawury ogłoszono, że batalion ma służyć na wzór brytyjskich komandosów SAS, czyli infiltrować wroga, prowadzić działania wywiadowcze i sabotażowe. Rzeczywistość, która się potem wydarzyła, przyprawiła wielu o dreszcz przerażenia.

Niezdyscyplinowanie, zbrodnie wojenne i grabieże. Aby go wzmocnić, batalion został zasilony byłymi więźniami ukraińskich więzień, pospolitymi przestępcami,mordercami i członkami podziemia ultra-korupcyjnej Ukrainy. Na efekty nie trzeba było długo czekać:2listopada 2014 r. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) aresztowała 6 bojówkarzy z batalionu, którzy zostali zatrzymani w Kijowie uzbrojeni po zęby i oświadczyli, że przyjeżdżają do stolicy… po pomoc humanitarną zebraną dla wolontariuszy!

W Zaporożu batalion, który już sam w sobie stanowił problem, wszedł w konflikt z merem miasta (12 listopada), którego wkrótce oskarżono o sprzyjanie „separatyzmowi” i odmowę udostępnienia lokali i pieniędzy. Burmistrz odważnie odpowiedział, że batalion powinien zostać wysłany na linię frontu… co wkrótce zostało nakazane przez ukraińskie dowództwo, miał on zająć pozycję w Berdiańsku, mieście położonym na tyłach Mariupola (ale nie włączonym do Donbasu). W rzeczywistości batalion zapadł się na długi czas w swoich pieleszach na tyłach Zaporoża i Berdiańsau, aż do gorzkich porażek zimą 2014-2015. W warunkach ciężkich strat w bitwie o lotnisko i w bitwie pod Debalcewem batalion otrzymał rozkaz przejścia na linię (1 stycznia 2015 r.) i został wysłany na front ługański. Obawiając się ostrzału powstańczego, batalion przeniósł się do użytkowanego szpitala [to typowe – potem skarżą się, że „ruscy atakują bezbronnych cywilów”. md] i wkrótce powrócił do swoich zwyczajowych grabieży i nadużyć.

Zaczął od aresztowania i okradania miejscowej ludności, konfiskaty telefonów komórkowych, kradzieży i poniżania. Szybko stał się znany ze swojego okrucieństwa wobec cywilów, do tego stopnia, że ci ostatni apelowali do regularnej armii o ich ochronę. Skargi te nie przyniosły jednak skutku. Batalion zaczął więc nielegalnie przeszukiwać domy cywilów, systematycznie je plądrując, rekwirując domy i dobra, nie wspominając o biciu, dręczeniu, a wkrótce także zabijaniu ludzi. Żołnierze Tornada ponownie przekroczyli granicę, atakując ludność cywilną, szturmując spokojne domy, zabijając psy jednym strzałem, łapiąc wszystkich mężczyzn, od nastolatków po starców. Ci ostatni byli przetrzymywani dla okupu, w zamian za różne dobra, kosztowności, telewizory, komputery czy sprzęt gospodarstwa domowego. Ci, którzy nic nie mieli, byli przetrzymywani, bici i zniewalani w strasznych warunkach. Wkrótce dochodziło do tortur, zaginięć i gwałtów. Mimo odważnych skarg cywilów, którzy ryzykowali życiem, wojskowy wymiar sprawiedliwości nie zrobił nic, dopóki szef administracji okupacyjnej obwodu ługańskiego nie zażądał odesłania batalionu (17 czerwca 2015 r.).

Po straszliwych nadużyciach z 2014 roku, Ukrainie trudno było dalej tuszować masakry i zbrodnie, które stawały się coraz bardziej wstydliwe. Wszczęto postępowanie karne przeciwko dwóm batalionom, w tym Tornado i drugiemu nazistowskiemu Batalionowi Czernihów (marzec 2015 r.), ale nadal nie było reakcji ze strony Ministerstwa Obrony. Nadużycia nie ustały, łącznie z zatrzymywaniem pociągów towarowych w celu „powstrzymania przemytu” z Donbasu. Tym razem władze wojskowe postanowiły działać, dowódca batalionu Oniszczenko został aresztowany wraz z 8 innymi oficerami i bojówkarzami(dwóch zwolniono), następnie czterech innych umieszczono w areszcie (17 czerwca 2015 r.). Śledztwo ujawniło horror, w szczególności salę tortur w piwnicy szkoły w mieście Lisiczansk oraz odkrycie, że dzieci, chłopcy i dziewczynki były torturowane razem z dorosłymi, gwałceni, a czasami mordowani.

Batalion został rozwiązany na mocy rozkazu Ministerstwa Obrony, ale Tornado odmówiło złożenia broni i rozpoczęło powstanie zbrojne. Okopawszy się na swoich pozycjach, batalion pozostał niewzruszony aż do obietnicy bardzo łagodnych kar. Dopiero wtedy został wysłany na tyły, gdzie został rozwiązany i rozbrojony. Główny Prokurator Wojskowy Armii Ukraińskiej wszczął wtedy postępowanie przeciwko dowódcy batalionu Oniszczence, któremu postawiono 5 zarzutów (jego żona skarżyła się na czystość ich intencji… i chęć wyzwolenia Ługańska i Doniecka!). Okazało się, że jedna czwarta mężczyzn z batalionu była notowana, czasem za krwawe zbrodnie. Kolejną salę tortur odkryto w szkole we wsi Priwolnensk, a konfiskata telefonów przyniosła nagrania wideo z sesji tortur, a przede wszystkim gwałtów, zwłaszcza na mężczyznach, w sesjach o niespotykanej perwersji.

Oskarżenie było kłopotliwe dla kijowskiego reżimu, dlatego też postępowanie zostało częściowo wyciszone i toczyło się powoli, a proces odbywał się za zamkniętymi drzwiami, aby zapobiec nagłośnieniu sprawy przez media. W końcu stało się odwrotnie – ukraińskie media zainteresowały się sprawą. We wrześniu prokurator ogłosił zakończenie śledztwa, ale członkowie batalionu odpowiedzieli, że przemyt z Donbasu nadal trwa, a oni sami są „patriotami”. Do więzienia trafiło tylko 12 osób, a mimo poparcia ekstremistycznych partii neonazistowskich i ultra-nacjonalistycznych skandal był zbyt wielki i tych 12 osób postawiono przed sądem. Proces trwał jednak dwa lata, zgromadzono 80 tomów dokumentacji, 111 świadków i tylko 13 ocalałych ofiar zgodziło się mówić.

Wyroki były bardzo łagodne w stosunku do zbrodni i zostały ogłoszone dopiero po terminie (7 kwietnia 2017 r.) – 11 lat więzienia dla dowódcy batalionu Oniszczenki, 9 lat dla majora Nikołaja Cukra, 9 lat dla Białorusina Daniła Liaczuka, 10 lat dla Ilji Kołoda, 9,5 roku dla Borysa Gulczuka, 9 lat dla Maksyma Glebowa i Nikity Kousta, 8 lat dla Jurija Szewczenki, 5 lat dla Romana Ibasza, Andrieja Demczuka i Nikity Sbiridowskiego. To bardzo mało, biorąc pod uwagę barbarzyńskie zbrodnie i już odbyte kary więzienia. Prezydent Zelenski ogłosił w kwietniu 2022 r. zwolnienie więźniów z doświadczeniem wojskowym… Można się założyć, że ci niebezpieczni szaleńcy zostali wypuszczeni na wolność i jeśli tylko nadarzy się okazja, znów będą się wyżywać na rosyjskiej ludności cywilnej. Pozostałych członków batalionu przeniesiono do innej jednostki pomocniczej policji – pułku Mirotvorec (9 października 2015 r.). Można sobie wyobrazić, co ci ludzie nadal robili w Donbasie i jakie tortury zadawali w odwecie wielu niewinnym cywilom.

Niestety,zachodnie media nie interesowały się procesem,

W oparciu o m.inn.:Laurent Brayard dla Donbass Insider

Oddajcie ostatnią koszulę! [Przecież ONI jej żądają !!]

Katarzyna Treter-Sierpińska

Maj 23, 2022 https://wprawo.pl/katarzyna-ts-oddajcie-ostatnia-koszule/

[Ciekawa dyskusja – w oryginale. MD]

===============

W niedzielę (22.05.2022) prezydent Andrzej Duda przemawiał w ukraińskim parlamencie w Kijowie. – Moment dziejowy sprawia, że Ukraina i Polska mają niesamowitą polityczną szansę jako dwa blisko spokrewnione narody tej samej części Europy – powiedział PAD. – Nadszedł dzisiaj czas, w moim głębokim przekonaniu, na nowy polsko–ukraiński traktat o dobrym sąsiedztwie, na traktat, który uwzględni wszystko to, co razem zbudowaliśmy w naszych relacjach choćby w ostatnich miesiącach – stwierdził PAD.

Prezydent Duda oświadczył też, że osobiście bardzo zależy mu na tym, aby Ukraina dołączyła do inicjatywy Trójmorza i zapewnił, że Polska będzie „ze wszystkich sił” wspierać Ukrainę w drodze do członkostwa w Unii Europejskiej. Podkreślił, że „Ukraina musi być odbudowana przede wszystkim na koszt agresora”, czyli Federacji Rosyjskiej. – Na ten cel w pierwszej kolejności należy przeznaczyć zamrożone dziś w zachodnich bankach rosyjskie rezerwy walutowe, a te są ogromne. Ogromne! To Rosja zrujnowała Ukrainę i to Rosja musi za to zapłacić. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. I wierzę w to, że nikt uczciwy na świecie też żadnych wątpliwości nie ma – powiedział prezydent Duda.

Odwoływanie się do uczciwości w polityce jest – delikatnie mówiąc – naiwne. Polityka jest antytezą uczciwości. Czy to się komuś podoba, czy nie, w polityce liczy się siła i brak siły.

Gdyby w polityce liczyła się uczciwość, to Wielka Brytania i Francja przyszłyby Polsce z pomocą we wrześniu 1939 roku, a Churchill i Roosevelt nie sprzedaliby nas Sowietom na konferencji w Teheranie w 1943 roku. Gdyby w polityce liczyła się uczciwość, to zbrodnia katyńska zostałaby osądzona w Norymberdze jako zbrodnia sowiecka. Tyle o uczciwości w realiach międzynarodowych. Teraz przejdźmy do postulowanego przez prezydenta Dudę nowego traktatu polsko-ukraińskiego. Co to ma być?

W poniedziałkowym (23.05.2022) wywiadzie w Rozmowie RMF Jakub Kumoch, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, wyjaśnił, że traktat ów mógłby być wzorowany np. na traktacie elizejskim, czyli francusko–niemieckim traktacie o współpracy podpisanym w 1963 roku przez prezydenta Francji Charles’a de Gaulle’a i kanclerza Niemiec Konrada Adenauera. Traktat ten uważany jest za fundament powojennego pojednania i przyjaźni między Niemcami i Francuzami. Kumoch powiedział, że traktat polsko-ukraiński mógłby nosić nazwę „traktatu sarmackiego” lub „paktów sarmackich”.  – Chcemy, żeby Polska i Ukraina były powiązane tak, żeby nie dało się tego rozerwać – podkreślił.

I jeszcze jedna kwestia, czyli jak mają wyglądać granice Ukrainy. Oto deklaracja prezydenta Dudy wygłoszona w ukraińskim parlamencie: Świat, wspólnota międzynarodowa powinien się domagać od Rosji zaprzestania agresji, całkowitego wycofania się z terytorium Ukrainy (…) Jeżeli dla świętego spokoju, interesów gospodarczych czy politycznych ambicji zostanie poświęcona Ukraina, choćby centymetr jej terytorium i kawałek suwerenności, będzie to olbrzymi cios nie tylko dla ukraińskiego narodu, ale dla całej wspólnoty Zachodu.

Mamy zatem plan, którego założenia wyglądają tak: Ukraina wygrywa wojnę i zachowuje „każdy centymetr” swojego terytorium; Rosja zostaje obarczona kosztami odbudowy Ukrainy; Polska i Ukraina podpisują traktat, który ma je powiązać tak, żeby „nie dało się tego rozerwać”; Zachód przestaje robić jakiekolwiek interesy z Rosją; Rosja upada; wszyscy żyją długo i szczęśliwie. Kurtyna!

To jest plan, dla realizacji którego Polacy mają wspierać Ukrainę za każdą cenę, a nawet ponad siły. Przecież warto oddać ostatnią koszulę, żeby zniszczyć Rosję, prawda? Tak  przedstawia to rządowa propaganda. Oddajcie ostatnią koszulę, ale cieszcie się, że na wasze domy nie spadają bomby. A benzyna może być i po 10 złotych! Za ten dzisiejszy wysiłek dostaniecie reaktywację Rzeczypospolitej Obojga Narodów. I wróci dawna wielkość „sarmackiej” potęgi. Razem z Ukraińcami będzie nas 80 milionów i to my będziemy dyktować warunki Niemcom i Francuzom.

W całym tym planie tylko jedna rzecz jest pewna: jeśli nasi „sarmaccy” wizjonerzy nie opamiętają się, to Polska faktycznie odda ostatnią koszulę i zostaniemy z gołą dupą. Czyli jak zawsze.

Bądźmy poważni. Komisja Europejska (czytaj: Niemcy) właśnie prowadzi akcję „zagłodzenia” Polski i ma w nosie to, czy to jest uczciwe, czy nieuczciwe. Jednocześnie Niemcy i Francja robią, co mogą, żeby przypadkiem ich biznesy z Rosją za bardzo nie ucierpiały. Podczas gdy prezydent Duda opowiada w kijowskim parlamencie o tym, że „jako Polska od dawna ostrzegaliśmy Europę przed imperialnymi zapędami Rosji i Putina; przed chęcią odbudowy wpływów Związku Sowieckiego, a może i carskiej Rosji; przed uzależnianiem od rosyjskich źródeł energii”, europejscy nabywcy rosyjskiego gazu zgodzili się płacić za niego w rublach, tak jak zażyczył sobie prezydent Putin. Natomiast Komisja Europejska przedstawiła instrukcję, w jaki sposób te rublowe płatności mają się odbywać, aby nie naruszało to unijnych sankcji. Spotkanie w tej sprawie zostało zwołane na wniosek Francji, a jego ustalenia  zostały entuzjastycznie przyjęte przez niemieckie spółki. Wojna wojną, sankcje sankcjami, ale biznes z Rosją trwa i Polska może sobie protestować do upojenia. Nie każdy chce oddawać ostatnią koszulę, żeby realizować „sarmackie” projekty.

Tak się gra, jak przeciwnik pozwala. A w tej rozgrywce przeciwnikiem Polski jest nie tylko Rosja. Przede wszystkim są to Niemcy, które nie po to zrobiły z Unii Europejskiej narzędzie swojej hegemonii w Europie, żeby teraz Polska realizowała jakieś mrzonki o powrocie Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Dlatego pytam, czy polskie władze mają jakiś plan B na wypadek, gdyby oddanie ostatniej koszuli nie wystarczyło do zbudowania wyśnionej potęgi w sojuszu z Ukrainą, która czci sprawców ludobójstwa na narodzie polskim. Czy polskie władze w ogóle zakładają możliwość porażki koncepcji o pokonaniu Rosji „raz na zawsze” przy pomocy ukraińskiego przedmurza?

Obawiam się, że cała ta zabawa skończy się dla nas bardzo smutno. Decyzje premiera Morawieckiego doprowadziły do tego, że Niemcy mają nas w garści i sukcesywnie odcinają nam środki finansowe. Za zgodę na wdrożenie mechanizmu „pieniądze za praworządność” i akceptację dekarbonizacji, a co za tym idzie, utratę suwerenności energetycznej przez Polskę, Morawiecki powinien utracić stanowisko i stanąć przed Trybunałem Stanu. Oczywiście nic takiego się nie stanie. Zamiast oglądać świat zza krat, premier Morawiecki będzie wydawał kolejne miliardy, żeby sfinansować pomoc dla Ukrainy, a prezydent Duda będzie opowiadał, że to „wielka, dziejowa, historyczna szansa i wielki, dziejowy, historyczny przełom”. Ze zdroworozsądkowego punktu widzenia nawet ostatnia polska koszula nie wystarczy, żeby zrealizować utopijny plan naszych „sarmatów”. Ale za to biedę z nędzą mamy gwarantowaną.

Czy jest jakiś plan B? Obawiam się, że nie ma.

Premier „zWarszawy” w Davos: Wolny świat musi zadbać o nowy porządek…

W Davos rozpoczęło się Światowe Forum Ekonomiczne (WEF). W rozmowach dotyczących najważniejszych światowych problemów, m.in. wojny na Ukrainie, pandemii Covid-19, zmiany klimatu i kryzysów ekonomicznych bierze udział blisko 2500 osób – polityków, przedstawicieli biznesu, organizacji pozarządowych i naukowców.

https://wgospodarce.pl/informacje/112249-permier-w-davos-wolny-swiat-musi-zadbac-o-nowy-porzadek

Premier Mateusz Morawiecki przekonywał w poniedziałek w Davos, że po brutalnej agresji Rosji na Ukrainę wolny świat musi stworzyć nowy porządek, w którym taki atak nie będzie już możliwy. Porządek ten – jak mówił – musi oznaczać niepodległą i niezależną Ukrainę z nienaruszoną integralnością terytorialną. Mówił też o Polsce jako wyspie bezpieczeństwa. Komentował też fuzję Orlenu z Lotosem oraz, że w tej sprawie Donald Tusk „ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni”

Premier Morawiecki przebywa w Szwajcarii, gdzie będzie uczestniczyć w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. W poniedziałek szef rządu otworzył „Dom Polski” („Polish House”), w którym będą odbywać się dyskusje dotyczące możliwości inwestycyjnych w naszym kraju i całym regionie Europy Środowo-Wschodniej, a także transformacji energetycznej i dywersyfikacji źródeł energii.

Podczas otwarcia szef polskiego rządu zabrał głos najpierw po polsku, później po angielsku. W drugiej części swego wystąpienia Morawiecki przekonywał, że trzeba zająć się zagrożeniami płynącymi ze Wschodu i „zwalczać tę brutalną siłę, przemoc wojskową oraz zbrodnie wojenne”. „To jest w rękach naszych ukraińskich przyjaciół, a wszystko, co możemy zrobić, to dostarczać im broń i to organizujemy” – dodał premier.

Przypomniał, że organizowane i koordynowane są także sankcje na Rosję, a Polska jest w tej sprawie – jak ocenił – „jednym z najbardziej radykalnych” zwolenników ciężkich sankcji uderzających w ten kraj. „Sankcje działają na zasadzie wspólnego mianownika, dlatego nie wszystkie sankcje, które proponujemy, są od razu przyjmowane. Tydzień po tygodniu obserwujemy jednak, jak te ogromne sankcje zaczynają działać, być skuteczne w oddziaływaniu na rosyjską gospodarkę. Dlatego wolny świat rozmawiający tutaj w Davos musi wypracować odpowiednie rozwiązania na przyszłość” – powiedział Morawiecki.

Według niego, po brutalnym, barbarzyńskim ataku Rosji na Ukrainę potrzebne jest stworzenie nowego, światowego porządku, w którym tego typu atak nie będzie już możliwy. „Musimy działać w kierunku rozwiązania pokojowego, ale to rozwiązanie musi oznaczać, że Ukraina będzie niepodległa, niezależna, z niepogwałconą integralnością terytorialną” – podkreślił szef polskiego rządu. Jak dodał, musi się to odbyć na koszt Rosji.

Zwrócił uwagę, że wartość zamrożonych w wyniku sankcji rosyjskich aktywów będzie rosła. „Dlatego musimy konfiskować, przechwytywać te aktywa. Musimy opracować rozwiązania, które przyniosą pokój, dobrobyt oraz sprawiedliwość, czyli ściganie wszystkich przestępstw, które przyniosą odbudowę niepodległej Ukrainy” – wskazał Morawiecki.

Premier Morawiecki: to nie rynki decydują o sile państw, to państwa decydują o rynkach

To nie rynki decydują o sile państw, lecz państwa kształtują okoliczności, od których zależy funkcjonowanie rynków – powiedział premier Mateusz Morawiecki, otwierając w poniedziałek na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Dom Polski.

To, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, wyznaczy na pewno bieg wydarzeń nie tylko na najbliższe lata, ale – jestem przekonany – na najbliższe dekady. Myślę, że agresja każdego agresora, jest poprzedzona poprzez uśpienie. I z takim okresem mieliśmy do czynienia właśnie wcześniej, kiedy Rosja – patrząc na to, co się dzieje wokół – doszła do wniosku, że Zachód nie zareaguje, że jest coraz bardziej uzależniony od surowców energetycznych – powiedział szef rządu.

Dodał, że „Polska przestrzegała przed tymi ryzykami, które dzisiaj się materializują”, a „nasz głos, najpierw głos wołającego na puszczy, potem (był) coraz lepiej odczytywany”.

Według premiera oponenci polityczni obecnej władzy „jakoś tak do końca nie zauważali tej wielkiej zmiany”, która „dotyczyła zmiany paradygmatu – z paradygmatu gospodarczego, zysku, w kierunku zmiany paradygmatu geopolitycznego, bezpieczeństwa, jako najważniejszych elementów, fundamentów globalnego współistnienia i współpracy międzynarodowej”.

Dziś, poniewczasie, wielu naszych partnerów zdało sobie sprawę z tego, że jesteśmy w nowym paradygmacie, żyjemy w nowych okolicznościach. Zdaliśmy sobie sprawę, że to nie rynki decydują o tym, jaka jest siła państw, ale suwerenne państwa kształtują okoliczności tak, żeby rynki mogły w ogóle normalnie funkcjonować – stwierdził Morawiecki.

Premier Morawiecki: nasi sąsiedzi patrzą na nas, jak na bezpieczną wyspę w morzu ryzyk związanych z presją rosyjską

Nasi sąsiedzi patrzą na nas, jak na bezpieczną wyspę w morzu ryzyk związanych z presją rosyjską – powiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Poinformował, że rano rozmawiał z premierem Słowacji o interkonektorze na Słowację, którego przepustowość będzie wynosiła 5,7 mld metrów sześciennych.

Szef rządu pytany w poniedziałek w TVP info o bezpieczeństwo energetyczne Polski w sytuacji, kiedy w wielu krajach może zabraknąć ważnych surowców takich jak ropa czy gaz, powiedział, że rząd rozpoczął „prace na rzecz suwerenności energetycznej już w 2015 roku”.

Budujemy gazociąg do Norwegii; rozbudowujemy gazoport Świnoujście; przygotowujemy pływający gazoport w Zatoce Gdańskiej i interkonektory – wyliczał premier. „Dziś rano rozmawiałem z premierem Słowacji o interkonektorze na Słowację, który jest bardzo ważny, ponieważ jest o dużej przepustowości 5,7 mld metrów sześciennych” – dodał Morawiecki.

Podkreślił, że „wszystkie działania po stronie infrastrukturalnej, jak również napełnienie magazynów gazem, powodują, że dziś jesteśmy bezpieczni”.

Nasi sąsiedzi patrzą na nas, jak na bezpieczną wyspę w morzu ryzyk związanych z presją rosyjską – stwierdził szef polskiego rządu.

Zaznaczył, że Polska jest solidarna i stara się pomagać swoim sąsiadom południowym i zachodnim w uniezależnieniu się od importu rosyjskiej ropy. „Jeśli nie dziś, jutro, to przynajmniej pojutrze Putin straci swoje wielkie dochody związane z ropą” – ocenił Morawiecki.

Premier przypomniał, że niemiecka polityka polegała „na zmianie poprzez handel”. Zauważył, że zmiana nie nastąpiła a Putin dostał więcej pieniędzy”.

Pytany, czy pomysł Donalda Tuska ws. sprzedaży Lotosu kapitałowi rosyjskiemu wynikał z naiwności, czy raczej był podyktowany oczekiwaniem Niemiec, premier powiedział, że „obecne działania Tuska przypominają złodzieja, który mówi: +Łapać złodzieja+”.

Jest tyle grzechów, wypowiedzi, faktów, pism, dokumentów, które świadczą o tym, że chcieli oni nawiązywać jak najbardziej normalne relacje, że traktowali rosyjskich inwestorów jak normalnych inwestorów, a kapitał rosyjski, jako niezaangażowany politycznie – zauważył Morawiecki.

Szef rządu przyrównał obecne wypowiedzi lidera PO do słów wypowiedzianych przez Zagłobę w „Potopie”, że „diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni”. Przypomniał, że „jeszcze rok temu (Tusk) opowiadał, że rządy Niemiec to jest błogosławieństwo dla Europy, a także dla krajów sąsiadujących, czyli dla Polski”. „Boże broń nas przed takim błogosławieństwem” – stwierdził premier.

Dziś my pokazujemy, że byliśmy tymi, którzy dobrze przewidzieli ryzyka związane z Rosją – oświadczył. – Niestety również ryzyka związane z polityką niemiecką – dodał Morawiecki.

W szwajcarskim Davos w niedziele rozpoczęło się Światowe Forum Ekonomiczne (WEF). W rozmowach dotyczących najważniejszych światowych problemów, m.in. wojny na Ukrainie, pandemii Covid-19, zmiany klimatu i kryzysów ekonomicznych bierze udział blisko 2500 osób – polityków, przedstawicieli biznesu, organizacji pozarządowych i naukowców.

PAP, mw

Kłamstwa ONZ na temat głodu i statków ze zbożem – w rzeczywistości przetrzymywanych przez Ukrainę.

Date: 23 Maggio 2022Author: Uczta Baltazara https://babylonianempire.wordpress.com/2022/05/23/klamstwa-onz-na-temat-statkow-ze-zbozem-w-rzeczywistosci-przetrzymywanych-przez-ukraine/

To nie jest post jak inne, ale raczej próba odtworzenia odrobiny prawdy faktograficznej, po której także ONZ lubi deptać. 

Zdaję sobie sprawę, że jest to zadanie skazane na porażkę, ale nie mogę się powstrzymać, żeby tego nie skomentować. Sekretarz Generalny ONZ – António Guterres, kolejny waszyngtoński pucybut, który całymi dniami pracuje na klęczkach, wszczął alarm żywnościowy, ubolewając nad niedoborem zboża i nawozów spowodowanym wojną (oszczędzę wam jego pieprzenia o globalnym ociepleniu, które nawet gdyby było prawdą, to i tak sprzyjałoby rolnictwu, chociaż wyznawcy owego kultu nie mają o tym pojęcia).

Przemawiając na spotkaniu ONZ w Nowym Jorku poświęconym światowemu bezpieczeństwu żywnościowemu, Guterrres powiedział, że to, co może nastąpić, to “niedożywienie, masowy głód – wręcz klęska głodu, która może trwać latami” – po czym on i inni mówcy wezwali Rosję do uwolnienia eksportu pszenicy ukraińskiej.

Problem polega jednak na tym, że to właśnie Ukraina nie wypuszcza z portów statków załadowanych zbożem i kukurydzą, mimo że Rosjanie utworzyli korytarze dla ich żeglugi, a czyni to zarówno dlatego, że stworzyła ogromne zagrożenie, rozmieszczając ogromne ilości starych min, jak i w ramach szantażu.

75 zagranicznych statków z 17 krajów pozostaje unieruchomionych w 7 ukraińskich portach (Cherson, Nikołajew, Czarnomorsk, Ochakow, Odessa, Jużnyj i Mariupol). Duże zagrożenie ze strony ukraińskich min rozproszonych tysiącami w basenie wewnętrznym i na morzu terytorialnym uniemożliwia statkom bezpieczne wyjście z portów i dotarcie na otwarte morze. Potwierdzeniem tego jest fakt, że Federacja Rosyjska codziennie od godziny 8:00 do 19:00 (czasu moskiewskiego) otwiera korytarz humanitarny, który jest bezpiecznym pasem w kierunku południowo-zachodnim od wód terytorialnych Ukrainy, o długości 80 mil morskich i szerokości 3 mil morskich. Szczegółowe informacje w języku angielskim i rosyjskim na temat sposobu funkcjonowania owego morskiego korytarza humanitarnego są nadawane codziennie – co 15 minut przez radio VHF na kanałach miedzynarodowych 14 i 16.

Ci, którzy chcą sprawdzić, mogą to zrobić bezpośrednio, bez konieczności słuchania łajdaków z mediów głównego nurtu. Co więcej, sama Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) opublikowała raporty na temat bezpieczeństwa morskiego na Morzu Czarnym i Morzu Azowskim – https://www.imo.org/en/MediaCentre/HotTopics/Pages/MaritimeSecurityandSafetyintheBlackSeaandSeaofAzov.aspx:

sekretarz Generalny ONZ Guterres z pewnością o nich wie. To, że oskarża Rosję o spowodowanie blokady, nie przysparza mu zasług, ale przecież ci ludzie mają w nosie honor – są wyłącznie lokajami rządzących.

Co więcej, kłamstwo to ma jeszcze bardziej globalny charakter, ponieważ globalny niedobór żywności trwa od początku roku 2021. Nie był on spowodowany kryzysem ukraińskim, ale – jak stwierdzono w raporcie z października 2021 roku – wysokimi cenami będącymi skutkiem zakłóceń w łańcuchu dostaw podczas tzw. pandemii.

Według sondażu przeprowadzonego przez Bank Światowy w 48 krajach, znacznej liczbie ludzi kończy się pożywienie lub konsumpcja redukuje się. Zaś według FAO (Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa) światowe ceny żywności osiągnęły najwyższy poziom od 10 lat. Niestety, kłamstw jeść nie można, w przeciwnym razie, żywności mielibyśmy pod dostatkiem. https://ilsimplicissimus2.com/2022/05/21/bugie-dellonu-sulle-navi-cariche-di-grano-che-lucraina-trattiene/

Czciciel Szatana, gwałciciel, wśród podobnych jeńców – Azowców. Zobacz obrazki!!

Np. 24-ta sekunda!!

https://topwar.ru/196608-sredi-sdavshihsja-v-plen-na-azovstali-v-mariupole-identificirovan-boevik-azova-ugrozhavshij-raspravoj-ramzanu-kadyrovu-i-ego-seme.html

Среди сдавшихся в плен на «Азовстали» идентифицирован боевик «Азова», угрожавший расправой Рамзану Кадырову и его семье

После капитуляции боевиков на заводе «Азовсталь» в Мариуполе проводится установление личностей. Среди прочего весьма одиозные персоны идентифицируются уже при первых беседах во время личного досмотра. Так, стало известно о сдаче в плен боевика «Азова» (*запрещено в РФ) Давида Касаткина, уроженца Мариуполя 1996 года рождения. Касаткин назвал себя лейтенантом, командиром взвода в/ч 3057. Эта часть и есть тот самый «отдельного отряда специального назначения «Азов», название которого подавляющее большинство капитулировавших не находят смелости произнести.

Д.Касаткин сам сделал себя известным в ходе российской специальной военной операции по освобождению Мариуполя. Он записал обращение к главе Чеченской Республики Рамзану Кадырову, где, мягко говоря, в нелитературной форме обещал свести с ним счёты и обесчестить женщин из его семьи.

Находясь в кварталах Мариуполя во время боёв за город, Касаткин вместе со своим взводом прятался в жилых кварталах, за гражданскими лицами, откуда вёл огонь по войскам ДНР и ВС РФ. После этого снимал «репортажи» о том, как «российские войска ведут обстрел по жилым домам».

Разговор во время личного досмотра: Какие у тебя татуировки красивые?


Боевик «Азова»: Да, хорошие…

«Всех убить». Кого всех-то убивать собрался?


Касаткин: Это слова царя Леонида: Всех убить, всё отнять.

На теле у Касаткина обнаружили и крупную наколку в виде головы парнокопытного символа сатанистов.

Такие татуировки разного размера набиты на коже многих боевиков нацистских вооружённых формирований Украины.
Видео от военкора Андрея Руденко:

https://youtu.be/tIl8QXsuaIs

================================

przy okazji:

Zdjęcie

Zboże jako krytyczny zasób strategiczny

Posted by Marucha w dniu 2022-05-21 (Sobota)

Blokując wypłynięcie z ukraińskich portów statków przewożących pszenicę, Rosja ratuje Ukrainę przed klęską głodu.

Europejskie „grabieże” Ukrainy są tematem artykułu redakcyjnego w chińskim Global Times:

„Teraz, gdy zboże staje się coraz bardziej poszukiwane i ma coraz większe znaczenie strategiczne, Zachód po raz kolejny pokazał swoją chciwą i podłą naturę”.

Kanadyjska minister spraw zagranicznych Melanie Joly zaoferowała pomoc Ukrainie w ustanowieniu dostaw zboża i obiecała udostępnić statki towarowe, które mogłyby przewozić ukraińską pszenicę do Kanady.

Jolie powiedziała, że Zachód musi działać szybko, aby pomóc Ukrainie w eksporcie jej rosnących zapasów zboża w odpowiedzi na pogłębiający się światowy kryzys żywnościowy. „Miliony ton zboża utknęły w elewatorach na Ukrainie” – powiedział kanadyjski minister. Szef Europejskiego Banku Inwestycyjnego, Werner Hoyer, uderzył na alarm, mówiąc, że „Ukraina posiada ogromne ilości pszenicy, której nie może wyeksportować, ponieważ jest odcięta od świata”.

Wysoki Przedstawiciel Unii Europejskiej do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa Josep Borrell na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady UE w Brukseli wniósł swój wkład w krucjatę Zachodu na rzecz „wyzwolenia” odeskich elewatorów zbożowych, mówiąc: „Musimy pomóc Ukrainie nadal produkować i eksportować zboże i pszenicę.

Sekretarz Generalny ONZ António Gutteres przyłączył się do zachodnich starań o „uwolnienie” ukraińskiej pszenicy. W przeddzień posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ poświęconego bezpieczeństwu żywnościowemu, które odbyło się 19 maja pod przewodnictwem sekretarza stanu USA Anthony’ego Blinkena, Gutteres zaproponował Rosji układ: w zamian za dopuszczenie nawozów potasowych z Rosji i Białorusi na rynki zachodnie zezwolić na eksport zboża z Ukrainy na Zachód.

Rosja nie prowadzi obecnie żadnych negocjacji w tej sprawie – podał dziennik The Wall Street Journal, powołując się na źródła dyplomatyczne.

Przed wprowadzeniem sankcji przeciwko Rosji Stany Zjednoczone importowały z Rosji 6% potrzebnego im dwutlenku węgla potasu, 13% mocznika i 20% fosforanu dwuamonu. Cena nawozu w Ameryce skoczyła 2,3 razy w ciągu roku. A od początku specjalnej operacji wojskowej Sił Zbrojnych FR – o 43%, osiągając historyczne maksimum.

Z powodu niedoboru nawozów w USA amerykańscy rolnicy zaczęli obsiewać pola soją, która nie wymaga nawożenia. Do końca kwietnia zasiano zaledwie 7% powierzchni upraw zbóż w USA. Po raz pierwszy od 1983 r. soja wyprzedziła pod względem zasiewów rośliny zbożowe.

Sondaż przeprowadzony przez Quinnipiac University wykazał, że 35% Amerykanów już teraz oszczędza na jedzeniu. Liczba oficjalnie zarejestrowanych osób głodujących w Ameryce rośnie – 13%, jak podaje The Washington Post.

Jak pisze Daily Mail, prezes Banku Anglii Andrew Bailey w przemówieniu wygłoszonym w Izbie Gmin wygłosił „apokaliptyczne” ostrzeżenie o gwałtownym wzroście cen żywności, który jest „poważnie niepokojący”. Dotyczy to w szczególności pszenicy i oleju roślinnego.

Bailey powiedział, że podczas swojej wizyty w Kijowie minister finansów Ukrainy, która produkuje 10% światowej pszenicy i jest największym producentem oleju słonecznikowego, skarżył mu się na problemy z eksportem żywności… z powodu trwającej operacji specjalnej Rosji.

Minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Berbock obwiniła władze rosyjskie za wzrost cen żywności i energii, chociaż sankcje nałożone na Rosję uderzyły w gospodarkę światową. Berbok oskarżył Rosję o rzekome „prowadzenie wojny zbożowej” i „blokowanie portów, z których można by eksportować zboże”. Ukraińska pszenica jest obecnie wywożona z kraju drogą lądową, co jest znacznie droższe, a jak zauważył David Beazley, szef Programu Żywnościowego ONZ, „ciężarówki i pociągi mogą przewieźć tylko ułamek ukraińskiego zboża”.

Pomagając Ukrainie „uwolnić pszenicę”, niektóre kraje zachodnie próbują (…) wykorzystać nieszczęście Ukrainy, aby kupić więcej żywności po relatywnie niższych cenach. Ten rodzaj „grabieży” pokazuje, że Zachód jest samolubny nawet w czasie kryzysu” – zauważa dziennik „Global Times”.

Eksport zboża i innych produktów rolnych z Ukrainy może spowodować niedobory żywności już jesienią. Takie byłyby konsekwencje bezmyślnego zwiększenia eksportu, w tym strategicznych zapasów żywności, za które reżim Zelenskiego płaci pomocą wojskową z Zachodu.

Pod koniec kwietnia Komisja Europejska (KE) całkowicie zniosła cła i kontyngenty na ukraiński eksport na okres jednego roku, podobnie uczyniła Wielka Brytania. Bank Światowy przewiduje jednak, że gospodarka ukraińska może spodziewać się spadku o co najmniej 45%, czego przyczyną jest zerwanie łańcuchów współpracy z Rosją, wysokie ceny i niedobory paliwa, które wystąpiły jeszcze przed rozpoczęciem operacji specjalnej. Jeśli chodzi o same produkty rolne, których niedobór na świecie sygnalizuje ONZ, eksperci przewidują spadek zbiorów na Ukrainie i nieudany sezon zasiewów z powodu wzrostu liczby suchych dni w roku.

W rezultacie zniesienie kontyngentów spowodowało niekontrolowany eksport pszenicy, kukurydzy i słonecznika.

Obecnie na Zachodzie mówimy o eksporcie około 20 milionów ton pszenicy i kukurydzy, które Stany Zjednoczone i ich sojusznicy próbują wywieźć z Ukrainy. Jest to około połowa ubiegłorocznych zbiorów, które Ukraina przeznaczyła na konsumpcję krajową i uzupełnienie strategicznych rezerw zboża.

1 czerwca 2020 roku Mychajło Apostoł, doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy, powiedział, że rezerwa państwowa jest pusta. Powód jest banalny: „Wszystko to, co dobre, zostało zjedzone przez myszy”. Myszy jednak nie zostały odnalezione.

Bezmyślny eksport pszenicy za granicę doprowadził do tego, że w 2022 roku Ukraina będzie musiała kupować mąkę z Turcji, wykorzystując ukraińskie zboże sprzedane do Turcji w ubiegłym roku – powiedział Aleksandr Wasylczenko, dyrektor generalny stowarzyszenia piekarni Ukrhlebprom.

Obecnie Ukraina jest prawdopodobnie jedynym krajem na świecie, który konsekwentnie eksportuje swoje zboże. Rosja, Indie, Egipt, Kazachstan i Serbia zakazały eksportu pszenicy ze względów bezpieczeństwa żywnościowego. Blokując wyjście z ukraińskich portów transportowcom z pszenicą, Rosja ratuje Ukrainę przed zbliżającą się klęską głodu.

Kijów cieszy się, że mimo blokady portów morskich znalazł możliwość eksportu zboża na Zachód. Pszenica, żyto, fasola i nasiona roślin oleistych są przewożone do Europy w furgonetkach i ciężarówkach.

Władze ukraińskie nie zastanawiają się nad tym, co będzie jadła Ukraina, która wyprzedaje swoje zapasy żywności. Kanadyjska minister spraw zagranicznych Melanie Jolie zaoferowała Ukrainie „pomoc” w ustaleniu dostaw zboża i obiecała dostarczyć statki towarowe, które będą przewozić ukraińską pszenicę do Kanady.

Władimir Prochwatiłow https://naspravdi.info

Głód w Afryce, inflacja 51% w Argentynie, widmo głodu w Kanadzie i USA – to wina „wojny na Ukrainie”…

[Umieszczam, bo Kanada i USA zawsze były spichrzem świata, w tym ZSRS, eksporterem zbóż. Argentyna i Afryka – wspaniałe ziemie, mogą wyżywić cały świat.. A tu – dupa… 16 spichrzów ziarna w USA – spaliło się, Kanada – żebrakiem… MD]

=====================

Зерно как важнейший стратегический ресурс

21.05.2022 https://naspravdi.info/novosti/zerno-kak-vazhneyshiy-strategicheskiy-resurs

Блокируя выход из украинских портов груженых пшеницей зерновозов, Россия спасает от грядущего голода саму Украину

О «мародёрстве» Европы на Украине пишет в редакционной статье китайское издание Global Times: «Теперь, когда зерно становится все более востребованным и стратегически важным, Запад еще раз продемонстрировал свою жадную и злую природу».    Министр иностранных дел Канады Мелани Джоли предложила «помощь» Украине в налаживании поставок зерновых и обещала предоставить грузовые суда, которые перевезли бы украинскую пшеницу в Канаду.

Джоли заявила, что Запад должен действовать быстро, чтобы помочь Украине экспортировать растущие запасы зерна в ответ на обострение глобального продовольственного кризиса. «На Украине в элеваторах застряли миллионы тонн зерна», – завила канадский министр. А глава Европейского инвестиционного банка Вернер Хойер  бьёт тревогу, заявляя, что «Украина сидит на ошеломляющем количестве пшеницы, которую она не может экспортировать, так как у нее нет выхода к морю».

Верховный представитель Евросоюза по иностранным делам и политике безопасности Жозеп Боррель на пресс-конференции по итогам заседания Совета ЕС в Брюсселе внёс свой вклад в крестовый поход Запада по «освобождению» одесских элеваторов, заявив: «Мы должны помогать Украине продолжать производить и экспортировать зерно и пшеницу». 

К усилиям Запада по «освобождению» украинской пшеницы подключился Генсек ООН Антониу Гуттериш.  Накануне совещания по продовольственной безопасности, которое прошло 19 мая в Совбезе ООН под председательством госсекретаря США Энтони Блинкена, Гуттериш предложил России сделку: в обмен на допуск калийных удобрений России и Белоруссии на западные рынки предоставить возможность вывезти зерно с Украины на Запад.

Россия в настоящее время не ведет никаких переговоров относительно подобной сделки, сообщает The Wall Street Journal со ссылкой на дипломатические источники.

До введения санкций против России США импортировали из РФ 6% необходимого им углекислого калия, 13% карбамида и 20% диаммонийфосфата. За год цены на удобрения в Америке подскочили в 2,3 раза. А с начала специальной военной операции ВС РФ – на 43%, достигнув исторического максимума.

Из-за возникшего в США дефицита минеральных удобрений американские фермеры стали засевать засевать поля соей, которая не требует удобрений. К концу апреля в США было засеяно лишь 7% от посевных площадей зерновых. Впервые с 1983 года по посевам соя обойдёт зерновые культуры.

Опрос, проведённый Quinnipiac Universityпоказал, что уже 35% американцев экономят на еде. В Америке растет уровень официально зарегистрированных голодающих, число которых достигло 13%, как сообщает The Washington Post.

Глава Банка Англии Эндрю Бейли в своем выступлении в палате общин, сделал «апокалиптическое» предупреждение, пишет Daily Mail,  о резком росте цен на продукты питания, который вызывает «серьезное беспокойство». Особенно это касается пшеницы и растительного масла.

Бейли рассказал, что во время его визита в Киев министр финансов Украины, которая производит 10 процентов пшеницы в мире и является крупнейшим производителем подсолнечного масла, пожаловался ему на проблемы с экспортом продуктов питания… из-за продолжающейся спецоперации России.

Глава МИД ФРГ Анналена Бербок возложила на российские власти ответственность за рост цен на продовольствие и энергоресурсы, хотя по мировой экономике ударили санкции, введенные против РФ. Бербок обвинила Россию в том, что та якобы «ведет зерновую войну» и «блокирует порты, откуда могло бы быть вывезено зерно». Сейчас украинская пшеница вывозится из страны сухопутным путем, что гораздо дороже и, как отметил глава Продовольственной программы ООН Дэвид Бизли, «грузовики и поезда могут перевезти лишь малую долю украинского зерна».  

«Помогая Украине „освободить ее пшеницу”, некоторые западные страны пытаются… воспользоваться несчастьем Украины, чтобы купить больше еды по относительно более низким ценам. Такой тип „мародёрства” показывает, что Запад эгоистичен даже в условиях кризиса», – отмечает Global Times.

Вывоз зерна и иной сельхозпродукции с Украины уже осенью может вызвать там дефицит продуктов питания. Такими будут последствия бездумного увеличения экспорта, включая стратегические запасы продовольствия, которым режим Зеленского расплачивается за военную помощь Запада.

В конце апреля Еврокомиссия (ЕК) полностью отменила пошлины и квоты на украинский экспорт сроком на год,  то же самое  сделала и  Великобритания. Однако, по прогнозам Всемирного банка, украинскую экономику ожидает спад минимум на 45 процентов, причина которого в разрыве кооперационных цепочек с Россией, дороговизне и дефиците топлива, возникшим еще до начала спецоперации. Что касается собственно сельхозпродукции, о глобальной нехватке которой говорят в ООН, то снижение урожая на Украине и провал посевной были предсказаны экспертами еще в начале 2021 года из-за увеличения засушливых дней в году.

В итоге отмена квот обернулась бесконтрольным вывозом за рубеж пшеницы, кукурузы, подсолнечника.

Сейчас на Западе  речь идёт о вывозе примерно 20 миллионах метрических тонн пшеницы и кукурузы, которые США и их союзники пытаются и вывезти с Украины. Это примерно половина прошлогоднего урожая, которую Украина оставила для внутреннего потребления и пополнения стратегического запаса зерна.

1 июня 2020 года советник главы МВД Украины Михаил Апостол сообщил, что Госрезерв пуст. Причина, по его словам, банальна: «Все это добро мыши съели». Мышей, однако, не нашли.  

Бездумный вывоз пшеницы за границу привёл к тому, что Украина в 2022 году будет вынуждена закупать у Турции муку из украинского зерна, проданного в Турцию в прошлом году, заявил гендиректор объединения предприятий хлебопекарной промышленности «Укрхлебпром» Александр Васильченко. 

Сегодня Украина, пожалуй, единственная страна мира, которая усиленно вывозит свои зерновые. Россия, Индия, Египет, Казахстан и Сербия запретили экспорт пшеницы из соображений продовольственной безопасности. Блокируя выход из украинских портов груженых пшеницей зерновозов, Россия спасает от грядущего голода саму Украину.

В Киеве же радуются, что несмотря на блокаду морских портов, нашли возможность наладить экспорт зерновых на Запад. Пшеницу, рожь, бобовые и масляничные культуры фурами и составами гонят в Европу.

О том, что будет есть сама Украина, распродающая свои запасы продовольствия, украинские власти не думают. Министр иностранных дел Канады Мелани Джоли предложила «помощь» Украине в налаживании поставок зерновых и обещала предоставить грузовые суда, которые перевезли бы украинскую пшеницу в Канаду.

ВЛАДИМИР ПРОХВАТИЛОВ 

Новости по теме

Kolejna ustawa z cyklu „Ukrainiec+++ 2.0 turbo+” ??

Grzegorz Braun: Ile to będzie kosztowało? Jaka będzie procedura konkursowa?

https://nczas.com/2022/05/21/grzegorz-braun-ile-to-bedzie-kosztowalo-jaka-bedzie-procedura-konkursowa-video/
Nie twórzcie takiej protezy. Ile to będzie kosztowało? Jaka będzie procedura konkursowa? A kardynalne pytanie brzmi w ogóle: Po co? – pytał niedawno z mównicy sejmowej Grzegorz Braun.

Rząd najpierw wprowadził specustawę o pomocy uchodźcom z Ukrainy, a teraz zabiera się za jej już drugą nowelizację. Pierwsza nastąpiła pod koniec kwietnia.

Znowelizowana ustawa zakłada utworzenie i zapewnienie funkcjonowania systemu teleinformatycznego służącego do ułatwienia nawiązywania kontaktów między pracodawcami a poszukującymi pracy obywatelami Ukrainy.

Zadaniem systemu będzie stworzenie bazy profili kandydatów do podjęcia zatrudnienia w Polsce. Za pomocą algorytmu system umożliwi połączenie kandydatów z ofertami pracy w sposób najlepiej odpowiadający ich kwalifikacjom.

W kwestii kolejnych ustawowych regulacji głos w Sejmie zabrał Grzegorz Braun.

Szczęść Boże wszystkim potrzebującym, pracodawcom, pracobiorcom! Niech szukają rozwiązań swoich problemów życiowych, bytowych i niech je znajdują, ale na litość boską, nie twórzcie takiej protezy. Oczywiście główne pytania, które tu już padały i wypada je powtórzyć, brzmią: Ile to będzie kosztowało? Jaka będzie procedura konkursowa?

A kardynalne pytanie brzmi w ogóle: Po co? Tu się rozpalił w tym wzmożeniu, które się wszystkim państwu udzieliło: i lewicy z lewej, i lewicy z prawej, pan poseł minister i powiedział kilkukrotnie, że poczuwa się do obowiązku wobec obywateli innego państwa– rozpoczął Braun.

Tak, niech pan to prześledzi. Pan się dziwi, pan nie wie, co pan mówi – niech pan spojrzy do protokołu. Otóż ja pana wyprowadzam z błędu, który może być błędem o charakterze deliktu przestępczego. Pan nie ma innych obowiązków poza tymi, które konstytucja na pana nakłada, i my tu, w tej Wysokiej Izbie jesteśmy od tego, żeby owszem, nieba przychylać, ale polskim obywatelom, żeby dbać o Rzeczpospolitą– kontynuował poseł Konfederacji.

Jest połowa maja. Wkrótce będzie 3,5 mln przybyszów, uchodźców, którzy z różnych przyczyn opuścili miejsca swojego dotychczasowego zamieszkania. Za marzec, za pierwszy miesiąc mieliśmy takie dane, że ilość czy udział procentowy tych, którzy garną się do pracy – jak to mój czcigodny kolega tutaj hurraoptymistycznie przed chwilą zdiagnozował – chcą pracować, wynosił 1%, nieprawdaż?

Jak jest w kwietniu, jak jest w maju? Chciałbym wierzyć, że jest lepiej, ale z tego, że konstruujecie tę apkę państwową reżimową do tego, żeby kojarzyć przedsiębiorców z szukającymi pracy, wnioskuję, że pewnie nie jest wesoło. No więc co, za chwilę roboty jakieś publiczne zaprojektujecie dla tych, których złapiecie do tego systemu? To oczywiście jest jeden wielki absurd, absurd na absurdzie i absurdem pogania – przedstawiał swój punkt widzenia.

Konfederacja nie popierała poprzednich projektów i nie będzie popierać tego, ani żadnego kolejnego projektu ustawy z cyklu Ukrainiec+++ 2.0 turbo+. Nie będziemy popierać tych projektów nie dlatego, żebyśmy źle życzyli ludziom w potrzebie, ale dlatego, że nie należy to do kompetencji waszej, szanowni panowie ministrowie, panie, panowie posłowie. Nie tym mamy się tutaj zajmować. Mamy się zajmować tym, żeby owszem, pracodawcy mogli oferować miejsca pracy, ale ten system teleinformatyczny nie jest rozwiązaniem tego problemu – podsumował Grzegorz Braun.

[VIDEO] -w oryginale. md

Zbrodnie Azowców, t.zw. „Żołnierzy Ukraińskich”. Opowiada Francuz, który był w Buczy i okolicach w misji pokojowej.

Zbrodnie Azowców, t.zw. „Żołnierzy Ukraińskich”. Opowiada Francuz, który był w Buczy i okolicach w misji pokojowej.

Napisy PL – Adrien Bocquet.

https://www.youtube.com/watch?v=XM3TomEN364

13 minut.

Wywiad z Adrienem Bocquetem, strzelcem armii francuskiej, autorem książki „Wstań i chodź dzięki nauce”,

Azowcy – wytatuowani w hitlery, szatany, swastyki, hitlerowskie „gapy”, bandery, kozły w pięcioramiennej gwieździe, cytaty z ich „mistrzów”, noże w brzuchu…

Azowcy – wytatuowani w hitlery, szatany, swastyki, hitlerowskie „gapy”, bandery, kozły w pięcioramiennej gwieździe, cytaty z ich „mistrzów”, noże w brzuchu…

https://vk.com/video-133441491_456259311

Trzy minuty, ale soczyste.

O rządzie: Hańba biurokratom, którzy się prezentują jako zaprzańcy i pomyleńcy.

Braun OSTRO: „W najlepszym wypadku pomyleńcy”.

https://nczas.com/2022/05/21/braun-ostro-o-rzadzie-w-najlepszym-wypadku-pomylency-video/ 21. V. 2022

W rozmowie, która ukazała się na kanale Punkt Widzenia TV, poseł Konfederacji Grzegorz Braun odniósł się do rozdawnictwa, jakie rząd kieruje tym razem do Ukraińców w Polsce.
Jak podkreślał polityk, odbywa się to na koszt polskich podatników, a dodatkowo może generować konflikty społeczne. Dlatego właśnie Konfederacja się temu sprzeciwia.

Braun podkreślił, że „rozdawnictwo, dodruk pieniądza, ukryty – nie tak znowu już głęboko – podatek inflacyjny, stąd się rodzący to jest specjalność tego rządu, tej władzy”.

– Oni po prostu inaczej nie potrafią. A tu specjalna gratka się nadarzyła: można jeszcze szerzej rozsypywać pieniądze z helikoptera. Już wprawdzie wywiało tę panią minister (Emilewicz – przyp. red.), która o tym mówiła, ale praktyka pozostaje – pod pretekstem dobrym na wszystko – wojny ukraińsko-rosyjskiej – wskazał.

W ocenie posła Konfederacji „to jest operacja prowadzona pełną parą, z pełną bezkompromisowością przez rząd Morawieckiego, Kaczyńskiego et consortes, operacja przesiedlenia osadnictwa ukraińskiego w Rzeczpospolitej Polskiej”.

– Przecież zanim jeszcze ta wojna została rozpętana mogliśmy mówić zasadnie o może dwóch, może nawet okresowo więcej, milionach przybyszów, chwała Bogu w większości pracowitych, no ale teraz do tego dochodzą następne. W tych dniach, tygodniach to będzie 3,5 mln tzw. uchodźców wojennych z Ukrainy, więc niezależnie od ich motywacji, niezależnie od ich sytuacji (…) państwo polskie po prostu nie jest od rozwiązywania wszystkich problemów tego świata. Państwo polskie nie jest od tego, żeby wszystkie biedy i utrapienia tego świata leczyło, zwłaszcza na koszt polskiego podatnika – zaznaczył Braun.

Polityk odniósł się do owego rozdawnictwa, zwanego potocznie „Ukrainiec +”. – Ponieważ właśnie program „Ukrainiec +” przybrał już kształt kolejnych ustaw i ustaw o zmianie tych ustaw, ponieważ właśnie ponad pół miliona ukraińskich dzieci jest już objętych programem 500+, a przecież to nie jest ani pierwsze ani ostatnie słowo tego rządu, tej władzy w rozdawnictwie, pod różnymi miłymi, sentymentalnymi pretekstami, no to zgłaszamy weto. Zgłaszamy weto, ponieważ nie zgadzamy się na to, żeby Polacy, obywatele polscy, którzy wielopokoleniowo byli przymuszani do partycypacji w tym systemie, w tej piramidzie finansowej ZUS itd., żeby teraz byli obciążani kosztami tej transformacji – oświadczył.

Zdaniem Brauna owa transformacja „mając najpierw charakter ludnościowy, natychmiast generuje zmiany socjalne, społeczne, generuje także konflikty społeczne”.

– A potem będzie transformacja polityczna, nie daj Bóg geopolityczna, sądząc po tym, co wygaduje prezydent belwederski Duda o zniesieniu granicy między Polską a Ukrainą. Jakiekolwiek przypisać temu sensy i motywacje, po prostu to jest niebezpieczne – ocenił.

Braun zaznaczył też, że Konfederacja się temu sprzeciwia, także „dla dobra samych Ukraińców”. Jak mówił, „nie chcemy żeby ktoś im tutaj w Polsce czegoś zazdrościł i żeby ktoś im miał za złe”.

– My nie chcemy tych konfliktów społecznych i dlatego sprzeciwiamy się angażowaniu Rzeczypospolitej Polskiej, państwa polskiego, w te projekty o charakterze transformacji naszego państwa w jakiś zupełnie inny organizm. Ani Konstytucja nie nakazuje, ani – uwaga – nie uprawnia rządu Rzeczypospolitej Polskiej do tego, żeby spieszył z rozdawnictwem względem wszystkich adresatów, biorców, którzy tylko się nadarzą, ani też katolicka hierarchia, tradycyjnie pojmowana hierarchia obowiązków stanu, porządek miłosierdzia, tego nie podpowiada – wskazał.

Porządek miłosierdzia jest taki, że trzeba się najpierw zatroszczyć o, oczywiście zbawienie własnej duszy, ale tu w świecie doczesnym o swoich, swoje obejście, swoich bliskich, swoich pobratymców, a co dalej, no to wedle tego, co każdy może. Ale indywidualnie, bez przymusu państwowego. Więc wzniosę jeszcze raz hasło: „Chwała wolontariuszom!”, ale hańba tym biurokratom, którzy także i w tej dziedzinie nam się prezentują jako zaprzańcy i pomyleńcy, w najlepszym wypadku pomyleńcy – podsumował Grzegorz Braun.

[VIDEO – w oryginale md]

Главари нац-полка «Азов» – «Калина» Паламар и Прокопенко сдались на «Азовстали»

https://topwar.ru/196583-glavari-nacpolka-azov-svjatoslav-kalina-palamar-i-denis-redis-prokopenko-vyshli-iz-podzemelij-azovstali.html
Не успели российские СМИ сообщил о выходе с „Азовстали” исполняющего обязанности командира 36-й бригады ВСУ майора Сергея Волынского, более известного нам под позывным „Волына”, как поступила информация о сдавшемся в плен замглаваря нацистского вооруженного формирования «Азов»* (экстремистское формирование, запрещено в России) Святослава „Калины” Паламара. Об этом сообщила корреспондент Первого канала Ирина Куксенкова.

По словам корреспондента, „Калина” покинул подземелья „Азовстали” вслед за „Волыной” и сдался в плен. Подробности пока неизвестны, сообщается, что один из руководителей „Азова”* сдал личное оружие.

Сдал оружие – личный автомат и пистолет. Воссоединится ли он со своим Волыной в одной камере СИЗО Еленовка пока не ясно – пишет в своем ТГ-канале Куксенкова.
Напомним, что ранее о сдаче в плен „Калины” сообщил военкор Стешин, опубликовав соответствующий пост в своём ТГ-канале, однако это оказалось лишь слухи, которые подтвердил сам Паламар, выложив вчера в Сеть короткий ролик, в котором рассказал о „продолжающейся спецоперации” и поблагодарил Украину „за поддержку”.
Вслед за „Калиной” из подземелий „Азовстали” вышел и главарь „Азова”* Денис Прокопенко с позывным „Редис”. Об этом также сообщила Ирина Куксенкова.

Командир „Азова” Денис Прокопенко Редис вышел с Азовстали и сдался в плен. Экстракция на максималках.

==================

mail:Pytanie; kto tam jeszcze został i w jakim celu?

20 maj, wieczór: „пока не сообщается о наличии среди сдавшихся иностранных наёмников, офицеров-инструкторов.”

Kogo lub co chronili azowcy w podziemiach Azowstalu? I kto się tam teraz chowa?

Joanna M.Wiórkiewicz https://niemcy.neon24.info/post/168012,kogo-lub-co-chronili-azowcy-w-podziemiach-azowstalu

Według rosyjskich szacunków w podziemiach kombinatu metalurgicznego Azowstal w Mariupolu przebywało ponad 2700 żołnerzy.

W 85. dniu „operacji specjalnej” Rosji na Ukrainie z podziemi kombinatu Azowstal koło Mariupolu w ciągu 24 godzin poddało się dalszych 771 żołnierzy. W sumie od 15 maja  poddało się  1730 żołnierzy, nie licząc osób cywilnych. Przewodniczący Donbaskiej Republiki Narodowej (DNR)  Puszylin powiedział, że ponad połowa ukraińskich sił bezpieczeństwa opuściła już Azowstal.
Z tego wniosek, że na podstawie zeznań jeńców, w podziemiach musiało się znajdować przynajmniej 3 tys. żołnierzy. Od jak dawna? Kiedy przed miesiącem Rosjanie okrążyli, a następnie zdobyli  Mariupol, do Azowców w podziemiach kombinatu przedarli się żołnierze z rozmaitych, obecnych na miejscu walk jednostek ukraińskich sił zbrojnych, m.inn. marines (piechoty morskiej).

Szacunkowo mogło to byc ok. 700 żołnierzy. Jednak Azowcy sami potwierdzają, że siedzieli w tych lochach od 3 miesięcy, tzn. jeszcze przed początkiem rosyjskiej kampanii. 
Powstaje zatem pytanie: Kogo lub co mieli za zadanie ochraniać Azowcy? Na początku walk w kombinacie pogłoski głosiły o  znajdującym się w podziemiach laboratorium mikrobiologicznym z międzynarodową obsadą, o obecności oficerów NATO z rozmaitych państw itp.

Tymczasem dotąd nie natrafiono na żadnych obcokrajowców z wyjątkiem kanadyjskiego generała, który próbował uciec w cywilnym ubraniu razem z ewakuowanymi korytarzem humanitarnym  cywilami.
Właśnie dlatego, by odpowiedzieć na pytanie: kogo lub co chronili w katakumbach Azowcy, głównodowodzący operacją Rosjanie  postanowili nie niszczyć podziemnej infrastruktury, a przecież mieli odpowiednie ku temu narzędzia, jak choćby samosterujące się  rakiety „Kindżał”. Poza tym zniszczenie laboratorium broni biologicznej byłoby krokiem więcej niż niebezpiecznym. 
Tak więc na pytanie: kogo i co chronili tam Azowcy muszą odpowiedzieć rosyjscy śledczy.
W podziemiach pozostało jeszcze ok. tysiąca żołnierzy, a wśród nich ich przywódca Denis Prokopienko. Kim jest ten człowiek, skąd się wziął, jaką ma przeszłość? Na ten temat brak jest jakichkolwiek informacji. 
Jednocześnie obserwatorzy  sceny nazistowskiej w Europie oraz USA zauważyli zniknięcie z powierzchni ziemi znanego nazisty, współzałożyciela i solisty brytyjskiego zespołu Heavy Metal „Blood& Honour” o nazwisku Ken McLellan. Ponieważ McLellan sam chwalił się kilka tygodni temu w mediach społecznościowych, że zanjduje się aktualnie w towarzystwie Denisa Prokopienko, istnieje podejrzenie, że McLellan również przebywa w katakumbach Azowstalu. Tym bardziej, że tło zamieszczonego przez niego zdjęcia wskazuje na jakąś halę fabryczną.
Gdyby poddał się wraz z pozostałymi Azowcami, wówczas rosyjscy śledczy uzyskaliby informacje o powiązaniach nazistów ukraińskich z europejskimi i światowymi. Istnieje też możliwość, że ukraińscy towarzysze niedoli nie pozwolą mu na to, aby dostał się w rosyjskie ręce. Cóż to byłaby za strata, dla „kultury” Heavy Metal.

О массовой сдаче в плен недо-викингов из подвалов «Азовстали»

Из подвалов мариупольского комбината „Азовсталь” вышли и сдались в плен почти тысяча украинских боевиков-нацистов.

Сейчас происходит фильтрация, все сдавшиеся террористы будут идентифицированы. Большинство ВСУшников, видимо, обменяют, а гитлеристов-неоязычников из полка „Азов”* ждёт суровое наказание в соответствии с уголовным кодексом РФ или законами ДНР и ЛНР (в народных республиках, напомним, отсутствует мораторий на смертную казнь).

Как подчеркнул руководитель Госдумы Вячеслав Володин, „нацистские преступники не должны подлежать обмену; это военные преступники, и мы должны делать всё для того, чтобы они предстали перед судом„.https://www.youtube.com/embed/tWRp9VPJ41Ehttps://www.youtube.com/embed/IGFAjcAY91Ehttps://www.youtube.com/embed/ibLfgnutncchttps://www.youtube.com/embed/uV-7IvYnanA

https://youtu.be/tWRp9VPJ41E
https://youtu.be/IGFAjcAY91E
https://youtu.be/ibLfgnutncc
https://youtu.be/uV-7IvYnanA

=========================

Моё личное мнение — участников «Азова»* менять нельзя ни в коем случае. Полк должен предстать перед трибуналом, каждый должен получить наказание в меру своих преступлений (допустим, что там будет разная степень вины). Это будет носить не только юридический, но и символический смысл.

Должно быть проведено долгое, скрупулёзное расследование, а потом — приговор…

В сдаче запрещённого «Азова»* есть ещё один принципиально важный момент. Долгое время это формирование было парадной вывеской правой неоязыческой субкультуры во всей Восточной Европе. Крутые съёмки, суровые с виду воины совершают ритуал на языческом (др. рус. поганом) капище, взрывы, бронетехника, факелы. Сами о себе азовцы говорили: «Азов»* — это «Ас-Гоф», двор асов, скандинавских божеств.

Давайте вспомним, как должен вести себя настоящий воин, согласно этой системе взглядов. Для этого обратимся к книге А. М. Стриннгольма «Походы викингов»:

– «Войне от колыбели я жизнь свою обрёк. Ещё ребёнку мне дал Один смелое сердце. Для храбрых неприлично при смерти унывать», говорит сага об Олафе, сыне Трюггви.

Религия и предки внушили древнему северянину правила, что мир принадлежит тем, кто храбрее, что лучше искать славы и чести, нежели доживать до глубокой старости, и что всего славнее жить и умереть с оружием в руках. При этом не бояться, но встречать смерть достойно.

– В саге о Хервёр рассказывается, как Хаки, смертельно раненный в битве при Фюрисвалле, зажёг свой корабль, нагруженный оружием и трупами, велел положить себя на него и в этом пламени на всех парусах поплыл из островов в открытое море, чтобы жить в памяти потомства, как встретивший смерть без страха.

– Cага об Эйрике Рыжем говорит, что Эйрик отказался с негодованием от свободы и всех благ жизни, какие предлагались ему за позор, велел бросить себя на копья и в предсмертных мучениях пел последнюю песню про своё мужество и презрение к смерти.

– Рагнар Лодброк был взят в плен королём Эллой, который бросил его в яму, наполненную змеями. Умирая, Рагнар пел песню.

Что мы видим сейчас? Страшный, несмываемый позор с точки зрения той этической системы, которую продвигали сами азовцы. Если бы все они искренне верили в то, что насаждали в умах молодёжи, пошли бы на наших военных в последний штурм и в глазах своей аудитории стали героями. Погиб с оружием в руках — и прямиком пировать в Вальгаллу. А тут за них вписываются жабы со всех концов глобального болота: их храбрый ярл-козак на каблуках Зеленьский, жинок на поклон к иезуиту Франциску отправили, «Евровидение» в их честь провели. Так себе викинги. Рагнар с Эриком осудили бы. А наши русские князья даже холопами бы не взяли после такого.

Пришло время скальдам писать сагу о Колыне, Волыне и героической сдаче в плен„.

———-

Писатель, публицист Роман Антоновский:

Коллеги обсуждают неоязычество «Азова»* в контексте того, что настоящие викинги или славяне-язычники никогда бы не сдались, а отправились бы радостным гуртом в Вальхаллу, приняв смерть в бою, а также, что азивцы исповедуют тёмную сторону язычества, так называемый путь Левой Руки. Поклонение подземным злым богам, требующим от своих адептов кровавых жертвоприношений. Ну, и зарывание мариупольского «Азова»* в заводские катакомбы можно символически прикрутить к тому, что они полезли в нижний мир, к своим адским божествам.

На самом деле, тот культ, который исповедует «Азов»* — это полный новодел, его можно охарактеризовать, как эзотерический гитлеризм. Идеологом этого культа, считавшим Гитлера аватаром нордического божества, был чилийский философ Мигель Серрано. К слову говоря, не лошара и безумец какой-то, а успешный дипломат и общественный деятель, работавший дипломатом в Индии и Европе и представителем Чили при МАГАТЭ, ставший единственным европейцем, которого принял в изгнании Далай-Лама в 50е годы 20 века.

Эзотерический языческий гитлеризм является для европейской праворадикальной молодёжи тем же, чем ваххабизм для радикальной исламской молодежи. Тоже культ силы и войны, короткий путь в рай через гибель в бою, и оправдание любого насилия в отношении людей иной веры или национальности. Так что, параллели между ИГИЛ* и украинскими неонацистами не случайны. Белорусский нацик Ляшук, воевавший в самом изуверском нацбате «Торнадо»*, после неоязычества принял ислам ваххабитского толка. А главный идеолог русского ваххабизма Харун Сидоров тоже в прошлом был праворадикалом из Питера.

Забавно ещё вот что. По сути, неогитлеристы из «Азова»* с их расизмом, антисемитизмом, гомофобией, воюя против России и русского мира, сражаются против здорового консервативного реванша на стороне неомарксизма, ЛГБТК, мирового компрадорского капитала и прочих вещей, который они должны, по идее, ненавидеть. И, наоборот, западные геи и трансгендеры, левые и либеральные политики, этнические евреи либеральных взглядов из Европы, России и Израиля поддерживают неонацистов из «Азова»*, упорно не замечая свастики, руны и чёрной Солнце на их нашивках и прапорах. Что их объединяет ? Ситуативная ненависть к нам, русским.

Но так ли странен сей союз? Я уже писал вам о Рейвене Кальдере, американском идеологе Рёккатру, неоязыческого течения, популярного среди неонацистов. Его адепты поклоняются Йотунам, злым великанам, которые воюют с солярными богами скандинавского пантеона. Но не все наши и украинские неонацики знают реальную биографию Кальдеры. Этот ныне бородатый неоязычник до 30 лет был бабой, даже родил дочь. А потом ему якобы явилась скандинавская Богиня Хель и заставила его стать мужиком-шаманом. Он сменил пол, женился на трансгендерной женщине, которая раньше была мужиком, а ещё у них есть раб-мазохист, с которым они на троих практикуют неоязыческие бдсм-ритуалы.:)

Господи, спасибо Тебе, что Россия — христианская страна!

———-

Военкор, боец батальона „Восток” (11-й отдельный гвардейский мотострелковый Енакиевско-Дунайский полк Народной милиции ДНР) Максим Фомин:

Чему нас учит история пленения полка «Азов»*?

Хохлы в своей массе не готовы умирать за свои идеалы. Только ситуация пахнет безнадëгой, они стараются себя подороже продать. Лозунг «Воля або Смерть» всего лишь красивые слова. Я не говорю, что среди уркаинцев нет героизма, безусловно, он есть, но это лишь индивидуальные качества отдельного человека или небольшой группы.

Можно долго думать в то, что ты викинг, пока у тебя над башкой не взорвалась ФАБ-3000. Потом наступает дзен…

Сидишь, трясёшься и понимаешь, что ты никакой не берсерк, а просто мальчик, обклеевший себя суровыми патчами, который хочет к маме„.

———-

Заместитель председателя Мосгордумы, секретарь Союза журналистов России, замдиректора дирекции информационных программ „Вести” ВГТРК Андрей Медведев:

В истории с капитуляцией «Азова»* есть один важный момент.

«Азов»* — тут многие правильно отмечают — самое мотивированное, самое идеологически прокачанное, самое старое нацистское подразделение. Чётко структурированный полк. На базе которого, кстати, создавали и сержантскую школу. И конечно, «Азов»* имеет, возможно, наиболее обкатанный в локальных боях на границе ДНР личный состав. Про отмороженность и жестокость и так всё очевидно.

Но, что обычно забывают отметить. «Азов»* был модным подразделением. В глазах украинской молодёжи он выглядел привлекательно, тактикульно, очень убедительно.

Вчера простой футбольный хулиган, а сегодня захыстник. Модная форма, плитники, каски, беспилотники, подсумки. Клипы и ролики. Не знаю, что за агентство работало над пиаром «Азова»*, но всё было сделано очень толково. Для молодёжной целевой аудитории попадание стопроцентное. Опять же, за всем этим была и есть идея. Чистый, незамутненный неонацизм, где азовец это типа рыцарь, защищающий Запад от орды с Востока. Мифологемы, нелепые заумности, клановость.

Ну вот теперь выходит, что «рыцари» немного поломались. Пошли сдаваться в плен. Причём те же самые, что любили фото с оружием, руны и свастики. В плен пошли не только раненые. На видео вполне здоровые мужики. Сытые и довольно крепкие.

Но они сломались духом. Ибо идея, идеология у них дерьмо. Осовец или Брестская крепость держались потому что люди верили — то, что они защищают, ценнее жизни.

А у боевиков «Азова»* их жалкие жизни для них главное сокровище. Ну они же элита нации, а не абы кто. Однако, судя по сообщениям с мест, азовцы аж всю ночь сдавались. Даже когда наши уже устали их паковать. А те всё шли и шли в плен.

«А в тюрьме сейчас ужин. Макароооны…».

Вот и вся цена свидомым патриотам.

На Украине, впрочем, это поймут не сразу. Но поймут. Конец азовцев это конец мифа о «героических» нацистах„.

* террористическая группировка, запрещённая в России