Miliony osób z całego świata skorzystało z amantadyny w trakcie pandemii COVID-19 – podsumowanie 2 lat

20 kwietnia 2022Przychodnia Optima https://przychodnia-przemysl.pl/miliony-osob-z-calego-swiata-skorzystalo-z-amantadyny-w-trakcie-pandemii-covid-19-podsumowanie-2-lat

Minęły już dwa lata od czasu, kiedy po raz pierwszy podjąłem się walki z wirusem SARS-CoV-2 i leczenia choroby COVID-19. Uważam, że to właściwy okres na podsumowanie pandemii z perspektywy lekarza specjalisty, pulmonologa i pediatry. A także z perspektywy przychodni lekarskiej, która stawiała czoła wyzwaniu pandemii. Pozostająca otwartą na pacjentów w czasie jej trwania.

Według dostępnych danych, naszą stronę internetową Przychodni Optima w ostatnich 18 miesiącach odwiedzono ponad 5 milionów razy, praktycznie z całego świata.

Nasza strona posiada 7 wersji językowych schematu leczenia, a kolejne są stale dodawane. 

Według dostępnych danych w mediach (niestety tylko Ministerstwo Zdrowia posiada kompletne, ale jednocześnie nie chce ich udostępnić), tylko w Polsce sprzedano ponad 500 000 opakowań leku (chlorowodorku amantadyny) w przeciągu 10 miesięcy, co przekłada się na milion dawek. I to mimo ogromnych ograniczeń, restrykcji, reglamentacji i nagonki medialnej. Ta liczba nie zawiera także innych leków zawierających amantadynę i jej pochodnych, czy tych importowanych z zagranicy. Mówimy więc z pewnością o milionach pacjentów, którzy skorzystali z amantadyny tylko w Polsce.

Czy przełożyło się to na sukces?

Na początku pandemii trudno byłoby uwierzyć, że ‘jakaś’ przychodnia z Przemyśla jest w stanie przebić z jakąkolwiek informacją zarówno w Polsce, jak i na świecie. Jak się później okazało, temat amantadyny w czasie pandemii nie schodził z głównych nagłówków, zarówno tych lokalnych jak i ogólnopolskich. Mieliśmy okazję wystąpić we właściwie każdym medium. Nasza informacja dotarła do polityków, szczebli władzy, a także do instytucji Unii Europejskiej. Szczegóły można obejrzeć w dedykowanej zakładce Media o Nas: https://przychodnia-przemysl.pl/o-nas/media-o-nas/

Tyle zdołała zrobić jedna przychodnia z Podkarpacia.

Na świecie amantadyna również zyskała uznanie naukowe w COVID-19 w postaci dziesiątek publikacji i dzięki zespołom naukowym, w takich krajach jak Niemcy, Dania, Hiszpania, USA, Turcja, Katar, czy Chiny. Jej potencjał leczniczy był publikowany nawet na łamach czasopism z grupy Nature. Jednak w żadnym kraju na świecie jak w Polsce na taką skalę nie stosowano leku w COVID-19 jak właśnie amantadynę w Polsce.

Trudno ocenić, ile osób uratowało się dzięki zastosowaniu amantadyny. Jednocześnie jedno jest pewne – lansowana w mediach jedyna słuszna narracja z postępowaniem wobec COVID-19 zebrała w Polsce śmiertelne żniwo. Polacy, jako jeden z niewielu narodów miał możliwość wyboru ‘sprawdzonego schematu leczenia’ – czyli zamykanie pacjentów w domach, brak przyczynowego leczenia. A jedynym ratunkiem była karetka, po którą można było dzwonić w przypadku pogorszenia się stanu zdrowia np.: gdy zacznie się duszność. Wtedy na pomoc często było już za późno. Spowodowało to niespotykaną od czasu drugiej wojny światowej falę nadmiarowych zgonów, wynoszącą ponad 200 000 zgonów. Lub zastosowanie amantadyny. Dla wielu wybór był oczywisty wobec braku alternatywy. Nasza przychodnia była otwarta na pacjentów, zarówno dla tych z Przemyśla, jak i tych z całej Polski. 

Nasza infolinia była jedną z najbardziej obleganych infolinii POZ w Polsce. W trakcie pandemii próbowano dodzwonić się do nas ponad 100 000 razy. Niestety, nie zawsze byliśmy odebrać telefon od wszystkich potrzebującym z całej Polski. Ja sam, jako jeden lekarz zbadałem w tym okresie osobiście blisko 10 000 pacjentów, a jako przychodnia rocznie obsługujemy ponad 60 000 pacjentów. Jako personel wykonaliśmy tytaniczną pracę, pracując nieraz od godziny 8:00 do 24:00. Dzień w dzień, nawet 7 dni w tygodniu. Bo pacjenci nigdzie indziej nie byli w stanie uzyskać pomocy. Nie byliśmy w stanie pomóc wszystkim – zwłaszcza, gdy trafiali do nas po wielu dniach choroby z zaawansowanym zapaleniem płuc.

Mimo wszystko, porównując dane naszej przychodni do danych światowych, nasze sposoby leczenia:

  • zmniejszają śmiertelność przy zapaleniu płuc o 90%
  • zmniejszają ryzyko powikłań poCOVIDowych o 95%
  • leczymy z powodzeniem zespoły poCOVIDowe ze skutecznością do 80%

Warto nadmienić, że przebadaliśmy blisko 3000 osób z zapaleniem płuc, często w zaawansowanym stopniu z dużą dusznością. Nasze obserwacje staramy się publikować także w czasopismach naukowych. Publikacja pierwszej zajęła blisko rok. Być może pamiętają jeszcze Państwo słowa prof. Horbana w TVP z grudnia 2020, jakoby publikacja przypadków to nic prostszego. Jest to kłamstwo. Jesteśmy w trakcie publikacji kolejnych, w tym o zespołach poCOVIDowych, jednak to również trwa już kilka miesięcy i końca nie widać. Nie ma woli zainteresowania po stronie czasopism. Widocznie mało kogo interesuje skuteczne leczenie następstw po-covidowych, choć cały świat podobno intensywnie szuka nowych metod.

Co czeka nas dalej?

Obecnie jednakowo w polityce, czy w mediach COVID-19 odszedł w zapomnienie. Nagle pacjenci chorzy na COVID nie muszą być izolowani, czy odbywać kwarantannę. Mogą być badani w przychodni. Czyli to, co my robimy w naszej przychodni od dwóch lat.

Jednak sam COVID się nie skończył. Mimo wdrożenia nowych leków o zapewnianej wysokiej skuteczności w styczniu 2022, nie przełożyło się to na niską ilość zgonów w Polsce i to mimo obecnej mniej zjadliwej mutacji, która zdominowała zakażenia.

Zresztą trudno było się tego spodziewać, bo założenia badań klinicznych są bardzo restrykcyjne, nieoddające rzeczywistości. Mało kto poddaje się testowi od razu, bo objawy są na tyle niecharakterystyczne, by podejrzewać od razu COVID. A skuteczność spada z każdym dniem zwłoki. Daleko nam jest od straszenia, zdecydowanie preferujemy obecne podejście do chorych pacjentów, bo sami je stosujemy od początku pandemii. Szkoda jedynie, że te wnioski zostały wdrożone dopiero po 2 latach. Można pokusić się o stwierdzenie, że może lepiej, gdyby COVID-19 zszedł z nagłówków stał się chorobą jak każda inna. Zostawmy to lekarzom, by leczyli tak jak uważają za słuszne? Ale czy na pewno tak będzie? 

Jednak po wiośnie i lecie przyjdzie znowu jesień. Pewnie z powodu sezonowości będziemy mieli powtórkę wzrostu zachorowalności jak z dwóch poprzednich lat? Nadal nie mamy skutecznego leczenia (obecne leki mają warunkowe dopuszczenie dla wybranych grup chorych i okresowym stadium choroby). Ale w kolejnej jesieni może nie być już amantadyny. Skończy się wolność w leczeniu. Polacy nie będą już mieć wyboru, będą musieli się podporządkować jedynym słusznym schematom o wątpliwej skuteczności, co pokazały ostatnie dwa lata. Czy potrafimy wyciągnąć wnioski? Niestety nie zapowiada się na to. Od połowy lutego 2022 roku Przychodnia Lekarska Optima otrzymała zakaz stosowania amantadyny wydany przez Rzecznika Praw Pacjenta, na podstawie niepoprawnie przeprowadzonych badań klinicznych, które już skomentowaliśmy publicznie w poprzednim komunikacie. Czy miliony pacjentów, którzy skorzystali z amantadyny, może się mylić? Jednocześnie drugie badanie kliniczne w leczeniu ambulatoryjnym wskazuje na potencjalną skuteczność. Odwołaliśmy się od decyzji i czekamy na rozstrzygnięcie sądu. Jednak data rozprawy nie jest znana. Może trwać to miesiące a może lata.

Ścigani są kolejni lekarze, którzy stosowali amantadynę w leczeniu. Bartłomiej Chmielowiec (Rzecznik Praw Pacjenta) widocznie postawił sobie za priorytet, aby do jesieni całkowicie wyeliminować amantadynę z leczenia? Bardzo mu się spieszy (pytanie, czy tak samo ściga odpowiedzialnych za ponad 200 000 nadmiarowych zgonów?). Dlaczego mu tak na tym zależy? Co czeka nas na jesień? Polacy za jedną z najwyższych wartości wskazują na zdrowie. Twierdzą, że nie ma nic cenniejszego. Czy zapomną o tym co działo się przez ostatnie dwa lata? Że setki tysięcy rodzin utraciło swoich bliskich lub walczy z inwalidztwem? Czy Polacy pozwolą na powtórkę? Czy Polacy oddadzą wolność w leczeniu? Wszystko na to wskazuje … 

Włodzimierz Bodnar
pediatra, pulmonolog, Przychodnia Lekarska Optima

Publikacje naukowe na temat amantadyny w COVID-19:

  1. https://link.springer.com/article/10.1007/s40268-021-00351-6
  2. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33344913/
  3. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7737314/
  4. https://link.springer.com/article/10.1007/s43440-021-00231-5
  5. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8063946/
  6. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S092485792030162X?via%3Dihub
  7. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8953669/
  8. https://www.nature.com/articles/s41594-020-00536-8
  9. https://www.nature.com/articles/s42003-021-02866-9
  10. https://www.nature.com/articles/s41392-021-00558-8
  11. https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fneur.2021.704186/full
  12. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1748013222000202
  13. https://www.eurekaselect.com/article/108144
  14. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34919079/

Oświadczenie dra Bodnara ws. badania skuteczności amantadyny. O kosztach leczenia i „biznesie”.

„Wyniki rodzą duże wątpliwości i nie można ich uznać za wiążące”. Żałosnym jest, jakimi doradcami otacza się Rząd. Zamiast otrząsnąć się z pseudo doradców, dalej ich trzyma przy sobie.

luty. 15, 2022 https://wprawo.pl/oswiadczenie-doktora-bodnara-ws-badania-skutecznosci-amantadyny-wyniki-rodza-duze-watpliwosci-i-nie-mozna-ich-uznac-za-wiazace/

W poniedziałek (14.02.2022) doktor Włodzimierz Bodnar z przemyskiej przychodni „Optima” opublikował oświadczenie, w którym odniósł się do wyników badań nad amantadyną w szpitalnym leczeniu Covid-19. Bodnar stwierdził, że wyniki tego badania rodzą duże wątpliwości, w związku z czym nie można ich uznać za wiążące.

– Była za mała grupa pacjentów z naukowego punktu widzenia, by wyciągnąć istotnie statystyczne wnioski. Nie bez powodu badanie zostało zaplanowane na 500 osób, co było poparte analizą matematyczną i aprobatą ekspertów ABM. Na małej populacji trudno udowodnić znamienne różnice statystyczne w badaniu klinicznym, aby było ono wiarygodne i zasadne w świecie naukowym – pisze lekarz.

Bodnar wskazuje też, że badanie zostało zakończone przed czasem oraz niezgodnie z protokołem. Podkreśla, że „ośrodki nie chciały rekrutować pacjentów, lekarze nie odbierali telefonów tygodniami, a ABM oczekiwał ogromnej ilości dokumentacji i planów naprawczych, samemu nie oferując żadnych narzędzi i pomocy, aby to badanie przyspieszyć”.

Zwracając się do prof. Adama Barczyka, który nadzorował badanie, Bodnar stwierdza: Prawdopodobnie skorzystał Pan z propozycji Ministerstwa, aby badanie zamknąć przy najbliższej okazji, bo i tak nie udałoby się go pewnie zakończyć w wyznaczonym terminie ABM, a tym samym uniknąć ewentualnych konsekwencji z tym związanych. (…) Cała wina miała być Pana, bo nie dotrzymałby Pan umowy.

Doktor Bodnar odnosi się też do decyzji Rzecznika Praw Pacjenta, Bartłomieja Chmielowca, który wydal decyzję zakazująca przychodni „Optima” leczenia amantadyną:

Zapewne nie jest też zaskoczeniem, że na konferencji zupełnym przypadkiem (?) pojawił się już z gotową decyzją Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Chmielowiec – z decyzją o zakazie stosowania amantadyny przez Przychodnię Lekarską Optima w Przemyślu. Która przecież nie jest szpitalem, a przychodnią i leczy pacjentów ambulatoryjnie. Skąd znane były wyniki profesora Barczyka tak wcześnie?

I co z wynikiem profesora Rejdaka, którego jeszcze ich nie ma? Czyżby Rzecznik Praw Pacjenta miał wyniki także drugiego badania przed jego ogłoszeniem? Czy może wyniki już z góry są znane, zanim sam profesor Rejdak je pozna? Bo trudno uwierzyć, że po takiej „szopce”, raptem za 10 dni, Rzecznik Praw Pacjenta wycofa swoją decyzję, gdy poznamy np.: korzystne wyniki z Lublina.

Bodnar wskazuje na informacje dotyczące nieskuteczności bardzo drogiego remdesiviru, który podawany jest w leczeniu szpitalnym. Pisze też o leczeniu molnupiravirem, którego skuteczność wynosi 30%, a koszt 5-dniowej terapii to 3 tys. zł.  – Nieco niższą cenę zapowiada inna firma za lek Paxlovid. Nieco ponad 2000 złotych, z którą zresztą w ostatnich dniach Ministerstwo Zdrowia podpisało umowę na jego dostawę. Bo kto by się tam leczył za 30 złotych starym lekiem na grypę jak amantadyna? – pyta Bodnar.

Żałosnym jest, jakimi doradcami otacza się nasz Rząd, który idzie coraz bardziej na dno. Zamiast otrząsnąć się z pseudo doradców, dalej ich trzyma przy sobie. Eksperci ogłaszali, że czeka nas Armagedon w tej fali! Ilu z nich wręcz „krzyczało”, że jak nie zamkniemy kraju, to czekają nas miliony hospitalizacji? Nie spełniło się to „życzenie” i nie spełni kolejne straszenie społeczeństwa  – bo już nikt wam w to nie uwierzy. A skąd taka złość i nienawiść do mnie i naszej przychodni za promowanie amantadyny? Niewiele osób ma wyobrażenie o kosztach leczenia. Niestety, tu już kończy się etyka, a zaczyna się wyłącznie biznes – pisze doktor Bodnar.

Pełna treść oświadczenia TUTAJ.

Pospieszalski obnaża oblicze skorumpowanych [za co najmniej 6 milionów] mediów. 11 miesięcy trzymali TO w ukryciu.

Podczas zorganizowanego 29 stycznia 2022 roku w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu sympozjum „Oblicza pandemii” redaktor Jan Pospieszalski przedstawił dane, mówiące o tym, ile pieniędzy z kieszeni podatnika poszło na promocję szprycy. Jak mówił, skorumpowane są także najbardziej znaczące tytuły medyczne.

https://nczas.com/2022/02/04/pospieszalski-obnaza-prawdziwe-oblicze-skorumpowanych-mediow-11-miesiecy-trzymali-to-w-ukryciu-video/

——————-

Wydatki instytucji rządowych na reklamę (szprycy – przyp. red.): Ströer Media, prawie 6 mln – 5,9 mln. RMF FM – 3 mln, Poczta Polska – 3 mln, House Media Company za zrobienie spotów reklamowych – 1 847 000, Polsat – 1,7 mln, TVP – 1,7 mln, 400 tys. media spółki stworzone przez redaktora Sakiewicza, 400 tys. media braci Karnowskich wymieniał Pospieszalski.

– To jest na promocję szczepień. To konkretne pieniądze, które szły z budżetu państwa na promocję szczepień – dodał.

Dziennikarz podał też w wątpliwość zdolność owych mediów do publikowania prawdy na temat szprycy i covidowej histerii.

– Pytanie, jak ci ludzie, jak ci dziennikarze tych mediów, mają np. zrobić wywiad z panem Zbyszkiem Martyką, z panem (Włodzimierzem) Bodnarem? Czy są w stanie siąść przed nimi i rozmawiać z nimi? Czy redaktor naczelny im dopuści taki wywiad? Da na okładkę, np. że jest taki odważny lekarz, który wyleczył 8 tys. ludzi, gdy wszyscy mówią, że nie da się leczyć itd. – pytał.

Jak podkreślał Pospieszalski, m.in. leczenie amantadyną „medialnie to jest hit”.

A mimo to główne media milczą. – Mamy taki archetyp Kopciuszka. Jest jakiś młody szewczyk Dratewka, który pokonuje smoka, gdzieś w jakimś Przemyślu – to idealnie się spina z wyobraźnią zbiorową. Można byłoby zbudować nieprawdopodobnie interesujący przekaz – nic takiego się nie dzieje – stwierdził.

Dziennikarz zaznaczył, że skorumpowane są też najbardziej znaczące tytuły medyczne. – Ale to nie działa tylko w Polsce. Doniesienia o tym, jak dalece skorumpowany jest „British Medical Journal”, czyli pismo, na które się powołują ludzie. Teraz była afera z Pfizerem, że były pokręcone badania, oni łyknęli to, opublikowali, wycofują się – trochę było wstydu – przypomniał.

– Dostaję teraz z Ameryki informacje, że znana amerykańska badaczka – statystyk analityk – która trafiła na zgony poszczepienne i zaczęła publikować o NOP-ach, też zdjęli jej bardzo ważny artykuł z prestiżowego czasopisma – dodał.

Bardzo ważne pismo „Nature” w końcu 1 grudnia (2021) wypuściło tekst o tym, że amantadyna działa pozytywnie na Covida. 11 miesięcy trzymali to w ukryciu. Przez 11 miesięcy ten artykuł był gotowy, bo to było niemiecko-greckie konsorcjum lekarzy, którzy w porozumieniu z dr. Bodnarem robili badania – przypomniał Pospieszalski.

Dr Bodnar: Podając amantadynę pacjentom z Covid-19 zmniejszyliśmy śmiertelność dziesięciokrotnie

Sympozjum „Oblicza pandemii”. Referat Włodzimierza Bodnara: „Podając amantadynę pacjentom z Covid-19 zmniejszyliśmy śmiertelność o 90%” [WIDEO]

Publikujemy kolejny referat wygłoszony podczas sympozjum „Oblicza pandemii”, które odbyło się 29 stycznia 2022 roku w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Pulmonolog Włodzimierz Bodnar, który nie tylko leczy swoich pacjentów amantadyną, ale również stworzył i opublikował schemat leczenia Covid-19, odpowiedział na zarzuty dotyczące rzekomej nieskuteczności tego leku.

————————-

– Jeśli chodzi o schemat leczenia Covid-19, to sławetna Rada Medyczna nie przedstawiła ani jednej rekomendacji o skutecznym leczeniu przeciwwirusowym – wskazał Bodnar.

Podkreślił też, że jest zdziwiony, iż Rada Medyczna dyskredytowała amantadynę.

– Normalny człowiek, normalny naukowiec, jeżeli są jakiekolwiek doniesienia, powiedziałby tak: Ok, nie mamy badań klinicznych skończonych, ciekawy przypadek, poczekamy na wyniki, cieszę się, że ktoś w Polsce coś wymyślił.

Natomiast była negacja od początku do końca. Amantadyna miała być najgorsza rzeczą, która spotkała kogokolwiek, która gryzie, która powoduje, że człowiek będzie skazany do końca życia i poza życiem, bo brał amantadynę. To są rzeczy niedopuszczalne, tym bardziej, że mieliśmy dowody tego rodzaju, że wielu profesorów w dwutysięcznych latach zalecało amantadynę dzieciom i kobietom w ciąży. A raptem stało się tak, że amantadyna jest najgorszym z możliwych leków. To jest skandal, który wydarzył się w Polsce w XXI wieku – podkreślił pulmonolog.

Wyjaśniając, jak działa amantadyna w przebiegu Covid-19, doktor Bodnar podkreślił, że jest to lek, który blokuje replikację wirusa, ale nie leczy powikłań np. w postaci zapalenia płuc. Dlatego kuracja musi składać się z dwóch elementów: amantadyny i leków na powikłania. Powinna też przebiegać pod kontrolą lekarza. Niestety, lekarze nie leczą tej choroby, a pacjenci pozostawieni są sami sobie.

Bodnar podkreślił, że amantadyna nigdy nie przestała działać na grypę i infekcje paragrypowe, a doniesienia na ten temat są nieprawdziwe. Powiedział, że niestety nie ma woli, aby przeprowadzić szerokie badania nad skutecznością amantadyny w leczeniu Covid-19. Wskazał też, że wśród pacjentów jego przychodni śmiertelność z powodu Covid-19 jest mniejsza o 90% w porównaniu do szpitali.

Bez końca? O bezobjawowym Covidzie.

Stanisław Michalkiewicz 3 lutego 2022 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5115

Na początku ogłoszonej przez WHO epidemii zbrodniczego koronawirusa wydawało się, że skończy się ona, kiedy będzie trzeba. Co innego, gdyby była wypadkiem przy pracy, to znaczy – gdyby zbrodniczy wirus wymknął się spod kontroli jakiegoś laboratorium pracującego nad bronią biologiczną, to znaczy – w momencie, gdy nie opracowano jeszcze żadnego antidotum. Na taką możliwość wskazywałaby okoliczność, że pacjentów leczy się objawowo.

Wprawdzie niektórzy lekarze twierdzą, że uzyskują dobre rezultaty terapeutyczne np. przy zastosowaniu amantadyny, ale odnoszę wrażenie, że ten specyfik jest dzisiaj nie tylko źle widziany, ale przez niektóre środowiska nawet uważany za rodzaj silnej trucizny. Wprawdzie intensywne badania nad jego skutecznością, rozpoczęte zostały z dużym opóźnieniem i w warunkach społecznej presji na środowisko biurokratów kierujących ochroną zdrowia w naszym nieszczęśliwym kraju przeciągają się i przeciągają bez widocznych rezultatów. Czy dlatego, że trudno tę skuteczność zbadać, czy może dlatego, że skierowanie sprawy do komisji miało na celu faktyczne zablokowanie badań, żeby przeforsować jedynie słuszną terapię – tego nie wiemy, chociaż ta druga możliwość wydaje się bardziej prawdopodobna.

Również dlatego, że w reklamowanie tej jedynie słusznej terapii zmobilizowano zarówno Moce Piekielne, jak i Ziemskie w postaci niezależnych mediów głównego nurtu, które – jak zwykle w sprawach istotnych – na tym odcinku zawiesiły walkę kogutów i ćwierkają z tego samego klucza. Nie tylko ćwierkają, ale aktywnie uczestniczą w przenoszeniu walki klasowej z terenu stosunków własnościowych na teren medyczny, stosując przy tym cały repertuar środków znanych jeszcze z czasów stalinowskich: „Nowe” walczy ze „Starym”, „Postęp” ze „Wstecznictwem”, „Awangarda” z „Reakcją”, no i oczywiście – „Nauka” z Ciemnogrodem”.

Wyobrażam sobie jak na ten widok banksterzy muszą zacierać ręce; nie tylko udało się popchnąć młodzież do walki o „planetę”, ale w dodatku – do walki z wrogiem klasowym na terenie medycznym, co na odcinku stosunków własnościowych nie tylko zapewnia całkowity spokój i bezpieczeństwo, ale w dodatku utwierdza ufną młodzież, myślącą że to wszystko naprawdę, w przekonaniu, że przecież „walczą” i to w dodatku o coś naprawdę ważnego. Czegóż chcieć więcej?

Oprócz Mocy Piekielnych i Ziemskich poruszone zostały też Moce Niebieskie, co zaowocowało nowymi grzechami. Kto nie chce się zaszczepić, ten grzeszy „brakiem miłości” i tylko patrzeć, jak bez odpowiedniego certyfikatu wydawanego przez biurokratyczne watahy grasujące na odcinku ochrony zdrowia w poszczególnych państwach, nikt nie dostanie się również do Królestwa Niebieskiego. Dla wielu ludzi byłaby to – jak powiadają gitowcy – bardzo poważna zastawka, więc, mówiąc szczerze, dziwię się, że jeszcze nie ogłoszono stosownego komunikatu.

Ale – jak głosi prawo Murphy’ego – jak coś złego może się stać, to na pewno się stanie i w ten sposób również na tym odcinku zatriumfuje znana od czasów stalinowskich „dobrowolność przymusowa”. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że do walki klasowej zostało włączone językoznawstwo, dzięki czemu pojawił się wynalazek głoszący, że „obowiązek”, to nie „przymus”. W naszym nieszczęśliwym kraju jeszcze nie przybrał on postaci prawa, ale właśnie trwają przygotowania do przeforsowania ustawy o segregacji sanitarnej, którą pewnie poprze większość Umiłowanych Przywódców. Wprawdzie pomstują oni na reżym „dobrej zmiany”, ale – powiedzmy sobie szczerze – gdzie będą mieli lepiej, jak nie w faszyzmie? Przypomnę, że istotą faszyzmu jest przekonanie, że państwu wszystko wolno, co w krótkich, żołnierskich słowach ujął Benito Mussolini: wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciwko państwu”. Jak widzimy, nie ma tu ani jednego słowa o Żydach, a to nieomylny znak, że łączenie faszyzmu z antysemitnictwem jest nieuprawnionym i sprośnym błędem Niebu obrzydłym.

Wróćmy jednak do epidemii.

Wprawdzie nadal nie można wykluczyć, że zakończy się ona dopiero wtedy, kiedy będzie trzeba – o czym zdecyduje odpowiedni sanhedryn – ale pojawiły się symptomy, że może wymykać się ona spod kontroli. Podczas gdy my tutaj jeszcze nie możemy poradzić sobie z „Deltą”, a już atakuje nas zbrodniczy „Omikron”, to w dodatku w Ameryce pojawiła się kolejna mutacja, jeszcze bardziej zakaźna od zakaźnego „Omikrona. Ta mutacja, zwana „ukrytym Omikronem”, która zaatakowała tam już 100 nieszczęśników, jest podobno bardzo trudna do wykrycia, niczym broń masowej zagłady, o jakiej posiadanie oskarżany był straszliwy Saddam Husajn.

Jak pamiętamy wywiady całego świata zachodziły w um, gdzie ta broń może się znajdować, aż dopiero pan red. Bronisław Wildstein, nie ruszając się z Warszawy spenetrował prawdę, że została ona ukryta ”w miejscach niemożliwych do wykrycia”.

W tej sytuacji jesteśmy o krok od pojawienia się Covida bezobjawowego, na podobieństwo schizofrenii bezobjawowej, jaką sowieccy wracze odkryli u Włodzimierza Bukowskiego. Czy na tego bezobjawowego Covida szczepionki będą skuteczne przynajmniej w 50 procentach – tego jeszcze nie wiemy, więc wygląda na to, że epidemia nabrała własnej dynamiki, przez co uniezależnia się od sanhedrynu, podobnie jak niezawiśli sędziowie w Polsce wyemancypowali się od wszelkiej zależności od konstytucyjnych organów państwa.

W tej sytuacji trudno nawet powiedzieć, że zakończy się wtedy, kiedy będzie trzeba, bo nie wiadomo, kto będzie o tym decydował.

Toteż w państwach pragmatycznych, takich jak Wielka Brytania, rząd przestał się wygłupiać i znosi wszystkie wprowadzone dotychczas ograniczenia. I słuszna jego racja, bo skoro nie wiemy, kiedy epidemia się skończy i czy w ogóle skończy się kiedykolwiek, to przecież nie możemy skazać się na śmierć, głód i nędze tylko dlatego, żeby w końcu umrzeć zgodnie z regułami sztuki lekarskiej. Nasz ani o tym myśli; przeciwnie – właśnie szykuje się do wprowadzenia segregacji sanitarnej, podobnej do tej kanadyjskiej.

Tymczasem tamtejsze społeczeństwo zaczyna się przeciwko temu burzyć („sire, burzy się proletariat) i jeden z moich tamtejszych Honorable Corresponants nadesłał mi filmową relację z „Konwoju Wolności”, jaki przemierza Kanadę, kierując się do stołecznej Ottawy. Przy skrzyżowaniach z bocznymi drogami stoją ludzie z kanadyjskimi flagami i na widok „Konwoju” wiwatują. To właściwie wiele kolumn ogromnych ciężarówek, których kierowcy chcą zmusić premiera Trudeau do porzucenia planów segregacji sanitarnej. Ciekawe, co zrobią, jak już do Ottawy dotrą, no i co zrobi premier Trudeau. Z kierowcami może być jeszcze gorzej niż ze wściekłymi kobietami, które właśnie po raz kolejny szykują się na Jarosława Kaczyńskiego.

Sympozjum medyczne TV Trwam. „Oblicza pandemii”

„Oblicza pandemii”: dr Zbigniew Martyka

Ochrona danych genetycznych w dobie pandemii prof. dr hab. Andrzej Kochański – specjalista genetyki klinicznej i laboratoryjnej

Ochrona zdrowia podczas pandemii -zastosowane środki niefarmaceutyczne dr Paweł Basiukiewicz, kardiolog, internista

Stan wiedzy o akcji szczepionkowej Covid 19 na 12 I 2022

”Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Normalność nie jest kwestią statystyki.” (George Orwell, Rok 1984)


Zajmuję się od wielu lat researchem naukowym i technologicznym, śledzę sprawdzone źródła informacji, analizuję dane, rozmawiam z ludźmi, lekarzami, naukowcami – więc przesyłam informacje na ten temat – gdyż ogrom dezinformacji dot. Covid i szczepionek jest niesamowity.

Zgodnie z przykazanymi nam „uczynkami miłosiernymi co do duszy”, a konkretnie „grzeszących upominać” (a także „wątpiącym dobrze radzić”) czuję się więc w obowiązku przekazać skrót informacji na ten temat.

Wybaczcie – ze względu na niezwykły atak na wszystkich „myślących inaczej”, a także moje zaangażowanie biznesowe i polityczne, nie podpisuję tego dokumentu nazwiskiem (to też pokazuje, jak trudno o debatę w tym temacie).

W razie potrzeby kontakt email: prawda.i.wolnosc@protonmail.com.


Wiedza o świecie: Dobrym źródłem wiedzy, w atrakcyjnej formie, są filmy zebrane (i opatrzone polskim podpisami) tutaj https://www.bitchute.com/Georgina_Orwell_PL/ – warto je pooglądać, otwierają oczy na wiele tematów niedostępnych w mediach głównego nurtu.

Osobom angielskojęzycznym polecam grudniową 3-godzinną rozmowę Joe Rogana z Dr Robertem Malone (wynalazcą 9 oryginalnych patentów na szczepionki mRNA, autorem blisko 100 recenzowanych publikacji, z ponad 12.000 cytowaniami, przewodniczącym Global Covid Summit – organizacji zrzeszającej ponad 16 000 lekarzy i naukowców, którzy oddani są sprawie mówienia prawdy o badaniach i leczeniu pandemii COVID) – tutaj: https://open.spotify.com/episode/3SCsueX2bZdbEzRtKOCEyT).


Uwaga: Większości tych informacji nie da się pozyskać z wykorzystaniem mainstreamowych źródeł i narzędzi, np. wyszukiwarki Google – są po prostu z nich usuwane, ponieważ nie służą narracji BigTech, BigFarma i skorumpowanych przez nich rządów i organizacji.

Z tego też powodu unikam wklejania tutaj linków do YouTube, bo filmiki niesprzyjające oficjalnej narracji są z niego usuwane jako “zaprzeczające nauce” itp. (choćby były wypowiedziami najznamienitszych naukowców i lekarzy o wielkich sukcesach).

Zachęcam także do zapoznawania się z innymi artykułami czy filmami zamieszczanymi w portalach, których adresy podaję w niniejszym opracowaniu.

Niektóre linki prowadzą do źródeł w jęz. angielskim.


Po tych kilkunastu miesiącach „pandemii” wszyscy analizujący fakty już widzą, że ta cała covidowa narracja nie trzyma się kupy – a coś, co pół roku temu było teorią spiskową, często jest już teraz faktem (m.in. paszporty szczepionkowe, QR-kody, segregacja sanitarna, nieskuteczność szczepionek w transmisji, nagłe śmierci po szczepionkach) – upadają kolejne teorie tych, którzy tę plandemię prowadzą. Nawet ludzie zaszczepieni już orientują się, że to wszystko jest mistyfikacja i wielkie oszustwo – wielu nie chce brać kolejnych dawek (Australia i Kanada zamówiły już ich 11 dawek na osobę), na świecie wychodzą na ulice. Równocześnie mamy sytuację absolutnie niespotykanej wcześniej tyranii, a także cenzury informacji i jej asymetrii (naukowej i innej) – osoby pamiętające komunę powinny to łatwo wyłapać – aczkolwiek trwa tzw. “powolne gotowanie żaby”, zatem malutkie kroczki wprowadzanych ograniczeń (tłumaczone naszym dobrem i bezpieczeństwem), celowo to wyłapywanie utrudniają, a często uniemożliwiają.

Wszystko to oparte zostało na cenzurze prawdziwych informacji, a wciskaniu ludziom bardzo intensywnie i wszystkimi kanałami informacji zmanipulowanych, nieprawdziwych, budując poczucie strachu i braku innych rozwiązań. Na tej podstawie ludzie wybierają „bezpieczeństwo” kosztem wolności, a to jest podstawą do wprowadzenia szczepionek jako „cudownego eliksiru” – jednocześnie nieskutecznego i niebezpiecznego, mającego być narzędziem sterowania prawami ludzi (i być może także depopulacji). Segregacja, podburzanie jednych przeciwko drugim i zniewolenie. Orwell by tego lepiej nie wymyślił.

Ludzie łykają propagandę i szczepią się, bo chcą wyjechać na wakacje, wejść na koncert albo pójść na studia. Niczego nie analizują, nic ich nie zastanawia (?).


05.01.2022 odbyło się wysłuchanie publiczne w Sejmie w sprawie druku 1846 dotyczącego segregacji i dyskryminacji. Do wysłuchania zgłosiły się 72 osoby, w tym tylko 3 reprezentujące stanowisko przeciwne do wolnościowego (wypowiedziała się jednak tylko 1 z nich, w imieniu Konfederacji Lewiatan). Warto posłuchać konferencji prasowej, która odbyła się przed: https://www.bitchute.com/video/63gHJRIwkLLb (37 minut). Całość z sejmu (https://www.bitchute.com/video/aXbpAyp6Vndu/?t=100) to aż 4 godziny nagrania, ale wypowiedzi pojedyncze są bardzo syntetyczne i łatwe do przesłuchania nawet przez osoby najbardziej zajęte (dlatego korzystam z nich w tym dokumencie).


Tak zwane szczepionki na Covid:

  1. Produkowane są z wykorzystaniem na bieżąco pobieranych tkanek z zabijanych dzieci, w czasie aborcji, na żywo i bez znieczulenia.

Polecam posłuchanie 3-minutowego fragmentu wypowiedzi z wysłuchania publicznego w Sejmie 05.01.2022: https://youtu.be/EtFu_ma4ZKg?t=114 (https://www.bitchute.com/video/ZWh41QzBcX5P/).

Raport na temat związków przemysłu aborcyjnego ze szczepionkowym: https://www.zycierodzina.pl/wp-content/uploads/2022/01/aborcja-w-szczepionkach-opracowanie.pdf – to są prawdziwe informacje (oparte o zeznania m.in. sygnalistów z Pfizera, https://www.projectveritas.com/news/pfizer-leaks-whistleblower-goes-on-record-reveals-internal-emails-from-chief/ i in.).

Mając tę wiedzę polecanie używania tych preparatów, a także ich branie jest grzechem ciężkim.

  1. Nie ograniczają zarażania się oraz zarażania innych (to już nawet oficjalne media przyznają – np. https://www.medonet.pl/koronawirus/to-musisz-wiedziec,covid-19–na-ile-szczepieni-moga-zarazac–wyniki-duzego-badania,artykul,76296594.html; wcześniej kłamali /opowiadali bzdury bez żadnych podstaw; kraje najmocniej wyszczepione mają największy poziom transmisji koronawirusa).

Wiele wskazuje na to, że to głównie osoby zaszczepione są źródłem zakażeń (https://alexberenson.substack.com/p/has-covid-vaccine-efficacy-turned) – tym bardziej wymaganie szczepień w jakikolwiek sposób w kontekście spotkań, wejść etc. jest absurdalne (https://shot0.substack.com/p/biggest-cult-in-history – „the vaccine rollout was [is] the biggest, most highly-coordinated psy-op in history”); np. ten wykres:


(z preprintu https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.07.31.21261387v4.full.pdf)

  1. Również zaszczepieni łatwo się zarażają – w Polsce jak chodzi o hospitalizacje związane z Covidem (ciężki przebieg, nie-domowy) około 50% to osoby zaszczepione i 50% niezaszczepione, czyli mniej więcej tak jak wygląda stopień zaszczepienia.

W przypadku oficjalnych danych z UK widać, że „Covid cases” (co w niektórych krajach oznacza pozytywny test – m.in. w Polsce, a w niektórych prawdziwe zachorowanie tzn. test + obraz kliniczny C19 tzn. objawy) jest zbliżone do stopnia wyszczepienia danej grupy wiekowej (koniecznie należy to analizować w podziale na grupy wiekowe):

  1. Oficjalnie twierdzi się, że szczepionka zmniejsza liczbę ciężkich przypadków i zgonów, co nie znajduje potwierdzenia w niezależnych danych, zarówno całościowych, jak i wyrywkowych – np. https://tarnogorski.info/reporter-wp-pli/ (a ponadto dochodzą relatywnie liczne zgony poszczepienne).

NB: Dla swojej wiedzy /satysfakcji warto sobie zrobić obliczenie ryzyka hospitalizacji i śmierci w kalkulatorze Oxford University: https://qcovid.org/Calculation.

  1. Wiele osób przeszło już Covid – szczepienie ich nie ma żadnego sensu. Kilka fragmentów rozmowy z Dr Mallone:
  1. Są sensu stricto eksperymentem medycznym, niesprawdzonym w żadnej „cywilizowanej” procedurze badań klinicznych (w trakcie), są dopuszczone jedynie „warunkowo” (na podstawie manipulacji tzn. twierdzenia, że nie ma leków leczących Covid) – np. https://ordomedicus.org/szczepienia-na-covid-19-sa-eksperymentami-medycznymi-ekspertyza-prawna/. Amerykańskie FDA prawdopodobnie nawet nie przeczytało dokumentacji (https://aaronsiri.substack.com/p/fda-doubles-down-asks-federal-judge – na udostępnienie informacji zażądało… 75 lat, bo jest ich tak dużo, a oni nie mają dość personelu!), bo Covid jest projektem politycznym i biznesowym, a nie problemem medycznym.

Jest to eksperyment w powszechnym znaczeniu tego słowa (oraz w cudzysłowie, w odniesieniu do badań naukowych), gdyż nikt nie jest zainteresowany zbieraniem danych o skutkach „szczepionki”.

  1. To nie są w ogóle szczepionki wg dotychczasowych definicji, w kilku aspektach – to są preparaty inżynierii genetycznej (większość), nigdy wcześniej nie stosowane na ludziach (na taką skalę).

Wcześniejsza definicja: „Szczepionki: zawiesiny całych (żywych albo inaktywowanych) bakterii, wirusów albo ich części, które utraciły własne właściwości chorobotwórcze”. (https://definicja.info/czym-jest-szczepionki.php) – nie przystaje do preparatów mRNA itp.

Ponadto 1 września 2021 r. CDC na swojej stronie internetowej zaktualizowało definicję słowa „szczepienie”, zastępując słowo „odporność” (immunity) wyrazem „ochrona” (protection). Podobne zmiany nastąpiły w definicjach WHO, aby dopasować je do aktualnie stosowanych preparatów:

  1. Aby tę „szczepionkę” (oraz inne działania) wprowadzić zmieniono definicję pandemii:

”WHO mogła ogłosić pandemię już przy 144 zgonach, bo wcześniej zmieniono definicję pandemii. Co dokładnie zrobiła WHO? Usunięto z definicji zapis o konieczności śmierci dużej liczby ludzi. Od tego momentu, z pandemią mamy do czynienia już przy kilkuset ofiarach tak, jak i przy 50 mln zgonów, jak to miało miejsce w latach 1918-1919 przy grypie hiszpance. Rada Europy wszczęła śledztwo w tej sprawie, które zakończyło się raportem wskazującym na nieprawidłowości (…) i rezolucją Rady potępiającą działania WHO”. (https://instytutsprawobywatelskich.pl/gorski-prowokuje-pandemia-udawana-pieniadze-prawdziwe/)

  1. Jest bardzo duża liczba powikłań poszczepiennych i zgonów po tym preparacie.

Oficjalnie na koniec 2021 jest na świecie około 50.000 zmarłych, ale ekstrapolując dane z bazy VAERS (z USA na resztę świata) – to zabitych przez szczepionkę zostało najprawdopodobniej kilkaset tysięcy zdrowych osób. Jeżeli ktoś stanie do debaty i obali teorię, że w USA szczepionki zabiły ponad 150.000 osób, to czeka na niego nagroda 1.000.000 USD – na razie nikt się nie zgłosił (https://stevekirsch.substack.com/p/who-wants-to-be-a-millionaire).

Wynika to ze szkodliwości tych preparatów (na razie w krótkim /średnim terminie, nie wiadomo co będzie dalej) oraz z wielkiej wielomiliardowej liczby podanych ludziom dawek.

Niestety nie sposób sprawdzić – które z tych wszystkich doniesień są prawdziwe, a które są manipulacją, ale także wśród znajomych i znajomych znajomych mamy poważne komplikacje zdrowotne po szczepieniach i kilka przypadków śmierci.

Widać jak padają sportowcy – bo dzieje się to przed kamerami, np: https://www.brighteon.com/ce7f2764-67df-4c6a-8667-4c86251afd0c – epidemia incydentów kardiologicznych, zatrzymań akcji serca, zapaleń mięśnia sercowego, osierdzia etc. (wzrost ryzyka – badanie naukowe: https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/circ.144.suppl_1.10712). Normalnie takich przypadków wśród sportowców poszczególnych lig było kilka w roku, teraz bywa kilka tygodniowo (np. w dniach 24-25.11.2021 – 5 piłkarzy) – analiza wyglądająca na rzetelną tutaj: https://goodsciencing.com/covid/athletes-suffer-cardiac-arrest-die-after-covid-shot/. Prawdopodobnie ma to związek ze zwiększonym wysiłkiem fizycznym.

Bardzo częste przypadki u pilotów, jest obecnie epidemia rozbijających się małych samolotów (związek ze zmianami ciśnienia?), także dużo wypadków samochodowych. Są setki i tysiące takich nagrań – np. https://www.bitchute.com/video/ocxvNiUajWBj/. Nawet jeżeli tylko np. 80% tych zdjęć jest prawdziwych (w sensie powiązania ze szczepionką) to i tak jest to sytuacja dramatyczna. Te przypadki filmowane w punktach szczepień raczej nie wymagają korekty.

Ale prawdziwy dramat to przypadki wśród dzieci – szczepionych zupełnie niepotrzebnie. Wśród naszych znajomych dopiero co umarł chłopiec (kilka dni po szczepieniu):

Dzieci małe i duże (np. https://thecovidworld.com/valentina-boscardin-double-vaccinated-18-year-old-model-develops-blood-clots-dies-from-covid-19/).

To jest tak straszne, że aż śmieszne – ci którzy się zaszczepili (dorośli) sami są sobie winni (powstała nawet świąteczna “kolęda”: https://rumble.com/vr8x9k-christmas-song-for-the-family-its-beginning-to-look-a-lot-like-genocide.html), ale dzieci są niewinne i nie stanowią o sobie – to odpowiedzialność ich opiekunów prawnych.

Jest także bardzo dużo poważnych powikłań neurologicznych, oddechowych, porażeń części ciała, opuchlizn, zmian skórnych, efektów syndromu ADE (Antibody-Dependent Enhancement – wzmocnienie infekcji zależne od przeciwciał) itp. (np. https://www.bitchute.com/video/n3L0XhTuzV0R/ – dramatyczne, ale warto obejrzeć).

17-latka, która od szczepionki straciła wzrok + zmiany skórne: https://mobile.twitter.com/47_babeth/status/1466031912984666123. W sieci masa tego typu przypadków, często z informacją, że nie trafiło to do rejestru NOPów (bo zaprzecza się, że wynika to ze szczepienia), wiele tych wiadomości szybko znika.

To jest ludobójstwo (ciekawa dyskusja prawnika i naukowców https://www.bitchute.com/video/ErwyVR6L4Got/; w różnych seriach szczepionek są różne rzeczy, niektóre są na szczęście niegroźne – placebo?, inne są niezwykle toksyczne – to jest rosyjska ruletka – skoordynowana akcja), codziennie umierają kolejne osoby, jeszcze nie znamy skutków długoterminowych (np. turbo-rak) – to jest wojna z nami wszystkimi, eksterminacja ludzkości.

Dodatkowo wszystkie przypadki śmiertelne o nieznanej przyczynie i podejrzeniu jakiekolwiek ingerencji osoby trzeciej powinny być poddawane sekcji zwłok, czego się od początku „pandemii” nie robi (zaprzeczenie dobrych praktyk rozpoznawania i unikania przyczyn zagrożenia życia ludzi), znowu z jakiegoś zbrodniczego odgórnego nakazu politycznego. Praktycznie nie są również robione autopsje osób zmarłych na koronawirusa, co utrudnia określenie przyczyn śmierci i poznanie tej choroby. Chlubnym wyjątkiem jest Prof. Schirmacher w Heidelbergu (https://wolnemedia.net/wedlug-patologa-do-40-zbadanych-osob-zmarlo-z-winy-szczepionki/).

  1. Zgony i inne przypadki NOP nie są w ogóle brane pod uwagę jako związane ze szczepieniem w terminie do 14 dni od zastrzyku, więc wielu zmarłych po szczepionce to „niezaszczepieni”. [ źródło informacji do uzupełnienia ]
  1. W Polsce zgłoszeń NOP jest 50-60 razy mniej, niż w Norwegii – te dane są zatem całkowicie fałszywe – niepożądane odczyny poszczepienne (NOPy) nie są w zdecydowanej większości w ogóle zgłaszane. [ potrzebne źródło re PL vs NO ]

W USA pojawiła się analiza firmy ubezpieczeniowej, gdzie śmiertelność zdrowych ludzi w wieku produkcyjnym wzrosła o 40% (https://rwmalonemd.substack.com/p/what-if-the-largest-experiment-on – „What if the largest experiment on human beings in history is a failure?” i https://igorchudov.substack.com/p/fact-checking-dr-malone-deaths-up).

Historii takich jak https://stopnop.com.pl/Dawid/ są w samej Polsce już setki, jeżeli nie tysiące.

Tutaj można sprawdzić ile NOPów i zgonów spowodowała która seria szczepionki (bardzo się różnią): https://howbad.info/.

  1. Szczepionki dla dzieci i młodzieży nie mają żadnego sensu i są szczególnie groźne (brak zagrożenia Covidem; do dnia 31.12.2021 oficjalnie w Polsce na Covid zmarły tylko 4 osoby w wieku do 18 lat) – dramatyczny apel, dot. ryzyk m.in. autoagresji immunologicznej, tutaj https://psnlin.pl/artykuly,te-szczepionki-zabijaja-mlodych-i-starych-zabijaja-nasze-dzieci-prof-sucharit-bhakdi,17,167.html. O ryzykach dla dzieci m.in. tutaj: https://childrenshealthdefense.org/defender_category/covid/.
  1. Te „szczepionki” dramatycznie zmniejszają naturalną odporność i narażają zaszczepionych na inne choroby (np. ospę, półpasiec, gruźlicę) – i sytuacja ta będzie się z czasem pogarszała, narażając także niezaszczepionych na ryzyko zarażenia tymi chorobami od zaszczepionych, na skutek dramatycznego spadku ich naturalnej odporności po przyjęciu preparatu. Obserwuje się także niespotykanie szybki rozwój nowotworów u osób zaszczepionych – ich układ odpornościowy został wyłączony przez te preparaty – są bezbronni. Polecam krótką wypowiedź dr Pitra Witczaka (wysłuchanie publiczne: https://www.cda.pl/video/9604848ba, 2 minuty) i dłuższą dr Geerta Vanden Bossche (“Message to Austria”): https://psnlin.pl/video,nie-pozwolcie-sie-zaszczepic-dr-geert-vanden-bosse,47.html (14 minut).
  1. Covid jest podstępną chorobą, ale łatwą w leczeniu we wczesnych fazach, przedszpitalnie (jest wiele leków). Rządy i lekarze odmawiają leczenia (brać paracetamol i czekać aż przejdzie lub się pogorszy) – i to jest główną przyczyną śmiertelności „na Covid” oraz „z Covid”, a nie sam patogen. Biorąc pod uwagę ten fakt oraz zagrożenia tworzone przez „szczepionkę” nie powinna ona w ogóle być stosowana.

Jak chodzi o leczenie to środkiem szeroko stosowanym i dostępnym w Polsce jest amantadyna (oczywiście poza oficjalnymi protokołami leczenia) – informacja m.in.: https://amantadynadlapolski.pl/, https://przychodnia-przemysl.pl/mozna-wyleczyc-covid-19-w-48-godzin, dokładne zalecenia: https://docs.google.com/document/d/e/2PACX-1vTZioLKEeUApxYTypz4fbJT41Z4Fhl0J1FAjUHsLPdS7YPRb_SMv_xfthe7kGg0eHNg1SpaVhdyING5/pub#h.qdh70p5h9mg7 (w tym Naproxen 220; nie należy stosować paracetamolu, gdyż obniża poziom glutationu i wydłuża infekcję). Leczenie należy prowadzić pod opieką (rozsądnego, nie-covidiańskiego) lekarza, nie samodzielnie.

Na świecie także liczne inne protokoły, np: https://covid19criticalcare.com/covid-19-protocols/i-mask-plus-protocol/ (organizacji “‘Front Line COVID-19 Critical Care Alliance” – FLCCC; oparty o iwermektynę, łatwiejszą w zastosowaniu niż amantadyna), ale także korzystna suplementacja profilaktyczna i przy lekkim przebiegu (Witamina C, D3+K2, cynk, kwercetyna, melatonina – warto się zainteresować i wzmacniać odporność!), https://worldcouncilforhealth.org/resources/early-covid-19-treatment-guidelines-a-practical-approach-to-home-based-care-for-healthy-families/, https://covid-19-nieznane-fakty.pl/blog/aktualne-ukrywane-przez-media-zalecenia-leczenia-covid-19-aktualizacja-styczen-2022/ (wg Swiss Policy Research – https://swprs.org/), https://c19early.com/,  i in.

Coraz więcej rozsądnych lekarzy uważa obecne standardy “leczenia” za mordowanie ludzi. Leki na Covid znane są od pierwszych miesięcy “pandemii” i są skuteczne. Warto posłuchać krótkiej wypowiedzi osoby leczącej wczesny Covid: https://thecovidworld.com/stunning-testimony-by-former-icu-nurse-everyone-who-died-with-covid-should-be-considered-murdered/ (video 2 minuty; zauważcie aplauz na koniec).

W naszym otoczeniu mamy kilkadziesiąt rodzin, w których po kilku dniach ciężkiego domowego przebiegu Covid (wysoka gorączka, stany bólowe) amantadyna z godziny na godzinę pomogła, a w ciągu 1-3 dni całkowicie zakończyła infekcję.

Rozmowy z osobami wyleczonymi: https://www.youtube.com/playlist?list=PLbJj2IdltxuGD9JoHvGCiaQRo4PtxxVok.

Szczególnie Omikron to jest na razie żart (duża zakaźność, ale bardzo niegroźny przebieg) – trudno go odróżnić od zwykłego przeziębienia; “z powodu kataru” zamyka się granice, nakłada kwarantanny itd. (https://www.medonet.pl/koronawirus/to-musisz-wiedziec,objawy-omikronu-a-przeziebienie—jak-je-odroznic-,artykul,70717657.html, choć straszą rekombinacją z HIV i różnymi innymi zagrożeniami).

  1. Wiarygodność testów na koronawirusa jest niska. Niejednokrotnie wystarczy pozytywny test, a śmierć zaliczana jest jako zgon na Covid-19. Dotyczyło to też w wielu przypadkach sytuacji, gdy istnieje inna przyczyna śmierci (np. wypadek drogowy) lub jeśli pomiędzy datą pozytywnego wyniku testu a datą śmiercią jest znaczna przerwa czasowa. WHO dawno już stwierdziło, że pozytywny wynik testu musi być potwierdzony obrazem klinicznym (objawami chorobowymi), co jest ignorowane przez rządy. Wiele osób zdrowych (których organizm obronił się przed wirusem), ale z pozytywnym testem, liczonych jest jako “chore”.

Z tego powodu “ilość przypadków” (czy “zachorowań”) podawana przez media i rządy jest całkowicie niewiarygodna, a do statystyk (branych pod uwagę przy określaniu restrykcji itp.) powinny być brane wyłącznie dobrze zdefiniowane przypadki ciężkie (hospitalizacje?) lub śmiertelne (to są dane niezaprzeczalne, pod warunkiem prawidłowego określenia przyczyny zgonu, zapewne z podziałem na śmierci “na Covid” i “z Covidem”).

Jednocześnie nie należy ignorować przebiegów skąpoobjawowych, mogących rozwinąć się w formę zagrażającą zdrowiu i/lub pozostawić po sobie obciążenia np. neurologiczne i in. – należy, na podstawie oceny rozsądnego antycovidowego lekarza wdrażać wczesne leczenie.

  1. Oddzielna kwestia to profilaktyka (m.in. suplementacja), która jest całkowicie pomijana lub wręcz zabraniana, ośmieszana – jest kilka rzeczy chroniących przed ciężkim Covidem – na pewno witamina D3 z 5-10k iu do posiłku z tłuszczami (dobrze jest sobie zrobić z krwi badanie 25(OH)D i dobrać suplementację, ale zimą to zasadniczo wszyscy mają za niski poziom, a to duży czynnik ryzyka) + od razu także Wit. K2 MK7 lub MK9 100-200, witamina C 2000 mg np. picie rozłożone w ciągu dnia, cynk 40-50 mg, kwercetyna 400-500 mg, melatonina 5-6 mg wieczorem – to są podstawowe rzeczy w okresie grypowo-covidowym; do tego kiszonki, czosnek itp ludowe metody na odporność, unikanie stresu – lęk bardzo obniża naturalną odporność (a rządy i media tworzą poczucie zagrożenia – dlatego w ramach walki o odporność polecamy odłączenie się od głównych mediów).
  1. Uzależnianie czegokolwiek od statusu zaszczepienia jest łamaniem prawa, co oczywiście jest ignorowane przez rząd i urzędników (a także przez samych zaszczepionych, którzy skwapliwie korzystają z przyznanych im przywilejów – zapominając, że stracą je z chwilą, gdy wygaśnie im „termin przydatności” ostatniej dawki, który ma tendencję do „skracania się” (J&J jesienią dawał „ochronę” na rok; teraz już skraca się to do 7-9 miesięcy?), ale na ten moment wszystkie sprawy sądowe są wygrywane przez „nieokazujących” (jest to naruszenie Konstytucji RP art. 31 o wolności człowieka, art. 32 o dyskryminacji, art. 51: „Nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby”, Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności art. 14, rozporządzenia PE i Rady UE w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych, czyli RODO). Wzory pism są np. tutaj: https://kasiatarnawa.pl/pisma-do-pobrania/.

Warto posłuchać rozmów z mec. Piotrem Schrammem tutaj: https://www.bitchute.com/video/nrA4fHCxN8df/ (“Paszport szczepionkowy to element terroryzowania ludzi”, w Radiu WNET) oraz https://www.bitchute.com/video/nrA4fHCxN8df/ (“Certyfikat Covid – przywilej czy segregacja?”, Świat Rolnika – Polska na Serio – Biznes).

  1. Akcja wprowadzania tych szczepień i przymuszania do nich jest prowadzona z naruszeniem prawa (w sposób faszystowski) – urągający zasadom państwa prawa i naruszającym podstawowe prawa człowieka (w tym te gwarantowane nam konstytucją RP). Już sam ten fakt powinien budzić zainteresowanie i podejrzliwość nas wszystkich. Polecam relacje z protestów odbywających się na całym świecie zbierane tutaj: https://www.instagram.com/stories/szanajca_the_painter.

Nawet TVP to niechcący pokazała (w innym celu politycznym): https://www.tvp.info/57801852/holandia-protest-antyszczepionkowcow-kaleta-wystapilismy-o-wprowadzenie-do-obrad-rady-ue-informacji-o-brutalnosci-sluzb-porzadkowych-w-niderlandach.

  1. Sam brak odpowiedzialności koncernów za skutki tych preparatów powinien już być zastanawiający dla ludzi chcących się zaszczepić. Nie intryguje to Was? Czy to jest normalne? – Wystarczy działać zgodnie z intuicją i rozsądkiem… Kto z nas kupuje auto bez gwarancji, czy choćby odkurzacz?
  1. Mamy sytuację absolutnie niespotykanej wcześniej antynaukowej tyranii, a także cenzury informacji i jej asymetrii (naukowej i innej). Uczciwi i skuteczni lekarze pozbawiani są prawa wykonywania zawodu za mówienie prawdy, najlepsi naukowcy pozbawiani stanowisk i grantów, robi się z nich rzekomych wariatów i „płaskoziemców”, na ich strony internetowe prowadzone są skoordynowane ataki hackerskie – nie mówiąc już o wykasowywaniu ich z mediów społecznościowych, YouTube etc.

Największym generatorem tzw. „fake news”, manipulacji i covidowej psychozy są media głównego nurtu i rządy, prowadzące razem z BigTech ten Covidowy globalny projekt. W związku z tym „normalny zjadacz mediów” (np. oglądający telewizję) karmiony jest manipulacją, a nie informacją, np. nic nie wie o łatwym leczeniu wczesnej infekcji. Za niepotrzebne śmierci odpowiadają więc nie tylko politycy, ale także dziennikarze wspierający ten projekt (świadomie czy nieświadomie).

Przykład kłamstwa polityków i mediów (a może niekompetencji?):
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ministerstwo-Zdrowia-wysyla-SMS-y-do-osob-ktore-przyjely-dawke-przypominajaca-8257042.html (2022-01-11 10:13): “»Dziękujemy, że jesteś wśród zaszczepionych dawką przypominającą. Szczepienie COVID-19 chroni przed omikronem. Zachęć innych do przyjęcia szczepienia. Więcej: pacjent.gov«” – brzmi wiadomość. (…) »W kontekście nadchodzącej fali omikronu dawka przypominająca jest naszym najmocniejszym buforem bezpieczeństwa« – stwierdził Niedzielski.”; https://www.bankier.pl/wiadomosc/Szef-Pfizera-Szczepionka-przeciwko-omikronowi-bedzie-gotowa-w-marcu-8256682.html (2022-01-10 16:18): “»Opracowywana przez Pfizer szczepionka przeciwko wariantowi omikron będzie gotowa w marcu (…)« – powiedział w poniedziałek szef koncernu Albert Bourla.” Ta sama renomowana gazeta, kilkanaście godzin różnicy, brak sprostowania jednego lub drugiego. W bardzo ważnym dla świata temacie… Takich przykładów jest masa. To wszystko się kupy nie trzyma… etc. etc.

Warto obejrzeć film „Rok 1984. Totalitaryzm 2.0”: https://www.bitchute.com/video/7Y1imTjJnoRV/ (58 minut) – o dążeniu rządów i korporacji do Totalitaryzmu 2.0, z bardzo nowoczesnym wykorzystaniem mediów i technologii.

  1. Każda debata na ten temat jest “banowana”, co powinno u wszystkich obserwatorów natychmiast zapalać czerwone lampki. Jakakolwiek próba dyskusji jest natychmiast w sposób niezwykle nerwowy ucinana, deprecjonowana etc., a uczestnicy podlegają szykanom, bez żadnych merytorycznie uzasadnionych powodów (przykład: red. Jan Pospieszalski i jego program “Warto rozmawiać” zdjęty z anteny po tym – czysto merytorycznym – programie: https://www.bitchute.com/video/5ySLagSumlla/, 35 minut + warto przeczytać opis pod filmem).

Mocna wypowiedź dr Piotra Rubasa w ramach wysłuchania publicznego: https://youtu.be/xeSXfUZZvB8 (3 min.).

Dlaczego debata jest w ogóle niemożliwa? Jeśli miałaby zostać “wygrana” przez stronę promującą szczepienia, to czemu się jej boją?

  1. Covid to gigantyczne pieniądze i możliwość „przejęcia świata” przez tych, którzy go nakręcają – i będą to robić dalej; to ich działania są przyczyną śmierci i cierpień ludzi, utraty pracy, firm etc. – to nie Covid jest tu winny.

Znamy przypadki lekarzy zarabiających kilkaset tysięcy złotych miesięcznie za prowadzenie fałszywej narracji, ratownicy z karetek Covidowych zarabiają około 30.000 zł miesięcznie, a mają przeważnie mało pracy (siedzą głównie w dyżurce i przeglądają internet).

To nie jest kwestia (tylko) pieniędzy. To postępująca próba przejęcia całkowitej władzy (własności, prawa do decydowania o sobie etc.), a może także projekt depopulacyjny. Covid jest tylko pretekstem i narzędziem do osiągnięcia większych celów.


To tylko część argumentów przeciwko temu szczepieniu i na temat tego, że pandemia Covid to plandemia i sztucznie stworzony projekt polityczno-biznesowy.


Jeżeli ktoś ma odmienne zdanie – to zachęcam do zapoznania się ze źródłami. Należałoby dyskutować z faktami i ew. autorami informacji, które ja tylko zebrałem…

Zainteresowani prawdą mogą sobie sami poszukać – i samodzielnie ocenić, jak jest w rzeczywistości, a nie „w telewizorze”.


Dobrymi polskimi źródłami informacji są np:

jest też na ten temat kilka dobrych książek:

Te wypowiedzi (sami lekarze i naukowcy) są porażające: https://rumble.com/user/PSNLIN.


Zapoznając się z faktami – każdy może podjąć decyzję czy wierzy w tę całą pandemię, czy nie – i czy chce się szczepić (należy tylko najpierw wyłączyć telewizor i inne MSM – Main Stream Media, będące pod władzą tych, którzy tym wszystkim sterują) – dla mnie decyzja jest absolutnie jednoznaczna, ale niech sobie każdy zdecyduje i ryzykuje swoim zdrowiem i życiem – niech tylko nikt nie przymusza czy nie namawia innych do szczepienia.

Jeżeli ktoś tylko powtarza propagandę – to znaczy, że niczego nie rozumie i niczego nie wie – tylko zapoznanie się z kompletem informacji daje możliwość oceny sytuacji.


Warto zobaczyć film „Wyścig z czasem” z Justinem Timberlake – pokazuje jak może wyglądać subskrypcja na życie – https://www.filmweb.pl/film/Wy%C5%9Bcig+z+czasem-2011-587175/vod – zegar na ręce, doładowywanie, kończy się czas, człowiek umiera; magnaci mają setki tysięcy lat życia.


Mam nadzieję, że prawda dojdzie do głosu i wszyscy się o tym przekonają – a ci zbrodniarze, którzy prowadzą „projekt Covid” zostaną jak najszybciej odsunięci od władzy i ukarani, tudzież odizolowani od kontaktu ze społeczeństwem (proces “Norymberga 2.0”?). Pytanie, ile czasu to zajmie i czy się uda?… Tak czy siak, Pan Bóg osądzi ich sprawiedliwie, ostatecznie.

Mam więc nadzieję, że już niedługo przekonacie się, gdzie leży prawda – nie ryzykujmy bez sensu życia naszego i naszych bliskich, biorąc ten eksperymentalny niezwykle szkodliwy preparat inżynierii genetycznej, brońmy innych przed tym. Wygląda na to, że to wszystko jest największą zorganizowaną zbrodnią w historii ludzkości.

Z Panem Bogiem!


PS: Aby być na czasie z trendami niżej QR-kod do tego dokumentu (link: https://bit.ly/SzczepC19 tzn. webview):

Ostatnia aktualizacja /wersja: 2022.01.12 17:40 (wersja robocza);
pierwsza wersja: początek stycznia 2022

Najnowsza aktualna wersja dostępna jest tutaj: https://bit.ly/SzczepC19 (webview;
na komórce trochę dziwnie wygląda, ale nie mam na to wpływu)

Inne formaty (PDF, ePUB) są tutaj: https://bit.ly/SzczepC19dropbox (aktualizacja: 2022.01.12 17:40)

Lekarze żądają leczenia Covida amantadyną.

Członkowie Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców domagają się od ministra Adama Niedzielskiego dopuszczenia amantadyny w leczeniu Covida

W obszernym materiale opublikowanym na stronie Stowarzyszenia wybitni polscy lekarze i naukowcy punktują błędy popełniane przez rządzących domagając się zmiany nie tylko polityki sanitarnej, rujnującej służbę zdrowia ale także  życie gospodarcze i społeczne. 
Wzywają do przywrócenia amantadyny – taniego i sprawdzonego leku – w leczeniu Sars-Cov-2 we wczesnym etapie leczenia choroby przypominając, że lek udowodnił swoją skuteczność w tysiącach przypadków. „Stosowało go i nadal stosuje tysiące Polaków, którzy musieli i nadal muszą ratować się na własną rękę, mając do wyboru jedynie teleporadę, a potem – na etapie już zaawansowanej i nie leczonej choroby – hospitalizację. Obecna Pana decyzja zamknęła im możliwość skutecznego ratowania zdrowia i życia swojego i swoich bliskich” – podkreślają autorzy listu.

  Na potwierdzenie skuteczności amantadyny i iwermektyny w leczeniu Sars-cov-2 załączają protokoły terapii prowadzonych przy zastosowaniu tych leków.

Natomiast blokowanie możliwości szerokiego zastosowania w terapii kowidowej  amantadyny i iwermektyny przez ministerstwo wyjaśniają wprost – w ten sposób rządzący chcą zmusić Polaków do przyjmowania preparatów inżynierii genetycznej nazywanych „szczepionkami”.
Oznacza to, zdaniem autorów pisma, podążanie drogą tych krajów, które narzuciły swoim obywatelom reżim sanitarny. W których, pomimo wysokiego odsetka zaszczepionych, lawinowo rośnie liczba osób zakażonych i zgonów. 
Sygnatariusze listu zwracają uwagę na fakt, że członkowie Rady Medycznej doradzającej premierowi do tej pory nie złożyli oświadczeń o braku konfliktu interesów, co może oznaczać ewentualne związki doradców z koncernami farmaceutycznymi. Przypomnijmy, że w tej sprawie wniosek o zbadanie sprawy do CBA złożyli posłowie Konfederacji.

  Stowarzyszenie zarzuca ministrowi Adamowi Niedzielskiemu ignorowanie coraz większej ilości doniesień o skutecznych terapiach stosowanych w leczeniu covida płynących z zagranicy. Oraz o coraz liczniejszych apelach znanych i szanowanych autorytetów ze świata medycyny i nauki którzy stawiając na szali swoje kariery, narażając swoje życie, nawołują do zaprzestania masowych  szczepień na Covid wykazując szkodliwość  preparatów inżynierii genetycznej zwanych „szczepionkami”.
Sygnatariusze pisma kategorycznie sprzeciwiają się podawaniu preparatów dzieciom i młodzieży. Zwracają uwagę na opłakane skutki dotychczasowej polityki jakimi są nadmiarowe zgony, których nie można uzasadnić niczym innym jak tylko ograniczeniem dostępu do usług medycznych. Przypominają, że jako niezależni lekarze od początku tzw. pandemii nie ograniczyli kontaktów z pacjentami pomimo ryzyka zakażenia i głosów płynących z ministerstwa. „Podobnie po rozpoczęciu akcji szczepień nie ograniczyliśmy pomocy zarówno dla zaszczepionych jak i niezaszczepionych chorych”.
Polityka sanitaryzmu i dzielenia ludzi jest, zdaniem sygnatariuszy pisma, nieetyczna, szkodliwa społecznie i bezprawna. Skutki takiej polityki będą „cierpkie”.

https://zyciekalisza.pl/artykul/lekarze-zadaja-leczenia/1259213

Życie Kalisza

Myślimy pozytywnie. Szczególnie o Madelon.

Nie ma dnia bez pokus. Nie ma pokus, bez hokus” – twierdził poeta. Może bez pokus nie ma, ale na pewno nie ma dnia bez niespodzianek. Najwyraźniej wychodząc naprzeciw życzeniom moich krytyków, a zwłaszcza niejakiego OM, który od miesięcy życzy mi zapoznania się ze zbrodniczym koronawirusem, zbrodniczy koronawirus wreszcie mnie dopadł. Najpierw myślałem, że to proste, poczciwe przeziębienie, ale okazało się, że nie. Podobnie było z pewnym marynarzem, o czym śpiewamy w popularnej piosence biesiadnej: „Pijanego szypra kutra raz dręczyła myśl okrutna; facet myślał, że ma trypra, a to była zwykła kiła!” Tak było i ze mną. Kiedy nie pomogła trzecia dawka Ferwexu, w dzień wigilijny zacząłem nabierać wątpliwości i żeby je rozwiać – zrobiłem sobie test. Okazało się, że koronawirusy unoszą się wokół mnie jak chrabąszcze, więc nie chcąc narażać domowników, natychmiast opuściłem dom „tak jak stałem” i zgłosiłem się, gdzie trzeba. W rezultacie wylądowałem na oddziale zakaźnym Szpitala Południowego w Warszawie, gdzie od razu zaczęło mi się polepszać. To tak samo, jak w poczekalni u dentysty; zęby, jak ręką odjął, przestają boleć i człowiek zastanawia się, co tu jeszcze robi i na co właściwie czeka. Wszystko to oczywiście być może, ale ja przypuszczam, że to może też być taka aluzja ze strony zbrodniczego koronawirusa. Wprawdzie wielokrotnie pisałem, że on zbrodniczy, ale jednocześnie – że jest taktowny i politycznie wyrobiony; wie kiedy się srożyć, a kiedy nie. Okazuje się tymczasem, że koronawirus w swojej taktowności ma też wzgląd na osoby. Podobno w przypadku pana prezesa Jacka Kurskiego (nie mylić z jego bratem, Jarosławem, podobno szefem Judenratu „Gazety Wyborczej”) koronawirus ustąpił „w jeden dzień po”, niczym zalecana przez postępową medycynę pigułka, czy nawet tego samego dnia po pozytywnym teście, dzięki temu pan prezes mógł wziąć udział w konkursie Eurowizji dla pedofilów i towarzyszyć tam artystom. W moim przypadku objawy przeziębienia właściwie ustąpiły, a ponieważ wcześniej też nie miałem ani gorączki, ani kaszlu, ani żadnych bólów głowy – nawet takich, jakie od czasu do czasu odczuwam z łaski Mojej Prześladowczymi Hermenegildy Kociubińskiej i jej drogiego Pełnomocnika, pana mecenasa Jarosława Głuchowskiego – to pomyślałem sobie, że zbrodniczy koronawirus nie tylko jest taktowny, nie tylko politycznie wyrobiony, ale wyrozumiały i doceniający pochwały.

Te spostrzeżenia w czynie społecznym dedykuję PT Członkom Rady Medycznej przy premierze Morawieckim w nadziei, że znajdą jakieś bezinwazyjne dla gospodarki i obywateli sposoby udobruchania zbrodniczego koronawirusa, dzięki czemu moglibyśmy uniknąć fali piątej i następnych. Nadziei wielkiej nie ma, bo wiadomo, że ani członkowie rady medycznej, ani pan premier, ani nawet Naczelnik Państwa o tym decydować nie będą, tylko kto inny. A kto? Na trop odpowiedzi naprowadza nas starożytna rzymska sentencja: cuius est condere eius est tolere, co się wykłada, że kto ustanowił (epidemię – SM), ten może znieść.

Dlatego powtarzam, że epidemia nie skończy się wcześniej, aż kiedy będzie trzeba.

Chociaż bliskie spotkania III stopnia z koronawirusem uchodzą za wyjątkowo przykre i nawet niebezpieczne dla życia, w czym utwierdzają nas statystyki – chociaż Beniamin Disraeli powiadał – podobno powtarzając za Markiem Twainem – że „są kłamstwa, ohydne kłamstwa i statystyka” – to w ramach myślenia pozytywnego, do którego dzisiaj wszyscy nas tak gorąco zachęcają, spróbujmy w tym wszystkim znaleźć jakieś plusy dodatnie. Ja na przykład znajduję plus dodatni w tym, że oto osobiście wziąłem udział w przedsięwzięciu zakrojonym na skalę globalną i chociaż nie jestem ani jego promotorem, ani nawet żadnym krajowym wykonawcą, to przecież już sam czynny udział w tak szeroko zakrojonym przedsięwzięciu dostarczałby mi satysfakcji, nie mówiąc już o tym, że i sam koronawirus póki co wydaje się dla mnie łaskawy. Z tego wszystkiego nie dostarczono mi nawet amantadyny, której zapas mam w domu dzięki memu Czytelnikowi z Niemiec – ale z wywiadów przeprowadzonych z lekarzami tutejszego szpitala doszedłem do wniosku, że ten specyfik nie jest tu dobrze widziany, więc nie ma co wierzgać przeciwko ościeniowi, zwłaszcza w mojej sytuacji. Dlatego, dziękując wszystkim, którzy z okazji Bożego Narodzenia złożyli mi życzenia zdrowia – i tak dalej – życzę, by nowy rok 2022 nie był przynajmniej gorszy od obecnego, jako, że lepsze jest nieszczęście znane od nieszczęścia nieznanego. Kontynuując nurt myślenia pozytywnego ośmielę się zauważyć, że nawet największe nieszczęście, jakie może nas spotkać z powodu bliskiego spotkania III stopnia ze zbrodniczym koronawirusem, też nie jest pozbawione plusów dodatnich. Czyż nie jest plusem dodatnim umorzenie postępowań, karnego i cywilnego, które z łaski pana Jasia Kapeli i Mojej Prześladowczyni Hermenegildy Kociubińskiej oraz jej drogiego Pełnomocnika Jarosława Głuchowskiego, wskutek czego nie mogliby nawet z daleka powąchać moich pieniędzy? „W każdym położeniu dziękujcie” – poucza św. Paweł. Nie mówię już nawet o wymiarze metafizycznym całej sprawy, bo ten wydaje się tak oczywistą oczywistością, że przed niespełna 20 laty, kiedy powalił mnie zawał serca i spodziewałem się, że lada chwila dostąpię Bliskiego Spotkania III Stopnia z Trójcą Świętą, to odczuwałem jedynie zaciekawienie. Nigdy nie wiadomo bowiem, co naprowadzi nas na rozmyślania metafizyczne. Ilustracją tego jest przypadek pewnego francuskiego proboszcza, który wkrótce po zakończeniu I wojny światowej został przyłapany, jak w pustym kościele grał na organach melodię do nader światowej piosenki „Madelon” („Quand Madelon vient nous servir a boire…”). Wcale się nie zacukał, tylko surowo odparł: „przy tej melodii miliony Francuzów oddawały dusze Bogu. To jest pieśń pobożna!

Ale dosyć już o mnie, kiedy na tym przecież nie kończą się wigilijne niespodzianki. Oto przeczytałem, że pani ministrowa Marianna Schreiber, która jeden za drugim wykonuje susy nie tylko pod ściankami, ale pewnie i za nimi, wigilię spędziła na łonie rodziny, to znaczy – z mężem. „Ale tylko wigilię” – zaznaczyła z naciskiem w mediach społecznościowych, co oczywiście skłania do postawienie pytania, co było potem, to znaczy – przez resztę nocy wigilijnej i dnia następnego. A wszechwiedzący portal „Onet” zauważył, że Jezus wcale nie narodził się w Betlejem, tylko w Nazarecie. To duży postęp, bo za Stalina, a później też, zwłaszcza w uprawiającym bigoterię laickości środowisku pisma „Argumenty”, autorytety naukowe i to nawet większe, od tych „Onetowych”, utrzymywały, że w ogóle się nie urodził. Jakże więc się nie cieszyć, skoro nawet postępowi naukowcy mądrzeją? Co prawda powoli, ale przecież lepiej powoli, niż wcale.

Stanisław Michalkiewicz http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5095

Bezcenne lekcje z Indii: komunizm [Kerala] vs iwermektyna.

Warto zapoznać się z poniższym artykułem napisanym przez amerykańskiego lekarza dotyczącym unikalnych doświadczeń Indii z covidem.  Autor porównuje 2 stany hinduskie – północny Uttar Pradesh (populacja 200 mln) i południowy Kerala (populacja 34 mln).  Stany te dramatycznie różnią się pod względem zachorowalności, hospitalizacji i zgonów od covid.  Malutka Kerala miała 619 razy więcej zachorowań i 100 razy więcej zgonów z powodu covida, niż 6 razy liczebniejszy Uttar  Pradesh.  https://indianexpress.com/article/cities/lucknow/uttar-pradesh-government-says-ivermectin-helped-to-keep-deaths-low-7311786/https://www.thedesertreview.com/opinion/columnists/indias-ivermectin-blackout—part-iii-the-lesson-of-kerala/article_ccecb97e-044e-11ec-9112-2b31ae87887a.html.

Skąd te wielkie różnice?  Otóż Kerala to tradycyjnie komunistyczny stan Indii o wysokim procencie wyszczepienia populacji na covid (ok. 70%), gdzie przyjęto zachodnią praktykę walki z tą chorobą – maksymalnie szczepić i praktycznie nie leczyć.  Natomiast U. Pradesh cechuje się bardzo niskim stopniem  wyszczepienia (poniżej 5%) i od początku pandemii przyjął zupełnie inną strategię jej zwalczania.   Administracja zdrowia tego stanu rozdała wszystkim obywatelom tabletki starego, taniego leku iwermektyny do leczenia covida we wczesnych etapach choroby, oraz do profilaktycznego stosowania u osób mających kontakty z zarażonymi.  W ten sposób mądra, nieprzekupna administracja tego stanu całkowicie opanowała pandemię.  W tym samym czasie najbardziej wyszczepione stany i kraje zmagają się z niekończącymi się falami pandemii covida oraz chorób poszczepiennych, bo dziś już wiadomo, że szczepienia nie chronią przez zarażeniem, lecz zwiększają ryzyko zachorowania.       

Udowodniona skuteczność iwermektyny w leczeniu covid sprowokowała agresywne ataki na ten lek i metodę leczenia ze strony korporacyjnych agencji medycznych pretendujących do bycia wyroczniami w medycynie, oraz ze strony skorumpowanych rządów, które poczuły w tym tanim skutecznym leku wielkie zagrożenie dla swych bilionowych zysków około-pandemicznych.  https://www.ama-assn.org/press-center/press-releases/ama-apha-ashp-statement-ending-use-ivermectin-treat-covid-19

Gdyby Polska miała mądry, suwerenny, uczciwy rząd, to poszłaby śladem Uttar Pradesh i odniosła sukces w zwalczeniu covida, dając tym pozytywny przykład innym krajom Europy. 

 Nie ulega dziś wątpliwości, że szczepionki covid są broniami biologicznymi, które wywołują choroby, ciężko okaleczają i zabijają. Antynaukowe, socjopatyczne zakusy wielu reżimów, żeby przymusowo zaszczepić wszystkich ludzi są globalnymi narzędziami terroru, zniewolenia i holokaustu.  Nie można dziś używać eufemizmów do nazywania tych zbrodni przeciw ludzkości, ani chować głowy w piasek udając, że ich nie ma, lub że one nas nie dotyczą.       


Maria Majewska <nonnocere3@gmail.com

Lepszego roku! Ta baba ma rację!

Schemat leczenia COVID-19

https://img.koreatimes.co.kr/upload/newsV2/images/202112/84fe6c383e014351b6b2bddaf2899a3e.jpg

Na prośbę bardzo licznego grona lekarzy i tragicznej sytuacji epidemiologicznej w Polsce i na świecie ponownie udostępniam własny schemat leczenia. Uprzedzam, że udostępniam go w oparciu o swoje obserwacje i doświadczenia. Zawsze można go przeanalizować i zmienić w oparciu o własne doświadczenia. Zastrzegam, że to ja jestem autorem tego schematu. To jest mój projekt autorski, ja go stworzyłem, analizowałem i rozwijałem samodzielnie.

Przeczytaj :   Tworzymy ośrodek badawczo – diagnostyczny. (szczegóły)

Dane dedykowanego konta do wpłat:

62 8642 1155 2015 1500 3524 0001

IBAN: PL62 8642 1155 2015 1500 3524 0001

Optima sp. z o.o. ul. św. Jana 32, 37-700 Przemyśl

Kod Swift: POLUPLPR

Zasady

Stały kontakt z pacjentem

Podstawową zasadą u mnie przy podejmowaniu się leczenia COVID-19 – lekarz musi mieć stały kontakt z pacjentem i obowiązkiem pacjenta jest codzienna relacja o stanie zdrowia. Nie przewiduję innego scenariusza leczenia. COVID-19 to bardzo nieprzewidywalna i niebezpieczna choroba, bywa śmiertelna. W żadnym przypadku pacjent nie może samodzielnie rozpocząć ani przerwać leczenia bez konsultacji z lekarzem.

Im szybciej tym lepiej

Im szybciej wkraczamy z leczeniem tym lepiej, w ten sposób skracamy czas niekorzystnego oddziaływania wirusa na organizm i późniejsze powikłania. Jeśli mamy charakterystyczne objawy możemy z wielkim prawdopodobieństwem podejrzewać infekcję COVID-19. Według mnie, nie czekając na wynik testu należy wdrożyć leczenie chlorowodorkiem amantadyny. Niezależnie od leczenia wykonujemy test. Jeśli test jest dodatni i objawy to leczenie rozpoczynamy natychmiast.

Dyskwalifikacja z leczenia

Z leczenia amantadyną bezwzględnie dyskwalifikuje się pacjentów z ciężką arytmią, niewydolnością nerek, czy z chorobami psychicznymi.

Warianty dawkowania chlorowodorku amantadyny

11.04.2021 UWAGA! Zmiana zaleceń dawkowania i uproszczenie!

Wariant 1

Poniżej typowy wariant dawkowania amantadyny:

  • godzina 0 dwie dawki (200mg)
  • następna co 6 godzin jedna dawka 100mg, podawana przez 48 do 72 godzin w zależności od stanu pacjenta.

Później redukcja do leczenia podtrzymującego do 2×1 – 100mg. Nie ma potrzeby podawania wysokich dawek zbyt długo.

Wariant 2 – Osoby starsze ze zmniejszonym metabolizmem oraz osoby do 40 roku życia

(11.04.2021) Bazując na wnikliwych analizach, oraz własnych obserwacjach, osoby młodsze częściej zgłaszają nadmierne pobudzenie czy zaburzenia rytmu serca. Wynika to ze zwiększonej reaktywności układu współczulnego i przywspółczulnego, w tym nerwu błędnego. Zalecam stosowanie wariantu drugiego do około 40 roku życia. Te mniejsze dawki u tych osób będą w zupełności wystarczające, gdyż wydolność odpornościowa i immunologiczna jest na dość wysokim poziomie.

Dodatkowo, gdy jest wolniejszy metabolizm (zazwyczaj 70+), podajemy:

  • godzina 0 dwie dawki (200mg)
  • następnie 100 mg co 8 godzin przez 2-3 dni.

Następnie redukujemy zgodnie ze schematem do leczenia podtrzymującego 2×1 – 100mg.

Wariant 3 – pacjenci powyżej 75 roku życia, bezobjawowi, wyłącznie z testem dodatnim

Zalecane leczenie amantadyną 2×1 – 100 mg – profilaktyka przez 14 dni.

Następnie leczenie podtrzymujące

Leczenie dawkami podtrzymującymi powinno trwać dość długo. Nie ma złotego środka, każdy przypadek może wymagać modyfikacji. Jest to okres w sumie (licząc od dnia rozpoczęcia leczenia) minimum 7-8 dni, ale czasami nawet 10-14 dni w zależności od długości choroby i od czasu włączenia amantadyny.

Przy braku ewidentnej poprawy

Jeśli pacjent nie ma spektakularnej poprawy po 2-3 dobach i jeszcze nie ma pełnej stabilizacji, można podejrzewać, że może mieć już powikłania, na przykład zapalenie płuc. Trzeba go zbadać i bezwzględnie osłuchać płuca (w przypadkach wątpliwych wykonać tomografię komputerową lub przynajmniej RTG, które mogą wykazać zmiany zapalne – niesłyszalne na słuchawkach). Słyszalne osłuchowo zmiany bezwzględnie wymagają antybiotykoterapii, najlepiej kompozycji dwóch antybiotyków domięśniowo lub dożylnie. Nie stosujemy sterydów bez potrzeby, chyba że musimy je użyć w sytuacjach kryzysowych. W pierwszym etapie choroby odczyny śródmiąższowe widoczne w tomografii powinny się cofnąć po leczeniu amantadyną.

Jako pulmonolog, gdy mam wyraźne zmiany osłuchowe zapalenia płuc – nie odważę sie leczyć doustnymi antybiotykami, nawet dwoma ‘bo może się uda’. Nawet przy jednoczesnym podawaniu amantadyny to nie gwarantuje sukcesu. Owszem, amantadyna zawsze hamuje wirusa, ale nie zawsze leczenie zapalenia płuc doustnymi antybiotykami będzie skuteczne. Przestrzegam, w tej chorobie nie ma na to czasu! Leczymy dwoma antybiotykami domięśniowo lub dożylnie ponieważ flora bakteryjna po 40 roku życia jest mieszana i podanie jednego antybiotyku w niskich dawkach jest mało skuteczna. 

Wielokrotnie napisałem już, że jeśli nie ma ewidentnej poprawy po trzeciej dobie to oznacza, że są już powikłania dokonane przez wirusa. Nie ma innej możliwości. U wszystkich pacjentów jest takie same oddziaływanie amantadyny na wirusa, czyli hamowanie i stabilizacja po 48 godzinach. Podkreślam jeszcze raz, że pacjenta trzeba koniecznie zbadać i osłuchać. Wspominałem, że wielu lekarzy nie bedąc pulmonologami nie słyszy mało nasilonych zmian osłuchowych w płucach. A jeśli są one w okolicy międzyłopatkowej, są wręcz nie do wysłuchania. Zdarza się, że w nielicznych przypadkach mimo bardzo rozległego zapalenia płuc u pacjenta nie ma zmian osłuchowych. Sam bywałem kilka razy zaskoczony, choćby przykład z przed 2 dni:

W mojej ocenie pacjent osłuchowo bez zmian. Wydawałoby się, że w stanie średnim, ale w RTG bardzo rozległe i zaawansowane zmiany naciekowe w płucach. Dlatego jeszcze raz proszę o bezwzględną diagnostykę płuc w 3-4 dobie, przy braku spektakularnego efektu w leczeniu amantadyną. Jeśli mamy zmiany osłuchowe, to wiemy, że pacjent ma zapalenie płuc i nadkażenie bakteryjne. Jeśli nie, to konieczna jest diagnostyka TK lub przynajmniej RTG płuc. Same odczyny śródmiąższowe cofają się w bardzo szybkim tempie, ponieważ eliminacja wirusa daje całkowity regres zmian zapalnych. Nawet jeśli pacjent jest osłuchany przed podaniem amantadyny i osłuchowo jest bez zmian, to do chwili stabilizacji potrzeba 48 godzin. W tym okresie przejściowym wirus może być aktywny i może dojść czynnego zapalenia płuc.

Specyfika choroby COVID-19 i leczenie objawowe

W COVID-19 w pierwszym etapie w większości przypadków występuje przewaga zmian w dolnej prawej stronie płuc. W tej chorobie jest pełne leczenie objawowe jak w innych chorobach. Wszystkie leki stosuje się w zależności od objawów. Zawsze podkreślam, że amantadyna nie jest lekiem za coś czy w zamian. Nie odstawiamy leczenia objawowego, amantadyna to lek dodatkowy działający bezpośrednio na wirusa, czyli na patogen – hamując jego rozwój.

Efekty niepożądane

Uwaga! Należy pamiętać, że pojawienie się wczesnej arytmii wymaga odstawienia amantadyny. Z mojego doświadczenia to 1-2 przypadki na 100 osób.

Efekty niepożądane nie wpływające na leczenie

  • W większości przypadków odczuwamy suchość w jamie ustnej, które nie są żadnym przeciwwskazaniem. Przy stosowaniu chlorowodorku amantadyny przynajmniej w pierwszym etapie intensywnego leczenia zalecamy podawanie znacznej ilości płynów, 3-4 litry.
  • W około 10% przypadków leczonych pacjentów może wystąpić w 3-5 dobie lekki niepokój lub okresowe pobudzenie, zaburzenie snu.
  • W przypadku zaburzenia snu zalecane jest podanie leku nasennego. Jest to w zupełności wystarczające. Organizm wypoczywa we śnie, w pełni się regeneruje. Objawy ustępują, a na pewno nie nasilają się.

Stosowanie innych leków

U pacjentów w żadnym wypadku nie odstawiamy leków, które są stosowane w leczeniu chorób przewlekłych. W przypadku stosowania mocnych leków moczopędnych, trzeba rozważyć modyfikację schematu leczenia lub odstąpienie od leczenia amantadyną.

Specyfika choroby – niewydolność krążeniowa

U wielu pacjentów w momencie przełomu choroby czyli w 3-4 dobie występuje spadek ciśnienia, przejściowa lekka niewydolność sercowo-krążeniowa. Pacjenci nie gorączkują, objawy choroby zaczynają ustępować. Jednocześnie występuje gorsza tolerancja na wysiłek, nawet na samo chodzenie. Nazywam to momentem odbicia, trwa to maksymalnie 1-2 doby.

Zalecenia dla pacjentów po przebytej chorobie

U wielu pacjentów po przechorowaniu COVID-19 występuje częściowa niewydolność krążenia. Pacjenci mogą normalnie funkcjonować, lecz w przypadku większego i dłuższego wysiłku mogą wystąpić objawy niewydolności sercowej. Zalecane jest przynajmniej z 3-4 tygodnie rekonwalescencji i ewentualna konsultacja kardiologiczna.

Inne uwagi 

Uwaga! Zbyt długie przebywanie na słońcu w czasie trwania objawów choroby COVID-19 może spowodować, że w zaledwie kilka godzin nastąpi bardzo dramatyczne nasilenie jej przebiegu. 

Szczególne zastrzeżenie

Pacjent nie może na własną rękę podejmować leczenia ani go przerywać. Lek jest wyłącznie na receptę. Apeluje do lekarzy, że nie można wypisywać recept pacjentowi na zapas jeśli lekarz nie będzie leczył choroby. Pisząc receptę na zapas istnieje ryzyko, że w sytuacji krytycznej pacjent nie mając pomocy znikąd, sam rozpocznie kurację. Leczenie bez nadzoru lekarskiego może być niezmiernie niebezpieczne.

Należy pamiętać, że im wcześniej rozpoczniemy kurację choroby COVID-19, tym lepiej! Pacjent dzięki temu nie ma powikłań lub są bardzo niewielkie. Jeśli z objawów wynika, że może to być COVID-19 wkraczamy natychmiast, nie czekając na wyniki testów, bo obecnie czekamy na to nawet kilka dni. Test robimy niezależnie od leczenia. Jeśli będziemy czekać, to w przeciągu tego czasu pacjenci mogą mieć już bardzo dużo powikłań.

Obecny sposób leczenia

Wyłączne stosowanie tylko antybiotyków nie jest skuteczne w leczeniu tej choroby. Dotychczasowe leczenie na świecie nie jest leczeniem przyczynowym tylko leczeniem objawowym, nie ma ani jednego leku o tak spektakularnym efekcie leczenia choroby COVID-19. Chlorowodorek amantadyny to diametralnie zmienia, jest to jedyny na razie lek, który bezpośrednio hamuje rozwój i oddziaływanie wirusa na organizm. 

Mam wiele dociekliwych pytań o saturację. Zgadzam się, że pomiar wysycenia tlenem jest w pewien sposób pomocny i może być odzwierciedleniem ciężkości choroby. Jednocześnie stałe mierzenie poziomu przez pacjenta i okresowe wahania potęgują u wielu duży niepokój i lęk, co nie jest dobre dla psychiki pacjenta i może mieć po części znaczenie w efektywności leczenia. Należy pamiętać, że w dość ciężkim przebiegu choroby mamy do czynienia z niewydolnością krążenia i nawet niewielki wysiłek np. przejście do toalety daje wyraźny krótkotrwały spadek saturacji – co wcale nie świadczy o pogorszeniu stanu zdrowia. Powoduje chwilowe wahania, niewspółmierne do stanu zdrowia.

Amantadynę możemy włączyć na każdym etapie choroby, o ile podejrzewamy, że wirus może być jeszcze aktywny. Nawet w 10 czy 14 dniu choroby, a być może jeszcze później – to określi nauka w przyszłości. Późne włączenie amantadyny nie uratuje zdrowia pacjentowi, ale może mu uratować życie.

Z poważaniem, Lekarz Włodzimierz Bodnar, specjalista chorób płuc, pediatra w NZOZ “Optima” w Przemyślu.

Globalne fiasko szczepień covid i działań przeciw pandemicznych

Masowe szczepienia covid oraz skandaliczne zaniedbania w opiece medycznej skutkują bezprecedensowym wzrostem umieralności Polaków. Aktualne dane GUS o tygodniowych zgonach w Polsce w zestawieniu z 3 poprzednimi latami zilustrowane są na ryc. 1. W latach 2018 i 2019 umierało tygodniowo średnio ok. 8000 osób, a w okresie z zimowym 9000-10 000. W 2020 r. wystąpił jeden bardzo duży jesienny szczyt umieralności. W 45 tyg. umieralność wzrosła do 16 000, czyli się podwoiła w stosunku do tej w okresach letnich. W 2021 r. obserwujemy dwa duże szczyty zgonów: w tygodniach 13-15 i 47-49, kiedy liczby tygodniowych zgonów dochodziły do 13 829 (wiosna) i 12 752 (jesień). Łącznie w
2019 r. zmarło 418 147 Polaków, w 2020 – 485 259, a w 2021 do 51 tyg. – 505 000. Czyli w 2020 zmarło nadmiarowo 67 112 Polaków, a w 2021 już ponad 19 741 więcej niż w r. 2020. Do końca roku, ta liczna znacznie wzrośnie. Te zatrważające dane pokazują, że w roku masowych szczepień na covid zmarło dużo więcej Polaków niż w roku bez szczepień. I to dowodzi całkowitego fiaska covid szczepionek.
Dziś już wiemy, że zgony w 2020 r., które złożono na karb covida, najczęściej wynikały z zaniechania skutecznego leczenia chorych, które było dostępne i opisane przez światowych lekarzy (hydrochlorochina, amantadyna, iwermektyna z suplementami). Celowe blokowanie tych środków leczniczych przez polski rząd jak i rządy wielu innych krajów wskazuje na globalny ludobójczy spisek dla zysków oraz w celu depopulacji. Natomiast dwa szczyty zgonów w 2021 mają wyraźny związek ze szczepieniami covid. Wiosną szczepiono Polaków najbardziej intensywnie i wtedy zmarło najwięcej osób, a jesienny szczyt zgonów, który trwa nadal, wynika prawdopodobnie z opóźnionych powikłań poszczepiennych, ostrych powikłań po dawce przypominającej, oraz utrzymujących się praktyk odmowy leczenia wielu chorych.
Do 30.12.2021 do VAERS zgłoszono 20 622 zgony po szczepieniach covid w USA i Europie, tzn. było ich ok. 100 razy więcej, czyli ponad 2 miliony. Zgłoszono też 983 758 powikłań poszczepiennych, a do bazy Vigiaccess – 2 873 250, czyli było ich blisko 300 milionów. Jeszcze nigdy w historii ludzkości rządy i medycyna nie spiskowały z kartelami farmaceutycznymi na tak wielką skalę, jaką obserwujemy w przypadku sztucznie wygenerowanej pandemii covid oraz fałszywych szczepień przeciw tej chorobie, będących w istocie zabójczymi broniami biologicznymi. (Tab. 1 i 2) Zapewne większość osób słyszała już o ukrywanych przez koncerny farmaceutyczne niezwykle toksycznych składnikach szczepionek covid – nanocząstek tlenku i wodorotlenku grafenu. Ich obecność w szczepionkach została stwierdzona przez kilku niezależnych badaczy: hiszpańskiego prof. Pablo Campra, amerykańskiego Roberta Younga, oraz niemieckiego dra
Andreasa Noacka – najwybitniejszego światowego eksperta of grafenu.

https://greatmountainpublishing.com/2021/12/02/expert-reportedly-killed-after-he-publicly-revealed-that-graphene-hydroxide-is-in-covid-19-vaccines-and-warned-of-its-dangers/

Dr Noack ujawnił światu w dokumentalnym filmie, że wszystkie przebadane zachodnie szczepionki covid (Pfizer, Moderna, Astrazeneca, i Janssen) zawierają nanocząstki grafenu, które po wstrzyknięciu do mięśnia, przedostają się do krwio-obiegu, gdzie zachowują się jak żyletki, przecinając śródbłonek naczyń krwionośnych, powodując wewnętrzne krwotoki, zatory, zawału serca, udary mózgu i uszkodzenie wszystkich organów. I to prawdopodobnie jest bezpośrednią przyczyną masowych zgonów po tych szczepieniach. Kilka godzin po ujawnieniu tej strasznej prawdy dr Noack został zamordowany. (Warto posłuchać wywiadu z prof. Z. Hałatem na ten temat w PL1.TV https://warszawskagazeta.pl/)
Producenci tych ludobójczych szczepionek oraz ich rządowi i medialni agenci zaprzeczają obecności grafenu w szczepionkach covid, choć w literaturze naukowej figuruje ponad 100 publikacji począwszy od r. 2013, opisujących stosowanie nanocząstek grafenu jako adiuwantów szczepionek. Publikacje dowodzą wielkiej ich toksyczności grafenu dla wszystkich organizmów na poziomach organów, tkanek, komórek, struktur wewnątrz-komórkowych i genomu.
Jest niewyobrażalne, jak preparaty o tak wielkiej szkodliwości zostały zatwierdzone do masowego stosowania przez światowe i krajowe instytucje zajmujące się kontrolą środków medycznych bez żadnych dowodów ich bezpieczeństwa i wobec bardzo wielu dowodów ich toksyczności. Nie wiadomo, jaki będzie los osób, które zostały nimi okaleczone. Czy ich organizmy w jakiś sposób uporają się z toksycznym balastem grafenu i wirusowego biała kolcowego, czy będą powoli dogorywać obarczeni wieloma chorobami poszczepiennymi. Dla pozostałych, nadal zdrowych osób, jedynym ratunkiem jest unikanie tych pseudo-szczepionek jak ognia.

Tab. 1.
Zgony zgłoszone do bazy VAERS po szczepieniach covid w różnych grupach wiekowych, głownie w USA i UE. Ponad 20 000 zgonów zgłoszonych = ok. 2 miliony zgonów w rzeczywistości.

Tab. 2. VAERS: Powikłania zgłoszone po szczepieniach covid

Po co nam Polska? Bądź Szopenem, nie Golemem!

Jarosław Zadencki

Wprowadzenie

O tempora, o mores!

Jakiś czas temu krakowska Fundacja im. Zygmunta Starego poprosiła mnie o udział w ankiecie pt. „Po co nam Polska?” Zgodziłem się chętnie i wysłałem moją odpowiedź. Ku mojemu zdziwieniu Fundacja odmówiła opublikowania mojego tekstu motywując to tym, że w wypowiedzi mojej wzmiankowanych jest kilka leków, mogących pomóc chorym na covida, a które to Fundacja uznała za nieskuteczne i niesprawdzone (tak jakby eksperymentalne preparaty genowe wstrzykiwane ludziom były sprawdzone i skuteczne). Co więcej, według Fundacji podanie przeze mnie nazwy tych leków reklamuje je, a co za tym idzie, doprowadza w konsekwencji do nabijania kabzy Big Pharmie.

Motywacja ta, jest moim zdaniem, odrobinę zadziwiająca i zaskakująca. Moim celem przecież nie było bynajmniej zwiększanie zysków karteli farmaceutycznych, a tylko zwrócenie uwagi na fakt, że istnienie leków często pomagających w przezwyciężaniu choroby zwanej covidem powoduje, niejako z automatu, że nie istnieją jakiekolwiek podstawy do wprowadzenia na gwałt na rynek tzw. szczepionek (w trybie nagłym – niech sobie spokojnie Big Pharma te produkty testuje w swoich laboratoriach jeszcze dobrych kilka lat).

Co więcej, nie tylko nie jestem jakimś podprogowym handlarzem preparatów medycznych czy miłośnikiem karteli farmaceutycznych, ale stoję na stanowisku, że za obecny państwowy terror covidowy i aparthaid sanitarny odpowiedzialna jest w dużej mierze mafia medyczno-farmaceutyczna (naturalnie nie tylko ona, ale jej rola jest na pewno znacząca).

Ponieważ, jako ludzie i jako Polacy, jesteśmy obecnie w bardzo trudnej sytuacji, ważnym jest, aby każdy głos ostrzegający przed zbliżającą się katastrofą był słyszany. Dlatego też zdecydowałem się na rozpowszechnienie tej wypowiedzi pomimo odrzucenia jej przez wspomnianą Fundację.

Oto tekst mojej odpowiedzi na ankietę:

Pytanie „Po co nam Polska?” należy do rodzaju pytań odrobinę dziecięcych i naiwnych, a więc z jednej strony oczywistych ale z drugiej strony, po chwili zastanowienia, pytania tego rodzaju są pytaniami dosyć trudnymi, zmuszającymi do głębszego zastanowienia.

Najprostsza odpowiedź na pytanie jest taka, że Polska jest nam po to potrzebna byśmy byli Polakami czyli ludźmi o pewnych specyficznych cechach wynikających z przynależności do pewnego narodu i zamieszkujących pewne terytorium.

Polska więc jako idea (mająca swoje źródło w konkretnej populacji i konkretnym terytorium) jest nam niezbędnie potrzebna do samoidentyfikacji zbiorowej, do zachowania naszej tożsamości. A bez tożsamości, czy to płciowej, zawodowej, duchowej czy narodowej nie ma zdrowej, harmonijnej osobowości. Tak więc kultura, język, religia i matka – ziemia tworzą podstawy tego, w jaki sposób postrzegamy nas samych i świat wokół nas. Bez tych korzeni jesteśmy chwiejni i podatni na burze dziejowe, zawirowania ideologiczne, ataki histerii medialnych i wojen informacyjnych.

Mówiąc więc krótko i węzłowato: Polska jest nam potrzebna po to, abyśmy byli kreatywnymi, harmonijnymi, otwartymi na świat i jednocześnie pewnymi siebie ludźmi.

Ale to nie wszystko. W dzisiejszych czasach, czasach Ragnarök, czasach, w których ważą się losy świata, Polska, tak jako idea i jako konkret, jest przede wszystkim dla nas tarczą ochronną przed zakusami „globalistycznych czcicieli wulkanów”. Dzisiaj wiemy po co nam tak naprawdę potrzebna jest Polska, a mianowicie po to, aby móc przeżyć, przetrwać globalistyczną pożogę, globalistyczny coup d`etat, o którym tak mądrze pisze abp Carlo Maria Vigano, a która obecnie objęła prawie cały świat.

Pytanie więc o Polskę to pytanie o tożsamość, o jej zachowanie przede wszystkim w trudnych czasach.

To, z czym mamy do czynienia w dniu dzisiejszym, nie ma najprawdopodobniej precedensu w całej historii ludzkości (takiej jaką oficjalnie znamy). Mamy mianowicie do czynienia z dążeniem „sił ciemności” do eksterminacji wszelkich tożsamości, w tym oczywiście i narodowej. Wynikiem tych dążeń globalistycznej elity (nazywanej czasami sektą śmierci lub jak mówił Jan Paweł II – cywilizacją śmierci) będzie stworzenie systemu niewolniczego, w dużej mierze mającego charakter transhumanizmu. System ten poprzedzony będzie depopulacją i unicestwieniem dysydentów nie godzących się na rolę biorobotów. Ideologię tego systemu, do którego dążą „czciciele wulkanów” można nazwać neobolszewizmem (m. in. prezydent W. Putin wskazał na podobieństwa dzisiejszej sytuacji do bolszewizmu w Rosji w latach 20-tych i 30-tych XX wieku).

Każda więc obrona naszej tożsamości płciowej, duchowej czy narodowej jest obowiązkiem każdego, komu na sercu leży przetrwanie gatunku ludzkiego, naszej cywilizacji, naszej religii, naszej kultury, naszych bliskich. To, z czym mamy dzisiaj do czynienia, to prawdziwe zagrożenie egzystencjalne. Nasza polskość musi być jednym z najważniejszych elementów walki o przetrwanie, miejmy nadzieję, walki o zwycięstwo.

Spróbujmy naszkicować zasadnicze dążenia i problemy kreowane przez elity światowe, przez ludzi możnych i wpływowych (Gates, Fauci, Schwab, Soros, Kissinger), banksterów, globalne korporacje i tych co za nimi stoją. Przypomnę, że w roku 2019 ukazała się książka mojego autorstwa pt. „Ragnarök. W obliczu anarcho-tyranii i chaosu ludów”, w której m. in. ostrzegałem przed zbliżającym się końcem cywilizacji Zachodu, cywilizacji europejskiej. Nie spodziewałem się, że ten proces destrukcji nastąpi tak szybko i będzie przebiegał w tak nieprawdopodobnym tempie. Przypomnę tylko, że rozdział 4 zatytułowany jest „Przeciw dehumanizacji człowieka i świata”, w którym starałem się przestrzegać przed nadchodzącą Apokalipsą, a więc przed zagładą naszej europejskiej kultury i przed systemem anarcho-tyranii, który w konsekwencji musi prowadzić do powszechnej i totalnej niewoli. Moje ostrzeżenia okazały się uzasadnione. Dzisiaj, tj. pod koniec 2021 r. stoimy na skraju przepaści. Jeśli się jak najszybciej nie cofniemy i nie zrozumiemy naszych błędów, runiemy w otchłań bezwzględnej, antyludzkiej despocji. To, co kiedyś wydawało się zwykłym science fiction albo czarnowidztwem, na naszych oczach staje się rzeczywistością.

Żyjemy w czasach, w których ważą się losy nie tylko Polski ale całej Europy i świata. Zło, w formie dążenia globalistycznych elit do stworzenia systemu niewolnictwa powszechnego (światowego), przy pomocy technokracji i transhumanizmu, wydaje się niezwyciężone.

Jak o tym pisałem w swojej książce „Ragnarök…”, jednym z największych zagrożeń w sferze politycznej życia zbiorowości jest technokratyzm, a więc odrealnienie fenomenu władzy poprzez techniczne, prawnicze, statystyczne i propagandowe manipulacje. Władza technokratyczna, anonimowa, wszechpotężna i totalna używa do ukrycia swego zachłannego charakteru maski „nauki”, aby stać się, niejako in blanco, bezkarną. Jakżeż bowiem można w wypadku poważnych krzywd, jakie ludziom, narodom zostały wyrządzone, pociągnąć do odpowiedzialności abstrakcyjne pojęcie, jakim jest na przykład niewidzialny wirus? Czy dane statystyczne można obciążyć winą za katastrofę gospodarczą? Czy technikę audiowizualną można ukarać za demoralizację ludzi? Czy procedurom prawnym można zasadnie zarzucić sprzyjanie panoszącemu się bezprawiu?

Władza technokratyczna jest więc w rzeczywistości ostatecznym zwycięstwem szeroko rozumianej techniki (w tym socjotechniki) nad człowiekiem. Ale przecież nie trzeba wielkiej przenikliwości, aby stwierdzić, że ktoś przecież tych technik używa, ktoś nimi steruje, ktoś przez nie narzuca swoją własną wolę innym, ktoś, krótko mówiąc, rządzi. Ale kto? That is the question!

Technokratyzm jest więc plagą dlatego, że zastępuje władzę widzialną – władzą niewidzialną, a otwartą przyłbicę – konspiracyjnym kostiumem. A czyż władzę, obawiającą się odsłonięcia swojego prawdziwego oblicza, nie należy nazwać władzą w całym tego słowa znaczeniu nieprawomocną?”

Przypomnijmy sobie pewien ciąg wydarzeń tylko z ostatnich 20 lat, żeby rozsypane puzzle mogły ułożyć się w całość. Zacznijmy od 2001 r. i osławionej operacji fałszywej flagi 9/11, której celem było doprowadzenie do permanentnej wojny na Bliskim Wschodzie, destrukcji istniejących tam państw i wywołanie chaosu, który kosztował podatników amerykańskich i innych krajów NATO-wskich miliardy, jeśli nie biliony dolarów. Wojny te trwają do dziś i cały czas trzeba je finansować (każdy wie, że wojny są bardzo drogą „rozrywką”, a przy tym generują ciągle nowe fale migracji ludności w kierunku Europy).

Oprócz wojen celem 9/11 było stworzenie tzw. prawodawstwa antyterrorystycznego, skutkującego zapoczątkowaniem totalnej inwigilacji obywateli amerykańskich i nie tylko amerykańskich. Przypomina się tu fakt, że po zabójstwie szefa leningradzkiej organizacji partyjnej Kirowa, Stalin rozpoczął Wielki Terror w ZSRR.

Po 9/11 następuje operacja histerii klimatycznej, „zagrożeń” związanych z emisją CO2, dążenie do ograniczenia ludzkiej wolności i aktywności na rzecz tzw. zrównoważonego rozwoju, a w konsekwencji nowe światowe opodatkowanie ludzi, a więc w praktyce masowe zubożenie europejskiej klasy pracowniczej.

W 2015 r. na milionową skalę dochodzi do masowej inwazji młodych mężczyzn z krajów Trzeciego Świata na Europę. Demograficzny kształt państw europejskich zmienia się nie do poznania, a dalsze konsekwencje tego wydarzenia będą miały charakter zgodny z osławionym planem Kalergiego dla Europy.

I po tym wszystkim, jakby tego było mało, dochodzi do wybuchu „bomby atomowej” – plandemii covidowej, której celem jest z jednej strony stworzenie atmosfery strachu i zagrożenia, w wyniku którego wszelkie działania rządu będą przyjmowane z akceptacją, z drugiej zaś strony plandemia ta ma ukryte cele, całkowicie niezwiązane z problematyką medyczną.

Pokrótce: test PCR jest testem fałszywym i jest wykorzystywany do sterowania statystyką zakażeń w celu zwiększenia lub zmniejszenia poziomu strachu w społeczeństwie. Jego likwidacja spowoduje zakończenie tzw. pandemii. Maski na twarzy, dystans (anty)społeczny, maniakalne odkażanie rąk nie ma nic wspólnego z prawdziwą higieną a raczej z tresurą społeczeństw.

Niewydolność służby zdrowia i w wielu przypadkach jej brak pomocy dla ludzi chorych i cierpiących oraz zakazywanie skutecznego leczenia lekami takimi jak amantadyna, hydroxychlorochina czy ivermektyna ma charakter, nie bójmy się tego słowa, przestępczy. W szwedzkim periodyku lekarskim „Dagens Medicin” trzech lekarzy powołując się na opracowania naukowe stwierdziło, że pandemię można by zakończyć w ciągu jednej doby poprzez zastosowanie ivermektyny.

Uwieńczeniem tej histerii strachu, związanej z domniemanym wirusem jest dążenie mafii światowej do tzw. wyszczepienia całej ludności globu ziemskiego, łącznie z przymusem wstrzyknięcia eksperymentalnych preparatów „terapii” genowych ludziom niepokornym i świadomym ryzyka i negatywnych konsekwencji. Właśnie na dniach ukazała się ważna książka analizująca poczynania korporacji medyczno- farmaceutycznej autorstwa Roberta F. Kennedy`ego jr (syna zamordowanego brata prezydenta Johna Kennedy`ego – Roberta) pt. „Prawdziwy Antoni Fauci. Bill Gates, Big Pharma i globalna wojna z demokracją i zdrowiem publicznym”.

Celem tych różnorakich przedsięwzięć globalistów jest stworzenie sztucznego świata i sztucznego człowieka – cyfrowej cywilizacji. To, co obserwujemy i to, co czeka nas w najbliższym czasie (plagi, klęski żywiołowe, głód, wojny) to „bóle porodowe” nadchodzących czasów, czasów Kali Yugi. Niewykluczone nawet, że te wszystkie covidowe „wirusy” i „szczepionki” to broń biologiczna używana w toczącej się obecnie niewidzialnej wojnie przeciwko wszelkim formom życia naturalnego, będącej kontynuacją trwających już od lat działań zmierzających do genetycznej modyfikacji życia na naszej planecie (poczynając od roślin GMO).

Świat, jaki nam zaplanowali „czciciele wulkanów” to:

Po pierwsze, zniszczenie cywilizacji europejskiej, w tym transformacja chrześcijaństwa w jakąś formę religii ekumenicznej, noachickiej.

Po drugie – proletaryzacja Europy poprzez zniszczenie klasy średniej (panowanie wielkich korporacji finansowych).

Po trzecie – wprowadzenie na masową skalę cenzury, prześladowanie i represje dysydentów, łącznie z ich eksterminacją.

Po czwarte – likwidacja rodziny i płci (LGBT, feminizm, promowanie aborcji, środków antykoncepcyjnych i tworzenie życia w laboratoriach).

Po piąte – Wielki Reset Klausa Schwaba (likwidacja gotówki, jedna elektroniczna waluta światowa i realizacja hasła: Nie będziesz nic posiadał i będziesz szczęśliwy!).

Po szóste – wprowadzenie chińskiego systemu kredytu społecznego (totalna inwigilacja obywateli połączona z oczekiwaniem całkowitego posłuszeństwa).

Po siódme – zniszczenie środowiska naturalnego poprzez sztucznie wywołane katastrofy ekologiczne.

Po ósme zaś – Internet Rzeczy i z nim związany transhumanizm, przekształcenie człowieka z istoty duchowej, tożsamościowej na cyborga – Golema – bezkształtnej, pozbawionej duszy, wolnej woli, a zarazem pozbawionej zdolności mowy i empatii istoty totalnie sterowanej przez nowoczesną technologię, sztuczną inteligencję AI.

Oto więc, kwintesencja Nowego Porządku Światowego (NWO) i Czwartej Rewolucji Przemysłowej, do której tak nas namawia Klaus Schwab i jego ferajna. Miejmy nadzieję, że ich pomysły nie staną się rzeczywistością a ich samych pochłonie piekło, a duch polskiego i europejskiego rycerstwa w końcu się obudzi i powstrzyma zapędy globalistycznych nihilistów.

Po co nam Polska więc?

Odpowiadam: Polska jest po to, abyśmy byli Polakami a nie Golemami.

Niech naszą ripostą na zakusy „czcicieli wulkanów”i innych sił ciemności będzie arcypolskie zawołanie: Bądź Szopenem, nie Golemem!

Fot.1 Fotografia F. Szopena, Fot.2 Pomnik Golema w Poznaniu

Rafał Piech: To karygodne, że władze państwowe nie chcą leczyć ludzi.

Każdy człowiek ma jakiś wybór, zwłaszcza jeśli chodzi o eksperymentalny preparat, który niesie za sobą tyle powikłań – mówi Rafał Piech, współzałożyciel ruchu ”Polska Jest Jedna” i prezydent Siemianowic Śląskich w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

Zaapelował pan do medyków ws. obowiązkowych szczepień dla tej grupy zawodowej. Mówi pan, że to działanie niezgodne z prawem, a rządzący chcą zastraszyć lekarzy i pielęgniarki. Dlaczego pan tak uważa?

Rafał Piech: Wiemy doskonale, że samym rozporządzeniem nie można wprowadzić przymusowych szczepień. Art. 39 Konstytucji mówi o tym, że nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody. To jest pierwsza, podstawowa sprawa. Nie można takich rzeczy robić. Kolejną kwestią jest lawina powikłań, jaką niesie za sobą ten preparat. Dobrym przykładem są sportowcy i ludzie młodzi.

Doktor Witczak podał ciekawą analizę zdarzeń sercowych wśród profesjonalnych piłkarzy. Okazało się, że urazy związane z sercem były w tym roku znacznie częstsze, niż w latach ubiegłych. Nie możemy się zgadzać na takie rzeczy przy eksperymencie, gdy widzimy, że kraje mające 80, 90, czy ponad 90 proc. wyszczepienia wprowadzają lockdowny. Ten preparat przynosi odwrotny skutek, pomaga się rozwijać pandemii.

Przecież nie wprowadza się lockdownu, kiedy służba zdrowia jest wydolna, szpitale są puste i nie ma zgonów. Wprowadza się go, kiedy służba zdrowia jest niewydolna, a to oznacza, że jesteśmy okłamywani.

W ramach ruchu ”Polska Jest Jedna” przygotowujecie opinię prawną dla osób, które nie chcą poddać się przymusowi szczepienia. Jak to będzie wyglądało?

Musimy mieć dwie lub trzy niezależne opinie prawne, które dają poczucie bezpieczeństwa medykom i farmaceutom do tego, żeby mogli powiedzieć stanowcze ”nie”. Jeśli ich sprawa trafi do sądu, będą mieć pewność, że wygrają, gdyż działanie wobec nich podjęte jest niezgodne z prawem.

Gdyby miał pan możliwość walczyć z pandemią, jak wyglądałoby pana działanie?

W pierwszej kolejności postawiłbym na leczenie. Wiemy, że istnieją na rynku leki, które działają. Przede wszystkim amantadyna i iwermektyna. To są leki przetestowane przez wielu lekarzy na dziesiątkach ludzi m.in. przez dr. Bodnara z Przemyśla, który wyleczył tysiące pacjentów. Gdyby nie lekarze, którzy postanowili leczyć pacjentów, mielibyśmy w Polsce o wiele więcej zgonów. To jest podstawa działania i równocześnie jest to karygodne, że władze państwowe nie chcą leczyć ludzi.

Horban – bo nie chce mówić profesor – w 2009 roku zachęcał do podawania amantadyny w ciężkich przypadkach grypy. Co naglę się zmieniło? Ten człowiek nie chce podawać leku, który jest od pięćdziesięciu lat na rynku, woli stosować preparat eksperymentalny. Kolejną kwestią jest brak stosowania antybiotyków. Doskonale wiemy, że ten wirus w sytuacji gdy nie ma leczenia, a są objawy, atakuje szybko płuca i oskrzela osłabionego organizmu. Wówczas trzeba podać antybiotyk, ale nie za osiem dni, tylko natychmiast. Co jest lepsze podanie antybiotyku, czy za dziesięć dni zgon?

Zapytam pana jako dużego pracodawcę, jak postrzega pan segregację sanitarną w miejscu pracy? Ostatnio pojawiła się próba wprowadzenia ustawy dającej możliwość pracodawcy weryfikacji szczepienia pracownika, jednak zostało to zmienione na refundowane testy dla firm. Czy pan stosuje takie działanie w swoim urzędzie?

Nigdy w życiu. Nie ma takiej możliwości, żebym mógł w jakikolwiek sposób podzielić pracowników, żeby czuli się niekomfortowo. Każdy człowiek ma jakiś wybór, zwłaszcza jeśli chodzi o eksperymentalny preparat, który niesie za sobą tyle powikłań. Nigdy nikogo bym do tego nie zmusił. Zawsze będziemy stali jako ”Polska Jest Jedna” i ja jako prezydent miasta, za wolnym wyborem. Każdy człowiek ma wolną wolę i może decydować o swoich zdrowiu. Przedstawiam takie stanowisko naczelnikom i dyrektorom podległych mi jednostek, że nie chcę słyszeć przymuszania pracowników do czegokolwiek.

https://dorzeczy.pl/opinie/245128/przymus-szczepien-prezydent-siemianowic-wystosowal-apel-do-medykow.html

Apel do Adama Małysza [m.inn.]: Kampania społeczna „Ostatnia Prosta” okazała się symbolem oszustwa.[ODSZCZEKAĆ!!]

Ruch Polska Jest Jedna, którego założycielem jest prezydent Siemianowic Śląskich, wystosował apel do przedstawicieli różnych środowisk, które promowały kampanię „Ostatnia Prosta”. Apel został wystosowany między innymi do Adama Małysza. 

„Pańska obecność w kampanii społecznej „Ostatnia prosta”, choć dyktowana z pewnością chęcią wsparcia Polaków w wyjściu z pandemicznej zapaści, okazała się jednak symbolem oszukania i wykorzystania osób publicznych do kampanii preparatów medycznych, które w żaden sposób nie poradziły sobie do dziś z pandemią wirusa Covid-19” – czytamy w apelu, który podpisał prezydent Rafał Piech.

PJJ wierzy, że Adam Małysz ma świadomość odpowiedzialności społecznej jaka na nim ciąży „w kontekście użyczenia swojej twarzy i wizerunku w promocji medykamentów.”. 

Autorzy liczą, że były skoczek włączy się teraz w społeczny apel „żądając podjęcia przez Ministerstwo Zdrowia zdecydowanych kroków w kierunku podejmowania leczenie Covid-19 od pierwszych dni, prowokując tym samym do publicznej dyskusji na temat weryfikacji skuteczności dotychczasowych narzędzi walki z pandemią Covid-19”.

„Uważamy, że bez względu na gotowość do korzystania z preparatów szczepionkowych, każdy z Polaków powinien mieć zagwarantowane prawo dostępu do bezpośredniej diagnostyki, osłuchiwania i leczenia lekami antywirusowymi i antybiotykami, których skuteczność jest przebadana i znana od ponad 30-40 lat” – czytamy.

Blokowanie amantadyny i iwermektyny to zorganizowana akcja na całym świecie?

Adwokat Aaron Siri opublikował dokument w którym sugeruje, że FDA spiskuje z USPS [? md] Stany Zjednoczone w celu zablokowania importu iwermektyny.

Pamiętacie jak 9 grudnia wyszedł komunikat o ograniczeniu  leków zawierających amantadynę? Taka decyzja zapadła w Ministerstwie Zdrowia. 

W opublikowanym 8 grudnia obwieszczeniu ministra zdrowia podano, że od 10 grudnia ilość wydawanego na jednego pacjenta w aptece ogólnodostępnej lub punkcie aptecznym produktu leczniczego Viregyt-K (Amantadini hydrochloridum) zostanie ograniczona do nie więcej niż 3 opakowań po 50 kapsułek na 30 dni.

Wskazano też, że Viregyt-K, może być ordynowany i wydawany wyłącznie w następujących wskazaniach objętych refundacją:

  • choroba i zespół Parkinsona,
  • dyskineza późna u osób dorosłych – leczenie.

Źródło https://pulsmedycyny.pl/amp/mz-ogranicza-dostepnosc-amantadyny-poza-wskazaniami-medycznymi-1135741

Otóż za Oceanem dochodzi do podobnej sytuacji. Pytanie tylko brzmi : kto na kim się wzorował? Dla mnie jest oczywiste kto był „wzorcem” dla innych. 

Adwokat Aaron Siri opublikował dokument w którym sugeruje, że Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) spiskuje z USPS (Stany Zjednoczone) w celu zablokowania importu iwermektyny wysyłanej do amerykańskich konsumentów zza oceanu.

https://www.sirillp.com/wp-content/uploads/2021/12/ivermectin-document.pdf

W tweecie Siri zwrócił uwagę na list „Notice of FDA Action” wyjaśniający, że USPS nielegalnie szpieguje paczki. Jeśli okaże się, że zawierają iwermektynę, paczki te są zatrzymywane a następnie niszczone, jeśli odbiorca nie jest w stanie udowodnić, że przesyłka jest przeznaczona do innych celów niż leczenie wirusa C19. 

Źródło 

https://www.naturalnews.com/2021-12-17-fascist-fda-conspiring-usps-block-shipments-ivermectin.html#

Jeśli chcesz przeczytać więcej ciekawych wpisów kliknij linki poniżej 

https://polskawliczbach.blogspot.com/2021/12/co-sie-dzieje-z-ciezarnymi-kobietami-po.html
https://polskawliczbach.blogspot.com/2021/12/dr-mike-yeadon-naukowa-tyrania-jest.html
https://polskawliczbach.blogspot.com/2021/12/wiekszosc-przypadkow-omicron-w-usa.html

23 grudnia 2021, https://polskawliczbach.neon24.pl/post/165871,blokowanie-amantadyny-to-zorganizowana-akcja-na-calym-swiecie

Żądamy przywrócenia Polakom dostępu do leczenia! Już nie prosimy. Żądamy. W imię lekarskiej etyki !!

Żądamy przywrócenia Polakom dostępu do leczenia!

Już nie prosimy. Żądamy. W imię lekarskiej etyki, w imię odpowiedzialności za naszych pacjentów.

„W odpowiedzi na Pana haniebną decyzję z 10.12.2021r., ograniczającą stosowanie amantadyny do dwóch ściśle określonych wskazań medycznych (choroby Parkinsona i dyskinezy późnej u osób dorosłych) żądamy jej natychmiastowego odwołania.
Żądamy przywrócenia Polakom dostępu do tego sprawdzonego, bezpiecznego i taniego leku ratującego zdrowie i życie ludzi na wczesnym etapie zakażenia wirusem Sars-cov-2.(…)

Ministrze Niedzielski „wzywamy Pana do natychmiastowej zmiany swojej polityki w walce z epidemią Covid-19.”!!!

.

19 grudnia 2021r.

Do Ministra Zdrowia

Pana Adama Niedzielskiego

ul. Miodowa 15

00-952 Warszawa

kancelaria@mz.gov.pl

W odpowiedzi na Pana haniebną decyzję z 10.12.2021r., ograniczającą stosowanie amantadyny do dwóch ściśle określonych wskazań medycznych (choroby Parkinsona i dyskinezy późnej u osób dorosłych) żądamy jej natychmiastowego odwołania.

Żądamy przywrócenia Polakom dostępu do tego sprawdzonego, bezpiecznego i taniego leku ratującego zdrowie i życie ludzi na wczesnym etapie zakażenia wirusem Sars-cov-2.

Jako Polskie Stowarzyszenie Niezależnych Lekarzy i Naukowców żądamy, aby umożliwił Pan każdemu choremu Polakowi leczenie wg jego własnego wyboru, co w praktyce oznacza szybki i bezproblemowy dostęp do takich leków jak amantadyna i iwermektyna.
Są to tanie, znane od lat, bezpieczne leki o potwierdzonej w świecie, a także w Polsce, skuteczności w leczeniu zakażenia Covid-19.

https://psnlin.pl/artykuly,naukowcy-potwierdzaja-amantadyna-jako-nowy-tani-latwo-dostepny-i-skuteczny-sposob-leczenia-covid-19,21,147.html
https://psnlin.pl/artykuly,protokol-profilaktyki-i-leczenia-covid-19-flccc-alliance-aktualizacja-pazdziernik-2021,21,137.html

Od początku ogłoszenia pandemii Sars-cov-2 stosowało je i nadal stosuje tysiące Polaków, którzy musieli i nadal muszą ratować się na własną rękę, mając do wyboru jedynie teleporadę, a potem – na etapie już zaawansowanej i nieleczonej skutecznie choroby – hospitalizację.
Obecna Pana decyzja zamknęła im możliwość skutecznego ratowania zdrowia i życia swojego i swoich bliskich,

  • otworzyła natomiast czarny rynek dla tych leków.

Niezależni lekarze już latem tego roku alarmowali o potrzebie zabezpieczenia przez rząd odpowiednich zapasów amantadyny, które będą potrzebne w okresie jesienno-zimowym podczas spodziewanego zwiększenia liczby zachorowań na Covid-19.
Obecnie, braki magazynowe tego leku stanowią podstawę Pana decyzji o ograniczeniu dostępu do amantadyny jedynie dla osób ze wskazaniami neurologicznymi, które stanowią nikły procent w stosunku do osób zakażonych Covid-19, a potrzebujących tego leku w trybie pilnym, w pierwszych dniach wystąpienia objawów zakażenia. Jak widać Ministerstwo Zdrowia nic w tym kierunku nie zrobiło i zupełnie zignorowało głosy niezależnych lekarzy.
Podobnie w przypadku iwermektyny – w lipcu tego roku złożyliśmy wniosek o jej sprowadzenie do Polski – otrzymaliśmy od Pana odpowiedź negatywną.

Bardzo znamiennym jest fakt, że odciął Pan możliwość stosowania sprawdzonego sposobu leczenia Covid-19 we wczesnym jego stadium – w samym szczycie zapowiadanej przez Pana 4 fali zakażeń. Jako lekarze i naukowcy wyraźnie widzimy, że ta decyzja ma swoje drugie dno: chce Pan w ten sposób zmusić Polaków do przyjęcia preparatów inżynierii genetycznej nazywanych szczepionkami – sugerując, że są one jedynym dla nich ratunkiem.

Podejmując taką decyzję ślepo podąża Pan drogą krajów, które narzuciły swoim obywatelom reżim sanitarny, zmuszając ich do masowych szczepień. W krajach tych pomimo wysokiego odsetka osób w pełni zaszczepionych, lawinowo rośnie liczba zakażeń i zgonów z powodu Covid-19.
Pomimo widocznego – jak na dłoni – braku skuteczności „akcji szczepień” rządy tych krajów zmuszają obywateli do przyjmowania kolejnych dawek przypominających.

https://dailyexpose.uk/2021/12/01/new-lancet-study-it-is-grossly-negligent-to-ignore-the-vaccinated-population-as-a-source-of-transmission/

Widzimy, że swoje kontrowersyjne decyzje wydaje Pan w oparciu o podszepty członków rady medycznej przy Premierze Rzeczpospolitej Polskiej – ludzi, których interesy są powiązane z interesami firm farmaceutycznych produkujących preparaty zwane szczepionkami, a którzy do tej pory nie złożyli oświadczeń o braku konfliktu interesów, w związku z czym w ostatnich dniach został złożony wniosek do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o zbadanie tych powiazań.

Ostentacyjnie konsultuje się też Pan w sprawach zdrowia Polaków z dr Faucim, jednocześnie ignorując poglądy na obecną sytuację epidemiologiczną światowych autorytetów w tej dziedzinie.

Jest Pan ministrem w polskim rządzie. Słowo „minister” pochodzi z łaciny i oznacza „sługę, pomocnika”. Komu wobec tego Pan służy, Panie Ministrze? Czy wszystkim Polkom i Polakom, czy też jedynie członkom rady medycznej i właścicielom koncernów farmaceutycznych?

Ignoruje Pan płynące – tak z Polski jak i z zagranicy – doniesienia o istnieniu skutecznych terapii zakażenia Sars-cov-2. Pomija też Pan płynące ze świata coraz szerszym strumieniem alarmujące wołania od znanych i szanowanych postaci ze środowiska medycyny i nauki.
Stawiając na szali swoje kariery, narażając swoje życie – nawołują oni do zaprzestania masowych szczepień ludzi na Covid-19 preparatami inżynierii genetycznej i wskazują na ich szkodliwość zarówno w krótkiej jak i wieloletniej perspektywie.

Już dziś liczba niepożądanych odczynów poszczepiennych jest liczona w milionach przypadków w skali świata. Pana obowiązkiem względem Polaków jest opierać się na rzetelnych dowodach ze świata nauki niezależnej od finansowania przez firmy farmaceutyczne, bo jest Pan odpowiedzialny za zdrowie wszystkich obywateli RP.

Jako minister Zdrowia nie propaguje Pan wśród Polaków żadnych zasad zdrowego stylu życia w celu wzmocnienia ich naturalnej odporności, choć wie Pan doskonale, że najciężej na Covid-19 chorują osoby obciążone powszechnymi chorobami cywilizacyjnymi.
Nasz apel o podjęcie natychmiastowych kroków w celu wdrożenia działań profilaktycznych na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej pozostał bez odzewu.

https://psnlin.pl/nasze-dzialania,apel-o-podjecie-natychmiastowych-krokow-w-celu-wprowadzenia-dzialan-profilaktycznych-i-leczniczych-o,27,129.html

Społeczne programy profilaktyczne finansowane przez Ministerstwo Zdrowia byłyby znacznie więcej warte dla polskich obywateli niż propagowane na siłę programy szczepień produktami zakupionymi za miliardy złotych.

Swoimi decyzjami zmusza Pan Polaków do oddychania w maskach, zamyka ich Pan w domach na kwarantannie, dzieci naraża na skutki wielogodzinnej nauki zdalnej oraz pozbawia kontaktu z rówieśnikami.

Informacje płynące z Ministerstwa Zdrowia w mediach głównego nurtu napędzają tylko atmosferę strachu i niepewności, co z medycznego punktu widzenia zasadniczo obniża poziom odporności.

Jako kolejne rozwiązania wskazuje Pan objęcie „akcją szczepień” coraz młodszych grup wiekowych, obecnie dzieci od 5 roku życia. Powinien Pan wiedzieć, że 99,998% populacji dziecięcej choruje na Covid-19 w sposób łagodny, wymagający jedynie postępowania objawowego.
Pozostałe 0,002% stanowią cięższe przypadki zakażeń wśród dzieci.
Liczby te absolutnie nie uzasadniają wprowadzenia powszechnych szczepień wśród dzieci, tym bardziej, że w ten sposób narażane są one na wiele realnie i potencjalnie niebezpiecznych skutków działania tych preparatów.

https://psnlin.pl/artykuly,ja-nie-chce-byc-krolikiem-piosenka-dzieci-dzieciom,34,145.html
https://psnlin.pl/artykuly,szczepienie-dzieci-przeciw-covid-19-niewielkie-korzysci-istotne-ryzyko,18,26.html
https://psnlin.pl/artykuly,kolejne-badanie-wskazuje-na-podwyzszone-ryzyko-zapalenia-miesnia-sercowego-u-nastolatkow,18,153.html

Argument, że poprzez zaszczepienie dzieci będą chronieni dorośli, uważamy za zupełnie chybiony i nieetyczny, ponieważ nie wolno chronić jednej grupy społecznej kosztem innej, w tym wypadku kosztem bezbronnych i nieświadomych zagrożeń dzieci.

Zbieżność daty wprowadzenia „akcji szczepień” u młodszych dzieci i rocznicy wprowadzenia stanu wojennego jest bardzo wymowna i zapewne nie przypadkowa.
Od tej chwili oba te wydarzenia będą wiązały się w pamięci Polaków z ograniczeniem praw i wolności obywateli.

Niedopuszczalne jest także planowane przez Pana od 1 marca 2022 nałożenie obowiązku szczepień na określone grupy zawodowe: służby mundurowe, nauczycieli i medyków. Nakładanie obowiązku szczepień i związanych z jego niedopełnieniem miażdżących sankcji finansowych (do 50 tys. złotych od osoby niezaszczepionej) łamie podstawowe wolności człowieka, które zagwarantowane są w polskiej Konstytucji.

Argumentuje Pan, że działania te mają na celu ochronę tych grup zawodowych przed zachorowaniem i że są planowane dla ich dobra. Jednak wolność wyboru w kwestii przyjęcia tych preparatów jest w tym wypadku dobrem wyższym i nic nie powinno go przesłaniać.

Jako niezależni lekarze od początku ogłoszenia pandemii nie ograniczaliśmy dostępu do naszych gabinetów swoim pacjentom, nie zamykaliśmy się przed nimi pomimo ryzyka zakażenia i głosów „rozsądku” płynących z ministerstwa i naszej korporacji.
Opłakane skutki tych głosów widzimy dziś w postaci tzw. nadmiarowych zgonów, których nie można uzasadnić niczym, jak tylko ograniczeniem dostępu do usług medycznych.
Przez prawie rok, od ogłoszenia pandemii do rozpoczęcia akcji szczepień, nasze gabinety były otwarte, pomimo ograniczeń wprowadzonych w publicznej służbie zdrowia.
Podobnie po rozpoczęciu akcji szczepień nie ograniczaliśmy pomocy zarówno dla zaszczepionych jak i niezaszczepionych chorych.

Dlatego wprowadzanie zasad sanitaryzmu i dzielenie ludzi w zależności od przyjęcia bądź nie tych preparatów – uważamy za nieetyczne, wysoce szkodliwe społecznie i bezprawne.

Panie Ministrze, owoce Pana polityki zdrowotnej będą bardzo cierpkie.
Polskie społeczeństwo będzie je spożywać przez wiele lat i nigdy Panu tego nie zapomni.

W związku z powyższymi faktami i argumentami – my, lekarze i naukowcy zrzeszeni w Polskim Stowarzyszeniu Niezależnych Lekarzy i Naukowców wzywamy Pana do natychmiastowej zmiany swojej polityki w walce z epidemią Covid-19.

DOKUMENT W WERSJI PDF

Listy_i_apele_PSNLiN-Listy_i_apele_PSNLiN-Żądamy_przywrócenia_polakom_dostępu_do_leczenia
https://psnlin.pl/nasze-dzialania,zadamy-przywrocenia-polakom-dostepu-do-leczenia,27,157.html

MaiL:

Nie gilotyna!! Należy się szubienica, np. pod Pałacem Stalina.

Beata Kempa: Chorowałam na koronawirusa. Pomogła mi amantadyna

„Leczyłam się amantadyną. Widziałam więc, jak z dawki na dawkę moja sytuacja się poprawia i wobec mnie ten lek rzeczywiście działa” – powiedziała europosłanka Solidarnej Polski Beata Kempa.

„W tych pierwszych, najgorszych chwilach miałam gdzieś z tyłu głowy, że nie wyląduję pod respiratorem, nie wyląduję w szpitalu, nie będzie ze mną źle. Miałam poczucie bezpieczeństwa. Oczywiście wiem, że są różne teorie, ale ja jednak się tego trzymałam. Od razu też włączono leczenie. Przyznaję, że leczyłam się amantadyną, ponieważ w pierwszych chwilach czułam się naprawdę bardzo źle” – opowiadała europarlamentarzystka na antenie telewizji wPolsce.pl.

„Widziałam więc, jak z dawki na dawkę moja sytuacja się poprawia i wobec mnie ten lek rzeczywiście działa. Zastrzegam, że ważne jest, aby przyjmowanie amantadyny skonsultować z lekarzem i brać także te leki, które trzeba przyjmować obok amantadyny – leki na rozrzedzenie krwi, witaminy, to, co zaleci. Nie róbmy niczego na własną rękę. Ja miałam takie wrażenie, ale przede wszystkim pewność, że ten lek również pomaga” – relacjonowała Beata Kempa.

„Jestem pewna i sama po sobie sądzę, że te wyniki będą pozytywne. Znam inne osoby, które również podjęły leczenie amantadyną i jest ono bardzo dobre. Być może nie pomoże ono każdemu, bo tak jest ze wszystkimi lekami, ale są w Polsce przypadki – te medialne i te, które znamy po sąsiedzku. To znaczy, że ten lek działa. Jedno jest pewne tę chorobę trzeba leczyć. To jest jasne. Ja cieszę się, że uniknęłam szpitala i respiratora” – podsumowała polityk Solidarnej Polski. https://www.fronda.pl/a/kempa-chorowalam-na-koronawirusa-pomogla-mi-amantadyna,171285.html

Dlaczego nie ma leków na COVID-19?

Bo nie ma, bo medycyna i nauka póki co okazały się bezradne. Bo jedyne co mamy to „szczepionki”. Tak mówią eksperci. Tak mówią lekarze. Tak mówi nauka. Tak mówią media. Tak mówi władza.

Na szczęście były i są respiratory za ekstra stawkę dla szpitala „kowidowego”. W tym te od ministra Szumowskiego. Po respiratorach trumny w Bergamo. Nie to, że tylko w Polsce. To samo w USA i gdzie indziej. No i ogólnie stawki „kowidowe”, w tym za zgony „z” i „na” „kowid” od ministra Niedzielskiego. Jest dobrze.

Kto się wyliże, ten nie umrze. Dopust boży, prawo przyrody. Jak kto woli. Dlatego: Szczepimy się!

To znaczy oni się szczepią. My nie.Był remdesivir po circa 10000 zł od „skóry”, ale zdaje się, że skuteczniej od „kowida” zwalczał wątrobę i nerki. To ma teraz „warunkową rekomendację negatywną” od Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

W przypadkach krytycznych WHO zaleca, a jakże: warunkowo, przeciwciała monoklonalne. A na ostrą jazdę w burzy cytokinowej, tuż przed śmiercią, zdecydowanie rekomenduje tocilizumab lub sarilumab. Z tym, że te cymesy dla wybrańców losu dopiero na oddziałach „kowidowych” podczas „intensywnej terapii”.

Big pharma już coś naszykowała na pierwsze objawy, ale skuteczność tej innowacji raczej nie powala (3% ARR, 34 NNT, 30% RRR). Bo najpierw trzydziestu czterech musi zażyć pigułki, żeby jeden statystycznie miał nie umrzeć na „kowida” lub nie trafić do szpitala. A że „kowid” nie czeka i trzeba przecież ratować chorych, tylko patrzeć jak będą wnioskować o warunkowe dopuszczenie do obrotu. W UK już nawet to zrobili. https://www.merck.com/news/merck-and-ridgeback-biotherapeutics-provide-update-on-results-from-move-out-study-of-molnupiravir-an-investigational-oral-antiviral-medicine-in-at-risk-adults-with-mild-to-moderate-covid-19/

Konkurencja proponuje specyfik o dwukrotnie lepszej skuteczności (6% ARR, 16 NNT, 89% RRR). Wystarczy więc, że szesnastu zażyje pigułki, żeby jeden statystycznie miał nie umrzeć na „kowida” lub nie trafić do szpitala. Z tym, że żeby to zadziałało, muszą jednocześnie zażyć w pakiecie również pigułki starsze, które producent standardowo rekomenduje chorym na AIDS. Trudno powiedzieć, czy to jest wada, czy zaleta. To chyba coś jak booster.

https://www.pfizer.com/news/press-release/press-release-detail/pfizers-novel-covid-19-oral-antiviral-treatment-candidate

https://www.ft.com/content/7ded2361-e797-465e-ac25-a42c1d899881

Czyli sytuacja jest jednak rozwojowa. I chyba sprawy rzeczywiście zaczynają iść w dobrym kierunku. No i faktycznie posypią się nowe warunkowe dopuszczenia do obrotu dla nowych eksperymentalnych preparatów.

Bo przykładowo „szczepionką” Pfizera (0,84% ARR, 119 NNV, RRR 95%) trzeba było dotąd „wyszczepić” aż stu dziewiętnastu chłopa, żeby jeden statystycznie miał nie zachorować na „kowida”. Uprzedzam pytanie: to też są dane z badań klinicznych producenta. W dodatku te, w oparciu o które Europejska Agencja Leków (EMA) udzieliła tej „szczepionce” warunkowego dopuszczenia do obrotu. Uprzedzam kolejne pytanie: pozostałe „szczepionki” są mniej więcej tak samo dobre. Choć dla AstraZeneki wskaźnik NNV wynosił 78. Kto ciekawy poczyta sobie niżej w „The Lancet”.

https://www.ema.europa.eu/en/news/ema-recommends-first-covid-19-vaccine-authorisation-eu

https://www.thelancet.com/journals/lanmic/article/PIIS2666-5247%2821%2900069-0/fulltext

Że „szczepionki miały być „w pełni skuteczne i całkowicie bezpieczne”?

Źródło: https://vaccineimpact.com/2021/31014-deaths-2890600-injuries-following-covid-shots-in-european-database-of-adverse-reactions-as-young-previously-healthy-people-continue-to-die/

Że miały „chronić w 100% przed hospitalizacją i zgonem”, jak dezinformował za Faucim jeszcze do 22 listopada Państwowy Zakład Higieny na swojej stronie internetowej?

https://web.archive.org/web/20211122171500/https://szczepienia.pzh.gov.pl/najlepsza-szczepionka-przeciw-covid-19-to-ta-ktora-masz-szanse-sie-zaszczepic/ 

Dlaczego zatem przestał?

https://szczepienia.pzh.gov.pl/najlepsza-szczepionka-przeciw-covid-19-to-ta-ktora-masz-szanse-sie-zaszczepic/

Warto by PZH o to przy okazji zapytać.

A więc proszę państwa do gazu szczepimy się!

Żeby nieco rozluźnić atmosferę przypomnijmy, że nasze rozważania dotyczą zespołu dość typowych symptomów przeziębieniowych, określanych kryptonimem COVID-19, pod warunkiem potwierdzenia infekcji wirusowej SARS-CoV-2 niezwykle kontrowersyjnym testem PCR (upraszczam nieco – to temat na odrębny artykuł).

Owszem, w niektórych przypadkach symptomy te mogą przerodzić się w poważne powikłania płucne, a także naczyniowe i ogólnoustrojowe, które niekiedy mogą doprowadzić do zgonu.

Przy grypach też tak bywało, tyle że pies z kulawą nogą nie interesował się liczbą zgonów dziennych na choroby układu oddechowego w danym sezonie. No i ewidencja wyglądała odrobinę inaczej niż przy „kowidzie”.
„Choroby zakaźne jako przyczyny wyjściowe zgonów są nadrzędne w stosunku do chorób niezakaźnych. (…) Dlatego COVID-19 oznaczony kodem U07.1 (przypadek potwierdzony) będzie stanowił wyjściową przyczynę zgonu” – tak stanowią polskie państwowe „Wytyczne dotyczące kodowania zgonów związanych z epidemią koronawirusa wywołującego COVID-19”, oparte z kolei na wytycznych WHO.

https://www.pzh.gov.pl/wp-content/uploads/2020/04/wytyczne-do-karty-zgonu-01.04.2020-1.pdf

https://www.pzh.gov.pl/wp-content/uploads/2020/04/aktualizacja-wytycznych-do-karty-zgonu-wg-WHO-18.04.2020.pdf

https://www.pzh.gov.pl/wp-content/uploads/2021/08/Dokument-1-wytyczne-do-karty-zgonu-13.08.2021-r.IPS_.pdf

https://www.pzh.gov.pl/wp-content/uploads/2021/08/Dokument-3-Aktualizacje-kodow-WHO-z-07.07.21r_-13.08.2021r.-IPS.pdf

„Dodatek kowidowy” dla lekarza i szpitala zapewne też robi swoje.
Zresztą tym łatwiej o zgon teraz, w sytuacji wysyłania ludzi na kwarantannę bez badania lekarskiego, w erze leczenia nieżytów dróg oddechowych bez minimum badania osłuchowego, paracetamolem poprzez teleporadę. Krzepiące, że w ramach tele-porady pacjent otrzymuje wskazówkę, że będzie mógł wezwać pogotowie, kiedy tylko sam poczuje, że nadszedł już czas na podłączenie go do respiratora.
Trzeba jednocześnie podkreślić, że globalna śmiertelność z powodu COVID-19 nie przekroczyła wskaźnika typowego dla grypy sezonowej. Wykazał to szanowany amerykański epidemiolog i biostatystyk prof. John Ioannidis, który obliczył i podał śmiertelność z powodu COVID-19 globalnie na poziomie średnio około 0,15% (wskaźnika IFR – Infection Fatality Rate), w oparciu o dane zebrane do lutego 2021.

https://ordomedicus.org/smiertelnosc-koronawirusa-w-granicach-sezonowej-grypy/

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/eci.13554

Wcześniejsze dane, zebrane do 9 września 2020, które poddał analizie, wskazywały medianę śmiertelności globalnej na poziomie 0,23% IFR. I taką informację podaje zresztą do dziś na swoich stronach WHO.

https://apps.who.int/iris/handle/10665/340124

https://apps.who.int/iris/bitstream/handle/10665/340124/PMC7947934.pdf

Na koniec tej części ciekawostka: anonimowy tzw. list Spartakusa prezentujący alternatywne, lecz solidnie udokumentowane źródłowo (kilkaset odnośników), spojrzenie na fenomen COVID-19. Warto się z nim zapoznać.

https://www.zerohedge.com/covid-19/damn-you-hell-you-will-not-destroy-america-here-spartacus-covid-letter-thats-gone-viral

https://mega.nz/file/HZNmyRKB#xF15FrsAEZkwBPi4tdUP5toBBqeRHDJJAHzZt6Hg_Qg

Rzeczywiście problem – i to potencjalnie nawet śmiertelny – może mieć dziś każdy pacjent przychodni w Polsce,

o ile akurat nie zdobył samodzielnie wiedzy o „kowidzie” i jego leczeniu, albo nie jest z Przemyśla lub okolic. Właściciel przemyskiej Optimy, specjalista pulmonolog dr Włodzimierz Bodnar, chyba jako jedyny lekarz w Polsce ma odwagę na stronie internetowej własnej przychodni oferować „kompleksowe przyczynowe leczenie COVID-19 z zastosowaniem amantadyny i szerokim zestawem leków objawowych, w tym leczenie infekcji SARS-CoV-2 oraz leczenie zespołów poCOVIDowych i LongCOVID.”

Leczył przyczynowo, podkreślmy: przyczynowo amantadyną od początku „pandemii” i robi to nadal, pomimo tego, że państwowy „rzecznik praw pacjenta” wszczął wobec niego niedawno postępowanie wyjaśniające w sprawie rzekomego eksperymentowania na ludziach.

https://dorzeczy.pl/zdrowie/232504/wywiad-karwelisa-z-dr-bodnarem-lekarz-scigany-za-leczenie.html

Ten odrażający przykład prześladowania nosi znamiona systemowej zemsty aparatu państwa i korporacji lekarskiej, dokonywanej pod wyjątkowo obłudnym pozorem „troski o dobro pacjenta”, w sytuacji gdy nigdzie indziej „kowida” się przyczynowo nie leczy, bo zgodnie z obowiązującym dogmatem „nie ma na niego żadnych lekarstw”. Z tego punktu widzenia dr Bodnar jest niebezpiecznym wichrzycielem i wywrotowcem, bo udowadnia, że jednak da się skutecznie leczyć pacjentów na nową chorobę dobrze znanym lekiem. Podważa więc fałszywy dogmat, ośmieszając jego twórców i wyznawców. Tego „uczeni w piśmie” kapłani „kowida” z „rady medycznej” i okolic nie mogą mu darować, próbując zrobić z niego szarlatana. Na szczęście dr Bodnar ma ich tam, gdzie oni mogą pana doktora w dupę pocałować.

W Warszawie można zapewne spróbować u dr Marty Roszkowskiej, która też zdaje się potrafi to leczyć, i też „zna” amantadynę, a o „oficjalnych wytycznych”, którymi mają obowiązek kierować się polscy lekarze, w niedawnym wywiadzie dla DoRzeczy.pl powiedziała tak:

Z ciężkim sercem, stawiam oskarżenie, że w majestacie prawa, nasza grupa zawodowa polskich lekarzy, z powodu śmiercionośnych wytycznych dotyczących terapii pierwszej fazy, zaniechania badania i leczenia, skazała na śmierć kilkadziesiąt tysięcy Polaków.

https://dorzeczy.pl/opinie/219223/dr-roszkowska-zaniechanie-leczenia-covid-19-skazalo-na-smierc.html

Żeby pojąć zabójczą mechanikę wojny prowadzonej przez państwo polskie z COVID-19, a w istocie z Polakami (patrz „zgony nadmiarowe”) pod przykryciem „walki z pandemią”, warto dla uzupełnienia przeczytać wywiad z dr. Zbigniewem Martyką, Kierownikiem Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego w Szpitalu ZOZ w Dąbrowie Tarnowskiej pt. Zapaść na życzenie.

http://zbigniew.martyka.eu/2021/05/16/zapasc-na-zyczenie-rozszerzona-wersja-wywiadu-dla-naszego-dziennika-z-11-maja-2021-roku/

No i należałoby przywołać raport opracowany dla Warsaw Enterprise Institute przez dra Pawła Basiukiewicza, kierownika Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego Szpitala Zachodniego w Grodzisku Mazowieckim pt. Ani jednej łzy. Ochrona zdrowia w pandemii.

https://wei.org.pl/wp-content/uploads/2021/05/Ani-jednej-lzy.-Ochrona-zdrowia-w-pandemii.pdf

Tyle dygresji.

Dlaczego zatem „nie ma” leków na COVID-19?

Na przykład takich jak amantadyna, która – jak udowodnił w praktyce dr Bodnar – skutecznie leczy przyczynowo „kowid”. Wyleczyła kilka tysięcy jego pacjentów, w tym rozmaite osoby publiczne, w tym byłą prezes SN Małgorzatę Gersdorf, wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła a ostatnio Jana Pospieszalskiego.

Otóż być ich po prostu nie mogło i nie może, bo to, ogólnie mówiąc, popsułoby szyki organizatorom operacji „pandemia”, a w szczególności udaremniłoby błyskawiczną akcję „wyszczepiania” populacji eksperymentalnymi preparatami. Pojawienie się skutecznego leku uniemożliwiłoby w ogóle jej rozpoczęcie, lub też spowodowałoby jej przerwanie ze względów formalnych. Nie można legalnie „wyszczepiać” milionów nieprzebadaną w pełni, wciąż eksperymentalną „szczepionką”, gdy ma się do dyspozycji skuteczny bezpieczny lek. A więc przede wszystkim nie można było do pojawienia się takiego leku dopuścić.

Kto uważnie i krytycznie śledzi rozwój operacji „pandemia”, ten zdążył się już przekonać, że „wyszczepianie” eksperementalnymi preparatami jest dla jej organizatorów kluczowe (dlaczego, jest nadal przedmiotem spekulacji). Przy czym nie dajmy się zwieść, że chodzi tu przede wszystkim o zdrowie i życie „wyszczepianych”. Zbyt wielu z nich zostaje przez „szczepionki” zabitych lub okaleczonych już wkrótce po „wyszczepieniu”, by można uznać ten argument za poważny. A średnio- i długoterminowe skutki zdrowotne będą się dopiero ujawniać.

Por.: https://vernoncoleman.org/videos/heres-why-most-jabbed-will-die-early 

Bilans ofiar „wyszczepiania” można śledzić na bieżąco aktualizowanej stronie dra Vernona Colemana – są tam publikowane odnośniki do odpowiednich zestawień z UE, USA i UK:

https://www.vernoncoleman.com/vaccineskilling9.htm

Polecam gotowe opracowania Steva Kirscha dotyczących „bezpieczeństwa” tych „szczepionek”:

https://www.skirsch.io/vaccine-resources/

Inny raport na temat zgonów poszczepiennych, którego współautorem jest dr Vladimir Zelenko, jest dostępny tutaj:

https://www.stopworldcontrol.com/

Odpowiedź brzmi: nie ma dla was leków na „kowid”, bo „pandemia” ma trwać, a wy macie dalej przyjmować „szczepionki”, 

dokładnie te, które właśnie są w użyciu, czyli nieskuteczne i szkodliwe, oraz ich kolejne „boostery”. W UK zatwierdzono właśnie ich podawanie z interwałem trzymiesięcznym. Jak to się ma do propagandowej „ostatniej prostej”?

Należy raz jeszcze podkreślić, że brak dostępności jakichkolwiek skutecznych lekarstw i metod terapii COVID-19, w szczególności na etapie wstępnym domowo-ambulatoryjnym, został a priori przyjęty jako dogmat w wytycznych terapeutycznych opracowanych przez WHO, a za nią przez wszystkie państwa świata od samego początku „pandemii”.

W ślad za tym wszelkie spontaniczne praktyczne próby eksperymentowania w terapii z dostępnymi i znanymi medycynie lekami, zostały efektywnie stłumione w zarodku lub zepchnięte na margines przez establishment medyczno-urzędniczo-naukowy. Podejmujący je lekarze praktycy zostali stygmatyzowani, ośmieszani i potraktowani jako dysydenci i „czarne owce”, lub też odwoływano się do „braku publikacji naukowych w uznanych recenzowanych czasopismach medycznych”, jako argumentu rozstrzygającego.

I nie bez powodu.

Patrząc z dzisiejszej perspektywy i dysponując wiedzą płynącą z obserwacji rozwoju operacji „pandemia”, chodziło bowiem raczej nie o to, żeby COVID-19 jakkolwiek skutecznie leczyć metodami domowo-ambulatoryjnymi (jak przeziębienia i grypę) przy pomocy znanych już leków, które mogły okazać się skuteczne, przede wszystkim pod kontrolą lekarzy rodzinnych, ale żeby jego rzekomą „nieuleczalność” wykorzystać jako pretekst do wzbudzenia powszechnej paniki, a następnie „wyszczepienia” całych populacji, wprowadzonymi na rynek bezprecedensowo szybko, i z pominięciem pełnych badań klinicznych, eksperymentalnymi preparatami szczepionkowymi, które zostały przedstawione jako jedyne dostępne w krótkim czasie remedium.

Przy tym całkowicie kontrproduktywnych w przypadku tego rodzaju choroby wirusowej – a w istocie wysoce szkodliwych z epidemiologicznego punktu widzenia – lockdownów, masek, dystansowania społecznego oraz całego tego pandemicznego teatru terroru propagandowego użyto wyłącznie do wytworzenia zapotrzebowania społecznego na wybawienie, które, jak ogłaszano, mogły i miały przynieść tylko „szczepionki”.

Por.: https://dorzeczy.pl/opinie/235117/dr-martyka-segregacja-sanitarna-nie-ma-nic-wspolnego-z-nauka.html

Eksperymentalne „szczepionki” wprowadzono na rynek przy pomocy procedury „warunkowego dopuszczania do obrotu”.

Żeby zatem lepiej zrozumieć genezę pełnego rezerwy stosunku do amantadyny polskich władz państwowych i większości środowiska medycznego, jak również analogicznie władz i większości środowisk medycznych w zasadzie wszystkich innych krajów tzw. Zachodu (UE, USA, UK i dominia), tyle że tam raczej do leków takich jak m.in. iwermektyna, fluwoksamina, czy hydroksychlorochina (jako jonofor cynku), należy zapoznać się z procedurą warunkowego dopuszczania do obrotu eksperymentalnych „szczepionek”.

Aktualne polskie państwowe zalecenia terapeutyczne Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, w COVID-19 można sprawdzić tutaj:

https://www.aotm.gov.pl/covid-19/

https://www.aotm.gov.pl/media/2021/10/Farmakoterapia-COVID-19-Aktualizacja-wersja-2.9-14.10.2021.pdf

A tak ci polscy urzędnicy medyczni przygotowali sobie prawdopodobną tzw. „podkładkę” pod tymczasowe blokowanie amantadyny, przynajmniej dopóki nie pojawią się w piśmiennictwie naukowym niezaprzeczalne dowody na jej skuteczność w przyczynowym leczeniu COVID-19:

https://www.aotm.gov.pl/media/2020/11/Przeglad-doniesien-naukowych-dla-amantadyny-stosowanej-w-leczeniu-COVID-19-wersja-1.1-19-listopada-2020-r..pdf

Podobne „opracowania” powstały dla szeregu innych obiecujących leków, o potwierdzonej na świecie w praktyce skuteczności, jak iwermektyna czy fluwoksamina. Proszę się przekonać, samemu zaglądając na stronę AOTMiT.

Amantadyna, a dokładniej chlorowodorek lub siarczan amantadyny jest dobrze poznanym lekiem o właściwościach przeciwwirusowych,

posiadającym od początku, to jest od kilkudziesięciu lat, rejestrację do leczenia grypy typu A, jak również w ramach innego mechanizmu działania objawów neurologicznych – dyskinez typu parkinsonowskiego. Lek całkowicie bezpieczny w stosowaniu pod kontrolą lekarską i bez większych, a przede wszystkim długotrwałych skutków ubocznych. Tu można przeczytać opis medyczny amantadyny w obu wymienionych postaciach chemicznych:

https://www.mp.pl/pacjent/leki/subst.html?id=78  (lek Viregyt-K)

https://www.mp.pl/pacjent/leki/subst.html?id=4509  (lek Amantix)

Wzór strukturalny amantadyny. Źródło: Wikipedia

Przypadek amantadyny jest szczególny dla Polski, ponieważ już od kwietnia 2020 r. istniały rodzime opublikowane doniesienia o jej korzystnym działaniu przeciw „kowid” u chorych leczonych na Parkinsona, pochodzące od neurologa prof. Konrada Rejdaka. Do tego bieżące obserwacje potwierdzające skuteczność z praktyki klinicznej przychodni Optima pulmonologa dra Włodzimierza Bodnara z Przemyśla i jego listy do Ministerstwa Zdrowia.

Na możliwość zastosowania amantadyny przeciw COVID-19 zwrócił również uwagę prof. Cezary Pakulski, kierownik Kliniki Anestezjologii, Intensywnej Terapii i Medycyny Ratunkowej PUM w Szczecinie, w artykule pt. Czy można pokonać COVID-19?, dostępnym tutaj: https://www.machala.info/media/repository/a2020/Pakulski_C_SARS-CoV-2_w_OIT_Projekt_2020_05_11.pdf

Żeby wprowadzić amantadynę do praktycznego leczenia „kowid” w Polsce nie potrzeba było żadnych dodatkowych badań, ani procedur administracyjnych.

Wystarczyło stworzyć nieformalną atmosferę przychylności, aby lekarze wzorem dra Bodnara i w oparciu o jego schemat dawkowania podejmowali się leczenia „kowid” amantadyną u własnych pacjentów w trybie off-label – czyli „poza wskazaniami rejestracyjnymi”. Było i jest to legalne i nie wymagało zmiany jakichkolwiek przepisów. Proszę porównać:

https://www.gdziepolek.pl/artykuly/leczenie-off-label-poza-wskazaniami

Jak wiemy minister Niedzielski i „rada medyczna” zrobili odwrotnie. Zrobili wszystko, żeby ten lek i Bodnara zniszczyć w oczach opinii publicznej. Robili to pomimo, że jak widać z oficjalnych wytycznych, nie dysponują niczym, co działałoby na wczesnym etapie rozwoju choroby i blokowało replikację wirusa. Czyli to, co – jak wykazało doświadczenie z praktyki dra Bodnara – robi z powodzeniem amantadyna.

Znamienna była próba administracyjnego odcięcia Polaków od dostępu do amantadyny, którą podjęło Ministerstwo Zdrowia ubiegłej jesieni, ustanawiając całkowity zakaz sprzedaży aptecznej leku Viregyt-K (chlorowodorku amantadyny) poza wskazaniami neurologicznymi. Nie powiodła się ona dzięki interwencji wiceministra Warchoła i jak sądzę również ministra Ziobry, który zapewne poparł Warchoła wewnątrz rządu. W rezultacie wznowiono obrót amantadyną nierefundowaną, ale pochodzącą wyłącznie z importu równoległego, co nie sprzyjało dostępności tego leku. W rezultacie postawy ministerstwa i „rady medycznej” w środowisku lekarskim panował zresztą efektywny bojkot amantadyny. Nieliczni lekarze chcieli i mieli odwagę przepisywać lek. Skorzystały na tym firmy specjalizujące się w wystawianiu recept przez internet w zamian za odpłatność za fikcyjną w praktyce, bo pozbawioną jakiegokolwiek badania, usługę lekarską. Aby otrzymać taką receptę pod żadnym pozorem nie można było wymieniać wprost jako wskazania COVID-19, a jedynie podawać typowe objawy grypy. Rozwinęło się prawdziwe amantadynowe podziemie.

Jak pamiętamy tzw. „rada medyczna” i całe grono telewizyjnych ekspertów starało się na wyścigi zdyskredytować, a właściwie publicznie obrzydzić i zohydzić amantadynę. Robili to tak żarliwie i z takim zaangażowaniem, że wyglądało to tak, jakby każdy z nich kolejno meldował się jakiemuś niewidzialnemu „oficerowi prowadzącemu” z big pharmy, albo i nie stamtąd.

Aktualnie trwające badania kliniczne skuteczności amantadyny przeciwko COVID-19 w Polsce, uruchomione zostały pod przemożnym naporem opinii publicznej. Zrobiono to wyłącznie dla upuszczenia pary z kotła, i tak późno, jak to tylko było można przeciągać. Utknęły one zresztą w martwym punkcie, a nawet wygląda na to, że są od środka sabotowane. Istnieją też poważne wątpliwości co do poprawności metodologicznej przynajmniej jednego z tych badań. Amantadyna jest bowiem najbardziej skuteczna w pierwszej fazie choroby do powstrzymania wiremii. Później też pomaga, ale w przypadku narastających powikłań efekty są już mniej spektakularne. W ostatnich dniach minister Warchoł ponownie interweniował w tej sprawie u Niedzielskiego:

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/576932-resort-zdrowia-odpowiada-na-zarzuty-ws-badan-nad-amantadyna

Trudno zatem oprzeć się wrażeniu, że działania Ministra Zdrowia w sprawie amantadyny noszą znamiona wyjątkowo perfidnej urzędniczej obstrukcji. Gdyby jednak doszło w przyszłości do jakichś rozliczeń za ewentualne zaniedbania, ministrowi prawdopodobnie udałoby się wykazać przed sądem, że na gruncie formalnoprawnym nie można mu niczego zarzucić. To jest ten typ urzędnika, który na wszystko będzie miał kwity.

Proponujemy amantadynę jako nowy, tani, łatwo dostępny i skuteczny sposób leczenia COVID-19

– ogłasza międzynarodowy badawczy zespół autorów artykułu pt. Amantadyna ma potencjał w leczeniu COVID-19, ponieważ hamuje znane i nowe kanały jonowe kodowane przez SARS-CoV-2 in vitro, który ukazał się 1 grudnia 2021 w czasopiśmie naukowym „Communications Biology” grupy Nature Portfolio; całkiem szybko, bo równo rok od daty zgłoszenia przez autorów.

https://web.archive.org/web/20211202030409/https://www.nature.com/articles/s42003-021-02866-9

https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1017410%2Cbadacze-o-potencjale-amantadyny-w-leczeniu-covid-19.html

https://psnlin.pl/artykuly,naukowcy-potwierdzaja-amantadyna-jako-nowy-tani-latwo-dostepny-i-skuteczny-sposob-leczenia-covid-19,21,147.html

[Uzupełnienie z dnia 14.12.2021:

Z depeszy PAP  dowiedzieliśmy się właśnie, że konkluzje z opublikowanego badania zostały radykalnie zmienione. Na szczęście kopia oryginalnego artykułu zachowała się w WebArchive (pierwszy odnośnik wyżej).

Na czerwono zaznaczyłem wyżej jak „poprawiono” treść, którą w wersji oryginalnej zacytowałem w niniejszym tekście, usuwając (skreślony) i dodając fragment.

Należy przypuszczać, że pierwotne entuzjastyczne doniesienia badaczy, w sposób skandalicznie nieodpowiedzialny dopuszczone do publikacji przez redaktorów „Communications Biology”, musiały kogoś bardzo zaniepokoić, a może i rozzłościć, na tyle, że naciśnięto gdzie trzeba niewidzialny czerwony guzik.

Ogary poszły w las, a wyrywni badacze, których widać zanadto poniosło szczere uniesienie, towarzyszące nieodmiennie każdemu doniosłemu odkryciu, zostali skarceni i przywołani do porządku. No to co mieli zrobić? Wleźli grzecznie pod stół i odszczekali.

https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1027288%2Ckontrowersje-wokol-artykulu-o-amantadynie-autorzy-dokonali-korekty.html

https://www.nature.com/articles/s42003-021-02866-9

Co dokładnie musieli jeszcze odszczekać, można przeczytać w depeszy PAP lub po prostu porównać ze sobą obie wersje artykułu z cytowanych odnośników.]

W tydzień później Minister Zdrowia wydaje obwieszczenie, którym „ogranicza ordynowanie i wydawanie leku Vigeryt-K

wyłącznie do choroby i zespołu Parkinsona, oraz leczenia dyskinezy późnej u osób dorosłych”. Zdaniem rzecznika Andrusiewicza „Na ten moment badania nie potwierdzają skuteczności leku (przeciwko COVID-19)”.

https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1022617%2Cministerstwo-zdrowia-ogranicza-sprzedaz-amantadyny.html

http://dziennikmz.mz.gov.pl/DUM_MZ/2021/94/akt.pdf

A więc dostępny będzie tylko siarczan amantadyny (Amantix), lek drugiego wyboru o wolniejszej biodostępności, i miejmy nadzieję, że jak poprzednio Vigeryt-K z importu równoległego; zapewne w ograniczonym zakresie.

Obwieszczenie jest identyczne z zeszłorocznym, które uchylono dopiero 26 lipca 2021. Czyli poza sezonem „kowidowym” resort dozwolił na cztery i pół miesiąca pieredyszki.

http://dziennikmz.mz.gov.pl/DUM_MZ/2020/102/akt.pdf

http://dziennikmz.mz.gov.pl/DUM_MZ/2021/54/akt.pdf

Widzimy więc, że minister po raz drugi z premedytacją dusi podaż amantadyny w szczytowym sezonie zachorowań na COVID-19,

obejmującym falę jesienno-zimową oraz zimowo-wiosenną. Dokładnie wówczas, gdy pozbawieni rzeczywistej pomocy lekarskiej Polacy próbują amantadyną ratować zdrowie i życie swoje i swych rodzin. Na szczęście niektórym udaje się jakoś zdobywać recepty. Oficjalna sprzedaż amantadyny w roku 2021 przekroczyła 400 tys. opakowań; o prawie 3,5 raza więcej niż w całym roku 2019, kiedy w Polsce sprzedało się niecałe 118 tys.

https://wpolityce.pl/polityka/577383-mz-znow-ogranicza-dostep-do-amantadyny-dlaczego

W tej sytuacji jedynym rozsądnym posunięciem uczciwej władzy byłoby doprowadzenie do zwiększenia podaży amantadyny w dystrybucji aptecznej.

Ale to byłoby wbrew dogmatowi o „niepotwierdzonej skuteczności leku”. Wobec konieczności jego podtrzymywania za wszelką cenę, zdrowie i życie Polaków nie ma żadnego znaczenia.

Jednocześnie idę o zakład, że jak tylko pojawiłyby się naprawdę mocne kwity, wobec których nawet Niedzielski okazałby się bezradny, ten cwany oportunista jako pierwszy dokona spektakularnej wolty i będzie próbował przedstawić się jako „mesjasz”, który, w oparciu o zlecone przez siebie „rzetelne i niepodważalne badania naukowe” jako pierwszy ofiarował Polakom, a kto wie, czy nie całej ludzkości, amantadynę, jako tzw. „małe remedium” na „kowid”. Dużym i ostatecznym remedium pozostaną bowiem nieodwołalnie „szczepionki”.

Na razie minister Niedzielski i jego Andrusiewicz dzielnie trzymają się linii, że „na ten moment badania nie potwierdzają skuteczności”, choć lista publikacji wskazujących na coś wprost przeciwnego niebezpiecznie się wydłuża:

https://www.nature.com/articles/s41594-020-00536-8  – USA

https://www.researchsquare.com/article/rs-121743/v1  – Dania

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8063946/  – Niemcy

https://www.nature.com/articles/s41392-021-00558-8  – Chiny

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33344913/  – Pakistan

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S092485792030162X?via%3Dihub  – USA

https://www.eurekaselect.com/183729/article  – Turcja

https://link.springer.com/article/10.1007/s43440-021-00231-5  – Hiszpania i Meksyk

https://link.springer.com/article/10.1007/s40268-021-00351-6  – USA i zbiór innych artykułów

https://www.researchsquare.com/article/rs-493154/v1  – Polska, raport z praktyki medycznej

Źródło: https://przychodnia-przemysl.pl/how-to-treat-covid-19-in-48-hours-scheme/ 

Z cytowanych wyżej polskich zaleceń AOTMiT dowiedzieliśmy się raczej czym nie leczyć, niż leczyć. Sprawdźmy zatem stronę WHO:

https://www.who.int/publications/i/item/WHO-2019-nCoV-therapeutics-2021.3

Okazuje się, że w zasadzie nadal nie ma jednoznacznych zaleceń, a niemal wszystkie rekomendacje mają charakter warunkowy pozytywny, negatywny, lub też całkowicie wykluczający. I dotyczą ostrych lub bardzo ostrych przypadków szpitalnych.

W tym miejscu należy wymienić także „zalecenia diagnostyki i terapii zakażeń SARS-CoV-2” Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych:

https://www.mp.pl/covid19/zalecenia/284675,zalecenia-diagnostyki-i-terapii-zakazen-sars-cov-2-polskiego-towarzystwa-epidemiologow-i-lekarzy-chorob-zakaznych-z-dnia-12-listopada-2021-roku

A to dlatego, że opierają się one zasadniczo na wytycznych WHO i raczej nie odznaczają się niczym specjalnym, szczególnie na tle niektórych dostępnych pod odnośnikami zamieszczonymi niżej niezależnymi schematami amerykańskimi. I nadal zalecają remdesivir. Żeby więc chorować w polskim szpitalu kowidowym trzeba mieć zdrową wątrobę i nerki. Ma się rozumieć przed terapią.

Warto przy okazji dowiedzieć się jak Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych chciałoby urządzić wszystkich Polaków:

http://www.pteilchz.org.pl/wp-content/uploads/2021/11/Apel-ZG-PTEiLChZ.pdf

i kto ich w tym popiera: http://www.pteilchz.org.pl/

Tymczasem poza oficjalnym obiegiem WHO i państwowych krajowych organów zajmujących się wydawaniem wytycznych terapeutycznych, powstało szereg skutecznych praktycznie schematów leczenia COVID-19:

Począwszy od etapów wczesnej infekcji, leczonej ambulatoryjnie, po szpitalne, w tym dla bardzo ciężkich przypadków. Nie jest to dzieło żadnych szamanów, a lekarzy praktyków nierzadko wybitnych, jak np. dr Peter A. McCullough, który przed COVID-19 należał do ścisłej elity najwybitniejszych lekarzy USA. I nadal należy, z tym że robi się z niego publicznie pariasa, jak ze wszystkich odważnych lekarzy i naukowców, którzy nie popłynęli z prądem operacji „pandemia”. 

https://covid19criticalcare.com/covid-19-protocols/

https://earlycovidcare.org/guidance/

https://c19protocols.com/

https://www.treatearly.org/promising-drugs

https://www.skirsch.io/how-to-treat-covid/

https://www.truthforhealth.org/

https://aapsonline.org/

W Polsce przykładem jest schemat dra Bodnara z zastosowaniem amantadyny: https://przychodnia-przemysl.pl/mozna-wyleczyc-covid-19-w-48-godzin/

Jako ciekawostkę podaję odnośnik do zaleceń „ludowej terapii” „kowid”, które powstały w oparciu o informacje i porady zamieszczone na forum strony internetowej przychodni Optima” dra Włodzimierza Bodnara. Jest to „mądrość zbiorowa” setek, a nawet tysięcy użytkowników forum, którzy wspierają się wzajemnie i wymieniają informacjami. Na forum jest również aktywnych wielu lekarzy, którzy jak dr Bodnar stosują amantadynę. W żadnym razie nie wolno lekceważyć tego aktualizowanego na bieżąco samopomocowego poradnika, choć oczywiście nie jest to podręcznik medycyny akademickiej. Rady tam zawarte uratowały zdrowie i życie wielu Polakom, podczas gdy publiczna służba zdrowia odwróciła się od nich plecami.

https://docs.google.com/document/d/e/2PACX-1vTZioLKEeUApxYTypz4fbJT41Z4Fhl0J1FAjUHsLPdS7YPRb_SMv_xfthe7kGg0eHNg1SpaVhdyING5/pub

Szereg cennych praktycznych informacji na temat leczenia COVID-19, opartych o weryfikowalne źródła i publikacje medyczne i naukowe, agreguje i podaje polska strona: https://covid-19-nieznane-fakty.pl/

Warto przy okazji wymienić polskie najważniejsze niezależne środowiska medyczne i naukowe, które nie płyną z prądem operacji „pandemia”:

Z kolei potrzebujący ochrony prawnej przed prześladowaniem podczas operacji „pandemia” mogą zwracać się m.in. do:

  • Radcy prawnego Katarzyny Tarnawy-Gwóźdź https://kasiatarnawa.pl/
  • Strona zawiera szeroki wybór gotowych pism do obrony przed pandemicznym bezprawiem.
  • Kancelarii LEGA ARTIS

Warto zwrócić uwagę na wartościowy blog na tej stronie. Zawiera on bieżąco aktualizowane informacje dotyczące „obostrzeń” i szykan nakładanych przez państwo i podmioty prywatne, opinie i porady prawne na ich temat oraz przydatne wskazówki praktyczne.

  • Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”

https://stopnop.com.pl/

Stowarzyszenie udziela wszechstronnego wsparcia poszkodowanym w wyniku „wyszczepienia”. Strona zawiera gotowe wzory pism i szereg informacji przydatnych do obrony swoich praw podczas operacji „pandemia”.

Wygląda na to, że sam dr Włodzimierz Bodnar postanowił rzucić wyzwanie pandemicznemu państwu i organizuje wokół siebie ugrupowanie polityczne, zmierzające w pierwszym rzędzie do zakończenia fałszywej „pandemii” w Polsce. To może być bardzo mocny lider i silne ogniwo szerokiego ruchu przeciwników „pandemicznej” opresji.

  • Wspólnie dla Zdrowia

Ku konkluzji

„Brak skutecznych lekarstw i metod terapii” lub istnienie „niezaspokojonej potrzeby medycznej” stanowi faktyczny i prawny warunek konieczny, umożliwiający zastosowanie procedury „warunkowego dopuszczania do obrotu” eksperymentalnych szczepionek i leków.

Jest tak zarówno w USA, gdzie nosi ona nazwę EUA – emergency use authorisation, jak i w UE, gdzie nazywa się ona CMA – conditional marketing authorisation.

Podstawą prawną unijnej procedury CMA – conditional marketing authorisation, która może mieć zastosowanie np. właśnie podczas pandemii, jest artykuł nr 14-a Rozporządzenia (WE) nr 726/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady.

Tu jest o tym mowa szerzej:

https://www.ema.europa.eu/en/human-regulatory/marketing-authorisation/conditional-marketing-authorisation#criteria-and-conditions-section

Ów artykuł nr 14-a został dodany do rozporządzenia (WE) nr 726/2004 nowelizacją z dnia 11 grudnia 2018 r., która weszła w życie na początku 2019 r., zmieniając i porządkując uprzednio obowiązujące w tym zakresie przepisy.

Przypomnijmy, że „pandemia” oficjalnie wystartowała w Europie w marcu 2020 r., ale pamiętamy, że afera z „dziwnym wirusem” w Chinach ruszyła już późną jesienią 2019 r., dokładnie w listopadzie-grudniu.

Wygląda na to, że Unia Europejska przygotowała się do operacji „pandemia”, odpowiednio modyfikując, porządkując i tym samym od nowa ustanawiając podstawę prawną dla „wyszczepiania” swojej populacji eksperymentalnymi preparatami.

Dobrze jest mieć porządek w przepisach na ważnym odcinku. Zwłaszcza gdy się jest tak monstrualną, inercyjną strukturą biurokratyczno-urzędniczą jak Unia Europejska. Zwłaszcza tuż przed nadciągającą katastrofą.

Cytuję niżej ust. 1 i 2 ze wspomnianego „nowego” art.14-a:

„1. W należycie uzasadnionych przypadkach, aby spełnić niezaspokojone potrzeby medyczne pacjentów, pozwolenie na dopuszczenie do obrotu w przypadku produktów leczniczych przeznaczonych do leczenia lub diagnostyki medycznej chorób poważnie upośledzających lub zagrażających życiu, lub do zapobiegania takim chorobom, może zostać wydane przed przedłożeniem wyczerpujących danych klinicznych, pod warunkiem że korzyści wynikające z natychmiastowej dostępności na rynku danego produktu leczniczego przewyższają ryzyko związane z faktem, że wciąż wymagane są dodatkowe dane. W nagłych sytuacjach pozwolenie na dopuszczenie do obrotu takich produktów leczniczych może zostać wydane również w przypadkach, gdy nie zostały dostarczone wyczerpujące dane przedkliniczne lub farmaceutyczne.

2. Na użytek niniejszego artykułu „niezaspokojone potrzeby medyczne” oznaczają stan, w przypadku którego nie istnieje zadowalająca metoda diagnozowania, zapobiegania lub leczenia dopuszczona w Unii lub – nawet jeżeli taka metoda istnieje – w przypadku którego zastosowanie danego produktu leczniczego będzie stanowiło znaczącą korzyść terapeutyczną dla osób dotkniętych chorobą.”

Nowelizacja, o której mowa to Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 2019/5 z dnia 11 grudnia 2018 r. zmieniające rozporządzenie (WE) nr 726/2004 ustanawiające wspólnotowe procedury wydawania pozwoleń dla produktów leczniczych stosowanych u ludzi i do celów weterynaryjnych i nadzoru nad nimi oraz ustanawiające Europejską Agencję Leków (…).

Tu można się z nią zapoznać:

https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=celex%3A32019R0005

A tu jest tekst całego Rozporządzenia (WE) nr 726/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady

https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=CELEX%3A02004R0726-20190128

Wprawdzie nie mamy żadnych leków, ale dzięki temu zatwierdzone zostały warunkowo eksperymentalne „szczepionki”, a „pandemia” mogła wejść płynnie w kluczowy dla jej powodzenia etap „wyszczepiania”.

Nic to. Jak tylko błyskawicznie uzyskają warunkowe dopuszczenia do obrotu, dołączą do nich eksperymentalne leki na „kowid”. I będzie się nimi leczyć „wyszczepionych” i nieszczepionych. Tych ostatnich do czasu likwidacji ich dysydenckiej grupy. Później do leczenia pozostaną sami „wyszczepieni”. Za to, przynajmniej na początku, będzie ich bardzo dużo.

—————————————-

Tekst ten, napisany na pohybel winnym zbrodni popełnionych w operacji „pandemia”, poświęcam pamięci tych, którzy w państwowej statystyce figurują jako „zgony nadmiarowe”.

—————————————-© Jan Nowak-Kowalskihttps://www.salon24.pl/u/jan-nowak-kowalski/1187216—————————————-

Postscriptum

Już po napisaniu tego tekstu, na stronie Fundacji na rzecz Nauki Polskiej natrafiłem na artykuł pt. Dlaczego wciąż czekamy na skuteczny lek przeciwko COVID-19?, stanowiący omówienie, cytuję: „dyskusji wybitnych polskich naukowców podczas debaty pt. Poszukiwanie skutecznego leku na COVID-19, zorganizowanej przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej” 14 października 2021 w ramach akcji „Ufajmy nauce”.

Polecam Państwu lekturę.

https://www.fnp.org.pl/dlaczego-wciaz-czekamy-na-skuteczny-lek-przeciwko-covid-19/

Oczywiście znacznie lepiej obejrzeć film z całej debaty, ale trwa on prawie 1,5 h.

Zainteresowanym postępami w pracach nad poszukiwaniem leków i terapii przeciwko „kowid” można polecić stronę agregującą tego typu informacje o prowadzonych na świecie badaniach, w tym również nad „szczepionkami”:

https://covid-19tracker.milkeninstitute.org/

A także inną, która zbiera dane o m.in. o składnikach terapii wczesnej fazy (early treatment), stosowanych przez poszczególne kraje, jak również agreguje wyniki badań leków i substancji obiecujących w walce z „kowid”, w szczególności na wstępnym etapie choroby.

https://c19early.com/

Jan Nowak-Kowalski https://www.salon24.pl/u/jan-nowak-kowalski/1187216,dlaczego-nie-ma-lekow-na-covid-19,2

Arcybiskup Viganò: Agencje leków w USA i Europie zapobiegły stosowaniu hydroksychlorochiny, iwermektyny, amantadyny

Szokujący list w sprawie programu szczepień.

Viganò twierdzi, że szczepionki zwykle przechodzą lata rygorystycznych testów, a brak takiego procesu w przypadku szczepień na COVID-19 wskazuje, że władze zdrowia publicznego prowadzą „eksperymenty na całej populacji świata”.

Arcybiskup odniósł się do terapii lekami, które okazały się skuteczne w zwalczaniu COVID bez ryzyka związanego ze szczepionkami, zauważając, że takie leki są dyskredytowane przez globalne organizacje zdrowotne i media.

„Trzeba powtórzyć, że istnieją skuteczne terapie, które leczą pacjentów i pozwalają im rozwinąć trwałą naturalną obronę immunologiczną, czego nie zapewniają szczepionki” napisał.

 „Co więcej, te zabiegi nie powodują poważnych skutków ubocznych, ponieważ stosowane leki są licencjonowane od dziesięcioleci”.

„Międzynarodowe standardy określają, że eksperymentalny lek nie może być dopuszczony do dystrybucji chyba że nie istnieje skuteczne alternatywne leczenie: dlatego agencje leków w USA i Europie zapobiegły stosowaniu hydroksychlorochiny, iwermektyny, [amantadyny md], osocza hiperodpornościowego i innych terapii o udowodnionej skuteczności” dodał.

Viganò dalej stwierdza, że ​​szczepionki, które okazują się nieskuteczne w zapobieganiu zarażaniu się i przenoszeniu wirusa, oznaczają, że nie można ich nawet nazwać szczepionkami.

„W rzeczywistości „szczepionka” jest definiowana jako preparat medyczny mający na celu wywołanie przez organizm wytwarzania ochronnych przeciwciał, nadających specyficzną odporność na określoną chorobę zakaźną (wirusową, bakteryjną, pierwotniakową). Definicja ta została niedawno zmieniona przez WHO, ponieważ w przeciwnym razie nie byłaby w stanie objąć leków anty-Covid, które nie indukują wytwarzania ochronnych przeciwciał i nie nadają specyficznej odporności na chorobę zakaźną SarsCoV-2”.

Paul Joseph Watson, summit.news USA 2021-11-04

http://www.prisonplanet.pl/kultura/arcybiskup_vigan,p1711596957