Tak NAPRAWDĘ wyglądała interwencja Brauna. „Przynajmniej nie wbijamy Pani strzykawki w serce” [VIDEO].

Tak NAPRAWDĘ wyglądała interwencja Brauna.

UJAWNIONO nowe nagranie.

„Przynajmniej nie wbijamy Pani strzykawki w serce”

[VIDEO]

17.04.2025 nczas/tak-naprawde-wygladala-interwencja-brauna-ujawniono-nowe-nagranie-przynajmniej-nie-wbijamy-pani-strzykawki-w-serce

Gizela Jagielska oraz Grzegorz Braun, a także oboje w towarzystwie interweniującego policjanta.
Gizela Jagielska oraz Grzegorz Braun, a także oboje w towarzystwie interweniującego policjanta. / foto: screen YouTube (kolaż)

W sieci pojawiło się nowe nagranie pokazujące całość interwencji poselskiej Grzegorza Brauna oraz Romana Fritza w oleśnickim szpitalu. Na materiale wideo widzimy, jak wyglądała próba „obywatelskiego zatrzymania” ginekolog Gizeli Jagielskiej oraz rozmowa z policjantami.

O placówce stało się głośno w ostatnim czasie za sprawą przeprowadzonego zabiegu przerwania ciąży w 37. tygodniu (9. miesiąc). Fundacja Pro-Prawo do Życia określiła to jako „celowe i świadome zabójstwo”.



Na początku nagrania widać, jak Braun oraz Fritz wchodzą do gabinetu, w którym urzęduje dyrektor placówki. Na miejscu znajduje się także ginekolog Gizela Jagielska, która mówi, że nie wyraża zgody, aby ją filmowano. – Jesteśmy w trakcie interwencji poselskiej – mówi Fritz.

Natomiast Jagielska oznajmia, że wychodzi z gabinetu, co faktycznie czyni. Wówczas Braun oraz towarzyszące mu osoby ruszają za nią. – Proszę nie uciekać – zwraca się Braun do ginekolog. Kiedy ta nie reaguje, prosi towarzyszące mu osoby o zastawienie korytarza. Ostatecznie Jagielska dość agresywnie i stanowczo wchodzi w stojącego kamerzystę.

– Weźcie mnie zostawcie ludzie – mówi Jagielska, która później w rozmowie z PAP twierdziła, że „doszło też wobec niej do rękoczynu, ponieważ jak chciała odjeść, to była popychana i szarpana”. Materiał wideo jednak nic takiego nie potwierdza, a jedyne co widzimy – oprócz utworzenia blokady, którą próbowała sforsować ginekolog – to zagrodzenie Jagielskiej drogi ręką przez Brauna.

Następnie widzimy – co już opisywaliśmy – jak zarówno Braun, jak i ginekolog Jagielska składają zawiadomienie.

– Proszę mnie wypuścić. Spotkają Państwa konsekwencje – groziła Jagielska. Następnie ginekolog wykonuje telefon. Jak słyszymy, mówi do kogoś, że nie może oddzwonić, ponieważ „ludzie Brauna ją napadli w szpitalu, nie chcą jej teraz wypuścić”. – Oni mnie atakują, zastraszają i nie mogę wyjść z pracy – twierdziła ginekolog.

– Oni mnie otoczyli kordonem, ja po prostu nie mogę wyjść do pracy – kontynuowała. Spotkało się to z ripostą ze strony Brauna, który stwierdził: „Ale przynajmniej nie wbijamy Pani strzykawki w serce”. – Przynajmniej nikt nie próbuje zatrzymać akcji Pani serca – powiedział Braun.

Następnie widzimy, jak Braun wraca do gabinetu, gdzie razem z Fritzem rozmawiają z dyrektor placówki, która nie jest zbyt chętna do rozmowy, ale obiecuje udzielenie odpowiedzi na pytania zadane przez posła Konfederacji Korony Polskiej.

Kiedy Braun opuszcza gabinet odnajduje ginekolog w jakimś pomieszczeniu, wyglądającą przez okno. Polityk prosi towarzyszące mu osoby, by przeniosły się przed drzwi wejściowe. Zapewne o tej sytuacji mówiła Jagielska, która w rozmowie z PAP stwierdziła, że Braun ją „zamknął w pomieszczeniu administracyjnym, nie pozwalając jej wykonywać obowiązku lekarza przez ponad godzinę”.

Po przybyciu funkcjonariuszy na miejsce Braun powiedział policjantom, że wskazują im osoby, które „wedle wszelkiego prawdopodobieństwa dopuściły się okrutnych przestępstw, polegających na pozbawieniu życia – jak powiedziała pani dyrektor – stu pięćdziesięciorga małych Polaków w okolicznościach, które pozostają do ustalenia”. – Znane są okoliczności przynajmniej jednego przypadku – dodał.

Wywód Brauna przerwała Jagielska, która zaczęła opowiadać policjantowi, że nie może wrócić do pracy. – Panie pośle, jeżeli Pani jest w tej chwili w pracy… – zaczął mówić policjant, ale przerwał mu polski poseł do Parlamentu Europejskiego. – Ja jestem w tej chwili w pracy dla Rzeczypospolitej. Narażaniem życia jest dopuszczanie tej Pani (do pracy – przyp. red.) – powiedział Braun.

– Ja dokonuję zatrzymania obywatelskiego i wzywam Was panowie policjanci, byście nie dopuścili, by ta osoba, pani Gizela Jagielska miała kiedykolwiek kontakt z pacjentami, w tym nieletnimi, w tym nienarodzonymi – dodał polski poseł do Parlamentu Europejskiego.

– Zgłaszam panu przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej posła – powiedział następnie Braun. Następnie widać, jak Jagielska po raz kolejny napiera na Brauna i Fritza, próbując przejść.

W dalszej kolejności Braun rozmawia z policjantami, próbując wezwać ich do czynności wobec Jagielskiej, jednak zarówno przybyły na miejsce funkcjonariusz, jak i komendant stwierdzają jedynie, że postępowanie w tej sprawie prowadzi już prokuratura.

– Czy ja mogę prosić Panów policjantów wreszcie o uwolnienie mnie stąd? – pytała Jagielska, a funkcjonariusz prosi zgromadzonych o umożliwienie jej wykonywania pracy. Pan jest opieszałym policjantem, który nie dokonuje zatrzymania osoby podejrzanej o przestępstwo stwierdził w reakcji na to Braun, a funkcjonariusz oznajmił, że nie ma podstaw.

– Ja Panu dostarczam podstaw. Posłowie na Sejm mówią Panu, że to jest osoba, która się przechwala tym, że potrafi i jest zdolna, skłonna, odbierać życie małym Polakom za pomocą zastrzyku w serce – powiedział Braun. W pewnym momencie policjant stwierdza, że nie musi spisywać pani dyrektor, ponieważ zna ją osobiście.

Podczas interwencji poselskiej zgromadzeni wraz z Braunem i Fritzem odmówili również modlitwę.

Następnie Braun przeszedł korytarzem i trafił na zamaskowanych policjantów w cywilu, których poinformował, że trwa interwencja poselska. Kiedy polski poseł do Parlamentu Europejskiego już wracał, odwrócił się i wróciwszy do funkcjonariuszy powiedział: „Taka prywatna sugestia. Weźcie to sobie jakoś przećwiczcie, bo naprawdę to nie wygląda dobrze, jak się tutaj prezentujecie. Weźcie się jakoś ogarnijcie”.

Kończąc interwencję Braun wygłosił mowę do policjantów: „Jeśli, o czym się dowiemy, w tym szpitalu po godzinie 12.45 dnia 16 kwietnia 2025 roku będą miały miejsce jakiekolwiek działania przestępcze, na przykład o tym charakterze, jak tu na przykładzie opisanym, to państwo policjanci, którzyście zaniechali odizolowania osób o mentalności eugenicznej ze skłonnościami i zdolnościami morderczymi od ich potencjalnych ofiar, będziecie współwinnymi przestępstw. Miejcie tego świadomość”.

Jak w Auschwitz. Kto zabija dzieci zastrzykiem w serce?

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Gizela Jagielska dostała pod „opiekę” Centrum Narodzin w szpitalu w Lubaniu. Lada chwila może tam zginąć poprzez aborcję pierwsze dziecko. 

Pod szpitalem trwają protesty mieszkańców, a dolnośląski oddział Fundacji Życie i Rodzina rozpoczął tam regularną akcję modlitewno-pikietową.

Ta sprawa nie jest na późniejWłaśnie teraz musimy odpowiedzieć na sytuację w tym szpitalu.

Od teraz Publiczny Różaniec w Lubaniu będzie się odbywał w każdą IV sobotę miesiąca punktualnie o 13-tej. Wdrożyliśmy także monitoring działań szpitala, bo w każdej chwili może tam dojść do pierwszej aborcji. Aborterzy nie lubią porzucać aktywności, do których się przyzwyczaili…

Przy tym czerpią z najgorszych wzorców z historii.

Śmiertelne zastrzyki z trucizną w serce to praktyka, którą dziś stosują zabójcy poczętych dzieci, a kilkadziesiąt lat temu wypracowali Niemcy w obozach koncentracyjnych.

Czy zna Pan historię Czesi Kwoki, 14-latki z małej wsi na Zamojszczyźnie? Wraz z matką trafiła ona pod koniec 1942 roku do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Miała wówczas 14 lat. W lutym 1943 r. w obozie zginęła matka Czesi. Miesiąc później – 12 marca Niemcy zabili samą Czesię, wbijając jej w klatkę piersiową igłę i podając zastrzyk z fenolu. Zachowało się zdjęcie dziewczynki, zrobione najprawdopodobniej w chwili przyjazdu do obozu. Na fotografii Czesia ma smutną twarz i rozciętą wargę. To dlatego, że chwilę wcześniej obozowy kapo wyczytał jej numer po niemiecku, a ona nie rozumiała i nie wyszła z szeregu. Została za to okrutnie pobita, a do zdjęcia musiała ocierać łzy i zakrwawioną buzię.

Także dorośli ginęli w obozach koncentracyjnych od śmiertelnych zastrzyków. Tą brutalną metodą Niemcy dobili św. Maksymiliana Marię Kolbego – po 17 dniach przetrzymywania polskiego zakonnika w bunkrze głodowym.

Makabryczne zbrodnie mają swoją kontynuację. W polskich szpitalach w XXI wieku. Co najbardziej pomaga sprawcom? Cisza wokół ich sadystycznych działań. Cisza, którą musimy przerwać właśnie teraz.

Jak Czesia Kwoka i jak św. Maksymilian – tak samo brutalnie są dziś traktowane maleńkie dzieci. Niewinne, chcące żyć, dostają śmiertelny zastrzyk w serce, aby nie urodziły się z aborcji żywe. Tak zginął mały Felek w Oleśnicy, tak w 2025 roku zginęło pięcioro dzieci w szpitalu na Zaspie w Gdańsku. Ich niemy krzyk to wezwanie dla nas: nie zapomnijcie o nas, powiedzcie ludziom, co nam zrobiono.

Chcemy i musimy powiedzieć. Zaprojektowaliśmy nowe banery, które pokazują podobieństwo aborcji do akcji niemieckich nazistów.

Szanowny Panie,

Proszę Pana o pomoc, bo chcę jak najszybciej zlecić druk nowych banerów i rozesłać je do struktur terenowych Fundacji. Na początek potrzebuję ich 15 sztuk, a jeden to koszt 400 złotych, czyli potrzeba 6 000, aby pierwsze oddziały terenowe dostały swoją sztukę.

To najpotrzebniejsze 15 sztuk – na teraz, na już, mam już plik do druku i chcę go jak najszybciej wysłać do produkcji.

Czy może Pan wesprzeć akcję kwotą, która jest dla Pana obecnie możliwa? Może to być np.: 

  • 50 zł (1/8 baneru), 
  • 100 zł (1/4 baneru), 
  • 200 zł (1/2 baneru) 

lub inna wybrana przez Pana suma. 

Poniżej dane do wpłat.

Fundacja Życie i Rodzina

Numer konta:

47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Kod SWIFT dla przelewów transgranicznych: BIGBPLPW

Blik/płatności kartami/szybkie przelewy online:

www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Tytułem: BANERY

Pańska wpłata jest ważna właśnie w tej chwili – to krok do tego, aby te banery trafiły na ulice.

Bardzo proszę o pomoc – pierwsza akcja, na którą musimy je zabrać to Publiczny Różaniec w Gdańsku na Zaspie – już w najbliższą niedzielę o 12:00. Druk musi być opłacony wcześniej.

Z wyrazami szacunku,

Kaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Historia lubi się powtarzać, niestety także historia bestialstwa wobec dzieci. Jeśli może Pan pomóc, proszę zrobić to teraz, inaczej druk się opóźni i stracimy najbliższe akcje. Pokażmy ludziom prawdę o aborcji, bo prawda jest bronią w walce o życie.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

Gizela Mengele dostała nową pracę w Lubaniu. Przed szpitalem wybuchł protest.

Gizela Jagielska znalazła

nową pracę w Lubaniu.

Przed szpitalem wybuchł protest

08.02.2026 tysol/gizela-jagielska-znalazla-nowa-prace-w-lubaniu-przed-szpitalem-wybuchl-protest

Decyzja o zatrudnieniu Gizeli Jagielskiej w Łużyckim Centrum Narodzin w Lubaniu wywołała falę sprzeciwu. Przed placówką odbyła się pikieta, a do dyrekcji trafiła petycja z żądaniem jej zwolnienia.

fot. NZoZ Lubań, YT

fot. NZoZ Lubań, YT

Co musisz wiedzieć:

  • Jagielska rozpoczęła pracę z początkiem lutego
  • Protest zorganizowano przed szpitalem w Lubaniu
  • Uczestnicy oskarżają lekarkę o aborcję w 9. miesiącu ciąży

Nowe miejsce pracy i natychmiastowy sprzeciw

Gizela Jagielska od początku lutego pracuje w Łużyckim Centrum Narodzin w Lubaniu. Informacja o jej zatrudnieniu spotkała się z ostrą reakcją części mieszkańców i środowisk pro-life. Wczoraj przed szpitalem odbyła się pikieta, którą opisał portal Radia Maryja.

Uczestnicy protestu sprzeciwiają się zatrudnieniu osoby, którą oskarżają o przerywanie ciąży i odbieranie życia nienarodzonym dzieciom.

Sprawa Felka i odejście z Oleśnicy

Gizela Jagielska stała się znana w całym kraju po sprawie aborcji w dziewiątym miesiącu ciąży, podczas której wstrzyknięto chlorek potasu w serce dziecka. W grudniu ubiegłego roku straciła pracę w szpitalu w Oleśnicy, gdzie pełniła również funkcję zastępcy dyrektora ds. medycznych. Jej kontrakt nie został przedłużony.

Następnie podjęła pracę w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej Łużyckie Centrum Medyczne w Lubaniu.

Stanowisko prezesa PTGiP

Prof. Piotr Sieroszewski, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, konsultował położniczo pacjentkę w Uniwersytecie Medycznym w Łodzi.

Tamto dziecko byłoby w stanie funkcjonować, to był 36. tydzień ciąży. Ważyło prawie dwa kilogramy, było w dobrym stanie wewnątrzmacicznym. Bardzo wiele dzieci z łamliwością kości dobrze żyje po urodzeniu, są całkowicie sprawne intelektualnie. Polskie przepisy prawa wprost zabraniają zabicia takiego dziecka.

Jak relacjonował, zaproponował pacjentce cesarskie cięcie ze względu na jej zły stan psychiczny oraz konieczność objęcia dziecka specjalistyczną opieką pediatryczną. Kobieta nie zgodziła się na taki scenariusz i wypisała się ze szpitala na własne żądanie.

Decyzja prokuratury

W grudniu ubiegłego roku prokuratura uznała, że w sprawie nie doszło do popełnienia przestępstwa.

Zdaniem prokuratora materiał dowodowy wskazuje, że w zachowaniu lekarza, jak i innych członków personelu medycznego szpitala w Oleśnicy, jak i w Łodzi, nie doszło do popełnienia przestępstwa. Decyzja o przerwaniu ciąży była samodzielną decyzją kobiety ciężarnej podjętą zgodnie z przepisami prawa – przekonywała prokurator Prokuratury Rejonowej del. do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Karolina Stocka-Mycek.

Petycja i głos protestujących

W pikiecie pod szpitalem w Lubaniu wzięło udział ponad 100 osób. Protestujący przekazali władzom placówki petycję dotyczącą zatrudnienia Gizeli Jagielskiej.

Nie chcemy, aby w salach, gdzie na świat mają przychodzić dzieci, dokonywano także brutalnych morderstw na malutkich pacjentach. (…) Żądamy, aby w Łużyckim Centrum Medycznym ginekologią i położnictwem zajmowały się wyłącznie osoby, które nie popełniają zbrodni tzw. aborcji – uzasadniali swoje stanowisko protestujący.

Uczestnicy pikiety podkreślali, że każde dziecko ma prawo do życia i że nie chcą w Lubaniu nowego abortorium.

Ograniczenia odwiedzin

Dzień przed protestem władze szpitala w Lubaniu wprowadziły ograniczenia odwiedzin. Powodem ma być „zagrożenie epidemiologiczne”.

Nie zatrzymają nas. Front obrony życia rośnie w siłę. Ty też pomóż !

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Takiego początku roku jeszcze nie było… Mijający miesiąc to jeden wielki atak na życie, rodzinę i fundamentalne wartości.

Zaraz po Bożym Narodzeniu rozpoczęła się burza, której wszyscy musieliśmy stawić czoła. Ten miesiąc kosztował nas więcej niż wcześniejsze. Poniżej pokazuję, co zrobiliśmy – i dlaczego dziś pilnie potrzebujemy wsparcia.

ZWOLENNIKÓW ABORCJI ZMIENIAMY W PROLIFERÓW

Ukończyliśmy i wypuściliśmy w świat film „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Teraz każdy może sam zobaczyć, jak zabija się w Polsce nienarodzonych i czemu aborterzy nie powinni nigdy zbliżać się do dzieci i ciężarnych kobiet. Dostajemy sygnały, że film obejrzeli także zwolennicy aborcji i osoby „niezdecydowane”. 

Wszyscy, którzy widzieli obraz, zmienili poglądy na prolife…

ORA ET LABORA NA ULICY

Za nami przeszło 70 Publicznych Różańców o zatrzymanie aborcji, do tego liczne pikiety edukacyjno-informacyjne – podnoszące świadomość ludzi o tym, czym jest aborcja, jak środowisko LGBT chce sięgnąć po dzieci już narodzone i jak bronić dzieci przed tymi zagrożeniami. 

To akcje trudne – na ulicy, w mrozie i śniegu, wśród drwin i hejtu, z ogromnym poświęceniem wolontariuszy Fundacji, którzy stawiają czoła tym wszystkim trudnościom.

NIE DAJEMY SIĘ WYRZUCIĆ SPOD SZPITALI

Gdańsk, szpital na Zaspie – trwają pikiety i Publiczne Różańce. Środowiska proaborcyjne usilnie starają się o wprowadzenie strefy buforowej wokół szpitala – bez modlitwy ani pikiet antyaborcyjnych. Stawiamy czoła bezprawnym działaniom administracyjnym, szykanom ze strony policji i osób związanych ze szpitalem. Nasze pikiety obserwują z okien pacjenci, ale i sam aborter Maciej Socha – ordynator tamtejszego położnictwa, homoseksualista i radykalny lewicowy aktywista.

Z urzędnikami od Aleksandry Dulkiewicz, lewackiej prezydent Gdańska, jesteśmy już w sądzie w sprawie o ograniczanie wolności zgromadzeń. Nie odpuszczamy – kolejna akcja na Zaspie już 15 lutego.

Ostrzeszów, Opole, Lubań – akcje w odpowiedzi na usilne błagania mieszkańców o pomoc. Ludzie w tych miastach dostawali informacje, że w ich lokalnym szpitalu może lada chwila urządzić nowe abortorium Gizela Jagielska. 

W Lubaniu akcje modlitewne i edukacyjne będą się od tej pory odbywać regularnie, gdyż prezes szpitala Anna Płotnicka-Mieloch postanowiła oddać oddział ginekologiczny i położniczy pod „opiekę” Jagielskiej. 

Lekarze z Lubania i pacjenci tego szpitala są przerażeni… Reagujemy na ich prośby, zapewniając wsparcie w organizacji modlitw pod lecznicą.

POLSKI PRECEDENS PROLIFE W STRASBURGU

Sprawa Weroniki. Wciąż zapewniamy wsparcie w sprawie, która zbulwersowała całą Polskę. W styczniu sąd przystąpił do egzekucji wyroku wobec Weroniki, skazanej za to, że odradziła innym matkom korzystanie z usług ginekologa-abortera.

Ta dziewczyna może lada chwila pójść do więzienia, a my już szykujemy dokumenty do procesu w Strasburgu, aby nie zostawić dzielnej mamy samej sobie.

PIKIETUJEMY ABOTAK, SĄD REAGUJE

Trwa protest pod Abotakiem – w międzyczasie sąd nakazał Prokuraturze wszcząć postępowanie wobec twórców pseudo-przychodni aborcyjnej.

Wiemy, że w takich sprawach ogromną rolę ma widoczny opór społeczny, dlatego już 11 miesiąc z rzędu organizujemy go oddolnie i pikietujemy rzeźnię na Wiejskiej w Warszawie. Aktywnie żądamy usunięcia nielegalnego ośrodka, a dopóki to się nie stało, odstraszamy kobiety, które mogą rozważać pójście tam na aborcje.

ZACISKAMY PASA, POTRZEBUJEMY POMOCY

Po tym wyczerpującym miesiącu pilnie potrzebujemy pomocy finansowej. Działamy z rozmachem i na terenie całej Polski. Nasza praca to lokalna mobilizacja, ale i dłuższe podróże, które przynoszą koszty. Musimy kupować sprzęt na pikiety, serwisować go, drukować nowe baneryzabezpieczać prawnie wolontariuszy, bronić ich na policji i w sądach. Na koniec tego miesiąca brakuje nam środków na bieżące działania i muszę robić konkretne oszczędności. Zamiast trzech namiotów polowych musiałam kupić tylko dwa. Trzeci wciąż jest potrzebny. Piętrzą się faktury, atak na nasze zgromadzenia pod szpitalami generuje koszty prawne.

Żeby zamknąć ten miesiąc potrzebujemy wciąż 8500 złotych.

Bardzo Pana proszę o pomoc w zebraniu tej kwoty. 

Proszę o wpłatę, jaką uzna Pan za stosowną na obronę życia dzieci.

Może to być 50, 100, 150 złotych lub inna wybrana przez Pana suma.

Fundacja Życie i Rodzina

Numer konta:

47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Kod SWIFT dla przelewów transgranicznych: BIGBPLPW

Blik/płatności kartami/szybkie przelewy online:

www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Tytułem: cele statutowe.

Bardzo proszę, aby nie odkładać decyzji o wsparciu. Ten styczeń był wyjątkowo intensywny, a luty zapowiada się nie lżejszy.

Z wyrazami szacunku,

Kaja GodekKaja Godek
Kaja GodekFundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Nie siedzimy w miękkich fotelach w ciepłym biurze w Warszawie. Codziennie jesteśmy tam, gdzie tego natychmiast potrzeba – od Szczecina po Rzeszów, od Gdańska po Kraków. Prosimy o pomoc, by móc wciąż stawiać tamę aborcyjnemu szaleństwu.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Za co karać Żydów – za biologię czy metafizykę?

Za co karać Żydów – za biologię czy metafizykę?

Autor: CzarnaLimuzyna, 30 stycznia 2026

Hitler mordował Żydów, karząc ich za biologię. Czynił tak z punktu widzenia swojej metafizyki. Tak samo mordował Polaków. Za biologię. Niemieckie zbrodnie były dokonywane z uzasadnieniem metafizycznym.

Barbara Engelking postrzega żydowską śmierć jako wydarzenie z gatunku metafizycznych, a śmierć Polaka jako biologię. Przypomnijmy:

„…dla Polaków to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna – śmierć jak śmierć, a dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka…”

Nienawiść biologiczna i nienawiść metafizyczna

Ciekawe z jakiego punktu widzenia dokonują swych zbrodni aborterzy?

AI:

Wracając do tematu żydowskiej i polskiej biologii oraz metafizyki

Roma Ligocka twierdzi w rozmowie z panią Wysocką-Schnepf, że “nie warto nienawidzić Żydów”…

Roma Ligocka “urodziła się jako Roma Liebling w Krakowie w rodzinie żydowskiej, jako córka Dawida Lieblinga  i Teofili z domu Abrahamer”. /Wikipedia/

Pogrążona w symulakrum albo cierpiąca na ksenofilię  daje wyraz swojemu niezadowoleniu z powodu dzielenia ludzi na  „na cudzoziemców i swoich”. Oczywiście mówi o Polsce. O Izraelu nie wspomina.

Pomijając ewidentne brednie typu: Dla mnie Braun jest tym czymś, czym Kaczyński pluje nam w twarz (…) Jego (Brauna) nie obchodzą wydarzenia historyczne ani Żydzi” – zatrzymajmy się przy: nie warto nienawidzić Żydów, a potem konsekwentnie idźmy dalej…

Co z nienawiścią do Polaków? Ta kwestia, jak zwykle, nie została poruszona w rozmowie (z powodu biologii czy metafizyki?), a przecież ten rodzaj nienawiści jest najbardziej powszechny, dotychczas nie karany i suto opłacany.

W Lubaniu Anna Płotnicka-Mieloch też chce zabijać dzieci. Tu ma być nowe abortorium dla Gizeli

===============================

Aborcja to czyste [brudne, szatańskie ! md] okrucieństwo, a lobby LGBT krzywdzi dzieci.

========================================

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Prezes spółki-zarządcy szpitala w Lubaniu Anna Płotnicka-Mieloch próbowała usunąć zgromadzenie prolife spod swojej placówki. Tak zaczęła się akcja w obronie życia, która pokazała, jak bardzo władze szpitala boją się prawdy o aborcji i… modlitwy za nienarodzone dzieci.

Po Oleśnicy nowym centrum aborcji ma stać się szpital w Lubaniu na Dolnym Śląsku. Łużyckie Centrum Medyczne, które zarządza tą placówką, planuje ściągnąć do siebie Gizelę Jagielską – znaną z aborcji w Oleśnicy. Sama Jagielska deklaruje, że chce pracować tam, gdzie dyrekcja pozwoli jej robić dokładnie to samo, co wcześniej, czyli także aborcje. Nic dziwnego, że wśród pacjentów i personelu wybuchł niepokój – do Fundacji dzwonią zarówno pracownicy ośrodka w Lubaniu, jak i mieszkańcy tego miasta i okolic. I proszą o pomoc.

W sobotę, 24 stycznia 2026 r., niemal sto osób z Lubania i pobliskich miejscowości  (m.in. ze Zgorzelca, Olszyny Lubańskiej i Bolesławca) zebrało się pod szpitalem na  Publicznym Różańcu i pikiecie antyaborcyjnej. Mieszkańcy jasno powiedzieli, że nie chcą, by z ich lecznicy zrobiono kolejne abortorium.

Reakcja władz szpitala i lokalnych urzędników była znamienna. Najpierw przedstawiciel gminy podszedł do koordynatora Fundacji i zaczął wyznaczać mu, w którym miejscu chodnika może stać. Następnie pytał, jaki jest cel pikiety – choć w Polsce jest wolność słowa i urzędnikom nic do tego, za czym lub przeciw czemu manifestują ludzie.

Następnie na miejsce przyszła sama prezes Płotnicka-Mieloch. Krzyczała na uczestników, że nie dała im zgody na organizację modlitwy i żądała opuszczenia chodnika. Zapytana publicznie o to, kiedy zaczyna się życie człowieka, odkrzyknęła lekceważąco: „po porodzie”. To dokładnie te same słowa, które wcześniej słyszeliśmy z ust Gizeli Jagielskiej.

W identycznym tonie wypowiadał się też Dariusz Kostrzewa – prezes szpitala na Zaspie w Gdańsku (dzieci przed narodzinami „nie są naszymi pacjentami”). Te same słowa, ta sama ideologia, ten sam schemat odczłowieczania ludzi, dopóki są jeszcze bardzo mali i bezbronni…

Zwolennicy aborcji muszą w ten sposób usprawiedliwiać swoją działalność. Skutki już znamy: dzieci zabijane w II i III trymestrze ciąży, jak mały Felek w 37. tygodniu of poczęcia, oraz wiele innych ofiar w Oleśnicy i na Zaspie. 

Czy Lubań będzie następny?

Dlatego działamy – zdecydowanie i konsekwentnie. Koordynatorzy Fundacji idą w najtrudniejsze warunki i zawsze są na pierwszej linii w obronie życia. Jeśli Gizela Jagielska rozpocznie działalność w Lubaniu, Publiczne Różańce i pikiety będą organizowane regularnie. Nie zostawimy mieszkańców samych, a prawda o tym, czym jest aborcja, będzie wybrzmiewać głośno i bez niedopowiedzeń.

Wszystkie działania podejmujemy dzięki Panu i także w Pańskim imieniu. Dziękuję, że jest Pan z nami.

Z wyrazami szacunku,

Krzysztof Kasprzak
Krzysztof Kasprzak
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Nie dziwię się pracownikom szpitala w Lubaniu ani jego pacjentom. Bardzo się boją, że za chwilę mogą mieć za ścianą miejsce kaźni niewinnych dzieci

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Anatomia zbrodni. Horror w Oleśnicy to „norma”, a nie wyjątek

Anatomia zbrodni. Horror w Oleśnicy to „norma”, a nie wyjątek

pch24.pl/anatomia-zbrodni-horror-w-olesnicy-to-norma-a-nie-wyjatek

Opublikowany w ostatnich dniach film o aborcyjnym procederze prowadzonym do niedawna pod okiem Gizeli Jagielskiej w oleśnickim szpitalu, nie szokuje obrazem. Wstrząsa natomiast brutalną prawdą ukazaną przez świadków – w tym przypadku położne zmuszane do udziału w seryjnej zbrodni.

W polskich szpitalach lawinowo, z roku na rok rośnie fala legalnych zabójstw dzieci poczętych. Dane opublikowane przez Instytut Ordo Iuris mówią o 885 tak zwanych aborcjach w roku 2024 oraz 425 w 2023,  przy „zaledwie” 160 w roku 2022. To oczywiście efekt stosowania „przesłanki psychiatrycznej”, opatentowanej na polskim gruncie przez niesławnej pamięci Adama Niedzielskiego. Ów bardzo wpływowy minister w rządzie Mateusza Morawieckiego, ostatnio schowany przed opinią publiczną w trosce o prawicowy wizerunek partii, nadzwyczajnie zasłużył się tutaj w dziele odwracania znaczenia pojęcia „służba zdrowia”. Jak widać, nie tylko przy okazji tak zwanej pandemii Covid-19.

W filmie „Oleśnica. Śledztwo z sprawie zbrodni” widzimy, jak działa wspomniana tzw. przesłanka psychiatryczna. Z powodu jej stosowania w taki, a nie inny sposób, jakakolwiek formalna ochrona życia poczętego w praktyce przestaje istnieć. Była wicedyrektor tytułowego szpitala taśmowo dopuszczała do krwawych zabiegów kobiety wyłącznie na podstawie świstka od dowolnego specjalisty, bez jakiejkolwiek weryfikacji. Zabić własne dziecko było znacznie łatwiej niż zakwalifikować się do porodu metodą cesarskiego cięcia. Przywołane powyżej statystyki świadczą, że Oleśnica nie jest wyjątkiem.

Aby ograniczyć liczbę żywych porodów w wyniku nieudanych aborcji, stosowano tam – przynajmniej do niedawna – uśmiercanie w łonie matki przez zastrzyk chlorku potasu prosto w serce. To metoda na tyle bolesna, że gdy za jej pomocą w niektórych stanach USA używa się jej do wykonywania egzekucji na największych zbrodniarzach, stosowana jest wraz ze znieczuleniem. Polskie dzieci nie mogą liczyć na taką łaskawość Jagielskiej i jej podobnych oprawców w białych kitlach. Gdy chlorek nie zadziałał – jeden z takich przypadków opisała w filmie na podstawie własnego doświadczenia położna z Oleśnicy – bohaterka „Gazety Wyborczej” i TVN kazała pozostawić urodzone, żywe dziecko na śmierć, przyspieszoną celowym wychłodzeniem.

Położne zmuszane były do udziału w tej machinie śmierci szantażem. Część z nich płaci za uległość bezsennymi nocami, problemami psychicznymi i koniecznością leczenia. Niektóre odeszły z własnej woli, nie mogąc znieść tak drastycznej sprzeczności z powołaniem swego zawodu, jakim jest służba życiu.

Lewicowe media zadbały o to, żeby animatorka krwawego procederu Gizela Jagielska postrzegana była jako ofiara prześladowań ze strony „konserwatywnych oszołomów”. Europoseł Grzegorz Braun, który przyjechał do szpitala w Oleśnicy by dokonać jej obywatelskiego zatrzymania, usłyszał za to prokuratorskie zarzuty  „naruszenia nietykalności i bezprawnego pozbawienia wolności”. Do dzisiaj wielu przyzwoitych ludzi – w tym również katolików [sic! md] – uważa, że to była wicedyrektor jest w tej sprawie pokrzywdzoną.

Wraz z początkiem roku Jagielska odeszła z Oleśnicy. Najwyraźniej szpital nie zechciał przedłużać umowy z osobą, o której zrobiło się w Polsce tak głośno, i to w jak najgorszym kontekście. Teraz chce widzieć ją w progach podległej sobie placówki Anna Płotnicka-Mieloch, szefowa spółki zarządzającej szpitalem w Lubaniu. Ona też – tak jak główna „bohaterka” filmu, twierdzi, że życie człowieka zaczyna się… po porodzie.

Jednak wbrew wielkim mediom powielającym te antynaukowe i antyludzkie farmazony, prawda o tym, co dzieje się w murach polskich placówek medycznych, trafiła już do bardzo wielu osób. Film Krzysztofa Kasprzaka i Fundacji Życie i Rodzina niewątpliwie wywoła jeszcze większą reakcję. Powinien więc ponieść się jak najszerzej.

Wspomniana fundacja bywa często krytykowana za prezentowanie w przestrzeni publicznej fotografii dokumentujących skutki tak zwanej aborcji. Zdjęcia mają wstrząsnąć obojętną na tę sprawę przeważającą większość opinii publicznej. W przypadku filmu Krzysztofa Kasprzaka zarzut zbytniej drastyczności obrazów odpada.

Oglądający poznają za to ustne relacje o faktach, które powinny  wstrząsnąć każdym, kto zachował choćby elementarną wrażliwość. Nieprzypadkowo media i popkultura rezerwują ją dla wrogich nam kulturowo imigrantów, przestępców, a w najlepszym razie – niewinnych zwierząt. Dzieci nienarodzone znalazły się natomiast na liście wrogów systemu.

Kolejnemu wątkowi filmu poświęciła osobny wpis w mediach społecznościowych Kaja Godek. „Kiedy proaborcyjny szpital chwali się dużą liczbą porodów, zawsze zapytajcie, ile z tych porodów to zamordowane dzieci. Bo w statystykach NFZ to jest to samo. Ten rząd likwiduje porodówki, a za aborcję płaci jak za poród” – napisała liderka Fundacji Życie i Rodzina. Ten fakt to kolejna odsłona obecnego systemu, a w istocie rzeczy – diabelskie szyderstwo z prawdziwej medycyny i służby człowiekowi.

Jak wynika z udokumentowanych przez twórców filmu relacji świadków, ginekolodzy w Polsce notorycznie, chociaż subtelnie nakłaniają kobiety do zabijania potomstwa. Straszą – niejednokrotnie wbrew faktom –  że dzieci urodzą się chore, niezdolne do życia. Oczywiście, oferują też „pomoc” w rozwiązaniu problemu.

Klimat mamy zaś taki: sposób prezentowania przez masową propagandę oraz bezdusznych polityków tej cywilizacyjnej, elementarnej kwestii etycznej, jaką jest ochrona życia sprawił, że ludzie najczęściej mają tego tematu dość. Dali sobie wmówić, że to kwestia zastępcza. Platforma Obywatelska wraz z lewicą wciągnęły temat do wyborczego programu, ale wbrew dzieciom. Główna partia „prawicy” nieprzejednanie głosuje za życiem tylko wtedy, gdy jest w opozycji. W praktyce proponuje zaś Polakom „ministrów Niedzielskich”, ewentualnie aborcyjną turystykę.  

Przeżywamy jako cywilizacja i jako naród wielką moralną zapaść, skoro aparat państwa – niezależnie od tego, kto aktualnie administruje Polską – roztacza ochronny parasol nad tak okrutną, wręcz bestialską działalnością. Tylko pojedynczy politycy i stosunkowo nieliczne grupy obrońców życia starają się położyć jej tamę. Kwestia aborcji sprowadzona została – po prawej i lewej stronie – do politycznego targu, wabika dla wyborców.

Gdy świat odzyska już moralną równowagę – pewnie znowu za tragiczną cenę kolejnego wojennego resetu w interesie światowych „elit” – oceni obecną epokę jako bodaj najbardziej barbarzyńską w dziejach. Mimo bowiem wielkich osiągnięć nauki i technologii oraz tak ogromnych, bolesnych doświadczeń historycznych, postanowiliśmy jako ludzkość popełnić faktyczne samobójstwo, którego przejawem i narzędziem jest eugenika, w tym masowa aborcja. Nie bierzmy w tym udziału, choćby nawet przez własną obojętność i bierność.

Roman Motoła

„Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Film dokumentalny, reż. Krzysztof Kasprzak. Prod. Fundacja Życie i Rodzina, 2026. Dostępny na platformie You Tube.

Z zatrważającym uśmiechem… morduje dzieci. Film.

Z zatrważającym uśmiechem…

, 18 stycznia 2026 ekspedyt/z-zatrwazajacym-usmiechem/

“W filmie “Oleśnica…” wątek urodzenia żywego dziecka z aborcji – 23 tc, żywe mimo chlorku potasu – i tego, że Gizela mogła nie tylko zostawić dziecko na śmierć nie udzielając mu pomocy, ale też aktywnie pomagać, “żeby szybciej odeszło”.

Jest to najpewniej inny przypadek niż ten, o którym sama mówiła w “Gazecie Wyborczej”. W poniedziałek rano składam w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury”. Kaja Godek/X

Przeżyłam taki poród. Byłyśmy z koleżanką na dyżurze. Była ciąża ok. 23 tygodnia. Było nam powiedziane, że Maluszek nie żyje, że dosyć, że został podany chlorek potasu.No i mama urodziła. Okazało się, że Maluszek żyje. (…) Kazała nam zostawić odkrytego, żeby było zimniej. Bo wtedy szybciej odejdzie.Myśmy przykryły tego maluszka…


____________________________________________________________________

Dziś w Internecie film „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. 17 stycznia 17-ta.

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

To krótka wiadomość: udostępniamy w Internecie film „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Jego premiera online zaplanowana jest na sobotę 17 stycznia na godzinę 17:00.

Film będzie pod linkiem:

Także w serwisie Banbye: https://banbye.com/watch/v_C0VoAfhXkfbY?tab=0

Oraz na Rumble na profilu Fundacji Życie i Rodzina: 

https://rumble.com/user/fundacjazycieirodzina

Wspieram teraz

Film ten na pewno będzie zwalczany przez zwolenników aborcji i będą próby usuwania go z Internetu, dlatego bardzo proszę – już teraz – aby przesyłać te linki do jak największej liczby osób – niech wszyscy zobaczą realia aborcji w oleśnickim szpitalu.

Film wyprodukowany został z jednym ważnym założeniem – aby każdy mógł go obejrzeć bez limitu i za darmo. Dlatego nie wprowadzaliśmy opłat za obejrzenie go na premierze tydzień temu w Oleśnicy ani nie umieszczamy go w Internecie za paywallem. Jest dostępny dla wszystkich.

Tym bardziej prosimy o wsparcie finansowe działań prolife, gdyż z wyprodukowania tego filmu nie odnosimy żadnych korzyści.

Wręcz przeciwnie – Gizela Jagielska już zdążyła postraszyć nas procesem sądowym

Wspieram teraz

Chciałabym zakończyć życzeniami miłego seansu, jednak nie mogę. Film jest drastyczny, bo jest prawdziwy. Życzę zatem czego innego: aby prawda, którą Pan zobaczy, przyniosła dobre owoce.

Z wyrazami szacunku,

Kaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Zbrodnia w Oleśnicy ma twarz śmiejącej się aborterki. Obyśmy dożyli czasów, gdy mordowanie dzieci poprzez aborcję zostanie sprawiedliwie rozliczone

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Na kogo narzeka Gizela Jagielska?

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Piszę do Pana na gorąco, tuż po premierze filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Sala widowiskowa oleśnickiej biblioteki pękała w szwach, przyszło niemal 200 widzów, trzeba było dostawiać krzesła. Podczas projekcji ludzie płakali, a po niej długo dyskutowaliśmy, jak to wszystko jest w ogóle możliwe.

I mam dobrą wiadomość: wkrótce premiera filmu online.

Tymczasem Gizela Jagielska – choć sama nie widziała filmu – już grozi nam procesem. A w „Gazecie Wyborczej” narzeka na obrońców życia. „To proliferzy dyktują warunki, a politycy się ich boją” – mówi najsłynniejsza polska [?? md] aborterka.

To prawda. Zrobiliśmy wiele, aby Gizela nie mogła w spokoju zabijać dzieci poprzez aborcję. Pikiety, Publiczne Różańce pod szpitalem, zawiadomienia do Prokuratury, monitoring sytuacji i ostatni – najmocniejszy krok – film „Oleśnica…”, w którym ujawniliśmy  koszmarne sytuacje, do jakich dochodziło w szpitalu pod rządami Jagielskiej. To wszystko działania, które zbudowały presję na szpital, aby przestać współpracować z promotorką zabijania dzieci.

Przez lata żyliśmy w Polsce, w której wszyscy drżeli przed aborterami. Dzięki wytrwałej pracy i zaangażowaniu tysięcy Ludzi Dobrej Woli – sytuacja się zmienia i to aborterzy zaczynają obawiać się obrońców życia. I tak ma być – ten mechanizm będziemy wzmacniać i rozwijać. To obrońcy życia mają być punktem odniesienia, a nie środowiska morderców dzieci.

Liczne i szeroko zakrojone działania przeciw aborcji w Oleśnicy są skuteczne. Jednak odejście Gizeli Jagielskiej to nie koniec naszej walki o życie dzieci. Wiemy już, że nie tylko szpital w Oleśnicy zabija bezbronne maluchy zastrzykami dosercowymi. Przyznał się do tego również Szpital św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie. Zarządcy szpitala uważają nawet, że poczęte dzieci w ogóle nie są ich pacjentami. Potrzeba dalszej wspólnej walki – Pana i naszej. I nie wolno nam zrezygnować z ratowania życia, dopóki w Polsce mordowane są dzieci.

Szanowny Panie,

Jesteśmy na pierwszej linii przez cały rok. Od obrony dzieci nie ma przerw ani ferii, dlatego stale czuwamy i trwamy na froncie.

I tu mam do Pana bardzo ważną sprawę. Jest atak mrozów. Ludzie marzną na pikietach i zaczyna to być poważny problem. Na całą organizację z kilkudziesięcioma oddziałami terenowymi mamy tylko 4 namioty polowe. Są one nieustannie w użyciu, chroniąc proliferów przed opadami śniegu i lodowatym wiatrem. W namiotach można odpocząć przez chwilę w czasie pikiety, trzymać w nich termosy z ciepłą kawą i herbatą, a w chwili, gdy wiatr śnieg wzmagają się, wejść na chwilę i osłonić się przed najgorszym zimnem.

Potrzebne są kolejne 3 namioty, bo akcji jest coraz więcej i coraz trudniej wymieniać się sprzętem pomiędzy różnymi rejonami Polski. (Ostatnio sama wiozłam autem duży i ciężki namiot z Warszawy do Gdańska, ale nie zawsze taka operacja jest możliwa.)

Proszę o pomoc. Jeden namiot na ulicę kosztuje około 2600 złotych – ma on solidny stelaż, mocne, płócienne poszycie i wytrzymałą konstrukcję. Potrzebujemy jak najszybciej trzech takich namiotów, czyli koszt wyniesie 7800 złotych. Do tego musimy jak najszybciej oddać do serwisu kilka sztuk sprzętu do nagłośnienia, szykują się nam zatem faktury na ponad 10 000 złotych.

Czy może Pan pomóc, wpłacając na konto Fundacji darowiznę o wysokości, którą sam uzna Pan za właściwą?

Może to być np. 40, 70, 130 złotych lub inna, wybrana przez Pana kwota.

Fundacja Życie i Rodzina

Numer konta:

47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Kos SWIFT dla przelewów transgranicznych: BIGBPLPW

Blik/płatności kartami/szybkie przelewy online:

www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Bez Pańskiej pomocy nie będę mogła kupić najpotrzebniejszego sprzętu. Nie kupuję go dla siebie – szkoda mi wolontariuszy Fundacji, moich podopiecznych, którzy marzną na ulicach pikietując za życiem.

Nie finansuje nas rząd ani Unia Europejska, ani inne międzynarodowe organizacje.

Wszystko, czym dysponujemy, pochodzi od ludzi takich jak Pan, którzy rozumieją, że trzeba skutecznych akcji prolife. I którzy pomagają te akcje sfinansować.

Z wyrazami szacunku,

Kaja Godek
Kaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Jest naprawdę zimno. W ostatnich dniach prowadzimy akcje w temperaturach nawet poniżej -10 °C. Nie chcemy jednak rezygnować. Dlatego właśnie Pańska pomoc jest wyjątkowo potrzebna TERAZ.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Resortowa przeszłość rodziny Gizeli Jagielskiej: Dziadek, Mojżesz-Hersz Jakubowicz, syn Chaima brał czynny udział w walkach z bandami reakcyjnego podziemia.

Dorota Kania ujawnia resortową przeszłość rodziny Gizeli Jagielskiej

7.01.2026

tysol/resortowa-przeszlosc-rodziny-gizeli-jagielskiej

Nazwisko Gizeli Jagielskiej stało się głośne w całej Polsce po sprawie aborcji przeprowadzonej u matki w 9. miesiącu ciąży. Według informacji Doroty Kani przekazanych na podstawie anali archiwów, jej dziadek, Mojżesz Jakubowicz, miał być aktywnie zaangażowany w struktury komunistycznego aparatu władzy.

Gizela Jagielska

Gizela Jagielska / fot. Ratuj Życie

Sprawa, która wstrząsnęła opinią publiczną

Gizela Jagielska uśmierciła dziecko w 9. miesiącu życia płodowego poprzez zastrzyk z chlorku potasu. Jak opisuje Dorota Kania, media liberalne, w tym „Gazeta Wyborcza”, określały ją jako lekarkę dokonującą największej liczby tzw. terminacji ciąż w Polsce. Została także wyróżniona przez magazyn „Wysokie Obcasy” w zestawieniu „50 śmiałych 2025”.

Prywatna praktyka i zaplecze rodzinne

Z ustaleń Doroty Kani wynika, że Jagielska prowadzi prywatny gabinet w Dzierżoniowie przy ul. Batalionów Chłopskich 14. Jak ustaliła dziennikarka, to ten sam adres, pod którym wcześniej mieszkała jej rodzina. Równolegle, wspólnie z mężem Łukaszem Jagielskim, prowadzi działalność w Kiełczowie.

Według informacji Doroty Kani przekazanych na podstawie anali archiwów, jej dziadek, Mojżesz Jakubowicz, był aktywnie zaangażowany w struktury komunistycznego aparatu władzy oraz być działaczem PZPR, członkiem PRON, ZBOWiD oraz ORMO.

Dokumenty z archiwów i działalność w ORMO

Jak przytacza Dorota Kania, zachowane dokumenty mają potwierdzać, że Jakubowicz był tajnym współpracownikiem UB i udostępniał swoje mieszkanie funkcjonariuszom bezpieki.

Obywatel Jakubowicz Mojżesz, syn Haima, był członkiem ORMO na terenie miasta Dzierżoniów w okresie od maja 1946 roku do grudnia 1948 roku.

– można przeczytać w aktach.

Wymieniony brał czynny udział w walkach z bandami reakcyjnego podziemia, działając na rzecz utrwalania władzy ludowej – informują dokumenty.

W praktyce oznaczało to udział w zwalczaniu niepodległościowego podziemia, które w rejonie Dzierżoniowa było szczególnie silne.

Powiązania rodzinne i kolejne pokolenie

Z informacji zebranych przez Dorotę Kanię ma wynikać, że także matka Gizeli Jagielskiej była związana z aparatem PRL – pełniła funkcję w Ochotniczej Rezerwie Milicji Obywatelskiej oraz pracowała w Ochotniczych Hufcach Pracy.

Sama Gizela Jagielska urodziła się w 1980 roku w Wałbrzychu. Przed ślubem nosiła nazwisko Jakubowicz.

Kariera zawodowa i aktywność medialna

Według informacji publikowanych na portalach branżowych, Jagielska ukończyła studia medyczne w 2006 roku i uzyskała specjalizację z ginekologii i położnictwa. Przez lata pracowała m.in. w szpitalu w Oleśnicy, gdzie do lipca 2025 roku pełniła funkcję wicedyrektora ds. medycznych.

Jak podkreśla Dorota Kania, lekarka była bardzo aktywna w mediach społecznościowych, gdzie publikowała materiały opisujące procedury aborcji w swobodnym, żartobliwym tonie.

Postępowania prokuratorskie i decyzje sądów

Śledztwo dotyczące aborcji przeprowadzonej w Oleśnicy zostało w grudniu 2025 roku umorzone. Decyzję tę zaskarżyła Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska. Prokuratura odmówiła jednak przyjęcia zażalenia, co doprowadziło do dalszych kroków prawnych.

Rządowe wytyczne i spór konstytucyjny

Jak wskazuje Dorota Kania, liberalizacja praktyki aborcyjnej była możliwa dzięki wytycznym rządu Donalda Tuska z sierpnia 2024 roku. Dokument dopuścił szeroką interpretację przesłanki zagrożenia zdrowia matki.

Szukamy takich sposobów działania, oczywiście zgodnego z prawem, które w praktyce umożliwi dostęp do legalnej aborcji kobiet

– mówił Donald Tusk.

Krytycy wytycznych podnoszą, że dokument narusza konstytucyjną zasadę ochrony życia i omija regulacje ustawowe, tworząc niebezpieczny precedens prawny.

Zarzuty wobec dziennikarki

Po opublikowaniu przez Dorotę Kanię artykułu dotyczącego powiązań aborterki z Oleśnicy pojawiły się zarzuty, że informacje zawarte w tekście miały rzekomo być nieprawdziwe. Autorka odniosła się do tych komentarzy publikując w mediach społecznościowych fotokopię zaświadczenia poświadczającego, że Mojżesz Jakubowicz był członkiem ORMO w latach 1946-1948, jak również że brał udział w zwalczaniu „band reakcyjnego podziemia” w latach 1946-1947.

Data premiery filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”.

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Piszę do Pana, aby poinformować, że jest już data premiery filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”.

To wyjątkowy materiał dokumentalny, będący efektem obywatelskiego dochodzenia w sprawie praktyk aborcyjnych, które przez długi czas pozostawały poza jakąkolwiek kontrolą ze strony opinii publicznej.

Film zawiera m.in. unikatowe wypowiedzi pracowników szpitala w Oleśnicy, w tym osób podległych Gizeli Jagielskiej. Podajemy w nim informacje, które rzucają nowe światło na sposoby zabijania dzieci w oleśnickiej placówce.

Uprzedzam od razu: będzie Pan przerażony. A jednak nie ma innej aborcji, jaką moglibyśmy pokazać i jaką mogli zobaczyć bohaterowie występujący w filmie. Nie ma miłego i fajnego zabijania dzieci – to zawsze jest drastyczne.

Krótko po ujawnieniu trailera filmu – w listopadzie bieżącego roku – w szpitalu odbył się przetarg, w wyniku którego nie przedłużono kontraktu Gizeli Jagielskiej, a jej współpraca z placówką kończy się już w najbliższą środę – ostatni dzień tego roku. Ta korelacja czasowa nie jest przypadkiem i wskazuje, jak istotny wpływ może mieć sprawna praca społeczna – nawet gdy instytucje państwowe, np. Prokuratura, zawodzą. Gdy państwowi śledczy umarzają postępowania, działania obywatelskie wypełniają tę lukę.

Tak więc zapraszam Pana serdecznie:

Gdzie? W Oleśnicy. W sali widowiskowej przy ul. Reja 10 (budynek biblioteki).

Kiedy?

9 stycznia o godzinie 17:00.

Wstęp wolny i bezpłatny.

Po filmie przewidziane jest spotkanie z twórcami filmu, będzie także możliwość dyskusji.

Docelowo film zostanie udostępniony w Internecie, aby każdy mógł zobaczyć bezmiar aborcyjnej zbrodni. I aby już nigdy nie mówił, że nie wiedział, myślał, że to wygląda inaczej lub że „czasem to jednak trzeba” zrobić aborcję…

Szanowny Panie,

Film „Oleśnica…” to prawdopodobnie najważniejszy reportaż mijającego roku. To właśnie w tym roku – w marcu „Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł, w którym szczegółowo opisano zbrodnię dokonaną na maleńkim Felku z podejrzeniem łamliwości kości. Publikacja miała być apologią aborcji, jednak wzbudziła powszechne wzburzenie – bo ludzie dotąd nie mieli świadomości, że w Oleśnicy zabija się zastrzykami dzieci gotowe do porodu.

Krótko po tym, jak wybuchł skandal z Gizelą Jagielską w roli głównej, osoby związane ze szpitalem, które od dawna były z nami w kontakcie, zdecydowały się mówić. A to, co powiedziały, zszokowało wszystkich…

Oddajemy w Pańskie ręce materiał, który jest efektem wielotygodniowej pracy – najpierw na Dolnym Śląsku, potem w zaciszu studia do montażu, aby wreszcie ujrzeć światło dzienne i przemienić serca.

Ten film mogliśmy zrobić dzięki wsparciu Dobrych Ludzi – takich jak Pan.

W przeddzień Nowego Roku ośmielam się prosić o ustawienie regularnego wsparcia dla Fundacji Życie i Rodzina – abyśmy mogli – tak jak tym razem – reagować w każdej sytuacji i podejmować działania, których inaczej nie podejmie nikt inny.

Dane do ustawienia darowizn pojawią się po kliknięciu poniższego guzika „WSPIERAM”, są także w stopce na dole tej wiadomości:

Wspieram

Film „Oleśnica…” już zatrzymał zbrodnię. Pańskie wsparcie zdecyduje, czy zatrzymamy kolejne.

Wciąż rządzą nami zwolennicy aborcji, a praktykujący aborterzy czują się zupełnie bezkarni. Nie wiem, czym zaskoczy nas 2026 rok, ale wiem jedno: będziemy na posterunku – o ile tylko wesprą nas w tym Przyjaciele Fundacji.

Z wyrazami szacunku,

Kaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Chciałabym nigdy nie musieć produkować takich filmów. Jednak dopóki aborcje się odbywają, nie będziemy milczeć. Dziękuję za każde wsparcie, które decyduje się Pan przekazać, a dzięki któremu możliwe są działania w obronie życia dzieci.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Protesty przeciw Mengele skutkują. Kolejny szpital rezygnuje. Jagielska nie dostanie pracy w Ostrzeszowie. Ani we Wrocławiu. Może Chiny?

Kolejny szpital rezygnuje.

Jagielska nie dostanie pracy

w Ostrzeszowie

23.12.2025 tysol/kolejny-szpital-rezygnuje-jagielska-nie-dostanie-pracy-w-ostrzeszowie

Gizela Jagielska nie podejmie pracy w Ostrzeszowskim Centrum Zdrowia, mimo że jej zatrudnienie miało pomóc w utrzymaniu zagrożonych likwidacją oddziałów. Rozmowy zostały zakończone po fali sprzeciwu środowisk antyaborcyjnych i politycznej presji.

Gizela Jagielska

Gizela Jagielska / fot. YT Fundacja Życie i Rodzina

Rozmowy zakończone

Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, Gizela Jagielska nie zostanie zatrudniona w Ostrzeszowskim Centrum Zdrowia. Negocjacje dotyczące jej pracy zostały przerwane, choć wcześniej rozważano jej przyjście jako sposób na ratowanie oddziałów zagrożonych zamknięciem.

To kolejna placówka, w której lekarka ostatecznie nie znajdzie zatrudnienia. Z końcem 2025 roku Jagielska zakończy pracę w szpitalu w Oleśnicy, gdzie nie przedłużono z nią kontraktu.

Braki kadrowe i zawieszone oddziały

W tym samym czasie Ostrzeszowskie Centrum Zdrowia zmaga się z poważnymi problemami kadrowymi. Z powodu odejścia lekarzy od 1 stycznia czasowo zawieszone mają zostać oddziały ginekologii i położnictwa oraz noworodkowy.

Zatrudnienie lekarki z Dolnego Śląska miało dawać realną szansę na utrzymanie ich działalności.

Presja i protesty

Według nieoficjalnych informacji opisywanych przez „Gazetę Wyborczą”, prezes OCZ spotkała się z Jagielską, aby rozmawiać o jej ewentualnym zatrudnieniu. Doniesienia te wywołały jednak natychmiastową reakcję środowisk antyaborcyjnych.

Przed szpitalem w Ostrzeszowie konferencję zorganizowali działacze Konfederacji. Zapowiedziano również pikiety i publiczne modlitwy. Protestujący skupiali się na działalności Jagielskiej związanej z wykonywaniem legalnych aborcji.

Padały zarzuty, że „utraciła zaufanie potrzebne do wykonywania zawodu lekarza”, a jej zatrudnienie byłoby formą przyzwolenia na aborcję.

[por.; Dwie nowe rzeźnie dzieci? Przyjdź na protesty. Potrafimy ICH usadzić…]

Stanowisko Jagielskiej

Ostatecznie rozmowy miały zostać zerwane. Sama Jagielska potwierdziła „GW”, że szpital w Ostrzeszowie jej nie zatrudni.

Z tego, co wiem, organ założycielski albo jacyś inni politycy nie zgodzili się, abym tam pracowała – powiedziała.

Kolejne zamknięte drzwi

Z ustaleń „Gazety Wyborczej” wynika również, że Jagielska nie znajdzie pracy w innym wrocławskim szpitalu, na Brochowie. Dyrektor placówki zaprzeczył pogłoskom o jej możliwym zatrudnieniu, wskazując, że oddział został już skompletowany.

Ryzyko braku pracy w systemie publicznym

W rozmowach z „GW” prawnicy i przedstawiciele organizacji kobiecych zwracają uwagę, że mimo „wysokich kwalifikacji” Jagielska może nie znaleźć zatrudnienia w publicznej ochronie zdrowia.

Jak podkreślają, w Polsce takich specjalistów jest niewielu, a kolejne decyzje szpitali pokazują, że w tym przypadku kluczowe znaczenie mają czynniki pozamerytoryczne”.

  • Autor: Justyna Foksowicz
  • ==========================================
  • mail:
  • „takich specjalistów jest niewielu” . Dzięki Panu Bogu!!!===========================================
  • Nie tylko Ostrzeszów nie chce zatrudnić Jagielskiej
  • Z ustaleń „Gazety Wyborczej” wynika również, że Jagielska nie znajdzie pracy we wrocławskim szpitalu, na Brochowie. Dyrektor placówki dementuje pojawiające się w środowisku medycznym pogłoski o jej możliwym zatrudnieniu, wskazując, że oddział został już skompletowany i nie ma przestrzeni na przyjęcie kolejnych lekarzy.
  • ===========================================
  • mail:
  • Będzie „skrobać” – krwawo, ale na czarno??
  • ====================
  • mail:
  • Może jakaś ubojnia by przyjęła?
  • …Ale na pewno komuniści-sataniści chińscy!! Przecież potrzebują speców od rozdzielania ciał żywych więźniów na nadające się do sprzedaży części. Tam może choćby w dziale handlowym – bo ma smykałkę do auto-promocji…

Czy nowa rzeźnia dla Jagielskiej?? W Ostrzeszowie?? Protestuj !!

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Właśnie jesteśmy świadkami śmiałej próby zainstalowania cywilizacji śmierci w sercu kolejnego polskiego miasta. Tym razem chodzi o Ostrzeszów w województwie wielkopolskim, pomiędzy Wrocławiem a Kaliszem. To właśnie szpital w Ostrzeszowie chce wziąć na pokład Gizelę Jagielską i powierzyć jej prowadzenie oddziału ginekologiczno-położniczego. Według lokalnych źródeł może być już po pierwszych rozmowach w tej sprawie.

Jakie będą skutki takiego ruchu ze strony szpitala? Takie, że Ostrzeszów stanie się nowym centrum aborcji w Polsce. Skąd to wiem? Stąd, że Gizela Jagielska otwarcie zapowiada, że szuka dla siebie miejsca, w którym kierownictwo będzie liczyć się z jej sposobem prowadzenia podległego oddziału.

Aborterka mówi:

Ja czekam na dyrektora, który będzie miał na tyle jaja, żeby mnie zatrudnić, bo musi liczyć się z tym, że ja będę chciała, żeby było lepiej dla kobiet. A to się wiąże nie tylko z lepszymi warunkami do porodu, ale też z lepszymi warunkami do innych świadczeń, w tym aborcji.” (cytat pochodzi z „Gazety Wyborczej” z dn. 18 bm.)

Jak sam Pan widzi, perspektywa aborcji w Ostrzeszowie to nie są wymysły. To krwawe credo ginekolog z Oleśnicy.

Dlatego w najbliższy poniedziałek pod szpitalem w Ostrzeszowie organizujemy pikietę przeciw aborcji w tym ośrodku. Chcemy pokazać, że nie ma zgody, aby do tej placówki ściągać aborterów, a nie lekarzy, którzy pełnią swoją misję zgodnie z najwyższymi standardami – czyli leczą wszystkich pacjentów, a nie selekcjonują ich i niektórych zabijają.

NIE dla cywilizacji śmierci w Ostrzeszowie. Ten głos wybrzmi w poniedziałek 22 grudnia o 18:00 pod wejściem do miejscowego szpitala, przy Alei Wolności 4.

Podczas gdy Ostrzeszów jest zagrożony, w Gdańsku walka już trwa w najlepsze. Jesteśmy zawsze tam, gdzie krew niewinnych woła o pomstę do nieba.

Jutro w samo południe jesteśmy na pikiecie pod szpitalem św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie. Nie każdy pacjent, który przekracza próg tej lecznicy, może czuć się bezpieczny. 7 ofiar w 3 miesiące, 5 z nich abortowane na świstek od psychiatry, w tym 2 aborcje poprzedzone morderczymi zastrzykami w serce dzieci – na Zaspie za zamkniętymi drzwiami dokonuje się zbrodnia na nienarodzonych.

Podczas gdy salonowi eksperci debatują w klimatyzowanych studiach telewizyjnych, kogo i jak zabijać poprzez aborcję, my wychodzimy na ulice Gdańska. Jesteśmy na pierwszej linii frontu, bo walka o bezbronne dzieci nie zna wakacji, przerw ani kompromisów.

Jutro będziemy na froncie, tym bardziej, że swoją kontrmanifestację zapowiedział już pomorski Komitet Obrony Demokracji oraz środowisko Legalnej Aborcji. Zaś Prezydent Miasta Aleksandra Dulkiewicz wysyła na nasze zgromadzenie swoich obserwatorów, a Komenda Wojewódzka Policji organizuje wzmożone siły pod szpital.

Nie reagowali, gdy zabijano dzieci chlorkiem potasu. Reagują na pikietę i modlitwy prolife…

To jest czas próby. Nie możemy pozwolić, by Polska stała się krajem, w którym życie dziecka zależy od kaprysu ideologów, wytycznych proaborcyjnych ministrów czy wątpliwych kwitów od podstawionych psychiatrów.

Medycyna TAK, zabijanie NIE.

Szanowny Panie,

Bardzo proszę o wsparcie finansowe pikiet, które właśnie teraz – w tym gorącym przedświątecznym okresie – okazały się niezbędne. Ich organizacja to znaczne koszty, a – tu będę z Panem zupełnie szczery – grudzień to miesiąc, gdy mało kto wspiera obrońców życia – ze względu na wydatki związane ze Świętami. Jesteśmy wydrenowani, a wsparcie jest znikome.

Dlatego bardzo proszę Pana o przekazanie darowizny. Do zamknięcia tego miesiąca zabraknie 12 000 złotych lub więcej, dlatego każda wpłata się liczy. Bardzo proszę o przekazanie kwoty, która jest dla Pana możliwa na poniższe dane:

Fundacja Życie i Rodzina

Numer konta:

47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Kod SWIFT dla przelewów transgranicznych: BIGBPLPW

Blik/karty kredytowe i debetowe/przelewy online:

www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Gdańsk i Ostrzeszów to nie jedyne miejsca, w których prowadzimy w tym miesiącu akcje. Dziś oddział warszawski Fundacji pikietował i modlił się pod Abotakiem – podobnie jak dwa dni temu. W ten weekend odbywają się Publiczne Różańce w niemal 20 miejscach w Polsce – od Pomorza po Podkarpacie. Walka o życie jest coraz bardziej intensywna, a Fundacja Życie i Rodzina – jak zawsze – jest tam, gdzie trzeba i wtedy, gdy to potrzebne.

Potrzebujemy pomocy.

Z wyrazami szacunku,

Krzysztof Kasprzak
Krzysztof KasprzakKrzysztof KasprzakFundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – To intensywne dni. Prawdziwe starcie Życia ze Śmiercią. Bardzo Pana proszę o pomoc finansową, bo aborterzy uruchomili potężne siły i środki przeciw naszym działaniom.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Kłótnie aborcjonistów wokół Felka i Jagielskiej – także w GazWybie. Dziś ludzie już widzą, że zabito dziecko

Kłótnie wokół Felka i Gizeli Jagielskiej – dziś ludzie widzą, że zabito dziecko

Mimo że Felek został zabity już ponad rok temu, jego koszmarna śmierć nie poszła na marne – wszyscy dowiedzieli się, jak wygląda aborcja w polskich szpitalach i co dzieje się za murami powiatowego szpitala w Oleśnicy. Sprawa uwidoczniła także konkretne podziały po aborcyjnej stronie.

Pierwsze z nich dotyczą proaborcyjnych mediów. Reportaż Pauliny Nodzyńskiej, choć pisany w nurcie anti-life, w którym życie człowieka się nie liczy i zostało sprowadzone do „balonów na grobie” zabitego chlorkiem potasu maluszka, pokazał to, czego nie dało się ukryć pod lewicową nowomową: zabito dziecko, które już w każdej chwili mogło się urodzić. Nie była to pomoc „pani Anicie”, matce Felka, gdyż w każdej chwili przecież można było wykonać cesarskie cięcie. Nie – zabito dziecko, bo takie było życzenie rodziców, którzy nie chcieli mieć niepełnosprawnego dziecka.

Dziś Wyborcza broni się nie tylko przed Polakami, którzy, nawet nieraz nie będąc za życiem, widzą, że sprawa zaszła za daleko, bo tu nie było mowy o „skrajnej sytuacji”. Nawiasem mówiąc, robi to bardzo nieudolnie: „Byliśmy także przygotowani na inny odbiór tej historii. Zdawaliśmy sobie sprawę, że może wywołać reakcję fanatycznych działaczy „w obronie życia”, prawicowych polityków i dziennikarzy, którzy dołożą wszelkich starań, by zohydzić opinii publicznej historię pani Anity.” – piszą w oświadczeniu, sprowadzając kwestię ogromnego sprzeciwu do „reakcji fanatycznych działaczy” oraz polityków.

Co istotnie, Wyborcza broni się przed… swoimi, którzy oskarżyli ich o rzucenie rodziców Felka i samej Jagielskiej na żer rzekomego hejtu. Jak to zwykle bywa w takich przypadkach, chodzi o pieniądze, a konkretniej o to, że artykuł znajdował się za paywallem, co miało spowodować, że mało kto znał dokładnie sytuację ludzie mieli oceniać po ogóle. „Te tezy nie mają nic wspólnego z prawdą. Choćby dlatego, że screeny z naszego pierwszego artykułu niosły się w internecie za darmo.” – nieudolnie broni się Wyborcza.

Tu proaborcyjne medium ma jednak rację. Nie chodzi o to, że artykuł był płatny, szczególnie że przedstawiliśmy konkretne szczegóły. Po prostu, bez względu na to, w jakie słowa ubrano narrację o złym traktowaniu pani Anity w łódzkim szpitalu i jak pięknie nie mówiono o tym, że „Felek właśnie odszedł”, a następnie pożegnano go podczas pogrzebu i powieszono śliczne baloniki… konkretnie z artykułu wynika, że na życzenie rodziców zabito zastrzykiem z chlorku potasu w serce dziecko, które w każdej chwili mogło się urodzić. Być może odeszłoby podczas porodu lub kilka dni potem, z opanowanym przez leki bólem, a może żyłoby dziś z lekką lub poważniejszą niepełnosprawnością. I tego bali się rodzice.

Powiedzmy sobie jednak jasno – to, że naciskali na lekarzy, by ci zabili ich dziecko, było ogromnym złem. Nic dziwnego, że to zło ludzie dostrzegają, zamiast nabierać się na sentymenty i baloniki oraz twierdzenia o „dobrej decyzji”, która sprawiła, że zginął człowiek.

Jagielska i spiski

Druga kłótnia jest kłótnią związaną z Gizelą Jagielską, lekarką, która dziś nie widzi nic złego w tym, że osobiście wstrzyknęła chlorek potasu w serce dziecka w 37 tygodniu ciąży. Aktualnie nie przedłużono jej oraz jej mężowi kontraktu w szpitalu w Oleśnicy. Lekarka tłumaczyła to „nieuczciwością” jej współpracowników, których przecież dobierała tak, by chcieli pozbawiać życia nienarodzone dzieci.

Co lepsze, Jagielskiej zaproponowano pozostanie na stanowisku zastępczyni nowej szefowej, jednak jej ego tego nie udźwignęło i ginekolog postanowiła jednak odejść. Dziś w jej opowieści jasno widać, że nastroje w oleśnickim szpitalu, już przedtem kiepskie, po wyjściu na światło dzienne zbrodni, jeszcze mocniej się pogorszyły. Nie pomogła nawet zmiana stanowiska, a wręcz przeciwnie: wtedy na oddziale rozpoczęło się wzajemne pranie brudów i przerzucanie win. „Pod koniec czerwca obniżyłam swój wymiar pracy. Oddziałem miała kierować moja zastępczyni, ale tego nie udźwignęła. Zapanował chaos, pacjentki zaczęły się skarżyć” – tłumaczy lekarka, nie widząc w bałaganie swojej winy.

Dziś do Jagielskiej dociera, że choć bez pracy nie zostanie i uniknęła kary, na sprawie Felka nie wyszła najlepiej – i dobrze. Tam, gdzie pojawia się ogromne zło, najczęściej w grę wchodzi ogromne zakłamanie – medialne, finansowe oraz wszelkie inne. Maski jednak prędzej czy później opadają. Tu potrzeba było na to ośmiu lat naszych pikiet i działań pod szpitalem w Oleśnicy i kliniką w Kiełczowie. Ostatecznie jednak widać owoce.

Źródła:
https://wyborcza.pl/…
https://www.olesnica24.com/…

Filmowe śledztwo o Jagielskiej i jej szpitalu

https://pch24.pl/seryjna-aborterka-odchodzi-ze-szpitala-w-olesnicy-prawdopodobnym-powodem-film-obroncow-zycia

Seryjna aborterka odchodzi ze szpitala w Oleśnicy. Prawdopodobnym powodem – film obrońców życia [—]. Początek już opisałem:

Filmowe śledztwo o Jagielskiej i jej szpitalu

Wygrało życie. Gizela Jagielska od stycznia ostatecznie odchodzi ze szpitala w Oleśnicy. Jak sama mówi, nie była to jej decyzja – komentuje w mediach społecznościowych Kaja Godek, liderka Fundacji Życie i Rodzina. – Ja Państwu powiem, co się stało. Pracownicy byli i obecni w szpitala w Oleśnicy wypowiedzieli się wreszcie o tym, co dzieje się w murach placówki. Wypowiedzieli się do filmu „Oleśnica, śledztwo w sprawie zbrodni”. Filmu, który jest w tej chwili na końcowym etapie montażu – zapowiada działaczka pro-life.

Za chwilę cała Polska zobaczy, co naprawdę robiła Gizela Jagielska za murami tego szpitala. I już sam trailer, który wypuściliśmy trzy tygodnie temu, wystarczył, żeby w Oleśnicy zrozumieli, o jakich sytuacjach będzie mowa w filmie. Tak, szanowni państwo, powiedzieli ludzie, którzy byli wielokrotnie nakłaniani, zmuszani pośrednio i bezpośrednio do tego, żeby uczestniczyć w aborcjach i przynajmniej po tych aborcjach sprzątać, uczestniczyć w procedurach, które następują zaraz po. Widzieli zabite dzieci, widzieli, co z tymi dziećmi się działo. I ten film niedługo ujrzy światło dzienne. Dalej monitorujemy sytuację w Oleśnicy – podkreśla Kaja Godek.

Krótka zapowiedź dokumentalnego obrazu zawiera drobne fragmenty wypowiedzi świadków. Mówią oni między innymi:

– Było nam powiedziane, że maluszek nie żyje. Został podany chlorek potasu.

– To jest tak straszne… To jest dla nas tak obciążające…

– Na każdym dyżurze musiałyśmy w tym uczestniczyć…

Wstrząsające świadectwo położnej

Kilka miesięcy temu światło dzienne ujrzała relacja położnej ze szpitala w Oleśnicy. Kobieta ujawniła za pośrednictwem „Naszego Dziennika” szczegóły horroru trwającego za murami tej placówki. Między innymi instrukcje wydawane przez Gizelę Jagielską w kwestii zabijania z użyciem chlorku potasu. Według tego świadectwa, aborterka wyjaśniała, że substancję należy wstrzykiwać dziecku tak długo, aż jego serce przestanie bić, gdyż inaczej maluch zacznie uciekać i trzeba będzie „kłuć jeszcze raz”…

Zeznania ukazały też dwoiste reakcje matek, które przyjechały do Oleśnicy, by pozbawić życia własne potomstwo. Niektóre robiły sobie „pamiątki” dzieciobójstwa. Te zaś, do których świadomość dokonywanej zbrodni dotarła już na miejscu, płakały z rozpaczy na szpitalnych korytarzach bądź próbowały bezskutecznie odwrócić tragiczny bieg zdarzeń.

– Nieraz widziałam położne, które z racji współuczestnictwa w aborcji były kompletnie zdewastowane psychicznie. To trauma, której nie da się wyleczyć nawet przez wiele lat – opowiadała pani Magdalena.

Jagielska wykonywała aborcje na dzieciach po 22. tygodniu ciąży. One polegały więc nie na wyssaniu dziecka specjalnymi ssakami – jak to jest w przypadku młodszych dzieci – ale na wywołaniu porodu martwego dziecka. Dlatego my musiałyśmy przyjmować te porody – przyznała.

– To było coś, co spowodowało, że zwątpiłam w człowieczeństwo. W trakcie wywoływania czynności skurczowej kobieta wskazuje mi na ramkę i prosi, abym odcisnęła stópkę dziecka. To miała być pamiątka zabicia własnego dziecka. Koszmar, z którego do dziś nie potrafię się do końca otrząsnąć – wspominała.

Fundacja Pro-Prawo do Życia zwracała uwagę, że taki horror trwa w Oleśnicy od 2016 roku. Tylko pomiędzy 2016 a 2024 rokiem zabito tam poprzez aborcję, według oficjalnych danych aż 511 dzieci.

Zbrodnia nie pozostanie bezkarna

Obrońcy życia zapowiadają, że będą także w przyszłości patrzeć na ręce aborcjonistów. Tym bardziej, że przerwanie zmowy milczenia wokół cywilizacyjnej tragedii, jaką są próby normalizowania morderstw, przynosi coraz większe efekty. To zaś dobrze rokuje sprawie obrony życia w Polsce.

Dalej będziemy pod szpitalem. Będziemy zadawać pytania, czy dalej zabijają dzieci. I mam też informacje do innych aborterów w całej Polsce: obrońcy życia idą za Wami. I Wy już wiecie, że my wiemy. Będą pikiety, będą publiczne Różańce, będą pisma do szpitali. Jeśli nie będziecie odpowiadali, będą sprawy w sądach. Odpowiecie za każde zabite dziecko – przestrzega liderka Fundacji Życie i Rodzina.

We wpisie zamieszczonym na Twitterze (X) Kaja Godek zwróciła się jeszcze do tych osób, które zdecydowały się zrelacjonować na potrzeby filmu dokumentalnego to, co działo się i dzieje w publicznej placówce.

„A ja dziękuję osobom ze szpitala, które przerwały milczenie i wypowiedziały się do filmu Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni. Wiem, ile Was to kosztowało, by ujawnić, czego byliście świadkami i do czego Was przymuszano! I wystarczył trailer, aby w szpitalu zrozumieli, o czym będzie w filmie. I że za chwilę cała Polska zobaczy, co wyprawiała Jagielska z poczętymi dziećmi za zamkniętymi drzwiami, a czego szpital nie raportował w oficjalnych dokumentach. Dalej monitorujemy sytuacje w Oleśnicy. A wszystkim aborterom w Polsce powiem jedno: obrońcy życia idą za Wami. I odpowiecie za każde zabite dziecko – jeśli nie przed organami ścigania i sądami, które Was chwilowo chronią, to przed opinią publiczną” – czytamy.

Źródła: RatujZycie.pl, StronaZycia.pl, DoRzeczy.pl, Twitter (X), PCh24.pl

RoM

Koniec makabry? Jagielska wyrzucona ze szpitala w Oleśnicy. „Nie była to moja decyzja”

Koniec makabry. Jagielska wyrzucona ze szpitala w Oleśnicy. „Nie była to moja decyzja”

10.12.2025

Gizela Jagielska.
NCZAS.INFO | Gizela Jagielska. / Fot. FB/babkibabkom

===========================================

Patrzę na to-to. Czy nie jest to spojrzenie diablicy? Pomódlmy się o nią, bo inaczej będzie dalej mordowała. Mirosław Dakowski]

=============================

Gizela Jagielska została zwolniona z oddziału położniczego w szpitalu w Oleśnicy. Poinformowała o tym w nagraniu w mediach społecznościowych, z którego bije rozgoryczenie. Jagielska przyznaje, że „nie była to jej decyzja”.

Wokół Gizeli Jagielskiej powstało wiele kontrowersji na wielu płaszczyznach. Niechlubnie zasłynęła z zamordowania 9-miesięcznego nienarodzonego dziecka.

Sama Jagielska skupiła na sobie uwagę mediów. Pisaliśmy o tym wielokrotnie.

=============================================================

Czytaj więcej:

Pół roku temu pojawiły się informacje o rzekomym zwolnieniu Jagielskiej ze szpitala w Oleśnicy. Jak się jednak okazało, wówczas sama zrezygnowała i tylko z funkcji kierowniczej, nie z pracy w ogóle. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.

https://nczas.info/2025/06/30/szpital-w-olesnicy-gizela-jagielska-nie-zrezygnowala-z-pracy/embed/#?secret=I73TAWWkPT#?secret=jxu7e11uI9

Tym razem jednak coś się zmieniło, gdyż rzeczywiście została zwolniona. Potwierdziła to Jagielska na nagraniu w mediach społecznościowych. Od 1 stycznia nie spotka się już jej w szpitalu w Oleśnicy.

– Nie jest to moja decyzja, bo gdyby była moja, to kontynuowałabym to, co robię nadal – podkreśliła.

Jednak nadal będzie pracować w zawodzie. Zapowiedziała, że wkrótce „zdradzę, gdzie będziecie mogli mnie zobaczyć w przyszłym roku”.

– Tym, którzy sprawili, że muszę stamtąd odejść, życzę powodzenia w zarządzaniu samemu, samej oddziałem, który został nie przez was stworzony – dodała Jagielska.

– Czy jestem zawiedziona? Tak, trochę tak. Natomiast jak to zawsze bywa, mierzę wszystkich swoją miarą i nie miałam świadomości, że można mieć tyle tupetu i posunąć się do takich rzeczy. Ale jak widać, pewnie nie pierwszy i nie ostatni raz okazało się, że jestem naiwna – przyznała.

Zaznaczyła, że „nadal zostaje u siebie” i można ją „spotkać w Kiełczowie”, a od nowego roku będzie też „w innym oddziale”.

https://www.facebook.com/plugins/video.php?height=476&href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Freel%2F1415754313283392%2F&show_text=true&width=267&t=0

Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy prowadziła śledztwo w w sprawie aborcji wykonanej przez Gizelę Jagielską w 37 tygodniu ciąży. Śledztwo prowadzono na podstawie art. 152 Kodeksu karnego dotyczącego zamordowania nienarodzonego dziecka, gdy te osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem matki.

Grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. We wtorek pojawiła się informacja, że śledztwo zostało umorzone.

Jagielska mordowała nienarodzone dzieci m.in. poprzez zastrzyk trucizny prosto w serce.

=======================

No i – będzie mordowała, ma już reklamę, i poparcie „władz”… md

Instrukcja zabicia dziecka społecznie nieszkodliwa? Postępowanie przeciwko proaborcyjnej Gizeli Jakubowicz „lekarce” umorzone.

tysol/instrukcja-zabicia-dziecka-spolecznie-nieszkodliwa-postepowanie-przeciwko-proaborcyjnej-lekarce-umorzone

Instrukcja zabicia dziecka społecznie nieszkodliwa? Postępowanie przeciwko proaborcyjnej lekarce umorzone

05.12.2025 Adw. Magdalena Leszczyńska – prawnik Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris

Czyn zabroniony polegać miał na udzieleniu ciężarnej kobiecie rad w nielegalnej aborcji poprzez instrukcje, w jaki sposób i z użyciem jakiego „leku” ma wykonać aborcję farmakologiczną oraz poprzez oferowanie pomocy w szpitalu, w którym pracuje, w razie gdyby doszło do komplikacji medycznych.

Prokuratura umorzyła postępowanie przeciwko proaborcyjnej lekarce z Oleśnicy

Internetowa porada aborcyjna

Prokuratura Rejonowa Wrocław Stare Miasto umorzyła postępowanie w sprawie proaborcyjnej lekarki z Dolnego Śląska. W sierpniu Instytut Ordo Iuris złożył do prokuratury pisemne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osobę podającą się za „Gizelę Jakubowicz”, której komentarz pod wpisem na Facebooku sugerował, że jest ona ginekologiem. Czyn zabroniony polegać miał na udzieleniu ciężarnej kobiecie pomocy w nielegalnej aborcji poprzez instrukcje, w jaki sposób i z użyciem jakiego środka ma wykonać aborcję farmakologiczną oraz poprzez oferowanie pomocy w szpitalu, w którym pracuje, w razie gdyby doszło do komplikacji medycznych.

Komentarz zamieszczono pod wpisem na zamkniętej grupie pod nazwą „ML Wrocław/ Dolny Śląsk”. Jeden z członków grupy dodał anonimowy post o treści „Jestem w ciąży, w której absolutnie nie mogę teraz być. Proszę o pomoc. Czy któraś z was mogłaby mnie zbadać? Test dodatni”.

W odpowiedzi pojawił się komentarz członka grupy przedstawiającego się jako Gizela Jakubowicz o treści: „Receptę na [tu padła nazwa „leku”] może wypisać sobie każda z nas, Schemat figo 2023 jest dostępny w necie. Pamiętaj, że wykonanie sobie samej aborcji jest w Polsce LEGALNE i kobieta nie jest karana. A gdyby coś cię niepokoiło w trakcie lub po- przyjedź do nas na izbę – Oleśnica. I powiedz jak jest. U nas nikt afery z tego robić nie będzie i nie zdziwi to też nikogo. Jeśli to większa ciąża i jesteś ujemna to pamiętaj że po poronieniu/aborcji trzeba podać immuno – Rhophylac 300-również sama na receptę sobie napiszesz Powodzenia”.

Zawartość profilu osoby komentującej wzbudziła u prawników Ordo Iuris przekonanie, że właścicielką konta jest lekarka ginekolog pracująca w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy, znana ze swoich proaborcyjnych poglądów. Świadczą o tym zdjęcia i wpisy znajdujące się na tym profilu oraz w innych miejscach na Facebooku. Ponadto, aby zostać dodanym do grupy, w której opublikowano wspomniany komentarz należy podać numer Prawa Wykonywania Zawodu Lekarza, co dodatkowo uzasadnia stwierdzenie, że wyżej wskazany profil należy do tej ginekolog.

Prokuratura nie widzi problemu

Zgodnie z art. 152 § 2 Kodeksu karnego, „kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Ugruntowane już orzecznictwo sądów podkreśla, że pomoc polega na każdym zachowaniu ułatwiającym aborcję, a zatem także na udzieleniu rady lub informacji. W tej sprawie autor wpisu udzielił informacji, jak uzyskać środki poronne, prowadząc instruktaż, co do ich stosowania i oferując pomoc w razie komplikacji w trakcie aborcji. W taki sposób prowadzona działalność całkowicie pomija regulacje ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, w szczególności jej art. 4a.

4 listopada prokurator umorzył śledztwo wskazując na znikomą społeczną szkodliwość czynu. Wydając taką decyzję prokurator musiał uznać zatem, iż czyn formalnie wypełnia znamiona przestępstwa, ale w konkretnych okolicznościach jego waga jest tak mała, że nie ma potrzeby prowadzenia postępowania karnego. Ocena w tym zakresie obejmuje przede wszystkim motywację i cel działania, okoliczności popełnienia czynu, rozmiar szkody, stopień naruszenia dobra prawnego i postawę sprawcy po czynie.

Normalizacja zabijania

W ocenie Instytutu, takie działanie organów wymiaru sprawiedliwości nie może być zaakceptowane. Decyzja prokuratora o umorzeniu postępowania dotyczącego nielegalnej aborcji z powodu znikomej społecznej szkodliwości czynu to przyznanie się państwa do porażki, ale nie tylko. To także dramatyczny sygnał, że państwo zaczyna uchylać się od pełnienia roli gwaranta konstytucyjnego prawa do życia — zwłaszcza tego najbardziej bezbronnego. Jak można bowiem określić zakończenie życia nienarodzonego dziecka — czynem o marginalnym znaczeniu dla społeczeństwa? Trudno sobie chyba wyobrazić bardziej brutalny przykład przesunięcia granic.

Gdy prokurator umarza postępowanie w oparciu o tę szczególną przesłankę procesową, przekaz jaki trafia do opinii publicznej jest jeden – „sprawa nie jest aż tak istotna”, a czy państwo naprawdę może sobie pozwolić na taką nonszalancję w kwestii najbardziej elementarnego prawa człowieka — prawa do życia? To nie w taki sposób buduje się państwo prawa, a prawo, które istnieje tylko na papierze nie ma żadnej wartości. Prawo jest jedno, a jego fundament — ochrona ludzkiego życia od poczęcia — nie może zależeć od indywidualnych interpretacji, nastrojów czy presji społecznej.

Co gorsze jednak, takie decyzje prowadzą do upowszechnienia aborcji po cichu, bez debaty publicznej, pokazując, że odchodzimy od ochrony życia i zamiast rzetelnej dyskusji mamy serię niezaskarżalnych postanowień. Dyskutujemy publicznie o prawach kobiet, rodzin, edukacji, podatkach, a pomijamy prawa najmniejszych osób, które nie mogą krzyczeć i protestować. A przecież to właśnie dla nich stworzono przepisy o ochronie płodu ludzkiego i dopuszczalności przerywania ciąży, wzmacniając przekonanie, że każde życie ludzkie ma wartość nienaruszalną.

Decyzja o umorzeniu postępowania ponownie rozszerza granice i stanowi kolejny krok w kierunku normalizacji zakazanych praktyk, otwierając drzwi do dowolności w decyzjach orzeczniczych. To nie tak powinien wyglądać wymiar sprawiedliwości, a prawo do życia nie może być zależne od tego, kto prowadzi postępowanie i jego interpretacji.

I chociaż w debacie publicznej coraz częściej pojawiają się sformułowania określające aborcję jako „wybór” czy „zabieg”, to fakt jest taki, że w wyniku aborcji ginie człowiek.  Życie ludzkie jest wartością nadrzędną, a kiedy państwo rezygnuje z jasnych zasad, nie ma miejsca na ochronę słabych — jest tylko dowolność i chaos. Jeżeli państwo faktycznie chce chronić życie, musi to robić konsekwentnie. Dlatego Ordo Iuris konsekwentnie podejmuje działania zmierzające do ochrony ludzkiego życia i powstrzymania aborcyjnego procederu.

Adw. Magdalena Leszczyńska – prawnik Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris

„Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Zabijają „lekarze”, z pomocą policji.

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Mordercy dzieci się wzburzyli. Po zapowiedzi filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni” sytuacja w tym dolnośląskim mieście jest coraz bardziej napięta. Organy ścigania wzmagają akcję ochrony największego abortorium w Polsce. 

Pod szpitalem nieustannie czuwa Policja – jakby miała zadanie osłaniać placówkę, by w spokoju mordowano tam kolejne dzieci. I nie tylko czuwa, ale i prowokuje – funkcjonariusze nasilają akcję masowego legitymowania każdego, kto nie zgadza się z polityką aborcyjną obecnej władzy. Rozbili nasz Publiczny Różaniec, żądali danych osobowych od każdego – od kilkuletnich dzieci po emerytki, które przyszły pomodlić się o zatrzymanie aborcji.

Jednocześnie Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy jest poddawana presji, aby umorzyć śledztwo w sprawie zabicia małego Felka przez Jagielską. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu przekazała akta sprawy do Prokuratury Krajowej w Warszawie, a ta po zapoznaniu się z dokumentami odpisała, że śledztwo wobec aborterki zostało wszczęte przedwcześnie. To plan, aby nie rozliczać mordu w Oleśnicy.

Ochraniać aborterów, nękać obrońców życia – oto polityka obecnego rządu.

W tej sytuacji to my – zwykli Polacy – zastępujemy państwo. Skoro nie ma śledztwa „z góry”, przeprowadziliśmy je oddolnie i przygotowujemy film, który pokaże efekty naszego dochodzenia. Film będzie drastyczny – bo taka jest aborcja, szczególnie ta późna, w której specjalizuje się Gizela Jagielska.

Jednak na przeszkodzie staje nam brak środków finansowych. Wciąż nie mamy kwoty, która pozwoliłaby dokończyć produkcję i brak funduszy jest w tej chwili moim wielkim zmartwieniem.

Czy może Pan pomóc?

Czy może Pan przekazać 50, 100, 150 złotych lub inną kwotę, jaka jest według Pana słuszna, aby pomóc dokończyć film?

Bardzo proszę o wpłatę na te dane: 

Fundacja Życie i Rodzina

Numer konta 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Kod SWIFT: BIGBPLPW

Blik/Karty/Przelewy online: www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Z dopiskiem FILM OLEŚNICA

Film „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni” MUSI powstać. 

Bardzo proszę o Pańską hojność. Z góry bardzo za nią dziękuję. Koszty produkcji filmowej są wysokie, a sytuacja jest poważna…

Z wyrazami szacunku,

Krzysztof Kasprzak

Fundacja Życie i Rodzina

www.RatujZycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci,

Gdy wiosną tego roku okazało się, że w Oleśnicy morduje się dzieci gotowe do porodu, wiedziałem, że trzeba działać. Natychmiast uruchomiłem kluczowe kontakty i wkrótce byłem już w drodze do Oleśnicy. Spędziłem na Dolnym Śląsku w sumie przeszło miesiąc – wraz ze współpracownikami z Fundacji przemieszczaliśmy się pomiędzy kolejnymi miastami, spotykaliśmy świadków zbrodni, zbieraliśmy informacje i prowadziliśmy obywatelskie śledztwo w sprawie zabijania dzieci. Właśnie powstaje wstrząsający reportaż, który jest efektem naszego dochodzenia. Jego zapowiedź zobaczy Pan tutaj:

Zebraliśmy niemal 4 godziny surowych nagrań, w tym nagrania, na których osoby, które widziały aborcje przeprowadzane przez Gizelę Jagielską, po prostu płaczą i nie mogą wydobyć z siebie słowa. Niektóre mówią wprost, że zostały tak zastraszone, że nie sypiają po nocach i są na środkach uspokajających. Rozmawialiśmy z byłymi i obecnymi pracownikami szpitala. Wypytaliśmy o sytuację na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym. Wszyscy mają dość. I dużo mówią. A to, co mówią, jest porażające.

Widzieli te dzieci. Widzieli ich martwe ciałka. Widzieli także te maleństwa, które rodziły się z aborcji żywe i powiedzieli nam, co działo się z nimi później…

To, co szpital raportuje oficjalnie na temat aborcji, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Rzeczywistość widziana z pierwszej ręki jest jeszcze bardziej drastyczna.

Zdradzę jeden szczegół: czy wie Pan, że niektóre dzieci, które mają zostać zabite chlorkiem potasu, umierają, zanim jeszcze aborter wstrzyknie im chlorek? Ich maleńkie serduszka nie wytrzymują już samego wkłucia – te dzieci umierają od samego wbicia igły w serce. I umierają w niewyobrażalnym bólu.

Jaka była reakcja aborterów, gdy po raz pierwszy w Oleśnicy dziecko w łonie matki zmarło już od samego wkłucia igły? Zaskoczenie i „naukowa” ciekawość, że oto stało się coś nowego – niezwykle interesującego…

A to tylko jeden spośród wielu szokujących faktów, jakie ustaliłem na temat aborcji w Oleśnicy. Mamy na to dowody, wszystko jest nagrane. Chcę jak najszybciej pokazać ten materiał ludziom.

Szanowny Panie,

Chciałbym dokończyć produkcję filmu – jest on u profesjonalnego montażysty. Cały materiał został przygotowany w najwyższej jakości formacie, aby prawda o aborcji mogła dotrzeć jak najdalej. Gotowy film będzie udostępniony w Internecie – za darmo, aby każdy mógł zobaczyć, co wyprawia się w największym ośrodku aborcyjnym w Polsce.

Przeprowadzenie śledztwa i produkcja reportażu, który przygotowujemy, już pochłonęły kilkadziesiąt tysięcy złotych. W tej chwili muszę pilnie zebrać 32 000 złotych, aby dokończyć post-produkcję. Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o pomoc finansową, by sfinalizować film.

Bardzo proszę Pana o wsparcie filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Proszę o wpłatę o wysokości, jaką uzna Pan za właściwą na ten cel.

Fundacja Życie i Rodzina

Numer konta 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Kod SWIFT: BIGBPLPW

Blik/Karty/Przelewy online:

www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Bardzo proszę o dopisek „FILM OLEŚNICA„.

Proszę o hojność, bo kwota, którą muszę zebrać, jest wysoka…

Wiem, że Gizela Jagielska będzie wściekła. Wiem, że stanę się obiektem ataku ze strony jej obrońców.

A jednak wiem, że trzeba być solidarnym z ofiarami, a nie ze sprawcami. Po tym, co zobaczyłem, złość Jagielskiej mnie nie powstrzyma.

Dziękuję z góry za Pańską pomoc w produkcji najważniejszego materiału o aborcji, jaki w tym roku ujrzy światło dzienne.

Z wyrazami szacunku,

Krzysztof Kasprzak
Krzysztof Kasprzak
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Wczoraj w Oleśnicy świętowano Dzień Wcześniaka.

Chcę, aby ludzie dowiedzieli się, jak naprawdę traktuje się tam dzieci. Mam w ręku ogromny ładunek prawdy, który chcę wypuścić w świat.

Polegam na Panu, proszę o pomoc finansową.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

Gizela Jagielska ma nowe makabryczne zajęcie: Kastrowanie kobiet, oczywiście za ciężkie pieniądze.

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Gizela Jagielska będzie ubezpładniać kobiety chirurgicznie. Do zabiegu kwalifikuje w swojej prywatnej przychodni – koszt kwalifikacji to 500 złotych. Nie jest na razie znany koszt samego zabiegu. 

Fundacja Życie i Rodzina składa w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury, gdyż takie zabiegi są nielegalne.

=======================

Nie wiedziałem, nie wierzyłem. Sprawdziłem pod „kastrowanie kobiet„: Obejmuje ona podwiązanie jajowodów (z wycięciem części jajowodów lub bez). Możliwa jest także sterylizacja histeroskopowa oraz histerektomia (usunięcie macicy).

==================================

Być może zastanawiał się Pan, co słychać u najbardziej zaciekłej polskiej aborterki? W czerwcu musiała ona ustąpić ze stanowiska dyrektora ds. medycznych w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy. Pozostała w placówce jako szeregowy pracownik.

Sprawa zbiegła się z podjęciem śledztwa w Prokuraturze Rejonowej w Oleśnicy w sprawie aborcji wykonanej z przyczyn psychiatrycznych, po której pacjentka popadła w głębokie problemy właśnie natury psychiatrycznej. Fundacja Życie i Rodzina składała zawiadomienie w tej sprawie dokładnie rok temu, a w maju organy ścigania poinformowały, że podjęto śledztwo. Pod lupą śledczych znajdują się także sprawy innych aborcji, w tym na Felku – dziecku gotowym do porodu, które Jagielska zabiła zastrzykiem z chlorku potasu.

Wspieram

Skąd wiem, że Jagielska bierze się za ubezpładnianie kobiet? Aborterka zareklamowała swoje usługi tak:

Cześć z Was odwiedza mnie właśnie po to, aby dzieci nie mieć. I dlatego daję Wam do wyboru (podkreślenie KG) WSZYSTKIE metody antykoncepcji. Również takie, które wymagają sali operacyjnej.

Dodała też kilka infantylnych, wesołych emotikonów oraz obrazy z Centrum Medycznego Ars Medis, gdzie stoi w kitlu, gotowa do prowadzenia operacji.

Sprawa jest jasna: te sterylizacje są z wyboru pacjentki. Pozbawianie ludzi zdrowia na życzenie jest w Polsce nielegalne. 

Fundacja Życie i Rodzina składa zawiadomienie do Prokuratury w sprawie reklamowania oraz wykonywania zabiegu zakazanego prawem.

Wspieram

Szanowny Panie, w Fundacji śledzimy uważnie kolejne poczynania szpitala w Oleśnicy oraz samej Gizeli Jagielskiej. Śledzimy, reagujemy, interweniujemy w instytucjach państwa. A także archiwizujemy materiały na przyszłość. Żądamy rozliczenia wszystkich aborcyjnych zbrodniarzy już teraz. A jeśli teraz to nie nastąpi, to gdy zmieni się władza, zażądamy ponownie.

A zmiana w kierunku konserwatywnym przechodzi teraz przez cały świat.

Wytrwajmy razem w obronie życia dzieci.

Z wyrazami szacunku,

Kaja Godek
Kaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Jesteśmy na pierwszej linii, bo wojna przeciw życiu trwa i trzeba stawiać opór złu. Dziękuję, że jest Pan z nami i wspiera Fundację w tym dziele.