Nie pozwólmy Jagielskiej zabijać kolejnych dzieci! Gizela Jagielska, odpowiedzialna za zabójstwo 9-miesięcznego Felka zastrzykiem w serce z chlorku potasu oraz masowe aborcje w Oleśnicy, ma zostać teraz zatrudniona na największej porodówce na Dolnym Śląsku – w szpitalu Falkiewicza we Wrocławiu. Polityczni mocodawcy Jagielskiej szykują już grunt pod zmiany – zwolnili dotychczasową dyrektor, która sprzeciwiała się aborcji. Ich kolejny cel wydaje się jasny – zrobić ze szpitala kolejną rzeźnię dzieci. Dlatego już w najbliższy wtorek 28 lipca o 17:30 organizujemy pod szpitalem Falkiewicza akcję informacyjną połączoną z publicznym różańcem. Zapraszam Pana do udziału w tym wydarzeniu. Proszę również o to, aby udostępnił Pan poniższą krótką rolkę video swoim znajomym w mediach społecznościowych takich jak Facebook oraz na komunikatorach typu WhatsApp czy Telegram. W rolce nasza koordynatorka Ania krótko wyjaśnia, o co chodzi w sprawie szpitala Falkiewicza i co każdy z nas może zrobić aby powstrzymać Jagielską:Jeżeli nie może Pan osobiście wziąć udziału we wtorkowej akcji, prosimy o wsparcie finansowe, które umożliwi naszym wolontariuszom organizację kolejnych akcji we Wrocławiu oraz w pod innymi szpitalami w całej Polsce. Potrzebne są środki m.in. na paliwo, transport, logistykę, wydruk nowych materiałów, bannery, megafony, namioty i wiele innych akcesoriów. Kluczowe jest także utrzymanie dalszej pracy naszego Centrum Prawnego, które chroni wolontariuszy przed prześladowaniami sądowymi. Liczymy na Pana zaangażowanie. Razem możemy powstrzymać aborcjonistów. WPŁACAM Konto Fundacji do darowizn:79 1050 1025 1000 0022 9191 4667 Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków Z wyrazami szacunku, Kinga Małecka-Prybyło NIP: 1231051050 REGON: 010083573 ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków |
Archiwa tagu: Jagielska
Nie zatrzymają nas. Front obrony życia rośnie w siłę. Ty też pomóż !

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!
Takiego początku roku jeszcze nie było… Mijający miesiąc to jeden wielki atak na życie, rodzinę i fundamentalne wartości.
Zaraz po Bożym Narodzeniu rozpoczęła się burza, której wszyscy musieliśmy stawić czoła. Ten miesiąc kosztował nas więcej niż wcześniejsze. Poniżej pokazuję, co zrobiliśmy – i dlaczego dziś pilnie potrzebujemy wsparcia.
ZWOLENNIKÓW ABORCJI ZMIENIAMY W PROLIFERÓW
Ukończyliśmy i wypuściliśmy w świat film „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Teraz każdy może sam zobaczyć, jak zabija się w Polsce nienarodzonych i czemu aborterzy nie powinni nigdy zbliżać się do dzieci i ciężarnych kobiet. Dostajemy sygnały, że film obejrzeli także zwolennicy aborcji i osoby „niezdecydowane”.
Wszyscy, którzy widzieli obraz, zmienili poglądy na prolife…
ORA ET LABORA NA ULICY
Za nami przeszło 70 Publicznych Różańców o zatrzymanie aborcji, do tego liczne pikiety edukacyjno-informacyjne – podnoszące świadomość ludzi o tym, czym jest aborcja, jak środowisko LGBT chce sięgnąć po dzieci już narodzone i jak bronić dzieci przed tymi zagrożeniami.
To akcje trudne – na ulicy, w mrozie i śniegu, wśród drwin i hejtu, z ogromnym poświęceniem wolontariuszy Fundacji, którzy stawiają czoła tym wszystkim trudnościom.
NIE DAJEMY SIĘ WYRZUCIĆ SPOD SZPITALI
Gdańsk, szpital na Zaspie – trwają pikiety i Publiczne Różańce. Środowiska proaborcyjne usilnie starają się o wprowadzenie strefy buforowej wokół szpitala – bez modlitwy ani pikiet antyaborcyjnych. Stawiamy czoła bezprawnym działaniom administracyjnym, szykanom ze strony policji i osób związanych ze szpitalem. Nasze pikiety obserwują z okien pacjenci, ale i sam aborter Maciej Socha – ordynator tamtejszego położnictwa, homoseksualista i radykalny lewicowy aktywista.
Z urzędnikami od Aleksandry Dulkiewicz, lewackiej prezydent Gdańska, jesteśmy już w sądzie w sprawie o ograniczanie wolności zgromadzeń. Nie odpuszczamy – kolejna akcja na Zaspie już 15 lutego.
Ostrzeszów, Opole, Lubań – akcje w odpowiedzi na usilne błagania mieszkańców o pomoc. Ludzie w tych miastach dostawali informacje, że w ich lokalnym szpitalu może lada chwila urządzić nowe abortorium Gizela Jagielska.
W Lubaniu akcje modlitewne i edukacyjne będą się od tej pory odbywać regularnie, gdyż prezes szpitala Anna Płotnicka-Mieloch postanowiła oddać oddział ginekologiczny i położniczy pod „opiekę” Jagielskiej.
Lekarze z Lubania i pacjenci tego szpitala są przerażeni… Reagujemy na ich prośby, zapewniając wsparcie w organizacji modlitw pod lecznicą.
POLSKI PRECEDENS PROLIFE W STRASBURGU
Sprawa Weroniki. Wciąż zapewniamy wsparcie w sprawie, która zbulwersowała całą Polskę. W styczniu sąd przystąpił do egzekucji wyroku wobec Weroniki, skazanej za to, że odradziła innym matkom korzystanie z usług ginekologa-abortera.
Ta dziewczyna może lada chwila pójść do więzienia, a my już szykujemy dokumenty do procesu w Strasburgu, aby nie zostawić dzielnej mamy samej sobie.
PIKIETUJEMY ABOTAK, SĄD REAGUJE
Trwa protest pod Abotakiem – w międzyczasie sąd nakazał Prokuraturze wszcząć postępowanie wobec twórców pseudo-przychodni aborcyjnej.
Wiemy, że w takich sprawach ogromną rolę ma widoczny opór społeczny, dlatego już 11 miesiąc z rzędu organizujemy go oddolnie i pikietujemy rzeźnię na Wiejskiej w Warszawie. Aktywnie żądamy usunięcia nielegalnego ośrodka, a dopóki to się nie stało, odstraszamy kobiety, które mogą rozważać pójście tam na aborcje.
ZACISKAMY PASA, POTRZEBUJEMY POMOCY
Po tym wyczerpującym miesiącu pilnie potrzebujemy pomocy finansowej. Działamy z rozmachem i na terenie całej Polski. Nasza praca to lokalna mobilizacja, ale i dłuższe podróże, które przynoszą koszty. Musimy kupować sprzęt na pikiety, serwisować go, drukować nowe banery, zabezpieczać prawnie wolontariuszy, bronić ich na policji i w sądach. Na koniec tego miesiąca brakuje nam środków na bieżące działania i muszę robić konkretne oszczędności. Zamiast trzech namiotów polowych musiałam kupić tylko dwa. Trzeci wciąż jest potrzebny. Piętrzą się faktury, atak na nasze zgromadzenia pod szpitalami generuje koszty prawne.
Żeby zamknąć ten miesiąc potrzebujemy wciąż 8500 złotych.
Bardzo Pana proszę o pomoc w zebraniu tej kwoty.
Proszę o wpłatę, jaką uzna Pan za stosowną na obronę życia dzieci.
Może to być 50, 100, 150 złotych lub inna wybrana przez Pana suma.
Fundacja Życie i Rodzina
Numer konta:
47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
Kod SWIFT dla przelewów transgranicznych: BIGBPLPW
Blik/płatności kartami/szybkie przelewy online:
Tytułem: cele statutowe.
Bardzo proszę, aby nie odkładać decyzji o wsparciu. Ten styczeń był wyjątkowo intensywny, a luty zapowiada się nie lżejszy.
Z wyrazami szacunku,
Kaja Godek Fundacja Życie i Rodzinawww.RatujZycie.pl |
PS – Nie siedzimy w miękkich fotelach w ciepłym biurze w Warszawie. Codziennie jesteśmy tam, gdzie tego natychmiast potrzeba – od Szczecina po Rzeszów, od Gdańska po Kraków. Prosimy o pomoc, by móc wciąż stawiać tamę aborcyjnemu szaleństwu.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

Z zatrważającym uśmiechem… morduje dzieci. Film.
Z zatrważającym uśmiechem…
, 18 stycznia 2026 ekspedyt/z-zatrwazajacym-usmiechem/
“W filmie “Oleśnica…” wątek urodzenia żywego dziecka z aborcji – 23 tc, żywe mimo chlorku potasu – i tego, że Gizela mogła nie tylko zostawić dziecko na śmierć nie udzielając mu pomocy, ale też aktywnie pomagać, “żeby szybciej odeszło”.
Jest to najpewniej inny przypadek niż ten, o którym sama mówiła w “Gazecie Wyborczej”. W poniedziałek rano składam w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury”. Kaja Godek/X
Przeżyłam taki poród. Byłyśmy z koleżanką na dyżurze. Była ciąża ok. 23 tygodnia. Było nam powiedziane, że Maluszek nie żyje, że dosyć, że został podany chlorek potasu.No i mama urodziła. Okazało się, że Maluszek żyje. (…) Kazała nam zostawić odkrytego, żeby było zimniej. Bo wtedy szybciej odejdzie.Myśmy przykryły tego maluszka…
____________________________________________________________________
Na kogo narzeka Gizela Jagielska?

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!
Piszę do Pana na gorąco, tuż po premierze filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Sala widowiskowa oleśnickiej biblioteki pękała w szwach, przyszło niemal 200 widzów, trzeba było dostawiać krzesła. Podczas projekcji ludzie płakali, a po niej długo dyskutowaliśmy, jak to wszystko jest w ogóle możliwe.
I mam dobrą wiadomość: wkrótce premiera filmu online.

Tymczasem Gizela Jagielska – choć sama nie widziała filmu – już grozi nam procesem. A w „Gazecie Wyborczej” narzeka na obrońców życia. „To proliferzy dyktują warunki, a politycy się ich boją” – mówi najsłynniejsza polska [?? md] aborterka.
To prawda. Zrobiliśmy wiele, aby Gizela nie mogła w spokoju zabijać dzieci poprzez aborcję. Pikiety, Publiczne Różańce pod szpitalem, zawiadomienia do Prokuratury, monitoring sytuacji i ostatni – najmocniejszy krok – film „Oleśnica…”, w którym ujawniliśmy koszmarne sytuacje, do jakich dochodziło w szpitalu pod rządami Jagielskiej. To wszystko działania, które zbudowały presję na szpital, aby przestać współpracować z promotorką zabijania dzieci.
Przez lata żyliśmy w Polsce, w której wszyscy drżeli przed aborterami. Dzięki wytrwałej pracy i zaangażowaniu tysięcy Ludzi Dobrej Woli – sytuacja się zmienia i to aborterzy zaczynają obawiać się obrońców życia. I tak ma być – ten mechanizm będziemy wzmacniać i rozwijać. To obrońcy życia mają być punktem odniesienia, a nie środowiska morderców dzieci.
Liczne i szeroko zakrojone działania przeciw aborcji w Oleśnicy są skuteczne. Jednak odejście Gizeli Jagielskiej to nie koniec naszej walki o życie dzieci. Wiemy już, że nie tylko szpital w Oleśnicy zabija bezbronne maluchy zastrzykami dosercowymi. Przyznał się do tego również Szpital św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie. Zarządcy szpitala uważają nawet, że poczęte dzieci w ogóle nie są ich pacjentami. Potrzeba dalszej wspólnej walki – Pana i naszej. I nie wolno nam zrezygnować z ratowania życia, dopóki w Polsce mordowane są dzieci.
Szanowny Panie,
Jesteśmy na pierwszej linii przez cały rok. Od obrony dzieci nie ma przerw ani ferii, dlatego stale czuwamy i trwamy na froncie.
I tu mam do Pana bardzo ważną sprawę. Jest atak mrozów. Ludzie marzną na pikietach i zaczyna to być poważny problem. Na całą organizację z kilkudziesięcioma oddziałami terenowymi mamy tylko 4 namioty polowe. Są one nieustannie w użyciu, chroniąc proliferów przed opadami śniegu i lodowatym wiatrem. W namiotach można odpocząć przez chwilę w czasie pikiety, trzymać w nich termosy z ciepłą kawą i herbatą, a w chwili, gdy wiatr śnieg wzmagają się, wejść na chwilę i osłonić się przed najgorszym zimnem.

Potrzebne są kolejne 3 namioty, bo akcji jest coraz więcej i coraz trudniej wymieniać się sprzętem pomiędzy różnymi rejonami Polski. (Ostatnio sama wiozłam autem duży i ciężki namiot z Warszawy do Gdańska, ale nie zawsze taka operacja jest możliwa.)
Proszę o pomoc. Jeden namiot na ulicę kosztuje około 2600 złotych – ma on solidny stelaż, mocne, płócienne poszycie i wytrzymałą konstrukcję. Potrzebujemy jak najszybciej trzech takich namiotów, czyli koszt wyniesie 7800 złotych. Do tego musimy jak najszybciej oddać do serwisu kilka sztuk sprzętu do nagłośnienia, szykują się nam zatem faktury na ponad 10 000 złotych.
Czy może Pan pomóc, wpłacając na konto Fundacji darowiznę o wysokości, którą sam uzna Pan za właściwą?
Może to być np. 40, 70, 130 złotych lub inna, wybrana przez Pana kwota.
Fundacja Życie i Rodzina
Numer konta:
47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
Kos SWIFT dla przelewów transgranicznych: BIGBPLPW
Blik/płatności kartami/szybkie przelewy online:
Bez Pańskiej pomocy nie będę mogła kupić najpotrzebniejszego sprzętu. Nie kupuję go dla siebie – szkoda mi wolontariuszy Fundacji, moich podopiecznych, którzy marzną na ulicach pikietując za życiem.
Nie finansuje nas rząd ani Unia Europejska, ani inne międzynarodowe organizacje.
Wszystko, czym dysponujemy, pochodzi od ludzi takich jak Pan, którzy rozumieją, że trzeba skutecznych akcji prolife. I którzy pomagają te akcje sfinansować.
Z wyrazami szacunku,
![]() Kaja Godek Fundacja Życie i Rodzina www.RatujZycie.pl |
PS – Jest naprawdę zimno. W ostatnich dniach prowadzimy akcje w temperaturach nawet poniżej -10 °C. Nie chcemy jednak rezygnować. Dlatego właśnie Pańska pomoc jest wyjątkowo potrzebna TERAZ.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

Protesty przeciw Mengele skutkują. Kolejny szpital rezygnuje. Jagielska nie dostanie pracy w Ostrzeszowie. Ani we Wrocławiu. Może Chiny?
Kolejny szpital rezygnuje.
Jagielska nie dostanie pracy
w Ostrzeszowie
23.12.2025 tysol/kolejny-szpital-rezygnuje-jagielska-nie-dostanie-pracy-w-ostrzeszowie
Gizela Jagielska nie podejmie pracy w Ostrzeszowskim Centrum Zdrowia, mimo że jej zatrudnienie miało pomóc w utrzymaniu zagrożonych likwidacją oddziałów. Rozmowy zostały zakończone po fali sprzeciwu środowisk antyaborcyjnych i politycznej presji.

Gizela Jagielska / fot. YT Fundacja Życie i Rodzina
Rozmowy zakończone
Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, Gizela Jagielska nie zostanie zatrudniona w Ostrzeszowskim Centrum Zdrowia. Negocjacje dotyczące jej pracy zostały przerwane, choć wcześniej rozważano jej przyjście jako sposób na ratowanie oddziałów zagrożonych zamknięciem.
To kolejna placówka, w której lekarka ostatecznie nie znajdzie zatrudnienia. Z końcem 2025 roku Jagielska zakończy pracę w szpitalu w Oleśnicy, gdzie nie przedłużono z nią kontraktu.
Braki kadrowe i zawieszone oddziały
W tym samym czasie Ostrzeszowskie Centrum Zdrowia zmaga się z poważnymi problemami kadrowymi. Z powodu odejścia lekarzy od 1 stycznia czasowo zawieszone mają zostać oddziały ginekologii i położnictwa oraz noworodkowy.
Zatrudnienie lekarki z Dolnego Śląska miało dawać realną szansę na utrzymanie ich działalności.
Presja i protesty
Według nieoficjalnych informacji opisywanych przez „Gazetę Wyborczą”, prezes OCZ spotkała się z Jagielską, aby rozmawiać o jej ewentualnym zatrudnieniu. Doniesienia te wywołały jednak natychmiastową reakcję środowisk antyaborcyjnych.
Przed szpitalem w Ostrzeszowie konferencję zorganizowali działacze Konfederacji. Zapowiedziano również pikiety i publiczne modlitwy. Protestujący skupiali się na działalności Jagielskiej związanej z wykonywaniem legalnych aborcji.
Padały zarzuty, że „utraciła zaufanie potrzebne do wykonywania zawodu lekarza”, a jej zatrudnienie byłoby formą przyzwolenia na aborcję.
[por.; Dwie nowe rzeźnie dzieci? Przyjdź na protesty. Potrafimy ICH usadzić…]
Stanowisko Jagielskiej
Ostatecznie rozmowy miały zostać zerwane. Sama Jagielska potwierdziła „GW”, że szpital w Ostrzeszowie jej nie zatrudni.
Z tego, co wiem, organ założycielski albo jacyś inni politycy nie zgodzili się, abym tam pracowała – powiedziała.
Kolejne zamknięte drzwi
Z ustaleń „Gazety Wyborczej” wynika również, że Jagielska nie znajdzie pracy w innym wrocławskim szpitalu, na Brochowie. Dyrektor placówki zaprzeczył pogłoskom o jej możliwym zatrudnieniu, wskazując, że oddział został już skompletowany.
Ryzyko braku pracy w systemie publicznym
W rozmowach z „GW” prawnicy i przedstawiciele organizacji kobiecych zwracają uwagę, że mimo „wysokich kwalifikacji” Jagielska może nie znaleźć zatrudnienia w publicznej ochronie zdrowia.
Jak podkreślają, w Polsce takich specjalistów jest niewielu, a kolejne decyzje szpitali pokazują, że w tym przypadku kluczowe znaczenie mają czynniki pozamerytoryczne”.
- Autor: Justyna Foksowicz
- ==========================================
- mail:
- „takich specjalistów jest niewielu” . Dzięki Panu Bogu!!!===========================================
- Nie tylko Ostrzeszów nie chce zatrudnić Jagielskiej
- Z ustaleń „Gazety Wyborczej” wynika również, że Jagielska nie znajdzie pracy we wrocławskim szpitalu, na Brochowie. Dyrektor placówki dementuje pojawiające się w środowisku medycznym pogłoski o jej możliwym zatrudnieniu, wskazując, że oddział został już skompletowany i nie ma przestrzeni na przyjęcie kolejnych lekarzy.
- ===========================================
- mail:
- Będzie „skrobać” – krwawo, ale na czarno??
- ====================
- mail:
- Może jakaś ubojnia by przyjęła?
- …Ale na pewno komuniści-sataniści chińscy!! Przecież potrzebują speców od rozdzielania ciał żywych więźniów na nadające się do sprzedaży części. Tam może choćby w dziale handlowym – bo ma smykałkę do auto-promocji…
Zwrot ws. aborcjonistki z Oleśnicy. Decyzja pierwszej prezes SN, M. Manowskiej.
Nieoczekiwany zwrot ws. aborcjonistki z Oleśnicy. Jest ruch I prezes SN

I prezes Sądu Najwyższego złożyła zażalenie na decyzję prokuratury o umorzeniu postępowania wobec Gizeli Jagielskiej.
O decyzji I Prezes Sądu Najwyższego po decyzji śledczych poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Sprawa aborcjonistki z Oleśnicy. Manowska złożyła zażalenie na decyzję prokuratury
Jak przekazała prok. Karolina Stocka-Mycek, Małgorzata Manowska złożyła do Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy wniosek o odpis decyzji o umorzeniu śledztwa ws. ginekolog Gizeli Jagielskiej oraz zażalenie na decyzję.
– Wniosek i zażalenie nie zostały jeszcze rozpatrzone – poinformowała rzecznik.
„Wbiła w serce dziecka igłę z zastrzykiem chlorku potasu”
Sprawa ma związek z uśmierceniem 9-miesięcznego nienarodzonego Felka, do którego doszło w szpitalu w Oleśnicy. Początkowo matka dziecka chciała dokonać aborcji w jednym z łódzkich szpitali. Lekarze odmówili jednak wykonania zabiegu. Zamiast tego planowali wykonać cesarskie cięcie, a następnie udzielić chłopcu, u którego podejrzewano wrodzoną łamliwość kości, i jego mamie pomocy w postaci specjalistycznego leczenia pediatrycznego i terapii pourodzeniowej.
„Ta jednak za namową aktywistek aborcyjnych udała się do Oleśnicy, gdzie lekarz Gizela Jagielska, ginekolog, wicedyrektor tamtejszego szpitala, wbiła w serce dziecka igłę z zastrzykiem chlorku potasu i w ten sposób je zabiła” – informował „Nasz Dziennik”.
Prokuratura: Nie doszło do popełnienia przestępstwa
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wykonania nielegalnej aborcji. Lekarka od początku nie miała sobie nic do zarzucenia. Nie ukrywała też, że nie zamierza zaprzestać swoich działań.
Śledztwo ws. zabicia dziecka zostało umorzone przez Prokuraturę Rejonową w Oleśnicy 2 grudnia. Decyzję w tej sprawie podjęła prokurator Beata Ciesielska.
Wiadomo, że śledczy badali trzy wątki sprawy. Pierwszy dotyczył zabicia 9-miesięcznego Felka. Drugi – pomocy w nielegalnym dokonaniu aborcji. Trzeci wątek wiązał się z nakłanianiem do nielegalnego przerwania ciąży. W żadnym z wątków, według prokurator, nie doszło do popełnienia przestępstwa.
Braun gasi Jagielską. Bonus: MEM-y
=======================================

——————————————————-

——————————————————-

——————————

Koniec makabry? Jagielska wyrzucona ze szpitala w Oleśnicy. „Nie była to moja decyzja”
Koniec makabry. Jagielska wyrzucona ze szpitala w Oleśnicy. „Nie była to moja decyzja”
10.12.2025

===========================================
Patrzę na to-to. Czy nie jest to spojrzenie diablicy? Pomódlmy się o nią, bo inaczej będzie dalej mordowała. Mirosław Dakowski]
=============================
Gizela Jagielska została zwolniona z oddziału położniczego w szpitalu w Oleśnicy. Poinformowała o tym w nagraniu w mediach społecznościowych, z którego bije rozgoryczenie. Jagielska przyznaje, że „nie była to jej decyzja”.
Wokół Gizeli Jagielskiej powstało wiele kontrowersji na wielu płaszczyznach. Niechlubnie zasłynęła z zamordowania 9-miesięcznego nienarodzonego dziecka.
Sama Jagielska skupiła na sobie uwagę mediów. Pisaliśmy o tym wielokrotnie.
=============================================================
Czytaj więcej:
- „Gazeta Wyborcza” kłamie ws. Oleśnicy? Prof. Sieroszewski wydał oświadczenie
- Zabójstwo w szpitalu w Oleśnicy. RPO wystąpił do minister zdrowia
- Zabójstwo dziewięciomiesięcznego dziecka w Oleśnicy. Sprawą zajmuje się ministerstwo. „Jest to jasno określone w kodeksie karnym”
Pół roku temu pojawiły się informacje o rzekomym zwolnieniu Jagielskiej ze szpitala w Oleśnicy. Jak się jednak okazało, wówczas sama zrezygnowała i tylko z funkcji kierowniczej, nie z pracy w ogóle. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.
Tym razem jednak coś się zmieniło, gdyż rzeczywiście została zwolniona. Potwierdziła to Jagielska na nagraniu w mediach społecznościowych. Od 1 stycznia nie spotka się już jej w szpitalu w Oleśnicy.
– Nie jest to moja decyzja, bo gdyby była moja, to kontynuowałabym to, co robię nadal – podkreśliła.
- Interwencja Brauna i obywatelskie zatrzymanie w szpitalu w Oleśnicy. „Mamy tu do czynienia z przestępstwem pozbawienia życia” [VIDEO]
- Prokuratura szuka haka na Grzegorza Brauna
- Echa interwencji Brauna w Oleśnicy. „Żadnego więcej zamordowanego dziecka. Macie krew na rękach”
Jednak nadal będzie pracować w zawodzie. Zapowiedziała, że wkrótce „zdradzę, gdzie będziecie mogli mnie zobaczyć w przyszłym roku”.
– Tym, którzy sprawili, że muszę stamtąd odejść, życzę powodzenia w zarządzaniu samemu, samej oddziałem, który został nie przez was stworzony – dodała Jagielska.
– Czy jestem zawiedziona? Tak, trochę tak. Natomiast jak to zawsze bywa, mierzę wszystkich swoją miarą i nie miałam świadomości, że można mieć tyle tupetu i posunąć się do takich rzeczy. Ale jak widać, pewnie nie pierwszy i nie ostatni raz okazało się, że jestem naiwna – przyznała.
- „Gazeta Wyborcza” naprawdę to zrobiła. Kto krytykuje Jagielską, ten wspiera Putina. Tłumaczą to wyjątkowo głupio – nawet jak na nich
- Nie tylko ksiądz z Krosna. Kolejne osoby z prokuratorskimi zarzutami. Władza bierze się za krytyków Jagielskiej
Zaznaczyła, że „nadal zostaje u siebie” i można ją „spotkać w Kiełczowie”, a od nowego roku będzie też „w innym oddziale”.
https://www.facebook.com/plugins/video.php?height=476&href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Freel%2F1415754313283392%2F&show_text=true&width=267&t=0
Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy prowadziła śledztwo w w sprawie aborcji wykonanej przez Gizelę Jagielską w 37 tygodniu ciąży. Śledztwo prowadzono na podstawie art. 152 Kodeksu karnego dotyczącego zamordowania nienarodzonego dziecka, gdy te osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem matki.
Grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. We wtorek pojawiła się informacja, że śledztwo zostało umorzone.
Jagielska mordowała nienarodzone dzieci m.in. poprzez zastrzyk trucizny prosto w serce.
=======================
No i – będzie mordowała, ma już reklamę, i poparcie „władz”… md
Gizela Jagielska ma nowe makabryczne zajęcie: Kastrowanie kobiet, oczywiście za ciężkie pieniądze.

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!
Gizela Jagielska będzie ubezpładniać kobiety chirurgicznie. Do zabiegu kwalifikuje w swojej prywatnej przychodni – koszt kwalifikacji to 500 złotych. Nie jest na razie znany koszt samego zabiegu.
Fundacja Życie i Rodzina składa w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury, gdyż takie zabiegi są nielegalne.
=======================
Nie wiedziałem, nie wierzyłem. Sprawdziłem pod „kastrowanie kobiet„: Obejmuje ona podwiązanie jajowodów (z wycięciem części jajowodów lub bez). Możliwa jest także sterylizacja histeroskopowa oraz histerektomia (usunięcie macicy).
==================================

Być może zastanawiał się Pan, co słychać u najbardziej zaciekłej polskiej aborterki? W czerwcu musiała ona ustąpić ze stanowiska dyrektora ds. medycznych w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy. Pozostała w placówce jako szeregowy pracownik.
Sprawa zbiegła się z podjęciem śledztwa w Prokuraturze Rejonowej w Oleśnicy w sprawie aborcji wykonanej z przyczyn psychiatrycznych, po której pacjentka popadła w głębokie problemy właśnie natury psychiatrycznej. Fundacja Życie i Rodzina składała zawiadomienie w tej sprawie dokładnie rok temu, a w maju organy ścigania poinformowały, że podjęto śledztwo. Pod lupą śledczych znajdują się także sprawy innych aborcji, w tym na Felku – dziecku gotowym do porodu, które Jagielska zabiła zastrzykiem z chlorku potasu.
Skąd wiem, że Jagielska bierze się za ubezpładnianie kobiet? Aborterka zareklamowała swoje usługi tak:
Cześć z Was odwiedza mnie właśnie po to, aby dzieci nie mieć. I dlatego daję Wam do wyboru (podkreślenie KG) WSZYSTKIE metody antykoncepcji. Również takie, które wymagają sali operacyjnej.
Dodała też kilka infantylnych, wesołych emotikonów oraz obrazy z Centrum Medycznego Ars Medis, gdzie stoi w kitlu, gotowa do prowadzenia operacji.
Sprawa jest jasna: te sterylizacje są z wyboru pacjentki. Pozbawianie ludzi zdrowia na życzenie jest w Polsce nielegalne.
Fundacja Życie i Rodzina składa zawiadomienie do Prokuratury w sprawie reklamowania oraz wykonywania zabiegu zakazanego prawem.
Szanowny Panie, w Fundacji śledzimy uważnie kolejne poczynania szpitala w Oleśnicy oraz samej Gizeli Jagielskiej. Śledzimy, reagujemy, interweniujemy w instytucjach państwa. A także archiwizujemy materiały na przyszłość. Żądamy rozliczenia wszystkich aborcyjnych zbrodniarzy już teraz. A jeśli teraz to nie nastąpi, to gdy zmieni się władza, zażądamy ponownie.
A zmiana w kierunku konserwatywnym przechodzi teraz przez cały świat.
Wytrwajmy razem w obronie życia dzieci.
Z wyrazami szacunku,
![]() Kaja Godek ![]() Fundacja Życie i Rodzina www.RatujZycie.pl |
PS – Jesteśmy na pierwszej linii, bo wojna przeciw życiu trwa i trzeba stawiać opór złu. Dziękuję, że jest Pan z nami i wspiera Fundację w tym dziele.
Ministerstwo NIE poparło zabijania dziecka chlorkiem potasu. Istnieją podstawy, aby natychmiast aresztować aborterkę z Oleśnicy.

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!
Ministerstwo Zdrowia odpisało na interpelację Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. Sprawa dotyczy postępowania podczas „przerywania ciąży”, gdy dziecko jest już zdolne do życia poza organizmem matki.
Ministerstwo NIE poparło zabijania dziecka chlorkiem potasu, jak czyni to Gizela Jagielska w Oleśnicy.

W ostatnich tygodniach miała miejsce ważna wymiana korespondencji pomiędzy Polskim Towarzystwem Ginekologów i Położników (PTGiP) a Ministerstwem Zdrowia. Dotyczyła ona praktyk stosowanych przy tzw. późnych aborcjach, szczególnie wobec dzieci, które są już zdolne do samodzielnego życia poza organizmem matki.
PTGiP zwróciło się do MZ z prośbą o potwierdzenie, że zgodnie z prawem w sytuacji, gdy życie lub zdrowie kobiety jest zagrożone, a dziecko osiągnęło już wystarczający poziom rozwoju, procedura „przerwania ciąży” powinna polegać na takim zakończeniu ciąży, które umożliwia dziecku przeżycie. Lekarze zaznaczyli, że w takich przypadkach nie powinno dochodzić do celowego uśmiercania dziecka przed jego wydobyciem z łona matki (poprzez poród indukowany lub cięcie cesarskie).
Minister Zdrowia Izabela Leszczyna nie zaprzeczyła. W zawiłej i obfitującej w prawniczy słowotok odpowiedzi nie napisała, że praktyka prowadząca do uratowania życia dziecka jest nielegalna albo że może być ona jedynie jedną z wielu opcji. Nie potwierdziła też w żaden sposób słuszności stosowania chlorku potasu, czyli substancji używanej w Oleśnicy do zabicia dziecka przed „przerwaniem ciąży”. W piśmie brak poparcia dla zastrzyków dosercowych z trucizną, Leszczyna nie wskazuje, że mogłyby one być zgodne ze standardami medycznymi i prawem.
Tymczasem w szpitalu w Oleśnicy Gizela Jagielska systematycznie wstrzykuje chlorek potasu do serc dzieci, aby nie narobiły kłopotu rodząc się z aborcji żywe. Szpital zataja też informację o skali tych działań – sprawa trafiła już na drogę sądową, Fundacja Życie i Rodzina sądzi się z Oleśnicą o dostęp do informacji publicznej.
Obowiązujące w Polsce prawo mówi o „przerwaniu ciąży”, nie zaś o zabijaniu dziecka. W praktyce oznacza to, że w określonych przypadkach nie podlega karze lekarz, który doprowadzi do stanu, w którym kobieta nie jest już w ciąży. Ale nie wolno przed tą procedurą mordować dziecka – to już zabójstwo.
Pismo MZ to istotna informacja – zarówno dla środowiska lekarskiego, jak i opinii publicznej. To także kluczowa informacja dla Prokuratury, która na początku kwietnia wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa na maleńkim Felku z podejrzeniem łamliwości kości, którego Gizela Jagielska uśmierciła potwornie bolesnym zastrzykiem, gdy był już w 9. miesiącu od poczęcia.
Istnieją podstawy, aby natychmiast aresztować aborterkę z Oleśnicy.
Reakcja organów ścigania powinna być natychmiastowa.
Monitorujemy sprawę i będziemy dawać Panu znać o tym, jak rozwija się sytuacja.
Z wyrazami szacunku,
![]() Kaja Godek ![]() Fundacja Życie i Rodzina www.RatujZycie.pl |
PS – Skany pism – od PTGiP oraz od MZ może Pan zobaczyć pod następującymi linkami: https://ratujzycie.pl/lekarze-pisza-do-leszczyny-czy-zabijac-dzieci-chlorkiem-potasu/ oraz https://ratujzycie.pl/chlorek-potasu-w-serce-dziecka-izabela-leszczyna-nie-potwierdza-ze-to-legalne/.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

Kolejna zbrodnia w Oleśnicy? Zawiadamiamy prokuraturę
|
Idziemy do sądu ze szpitalem w Oleśnicy

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!
Szpital w Oleśnicy stosuje okrutną metodę zabijania dzieci zastrzykami z chlorku potasu, żeby nie urodziły się z aborcji żywe. To sadystyczna i nielegalna praktyka, bo polskie przepisy w żadnym miejscu nie zezwalają na zabicie dziecka, zanim rozpocznie się procedura „przerywania ciąży”.
W przypadku wywoływania wcześniejszego porodu lub wykonania cesarskiego cięcia na zaawansowanym etapie ciąży, należy otoczyć dziecko opieką medyczną i w żadnym razie nie kończyć celowo jego życia.

Aborcjoniści dobrze wiedzą, że w Polsce obowiązuje stan prawny opisany powyżej i że po zmianie rządu mogą odpowiedzieć karnie za mordowanie dzieci. Dlatego usiłują wymusić korzystną dla siebie reinterpretację polskich przepisów i usankcjonować swoją praktykę. Jednak w kraju nie mają wielkich szans na zdobycie poparcia. Dlatego szukają go… za granicą.
„Legalna Aborcja” (grupa związana z Martą Lempart i Aborcyjnym Dream Teamem) z satysfakcją ogłosiła, że zdobyli poparcie dla mordowania dzieci chlorkiem potasu ze strony FIGO – Międzynarodowej Federacji Ginekologii i Położnictwa. Ta proaborcyjna organizacja naciska, żeby dopuścić stosowanie iniekcji z różnego rodzaju trucizn, w tym chlorku potasu.
Podaje nawet schemat dawkowania śmiertelnych preparatów.Teraz potwierdziła swoje stanowisko w kontekście morderstwa w Oleśnicy.
To nie pierwszy raz, gdy FIGO opowiada się za brutalnym mordowaniem dzieci. Ten sam scenariusz rozgrywali w Brazylii. W ubiegłym roku tamtejsza Federalna Rada Medyczna zakazała zastrzyków z trucizną. FIGO od razu zaatakowało i w efekcie zakaz został uchylony przez sąd. Teraz sprawa czeka na rozstrzygnięcie w brazylijskim Sądzie Najwyższym. Polska ma być kolejnym celem, a polskie feministki współpracują z aborcyjną międzynarodówką, by zrealizować wspólne plany.
Piszę Panu o tym wszystkim, aby wiedział Pan, jak perfidnie działają aborterzy. Jednak – to trzeba pamiętać – stanowisko FIGO nie zmienia polskiego porządku prawnego. W dalszym ciągu zabicie dziecka zastrzykiem, zanim rozpocznie się „przerywanie ciąży”, jest nielegalne.
Musi to wiedzieć dyrekcja szpitala w Oleśnicy, bo wciąż ukrywają prawdę o szczegółach aborcji, której dokonują. Od czterech miesięcy świadomie kluczą, by nie odpowiedzieć,
ile dzieci zabili chlorkiem potasu, a ile odsysaczkami próżniowymi.
Na pytania o chlorek potasu odpowiadają używając trzech wymówek:
– że nie ewidencjonują żądanych danych,
– że jednak posiadają te dane, ale w dokumentacji, której nie będą przeszukiwać, gdyż nie ma interesu społecznego w ujawnieniu żądanych informacji (choć Fundacja wykazała, że taki interes w sposób oczywisty istnieje),
– że nawet gdyby ich zdaniem interes społeczny zaistniał, dane objęte są tajemnicą (co jest nieprawdą).
Te trzy wymówki, które wzajemnie się wykluczają, potrafią umieścić w jednym piśmie.
Szanowny Panie, ich odpowiedzi to tylko gra na czas – mają zmylić opinię publiczną i pozwolić aborterom uciec od odpowiedzialności. Co więcej, placówka ta ignoruje nawet oficjalne pytania wynikające z interwencji poselskiej posłów Fritza i Brauna, którzy w kwietniu próbowali się dowiedzieć, co dzieje się w Oleśnicy. Tak głęboko sięgają mechanizmy ukrywania prawdy.
Ale my się nie poddajemy. Jesteśmy zdeterminowani, aby kontynuować sprawę i sądzić się o każdą informację i o każde dziecko, którego życia nie udało się uratować, ale któremu należy się pamięć.
Dziś zdecydowałam, że ze szpitalem w Oleśnicy idziemy do sądu i przekazałam już sprawę do działu prawnego Fundacji. Zapadła decyzja o skierowaniu dwóch skarg – jednej w sprawie liczby aborcji konkretnymi metodami, drugiej związanej ze szczegółami dotyczącymi preparatu z chlorkiem potasu – bo proszę wyobrazić sobie, że szpital nie chciał odpowiedzieć nawet na pytania o producenta specyfiku. Nie spoczniemy, dopóki prawda o aborcji nie wyjdzie na jaw.
Ta walka kosztuje – dosłownie. Fundacja Życie i Rodzina musi ponosić koszty kolejnych pism, wniosków do sądu, opłat urzędowych.
To cena, jaką musimy zapłacić, by wydrzeć prawdę z mroku milczenia. Cena, jaką trzeba ponieść, by nikt w Polsce – ani dyrektor szpitala, ani ginekolog-aborter, ani zagraniczna organizacja – nie mógł bezkarnie decydować o śmierci niewinnego dziecka.
Dlatego proszę dziś Pana o wsparcie finansowe. I gorąco liczę, że nie odrzuci Pan mojej prośby.
Czy może Pan wpłacić kwotę, o której wysokości sam Pan zdecyduje, aby wesprzeć walkę o prawdę o aborcji w Oleśnicy?
Czy może Pan przekazać 50, 100, 200 złotych lub inną wybraną kwotę?
=============================
Dane do przelewu podaję poniżej:
Fundacja Życie i Rodzina
Numer konta:
47 1160 2202 0000 0004 7838 2230.
Kod SWIFT: BIGBPLPW
Blik/płatności kartą kredytową/szybkie przelewy dostępne są pod linkiem: www.RatujZycie.pl/wesprzyj.
Proszę o wpłatę, bo nie brakuje nam zapału, ale rosnące koszty kolejnych działań mocno nadwyrężają budżet Fundacji. Gorąco liczę na Pańską hojność.
Nie pozwólmy, by sprawcy zacierali ślady i kryli się wzajemnie przed opinią publiczną. Pańska wpłata to kolejny krok ku prawdzie, to akt obrony życia.
Dziękuję z całego serca – w imieniu tych, którzy nie mogą już podziękować sami.
Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami,
![]() Kaja Godek ![]() Fundacja Życie i Rodzina www.RatujZycie.pl |
PS – Zabijają dzieci, ukrywają prawdę, nie pozwólmy im na to. Z góry dziękuję Panu za wsparcie, jest bardzo potrzebne właśnie TERAZ.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

Dlaczego Jagielska stosuje chlorek potasu?
Dlaczego Jagielska stosuje chlorek potasu? |
|
| Gizela Jagielska opowiedziała mediom jak doszło do tego, że w Oleśnicy zaczęli zabijać dzieci za pomocą zastrzyku z chlorku potasu w serca. Tak właśnie zabito Felka w 9-tym miesiącu ciąży. Jak się okazuje, wcześniej w trakcie jednej z aborcji wykonywanej przez zespół Jagielskiej bez stosowania trucizny, jedno z dzieci urodziło się żywe. Dziecko zmarło po pewnym czasie, ale było to makabryczne przeżycie dla zespołu aborterów, dlatego postanowili, że będą zabijać dzieci przed wywołaniem porodu. A jeszcze niedawno aborterzy twierdzili, że wywołanie przedwczesnego porodu, podczas którego dziecko na ogół przez kilka godzin się dusi, jest zabiegiem humanitarnym. Aborcja, zarówno ta z użyciem chlorku potasu, jak każda inna, jest okrutnym zabójstwem. Dlatego obowiązkiem ludzi sumienia jest powstrzymanie rzezi poczętych dzieci. Zbliżające się wybory będą okazją, żeby powstrzymać „koalicję chlorku potasu” od objęcia pełni władzy. Gizela Jagielska, wicedyrektor szpitala w Oleśnicy, która zabiła Felka w 9-tym miesiącu ciąży zastrzykiem w serce z chlorku potasu, udzieliła wywiadu Wysokim Obcasom – feministycznemu dodatkowi do Gazety Wyborczej. Jagielska przedstawiła w nim historię stosowania chlorku potasu w swoim szpitalu. Jak powiedziała: „Był krótki moment, kiedy nie stosowaliśmy chlorku potasu. Byłam przy jednej takiej aborcji w 26. tygodniu. Matka nie chciała, by to się odbyło bez podania chlorku potasu, ale my nie byliśmy jeszcze pewni, co możemy, a czego nie. I powiem tak: ani ja, ani nikt z mojego personelu nigdy więcej nie chcielibyśmy w czymś takim uczestniczyć.” Nie wiemy jak dokładnie mogły wyglądać te przerażające wydarzenia w Oleśnicy. Wiemy jednak jak takie aborcje, wykonywane przez wywołanie porodu i urodzenie żywego dziecka, wyglądały w innych szpitalach. Jak przed laty relacjonowała dla mediów Agata Rejman, położna szpitala w Rzeszowie, która odmówiła udziału w mordowaniu dzieci: „mordowane są nawet 5-, 6-miesięczne chore dzieci nienarodzone. Są wyciągane za nóżki z łona matki, często rozrywane na pół i wrzucane do wiadra. Jeśli się nim nie mieszczą, są w nim upychane.” Pani Rejman, która nie wyraziła zgody na udział w aborcjach, ze szczegółami zrelacjonowała jeden z mordów na dziecku, którego była zmuszona być świadkiem: „koleżanka twierdzi, że według niej po narodzinach to dzieciątko oddychało. Zauważyła podniesienie klatki piersiowej i łapanie oddechu – wspomina. – Dzieciątko zostało położone na metalowym stoliku, a my musiałyśmy asystować lekarzowi przy dalszym zabiegu, inaczej mogłybyśmy zostać oskarżone o narażenie pacjentki na utratę życia. Potem znowu wróciłyśmy do tego dzieciątka, musiałyśmy znaleźć największe wiadro w szpitalu, bo to było duże dziecko.” Od tego czasu w dziedzinie mordowania dzieci w łonach matek nastąpił „postęp”. Zamiast wywoływać poród i czekać, aż dziecko umrze z uduszenia, zagłodzenia lub wyziębienia w wiadrze, wykonuje mu się zastrzyk w serce z chlorku potasu. Chlorek potasu to substancja wykorzystywana np. do przeprowadzania kary śmierci oraz do uśmiercania zwierząt. W przypadku kary śmierci skazanemu przed zastrzykiem podaje się znieczulenie. Zwierzę przed podaniem chlorku potasu jest usypiane. Tymczasem dziecko w łonie matki nie otrzymuje podobnych „ulg”. Wstrzyknięcie dziecku chlorku potasu prowadzi do zawału serca, w wyniku którego dziecko umiera. Po wstrzyknięciu chlorek potasu natychmiast pobudza układ nerwowy, co sprawia ogromny ból. Następnie osoba zaczyna mieć problemy z oddychaniem. Dzieje się tak przez skurcze serca, które uniemożliwiają normalny przepływ tlenu. Taka osoba zaczyna się dusić. Pojawiają się również drgawki. Jakby tego było mało, drażniące właściwości substancji wywołują piekący ból. Procesowi towarzyszy również odczucie określane jako „rozrywanie serca od środka”. Chlorek potasu ostatecznie doprowadza do śmierci przez niedotlenienie mózgu, co kończy się śmiercią. W ten sposób z rąk Gizeli Jagielskiej zginął Felek. W dziewiątym miesiącu ciąży rozwinięty układ nerwowy pozwala odczuwać dziecku ból, tak samo jak nam. Od momentu podania chlorku potasu dziecko intensywnie rzuca się w łonie matki aż do śmierci. Testem, który pokazuje stan moralny społeczeństwa, jest stosunek do najsłabszych. Najsłabszym ze słabych jest dziecko w łonie matki, które nie może nawet zawołać o pomoc. W dzisiejszym świecie niewinne dzieci są traktowane gorzej od skazańców i zwierząt. W Polsce można zabić każde dziecko do końca ciąży. Jeśli chcemy, aby Polska trwała, musimy zacząć od odbudowy moralności. Stosunek do dzieci w łonach matek nie jest „kwestią zastępczą”. Jest fundamentem moralnym narodu. Wbrew zapisom konstytucyjnym kodeks karny traktuje dziecko przed narodzeniem jak rzecz, którą dowolnie może dysponować matka. Oczywiście wykorzystują tę sytuację inni, przymuszając lub namawiając matki do aborcji, bo dziecko mogłoby się stać problemem dla nich. Dlatego nasza Fundacja działa na rzecz przebudzenia moralnego Polaków. W sobotę 10 maja przeszliśmy ulicami Oleśnicy odmawiając Drogę Krzyżową. Na zdjęciu powyżej może Pan zobaczyć bardzo wymowne zdjęcie, zrobione przez fotoreportera Gazety Wyborczej, jak klęczymy przed wejściem do szpitala w Oleśnicy, a za naszymi plecami stoi policja, która ochrania tę placówkę i zapewnia swobodę wykonywania kolejnych aborcji. Walczymy jednak nie tylko w Oleśnicy, ale w całym kraju. W ciągu najbliższych 2 tygodni publiczne modlitwy i akcje informacyjne odbędą się m.in. w: Dynowie, Tomaszowie Mazowieckim, Lublinie, Chełmie, Rudzie Śląskiej, Mielcu, Kielcach, Wieliczce, Zabrzu, Dęblinie, Tychach, Słomnikach, Bielsku-Białej, Zgierzu i Strykowie. Szczegółowy harmonogram akcji na naszej stronie. Oprócz tego, odbywają się kolejne kampanie furgonetkowe oraz billboardowe. Kontakt z prawdą o aborcji budzi sumienia i ma bezpośredni wpływ na życiowe decyzje Polaków, w tym na decyzje wyborcze. Trzeba docierać do milionów kolejnych osób i ukształtować ich sumienia, zanim zostaną one zniszczone i zainfekowane przez aborcyjną propagandę. Kluczowe jest przebudzenie sumień polityków, aby stanęli w obronie dzieci i podjęli działania na rzecz realnej ochrony życia w Polsce. Proszę Pana o wsparcie naszych działań. W najbliższym czasie potrzebujemy ok. 17 000 zł. Może Pan przekazać 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolną inną kwotę, jaka jest dla Pana obecnie możliwa, aby umożliwić nam dotarcie do sumień kolejnych Polaków i sprawienie, że aborcja stanie się dla nich czymś nie do pomyślenia. Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667 Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW Z wyrazami szacunku Fundacja Pro – Prawo do życiaul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków stronazycia.pl |
Kibice Legii: „Jagielska = Mengele”.
Kibice Legii stanowczo o aborterce z Oleśnicy.
Na Żylecie zawisł mocny transparent [FOTO]
22.04.2025 https://nczas.info/2025/04/22/jagielska-mengele-kibice-legii-stanowczo-o-aborterce-z-olesnicy-foto/


Kibice Legii Warszawa nie bawili się w półśrodki i wprost wyrazili swoje zdanie o aborterce z Oleśnicy dr Gizeli Jagielskiej. Porównali ją do Josefa Mengele.
Kibice wywiesili transparent w poniedziałek Wielkanocny podczas meczu Legii Warszawa z Lechią Gdańsk (2:1). Fani stołecznego zespołu umieścili napis „Jagielska = Mengele”.
Był to bezpośredni komentarz do głośnej sprawy aborcji dokonanej w dziewiątym miesiącu ciąży. To właśnie dr Jagielska zabiła nienarodzone dziecko, które mogło już samodzielnie żyć poza łonem matki, poprzez zastrzyk z chlorku potasu prosto w serce chłopczyka.
W tym samym czasie w szpitalu w Łodzi proponowano cesarskie cięcie i specjalistyczną opiekę medyczną dla dziecka, które podejrzewano o wrodzoną łamliwość kości. Fundacja Pro-Prawo do Życia określiła działanie lekarki jako „celowe i świadome zabójstwo”.
Hasło „Jagielska = Mengele”, wywieszone przez kibiców Legii, odwołuje się do postaci Josefa Mengelego, niemieckiego lekarza-zbrodniarza SS, który w czasie II wojny światowej przeprowadzał zbrodnicze eksperymenty na więźniach Auschwitz, w tym na dzieciach i kobietach w ciąży.
Wpis
Rozmowa

JAGIELSKA = MENGELE Brawo Żyleta.

jAGIELSKA = mENGELE ŻyLeta zawsze
Kaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
![Kolejna zbrodnia? [foto]](https://imgssource.s3.amazonaws.com/Images/user70378/20250523-1v5.png)

Gizela Jagielska, wicedyrektor szpitala w Oleśnicy, która zabiła Felka w 9-tym miesiącu ciąży zastrzykiem w serce z chlorku potasu, udzieliła wywiadu Wysokim Obcasom – feministycznemu dodatkowi do Gazety Wyborczej. Jagielska przedstawiła w nim historię stosowania chlorku potasu w swoim szpitalu.