Oświadczenie Ambasady Islamskiej Republiki Iranu

Oświadczenie Ambasady Islamskiej Republiki Iranu

1. Niedawna wojna narzucona Iranowi była ostatnią próbą USA zmuszenia Iranu do kapitulacji. Dzięki mężnej postawie i oporowi narodu oraz sił zbrojnych Iranu, ich kalkulacje po raz kolejny okazały się błędne i zakończyły się niepowodzeniem. W tej wojnie Iran stanął w imieniu niezależnych i cywilizowanych narodów przeciwko światu dążącemu do wojny i łamiącemu międzynarodowe prawo i regulacje.


2. Przy tym USA oraz reżim izraelski zastosowały wszystkie metody – w tym sankcje, wzniecanie rozruchów wewnętrznych, wojnę itd. – w celu zmuszenia Iranu do kapitulacji, jednak za każdym razem napotykały opór narodu irańskiego.


3. Żądania Trumpa w tej nierównej wojnie zmieniły się z „bezwarunkowej kapitulacji” Iranu na „ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz”, co świadczy o skuteczności niezachwianej determinacji społeczeństwa irańskiego.


4. Wielokrotnie podkreślano, że jeśli USA chcą osiągnąć rezultaty w negocjacjach z Iranem, powinny przemawiać nie językiem zastraszania i presji, lecz językiem szacunku i respektu wobec narodu irańskiego. Wzajemny szacunek, wzajemne zrozumienie i wspólne interesy – nie zaś podstęp i zwodzenie – stanowią podstawę rozwiązywania sporów na drodze dyplomacji.


5. Tworzenie ludzkich łańcuchów wokół narodowych aktywów Iranu – takich jak mosty, elektrownie i kluczowa infrastruktura miejska – w celu ich ochrony przed agresją USA oraz wyrażenia swego poparcia, ukazało nowy poziom ofiarnego wysiłku, poświęcenia i narodowej solidarności Irańczyków, nie tylko w kraju, lecz także na całym świecie, i to na niespotykaną dotąd skalę.


6. Agresorzy w tej wojnie dopuścili się wszelkiego rodzaju zbrodni wojennych, w tym ataków na szkoły z uczącymi się dziećmi, szpitale, ośrodki medyczne i ratunkowe, karetki pogotowia, dziedzictwo historii i kultury, uniwersytety, budynki mieszkalne oraz kluczową infrastrukturę komunalną itd. – co również nie ma precedensu w historii wszystkich wojen. Naród irański zachowuje prawo do przeprowadzenia stosownych dochodzeń w związku z tymi zbrodniami.


7. Wojna ta ewidentnie ukazała granicę między opowiedzeniem się po stronie człowieczeństwa a postępowaniem niehumanitarnym. Dziękujemy świadomemu społeczeństwu polskiemu i tym przedstawicielom władz, którzy stanęli w tej wojnie po właściwej stronie historii.

8. Dla Iranu, zwłaszcza po dwóch ostatnich rundach negocjacji, stało się jasne, że w żadnym wypadku nie należy ufać stronom negocjacji. Dlatego zostaje utrzymana konieczna i maksymalna gotowość do oporu i obrony. Z nadzieją na ustanowienie pokoju i sprawiedliwości.


Dziękujemy za poświęcenie uwagi tej kwestii.

Za: X

Imperium się wycofuje, na razie

Imperium się wycofuje, na razie

„Tak więc, biorąc pod uwagę obecną sytuację, z pewnością wygląda to na upokarzającą porażkę imperium”.

Caitlin Johnstone 8 kwietnia 2026 r. /caitlinjohnstone-au/the-empire-backs-down-for-now

Czytanie Tima Foleya :

Trump ogłosił, że zgodzi się na dwutygodniowe zawieszenie broni z Iranem, po tym jak wcześniej groził zniszczeniem „całej cywilizacji” tego kraju. Jako powód zmiany stanowiska podał „10-punktową propozycję Iranu”.

Trump i jego kolesie przedstawiają to jako kolosalne zwycięstwo Stanów Zjednoczonych, prezentując 10-punktowy plan Teheranu jako znaczącą kapitulację wobec gróźb prezydenta. Niektórzy reporterzy wskazują jednak, że Iran od tygodni trzymał te warunki na stole – co oznaczałoby, że to Biały Dom się wycofuje.

Zaledwie kilka godzin przed ogłoszeniem decyzji prezydenta, Ryan Grim z Drop Site opublikował na TikToku film, w którym argumentował, że Trump mógłby uratować swoją twarz i wycofać się ze swoich apokaliptycznych gróźb, po prostu akceptując irański 10-punktowy plan pokojowy i udając, że to nowa propozycja przedstawiona właśnie przez Irańczyków. Grim argumentował, że Trump mógłby się na to zgodzić, ponieważ zachodnie media od samego początku całkowicie ignorowały deklarowane przez Iran warunki zawieszenia broni.

To szaleństwo, Trump naprawdę zrobił dokładnie to, co Ryan Grim zasugerował kilka godzin wcześniej: udawał, że dziesięciopunktowy plan Iranu to nowa propozycja, zakładając, że media nie poinformowały o żądaniach Iranu, by wyglądało to jak desperacka nowa propozycja Teheranu.

Co ciekawe, wydaje się, że był to właśnie skutek działań Trumpa. Po wcześniejszym odrzuceniu propozycji Iranu jako „niewystarczająco dobrych”, prezydent zmienił zdanie i przedstawił irańską ofertę jako zupełnie nową odpowiedź na presję, jaką jego administracja była w stanie wywierać na ten kraj.

Drop Site News podał już 28 marca następującą informację :

Warunki Iranu dotyczące trwałego zakończenia wojny obejmują długoterminową gwarancję, że USA i Izrael nie zaatakują ponownie Iranu oraz że ewentualne zawieszenie broni obejmie również Liban, Irak i Palestynę; rekompensatę za szkody poniesione przez Iran w trakcie wojny; zniesienie sankcji; oraz utrzymanie kontroli Iranu nad Cieśniną Ormuz”.

Iran twierdzi, że te same warunki wymusił dziś na USA. Irańska państwowa stacja telewizyjna Press TV, cytując Najwyższą Radę Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, stwierdziła: „Iran odniósł historyczne zwycięstwo, zmuszając zbrodnicze Stany Zjednoczone do zaakceptowania ich 10-punktowego planu. USA zaakceptowały kontrolę Iranu nad Cieśniną Ormuz, prawo do wzbogacania uranu i zniesienie wszelkich sankcji”.

W artykule opublikowanym przez „New York Times” czytamy : 

„Dwóch wysoko postawionych irańskich urzędników, wypowiadających się na temat delikatnych negocjacji pod warunkiem zachowania anonimowości, stwierdziło, że propozycja obejmuje gwarancję, że Iran nie zostanie ponownie zaatakowany, a także zakończenie izraelskich ataków na Hezbollah w Libanie i zniesienie wszystkich sankcji”.

W zamian Iran zniósłby faktyczną blokadę kluczowego szlaku żeglugowego przez Cieśninę Ormuz. Iran pobierałby również opłatę w wysokości około 2 milionów dolarów za statek, którą podzieliłby się z Omanem, położonym po drugiej stronie cieśniny. Zgodnie z planem, Iran przeznaczyłby swoją część dochodów na odbudowę infrastruktury zniszczonej w wyniku ataków amerykańskich i izraelskich, zamiast domagać się bezpośrednich reparacji.

New York Times: „10-punktowa propozycja Iranu obejmuje zniesienie wszystkich sankcji nałożonych na Iran przez każdą amerykańską administrację od czasów administracji George’a W. Busha”.

======================================

Steve Lookner @lookner

NY Times: „The Iranian 10-point proposal includes a lifting of all sanctions — placed on Iran by every American administration since the George W. Bush administration”

Zdjęcie

,1 mln wyświetleń

================================

W obecnej sytuacji wygląda to na upokarzającą porażkę imperium. Iran zyskuje wiele korzyści, których nie miał przed wojną, w tym opłatę za Cieśninę Ormuz i złagodzenie amerykańskich sankcji, które od lat miażdżą jego gospodarkę, podczas gdy imperium może wznowić działalność transportową za wysoką opłatą i udawać, że właśnie uratowało świat przed nuklearnym Iranem.

Całkiem niezła zmiana stanowiska ze strony Białego Domu, który jeszcze w zeszłym miesiącu oznajmiał: „ Nie będzie żadnego porozumienia z Iranem, poza BEZWARUNKOWĄ KAPITULACJĄ!”

Trita Parsi z Instytutu Quincy, który zawsze ma cenne spostrzeżenia na temat zachodniego podżegania do wojny z Iranem, pisze następujące słowa :

„Nie mogę tego wystarczająco podkreślić. Nowa dynamika pojawi się, gdy USA i Iran spotkają się w Islamabadzie, aby wynegocjować ostateczne porozumienie oparte na 10-punktowym planie Iranu: nieudana wojna Trumpa zniweczyła potencjał amerykańskich gróźb militarnych w dyplomacji amerykańsko-irańskiej. Stany Zjednoczone nadal mogą rzucać groźby, ale wszyscy będą wiedzieć, że nie mają już one większego znaczenia. W istocie, wojna z Iranem została podjęta i zakończyła się porażką. W rezultacie negocjacje będą musiały opierać się na autentycznych kompromisach obu stron, a nie na przymusie którejkolwiek z nich”.

=============================

Furkan Gözükara @FurkanGozukara

This shall age like a milk let that sink in

The White House @WhiteHouse

„There will be no deal with Iran except UNCONDITIONAL SURRENDER!… IRAN WILL HAVE A GREAT FUTURE. 'MAKE IRAN GREAT AGAIN (MIGA!).’” – President Donald J. Trump

Obraz

=============================================

Oczywiście istnieje wiele, wiele powodów do pesymizmu. USA i Izrael wielokrotnie pokazywały, że potrafią atakować Iran w trakcie negocjacji, a nawet jeśli USA dotrzymają umowy, Izrael może ją sabotować własnymi działaniami.

Iran musi już rozumieć [zrozumiał, zrozumiał.. md] , że jedynym sposobem obrony przed Izraelem jest narzucenie kosztów jego agresji całemu światu zachodniemu; Teheran może doprowadzić do sytuacji, w której będziemy ogrzewać domy ogniskami ze śmieci i uprawiać marchew w ogródkach, jeśli Zachód nie znajdzie sposobu na powstrzymanie Izraela.

Warto odnotować, że prorządowe środowiska proizraelskie w mediach społecznościowych są obecnie w stanie skrajnego wzburzenia — znane postacie takie jak Laura Loomer, Eve Barlow i Eli David wyrażają oburzenie faktem, że walki zakończyły się w obecnej formie.

Autor pozostaje sceptyczny wobec trwałości zawieszenia broni, ale fakt, że najbardziej radykalne środowiska reagują tak emocjonalnie, daje pewien cień nadziei.

Zobaczymy.

Klęska Stanów Zjednoczonych

Jastrzębski: Klęska Stanów Zjednoczonych

Łukasz Jastrzębski

Prezydent USA Donald Trump został zmuszony do zaakceptowania propozycji Pakistanu dotyczącą dwutygodniowego rozejmu z Iranem. Prezydent USA podjął decyzję o zawieszeniu broni niecałą godzinę przed końcem ultimatum.

Później pozytywnie na pakistańską propozycję zareagowała również Islamska Republika Iranu. „New York Times”, pisze, że na decyzję Teheranu mogły wpłynąć również argumenty i dyplomatyczne działania Chin. Potwierdza to wiele niezależnych portali internetowych. Papież Leon XIV stanowczo potępił groźby Stanów Zjednoczonych wobec Iranu, określając je jako nieakceptowalne. Działania USA skrytykował również prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka.

„Otrzymaliśmy 10-punktową propozycję od Iranu i uważamy, że stanowi ona praktyczną podstawę do negocjacji. Prawie wszystkie kwestie sporne z przeszłości zostały uzgodnione między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, a okres dwóch tygodni pozwoli na sfinalizowanie i zawarcie porozumienia” – poinformował kapitulacyjnie prezydent Trump.

Według węgierskich mediów 10-punktowa propozycja Iranu wysłana do Stanów Zjednoczonych obejmuje kontrolowany tranzyt przez cieśninę Ormuz, skoordynowany z irańskimi siłami zbrojnymi, zakończenie wojny z Iranem i grupami sojuszniczymi. Teheran zagrał va banque i jak na razie wygrywa. Niektóre agencje informują również o tym, że Iran miał domagać się wycofania amerykańskich sił bojowych ze wszystkich baz regionalnych. Tu jednak informacje są sprzeczne. Spełnienie takiego warunku przez USA wydaje się jednak mało prawdopodobne.

Władze w Teheranie ogłosiły też, że w piątek 10 kwietnia w stolicy Pakistanu Islamabadzie rozpoczną się rokowania pokojowe między Iranem i USA. Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi potwierdził w oświadczeniu, że Iran wstrzyma na dwa tygodnie „operacje obronne”, a bezpieczna żegluga przez cieśninę Ormuz „będzie możliwa w koordynacji z siłami zbrojnymi Iranu i z odpowiednim uwzględnieniem ograniczeń technicznych”.

Amerykanie robią dobrą minę do złej gry. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt napisała na platformie X: „To zwycięstwo Stanów Zjednoczonych, które udało się osiągnąć prezydentowi Trumpowi i naszej niesamowitej armii (…). Dzięki niewiarygodnym możliwościom naszych wojowników osiągnęliśmy, a nawet przekroczyliśmy nasze podstawowe cele wojskowe w 38 dni (…). Nigdy nie lekceważ zdolności prezydenta Trumpa do skutecznego wspierania interesów Ameryki i zapewniania pokoju.” [nie mogę się powstrzymać: CO ZA BREDNIA md]

Izraelscy urzędnicy są „zaniepokojeni” tymczasowym porozumieniem o zawieszeniu broni, jakie Stany Zjednoczone zawarły z Iranem – o czym informuje miedzy innymi „Do Rzeczy”. Biuro premiera Izraela poinformowało jednak, że popiera dwutygodniowe zawieszenie broni, jednak według Izraela nie obejmie ono Libanu. Co oznacza kontynuowanie izraelskiej agresji na to państwo, w tym na libańskich chrześcijan. „The Times of Israel” napisał, że izraelskie siły powietrzne kontynuują ataki na Iran pomimo ogłoszenia zawieszenia broni.

„New York Times” sugeruje, że za decyzjami dotyczącymi agresji na Iran prezydenta Donalda Trumpa stoi Izrael. Według redakcji NYT, kluczowa dla decyzji prezydenta USA była wizyta premiera Izraela Benjamina Netanjahu w lutym tego roku. Szef izraelskiego rządu, wraz z szefem Mossadu Davidem Barneą, miał przedstawić wówczas prezentację planu, zakładającego zniszczenie irańskiego programu rakietowego, obalenie rządów ajatollahów i instalację proizraelskiego rządu. Izraelczycy przekonywali prezydenta USA, że działania te są korzystne dla Stanów Zjednoczonych. Izrael liczył na powstanie ludności irańskiej przeciwko swojej władzy.

Trzeźwy politycznie Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, gen. Dan Caine, ostrzegał, że ewentualna operacja znacząco uszczupli amerykańskie zapasy uzbrojenia – w tym rakiet przechwytujących – już nadwyrężone wsparciem dla niestabilnej i kłopotliwej Ukrainy i ciągle zagrożonego Izraela. Poinformował również o wysokim ryzyku zablokowania cieśniny Ormuz przez Iran. Co oczywiście się stało.

Prof. Adam Wielomski słusznie zauważył, że jednoznacznie przeciwko wojnie podczas tych rozmów wystąpił wiceprezydent USA J.D. Vance. Prezydent Donald Trump swoje nieprzemyślane antyirańskie oświadczenie wydał w czasie, gdy J.D. Vance przebywa na Węgrzech. Wspiera on tam przed nadchodzącymi wyborami antysorosowski Fidesz – Magyar Polgári Szövetség na czele z premierem Viktorem Orbanem. W Polsce antywojennej postawie podczas rozmów z Izraelem wiceprezydenta USA poinformowała Wirtualna Polska.

Prezydent USA Donald Trump traci również poparcie konserwatywnych kongresmenów. Wpływowy polityk Jim McGovern uważa, że wojsko powinno odmówić wykonania ewentualnego rozkazu prezydenta Trumpa ataku na infrastrukturę cywilną Iranu. Według informacji w mediach społecznościowych od prezydenta Donalda Trumpa odwróciło się 25 konserwatywnych kongresmenów.

Trochę zagubiła się w zgiełku wojennym informacja, że 14 i 15 maja Donald Trump przyleci do Pekinu na rozmowy z Xi Jinpingiem. To będzie pierwsza wizyta w Chinach od 2017 roku. Sebastian Pitoń słusznie pisze o wspólnej grze USA, Chin i Rosji. Państwa te jako współczesne imperia, są skazane na współpracę gospodarczą i wzajemny respekt militarny. Być może strona chińska, uzależniła w jakiś sposób spotkanie przywódców od tego jak USA zachowają się w stosunku do sojuszniczego Iranu.

Łukasz Jastrzębski

Iran wygrywa tę wojnę ?

 Iran wygrywa tę wojnę

Iran wygrywa wojnę rozpoczętą przez Trumpa i Netanjahu. Teheran zniszczył kluczowe bazy wojskowe USA w Azji Zachodniej i wyparł amerykańskie wojska do Europy.

===========================================================

Administracji Trumpa nie udało się doprowadzić do zmiany reżimu ani upadku państwa. Rząd Iranu okazał się odporny. Teheran stosował asymetryczną taktykę obronną, celując w słabości imperium USA i poważnie uderzając w jego armię, gospodarkę i sojuszników. W rzeczywistości udało się Iranowi zniszczyć amerykańskie bazy wojskowe w Azji Zachodniej i wypędzić dużo amerykańskich wojsk z regionu. Pentagon prowadzi teraz tę wojnę głównie z baz w Europie.

To, że Iran wygrywa wojnę, potwierdzają nawet główne zachodnie media. Brytyjski dziennik ‚The Independent’  opublikował artykuł zatytułowany „Iran jest zdecydowanym zwycięzcą, ponieważ desperacka próba pokojowa Trumpa pokazuje, że chce się on wycofać z wojny”. ”Politico’  opublikowało tekst, w którym argumentuje, że „wojna z Iranem jest o wiele większym błędem strategicznym”  od inwazji USA na Irak w 2003 roku. Jak na ironię, artykuł ten został napisany przez byłego ambasadora USA przy NATO, Ivo Daaldera, który wcześniej popierał wojnę z Irakiem.

Większość amerykańskich mediów przyczyniła się do poparcia wojny w Iraku prowadzonej przez administrację George’a W. Busha, która stanowiła rażące naruszenie prawa międzynarodowego. W rzeczywistości, od dziesięcioleci prasa głównego nurtu wspierała każdą poważną wojnę USA, w tym wojny w Korei, Wietnamie, Jugosławii, Iraku (nawet dwukrotnie), Afganistanie, Libii, Syrii i Jemenie – lista jest długa.

To pierwsza od dziesięcioleci poważna wojna USA, którą zachodnie media krytykują od samego początku. Wszystko jest jasne. Dla wszystkich jest jasne, że ten konflikt to katastrofa, a Iran wygrywa. ‚Foreign Affairs’  to oficjalna publikacja Rady Stosunków Zagranicznych, której członkowie to prawdziwa elita amerykańskiej klasy rządzącej. Mimo to nawet ta gazeta opublikowała artykuł, w którym przyznała, że Iran wygrywa tę wojnę.

Autorka eseju, Narges Bajoghli, jest profesorką prestiżowego Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, kluczowego ośrodka rekrutacji dla Departamentu Stanu USA. Bajoghli napisała w ‚Foreign Affairs‚:

„Według standardów konfliktów konwencjonalnych Iran słabo radzi sobie w walce z USA i Izraelem. Jego przeciwnicy niszczą kluczowe cele w Iranie, zabijają jego dowódców i osłabiają instalacje wojskowe. Jednak te standardy są niewystarczające do oceny pozycji Iranu w tej wojnie. Prawidłowym kryterium nie jest nawet to, czy Iran dobrze znosi ataki – a z pewnością tak jest. Kluczowym pytaniem po wojnie będzie to, czy Teheran osiągnie swoje cele strategiczne. I pod tym względem Iran czyni postępy.

Ten wynik nie jest przypadkowy. Teheran przygotowywał się do tej wojny przez prawie cztery dekady, odkąd nowy rząd rewolucyjny stanął przed pierwszym poważnym sprawdzianem militarnym w wojnie iracko-irańskiej (1980–1988). Obecnie Iran realizuje strategię, która skutecznie zneutralizowała kluczowe pozycje obrony powietrznej USA i Izraela, poważnie uszkodziła amerykańskie bazy wojskowe w Zatoce Perskiej, spowodowała znaczne straty gospodarcze i wbiła klin między Stany Zjednoczone a ich sojuszników z Zatoki Perskiej. Reżim irański nie tylko przetrwał bombardowania USA i Izraela; poważne problemy gospodarcze i polityczne, które stwarza swoim przeciwnikom, dają Iranowi strategiczną przewagę”.

Aby ocenić, czy Iran wygrywa wojnę, konieczna jest analiza celów Teheranu. Pierwszym i najbardziej oczywistym celem strategicznym było zapobieżenie zmianie rządu i upadkowi państwa. Administracja Trumpa początkowo wierzyła, że może obalić rząd Iranu poprzez tzw. ataki dekapitacyjne, w których ginęli wysocy rangą przywódcy polityczni i wojskowi. Mimo to Waszyngtonowi nie udało się doprowadzić do zmian. W rzeczywistości rząd Iranu nie tylko zademonstrował swoją odporność, ale prawdopodobnie stał się jeszcze silniejszy, ciesząc się większym poparciem społecznym.

Wielu Irańczyków, którzy krytykowali Republikę Islamską, zjednoczyło się pod jej sztandarem i poparło państwo, aby uniemożliwić Stanom Zjednoczonym przejęcie kontroli nad ich krajem (i eksploatację jego ropy naftowej, zasobów mineralnych i innych lukratywnych bogactw naturalnych). W pierwszym miesiącu wojny amerykańsko-izraelskiej w Iranie odbyło się ponad 850 publicznych demonstracji poparcia dla rządu.

Iran zniszczył amerykańskie bazy wojskowe w Zatoce Perskiej, bombardując większość z nich. Od dawna strategicznym celem Iranu było wyparcie armii USA z Azji Zachodniej. USA otoczyły Iran około dwudziestoma bazami wojskowymi, budowanymi przez dziesięciolecia. Według oficjalnych danych tureckiej państwowej agencji prasowej Anadolu, Iran przeprowadził co najmniej 5471 ataków rakietowych i dronowych na USA i ich sojuszników w pierwszym miesiącu wojny.

Te ataki okazały się niezwykle skuteczne. Tak więc ‚The New York Times’  doniósł, że armia amerykańska została praktycznie wyparta z Azji Zachodniej. „Wiele z 13 baz wojskowych w regionie, wykorzystywanych przez wojska amerykańskie, jest praktycznie niezdatnych do zamieszkania” – napisał ‚Times’  w artykule zatytułowanym „Ataki Iranu zmuszają wojska amerykańskie do pracy zdalnej”. Wśród amerykańskich obiektów, które zostały poważnie uszkodzone, znajdują się baza lotnicza Al-Udeid w Katarze, największa baza USA w Azji Zachodniej, oraz siedziba Piątej Floty Marynarki Wojennej w Bahrajnie.

Największy amerykański dziennik doniósł: „W odwecie Iran zbombardował bazy amerykańskie na Bliskim Wschodzie, zmuszając wielu amerykańskich żołnierzy do przeniesienia się do hoteli i biur w regionie, jak donosi personel wojskowy i urzędnicy amerykańscy. W rezultacie znaczna część sił lądowych prowadzi obecnie wojnę w zasadzie zdalnie, z wyjątkiem pilotów myśliwców i załóg, które obsługują i konserwują myśliwce oraz przeprowadzają ataki”.

Zanim Trump rozpoczął tę agresywną wojnę, w regionie stacjonowało około 40 tysięcy żołnierzy amerykańskich. W ciągu pierwszego miesiąca walk tysiące z tych sił zostały przeniesione do Europy. Według doniesień ‚Timesa’  wojska amerykańskie pozostające w Azji Zachodniej zostały przeniesione do ‚tymczasowych i alternatywnych’  lokalizacji poza swoimi bazami. Krytycy zauważyli, że fakt, iż żołnierze amerykańscy prowadzą wojnę z Iranem z hoteli i biur, oznacza, że Pentagon w istocie wykorzystuje cywilów w tych obszarach jako żywe tarcze.

Wojsko amerykańskie prowadzi wojnę z Iranem z baz w Europie. Fakt ten został dodatkowo potwierdzony w artykule w Wall Street Journal’  zatytułowanym „Europa odgrywa kluczową rolę za kulisami w wojnie z Iranem”. Gazeta donosiła: „Chociaż wielu europejskich przywódców publicznie potępiło ataki USA na Iran, ich bazy wojskowe umożliwiają jedną z najbardziej złożonych logistycznie operacji, w jakiej armia amerykańska bierze udział od dziesięcioleci”.  Według oficjalnych oświadczeń, w ostatnich tygodniach amerykańskie bombowce, drony i okręty były tankowane, uzbrajane i startowały z baz w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Portugalii, Włoszech, Francji i Grecji.

Jak twierdzą niemieccy i amerykańscy urzędnicy, drony bojowe są kontrolowane z rozległej bazy amerykańskiej w Ramstein w Niemczech, będącej centrum dowodzenia amerykańskich operacji przeciwko Iranowi. Ciężkie bombowce B-1 zostały sfotografowane podczas ładowania amunicji i paliwa w brytyjskiej bazie lotniczej RAF Fairford.

Największy na świecie lotniskowiec USS Gerald R. Ford jest obecnie zakotwiczony w bazie morskiej na Krecie w celu przeprowadzenia napraw po pożarze [„pralni”, jak piszą… md].

Generał Sił Powietrznych USA Alexus Grynkewich, najwyższy dowódca NATO, powiedział niedawno na przesłuchaniu w Senacie, że większość europejskich sojuszników udzieliła Ameryce ‚niezwykle dużego wsparcia’. Kontynent, na którym znajduje się około 40 amerykańskich baz wojskowych, gdzie stacjonuje 80 tydięcy żołnierzy, służy jako baza wypadowa dla operacji USA na Bliskim Wschodzie i w Afryce. „Odległości są krótsze, jest to bardziej opłacalne, a nasza sieć baz i sojuszników znacznie ułatwia demonstrację siły” – powiedział.

Tak więc niektóre rządy europejskie publicznie krytykowały wojnę USA z Iranem, przyznając, że narusza ona prawo międzynarodowe i stanowi bezprawną wojnę agresywną. Jednak w ukryciu większość państw członkowskich UE i Wielka Brytania wspierają Waszyngton w tej wojnie, pozwalając Pentagonowi na wykorzystywanie swojego terytorium do ataków na Teheran. Europa jest zatem współwinna konfliktu.

uncutnews.ch/der-iran-gewinnt-den-krieg-gegen-die-usa-so-funktioniert-es/

Napisał: Ben Norton

** * * * * *

Tekst został opublikowany przez Bena Nortona cztery dni temu. Dziś około godziny 1:00 ogłoszono 14-dniowe zawieszenie działań wojennych.

Iran ogłosił ‚historyczną i druzgocącą klęskę’ Stanów Zjednoczonych i reżimu izraelskiego po 40 dniach wojny, ogłaszając, że Waszyngton został zmuszony do przyjęcia 10-punktowej propozycji Iranu, która obejmuje trwałe zawieszenie broni, zniesienie wszystkich sankcji i wycofanie amerykańskich wojsk bojowych z regionu.

Opracował: Zygmunt Białas

Nieznane's awatarAutor zygmuntbialas
Opublikowano

Jeden komentarz na temat “08.04.2026. – Iran wygrywa tę wojnę”

  1. SZS's awatarSZS //
  2. Waszyngton został zmuszony do przyjęcia 10-punktowej propozycji Iranu, która obejmuje trwałe zawieszenie broni,//Czy to tyczy zawieszeniem działań wojennych z USA ? Czy też z USA i Izraelem ? A może tylko z Izraelem ?
  3. Czy oni (mieszkańcy Bliskiego Wschodu) wyciągają wnioski z przeszłości ? Wynika, że nie. Ciemność widzę…

Oświadczenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu w sprawie dwutygodniowego zawieszenia broni i warunków negocjacji

depositphotos.com

Oświadczenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu w sprawie dwutygodniowego zawieszenia broni i warunków negocjacji

Jeśli myślisz, że wojna się skończyła, zastanów się jeszcze raz. Iran nie zgodził się na zawieszenie broni. Zgodził się zaprzestać odwetu, o ile Izrael i Stany Zjednoczone zaprzestaną ataków.

To stawia sprawę po stronie Zachodu. Pomimo zapewnień Białego Domu, że Cieśnina Ormuz jest teraz otwarta na handel, tak nie jest. Iran nadal będzie pozwalał statkom wpływać do Zatoki Perskiej i wypływać z niej w indywidualnych przypadkach – za opłatą. Iran podzieli się tą kwotą z Omanem. Jeśli Iran zażąda miliona dolarów – płatnych w juanach chińskich – będzie to szacowane na 96 miliardów dolarów rocznie. To pozwoli na odbudowę jednej lub dwóch szkół.

==========================================================

Prosimy o uważne przeczytanie oświadczenia Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu. Jest to szczegółowe, oficjalne oświadczenie stanowiska Iranu:

Wróg poniósł niezaprzeczalną, historyczną i druzgocącą klęskę w niesprawiedliwej, nielegalnej i zbrodniczej wojnie przeciwko narodowi irańskiemu. Dzięki poświęceniu męczennika przywódcy rewolucji islamskiej, Wielkiego Ajatollaha Imama Chameneiego, przywództwu Najwyższego Przywódcy i Naczelnego Wodza, ajatollaha Seyyeda Modżtaby Chameneiego, odwadze bojowników na linii frontu oraz historycznej i bohaterskiej obecności narodu irańskiego od samego początku wojny, Iran odniósł wielkie zwycięstwo i zmusił Stany Zjednoczone do zaakceptowania jego 10-punktowego planu.

Zgodnie z tym planem Stany Zjednoczone zobowiązały się zasadniczo do zagwarantowania nieagresji, uznania ciągłej kontroli Iranu nad Cieśniną Ormuz, zaakceptowania wzbogacania uranu, zniesienia wszystkich sankcji pierwotnych i wtórnych, wypowiedzenia wszystkich rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, zrekompensowania Iranowi strat, wycofania wojsk bojowych USA z regionu i zakończenia wojny na wszystkich frontach, w tym przeciwko oporowi w Libanie.

Gratulujemy narodowi irańskiemu tego zwycięstwa i podkreślamy, że dopracowanie szczegółów będzie nadal wymagało wytrwałości, mądrego przywództwa i jedności.

W ciągu ostatnich 40 dni Iran i siły oporu w Libanie, Iraku, Jemenie i na terytoriach palestyńskich zadały wrogowi ciosy, których nigdy nie zapomnimy. Iran i Oś Oporu, jako przedstawiciele honoru i człowieczeństwa, dały historyczną lekcję swoim najokrutniejszym wrogom, niszcząc ich siły zbrojne, infrastrukturę oraz zasoby polityczne, gospodarcze, technologiczne i militarne, nie pozostawiając im innego wyboru niż poddanie się.

Na początku wojny wróg wierzył, że może szybko zdominować Iran militarnie i wymusić jego kapitulację poprzez niestabilność. Zakładał, że irański potencjał rakietowy i dronów zostanie zneutralizowany i nie przewidywał tak silnej reakcji regionu.

Wierzył, że ta wojna doprowadzi do końca Iranu, pozwalając mu [tj.usa md] działać swobodnie, podzielić kraj, przejąć jego zasoby i pogrążyć go w długotrwałym chaosie.

Pomimo utraty przywódcy, irańscy bojownicy i ich sojusznicy, ufając swojej wierze i zainspirowani przez imama Husajna, postanowili udzielić kluczowej lekcji: pomścić dawne czyny i dopilnować, by wróg porzucił wszelkie myśli o przyszłej agresji, zmuszając go do ukorzenia się przed narodem irańskim.

Dzięki tej strategii, wspieranej przez bezprecedensową jedność polityczną i społeczną, Iran i ruch oporu stoczyli jedną z najpoważniejszych wojen hybrydowych w historii przeciwko Stanom Zjednoczonym i Izraelowi, osiągając wszystkie zaplanowane cele.

Iran i ruch oporu twierdzą, że w dużej mierze zniszczyli amerykańską infrastrukturę wojskową w regionie, zadali ciężkie straty i zadali poważne ciosy siłom, infrastrukturze i zasobom wroga, zarówno w regionie, jak i na terytoriach kontrolowanych przez Izrael. Presja stała się tak intensywna, że ​​żaden z głównych celów wroga nie został osiągnięty, a po około dziesięciu dniach wróg zdał sobie sprawę, że nie może wygrać. Następnie zaczął kontaktować się z Iranem różnymi kanałami, prosząc o zawieszenie broni.

Irańscy urzędnicy twierdzą, że wróg od ponad miesiąca domaga się zaprzestania działań wojennych, ale prośby te zostały odrzucone, ponieważ wojna powinna trwać do momentu osiągnięcia kluczowych celów, w tym osłabienia wroga i wyeliminowania długoterminowych zagrożeń. Iran odrzucił również kilka ultimatum USA, podkreślając, że nie uznaje takich terminów.

Władze twierdzą obecnie, że większość celów wojny została osiągnięta, a wróg poniósł historyczną klęskę. Deklarowane stanowisko Iranu polega na kontynuowaniu konfliktu tak długo, jak będzie to konieczne do konsolidacji zdobyczy i ustanowienia nowych regionalnych realiów bezpieczeństwa i polityki w oparciu o swoją potęgę i wpływy.

W tym kontekście, za zgodą Najwyższego Przywódcy i Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, podjęto decyzję — biorąc pod uwagę pozycję Iranu na polu bitwy i niezdolność wroga do wyegzekwowania swoich gróźb — o rozpoczęciu negocjacji w Islamabadzie w celu sfinalizowania szczegółów w ciągu maksymalnie 15 dni.

Iran odrzucił wszystkie przeciwne propozycje i zamiast tego przedstawił własny 10-punktowy plan przez Pakistan.

Kluczowe żądania obejmują: Kontrolowany przepływ przez Cieśninę Ormuz pod koordynowaniem przez Iran; zakończenie działań wojskowych przeciwko grupom sojuszniczym; wycofanie sił USA z regionu; ustanowienie protokołu bezpieczeństwa dla Cieśniny Ormuz, który uznaje rolę Iranu; pełne odszkodowanie za szkody; zniesienie wszystkich sankcji i rezolucji międzynarodowych; uwolnienie zamrożonych aktywów irańskich; oraz formalną ratyfikację tych warunków w wiążącej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Według irańskich urzędników, Pakistan przekazał, że USA, pomimo swojego publicznego stanowiska, zaakceptowały te zasady jako podstawę negocjacji. Na tej podstawie Iran zgodził się na dwutygodniowy etap negocjacji w Islamabadzie.

Należy podkreślić, że nie oznacza to końca wojny i Iran nie zaakceptuje całkowitego zakończenia konfliktu, dopóki wszystkie warunki jego propozycji nie zostaną spełnione.

=========================================================

To Stany Zjednoczone, a nie Iran, wnioskowały o wznowienie negocjacji w ciągu ostatnich czterech tygodni. W przeciwieństwie do dwóch poprzednich razy, Iran nie ma już złudzeń co do zdolności USA do oszustwa i zdrady. Iran nie złagodzi swoich żądań.

Syjoniści są wściekli, a Netanjahu i jego rząd pogrążeni w panice. Jeśli J.D. Vance’owi uda się wynegocjować porozumienie z Iranem, prawdopodobnie będzie to oznaczać koniec wsparcia dla izraelskiej machiny wojennej. Jeśli Izrael rozpocznie nowe ataki na Iran w ciągu najbliższych dwóch tygodni, Iran natychmiast odpowie odwetem.

Nieprzewidywalnym czynnikiem jest tu Hezbollah. Jeśli Izrael będzie kontynuował ataki na Liban i pozycje Hezbollahu na południu, Hezbollah będzie nadal zadawał niszczycielskie ciosy siłom syjonistycznym.

Źródło: Oświadczenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu w sprawie dwutygodniowego zawieszenia broni i warunków negocjacji

USA poniosły poważną strategiczną porażkę podczas operacji w Isfahanie

[Poniższy tekst jest wyraźnie propagandowy. Ale opiera się na ewidentnych FAKTACH. Sadzę, że niedługo poznamy pełniejsza wersję. Mirosław Dakowski]


[dostałem od A z notką: (z press.tv nigdy nie korzystałam, ale mąż potwierdza, że te informacje są zgodne z tezami Scotta Rittera i Douglasa McGregora) ]

==========================================================

Ekskluzywny materiał Press TV: Stany Zjednoczone poniosły poważną strategiczną porażkę podczas nieudanej operacji w Isfahanie

======================================

Z Press TV:

Informacje uzyskane przez stację Press TV na temat niedawnej operacji amerykańsko-izraelskiej koalicji w środkowo-irańskiej prowincji Isfahan ujawniają poważną strategiczną porażkę wroga.

Rozpaczliwe groźby, jakie w ostatnich dniach wypowiedział prezydent USA Donald Trump, dotyczące ataków na cywilną infrastrukturę Iranu, w tym elektrownie i mosty, są bezpośrednim następstwem ciężkiej porażki, jaką poniosły siły USA w operacji w Isfahanie.

Według ekskluzywnych informacji, nieudany atak przeprowadzono po tym, jak wróg przeprowadził szeroko zakrojone operacje rozpoznawcze z powietrza na kilka dni przed atakiem.

Podczas tych początkowych misji infiltracyjnych i rozpoznawczych, USA, a prawdopodobnie także reżim syjonistyczny, straciły znaczną liczbę samolotów, w tym co najmniej jeden śmigłowiec A-10 Thunderbolt II i dwa śmigłowce Black Hawk.

Informacje uzyskane przez Press TV ujawniają, że „godzina zero” dla nieudanej operacji w Isfahanie została ustalona podczas tajnego spotkania w Białym Domu pod bezpośrednim nadzorem samego prezydenta USA.

Stało się jasne, że operacja ta nie miała nic wspólnego z rzekomą akcją ratunkową pilota zestrzelonego myśliwca F-15, co pierwotnie twierdzili amerykańscy urzędnicy. Dowody zbadane i potwierdzone przez Press TV wskazują natomiast, że prawdziwym celem była infiltracja i atak na jeden z irańskich obiektów nuklearnych w Isfahanie.

Miejsce lądowania samolotu transportowego C-130, wybrane na podstawie wcześniejszych lotów rozpoznawczych, znajdowało się na opuszczonym pasie startowym, położonym niebezpiecznie blisko jednego z tych obiektów nuklearnych.

==========================================================

Tłumaczenie „X” : NAJNOWSZE: Press TV uzyskała informacje o niedawnej operacji amerykańsko-izraelskiej w Isfahanie, które dowodzą, że operacja się nie powiodła. Według dowodów, nieudana operacja NIE MA NIC wspólnego z tak zwaną akcją ratunkową amerykańskiego pilota. [no, może „niewiele„.. md]

Amerykanie przeliczyli się, wierząc, że irańska obrona powietrzna nie jest w stanie przechwycić samolotów biorących udział w operacji. Jednak Press TV dowiedziała się, że rozmieszczenie wielu amerykańskich samolotów miało miejsce, gdy siły irańskie były w stanie najwyższej gotowości i czekały na nie. W rzeczywistości amerykańskie siły specjalne wpadły prosto w pułapkę zastawioną przez irańskie siły zbrojne.

Irańskie siły zbrojne, w tym armia, siły bezpieczeństwa (Faraja), Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) i lokalne milicje, początkowo nie zareagowały poważnie na lądowanie pierwszego C-130, na pokładzie którego znajdowało się kilkudziesięciu komandosów sił specjalnych. Istnieją przesłanki wskazujące na to, że samolot ten nieznacznie zboczył z pasa startowego podczas lądowania na opuszczonym, nieutwardzonym pasie startowym.

Kilka minut później nadleciał drugi samolot C-130, przewożący specjalistyczne pojazdy, kilka śmigłowców MH-6 Little Bird i inny sprzęt. W tym momencie irańskie siły naziemne zaatakowały drugi samolot, zanim zdążył wylądować, zmieniając planowane lądowanie w awaryjne. Wkrótce potem przybyły również dwa śmigłowce Black Hawk.

W tym momencie samolot, śmigłowce i komandosi, którzy wysiedli z pierwszego samolotu, stali się idealnymi celami dla irańskich sił zbrojnych.

Gdy siły specjalne zdały sobie sprawę, że wpadły w pułapkę, centrum sytuacyjne Białego Domu podjęło kluczową decyzję: główna operacja infiltracji obiektu nuklearnego przekształciła się w desperacką misję ratunkową dla dziesiątek amerykańskich komandosów uwięzionych pod irańskim ostrzałem.

Amerykanie natychmiast wysłali kilka mniejszych samolotów, aby uratować swoich żołnierzy i ledwo udało im się zebrać ludzi i uwolnić ich ze śmiertelnie niebezpiecznej sytuacji.

=================================

Top: Wreckage of US aircraft in Tabas, east-central Iran, 1980

Down: Wreckage of US aircraft in southern Isfahan, 2026

Follow:
T.me/presstv
Image
885
Reply
Copy link

Two C-130s and two Black Hawks as the toll of defeat

By 10:20 local time, Iranian media began broadcasting the first official confirmations.

The Khatam al-Anbiya spokesperson announced that two Black Hawk helicopters and one C-130 military transport plane had been destroyed, left burning in southern Isfahan.

Subsequent detailed reporting, including images released by local media and verified by geolocation analysis, revealed the full scope: two C-130 aircraft had been hit, not one.

The discrepancy was explained by the dynamics of the engagement; the first C-130 was immobilized by police commando fire and then completely destroyed minutes later, while the second was struck during an attempted escape manoeuvre.

Both Black Hawk helicopters were downed in the vicinity of the abandoned airport, their wreckage scattered across the arid landscape.

At least five American personnel were killed in the operation, according to Iranian military sources. Some unofficial reports have put the death toll even higher.

The IRGC’s Public Relations Department issued a terse but devastating statement.

„The invading enemy aircraft in southern Isfahan, including two Black Hawk helicopters and two C-130 military transport aircraft, were hit and are now burning in the flames of the wrath of the heroic fighters of Islam,” it stated.

For the first time since the aggression began on 28 February, Washington had lost not just strike aircraft but the very platforms designed to retrieve downed pilots, a catastrophic failure of combat search-and-rescue doctrine.

================================================

Tłumaczenie „X” : Reportaż – Z Tabas do Isfahanu: Iran niszczy dwa amerykańskie samoloty C-130 – powtórka katastrofy „Orlego Pazura” z 1980 roku

[Dla młodzieży: Przegląd od AI:

W pobliżu irańskiego miasta Tabas miało miejsce historyczne wydarzenie znane jako operacja „Orli Szpon” (Eagle Claw)

Oto kluczowe informacje na ten temat:

  • Kiedy: W nocy z 24 na 25 kwietnia 1980 roku.
  • Cel: USA przeprowadziły tajną operację wojskową w celu uwolnienia 52 amerykańskich zakładników przetrzymywanych w ambasadzie USA w Teheranie.
  • Przebieg: Operacja zakończyła się katastrofą na pustyni niedaleko Tabas. Z powodu burzy piaskowej i awarii śmigłowców, prezydent Jimmy Carter rozkazał przerwać misję. Podczas ewakuacji doszło do kolizji śmigłowca z samolotem transportowym EC-130, w wyniku czego zginęło 8 amerykańskich żołnierzy. 

Obecnie na irańskiej pustyni można obejrzeć pozostałości po tym nieudanym przedsięwzięciu.

==============================================================

Akcję ratunkową przeprowadzono w tak pośpiechu, że niektórzy żołnierze i oficerowie porzucili swój sprzęt – w tym, według dowodów uzyskanych przez Press TV, dane identyfikacyjne amerykańskiego oficera, który pozostał w tym rejonie – aby ratować życie.

Po ewakuacji komandosów amerykańskie myśliwce utworzyły linię ognia o promieniu 5 kilometrów, aby uniemożliwić siłom irańskim zbliżenie się do porzuconego na lotnisku samolotu C-130. Samoloty przeprowadziły również intensywne naloty bombowe na własny sprzęt, aby zapobiec jego przejęciu przez Iran.

Podczas tej nieudanej operacji amerykańskie siły specjalne nie miały nawet możliwości wykorzystania specjalnych śmigłowców Little Bird; niektóre z nich zostały zniszczone na ziemi, inne zaś zostały zniszczone w drugim samolocie C-130.

Po tej upokarzającej i dotkliwej porażce Trump pospiesznie i chaotycznie zwołał kilka konferencji prasowych, aby ukryć porażkę i fałszywie przedstawić ją jako operację ratunkową pilotów.

Informacje uzyskane przez Press TV opisują te programy propagandowe, prowadzone przez Trumpa i jego Sekretarza Obrony Pete’a Hegsetha, jako przypominające hollywoodzkie filmy – kłamstwa, których nie zaakceptowało nawet wielu amerykańskich widzów.

Według dostępnych informacji Trump będzie nadal wymyślał kolejne operacje „w stylu Hollywood”, aby fałszywie przypisywać sobie sukcesy i uspokoić opinię publiczną w USA.

===============================

=============================================================

Tłumaczenie „X” : Wideo: Zestrzelony amerykański myśliwiec na południe od Isfahanu

Jednak powtarzające się kłamstwa i przekłamania jego oraz Hegsetha, które doprowadziły do ​​spadku zaufania publicznego do niego zarówno w USA, jak i na całym świecie do najniższego poziomu w historii, sprawiają, że trudno uwierzyć w jego „goebbelsowskie kłamstwa”.

Ludzie w USA i na całym świecie zadają sobie trafne pytanie: „Jak to możliwe, że kraj, który rzekomo nie ma ani obrony powietrznej, ani armii czy sił zbrojnych, zdołał zestrzelić i zniszczyć tak wiele myśliwców i innych statków powietrznych, a jednocześnie ciągle powiększa swój rejestr zniszczonych myśliwców, samolotów, śmigłowców i dronów?” powiedział wysoko postawione źródło w Teheranie agencji Press TV.

Zauważył, że miażdżąca porażka operacji w Isfahanie może przejść do historii jako najgorsza i najbardziej haniebna porażka armii USA, gorsza nawet od nieudanej operacji Tabas z 1980 r., kiedy to nieudana próba ratunku dla Waszyngtonu zakończyła się katastrofą.

Informacje uzyskane przez Press TV wskazują, że poważne reperkusje tej „wielkiej katastrofy” dla Trumpa wpłyną nie tylko na losy toczącej się wojny z Islamską Republiką Iranu, ale także na polityczną przyszłość „spekulacyjnego i ignoranckiego prezydenta Ameryki”, jego Partii Republikańskiej i amerykańskiej sceny politycznej w nadchodzących latach.

Źródło: Press TV Exclusive: USA poniosły poważną strategiczną porażkę podczas nieudanej operacji w Isfahanie

Dobro i Zło, Bóg i Szatan – a polityka USA

Esej na Niedzielę Wielkanocną uznający interwencję Szatana w naszych czasach

GILBERT DOCTOROW 5 kwietnia 2026

paulcraigroberts.org/an-easter-sunday-essay-recognizing-the-intervention-of-satan-in-our-times

Wady osobowości Donalda J. Trumpa są przedmiotem amatorskiej psychologii w mediach masowych od czasu jego pierwszej kampanii prezydenckiej w 2016 roku. Najczęściej omawianą cechą był i jest narcyzm.

Wyszukiwarka AI Google’a mówi o tym następująco:

„Wielu specjalistów zdrowia psychicznego i krytyków publicznie sugerowało, że Donald Trump wykazuje cechy zgodne z narcystycznym zaburzeniem osobowości (NPD), antyspołecznym zaburzeniem osobowości (ASPD) oraz paranoidalnym zaburzeniem osobowości, często ujmując je pod wspólnym określeniem ‘złośliwego narcyzmu’. Twierdzenia te, wysuwane głównie przez psychologów i psychiatrów, wskazują na wzorce wielkościowości, brak empatii, potrzebę podziwu oraz impulsywność.”

Ten obraz Trumpa jest wytworem specjalistów działających w naszej świeckiej kulturze.

Jednak dziś jest Niedziela Wielkanocna i uważam za całkowicie właściwe podejście do tego zagadnienia w chrześcijańskim, binarnym schemacie analitycznym: Dobro i Zło, Bóg i Szatan. Jest to tym bardziej zasadne, że Trump deklaruje poważne traktowanie religii. Kluczowi członkowie jego administracji, jak Marco Rubio i Pete Hegseth, są gorliwymi wierzącymi i publicznie mówią o swojej religii. [ale nie mówią, jakiej?!? Kogo czczą? md]

W tym kontekście, oraz biorąc pod uwagę wielkanocną datę tego przesłania do społeczności, stwierdzam, że Trump i czołowi członkowie jego administracji wyszli wprost z powieści Dostojewskiego Biesy. Są ucieleśnieniem Zła, są opętani przez Szatana w swoim poparciu dla izraelskiego ludobójstwa w Gazie, a teraz także w brutalnej, nieludzkiej przemocy, którą kierują przeciwko narodowi irańskiemu. Słuchając codziennych tyrad Trumpa, jego krwawych gróźb pod adresem Teheranu, trudno uwierzyć, że te słowa wypowiada najwyższy wybrany urzędnik naszego państwa.

I dlatego konkluduję: Hańba Stanom Zjednoczonym, jeśli ten człowiek nie zostanie postawiony w stan oskarżenia i usunięty z urzędu oraz postawiony przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości za zbrodnie wojenne.

Amen

Hegsethowi grozi impeachment. Oskarżenia o zbrodnie wojenne.

Hegsethowi grozi impeachment?

Padły oskarżenia o zbrodnie wojenne

pch24.pl/hegsethowi-grozi-impeachment-oskarzenia-o-zbrodnie-wojenne

(fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO)

Wielokrotne złamanie przysięgi urzędowej i obowiązków konstytucyjnych, a nawet zbrodnie wojenne – to lista oskarżeń, które Demokraci wysuwają przeciwko szefowi amerykańskiego resortu wojny, jednocześnie zapowiadając wniosek o jego impeachment. Pete Hegseth może więc niedługo zostać usunięty ze stanowiska.

Jak informuje portal Axios, przedstawiciel Izby Reprezentantów Yassamin Ansari ma w przyszłym tygodniu złożyć dokumenty w tej sprawie. Demokraci zarzucają Hegsethowi m.in. wielokrotne złamanie przysięgi urzędowej i obowiązków konstytucyjnych, a sama Yassamin Ansari wprost nazywa go wspólnikiem popełnianych w Iranie zbrodni wojennych. Jej zdaniem, istnieje podstawa do impeachmentu szefa Pentagonu i usunięcia go ze stanowiska.

Jednym z najpoważniejszych zarzutów wobec Hegsetha jest dokonany 28 lutego atak na irańską szkołę dla dziewcząt w Minab. Zniszczona została wówczas szkoła Shajareh Tayyebeh, a podczas eksplozji zginęło co najmniej 175 osób, głównie dzieci w wieku od 7 do 12 lat. Jak donoszą źródła, atak na szkołę był wynikiem nieprawidłowego wyznaczenia celu przez armię USA. [druga rakieta wybuchła po jakimś czasie, gdy już przyszli tam ratownicy md]

Sam Hegseth mówił 13 marca zapowiadał „brak litości dla wrogów”. – Będziemy naciskać. Będziemy napierać, posuwać się naprzód. Żadnych jeńców, żadnej litości dla wrogów powiedział wówczas. Słowa te spotkały się z krytyką ekspertów i organizacji broniących praw człowieka. Ich zdaniem, takie zapowiedzi stanowią złamanie prawa międzynarodowego, w tym Konwencji Haskiej.

Źródło: dorzeczy.pl, PCh24.pl

A jeśli armia USA dokona inwazji lądowej na Iran?

A jeśli armia USA dokona inwazji lądowej na Iran?

geopolitika.ru/de/das-problem-das-eine-bodeninvasion-des-iran-aufwerfen-wuerde

Napisał: Raphael Machado

Biorąc pod uwagę obecny rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie i fiasko planów Waszyngtonu wobec Teheranu, nie mamy pojęcia, czy Stany Zjednoczone odstąpią od konfliktu z Iranem i skupią się na innych celach, czy też po prostu podwoją wysiłki i spróbują wysłać tam swoje wojska lądowe. Tej wojny nie da się analizować z perspektywy interesów ekonomicznych ani koniecznych i realistycznych celów geopolitycznych USA, dlatego decyzje USA są zazwyczaj irracjonalne i trudne do przewidzenia.

Załóżmy więc, że Stany Zjednoczone rzeczywiście planują podwoić wysiłki i rozpocząć lądowanie na Iran.

US-army

Po pierwsze: dlaczego miałyby to zrobić? – Ponieważ jedynym sposobem na militarne pokonanie regionalnego lub globalnego mocarstwa jest użycie wojsk lądowych. Możliwe jest zmuszenie małego państwa do kapitulacji za pomocą bombardowań, ale nie mocarstwa, nawet regionalnego. Ataki polegające na dekapitacji są równie nieskuteczne. Embarga i blokady morskie są jeszcze mniej istotne. Tylko użycie wojsk lądowych – armii w klasycznym rozumieniu – może doprowadzić do okupacji terytorialnej, obalenia rządu oraz strategicznego i ostatecznego pokonania silnego wroga.

Motywacją byłoby zatem zadanie Iranowi jednoznacznej i nieodwołalnej klęski, zadanie mata, a przynajmniej szacha. Innymi słowy, moglibyśmy mówić o operacji mającej na celu zmianę reżimu poprzez wojnę lądową (mat), a także o zajęciu jednego lub kilku punktów strategicznych w celu wymuszenia negocjacji na warunkach korzystnych dla USA, bez dążenia do ostatecznego zniszczenia wroga (szach).

W praktyce jedynym tematem dyskusji jest możliwość desantu na wyspę Charg, ale istnieją również inne hipotezy docelowe. Na przykład zdobycie Keszmu i innych wysp w Cieśninie Ormuz. Omawiane jest również zdobycie Bandar-Abbas, leżącego bezpośrednio po drugiej stronie cieśniny. Inni spekulują o bardziej ambitnej operacji w porcie Chabahar w irańskim Beludżystanie. W zasadzie wszystko jest możliwe, w tym udana operacja desantowa (tj. lądowanie wojsk na terytorium wroga), która osiągnie swoje cele. Jednak historyczne precedensy nie sprzyjają potencjalnym zamiarom Stanów Zjednoczonych.

Poza kilkoma bardzo specyficznymi okolicznościami, nie ma w historii żadnego przypadku operacji desantowych, które można by uznać za zwycięstwo. Można by tu szybko wskazać na słynne lądowanie w Normandii, operację Overlord, w której 160-tysięczna straż przednia przeprawiła się przez kanał La Manche, aby rozpocząć inwazję na ‚zgermanizowaną’  Europę. Jest to jednak bardzo specyficzny przypadek.

Niemcy byli wyraźnie w mniejszości podczas działań wojennych w północnej Francji – półtora miesiąca po lądowaniu 300 tysięcy Niemców stanęło naprzeciw 1,5 miliona żołnierzy alianckich. Co więcej, 80% niemieckich żołnierzy i zasobów wojskowych zostało skierowanych na front wschodni przeciwko ZSRR. Innymi słowy, Niemcy toczyły wojnę na dwóch frontach. W tym czasie alianci osiągnęli również całkowitą przewagę powietrzną nad Niemcami. Luftwaffe praktycznie nie istniała, więc żołnierze alianccy nie musieli już martwić się o niemiecką artylerię powietrzną.

Żaden z tych warunków nie ma zastosowania w Iranie. Irańczycy przewyższą liczebnie Niemców w każdej zachodniej operacji desantowej. W Artesh służy 350 tys. aktywnych żołnierzy, 200 tys. w Gwardii Rewolucyjnej, a Basidż ma 90 tys. aktywnych żołnierzy, 400 tys. jest w rezerwie i nawet milion lub więcej możliwych rekrutów.

Niemcy walczyli równocześnie na froncie wschodnim. Irańczycy nie toczą wojny lądowej na dwóch frontach. Wydaje się jednak, że Stany Zjednoczone próbują rozwiązać ten problem, wykorzystując Kurdów jako taktykę dywersyjną, aby ściągnąć wojska irańskie na północny zachód, podczas gdy potencjalne lądowania mają miejsce na południu.

Problem polega na tym, że Kurdowie nie stanowią wystarczająco dużego zagrożenia z żadnej perspektywy, aby zmusić Irańczyków do przesunięcia większości swoich sił na północny zachód. Wręcz przeciwnie, Irańczycy już teraz trzymają Kurdów w ryzach za pomocą ataków rakietowych i dronów, a także kilku szybkich i ukierunkowanych operacjach lądowych. Co więcej, atak Kurdów musiałby zmierzyć się z własną tylną flanką ze względu na obecność szyickich milicji irackich i możliwość interwencji tureckiej.

Irańska armia zniszczyła amerykański samolot wczesnego ostrzegania i kontroli AWACS. To pierwszy taki przypadek od początku eksploatacji tych maszyn. Eksperci nie mają wątpliwości: zdarzenie to powinno skłonić Pentagon do poważnej refleksji nad bezpieczeństwem swoich kluczowych zasobów.

Boeing E-3 Sentry zniszczony w wyniku irańskiego ataku

Boeing E-3 Sentry zniszczony w wyniku irańskiego ataku

Nawet przewaga powietrzna jest wątpliwa. Naloty bombowe na Iran omijają irańską przestrzeń powietrzną. Samoloty ostrzeliwują z dystansu, niezależnie od tego, czy są z Iraku, Arabii Saudyjskiej, czy z innych krajów. Jeśli wkroczą w irańską przestrzeń powietrzną, często zostaną trafione i rozbiją się lub będą zmuszone do awaryjnego lądowania. Iran mógł stracić własne siły powietrzne lub po prostu nie chciał ich użyć, ale jeśli chodzi o taktyczne wsparcie piechoty i piechoty morskiej, pociski rakietowe i drony mogą pełnić tę samą funkcję.

Jak realistyczny byłby sukces operacji lądowej ze znaczną przewagą liczebną, z udziałem znacznej części irańskich sił zbrojnych i bez przewagi powietrznej?

Można wskazać inne historyczne przykłady. Na przykład amerykańską kampanię na Pacyfiku przeciwko Japonii? Pierwszy problem z tym porównaniem polega na tym, że większość japońskich sił zbrojnych była skupiona w samej Japonii. Japonia dysponowała na swoich wyspach na Pacyfiku małymi, rozproszonymi siłami, praktycznie bez wsparcia powietrznego i z bardzo ograniczonym wsparciem morskim. Decydującym ciosem, który doprowadził do kapitulacji Japonii, była jednak radziecka inwazja na Mandżurię, przeprowadzona przez duże siły zbrojne, a nie amerykańskie operacje desantowe.

Wojna krymska? – Tam francusko-brytyjski cel był niezwykle ograniczony, a Rosja utrzymywała większość swoich wojsk w pobliżu państw bałtyckich, aby zapobiec inwazji z tego kierunku, a także w pobliżu Polski.

Inwazja na Sycylię? – Tutaj powtarzają się opisane wcześniej scenariusze i warunki: Włochy straciły już większość swoich wojsk w Afryce Północnej, nie miały wsparcia powietrznego ani morskiego, były w mniejszości, a włoski rząd nie chciał już walczyć i wkrótce miał dokonać zamachu stanu przeciwko Mussoliniemu.

A co z niemal wszystkimi innymi operacjami desantowymi ostatnich 200 lat? Zakończyły się niepowodzeniem. Klasycznym przykładem jest kampania dardanelska, w której zacofanej i słabej armii osmańskiej udało się unieruchomić i osłabić dwa przyczółki Ententy, dopóki Brytyjczycy nie zostali zmuszeni do ewakuacji wojsk lub przegrupowania ich na inne fronty. Należy zrozumieć, że woda jest jedną z największych przeszkód na wojnie i że niewiele rzeczy chroni kraj lepiej niż morze. Jak często, na przykład, Wielka Brytania była atakowana w sposób przypominający inwazję? Albo Stany Zjednoczone, które w porównaniu ze swoimi głównymi rywalami są praktycznie wyspą?

Krótko mówiąc, możliwe, że Stany Zjednoczone rzeczywiście podejmą taką decyzję, a jeśli będzie to ograniczona operacja mająca na celu jedynie wymuszenie negocjacji, połączona z niszczycielską kampanią powietrzną i zakrojoną na szeroką skalę inwazją kurdyjską, to mimo tego szanse na sukces są niewielkie. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje więc niepowodzenie operacji desantowej i straty osobowe i materialne Amerykanów.

geopolitika.ru/de/das-problem-das-eine-bodeninvasion-des-iran-aufwerfen-wuerde

Napisał: Raphael Machado

Opracował: Zygmunt Białas

Atak rakietowy Iranu na amerykański okręt USS Tripoli

Atak rakietowy Iranu

na amerykański okręt USS Tripoli

kolejna eskalacja na horyzoncie

7/04/2026 hzmianynaziemi/atak-rakietowy-iranu-na-okret-uss-tripoli-kolejna-eskalacja

Napięcie w regionie Bliskiego Wschodu osiągnęło krytyczny poziom. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (KSR) ogłosił 6 kwietnia 2026 roku, że przeprowadził udany atak rakietowy na jeden z najpotężniejszych okrętów desantowych Stanów Zjednoczonych – USS Tripoli (LHA-7). Według oficjalnego komunikatu irańskich władz, który został przekazany przez państwowe media, uderzenie zmusiło amerykańską jednostkę do natychmiastowego wycofania się z obszaru działań.

Z informacji przekazanych przez stronę irańską wynika, że atak był częścią szerszej operacji militarnej o nazwie „True Promise 4”. W ramach tej akcji siły morskie i powietrzne KSR nie ograniczyły się jedynie do uderzenia w okręt wojenny. Iran twierdzi, że jego rakiety precyzyjnie raziły centra dowodzenia, węzły logistyczne oraz obiekty wojskowe należące do Stanów Zjednoczonych i Izraela. Strategia ta ma na celu nie tylko zadanie bezpośrednich strat materialnych, ale przede wszystkim zademonstrowanie siły i zdolności do rażenia celów strategicznych daleko od własnych wybrzeży.

Sytuacja wokół USS Tripoli budzi szczególny niepokój ze względu na skalę operacji. Według doniesień, na pokładzie okrętu znajdowało się ponad 5 000 żołnierzy. Irańscy oficjele twierdzą, że jednostka, po zaatakowaniu, została zmuszona do odwrotu w kierunku południowej części Oceanu Indyjskiego. Jest to sygnał niezwykle alarmujący, ponieważ USS Tripoli jest jednostką o ogromnym znaczeniu strategicznym, zdolną do przenoszenia dużych kontyngentów wojsk lądowych oraz nowoczesnych myśliwców, co czyni go kluczowym elementem amerykańskiej obecności w tym regionie świata.

Równolegle z atakiem na okręt desantowy, Korpus Strażników Rewolucji poinformował o uderzeniu w statek handlowy o nazwie SDN7, należący do podmiotu powiązanego z Izraelem. Według irańskich źródeł, kontenerowiec został precyzyjnie trafiony rakietami manewrującymi, co doprowadziło do wybuchu pożaru na jednostce. Fakt, że Iran uderza zarówno w cele militarne, jak i cywilne lub półcywilne, wskazuje na próbę całkowitego zablokowania szlaków komunikacyjnych i wywarcia maksymalnej presji ekonomicznej oraz psychologicznej na przeciwników.

Analiza tych wydarzeń sugeruje, że mamy do czynienia z nowym etapem eskalacji konfliktu. Dotychczasowe starcia często miały charakter pośredni, lub ograniczonych potyczek w przestrzeni cyfrowej i informacyjnej. Bezpośredni atak na amerykański okręt wojenny, zwłaszcza tak dużej jednostki jak USS Tripoli, jest krokiem milowym, który może doprowadzić do otwartej wojny morskiej między Teheranem a Waszyngtonem.

Operacja „True Promise 4” jest bezpośrednią odpowiedzią na wcześniejsze działania USA i Izraela, a jej skala sugeruje, że Iran nie obawia się już bezpośredniej konfrontacji z największą potęgą militarną świata.

Video URL

Dla obserwatorów sytuacji kluczowe pozostaje pytanie, jak zareaguje Pentagon. Amerykańska flota w regionie jest potężna, jednak irańska strategia „asymetrycznej wojny” – polegająca na wykorzystaniu szybkich rakiet, dronów i min – sprawia, że nawet najnowocześniejsze okręty stają się podatne na ataki. Wycofanie USS Tripoli, jeśli zostanie potwierdzone przez stronę amerykańską, będzie oznaczało nie tylko stratę taktyczną, ale przede wszystkim potężny cios wizerunkowy dla USA, pokazujący, że ich dominacja na wodach Zatoki Perskiej i Oceanu Indyjskiego nie jest już bezdyskusyjna.

Źródła:

https://www.turkiyetoday.com/region/uss-tripoli-withdraws…

https://www.dnaindia.com/world/report-us-iran-war-irgc-cl…

https://timesofindia.indiatimes.com/videos/international/…

https://news.az/news/irgc-claims-attack-on-uss-tripoli-ot…

https://english.news.cn/20260406/cd3f4105a3d84e3fbd0e05fd…

Nie strasz, Trump, nie strasz… bo…

Trump grozi, że dziś wieczorem „zniszczy cały Iran”, żąda „swobodnego przepływu ropy” przez Cieśninę Ormuz i podaje inne aktualności.

——————————

==========================================================

Trump grozi, że dziś wieczorem „zniszczy cały Iran”, żąda „swobodnego przepływu ropy” przez Cieśninę Ormuz i podaje inne aktualności.

Autorstwa Tylera Durdena

Streszczenie:

  • Trump grozi: „Iran może zostać zdobyty w jedną noc… może nawet dziś”; ostrzega, że ​​„każdy most i każda elektrownia” zostaną zniszczone.
  • Dziennik „Wall Street Journal” donosi, że armia amerykańska przygotowuje się do ewentualnych ataków na irańskie obiekty energetyczne . Uniwersytety i lotniska zostały już zaatakowane.
  • Raport organizacji Axios z niedzielnego wieczoru dotyczący 45-dniowego zawieszenia broni zaproponowanego przez Stany Zjednoczone został odrzucony w poniedziałek rano przez Iran , który później w poniedziałek wydał 10-punktowy list za pośrednictwem Pakistanu .
  • Izrael atakuje duży zakład petrochemiczny w Południowym Parsie , który odpowiada za połowę krajowej produkcji petrochemicznej.
  • Trump potwierdził, że wtorkowy termin przed atakami na kluczową infrastrukturę został uznany za „ostateczny” i nazwał Amerykanów sprzeciwiających się wojnie z Iranem „głupimi” – argumentując, że jedynym celem jest uniemożliwienie Teheranowi uzyskania broni jądrowej.
  • Izrael zabija doświadczonego, długoletniego szefa wywiadu IRGC; irański atak rakietowy na kompleks mieszkalny w Hajfie zabija 4 osoby .

W tym kontekście szanse na zawieszenie broni do końca kwietnia (2026 r.) rosną (choć nadal są niskie)…

==========================================================

Irański Uniwersytet „MIT” zaatakowany przez naloty

W ostatnich dniach liczba amerykańskich i izraelskich nalotów na irańskie uniwersytety znacznie wzrosła. Obejmowało to między innymi zakrojony na szeroką skalę atak na Uniwersytet Sharif w Teheranie , często nazywany „Irańskim MIT” .

Po tym ataku irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi zagroził irańskim odwetem, ostrzegając: „Napastnicy poczują naszą siłę”. Stwierdził, że w ostatnich dniach zaatakowano również kilka innych uniwersytetów. Według raportu regionalnego (Al Jazeera), co najmniej 30 irańskich uczelni i uniwersytetów ucierpiało w wyniku trwających ataków .

Ani Stany Zjednoczone, ani Izrael nie ujawniły przyczyn ataków na kampusy uniwersyteckie. Wielu studentów z tych właśnie miejsc uczestniczyło w protestach w styczniu . Stany Zjednoczone twierdzą, że „pomagają” protestującym poprzez masową kampanię bombardowań zarządzoną przez Trumpa.

Uniwersytet Shahid Beheshti w północnym Teheranie został zaatakowany w zeszły piątek. Uczelnia wydała oświadczenie, w którym stwierdziła: „Ten wrogi akt nie tylko godzi w bezpieczeństwo pracowników naukowych i środowisko naukowe kraju, ale jest również wyraźnym atakiem na rozum, badania naukowe i wolność myśli ”.

Trump grozi zniszczeniem Iranu do północy we wtorek, jeśli nie zostanie osiągnięte porozumienie.

Po rozmowie z dziennikarzami wcześniej tego dnia (przed, w trakcie i po święcie Wielkanocy) i omówieniu propozycji zawieszenia broni („niewystarczająco dobrych”), a także chęci „zdobycia ropy”, prezydent Trump wszedł na podium w sali prasowej Białego Domu o godzinie 13:00 czasu wschodniego, aby opowiedzieć o akcji ratunkowej pilotów, którzy polegli w weekend.

Prezydent Trump skupił swoje wystąpienie na weekendowej akcji poszukiwawczo-ratunkowej po zestrzeleniu pilotów, podkreślając jej sukces i jednocześnie potępiając wyciek szczegółów dotyczących misji. „Niedyskrecja dotycząca akcji ratunkowej stanowi kwestię bezpieczeństwa narodowego” – powiedział, dodając, że władze „zbadają media, które poinformowały o tej niedyskrecji”. Stwierdził również: „Musimy znaleźć to źródło; to chory człowiek” i ostrzegł przed potencjalnymi działaniami prawnymi za „grożenie dziennikarzowi więzieniem za niedyskrecję”, po czym dodał: „Lewacy to pokochają!”.

Następnie przyjął bardziej agresywne stanowisko wobec Iranu, deklarując: „Iran można pokonać w jedną noc, może nawet jutro”, i podkreślając to słowami: „Cały Iran można pokonać w jedną noc”. W pewnym momencie dodał: „Wygraliśmy”. Pete Hegseth wtrącił się, zaostrzając sytuację, stwierdzając: „Dzisiaj nastąpi najwięcej ataków na Iran” i ostrzegając: „Jutro ataki na Iran będą liczniejsze niż dzisiaj”.

Podczas sesji pytań i odpowiedzi Trump zasugerował nieujawnioną strategię, mówiąc: „Mam najlepszy plan ze wszystkich, ale nie zdradzę wam, jaki”, podkreślając jednocześnie: „Nie zrobiliśmy tego z powodu zmiany reżimu”. Opisał zmianę przywództwa w Iranie w dosadnych słowach: „Nowy reżim jest mądrzejszy, bardziej przebiegły, mniej radykalny”.

Ataki na kluczową infrastrukturę już trwają…

Tłumaczenie „X” : Stany Zjednoczone i Izrael prowadzą intensywne naloty bombowe na irański kompleks petrochemiczny South Pars, który odpowiada za 85% produkcji kraju w tym sektorze. Zniszczenia są ogromne, ale kompleks zajmuje powierzchnię 54 000 hektarów, więc jego całkowite zniszczenie wymagałoby wielu dni intensywnych bombardowań. Niemniej jednak straty spowodowane zniszczeniem infrastruktury i utratą zysków z pewnością sięgają dziesiątek miliardów dolarów.

Zwrócił się również bezpośrednio do irańskiej opinii publicznej, oświadczając: „Irańczycy powinni się zbuntować, inaczej konsekwencje będą straszne”, twierdząc jednocześnie: „Irańczycy chcą, abyśmy kontynuowali bombardowania”, i dodając: „Naród irański jest gotowy cierpieć za wolność”. Podkreślił również, że „swobodny przepływ ropy naftowej” przez Cieśninę Ormuz „musi zostać uwzględniony w porozumieniu z Iranem ”. Ostrzegł, że „każdy most” i każda elektrownia zostaną zniszczone do północy jutro, jeśli Irańczycy nie zaakceptują porozumienia o zawieszeniu broni.

Stało się to po tym, jak w „Wall Street Journal” ukazał się artykuł, w którym kilku amerykańskich urzędników poinformowało, że armia amerykańska przygotowuje się do ewentualnych ataków na cele energetyczne w Iranie , podczas gdy prezydent Trump nasila swoje żądania, aby Teheran otworzył Cieśninę Ormuz, co powoduje znaczny wzrost cen ropy naftowej…

To, że stratedzy wojskowi opierają się na istniejących listach potencjalnych celów, aby przedstawić prezydentowi opcje na wypadek, gdyby zdecydował się zaatakować infrastrukturę energetyczną (według źródeł WSJ), nie powinno być niczym nowym dla inwestorów (jednak rynek reaguje bardzo wrażliwie) , biorąc pod uwagę fakt, że Trump w ostatnich dniach nasilił swoje groźby, mówiąc w niedzielę dziennikowi „Wall Street Journal”, że zniszczy wszystkie irańskie elektrownie, jeśli reżim nie zgodzi się na ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz do wtorkowego wieczora.

Szef wywiadu IRGC zabity; Izrael ponosi ciężkie straty

Według doniesień irańskich mediów, w poniedziałek w nalocie zginął szef wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Agencja informacyjna Tasnim, powiązana z IRGC, poinformowała, że ​​dział PR IRGC potwierdził w poniedziałek, że generał dywizji Majid Khademi zginął w porannym ataku sił USA i Izraela. Tasnim nie ujawniła miejsca ataku.

Siły Obronne Izraela (IDF) oświadczyły wcześniej, że Khademi był jednym z najwyższych rangą dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej z wieloletnim doświadczeniem . „Khademi pracował nad wspieraniem ataków terrorystycznych na całym świecie i był odpowiedzialny za monitorowanie irańskiej ludności cywilnej w ramach tłumienia wewnętrznych protestów przez reżim” – podano.

RFE/RL poinformowało, że Khademi objął stanowisko latem ubiegłego roku po tym, jak Mohammad Kazemi zginął w izraelskich atakach podczas 12-dniowej wojny. Wcześniej kierował działem ochrony wywiadu Ministerstwa Obrony i Logistyki Sił Zbrojnych. Iran zapowiedział teraz pomszczenie jego śmierci na Izraelu.

Tymczasem Izrael poniósł znaczne straty w nocy z niedzieli na poniedziałek, po tym jak Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), w oświadczeniu opublikowanym przez media państwowe, stwierdził, że siły irańskie zaatakowały rafinerię ropy naftowej w Hajfie. Wygląda jednak na to, że pocisk uderzył w budynek mieszkalny, zabijając co najmniej czterech Izraelczyków . Ekipy poszukiwawczo-ratownicze spędziły około 18 godzin na przeszukiwaniu gruzów kompleksu budynków i w poniedziałek rano odnalazły dwa ciała, po wcześniejszym odkryciu dwóch kolejnych. Liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć w miarę kontynuowania akcji ratunkowej. Inne regionalne źródło podało, że „ ponad 160 Izraelczyków trafiło do szpitali w ciągu ostatnich 24 godzin, według izraelskiego Ministerstwa Zdrowia w poniedziałek”.

Tłumaczenie „X” : Izrael jest atakowany. Ponad 15 bomb kasetowych trafiło w cel. Doniesienia wskazują, że w ciągu ostatnich kilku godzin około 60% irańskich pocisków ominęło izraelski system obrony powietrznej. Operacja „Żelazna Kopuła” została wykończona.

Trump: wtorkowy termin jest „ostateczny i nie ulegnie zmianie”; Amerykanie sprzeciwiający się wojnie z Iranem są „głupi”

Podczas dorocznej uroczystości wielkanocnej w Białym Domu prezydent Trump powtórzył, że wtorkowy termin jest ostateczny , dodając, że przeanalizował wszystkie propozycje. Uznając nową, 10-punktową propozycję dotyczącą Iranu za „duży krok”, stwierdził jednak, że „nie jest ona wystarczająco dobra; zobaczymy, co się stanie”. W oświadczeniu czytamy dalej:

  • Wojna może zakończyć się bardzo szybko, jeśli zrobią to, co trzeba.
  • Ludzie, którzy przemawiają w imieniu Iranu, są teraz bardziej rozsądni.
  • Wojna toczy się o jedno: Iran nie może posiadać broni jądrowej .
  • „Gdybym miał wybór, kupiłbym irańską ropę”.
  • Jeśli Iran nie ustąpi, nie będzie już mostów i elektrowni.
  • Przed Wielką Brytanią jeszcze długa droga.

Pojawiły się również interesujące oświadczenia, w których twierdzono, że do dziś rano w Iranie „zginęło 45 000 demonstrantów” – choć nie jest do końca jasne i wątpliwe, skąd wziął tę liczbę. Stwierdził, że Irańczycy potrzebują broni i że wysłał jej trochę, ale „pewna grupa” postanowiła ją zatrzymać.

„Irańczycy chcą słyszeć bombardowania, bo chcą być wolni” – stwierdził. Pierwsza Dama Melania dodała, że ​​Stany Zjednoczone walczą o „przyszłość” dzieci w Iranie. [Już 186 dziewczynek osiągnęło tę przyszłość md].

Kolejnym ciekawym momentem jest to, że niektóre odłamy ruchu MAGA stają się coraz bardziej sceptyczne i rozgniewane na wojnę.

Prezydent USA przemawia do dziennikarzy w Białym Domu. Zapytany, co powiedziałby Amerykanom sprzeciwiającym się wojnie, Trump odpowiedział:„To głupcy”.

„Bo w tej wojnie chodzi o jedno: Iran nie może posiadać broni jądrowej” – powiedział.

Iran odrzuca „proste zawieszenie broni” w 10-punktowym planie

Według PressTV: „10-punktowy plan odrzuca proste zawieszenie broni i podkreśla potrzebę trwałego rozwiązania, które zabezpieczy interesy Iranu. Kluczowe postulaty obejmują zakończenie działań wojennych w regionie, zapewnienie bezpiecznego przejścia przez Cieśninę Ormuz, zniesienie sankcji i odbudowę dotkniętych obszarów”. Nie jest tajemnicą, że Iran dąży do trwałego zakończenia wojny pod warunkami gwarantującymi, że nigdy więcej nie zostanie zaatakowany .

  • „Według korespondenta ds. polityki zagranicznej IRNA, w tej dziesięcio-akapitowej odpowiedzi Iran podkreślił potrzebę trwałego zakończenia wojny, biorąc pod uwagę stanowisko Iranu, jednocześnie odrzucając zawieszenie broni”.
  • „Ta odpowiedź zawiera szereg żądań ze strony Iranu, w tym zakończenie konfliktów w regionie, protokół dotyczący bezpiecznego przejścia przez Cieśninę Ormuz, odbudowę i zniesienie sankcji”.

Wygląda na to, że przypomina projekt opublikowany przez Iran około dwa tygodnie temu. Teheran przy każdej okazji zaprzecza jakimkolwiek bezpośrednim rozmowom z Waszyngtonem. Teheran nadal odrzuca również oferty zawieszenia broni złożone przez Biały Dom . A jednak ten sam mały taniec powtarza się w każdy poniedziałek…

Tłumaczenie „X” : Zdumiewające jest to, że co niedzielę wieczorem otrzymujemy raport od Axios, w którym stwierdza się, że porozumienie pokojowe jest bliskie.

Izrael atakuje zakład petrochemiczny na polu gazowym Południowy Pars

Irańskie media państwowe poinformowały w poniedziałek o ataku na zakład petrochemiczny South Pars w Asaluyeh. „Kilka minut temu słychać było kilka eksplozji dochodzących z kompleksu petrochemicznego South Pars w Asaluyeh” – donosił Fars. Agencja Tasnim poinformowała również o ataku na dwie firmy użyteczności publicznej w Asaluyeh, który odciął dostawy prądu do zakładów petrochemicznych . Później Izrael ogłosił drugi atak na kolejny zakład chemiczny w Iranie. To samo źródło podało następujące szczegóły:

  • Celem były zakłady petrochemiczne w Asaluyeh, w tym Jam i Damavand.
  • Zaatakowano firmy Mobin i Damavand, które zaopatrywały zakłady petrochemiczne w Assaluyeh w energię elektryczną, wodę i tlen.
  • Pars Petrochemical jest bezpieczny i nie został uszkodzony.

Izrael przyznał się do ataku, donosi „Washington Post”. Czy narusza to wcześniejsze zobowiązanie Izraela złożone Trumpowi, że nie podejmie jednostronnych działań przeciwko South Pars? Dzieje się to w kontekście zbliżającej się masowej eskalacji działań USA przeciwko kluczowej infrastrukturze energetycznej i cywilnej.

Izrael zaatakowałkluczowy zakład petrochemiczny na rozległym polu gazowym Południowy Pars w Iranie, zabijając wysokiego rangą dowódcę Gwardii Rewolucyjnej izagrażając negocjacjom mającym na celu doprowadzenie do zawieszenia broni między USA a Teheranem.

Minister obrony Izraela Israel Katz potwierdził, że to, co określiłjako „potężny cios dla największego zakładu petrochemicznego w Iranie”, który odpowiada za połowę krajowej produkcji petrochemicznej. Rzecznik izraelskiego wojska, podpułkownik Nadav Shoshani, powiedział, że w miarę postępu rozmów Iran nie będzie miał „żadnego immunitetu”.

Tłumaczenie „X” : Izraelskie Siły Powietrzne zaatakowały największy irański zakład petrochemiczny, złoże gazu Południowy Pars w Asaluyeh. Zostało ono całkowicie zniszczone.

Irańskie rakiety nadal atakują Izrael z regularną częstotliwością; izraelskie służby ratunkowe zgłosiły w poniedziałek co najmniej 28 uderzeń w centralnym Izraelu, gdzie bomby kasetowe wyrządziły szkody. Trafione zostały Ramat Gan, Bene Berak i Giwatajim, a mężczyzna po czterdziestce został podobno „umiarkowanie ranny”.

Iran odrzuca jakiekolwiek tymczasowe zawieszenie broni: „Normalizacja zbrodni wojennych”

Iran odrzucił tymczasowe zawieszenie broni w wojnie między USA i Izraelem, twierdząc, że da to przeciwnikom czas na przegrupowanie się i przygotowanie do dalszego konfliktu. Jednak oświadczenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych nie odniosło się wprost do 45-dniowej propozycji, o której poinformował portal Axios.

„Domagamy się zakończenia wojny i zapobieżenia jej nawrotom ” – powiedział rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmail Baghaei, według państwowej irańskiej agencji informacyjnej IRNA. Analitycy od dawna wiedzą, że działania odwetowe Teheranu wobec państw Zatoki Perskiej i Izraela są tak surowe, ponieważ chcą one odstraszyć od potencjalnych przyszłych ataków . Władze Iranu obawiają się, że bez odpowiedniego i ostatecznego rozwiązania kraj zostanie po prostu ponownie zaatakowany, czy to za rok, czy nawet za kilka lat.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło również w poniedziałek, że Iran przygotował odpowiedź na żądania USA dotyczące zakończenia wojny i opublikuje ją „w razie potrzeby”. Odniosło się do 15-punktowej listy, którą Waszyngton wysłał do Teheranu przez Pakistan – którą Baghaei ponownie określił jako „skrajnie przesadną, nietypową i nielogiczną”. Przypomniał również światu, że Teheran ma „bardzo gorzkie doświadczenia w negocjacjach z USA”. Pomysł rozmów w tym momencie jest „absolutnie nie do pogodzenia z ultimatum, zbrodniami i groźbami popełnienia zbrodni wojennych” – kontynuował Baghaei.

W poniedziałkowy poranek, zaledwie kilka godzin przed otwarciem giełdy, znów pojawiła się fala nagłówków o „negocjacjach”…

Mimo to rzecznik irańskiego wojska Ebrahim Zolfaghari oświadczył w poniedziałek, jak donosi Tasnim, że jeśli ataki na cele cywilne będą kontynuowane, irańskie środki odwetowe zostaną znacznie rozszerzone, a straty będą „wielokrotnie większe”.

Tymczasem irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi w poniedziałek, w związku z groźbami Trumpa dotyczącymi zniszczenia infrastruktury cywilnej, powiedział swojemu francuskiemu odpowiednikowi: „To zagrożenie jest równoznaczne z normalizacją zbrodni wojennych i ludobójstwa”.

Nowy raport Axios na temat proponowanego przez USA 45-dniowego zawieszenia broni

W obliczu groźby katastrofalnej globalnej eskalacji, która ma nastąpić we wtorek, mediatorzy na Bliskim Wschodzie kontaktują się z Iranem i Stanami Zjednoczonymi w celu wynegocjowania proponowanego 45-dniowego zawieszenia broni , poinformował w niedzielę wieczorem portal Axios . Zawieszenie broni jest przedstawiane jako pierwszy krok dwuetapowego porozumienia, którego celem jest wynegocjowanie trwałego zakończenia wojny, którą Izrael i Stany Zjednoczone rozpoczęły niespodziewanym atakiem 28 lutego w trakcie trwających negocjacji.

Ten nikły promyk nadziei pojawił się po tym, jak prezydent Trump w Niedzielę Wielkanocną wygłosił wulgarną groźbę, że zrujnuje życie 90 milionom Irańczyków, którym obiecał wyzwolenie zaledwie kilka tygodni wcześniej: „Wtorek będzie dniem elektrowni i mostów w Iranie, w jednym. Nie będzie niczego podobnego!!! Otwórzcie tę cholerną cieśninę, wy szalone dranie, albo traficie do piekła”.

Tłumaczenie „X” : Jak to się zaczęło i jak to się dzieje obecnie.

Oprócz ostrych uwag, Trump ogłosił również w mediach społecznościowych przedłużenie pierwotnie dziesięciodniowego terminu otwarcia Cieśniny Ormuz przez Iran — terminu, który pierwotnie miał upłynąć w poniedziałek wieczorem. Trump twierdzi teraz, że Iran ma czas do wtorku, do godziny 20:00. Tymczasem Trump zaplanował konferencję prasową na poniedziałek, na godzinę 13:00 . Opisał ją jako konferencję prasową „z wojskiem”, sugerując, że może ona skupić się na świętowaniu uratowania zestrzelonego oficera uzbrojenia Sił Powietrznych USA przez amerykańskie siły specjalne w weekend. Ponieważ konferencja odbywa się w Gabinecie Owalnym, może być dostępna tylko dla niewielkiej części akredytowanych przez Biały Dom mediów.

Połączenie lekko zachęcającego raportu Axios i konferencji prasowej Trumpa może doprowadzić do kolejnego z wielu wahań na rynku od początku wojny. Trump powiedział Axios , że trwają „intensywne negocjacje” z „dużą szansą” na sukces. Z drugiej strony, szybko dodał: „Jeśli nie dojdą do porozumienia, wysadzę wszystko tam w powietrze”. Groźby Trumpa dotyczące zniszczenia irańskiej infrastruktury cywilnej skłoniły Iran do deklaracji odwetu w Zatoce Perskiej. W opublikowanym w niedzielę nagraniu wideo Iran zagroził „całkowitym i całkowitym zniszczeniem” wartego 30 miliardów dolarów centrum danych Stargate firmy OpenAI w Dubaju.

Iran kontynuuje

Opublikowali wideo, w którym grożą atakiem na 1-GW centrum danych Stargate AI w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Centrum danych jest ukryte na Mapach Google – nawet to pokazali

Tłumaczenie „X” : Rzecznik irańskiej centrali „Khatam al-Anbiya”: Nic nam nie umknie. Wszystkie firmy ICT w regionie są przez nas uważane za legalne cele.

Chociaż dokładne szczegóły negocjacji nie są jasne, Axios donosi , że mediatorzy pakistańscy, egipscy i tureccy są w centrum rozmów, a wysłannik Trumpa Steve Witkoff wymieniał „wiadomości tekstowe” z irańskim ministrem spraw zagranicznych Abbasem Araghchim. Co istotne, źródła medialne podały, że mediatorzy uważają, że pełne otwarcie Cieśniny Ormuz będzie możliwe dopiero po podpisaniu ostatecznego porozumienia .

  • Mediatorzy chcą zbadać, czy Iran mógłby podjąć częściowe kroki dotyczące wzbogacania uranu i transportu przez Cieśninę Ormuz w pierwszej fazie porozumienia. Pracują również nad środkami, które administracja Trumpa mogłaby podjąć, aby dać Iranowi gwarancje, że zawieszenie broni nie jest jedynie tymczasowe i że wojna nie zostanie wznowiona.
  • Przedstawiciele Iranu jasno dali do zrozumienia mediatorom, że nie chcą sytuacji podobnej do tej w Strefie Gazy czy Libanie , gdzie zawieszenie broni istnieje tylko na papierze, ale USA i Izrael mogą w każdej chwili ponownie zaatakować, jeśli zechcą. — Axios

Na początku tych ostatnich rozmów rozdźwięk między żądaniami USA i Iranu był ogromny. Trump domaga się między innymi, aby Iran ograniczył swój program rakiet balistycznych, który już dwukrotnie wykorzystał w odwecie za agresję USA i Izraela, oraz zaprzestał wszelkiego wzbogacania uranu, mimo że Iran, jako sygnatariusz Traktatu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej, ma do tego prawo (statusu, którego Izrael nie posiada). Iran zażądał reparacji za szkody wyrządzone przez ataki Izraela i USA, zamknięcia baz amerykańskich w regionie , zniesienia wszystkich sankcji oraz wiążącej gwarancji przed kolejnymi rundami sporadycznych ataków amerykańsko-izraelskich. W odniesieniu do tego ostatniego żądania, niektórzy rozważali uchwalenie przez USA ustawy, która wstrzymałaby pomoc dla Izraela w przypadku ponownego ataku na Iran.

Spekuluje się, że akcja ratunkowa pilotów stanowiła przykrywkę dla naziemnej operacji wydobycia uranu

Oprócz ryzyka eskalacji poprzez ataki na infrastrukturę cywilną, istnieje również niebezpieczeństwo rozmieszczenia amerykańskich wojsk lądowych . Trump może poczuć się ośmielony proponowanymi operacjami zdobycia wyspy Charg i/lub obszaru graniczącego z cieśniną, po dramatycznej akcji ratunkowej członka załogi zestrzelonego F-15E, która miała miejsce w weekend – co samo w sobie stanowiło pierwsze znane rozmieszczenie wojsk na terytorium Iranu. (Należy zauważyć, że coraz więcej weteranów i innych osób – wskazując na takie czynniki, jak użycie samolotów transportowych C-130 i lokalizacja prowizorycznego lotniska – wysnuwa teorię, że akcja ratunkowa była w rzeczywistości nieudaną próbą przejęcia irańskich zapasów uranu wzbogaconego do 60 procent ).

KOSZT OPERACJI „RATUNKOWEJ” PILOTÓW USA:
— 2 samoloty MC-130 (ponad 100 MILIONÓW DOLARÓW KAŻDY) „celowo zniszczone”
— 4 śmigłowce MH-6 Little Bird
zrzucone przez Iran NOWE ZDJĘCIA WRAKUpic.twitter.com/TMYCEspepc— RT (@RT_com)

5 kwietnia 2026 r

Tłumaczenie hasła „X” : KOSZT AMERYKAŃSKIEJ MISJI RATOWNICTWA LOTNICZEGO:

— 2 samoloty MC-130 (każdy wart ponad 100 milionów dolarów) „celowo zniszczone”

— 4 śmigłowce MH-6 Little Bird

Iran publikuje nowe zdjęcia gruzów

Jednakże obecnie niewiele wskazuje na to, że premier Izraela Benjamin Netanjahu jest zainteresowany deeskalacją.

***

Źródło: Trump grozi dziś wieczorem „wyeliminowaniem całego Iranu”, żąda „swobodnego przepływu ropy” w Ormuz

Co do diabła wydarzyło się podczas akcji ratunkowej F-15E-WSO w Iranie?

Co do cholery wydarzyło się podczas akcji ratunkowej F-15E-WSO w Iranie?

Larry C. Johnson

Irański system obrony powietrznej z powodzeniem zestrzelił amerykański samolot F-15E nad Iranem w piątek, 3 kwietnia. Istnieją pewne nieścisłości i niejasności co do dokładnej lokalizacji (więcej na ten temat później). Pilot i oficer uzbrojenia (WSOWeapons Systems Officer) katapultowali się, ale zostali rozdzieleni. Pilot został szybko odnaleziony przez zespół poszukiwawczo-ratowniczy (CSAR), a dwa śmigłowce Pave Hawk, które przetransportowały go w bezpieczne miejsce, zostały trafione, ale zdołały dotrzeć do Kuwejtu pomimo wyraźnie widocznego czarnego dymu.

WSO miał mniej szczęścia. Podobno wylądował około pięciu mil na północny zachód od miejsca, w którym ostatecznie został uratowany. Nie zaprzeczam, że został odnaleziony przez amerykańskie siły specjalne na grzbiecie wzgórza – czerwone kółko po lewej stronie zdjęcia oznacza zgłoszoną lokalizację pilota, a czerwone kółko po prawej stronie oznacza lotnisko, na którym lądowały amerykańskie siły specjalne.

Ta historia ma kilka naprawdę dziwnych aspektów. WSO jest zazwyczaj porucznikiem lub kapitanem… Ten WSO jest pułkownikiem i zastępcą dowódcy eskadry w bazie lotniczej Muwaffaq Salti (MSAB) w Jordanii.

To wyjaśnia dużą liczbę sił wysłanych na jego ratunek. Różne doniesienia prasowe twierdzą, że złamał nogę lub kostkę. Nasuwa to uzasadnione pytanie: jak człowiek ze złamaną nogą mógł przejść pięć mil, a następnie wspiąć się na górę? Nie twierdzę, że to niemożliwe, ale stawia to pod znakiem zapytania dokładność relacji armii amerykańskiej.

I teraz nadchodzi kluczowy moment… Zlokalizowany wrak samolotu C-130, który najwyraźniej korzystał z lokalnego „pasa startowego dla farm” (patrz zdjęcie powyżej), znajduje się tuż nad górą, około 35 km (21 mil) od elektrowni jądrowej w Isfahanie, gdzie rzekomo składowany jest wzbogacony uran o jakości bliskiej do budowy broni. Czy to wszystko była nieudana operacja amerykańskich sił specjalnych, mająca na celu zabezpieczenie irańskiego uranu z elektrowni w Isfahanie?

Zanim wyrażę swoją opinię, warto rozważyć inne krążące doniesienia. Po pierwsze, artykuł Simpliciusa na Substacku: „To oficjalne: amerykańskie wojska lądowe w głębi Iranu – w połączeniu z kolejnymi upokarzającymi stratami”. Simplicius twierdzi, że zakrojona na szeroką skalę amerykańska operacja ratunkowa drugiego członka załogi (oficera uzbrojenia) zestrzelonego F-15E Strike Eagle skutecznie potwierdziła pierwsze oficjalne „amerykańskie wojska lądowe w Iranie”.

To, co Stany Zjednoczone przedstawiły jako zwykłą misję CSAR, obejmowało znaczną penetrację terytorium Iranu przez siły specjalne, co poskutkowało znacznymi stratami w amerykańskich samolotach – wynikają z irańskich doniesień i dowodów ze źródeł jawnych.

Simplicius argumentuje, że narracja o „ratunku” służyła jako przykrywka lub zbiegała się z szerszym celem: Operacja koncentrowała się właśnie na obszarze, gdzie Iran przechowuje znaczne ilości wzbogaconego uranu i materiałów jądrowych. Uważa to za niebezpieczną eskalację – z amerykańskimi siłami specjalnymi w głębi Iranu.

Anthony Aguilar, emerytowany oficer operacji specjalnych, ma nieco inną ocenę. Formułuje następującą hipotezę:

Operacja ratunkowa została rozszerzona i miała być misją wysokiego ryzyka z udziałem Delta Force, JSOC, SOF i ST-6, mającą na celu zabezpieczenie uranu w Iranie; stąd duże rozmieszczenie personelu, wsparcia i samolotów. Taki był plan. Poniósł porażkę. Co więc stało się z samolotami? Nie sądzę, żeby „utknęły”. Widziałem MC-130J przedzierające się przez błoto, śnieg i żwir. Bardziej prawdopodobne jest, że zostały uszkodzone podczas podejścia i na ziemi, szczególnie na prowizorycznym pasie startowym w pobliżu Isfahanu, „dogodnie” blisko domniemanego składowiska uranu.

Jest też Greg Bagwell, prezes UK Air & Space Power Association, podcaster, członek RUSI Distinguished Fellow i były dowódca RAF. Napisał na X:

Niektórzy mogą się zastanawiać, dlaczego Stany Zjednoczone wysłały dwa śmigłowce MC-130 na lądowisko w Iranie. Klucz tkwi w użytych śmigłowcach AH-6 Little Bird z serii Night Stalker, które również zostały zniszczone. Baza WSO znajdowała się kilkaset kilometrów w głąb lądu i uznano, że bezpośrednie loty śmigłowców w obie strony po poprzednich atakach są zbyt ryzykowne. Niemniej jednak, górzyste położenie wymagało wsparcia, które mógł zapewnić tylko śmigłowiec. Rozwiązaniem były transportowe śmigłowce AH-6, przewożone przez C-130.

Niestety, pas startowy najwyraźniej nie był wystarczająco wytrzymały dla C-130. Dlatego użyto samolotów Dash 8, które jednak nie mogły transportować śmigłowców. W rezultacie zarówno MC-130, jak i AH-6 musiały zostać zniszczone.

A teraz moja ocena: zestrzelenie F-15E nie było pretekstem do zaplanowanej operacji specjalnej przeciwko bazie w Isfahanie. To był nieszczęśliwy incydent.

Biorąc pod uwagę wysoką rangę WSO – i jego wiedzę o operacjach USA – jego ratunek stał się priorytetem. Doprowadziło to do wezwania jednostki JSOC (prawdopodobnie stacjonującej w Kuwejcie) w celu zapewnienia wsparcia.

Dwa samoloty C-130J były prawdopodobnie już wyposażone w śmigłowce AH-6. To, że WSO znajdowało się w pobliżu planowanej bazy operacyjnej, było czystym zbiegiem okoliczności. Jednostka znała już ten obszar z wcześniejszych planów ewentualnego ataku na Isfahan.

Przyczyna, dla której samoloty C-130 nie mogły wystartować, pozostaje niejasna. Ostatecznie do ewakuacji sił wykorzystano samoloty z 427. Eskadry Operacji Specjalnych (C295).

Ta katastrofa może okazać się błogosławieństwem w nieszczęściu. Utrata kluczowych zasobów powietrznych i ujawnienie lotniska w pobliżu Isfahanu mogą doprowadzić do odwołania planowanej misji zabezpieczenia [tj. rabunku md] materiałów jądrowych.

W piątek, 3 kwietnia, siły amerykańskie najwyraźniej były już na pozycjach. Jednak admirał dowodzący CENTCOM-em może teraz mieć wątpliwości i zgłaszać swoje obawy Sztabowi Generalnemu.

Jedno jest pewne: wciąż nie poznaliśmy całej prawdy na temat ratowania WSO.

Źródło: Co do cholery stało się z akcją ratunkową F-15E WSO w Iranie?

Ka rabin. MEM-y II.

———————————-

——————————————————

—————————

————————————————————–

———————————————-

Wywoływanie głodu: Przemoc w Zatoce Perskiej a logika kontroli

Wywoływanie głodu: przemoc w Zatoce Perskiej i logika kontroli

Autor: Fertilising Hunger: Violence in the Gulf and the Logic of Control, Colin Todhunter, Apr 6, 2026

AlterCabrio, 6 kwietnia 2026

Od 1973 roku petrodolar stanowi podstawę amerykańskiej potęgi – niepisane porozumienie gwarantujące, że globalna energia będzie przedmiotem obrotu we wspólnej walucie. To porozumienie zmusza wszystkie państwa do utrzymywania rezerw dolarowych, skutecznie uzależniając los rolnika z Globalnego Południa od stabilności księgi rachunkowej w Waszyngtonie.

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

Grafika: AI

Wywoływanie głodu: przemoc w Zatoce Perskiej i logika kontroli

Amerykańsko-izraelski atak na Iran jest przedstawiany przez USA jako manewr obronny. W rzeczywistości jednak unaocznia to coś więcej: to operacja podtrzymująca [maintenance operation] dla globalnego systemu, który nie jest już w stanie samodzielnie funkcjonować i coraz bardziej polega na przemocy.

Cieśninę Ormuz można postrzegać jako zawór bezpieczeństwa dla światowej gospodarki. Każde zagrożenie jej zamknięciem zaburza przewidywalność, od której zależą globalne rynki w zakresie cen, inwestycji i przepływów handlowych.

Od 1973 roku petrodolar stanowi podstawę amerykańskiej potęgi – niepisane porozumienie gwarantujące, że globalna energia będzie przedmiotem obrotu we wspólnej walucie. To porozumienie zmusza wszystkie państwa do utrzymywania rezerw dolarowych, skutecznie uzależniając los rolnika z Globalnego Południa od stabilności księgi rachunkowej w Waszyngtonie.

Ale petrodolar to nie tylko finansowa abstrakcja. Jest on osadzony w samym globalnym systemie żywnościowym. Zielona Rewolucja w coraz większym stopniu zastępowała biologię gleby środkami pochodzącymi z paliw kopalnych, przekształcając rolnictwo w przedłużenie gospodarki energetycznej. A ponieważ rolnictwo przemysłowe jest strukturalnie powiązane z paliwami kopalnymi, każdy wstrząs w systemie energetycznym staje się wstrząsem w systemie żywnościowym, co skutkuje gwałtownym wzrostem cen żywności.

Kiedy USA bombardują irańską „stację paliw”, cena paliwa rośnie. Ponieważ współczesne rolnictwo na tym paliwie się opiera – poprzez maszyny napędzane olejem napędowym, nawozy na bazie gazu ziemnego i globalne łańcuchy transportowe – ten szok przekłada się bezpośrednio na koszty produkcji żywności. W ten sposób kontrola nad rynkami energii staje się pośrednią kontrolą nad tym, kogo stać na jedzenie, a tym samym nad samymi społeczeństwami.

Każdy kraj, który próbuje dokonywać transakcji poza dolarem, jest traktowany jako zagrożenie systemowe. Operacja Epic Fury (lub Epic Failure, biorąc pod uwagę reakcję Iranu) nie dotyczy demokracji ani powstrzymywania broni jądrowej. Chodzi o egzekwowanie hegemonii monetarnej i zapobieganie powstaniu autonomicznej alternatywy, w szczególności takiej, której centrum stanowiłyby Chiny i blok BRICS.

System ten opiera się na strukturalnej współzależności między dwoma głównymi architektami świata: Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Są oni przedstawiani jako przeciwnicy, a jednocześnie funkcjonują raczej jak konkurujący ze sobą wykonawcy, budujący tę samą cyfrowy folwark. Stany Zjednoczone egzekwują architekturę monetarną poprzez sankcje i siłę militarną. Chiny kontrolują zasoby pierwiastków ziem rzadkich i moce przetwórcze niezbędne dla dronów, czujników i inteligentnej infrastruktury, które definiują kolejną fazę technokratycznych rządów.

Razem systemy te rozszerzają tę samą logikę zależności — od paliwa i walut po dane, infrastrukturę i codzienne życie.

Żadna ze stron nie chce zniszczyć systemu. Walczą o to, kto będzie nim zarządzał.

W miarę rozwoju tej walki instytucje takie jak ONZ i Światowe Forum Ekonomiczne dostarczają terminologii zarządczej na potrzeby transformacji. Pod hasłem „zrównoważonego rozwoju” rolnictwo jest przekształcane w klasę aktywów korporacyjnych. Rolnicy są przekształcani w „jednostki pochłaniające dwutlenek węgla”, a nawet najmniejsza działka rolna jest indeksowana jako pochłaniacz dwutlenku węgla lub ryzyko systemowe.

Koncepcje ekologii i troski o środowisko naturalne są podważane, by skonsolidować ziemię, dane i zależności w rękach finansowo-cyfrowych elit. Świat, w którym ludzie mogą się sami wyżywić, to świat, którym nie da się łatwo rządzić.

To, czy serwer znajduje się w Waszyngtonie, czy w Pekinie, jest kwestią drugorzędną. Głębszym celem jest przekształcenie życia biologicznego i społecznego w dane oraz eliminacja zdecentralizowanej odporności.

Oficjalna narracja o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej to wygodna dywersja. Atak na Iran w 2026 roku lepiej rozumieć jako uderzenie w alternatywną architekturę, którą Chiny budują w całej Eurazji.

Iran od dawna służy Chinom jako tanie źródło energii – sposób na zasilanie ich machiny przemysłowej poza systemem SWIFT, denominowanym w dolarach. Atakując irański węzeł, USA przeprowadzają swego rodzaju geopolityczną operację obejścia [bypass] bezpieczeństwa energetycznego Chin.

Operacja Epic Failure [epicka porażka -AC] to wiadomość dla Pekinu wysłana za pośrednictwem Teheranu: każda próba zbudowania drogi poza zatwierdzonymi pasami ruchu obecnego porządku może zostać fizycznie udaremniona.

Jednak architekci pozostają uwięzieni we własnym projekcie. Stany Zjednoczone nie mogą doprowadzić do upadku Iranu bez destabilizacji rynków i recyklingu petrodolara z Zatoki Perskiej, które podtrzymują jego potęgę. Chiny nie mogą uwolnić się od porządku finansowego, od którego są zależne i do podważenia którego jednocześnie dążą. Obie strony walczą o zachowanie systemu, który już sam siebie niszczy.

Gdy nad rafineriami i tankowcami stojącymi w Cieśninie Ormuz unosi się dym, widoczna staje się prawda: imperium wciąż funkcjonuje przy użyciu siły.

I to sprowadza nas z powrotem do systemu żywnościowego. Prawdziwa agroekologia oparta na odbudowie biologii gleby i obiegu azotu to coś więcej niż praktyka rolnicza. To forma politycznej odmowy (zobacz rozdział 3, aby zapoznać się z dyskusją na temat agroekologii: czym jest i jakie są jej sukcesy).

Zdecentralizowany, samowystarczalny system żywnościowy zrywa więź między rolnikiem, dolarem i monotonną mantrą „inteligentnego” rolnictwa (choć tylko częściowo i nierównomiernie w świecie wciąż zależnym od globalnych łańcuchów dostaw). Jego siła jest biologiczna, lokalna i rozproszona – wszystko to, co obecna architektura ma na celu zdławić.

W świecie, który jest przekształcany w strumienie danych i zależności, prosta czynność uprawy żywności poza systemem staje się najbardziej wywrotowym aktem ze wszystkich.

_______________

Fertilising Hunger: Violence in the Gulf and the Logic of Control, Colin Todhunter, Apr 6, 2026

Warto porównać:

Historia czterech operacji psychologicznych: Czy Iran ZAWSZE był członkiem klubu?
Czy to wszystko, o co toczy się ta wojna? Nie, prawdopodobnie nie. Prawdopodobnie istnieje wiele narracji i wiele grup interesu, które dążą do korzyści, ale nawet cynicznie prowadzone wojny mogą […]

*

Wojna w Iranie i Wielki Reset
Wszystko to oczywiście doprowadzi do ogromnego wzrostu cen ropy naftowej i gazu, co sprawi, że niektórzy ludzie (szczególnie ci, którzy zainwestowali w akcje i wiedzieli o wojnie przed jej wybuchem) […]

*

Cieśnina Ormuz – bardzo dziwne przeciąganie liny
W ciągu kilku godzin od pierwszych nalotów bombowych w ramach „Epic Fury” zachodnie źródła donosiły, że Iran zamknął cieśninę Ormuz. Następnie Iran stwierdził, że tego nie zrobił, ale groził, że […]

Irańskie drony uszkodziły magazyny paliw w Bahrajnie i instalacje do odsalania wody w Kuwejcie

Irańskie drony zaatakowały infrastrukturę paliwową i instalacje do odsalania wody w Kuwejcie

6/04/2026 – zmianynaziemi/iranskie-drony-zaatakowaly-infrastrukture-paliwowa-i-instalacje-do-odsalania-wody

W pierwszych dniach kwietnia 2026 roku Kuwejt padł ofiarą masowanego ataku irańskich dronów i pocisków, który uszkodził kluczową infrastrukturę energetyczną i wodną tego kraju. Atak ten stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla gospodarki emiratu, ale również dla całego regionu Zatoki Perskiej, gdzie dostęp do energii elektrycznej i słodkiej wody jest kwestią przetrwania.

Według informacji ministerstwa obrony Kuwejtu, w jego przestrzeni powietrznej wykryto 14 pocisków i 12 dronów. Wiele z nich kierowało się na bazy wojskowe, gdzie w wyniku ataku rannych zostało 10 żołnierzy. Jednak największe szkody wyrządzono w cywilnej infrastrukturze. Dwa elektrownie połączone z zakładami odsalającymi wodę zostały uszkodzone, a dwie jednostki wytwórcze zostały wycofane z eksploatacji. Ponadto pożary wybuchły na terenie dwóch rafinerii naftowych, choć według oficjalnych komunikatów zdołano je opanować dzięki działaniom służb ratunkowych.

Pracownik jednego z uszkodzonych zakładów zginął w wyniku ataku. Ministerstwo elektryczności Kuwejtu potwierdziło znaczne uszkodzenia materialne infrastruktury krytycznej, co ma bezpośredni wpływ na zdolność kraju do dostarczania energii i wody do mieszkańców. W przypadku Kuwejtu, gdzie większość wody pitnej pochodzi z odsalania morskiej wody morskiej, przerwanie w pracy tych instalacji stanowi zagrożenie dla całej populacji.

Ataki nie ograniczyły się jedynie do Kuwejtu. Irańskie drony trafiły również w obiekty w innych krajach Zatoki Perskiej, w tym w zbiornik magazynowy ropy naftowej w Bahrajnie. Ta skoordynowana kampania wskazuje na szerszą strategię destabilizacji regionu i zagrożenia dla globalnych dostaw energii.

Kuwejt jest krajem o niezwykle wysokim udziale energii elektrycznej w życiu codziennym. Klimat pustyni sprawia, że klimatyzacja jest niezbędna do przetrwania, a elektrownie zasilane są głównie gazem ziemnym. Jednocześnie brak naturalnych źródeł słodkiej wody zmusza kraj do całkowitej zależności od odsalania wody morskiej. Każde przerwanie w pracy tych systemów ma katastrofalne konsekwencje dla gospodarki i bezpieczeństwa ludności.

Uszkodzenia dwóch elektrowni oznaczają znaczną redukcję zdolności produkcyjnych Kuwejtu. Przywrócenie pełnej funkcjonalności tych instalacji będzie procesem wymagającym czasu i znacznych nakładów finansowych. W międzyczasie kraj będzie musiał polegać na zapasach energii i wody, a także na ewentualnym wsparciu sąsiednich emiratów.

Atak na infrastrukturę krytyczną stanowi poważne naruszenie międzynarodowego porządku prawnego. Celowe atakowanie obiektów cywilnych, takich jak elektrownie i zakłady odsalające wodę, jest sprzeczne z normami prawa humanitarnego. Fakt, że w wyniku ataku zginął pracownik, podkreśla skalę zagrożenia dla zwykłych ludzi.

Incydent ten ma również szersze implikacje geopolityczne. Zaostrzenie napięć w Zatoce Perskiej zagraża stabilności regionu i wpływa na globalne ceny energii. Kuwejt, jako producent ropy naftowej i gazu ziemnego, odgrywa ważną rolę w światowym rynku energii. Każde zakłócenie w jego produkcji może mieć konsekwencje dla całej światowej gospodarki.

Międzynarodowa społeczność musi poważnie potraktować te ataki jako sygnał alarmujący o eskalacji konfliktu w jednym z najważniejszych regionów świata. Konieczne jest podjęcie działań zmierzających do de-eskalacji napięć i ochrony infrastruktury krytycznej, od której zależy bezpieczeństwo milionów ludzi mieszkających w Zatoce Perskiej.

Źródła:

https://www.aljazeera.com/news/2026/3/30/iranian-attack-d…

https://www.aljazeera.com/news/2026/4/3/kuwait-desalinati…

https://www.trtworld.com/article/914d09cc5a15

https://www.aljazeera.com/news/2026/4/5/kuwait-says-power…

https://www.reuters.com/world/middle-east/fire-erupts-kuw…

https://www.thenationalnews.com/business/energy/2026/04/0…

Ciężkie czasy dla generałów

Ciężkie czasy dla generałów

Autor artykułu Marek Wójcik 5. kwietnia 2026 world-scam/ciezkie-czasy-dla-generalow

Trump odnosi jedynie sukcesy. Za brak sukcesu odpowiadają inni. Zwolnienie pani prokurator generalny Pam Bondi zapoczątkowało czystkę w strukturach administracji Białego Domu i Pentagonu. Według doniesień szef Pentagonu Pete Hegseth zażądał natychmiastowej dymisji szefa sztabu armii, generała Randy’ego George’a, a dwóch innych wysokich rangą oficerów zostało zwolnionych bez podania oficjalnego powodu.

Od razu skojarzyła mi się sytuacja wśród niemieckich generałów pod koniec drugiej wojny światowej. Nie zamierzam porównywać Trumpa z Hitlerem. Inne czasy inna polityka. Porównuje sytuację poprzedzającą upadek potęgi militarnej z ambicjami hegemonii nad światem.

Skala zwolnień (1942-1945): W kontekście całego ostatniego okresu wojny, doniesienia prasowe i historyczne mówiły o zwolnieniu od kilkudziesięciu do ponad 100 generałów. Tylko w 1945 roku, w obliczu ostatecznej klęski, rotacja na stanowiskach dowódczych była ciągła.

Armia Estonii wysłała wsparcie dla koalicji Epsteina w celu udrożnienia Cieśniny Ormuz.

Zniszczone amerykańskie bazy wojskowe nie stanowią już zaplecza dla tysięcy żołnierzy, którzy muszą się ukrywać na prywatnych kwaterach i w hotelach w krajach, które mieli bronić. Kolejny myśliwiec przychwytująca F-15E został strącony nad zatoką Perską i do tej pory nie ma wieści o losach dwóch pilotów. Wysłane na pomoc dwa helikoptery typu Apache również zostały zestrzelone. Takie zdarzenia nie mają zapewne decydującego wpływu na sukcesy operacji specjalnej, świadczą jednak o braku zapowiedzianej dumnie dominacji powietrznej USA.

W odpowiedzi największa demokracja świata robi to, co zawsze robiła: atakuje cywilów wroga, którego sama wytypowała. Mosty, uniwersytety, szpitale i szkoły – takie są dla skompromitowanej armii cele w Iranie. Pomimo intensywnych obserwacji satelitarnych, resztek szpiegów Mosadu i CIA w Iranie, nie wiedzą, gdzie znajdują się fabryki dronów, rakiet, magazyny i wyrzutnie rakietowe. Podobnie jak w Wietnamie, gdzie zrzucali napalm na wioski wietnamskie, teraz stosuje ważące ponad 13 ton bomby GBU-57. IDF używa bomby z białym fosforem.

Generałowie, którzy nie chcą ginąć za Izrael, zostali zwolnieni w USA.
Źródło.

Nie tylko sprzeciw ważnych generałów spędza sen z oczu Donalda Trumpa. Armia USA boryka się z problemami zdrowotnymi rekrutów. Nadmierna otyłość, chroniczne choroby i spowodowane przez „ratujące życie” pseudoszczepionki mRNA choroby serca. Także wśród żołnierzy przeprowadzono badania naukowe dotyczące spowodowanych przez tę inwazję medyczną chorób serca. To badanie zostało opisane w artykule na thefocalpoints.com opublikowane 31 marca. Połowa personelu wojskowego zaszczepionego przeciwko COVID-19 cierpiała na subkliniczne obciążenie serca.

Źródło.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com

Prof. Jeffrey Sachs potwierdza, że ​​psychiatrzy sądowi klinicznie uznali Donalda Trumpa za psychopatę

Tomek Niewęgłowski @tomek525

30,4 tys. wyświetleń

Iran odrzucił żądanie Trumpa

Irańska marynarka wojenna odrzuciła żądanie Trumpa.

„Zwłaszcza dla Ameryki i Izraela”

USA Iran
NCZAS.INFO | USA vs Iran.

nczas/iranska-marynarka-wojenna-odrzucila-zadanie-trumpa-zwlaszcza-dla-ameryki-i-izraela

Marynarka wojenna irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) stanowczo odrzuciła żądanie Donalda Trumpa dotyczące otwarcia cieśniny Ormuz. Wcześniej prezydent USA w pełnej przekleństw wypowiedzi zagroził eskalacją ataków w razie utrzymania blokady cieśniny.

Na koncie przypisywanym marynarce wojennej IRGC w serwisie X w niedzielę późnym wieczorem pojawił się wpis, w którym zadeklarowano, że „cieśnina Ormuz nigdy nie powróci do dawnego stanu, zwłaszcza dla Ameryki i Izraela” – przekazał portal brytyjskiej stacji Sky News.

Marynarka IRGC zapowiedziała, że jest w trakcie finalizowania przygotowań operacyjnych do planu zaprowadzenia „nowego porządku w Zatoce Perskiej”.

W niedzielę Trump zapowiedział na platformie Truth Social, że Iran ma jeszcze 48 godzin na zawarcie porozumienia albo otwarcie cieśniny Ormuz, a jeśli nie zrobi tego w wyznaczonym czasie, straci elektrownie i mosty.

„Wtorek będzie Dniem Elektrowni i Dniem Mostów w jednym. Czegoś takiego jeszcze nie było. Otwórzcie tę pier… cieśninę, wy szaleni dranie, albo będziecie żyli w piekle” – głosi niedzielny wpis Trumpa na Truth Social.

Termin upływa w nocy z wtorku na środę (o godz. 2 czasu polskiego). A w sobotę Trump mówił, że daje Iranowi czas do poniedziałku wieczorem.

Dowództwo irańskich sił zbrojnych ostrzegło, że dalsza eskalacja wojny przez USA i Izrael zamieni cały region w piekło. Rzecznik centralnego dowództwa armii oświadczył, że „iluzja pokonania Islamskiej Republiki Iranu zamieniła się w bagno, w którym się pogrążycie”.

Po rozpoczęciu przez USA i Izrael wojny z Iranem 28 lutego władze w Teheranie zablokowały Ormuz – ważny dla arabskich krajów Zatoki Perskiej morski szlak eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego.

W ubiegłym tygodniu media, w tym dziennik „New York Times”, informowały, że irański parlament pracuje nad ustawą mającą narzucić opłaty statkom przepływających przez Ormuz. Ustawa miałaby potwierdzać „niezależność, kontrolę i nadzór” Iranu nad kluczową dla światowego handlu cieśniną. Należność miałaby być uiszczana z pominięciem tradycyjnego systemu finansowego – w chińskich juanach lub kryptowalutach. Armatorzy planujący przeprawienie się przez cieśninę mieliby kontaktować się z firmą brokerską powiązaną z IRGC.

Cieśnina, stanowiąca najwęższy punkt Zatoki Perskiej, leży na wodach terytorialnych Iranu i Omanu, ale zgodnie z prawem międzynarodowym jest traktowana jako międzynarodowy szlak wodny – przypomniał „New York Times”. Iran nigdy nie ratyfikował odnośnych dokumentów prawnych.

Porażki „epickie” i inne

Porażki „epickie” i inne

5.04.2026 Autor:Tomasz Myslek nczas.info/porazki-epickie-i-inne

NCZAS.INFO | Obrazek ilustracyjny. Źródło; AI
NCZAS.INFO | Obrazek ilustracyjny. Źródło; AI

Spora część niemieckiej prasy i komentatorów już od 13 marca przewiduje polityczną, a przede wszystkim gospodarczą i finansową porażkę władz USA i ich sojuszników wskutek dalszej wojny z Iranem i po jej zakończeniu. Przewidują oni także zapaść niektórych branż przemysłu i transportu Niemiec i recesję całej niemieckiej gospodarki.

W opinii szeregu niemieckich ekonomistów od stycznia br. niemiecka gospodarka znów słabnie. Dane za styczeń okazały się bowiem znacząco gorsze, niż przewidywali. Niemiecki GUS podał między innymi, że w styczniu liczba nowych zamówień w przemyśle spadła aż o 11,1 proc. względem grudnia 2025 r. Tak dużego spadku tych zamówień nie było ani razu w ciągu ostatnich ponad dwóch lat. Stopniowo kurczy się też produkcja. W przemyśle i budownictwie wolumen produkcji był w styczniu br. o ponad 1,5 proc. mniejszy niż w grudniu. A sytuacja w lutym nie uległa jakiemuś wyraźnemu polepszeniu.

Natomiast od 28 lutego, tj. od rozpoczęcia zbrodniczej wojny terrorystycznych władz Izraela i władz USA z Iranem i Libanem, sytuacja gospodarcza Niemiec i krajów okolicznych pogarsza się z każdym dniem. Od 9 marca już nawet federalne Ministerstwo Gospodarki zaczęło mówić dość wyraźnie i wprost, pierwszy raz od kilku lat, o dalszym „odczuwalnym zmniejszaniu zamówień i produkcji”. Według ww. resortu „najbliższa przyszłość” może nie przynieść żadnej poprawy – właśnie ze względu na skutki wojny na Bliskim Wschodzie i związanych z nią bardzo wysokich cen ropy naftowej, gazu ziemnego, nawozów dla rolnictwa i innych podstawowych surowców i towarów. Ekonomiści ostrzegają, w tym między innymi renomowany monachijski Instytut Badań Ekonomicznych Ifo, że im dłużej potrwa wojna Izraela i USA z Iranem, tym poważniejsze będą jej negatywne skutki dla niemieckiej gospodarki. Nastąpi m.in. wzrost inflacji, dalszy wzrost kosztów i cen paliw i transportu, żywności i innych podstawowych dóbr (wg jungefreiheit.de).

Niektórzy jednak uważają, że nawet w razie przedłużania się tej wojny syjonistów z Izraela, przewidywane przez rząd RFN w grudniu i styczniu umiarkowane gospodarcze ożywienie w Niemczech w skali całego roku 2026, przynajmniej w większości branż, nie ulegnie całkowitemu zahamowaniu. Przede wszystkim z powodu zaplanowanych już w roku ubiegłym dodatkowych wielomiliardowych wydatków rządu RFN na niemiecką infrastrukturę, na „neutralność klimatyczną” i cele wojskowo-obronne. Wydatków z już zaciągniętych i przyszłych pożyczek – w sumie ogromnych.

„Epicka porażka” władz USA?

Tymczasem wojenno-zbrodnicza, bo bardzo niszcząca i krwawa „operacja” władz USA i Izraela przeciwko Iranowi – zatytułowana dość pretensjonalnie i śmiesznie jako „Epicka furia”, stała się już przedmiotem krytyki i niekiedy nawet satyry niektórych niemieckich mediów. Np. 13 marca dziennik ekonomiczny „Handelsblatt” nazwał przewidywany polityczny i ekonomiczno-gospodarczy rezultat tej niepotrzebnej wojny „epicką porażką” USA i ich sojuszników. Nie tyle w sensie bieżącym – tym w okresie od 28 lutego do 12 marca, ale w sensie przewidywanej przyszłej bolesnej porażki politycznej i ekonomicznej USA i ich wojennych sojuszników – w perspektywie kilkumiesięcznej i dłuższej. Między innymi na polu gospodarczym, ale także w przypadku już chyba nieuchronnej porażki partii Donalda Trumpa i innych z rządu USA w listopadowych wyborach do Kongresu.

Na pierwszej stronie dziennika „Handelsblatt” z 13 marca widniał tytuł: „Operacja »Epicka porażka«”. A niżej: „Z każdym dniem coraz wyraźniej widać, że prezydent USA zaczął wojnę z Iranem bez wyraźnego celu, a teraz nie może znaleźć wyjścia z niej. Ceny surowców rosną, sojusznicy USA skarżą się codziennie, a światowa gospodarka cierpi”.

Co gorsza, po 13 dniach wojny i chaosu „nic nie wskazuje na rychły pokój na Bliskim Wschodzie”. Wprawdzie „atakujący [z Izraela i USA] zabili część irańskiego kierownictwa oraz przywódcę Iranu Alego Chamenei, osłabili wojsko reżimu i zniszczyli infrastrukturę energetyczną, jednak irański rząd najwyraźniej wcale nie stoi na krawędzi upadku, a koszty wojny [dla USA i spółki] rosną do niebotycznych wysokości – zarówno koszty polityczne, jak też ekonomiczne”. A ponadto „choć Iran jest już słabszy militarnie”, to „pod względem strategicznym sytuacja wygląda inaczej: wystarczy jeszcze tylko kilka skutecznych uderzeń wojsk Iranu, aby wywołać cenowy szok na światowym rynku energii”. „Wystarczy też kilka ataków na zakłady odsalania wody, infrastrukturę turystyczną lub elektrownie krajów Zatoki Perskiej, a rozszerzenie wojny poza granice Iranu stanie się rzeczywistością”. Opiniotwórczy dziennik z Düsseldorfu konkludował, że w tej wojnie we władzach USA nadal widać „brak planu i brak końca wojny w zasięgu wzroku – po prawie dwóch tygodniach tej wojny taki jest bilans »Epickiej furii«”. Richtig!

Inną ciekawą i słuszną opinię nt. wojny syjonistów z Iranem wyraził w rozmowie z „Handelsblatt” sławny ekonomista i laureat Nagrody Nobla Joseph E. Stiglitz: „Prezydent Stanów Zjednoczonych rzucił granatem w gospodarkę amerykańską i w całą gospodarkę świata”.

Inne niemieckie media przypominają między innymi, że ta krwawa wojna o interesy władz Izraela i zamknięcie Cieśniny Ormuz przez (broniące swej suwerenności) władze Iranu już spowodowały nie tylko duże wzrosty cen ropy naftowej i gazu ziemnego, ale też nieuchronnie spowodują wzrosty cen nawozów rolnych – może nawet o jedną trzecią. Więc ceny żywności też w Europie mogą wyraźnie wzrosnąć, co doprowadzi do poważnego kryzysu. Jak podał serwis „Deutsche Welle”, według danych firmy Signal Group, zajmującej się analizą rynków zamorskich, na same kraje wokół Zatoki Perskiej przypada bowiem aż ponad 20 proc. światowego obrotu nawozami amonowymi, fosforowymi i siarkowymi.

A według danych Bloomberg Intelligence prawie połowa światowego handlu mocznikiem – najczęściej stosowanym nawozem azotowym – pochodzi z regionu Zatoki Perskiej. Sam Katar odpowiada za jedną dziesiątą światowej podaży tego nawozu. Kiedy w drugim tygodniu wojny firma Qatar Energy wstrzymała produkcję wskutek irańskich ataków na Ras Laffan, największy w świecie ośrodek produkcji gazu ziemnego skroplonego i nawozów, to od razu setki tysięcy ton kluczowych składników nawozów zostało wyłączonych z obrotu handlowego. Super!

Podobno od początku tej żydowskiej wojny z Iranem tylko do 12 marca ceny nawozów wzrosły w różnych krajach świata aż o 10–30 proc. Np. Indie należą do krajów najbardziej narażonych, ponieważ aż dwie trzecie importu nawozów azotowych, w tym znaczna część mocznika, pochodzi właśnie z krajów regionu Zatoki Perskiej. A możliwe niedobory nawozów zagrożą zbliżającemu się sezonowi sadzenia w porze monsunowej, co może wywołać gwałtowny wzrost kosztów produkcji ryżu, pszenicy i innych podstawowych produktów dla około 1,5 miliarda ludzi. Z kolei np. Brazylia, jeden z największych eksporterów produktów rolnych na świecie, pokrywa aż około 40 proc. swojego zapotrzebowania na mocznik i nawozy azotowe też z krajów regionu Zatoki Perskiej. Więc jakiekolwiek długotrwałe zakłócenia w dostawach tych nawozów zagrażają plonom soi i kukurydzy, w czasie gdy światowe zapasy są już mocno ograniczone.

Kto zapłaci za te i inne prawdopodobne wielomiliardowe szkody i straty Brazylii, Indii i wielu innych krajów świata? Też tych z Europy? Czy może zapłacą za to, choć częściowo, zbrodnicze władze terrorystyczno -syjonistycznego państwa – okupującego od ponad 77 lat historyczne tereny Palestyny i chrześcijańskiej Ziemi Świętej?

Ciężkie porażki FDP i SPD

Po wyborach w Badenii-Wirtembergii doszło do wyrazistego ukazania kolejnego absurdu obecnej niemieckiej demokracji: Rządzący Niemcami od roku 1949 chadecy z CDU mogliby łatwo utworzyć wspólny rząd krajowy wraz z prawicową Alternatywą dla Niemiec (AfD), bo razem mieliby w landtagu w Stuttgarcie wyraźną większość poselskich mandatów – CDU 56, a AfD 35. Ale „demokratyczni” postchadecy z CDU tego nie chcą, bo wolą nadal izolować AfD od współrządzenia i wpływania na jakiekolwiek władze i wolą kontynuować w tym landzie swoje wspólne, już blisko 10-letnie, rządy z radykalną lewicą z partii Zielonych.

Bo 8 marca w wyborach do parlamentu Badenii-Wirtembergii dość niespodziewanie ponownie zwyciężyli euro-komunistyczni Zieloni – współrządzący w tym landzie od 2011 r. Otrzymali aż 30,2 proc. wyborczych głosów (choć o 2,4 proc. mniej niż 5 lat wcześniej) i też 56 poselskich mandatów. CDU, współrządząca tam z Zielonymi od roku 2016, uzyskała 29,7 proc. wyborczych głosów (o 5,6 proc. więcej niż w 2021 r.), a narodowo-konserwatywna Alternatywa dla Niemiec 18,8 proc. (aż o 9,1 proc. więcej niż 5 lat temu). Wyborczą klęskę ponieśli socjaliści z SPD, uzyskując zaledwie 5,5 proc. głosów i 10 mandatów, a także liberałowie z FDP, którzy po raz pierwszy w historii do parlamentu tego dużego i bogatego landu nie weszli. W tym swoim historycznym mateczniku zdobyli bowiem teraz tylko 4,4 proc. poparcia – aż o 6,1 proc. mniej niż w 2021 r. Schlimm!

Zwycięstwo Zielonych to przede wszystkim sukces głównego kandydata tej partii do objęcia stanowiska szefa rządu w Stuttgarcie – doświadczonego 60-letniego Cema Özdemira, który w kampanii wyborczej dystansował się od szalonych władz centralnych swej partii i prezentował postulaty znacznie bardziej rozsądne. Özdemir opowiadał się między innymi za utrzymaniem możliwości produkcji samochodów z silnikiem spalinowym, za większym wsparciem rządu landu dla branży motoryzacyjnej i tej od produkcji maszyn, a nawet za pewnym zaostrzeniem warunków imigracji i polityki imigracyjnej. Özdemir zapowiadał też już od jesieni kontynuację polityki swego partyjnego towarzysza – dotychczasowego popularnego premiera Badenii-Wirtembergii, 78-letniego Winfrieda Kretschmanna. Dzięki tej zręcznej propagandzie Zieloni odrobili w faktycznych wyborach aż 14–15 proc. strat poparcia, które jeszcze 5–6 miesięcy wcześniej dzieliły ich w sondażach od prowadzącej CDU (!).

Warto zauważyć, że na tych „zielonych” euro-komunistów głosowały, jak zawsze, głównie kobiety zatrudnione na etatach w tysiącach różnych urzędów, biur, szkół itd. A także liczni niepracujący młodzi. A więc głównie taki współczesny i rzekomo „dyskryminowany” czy „molestowany” partyjny nowy „proletariat” tych nowych komunistów – z faktycznego braku dawnego proletariatu fabrycznego. Tym więcej było takich niepracujących i jeszcze nieznających trudów życia młodych, którzy oddali swój wyborczy głos na Zielonych, że w tych wyborach w Badenii-Wirtembergii po raz pierwszy w historii mogli już głosować też 16-latkowie i 17-latkowie. Sehr schön und demokratisch!

Widać tu jak na dłoni, że powszechna i totalna demokracja – w sensie powszechnych głosowań – to konieczny warunek i początek każdego rodzaju socjalizmu i euro-komunizmu.

Tak więc Cem Özdemir ma teraz wielką szansę zostać pierwszym w historii RFN premierem o pochodzeniu imigracyjnym – premierem rządu dużego i przemysłowego landu. Urodził się bowiem w Niemczech w grudniu 1965 r., ale jako syn tureckich legalnych gastarbeiterów. Turek niemieckim premierem! W dodatku Turek „zielony” i trochę „czerwony”! Gott bewahre Deutschland!

Dwa amerykańskie samoloty utracone jednego dnia. A-10, F-15E, a i chyba Black Hawk.

Dwa amerykańskie samoloty utracone jednego dnia. Incydenty nad Iranem i cieśniną Ormuz

Dwa amerykańskie samoloty utracone jednego dnia.

Incydenty nad Iranem i cieśniną Ormuz

3.04.2026, 21:50 poinformowani/dwa-amerykanskie-samoloty-utracone-jednego-dnia-incydenty-nad-iranem-i-ciesnina-ormuz

W ciągu jednego dnia doszło do utraty dwóch amerykańskich maszyn wojskowych. Incydenty miały miejsce niemal równocześnie i dotyczyły różnych typów samolotów oraz odmiennych okoliczności operacyjnych. Pierwsze zdarzenie to katastrofa szturmowca A-10 Thunderbolt II nad rejonem Cieśnina Ormuz. W tym samym czasie nad terytorium Iranu zestrzelony został myśliwiec F-15E Strike Eagle.

Katastrofa A-10 nad Ormuz

Szturmowiec A-10 rozbił się podczas wykonywania lotu operacyjnego. Przyczyny zdarzenia nie zostały dotąd oficjalnie wyjaśnione. Według informacji podawanych przez The New York Times pilot zdołał się katapultować. Następnie został podjęty przez jednostki ratunkowe i przetransportowany w bezpieczne miejsce. Maszyna tego typu jest wykorzystywana głównie do wsparcia wojsk lądowych. Charakteryzuje się dużą odpornością na uszkodzenia oraz możliwością działania w trudnych warunkach bojowych.

Zestrzelenie F-15 nad Iranem

Równolegle doszło do bardziej bezpośredniego incydentu bojowego. Myśliwiec F-15E został zestrzelony nad terytorium Iranu. Na pokładzie znajdowało się dwóch członków załogi. Jeden z nich został odnaleziony i uratowany. Trwają poszukiwania drugiego lotnika. W operację zaangażowane są amerykańskie siły specjalne. Działania prowadzone są w trudnym i niebezpiecznym środowisku operacyjnym.

Iran oferuje nagrodę za pilota

Władze irańskie poinformowały o ogłoszeniu nagrody za informacje dotyczące zaginionego pilota. Według dostępnych danych może ona wynosić równowartość około 60 tys. dolarów. Tego typu działania mają zwiększyć szanse na odnalezienie lotnika, ale jednocześnie podnoszą napięcie w regionie.

Możliwe kolejne straty sprzętu

Pojawiają się również doniesienia o trafieniu śmigłowca Sikorsky UH-60 Black Hawk. Maszyna miała uczestniczyć w akcji poszukiwawczej. Na tym etapie brak oficjalnego potwierdzenia tych informacji.