Niemcy wracają do węgla. „Sytuacja jest poważna”.

https://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/8464094,niemcy-wegiel-gaz-sankcje-gazprom-wladimir-putin-robert-habeck.html Marzena Szulc

Minister gospodarki Robert Habeck planuje zwiększenie generacji energii elektrycznej opartej na węglu. „To gorzkie, ale po prostu nieuniknione” – zapowiada. Do produkcji energii elektrycznej będzie mniej gazu, zamiast tego „bardziej wykorzystywane” będą elektrownie węglowe. Odnośna ustawa ma zostać uchwalona przez Radę Federalną 8 lipca – informuje w niedzielę portal RedaktionsNetzwerk Deutschland (RND).

Minister Habeck planuje już teraz kroki, mające zapobiec brakom energii na początku sezonu grzewczego. Do oszczędzania energii ma być zachęcany przede wszystkim przemysł [??? to ABSURD !!! md] . W wyniku ograniczania dostaw gazu przez Rosję, w planie jest szersze wykorzystywanie przez Niemcy elektrowni węglowych, co jest „gorzką pigułką” dla ministra gospodarki, polityka z partii Zielonych .

Jak dowiaduje się dpa, na plany te rząd federalny przeznacza „miliardowe środki”. Sytuacja jest poważna – potwierdził Habeck. Rosyjski koncern Gazprom w ostatnich dniach znacznie ograniczył przepływ gazu przez gazociąg Nord Stream 1, tłumacząc to względami technicznymi.

„Habeck ocenił to jako spowodowane przyczynami politycznymi. Zdaniem polityka Zielonych, napięta sytuacja i wysokie ceny są bezpośrednią konsekwencją agresji rosyjskiej na Ukrainę na rozkaz prezydentaPutina” – przypomina RND. To oczywista strategia Putina, aby siać niepokój, dzielić nas i podbijać ceny – podkreśla Habeck.

Jak zapewnia minister, mimo pogorszenia sytuacji na rynku gazu, trwa uzupełnianie rezerw tego surowca mimo jego wysokich cen. Bezpieczeństwo dostaw jest obecnie gwarantowane – ocenił minister. Jego zdaniem, zużycie gazu w sektorze elektroenergetycznym i przemyśle powinno teraz zostać zmniejszone, a zbiorniki magazynowe napełniane.

„Aby zabezpieczyć magazynowanie gazu, rząd federalny wkrótce udostępni dodatkową linię kredytową w wysokości 15 mld euro, w porozumieniu z ministerstwem finansów. Minister zapowiada też zwiększenie udziału energetyki węglowej w wytwarzaniu energii elektrycznej. To gorzkie, ale po prostu nieuniknione. „Odpowiednia ustawa ma zostać uchwalona przez Radę Federalną 8 lipca, a następnie szybko wejdzie w życie” – informuje RND.

Ceny węgla i ekogroszku wzrosły o ponad 100% Na składach zieją pustki a ludzie zapisują się na zeszyt! Ci, których stać!

Posted by globalne-archiwum.pl on 15 kwietnia, 2022 http://globalne-archiwum.pl/ceny-wegla-i-ekogroszku-wzrosly-o-ponad-100-na-skladach-zieja-pustki-a-ludzie-zapisuja-sie-na-zeszyt-ci-ktorych-stac/


,,Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną. Dopiero, gdy dany kraj zauważy, że jego plony uległy zniszczeniu, jego przemysł jest sparaliżowany, a jego siły zbrojne są niezdolne do działania, zrozumie nagle, że brał udział w wojnie i tę wojnę przegrywa (…) Znając historię łatwiej zrozumieć teraźniejszość i można lepiej przygotować się na przyszłość.’’

Frederic Joliot-Curie, francuski fizyk, laureat Nagrody Nobla.

———————————-

Publikacje, które mają posiadać tak zwaną „siłę nośną” okrasza się mocnymi stwierdzeniami i słowami, podczas gdy po przeczytaniu danego artykułu, okazuje się, iż mieliśmy do czynienia z niczym więcej jak „informacyjną wydmuszką”. To nie jest dobre, ta cała „maksymalizacja przekazu informacyjnego”, ponieważ w momencie w którym pojawi się realnie mocny i ważny artykuł, to mało kto na niego zwróci uwagę, gdyż będzie on jednym z wielu „mocnych” artykułów. Ale oczywiście tylko pozornie.

Niemniej jednak skąd taki wstęp dziś? Otóż dziś chcemy poruszyć temat, który nie jest tematem ważnym, istotnym czy mocnym… Jest to temat wręcz EGZYSTENCJALNY dla wielu osób. Informacje w tej kwestii, docierały do nas od kilku dni, od naszych stałych czytelników, a wśród nich nie ukrywam posiadamy wielu „sprawdzonych” informatorów, którzy żyjąc codziennością dostrzegają „rzeczy przełomowe”.

A zatem dziś o „apokaliptycznym” wzroście cen węgla oraz ekogroszku w Polsce. Otóż na waszą prośbę przeprowadziliśmy szybkie i dogłębne „śledztwo”. Otóż obdzwoniliśmy kilka składów węglowych w Polsce, kilka odwiedziliśmy osobiście aby w cztery oczy porozmawiać z właścicielami tych składów. Rzeczy do których dotarliśmy są zaiste niepokojące i nie piszemy tego na wyrost, ale tak po prostu jest.

Otóż ceny ekogroszku za tonę w roku 2021 wynosiły średnio 1000 złotych. Dziś cena za tonę ekogroszku wynosi średnio 2100 złotych. Zatem mamy wzrost o ponad 100% Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku węgla.

Zatem zadaję pytanie, skąd Polacy mają wziąć pieniądze na zakup węgla czy ekogroszku, jeżeli dodatkowo mamy w Polsce ponad 10% inflację (A TO NIE KONIEC)? Czy Polacy mają sobie zakupić drukarki i drukować pieniądze?

A może zamiast potrzebnych lekarstw kupić 100 kilogramów więcej węgla? Oczywiście ryzykując przy tym zdrowiem a nawet życiem. To w jaki sposób potraktowano nasz naród nie mieści się po prostu w głowie, zwłaszcza że Polska leży na węglu. Ceny węgla w Polsce powinny być „śmiesznie niskie” a co mamy? A no mamy Armagedon finansowy a to dopiero wiosna, tak więc jakie ceny będą na jesień 2022 roku? 3000 złotych za tonę? A może 4000 złotych? Skandal!

To jest skandal jak „pluje się Polakom w twarz”. Pcha się nas nas jakieś bliżej nieokreślone wojny, wymachuje w telewizji szabelką i chce zbawiać cały świat, ponieważ zaiste tak właśnie robi PiS. A we własnym kraju coraz większa ilość Polskich rodzin nie ma pieniędzy na opał! Nie ma pieniędzy na węgiel, którego pod „naszymi stopami” mamy na co najmniej sto lat! I to nie są moje wyliczenia ale wyliczenia ekspertów.

Czy to koniec? Ależ skąd! Mateusz M. Zwany Polskim Premierem wprowadza embargo na węgiel z Rosji. Rozumiem, że gdy wprowadza się embargo to po to aby dotknęło ono finansowo kraj objęty tym embargiem, to jest Rosję w tym przypadku. Niestety Rosja „ma gdzieś” nasze embargo, gdyż sprzedaż węgla, które kierowane było do Polski, sprzeda innemu krajowi. W ten sposób nie odczuje żadnych negatywnych skutków, natomiast my Polacy odczujemy, oj odczujemy, już odczuwamy.

Mało tego, jak wiemy, węgiel z Rosji trafiał głównie do „polskich domostw”, był kierowany do użytku prywatnego. Teraz tego nie będzie. Mateusz M. nazywany polskim premierem wyjdzie i wygłosi podniosłe przemówienie: „wprowadzamy embargo na węgiel z Rosji”. ALE nie doda, że węgiel ten trafiał do „zwykłych obywateli”, zatem to oni poniosą finansowe koszty. A Mateusz M. nadal będzie mógł „opowiadać farmazony”, gdyż on ze swojej kieszeni nie płaci za własne „poronione pomysły”, a my zwykli obywatele już tak.

To jednak nie koniec, otóż nie tylko mamy do czynienia ze wzrostem cen, ale także brakiem węgla oraz ekogroszku na składach węglowych. W wielu przypadkach klienci musza zapisywać się i czekać, a ile czekać to nawet nie wiadomo. W części składów otrzymaliśmy informację i tutaj cytujemy: „mamy obiecaną dostawę ale nie wiemy jeszcze na kiedy”. W innych z kolei: „nie mamy i nie wiemy kiedy będziemy mieć”. W nielicznych możemy usłyszeć, że: „mamy w chwili obecnej ale tylko kilka ton”.

W składzie, który znajduje się w mojej miejscowości udzielono mi takiej odpowiedzi: „mamy dziewięć ton ekogroszku na stanie, jakoś go wytargaliśmy, ale kiedy będą kolejne dostawy, to tego nie wiemy”. Tak wygląda dostępność surowca w kraju, który „leży” na tym surowcu. Analogicznie dodam, że sytuacja jest taka jak gdyby Arabia Saudyjska zamykała szyby naftowe i przez to z własnej woli „dusiła kraj i gospodarkę”.

Reasumując: Po pierwsze ceny węgla i ekogroszku wzrosły o ponad 100%, zaledwie w niespełna jeden rok! A po drugie, nawet jeżeli kogoś będzie stać na tak drogi surowiec, to nie ma pewności, że w ogóle będzie on dostępny! Jeżeli teraz jest z tym problem, a mamy wiosnę, to co będzie na jesień roku 2022? A co jeżeli rzeczywiście przyjdzie w końcu „zima stulecia”, tak od lat przez wielu przepowiadana?

Na litość Boską, co „oni” robią z naszą kochaną Ojczyzną? Tego nie można wytłumaczyć w logiczny sposób a wierzyć w to, że to jest paranoja a „oni” są obłąkani, nie będę. „Oni” doskonale wiedzą, co robią i jak niszczą Polskę, zatem powstaje pytanie na czyje zlecenie to robią i „za ile” się sprzedali i nas sprzedali. Drodzy Czytelnicy, nie wiem kiedy wreszcie nasz Naród przejrzy na oczy, ale gdy do tego dojdzie, to będzie w wielkim, oj WIELKIM SZOKU.


Przeczytaj również:

Wielki sukces Polski! Nie będzie importu węgla z Rosji! Będzie z Australii…

Do niektórych zaczyna to docierać, więc od tego przypomnienia zacznę – wojna między Rosją a Ukrainą nie dotyczy nas. Polska nie jest z nikim w stanie wojny i życie dla nas toczyć się powinno normalnie, pomijając niektóre restrykcje wielkohisteryczne, które i tak są powszechnie ignorowane. W związku z tym Polska powinna sprawnie rozgrywać sprawę na swoją korzyść i pamiętać, że jutro też jest dzień i świat się nie kończy. Na chwilę obecną, idzie to rządowi bardzo słabo, choć można byłoby wiele ugrać.

2.03.2022  Dominik Ćwikła https://prawy.pl/118628-pilne-nord-stream-2-upada-nie-bedzie-importu-wegla-z-rosji/

———————————-

Węgiel

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział sensowny krok. Rezygnacja z importu rosyjskiego węgla. Zamiast tego, przerzucimy się na korzystanie z naszych złóż, co oznacza zwiększenie eksploatacji oraz konieczność zatrudnienia większej ilości osób w branży.

ŻARTOWAŁEM. Zamiast z Rosji, premier Morawiecki zapowiedział import węgla z Australii.

Deklaracja padła podczas spotkania z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem w Porcie Lotniczym Rzeszów-Jasionka. W trakcie konferencji prasowej mówiono rzecz jasna o sprawie wojny na Ukrainie. Pojawił się także temat sankcji.

Ale rozmawialiśmy także o sankcjach; te sankcje muszą być jak najdalej idące, po to, żeby powstrzymać rosyjską machinę wojenną. To jest niezbędne, żebyśmy mogli z powrotem mówić o powrocie do pokoju – powiedział premier Morawiecki.

Częścią pakietu sankcji ma być blokada na różnego rodzaju węglowodory z Rosji – ropę, gaz i węgiel. Raz jeszcze apeluję o to, żeby Komisja Europejska zdecydowała się na embargo na węgiel rosyjski – kontynuował premier. – Polska natychmiast chce przestać również importu węgla rosyjskiego i o tym rozmawiałem dzisiaj z premierem Australii, żeby także stamtąd transportować węgiel do Polski, ten który jest potrzebny jeszcze do różnych celów, przede wszystkim do ciepłownictwa– zadeklarował.

Jesteśmy gotowi uczynić to w każdej chwil, w każdym dniu. Potrzebujemy tylko jednej rzeczy od Komisji Europejskiej, jednego słowa zapewnienia, że Polska nie będzie ukarana za ten krok. Wdrożenie embarga to decyzja dotycząca handlu międzynarodowego. To kompetencja, która została przeniesiona na poziom Komisji Europejskiej – wyjaśnił Morawiecki.

Co z naszą suwerennością?

Prawdą jest konieczność zapewnienia ze strony KE w tej sprawie. Przy okazji pokazuje to, jak nasze państwo jest w tej kwestii pozbawione suwerenności. I ruch z rezygnacją z rosyjskiego węgla jest dobry. Jednak zamiana uzależnienia z Rosji na Australię to już głupi ruch, delikatnie rzecz ujmując.

Węgla w Polsce mamy od groma. Wystarczyłoby wcześniej nie wygaszać kopalni i nie przestawiać się na import – na modłę zideologizowanych pseudo-ekologów, których głównym celem jest dojenie nas na pieniądze za emisję – tylko na wykorzystywanie własnych złóż. Czy to naprawdę jest tak trudne? Nie – wystarczy dobra wola polityczna, której niestety najwyraźniej brakuje.

Nord Stream 2

Drugą kwestią, na której możemy skorzystać – a właściwie to już skorzystaliśmy – jest Nord Stream 2. Choć w tym przypadku nie jest to zasługa warszawskiego rządu, a sankcji amerykańskich.

Bo z ich właśnie powodu spółka Nord Stream 2 AG – należąca do Gazpromu i która miała być operatorem gazociągu o tej samej nazwie – ogłosiła upadłość. Informację potwierdziła przedstawicielka kantonu Zug ds. gospodarczych Silvia Thalmann-Gut. Już w poniedziałek spółka złożyła do sądu wniosek o upadłość. Jak ustaliła gazeta „Tages Anzeiger”, wczoraj do spółki przyszło sądowe potwierdzenie przyjęcia wniosku. Według wcześniejszych doniesień agencji Reuters, spółka Nord Stream 2 AG rozważała ogłoszenie upadłości z powodu sankcji nałożonych na Rosję przez Stany Zjednoczone.

Tak więc w tej kwestii coś zyskaliśmy – uderzający w nasze bezpieczeństwo gazociąg Nord Stream 2 nie zostanie najpewniej już nigdy uruchomiony.[Oj, optymista… md] Oczywiście, pozostaje wciąż aktywna pierwsza „rura”, ale lepszy rydz, niż nic.

Chciałbym, aby nasze państwo lepiej dbało o swój interes w związku z niecodzienną sytuacją, w jakiej się znaleźliśmy. I aby w końcu podjęło kroki uświadamiające wielu rozhisteryzowanym ludziom, że Polska nie jest z nikim w stanie wojny. Zapewne wielu z Was widzi, że ten prosty fakt do wielu ludzi obecnie nie dociera.

Autor jest dziennikarzem i publicystą, założycielem portalu kontrrewolucja.net. Profile autora w mediach społecznościowych: Facebook, Twitter, YouTube

Chiny uruchamiają największą elektrownię węglową. Za 4 lata 150 gigawatów nowych mocy. A Europa pogrążona w „zielonej rewolucji”.

Operator elektrowni, firma Guodian Power Shanghaimiao Corporation poinformowała o ukończeniu prac nad pierwszym blokiem. W sumie elektrownia będzie wyposażona w cztery jednostki wytwórcze i ma dostarczać energię do położonej na wschodnim wybrzeżu Chin prowincji Shandong .

Potężna elektrownia węglowa

Shanghaimiao zlokalizowana jest w bogatym w węgiel północno-zachodnim regionie Mongolii Wewnętrznej. Operator zakładu zapewnia, że wykorzystywana technologia jest najbardziej wydajna na świecie, z najniższymi wskaźnikami zużycia węgla i wody.

Agencja Reutera zauważa przy tym, że Chiny są odpowiedzialne za ponad połowę światowej produkcji energii elektrycznej z węgla i oczekuje się, że w 2021 r. nastąpi wzrost o 9 proc. rok do roku – jak wynika z grudniowego raportu Międzynarodowej Agencji Energii.

Pekin co prawda zobowiązał się do rozpoczęcia redukcji zużycia węgla, ale zrobi to dopiero po 2025 roku – na razie dalej zwiększając moc z węgla.

Pekin się nie zatrzymuje. A reszta [durnie i samobójcy. MD] płaci…


Eksperci China’s State Grid Corporation szacują, że w latach 2021-2025 w Chinach powstanie aż 150 gigawatów nowej mocy w elektrowniach węglowych.

Pekin znalazł się pod ostrzałem krytyki za tak mocne postawienie na węgiel w sytuacji, gdy inne kraje próbują ograniczyć emisję gazów cieplarnianych.

Wg. https://www.tvp.info/57719280/chiny-uruchamiaja-najwieksza-elektrownie-weglowa-w-kraju-pekin-w-ogniu-krytyki-bo-swiat-ogranicza-emisje-gazow-cieplarnianych

Wygaszają górnictwo. Poza katastrofą energetyczną i inflacją dopłacimy do tego 30 miliardów [obecnych]…

Sektor węglowy do wygaszenia. Sejm przyjął nowelizację o funkcjonowaniu górnictwa

Sejm przyjął nowelizację ustawy o funkcjonowaniu górnictwa kamiennego. W praktyce oznacza to stopniowe wygaszanie sektora wydobywczego. W ramach strategii przewidziano ogromne rekompensaty.

Za nowelizacją głosowało 276 osób, przeciw było 11, a 165 wstrzymało się od głosu. Wcześniej posłowie odrzucili zgłoszone poprawki.

Nowela przekłada na język legislacyjny uzgodnienia „Umowy społecznej”, zawartej w maju między przedstawicielami rządu i górniczymi związkami zawodowymi.

Uzgodniono wówczas stopniowe wygaszanie polskich kopalń węgla energetycznego do końca 2049 roku oraz subsydiowanie górnictwa w tym okresie w postaci m.in. dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych. Aby program ruszył, rządzący muszę jeszcze otrzymać zgodę Komisji Europejskiej.

Zmiany w ustawie będą w latach 2022–2031 kosztowały budżet państwa ponad 28 mld złotych. Co roku w ustawie budżetowej znajdzie się zapis o wysokości dopłat do górnictwa.

Źródło: money.pl / dorzeczy.pl

O sprawności samochodów elektrycznych i innych ich „zaletach”.

Fizyczny, w efekcie ekonomiczny brak podstaw stosowania samochodów elektrycznych.

Przy obecnym stanie techniki i technologii samochody elektryczne wykorzystują energię elektryczną zgromadzoną w akumulatorach. Jedynym prawdziwym i rzetelnym z punktu widzenia ekonomicznego i fizycznego porównaniem samochodu z silnikiem spalinowym i elektrycznym jest porównanie ich rzeczywistej sprawności energetycznej.

Sprawność energetyczną mierzy się za pomocą określenia stosunku energii uzyskanej do energii dostarczonej do określonego układu, w tym przypadku dla obu typów silnika. Dla dokładniejszego porównania wybieram sinik Diesla, ponieważ w elektrowniach produkujących energię elektryczną mogą pracować tego typu silniki, czy też turbiny. Współczesne turbiny parowe najczęściej stosowane w elektrowniach spalających paliwa kopalne mają podobne sprawności do silnika Diesla. Paliwem źródłowym dla obu samochodów jest więc paliwo kopalne czyli np. olej napędowy, tylko wtedy porównanie jest rzetelne. Przy zastosowaniu energetyki jądrowej będzie jeszcze gorzej, bo realne koszty wytwarzania energii tym sposobem są wyższe, o czym pisze w swojej książce „O energetyce dla użytkowników oraz sceptyków” specjalista od energetyki jądrowej prof. Mirosław Dakowski.

Do wyliczenia w/w sprawności potrzebne będą następujące dane składowe:

– sprawność silnika Diesla to ok. ssd=0,5,

– sprawność generatora prądu elektrycznego to ok. sge=0,96,

– sprawność transformacji i przesyłu energi elektrycznej do odbiorcy to ok. stp=0,85,

– sprawność ładowania akumulatora w samochodzie to ok. sla=0,9,

– sprawność odzyskania energi elektrycznej z akumulatora to ok. soe=0,95,

– sprawność silnika elektrycznego to ok. sse=0,9,

Dla samochodu z silnikiem spalinowym Diesla mamy sprawność energetyczną równą ssd=0,5.

Dla samochodu elektrycznego mamy sprawność energetyczną równą ssd x sge x stp x sla x soe x sse = 0,31. Wniosek jest prosty, samochodem z silnikiem Diesla na tej samej ilości paliwa żródłowego przejedziemy o prawie 40 % dłuższą drogę (1 – 0,31/0,5). Gdyby wziąć pod rozwagę samochód z silnkiem benzynowym, to jego sprawność wynosi ok. 0,36, a więc nadal góruje on pod względem sprawności nad samochodem z silnikiem elektrycznym.

Ponadto nasuwa się pytanie, dlaczego eliminuje się samochody z silnikami Diesla na rzecz samochodów z silnikami benzynowymi, biorąc pod rozwagę sprawność energetyczną? Twierdzenie, że silniki Diesla bardziej zanieczyszczają atmosferę jest nieprawdziwe, ponieważ współczesne silniki tego typu z różnorakimi udoskonaleniami i filtrami mniej emitują szkodliwych substancji niż silniki benzynowe, co można sprawdzić np. w dokumentacji producentów podających emisję CO2 tych silników. Silnik Diesla ma jeszcze następujące przewagi nad silnikiem benzyowym: jest dużo bardziej trwały, a paliwo do niego stanowi znacznie większą część ich żródla (ropy naftowej) niż to jest w przyadku silnika benzynowego. Ciśnie się na usta kolejne pytanie, tym razem o uzasadnienie różnicy w cenie oleju napędowego i benzyny. W sytuacji ekstremalnej silnik Diesla będzie pracował np. z olejem roślinnym, a benzynowy … ze spirytusem – to chyba ostateczny argument dla „czytelników”, bo czytwlnictwo w narodzie nie ginie.

Nie będę tutaj poruszał innych problemów jakie sprawiają samochody z silnikami elektrycznymi, np. zasięg oraz długi czas ładowania i uttylizacja akumulatorów.

Można zastanowić się nad eliminacją strat energi powstających na skutek dostarczenia energii elektrycznej do silnika elektrycznego w samochodzie i zastosować ogniwa paliwowe, które w samym samochodzie zamieniają paliwo w energię elektryczną. Sprawność takich ogniw to 0,4 – 0,6, no i jeszcze trzeba ją pomnożyć przez sprawność silnika elektrycznego (0,9). Ponadto jest to jednak technologia dalekiej przyszłości do skutecznego zastosowania w samochodzie elektrycznym. Ale i tutaj jak na dłoni widać problem z wytworzeniem paliwa do takich ogniw, bo nie ma ich w naturze. W rzetelnym rozliczeniu mależy wziąć pod uwagę energię i koszty potrzebne do wytworzenia np. wodoru.

Oczywiste wnioski nasuwają się same. Zastępowanie samochodów z silnikiem spalinowym samochodami z silnikiem elektrycznym to zabieg czysto marketingowy, podrzucany przez cwaniaków od tzw. geszeftu mało wykształconym ludziom, lub ludziom wykształconym w „akademiach gotowania na gazie” (jak mawia Stanisław Michalkiewicz).

No i jeszcze jedno oczywiste spostrzeżenie zawsze prawdziwe: Bóg jest stwórcą idealnym, perfekcyjnym pod każdym względem, a człowiek zawsze polegnie, jeżeli będzie chciał naprawiać to co On stworzył. Dostaliśmy od naszego Stwórcy wielkie dobra na ziemi i we wszechświecie, nie marnotrawmy ich (o zgrozo cała ta „ekologia” właśnie prowadzi do oczywistego marnotrawstwa). Człowiek może jedynie próbować ułatwiać sobie życie wykorzystując racjonalnie dzieło stworzenia, nigdy nie powinien próbować naprawiać tegoż dzieła, bo to zawsze kończy się porażką lub tragedią, a każde kłamstwo wcześniej czy później zostanie obnażone… ale ci kłamcy to chyba już nawet nie potrafią się wstydzić. Nie dość, że w tych kłamstwach są wyjątkowo bezczelni to jeszcze bezwstydni.

mgr. inż Zbigniew Dworakowski 2021.11.27