Kontrakty kijowskie. Nie znamy anonimowego dobroczyńcy ludzkości…

Stanisław Michalkiewicz „Najwyższy Czas!”  •  27 kwietnia 2022 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5168

Dzięki Juliuszowi Cezarowi i jeszcze innym okolicznościom, prawosławne Święta Wielkanocne przypadają trochę później, niż katolickie i pewnie dlatego rosyjska ofensywa na wschodzie Ukrainy rozpoczęła się właśnie w Wielkanoc. Nawiasem mówiąc, teraz środowiska politycznie poprawne, wytresowane w zachowaniach stadnych, jak na komendę przestały mówić: „na Ukrainie”, tylko „w Ukrainie”, chociaż „na Węgrzech”, czy „na Litwie” mówią po staremu. Nie wiem, kto personalnie wydał taki rozkaz, żeby mówić w sposób politycznie poprawny – ale to nieważne, bo chociaż nie znamy anonimowego dobroczyńcy ludzkości, wszyscy się do jego rozkazu zastosowali.

Zresztą nie po raz pierwszy, bo już wcześniej, bodajże w 1988 roku „zarządziło”, żeby w Polsce wprowadzić moratorium na wykonywania kary śmierci. Niezawisłe sądy mogły wprawdzie ją orzekać, ale nie była już wykonywana, a przeciwko takiemu lekceważeniu wyroków niezawisłe sądy nie ośmieliły się protestować. I tak było do roku 1995 kiedy to wspomniane moratorium Sejm przedłużył o kolejne 5 lat. Zwróciliśmy się wtedy do ówczesnego ministra sprawiedliwości, pana Jerzego Jaskierni z pytaniem, kto nakazał wprowadzenie tego moratorium wcześniej. Otrzymaliśmy odpowiedź, że „nie można ustalić autora tej decyzji. Wprawdzie „nie można” ustalić, ale całe nasze demokratyczne państwo prawne do decyzji anonimowego dobroczyńcy ludzkości się zastosowało – no bo jakże by inaczej? Ciekawe co jeszcze anonimowy dobroczyńca nam rozkaże zrobić – bo że zrobimy, to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Czyż nie na tym polega sławna suwerenność, że rozkazy anonimowych dobroczyńców ludzkości są wykonywane bez szemrania, nie mówiąc już o sprzeciwie?

Jaskółką zapowiadającą nadejście wiosny był urządzony 13 kwietnia VII Europejski Kongres Samorządowców w Mikołajkach. Takie kongresy organizowane są przede wszystkim, by wypić i zakąsić, ale czas między posiłkami też trzeba czymś wypełnić, żeby nie wyglądało to, jak protestacyjna głodówka. Toteż wypełniła go debata na tematy przyszłościowe, między innymi – unię Polski z Ukrainą, czyli przyłączenie Polski do Ukrainy. Gorącym zwolennikiem takiej unii okazał się prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, minister-ministrowicz Władysław Kosiniak Kamysz, ale też rozmaici „byli ludzie”, jak np. pobożny poseł Jarosław Gowin, czy osobisty nieprzyjaciel Pana Boga, pochodzący z porządnej, bezpieczniackiej rodziny Wielce Czcigodny poseł Maciej Gdula, no i pan Czesław Bielecki, który dał sobie spokój z posłowaniem, podobnie jak moderujący debatę, ozdobiony tołstojowską brodą Jan Maria Rokita, ongiś, za panny Suchockiej, wszechwładny szef Urzędy Rady Ministrów.

Prezes PSL powtórzył opinię ukraińskiego prezydenta Wołodymira Zełeńskiego, który wykombinował sobie, że Polska i Ukraina mają razem 80 mln mieszkańców, więc mniej więcej tyle samo, co Niemcy, które teraz Ukrainie jeszcze podskakują, za co prezydent Zełeński nie pozwolił prezydentowi Steinmeierowi zabrać się z prezydentem Dudą na pielgrzymkę do Kijowa. Ale gdyby Ukraina przyłączyła Polskę, to z Niemcami rozmawialibyśmy jeszcze ostrzej, chociaż i dzisiaj premier Morawiecki już całą Europę rozstawia po kątach, na co ona wyrozumiale mu pozwala, ale forsy nie odblokowuje. Prezes PSL powiedział, że unia taka właściwie już nastąpiła, bo Polacy przyjęli już, to znaczy bezwarunkowo wzięli na utrzymanie 3,5 miliona ukraińskich uchodźców, co oznacza, że upiory przeszłości zostały przezwyciężone i możemy teraz historię pisać od nowa, jak to ma miejsce w przypadku Żydów.

A skoro o nich mowa, to warto odnotować wypowiedź Czesława Bieleckiego, który potwierdził konieczność przeprowadzenia unii Polski z Ukrainą i stwierdził, że nie jest ważne, jak się taki układ będzie nazywał, bo ważniejsze jest przeprowadzenie procesu integracji.

Jak widzimy, wszystko zostało już postanowione, niczym moratorium na wykonywanie kary śmierci, więc nie ma rady – musimy zacząć się integrować, a kto będzie się sprzeciwiał, albo tylko ociągał, to zostanie uznany za ruskiego agenta, któremu śmierdzą onuce, zaś ABW wpisze go na listę proskrypcyjną, żeby MSW „zamroziło” mu majątek. W tej sytuacji wszelki opór przeciwko nieubłaganej konieczności stanie się beznadziejny, a my coraz lepiej rozumiemy, w jakim kierunku zmierzają te wszystkie inicjatywy ustawodawcze i w jakim kierunku my wszyscy, wraz z całym naszym nieszczęśliwym krajem mamy podążać. Czy stosowne rozkazy zostały przekazane panu prezydentowi Dudzie podczas sławnego warszawskiego spotkania z Naszym Panem z Waszyngtonu, czy kiedy indziej – to też nieistotne, bo nie chodzi o takie szczegóły, tylko o to, co teraz przystoi nam czynić.

No dobrze – ale co z ruskim czekistą, zbrodniarzem wojennym Putinem? Właśnie rozpoczął ofensywę, która z całą pewnością skończy się ostatecznym zwycięstwem Ukrainy, chociaż nie wiadomo kiedy, bo właśnie jeden z kremlowskich dygnitarzy powiedział, że Rosja wszystkie transporty broni dla Ukrainy będzie odtąd traktowała jako „legalne cele wojskowe”. Ale to nic, bo ostateczne ukraińskie zwycięstwo tak czy owak przyjdzie, nawet gdyby Ukrainie przyszło kontynuować wojnę bez broni – jak to jest w tradycji polskiej.

W razie, gdyby coś poszło nie tak, to Ukraina zawsze może kontynuować działania wojenne przeciwko Rosji z terytorium polskiego, znaczy się – unijnego – a wtedy ostateczne zwycięstwo jest gwarantowane, zwłaszcza że przywódcy naszej niezwyciężonej armii są gotowi na wszystko i nawet – jak głoszą fałszywe pogłoski – podjęli niezbędne przygotowania do zachowania ciągłości władzy nawet w przypadku uderzenia jądrowego. W tym celu integracja Polski z Ukrainą też się przyda, bo Zaleszczyki tym razem leżą już na terytorium ukraińskim. A z Zaleszczyk, wiadomo – wszędzie blisko, zwłaszcza do Waszyngtonu, gdzie można będzie ustanowić rząd na uchodźstwie. Problem może stanowić to, czy będzie czym rządzić, ale i tu integracja z Ukrainą będzie, jak znalazł, bo tylko w Sodomie i Gomorze nie znalazło się nawet dziesięciu porządnych obywateli, a z tych 80 milionów może zostanie trochę więcej, więc w naszym fachu nie ma strachu.

Jak widzimy, wszystko gra i koliduje, więc teraz trzeba znaleźć jakiś pretekst, by taką unię Polski z Ukrainą przeprowadzić. W okresie referendum akcesyjnego nasi Umiłowani Przywódcy stręczyli nam Unię Europejską w ten sposób, że jak się przyłączymy, to Niemcy sypną złotem i znowu będzie, jak za Gierka. Niestety teraz przeżywamy pod tym względem bolesny powrót do rzeczywistości, która może okazać się bardzo podobna do tej, za Gierka, ale pod koniec schyłkowego okresu jego rządów.

Jakie opowieści usłyszymy ponad podziałami teraz, kiedy nadejdzie czas wykonania decyzji anonimowego dobroczyńcy ludzkości? Postjagiellońskie mrzonki, tylko a rebours, a może jakieś mistycyzmy Wernyhory?

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Najwyższy Czas!”.

Pięć oznak, że kryzys żywnościowy oni TWORZĄ.

Piątka z bonusem czyli jak wykreować głód.

AlterCabrio https://www.ekspedyt.org/2022/04/26/piatka-z-bonusem-czyli-jak-wykreowac-glod/

Utrzymywanie wysokiej ceny ropy naftowej jest świadomą decyzją polityczną, która pokazuje, że koszty życia w kryzysie – i wszelkie wynikające z niego niedobory żywności – są projektowane celowo. (…)Po latach powtarzania, że ​​zbliża się niedobór żywności, wygląda na to, że w końcu uda im się go stworzyć.

−∗−

W menu na dziś danie kryzysowe. Wielokrotne zapowiedzi, dziwne zbiegi okoliczności i sploty wypadków dotyczące rolnictwa, hodowli oraz produkcji żywności mogą wyglądać na zaplanowane kreowanie kryzysu żywnościowego. Czy taka sytuacja faktycznie może mieć miejsce, o tym w felietonie Kit Knightly.

Zapraszam do lektury.

____________***____________

Pięć oznak, że TWORZĄ kryzys żywnościowy

[Hiperłącza do artykułów oryginalnych są w „Legionie”, tu usunąłem dla przejrzystości. M.D.]

Nie jest tajemnicą, że, jak twierdzą politycy i prasa korporacyjna, już od jakiegoś czasu zbliżają się „niedobory żywności” i „kryzysy dostaw żywności”. Przewiduje się je regularnie od kilku lat.

To naprawdę dziwne, że pomimo niemal nieustannych początków niedoborów żywności, wydają się one nigdy nie pojawiać i zawsze coś nowego ponosi winę.

Już w 2012 roku „naukowcy” przewidywali, że zmiany klimatyczne i brak czystej wody spowodują „niedobory żywności”, za sprawą których „do 2050 roku świat przejdzie na wegetarianizm”.

W 2019 roku „eksperci” ONZ też ostrzegali, że „zmiany klimatyczne zagrażają światowym dostawom żywności”.

Jeszcze w tym samym roku Wielka Brytania została ostrzeżona, że ​​może spodziewać się wystąpienia niedoborów żywności w wyniku „chaosu po Brexicie”.

Już na początku marca 2020r. supermarkety „ostrzegały”, że rząd był zbyt powolny w reakcji na epidemię koronawirusa i w związku z tym może u nich zabraknąć żywności. (Tak naprawdę nigdy to nie miało miejsca).

Miesiąc później, w kwietniu 2020r., kiedy „pandemia” nie trwała jeszcze nawet trzech miesięcy, „urzędnicy” ostrzegli, że Covid wywoła globalny kryzys żywnościowy. Trzy miesiące później rozdmuchano to do miana „najgorszego kryzysu żywnościowego od 50 lat”.

Latem 2021r. brytyjska prasa przewidywała „najgorsze niedobory żywności od II wojny światowej” i „stałe przerwy w dostawach prądu”, rzekomo z powodu braku kierowców ciężarówek, za który w równym stopniu obwiniano Covid i Brexit (ani te niedobory, ani przerwy w dostawach prądu nigdy tak naprawdę nie zmaterializowały się).

We wrześniu 2021r. w Wielkiej Brytanii mówiono, że gwałtowny wzrost cen gazu spowoduje niedobory mrożonej żywności, a już miesiąc później, z powodu kryzysu gazowego, być może będziemy musieli racjonować mięso przed Bożym Narodzeniem. (Żadnego racjonowania nigdy nie było)

W styczniu 2022r. w Australii za „puste półki w supermarkecie” obwiniano wariant Omicron, który sparaliżował łańcuchy dostaw, podczas gdy w USA za te same puste półki obwiniano złą zimową pogodę.

A wiosną 2022 roku kryzys żywnościowy wciąż się zbliża… tylko, że teraz jest to spowodowane wojną na Ukrainie, polityką „Zero Covid” w Chinach albo wybuchem ptasiej grypy.

Można by pomyśleć, że – ponieważ kryzys żywnościowy jest zawsze oczekiwany, ale nigdy nie nadchodzi, i zawsze spowodowany jest tym, co akurat obecnie ma miejsce – że tak naprawdę nie istnieje. Że to nic innego jak swoista psy-op, której celem jest sianie paniki i danie dostawcom pretekstu do podniesienia cen w odpowiedzi na fałszywy „niedobór” stworzony przez prasę.

Istnieją jednak oznaki, że może się to zmienić.

Na konferencji prasowej w Brukseli 25 marca tego roku Joe Biden powiedział…

Jeśli chodzi o niedobory żywności – tak, rozmawialiśmy o niedoborach i wygląda na to, że będą prawdziwe”.

…co jest zdecydowanie dziwną wypowiedzią.

W większości przypadków jedynym powodem, aby zdecydowanie afirmować coś, co „będzie prawdziwe”, jest to, że do tego momentu tak nie było.

Rzeczywiście, istnieje kilka oznak, że dostawy żywności mają naprawdę zostać zaatakowane.

1. Wojna na Ukrainie i zachodnie sankcje

To, że rosyjska „operacja specjalna” na Ukrainie spowodowała wzrost cen ropy, gazu i pszenicy jest dobrze udokumentowane. Częściowo z powodu zakłóceń na tamtych terenach, ale głównie z powodu zachodnich sankcji.

Rosja jest największym eksporterem pszenicy i innych zbóż na świecie, a produkty te wykorzystywane są nie tylko do produkcji żywności dla ludzi, ale także jako pasza dla zwierząt. Państwa zachodnie bojkotujące rosyjską pszenicę mogą zatem potencjalnie podnieść ceny ogromnej ilości różnych artykułów spożywczych.

Widzieliśmy już racjonowanie oleju słonecznikowego (główny ukraiński produkt eksportowy), z doniesieniami, że może to dotyczyć wszystkich rodzajów innych produktów, w tym kiełbas, kurczaków, makaronów i piwa.

Ta wojna nie musiała mieć miejsca, można było jej zapobiec (i nadal można ją powstrzymać) poprzez zwykłe porozumienie o ukraińskiej neutralności. Połączcie to z szeroko zakrojonym charakterem antyrosyjskich sankcji – niespotykanych w najnowszej historii – a dojdziecie do wniosku, że chaos na tamtym obszarze i towarzyszący mu wzrost cen żywności są częścią celowej polityki służącej agendzie Wielkiego Resetu.

2. Podwyżka ceny ropy

Podwyższona cena ropy wywołuje naturalny i oczywisty efekt domina w każdym sektorze przemysłu – zwłaszcza w transporcie, logistyce i rolnictwie. Pomimo obaw przed kryzysem związanym z kosztami utrzymania, ostrzeżeń o niedoborach żywności i statusu Rosji jako największego eksportera ropy i gazu na świecie, narody zachodnie i ich sojusznicy praktycznie nie podjęli wysiłków, aby koszty ropy obniżyć.

Wysokie ceny paliw już spowodowały, że rosyjski rubel wrócił do wartości sprzed konfliktu, a jednak Arabia Saudyjska podnosi swoje ceny, nie zalewając rynku by te ceny zbić, jak to miało miejsce w latach 2014/15.

Utrzymywanie wysokiej ceny ropy naftowej jest świadomą decyzją polityczną, która pokazuje, że koszty życia w kryzysie – i wszelkie wynikające z niego niedobory żywności – są projektowane celowo.

3. Ptasia grypa

Prasa twierdzi, że trwa wielka epidemia ptasiej grypy. Jak pisaliśmy w zeszłym tygodniu, dynamika „ptasiej grypy” wydaje się być identyczna jak w przypadku Covid. Ptaki są testowane na obecność wirusa za pomocą testów PCR, zabijane, jeśli są „pozytywne”, a osobniki te są następnie określane jako „zgony z powodu ptasiej grypy”.

W wyniku tego procesu wybito już co najmniej 27 milionów ptactwa drobiowego w samych Stanach Zjednoczonych, które są największym światowym eksporterem zarówno kurczaków, jak i jaj. Francja, Kanada i Wielka Brytania również dokonały uboju milionów ptaków.

Ptasia grypa już (podobno) spowodowała gwałtowny wzrost cen kurczaków i jaj.

(Jako potencjalnie istotne, nowy raport ostrzegał również, że świnie mogą przenosić „superbakterie” [superbugs] na ludzi, więc to świnie mogą wkrótce być ‘do odstrzału’)

4. W Wielkiej Brytanii i USA płacą rolnikom za zaprzestanie upraw

Już w maju ubiegłego roku, administracja Bidena zaczęła naciskać na rolników, aby dołączyli grunty rolne do „programu rezerwy ochronnej” [conservation reserve program], programu finansowanego na szczeblu federalnym, rzekomo mającego na celu ochronę środowiska. Program zasadniczo płaci rolnikom, aby zaprzestali upraw. Bardzo dziwna decyzja polityczna, biorąc pod uwagę tak powszechnie przewidywane niedobory żywności.

Według planów stanowych, Kalifornia ma płacić rolnikom za zmniejszenie upraw, tym razem w imię oszczędzania wody.

Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii podobny program jest realizowany (znów, rzekomo) z zupełnie innych powodów. Od lutego tego roku rząd brytyjski wypłaca ryczałtowe sumy w wysokości 100 000 funtów wszystkim rolnikom, którzy chcą przejść na emeryturę [i zrezygnować z rolnictwa]. Znowu dziwna polityka w okresie geopolitycznych niepokojów mających wpływ na zaopatrzenie w żywność.

5. Niedobory produkowanych nawozów

Rosja i Białoruś to dwaj najwięksi eksporterzy nawozów i produktów nawozowych na świecie, z handlem o wartości około 10 miliardów dolarów. Tak więc wojna na Ukrainie (i sankcje) już mocno uderzają w rynek nawozów, a w marcu ceny osiągnęły swoje historyczne rekordy.

Chiny, trzeci co do wielkości eksporter nawozów na świecie, od zeszłego lata wprowadziły u siebie zakaz eksportu tego produktu, rzekomo w celu utrzymania niskich cen żywności w kraju.

Biorąc pod uwagę powyższe, to bardzo dziwne, że amerykańska Union Pacific Railway nagle ograniczyła liczbę dostarczanych przez siebie nawozów, informując giganta nawozowego CF Industries, że będzie musiał zmniejszyć wykorzystanie wagonów kolejowych nawet o 20%.

W swojej publicznej odpowiedzi firma CF Industries stwierdziła: Czas podjęcia tej akcji przez Union Pacific nie mógł nadejść w gorszym momencie dla rolników… Nie tylko dostawy nawozów będą opóźnione z powodu tych ograniczeń w transporcie, ale dodatkowy nawóz potrzebny do realizacji wiosennych zamówień może w ogóle nie dotrzeć do rolników. Nakładając to arbitralne ograniczenie na zaledwie garstkę spedytorów, Union Pacific zagraża plonom rolników i zwiększa koszty żywności dla konsumentów”.

BONUS: Pożary w zakładach przetwórstwa spożywczego

Zamieszczam to jako bonus, a nie na kolejnym miejscu listy, ze względu na wiele niewiadomych w tym przypadku.

W tej najdziwniejszej i najbardziej ulotnej historii na liście, wydaje się, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy w zakładach przetwórstwa spożywczego w całych Stanach Zjednoczonych wybuchła jakaś niespotykanie duża liczba pożarów. Od sierpnia 2021r. wybuchło co najmniej 16 poważnych pożarów w zakładach przetwórstwa spożywczego w całym kraju.

We wrześniu ubiegłego roku spłonął zakład przetwórstwa mięsnego w Nebrasce, co wpłynęło na 5% krajowej podaży wołowiny. W marcu tego roku pożar zamknął fabrykę mrożonej żywności Nestle w Arkansas, a główny zakład przetwórstwa ziemniaków w Belfaście w stanie Maine, ogromny pożar niemalże zrównał z ziemią.

A przykłady wciąż napływają.

Tylko w ostatnim tygodniu dwa różne jednosilnikowe samoloty spadły na dwa różne zakłady spożywcze, powodując poważne pożary. Jeden to zakład przetwórstwa ziemniaków w Idaho, a drugi to zakład General Mills w stanie Georgia.

W tej chwili nie można udowodnić, że jest to celowa kampania, czy nawet zjawisko osobliwe statystycznie, ale z pewnością wymaga to dalszych badań.

Na stronie Tima Poola znajduje się dobry opis tej historii, a obszerny wątek na koncie twitterowym dr Bena Braddocka obejmuje wszystkie ostatnie wydarzenia [tutaj].

****************

Podsumowując…

  1. Wojna, która nie musiała się wydarzyć, podnosi ceny żywności i ropy.
    .
  2. Sankcje, których nie trzeba było wprowadzać, również podnoszą ceny żywności i ropy.
    .
  3. Sojusznicy Zachodu celowo podnoszą ceny ropy.
    .
  4. Pomimo ostrzeżenia o kryzysie żywnościowym, USA i Wielka Brytania płacą rolnikom, aby nie uprawiali rolnictwa.
    .
  5. Epidemia ptasiej grypy” bardzo podobna do fałszywej „pandemii” Covid podnosi ceny drobiu i jaj.
    .
  6. Zachodnie firmy aktywnie pogłębiają niedobory nawozów.
    .
  7. Dziwaczne pożary paraliżują dużą część amerykańskiego przemysłu spożywczego.

Rozpatrywane pojedynczo, wszystkie te punkty mogłyby być postrzegane jako błędy lub zbiegi okoliczności, ale kiedy zestawisz je wszystkie razem, nie trudno dostrzec wzór. Prasa może twierdzić, że „lunatykujemy” w stronę kryzysu żywnościowego, ale wygląda na to, że pędzimy na łeb na szyję.

Po latach powtarzania, że ​​zbliża się niedobór żywności, wygląda na to, że w końcu uda im się go stworzyć.
______________

5 signs they are CREATING a food crisis, Kit Knightly, Apr 25, 2022

Uzupełnienia:

Dzwonek alarmowy czyli o czym kogut nie zapieje
Jest to długoterminowy spisek mający na celu oszukanie opinii publicznej, aby uwierzyła i spodziewała się, że przyszła pandemia o epokowych rozmiarach jest nieuchronna. Sam pomysł, że „naturalne” pandemie są nieuniknione, […]

______________

Wojna i lockdown – szersze spojrzenie
Globalne ludobójstwo to doskonały sposób na zmniejszenie światowej populacji bez zwracania uwagi. Obywatele w Wielkiej Brytanii i USA martwią się obywatelami Ukrainy, ale wydaje się, że nie obchodzą ich wielcy […]

______________

Minęły dwa lata czyli czego covid uczy o Ukrainie
(…)konflikt geopolityczny jest tak uproszczony i całkowity, jak to przedstawiono. Po prostu wybierz swojego bohatera i złoczyńcę, a wszystkie trudności ekonomiczne, cenzura, myślenie grupowe i utrata wolności osobistej, które wynikają […]

______________

Zero Covid czyli można zacząć się bać
The Guardian zacytował specjalistę ds. zdrowia publicznego Sameera Mani Dixita: „To tak, jakby nic się nie wydarzyło. Kluby nocne są zatłoczone. Szkoły i uczelnie ponownie się otwierają. Obiekty sportowe są […]

______________

Great Zero Carbon czyli od wirusa do ubóstwa
„W bardzo cyniczny sposób jest to triumf nauki, ponieważ w końcu coś ustabilizowaliśmy – a mianowicie szacunki dotyczące nośności planety, czyli poniżej 1 miliarda ludzi” W menu na dziś danie… […]

Ogromna inflacja. Ale w Argentynie. Bo… wojna po drugiej stronie globu…

Będzie podatek od dochodów generowanych przez wojnę na Ukrainie

https://nczas.com/2022/04/26/ogromna-inflacja-bedzie-podatek-od-dochodow-generowanych-przez-wojne-na-ukrainie/
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay (kolaż)
Rząd Argentyny, nękanej od 2021 roku najwyższą w Ameryce Łacińskiej inflacją, pracuje nad wprowadzeniem doraźnego „podatku specjalnego” od dochodów wielkich eksporterów zbóż, którzy uzyskali szczególnie wysokie dochody wskutek wojny toczącej się na Ukrainie.

Ubiegły rok zakończył się w Argentynie 51-procentową inflacją, która była konsekwencją osłabienia gospodarki wskutek mniemanej pandemii Covid-19. Spowodowało to gwałtowną pauperyzację co najmniej 15 proc. klasy średniej i pogłębiło zjawisko niedożywienia wśród milionów najuboższych.

Już w pierwszym kwartale roku bieżącego inflacja w Argentynie wzrosła o co najmniej 16 proc. Jednocześnie wielcy argentyńscy eksporterzy odnieśli ogromne i bezpośrednie korzyści ze spowodowanego rosyjską agresją zahamowania eksportu zbóż z Ukrainy oraz wzrostu ich cen na rynkach światowych.

Zboża i soja oraz olej sojowy stanowią prawie 30 procent całego argentyńskiego eksportu.

Martin Guzman, minister gospodarki w centrolewicowym rządzie prezydenta Alberto Fernandeza, ogłosił, że trwają prace nad skonstruowaniem doraźnego mechanizmu podatkowego, który służyłby „przejściowej redystrybucji nieoczekiwanie wielkich zysków argentyńskich eksporterów zbóż”. Podkreślił, że chodzi o „czasowe opodatkowanie nieoczekiwanego wzrostu dochodów, który nie jest rezultatem dodatkowych inwestycji bądź wzrostu zatrudnienia, lecz wstrząsu na skalę międzynarodową, czyli wojny”.

Po raz pierwszy taki „podatek od nadzwyczajnych zysków” wprowadzono w Argentynie na dwa lata podczas kryzysu gospodarczego i społecznego, który przeżywał ten kraj w latach 1998-1999. Na Argentynie ciąży nadal ogromne zadłużenie wobec MFW, powstałe głównie w tym właśnie okresie; wynosi ono 45 miliardów dolarów.

Źródło: PAP

Trwa antrakt, przerwa, dość długa, bo do jesieni. Potem nastąpi akt drugi.

z wyjaśnieniem – jesteśmy w kuluarach, trwa antrakt, przerwa, dość długa, bo do jesieni. Potem nastąpi akt drugi, prawdopodobnie dla większości homo teoretycznie -sapiens – ostatni. Kto myśli, że jest inaczej – sam sobie winien. 

Andrzej Tokarski

To nie moje, jeden z użytkowników lurker.land zrobił podsumowanie
ogólnodostępnych informacji:

https://lurker.land/post/UNoFe5DE8

Na offguardian pojawił się fajny wpis opisujący dziwne zbiegi
okoliczności, które mają jeden wspólny mianownik.
Jedzenie.
https://off-guardian.org/2022/04/25/5-signs-they-are-creating-a-food-crisis/

w telegraficznym skrócie:
1: Wojna na Ukrainie i sankcje
- uderza w eksport pszenicy z Rosji i Ukrainy
- olej słonecznikowy z Ukrainy
- ale tez w znacznym stopniu na produkcje - paszy dla zwierząt czyli
wędliny i drób
- produkcje piwa oraz makaronów
https://www.dailymail.co.uk/news/article-10749143/Cooking-oil-rationing-spread-products-amid-warnings-food-crisis-price-fears-grow.html
2: Wzrost cen ropy
- to jak wiadomo ma wpływ na wszystko - nie opłaca się zalewać
traktora aby orać pole…
- transport do sklepów... itd.. itp…
3: Ptasia grypa
- ze względu na "pandemię" ptaków masowo wybija się drób w USA,
Francji, Kanadzie i UK.
ceny jaj i drobiu idą do góry….
4. Na zachodzie - USA i UK płaci się rolnikom aby hodowali i uprawiali mniej …..
https://modernfarmer.com/2022/03/california-drought-pay-farmers/
5. Braki nawozów i wzrost ich cen. Rosja i Białoruś to jedni z
największych eksporterów nawozów
https://www.statista.com/statistics/1278057/export-value-fertilizers-worldwide-by-country/
wiadomo sankcje….
a chiny wstrzymuję eksport aby zapewnić swoim rolnikom niskie ceny….

no i bonus………..
w USA płoną fabryki produkujące żywność... zakłady mięsne nie jeden
lub dwa…. tylko 16.
i najlepsze…. samoloty na nie spadają... i różne dziwne przypadki
powodujące że fabryki płoną doszczętnie…..

https://timcast.com/news/strange-trend-of-food-processing-plants-fires-manifests-across-the-us/

dziwne …. dziwne
MK

Strange Trend of Food Processing Plant Fires Appears Across the US

At least sixteen fires have broken out at food processing plants, impacting the nation’s supply of beef and poultry


Published: April 21, 2022   |   By Michael Robison https://timcast.com/news/strange-trend-of-food-processing-plants-fires-manifests-across-the-us/

There has been an outbreak of fires in food processing facilities across the nation in the last six months as food prices soar and supply chains are stressed to their limits. 

The fires began showing up regularly in the news after a fire closed a Tyson Foods meat processing plant in Kansas. The location was a primary beef processing location for the company and the U.S. supply chain, providing about 6% of U.S. beef. 

After the fire, analysts began speculating that the impact could drive up market prices for meat nationwide. Dan Norcini, part of the beef and poultry trading markets, said the cattle market would likely “respond negatively” to news of the fire. He said the long-term impact would depend on how long the plant stays closed.

Just days later, in August of 2021, the Patak Meat Processing facility burned near Atlanta. The media took notice because the family-owned business is beloved in its community locally, and its products are purchased nationwide. 

The fire in Georgia barely had a minor impact on the food supply chain nationwide. But, in September, a fire at JBS USA, a meat processing facility in Nebraska, threatened the meat supply for the entire nation profoundly. The plant reportedly processes about 5% of the nation’s beef, and closure would directly impact the supply chain. 

The trend has continued repeatedly through the end of 2021 and into 2022. 

In February, Shearer’s Food Processing Plant in Hermiston, Oregon, burned down, leaving two employees injured. On April 13, Taylor Farms Food Processing Plant in Salinas, California, burned and prompted evacuations. On April 19, the Headquarters of Azure Standard Food Processing Plant in Dufur, Oregon, also burned.

People are beginning to notice because the fires are threatening an already stressed supply chain of food in the U.S.  https://platform.twitter.com/embed/Tweet.html?dnt=true&embedId=twitter-widget-0&features=eyJ0ZndfZXhwZXJpbWVudHNfY29va2llX2V4cGlyYXRpb24iOnsiYnVja2V0IjoxMjA5NjAwLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X3NwYWNlX2NhcmQiOnsiYnVja2V0Ijoib2ZmIiwidmVyc2lvbiI6bnVsbH19&frame=false&hideCard=false&hideThread=false&id=1516578618566221825&lang=en&origin=https%3A%2F%2Ftimcast.com%2Fnews%2Fstrange-trend-of-food-processing-plants-fires-manifests-across-the-us%2F&sessionId=040bf16c649cf70de9bdddf4e92e1040dc3e0034&siteScreenName=timcast&theme=light&widgetsVersion=c8fe9736dd6fb%3A1649830956492&width=500px

The trend continues: on March 16, a massive fire wiped out much of a Walmart fulfillment center in Plainfield, Indiana. The event was severe enough to warrant the ATF to investigate.

Another incident occurred on April 11, at New Hampshire’s East Conway Beef and Pork, when a fire so large broke out that it took respondents 16 hours to extinguish.

At least 16 such disasters have taken place at food processing facilities nationwide. While most of the incidents have shown no foul play after investigation, the trend presents a curious string of events across the country.  https://platform.twitter.com/embed/Tweet.html?dnt=true&embedId=twitter-widget-1&features=eyJ0ZndfZXhwZXJpbWVudHNfY29va2llX2V4cGlyYXRpb24iOnsiYnVja2V0IjoxMjA5NjAwLCJ2ZXJzaW9uIjpudWxsfSwidGZ3X3NwYWNlX2NhcmQiOnsiYnVja2V0Ijoib2ZmIiwidmVyc2lvbiI6bnVsbH19&frame=false&hideCard=false&hideThread=false&id=1516858367599267842&lang=en&origin=https%3A%2F%2Ftimcast.com%2Fnews%2Fstrange-trend-of-food-processing-plants-fires-manifests-across-the-us%2F&sessionId=040bf16c649cf70de9bdddf4e92e1040dc3e0034&siteScreenName=timcast&theme=light&widgetsVersion=c8fe9736dd6fb%3A1649830956492&width=500px

It remains to be seen what the direct impact will be. Still, as the nation continues to face soaring food prices and trouble with supply chain operations, there could be a significant impact on the cost and availability of food for Americans. 

Dr Hałat, szczepienia covid a wojna. Jak się bronić przed poszczepiennym szaleństwem polityków-zombies?

Maria Majewska <nonnocere3@gmail.com>

Z ogromnym smutkiem i poczuciem nieodżałowanej straty żegnamy wspaniałego lekarza, doktora Zbigniewa Hałata, który swą mądrością, szlachetnością, i odwagą oświecał nasz naród w kwestii wielkiej szkodliwości tzw. szczepionek na covid, będących de facto toksycznymi koktajlami chemiczno-genowo-industrialnych odpadów, mającymi wszelkie znamiona broni biologicznych.  Dr. Hałat był prawdziwym patriotą i bohaterem medycznym naszego narodu.  Cześć i chwała jego pamięci. Nie zapomnimy go.

O tym jak wielce szkodliwe są te szczepionki najlepiej świadczą dane powikłań i zgonów zebrane w europejskiej (VigiAccess) i amerykańskiej (VAERS) bazie danych. Do VigiAccess zgłoszono 3 670 642 powikłania i 18 534 zgonów, a do VAERS – 1 237 647 powikłań i 27 349 zgonów po szczepieniach covid.

Te liczby trzeba pomnożyć przez ok. 100, ponieważ wiadomo, że zgłaszanych jest tylko ok. 1% wszystkich przypadków.  To znaczy, w Europie i USA powikłań po tych szczepieniach było prawdopodobnie ponad 360 milionów, a zgonów ponad 2,7 milionów. To są straty ludzkie o skali wielkich wojen światowych.  W załączonej poniżej tabeli zebrano kategorie powikłań po szczepieniach covid.  Choroby i zaburzenia neurologiczne oraz psychiatryczne stanowią aż 44% wszystkich powikłań.

Z przerażeniem obserwujemy jak błyskawicznie od sztucznie wywołanej globalnej pandemii i masowych, przymusowych szczepień covidowych globaliści przeszli do europejskiej wojny, która szybko przekształca się w potencjalnie apokaliptyczną wojnę światową.

Wielu zachodnich polityków (włącznie z polskimi) opanował istny amok wojenny, gdyż z premedytacją podsycają tę wojnę i nawołują do ataku na Rosję, nawet nuklearnego, co skończy się oczywiście jej odwetem nuklearnym i eksterminacją całej ludności Europy i Ameryki północnej.

Tak bezmyślnie i nieodpowiedzialnie nie zachowują się ludzie normalni.  Instynktownie czujemy, że pandemia i szczepienia są integralnie związane z obecną wojną. Jak?  

Bardzo prawdopodobne, że kryminalno-samobójcze wojenne szaleństwo polityków jest bezpośrednim skutkiem poważnego uszkodzenia mózgu i psychopatii, które rozwinęły się u osób zaszczepionych. Mogło dojść u nich do uszkodzenia czołowych płatów mózgu, które są związane z wyższymi czynnościami psychicznymi takimi jak myślenie, planowanie, krytyczne ocenianie sytuacji i emocji, przewidywanie skutków działań, i z prawidłowymi zachowaniami społecznymi.

Większość kryminalistów w więzieniach cechuje się takimi uszkodzeniami mózgu i tego typu psycho-neurologiczne zaburzenia są wymieniane wśród powikłań po szczepieniach covid.

Dowodzą tego sondaże, które wskazują na znacznie większą agresję i skłonność do wywołania III wojny światowej u osób zaszczepionych niż u nieszczepionych (https://www.bibula.com/?p=132409). 

Odmóżdżeni szczepionkami politycy i wojskowi decydują obecnie o życiu lub śmierci miliardów ludzi.

Jak się bronić przed poszczepiennym szaleństwem polityków-zombies?

Nieszczepionych, czyli zdrowych na umyśle ludzi jest w Europie i Ameryce Północnej ok. połowy i to oni muszą podjąć heroiczną walkę o ratowanie ludzkości przed zagładą.  Czasu pozostało mało, lecz musimy zmobilizować teraz wszystkie intelektualne, polityczne i społeczne siły, aby uniemożliwić zombie-politykom nuklearną apokalipsę.     

——————-  

Tabela

Powikłania po szczepionkach covid zgłoszone do Vigiaccess:  3 670 642

Zaburzenia krwi i układu chłonnego (170454) 

Zaburzenia serca (230880) 

Wady wrodzone, rodzinne i genetyczne (2539) 

Zaburzenia ucha i błędnika (116597) 

Zaburzenia endokrynologiczne (7618) 

Zaburzenia oka (130109) 

Zaburzenia żołądka i jelit (672834)

Zaburzenia ogólne i stany w miejscu podania (2 179 529)

Zaburzenia wątroby i dróg żółciowych (8435)

Zaburzenia układu immunologicznego (60708) 

Infekcje i infestacje (384364)

Urazy, zatrucia i powikłania po zabiegach (224275) 

Dochodzenia przyczyn choroby (559852) 

Zaburzenia metabolizmu i odżywiania (75926) 

Zaburzenia mięśniowo-szkieletowe i tkanki łącznej (977469)

Nowotwory łagodne, złośliwe i nieokreślone (w tym torbiele i polipy) (7951) 

Zaburzenia układu nerwowego (1457178)

Ciąża, połóg i stany okołoporodowe (10595) 

Problemy z produktem (5687) 

Zaburzenia psychiczne (166685)

Zaburzenia nerek i dróg moczowych (32420) 

Zaburzenia układu rozrodczego i piersi (1986365) 

Zaburzenia układu oddechowego, klatki piersiowej i śródpiersia (387186) 

Zaburzenia skóry i tkanki podskórnej (463889) 

Okoliczności społeczne (27748) 

Zabiegi chirurgiczne i medyczne (75940) 

Zaburzenia naczyniowe (187101)

Zgony Vigiaccess: 18 534

Zgony zgłoszone do VAERS: 27 239

Tłoczno na lotnisku pod Rzeszowem. Ciężkie samoloty transportowe US Air Force przywożą haubice dla Kijowa.

Tłoczno na lotnisku pod Rzeszowem. Od rana ciężkie samoloty transportowe US Air Force lądują w Polsce

https://nczas.com/2022/04/24/tloczno-na-lotnisku-pod-rzeszowem-od-rana-ciezkie-samoloty-transportowe-us-air-force-laduja-w-polsce/

Co najmniej sześć amerykańskich ciężkich samolotów transportowych przyleciało do Polski w niedzielę – wynika z danych lotniczych.

Na podrzeszowskim lotnisku wylądowały dwa wojskowe samoloty transportowe US ​​Air Force C-17A Globemaster mogące przewozić do 77,5 tony ładunku oraz samoloty Boeing 747 amerykańskich firm transportowych.

Transport wojskowy US Army na lotnisku w Rzeszowie. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: US Army

Odnotowano również przylot samolotu C-17A z Wielkiej Brytanii.

W piątek i sobotę do Rzeszowa przyleciały trzy samoloty C-17A Globemasters amerykańskich sił powietrznych.

21 kwietnia prezydent USA Joe Biden poinformował o przyznaniu Ukrainie nowego pakietu pomocy o wartości 800 mln USD , w ramach którego zostanie dostarczonych m.in. 121 taktycznych dronów szturmowych Phoenix Ghost oraz 72 haubice M777 155 mm i 144 tys. pocisków.

Pentagon poinformował w czwartek, że transfer broni dla Ukrainy do Europy z kontynentalnych Stanów Zjednoczonych rozpocznie się w ciągu najbliższych 24-48 godzin.

Wcześniej Stany Zjednoczone w ramach poprzedniego pakietu pomocy wojskowej dla Ukrainy przekazały już Europie do Europy 18 155-mm haubic i 40 tysięcy pocisków.

Według Pentagonu wszystkie 90 haubic dostarczonych na Ukrainę pozwoli Siłom Zbrojnym Ukrainy na utworzenie pięciu batalionów artylerii.

Według szacunków łączna kwota pomocy wojskowej Waszyngtonu dla Kijowa sięga obecnie 3,4 mld USD.

Dzisiaj stolicę Ukrainy odwiedzą sekretarz stanu USA Antony Blinken i szef Pentagonu Lloyd Austin. Tematem rozmów mają być dostawy niezbędnego Ukraińcom uzbrojenia.

Źródła: interfax/PAP

===============

Wszystko to widzą Rosjanie. Uprze4jmie nie niszczą w Polsce. Ale, zaraz po przewiezieniu przez granicę z Ukrainą pod plandeka jakiegoś pokojowego TIR-a – mogą zniszczyć. Wola jednak na razie poczekać, by np. w Jaworowie na poligonie pod Lwowem zebrało się sporo tego złomu – i instruktorzy – i wtedy uderzają punktowo. A Zełenski podnosi aj-waj, że zabijają „niewinne niemowlęta”… MD

Rozliczenie z pandemią. Dr Basiukiewicz: Jeszcze krok, jeszcze dwa i bylibyśmy w Chinach.

https://nczas.com/2022/04/23/dr-basiukiewicz-jeszcze-krok-jeszcze-dwa-i-bylibysmy-w-chinach/

Nie toczyła się żadna dyskusja. Nieoficjalnie wiele osób oczywiście mówiło, że to i tamto jest bez sensu, albo przesadzone. Były takie głosy. Ale oficjalnie wszystko było uładzone (…) To wszystko szło w kierunku takim, że jeszcze krok, jeszcze dwa i bylibyśmy w Chinach – mówi w rozmowie z „Najwyższym Czasem!” dr Paweł Basiukiewicz.

Piotr Żak: Gdy ten numer trafi do rąk naszych czytelników miną dokładnie dwa tygodnie od przestawiania przez rząd covidowej wajchy. Nagle, z dnia na dzień, śmiercionośny wirus przestał panoszyć się w galeriach handlowych, a zastępy policjantów opuściły warszawskie metro, gdzie mundurowi regularnie polowali na bezmaseczkowców. Poza drobnymi wyjątkami nie trzeba już zasłaniać ust i nosa w pomieszczeniach zamkniętych, zniesiono obowiązek kierowania na izolację i kwarantannę z powodu COVID-19. Rząd zamiast nakazywać, obecnie tylko rekomenduje. Skąd ta nagła zmiana? Wirus przestraszył się Putina? Politycy poszli po rozum do głowy?

Dr Paweł Basiukiewicz: Nie wiem. Wierzę, że liczby – znane na pewno ministerstwu – zgonów poza szpitalnych, zgonów ponadwymiarowych, oraz realny bilans tej pandemii czyli zahamowanie dostępu do systemu ochrony zdrowia, a także stres w jaki wtrącono społeczeństwo, straty edukacyjne, wzrost częstości występowania chorób psychicznych u dzieci, prób samobójczych wśród najmłodszych, że to wszystko jednak dotarło do tych ludzi. Bardzo dobrze, że oni się z tego wycofali. Bardzo mnie to cieszy. Natomiast gdzieś w tym wszystkim, w narracji towarzyszącej temu wycofaniu się z obostrzeń, rozbrzmiewa taka fałszywa nuta, która każe się bać, że być może decydenci zechcą do restrykcji wrócić jak tylko będzie dużo zakażeń itp. Tymczasem wiemy, że wycofano się z obostrzeń w momencie, kiedy zakażeń i zgonów było więcej niż średnia z pandemii. A jak sobie na szybko policzyłem, średnia z pandemii to było około 7 tys. zakażeń i sto kilkanaście zgonów przypisanych do C19 na dobę (gdy minister Niedzielski, 24 marca, zapowiadał zniesienie restrykcji to informował o 8994 nowych przypadkach COVID – dop. red.)

To wszystko nie ma więc nic wspólnego z domniemaną ochroną przed wirusem. Mam więc nadzieję, że po prostu ktoś poszedł po rozum do głowy i zobaczył, że obostrzenia (właściwie: izolujące społecznie interwencje niefarmaceutyczne), powodują więcej szkód niż zysków…

Bardzo mnie cieszy ten optymizm. Chciałbym go w pełni podzielać. Niestety już przynajmniej raz żegnaliśmy covidowe restrykcje. Premier, w lipcu 2020 r., w Tomaszowie Lubelskim apelował o mobilizację podczas drugiej tury wyborów prezydenckich. – Cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii. To jest dobre podejście, bo on jest w odwrocie. Już teraz nie trzeba się go bać – przekonywał niecałe dwa lata temu, oczywiście bez maseczki na twarzy…

Ta zmiana jest inna. Wtedy to była tylko zmiana narracji, to było w zasadzie tylko jedno przemówienie. Teraz mamy realną zmianę w przepisach. W lipcu 2020 roku przepisy dotyczące izolacji, kwarantanny, testowania osób w szpitalach obowiązywały i były drakońskie. Należało się ich obawiać z nadejściem jesieni, kiedy było więcej infekcji, a przepisy multiplikowały szkody. W tej chwili zostały one wycofane. Nie ma kwarantanny, nie ma izolacji, nie ma testowania… Aczkolwiek przy tym ostatnim trzeba postawić cudzysłów. Po prostu NFZ zaprzestał refundowania testów PCR. Jednostki medyczne mogą je zlecać, ale muszą same za nie płacić. To są drogie testy. Wiadomo, że każdy dyrektor np. szpitala będzie się łapał za kieszeń. Natomiast 22 marca powstał dokument, opublikowany trochę później, ja na niego trafiłem 1 kwietnia, w którym napisano, że nie zaleca się testowania populacyjnego osób bezobjawowych. W dokumencie przekonywano, że istnieje bardzo duże ryzyko, że wśród testów pozytywnych, u osób bezobjawowych, będzie dużo wyników fałszywie pozytywnych; takich, które nam nieprawidłowo wskażą osobę zdrową jako chorą. To był dokument sygnowany przez Agencję Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji (AOTMiT). Jego autorem był m.in. prof. Horban. Publikacja została jednak wycofana ze strony NFZ. Obecnie można tam znaleźć informację o wycofaniu się z refundacji testów PCR, natomiast dokument, w którym to jest umotywowane zniknął. Wzbudził on dość dużo kontrowersji zwłaszcza po stronie tych, nazwijmy to, prących do zatrzymania transmisji wirusa za wszelką cenę.

Wiem, że dwóch profesorów aktywnych w mediach społecznościowych dość mocno protestowało z powodu ukazania się tego dokumentu. W stronach „Gazety Wyborczej” ukazał się nawet artykuł pt. „Blamaż rządowej agencji. Dostarczyła argumentów antyszczepionkowcom” (w otwarciu tekstu można przeczytać, że agencja „na podstawie wadliwych obliczeń wydała rekomendacje dla lekarzy. – To kompromitacja agencji i katastrofa dla systemu – uważają eksperci” – dop. red. Jeden z nich to Krzysztof Pyrć. -jakoś znalazłem… md]).  Niemniej jednak AOTMiT w wydanym oświadczeniu w dniu 7 kwietnia ogłosiła, że nie zmienia merytorycznej treści zaleceń, przedstawiono poprawione obliczenia, z których nadal wynika, iż testów fałszywie pozytywnych jest bardzo dużo.

I bardzo dobrze.

Ciekawe jak długo autorzy raportu dochodzili do takich, a nie innych wniosków. Od jak dawna wiedzą, że testowanie PCR, w takie formie jak przyjęto, nie ma większego sensu?

To, że jest dużo testów fałszywie pozytywnych, to było wiadome od samego początku. Musiało być wiadomo. Nawet test o bardzo wysokiej swoistości, czyli bardzo dokładny, a test PCR można za taki uznać jeżeli jest właściwe wykonany i zrobiony właściwej osobie, stosowany bezmyślnie pokaże nam całą masę fałszywych wyników.

Proszę sobie wyobrazić, że nagle zacznie pan testować testem ciążowym samych facetów… Załóżmy, strzelam, że taki test ciążowy ma 95 proc. swoistości. Tzn. że po przetestowaniu 100 mężczyzn wykaże on 5 próbek dodatnich. Jeśli takim testem przetestujemy milion mężczyzn to test wykaże 50 tys. ciąż u mężczyzn… Do tego dochodzi jeszcze problem, że nawet test „prawdziwie dodatni” czyli pokazujący nam fragment wirusa nie identyfikuje trafnie osoby chorej i zakażającej, lecz może pokazać osobę, która chorowała 2 tygodnie temu albo zanieczyszczenie, które dostało się do próbki z zewnątrz, albo kogoś, kto ma po prostu przyklejony fragment wirusa do śluzówki, a to nie oznacza automatycznie zakażenia.

Można więc stwierdzić jednoznacznie, że masowe testowanie nie miało sensu. Jak należało więc testować, aby miało to sens?

Wszystko zależy o co nam chodzi. Zakładając, że mamy celowaną, skuteczną metodę leczenia to musimy testować osoby, które ze skutecznej metody leczenia skorzystają. W tym przypadku są to osoby chore, z objawami infekcji dodatkowo wysokiego ryzyka ciężkiego przebiegu (starsze, z obciążeniami). Co ciekawe, zgodnie z zaleceniami wspomnianego wcześniej dokumentu, właśnie takie osoby mają być testowane! Tak więc ten dokument był rewolucją!

Przy okazji obecnego resetu nie mogę nie zapytać co było największym błędem rządu w walce z COVID?

Maseczki, przymusowa izolacji i kwarantanny…?

Od razu muszę zastrzec, że to nie jest tak, że nasz rząd zrobił najwięcej błędów. Wszystkie rządy w krajach zachodu poszły dokładnie tą samą ścieżką. To, że my akurat przodujemy w zgonach ponadnormatywnych, moim zdaniem, wynika z  tego, że mamy stosunkowo chorą populację oraz po prostu słabą służbę zdrowia, słabo zorganizowaną.

Największym błędem w świecie zachodu, było uznanie, że ten wirus jest tak śmiertelny jak ebola i musimy – walcząc z nim – skopiować reakcję Chin. Tak powiedział szef delegacji WHO do Chin, do Wuhan, w lutym 2020 roku! I faktycznie wzorowaliśmy się na Chinach. To był największy błąd! Wdrożyliśmy najbardziej drastyczne interwencje niefarmaceutyczne takie jak izolacje, kwarantanny, zamykanie przedsiębiorstw, zamykanie dzieci w domach…

Tymczasem w tej chwili jest już zalecenie, aby traktować COVID-19 jak inne infekcje dróg oddechowych.

Co to znaczy? Właśnie to, że nie ma kwarantanny, masowego testowania itp. Po prostu akceptujemy cyrkulowanie tego wirusa tak, jak akceptujemy cyrkulowanie wirusów przeziębienia czy grypy…

Były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz oburzał się ostatnio w TOK FM, że w dokumencie datowanym na 6 kwietnia i rozsyłanym do NFZ, wnosi się o „zaprzestanie respektowania skierowań na rehabilitacje pokowidowe dla pacjentów, którzy przeszli COVID-19 i mają różne powikłania – oddechowe, neurologiczne, kardiologiczne”. Czy decyzja rządu oznacza, że nagłaśniane przez media informacje o powikłaniach też były przesadzone?

Tzw. zespół long covid jest zdecydowanie bardziej medialny niż rzeczywisty. Oczywiście istnieją powikłania pokowidowe, tak jak można i umrzeć na COVID-19. Natomiast informacje o powikłaniach są przesadzone. A to, że się NFZ wycofał z finansowania? Trudno to komentować. Być może ktoś tam policzył pieniądze i wyszło mu, że nas na to nie stać. Po prostu nie stać nas na finansowanie leczenia wszystkich możliwych chorób i terapii…

Media nagłaśniały, być może po to, aby zastraszyć innych, przypadki lekarzy, którzy pozwalali sobie na inną narrację na temat COVID-19 niż ta, która dominuje. Czy wciąż ściga się niepokornych medyków? Czy oni też mogą liczyć na „reset”? Ostatnio informował Pan na swoim profilu w serwisie Twitter o nieprawomocnym skazaniu p. dr Anny Marii Furmaniuk na 1 rok zawieszenia w prawie wykonywania zawodu.

Mogę mówić za siebie. Mam rozprawę pod koniec kwietnia przed sądem lekarskim. Rzecznik odpowiedzialności zawodowej domaga się dla mnie kary…

Dlaczego tak mało jest w środowisku lekarskim osób, które – tak jak Pan – odważnie polemizują z podaną z góry narracją? Czy toczyła się w ogóle jakaś dyskusja na temat metod walki z COVID-19?

Nie toczyła się żadna dyskusja. Nieoficjalnie wiele osób oczywiście mówiło, że to i tamto jest bez sensu, albo przesadzone. Były takie głosy. Ale oficjalnie wszystko było uładzone. Dyskusja w samorządzie, periodykach medycznych, czy mainstreamowych mediach to była rozmowa na temat jak skutecznie, jeszcze bardziej, dokręcić śrubę… Było to wręcz prześciganie się na to jak bardzo zamaseczkować społeczeństwo, może jeszcze na dłużej i szczelniej je zamknąć w domach, jeszcze więcej testów, testy w przedszkolach, szkołach – na szczęście te pomysły w Polsce nie znalazły podatnego gruntu, tak, jak np. w Niemczech. To wszystko szło w kierunku takim, że jeszcze krok, jeszcze dwa i bylibyśmy w Chinach.

Jak bardzo niegotowa jest Polska służba zdrowia na pomoc uchodźcom z Ukrainy? Czy system wytrzyma? Czy są planowane jakieś usprawnienia w tej materii?

Wiem jedynie o planach dopuszczenia lekarzy z Ukrainy do pracy w Polsce. I bardzo dobrze! Mamy mało lekarzy i zwłaszcza mało pielęgniarek.

rozmawiał Piotr Żak

Kryzys «covidowy» i lockdown we Włoszech: Prokuratura rzymska wszczyna postępowanie. Podejrzani ministrowie i „eksperci TV”.

Kryzys «covidowy» i lockdown we Włoszech: Dochodzeniem objęto 9 ministrów

Date: 23 aprile 2022 Author: Uczta Baltazara https://babylonianempire.wordpress.com/2022/04/23/kryzys-covidowy-i-lockdown-we-wloszech-prokuratura-rzymska-wszczyna-postepowanie-wyjasniajace-dochodzeniem-objeto-9-ministrow/

28 marca 2022, do rejestru podejrzanych, śledczy wpisali następujących (aktualnych) ministrów: zdrowia – Roberto Speranza, spraw zagranicznych – Luigi Di Maio, spraw wewnętrznych – Luciana Lamorgese, obrony – Lorenzo Guerini, a także byłych ministrów: gospodarki – Roberto Gualtieri, sprawiedliwości – Alfonso Bonafede, infrastruktury i transportu – Paola De Micheli, edukacji – Lucia Azzolina oraz środowiska – Sergio Costa.

W związku z tym, połowa tzw. rządu «Conte bis» jest obecnie objęta śledztwemoskarżona o czyny przestępcze związane z kryzysem «covidowym» oraz rozmaitymi lockdown’ami zarządzonymi we Włoszech.

Jak pisze Patrizia Floder Reitter na łamach gazety «La Verità» – “wśród zarzucanych przestępstw znajdują się zarówno uzurpacje władzy politycznej, jak i poważne nadużycie stanowiska, bezprawne pozbawienie wolności, a także spowodowanie alarmu, przemoc fizyczna, publikacja lub rozpowszechnianie fałszywych, przesadzonych lub tendencyjnych informacji zagrażających porządkowi publicznemu”. Są to oskarżenia bardzo poważne. Niesamowita lista działań – za które politycy będą musieli odpowiedzieć przed sądem oraz przed obywatelami – dotyczacych sposobu zarządzania tzw. «pandemią».

“Akt formalny jest konsekwencją skargi złożonej 12 marca 2021 przez grupę profesjonalistów, w tym lekarzy, prawników oraz funkcjonariusza Policji Finansowej (Guardia di Finanza), którzy zwrócili się do Prokuratury w Katanii – po zebraniu znacznej ilości dokumentacji przeciwko różnym politykom, uznanym za odpowiedzialnych za zarzucane im przestępstwa. Z Katanii skarga trafiła do Rzymu, gdzie, jak się wydaje, zgromadzono dossier zawierające setki aktów formalnych, przy pomocy których obywatele oraz stowarzyszenia z całych Włoch przekazały organom sądowym informacje mogące stanowić zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa” przez różnych ministrów objętych dochodzeniem.

Te, które zostały przedstawione w skardze z marca 2021 – prawie wszystkie zostały uwzględnione i są bardzo poważne. “Skarżący wnieśli o wszczęcie 33 dochodzeń i o ustalenie “wystąpienia wielu rodzajów fałszerstw, arbitralności w kwestii sprawowania przez rząd władzy politycznej przypisanej ustawowo parlamentowi, instrumentalizacji informacji fałszywych z naukowego i/lub sanitarnego i/lub epidemiologicznego punktu widzenia, tj. manipulowania w złej wierze informacjami prawdziwymi z naukowego punktu widzenia – w celu narzucenia opinii publicznej (a zatem również członkom parlamentu wybranym w wyborach […] – z konsekwentnym uszczerbkiem dla biernego prawa wyborczego w parlamencie […]) fałszywej narracji o pandemii, której celem jest zawężenie praw konstytucyjnych i politycznych obywateli”.

Skarga obciąża nie tylko ministrów, ale także “Waltera Ricciardi’ego (doradcy włoskiego ministra zdrowia) i jego obsesję na punkcie lockdown’ów”oraz czołowych wirusologów telewizyjnych, którzy od miesięcy nalegali na “narzucenie drastycznych środków izolacji społecznej”.Wśród postulowanych dochodzeń są te, które mają na celu poznanie “technicznych i naukowych kryteriów stosowanych podczas tworzenia krótko-, średnio- i długoterminowych prognoz opracowanych przez tzw. ekspertów” oraz naukowego uzasadnienia “decyzji o hospitalizacji, w okresie letnio-jesiennym roku 2020 na całym terytorium kraju, dużej liczby osób bezobjawowych – wyłącznie z powodu pozytywnego wyniku badania wymazu”.

Na koniec zażądano listy wszystkich osób, które przystąpiły do testu, “aby sprawdzić, czy liczba ta jest prawdziwa” – kiedy w ciągu 24 godzin ogłoszono rekordowy wzrost liczby wyników pozytywnych. Prosi się również o ustalenie, dlaczego krajowy urząd ds. zdrowia «stale, uparcie i zawzięcie marginalizuje prawie wszystkie metody leczenia – pogardliwie określając je jako “alternatywne”».

Skarżący domagają się również informacji,“kim są samozwańczy eksperci, którzy zasugerowali Ministerstwu Zdrowia, że noszenie masek oraz dystans społeczny powinny być nałożone również na uczniów, w momencie ponownego otwarcia szkół we wrześniu 2020 roku”.Czekamy na rozwój wypadków i mamy nadzieję, że sprawiedliwości stanie się zadość. Również dlatego, że kilku ministrów nadal pełni swoje funkcje – powiększając wyrządzone szkody. https://www.ilparagone.it/attualita/ministri-indagati-lockdown-emergenza-covid/

How Christian Socialism Infiltrated into the Church

April 13, 2022 | Julio Loredo  https://www.tfp.org/how-christian-socialism-infiltrated-into-the-church/?pkg=TFP22171

How Christian Socialism Infiltrated into the

How Christian Socialism Infiltrated into the Church

To understand the crisis inside the Church, one must first look at the processes that led to the present situation inside the Church. The roots of this crisis extend much farther back than the times of the Second Vatican Council. It can be seen in the appearance of Christian Socialism in the nineteenth century.

Indeed, the first manifestations of Christian Socialism came directly from the French Revolution and thus predated social Catholicism.

During the French Revolution, there were factions that, taking the motto of “liberty, equality, fraternity” to its ultimate consequences, adopted communist positions. The most prominent representative of this trend was François-Noël Babeuf, called Gracchus (1760—1797). “The French Revolution is nothing but the precursor of another revolution, one that will [be] greater, more solemn, and which will be the last.”

The First Step in a Process

“His idea,” says historian Pierre Gaxotte, “is that the Revolution had failed because it had not been carried out to the end. All the measures it had taken were good. . . But this was just a first step toward the ‘radical reform of property,’ that is, toward ‘the community of goods and works.’  Obviously, full collectivism would have been dictatorial.”

For those radical factions, one had to eliminate not only the king in the State but also the “king” in society—the employer—and the king in the family, that is, paternal authority. The clearly utopian dream of a perfectly egalitarian and free society without classes, property or the monogamous family loomed then on the horizon.

Fascination with this dream brought about the so-called utopian Socialism, represented in France by Claude Henri de Saint-Simon (1760—1825), Charles Fourier (1772—1837), Louis Blanc (1811—1882), Philippe Buchez (1796—1865), and Pierre Proudhon (1809—1865).

The Founder of a Revolutionary Catholicism

Buchez exerted a particularly significant influence on the left-wing of social Catholicism. Founder of the French Carbonari,  Buchez converted to Catholicism in 1830 but did not abandon the socialist ideology. Alec Vidler explains: “He found in Christianity a faith that promised to realize the equality and brotherhood of men, and deliver them from the egoism that sets one against another.”

Buchez then became an apostle of revolutionary Christianity. With words that seem to come from the pen of a present-day liberation theologian, he proclaimed, “Christianity and revolution are the same thing. The Church’s only mistake is not to be revolutionary.”

Buchez’s influence went beyond social Catholicism, penetrating even the liberal Catholic current. Some of his disciples joined the Dominican Order, which had been restored in France by a close friend of his, Fr. Henri Lacordaire (1802—1861). This was the origin of the progressive wing in France’s Dominican community, which played a central role in the development of neo-modernist theology and eventually of liberation theology itself.

“Jesus of Nazareth, the Father of Socialism”

In the wake of the 1848 Revolution, a Christian socialist current arose in France, and many priests joined it. On April 29, 1849, a banquet of socialist priests was held in Paris with more than six hundred guests, including clergy and workers. There were many toasts to “Jesus of Nazareth, the father of Socialism.”

In the closing speech, a priest proclaimed, “Yes, citizens, I say this at the top of my voice, I am a republican socialist priest, one of those who are called red republicans; but also a Catholic priest. . . [Then turning to the working-men, he added:]  We want your emancipation, we will no longer allow the exploitation of man by man.”

Interestingly, only three of the more than thirty priests present wore the cassock, while the remaining were in civilian clothes. Evidently, they wanted to emancipate themselves not only from employers but also from ecclesiastical rules, flaunting a revolutionary spirit even in the field of tendencies.

The Early Growth of Christian Socialism

If utopian Christian Socialism had no great following, at least in its public events, and remained a mere ideal on a distant horizon, that was not the fate of the Socialism born from the left of social Catholicism in the late nineteenth century. In France, they usually indicate as a watershed the Workers’ Conference held in Lyon in 1896; in Italy, it was the appearance in 1891 of the Fasci Democratici (Democratic Squads) inspired by Fr. Romolo Murri (1870—1944). Initially a minority, the socialists grew in importance to the point of controlling large sectors of social Catholicism.

However, the current never became a majority. The popes’ condemnations of Socialism were clear and found an echo among the faithful. On the other hand, the Christian socialists could not count yet on a theology that would give them a doctrinal basis. Forced to choose between fidelity to the Church and socialist commitment, many opted for the latter. Such was the case with Father Murri.

The Voice of Rome Addresses the Social Question

Although Pius IX had already addressed some aspects of the social question, the first great synthesis of Catholic social doctrine came from Leo XIII (1810, 1878—1903). The 1891 encyclical Rerum Novarum is rightly considered the cornerstone of the Church’s social teaching; it was the first to deal comprehensively with problems related to the “social question,” or the social upheaval caused by the Industrial Revolution.

It is interesting to note that Leo XIII started by denouncing the tendential aspects of the social question even before dealing with doctrinal ones. In fact, he blamed the ardent desire for novelty that, for a long time, began to agitate people and would naturally move from the political order to the socioeconomic one. He then condemns Socialism, calling it a false remedy and unacceptable solution.

In Defense of Private Property

While rejecting the abuses of unbridled capitalism, the pope clarifies that the Church approves some foundations of the market economy as derived from the natural order. On private property, he teaches:

There is no need to bring in the State. Man precedes the State and possesses, prior to the formation of any State, the right of providing for the substance of his body. . .

. . . Private ownership is in accordance with the law of nature. . .

The authority of the divine law adds its sanction, forbidding us in severest terms even to covet that which is another’s. . .

. . . Private ownership. . . is the natural right of man.

Christian Virtue is the Only Way to Attain Social Balance

The freedom to make employment contracts and own and manage business enterprises stems from this natural right. Leo XIII goes on to list, along with the rights arising from private property, those deriving from work as something inherent in the person that cannot be limited either by the employer or by the State, including the right to free association, all of it within a hierarchical design, that includes the need for social inequalities.

In addition to the precepts of justice, social relations must be inspired by charity; and since this field is outside the scope of the law, it follows that only with the practice of Christian virtue can one attain social balance.

In the encyclical Graves de communi, Leo XIII reiterates, “For, it is the opinion of some, and the error is already very common, that the social question is merely an economic one, whereas in point of fact it is, above all, a moral and religious matter, and for that reason must be settled by the principles of morality and according to the dictates of religion.”

The Catholic Left Distort Church Teaching

Unfortunately, sectors of social Catholicism read Pope Leo XIII’s encyclicals in a different light, starting a period of hermeneutic abuse that was clarified only in 1903 by Pope Saint Pius X with the motu proprio Fin dalla prima. Some people even claimed that Rerum Novarum was opposed to the “dark Syllabus Errorum” of Pius IX.  Gabriele De Rosa writes:

Rerum Novarum destroyed many misgivings and resistance among intransigent Catholics, giving confidence to the most reckless generation of social Christians, to the Christian democratic current, which eventually outgrew the old guard. . .

All European Christian democratic currents received a boost from Rerum Novarum [and] felt comforted in their action, tending to prove that a priest, a militant Catholic, was not on the employer’s side.

Fr. Luigi Sturzo recalls how the publication of the encyclical Rerum Novarum aroused “great wonder. . . it seemed almost socialistic, and even the more liberal governments were in fear in their bourgeois soul; many churchmen also feared that new force united to the people.”

Thus, Christian Socialism gained momentum by distorting Catholic teaching. Its growth prepared the ground for the errors later found in liberation theology.

The above article is adapted from the book Liberation Theology: How Marxism Infiltrated the Catholic Church by Julio Loredo de Izcue. The author was born in Peru and has long studied the doctrines of liberation theology. He now lives in Rome, where he is a scholar, international speaker and the president of the Italian Society for the Defense of Tradition, Family and Property (TFP).

The Covid Lies

Mike Yeadon https://doctors4covidethics.org/the-covid-lies/

In this comprehensive review, Dr. Yeadon argues that all the main narratives about SARS-CoV-2 and imposed “measures” are lies.

Given the foregoing, it is no longer possible to view the last two years as well- intentioned errors.
Instead, the objectives of the perpetrators are most likely to be totalitarian control over the population by means of mandatory digital IDs and cashless central bank digital currencies (CBDCs). 

The-Covid-Lies-updatedDownload

In the first part of the article (The Covid Lies), Dr. Yeadon counters the 12 widespread Covid narratives with the following arguments:

  1. The infection fatality rate of SARS-CoV-2 is 0.1 – 0.3%, which is not significantly different from some seasonal influenza epidemics.
  2. Based on the peer-reviewed articles, at least 30 to 50% of the population has prior cross-immunity.
  3. SARS-CoV-2 does discriminate. “The lethality of this virus, as is common with respiratory viruses, is 1000X less in young, healthy people than in elderly people with multiple comorbidities.”
  4. Asymptomatic transmission is the “central conceptual deceit” used to “underscore almost every intrusion: masking, mass testing, lockdowns, border restrictions, school closures, even vaccine passports.”
  5. PCR test is “the central operational deceit.”
  6. Neither cloth nor surgical masks prevent respiratory virus transmission.
  7. Lockdown is “epidemiologically irrelevant” and never works. “Only “stay home if you’re sick” works.
  8. “Covid-19 is the most treatable respiratory viral illness ever”. Safe and effective early treatments are available.
  9. Based on the peer-reviewed articles, very few clinically significant reinfections of SARS-Cov-2 have ever been confirmed.
  10. SARS-CoV-2 mutates slowly, and no variant is even close to escaping naturally-acquired immunity. However, there is the possibility that the so-called vaccines prevent the establishment of immune memory, leading to the repeated infections, which would be a form of acquired immune deficiency.
  11. Safety is the top priority in a public health mass intervention, even more than effectiveness. “It was NEVER appropriate to attempt to “end the pandemic” with a novel technology vaccine.”
  12. The four gene-based “vaccines” are toxic. The basic rules of selecting vaccine candidates are: 1) the agent has no inherent biological action (non-toxic); 2) the agent should be the genetically most stable part of the virus; 3) the agent should be most different from human proteins. Spike protein as the vaccine does not fit any of the above criteria.

In the second part of the article (How Much of the Covid-19 Narrative Was True? Additional Reflections), Dr. Yeadon further stresses his contention on the Covid-19 narratives on:

  • Unprecedented Pronouncements by the senior scientific and medical advisers, such as “Everyone is vulnerable.”
  • Instigating Fear
  • Using Mass Testing to Promote Fear
  • One Dominant Narrative
  • More Vaccine Lies
  • The Question of Motive

At the end of the article, Dr. Yeadon also provides a list of extra supplemental points to support his conclusions.


About the author:

Dr. Michael YEADON PhD was Formerly Vice President & Chief Scientific Officer Allergy & Respiratory at Pfizer Global R&D. He holds Joint Honours in Biochemistry and Toxicology and a PhD in Respiratory Pharmacology. He is an Independent Consultant and Co-founder & CEO of Ziarco Pharma Ltd.

TRZECIA TAJEMNICA – DWA RÓŻNE TEKSTY.

[po prostu -przypominam. MD]

Ostatnia bitwa Szatana (14)

The Devil’s Final Battle
o. Paul Kramer i Stowarzyszenie Misjonarzy (2002)
http://www.devilsfinalbattle.com/content2.htm
marucha

2013-04-24 Tłumaczenie Ola Gordon

Poprzednie odcinki: 

ROZDZIAŁ 12 – CZY TRZECIA TAJEMNICA SKŁADA SIĘ Z DWU RÓŻNYCH TEKSTÓW?

Pomimo najlepszych wysiłków zamknięcia księgi Fatimy, konferencja prasowa sojuszu Sodano / Ratzinger / Bertone z dnia 26 czerwca 2000 roku nie zakończyła się sukcesem. Zorientowani katolicy na całym świecie po prostu nie uwierzyli w to, by niema i raczej niejasna wizja “biskupa w bieli” mogła stanowić całość tajemnicy, którą Watykan trzymał pod kluczem przez 40 lat.

Najlepszym świadkiem popierającym twierdzenie, że czegoś musiało tam zabraknąć, był, jak na ironię, sam kardynał Ratzinger – w wywiadzie z 1984 roku udzielonym czasopismu Jesus, o czym już pisaliśmy. Co stało się z “proroctwem religijnym” odnośnie “niebezpieczeństw wobec wiary i życia chrześcijanina, a zatem (życia) świata”,  o którym wtedy mówił kardynał? Co z jego oświadczeniem z 1984 roku, że “rzeczy zawarte w  ‘Trzeciej Tajemnicy’ zgadzają się z tym, co napisano w Piśmie Świętym i o czym  wielokrotnie mówiono w wielu innych objawieniach maryjnych, począwszy od samej Fatimy z jej [już] znaną treścią”?

Nic w wizji “biskupa w bieli” nie powtarza tego, co było mówione w wielu innych objawieniach maryjnych – bo w tej wizji Maryja w ogóle nic nie mówi. A jeśli, jak kard. Ratzinger twierdzi teraz, “biskupem w bieli” był papież Jan Paweł II uciekający od śmierci w roku 1981, to, dlaczego kardynał w roku 1984 po prostu tego nie ujawnił i nie ogłosił, że Trzecia Tajemnica została spełniona?

Wielu najbardziej lojalnych katolików doszło do nieuniknionego wniosku, że musiał istnieć jakiś inny dokument na temat tej wizji. Być może zakłopotanie Watykanu dosięgnęło szczytu  16 maja 2001 roku, prawie rok po konferencji prasowej o “końcu Fatimy”. Tego dnia matka Angelica, zagorzała obrończyni watykańskiego aparatu, wyraziła odczucia milionów katolików w swoim programie telewizyjnym na żywo:

Jeśli chodzi o Tajemnicę, cóż, należę do tych osób, które uważają, że nie powiedziano nam wszystkiego. Powiedziałam wam! To znaczy, że masz prawo do własnych opinii, prawda, Ojcze? Taka jest moja opinia. Bo uważam, że jest przerażająca. I nie uważam, żeby Stolica Apostolska miała powiedzieć coś, co nie ma miejsca, a co może się wydarzyć. A co zrobi, jeśli to się nie wydarzy? Stolica Apostolska nie może sobie pozwolić na wygłaszanie proroctw [1].

Zagadnieniem, z którym musimy się zmierzyć w tym rozdziale – zagadnieniem wysuniętym przez takich katolików, jak matka Angelica – jest, czy Trzecia Tajemnica występuje w całości na pojedynczym dokumencie opublikowanym w czerwcu 2000 roku, czy też składa się z dwóch dokumentów: wizji opublikowanej w 2000 roku, oraz osobnego tekstu zawierającego słowa Matki Bożej, wyjaśniające tę wizję – słowa które prawdopodobnie są dalszym ciągiem wyrażenia “W Portugalii dogmat wiary zostanie zawsze zachowany itd.” z Czwartego Dziennika s. Łucji.

Narasta przekonanie, że faktycznie istnieją dwa dokumenty zawierające Trzecią Tajemnicę. Ale jakie są dowody na poparcie istnienia drugiego dokumentu?

Jak napisaliśmy w Rozdz. 4, istnienie dwóch dokumentów:  pierwszy – list napisany na pojedynczej kartce papieru, zapieczętowany w kopercie, drugi – w dzienniku s. Łucji wręczony razem z kopertą, wyraźnie sugerują różni wiarygodni świadkowie, łącznie z s. Łucją. Bardziej szczegółowe omówienie ich zeznań jest w książce o. Michela Cała prawda o Fatimie“, t. III – “Trzecia Tajemnica“. W latach 1985 i 1986 opublikowano 20.000 egzemplarzy francuskiego wydania tomu III (po ponad 4-letnich badaniach), oraz 50.000 egzemplarzy angielskiego w roku 1990. Wiemy, iż nigdy nie zakwestionowano książki, ani w kwestii jej autentyczności, ani staranności badań. Sam tom III zawiera ponad 1.150 przypisów, cytujących liczne dokumenty, świadków i zeznania. Podobnie jest ze źródłami o. Michela i własnymi zeznaniami, nigdy ich nie zakwestionowano, a zatem samego o. Michela także uważa się za przekonywującego i wiarygodnego świadka [2].

Teraz zajmiemy się sprawą udowodnienia, na podstawie dostępnych dokumentów, których część przedstawiliśmy w poprzednich rozdziałach, że faktycznie mamy do czynienia z dwoma oryginalnymi rękopisami s. Łucji odnoszącymi się do Trzeciej Tajemnicy –  i że oba dokumenty dotarły do Watykanu. Przypominamy to, co napisała s. Łucja do bp-a da Silva 9 stycznia 1944 roku:

Napisałam o co mnie prosiłeś; Bóg poddał mnie małej próbie, ale w końcu faktycznie taka była Jego wola: [tekst] jest zapieczętowany w kopercie i ona [zapieczętowana koperta] jest w dziennikach… [3]

Badanie portugalskiego oryginału pokazuje, że s. Łucja chce powiedzieć, iż właściwa Tajemnica jest w kopercie i ta koperta znajduje się w jednym z jej dzienników, który również wręczyła abp-owi Manuelowi Maria Ferreira da Silva (arcybiskup Gurza) dla doręczenia bp-owi da Silva z Fatimy w czerwcu 1944 roku. Jak dalej pisze o. Michel:

Wizjonerka dyskretnie wręczyła bpowi Gurza dziennik, w który włożyła kopertę zawierającą tajemnicę. Tego samego wieczoru, biskup przekazał kopertę do rąk bpa da Silva… [4]

Ale co stało się z dziennikiem? Na pewno zawiera on jakiś tekst związany z Trzecią Tajemnicą. Z jakiego innego powodu s. Łucja powierzyłaby biskupowi Fatimy, oprócz zapieczętowanej koperty, również dziennik?

Poniższa tabela podsumowuje 11 różnych faktów wskazujących na istnienie dwu rękopisów tyczących Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej: jednego w kopercie, zawierającego słowa Matki Bożej, i drugiego w dzienniku, prawdopodobnie zawierający wizję “biskupa w bieli”, ujawnioną 26 czerwca 2000 roku. W kolejnych rozdziałach zbadamy te fakty. Ale musimy od razu podkreślić, że nie można odrzucić możliwości, że tekst w kopercie został zgubiony lub zniszczony, lub że nawet nigdy nie został faktycznie sporządzony.

 Trzecia Tajemnica FatimskaTekst nr 1 sugerowany przez różnych świadków(zob. rozdział 4)Trzecia Tajemnica FatimskaTekst nr 2 opublikowany przez Watykan 26.06.2006
(1)Tekst zawiera słowa wypowiedziane przez Matkę BoskąTekst nie zawiera żadnych słów wypowiedzianych przez Matkę Boską
(2)Tekst przekazany Świętemu Oficjum 16.04.1957.Tekst przekazany Świętemu Oficjum 04.04.1957.
(3)Napisany na jednej kartce papieruNapisany na 4 kartkach papieru
(4)Mniej więcej 25 linijek tekstu62 linijki tekstu
(5)Tekst był gotów 9.01.1944Tekst był gotów 3.01.1944
(6)Papież Jan Paweł II przeczytał tekst w roku 1978Papież Jan Paweł II przeczytał tekst 18.07.1981
(7)Papież Jan Paweł II poświęcił świat 7.06.1981 po przeczytaniu tekstu w roku 1978, ale przed przeczytaniem 4-stronicowego tekstu, co miało miejsce dopiero 18.07.1981Ten tekst nie był czytany przez papieża  przed poświęceniem świata 7.06.1981
(8)Napisany w formie listu (zaadresowany i podpisany)Nie napisany w formie listu, nie zaadresowany ani podpisany, lecz jako wpis z dziennika s. Łucji.
(9)Trzymany przy łóżku papieżaPrzechowywany w budynku Świętego Oficjum
(10)Pojedyncza kartka papieru ma po obu stronach marginesy 3/4 centymetraCztery kartki nie mają marginesów
(11)Wyjaśnia wizjęOpisuje wizję

Fakt 1: 
Dowody potwierdzające fakt 1 – tekst zawiera słowa Matki Bożej.

W Rozdz. 4 napisaliśmy o watykańskim ogłoszeniu w dniu 8.02.1960 komunikatu Portugalskiej Agencji Informacyjnej ANI (w Rzymie), który potwierdza, że tekst Trzeciej Tajemnicy (tzn. Tekst Nr 1 w tabeli) zawiera faktyczne słowa Matki Bożej:

Właśnie oświadczono w bardzo wiarygodnych kręgach Watykanu, przedstawicielom UPI, że najprawdopodobniej nigdy nie zostanie otwarty list, w którym s. Łucja spisała słowa, które Matka Boża przekazała, jako tajemnicę trojgu małym pastuszkom w Cova da Iria [5].

Mamy również własne świadectwo s. Łucji, że Trzecia Tajemnica zawiera faktyczne słowa Matki Bożej, a nie tylko niemą wizję. O. Michel pisze:

… w Trzecim Dzienniku, napisanym w okresie lipiec-sierpień 1941 roku, s. Łucja była zadowolona z tego, że wspomniała o istnieniu trzeciej części Tajemnicy, ale jeszcze nic o niej nie powiedziała. Kilka miesięcy później, w Czwartym Dzienniku, napisanym w okresie październik-grudzień 1941, postanowiła powiedzieć więcej. Przepisała niemal słowo w słowo tekst z Trzeciego Dziennika, ale po ostatnich słowach: ” …  i pewien okres pokoju będzie dany światu” – dodała nowe zdanie: “Em Portugal se conservara sempre o dogma da fe etc.” [6]

To nowe zdanie w przekładzie brzmi: “W Portugalii doktryna wiary zawsze zostanie zachowana itd.” – bezpośredni cytat słów Matki Bożej Fatimskiej. O. Michel pisze także:

Rzeczywiście w 1943 roku, kiedy bp da Silva poprosił ją o spisanie tekstu [Trzeciej Tajemnicy], a napotykała na nie do pokonania przeszkody w spełnieniu tego nakazu, oświadczyła, że nie było absolutnie konieczne, by to zrobić, ‘ponieważ w pewien sposób [już] to powiedziała’ [7]. Niewątpliwie s. Łucja nawiązywała do 10 słów, które dyskretnie dodała w grudniu 1941 roku do tekstu wielkiej Tajemnicy – ale uczyniła to tak dyskretnie, że prawie nikt ich nie zauważył [8].

Bardzo znamienne jest to, że owe dyskretnie dodane słowa “W Portugalii doktryna wiary zawsze zostanie zachowana itd.” to właśnie słowa, które TMF próbuje pominąć, zamieszczając je w przypisie, jakby nie miały żadnego znaczenia, opierając się na Trzecim Dzienniku tekstu Wielkiej Tajemnicy, który nie zawiera tych dodanych słów.

Powtarzamy pytanie postawione wcześniej: dlaczego kardynałowie Sodano, Ratzinger i Bertone wybrali Trzeci Dziennik, skoro Czwarty podaje bardziej kompletny tekst Orędzia Fatimskiego?

Odpowiedź najwyraźniej jest taka, że wybrali Trzeci Dziennik, aby uniknąć wszelkiej dyskusji na temat  bardzo istotnego zdania “W Portugalii dogmat wiary zawsze zostanie zachowany itd.”  Dzięki temu wybiegowi mogli zręcznie omijać oczywistą wskazówkę, że Orędzie Fatimskie zawiera dalsze słowa Maryi ujęte w “itd..” i że te brakujące słowa muszą odnosić się do Trzeciej Tajemnicy. Gdyby tak nie było, to Sodano / Ratzinger / Bertone nie wykazywaliby takiej awersji do tego wyrażenia. Po prostu skorzystaliby z Czwartego Dziennika, zawierającego owo wyrażenie, w dyskusji w TMF o dwóch częściach Wielkiej Tajemnicy Fatimskiej. Można tylko wywnioskować, że wyrażenie do którego czuli taką awersję jest faktycznie furtką do Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej, i że nie życzyli oni sobie, by wierni na całym świecie skupiali się na tej furtce, gdyż to wywołałoby zbyt wiele pytań o tym co jest za nią.

Pozostała część Tajemnicy wskazywana przez “itd.” nie została odnotowana w Czwartym Dzienniku, lecz w później napisanym tekście, brakującym tekście Trzeciej Tajemnicy, który tłumaczy wizję “biskupa w bieli”.

W zasadzie autorzy TMF nie wspominają o tym, że zaraz po zdaniu “W Portugalii zawsze zostanie zachowany dogmat wiary itd.” napisane jest w Czwartym Dzienniku: “Nie mówcie tego nikomu. Tak, możecie powiedzieć Franciszkowi”. Teraz, gdyby to odnosiło się tylko do wiary zawsze zachowanej w Portugalii, Matka Boża nie nakazałaby ukrywania tego niebiańskiego komplementu przed portugalskim narodem. Dlatego, “to” wyraźnie odnosi się do dogmatu, który nie zawsze będzie zachowany w innych miejscach – wielu innych miejscach. Taki jest wniosek który autorzy TMF próbowali ukryć, poprzez zdegradowanie kluczowego zdania do przypisu.

Jak pokazaliśmy w Rozdz. 4, te 10 wyrazów – “Em Portugal se conservara sempre o dogma da fe etc.” – wprowadzają nową, niekompletną myśl do Tajemnicy Fatimskiej. Wyrażenie to sugeruje, co wywnioskował by każdy szanowany badacz Fatimy, że po tym jest coś więcej i że “itd.” jest tylko symbolem zastępczym dla trzeciej części Tajemnicy. Ale watykański rękopis Trzeciej Tajemnicy (tekst 2 w wyżej zamieszczonej  tabelce) z czerwca 2000 roku, opublikowany w TMF, nie zawiera żadnych słów Matki Bożej, a jedynie opisuje wizję Tajemnicy widzianą przez trójkę fatimskich dzieci. Ten tekst nie wyjaśnia nowego zdania w Czwartym Dzienniku, ani nie podaje słów zawartych w “itd.”

Czy prawdziwe słowa Matki Bożej, wypowiedziane osobiście przez Nią, kończą się na “itd.”? Na pewno nie. Niewątpliwie musi być więcej tekstu po “itd.” Co się z nim stało?

Co można wywnioskować z Faktu 1?

Omawiane szczegóły pokazują, że muszą istnieć dwa dokumenty: jeden zawierający słowa Matki Bożej, drugi zawierający objawienie widziane przez trójkę dzieci, ale w ogóle bez słów, które przypisuje się Matce Bożej.

Fakt 2:Dowody potwierdzające dokumentację faktu 2 – Różne daty jego dostarczenia

O.  François mówi nam, kiedy tekst Trzeciej Tajemnicy został przeniesiony do Świętego Oficjum (teraz znanego jako Kongregacja Doktryny Wiary):

Dostarczona do Watykanu 16 kwietnia 1957 roku, papież Pius XII niewątpliwie Tajemnicę włożył do swojego biurka, w małej drewnianej kasetce z napisem Secretum Sancti Officii (Tajne Świętego Oficjum) [9].

Ważne jest by przypomnieć co napisaliśmy wcześniej: papież był szefem Świętego Oficjum zanim Paweł VI zreorganizował Kurię Rzymską w roku 1967.  W związku z tym było dosyć właściwe, by papież zatrzymał Trzecią tajemnicę u siebie i by kasetka ją zawierająca oznaczona była “Tajne Świętego Oficjum”. Skoro papież był szefem Świętego Oficjum, kasetka stała się częścią archiwum Świętego Oficjum.

Ale watykański komentarz twierdzi, że oryginalny rękopis s. Łucji Trzeciej Tajemnicy został przeniesiony do Świętego Oficjum 4 kwietnia 1957 roku. Ponadto bp Tarcisio Bertone, sekretarz Kongregacji Doktryny Wiary mówi:

Zaklejona koperta początkowo była pod opieką biskupa Leiria. W celu zapewnienia lepszej ochrony “tajemnicy”, kopertę umieszczono w Tajnym Archiwum Świętego Oficjum 4 kwietnia 1957 roku [10].

Co można wywnioskować z Faktu 2?

Ta różnica w datach potwierdza przypuszczenia, że są dwa dokumenty: jeden zawierający obraz przeniesiony do Tajnego Archiwum Świętego Oficjum 4 kwietnia 1957 roku; drugi zawierający słowa Matki Bożej Fatimskiej przeniesiony do apartamentu papieża, co można uważać za część Świętego Oficjum, 16 kwietnia 1957 roku.

Fakt  3: Dokumenty potwierdzające fakt 3 – Tekst 1 jest na jednej kartce papieru

Jak wykazaliśmy w rozdz. 4, kard. Ottaviani, prefekt Kongregacji Doktryny Wiary w roku 1967, stwierdził, że przeczytał Trzecią Tajemnicę, i że napisana była na pojedynczej kartce papieru. Ten fakt potwierdził 11 lutego 1967 roku na konferencji prasowej podczas spotkania w Papieskiej Akademii Maryjnej w Rzymie:

I wtedy, co ona [Łucja] zrobiła by okazać posłuszeństwo Najświętszej Dziewicy? Napisała na pojedynczej kartce papieru, po portugalsku, to co Matka Boża kazała jej powiedzieć… [11]

Kard. Ottaviani jest świadkiem tego faktu. Na tej samej konferencji prasowej twierdzi:

Ja, który dostałem łaskę i dar przeczytania tekstu Tajemnicy – chociaż również zobowiązany jestem do zachowania tajemnicy, gdyż jestem związany tajemnicą… [12]

Zauważmy: kard. Ottaviani przeczytał Trzecią Tajemnicę. Kard . Ottaviani później powiedział, że napisana była na kartce papieru. Ale tekst objawienia wyprodukowany przez Watykan 26 czerwca 2000 roku jest na kilku kartkach. Gdyby Trzecia Tajemnica zaklejona w kopercie – ta, którą przeczytał kard. Ottaviani – była na wielu kartkach, powiedziałby to.

W formie potwierdzenia, o. Alonso pisze, że i s. Łucja i kard. Ottaviani twierdzą, iż Tajemnicę spisano na pojedynczej kartce papieru:

Łucja mówi, że napisała to na pojedynczej kartce papieru. Kard. Ottaviani, który ją przeczytał, mówi to samo: ‘Ona napisała to na pojedynczej kartce papieru. . .’ [13]

Mamy również świadectwo bpa Venancio, ówczesnego biskupa pomocniczego Leiria-Fatima, że bp da Silva (biskup Leiria-Fatima) w połowie marca 1957 roku nakazał mu przynieść kopie wszystkiego, co napisała s. Łucja – łącznie z oryginałem Trzeciej Tajemnicy – nuncjuszowi apostolskiemu w Lizbonie w celu dostarczenia ich do Rzymu. Zanim zaniósł je do nuncjusza, bp Venancio przyjrzał się kopercie zawierającej Trzecią Tajemnicę, trzymając ją pod światło, i zobaczył, że Tajemnica była “napisana na małej kartce papieru” [14]. O. Michel był naocznym świadkiem tego bardzo prawdopodobnego świadectwa:

Ale dzięki rewelacjom bpa Venancio, ówczesnego biskupa pomocniczego Leiria, głęboko zaangażowanego w te wydarzenia, mamy teraz wiele wiarygodnych faktów, których postaramy się nie zaniedbać. Ja sam poznałem je z ust bpa Venncio 13 lutego 1984 roku w Fatimie. Były biskup Fatimy powtórzył mi niemal słowo w słowo to, co już powiedział wcześniej o. Caillon, który zdał bardzo szczegółową relację o tym na swoich konferencjach [15]./

Poniżej świadectwo bpa Venancio, według o. Michela:

Bp Venancio opowiadał, że kiedy był sam, próbował zobaczyć zawartość koperty z Tajemnicą. W dużej kopercie biskupa zauważył mniejszą, tę od Łucji, a wewnątrz tej koperty zwykłą kartkę papieru z marginesami po obu stronach o szerokości trzech czwartych  centymetra. Zadał sobie trud zanotowania wymiarów wszystkiego. A zatem finałowa Tajemnica Fatimska napisana była na małej kartce papieru [16].

Watykański rękopis Trzeciej Tajemnicy z czerwca 2000 roku napisany jest na czterech kartkach papieru. Coś tu poważnie się nie zgadza.

Co można wywnioskować z Faktu 3?

Jeszcze raz, dowody wskazują na istnienie dwóch dokumentów: jednego składającego się z pojedynczej kartki papieru i drugiego składającego się z czterech kartek.

Fakt 4: Dokumenty popierające fakt 4 – Tekst 1 składa się z 25 linijek ręcznie napisanego tekstu

Poza dowodami zacytowanymi dla poparcia Faktu 3 odnośnie Trzeciej Tajemnicy, napisanej tylko na jednej kartce papieru, ojcowie Michel i François są zgodni w tym, że tekst Trzeciej Tajemnicy składa się tylko z 20-30 linijek:

… jesteśmy tak pewni, że 20 czy 30 linijek trzeciej Tajemnicy… [17]

Ostateczna Tajemnica Fatimska, spisana na małej kartce papieru, nie jest zatem bardzo długa. Prawdopodobnie 20 do 25 linijek… [18]

[Bp Venancio oglądał] kopertę [zawierającą Trzecią Tajemnicę] trzymając ją pod światło. Wewnątrz mógł zobaczyć małą kartkę, której wymiary dokładnie zmierzył. Z tego wiemy, że Trzecia tajemnica nie jest bardzo długa, prawdopodobnie 20 do 25 linijek…[19]

Natomiast watykański rękopis Trzeciej Tajemnicy z czerwca 2000 roku składa się z 62 linijek ręcznie napisanego tekstu. Znowu coś tu poważnie się nie zgadza.

Co można wywnioskować z Faktu 4?

Różnica ta wykazuje, że są dwa dokumenty: jeden z 20-30 linijkami tekstu na jednej kartce papieru, i drugi z 62 linijkami ręcznie napisanego tekstu na czterech kartkach papieru.

Fakt  5: Dokumenty popierające Fakt 5 – Tekst 1 nie był gotowy 3 stycznia  

Jak wykazaliśmy w rozdz. 4, s. Łucja najpierw próbowała spisać tekst Trzeciej Tajemnicy w październiku 1943 roku. Od połowy października do początku stycznia 1944 roku niewypowiedziany lęk uniemożliwiał Łucji spełnienie formalnego nakazu spisania Trzeciej Tajemnicy.

Napisaliśmy również, że nakaz spisania Trzeciej Tajemnicy doszedł do s. Łucji, kiedy chorowała na zapalenie opłucnej w czerwcu 1943 roku, co spowodowało, że kanonik Galamba i bp da Silva obawiali się, że może umrzeć nie ujawniając finałowej części Wielkiej Tajemnicy Fatimskiej. Później kanonik Galamba przekonał bpa da Silva by zaproponował s. Łucji spisanie Tajemnicy. Jednak s. Łucja nie zrobiła tego z powodu braku formalnego nakazu od biskupa, który w końcu wydano w połowie października 1943 roku.

Nawet wtedy s. Łucja nie była w stanie tego zrobić przez kolejne dwa i pół miesiąca, aż do wtedy, gdy Najświętsza Maryja Dziewica pokazała się jej 2 stycznia 1944 roku, potwierdzając, że wolą Boga było spisanie Tajemnicy. Dopiero wtedy s. Łucja mogła pokonać lęk i strach i spisać Tajemnicę [20]. Ale dopiero 9 stycznia 1944 roku s. Łucja napisała następującą notatkę do bpa da Silva, informującą go o tym, że Tajemnicę w końcu spisała:

Napisałam to, o co mnie poprosiłeś; Bóg poddał mnie małej próbie, ale w końcu taka faktycznie była Jego wola: [tekst] jest zaklejony w kopercie i w dziennikach… [21]

Ale watykański rękopis Trzeciej Tajemnicy został zakończony 3 stycznia 1944 roku, o czym świadczy data na końcu rękopisu dokumentu s. Łucji [22]. Ponadto abp Bertone mówi:

Trzecia część “tajemnicy” napisana została “z nakazu Jego Ekscelencji bpa Leiria i Matki Najświętszej… 3 stycznia 1944 roku [23].

Co można wywnioskować z Faktu 5?

Biorąc pod uwagę, że s. Łucja w końcu spisała Tajemnicę po objawieniu Matki Najświętszej, to dlaczego miała by nie poinformować bpa da Silva, kiedy tylko dokument był gotowy, mając zapewnienie Matki Bożej, że wolą Boga było dostarczenie tego dokumentu? Dlaczego s. Łucja, przywykła do posłuszeństwa, czekała kolejne 6 dni po spełnieniu niebiańskiego nakazu spisania Trzeciej Tajemnicy – od 3 stycznia do 9 stycznia – zanim poinformowała biskupa? Z tego można wywnioskować, że tekst Trzeciej Tajemnicy nie był gotowy do 9 stycznia 1944 roku, albo tuż przed tą datą.

Ta różnica w datach jeszcze bardziej potwierdza istnienie dwóch dokumentów: jednego zawierającego objawienie, zakończonego 3 stycznia 1944; i drugiego zawierającego słowa Matki Bożej, które wyjaśniają to  objawienie, zakończonego tuż przed 9 stycznia 1944 roku.

Prawdą jest, że wniosek powyższy opiera się na poszlakach, ale badacze Fatimy muszą opierać się na takich rodzajach dowodów, gdyż fatimski establishment od 1976 roku blokuje publikację prac o. Joaquina Alonso, składających się z ponad 5.000 dokumentów w 24 tomach, rezultatu jego 11 lat badań. Jak powiedzieliśmy, o. Alonso przez 16 lat był oficjalnym archiwistą Fatimy.

Wszystkie inne wnioski w tym artykule, poza, być może, wnioskiem odnoszącym się do Faktu 1, nie opierają się na poszlakach.

Fakt  6: Dokumenty popierające Fakt 6 – Różne daty przeczytania przez papieża Tajemnicy

1 lipca 2000 roku, The Washington Post doniósł, że dygnitarze watykańscy ostatnio podali sprzeczne daty pierwszego przeczytania Trzeciej Tajemnicy przez papieża Jana Pawła II:

13 maja rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls powiedział, że papież przeczytał tajemnicę pierwszy raz po objęciu papiestwa w 1978 roku. W poniedziałek, asystent kard. Josepha Ratzingera, prefekta watykańskiej Kongregacji Doktryny Wiary, powiedział, iż papież pierwszy raz widział ją będąc w szpitalu po zamachu [24].

Artykuł w The New York Times z 26.06.2000 roku zacytował asystenta kard. Ratzingera:

Jan Paweł II po raz pierwszy przeczytał tekst trzeciej tajemnicy fatimskiej po zamachu, powiedział dziennikarzom na konferencji prasowej przedstawiającej ten dokument asystent Ratzingera, Tarcisio Bertone [25].

Według komentarza Watykanu, Jan Paweł II nie czytał Trzeciej Tajemnicy do 18 lipca 1981 roku. Abp Bertone mówi:

Jan Paweł II, ze swojej strony, poprosił o kopertę zawierającą trzecia część ‘tajemnicy’ po próbie zamachu 13 maja 1981 roku. 18 lipca 1981 roku kard. Franji Seper, prefekt Kongregacji dał abpowi Eduardo Martinezowi Somalo, zastępcy z Sekretariatu Stanu: jedną białą kopertę zawierającą oryginalny tekst s. Łucji po portugalsku; drugą pomarańczową z włoskim tłumaczeniem ‘tajemnicy’. 11 sierpnia następnego roku, abp Martinez zwrócił obie koperty do Archiwum Świętego Oficjum [26].

Co można wywnioskować z Faktu 6?

Wszystkie te świadectwa są prawdziwe i mogą być do pogodzenia, jeśli istnieją dwa dokumenty:  w 1978 roku papież przeczytał 1-stronicowy dokument oryginalnie zaklejony w kopercie, zawierający słowa Matki Bożej; a następnie 18 lipca 1981 roku Jego Świątobliwość przeczytał 4-stronicowy dokument opisujący wizję “biskupa w bieli”.

Fakt  7: Dokumentacja wspierająca Fakt 7 – Tekst 1 zainspirował papieża do dokonania poświęcenia świata  

Tuż po oświadczeniu abpa Bertone cytowanego dla wsparcia Faktu 6, arcybiskup mówi:

Jak powszechnie wiadomo, Jan Paweł II natychmiast pomyślał o poświęceniu świata Niepokalanemu Sercu Maryi i sam ułożył modlitwę, którą nazwał “Aktem Zawierzenia”, jaka miała być wygłoszona w Bazylice Papieskiej Santa Maria Maggiore 7 lipca 1981 roku… [27]

Co można wywnioskować z Faktu 7?

W jaki sposób Trzecia Tajemnica mogła zainspirować Jana Pawła II do poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi 7 czerwca 1981 roku, jeśli, według abpa Bertone, papież nie przeczytał Trzeciej Tajemnicy aż do 18 lipca 1981 – 6 tygodni później?

I znowu, oba oświadczenia mogą być do pogodzenia, jeśli istnieją dwa dokumenty: papież przeczytał 1-stronicowy dokument zawierający słowa Matki Bożej w 1978 roku – i jest to tekst, który zainspirował go do poświęcenia świata 7 czerwca 1981 roku – a później przeczytał 4-stronicowy dokument opisujący wizję 18 lipca 1981. Jak wykazaliśmy w Rozdz. 6, oświadczenia samego papieża Jana Pawła II pokazują, że te akty poświęcenia świata postrzega jako wstępne przygotowania przed czasem, kiedy w końcu poczuje się wolny, by dokonać aktu poświęcenia Rosji.

Fakt  8: Wspierająca dokumentacja Faktu 8 – Tekst 1 jest w formie listu

S. Łucja mówi, że Trzecią Tajemnicę spisała w formie listu. Mamy świadectwo o. Jongena, który 3-4 lutego 1946 przepytywał s. Łucję:

‘Już ogłosiła siostra dwie części Tajemnicy. Kiedy będzie czas na część trzecią?’ ‘Przekazałam już trzecią część w formie listu biskupowi Leiria’ – odpowiedziała…[28]

Jak zeznał kanonik Galamba:

Kiedy biskup odmówił otwarcia listu, Łucja wymusiła na nim obietnicę, że na pewno zostanie otwarty i przeczytany światu albo po jej śmierci, albo w roku 1960, w zależności od tego co wydarzy się wcześniej [29].

W lutym 1960 roku patriarcha Lizbony oświadczył:

Bp da Silva włożył [kopertę zaklejoną przez s. Łucję] do innej koperty, na której poinstruował, iż list miał być otwarty w roku 1960 przez niego, bpa Jose Correia da Silva, jeśli będzie żył, a jeśli nie, przez kardynała patriarchę Lizbony [30].

O. Alonso Mówi:

O roku 1960 jako dacie wskazanej na otwarcie słynnego listu wypowiedzieli się również autorytatywnie inni biskupi. A zatem, kiedy ówczesny tytularny biskup Tiava i biskup pomocniczy Lizbony zapytał Łucję, kiedy należy otworzyć Tajemnicę, zawsze otrzymywał tę samą odpowiedź: w roku 1960 [31].

W 1959 roku bp Venancio, biskup Leiria, oświadczył:

Uważam, że list nie zostanie otwarty przed rokiem 1960. S. Łucja poprosiła by nie otwierano go przed jej śmiercią, albo przed rokiem 1960. Teraz mamy rok 1959 i stan zdrowia s. Łucji jest dobry [32].

W końcu watykańskie ogłoszenie z 8 lutego 1960 roku przez agencję informacyjną ANI także mówi, że tekst Trzeciej Tajemnicy napisany był w formie listu:

…jest bardzo prawdopodobne, że nigdy nie zostanie otwarty list, w którym s. Łucja spisała słowa wypowiedziane przez Matkę Bożą przekazane jako tajemnica…  [33]

Tekst objawienia Trzeciej Tajemnicy zidentyfikował jako mający formę listu także komentarz Watykanu. Ale wyraźnie ten tekst nie jest w formie listu, gdyż:

  • nie jest do nikogo zaadresowany
  • data jest umieszczona na końcu, mimo że, zgodnie z portugalskim zwyczajem od XVIII wieku, żaden list nie ma daty na końcu, lecz na początku
  • nie jest podpisany przez s. Łucję, ani nikogo innego
  • i w związku z tym nie jest listem.

Kopie listów napisane przez s. Łucję zamieszczone są w jej opublikowanych dziennikach. Wszystkie te listy mają adresata, datę i podpis.

A zatem można oczekiwać, że 1-stronicowy dokument udostępniony 9 stycznia 1944 roku jest listem do kogoś zaadresowanym (s. Łucja powiedziała o. Jongenowi w lutym 1946 roku, że wysłała go do biskupa Leiria), oraz że jest przez nią podpisany.

Warto zauważyć, że s. Łucji zaproponowano opcję spisania Trzeciej Tajemnicy albo w formie listu, albo w jej dzienniku, oraz że zdecydowała spisać ją w formie listu. Jak mówi o. Alonso, s. Łucja napisała do bpa da Silva 9 stycznia 1944 roku:

Spisałam to o co mnie prosiłeś; Bóg poddał mnie małej próbie, ale w końcu faktycznie taka była Jego wola: jest to zaklejone w kopercie i jest w dziennikach…  [34]

I znowu, jak widać powyżej, o. Michel pisze, że 17 czerwca 1944 roku:

Wizjonerka dyskretnie wręczyła biskupowi Gurza dziennik, w który włożyła kopertę zawierającą Tajemnicę. Tego samego wieczoru, biskup przekazał kopertę do rąk bpa da Silva…  [35]

Co można wywnioskować z Faktu 7?

Dowody popierają ten bardzo prawdopodobny wniosek: istnieją dwa dokumenty – tekst Trzeciej Tajemnicy zawierający słowa Matki Bożej w formie 1-stronicowego listu  i 4 strony tekstu z dziennika.

Ponadto, jak wykazaliśmy, tekst objawienia ma datę 3 stycznia 1944 roku, podczas gdy list s. Łucji do biskupa Fatimy mówiący “Spisałam to, o co mnie prosiłeś; Bóg poddał mnie małej próbie, ale w końcu faktycznie taka była Jego wola: [tekst] jest zaklejony w kopercie i jest w dziennikach” ma datę 9 stycznia 1944 roku.

Jest całkowicie możliwe, że dzienniki s. Łucji zawierają wiele innych rzeczy odnoszących się do Trzeciej Tajemnicy, które napisała w okresie 3 – 9 stycznia 1944 roku. Mogą to być mniej ważne punkty odnoszące się do Tajemnicy, a prowadzące do ostatecznego ujawnienia najbardziej przerażającej części Tajemnicy z 9 stycznia – a mianowicie wyjaśnienie Tajemnicy słowami Dziewicy. Przypominamy tu świadectwo o. Schweigla, że faktycznie są dwie części Tajemnicy: jedna odnosząca się do papieża, i druga przedstawiająca zakończenie słów ”W Portugalii dogmat wiary zawsze zostanie zachowany itd.”

W związku z tym ważne jest by pamiętać, że s. Łucji dano wybór spisania Trzeciej Tajemnicy w dziennikach albo na kartce papieru. Najwyraźniej skorzystała z obu opcji. I znowu, z jakiego innego powodu miałaby przekazać oba – zaklejoną kopertę, jak również dziennik biskupowi Gurza, by doręczył je biskupowi Fatimy?

Czy więc nie jest całkowicie prawdopodobne, by niezrozumiałe objawienie – “bezpieczniejsza” część Trzeciej Tajemnicy – napisana została w dzienniku, podczas gdy właściwe wyjaśnienie objawienia słowami samej Dziewicy, których znaczenie było straszne,  musiało być zaklejone w kopercie, którą s. Łucja włożyła do dziennika? Wydaje się, że nie ma żadnego rozsądnego wyjaśnienia, dlaczego s. Łucja, w reakcji na nakaz biskupa Fatimy spisania Trzeciej Tajemnicy, dostarczyła mu zarówno zaklejoną kopertę i dziennik.

Krótko mówiąc, wizja “biskupa w bieli”, której tekst składa się z 4 kartek papieru, była w dzienniku, a wyjaśnienie – na pojedynczej kartce papieru, co potwierdzili liczni świadkowie – było zaklejone w kopercie; w kopercie na pewno nie był zaklejony 1-stronicowy list. To dlatego dziennik towarzyszył zaklejonej kopercie.

A zatem 4 strony tekstu ujawnione przez Watykan 26 czerwca 2000 roku są, być może, częścią wizyjną Trzeciej Tajemnicy zawartej w dzienniku, a na pewno nie 1-stronicowym listem w zaklejonej kopercie.

Fakt  9: Dokumentacja wspierająca Fakt 9 – Tekst 1 przechowywany w apartamencie papieskim

O. Michel przekazuje świadectwo dziennikarza Roberta Serrou, który nakręcając fotoreportaż w Watykanie 14 maja 1957 roku [36], około miesiąca po dostarczeniu Trzeciej Tajemnicy do Rzymu 6 kwietnia 1957 roku, odkrył, że Tajemnicę przechowywano obok łóżka w apartamencie papieskim. O. Michel pisze:

…teraz wiemy, że cennej koperty wysłanej do Rzymu przez prałata Cento nie umieszczono w archiwach Świętego Oficjum, ale Pius XII chciał trzymać ją w swoim apartamencie.

Tę informację o. Caillon otrzymał z ust dziennikarza Roberta Serrou, który sam dostał ją od matki Pasqualiny kiedy ten kręcił fotoreportaż dla Paris-Match w apartamentach Piusa XII. Obecna była matka Pasqualina – kobieta wyróżniająca się zdrowym rozsądkiem, kierująca garstką zakonnic pracujących jako gospodynie papieża, niekiedy była osobą, której papież się zwierzał.

Przed małym drewnianym sejfem na stole z napisem ‘Secretum Sancti Officii’ [Tajemnica Świętego Oficjum], dziennikarz zapytał matkę: ‘Matko, co jest w tym małym sejfie?’ Odpowiedziała: ‘W nim jest Trzecia Tajemnica Fatimska. . .’

Fotografia tego sejfu, opublikowana została 18.10.1958 roku w Paris-Match (Nr. 497, s. 82). Szczegóły świadectwa Serrou zostały później potwierdzone w liście napisanym przez niego do o. Michela 10 stycznia 1985 roku. W liście tym Serrou napisał:

Jest to dokładnie tak jak powiedziała mi matka Pasqualina, pokazując mi mały sejf z napisem ‘Tajemnica Świętego Oficjum’: ‘W nim jest Trzecia Tajemnica Fatimska’ [38].

Ale komentarz watykański mówi, że Trzecią Tajemnicę przechowywano w budynku Świętego Oficjum. Jak mówi abp Bertone:

Początkowo zaklejona koperta znajdowała się pod opieką biskupa Leiria. W celu zapewnienia lepszej ochrony ‘tajemnicy’, kopertę umieszczono w Tajnych Archiwach Świętego Oficjum 4 kwietnia 1957 roku [39].

Ponadto, wykazaliśmy również w Fakcie 6, że papież Jan Paweł II przeczytał tekst Trzeciej Tajemnicy (tzn. 1-stronicowy dokument zawierający słowa matki Bożej) w 1978 roku, a później, 18 lipca 1981 roku przeczytał 4-stronicowy dokument opisujący objawienie. Jak omówiliśmy w Fakcie 6, Święte Oficjum odnotowało, że Jan Paweł II poprosił o Trzecią Tajemnicę w 1981 roku, ale nie ma żadnego zapisu o prośbie papieża w roku 1978, gdyż nie musiał tego robić – znajdowała się bowiem w apartamencie papieskim.

Co można wywnioskować z Faktu 9?

Te świadectwa potwierdzają fakt, że istnieją dwa dokumenty przechowywane w dwóch różnych miejscach i w dwóch różnych archiwach. W 1978 roku Papież Jan Paweł II przeczytał tekst 1-stronicowego listu zawierającego słowa Matki Bożej, przechowywanego w jego apartamencie – dokument, o który nie musiał prosić archiwum Świętego Oficjum. Ale w 1981 roku Jan Paweł II przeczytał 4 strony tekstu zawierającego opis objawienia z dziennika s. Łucji, przechowywanego w budynku Świętego Oficjum. To o ten tekst musiał poprosić Tajne Archiwa Świętego Oficjum.

Fakt  10:Dokumentacja wspierająca Fakt 10 – Tekst 1 ma marginesy ¾ cm po obu stronach 

Mamy tu świadectwo bpa Johna Venancio, drugiego biskupa Fatimy, który zbadał tekst pod mocnym światłem i zanotował dokładnie brzegi strony, na której to było napisane.

Bp Venancio opowiadał (o. Michelowi], że kiedy był sam, wziął do ręki wielką kopertę z Tajemnicą i próbował obejrzeć ją i zobaczyć jej zawartość. W dużej kopercie biskupa zauważył mniejszą kopertę, tę od Łucji, i wewnątrz tej koperty była zwykła kartka papieru z marginesami po każdej stronie o szerokości ¾ cm. Zadał sobie trud zanotowania wymiarów wszystkiego. A zatem finałowa Tajemnica Fatimska spisana była na małej kartce papieru [40].

I znowu, na 4 stronach zawierających Trzecią Tajemnicę nie ma marginesów – mała, lecz bardzo istotna rozbieżność, którą można dodać do wszystkich innych rozbieżności.

Co można wywnioskować z Faktu 10?

Ta rozbieżność również pokazuje, że tekst ujawniony przez kardynałów Ratzingera i Bertone 26 czerwca 2000 roku nie jest tekstem Trzeciej Tajemnicy mieszczącej się w kopercie, a zatem nie ujawniono jeszcze całego tekstu Trzeciej Tajemnicy, nawet, jeśli watykańscy dygnitarze twierdzą odwrotnie.

Fakt  11: Dokumentacja wspierająca Fakt 11 – Tekst 1 wyjaśnia objawienie

W Czwartym Dzienniku s. Łucji czytamy, że podczas objawienia Matki Bożej 13 czerwca 1917 roku, kiedy s. Łucja poprosiła Ją by trójkę wizjonerów zabrała do nieba, Matka Boża odpowiedziała:

Tak, wkrótce zabiorę Hiacyntę i Franciszka. Ale ty masz tu pozostać dłużej. Jezus chce cię wykorzystać do tego, bym stała się bardziej znana i kochana. Chce On ustanowić światowe nabożeństwo do mojego Niepokalanego Serca. Każdemu, kto przyjmie to nabożeństwo, obiecuję zbawienie… [41]

Następnie s. Łucja daje nam opis objawienia, które trójka wizjonerów miała łaskę ujrzeć natychmiast po słowach Matki Bożej – słowach wyjaśniających znaczenie objawienia:

Kiedy Matka Boża wypowiedziała te słowa, otworzyła dłonie i po raz drugi przesłała nam promienie ogromnego światła. Zobaczyliśmy się w tym świetle, jakby zanurzeni w Bogu. Hiacynta i Franciszek wydawali się być częścią światła unoszącego się w kierunku niebios, a ja tego, które spływało na ziemię [42].

A zatem widzimy, iż kiedy Matka Boża daje dzieciom wizję, także ją wyjaśnia. Faktycznie, nawet w TMF czytamy opis s. Łucji (z jej Trzeciego Dziennika) pokazania piekła trójce małych pastuszków podczas objawienia Matki Bożej 13 lipca 1917 roku:

Matka Boża pokazała nam wielkie morze ognia, które wydawało się być pod ziemią. W ogień wrzucone były demony i dusze w ludzkiej formie, jak przeźroczyste palące się niedopałki, każdy osmolony czy błyszczący brąz, unoszący się w płomieniach, teraz podniesione w powietrze przez płomienie z nich wychodzące, razem z wielkimi chmurami dymu, teraz opadają na każdą stronę jak iskry w ogromnym ogniu, bez ciężaru czy równowagi, pośród wrzasków i jęków bólu i rozpaczy, które nas przeraziły i trzęśliśmy się ze strachu. Demony można było odróżnić po ich przerażającym i obrzydliwym podobieństwie do strasznych a nieznanych zwierząt, wszystkie czarne i przeźroczyste. Ta wizja trwała tylko przez moment. Jak możemy w ogóle odwdzięczyć się naszej niebiańskiej Matce, która już przygotowała nas obietnicą, podczas pierwszego objawienia, że zabierze nas do nieba? W przeciwnym wypadku umarlibyśmy ze strachu i terroru [43].

Po tym tekście s. Łucja podaje słowa Matki Bożej wyjaśniające co oznacza ta wizja, mimo że było dosyć oczywiste, że była to wizja piekła:

Widzieliście piekło, dokąd idą dusze nieszczęsnych grzeszników. Żeby je ratować, Bóg chce ustanowić na całym świecie nabożeństwo do mojego Niepokalanego Serca. Jeśli spełni się to, o czym wam mówię, zostanie uratowanych wiele dusz i zapanuje pokój [44].

A zatem, mimo iż dzieci wiedziały, co zobaczyły, to Matka Boża mówi im: “Widzieliście piekło”. Jeszcze raz widzimy, że kiedy Matka Boża pokazuje dzieciom wizję, również ją wyjaśnia.

W przeciwieństwie do powyższych wizji i odpowiadających im słów Matki Bożej wyjaśniających je, TMF podaje tylko tekst objawienia, które wyraźnie wymaga wyjaśnienia, łącznie z tym:

Po dwóch wyjaśnionych już przeze mnie częściach, na lewo od Matki Bożej i nieco powyżej, zobaczyliśmy anioła z płonącym mieczem w lewej dłoni… Pod obu ramionami krzyża były dwa anioły, każdy miał w dłoni kryształową konewkę, do której zbierały krew męczenników i tnią kropiły dusze podążające do Boga [45].

Ten tekst Trzeciej Tajemnicy nie zawiera żadnych słów Matki Bożej. Dlaczego Matka Boża miałaby wyjaśniać coś tak oczywistego jak wizja piekła, a nie mówić ani słowa o niejasnym fragmencie przedstawionym przez Watykan?

Tu należy zauważyć, że tuż po słowach “W Portugalii zawsze zostanie zachowana doktryna wiary itd. “, Matka Boża powiedziała s. Łucji: “Nie mów o tym nikomu. Tak, możesz o tym powiedzieć Franciszkowi”. “To”,  co może być powiedziane Franciszkowi, odnosi się do ostatniej rzeczy wypowiedzianej podczas tego objawienia. Gdyby była to tylko wizja, bez wyjaśnienia, to Franciszkowie nie trzeba by nic mówić, gdyż on to już sam widział. Ale jeśli “to” odnosi się do dodatkowych słów Dziewicy, słów wyjaśnienia tej wizji, to Franciszkowi trzeba o tym powiedzieć, bo jak wiemy, nie mógł słyszeć Matki Bożej podczas objawień fatimskich. Franciszek widział, ale nie słyszał, a zatem potrzebował informacji o tym, co Matka Boża powiedziała o tej wizji.

Nie można wiarygodnie stwierdzić, że “możesz o tym powiedzieć Franciszkowi” odnosi się tylko do słów Matki Bożej podczas drugiej części Tajemnicy. Wyrażenie “Nie mów o tym nikomu. Tak, możesz o tym powiedzieć Franciszkowi” występuje zaraz po “W Portugalii dogmat wiary zawsze zostanie zachowany itd.” [46] A więc wyraźnie “itd.” wskazuje na słowa, które jeszcze nie zostały zapisane, że s. Łucja mogła przekazać je Franciszkowi słownie. Te słowa wyraźnie należą do Trzeciej Tajemnicy, która w końcu została spisana w 1944 roku z nakazu biskupa Fatimy.

Co można wywnioskować z Faktu 11?

Gdzie są słowa Matki Bożej wyjaśniające tę wizję? Gdyby Matka Boża nic nie powiedziała, by wyjaśnić tę wizję, to Jej zachowanie byłoby niespójne z pozostałymi objawieniami. Biorąc pod uwagę to, że nauka władz Kościoła – czyli formalne papieskie lub soborowe orzeczenie – nie nakłada specyficznej interpretacji na tę wizję, i jeśli nie dano by nam żadnej specjalnej łaski zrozumienia jej przez nas samych, to jest więcej powodów by sądzić, że Matka Boża wyjaśni nam znaczenie wizji Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej. I istnieje absolutna potrzeba udzieleni prawdziwego wyjaśnienia przez samą Matkę Bożą.

W rzeczywistości kard. Ratzinger przyznaje w TMF, że jego uwagi stanowią tylko próbę interpretacji objawienia Trzeciej Tajemnicy:

Co za tym idzie, możemy jedynie próbować podania głębszych podstaw dla tej interpretacji, opierając się na kryteriach już wziętych pod uwagę [47].

Kard. Ratzinger potwierdził również, że na tę wizję nie nakłada się specyficznej interpretacji. 1 lipca 2000 roku The Washington Post napisał:

Ratzinger zapytany o komentarz na temat przeczytania przez papieża wizji, powiedział, że nie ma ‘żadnej oficjalnej interpretacji’, oraz że tekst nie jest dogmatem [48].

Czy wydaje się prawdopodobne, żeby Dziewica Fatimska dała trójce dzieci wizję tak niejasną, że nawet szef Kongregacji Doktryny Wiary może tylko “próbować” dokonać jej interpretacji, skoro pozostałe Orędzie Fatimskie jest nie tylko kryształowo jasne, ale w pełni wyjaśnione Jej słowami we wszystkich aspektach wizyjnych – nawet wyraźną wizją piekła?

Co więcej, prawdopodobieństwo tego, że Matka Boża dostarczyła szczegółowe wyjaśnienie wizji Trzeciej Tajemnicy rośnie do poziomu pewności, gdy rozważy się ewidentnie fałszywą “interpretację” pokazaną przez Sodano / Ratzingera / Bertone – jakoby wizja zabicia papieża i wielu innych członków hierarchii przez żołnierzy jest tylko nieudanym zamachem na papieża Jana Pawła II w 1981 roku. Jest też sfałszowana przez kard. Ratzingera – granicząca z bluźnierstwem – “interpretacja” nabożeństwa/poświęcenia  do Niepokalanego Serca, która redukuje do “niepokalanego serca” każdego, kto unika grzechu, a triumf Niepokalanego Serca do fiat [niech się tak stanie] Matki Bożej sprzed 2.000 lat.

To są nie tylko kłamstwa, ale do tego niezdarne kłamstwa. Matka Boża na pewno przewidziała te kłamstwa i przekazała kategoryczne wyjaśnienie wizji, by je zwalczać. Matka Boża nigdy nie pozwoliłaby na zwycięstwo takiej kłamliwej interpretacji Jej Orędzia. Tym pilniejsze jest ujawnienie prawdziwej interpretacji, która, jesteśmy moralnie pewni, jest zawarta w Jej brakujących słowach – najprawdopodobniej wskazanych przez “itd.”

Ogólne wnioski na podstawie dowodów

Podsumowując, dowody przytłaczająco popierają hipotezę istnienie dwóch dokumentów.

Jeden dokument składa się z 4 stron papieru (bez marginesów) zawierających 62 linijki tekstu skopiowanego z dziennika s. Łucji (nie napisanego w formie listu), który opisuje objawienie widziane przez trójkę dzieci w Fatimie, ale nie ma w nim żadnych słów Matki Bożej. Ten tekst spisany był przez s. Łucję 3 stycznia 1944 roku, przeniesiony do Świętego Oficjum 4 kwietnia 1957 roku, przeczytany przez papieża Jana Pawła II 18 lipca 1944 roku (ale to go oczywiście nie poruszyło – nie mogło – na tyle, by poświęcił świat Niepokalanemu Sercu Maryi  7 czerwca 1981, sześć tygodni wcześniej), przechowywany w Świętym Oficjum, i ujawniony przez Watykan 26 czerwca 2000 roku.

Drugi dokument to 1-stronicowy list (z ¾ cm marginesami) składający się z około 25 linijek własnych słów Matki Bożej i zaklejony w kopercie. Ten tekst był napisany przez s. Łucję w dniu albo tuż przed 9 stycznia 1944 roku, przeniesiony do Świętego Oficjum 16 kwietnia 1957 roku, przeczytany przez Jana Pawła II w 1978 roku (poruszył go na tyle, żeby poświęcił świat Niepokalanemu Sercu Maryi 7 czerwca 1981), przechowywany w apartamencie papieża przy jego łóżku, do tej pory nieujawniony przez Watykan.

Czy możemy wyrażać te wszystkie wnioski z całkowitą pewnością? Nie, ale możemy je wyrażać  z pewnością moralną, iż są prawdziwe, gdyż świadczy o tym cała sterta dowodów wskazujących na to, że brakuje czegoś w tym, co aparat watykański ujawnił 26 czerwca 2000 roku.

Co więcej, w oparciu o świadectwa całej serii wymienionych powyżej szanowanych świadków, można stwierdzić z całkowitą pewnością, że istnieje dokument składający się z jednej kartki papieru, zawierającej około 25 linijek tekstu, odnoszącego się do Trzeciej Tajemnicy, ale nie został on ujawniony.

A zatem pewne jest, że ktoś nas okłamuje. Albo wszyscy świadkowie, którzy wypowiadali się o odnoszeniu się Trzeciej Tajemnicy do apostazji i rozpadu wiary i dyscypliny w Kościele, kłamią – albo kłamią kardynałowie Sodano i Ratzinger i abp Bertone. Albo kłamie s. Łucja, albo kłamią Sodano / Ratzinger / Bertone. Nie może być prawdą i jedno i drugie. Ale skoro możemy mieć moralną pewność tego, że s. Łucja nie jest kłamcą, to z tego wynika, że możemy mieć pewność moralną, że kłamstwa wychodzą od Sodano, Ratzingera i Bertone.

A kto, mimo wszystko, jest bardziej wiarygodnym świadkiem? Na przykład kard. Ratzinger, który w dramatyczny sposób zmienił swoje świadectwo od 1984 roku, czy  s. Łucja z Fatimy, która została wybrana przez Boga na świadka Orędzia Fatimskiego, i której świadectwo było niezachwiane? [49].

Ponadto, jeśli świadek taki jak kard. Ratzinger zmienia swoje świadectwo bez zadania sobie trudu wyjaśnienia tej zmiany, to czy nie jest oczywiste, że wprowadza nas w błąd? Nawet, jeśli nie jest tak w tym przypadku, to nadal mamy prawo kwestionowania zmiany jego świadectwa  i każdy katolik – a faktycznie cały świat – zasługuje, by mu to wyjaśnić.

Czy istnieją dobre powody by im nie wierzyć i domagać się śledztwa? Na pewno tak. Istnieje prawdopodobna przyczyna, by oskarżyć tych, których wymieniliśmy, nie tylko o oszukańczą interpretację Orędzia Fatimskiego, ale także o oszukańcze jego ukrywanie.

Faktycznie, te bardzo niepokojące rozbieżności należą do głównych powodów, które uniemożliwiły Watykanowi zakopanie Orędzia Fatimskiego. Sceptycyzm nawet lojalistów takich jak matka Angelica, to tylko czubek góry lodowej wątpliwości wśród wiernych, które wzrastają z każdym dniem.

Przypisy

[1] Mother Angelica Live, 16.05.2001.

[2] W pewnych dowodach mamy do czynienia z  poszlakami. Są tego dwa powody: (1) ponad 5.000 oryginalnych dokumentów w 24 tomach zebranych przez o. Alonso – wynik 11 lat jego badań, ówczesnego oficjalnego archiwisty Fatimy – od 1976 roku ich publikację uniemożliwiały władze religijne (tzn. biskup Fatimy i prowincjał Claretians w Madrycie, Hiszpania), i (2) stałe nakładanie milczenia na s. Łucję (obowązujące od roku 1960), mimo że teraz nam się mówi, że ona nie ma już nic do ujawnienia.

[3] Cyt. przez o. Alonso, Fatima 50, 13.10.1967, s. 11. Zob. także o. Michel de la Sainte Trinité, “Całaprawda o Fatimie” [The hole Truth About Fatima – WTAF]– t. III: Trzecia Tajemnica (Immaculate Heart Publications, Buffalo, Nowy Jork, USA, 1990) s. 47.

[4 WTAF – t. III, s. 49.

[5] Cyt. przez o. Martins dos Reis, O Milagre do sol e o Segredo de Fatima [Cud słońca i Tajemnica Fatimska] , s. 127-128, o. Joaquin Alonso, La Verdad sobre el Secreto de Fatima (VSF), Centro Mariano, Madryt, Hiszpania, s. 55-56. Zob. też WTAF – t. III, s. 578.

[6] WTAF – t. III, s. 684.

[7] O.  Alonso, VSF, s. 64. Zob. WTAF – t. III, s. 684.

[8] WTAF – t. III, s. 684.

[9] O. François de Marie des Anges, Fatima: Tragedy and Triumph (FTT), Immaculate Heart Publications, Buffalo, New York, U.S.A., 1994, p. 45.

[10] Abp  Tarcisio Bertone, SDB., “Introduction” [Wstęp] , The Message of Fatima (TMF), 26.06.2000, s. 4.

[11] WTAF – t. III, s. 725.

[12] WTAF – t. III, s. 727.

[13] O. Alonso, VSF, s. 60. Zob. WTAF – t. III, s. 651. Także przypis nr 4 w FTT, s. 289.

[14] FTT, s. 45. Zob. brat Michael of the Holy Trinity, The Secret of Fatima … Revealed (SFR), Immaculate Heart Publications, Buffalo, Nowy Jork, U.S.A., 1986, s. 7.

[15] WTAF – t. III, s. 480. Zob. wykład o. G Freire, O Segredo de Fatima, a terceira parte e sobre Portugal?, s. 50-51.

[16] WTAF – Vol. III, s. 481.

[17] WTAF – t. III, s. 626.

[18] FTT, s. 45.

[19] SFR, s. 7.

[20] WTAF – t. III, s. 38-46.

[21] Cyt przez o. Alonso, Fatima 50, s. 11. Zob. WTAF – t. III, s. 47.

[22] Oryginalny tekst s. Łucji “Third Part of the ‘Secret’” [Trzecia część Tajemnicy], TMF, s. 20.

[23] Abp Tarcisio Bertone, SDB, “Introduction” , TMF, s. 4.

[24] Bill Broadway i Sarah Delancy, “3rd Secret Spurs More Questions; Fatima Interpretation Departs From Vision” [Trzecia Tajemnica wywołuje więcej pytań: Interpretacja Fatimy odchodzi od Objawienia],The Washington Post, 1.07.2000.

[25] The Associated Press, “Vatican: Fatima Is No Doomsday Prophecy” [Watykan: Fatima nie jest proroctwem Dnia Sądu Ostatecznego] , The New York Times, 26.06.2000.

[26] Abp Tarcisio Bertone, SDB, “Introduction”, TMF, s. 5.

[27] Ibid.

[28] Revue Mediatrice et Reine, październik 1946, s. 110-112. Zob. WTAF – t. III, s. 470.

[29] Cyt przez o. Alonso, VSF, s. 46-47. Zob. WTAF – t. III, s. 470.

[30] Novidades, 24.02.1960, cyt.w La Documentation Catholique, 19.06.1960, col. 751. Zob. WTAF – t.III, s. 472.

[31] VSF, s. 46. Zob. WTAF – t. III, s. 475.

[32] VSF, s. 46. Zob. WTAF – t. III, s. 478.

[33] Cyt przez o. Martins dos Reis, O Milagre do sol e o Segredo de Fatima, s. 127-128. O. Alonso, VSF, s. [55-56] Zob. WTAF – t. III, s. 578.

[34] Cyt. Przez o. Alonso, Fatima 50, s. 11. Zob. WTAF – t. III, s. 47.

[35] WTAF – t. III, s. 49.

[36] Ibid., s. 485-486.

[37] Ibid., s. 484-485.

[38] List do o. Michel de la Sainte Trinité z 10.01.1985. Zob. WTAF – t. III, s. 486.

[39] Abp Tarcisio Bertone, SDB, “Introduction”, TMF, s. 4.

[40] WTAF – t. III, s. 481.

[41] Notatka s. Łucji Lucy do jej spowiednika, o. Aparicio, pod koniec 1927 roku.

[42] S. Łucja “Fourth Memoir” [Czwarty Dziennik], 8.12.1941, s. 65. Zob. o. Michel de la Sainte Trinité,WTAF – t. I: Nauka i fakty, Immaculate Heart Publications, Buffalo, Nowy Jork, USA, 1989, s. 159.

[43] Ang. przekład tekstu s. Łucji “Trzeci Dziennik” cyt. w  “First and Second Part of the ‘Secret’” [Pierwsza i druga część Tajemnicy], TMF, s. 15-16. Zob. s. Łucja “Czwarty Dziennik”, Fatima in Lucia’s Own Words [Fatima słowami Łucji] (Postulation Centre, Fatima, Portugalia, 1976) s. 162. Zob. s. ŁucjaMemorias e Cartas da Irma Lucia, (Porto, Portugalia, 1973, wyd. o. Antonio Maria Martins) s. 338-341.

[44] S. Łucja cyt. w TMF, s. 16. Zob. s. Łucja “Czwarty Dziennik”, s. 162. Zob. s. Łucja Memorias e Cartas da Irma Lucia, s. 340-341.

[45] Ang. przekład s. Łucji “Trzecia część Tajemnicy”, TMF, s. 21.

[46] O. Fabrice Delestre, Society of St. Pius X, “June 26, 2000: Revelation of the Third Secret of Fatima or a Curtailed Revelation” [26.06.2000: Ujawnienie Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej albo ujawnienie w skrócie],SSPX Asia Newsletter , lipiec-sierpień 2000, s. 24.

[47] Joseph kard. Ratzinger, “Komentarz teologiczny”, TMF, s. 39.

[48] Bill Broadway i Sarah Delancy, The Washington Post.

[49] Świadectwo s. Łucji szczegółowo omówione w Rozdz. 14 tej książki, razem z próbą zmiany tego świadectwa w tajnym wywiadzie z 17.11.2001, którego transkrypcji nigdy nie opublikowano.

Thierry Meyssan: Wojna na Ukrainie pretekstem do wprowadzenia Nowego Ładu Światowego.

Konflikt na Ukrainie nie został wszczęty przez Rosję 24 lutego, lecz przez Ukrainę tydzień wcześniej. Świadkiem tego była OBWE. To starcie na peryferiach zaplanowane zostało przez Waszyngton, by narzucić Nowy Ład Światowy, z którego wykluczona zostałaby Rosja, a następnie Chiny. Nie dajmy się oszukać!

Rosyjska operacja wojskowa na Ukrainie trwa od ponad miesiąca, a operacje propagandowe NATO zaczęły się półtora miesiąca temu.

Londyńskie centrum propagandy

Wojna propagandowa Anglosasów jest tradycyjnie koordynowana przez Londyn. Brytyjczycy wypracowali technologie w tej sferze jeszcze podczas I wojny światowej. W 1914 roku udało im się przekonać własną opinię publiczną, że niemieccy żołnierze dokonują masowych gwałtów w Belgii, zatem obowiązkiem moralnym każdego Brytyjczyka jest ratowanie biednych, padających ich ofiarą kobiet. W ten sposób przysłonięto prawdziwy powód, którym było przeciwstawienie się próbie zakwestionowania brytyjskiego imperium kolonialnego przez cesarza Wilhelma II. Pod koniec wojny społeczeństwo brytyjskie zażądało rozliczenia sprawców tych gwałtów. Podliczono ofiary i okazało się, że ich liczba została ewidentnie zawyżona.

Tym razem, w 2022 roku, Brytyjczykom udało się przekonać Europejczyków, że 24 lutego Rosjanie zaatakowali Ukrainę, by ją anektować. Moskwa miałaby dążyć do odbudowy Związku Radzieckiego poprzez inwazję na wszystkie kontrolowane niegdyś przez siebie tereny. Wersja ta wyglądała dla Zachodu bardziej atrakcyjnie od przywoływania „pułapki Tukidydesa”, o której wspomnę nieco później.

W rzeczywistości Kijów zaatakował własną ludność na Donbasie po południu 17 lutego. Chwilę później Ukraina pomachała przed Rosją czerwoną płachtą niczym przed bykiem, gdy prezydent Wołodymyr Zełeński wygłosił przed zgromadzonymi w Monachium politycznymi i wojskowymi dygnitarzami NATO wystąpienie, w którym zapowiedział, że jego kraj zamierza pozyskać broń jądrową, by bronić się przed Rosją.

Donbas

Nie wierzycie? Poczytajcie raporty OBWE z linii rozgraniczenia na Donbasie. Nie było na niej żadnych starć od wielu miesięcy, aż do popołudnia 17 lutego, gdy obserwatorzy tej neutralnej organizacji odnotowali 1400 przypadków ostrzału. W ich wyniku zbuntowane obwody doniecki i ługański, wciąż uznające się za terytorium Ukrainy i deklarujące jedynie autonomię, zdecydowały się na ewakuację ponad 100 tys. ludności cywilnej. Większość z nich trafiła na wschód Donbasu, inni uciekli do Rosji.

W latach 2014-2015, gdy wybuchła wojna domowa Kijowa przeciwko Donieckowi i Ługańskowi, straty materialne i ludzkie w jej wyniku były sprawą wewnętrzną Ukrainy. Jednocześnie, wraz z upływem czasu, niemal wszyscy mieszkańcy Donbasu zaczęli rozważać emigrację i uzyskali dodatkowe, rosyjskie obywatelstwo. Tym samym, atak Kijowa na ludność tego regionu 17 lutego byłby atakiem na obywateli ukraińskich i jednocześnie rosyjskich. Moskwa przyszła im na ratunek, pospiesznie interweniując 24 lutego.

„Narkoman” i „banda neonazistów”

Chronologia zdarzeń jest bezdyskusyjna. To nie Moskwa chciała tej wojny, lecz właśnie Kijów, choć cena za nią trudna była do przewidzenia. Prezydent Zełeński świadomie naraził własnych obywateli na niebezpieczeństwo i ponosi wyłączną odpowiedzialność za ich obecne cierpienia.

Dlaczego to zrobił? Od początku swej kadencji Wołodymyr Zełeński kontynuował politykę swego poprzednika Petra Poroszenki polegającą na rozkradaniu środków od swoich amerykańskich sponsorów oraz wspieraniu we własnym kraju banderowskich ekstremistów. Prezydent Władimir Putin miał wkrótce nazwać tego pierwszego „narkomanem”, a tych drugich – „bandą neonazistów”. Zełeński nie tylko zadeklarował publicznie, że nie zamierza rozwiązać konfliktu na Donbasie poprzez realizację porozumień mińskich, lecz na dodatek zakazał swym obywatelom posługiwania się w szkołach i w urzędach językiem rosyjskim, podpisując 1 lipca 2021 roku rasistowską ustawę, faktycznie wykluczającą z życia Ukraińców pochodzenia rosyjskiego i pozbawiającą ich podstawowych praw człowieka oraz wolności.

Różna wartość krwi

Armia rosyjska dokonała inwazji na Ukrainę początkowo nie z Donbasu, lecz z Białorusi i Krymu. Zniszczyła wszystkie ukraińskie obiekty wojskowe używane od lat przez NATO i rozpoczęła walkę z grupami bandyckimi. Obecnie próbuje rozprawić się z nimi na wschodzie kraju. Propagandyści z Londynu i prawie 150 agencji PR z całego świata przez nich wynajętych przekonują nas, że rosyjskie wojska napotkały heroiczny opór ukraiński i zrezygnowały ze swego pierwotnego celu, jakim miało być zdobycie Kijowa. Tymczasem, Władimir Putin nigdy nie twierdził, że Rosja zamierza brać ukraińską stolicę, obalać Zełeńskiego i okupować jego kraj. Przeciwnie, podkreślał, że celem operacji jest denazyfikacja Ukrainy oraz zniszczenie zagranicznych (NATOwskich) składów broni. I to właśnie robią Rosjanie.

Cierpią z tego powodu mieszkańcy Ukrainy. Przypominamy sobie, że wojna jest zawsze okrutna, że niesie śmierć niewinnych ofiar. Pod wpływem obecnych emocji zapominamy o ukraińskich atakach z 17 lutego i winimy we wszystkim Rosjan, których, wbrew faktom, określamy mianem „agresorów”.

Nie czujemy podobnego współczucia wobec ofiar wojny toczącej się w tym samym czasie w Jemenie, gdzie zginęło już 200 tys. ludzi, w tym 85 tys. dzieci, które zmarły z głodu. Jemeńczycy to jednak przecież w oczach Zachodu po prostu jacyś tam Arabowie.

Trybunał a ludobójstwo

Fakt cierpienia nie może być z góry uznany za dowód, że ktoś stoi po właściwej stronie. Przestępcy cierpią tak samo, jak niewinni.

Ukraińska delegacja w Międzynarodowym Trybunale Karnym nie uzyskała rozstrzygnięcia merytorycznego, lecz nakaz zabezpieczający przeciwko Rosji.

Jak to się stało, że Trybunał uległ manipulacji? Ukraina odniosła się do stwierdzenia Władimira Putina w jego orędziu, w którym ogłosił początek operacji, gdzie powiedział, że ludność Donbasu pada ofiarą „ludobójstwa”. Odrzuciła to oskarżenie, twierdząc, że Rosja nie przedstawiła żadnych dowodów. W prawie międzynarodowym termin „ludobójstwo” odnosi się już nie tylko do likwidacji jakiejś grupy etnicznej, lecz również do zabójstw dokonywanych na polecenie władz. W zależności od tego, czy bierzemy pod uwagę źródła ukraińskie, czy rosyjskie, w ciągu ostatnich ośmiu lat zginęło od 13 tys. do 22 tys. cywilnych mieszkańców Donbasu. W swoim złożonym na piśmie pozwie strona rosyjska argumentuje, że odwołuje się nie do Konwencji ws. karania i zapobiegania zbrodni ludobójstwa, lecz do art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych, która dopuszcza wojnę obronną, o której mówił w swoim wystąpieniu prezydent Putin. Trybunał nie podjął się weryfikacji zarzutów. Wystarczyło mu zaprzeczenie ich prawdziwości przez stronę ukraińską. Uznał, że Rosja postąpiła niezgodnie z przepisami konwencji. W związku z tym, że Rosja nie widziała potrzeby fizycznego stawienia się swoich przedstawicieli przed Trybunałem, sędziowie wykorzystali ich nieobecność, by ogłosić absurdalne środki zabezpieczające. Pewna swych racji Moskwa odmówiła zastosowania się do nich i zażądała rozstrzygnięcia merytorycznego, które wydane zostanie nie wcześniej niż pod koniec września.

Pułapka Tukidydesa i Chiny

Wiedząc to wszystko i umieszczając wydarzenia w ich właściwym kontekście, możemy zrozumieć dwulicowość Zachodu. Przez ostatnie dziesięć lat politologowie amerykańscy przekonywali nas, że wzrost potencjału Rosji i Chin doprowadzi do nieuniknionej wojny.

Jeden z nich, Graham Allison, stworzył koncepcję „pułapki Tukidydesa” (zob. Graham Allison, Skazani na wojnę? Czy Ameryka i Chiny unikną pułapki Tukidydesa?, Bielsko-Biała 2018). Nawiązał on do wojen peloponeskich IV w. p.n.e., w których Sparta starła się z Atenami. Strateg i historyk Tukidydes przeanalizował te wydarzenia i doszedł do wniosku, że konflikt stał się nieuchronny, kiedy dominująca w Grecji Sparta zdała sobie sprawę, że Ateny dążą do stworzenia imperium, które mogłoby zakwestionować jej hegemonię. Analogia jest wprawdzie wymowna, lecz myląca: Sparta i Ateny były położonymi blisko od siebie greckimi miastami; tymczasem Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny to odrębne kultury.

Na przykład, Chiny odrzucają koncepcję prezydenta Joe Bidena w sferze konkurencji handlowej. Proponują swoje własne, odmienne podejście, oparte na zasadzie win-win. Robią to odnosząc się nie do wzajemnie korzystnych układów handlowych, lecz do własnej historii. Państwo Środka ma gigantyczną populację. Jego cesarz zmuszony był do maksymalnego poszerzania zakresu swej władzy. Do dziś Chiny są najbardziej zdecentralizowanym państwem świata. Cesarskie dekrety wchodziły w życie w niektórych prowincjach, lecz nie wszędzie. Cesarz musiał więc podjąć próby zagwarantowania, by jego polecenia nie były ignorowane, a jego władza podważana, przez miejscowych gubernatorów. Tym, którzy nie byli obejmowani jego dekretami przyznawał rekompensaty, by wciąż czuli się poddanymi jego władzy.

Od początku kryzysu ukraińskiego Chiny nie tyle wykazywały się niezaangażowaniem, co wręcz broniły swego rosyjskiego sojusznika w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Stany Zjednoczone obawiały się bezzasadnie, że Pekin wesprze Moskwę dostawami broni. Nigdy się tak nie stało, choć pojawiło się ich wsparcie logistyczne, choćby w postaci aprowizacji żywnościowej żołnierzy. Chiny obserwują rozwój wydarzeń i wyciągają z nich wnioski, zastanawiając się w tym kontekście nad przywróceniem kontroli nad swoją zbuntowaną prowincją, Tajwanem. Pekin grzecznie odrzuca kolejne propozycje Waszyngtonu. Myśli długofalowo i wie z doświadczenia, że – jeśli dopuści do zniszczenia Rosji – będzie kolejnym obiektem agresji Zachodu. Jego przetrwanie możliwe jest tylko we współpracy z Moskwą, nawet jeśli w przyszłości ich interesy będą sprzeczne na Syberii.

Napoleon, Hitler i Pentagon

Powróćmy jednak do pułapki Tukidydesa. Rosja zdaje sobie sprawę, że Stany Zjednoczone chcą zmieść ją z powierzchni ziemi. Oczekuje potencjalnej inwazji i zniszczenia. Jej terytorium jest gigantyczne, lecz jej liczba ludności niewystarczająca. Nie jest w stanie bronić swych rozciągniętych granic. Od XIX wieku uznawała, że może bronić się wyłącznie ukrywając się przed przeciwnikiem.

Gdy zaatakował ją najpierw Napoleon, a później Adolf Hitler, decydowała się na przemieszczanie swej ludności coraz dalej na wschód. I paliła własne miasta nim zajął je przeciwnik. Nie mógł on przez to zapewnić zaopatrzenia swym wojskom. Ta taktyka „spalonej ziemi” okazywała się skuteczna wyłącznie dlatego, że ani Napoleon, ani Hitler, nie mieli w pobliżu zaplecza logistycznego. Współczesna Rosja wie, że nie przetrwa, jeśli broń amerykańska rozlokowana będzie w krajach Europy Środkowej i Wschodniej.

To dlatego u schyłku Związku Radzieckiego zażądała, by NATO nigdy nie rozszerzało się na wschód. Znający jej dzieje prezydent Francji François Mitterand i kanclerz Niemiec Helmut Kohl przekonali Zachód do zgody na takie zobowiązanie. W rozmowach na temat zjednoczenia Niemiec zaproponowali i podpisali układ gwarantujący, że NATO nigdy nie rozszerzy się na wschód od linii Odry-Nysy, granicy niemiecko-polskiej.

Rosja wymogła potwierdzenie tych gwarancji w 1999 i 2010 roku w postaci deklaracji OBWE ze Stambułu i Astany. Stany Zjednoczone złamały je w 1999 roku (przyjęcie do NATO Czech, Węgier i Polski), w 2004 roku (akcesja Bułgarii, Estonii, Łotwy, Litwy, Rumunii, Słowacji i Słowenii), w 2009 roku (akcesja Albanii i Chorwacji), 2017 roku (akcesja Czarnogóry) i w 2020 roku (akcesja Macedonii Północnej). Problemem nie był sojusz tych krajów z Waszyngtonem, lecz to, że zezwoliły na rozmieszczenie jego instalacji wojskowych na swoich terytoriach. Nikt nie krytykował tych państw za dokonany przez nie wybór sojusznika; Moskwa oskarżała je wyłącznie o to, że zgodziły się na pełnienie roli zaplecza Pentagonu przygotowującego atak przeciwko niej.

Anglosasi przeciwko Europie

W październiku 2021 roku, numer 2 w amerykańskim Departamencie Stanu, Victoria Nuland, przybyła z wizytą do Moskwy, by przekonywać Rosję do wyrażenia zgody na rozmieszczenie broni amerykańskiej w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Deklarowała, że w zamian za to Waszyngton dokona inwestycji w rosyjską gospodarkę. Następnie przeszła do gróźb wobec Rosji i jej prezydenta, strasząc go międzynarodowym trybunałem. W odpowiedzi Moskwa zaproponowała traktat gwarantujący utrzymanie pokoju na bazie Karty Narodów Zjednoczonych, którego projekt przedstawiła 17 grudnia. I tu tkwi przyczyna obecnego konfliktu. Przestrzeganie zapisów Karty powołujących się na zasady równości i suwerenności państw, wiązałoby się z przekształceniem NATO, którego działanie polega na hierarchii państw członkowskich. Złapane w „pułapkę Tukidydesa” Stany Zjednoczone zdecydowały się wówczas doprowadzić do wybuchu wojny.

Działania Anglosasów podejmowane w obliczu kryzysu ukraińskiego stają się czytelne, jeśli przyznamy, że ich celem jest usunięcie Rosji ze sceny międzynarodowej. Usiłują oni nie tyle odeprzeć rosyjskie wojska, czy uderzyć w rosyjskie władze, co zlikwidować wszelkie ślady kultury rosyjskiej na Zachodzie. Ponadto, próbują też osłabić Unię Europejską.

Wolfowitz i Nuland o Unii Europejskiej

Zaczęli od zamrożenia aktywów rosyjskich oligarchów na Zachodzie, czyli środka, który spotkał się z aprobatą samych Rosjan, uznających ich za bezprawnych beneficjentów zdewastowania ZSRR. Następnie zmusili firmy zachodnie do zaprzestania działalności w Rosji. Potem odcięli banki rosyjskie od zachodnich, odłączając Rosję od systemu SWIFT. Tymczasem, te ograniczenia finansowe okazały się wprawdzie katastrofalne dla rosyjskich banków, ale już nie dla rosyjskich władz. I są korzystne dla Rosji, która dokonuje inwestycji wewnętrznych. Co więcej, zamknięta od 25 lutego do 24 marca moskiewska giełda papierów wartościowych odnotowała wzrosty zaraz po tym, jak wznowiła działalność. Wprawdzie dotyczący głównie rynków spekulacyjnych indeks RTS spadł pierwszego dnia o 4,26%, ale już indeks IMOEX, odzwierciedlający krajową aktywność gospodarczą, wzrósł o 4,43%. Jedynymi przegranymi zachodniej fali sankcji okazały się bezmyślnie je przyjmujące kraje Unii Europejskiej.

Jeszcze w 1991 roku straussista Paul Wolfowitz napisał raport, w którym twierdził, że Stany Zjednoczone powinny zapobiegać powstaniu ośrodków potencjalnie wobec nich konkurencyjnych. Związek Radziecki był już wtedy w gruzach. Stwierdził zatem, że takim potencjalnym rywalem, do którego zniszczenia należy dążyć jest Unia Europejska (zob. Patrick E. Tyler, US Strategy Plan Calls For Insuring No Rivals Develop, „New York Times”, 8.3.1992; Barton Gellman, Keeping the US First, Pentagon Would Preclude a Rival Superpower, „The Washington Post”, 11.3.1992). Sam realizował tą strategię, gdy jako nr 2 w Pentagonie, w 2003 roku zabronił Niemcom i Francji partycypowania w odbudowie Iraku. Wyraziła ją też w 2014 roku w Kijowie Victoria Nuland, która zwracała się do amerykańskiego ambasadora słowami „pieprzyć Unię Europejską!”.

Tym razem Unii Europejskiej zabroniono importu rosyjskich surowców energetycznych. Jeśli rzeczywiście do tego dojdzie, nastąpi zrujnowanie gospodarki niemieckiej, a w ślad za nią całej Unii. I nie będzie to uderzenie rykoszetem, lecz rezultat świadomych planów, jednoznacznie wypowiadanych przez ostatnie trzydzieści lat.

Globalne wykluczenie

Najważniejsze dla Waszyngtonu jest wykluczenie Rosji ze wszystkich organizacji międzynarodowych. Do tej pory udało im się wyrzucić ją z G8 w 2014 roku. Pretekstem było wówczas włączenie w skład Federacji Rosyjskiej Krymu, który domagał się niepodległości od rozpadu ZSRR, jeszcze przed tym, gdy o niepodległości myślała Ukraina. Rzekoma agresja na Ukrainę ma stanowić argument na rzecz wykluczenia Rosji z G20. Chiny zauważyły natychmiast, że nie można nikogo wykluczyć z organizacji mającej charakter nieformalnego forum, nie mającego żadnego statutu. Mimo to, prezydent Joe Biden znów poruszył ten temat 24 i 25 marca w Europie.

Waszyngton intensyfikuje wysiłki na rzecz wykluczenia Rosji ze Światowej Organizacji Handlu (WTO). Tymczasem zasady WTO i tak zostały całkowicie unieważnione przez jednostronne „sankcje” wprowadzane przez Zachód. Podjęcie takiej decyzji byłoby niekorzystne dla wszystkich. Zastosowano tu rekomendacje Paula Wolfowitza. W 1991 roku pisał on, że Waszyngton nie powinien starać się być najlepszym w tym, co robi, lecz pokonać w tym innych. Oznacza to, że – aby zachować hegemonię – Stany Zjednoczone powinny bez wahania zgodzić się na straty własne, pod warunkiem, że straty innych będą jeszcze większe. Za takie podejście zapłacimy wszyscy.

Najważniejszym celem straussistów jest usunięcie Rosji z ONZ. Zgodnie z Kartą NZ nie jest to możliwe, jednak Waszyngton, podobnie jak w innych przypadkach, nie będzie się tym przejmował. Skontaktował się już w tej sprawie z prawie wszystkimi członkami ONZ. Propaganda anglosaska skutecznie przekonała ich, że państwo członkowskie Rady Bezpieczeństwa wywołało wojnę mającą na celu zajęcie terytorium jednego ze swych sąsiadów. Jeśli Waszyngtonowi uda się zwołanie specjalnego posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego ONZ i zmiana statutu organizacji, wszystko może się zdarzyć.

Program wymazania ze świadomości

Na Zachodzie zapanowała histeria. Poluje się na wszystko, co rosyjskie, bez zastanowienia, czy ma to związek z kryzysem ukraińskim. Zakazuje się występów nawet tym rosyjskim artystom, którzy znani są ze swej opozycyjności wobec Putina.

Niektóre uniwersytety wykreślają z programów antyradzieckie dzieła Aleksandra Sołżenicyna, inne zakazują rozważającego problemy wolnej ludzkiej woli Fiodora Dostojewskiego (1821-1881), który był przeciwnikiem reżimu carskiego. Usuwa się z programów występy dyrygentów mających obywatelstwo rosyjskie, z repertuaru wykreślany jest Piotr Czajkowski (1840-1893). Wszystko, co rosyjskie, ma zniknąć z naszej świadomości, podobnie jak Imperium Rzymskie metodycznie usuwało wszelkie ślady istnienia Kartaginy do tego stopnia, że dziś niewiele wiemy o jej cywilizacji.

Prezydent Biden nie ukrywał tego w wystąpieniu z 21 marca. Występując przed przedsiębiorcami, mówił „To chwila, gdy wszystko się zmienia. Kształtuje się Nowy Ład Światowy i musimy stanąć na jego czele. I musimy zjednoczyć wokół tego cały wolny świat”. Ten nowy porządek ma podzielić świat na dwa hermetycznie zamknięte bloki, wprowadzić podział niespotykany dotąd w historii, nieporównywalny nawet z żelazną kurtyną okresu zimnej wojny. Niektóre kraje, jak Polska, uważają, że wprawdzie wiele stracą, lecz mogą też coś zyskać. To dlatego gen. Waldemar Skrzypczak zażądał przyłączenia do Polski rosyjskiej enklawy kaliningradzkiej. Skoro świat ma być podzielony, rzeczywiście pojawia się pytanie, jak ten region połączony będzie z resztą terytorium Rosji.

UK Gov. report admits 19.2 million people in England have not had a single dose of a Covid-19 Vaccine, and another 12 million have refused a 2nd or 3rd Dose

By The Exposé on • https://dailyexpose.uk/2022/04/18/19milllion-unvaccinated-31million-not-boosted-england/

For months the British public have been deceived with tales that there are just 5 million people in the United Kingdom who have refused to take up the offer of a Covid-19 vaccine. But this is a complete fabrication that has no doubt been used to make those who have refused the jab feel as if they are part of a minority.

Because an official UK Government report proves that in England alone there are at least 19.2 million people who have not had a single dose of a Covid-19 vaccine, 21.8 million people who have not had two doses of a Covid-19 vaccine, and 31 million who have not had 3 doses of a Covid-19 Vaccine, meaning nearly half of England’s population has become wise to the propaganda and lies spouted by the Government and mainstream media over the past two years.


The Exposé is now heavily censored by Google, Facebook, Twitter and PayPal. Let’s not lose touch, subscribe today to receive the latest news from The Exposé in your inbox…

Email Address


It was back in September that the British public were told there were 5 million Brits who had so far refused the experimental jabs. Sir Patrick Vallance, the UK’s Chief Scientific Advisor and former president of GlaxoSmithKline, announced in a televised Covid-19 briefing that “There are five million or so people who are eligible for vaccines now who haven’t been vaccinated,”.

Well it turns out the “or so” make up approximately another 14.2 million people in England alone as of 10th April 22 , bringing the grand total of people who have refused the Covid-19 jab to 19.184,986.

The UK Health Security Agency replaced Public Health England in the second half of 2021, and is sponsored by the Department for Health and Social Care and headed by Dr Jenny Harries.

Source

Hidden deep within their monotonous weekly Flu & Covid-19 Surveillance Report, they publish a section on ‘Covid-19 vaccine uptake in England’, and it interestingly states that ’10th April 2022, the overall vaccine uptake in England for dose 1 was only 43,945,696 from a possible 63,130,683 people. Therefore, 19.2 million people in England are not-vaccinated against Covid-19 vaccine whatsoever.

Source – Page 78

We’ve created the following chart based on the figures provided by UKHSA above, showing the total vaccination uptake vs the total vaccination refusal in England per dose –

As we can see from the above according to the UK Health Security Agency report, 43,945,696 million people have had a single dose, 41,365,808 million people have had a second dose, and 32,281,561 million people have had a third dose as of April 10th 2022.

This means on top of the 19.2 million unvaccinated, a further 2.6 million people who had the first dose refused the second dose, and a further 9.1 million people who had the second dose refused the third dose. Bringing the possible number of people who have now woken up to the lies and propaganda spouted by the Government and mainstream media over the past two years to 30.1 million; almost half the entire population of England.

Approximately 30.1 million people are now refusing to partake in the largest real-world experiment ever conducted, not just 5 million that has been claimed for months and used to write discrimatory articles such as this one from journalist Andrew Neil –

Source

“There are still 5 million unvaccinated British adults, who through fear, ignorance, irresponsibility or sheer stupidity refuse to be jabbed. In doing so they endanger not just themselves but the rest of us.” wrote Andrew Neil for the Daily Mail.

“If they contract Covid, it is they who will put the biggest strain on the NHS, denying the rest of us with serious non-Covid ailments the treatment that is our right. We are all paying a heavy price for this hard core of the unvaccinated”.

Not only is Andrew Neil peddling the lie that there are just 5 million unvaccinated Brits, he’s also peddling the lie that they are putting the biggest strain on the NHS.

Because official data found within the Week 13 – UKHSA Vaccine Surveillance report shows that it is the vaccinated population who accounted for the majority of cases, hospitalisations and deaths throughout the whole of March.

Source

Between 28th Feb and 27th March, the unvaccinated population accounted for 17% of cases, 20% of hospitalisations and just 8% of deaths. Meaning the vaccinated population, accounted for 83% of cases, 80% of hospitalisations and a shocking 92% of deaths.

The triple vaccinated population alone accounted for 8% of cases, 65% of hospitalisations, and 75% of all Covid-19 deaths.

Source

In all, there were 4,057 Covid-19 deaths between 28th Feb and 27th March 22, and the triple vaccinated population accounted for 3,054 of them. Whilst the not-vaccinated population accounted for just 321.

The public are being fed lie, after lie, after lie.

Meyssan: Zmierzch dominacji Zachodu

https://myslpolska.info/2022/04/20/meyssan-zmierzch-dominacji-zachodu/

Zachodnie sankcje przeciwko Rosji, wprowadzone jednostronnie przez Waszyngton, przedstawiane są jako kara za agresję na Ukrainę. Pomijając jednak nawet ich niezgodność z prawem międzynarodowym, każdy widzi już, że nie osiągają one założonego celu. W rzeczywistości Stany Zjednoczone doprowadzają do izolacji Zachodu w nadziei, że uda im się utrzymać hegemonię nad swymi sojusznikami.

W pułapce Tukidydesa
Według Tukidydesa, Sparta i Ateny, mając jednakowe ambicje, musiały zetrzeć się w wojnie. W przeciwieństwie do nich, przywódcy Rosji i Chin głoszą wizję świata wielobiegunowego, w którym każdy ma prawo do realizacji odrębnych ambicji. W ten sposób można wyeliminować nieuchronność wojny.

Stany Zjednoczone, które w ostatniej chwili dołączały do wojen światowych i nie ponosiły żadnych ofiar na swoim terytorium, wychodziły z wszystkich globalnych konfliktów zwycięsko. Przejmując schedę po europejskich imperiach, ukształtowały system dominacji, w którym odgrywały rolę „światowego policjanta”. Jednak ich hegemonia była dość krucha i nie była w stanie oprzeć się rosnącemu znaczeniu wielkich państw. Jeszcze w 2012 roku politologowie zaczęli nawiązywać do „pułapki Tukidydesa”, kreśląc analogię do wojen między Spartą a Atenami. Ich zdaniem, wzrost potęgi Chin  musiał doprowadzić do ich nieuniknionej konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi. Biorąc pod uwagę, że światową potęgą ekonomiczną stały się Chiny, a światową potęgą militarną – Rosja, Waszyngton zdecydował się na odrębne starcie z każdym z tych mocarstw.

To w tym kontekście rozpoczęła się wojna na Ukrainie. Waszyngton przedstawia ją jako „agresję rosyjską”, uchwala sankcje i zmusza do ich wprowadzenia również swoich sojuszników. Nie bez podstaw mogła się zatem wydawać teoria, że Stany Zjednoczone wybrały obszar konfliktu, mając na uwadze swoją niższość militarną przy jednoczesnej przewadze gospodarczej. Jednakże analiza zaangażowanych sił i środków przeczy takiej wersji.

Waszyngton zamordował irackiego prezydenta Saddama Husajna i libijskiego przywódcę Muammara Kaddafiego (na zdjęciu), bo ośmielili się oni zakwestionować dominację dolara. Zachód rozkradł rezerwy banków centralnych ich krajów.
Światowy system gospodarczy

Światowy system ekonomiczny powstał na mocy umowy z Bretton Woods z 1944 roku. Stanowiła ona próbę stworzenia dla kapitalizmu ram wychodzących poza kryzys 1929 roku, którego nie zdołał zażegnać nazizm. Stany Zjednoczone ustanowiły jako filar tego systemu dolara mającego pokrycie w złocie. Związek Radziecki i Chiny nie były stroną tego porozumienia.

W 1971 roku prezydent Richard Nixon zdecydował się nieoficjalnie na odejście od parytetu dolara i złota. Umożliwiło mu to sfinansowanie wojny w Wietnamie. W praktyce oznaczało to, że przestały istnieć sztywne kursy wymiany. Decyzję tą sformalizowano dopiero po wojnie, w 1976 roku. Właśnie wtedy Chiny zawarły sojusz z anglosaskimi korporacjami transnarodowymi. Dostosowała się do tego Wspólnota Europejska (poprzedniczka Unii Europejskiej, która uregulowała kursy walut w 1972 roku (tzw. wąż walutowy), a następnie powołała do życia euro.

Od 1981 roku Stany Zjednoczone zezwoliły na radykalne podniesienie swego zadłużenia publicznego. Wzrosło ono z ówczesnego poziomu 30% PKB do obecnych 130% PKB. Zmierzały też do globalizacji gospodarki światowej poprzez narzucenie swoich zasad krajom wypłacalnym i zniszczenie struktur państwowych pozostałych krajów (strategia Donalda Rumsfelda i Arthura Cebrowskiego). Aby spłacić swe długi, Stany Zjednoczone dodrukowywały dolara, szpiegowały swych sojuszników i ukradły rezerwy dwóch krajów wydobywających ropę naftową – Iraku i Libii. Nikt nie śmiał się im sprzeciwić, jednak po 2003 roku amerykański system gospodarczy przestał być takim, za jaki się podawał. Oficjalnie nadal był liberalny, lecz wszyscy już wiedzieli, że nie wytwarza on własnej żywności i innych niezbędnych dóbr, bazując na grabieży.

Gospodarka Stanów Zjednoczonych, która w momencie rozpadu ZSRR stanowiła 1/3 światowej gospodarki, dziś stanowi jej zaledwie 1/10.

Nowy układ

Szereg krajów przewidywało zmierzch zasad ustanowionych w Bretton Woods i zaczynało myśleć o własnych regułach. W 2009 roku Brazylia, Rosja, Indie i Chiny, do których następnie dołączyła Republika Południowej Afryki, utworzyły BRICS. Kraje te stworzyły instytucje finansowe, które w przeciwieństwie do Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) i Banku Światowego nie uzależniały udzielania pożyczek od realizacji reform strukturalnych oraz zobowiązania politycznego do współpracy z Waszyngtonem. Wolały inwestować w roli udziałowców, umożliwiając przekazanie własności pożyczkobiorcy, gdy zaczynała ona przynosić zyski.

W 2010 roku Białoruś, Kazachstan i Rosja, do których dołączyła Armenia, stworzyły Eurazjatycką Unię Gospodarczą. Kraje te powołały wkrótce strefę wolnego handlu z Egiptem, Chinami, Iranem, Serbią, Singapurem i Wietnamem. Mogły do nich niebawem dołączyć Korea Południowa, Indie, Turcja i Syria.

W 2013 roku Chiny rozpoczęły swój gigantyczny projekt Nowego Jedwabnego Szlaku. Rok później, gdy chiński PKB przewyższył PKB Stanów Zjednoczonych w wymiarze siły nabywczej, Pekin powołał do życia Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB), a w 2020 roku dokonał regulacji kapitału zagranicznego.

W 2021 roku Unia Europejska ogłosiła strategię „Global Gateway” nakierowaną na konkurowanie z Chinami i narzucanie jej modelu politycznego. Ambicje te zostały jednak uznane za kolonialną recydywę i projekt został odrzucony przez szereg krajów.

Blok rosyjski i chiński stopniowo zbliżały się do siebie dzięki wspólnemu projektowi Wielkiego Eurazjatyckiego Partnerstwa Globalnego (2016 rok) w ramach Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Jego celem było stworzenie harmonijnych kanałów komunikacji na bazie ideologicznej zaproponowanej przez kazachstańskiego przywódcę Nursułtana Nazarbajewa: inkluzywności, suwerennej równości, szacunku dla tożsamości kulturowych i społeczno-politycznych, otwartości oraz gotowości do integracji z innymi zrzeszeniami.

Podjęta przez Waszyngton próba zniszczenia tego rodzącego się podmiotu nie ma żadnych szans powodzenia. Uderza fakt, że atak gospodarczy rozpoczął się nie w chwili inwazji na Ukrainę, lecz dwa dni wcześniej. Skierowany był głównie przeciwko rosyjskim bankom, miliarderom, sektorowi gazowemu, a nie przeciwko systemowi komunikacji eurazjatyckiej. Ma też na celu wykluczenie Rosji z organizacji międzynarodowych, lecz nie zakłada tego samego wobec krajów odmawiających potępienia Moskwy. Oznacza to, że zostaną one wepchnięte w objęcia Pekinu.

Innymi słowy, Stany Zjednoczone nie izolują Rosji, lecz Zachód (10% ludzkości), odcinając go od reszty świata (90% ludzkości).

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden w rzeczywistości [w rzeczywistości to on spał, czy drzemał, biedaczek… md] przewodniczył obradom Rady Europejskiej, najwyższego organu Unii Europejskiej, której jego kraj nie jest członkiem, 24 marca. Zgodnie z traktatami europejskimi, NATO gwarantuje bezpieczeństwo UE.
Proces odizolowania Zachodu od reszty świata

Dzień po tym, jak Moskwa uznała niepodległość Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej w dniu 21 lutego 2022 roku, Stany Zjednoczone rozpoczęły atak ekonomiczny na Rosję (22 lutego). 23 lutego dołączyła do niego Unia Europejska. Wnieszekonombank i Promswiazbank odłączone zostały od globalnego systemu finansowego.

Pierwszy z nich (WEB) jest regionalnym bankiem rozwoju. Mógł wspierać Donbas. Drugi (PSB) inwestuje głównie w sektorze zbrojeniowym. Mógł odgrywać dużą rolę w realizacji układów o wzajemnych gwarancjach bezpieczeństwa.

Po tym, jak Rosja rozpoczęła swoją Specjalną Operację Wojskową na Ukrainie (24 lutego), Stany Zjednoczone odcięły od globalnego systemu finansowego wszystkie banki rosyjskie (25 lutego). Tego samego dnia dołączyła do nich Unia Europejska.

Aby uniemożliwić maksymalnej liczbie krajów współpracę z Rosją, Waszyngton rozszerzył sankcję również o Białoruś. Unia Europejska zaczęła na żądanie Stanów Zjednoczonych odłączanie banków rosyjskich od systemu SWIFT, nałożyła sankcję na Białoruś i objęła cenzurą rosyjskie media państwowe, m.in. RT i Sputnik (2 marca).

Waszyngton zaczął identyfikować zamożnych obywateli rosyjskich (błędnie nazywanych „oligarchami”) pozostających w złych stosunkach z Kremlem (3 marca) i nakładać embargo na import rosyjskich surowców energetycznych (8 marca). W jego ślady podążyła Unia Europejska, która odmówiła jednak rezygnacji z importu bardzo jej potrzebnego rosyjskiego gazu (9 marca).

Waszyngton narzucił stosowanie sankcji finansowych również przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy, rozszerzył listę oligarchów objętych sankcjami i zakazał eksportu towarów luksusowych do Rosji (11 marca). Unia Europejska poszła w jego ślady (15 marca).

Waszyngton zagwarantował, że deputowani do Dumy i oligarchowie nie będą mieli żadnych praw na Zachodzie; Rosja nie będzie mogła korzystać ze swoich aktywów w Stanach Zjednoczonych w celu spłaty zadłużenia wobec Amerykanów; oraz, że nie będzie mogła korzystać ze swych rezerw złota w celu spłaty zadłużenia zagranicznego (24 marca). Unia Europejska przyłączyła się do tych restrykcji. Ogłosiła zamiar wprowadzenia zakazu importu rosyjskiego węgla i ropy, ale nadal utrzymywała poza tym zakazem import gazu.

Poniższa tabela podsumowuje skoordynowane działania Białego Domu i Brukseli.

Stany ZjednoczoneUnia Europejska
22 luty – wprowadzenie pierwszych sankcji dostępu do systemu SWIFT i sankcji finansowych;23 luty – wprowadzenie pakietu sankcji za uznanie przez władze rosyjskie obwodu donieckiego i ługańskiego za nie podlegające jurysdykcji Kijowa;
24 luty – „Stany Zjednoczone wraz ze swymi sojusznikami i partnerami narzucą Rosji druzgocące koszty”;25 luty – pierwszy pakiet sankcji UE;
2 marca – „Stany Zjednoczone kontynuują wprowadzanie sankcji wobec Rosji i Białorusi w związku z wybraną przez Putina drogą wojny”;2 marca – drugi pakiet sankcji UE;
3 marca – „Stany Zjednoczone uderzają w oligarchów, którzy popierają wywołaną przez Putina wojnę”; 8 marca – „Stany Zjednoczone zakazują importu rosyjskiej ropy naftowej, gazu skroplonego i węgla”;9 marca – trzeci pakiet sankcji UE;
11 marca – „Stany Zjednoczone, UE i G7 ogłoszą dodatkowe sankcje ekonomiczne wobec Rosji”;15 marca – czwarty pakiet sankcji UE;
24 marca – „Stany Zjednoczone oraz ich sojusznicy i partnerzy stworzą dodatkowe koszty dla Rosji”; 6 kwietnia – „Stany Zjednoczone, G7 i UE ogłoszą istotne i natychmiastowe sankcje przeciwko Rosji”.8 kwietnia – piąty pakiet sankcji UE.
4 lutego 2022 roku Władimir Putin i Xi Jinping podpisali wspólne oświadczenie określające ich wizję zrównoważonego rozwoju gospodarczego. Dzień po wkroczeniu wojsk rosyjskich na Ukrainę, 25 lutego, potwierdzili w rozmowie telefonicznej, że reakcja Stanów Zjednoczonych nie wpłynie na ich porozumienie.
Reakcja reszty świata

To niezwykle zaskakujące zjawisko: Stany Zjednoczone zdołały przeciągnąć większość państw na swoją stronę, ale państwa te reprezentują jedynie niewielką część populacji świata. Wygląda jednak na to, że nie mają wystarczających środków do wywierania nacisku na kraje zdolne do zachowania niezależności.

Za sprawą jednostronnych działań Anglosasów i Unii Europejskiej świat zaczyna dzielić się na dwie całkowicie odmienne przestrzenie. Epoka globalizacji gospodarczej się skończyła. Niszczone są kolejne ekonomiczne i finansowe mosty.

Rosja podjęła błyskawiczne działania, by przekonać swoich partnerów z BRICS do porzucenia rozliczeń dolarowych w handlu i stworzenia własnej, wirtualnej waluty rozliczeniowej. Póki co, środkiem służącym do rozliczeń będzie złoto. Nowa waluta będzie oparta na koszyku walut krajów BRICS kształtowanym na podstawie wielkości PKB każdego z nich oraz koszyku towarów obecnych na giełdach. System ten powinien być znacznie stabilniejszy od panującego obecnie.

Przede wszystkim jednak Rosja i Chiny wydają się mieć dużo większy szacunek do swoich partnerów niż Zachód. Nie żądają od nikogo gospodarczych ani politycznych reform strukturalnych. Przypadek ukraiński dowodzi, że Moskwa nie zamierza przejmować kontroli nad Kijowem i okupować Ukrainy, lecz jedynie wypchnąć z niej NATO i pokonać banderowców (w terminologii Kremla – „neonazistów”). To cele uzasadnione, nawet jeśli metody ich osiągnięcia są brutalne.

W rzeczywistości obserwujemy zmierzch trwającej od czterech wieków dominacji ludzi Zachodu i ich imperiów. To starcie dwóch różnych sposobów myślenia.

Ludzie Zachodu rozumują perspektywą tygodni. Ich krótkowzroczność sprawia, że mogą odnosić wrażenie, że to Stany Zjednoczone mają rację, a Rosjanie się mylą. W przeciwieństwie do nich, reszta świata myśli perspektywą dziesięcioleci, a nawet stuleci. Z tego punktu widzenia nie ma wątpliwości, że to Rosja ma rację, a Zachód całkowicie się myli.

Poza tym, Zachód odrzuca prawo międzynarodowe. Zaatakował Jugosławię i Libię bez zgody Rady Bezpieczeństwa ONZ, kłamał, by napaść na Afganistan i Irak. Akceptuje wyłącznie te reguły, które sam ustanawia. W przeciwieństwie do niego, inne kraje dążą do świata wielobiegunowego, w którym każdy podmiot może rozumować zgodnie z kategoriami własnej kultury. Świadomi są tego, że wyłącznie prawo międzynarodowe umożliwić może zachowanie pokoju na świecie, którego pragną.

Stany Zjednoczone nie tyle zdecydowały się na konfrontację z Rosją i Chinami, co postanowiły wycofać się na obszar własnego imperium: odizolować Zachód, by zachować na nim swą hegemonię.

Od 2001 roku wszyscy światowi przywódcy uznają Zachód, a szczególnie Stany Zjednoczone, za rannych drapieżników. Nie zamierzają zmierzać do konfrontacji z nimi; wolą delikatnie odprowadzić ich na cmentarz. Nikt nie sądził, że przed śmiercią Zachód pogrąży się jeszcze w samoizolacji.

Thierry Meyssan

Bilans Wojny na Ukrainie. Wnioski dla Polski.

Bilans Wojny na Ukrainie – Piotr Panasiuk

Polacy pozbawieni prawie zupełnie własnych niezależnych mediów, atakowani zewsząd nachalną anglosaską propagandą zupełnie nie orientują się w rzeczywistym przebiegu wojny na Ukrainie. Ta zamierzona przez zagranicznych decydentów niewiedza w zasadniczym stopniu kształtuje ich świadomość i powoduje, że podejmują coraz gorsze decyzje dotyczące fundamentalnych spraw związanych istnieniem państwa i narodu.

Wielu trzeźwych obserwatorów domyśla się, że informacje o wielkich zwycięstwach i kontrofensywach Ukraińców to produkt czysto pijarowy, zmyślony i przez nikogo niepotwierdzony. Bo jakie to miasto na przykład w ciągu tych 55 dni wojny odbiły siły ukraińskie? Jakie odziały rosyjskie pokonały?  Wszystkie to „sukcesy” okazywały się być po paru dniach sfabrykowanymi kolażami, przerobionymi w Photoshopie zdjęciami, wymyślonymi mitami, jak np. tzw. „Duch Kijowa”  – pilot, który miał zestrzeliwać rosyjskie samoloty, a który w ogóle nie istniał.

Cel narzucanej w ten sposób Polakom propagandy był oczywisty- zbudowania przeświadczenia, że pomaganie Ukrainie ma głęboki sens, że nasze wysiłki przybliżają „ostateczne zwycięstwo” słusznej sprawy. Ten medialny pressing pomagał też niewątpliwie w przeprowadzaniu narzuconej nam przez USA przymusowej mobilizacji naszych wszystkich zasobów: militarnych, finansowych, gospodarczych na rzecz wschodniego sąsiada. Dzięki temu Polacy sami oddają wszystko to, co mają najlepszego Ukraińcom – ostatnią sprawną broń, żywność, amunicję, paliwo.  Wielu z nich nawet zaciąga się, jako najemnicy do prywatnych armii organizowanych przez nacjonalistów.  Nikt nie zastanawia się, czy wszystkie te wysiłki i całe to oszalałe „wzmożenie” będzie miało jakikolwiek sens i pożytek zarówno dla Ukraińców, jak i dla Polaków. Wściekła propaganda mainstreamowa eliminuje wszelkie próby refleksji a każdy, kto odważy się na niezależnie myślenie jest piętnowany, jako zdrajca i obcy agent a tabuny zindoktrynowanych bogoojczyźnianych tzw. „Januszy” próbują zrobić wszystko, aby „podstawić mu nogę” w życiu osobistym i pracy zawodowej. Szpicel i denuncjator to teraz zajęcia cieszące się największym autorytetem w polskim społeczeństwie.

Rzeczywisty obraz wojny

Pragnąc podejmować racjonalne decyzje warto wyrobić sobie rzetelny ogląd na stan spraw na Ukrainie i spróbować uchwycić rzeczywisty obraz konfliktu.  Jedną z najmniej zawodnych, jak i najbardziej odporną na manipulacje jest metoda statystyczna.  Trzeba po prostu policzyć stan wyjściowy zasobów militarnych stron konfliktu, policzyć dotychczasowe traty, oraz oszacować czy pozostałe zasoby wystarczą, aby osiągać sukces lub dalej móc prowadzić wojnę.

W przedstawionych poniżej dwóch tabelach zestawiono zasoby i straty obu stron na dzień 16-17 kwietnia 2022. Przyjęto oficjalne dane Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej oraz sztabu generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy. Rosyjskie dane są bardziej wiarygodne, gdyż Rosjanie podając je pokazują szczegółowe dowody (zdjęcia, filmy) i wyliczenia. Dane ukraińskie dotyczące strat rosyjskich według rozeznania są 2-3 krotnie przesadzone. Ukraińcy podając je nie potrafią w żaden sposób potwierdzić ich materiałem zdjęciowym. Autor nie znalazł np. potwierdzenia zdjęciowego nawet 10 samolotów zestrzelonych przez wojska ukraińskie. Ale nie o to tutaj chodzi, Przyjęto dane deklarowane przez obie strony wojujące, aby uchwycić generalny stan zasobów i strat.

Straty armii ukraińskiej według strony rosyjskiej, według Ministerstwa Obrony Rosji na dzień 17 kwietnia 2022

  Stan na luty 2022 Stracono do 17.04.2022Procent strat
Samoloty15913484
Helikoptery14710571
Bezzałogowce50046092
Zestawy przeciwlotnicze300    24682
Czołgi i bojowe wozy piechoty2596+40002,26934
Wyrzutnie rakiet49025251
Artyleria Polowa i Moździerze310798732
Wozy specjalistyczne5000215843
Flota3838100
Żołnierze20923 367 zabici11
  30 000 ranni szacunek14

Straty sił rosyjskich według sztabu generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy na dzień 16 kwietnia 2022.

  Stan na luty 2022 Stracono do   16.04.2022 Według wersji ukraińskiejProcent strat
Samoloty bojowe21001637,76
Helikoptery20501447,02
Bezzałogowce30001354,50
Zestawy przeciwlotnicze5000661,32
Czołgi24 000 ( z rezerwami)7563,15
Bojowe wozy piechoty40 500 ( z rezerwami)19764,88
Wyrzutnie rakiet (bez strategicznych)33911223,60
Artyleria Polowa i Moździerze20 000 ( bez rezerw)3661,83
Wozy specjalistyczne40 000 ( bez rezerw)14433,61
Flota605    20,33
Żołnierze900 00020 0002,22

Jak możemy wywnioskować z powyższych zestawień Ukraina utraciła do tej pory większość swojego sprzętu wojennego. Wyposażenie wojsk lądowych (artyleria, czołgi, BWP) zostało już w prawie 50% zniszczone przez Rosjan. Marynarka wojenna i lotnictwo nie istnieją od dawna. Nastąpił także poważny ubytek w sile żywej – około 20% żołnierzy zostało wyłączonych z walki.

Z kolei straty Rosjan (mocno przesadzone przez Ukraińców) stanowią ułamek ich zasobów militarnych – to zaledwie około 2-3% faktycznych możliwości Federacji Rosyjskiej, a w rzeczywistości nawet mniej. Zapasy sprzętowe Rosjan są stale uzupełniane przez przemysł albo przemieszczane z głębi kraju na linię frontu.

Najważniejsze w długotrwałym prowadzeniu wojny jest sprawne dostarczanie wojskom amunicji, materiałów pędnych i żywności oraz finasowanie konfliktu. Ukraina, jako jedne z najuboższych krajów Europy posiadała zaledwie 30 mld USD rezerw walutowych, podczas gdy Rosja ma ich aż 630 mld. Ukraina prawie całą potrzebną ropę niezbędną dla walczącej armii importuje z zagranicy- głównie z Białorusi, produkcja własna jest niewielka, podczas gdy Rosja jest jednym z największych jej producentów na świecie. Trzeba także dodać, że obecnie wszystkie pracujące na Ukrainie rafinerie i większość baz materiałów pędnych zostały już zniszczone przez rosyjskie naloty. Ukraina może obecnie polegać wyłącznie na dostawach z zagranicy z Polski i Rumunii, ale też nie wiadomo, przez jaki jeszcze czas.

Wojna toczy się na terytorium Ukrainy i dezorganizuje całe państwo. Przede wszystkim zaś – do końca, dzień po dniu, obraca w perzynę i tak marną ukraińską infrastrukturę – drogi, koleje, porty, elektrownie, lotniska, podczas kiedy Rosja nie ponosi tutaj żadnych uszczerbków.

Dlatego wniosek jest oczywisty. Ukraina nie może wygrać tej wojny. Większość sprzętu wojskowego, znaczna część armii jest unieszkodliwiona, zapasy materiałowe są praktycznie wyczerpane i stale niszczone a w wielu regionach brakuje już żywności. Głodują już nawet wojska ukraińskie, które dopuszczają się rabunków na okolicznych mieszkańcach.

Z kolei Rosja poświęciła zaledwie drobny ułamek swoich ogromnych zasobów i stale je odnawia zwiększając stale ilość sprzętu i materiałów dosyłanych na linię frontu. Wojna cieszy się poparciem 80% Rosjan, którzy zjednoczyli się przy prezydencie Putinie i nic nie zapowiada zmiany tych preferencji.

Dlatego nie bójmy się wyciągać oczywistego wniosku. Ukraina tę wojnę przegrała i dalsze prowadzenie nie zmieni jej ostatecznego wyniku. Rosjanie posiadają absolutna przewagę we wszelkich aspektach, poczynając od dominacji w powietrzu, poprzez zaawansowanie techniczne wojsk, a skończywszy na zabezpieczeniu materiałowym. Przewaga ta stale rośnie i wojska ukraińskie nie są zdolne do żadnych działać zaczepnych i nigdy już nie będą.

Wnioski dla Polski

Skoro przegrana Ukrainy w toczącej się wojnie jest sprawą oczywistą zastanówmy się, nad jakie wnioski płyną dla nas i jak powinniśmy się zachować, aby nie uciapało bezpieczeństwo państwa i obywateli.

Niewątpliwie, jako najważniejszą sprawę powinniśmy rozważyć sens dalszych dostaw polskiego uzbrojenia i materiałów pędnych dla armii ukraińskiej, które i tak nie zmienią wyniku starcia na Ukrainie, a stanowią olbrzymie obciążenie dla budżetu Polski, które dodatkowo musi ponosić ciężar utrzymania prawie 3 mln ukraińskich uchodźców.  Poza tym dostawy te mogą zostać uznane przez zwycięskich Rosjan za casus belli i sprowadzić na nasze domy zagrożenie wojenne. Dobrze wiemy, że państwa NATO nie chcą interweniować bezpośrednio na Ukrainie, gdyż oznaczałoby to III wojnę światową. To karmienie Ukraińców mrzonkami i złudzeniami na pomoc zachodnią, a tej nie będzie.

Jako, że Ukraina jest naszym sąsiadem Polska zamiast dolewać benzyny do konfliktu powinna się zaangażować jak najszybciej w zainicjowanie procesu pokojowego. Jest w naszym interesie, aby wojna nie rozlała się dalej i nie zablokowała pomostu handlowego Wchód – Zachód, gdyż wówczas Polska utraci wszystkie profity z racji swojego tranzytowego położenia w Europie. Dlatego polski rząd i wszystkie opcje polityczne powinny stać się ambasadorami pokoju w naszej części kontynentu.

Polski interes gospodarczy wymaga także nie zrywania kontaktów z Białorusią i Rosją, gdyż poprzez te państwa przebiegają główne kontynentalne korytarze handlowe do Chin, ponadto Rosja jest głównym dostawcą węglowodorów, które są niezbędne polskiej gospodarce i obywatelom. Dodatkowo po zwycięstwie na Ukrainie to Rosja będzie kształtować stosunki polityczne na wschodzie kontynentu. Nie ma żadnego ważnego powodu abyśmy dobrowolnie ograniczali sobie możliwości prowadzenia polityki w przyszłości.

Nie bójmy się myśleć o sobie i naszych interesach.

To nie nasza wojna.

Piotr Panasiuk

Za: konserwatyzm. pl (19 kwietnia 2022) | https://konserwatyzm.pl/panasiuk-bilans-wojny-na-ukrainie/ | Panasiuk: Bilans Wojny na Ukrainie

Wesprzyj naszą działalność [to prośba BIBUŁY MD]

WHO: Producenci «pandemii».

Ani Ghebreyesus, ani Gates nigdy przez nikogo nie zostali wybrani, a pomimo to ich rozporządzenia powinny obowiązywać na całym świecie.

https://www.bibula.com/?p=133429

Poniższe zdjęcie przedstawia dyrektora generalnego WHO – Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa trzymającego w ręku książkę Billa Gatesa na temat przyszłych planów pandemicznych; chodzi o unikatowy tekst, który Ghebreyesus oficjalnie zaprezentował i oczywiście pochwalił.

Nie należy dziwić się pojawieniu się owej pary, ponieważ Gates, za pośrednictwem własnej fundacji ora GAVI – sojuszu na rzecz szczepień – jest głównym finansistą WHO oraz sponsorem wyboru Ghebreyesusa na stanowisko dyrektora tejże agencji. W innych czasach można byłoby poironizować na ten temat, ale aktualna, toksyczna sytuacja zasługuje na najwyższy alarm, ze względu na fakt, że Światowa Organizacja Zdrowia planuje obecnie zawarcie porozumienia w sprawie globalnej gotowości na wypadek pandemii, które zastąpiłoby konstytucje wszystkich krajów członkowskich. Tak więc, w przypadku gdy WHO ogłosi nową “pandemię”, nasze wolności i prawa podstawowe będą mogły zostać ograniczone lub stłumione w każdej chwili i bez żadnego racjonalnego powodu.

Przypominam, że zgodnie z nową definicją stworzoną na użytek Covida 19, do ogłoszenia pandemii nie potrzeba już ani zgonów, ani nawet osób chorych, a jedynie testów PCR wykazujących obecność dowolnie wybranej sekwencji wirusowej.

Jest to tym bardziej niepokojące, ponieważ ani Ghebreyesus, ani Gates nigdy przez nikogo nie zostali wybrani, a pomimo to ich rozporządzenia powinny obowiązywać na całym świecie. Ponadto obaj są kompletnymi ignorantami w sprawach, na temat których wypowiadają się: Bill Gates wielokrotnie udowodnił, że jest miernym amatorem i że w ogóle nie rozumie logiki biologii: dowodem na to są zgony towarzyszące jego kampaniom szczepień. Z drugiej strony, Ghebreyesus uzyskał fałszywy tytuł magistra medycyny na nieistniejącym uniwersytecie, a jako minister zdrowia Etiopii, będąc członkiem zbrodniczego rządu, trzykrotnie skłamał na temat epidemii malarii, której nie potrafił powstrzymać, myląc się we wszystkim. Wtedy też nawiązał kontakt z Fundacją Gatesa, która go uratowała, powołując go na stanowisko szefa WHO. Oczywiście w zamian za całkowite posłuszeństwo.

Krótko mówiąc, oto kontekst ludzki, który kieruje światową ochroną zdrowia: nie lekarze, nie badacze czy sławni uczeni, nie mówiąc już o ludziach wybranych za zgodą jakichś organów przedstawicielskich rządów, ale niedouczony i pozbawiony skrupułów miliarder oraz mętny polityk, niezdolny do działania, ale będący za to na usługach przemysłu farmaceutycznego.

Oczywiście, oni są po prostu dozorcami, których zadaniem jest utrzymywanie funkcjonowania takich instrumentów, jak tzw. green pass, który będzie mógł być zastosowany do nowych – prawdziwych lub wymyślonych przez testy – wirusów, ale także do wielu innych okoliczności. Nie masz szóstego boostera? – Nie jeździsz samochodem elektrycznym? – Ogrzewasz gazem? – Twoja firma jest niewystarczająco inkluzywna? – Wyrażasz sprzeciw w mediach społecznościowych lub należysz do partii, której “kopuła” nie lubi?A więc odpadasz; twoje prawa zostają unieważnione, a ty zostajesz usunięty z życia zawodowego, społecznego, intelektualnego lub pozbawiony środków do życia poprzez zablokowanie twojego konta bankowego, które będzie wyłącznie cyfrowe. Oczywiście w początkowym okresie, jako zwiastun tego rodzaju dyktatury, nadal będzie wykorzystywany najbardziej wrażliwy klucz, jakim jest opieka zdrowotna.

Dlatego tak ważne jest kontynuowanie walki o prawdę, a zwłaszcza tę dotyczącą szkodliwych skutków szczepionek, aby móc oskarżyć tych, którzy je wyprodukowali oraz przedstawili badania kliniczne, nieścisłe i zmanipulowane, urzędników służby zdrowia, którzy zatwierdzili ich użycie, udając, że nie dostrzegają zawartego w nich fałszu, oraz organy konstytucyjne, które podczas wydawania orzeczeń biorą pod uwagę wyłącznie dane oficjalne, często zupełnie bezsensowne i po prostu polityczne.

Tworzenie sił przeciwstawiających się dyktaturze wymaga czasu, dlatego powinniśmy trwać na barykadach, zwłaszcza gdy wróg udaje, że wycofuje się.

[Źródło:] Is Simplicissimus (19 Aprile 2022) – „Oms, i fabbricanti pandemie”

Oprac. Uczta Baltazara
Date: 19 aprile 2022

Za: Uczta Baltazara – (19 aprile 2022) 

 =================================

Psychopaci planują następną „pandemię”

[Wybrane wypowiedzi internautów pod w/w wpisem na Tweeterze (tłum. z angielskiego):]

  • Czy to Plan Biznesowej Kontynuacji COVID?
  • Cieszę się, że masz przewodnik autorstwa swojego nowego pracownika.
  • Kiedy następna pandemia przyjdzie?
  • Pozwól, że Afryka i inne kontynenty będą prowadziły swoją własną politykę zdrowotną; my mamy inne wartości i sposoby zapobiegania różnym przypadkom. [To co robicie[ to jest przeciwko prawom człowieka!
  • Czy mógłbyś wyjaśnić jak WHO sprzyja interesom Gatesa? Jestem ciekawy.
  • Gates źle napisał słowo „tworzę” w tytule książki [chodzi o to, że zamiast słowa „przeciwdziałać – prevent” powinno być „tworzyć – create”]
  • Jeśli Gates przewodzi i tworzy przewodniki dla WHO, świat jest stracony. Ujawniłeś powiązania!
  • Wy wszyscy jesteście magalomaniakami i psychopatami, których powinno się zamknąć za to co robicie. Odpier**cie się i zostawcie nas w spokoju!
  • Covid został stworzony przez Modernę aby wprowadzić szczepionkę, która ma doprowadzić do paszportów i w końcu do cyfrowego oznaczenia [każdego] i społecznego systemu kredytowego. Lekcja jakąś dostaliśmy jest to, że nie możemy wierzyć sponsorowanej propagandzie w jakimkolwiek temacie.
  • Ile jeszcze pandemii mamy się spodziewać się, Tedros? Czy takie przypadki nie powinny zdarzać się raz w życiu [na kiladziesiąt lat], JEŚLI mają one naturalne źródło? Kto postawił Gatesa a roli zarządzającego?
  • Żaden z was nie ma kwalifikacji medycznych.
  • Oni planują następną pandemię i nawet się tego nie wstydzą.
  • Dyrektor WHO nie jest lekarzem, a swój doktorat ma uzyskany z korespondecyjnego uniwerstytetu, a Bill Gates jest jednym ze sponsorów jego kampanii

[wyborczej na szefa WHO]

Odpierdo**cie się!

Kolejna antypopulacyjna agenda poprzez wyszczepianie

Czy dzwonisz do hydraulika aby naprawił ci samochód?

Kolejna pandemia? Oni cały czas je tworzą…

Jesteś gów..em!

Zabierz swego przyjaciela do psychiatry. Nie zapomnij wziąć Schwaba ze sobą.

Czy WHO nie straciło wystarczająco swojego autorytetu w ciągu dwóch lat?

To tylko kilka przykładów z tysięcy wpisów internautów… Niemal żaden wpis nie jest pozytywny, aprobujący działalność WHO, jej szefa i całej tej Plandemii

Oprac. www.bibula.com 2022-04-19

Disney: Stop Promoting the LGBTQ Agenda

Disney: Stop Promoting the LGBTQ Agenda

disney.png

0200,000   169,496   169,496 people have signed. Help us reach 200,000 signatures. By CitizenGO · 04/13/2022 https://citizengo.org/en/node/207338?a=3&dr=423139::e6a3f51d14b626c8416148465ad7680b&utm_source=em&utm_medium=e-mail&utm_content=em_btn&utm_campaign=EN_ROW-2022-04-11-Global-OT-CST-NA-Disney7-Disney7.05_AA_Relaunch_2&mkt_tok=OTA3LU9EWS0wNTEAAAGD3w9mJJcWwdL9hnuYRFild_vFSLLlANlf1PeXd2aQP9hP4A6egNGr-i3aVzmH8d8sTeayG6MvKmNzPlrFKko9cDu5uKIK6Y2hhImEVYuq6UBa5uc9

The Walt Disney Co. that we grew to know and love is all but dead.

The radical Left is seeking to groom children to adopt a radical LGBTQ+ lifestyle, and Disney is actively helping them do it.

In a leaked video of an internal Disney meeting, Disney’s corporate President, Karey Burke, bragged openly of her plans to introduce more and more LGBTQ+ indoctrination to young children.

Disney is the new political muscle for the LGBTQ+ agenda. And concerned families, like yours and mine, are their opponents.

The crazy thing is… they still want, need, your money. That’s why we need to mobilize our boycott now. It is more than just another boycott but the power behind our political action.

Disney’s newfound openness in activism comes after US state of Florida’s Governor Ron DeSantis passed a law to protect children ten years old and younger from learning the harmful sexual orientation and gender theory indoctrination from leftist teachers in schools.

As a result, Disney CEO Robert Chapek and some of his most vocal staffers lead the charge, and they are not shy about hiding their goals.

Disney’s allies, the leftist media, quickly applauded them for including a gay kiss in what many expect to be the most profitable movie of the year, the Toy Story runoff, Lightyear.

Of course, Disney’s promotion of perversion is not new to CitizenGO, even though the rest of the world is only now starting to notice.

In 2019, over 1 million concerned parents and citizens worldwide signed our CitizenGO petition after Disney hosted its first Gay Pride event in Paris, France. With signature totals quickly reaching the 1.5 million mark, Disney executives took the beloved fairy tale Cinderella in the Muppet Babies show and turned the princess into a male character who puts on a dress, pretending to be a female.

Our campaigns have been the leading voice for families who are tired of Disney forcing the political agenda of gender ideologues and radical LGBTQ activists on them, and this caused investors to start to worry as they knew that Disney couldn’t afford to alienate families from visiting their parks and enjoying their products.

It’s time to turn up the heat. Disney still relies on families for the vast majority of their revenue, so join me in hitting them where it hurts. Sign your petition to Disney CEO Robert Chapek telling him you will stop buying Disney products, streaming services and attending Disney parks unless they end their grooming and indoctrination of children.

And as soon as you sign, please forward this email to your friends and family. It will take a firestorm of outrage from around the world to end Disney’s homosexual grooming madness.

Sign this petition now!

user-profile

Mirosław Dakowski

edit

Petition to: Disney CEO Robert Chapek

I am calling on Disney and Pixar to immediately end all LGBTQ+ grooming and indoctrination in their products. Children are not to be targeted by your political agenda, especially at ages as early as 4.

Until you end this practice of LGBTQ+ grooming and indoctrination, I will stop buying Disney products, streaming services and attending Disney parks. [Your Name]

Remedium na tresurę – „Biała Róża”.

Peter Raina –Biała Róża – ktoś musi się złu przeciwstawić

Recenzja    tygodnik „Najwyższy Czas!”    18 kwietnia 2022 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5163

Ach, cóż za zbieg okoliczności! Akurat teraz, kiedy wybuchła wojna na Ukrainie, a niezależne media, zarówno po jednej, jak i drugiej stronie, zostały podporządkowane Propaganda Abteilung, kiedy Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, najwyraźniej wzorując się na Żydach dyskutujących ze św. Szczepanem, zatkała uszy nie tylko sobie, ale i nam wszystkim, odcinając nas tym samym od ruskich kłamstw i skazując na ukraińską prawdę, dzięki czemu płomienny patrioci, wykarmieni przez spółki Skarbu Państwa, mogą się nakręcać i podnosić „wielki krzyk”, który może być wstępem do kamieniowania, a przynajmniej – kneblowania każdego, kto spróbuje im podskoczyć, Piotr Raina opublikował w Biblioteczce „Myśli Polskiej” książkę pod tytułem „Biała Róża” – ktoś musi się złu przeciwstawić”.

Książka opowiada o pięcioosobowej grupce monachijskich studentów, którzy podjęli desperacką i można by nawet powiedzieć, że śmieszną – gdyby nie była tak tragiczna – próbę dania świadectwa prawdzie. To byli ludzie inteligentni, więc z pewnością zdawali sobie sprawę, że akcja ulotkowa, siłą rzeczy ograniczona, ani nie doprowadzi do obalenia hitlerowskiego reżimu, ani nawet do jakiegoś wstrząsu w niemieckim społeczeństwie – a jednak podjęli się tego bo „trzeba coś zrobić i to nawet już dzisiaj” – jak powiedział prof. Huber, który później podzielił los całej piątki. Bo trzon „Białej Róży” stanowiło pięcioro ludzi – studentów medycyny na monachijskim uniwersytecie. Niektórzy, jako członkowie Hitlerjugend, przeżyli młodzieńcze zafascynowanie narodowym socjalizmem i towarzyszącą mu atmosferą, ale wkrótce, pod wpływem lektury i dyskusji, ta fascynacja im przeszła, a na jej miejscu pojawiło się przekonanie, że „dla kulturalnego narodu nie ma nic bardziej niegodnego, aniżeli dać się bez oporu rządzić przez nieodpowiedzialną i oddaną ciemnym popędom klikę” – jak napisali w pierwszej ulotce. To zdanie budzi i moje wspomnienia, bo tak właśnie – chociaż w okolicznościach nie tak groźnych i dramatycznych – myśleliśmy i my, podejmując w latach 70-tych podobną działalność przeciwko „oddanej ciemnym popędom klice”, która w naszym nieszczęśliwym kraju niestety nawet dzisiaj ma liczne rzesze epigonów i znajdujących polityczne poparcie kontynuatorów.

Działalność „Białej Róży” nie mogła trwać długo, chociaż jej uczestnicy starali się zachowywać wszelkie możliwe środki ostrożności. Ale w państwie totalitarnym nie jest to wcale łatwe, a kto wie, czy w ogóle możliwe. Cóż dopiero – we współczesnych demokracjach, które bez cienia żenady uprawiają totalną inwigilację swoich „suwerenów”? Za początek działalności „Białej Róży” można uznać 3 czerwca 1942 roku, a koniec nastąpił 18 lutego 1943 roku, po rozrzuceniu ulotek na monachijskim uniwersytecie, kiedy to sprawców aresztował uniwersytecki pedel. Już 21 lutego do Sądu Ludowego trafił akt oskarżenia, a 22 lutego, specjalnie przybyły na ten proces niezawisły sędzia Roland Freisler, który znalazł potem tylu naśladowców w PRL i gdzie indziej,wydał na początek pięć wyroków śmierci przez ścięcie toporem. Aresztowania wkrótce objęły pozostałe osoby zamieszane w działalności „Białej Róży” i skończyły się dla nich również wyrokami śmierci. W Niemczech pamięć o nich jest kultywowana i np. 200 niemieckich szkół nosi imię Sophie Scholl, siostry inicjatora „Białej Róży”, której imię wykorzystały nawet niemieckie feministki, chociaż nie jestem pewien, czy ona sama byłaby z tego zadowolona. W Polsce o „Białej Róży” mało kto słyszał chociaż w 1965 roku polscy biskupi w słynnym liście do biskupów niemieckich wspomnieli o jej uczestnikach jako o „męczennikach”. Inna sprawa, że my sami mieliśmy ogromne zaległości w uhonorowaniu naszych bohaterów i męczenników, poległych lub zamordowanych zarówno z rąk niemieckich, jak i rządzącej później żydokomuny, która nawet i dzisiaj stręczy nam bohaterów podstawionych.

Więc dobrze się stało, że – chociaż pewnie nie było to zamierzone – że książka Piotra Rainy ukazała się właśnie teraz, kiedy jesteśmy poddawani intensywnej tresurze patriotycznej i to nawet nie naszej własnej, tylko ukraińskiej. Takiej właśnie, chociaż chyba jeszcze bardziej intensywnej, poddawani byli Niemcy za Hitlera, czy choćby Polacy za Stalina. W tej sytuacji ludziom bombardowanym propagandą bardzo trudno jest zachować wewnętrzną wolność, bo znacznie łatwiej jest poddać się wzbierającej fali tym bardziej, że treserzy od razu podsuwają patetyczne rozgrzeszenie. Ale „Biała Róża” pokazuje, że nawet w sytuacji ekstremalnej zachowanie wewnętrznej wolności jest możliwe – jak w Polsce, pod okupacją niemiecką, pokazała Leonia Jabłonkówna – Żydówka, intelektualistka ochrzczona w Kościele katolickim i przejęta patosem chrześcijańskiego nakazu miłowania nieprzyjaciół. W wierszu „Modlitwa” napisała m.in. tak: „Za grób, co w słabnącym jak ulga / Pokusą w męczeńskich dniach świeci / Zbaw Panie kobiety i dzieci / Z płonących pożarów Hamburga. / Za krzyż znieważony w kaplicach / Za krzywdę cmentarnych popiołów / – Zachowaj we wrażych stolicach / Strzeliste gotyckie kościoły.” Zachowanie wolności jest możliwe nawet w sytuacji, gdy treserzy chcą naród przerobić na stado.

Peter Raina –Biała Róża – ktoś musi się złu przeciwstawić, Biblioteczka „Mysli Polskiej, Warszawa 2022.

Stanisław Michalkiewicz