Dr. Anna Martynowska: “Izby Lekarskie w Polsce to zorganizowane grupy przestępcze” !

Dr. Anna Martynowska: “Izby Lekarskie w Polsce to zorganizowane grupy przestępcze” !

https://gloria.tv/post/99UsowNk7CEv3v498ChiN8U2F

Tym razem o skandalach, które następują od ponad dwóch i pół roku. Izby Lekarskie tych, którzy mają czelność stanąć po stronie prawdy, stanąć po stronie nauki, stanąć po stronie tego, co przed tak zwaną pandemią było normalnym, nękają. Oni dostają wyroki zawieszenia w czynnościach. Nie mogą wykonywać swojego zawodu lekarza. Tak się stało właśnie w kwestii pana doktora Zbigniewa Martyki. Tak się działo z panią doktor Anną Martynowską, która non stop jest narażona na szykany Izb Lekarskich – mówi redaktor Piotr Szlachtowicz.
Zbigniew Martyka: Dlaczego Izby lekarskie prześladują mądrych lekarzy? System eliminuje niewygodnych?
Rok zakaz wykonywania zawodu lekarza dla doktora Zbigniewa Martyki

Mamy do czynienia ze zorganizowaną grupą przestępczą, zwaną dla niepoznaki Izbami Lekarskimi, więc trzymając się tej nomenklatury muszę powiedzieć, że ci państwo z Krakowa poszli na tak zwany rympał. (…) Lekarze doprowadzili do tego, że zawieszono doktorowi Martyce prawo wykonywania zawodu na rok. Mam nadzieję, że pod izbą był arcybiskup Jędraszewski, ponieważ pan doktor Zbigniew Martyka swoim życiem, swoim postępowaniem daje przepiękne świadectwo wiary, prawdy i odwagi – wypowiada się doktor Anna Martynowska.
Stowarzyszenie Lekarzy Katolickich i walka o prawdę!
– Mam nadzieję, że było pod izbą Stowarzyszenie Lekarzy Katolickich, ponieważ jeden z ich członków, który stanął w prawdzie, został haniebnie przez tę zorganizowaną grupę przestępczą haniebnie potraktowany. Czy tak było? Róbmy tak dalej, a dostaniemy do, na co sobie zasłużyliśmy – dodaje doktor Martynowska.

Jan Pospieszalski OTRO komentuje: Dr Zbigniew Martyka skazany!
Niezłomni lekarze prześladowani

To, co dzieje się w obecnych czasach w Polsce jest skandalem. Lekarze niezłomni atakowani, wyszydzani za mówienie prawdy, za leczenie zgodnie z nauką. Taki los spotkał doktora Zbigniewa Martykę, który miał odwagę. No właśnie! Prawda jest przemilczana przez media mainstreamowe, a lekarze karani.

Doktor Anna Martynowska nie boi się powiedzieć prawdy o Izbach Lekarskich, które wręcz prześladują lekarzy.
Źródło: wRealu24 (BanBye)
WIDEO;
Anna Martynowska: „Izby Lekarskie w Polsce to zorganizowane grupy przestępcze?!” – Wolnosc.TV

Po skandalicznym wyroku na doktora Martykę Polska oficjalnie dołącza do krajów trzeciego świata. [Może właśnie przoduje w pierwszym??].

[RW: Ten tytuł jest mylący. W trzecim świecie tylko jedna czwarta ludności została zaszczepiona.
Polska jest, niestety w pierwszym świecie.
]

Po skandalicznym wyroku na doktora Martykę Polska oficjalnie dołącza do krajów trzeciego świata.

a czemu to GUS podał w zeszłym roku ponad 200 tysięcy więcej zgonów”

19 grudnia 2022 https://pch24.pl/po-skandalicznym-wyroku-na-dr-martyke-polska-oficjalnie-dolacza-do-krajow-trzeciego-swiata/

Pięć dni przed wigilią Bożego Narodzenia 2022 roku etyka lekarska została oficjalnie anulowana przez skorumpowany establishment korporacji medycznej w Polsce.

Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych coraz głośniej mówi się o sądzeniu covidowego „guru” dr. Fauciego, nad Wisłą zapada wyrok na lekarza, którego jedyną winą jest to, że nie złamał przysięgi, zachował uczciwość intelektualną i… sumienie.

Jeżeli nie ma winy, to i kara jest moralnie nieprawomocna. Ale, jak uczy nas życie, dura lex sed lex i pomimo moralnej słuszności można zostać pokonanym przez nieuczciwy system. Dr Zbigniew Martyka ma jeszcze możliwość odwołania się od skandalicznej decyzji tzw. Okręgowego Sądu Lekarskiego i oby wygrał. Niemniej sam fakt, że taki wyrok zapadł pokazuje, że etyka lekarska została w Polsce instytucjonalnie przekreślona, a standardy debaty publicznej i postępowania prawnego plasują nas w niechlubnym gronie „republik bananowych”.

W państwie prawa nie może być mowy o uznaniowym cenzurowaniu debaty pod dyktando przestępczych karteli farmaceutycznych. W państwie prawa sędzia może całym sercem nienawidzić podsądnego, ale nie może go skazać, jeżeli nie znajduje dowodów winy. Jeżeli winą lekarza jest dzielenie się z opinią publiczną ustaleniami naukowymi sprzecznymi z polityczno-biznesową narracją, to możemy już tylko postawić znicz na grobie państwa prawa, któremu na imię Polska…

Czy dr. Martyce udowodniono wyrządzenie choć jednej konkretnej szkody na rzecz pacjentów? Czy powołano na świadka choć jedną osobę, która poszedłszy za jego radą straciła zdrowie bądź naraziła życie?

Chcielibyśmy poznać odpowiedzi na te pytania, ale z jakiegoś powodu lekarski sanhedryn uznał, że rozprawa ma być tajna. Proces za rzekome wprowadzanie w błąd opinii publicznej w debacie publicznej jest… niepubliczny? A jakże, logika republiki bananowej w pełnej krasie! Jeszcze, nie daj Boże, ta przebrzydła opinia publiczna mogłaby sama zobaczyć i ocenić, że proces jest sfingowany, a jak się sprawę wyciszy, to nic nie stoi na przeszkodzie, by potem uznać ją za niebyłą.

Cui bono? – zapytajmy. Co zyskuje establishment lekarski na takim wyroku? Choć wydaje się, że posunięcie jest desperackie, to w tym szaleństwie jest metoda. Skoro skazany, to może choć trochę winy miał – ma teraz myśleć przeciętny człowiek. A gdyby czasem przyszło mu do głowy zapytać: „a czemu to GUS podał w zeszłym roku ponad 200 tysięcy więcej zgonów”, to zawsze można mu powiedzieć: „Gdyby nie ci wstrętni pandemiczni negacjoniści, to wszyscy przyjęliby eliksir szczęścia i zgonów byłoby mniej”.

Odpowiedź na pytanie cui bono? dotyczy oczywiście nie tylko awangardy karteli farmaceutycznych (z różnych powodów wciąż nazywającej się środowiskiem medycznym), ale także samych tych przestępczych organizacji, odpowiedzialnych za co najmniej setki tysięcy oficjalnie raportowanych powikłań po tzw. szczepieniach przeciw COVID-19…

Święte krowy Rockefellera, od dekad robiące biznes kosztem ludzkiego zdrowia, daj Boże, już wkrótce mogą utracić niezachwiane przekonanie o swojej bezkarności. Gubernator Florydy powołuje właśnie specjalną ławę przysięgłych przy stanowym Sądzie Najwyższym. Zadaniem tego gremium będzie pociągnięcie karteli farmaceutycznych do odpowiedzialności za kłamstwa na temat rzekomej nieszkodliwości eksperymentalnych preparatów oraz za szkody na zdrowiu i życiu obywateli Florydy.

Na szczęście kropla drąży skałę. Jakikolwiek promyk nadziei ze Słonecznego Stanu – nie mówiąc już o ewentualnym skazaniu globalnego szamana covidowego, Fauciego – może sprawić, że skorumpowani sprawcy pohańbienia zawodu lekarskiego nie będą mogli już tak łatwo ferować wyroków na tych, dla których przysięga Hipokratesa ma jeszcze jakieś moralne znaczenie.

Tymczasem jednak wysocy funkcjonariusze tzw. służby zdrowia (istotnie jest to służba, jeżeli potraktujemy ją jako przedłużenie aparatu represji), napawają się swoim łajdackim tryumfem, tym bardziej, że jest on dla nich symboliczny. Nie tylko przenosi ciężar winy z rządowego systemu, który rujnował opiekę zdrowotną polityką lockdownów i absurdów „sanitarnych”, ale przede wszystkim znajduje wyrazistego kozła ofiarnego, którego można złożyć na ołtarzu branżowych interesów. Jak można się domyślać, intencją tych dzierżących urzędową władzę sługusów koncernów farmaceutycznych jest przykładne ukaranie właśnie takiego lekarza, którego niewinność jest najbardziej oczywista.

Tzw. Okręgowa Izba Lekarska w Krakowie, która wydała wyrok na dr. Zbigniewa Martykę, pomijając jego osobistą krzywdę, w sumie oddała wszystkim Polakom przysługę. Wobec jawnej niesprawiedliwości, łatwiej ocenić moralną zgniliznę i zerowy autorytet takiego gremium. Niestety, wciąż posiada ono moc odebrania licencji na wykonywanie zawodu. Widzimy jednak przynajmniej, że celem jego działalności nie jest dobro pacjenta, lecz wysługiwanie się władzy i dochowywanie wierności narzucanym z Warszawy narracjom – z pogwałceniem prawdy, etyki i misji zawodowej. Niech ta granda będzie kolejnym punktem zapalnym na ropiejącym cielsku polskiej „służby zdrowia”, a odrobina nowego smrodu z otwartej rany, którą musi teraz znieść uczciwy lekarz, niech będzie reszcie Polaków na otrzeźwienie i uświadomienie, że ten chory twór o nazwie NFZ (ze wszystkimi przyległościami) nie może istnieć wiecznie.

Filip Obara

========================

mail:

Ten tytuł jest mylący. W trzecim świecie tylko jedna czwarta ludności została zaszczepiona.
Polska jest, niestety w pierwszym świecie.

O Sądzie Lekarskim: Mali, wredni, głupi, zacietrzewieni ludzie. Dyktatura ciemniaków.

Dr Martyka zawieszony. Szczawiński komentuje.

O Sądzie Lekarskim: Mali, wredni, głupi, zacietrzewieni ludzie. Dyktatura ciemniaków.

https://nczas.com/2022/12/20/dr-martyka-zawieszony-szczawinski-komentuje-mali-wredni-glupi-zacietrzewieni-ludzie/

Dr Zbigniew Martyka został zawieszony na rok w prawie do wykonywania zawodu przez Sąd Lekarski za to, że śmiał podważać oficjalną covidową narrację. „Wredna machina państwowa się teraz mści” – komentuje Krzysztof Szczawiński.

Szanowni państwo, jawność została wyłączona. Możemy tylko powiedzieć, że zapadł wyrok negatywny dla pana doktora – zawieszenie w prawie wykonywania zawodu przez rok. Czekamy na uzasadnienie i będziemy się odwoływać – przekazała w poniedziałek prawnik dra Martyki po rozprawie.

Wyrok skomentował Krzysztof Szczawiński. „Tak, to już jest ten moment gdy można mówić o faszyzmie – to jest dyktatura ciemniaków!” – napisał.

„Nie ważne że miał rację, nie ważne że próbował ratować ludzi przed głupotą tragicznej polityki rządowej – robił to z wielką kulturą, ponosząc osobiste ryzyko, w imię dzielenia się swoją wiedzą i zrozumieniem, w imię prawdy – no i za to ta wredna machina państwowa się teraz mści – żeby następnym razem już nikt się nie odważył pisnąć słówka sprzeciwu przeciw państwowej głupocie… Wszystko w państwie, nic poza państwem – to jest właśnie faszyzm” – kontynuuje.

„Robią to mali, wredni, głupi, zacietrzewieni ludzie – którzy przecież muszą widzieć że mają do czynienia z człowiekiem dużo większego formatu od nich samych, rozumiejącego zjawiska głębiej, mającego rację – i tego nie są w stanie znieść, tego nie mogą mu wybaczyć, i za to właśnie chcą go zgnoić…” – nie ma wątpliwości Szczawiński.

Bo gdy przyjdą po wszystkich, którzy nie godzą się na rządy ciemniaków, to nie będzie już nikogo żeby stanąć po stronie rozumu i rozsądku – a bez rozumu i rozsądku to czeka nas już wyłącznie katastrofa…” – podsumowuje.

Dr Zbigniew Martyka skazany!! Kompromitacja „Izb lekarskich”. [„lękarskich”??]

Dr Zbigniew Martyka skazany! Lekarz krytykujący testy na COVID i przymus szczepień z zakazem wykonywania zawodu

„Wyrokiem Okręgowego Sądu Lekarskiego w Krakowie z dn. 19.12.2022 r. odebrano dr. n. med. Zbigniewowi Martyce prawo wykonywania zawodu na 1 rok”, poinformował w mediach społecznościowych dr Paweł Basiukiewicz.

Jawność została wyłączona, możemy tylko powiedzieć, że zapadł wyrok negatywny dla pana doktora Zbigniewa Martyki. Zawieszenie w prawie wykonywania zawodu przez rok, czekamy na uzasadnienie i będziemy się odwoływać – przekazała prawniczka prześladowanego lekarza.

Dr Martyka na początku grudnia informował o swoim procesie. „Zostałem wezwany jako obwiniony przez Sąd Lekarski. Rozprawa odbędzie się 19 grudnia 2022 roku o godzinie 11.00 w siedzibie Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie przy ul. Krupniczej 11a w Krakowie”, napisał wówczas na swojej stronie internetowej.

Postępowanie przed Sądem Lekarskim zostało wszczęte w związku z donosem, jaki złożył na lekarza Michał Biedziuk. „Wg wniosku o ukaranie, przekazując Państwu w okresie między 8 września 2020 roku a 5 grudnia 2021 roku informacje na temat tzw. pandemii koronawirusa, pisał, że <publikowałem treści niezgodne z aktualną wiedzą medyczną>” – przekazał dr Martyka.

Przed budynkiem, w którym miał miejsce proces, zgromadziło się kilkudziesięciu protestujących w obronie dr. Martyki. Do środka usiłowali się dostać także posłowie Konfederacji z interwencją poselską. Nie obyło się bez przepychanek. Parlamentarzystom nie umożliwiono wejścia do środka.

Pracownicy Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie atakują fizycznie posłów z interwencją poselską !!! Demonstranci skandują: „Przedstawiciele doktora Mengele”. Skandaliczny „proces” dr. Zbigniewa Martyki.

Pracownicy Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie atakują fizycznie posłów z interwencją poselską. Demonstranci skandują: „Przedstawiciele doktora Mengele”. Skandaliczny „proces” dr. Zbigniewa Martyki.

Dantejskie sceny w Krakowie. Fizyczny atak na posła Konfederacji. Braun: „Pan łamie mi rękę” [VIDEO]

https://nczas.com/2022/12/19/dantejskie-sceny-w-krakowie-fizyczny-atak-na-posla-konfederacji-braun-pan-lamie-mi-reke-video/

W poniedziałek w Krakowie przed Sądem Lekarskim rusza proces dr. Zbigniewa Martyki. O absurdalnych „zarzutach”, jakie postawiono niepokornemu lekarzowi, pisaliśmy wielokrotnie na łamach naszego portalu. Na miejscu są m.in. posłowie Konfederacji Grzegorz Braun i Konrad Berkowicz.

Przed budynkiem, w którym ma miejsce proces, zgromadził się tłum protestujących. Do środka usiłowali się dostać także posłowie Konfederacji z interwencją poselską.

Nie obyło się bez przepychanek. Parlamentarzystom nie umożliwiono wejścia do środka. Co więcej, doszło także do fizycznego ataku na Grzegorza Brauna. – Pan łamie mi rękę – mówił wielokrotnie Braun zakleszczony w drzwiach. Tłum wzywał policję.

Poseł Braun informował przybyłego później funkcjonariusza policji, że nie jest w stanie ruszyć się z miejsca oraz że „miażdżą mi nogę”.

Ostatecznie po interwencji policjanta poseł Grzegorz Braun został uwolniony z drzwi. – Proszę wylegitymować tych mężczyzn – zwrócił się do funkcjonariusza poseł, mając na myśli ochronę, która uniemożliwiała mu wejście do budynku.

Do środka, także bezskutecznie, próbował się dostać poseł Konrad Berkowicz. W pewnym momencie zaczął przez uchylone drzwi robić zdjęcia osobom, które blokowały drzwi od środka.

Ochrona OIL nie reaguje na okazywaną legitymację poselską posła

@KonradBerkowicz i ostatecznie zatrzaskują bramę. Demonstranci skandują: „Przedstawiciele doktora Mengele”