CZY ROSJA SIĘ ROZPADNIE? Czy Putin jest jej ostatnim prezydentem.

Z książki: Stanisław Krajski Wojna masonów na Ukrainie. Reperkusje dla Polski.

[wydana w 2014 !!] Wydawnictwo św. Tomasza z Akwinu

02-764 Warszawa ul. Egejska 5/24 tel. 22 651 88 17; 601 519 847

e-mail: savoir@savoir-vivre.com.pl www.krajski.com.pl

————————————

Na początku 2011 r. Wiktor Suworow powiedział w wywiadzie dla „Super Expressu”: „Mocarstwowość dzisiejszej Rosji polega głównie na działalności reklamowej. Utwierdzaniu w przekonaniu o mocarstwowości własnych obywateli. A w świecie reklamy trzeba wydawać morze pieniędzy. Inne imperia mają kolonie, żeby na nich zarabiać. Rosja to imperium na opak. Ona dziś na imperium traci ale ma reklamowy efekt, prezentując je jako objaw siły i znaczenia. Kiedy zachodnim imperiom kolonie zaczęły się buntować, rachunek ekonomiczny pokazał, Że pozostawanie w nich jest bez sensu. Rosja dokłada zaś do małej Czeczenii 50 mld dolarów rocznie. Ale interes! (…) Niestety, Rosja jest bardzo chorym krajem ”.

Mówi również: „Spodziewam się, że efektem będzie podział na kilka odrębnych organizmów rządzonych przez mafię. Putin nie jest wieczny, następcy, jak to bywa w takich sytuacjach, nie da się wyłonić. Populacja kraju już dziś spada o milion rocznie… Coraz większą rolę zacznie odgrywać imigracja z Azji, coraz większe stanie się oderwanie od reszty takich miast jak Moskwa lub St. Petersburg. Swoja rolę odgrywa też to, co dobrze znacie w Polsce. Nieustanne wykrwawianie elit. W 1917 roku, w latach 20. tych, którzy zostali, przetrzebiono w czasach stalinowskich obozami na Syberii. Kolejnego wykrwawienia tego już dwukrotnie osłabionego społeczeństwa dokonała II wojna światowa. Dzisiejsi Rosjanie to już nie ci sami ludzie. Nie tylko nie maja siły walczyć z zagrożeniem zewnętrznym, ale nawet sprzeciwić się władzy, która im szkodzi?”?

W połowie 2013 roku Suworow powiedział: „Putin ma wiele słabości. Kocha rządzić, tak samo jak Stalin, ale chce żyć jak Roman Abramowicz (rosyjski przedsiębiorca i polityk pochodzenia żydowskiego). Tych dwóch rzeczy jednak nie da się ze sobą połączyć. Stalin rządził potężnym państwem, jakim był Związek Sowiecki. Wszystko było pod jego kontrolą. To był silny dyktator. ]ego skromne życie prywatne i wygląd ascety bardzo dużo o nim mówią. Oni nie miał miliardów na koncie. Nie posiadał zegarków marki Rolex, garniturów od Versacego itd. Dlatego mógł kontrolować Rosję i Europę Środkowo-Wschodnią. Putin nie jest w stanie kontrolować nawet samej Rosji. Oligarchowie są dziś bardzo potężni. Putin przekazał swoim znajomym biznesmenom zbyt dużo władzy i teraz jest przez nich skrępowany”.

W sierpniu 2013 roku Suworow wyraził też swoją opinię na temat słabości Putina i słabości Rosji. Tak zreferowano ją na portalu „wp.pl”: „Władimir Putin jest u władzy od roku 2000, czyli 13 lat, a Rosja się wali”.

W opinii Suworowa, reżim Putina popełnia podstawowy błąd przecenia własne możliwości i nie dostrzega potwornego kryzysu, który trawi społeczeństwo. Nie liczy się z własnym narodem. Ta władza zatraciła instynkt samozachowawczy. Gardzi swoim narodem do tego stopnia, że nawet nie ukrywa własnych grabieży. A jej pazerność jest niebywała – mówi w rozmowie z „Do Rzeczy” Suworow. Dalej opowiada, że z jego informacji wynika, że w szeregach armii nastąpiła całkowita i ostateczna demoralizacja. Oficerowie niskiego i średniego szczebla są nastawieni antyreżimowo, a jeszcze bardziej nienawidzą Putina szeregowcy. Suworow twierdzi też, że rozpad Rosji jest nieunikniony. – Od 20 lat to, co pozostało po związku sowieckim trzeszczy w szwach, i w końcu te szwy puszczą. Nie ma wątpliwości, że Władimir Putin jest ostatnim prezydentem Rosji. Dodaje jednak, że biorąc pod uwagę skalę napięcia, jakie obecnie występuje na terenie Federacji Rosyjskiej, rozpadowi tego tworu może towarzyszyć fala brutalnej, gwałtownej przemocy”.

A tak jedną z wypowiedzi Suworowa, które padły w wywiadzie dla „Do Rzeczy” referuje się na portalu „fronda.pl”: „Zdaniem Suworowa, za jakiś czas na własne oczy będziemy mogli zobaczyć rozkład Rosji, która miałaby się rozpaść ’ na większą liczbę organizmów. Jako przykłady, prognozujące taki scenariusz wymienia m.in. napięcia na linii Moskwa Petersburg czy rywalizację pomiędzy Rosją a Kazaniem, stolicą Tatarstanu. Tatarstan będzie pierwszym krajem, który odpadnie od Federacji Rosyjskiej. Druga będzie Syberia ocenia były oficer GRU, który w czasach ZSRS został zaocznie skazany na karę śmierci.

Dlaczego Syberia? Suworow argumentuje, że terytorium to zaczyna być coraz bardziej chińskie. Rosjanie po prostu z Syberii masowo wyjeżdżają. Nie mają żadnego powodu, aby tam dalej mieszkać. Otoczeni są obcoplemieńcarni, żyją w trudnych warunkach klimatycznych, w biedzie. Stanowią niewielki odsetek populacji… wylicza rosyjski pisarz i dodaje, że Syberia jest atrakcyjna dla Chińczyków, którzy uciekają przed restrykcyjną polityką jednego dziecka. W ocenie Suworowa, cała Rosja jest tykającą bombą a Władimir Putin jest ostatnim prezydentem.

W Rosji mówi się wiele o wolności i demokracji, ale tak naprawdę Rosjanie kochają siłę i pragną by Rosja była wielkim mocarstwem (nawet jeżeli efektem tego będzie bieda społeczeństwa). Czy, jeśli Putin straci władzę i Rosja zacznie się rozpadać, Rosjanie nie przyjmą jako błogosławieństwa silnej, integrującej na powrót Rosję, władzy wojska? A to przecież byłaby w istocie władza GRU, a tak naprawdę masonerii rosyjskiej rytu francuskiego.

Putin może się też utrzymać, jeśli spełni pewne warunki. Dugin twierdzi ostatnio, że Putin jest realistą politycznym i że zbliża się coraz bardziej do odrzucenia tak komunizmu jak i liberalizmu, kapitalizmu i globalizmu i uznania masońskiej koncepcji Eurazji i rządu światowego.

WPŁYWY MASONERII W ROSJI. SIŁA GRU.

Z książki: Stanisław Krajski Wojna masonów na Ukrainie. Reperkusje dla Polski.

[wydana w 2014 !!] Wydawnictwo św. Tomasza z Akwinu

02-764 Warszawa ul. Egejska 5/24 tel. 22 651 88 17; 601 519 847

e-mail: savoir@savoir-vivre.com.pl www.krajski.com.pl

————————————

ROZDZIAŁ V

WPŁYWY MASONERII W ROSJI

GRU jest dziś wielka polityczną, i zapewne gospodarczą, siłą W Rosji, konkurencyjną wobec ośrodka Putina. Putin próbuje zmienić tę sytuację, ale nie odnotowuje sukcesów.

SIŁA GRU

Opowiada o tym Wiktor Suworow (były oficer GRU), autor słynnej książki pt. „Akwarium”, w swoim wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” w grudniu 2011 roku: „jedyną siłą, która może zagrozić władzy Putina, jest GRU. Dlatego stara się on sparaliżować wywiad wojskowy. Przez 12 lat swoich rządów Putin sekuje rosyjską armię. Niszczy jej struktury, zwalcza wybijających się generałów i upokarza wojsko na każdym kroku. Widzi bowiem w nim jedyną siłę w Rosji, która może zagrozić jego panowaniu. jego ruchy wywołują oczywiście niezadowolenie w siłach zbrojnych. A najsilniejszą organizacja w ramach tych sił zbrojnych, organizacją, która mogłaby nawet dokonać zamachu stanu, jest GRU. Dlatego właśnie Putin cały czas wymienia jej szefów, aby nie mogła sprawnie działać. (. . .) GRU to najwięksi specjaliści od takich operacji. Wiedzą, w jaki sposób otruć, zastrzelić czy przekupić człowieka. Wiedzą też, jak obala się rządy, destabilizuje i rozbija państwa. GRU zna wszystkie brudne chwyty stosowane w tej branży.

Suworow uważa, że starcie armii rosyjskiej i ukraińskiej doprowadziłoby do upadku rządu Putina. Zapytany pod koniec lutego 2014 roku przez Gabriela Kayzera z „Frondy” o to czy rosyjska armia jest w stanie przeprowadzić interwencję na Ukrainie stwierdza: „Nie, gdyż rosyjska armia jest w rozsypce. Powiem nawet, że nie istnieje. Wiele lat bylem oficerem radzieckiej armii. Począwszy od 11 roku życia spędziłem W niej dwadzieścia lat. Wtedy ją kochałem. Widziałem od środka, jak ona funkcjonuje i co się z nią dzieje. Teraz jest jednak jeszcze gorzej. jeżeli Putin wysłałby rosyjską armię przeciwko Ukraińcom, to powtórzy się sytuacja z 1991 r., kiedy to wysłano sowiecką armię przeciwko mieszkańcom Moskwy Trzy dni po tym wydarzeniu ZSRR upadło”.

W tych samych dniach Suworow stwierdza w wywiadzie dla „Gazety Polskiej Codziennie”: „Rosja nie jest w stanie wysłać na Ukrainę swojej armii, ponieważ ona nie istnieje.

Ponadto na Ukrainie Żyją miliony ludzi, którzy są W połowie Ukraińcami, a W połowie Rosjanami. Rosjanie i Ukraińcy są braćmi. Jeżeli rosyjska armia wejdzie na teren Ukrainy, będzie pila wódkę i bawiła się z ukraińskimi kobietami. Dodatkowo należy podkreślić, że rosyjska armia jest nastawiona bardzo nieprzychylnie do Putina. Jeżeli wysłano by Więc ją na Ukrainę, bardzo szybko stałaby się armią antyputinowską.

A może Putin nie wyśle armii przeciwko Ukraińcom, ale armia rosyjska ruszy przeciwko Ukraińcom na rozkaz rosyjskiej masonerii rytu francuskiego? Czy skutkiem tego będzie przejęcie w Rosji władzy przez antypolską aż do bólu masonerię rosyjską rytu francuskiego?

Czy Putin i sama Rosja, wbrew temu, co głosi się w polskich mediach, są bardzo słabi?