Mennica Polska sługą satanistów i voodoo. Promuje… na całą piekielną część świata

mennica.com.pl/lilith-2000-frankow

=============================

Baron Samedi to najbardziej rozpoznawalny bohater tradycji voodoo, który na stałe przeniknął do świata popkultury. Spotkamy go w kinie, muzyce i grach. Na monecie Mennicy Polskiej ukazany jest w swoim królestwie, gdzie łączy mroczną elegancję z humorem – w ikonicznym cylindrze, z butelką ulubionego rumu i twarzą ozdobioną charakterystycznym malunkiem czaszki.

======================================

===============================

Kontynuacja eleganckiej serii Dark Edition:

System „Lucyfer” dla wojskowych systemów strategicznych sztucznej inteligencji.

Czy ci ludzie są normalni? Czyli system Lucyfer dla wojskowych systemów strategicznych sztucznej inteligencji.
PrisonPlanet.pl 2026-01-10 prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/czy_ci_ludzie_sa
Nauka i technologia

Obecnie na masową skalę wdraża się systemy sztucznej inteligencji Ai do wielu branż. Jedną z nich jest wojsko, które wprowadza te systemy przynajmniej od lat 90-tych. Do lat 2030-35 te wojskowe systemy mają osiągnąć poziom autonomii gdzie będą w stanie samodzielnie podejmować decyzje i współpracować w rojach.

Więcej informacji na ten temat w zakładce „Przyszłość pojazdów bezzałogowych”:

https://www.prisonplanet.pl/files/bannery/986_archive515b.zip/index.html

=========================================

Aby systemy te były w pełni autonomiczne wprowadza się wiele rozwiązań na poziomie sprzętu i oprogramowania. Jednym z zaproponowanych obecnie przez naukowców Microsoftu (Microsoft Ai Frontiers) systemów software’owych jest Lucyfer (LUCIFER Language Understanding and Context-Infused Framework for Exploration and Behavior Refinement). Ma on pozwolić na budowanie pętli zadaniowych w które będą wplecione modele językowe, systemy aktualizujące bieżący kontekst w danej przestrzeni i ludzcy operatorzy. System miałby działać bez potrzeby uczenia go jak ma reagować na nowe sytuacje.

lucf

Wstęp do badania opisującego ten system podaje „W dynamicznych środowiskach szybkie dezaktualizowanie się wcześniejszych informacji o otoczeniu prowadzi do rozbieżności między wewnętrznym modelem agenta a ewoluującą rzeczywistością jego kontekstu operacyjnego. Ta różnica między wcześniejszym a zaktualizowanym ocenianiem środowiska zasadniczo ogranicza skuteczność autonomicznego podejmowania decyzji. Aby zniwelować tę lukę, niezbędne staje się uwzględnienie kontekstowej perspektywy ludzkich interesariuszy, którzy dzięki bezpośredniej, bieżącej obserwacji naturalnie gromadzą cenne spostrzeżenia. Przekładanie ich subtelnych, bogatych w kontekst wskazówek na użyteczną inteligencję dla systemów autonomicznych pozostaje jednak otwartym wyzwaniem.”

Badanie pokazuje schematy działań bojowych w kontekście działania Lucyfera:

Jeden z autorów badania pracujący dla Microsoft Ai Frontiers:

„W odpowiedzi proponujemy LUCIFER (Language Understanding and Context-Infused Framework for Exploration and Behavior Refinement) – framework niezależny od domeny, łączący hierarchiczną architekturę podejmowania decyzji z uczeniem ze wzmocnieniem (RL) i dużymi modelami językowymi (LLM) w jeden spójny system.

Struktura ta odzwierciedla sposób, w jaki ludzie dekomponują złożone zadania, pozwalając osobie planującej wysokiego szczebla na koordynację wyspecjalizowanych pod-agentów, z których każdy koncentruje się na odrębnych celach i powiązanych w czasie działaniach. W odróżnieniu od tradycyjnych zastosowań, w których LLM pełnią tylko jedną rolę, LUCIFER wykorzystuje je w dwóch synergistycznych funkcjach: 1. jako ekstraktory kontekstu – przekształcających słowne wypowiedzi interesariuszy w reprezentacje świadome dla specyfiki danej domeny i kształtujące decyzje za pomocą mechanizmu uwagi w przestrzeni, który wyrównuje wiedzę pochodzącą z LLM z procesem uczenia agenta, 2. jako mechanizmy eksploracji w trybie zero-shot (bez wcześniejszego treningu w danym zadaniu) – kierujące wyborem działań agenta w trakcie eksploracji. Przeprowadziliśmy benchmarking różnych modeli LLM w obu rolach i wykazaliśmy, że LUCIFER zwiększa efektywność eksploracji oraz jakość podejmowanych decyzji, przewyższając płaskie polityki warunkowane celem. Nasze wyniki ukazują potencjał podejmowania decyzji napędzanych kontekstem, w którym systemy autonomiczne wykorzystują ludzką wiedzę kontekstową dla osiągnięcia sukcesu operacyjnego.” czytamy dalej.

W poniższym materiale opisane są m.in. systemy Ai (Satan) rozwijane dla armii USA w latach 90. XX wieku:

Pomijając aspekt technologiczny potrzeby rozwoju takich systemów to tego typu projekt naprawdę wskazuje na to, że wielu naukowców pracujących nad systemami komputerowymi jest albo niespełna rozumu albo jest okultystami [to się nie wyklucza,synku... md] . Dlaczego armia miała by działać w ramach systemu lucyfera by zawiadywać masowymi systemami sztucznej inteligencji i rojami robotów do zabijania ludzi. Czy ci ludzie są normalni?

Rytuały satanistyczne w tunelu św. Gotarda w obecności „światowych liderów”

10.06.2016. [2026: odnośniki już nie działają.. Skutecznie wyłączono. Ale RĘKOPISY NIE PŁONA, jak słusznie powiedział prof. Woland. Kto chce mieć to świadectwo pychy, nie se skopiuje na pamięć nie połączoną z internetem. md]
========================================================
Rytuały satanistyczne w tunelu św. Gotarda w obecności „światowych liderów”  

http://nowaatlantyda.com/2016/06/04/rytual-w-tunelu-sw-gotarda/   chrismiekina
4 czerwca 2016

[W oryginale zdjęcia, dla nas szokujące, dla nich – rytualistyczne. Osoby o mocniejszych  nerwach mogą zobaczyć. Ja – z trudem oglądałem, tylko z powodu „konieczności zawodowej”. MD]

    zob: Ich PAN 2 czerwca (2016) oficjalnie otwarto Gotthard Base Tunnel – najdłuższy, bo liczący sobie 57 km tunel na świecie. Tunel powstał kosztem 11 miliardów euro i wydrążenie go w alpejskich zboczach zajęło aż 17 lat. Dzięki temu podróż z Zurychu do Mediolanu skrócona została o godzinę (!!!). Można próbować zrozumieć intencje oszczędnych Szwajcarów, ale nawet dla laika staje się jasne, że taka potężna inwestycja będzie się zwracać przez stulecia, co stawia pod znakiem zapytania jej ekonomiczny sens.
Chyba, że sens powstania tego tunelu leży zupełnie gdzie indziej… Na uroczyste otwarcie zaproszono najpotężniejszych ludzi dzisiejszej Europy z kanclerz Merkel i prezydentem Hollandem na czele. To prawda, że tunel jest przedsięwzięciem unikalnym, ale ilość i ranga dygnitarzy zadziwia i znów każe podejrzewać, że nie chodzi tu tylko o sam tunel , ale coś jeszcze. Przypomina to kontrowersje wokół lotniska w Denver, które również powstało olbrzymim, niczym nieuzasadnionym wysiłkiem finansowym.

Sama ilość materiału jaki wywieziono z terenu budowy lotniska sugeruje podziemną instalację a kto wie może nawet cale podziemne miasto.
Czy coś podobnego stworzono w szwajcarskich Alpach i zbudowano tam podobnie jak w przypadku amerykańskiego Denver “zapasową” stolicę – tym razem dla Europy?
=============================
Na dodatek ceremonii otwarcia towarzyszył dziwaczny, niepokojący i przyprawiający o gęsią skórkę mroczny rytuał… [poniżej – to jedynie podpisy pod zdjęciami. MD]
Ceremonia rozpoczęła się wewnątrz tunelu od wejścia ubranej na pomarańczowo grupy, symbolizującej robotników pracujących przy tunelu. Weszli oni w wojskowej formacji w rytm miarowego dźwięku bębnów. Jak armia beznamiętnych zombie…
  Zaraz po nich, na dużej platformie kolejowej pojawiła się następna grupa – żeby było dziwniej ubrana jedynie w białą bieliznę. Obraz ten miał podobno symbolizować ludzi, którzy będą podróżować tunelem.
Z niewiadomych przyczyn ludzie ci zaczęli się nagle obejmować w sposób daleki od powszechnie przyjętego. Seksualna natura tego aktu wydaje się być oczywista i niezwykle sugestywna zwłaszcza, gdy popatrzeć na to z homoseksualnego punktu widzenia.
  W pewnym momencie pod sufitem tunelu pojawiła się latająca postać o brzydkiej, abnormalnie dużej głowie wykrzywionego w grymasie dziecka. Nie sposób odgadnąć płci stworzenia ze względu na kobiece piersi co nie powinno dziwić bo żyjemy w czasach, w których tradycyjny podział na dwie płcie rozpada się na naszych oczach. Jest coś diabelskiego w tej paskudnej postaci – jakby sam Lucyfer albo inny upadły anioł wydostał się z piekielnej czeluści do jakiej dokopali się robotnicy budujący tunel.
A może był to sam Baphomet? Postać o koźlej, rogatej głowie, kobiecych piersiach, siedząca na ujarzmionym świecie?
Nie ma koźlej głowy? Popatrzcie na następne zdjęcie…  
Ceremonia a właściwie satanistyczny rytuał przeniósł się na zewnątrz tunelu i pojawił się kozioł… Podobno miał symbolizować alpejskie kozice. Jeśli tak, to dlaczego wszyscy dookoła oddają mu wiernopoddańczą cześć? Zebrani wokół niego ludzie kłaniają mu się, widząc w nim kogoś, kto ma nad nimi władzę… Kozica ma władzę???? Chyba nie…

  Następnie wyruszyła procesja, niosąc ze sobą rogatą czaszkę…..   Po niej kolejna, tym razem złożona z kobiet, które przystawiły sobie do głowy kozie rogi.
Dookoła procesji biegał główny kozioł w szaleńczym, ekspresyjnym tańcu.   Procesja wyszła na zewnątrz. Na szatana (?) i jego wyznawców czekał szpaler robotników zombie
  A za nim podążała grupa młodych kobiet i mężczyzn w białych majtkach.
  Kilku zombie robotników powieszono w niezwykle sugestywny sposób. Nie chcieli być zombie???
  Na zewnątrz stał ogromny ekran z którego patrzyło wielkie wszystkwidzące oko (!) Wokół niego unosiły się duchy a może dusze tych , których złożono w ofierze krwiożerczemu bogu….
  Tymczasem procesja, która towarzyszyła Baphometowi okryła się welonem – jakby idąc z nim do ślubu.   On sam miotał się i wrzeszczał dziko na scenie. Na ekranie pojawiła się jego upiorna wykrzywiona w grymasie twarz i … egipskie skarabeusze…
  Ludzie z procesji padli na twarz przed kozłem w wyrazie uległości i oddania a na ekranie pojawiły się kręgi złożone z uważnie wpatrzonych oczu

  Jedna z kobiet zarzuciła na kozła biały welon mówiąc: „Teraz jesteś panem świata!”   Na ekranie pojawił się jeszcze zegar który podążał raz do przodu a raz wstecz symbolizując ponadczasowość. Za każdym razem kiedy wskazówki zegara zmieniały kierunek na ułamek sekundy zatrzymywały się na godzinie 9:11….
=================
Ktoś zauważył:   Tunel w Szwajcarii – uzupełnienie ekumeniczne   Duże zainteresowanie opisem spektaklu z okazji otwarcia tunelu św.Gotarda idzie w parze z mocnymi komentarzami.
Od potępienia satanizmu aż do postrzegania zbliżającego się wypełnienia apokaliptycznych znaków.
Aby zachować trzeźwość umysłu warto pamiętać , że w tych uroczystościach brali udział także ekumeniczni  eksperci … od spraw szatańskich.   ekumeniczni  eksperci  
Wnioski?
 Może nie taki diabeł straszny jak go malują?
==================
  Pełna ZGODA: Ten obrazek pokazuje, że On jest straszniejszy…   ===================
  A ruskie już w 2012 pisały, że tam  [Сен-Готард: шпионы из преисподней ] budują ogromne centrum szpiegowskie, z dostępem ruskich też…   …чтобы люди, запертые под землей огнем атомной войны, не сошли с ума. „   http://3rm.info/30797-sen-gotard-shpiony-iz-preispodney.html
Kawałek, dla ciekawskich: шпионский интернационал   „Каждый день сюда приезжает на работу около 3500 человек – и это не только офицеры разведслужб Европейского союза. Имеется там и секция, обслуживаемая сотрудниками российских спецслужб (ЦБС ФСБ и БСТМ МВД). Есть залы, в которых работают разведчики АНБ США. Этакий „шпионский интернационал”. Интерьеры максимально приближены к надземным, через „окна”, закрытые матовыми стеклами, падают лучи от ламп дневного света. Есть тут и комната релаксации с искусственным небом. Смотришь на каменный купол – по нему бегут как будто живые облака. А через динамики где-то вверху слышно пение птиц. На стенах – рисованная панорама вида с вершины Альп. Говорят, эту комнату построили для того, чтобы люди, запертые под землей огнем атомной войны, не сошли с ума. ..
Zmieniony ( 10.06.2016. )

Satanistyczna ceremonia podczas otwarcia najdłuższego i najgłębszego tunelu kolejowego na świecie

Satanistyczna ceremonia

podczas otwarcia najdłuższego i najgłębszego

tunelu kolejowego na świecie

[Ten wstrząsający film umieściłem w 2016 roku też u siebie. Teraz – nie mogę go NIGDZIE znaleźć. Gdyby ktoś z czytelników znalazł – proszę mi przesłać . Mirosław Dakowski]

=================================================

pch24.pl/satanistyczna-ceremonia-podczas-otwarcia-najdluzszego-i-najglebszego-tunelu-kolejowego-na-swiecie

(Tunel kolejowy Świętego Gotarda.

Czołowi przywódcy szwajcarscy i europejscy, w tym kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Francji Francois Hollande, premier Włoch Matteo Renzi, premier Liechtensteinu Adrian Hasler i kanclerz Austrii Christian Kern wzięli udział w otwarciu najdłuższego i najgłębszego na świecie tunelu kolejowego Świętego Gotarda, ciągnącego się 57 km pod Alpami.

Historyczne wydarzenie przyćmiła wulgarna i satanistyczna ceremonia otwarcia.

Chrześcijański portal TruNews, a także liczne blogi donoszą o skandalicznych występach, które towarzyszyły otwarciu tunelu. W środku, jak i na zewnątrz podziemnej trasy odbyły się widowiska pełne aluzji seksualnych i odwołujące się wprost do symboli satanistycznych.

Skąpo ubrani tancerze i tancerki wulgarnie symulowali akty homoseksualne. Tancerze oddawali cześć osobnikowi z głową kozła, uosabiającemu szatana.

Skandalicznemu „widowisku” towarzyszyła wyjątkowo niemiła, kakofoniczna muzyka, przerażający płacz i krzyki. Demoniczne postaci symulowały akty seksualne z męskimi i żeńskimi tancerzami, z których wielu wyglądało jak androgeniczne postaci. Na dużym ekranie wyświetlano oblicze demona z kręgiem oczu rzucających napastliwe spojrzenie. Przedstawienie wyreżyserował Niemiec Volker Hesse.

Rytuał, nazwany przez BBC „wyjątkowym spektaklem” miał zaprezentować różne aspekty kultury szwajcarskiej. Wzięło w nim udział 600 tancerzy, akrobatów i aktorów. Występ rozpoczął się od grupy górników ubranych w pomarańczowe kombinezony maszerujących jak zombie w kierunku wejścia do tunelu, przedstawionego na ekranie.

Górnicy zginęli i pojawili się jako duchy reprezentowane przez tancerzy w bieliźnie z białymi welonami ślubnymi. Nagle pośród nich wyskoczył aktor ubrany jak koziol, oddając się rytualnym tańcom. Potem do tancerzy dołączyli druidzi i postaci w ciemnych ubraniach z gniazdami, krzewami i liśćmi na głowie. Na ziemi wokół nich położono postać z kozią głową. Aktorzy śpiewali piosenki starogermańskie i włoskie.

Ceremonia kończy się „wskrzeszeniem” demonicznej postaci, której wszyscy tancerze zaczynają oddawać cześć. Postać z głową kozła niejako wchodzi do świata technologii, przemysłu i „nowoczesnego” społeczeństwa, które uosabiały skąpo ubrane „nierządnice”, włóczędzy i inne dziwne postaci.

Aktorki przebrane za kobiety lekkich obyczajów w przedstawieniu prezentowanym na zewnątrz tunelu podbiegły do publiczności, nachalnie ją napastując, co budziło zażenowanie niektórych dygnitarzy.  

Tunel – przy drążeniu którego życie straciło 9 górników, którego budowa trwała 17 lat i kosztował 12,3 mld dolarów – „poświęcili” pastor Martin Werlen, rabin Marcel Yair Ebel, imam Bekim Alimi, szef wydziału bezpieczeństwa federalnego urzędu transportu Pieter Zeilstra, reprezentujący ateistów oraz ksiądz Somina Rauch.

BBC, a także kilka dużych stacji telewizyjnych prowadziło transmisję na żywo z uroczystości. 2 czerwca Thomas Stephens ze szwajcarskiej Broadcasting Corporation opublikował artykuł, cytując francuską publikację „Le Matin”, która określiła nowo otwarty tunel kolejowy – „niewidzialną katedrą”. Publicysta zauważył, że wiele mediów w francuskojęzycznej części Szwajcarii było pełnych podziwu dla osiągnięć technicznych i symboliki tunelu.

Wyjątkowo niesmaczne „widowiska” z okazji otwarcia najdłuższej trasy podziemnej na świecie obejrzało już setki tysięcy osób. Odbywają się one w  Erstfeld i Rynächt w kantonie Uri, jak również w Pollegio i Biasca w Ticino.

Źródło: lifesitenews.com., truenews.com

Satanic „Black Mass” in Austin — PROTEST!

John Horvat <jhorvat@returntoorder.org>

Dear Prof. Dakowski,

Satanists are planning on hosting a „Black Mass” in a bar in Austin, Texas!

A „Black Mass” consists of blaspheming against the true Mass, and often involves the desecration of a consecrated host or other sacred objects.

CLICK THE LINK BELOW to sign our petition against this sacrilegious event

https://www.returntoorder.org/petition/protest-against-black-mass-in-austin-texas/?PKG=RTOE2246

An „FAQ” part of the event reads as follows:

„A Black Mass flips the script on traditional religious ritual, using symbolism and theater to champion personal autonomy, skepticism, and rebellion against imposed authority.”
(Source: EventBrite .com)

Black Masses are always offensive, as their purpose is meant to blaspheme God and desecrate sacred things.

What is more, this „Black Mass” is followed an „unbaptism ceremony,” in which one is encouraged to renounce the vows made at baptism.

CLICK THE LINK BELOW to protest against this „Black Mass” in Texas
https://www.returntoorder.org/petition/protest-against-black-mass-in-austin-texas/?PKG=RTOE2246

We must pray and act to stop this black mass. Here are two ways you can help:

   – Offer prayers and sacrifices in reparation for Satanism

   – SIGN AND SHARE our petition drive demanding the cancellation of the „Black Mass”

When Our Lord is under attack, we have to fight back!

Please sign our petition and help do your part to defend Our Lord’s honor.

If we don’t defend Our Lord’s honor, who will?

Sincerely,


John Horvat

Vice-President,
Tradition, Family, and Property (TFP)

www.returntoorder.org
Full Financial Disclosure

Return to Order
PO Box #341
Hanover Pennsylvania 17331
United States

Biuro matrymonialne „Piekielny zaułek” traci klientów

Biuro matrymonialne „Piekielny zaułek” traci klientów

Autor: CzarnaLimuzyna, 30 grudnia 2025

AIX

Na pierwszy ogień poszli pracodawcy. Zgodnie z nowymi przepisami w ogłoszeniu o pracę nie może być wymieniona pleć – zamiast poszukuję hydraulika, strażaka, opiekunki do dzieci trzeba napisać inaczej, na przykład: poszukuję osoby znającej się na rurach i uszczelkach, osoby gaszącej pożary, potrafiącej wywalić z kopa zatrzaśnięte drzwi i wynieść na plecach zaczadzoną staruszkę – bez względu na pleć – dopisuję na wszelki wypadek, po prostu nie wiem czy płeć staruszki może być wymieniona w ogłoszeniu.

Anna Maria Ameba nie kryje zadowolenia

To są regulacje unijne wykluczające dyskryminacje ze względu na płeć – mówi w wywiadzie radiowym

Pani Ameba cieszy się również z innego powodu. W trakcie rekrutacji na stanowisko, które aktualnie zajmuje, jej także udało się uniknąć dyskryminacji. Dyskryminacji ze względu na inteligencję. To właśnie dlatego wygrała, jak to się mówi, w cuglach.

To jeszcze nie koniec. Podobno kolejnym obszarem, po rynku pracy, z którego ma zniknąć “dyskryminacja ze względu na pleć”, jest rynek matrymonialny.

Adam nie jest już najmłodszym handlowcem. Od niedawna mieszka w wielkiej metropolii. Hołdując zaściankowym zwyczajom, chcąc zawrzeć związek małżeński, postanowił zaoszczędzić czas i skorzystać z… outsourcingu. Zlecił Agencji znalezienie odpowiedniej kandydatki na żonę, która prócz zdolności do kopulacji będzie również zdolna urodzić dziecko i prowadzić dom.

– Ma pan dość wygórowane oczekiwania, ale postaramy się panu pomóc – usłyszał od agenta matrymonialnego.

Jakież było jego zdziwienie, gdy otrzymał pierwszy zestaw ofert z pokaźną liczbą mężczyzn.

– Co się dzieje? Przecież mieliście szukać mi żony – spytał

– Niestety, jesteśmy zobligowani regulacją

– Czym?

– Regulacją, która nakłada na nas obowiązek szukania bez względu na płeć.

Jeżeli ktoś uważa, że żart jest przesolony, proszę odsłuchać rozmowy z panią Amebą. Przy okazji, nazwa Biura Matrymonialnego wynikła z regulacji.

Człowiek w XXI wieku – zagrożenia wynikające z satanizmu, okultyzmu i spirytyzmu

Człowiek w XXI wieku – zagrożenia wynikające z satanizmu, okultyzmu i spirytyzmu, Jakub Gronczakiewicz, 25 grudnia 2025

Żyjemy w XXI wieku. To okres trudny, charakteryzujący się swoimi problemami, których doświadczamy na co dzień. Jako osoby wierzące mamy być gotowi do codziennej walki o zbawienie swoje i innych ludzi. Musimy zatem być świadomi zagrożeń, metod działania przeciwnika i jego orędowników w świecie.

Człowiek w XXI wieku – zagrożenia wynikające z satanizmu, okultyzmu i spirytyzmu

Każdy z nas w swoim życiu spotkał się kiedyś z pojęciami satanizmu, okultyzmu i spirytyzmu. Nasze sumienie, jeśli jest odpowiednio ukształtowane, od samego początku podpowiada nam, że za tymi pojęciami kryją się rzeczy jednoznacznie złe, z którymi nie powinniśmy mieć nic wspólnego. A co jeśli powiem, iż w dobie internetu, mediów społecznościowych czy różnych stron internetowych pośrednio spotykamy się ze złem kryjącym się za tymi pojęciami niemalże codziennie, nawet o tym nie wiedząc? Czy należy się bać? Nie! Jesteśmy dziećmi Boga, który jest nieskończenie potężniejszy od diabła i jego sług. Musimy jednak mieć świadomość, że bierzemy – czy nam się to podoba, czy nie – udział w wojnie, wojnie o zbawienie swoje i ludzi wokół.

Czym są satanizm, okultyzm i spirytyzm?

Dominikańskie Centrum Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach w Polsce wskazało, iż satanizm jest zjawiskiem definiowanym niejednorodnie. Rozróżnia się satanizm tradycyjny i satanizm współczesny.

Satanizm tradycyjny polega na tym, iż w religiach tradycji judeochrześcijańskiej satanizm jest nierozerwalnie związany z postacią szatana – demona, bytu osobowego, zbuntowanego anioła, któremu jego wyznawcy oddają cześć. W ten sposób ukazywany satanizm swoją rację bytu czerpie z opozycji wobec wartości reprezentowanych w naszym obszarze kulturowym przez chrześcijaństwo. Wyraża się on w czynach, słowach i postawach antychrześcijańskich.

Z kolei satanizm współczesny opiera się na poglądach związanych z utożsamianiem szatana nie jako bytu osobowego, lecz jedynie ideologicznego nośnika wyznawanych wartości. Szatan jest tutaj utożsamiony jedynie z energią, mocą, ideą nacechowaną egoizmem, amoralnością, hedonizmem.

Z kolei okultyzm to – według wielkiego słownika języka polskiego – pogląd, zgodnie z którym w przyrodzie i człowieku istnieją nadprzyrodzone siły, które można pobudzić i zastosować przez odprawienie określonych praktyk.

Strona egzorcyzmy.katolik.pl rozszerza tę myśl o informacje, iż Kościół nie rozróżnia magii na białą i czarną – każdy rodzaj magii jest zły! Magia jest sama w sobie odwołaniem do tajemnic czy wiedzy o przyszłości, którą zna tylko i wyłącznie Pan Bóg! Okultyzm wiąże się więc nierozerwalnie z grzechem pychy, bowiem człowiek – poprzez okultyzm – próbuje być „na równi” z Bogiem.

Spirytyzm to – podając za michalici.pl – po prostu wszelkie kontakty z duchami, wywoływanie ich przez wahadełka, przez inną osobę, przez tzw. pismo automatyczne, plansze z alfabetem czy przy pomocy wirującego stolika.

Widzimy, że te trzy zjawiska są ze sobą niejako mocniej lub słabiej połączone i stanowią ogromne zagrożenie dla człowieka.

Zagrożenia wynikające z satanizmu, okultyzmu i spirytyzmu w dzisiejszym świecie

Świat w XXI wieku zaczął odchodzić od Pana Boga i kierować się – w sposób ukryty bądź jawny – w stronę pana tego świata. Dobitnym i hucznie celebrowanym tego przykładem jest Halloween, które niestety jest obchodzone także w domach osób uważających się za katolików. Anton Szandor LaVey, założyciel Kościoła Szatana, wymienił Halloween jako jedno z najważniejszych – obok Nocy Walpurgii i pierwszych dni poszczególnych pór roku – świąt w satanizmie. Czy to już nie jest wystarczający argument, żeby porzucić całkowicie obchodzenie tego „święta” w Polsce, która jest przecież krajem nierozerwalnie połączonym z chrześcijaństwem?

Przed Halloween od wielu lat ostrzega Riaan Swiegelaar, były lider satanistów. Wskazuje on, iż: „Wszystko w Halloween jest o śmierci. To jest bardzo ważny dzień w satanistycznym kalendarzu, dzień, w którym składa się najwięcej ofiar z ludzi i dzień, w którym ludzie zaangażowani w kult satanistyczny «awansują» na wyższy szczebel w strukturze przez to, co zrobili. Mamy duchową atmosferę celebracji śmierci. Dlatego można zauważyć, że w październiku jest najwięcej zaginięć, a celem są przede wszystkim najbardziej wrażliwe grupy, jak bezdomni”.

Czym zatem grozi uczestniczenie w takich obrzędach lub rzekomo niewinnych zabawach? Niestety, ale w ten sposób otwieramy się na działanie złego ducha, które może zakończyć się na wiele tragicznych sposobów. Zaliczamy do nich osaczenie, opresję, nękanie, dręczenie, obsesje, a w najgorszych przypadkach także opętanie.

Opisy poszczególnych z nich znajdują się [tutaj].

A co, jeśli w ramach przerażającej ciekawostki powiem, że w Stanach Zjednoczonych grupy satanistów wystawiły przed Kapitolami stanów Iowa i Arkansas pomniki diabła-Baphometa? A co, jeśli dodam, że w stanie Iowa w 2023 roku znalazł się jeden sprawiedliwy, który zniszczył te satanistyczną instalację, a teraz jest ciągany po sądach? Dalej będziemy udawać, że problemu nie ma i jest on wyolbrzymiany?

1. Media społecznościowe, muzyka i filmy

Dzisiejszy świat i media społecznościowe także są przesiąknięte treściami satanistycznymi, okultystycznymi i spirytystycznymi. Bez problemu można znaleźć wróżki online czy poradniki odprawiania satanistycznych obrzędów. Niejednokrotnie mi samemu wyskoczyły reklamy zachęcające do skorzystania z usług tzw. bioenergoterapeutów albo zamówienia sobie kart tarota. Pamiętamy przy tym, że wystąpieniem przeciwko Panu Bogu jest także udział w tzw. wróżbach andrzejkowych. Pan Bóg nigdy nie przemawia do człowieka poprzez czary, gusła, wahadełka czy inne dziwne rzeczy. Jeśli nie wiemy, czy dana rzecz jest zła, zapytajmy pobożnego kapłana albo we własnym sumieniu przypomnijmy sobie napomnienie, które św. Paweł skierował do Kościoła w Tesalonice: „Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła”.

Następnym ogromnym zagrożeniem – niestety, stającym się coraz bardziej popularnym – jest tzw. tablica ouija, która służy do porozumienia się z bytami niematerialnymi. W internecie do dzisiaj dostępne są materiały z seansów spirytystycznych z użyciem tego skandalicznego narzędzia. Tego typu seanse miały miejsce – niestety – także w Toruniu.

Następna moda na satanizm zapanowała w świecie muzyki i kinematografii. Od wielu lat panuje niezrozumiała moda na horrory, które pokazują opętanie jako zjawisko emocjonujące, choć jednocześnie straszne. Odnośnie muzyki pozwolę sobie odesłać do eksperta w tej dziedzinie, Grzegorza Kasjaniuka.https://www.youtube.com/embed/wLEV4CmiuJA?si=_pteyGLVoHwQWdqH

2. Kabała, wróżki, sekty

Nasza niewiara objawia się także w drobnych gestach. Odpowiedzmy sobie szczerze na pytanie, czy nie zauważyliśmy u siebie albo naszych bliskich chociażby czerwonych nitek albo bransoletek wokół nadgarstków albo na wózku dziecięcym? Jeśli tak, to czy zdajemy sobie sprawę z tego, iż owa czerwona nitka w kabale pełni rolę amuletu ochronnego, który ma chronić przed „złym okiem” albo jeszcze inną negatywną energią?

Do zainteresowania kabałą zachęcają gwiazdy światowego pokroju Madonny, Britney Spears, Paris Hilton, a swego czasu czyniła to polska piosenkarka Kayah.

A czy wiemy, że kabała jest nierozerwalnym elementem filozofii żydowskiej chasydzkiej grupy Chabad-Lubawicz, która co roku zapala w polskim Sejmie świece chanukowe, a której przywódca, Menachem Mendel Schneerson, mówił iż „dusza nieżydowska pochodzi z trzech sfer satanicznych, podczas gdy dusza żydowska wywodzi się ze świętości, ze sfery boskiej” – wypowiedź znajduje się w książce „Jewish Fundamentalism in Israel” z 1998 roku.

Pamiętajmy również o tym, co żydowski Talmud pisze na temat Jezusa Chrystusa. Według żydów – Gittin 57a 3-4 – Jezus Chrystus za swoje kary przebywa w piekle, gdzie topi się w gotujących się odchodach! Z kolei o gojach – wszystkich ludziach, którzy nie są żydami – pisze (Bava Metzia 114b) iż nie są ludźmi – potomkami Adama – tylko zwierzętami. O tym, co jeszcze żydzi uważają na temat Jezusa i Maryi, opowiedział w 2021 roku ks. Henryk Seweryniak: „W Talmudzie przeczytamy na przykład, że Jezus był nieślubnym dzieckiem cudzołożnicy, że miał tylko pięciu, na dodatek niezbyt udanych uczniów, że uprawiał czarnoksięstwo, że śmiał się ze słów mędrców, więc nie zasługuje na szacunek. Nazywany jest najczęściej «ben Stada» albo «ben Pandera», gdzie pierwsze, jak się zdaje, oznaczałoby rzekomego syna Józefa, a drugie – syna rzekomego kochanka Maryi”.

Przed uczestniczeniem i obchodzeniem świąt żydowskich przez chrześcijan ostrzegał Ojciec Święty Eugeniusz IV w bulli Cantate Domino, którą wydał w XV wieku. Papież jasno wskazał, iż: „Ktokolwiek po Męce pokłada nadzieję w przepisach prawa i poddaje się im jako koniecznym do zbawienia, jak gdyby wiara w Chrystusa nie mogła bez nich zbawiać, grzeszy śmiertelnie. Jednakże Kościół nie zaprzecza, że od męki Chrystusa aż do ogłoszenia Ewangelii można było ich przestrzegać, byleby nie uważać ich za konieczne do zbawienia. Lecz twierdzi, że po ogłoszeniu Ewangelii nie można tego czynić pod groźbą utraty zbawienia wiecznego”.

Warto również odnieść się do sekty destrukcyjnej Świadków Jehowy, która przez wiele osób postrzegana jest jako mili i uśmiechnięci ludzie wyjątkowo dobrze znający Pismo Święte. Jak jest naprawdę? Świadkowie Jehowy korzystają z istotnie przekłamanego tłumaczenia Biblii (poniżej podam przykład), na podstawie którego uważają chociażby, że Jezus Chrystus jest archaniołem Michałem, a ponadto Jezus jest bogiem przez małe „b”, a Jehowa jest Bogiem przez duże „B”. Tym samym wyznawcy tej sekty stali się politeistami. Co do przykładu przekłamań to najdobitniej widać to na przykładzie Ewangelii wg św. Łukasza. Podczas śmierci krzyżowej Jezus wypowiada takie słowa do dobrego łotra: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju”. W przekładzie ŚJ następuje przesunięcie dwukropka – „Zaprawdę, powiadam ci dziś: ze Mną będziesz w raju”. Mała zmiana, ale całkowicie zmienia sens wypowiadanego zdania.

Zachęcam wszystkich do zapoznania się z artykułem dr hab. Anny Marii Noworol i o. Stanisława Głaza SJ: „Świadkowie Jehowy: gdy doktrynę dostosowuje się do człowieka”.

Niech to będzie dla nas wszystkich zachęta do jeszcze częstszego studiowania Pisma Świętego.

Co mamy robić?

Celowo w tym artykule jedynie podaję pewne zagadnienia i problemy, ale nie zagłębiam się w ich genezy, właściwości czy nie podaję konkretnych miejsc, gdzie owe złe rzeczy znajdziemy. Jako katolicy mamy obowiązek o nich wiedzieć, a nie się nimi żywotnie interesować. Musimy zdać sobie sprawę, że jesteśmy żołnierzami na wojnie, a każdy żołnierz musi być do wojny przygotowany. Jak mamy się zatem przygotować? Na to pytanie odpowiada autor Listu do Efezjan: „Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże – wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu! Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście za wszystkich świętych”.

Korzystajmy często i regularnie z darów, jakie daje nam Kościół. Przystępujmy do sakramentu spowiedzi, módlmy się często i gorliwie, uczestniczmy świadomie w Eucharystii. Pamiętajmy jednocześnie o tym, że jako katolicy musimy się regularnie dokształcać. Świat się zmienia i zmieniają się sposoby, którymi posługuje się zły duch, by zniszczyć każdego człowieka. Czytajmy dobre książki, słuchajmy mądrych ludzi, zagłębiajmy się w Boże Słowo.

Człowiek w XXI wieku – zagrożenia wynikające z satanizmu, okultyzmu i spirytyzmu, Jakub Gronczakiewicz, 25 grudnia 2025

Czy cywilizacja globalistów jest naturalnym rozwojem, czy sztucznym piekielnym planem

Mirosław Dakowski 2016
    Spektakularnie rośnie potęga władców świata. Rośnie coraz szybciej. Posiadają miliardy miliardów [przy takich kwotach jest zupełnie obojetnie, czy to dolary, czy złote]. Już nie muszą to być dziesiątki czy setki ton złota, choć, jeśli można takie ilości metalu wywieźć z Libii po zamordowaniu jej władcy, czy z Ukrainy po wygnaniu jej władcy, to tym też nie pogardzają. Te miliardy miliardów mnożą się, jak króliki Lejzorka Rojtszwanca z powieści Ehrenburga. To nic, że jedynie w świecie wirtualnym i to w najpotężniejszych i najszybszych komputerach banksterów. Przekłada się to przecież na potęgę przemysłową i militarną. I co najważniejsze, poprzez media – na potęgę ideologiczną. Nowe postępowe mikro-paradygmaty potęguje się do mini-paradygmatów, potem do paradygmatów i wreszcie przekształca w nowe, obowiązujące już wszystkich, dogmaty. Wolność, tolerancja, wartości europejskie, humanitaryzm, humanizm, światła, tysiąc światełek tak promowanych przez masonów- prezydentów Stanów Zjednoczonych.

Już blisko, na horyzoncie, są Stany Zjednoczone Świata. Już czekają na Męża Opatrznościowego Świata. Już powstała Nowa Cywilizacja Człowieka, Ona zwycięża, Ona zwycięży.  Nazwijmy ją roboczo GLOB. Ta demonstracja Potęgi oddziałuje na psychikę. Część jej ofiar ugina się uznając, że już wałczyć przeciw – nie da się, nie można. A część przekonuje siebie, że popieranie się opłaci.       Zmiany następują we wszystkich dziedzinach. Wymienię tylko kilka. – Rewolucja etyczna, obalenie Dekalogu (tak to nazywają..) i zastąpienie go regułami nowymi, postępowymi. Dotyczy to każdego z 10-ciu przykazań. Przykładów jest tyle, że każdy może je dopowiedzieć.
– (R-)ewolucja pojęcia prawdy, rozmycie kryteriów jej poznania, a nawet zwątpienie w możliwość i potrzebę jej szukania i opierania się na niej. Przecież mamy post-modernizm! –
Wzrost bogactwa i silne rozwarstwienie dobrobytu. Bogacenie się uznano za główny motor postępu i dowód na wielkość człowieka. – Szybki wzrost rekordów sportowych przy jednoczesnym postępującym cherłactwie zwykłych ludzi, głównie osób siedzących przed komputerem, a szczególnie dzieci i młodych ludzi. – Radykalna zmiana znaczenia pojęć towarzyszy tym przemianom. Np. inwestowanie przestało znaczyć budowanie, tworzenie dóbr trwałych, a stało się spekulacją, wyścigiem w oszukiwaniu innych – i to w dodatku w świecie wirtualnym, ale z konsekwencjami w świecie realnym. Porównajmy pojęcie „rodzina” przed wiekiem – i teraz…
– Szczególnie głębokie są zmiany znaczenia abstraktów. Porównajmy (jeśli jeszcze potrafimy), co znaczyły przed stu laty i obecnie pojęcia takie, jak miłość, człowiek, dobro, wolność, prawo (-a), szybkość, jakość, fundamentalizm. I setki innych. W dziedzinie religijnej znikły z powszechnego użycia np. słowa: grzech, modlitwa, piekło. Niedawno jacyś postępowi chrześcijanie przegłosowali nie-istnienie czyśćca. W katolicyzmie pojawiła się demokracja i głosowanie w sprawach pojęć podstawowych, objawionych, a także wiedzy naturalnej.          Niedawno Patryk Buchanan w USA napisał: „Odeszli Adam i Ewa, wkroczyło „Krysia ma dwie mamy”. Odeszły obrazy Chrystusa wstępującego do Nieba, w zamian pojawiły się obrazy ukazujące człekokształtnych przechodzących z Homo erectus. Odeszła Wielkanoc, nadszedł Dzień Ziemi. Odeszło biblijne nauczanie o niemoralnej istocie homoseksualizmu, wkroczyli homoseksualiści nauczający o niemoralności tzw. homofobii. Odeszły przykazania, wkroczyły prezerwatywy”.

Cywilizacje według Konecznego
Wciskają nam to wszystko w sto lat po genialnym sformułowaniu nauki o cywilizacjach Feliksa Koniecznego. Jego definicje są ciągle mało znane, mało cytowane. Przerażają i mierżą one samozwańcze t.zw. Autorytety z grona tajnych związków.
Sprecyzował on: Cywilizacja jest to metoda ustroju życia zbiorowego. Czyli – są to metody i zasady, według których buduje się życie społeczności, życie narodów. Konieczny wyróżnił pięć (i tylko pięć) pojęć charakteryzujących cywilizację (quincunx, czyli piecioksztalt).
Cywilizacje krystalizują się wokół następujących pojęć: Stosunek do prawdy, do dobra (to w dziedzinie duchowej), dobrobytu, zdrowia (sprawy materialne) oraz stosunek do piękna – w obu dziedzinach, ducha i materii. Na podstawie stosunku do tych pojęć cywilizacje odróżniają się od innych. FK wyróżnił w obecnym świecie siedem cywilizacji: turańska (mongolska, obozowa, z wodzem czy carem na czele), arabska (nie Islamu, bo nie jest cywilizacją sakralną), chińska (jest wraz z żydowską najstarsza, ale bez tendencji uniwersalistycznych), bramińska (głównie na terenie Indii, sakralna), żydowska (sakralna, ale o dążeniach globalnych; wg. niej Tora to objawione Prawo), bizantyńska (na bazie imperium wschodnio-rzymskiego), łacińska (powstała na pniu cywilizacji rzymskiej i religii katolickiej). Czytelnika nie znającego tych terminów odsyłam do materiałów zamieszczonych na stronie Dakowski.pl w dziale Koneczny. [dodaję w grudniu 2021: To jest dostępne w Archiwum.]
         Dla nas obecnie najważniejsza jest następująca konstatacja Konecznego:          Wbrew twierdzeniom hegeliańskich niedouków nie można być cywilizowanym na dwa sposoby. Wskazują na to m.inn. wielowiekowe usiłowania, zawsze kończące się klęską. Syntezy różnych cywilizacji są niemożliwe. Różni genialni przywódcy usiłowali tworzyć cywilizacje sztuczne, wydumane; Aleksander zwany wielkim, Hitler i Lenin (z Marksem w tle), by podać pseudonimy czy nazwy największych zbrodniarzy (dodać Napoleona!). Zamiast syntez zawsze powstawały stany a-cywilizacyjne, stany bierności, czy (genialne sformułowanie Feliksa Konecznego) kołobłędu i latrocinium maximum (rabunek totalny i brak moralności, powiedzielibyśmy dziś).
Drugi ważny wniosek.
         Ponieważ wśród ludzi należących do różnych cywilizacji stosunek do każdego z pięciu elementów quincunxa jest różny, niemożliwe jest powstanie cywilizacji planetarnej, która byłaby mieszanką elementów tych cywilizacji. W tym sensie np. uogólniona moralność ludzka jest zbiorem pustym. Jeśli planetę opanuje jedna cywilizacja, będzie to jedna z wymienionych siedmiu cywilizacji, lub inna, nowa. Na pewno nie będzie to cywilizacja – „synteza wybranych najlepszych cech dotychczasowych cywilizacyj”, czyli cywilizacja synkretyczna.  
Porównanie GLOB z cywilizacjami istniejącymi
          Czy powstająca obecnie cywilizacja globalistyczna (nazwijmy ja roboczo GLOB) jest cywilizacją w sensie FK? Jeśli tak, to czy może być kandydatką na cywilizację planetarną? Rozważmy to według kryterium pięciokształtu (quincunx).
         Tworzona cywilizacja jest cywilizacją laicką, ignorującą wolę Boga. Nie nazwiemy jej jednak tym mianem, choćby dlatego, że skrót (CL) mylony może być z cywilizacją łacińską (CŁ). Zostańmy przy roboczej nazwie Cywilizacja GLOB. Struktury budowane w USA i UE są to jedynie odmiany planów globalistów. Porównajmy cechy planowanej i budowanej [dużym kosztem, tak materialnym, jak i duchowym], cywilizacji (GLOB) z dotychczasowymi siedmioma cywilizacjami, szczególnie z cywilizacją łacińską.
1. Stosunek do prawdy. Fundamentem CŁ jest pewność, że prawda jest jedna. Dla katolików, którzy stworzyli CŁ, Prawdą jest Chrystus. Fundamentem filozoficznym CŁ jest nauka św. Tomasza z Akwinu. Wszelkie poszukiwania prawdy w sprawach cząstkowych są uzasadnione, potrzebne i mogą być skuteczne. To przeświadczenie umożliwiło powstanie nauki, szczególnie stało się fundamentem nauk ścisłych. Zastosowano metodę analityczną, czyli oparcie się na doświadczeniu i logicznym wnioskowaniu. Nauki ścisłe rozwinęły się wśród scholastyków średniowiecza, a zapoczątkowały je odkrycia fizyków Buridana i Nicolas d’Oresme. Inne cywilizacje mają może słabiej (i inaczej) ukształtowane pojęcie podstaw i źródeł prawdy. Ale mają. Natomiast GLOB, idąc za post- modernistycznymi prądami, neguje potrzebę precyzyjnego pojmowania prawdy. Każdy ma swoją rację, prawda jest względna, lub zależy od punktu widzenia/siedzenia, od bogactwa zresztą itp. To upraszczające slogany oddające stosunek konstruktorów GLOB do prawdy. To podejście jest więc przeciwieństwem podejścia CŁ.  
2. Dobro.
         Podobnie rozmyte, niejednoznaczne i zróżnicowane jest podejście propagatorów GLOB do dobra. Uzasadniają, że nowoczesny człowiek ma swój własny zespół wartości, że Dekalog był może dobry dla pastuchów dwa tysiące lat temu, ale my, ludzi nowocześni, wykuwający przyszłość (świetlaną, chciałoby się dopowiedzieć) jesteśmy ponad więzy Dekalogu czy ponad marzycielstwo mitycznego źródła ewangelii, Jezusa. Zresztą był on dobrym człowiekiem, może (jak uważa część wielbicieli nowych religii) awatarem Kriszny, czy jednym z wizjonerów ludzkości. Obok innych, oczywiście.. Itp.          Zamiast uniwersalnej kategorii dobra występuje darwinizm społeczny, dobro określane przez każdego dla samego siebie (ew. dla swoich – to już ich szczyty altruizmu).
3. Zdrowie
         W cywilizacji rzymskiej, potem łacińskiej, najprostszą maksymą było i jest w zdrowym ciele zdrowy duch. Zdrowie jest więc środkiem do rozwoju człowieka. W GLOB zaś zdrowie, a również uroda, są Celem Ostatecznym. Stąd inwazja chemicznych panaceum (po zbójeckich cenach, często setki a nawet tysiące razy wyższych od kosztu produkcji). Stąd dyktatura firm kosmetycznych, czy sztucznie generowana moda na chirurgię plastyczną. Miraż stworzenia bożka czy bogini. Dla bogatych – miraż długowieczności czy klonowania. Rynek narządów pobranych z ofiar terroru w Czeczenii, Meksyku, czy ustrzelonych (na zamówienie) w Strefie Gazy, lub z więźniów w konc-łagrach w Chinach, jest już rynkiem pół-legalnym w Europie Zach., czy USA. Doskonała jakość, umiarkowane ceny. W modnych restauracjach we Francji (np.w Marsylii) serwuje się dania z „ludziny”, podobno import z Chin. [Znajomi krzyczą” „Nie uwierzę!” . A to –fakt]          „Prawo” do zabijania ludzi nienarodzonych wprowadziła dopiero władza bolszewicka (Lenin i Zw. Sowiecki, 18 XI 1920r.) i władza nacjonał -socjalistów (Kanclerz Niemiec A. Hitler, 1933r). Teraz staje się ono niezbywalnym prawem kobiety, promowanym w krajach neo-cywilizacji. Widzimy hegeliańską logikę syntezy: zabijać miliony ludzi w imię praw człowieka, czy etyki humanizmu. Ostatnio (czerwiec 2016) juz jawnie uzasadniono otwieranie UE na migrantów z Azji i Afryki celami eugenicznymi; „Nowa krew” dla Europy. [por.: Rasizm eurokratów – zbrodnią przeciw ludzkości. ]
4. Dobrobyt
Zbadajmy stosunek neo-cywilizacji (GLOB) do następnego elementu quincunxa, tj. do dobrobytu. W cywilizacji łacińskiej celem w tej dziedzinie jest dobrobyt większości rodzin (ale nie jest to Cel Najwyższy). Pożądany jest też szeroki rozkład dochodów z jednym maksimum przy dochodach średnich. Realizowanym celem i skutkiem GLOB (przy użyciu darwinizmu społecznego) jest ogromna rozpiętość dochodów osobników (nie rodzin!); rozkład ten ma dwa maksima: przy bardzo niskich dochodach (nędza) oraz przy bardzo wysokich (członkowie grup nieformalnych czy tajnych, członkowie mafii, finansiści-aferzyści).
5. Piękno.
W odróżnieniu od cywilizacji istniejących, a szczególnie od cywilizacji łacińskiej, GLOB promuje brzydotę i ohydę tak w dziedzinie materialnej, a też w dziedzinie duchowej (filmy, plastyka, szczególnie malarstwo, architektura, muzyka). Wszędzie tu dominuje też fascynacja złem (a często jawny satanizm) połączona z fascynacją brzydotą.   W dziedzinie rodziny: CŁ jest cywilizacją monogamii, cywilizacja arabska – głównie poligamii, cywilizacja chińska semi-poligamii. We wszystkich cywilizacjach sprawy rodziny są jednak uregulowane prawnie. W GLOB podmiotem jest osobnik, indywiduum. A normą – podnoszenie jego prawa (raczej jego widzimisię) do statusu decydującego. Trwa więc intensywna propaganda re- definicji rodziny, by włączyć w nią związki zboczeńców, np. pederastów, są też już (formalnie udane!) próby włączenia również pedofilów. We wszystkich istniejących cywilizacjach zboczenia, jeśli nawet są tolerowane, są traktowane jako anomalie, a nie norma. Przyczyną tego jest prawo naturalne, a w łacińskiej i żydowskiej dodatkowo, a ściślej głównie – Objawienie.
         Cywilizacja GLOB jest pierwszą próbą odwrócenia celów Natury czy naturalnych celów człowieka. Jest zdecydowanie inna od wszystkich dotychczasowych.  Czy GLOB jest więc nową cywilizacją?
           Przytoczone wyrywkowo przykłady, jak i wiele innych, tak w dziedzinie quincunxa, jak i prawa spadkowego, rodzinnego, czy nawet podejścia do logiki, wskazują na zupełną wyjątkowość tak mocno promowanej cywilizacji. Nie jest ona wynikiem tendencji i nurtów naturalnych, lecz wynikiem realizacji PLANU. Jest wymyślona. W każdej z najważniejszych dziedzin charakteryzujących cywilizacje stoi przy wartościach przeciwnych do cywilizacji łacińskiej. Stoi przy jej anty-wartościach.
         Sprawy różnic w podejściu do prawdy pokazuje obrazek: W normalnej szkółce początkowej Jaś, nawet najgłupszy, po paru dniach nauki wie (na zawsze), że 2*2=4. W szkole czy parlamencie UE Wysokie Komisje zbierają poglądy na ten temat. Jeśli na przykład grupa scjentologów czy satanistów (to przecież ważne poglądy mniejszości, należy im się szacunek) dojdzie do wniosku, że w obecnych warunkach 2*2 to chyba 7, zaś Światowy Ruch Lesbijek uchwali, że 2*2 to ok. 5, to Wysoka Komisja na IV posiedzeniu wybiera Radę Mędrców, której szefem zostaje dentysta, ale kopulant Pani Komisarz (np. pani Edith Cresson- autentyczne). Rada  debatuje, uchwala, że w czasie przewodniczenia Poronii w UE akceptowalne wartość 2*2 będzie 6. A członkowie Rady każą sobie przelać na konto wysokie honoraria. Z naszych pieniędzy. Co gorsze – do ich decyzji musimy się stosować pod groźbą kar.
         W dziedzinie prawdy: GLOB boi się uznania, że Chrystus i Jego nauka jest fundamentem cywilizacji europejskiej. A nasi, tj. polscy kompromitanci (nowotwór od kompromis; może: „kompromisie”?? ) żebrali, by w dokumencie tworzącym UE choć wspomniano, że w Europie były pewne korzenie chrześcijańskie. I nawet ta prośba budzi furię Władz Unii. Prawo naturalne jest uznawane za przestarzałe, a narzucone prawa GLOB są z nim sprzeczne. Dotyczy to tak własności, jak prawa małżeńskiego czy rodzinnego. Szczególnie zaś wychowania i nauki dzieci. W każdej z dziedzin quincunxa i w istotnych dziedzinach prawa, GLOB jest nie tylko różna od pozostałych siedmiu cywilizacji.
         Nie jest – do czego pretenduje – nową, syntetyczną cywilizacją harmonijnie łączącą osiągnięcia ludzkości, humanizmu i postępu. Taka jest niemożliwa. Rozumie to każdy, kto stosuje kryteria rozumu i reguły logiki. GLOB jest ściśle przeciwna normom CŁ. Jest więc jej anty-cywilizacją.
         Ojciec św. Jan Paweł II mówił o cywilizacji śmierci. Nie znał niestety dorobku Feliksa Konecznego, nie mógł więc przeanalizować tego zjawiska czy procesu krok po kroku, według kryteriów quincunxa. Ani według metod podanych przez św. Tomasza z Akwinu. Ale mówił i ostrzegał właśnie przed tą sztuczną „cywilizacją” t.zw. „humanistów
        GLOB jest tworem sztucznym, wydumanym. Podobna jest w tym do cywilizacji zadekretowanej przez Aleksandra po podbojach w Azji w IV wieku przed Chrystusem.          Jeśli CŁ jest opartą o Objawienie Jezusa Chrystusa, to GLOB jest, jak widzimy, opartą o anty-zasady. Jest więc konstrukcją Anty-chrysta.
         Z tych dwóch przyczyn: sztuczna i anty-chrystowa, budowana cywilizacja nie ma żadnych logicznych i realnych szans na powstanie i przetrwanie. Zawali się niedługo pod własnym ciężarem. Chcemy, by ta potworna katastrofa nie pogrzebała pod sobą Polski i Polaków. Mamy więc obowiązek aktywnie przeciwstawiać się wprowadzaniu tego nowotworu w życie.  Na którymś za spotkań z uporem zadawano mi pytanie: Ale co będzie, jeśli jednak GLOB zwycięży?” Wykręcałem się, argumentowałem, jak wyżej. Dopiero noc koszmarów wymusiła na mnie odpowiedź na to pytanie sobie i Czytelnikom. Brzmi ona:

 PIEKŁO.

Oczywiście jest to odpowiedź demagogiczna, sprowadzająca pytanie do absurdu: Wiemy, że piekło można sobie osobiście wybrać, bo mamy wolną wolę. Ale w skali świata mamy zapewnienie o Bożej opiece. Konkretnie też o tym, że [bezwarunkowo !] nastąpi poświęcenie Rosji przez Papieża, która się wtedy nawróci [tj. oczywiście na jedyną prawdziwą wiarę – katolicyzm, nie jest to przewidywanie zwycięstwa synkretyzmu!] i wtedy nastąpi „jakiś czas pokoju”. 
Nasze zadanie więc : – spowodować Intronizację Jezusa Chrystusa przez władze świeckie i kościelne na Króla Polski – i modlić się, by wreszcie nastał Papież katolik, odważny, który wypełni prośbę – żądanie Matki Bożej o poświęcenie Jej Rosji. Obroni nas Bóg w Trójcy Świętej Jedyny, jeśli pokornie sięgniemy [choć 10- 15 % Polaków] po broń niezawodną – Różaniec. Przypomnijmy sobie Muret czy Lepanto!
=======================================
15.06.2016. Mirosław Dakowski [wygłoszę wg. tego tekstu, ale zapewne mniej, na pewno inaczej. MD] VIII Kongres dla Społecznego Panowania Chrystusa Króla, Gdańsk 18 czerwca 2016r.        
[to z Archiwum]

Czy rządy USA i UE są satanistyczne?

Czy rządy USA i UE są satanistyczne?

Źródło: https://www.lewrockwell.com/2025/11/no_author/are-the-u-s-and-e-u-governments-satanic/

DR IGNACY NOWOPOLSKI NOV 9

Po zniszczeniu Rosji w latach 1917-1991, “Ten, Który Dzieli” wydaje się teraz opętać Zachód. [frajerze: Szatan działał tam ZAWSZE. Reformacja, masoneria, Wielka rewolucja anty-francuska, Marks i spadkobiercy… To płynne przejście, to Kontynuacja… md]

==========================

Tuż przed wylotem do Waszyngtonu na przesłuchanie w Senacie 19 listopada 2020 r. dr McCullough odbył niepokojącą rozmowę z pastorem swojego kościoła, Andrew Forrestem.

“Nie rozumiemy, co dzieje się w naszym świecie” – wyjaśnił McCullough. “Moje filmy na YouTube na temat wczesnego leczenia zostały usunięte, a następnie moja planowana konferencja WebEx z australijskim parlamentarzystą na temat leczenia została zhakowana. Teraz administratorzy mojego szpitala zachowują się tak, jakbym nie mógł przyjąć zaproszenia senatora USA do złożenia zeznań na temat choroby. To tak, jakby po raz pierwszy w historii nasz system medyczny sprzeciwiał się opiece nad chorymi. Co się u licha dzieje?”

Andrew wcale się tym nie dziwił.

“Są chwile, kiedy zło w dużym stopniu przeważa nad dobrem” – powiedział. “Wiemy z ciemnych okresów historii, że zdarzyło się to już wcześniej, a teraz dzieje się ponownie. To, co opisujesz, to szatan działający w sercach i umysłach ludzi, siejąc strach, zamieszanie i gniew. Wszystko, co możesz zrobić, to starać się czynić dobro, dopóki nie odwróci się bieg wydarzeń. W przemówieniu w Senacie przesłanie musi być radosne, radosne i jasne, niezaśmiecone negatywnymi emocjami. W ten sposób pozwolisz, aby Boże światło świeciło w tej ciemności.”

W czasie, gdy dr McCullough opowiadał mi tę historię, myślałem, że pastor Forrest jest melodramatyczny. Z pewnością, pomyślałem, to, co opisywał, było zwykłym ludzkim strachem i głupotą, a nie dziełem nadprzyrodzonej istoty – złowrogiego ducha zwanego “Szatanem”.

Od tamtej pory coraz bardziej skłaniam się ku wrażeniu, że pastor Forrest miał rację.

Nawet jeśli ktoś odrzuci ideę diabła jako nadprzyrodzonego ducha, który rzeczywiście istnieje, racjonalny i bezstronny obserwator i tak będzie się dziwił, jak wielkie masy ludzkie nagle – jakby zarażone duchową zarazą – wezmą udział w irracjonalnym i wysoce destrukcyjnym przedsięwzięciu.

Zbierając materiały do mojej nadchodzącej książki, Mind Viruses: America’s Irrational Obsessions, przeanalizowałem, w jaki sposób “Diabeł” był przedstawiany w literaturze sięgającej do Biblii.

Greckie słowo oznaczające diabła, diábolos, oznacza “ten, który dzieli”. Angielskie słowo “diaboliczny” pochodzi od greckiego czasownika diabollein, który oznacza “rozdzierać na strzępy”.

Oprócz tego, że “rozdziera na strzępy”, diabeł jest również często przedstawiany jako “niszczyciel”. W “Fauście“ Goethego Mefistofeles przedstawia się w następujący sposób:

Ich bin der Geist der stets verneint! Und das mit Recht; denn alles was entsteht Ist werth daß es zu Grunde geht;

Ja jestem duchem, który nieustannie neguje! I słusznie; bo wszystko, co powstaje, zasługuje na zniszczenie;

Dziś rano pomyślałem o tej słynnej niemieckiej sztuce, kiedy czytałem wiadomości, że Niemcy odrzuciły rosyjską ofertę gwarancji nieagresji dla UE i NATO. Niemiecki rząd chce eskalacji.

W ostatnich latach wysocy rangą członkowie rządów USA i UE twierdzili, że prezydent Rosji Władimir Putin jest zdeterminowany, aby odtworzyć coś na kształt starego imperium sowieckiego w Europie Wschodniej i Środkowej. Mówi się nam, że Putin dąży do zajęcia Berlina, tak jak zrobiła to Armia Czerwona po upadku Trzeciej Rzeszy w 1945 roku.

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zaprzeczył temu twierdzeniu w zeszłym tygodniu na III Międzynarodowej Konferencji w Mińsku na Białorusi. Stwierdził, że Rosja chętnie przystąpiłaby do paktu o nieagresji. Jak sam to ujął.

Wielokrotnie mówiliśmy, że nie mieliśmy i nie mamy zamiaru atakować żadnego z obecnych członków NATO czy UE. Jesteśmy gotowi usankcjonować to stanowisko w przyszłych gwarancjach bezpieczeństwa dla tej części Eurazji.

Niemcy od razu odrzuciły ofertę Ławrowa. Było to zgodne z odrzuceniem przez NATO jesienią 2021 r. rosyjskiej propozycji zawarcia umowy o neutralności Ukrainy. Jak powiedział sekretarz NATO Jens Stoltenberg w Parlamencie Europejskim w nagranym na wideo oświadczeniu.

Jesienią 2021 roku Rosja wysłała projekt traktatu, który chciała, aby NATO podpisało, aby obiecać, że nie będzie już więcej rozszerzania NATO. To było to, co nam wysłali i to był warunek wstępny, żeby nie najeżdżać Ukrainy. Oczywiście, że tego nie podpisaliśmy.

Biorąc pod uwagę spektakularny sukces austriackiego układu neutralności z 1955 r., który doprowadził do wycofania się Armii Czerwonej z kraju i od tego czasu respektowania neutralności Austrii, było dla mnie oczywiste, że umowa o neutralności w stylu austriackim byłaby zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem dla Ukrainy.

Wiem o neutralności Austrii, ponieważ mieszkałem w tym kraju w sumie przez piętnaście lat. Neutralność była ogromnym błogosławieństwem dla Austrii i była głównym powodem kosmopolitycznej, otwartej i wyluzowanej atmosfery w Wiedniu aż do 2020 roku, kiedy to rząd austriacki został przejęty przez globalistycznych gangsterów, którzy kierowali reakcją na pandemię.

Gdyby Zachód zaakceptował rosyjską propozycję umowy o neutralności Ukrainy, a Rosjanie następnie ją naruszyli, wówczas Zachód miałby wyraźny casus belli. Zastanówmy się nad skrajną irracjonalnością tego, co sugerowano w odrzuceniu neutralności Ukrainy, co można wyrazić w następujący sposób.

Nie możemy zgodzić się na rosyjską propozycję neutralności Ukrainy, ponieważ jeśli Rosja ją później naruszy, będziemy musieli iść na wojnę z Rosją. Lepiej iść na wojnę z Rosją teraz, niż ryzykować możliwość pójścia na wojnę z Rosją później.

Była to ta sama diaboliczna “logika”, która została zastosowana podczas pandemii, kiedy hospitalizowanym pacjentom z COVID-19 odmówiono iwermektyny, ponieważ – według administratorów szpitala – przyjmowanie iwermektyny może być “niebezpieczne”. Jak ujęła to pewna odważna pielęgniarka w filmie o tym okrucieństwie:

W jaki sposób wypróbowanie iwermektyny może być gorsze niż śmierć na COVID-19?

Stwierdzenie “Władimir Putin dąży do podboju Europy” przypomina następujące fałszywe i sprzeczne tezy, które od dawna są cechą dyskursu publicznego na Zachodzie.

· Ziemia spala się w wyniku zmian klimatycznych wywołanych przez człowieka, mimo że istnieje wiele dowodów na to, że w różnych okresach przeszłości Ziemia była znacznie gorętsza niż obecnie. Po dziesięcioleciach upierania się, że Ziemia stanie się niezdatna do zamieszkania z powodu zmian klimatycznych wywołanych przez człowieka, Bill Gates ogłosił niedawno, że tak się nie stanie. Może to mieć coś wspólnego z faktem, że będzie potrzebował o wiele więcej energii elektrycznej, aby uzyskać zwrot z niedawnych, ogromnych inwestycji w sztuczną inteligencję.

· Rasa jest istotną cechą tożsamości, a rasizm ma charakter systemowy. Stało się to oczywiste dla milionów ludzi podczas prezydentury Baracka Obamy, czarnoskórego człowieka, który w jakiś sposób przekonał rasistowską Amerykę, by wybrała go na prezydenta.

· Biali nacjonaliści stanowią poważne zagrożenie dla amerykańskiego społeczeństwa, mimo że nie mają pieniędzy i nie zajmują żadnych znaczących stanowisk w rządzie, wojsku, mediach, edukacji, przemyśle rozrywkowym czy finansowym.

· W społeczeństwie amerykańskim znajduje się wiele mniejszościowych grup ofiar. Osoby, które identyfikują się z tymi grupami, powinny być traktowane preferencyjnie i awansowane na stanowiska władzy, aby potężni ludzie, którzy ich mianowali, mogli zasygnalizować swoją cnotę.

· “Orientacja” seksualna jest istotną cechą czyjejś tożsamości i należy ją wyrażać publicznie – chyba że jest się “cispłciowym” i “heteronormatywnym” w swojej “orientacji” seksualnej.

· Donald Trump jest faszystą w zmowie z Władimirem Putinem. Prezydent USA musi dążyć do wojny z Rosją, zamiast dążyć do pokojowych i opartych na współpracy przedsięwzięć, które przyniosłyby korzyści zarówno narodowi amerykańskiemu, jak i rosyjskiemu. Pokój to wojna.

· SARS-CoV-2 musi być powstrzymywany za pomocą lockdownów, masek i dystansu społecznego, mimo że – jak słusznie zauważył w marcu 2020 r. szwedzki epidemiolog Anders Tegnell – wirus rozprzestrzenił się już daleko poza granice opanowania.

· Wczesne leczenie COVID-19 musi zostać za wszelką cenę zahamowane. Lepiej, aby pacjenci umierali w szpitalu, zamiast przyjmować leki zatwierdzone przez FDA do wczesnego leczenia domowego, aby uniknąć śmierci w szpitalu.

· Policjanci są agentami systemowego rasizmu; George Floyd został zamęczony przez jednego z nich [?? bzdura. md] . Wszyscy muszą pozostać w domu, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się Covid, chyba że chcą wziąć udział w zamieszkach BLM.

· Każdy musi zaszczepić się przeciwko COVID-19, nawet jeśli już przeszedł chorobę i nawet jeśli szczepionka nie powstrzyma infekcji i transmisji. Dorastający mężczyźni nie są narażeni na znaczące ryzyko zapalenia mięśnia sercowego wywołanego szczepionką, mimo że u tysięcy zdiagnozowano zapalenie mięśnia sercowego wywołane szczepionką – efekt uboczny oficjalnie potwierdzony przez CDC.

· Dysforia płciowa jest powszechna wśród nieletnich i powinna być leczona hormonalnie i chirurgicznie, mimo że od dawna powszechnie wiadomo, że nieletni nie mają wystarczającej świadomości i osądu, aby podejmować ważne nieodwołalne decyzje i nie wolno im spożywać alkoholu do 21 roku życia.

· Chociaż współczesna medycyna może “przenieść” lub “przekwalifikować” człowieka z jednej płci na drugą, nie ma czegoś takiego jak płeć “biologiczna”. To powiedziawszy, “przejście” z jednej “przypisanej” płci do drugiej wymaga otrzymania wysokich dawek hormonów i operacji, które kosztują miliony dolarów.

Wszystkie powyższe twierdzenia – które są artykułami wiary dziesiątków milionów ludzi na Zachodzie – są fałszywe. W mojej mającej się ukazać książce “Mind Viruses: America’s Irrational Obsessions” (Wirusy umysłu: irracjonalne obsesje Ameryki) badam pochodzenie tych fałszywych twierdzeń i wpływowych ludzi, którzy je propagowali.

W przypadku Rosji to rząd USA dąży do konfrontacji militarnej, a nie na odwrót. Podczas gdy rząd USA nadal upiera się, że Rosja nie może rozmieszczać sił wojskowych przeciwko Ukrainie w celu ochrony rosyjskiego bezpieczeństwa narodowego, rząd USA przygotowuje się obecnie do możliwej akcji wojskowej przeciwko Wenezueli, argumentując, że rząd Wenezueli zagraża bezpieczeństwu narodowemu USA.

Takie zachowanie przywodzi na myśl słynne pytanie retoryczne: “Dlaczego zauważasz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym?”

Najpóźniej od 2014 r. amerykański kompleks wojskowo-wywiadowczy systematycznie nakłania Rosję do inwazji na Ukrainę z aspiracją, że Rosja pogrąży się w bagnie w stylu Afganistanu. Jak ujęła to Hillary Clinton w wywiadzie dla MSNBC z Rachel Maddow w lutym 2022 roku.

Pamiętajmy, że Rosjanie najechali Afganistan w 1980 roku. Nie skończyło się to dobrze dla Rosjan… ale faktem jest, że bardzo umotywowana, a następnie finansowana i zbrojna rebelia w zasadzie wyparła Rosjan z Afganistanu.

Clinton nie przestała uważać, że uboczne straty dla narodu ukraińskiego będą astronomiczne. Nie przestała też myśleć o tym, że Stany Zjednoczone finansowały i uzbrajały mudżahedinów – facetów takich jak Osama bin Laden, którzy nie służyli USA zbyt dobrze po swojej przygodzie w Afganistanie.

Jeśli chodzi o to, co stanie się z narodem ukraińskim i ukraińskimi żołnierzami, z wywiadu Clinton jasno wynikało, że nie poświęciła im najmniejszej uwagi. Jej afekt i wypowiedzi przypomniały mi o tym, jak Edmund Burke scharakteryzował jakobinów w swoim eseju Refleksje nad rewolucją we Francji:

Wypaczyli one w sobie i w tych, którzy ich słuchają, wszystkie dobrze ulokowane sympatie ludzkiej duszy.

Zatwardziali szaleńcy, którzy kierują polityką zagraniczną USA i UE, są zachwyceni, że Ukraińcy mogą walczyć z Rosją aż do śmierci każdego z nich. Niektórzy ukraińscy żołnierze zdali sobie sprawę, że to się dzieje i nagrali filmy, na których wyrażają rozpacz, gdy są wysyłani na pewną śmierć na froncie. Wczoraj zobaczyłam taki filmik i od razu doprowadził mnie do łez.

Inną rzucającą się w oczy cechą facetów, którzy rządzą USA i Unią Europejską, jest ich zwyczaj oskarżania ludzi o robienie tego, co sami robią i do czego dążą.

Psychologowie nazywają to “projekcją” i jest to powszechny nawyk wśród psychopatów.

Historyczna ironia – być może nawet paradoks – leży u podstaw naszego obecnego stanu rzeczy na Zachodzie. Na studiach przeczytałem dużo literatury na temat Rosji w XIX i XX wieku.

“Biesy” Dostojewskiego oraz “Mistrz i Małgorzata” Bułhakowa ukazują diabła odwiedzającego Rosję i opętanej jego duchem. Ta ostatnia powieść zainspirowała Micka Jaggera do napisania “Sympathy for the Devil” (Sympatia dla diabła) ze złowrogimi wersami.

Utknąłem w okolicach Petersburga

Kiedy zobaczyłem, że nadszedł czas na zmianę

Zabiłem cara i jego ministrów Anastazja krzyczała na próżno

Jeździłem czołgiem, miałem stopień generała

Gdy szalał blitzkrieg A ciała śmierdziały

Zastanawiam się, czy po zniszczeniu Rosji w latach 1917-1991 Diabeł opuścił ten zrujnowany kraj i zamieszkał na Zachodzie, który uznał za łatwy do zdobycia, ponieważ nasze zwycięstwo w zimnej wojnie spowodowało, że staliśmy się aroganccy, ignoranccy i zadowoleni z siebie.

My na Zachodzie od dawna mamy w zwyczaju zakładać, że to my jesteśmy tymi dobrymi, ale czy na pewno?

Czy to możliwe, że – mimo wszystkich swoich wad – Rosjanie są teraz obrońcami cywilizacji zachodniej, podczas gdy nasi przywódcy na Zachodzie są jej niszczycielami?

Nieśmiertelność – kłamstwo Bestii a obietnica Zbawiciela

Nieśmiertelność – kłamstwo Bestii a obietnica Zbawiciela

Anna Nowogrodzka-Patryarcha https://pch24.pl/niesmiertelnosc-klamstwo-bestii-a-obietnica-zbawiciela/

(Oprac. PCh24.pl)

Nieśmiertelność, jaką obiecują sobie transhumaniści, nie będzie życiem wiecznym. W wieczności, którą chcą stworzyć lub odtworzyć, nie będzie miłości. To wizja piekła nie mająca nic wspólnego z obietnicą Syna Bożego: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki” (J 11,25–26).

Zamiast pokornie schylić głowę i zgiąć kolano przed kochającym Stwórcą, ludzie pokroju Raya Kurzweila wolą pokładać złudną nadzieję słowach Bestii: „Na pewno nie umrzecie!” (por. Rdz 3,4). Jakże złowieszczo wobec tego brzmią słowa z Apokalipsy św. Jana: „I w owe dni ludzie szukać będą śmierci, ale jej nie znajdą, i będą chcieli umrzeć, ale śmierć od nich ucieknie” (Ap 9,6).

„Politycy powinni czytać science fiction, a nie westerny czy powieści detektywistyczne” – mówił w jednym z wywiadów Arthur C. Clarke, brytyjski pisarz i futurysta. Lepiej jednak nie przyjmować tej opinii bezkrytycznie. Słońce wschodzi i zachodzi również dlatego, że żaden z polityków nie ma na to wpływu – przynajmniej na razie. Strach pomyśleć, co stałoby się ze światem, gdyby biblioteki państwowych przywódców pełne były powieści z gatunku SF.

Przedsmak albo posmak takiej ewentualności dało się wyczuć w zasłyszanej niedawno rozmowie Władimira Putina z Xi Jinpingiem. Podczas wrześniowej parady wojskowej w Pekinie gospodarz miejsca miał zagadnąć rosyjskiego prezydenta o jego zdanie na temat długowieczności. Uchwycony przez telewizyjne mikrofony dialog w niczym nie przypominał charakterystycznej dla oficjalnych spotkań wymiany zdań. Kojarzył się bardziej z opowiadaniem Stanisława Lema pt. „Przekładaniec”.

Przywódca Rosji twierdził bowiem, że życie wieczne mogłoby być już dziś osiągalne dzięki naukowym postępom. „Wraz z rozwojem biotechnologii ludzkie organy mogą być nieustannie przeszczepiane, a ludzie mogą żyć coraz młodziej, a nawet osiągnąć nieśmiertelność” – mówił. Wizję tę Rosjanin zamierza urzeczywistnić w powołanym z własnej inicjatywy ośrodku badawczym o nazwie „Nowe Technologie Zachowania Zdrowia”. Do jego zadań należeć będzie opracowanie metod spowalniających proces starzenia się komórek, rozwój neurotechnologii oraz innych dziedzin mających na celu zapewnić ludziom dłuższe życie.

Zachwyt autokratów ideą przeszczepiania ludzkich organów może niepokoić, biorąc pod uwagę większą niż w demokracjach podległość obywateli wobec władzy. Trudno powiedzieć, czy pragnienie życia bez końca lidera rosyjskiego i chińskiego imperium ujawnia ponadczasową fascynację dzierżących władzę i żyjących w dostatku ludzi, Dżingis-chan miał już bowiem posyłać swoich emisariuszy do znanych z poszukiwań „eliksiru długowieczności” daoistycznych alchemików, czy kryje się za tym jakiś większy projekt. Wyraźniej określone wydają się być intencje koncernów cyfrowych z Doliny Krzemowej zakulisowo promujących idee „myślicieli” typu Yuvala Noaha Harariego.

Jeśli mamy się nie bać tych, co zabijają ciało, lecz „Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” (por. Mt 10,28). To być może bardziej niż szaleńców ze Wchodu należałoby się obawiać ludzi lansujących wizję odczłowieczonej ludzkości rządzonej przez „rasę panów”, czyli udoskonalonych genetycznie „homo-deusów”, zarządców międzynarodowych korporacji. W świecie tym „podludzie” egzystować mają na ciągłym haju w jakimś rodzaju e-przestrzeni, trzymani przez długowiecznych władców w ułudzie życia. Zarówno popleczników Harariego, jak i transhumanistów-praktyków spod znaku Raya Kurzweila dążących do stworzenia cyfrowego odpowiednika umysłu człowieka, który to niczym sobowtór z wnętrza maszynowej symulacji będzie mówić i zachowywać się dokładnie tak samo jak jego oryginał, łączy idea nieśmiertelności możliwej do osiągnięcia poza Bogiem.

Z pewnością mało kto z nich rozważa sokratejskie pytanie z dzieła Platona pt. „Gorgiasz”: „Czy twoja sztuka uczy tego, co prawdziwe i dobre, czy tylko tego, co skuteczne?”. W odpowiedzi Sokrates miał powiedzieć: „Każda sztuka i nauka winna wiedzieć, ku czemu zmierza jej działanie. Rzeczy, które nie wiedzą, czemu służą, nie są sztukami, lecz tylko zręcznością”. Chrześcijanin po słowie „czemu” dodałby „komu”, a to – w kontekście naszych rozważań – implikuje ważne pytanie: Czy to nie starodawny wąż zapewniał kobietę: „Na pewno nie umrzecie!” (por. Rdz 3,4)?

Czerwona lampka powinna była się nam więc zapalić, gdy w 1999 r. wspominany Kurzweil wydał swoją książkę pt. „The Age of Spiritual Machines”. Zawarta w niej predykcja nieśmiertelności możliwej do osiągnięcia po połączeniu człowieka z maszyną po niespełna trzech dekadach zdaje się być o wiele bardziej realna. Ale czy w istocie nie jest echem rajskiej obietnicy szatana? Nawet gdyby przyjąć, że będzie to możliwe, to znów należałoby zapytać: jakie będą tego konsekwencje?

Po stworzeniu Adama i Ewy Bóg umieścił ich w ogrodzie Eden. Ze wszystkich rosnących tam drzew mogli spożywać owoce, z wyjątkiem owoców rodzących się z drzewa poznania dobra i zła. Skutkiem złamania tego zakazu jest śmierć, z której wyzwolił człowieka Drugi Adam. Konsekwencją działań transhumanistów mogłaby być zatem nieśmiertelność, ale taka, z której nie będzie wyzwolenia. W czym bowiem reprezentująca nowy etap ewolucji hybryda człowiek-maszyna miałaby przypominać stworzoną na Boży obraz i podobieństwo istotę ludzką? Od samego początku istnienia człowiek otrzymał wyjątkowe zadanie: być obrazem Boga w świecie.

Rola człowieka jako „obrazu” Stwórcy wiąże się z kolei z cielesnością. Jak pisał Byron L. Sherwin, uczony i autor prac z zakresu teologii żydowskiej: „Obraz Boży odnosi się nie tylko do duszy, rozumu i woli, lecz także do ciała. Ciało jest zwierciadłem odbijającym obraz Boży i naczyniem, które zawiera Boże podobieństwo”. Warto zauważyć, że w cielesność Bóg wpisał płciowość. Obrazu Bożego możemy się dopatrzyć również w zjednoczeniu mężczyzny i kobiety. Z ludzką cielesnością, ze zróżnicowaniem płci musi wiązać się zatem godność i tajemnica tak wielka, skoro sam Bóg stał się człowiekiem i umarł za człowieka. Do kogo podobny może być więc bezpłciowy cyborg, bo i taki wariant jest zakładany?

Na to pytanie odpowiedzmy cytatem z dzieła Jozepha Ratzingera pt. „Bóg Chrystusa. Medytacje trynitarne”: „Apokalipsa św. Jana mówi o przeciwniku Boga – Bestii. Bestia ta, będąca wrogą potęgą, nie ma imienia, lecz tylko liczbę. Liczba jej wynosi sześćset sześćdziesiąt sześć, mówi wizjoner (Ap 13,18). Jest to numer i czyni z opatrzonej nim istoty numer. Co to oznacza, wiemy – my, którzy przeżyliśmy świat obozów koncentracyjnych: jego groza polega właśnie na tym, że wymazuje on twarz, że wymazuje indywidualną historię, że zamienia człowieka w numer, w wymienną cząstkę wielkiej maszyny. Człowiek staje się tylko swoją funkcją, niczym więcej. Dzisiaj musimy się obawiać, że obóz koncentracyjny był tylko przygrywką, że świat na zasadzie uniwersalnego prawa maszyny przybiera jako całość strukturę obozu koncentracyjnego. Jeśli bowiem istnieją już tylko funkcje, to i człowiek nie jest już niczym innym. Maszyny, które zbudował, narzucają mu teraz swoje prawo. Musi on stać się czytelny dla komputera, a może być taki tylko wtedy, gdy zostanie przełożony na liczby. Wszystko inne w nim przestaje mieć znaczenie. Co nie jest funkcją, jest niczym. Bestia jest numerem i czyni innych numerem”.

Nieśmiertelność, jaką obiecują sobie transhumaniści, nie będzie z pewnością życiem wiecznym. W wieczności, którą chcą stworzyć lub odtworzyć, nie będzie miłości. To wizja piekła nie mająca nic wspólnego z obietnicą Syna Bożego: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki” (J 11,25–26). Zamiast pokornie schylić głowę i zgiąć kolano przed kochającym Stwórcą, ludzie pokroju Raya Kurzweila wolą pokładać złudną nadzieję słowach Bestii: „Na pewno nie umrzecie!” (por. Rdz 3,4). Jakże złowieszczo wobec tego brzmią słowa z Apokalipsy św. Jana: „I w owe dni ludzie szukać będą śmierci, ale jej nie znajdą, i będą chcieli umrzeć, ale śmierć od nich ucieknie” (Ap 9,6).

Dla wierzącym grób nie jest końcem wszystkiego, lecz początkiem innego. Jak przepięknie zauważył bośniacki pisarz Meša Selimović: „Śmierć to przeprowadzka z jednego domu do drugiego. Nie jest zniknięciem, lecz nowym narodzeniem. Tak jak skorupka jajka pęka, gdy pisklę osiągnie pełnię życia, tak przychodzi moment, gdy dusza oddziela się od ciała”.

Ale tylko „na chwilę”, bo Stwórca w swoim pierwotnym zamyśle przeznaczył nas do życia w ciele. Nie technologicznie ulepszonym, ale cudownie przemienionym w królestwie życia, pieśni i miłości, u Boga, który JEST MIŁOŚCIĄ (por. 1 J 4,8).

Anna Nowogrodzka-Patryarcha

To tylko „niewinna zabawa”? Eksperci o zagrożeniach – nie tylko duchowych – związanych z Halloween.

To tylko „niewinna zabawa”? Eksperci o zagrożeniach – nie tylko duchowych – związanych z Halloween [RAPORT]

https://pch24.pl/to-tylko-niewinna-zabawa-eksperci-o-zagrozeniach-nie-tylko-duchowych-zwiazanych-z-halloween-raport

(Oprac. GS/PCh24.pl )

Halloween, uważane przez wiele rodzin za okazję do zabawy i rozrywki dla dzieci, jest świętem związanym z okultyzmem, magią, czarami i demonicznością. Swoje korzenie ma w pogańskim święcie – Samhain, pochodzącym od Celtów, ludu żyjącego w starożytności na wielu obszarach kontynentu europejskiego, od Wysp Brytyjskich po północne Włochy. Dlatego Halloween wcale nie jest świętem świeckim ani nieszkodliwą, globalną zabawą. W rzeczywistości mamy do czynienia z prawdziwym odtworzeniem i ożywieniem pogańskiego święta religijnego, podczas którego wykonywano rytuały magiczne z ofiarami ze zwierząt, a czasem nawet z ludzi – tak przed Halloween ostrzega Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów. Nie sposób przejść obojętnie obok tych słów.

Każdego roku grupy czarownictwa i satanizmu rozpoczynają 22 września bluźnierczy „post”. Trwa 40 dni i polega na różnych haniebnych rytuałach i działaniach. Jego cel jest jasny: przygotować się do Halloween, pisze Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów.  Stowarzyszenie zostało założone w latach 90. przez oficjalnego egzorcystę Watykanu, nieżyjącego już ks. Gabriele Amortha. Apel ws. Halloween ogłosił na stronie Stowarzyszenia jego wiceprzewodniczący, ks. Francesco Bamonte.

Jego pełną treść publikujemy TUTAJ: Uwaga! Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów ostrzega przed Halloween [OŚWIADCZENIE]

=================================================

https://pch24.pl/uwaga-miedzynarodowe-stowarzyszenie-egzorcystow-ostrzega-przed-halloween-oswiadczenie/embed/#?secret=aop5k5dZrA#?secret=t5XO42Gvgj

Ostrzeżeń jest więcej, bo celebracja Halloween może nieść zagrożenia nie tylko dla zdrowia duchowego. Tak oto zespół KidsAlert, aplikacji monitorującej w sieci niebezpieczne trendy, apeluje o ostrożność w najbliższym czasie. Eksperci ostrzegają przed nowym zjawiskiem – „uśmiechem Jokera” – popularyzowanym w mediach społecznościowych. W zeszłym roku doszło do wielu przypadków podtruwania nieletnich za pomocą cukierków rozdawanych w ramach pogańskiego święta.

Więcej w materiale: Eksperci ds. bezpieczeństwa: świętowanie Halloween może być niebezpieczne dla dzieci

https://pch24.pl/eksperci-ds-bezpieczenstwa-swietowanie-halloween-moze-byc-niebezpieczne-dla-dzieci/embed/#?secret=R6TErxizvd#?secret=IbY1Ra8ATe

Przed Halloween ostrzegają także duchowni. – To oswajanie ze złem. Oswajanie ze złem, które zostaje zbanalizowane i potraktowane jako zabawa. Powiem krótko i zwięźle: przez tę „zabawę” dziecko absolutnie nie zdoła zmierzyć się ze śmiercią czy nieśmiertelnością, ale może wchłonąć w siebie zło poprzez jego banalizację – mówi w rozmowie z PCh24.pl ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr.

Cała rozmowa dostępna jest TUTAJ:Halloween to oswajanie ze złem. Ks. Bortkiewicz: antychrześcijańska iluzja wypiera rzeczywistość

https://pch24.pl/halloween-to-oswajanie-ze-zlem-ks-bortkiewicz-antychrzescijanska-iluzja-wypiera-rzeczywistosc/embed/#?secret=1lxRZn9dTF#?secret=7HfoydtfU0

Zobacz także rozmowę Łukasza Karpiela z Grzegorzem Kasjaniukiem – o horrorach, demonach i wszystkim tym z czym wiąże się zabawa ze złem – nawet jeśli „tylko” jest to „diabeł na ekranie”.

Zobacz także co na temat Halloween i walki o polską dusze mówi Robert Tekieli:

Satanistę należy oceniać za całokształt pracy? Banialuki Leona XIV

Satanistę należy oceniać za całokształt pracy? Banialuki Leona XIV

Autor: CzarnaLimuzyna, 1 października 2025

AIX

Istnieje taki grzech, który sprowadza śmierć. W takim wypadku nie polecam, aby się modlono.

Z Pierwszego Listu św. Jana Apostoła

Św. Jan pisze o tych, którzy stają się aktywnymi sługami Antychrysta. Do nich bez wątpienia należy senator USA, członek Partii Demokratycznej, Dick Durbin, zwolennik mordowania dzieci nienarodzonych. Durbin głosował m.in. przeciwko ustawie, która miała zablokować zabijanie dzieci w trakcie porodu, a więc chodzi o zbrodnię wyjątkowo potworną.

Dick Durbin utracił możliwość przystępowania do Komunii świętej. Po przeprowadzce do Chicago tamtejszy modernista, promigracyjny kardynał Blase Cupich obdarował Durbina „prestiżową archidiecezjalną nagrodą”, co wywołało zrozumiały protest środowisk katolickich, w tym duchowieństwa.

Stanowisko Leona XIV

Myślę, że jest bardzo ważne, żeby spojrzeć na ogólny obraz pracy, którą wykonał senator w ciągu – jeżeli się nie mylę – 40 lat służby w senacie Stanów zjednoczonych. Rozumiem trudności i napięcia, ale tak jak mówiłem już w przeszłości, trzeba spojrzeć na wiele rzeczy, które są związane z nauką Kościoła. Ktoś, kto mówi: jestem przeciwko aborcji, ale mówi: jestem za karą śmierci, nie jest naprawdę pro-life. Ktoś, kto mówi: jestem przeciwko aborcji, ale zgadzam się z nieludzkim traktowaniem imigrantów w Stanach Zjednoczonych – nie wiem, czy to jest pro life. To są bardzo złożone kwestie. Nie wiem, czy ktokolwiek ma całą prawdę na ten temat.

Wypowiedź Leona XIV została już skrytykowana. Osobiście uważam ją za wielce zasmucającą. Jest przesycona fałszem.

Ktoś, kto mówi: jestem przeciwko aborcji, ale mówi: jestem za karą śmierci, nie jest naprawdę pro-life

Nie można kłaść na dwóch szalach, celem porównania lub ustanowienia symetrii, z jednej strony życia niewinnych, zamordowanych dzieci, a z drugiej życia słusznie ukaranych morderców. To jest para-logika diabła. Podobnie jest z traktowaniem intruzów, którzy są narzędziem używanym przez globalistów w celu niszczenia społeczeństw USA i Europy.

To są bardzo złożone kwestie. Nie wiem, czy ktokolwiek ma całą prawdę na ten temat.

Nieprawda. To nie są „złożone kwestie”, a prawda spoczywa w depozycie Kościoła katolickiego do którego Leon XIV wzorem swojego poprzednika – heretyka Bergoglio, najwyraźniej nie chce nawet zajrzeć.

Na koniec zacytuję opinię Pawła Chmielewskiego z PCh24 z którą się zgadzam prócz jednego szczegółu.

Stanowisko papieża Leona XIV budzi poważne wątpliwości. Kardynał Józef Ratzinger w 2004 roku wyraźnie pisał, że nie wszystkie sprawy etyczne mają takie samo znaczenie – aborcja i eutanazja są wyjątkowe i tutaj katolicy muszą mieć konkretny, negatywny osąd. W przypadku kary śmierci, wskazywał, możliwe są różne opinie. Kościół katolicki w ostatnich latach odrzucał karę śmierci, ale przez wiele wieków było inaczej, dlatego nie wolno mówić o pryncypialnym jej odrzuceniu – co do zasady jest możliwa, chodzi raczej o jej odrzucenie w obecnych okolicznościach. Zbrodnia aborcji jest z kolei zawsze zła.

Leon XIV wypowiada się w ten sposób już kolejny raz. W 2023 roku wygłosił przemówienie na Uniwersytecie Chiclayo w Peru, odbierając doktorat honoris causa. Powołał się wówczas na ideę „seamless garment”, czyli „bezszwowej szaty”. Koncepcja jest znana inaczej jako „consistent ethic of life”, czyli „spójna etyka życia”. Zgodnie z tym poglądem kwestię ochrony życia trzeba traktować holistycznie – kto sprzeciwia się aborcji, musi też sprzeciwiać się karze śmierci czy popierać opiekę dla migrantów.

W praktyce koncepcja „seamless garment” jest używana w USA przez zwolenników Partii Demokratycznej do tego, by zachowywać dobre relacje z Kościołem. Dzięki tej idei mogą z jednej strony popierać interesy przemysłu mordowania dzieci nienarodzonych – a z drugiej pozorować bycie „dobrymi katolikami”, bo są przeciwko karze śmierci czy popierają migrację. Stąd cała ta idea jest w ocenie wielu katolików przejawem skrajnej hipokryzji.

Miłosierdzie diabła

(…) chodzi raczej o jej odrzucenie w obecnych okolicznościach.

Tutaj zabrakło Pawłowi Chmielewskiemu precyzji, czym bowiem są „obecne okoliczności”? W mojej ocenie wynikają z presji środowisk satanistycznych, które prócz nieustannej promocji aborcji wywołują na świecie różne, rzekomo „nasze wojny”, równocześnie wzywając do łagodnego traktowania zwyrodniałych morderców.

„Fstyt i chańba” – zwolennicy Barbary Nowackiej w akcji

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Tak wyglądają banery, które ostrzegały przed edukacją zdrowotną. Jeszcze kilka dni temu wisiały pod kościołem w województwie mazowieckim. Zostały zdewastowane przez zwolenników edukacji zdrowotnej. Zdjęcia pochodzą od jednego z Przyjaciół Fundacji Życie i Rodzina.

Na banerach pojawiły się napisy: „Fstyt i chańba”, „państwo wyznaniowe” oraz… Gwiazdy Dawida. Sprawcy zamazali też kody QR, aby nie można ich było zeskanować i pobrać oświadczenia o rezygnacji z edukacji zdrowotnej.

Wspieram

Gdy zobaczyłam te zdjęcia, byłam przerażona. Jak wielka musi być nienawiść do wszystkiego, co dobre i piękne, skoro prowadzi ona do tak wielkiej agresji i do niszczenia cudzego mienia. Jak bardzo trzeba pragnąć demoralizacji polskich dzieci, skoro dewastuje się plakaty skierowane do rodziców, będące apelem, aby ochronili swoje dzieci przed złem. I jak bardzo trzeba nienawidzić Polski, by kaleczyć nasz piękny język…

I tak – dziś w Polsce stopniowo zaczynamy mieć państwo wyznaniowe.

Obowiązujące wyznanie to religia nihilizmu, wojującego ateizmu i hedonizmu. I najważniejsza religia – religia seksu. Plan narzucenia tego specyficznego wyznania realizuje m.in. właśnie Barbara Nowacka, próbując zmusić uczniów do uczęszczania na nowy przedmiot.

Ma on być antidotum na moralność chrześcijańską, ma odciągać dzieci od Pana Boga i utrudnić im budowanie zdrowej, stabilnej przyszłości.

Zniszczenie baneru pod kościołem na Mazowszu to nie jedyny atak na naszą kampanię. W ostatnich dniach otrzymałam wiele sygnałów, że w różnych częściach Polski plakaty były demolowane lub wręcz ginęły. Złodzieje odcinali plastikowe zaciski i kradli plakaty. Dosyłaliśmy ludziom nowe egzemplarze, aby mogły ponownie zawisnąć na płotach i balkonach.

Wspieram

Szanowny Panie,

Czy wie Pan, kim jest Zbigniew Izdebski? To ekspert od seksu, w tym od różnego rodzaju zboczeń. Stał na czele zespołu, który na polecenie minister edukacji przygotował podstawę programową EZ.

Kilka lat temu Izdebski kierował innym zespołem – także zajmującym się seksem nieletnich – a do szkół trafiły wówczas ankiety z pedofilskimi pytaniami. Jakie to były pytania, mówię w nagraniu poniżej. Ostrzegam jednak – jest to materiał dla osób powyżej 18 roku życia i o mocnych nerwach

Wspieram

Już tylko do najbliższego czwartku – 25 września – można złożyć rezygnację z edukacji zdrowotnej. Przesyłam ponownie link do formularza do złożenia w szkole. Tu, w tym liście do Pana, linku nie zamaże żaden zwolennik Barbary Nowackiej: https://ratujzycie.pl/wp-content/uploads/2025/08/rezygnacja-z-edukacji-zdrowotnej-oswiadczenie.pdf .

Bardzo Pana proszę o podawanie tej wiadomości dalej, czas biegnie nieubłaganie, zostało tylko kilkadziesiąt godzin na wypisanie dziecka z zajęć EZ.

Z wyrazami szacunku,

Kaja Godek
Kaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Z serca dziękuję za wszelkie wsparcie w walce, w której stajemy naprzeciw czystego zła. Dzięki Pańskiemu wsparciu finansowemu i modlitewnemu podejmujemy działania, by ochronić przed demoralizacją jak najwięcej polskich dzieci…

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Światowe Stowarzyszenie Kainów potępia Marka Chodorowskiego

Światowe Stowarzyszenie Kainów potępia Marka Chodorowskiego

Autor: CzarnaLimuzyna, 14 września 2025

Światowe Stowarzyszenie Kainów odwołując się do europejskich wartości, transhumanizmu oraz idei czerwonego i zielonego ładu wydało oświadczenie w którym potępia Marka Chodorowskiego za poglądy wygłoszone podczas „Pożegnania z III RP” w formie opowieści o wolnej Polsce.

Próbując obudzić, nie pierwszy raz, nadzieję na odrodzenie Polski w formie niepodległego państwa, Chodorowski wywołuje sceptycyzm wobec trzech głównych projektów Nowej Ery: Wielkiego Izraela, Wielkiej Ukrainy oraz Unii Europejskiej.

–  czytamy w oświadczeniu

Światowe Stowarzyszenie Kainów diagnozuje mocą swojego autorytetu u Marka Chodorowskiego dwa grzechy główne: antysemityzm i qrwofobię.

Eksperci Stowarzyszenia dzielą się też pełną optymizmu refleksją na temat utraty instynktu samozachowawczego wśród Polaków nazywając go zaściankowym patriotyzmem oraz całkiem słusznie ksenofobią o której pisali swego czasu dwaj polscy profesorowie Wolniewicz i Musiał w książce „Ksenofobia i Wspólnota”.

A co sądzi sam Marek Chodorowski na temat Światowego Stowarzyszenia Kainów et consortes?

Struktura globalna, dominująca i tajna, która zarządza ponadnarodowo tym, co się dzieje w skali globalnej. A już na pewno obecnie zarządza Europą, zwłaszcza Unią Europejską. No i to jest dokładnie to samo, co obserwowaliśmy w wieku XVII, XVIII, tylko że w tej chwili to zarządzanie Europą widać.

Czynnikiem decydującym jest „Bestia”, która zarządza kilkoma światami, kilkoma strukturami, albo kilkudziesięcioma, albo większą ilością. Nie tylko światem polityki. Świat polityki jest jedną z nich.

Nie wyobrażam sobie wolnego świata bez wolnej Polski

Warunkiem powstania wolnej Polski jest upadek po kolei: Ukrainy, Unii Europejskiej i Izraela (projekty Bestii).

Marek Chodorowski

Żeby wolna Polska mogła powstać, najpierw musi być zmarginalizowany albo całkowicie zamknięty projekt o nazwie Ukraina. Wydaje się, że jesteśmy tego blisko.

W związku z tym w żaden sposób Polska i Polacy nie powinni się zgadzać na żaden udział Polski, Polaków, Armii Polskiej w czymkolwiek, co się będzie działo na Ukrainie, bo to będzie jedna wielka prowokacja, jedna wielka jatka, jedna wielka rzeźnia, obojętne jakiego słowa użyjemy.

Ukraina jest od początku projektem antyludzkim, wymyślonym przez globalistów. Nam nic do tego, włącznie z tą ideologią banderyzmu, włącznie z tą ideologią tworzenia ludzi, dla których wojna staje się ich żywiołem, dla których mordowanie staje się ich żywiołem.

Im szybciej ten projekt zostanie albo zmarginalizowany, albo wręcz zamknięty, tym większa szansa na to, że natychmiast padnie klocek drugi. Ten klocek drugi, który powinien paść, żeby wolna Polska powstała, to jest bardzo mocne ograniczenie albo zamknięcie projektu o nazwie Unia Europejska. Ponieważ Unia Europejska stała się głównym ramieniem globalizmu.

Warunkiem trzecim, żeby wolna Polska mogła powstać, jest znakomite ograniczenie, albo zamknięcie projektu o nazwie Izrael.

https://ekspedyt.org/2025/09/13/pozegnanie-z-iii-rp-debata-o-wolnej-polsce/embed/#?secret=F1NepffpUI#?secret=jIhU10Dzko

Gender to satanizm doprowadzony do ostatnich granic

Ksiądz prof. Guz: Gender to satanizm oszlifowany do ostatnich granic

https://pch24.pl/ksiadz-prof-guz-gender-to-satanizm-oszlifowany-do-ostatnich-granic

„Tak nihilistycznej, unicestwiającej wszelki byt, jak ideologia neokomunizmu z jej ważną częścią – gender, jeszcze nie było”powiedział ksiądz profesor Tadeusz Guz, który wprost nazwał to zjawisko satanizmem. Tej śmiercionośnej ideologii teolog i filozof przeciwstawił rozumienie człowieka przedstawione w nauczaniu papieża Jana Pawła II.

Ksiądz profesor Guz podczas konferencji obrońców życia ludzkiego, która miała miejsce w ostatni weekend w Białymstoku, przedstawił referat „Konstytucja życia według św. Jana Pawła II”. Naszego świętego rodaka nazwał „niezłomnym obrońcą życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci”. Następnie przytoczył fragment jego encykliki Evangelium Vitae, w której autor wskazuje, że człowiek może żyć pełnią jedynie w Bogu. „Człowiek jest powołany do pełni życia, która znacznie przekracza wymiary jego ziemskiego bytowania. Ponieważ pełnia życia to uczestnictwo w życiu samego Boga. Wzniosłość tego nadprzyrodzonego powołania, ukazuje wielkość i ogromną wartość ludzkiego życia, także w jego fazie doczesnej. Życie w czasie jest bowiem podstawowym warunkiem niepodzielonej ludzkiej egzystencji”.

Dalej autor referatu przedstawił naukę Kościoła, która mówi, że cały byt został stworzony z Boga Kreatora jako osobowego absolutu. – Jest to ogromna, wyjątkowa prawda, która została dana człowiekowi najpierw w Starym Przymierzu, a później dopełniona jako Nowe Przymierze w Jezusie Chrystusie, prawdziwym Bogu i prawdziwym człowieku – wskazał. Podkreślił on, iż w wymiarze ducha, ludzkiego rozumu i ludzkiej wolnej woli, człowiek jest obrazem Boga. Natomiast w całej sferze emocjonalnej i cielesnej, jako że Bóg nie ma ciała, można jedynie mówić o podobieństwie człowieka do Boga.

Znany teolog przedstawiał w swoim referacie naukę o świętości życia ludzkiego, głoszoną przez papieża Jana Pawła II. – Uniwersalne, absolutnie wiążące w sumieniu wszystkich ludzi jest prawo naturalne. Mimo wszelkich trudności i niepewności każdy człowiek, szczerze otwarty na prawdę i dobro, może dzięki światłu rozumu i pod wpływem tajemniczego działania Łaski rozpoznać w prawie naturalnym, wpisaną w nie świętość ludzkiego życia, od poczęcia aż do jego kresu – mówił ksiądz Guz.

Profesor nauk humanistycznych na zadane mu pytanie: „Od kiedy każdy człowiek otrzymuje prawo naturalne do życia?” odpowiedział: – Otóż od momentu poczęcia w łonie matki. Ten moment jest skomponowany przez samego Boga Kreatora w Trójcy Świętej Jedynego. Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty stwarzają w momencie poczęcia człowieka duszę i ducha unikatowego typu. Czyli każda ludzka dusza i duch są unikatem, oryginałem – wskazał uczony.

Autor referatu zaznaczył, że polityka polska, czy europejska, czy światowa, która nie chroni życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci, „wstrząsa samym sercem Kościoła, wstrząsa każdym czystym sercem oczekującym obrony życia nienarodzonego”. Pozycja Polski w obronie życia jest tak ważna, bo jako państwo w całej rodzinie ludzkiej stanowimy procentowo jedną z najliczniejszych społeczności katolickich. – Kiedy spotykam się z naukowcami z Europy Zachodniej i USA oni, wiedząc że jestem przedstawicielem narodu polskiego, oczekują od nas bardzo jasnej postawy wobec życia ludzkiego. To znaczy, że jest ono od poczęcia do naturalnej śmierci – powiedział ks. profesor.

Ks. Tadeusz Guz, wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, największe obecnie zagrożenie, mające na celu zniszczenie chrześcijańskiej prawdy o człowieku, widzi w ideologii gender. To pierwszy uczony, który pisemnie podjął temat związanych z nią zagrożeń. Zrobił to w swojej pracy habilitacyjnej (rok 2001) napisanej w języku niemieckim, kiedy to wykładał na Gustav-Siewerth-Akademie w Niemczech. – W tej rozprawie pt. „Rozkład metafizyki od Hegla (idealizm) do Adorno (neomarksizm)” systemowo rozprawiam się z ideologią gender. Poznałem tę ideologię będąc, w latach 80. i 90. pracownikiem naukowym w Niemczech. W tym kraju już wówczas siała ona w umysłach zniszczenie. Podobnie było wówczas w innych krajach Zachodniej Europy i USA – mówił ks. profesor Guz.

Oprócz dawnych dotkliwych plag, takich jak nędza, głód, choroby pandemiczne, przemoc i wojny, pojawiają się dziś plagi nowe. Przybierają one nie znane dotąd formy, takie jak masowe praktyki zabijania nienarodzonych, chorych i starych, co Kościół Chrystusowy ma prawo demaskować jako zbrodnie. Najnowszą ideologią, według ks. Guza, najbardziej zbrodniczą w dotychczasowych dziejach ludzkości, jest koncepcja, której ważną częścią jest gender. – Tak nihilistycznej, unicestwiającej wszelki byt, aż po ostatni atom wszechświata jak ideologia neokomunistyczna z jej przewodnią częścią, której jest gender, jeszcze nie było. To zła myśl, która systemowo chce zniszczyć wszystko – powiedział duchowny.

Ksiądz profesor Tadeusz Guz nie zawahał się nazwać tę ideologię satanizmem. – Genderyzm to jest satanizm oszlifowany do ostatecznych granic. Upadły duch i jego niewolnicy skazują tu wszystko na niebyt. Moim zdaniem, żadne pokolenia wcześniej nie stanęły w obliczu tak wyrafinowanego satanizmu, z którym mierzą się obecne pokolenia – zaznaczył. Wskazał, że najlepszym lekarstwem na chorobę genderyzmu jest wprowadzanie w życie osobiste i społeczne wskazania świętego Jana Pawła II, który powiedział: „Szanuj, broń, miłuj życie i służ życiu. Tylko na tej drodze znajdziesz sprawiedliwość, rozwój, prawdziwą wolność, pokój i szczęście”.

Adam Białous

Brett Weinstein ostrzega przed systematycznym niszczeniem poszukiwania prawdy

https://uncutnews.ch/brett-weinstein-warnt-vor-systematischer-zerstoerung-der-wahrheitssuche-im-westen

Brett Weinstein ostrzega przed systematycznym niszczeniem poszukiwania prawdy na Zachodzie

Apeluje o „oddalenie”, aby zobaczyć pełen obraz: problem jest większy niż federalne władze ds. zdrowia w USA, czyli to, co nazywa „kartelem COVID”.

„Co oni ukrywają?” „Ukrywają wszystko”.

DR IGNACY NOWOPOLSKI AUG 17

Brett Weinstein, biolog ewolucyjny i były profesor Evergreen State College, znany z krytycznego stanowiska wobec nadużyć władzy, korupcji politycznej i manipulacji naukowych, w poruszającym przemówieniu przedstawił ponury obraz obecnego stanu społeczeństw zachodnich. Weinstein, który w ostatnich latach stał się znanym głosem sprzeciwu wobec nadużyć władzy i korupcji instytucjonalnej, dostrzega wyraźny, alarmujący schemat, który wykracza daleko poza pojedyncze skandale czy politykę dotyczącą COVID-19.

Kluczowe pytanie, jak twierdzi, brzmi: „Co oni ukrywają?” – a odpowiedź jest równie prosta, co niepokojąca: „Ukrywają wszystko”.

Weinstein podkreśla, że rzadko zdarza się, aby naukowcy wypowiadali się z taką pewnością, ponieważ zazwyczaj formułują hipotezy ostrożnie. W tym przypadku jednak zweryfikował tezę i jest „tak pewny, jak prawie wszystkiego innego”: jesteśmy systemowo zaślepieni. Ten schemat nie tylko wyjaśnia teraźniejszość, ale także przewiduje przyszłość z niemal idealną dokładnością.

Schemat opisany przez Weinsteina jest łatwy do rozpoznania i sprawdzenia:

  • Wszystkie instytucje, których misją jest publiczne poszukiwanie prawdy, są atakowane i podupadają.
  • Panele ekspertów zawodzą całkowicie , a osoby o krytycznym znaczeniu są poddawane presji, marginalizowane lub wykluczane.
  • Każdy, kto zakłada poza instytucjami nowe organizacje poszukujące prawdy, jest bezlitośnie zniesławiany – często przez te same instytucje, których misji tak naprawdę broni.

Przytacza porównanie z wojska: „Raz to błąd, dwa razy to wypadek, trzy razy to wrogie działanie”. Biorąc pod uwagę setki przykładów tego wzorca, trudno znaleźć choćby kilka wyjątków.

Weinstein mówi o „raju dla głupców”:

  • Uniwersytety marnują publiczne pieniądze na z góry ustalone, politycznie akceptowalne wnioski.
  • Profesorowie nauczają wyłącznie treści zgodnych z „prawdami”, które studenci przyjęli z mediów społecznościowych, nawet jeśli prawdy te stoją w sprzeczności z podstawami ich własnej dyscypliny.
  • Dawniej wiodące gazety, takie jak „New York Times” czy „Washington Post”, piszą o ważnych historiach dopiero wtedy, gdy stały się one powszechnie znane.
  • CDC jest przydatne jedynie wtedy, gdy ktoś zasadniczo postępuje odwrotnie niż zaleca.
  • Sądy są coraz częściej wykorzystywane przez elity jako narzędzia przymusu wobec ich krytyków.

Szczególnie alarmujące jest to, że Weinstein wspomina próbę podjętą przez Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA, mającą na celu utworzenie „Departamentu Prawdy” i uznanie krytyki rządu za formę terroryzmu.

Jego apel skierowany jest do obywateli Zachodu: Schemat jest jasny, choć niejasny jest, kto dokładnie za nim stoi i jaki jest ostateczny cel. Pewne jest jednak, że „narzędzia oświecenia i prawa gwarantowane przez konstytucję są nam systematycznie odbierane”.

Weinstein kończy ostrym ostrzeżeniem: „Jeśli nie podejmiemy walki i nie wygramy tej bitwy, rezultatem będzie nowa epoka ciemności – tyle że ta epoka ciemności będzie wyposażona w o wiele potężniejsze i bardziej wyrafinowane narzędzia przymusu niż kiedykolwiek wcześniej”.

O satanistycznych inspiracjach Marksa

Jak Polacy pobili diabła pod Warszawą, czyli o satanistycznych inspiracjach Marksa

Filip Adamus https://pch24.pl/jak-polacy-pobili-diabla-pod-warszawa-czyli-o-satanistycznych-inspiracjach-marksa/

(PCh24.pl)

15 sierpnia 1920 roku polskie wojsko zwyciężyło pod Warszawą Armię Czerwoną. Bolszewicka ekspansja miała rozszerzyć rewolucję na kolejne kraje, ale została zatrzymana u bram odrodzonego państwa. W ten sposób Rzeczpospolita okazała wierność roli „Przedmurza chrześcijaństwa” i obroniła coś znaczenie więcej, niż swoją niepodległość.

Cywilizacyjne znaczenie obrony stolicy [obrony Polski, obrony Europy, obrony świata. md] uwypukla szatańska inspiracja, jaka od samego początku tkwiła w marksizmie. Bluźnierstwo, nienawiść do chrześcijaństwa i diaboliczne motywy pojawiły się w utworach ojca komunizmu na długo przed publikacją „Manifestu Komunistycznego”. To bunt wobec Boga i porządku świata, który stworzył, a nie przejęcie losem robotników, zrodziło socjalistyczną utopię.  

Narodowa tradycja przyzwyczaiła nas do upatrywania szczególnej roli Opatrzności w triumfie polskiego oręża nad Bolszewikami w Bitwie Warszawskiej. [To nie tylko tradycja. To Fakty. MD]. Rozmodlona w czasie oblężenia stolica, w dniu maryjnej uroczystości, odparła nawałę pierwszego w historii ateistycznego państwa. Gdy jednak wgłębić się w szczegóły „niereligijnego” światopoglądu Marksa i jego popleczników, historia tego zwycięstwa nabiera jeszcze więcej kolorytu.

Bolszewicy dalecy byli przecież od chłodnego braku wiary. Zaprzysięgli wrogość Bogu i religii. Niszczyli kościoły, prześladowali duchownych, bluźnili. Podobnie gorący stosunek względem Najwyższego wykazywał sam twórca komunizmu. W najlepszym razie Marks był głęboko obrażonym na chrześcijaństwo apostatą. W najgorszym – czcicielem złego ducha.

Brzmi jak fantasmagoria? Trudno inaczej potraktować komentarz o możliwym satanizmie Marksa, gdy słyszy się go po raz pierwszy. Tymczasem pytania o związek twórcy komunizmu z okultyzmem i złym stawiają już kolejni badacze. Materiału, który wskazuje na szczególne utożsamienie się Marksa z upadłym aniołem, nie brakuje.

„Przyjaciel” Marksa

Podczas wystąpienia z kwietnia 1856 roku Karol Marks opisywał rewolucję jako „dzielnego przyjaciela. (…) Tego starego mola, który potrafi pracować na świecie i godnego pioniera”. Porównał ją przy tym do „Robina Goodfellow”. To brytyjskie określenie oznacza nikogo innego, jak diabła. William Tyndale – angielski duchowny z XVI wieku – mianem tym określał szatana. „Robin Goodfellow” pojawia się również u Szekspira w „Śnie Nocy Letniej”, jako „podły duch, który myli wędrowców, śmiejąc się z ich szkody”.

Dochodzenia biografów Marksa pozwoliły odkryć, że twórca komunizmu odwoływał się do sił piekła regularnie. Według znanego brytyjskiego autora życiorysów, Roberta Payne’a, niemiecki filozof sprawiał wrażenie przekonanego o swojej współpracy ze złym duchem. Pisarz twierdzi, że Karol Marks mógł wywierać na innych wrażenie, że jest opętany. Wszystko przez jego zachowanie i charakter, który rodzina oraz znajomi określali jako „mroczny”. W jednym z listów żona tytułowa go „jej drogim diabłem”.

Najbardziej interesujące pozostają jednak demoniczne inspiracje w twórczości założyciela komunizmu. Niedawno amerykański doktor Paul Kengor poświęcił im całą książkę. W 2020 roku ukazała się jego praca „The Devil and Karl Marx: Communism’s Long March of Death, Deception and Infiltration”.

Na kartach swojego dzieła autor zwrócił uwagę na wątki w utworach artystycznych Marksa, które nie współgrają z ateistycznymi deklaracjami. Przypomnienie takich źródeł warto zacząć od przerażającego w wymowie wiersza „Inwokacja człowieka w rozpaczy”. W tekście podmiot liryczny skarży się na Opatrzność z jej wyrokami oraz poprzysięga zemstę na Najwyższym poprzez destrukcję i terror, jakie ma zasiać na świecie.

Tak więc Bóg wydarł mi moje wszystko,

w nieszczęściach, ciosach losu.

Te wszystkie jego światy

rozwiały się bez nadziei powrotu.

I nie zostaje mi nic od tej pory, jak tylko zemsta.

Chcę sobie zbudować tron na wysokościach.

Jego szczyt będzie lodowaty i gigantyczny.

Jego wałem ochronnym będzie obłąkańczy strach,

jako szczyt najczarniejszej agonii.

A kto podniesie na ów tron swój zdrowy wzrok,

odwróci się od niego blady i milczący jak śmierć.

Wpadnie w pazury ślepej, dreszczem przejmującej

śmiertelności, aby jego szczęście znalazło grób

To zaledwie fragment tekstu, w którym podmiot liryczny wyraża nienawiść do stworzenia i chęć rzucenia wyzwania Stwórcy. Trudno odmówić „Inwokacji” proroczego wymiaru. Powołane do życia przez późniejsze pokolenia marksistów komunistyczne systemy pasują jak ulał do opisu straszliwego tronu Karola Marksa.

Uwagę zwraca również poemat „Skrzypek”. Prekursor socjalizmu przedstawił w nim postać artysty, który zawarł pakt z diabłem. Teraz para się sztuką szkodliwą dla ludzi i wstrętną w oczach Boga. Jego inspiracją są moce ciemności.

„Patrz, mój krwistociemny miecz będzie dźgał bezbłędnie twą duszę. Bóg nie zna, ani nie poważa tej sztuki. Piekielne węże unoszą się i wypełniają mój umysł, aż szaleję i moje serce staje się zupełnie zmienione”. Dalej Marx pisze „czy widzisz ten miecz? Sprzedał mi go książę ciemności”.

Analizując znaczenie tego utworu Robert Payne wskazywał, że Marks oddał w nim jakieś satanistyczne misterium, a muzyka, którą komponował muzyk, to akompaniament dla apokalipsy i wizji końca świata. 

Czy Marks czcił szatana?

Przyglądając się tekstowi „Skrzypka” rumuński pastor Richard Wurmbrand – latami więziony przez komunistów – wyraził przekonanie, że zdradza on znajomość satanistycznego kultu. Wspomniany w poemacie „miecz”, który podmiot liryczny otrzymać miał od księcia ciemności, nawiązuje według niego do rytualnego obrzędu. W diabolicznych sektach uczestnicy na pewnym stopniu wtajemniczenia przysięgają, że ich dusza będzie należeć po śmierci do diabła, a w zamian otrzymują ostrze, jakie zapewniać ma im powodzenie, stwierdzał Wurmbrand.

Wniosek o wtajemniczeniu Marksa w lucyferiańskie rytuały rumuński duchowny podparł również analizą dramatu „Oulanem”. Tytuł tej sztuki to anagram imienia Manuelo – włoskiego odpowiednika biblijnego „Emmanuel”. Jak zwrócił uwagę pastor, czarna msza posługuje się czytaniem wspak tekstów Pisma świętego. Samo „Oulanem”, jak przekonywał, pada w niej z tego powodu niejednokrotnie.

Marx nie dokończył całości sztuki. Stworzył jedynie pierwszy akt. Choć zakończenie pozostaje z tego powodu niejasne, to już pierwsza część dzieła przedstawia m.in. lucyferycznego bohatera dramatu, który pod tytułowym imieniem knuje przeciwko światu w nadziei na jego destrukcję i potępienie. Pozostali uczestnicy są zafascynowani jego postacią i uczestniczą w jego zamiarach.

Zastanawiający obraz religijności Marksa przedstawiają również listy, jakie się po nim zachowały. Trudno przejść obojętnie wobec korespondencji, jaką wymieniał ze swoim ojcem. Zatroskany rodzic pisał swego czasu, że Marks „z pewnością”, inaczej niż większości ludzi, znajduje się pod bezpośrednim wpływem ducha i zastanawiał się, czy to szatański, czy niebiański byt kontroluje jego syna. Marks z kolei pisał do ojca jako student, że w jego życiu doszło do zmiany i „zastąpił starych bogów nowymi”.

Owoce apostazji

Zmiana, do jakiej doszło w duszy Marksa, była rzeczywiście głęboka. Wręcz szokująca. We wcześniejszych latach swojej młodości założyciel komunizmu pisał… chrześcijańskie traktaty. Podkreślał w nich m.in. znaczenie religii dla miłości bliźniego.

Od takich dzieł do zażartego antyteizmu i przekonania, że „Idea Boga to znak wypaczonej cywilizacji” droga przecież daleka. A jednak – Marks przebył ją w ekspresowym tempie. Już na studiach poznał Bruno Bauera: ateistycznego wykładowcę, z którym przeszkadzał w obrzędach religijnych w wioskach w pobliżu Trewiru, by wykpić wiarę pobożnych ludzi. Założyli wspólnie również „Roczniki ateistyczne”.

Powody apostazji Marksa nie są znane. Nie ma też źródeł, żeby rozwiać co do nich wątpliwości. Jedną z poszlak może być pycha, którą u Marksa dostrzegali nawet jego najbliżsi przyjaciele. Być może do próby konkurowania z Bogiem pchnęła go niespełniona ambicja i żądza uwielbienia.  

Jakiekolwiek powody nie przyczyniły się do apostazji niemieckiego filozofa, jedno pozostaje pewne. Niedorzecznym jest upatrywać w nim badacza stosunków społecznych, który odrzucił religię ze względu na jej rolę w utwierdzaniu władzy klas panujących. Stosunek niemieckiego filozofa do wiary nie był wykwitem pewnego spojrzenia na zasady działania społeczeństw. Antyreligijny bunt, fascynacja diabłem i destrukcją zrodziła się w nim na długo, nim wydał wraz z poplecznikami „Manifest Komunistyczny”.

Ateizm?

Czy Marks rzeczywiście propagował ateizm, samemu będąc jednak poplecznikiem szatana? Tu również nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Mimo wszystko, jak na bezwyznaniowca, sprawy religii darzył olbrzymią uwagą. Podobnie jego pobratymcy. Lenin choćby opowiadał o tym, jak zerwał swój krzyż z szyi, rzucił go w ziemię i podeptał.

Bardzo ciekawie wygląda na tym tle pewien wątek z dramatu „Oulanem”. Gdy główny bohater tekstu, niejaki Lucindo, zostaje zapytany o to, czy wierzy w Boga, udziela niesłychanie wymownej odpowiedzi. Jak wyznaje, nie ma on wiary takiej, jaką mają ludzie, którzy odpowiedzieliby „tak”. Ale istnienia Boga nie podważa. Po prostu przekonanie, że Najwyższy jest nie napawało go ani optymizmem, ani szacunkiem do Niego.

Samych początków procesu rewolucyjnego Karol Marks również upatrywał w religijnym kontekście. Jak pisał, zakwitł on początkowo w głowie niemieckiego mnicha, a – jak sądził – dojrzał w jego filozoficznym umyśle. Chodzi oczywiście o Marcina Lutra i protestancki bunt przeciwko katolickiej wierze.    

Satanistyczne wątki w twórczości Marska mają olbrzymie znaczenie. Są kluczowym przypomnieniem, że ojciec komunizmu nie był porażonym kondycją bliźnich humanistą, który opracował przepis na emancypację uciemiężonych. Nigdy z proletariatem nie miał też nic wspólnego. Przez całe życie Marks pozostawał utrzymankiem dobrze sytuowanych krewnych i przyjaciół. Pieniądze czerpał od rodziny swojej szlacheckiej żony, z domu baronessy von Westphalen, od zamożnego Engelsa, od swoich rodziców. Miał nawet służącą.

Marks był opłacanym przez zamożniejszych bliskich utopistą, pogrążonym w nienawiści do całego porządku świata. Stąd rewolucja, obiecana w „Manifeście Komunistycznym”, nie stawia sobie za cel zmiany jedynie stosunków własnościowych. W tym słynnym tekście czytamy, że komunistom leży na sercu siłowy przewrót „wszystkich istniejących stosunków społecznych”. W końcu ulubiony cytat Marksa to słowa z „Fausta” Goethego: „Wszystko, co istnieje, zasługuje, by zostać unicestwione”.

Mur, który nie może runąć

Komunizm, jaki zapanował w ZSRR po rewolucji, był jedną z prób wcielenia w życie mrocznych zamiarów ideologów tego ruchu. Był podbudówką pod marksowski tron strachu i cierpienia, którym niemiecki nieprzyjaciel Boga miał rzucić wyzwanie dobremu Stwórcy.

W tym kontekście starcie pomiędzy siłami ZSRR a polską armią pod Warszawą w 1920 roku jawi się bez mała jako epizod świętej wojny. Był to bój o coś więcej, niż niepodległość. O coś więcej, niż ekspansja totalitarnej i destruktywnej doktryny politycznej. To była walka pomiędzy ustanowionym przez Boga porządkiem, a siłami destrukcji, wiedzionymi nienawiścią do wszystkiego, co „zdrowe oko”, jak pisał Marks, uważa za piękne. W 1920 roku żołnierze Emmanuela zatrzymali żołdaków „Oulanema”, marzącego o powszechnym potępieniu. 

Dziś ZSRR już nie ma. Rewolucja, która zaczęła się w umyśle niemieckiego mnicha, a dojrzała w zabarwionej buntem wobec Boga duszy Marksa, przybiera jednak kolejne postaci. Zagrażają one tożsamości, rodzinie, kondycji moralnej społeczeństwa. W 1920 roku Polska okazała się murem, który przynajmniej na jakiś czas zahamował ekspansję sił ciemności. Aby dziś również dopełnić roli „Przedmurza Chrześcijaństwa” musimy przeciwstawiać się pochodowi antykultury z taką werwą, jaką mieli żołnierze broniący Warszawy przed sowieckimi wojskami. Nie miejmy złudzeń. To naprawdę wojna: między dobrem, a złem – bitwa, w której co dzień wybieramy stronę.

Filip Adamus

Ks. prof. Bortkiewicz: Chrystus nie oddał życia za zaimki osobowe, ale za każdego mężczyznę i każdą kobietę

Ks. prof. Bortkiewicz: Chrystus nie oddał życia za zaimki osobowe, ale za każdego mężczyznę i każdą kobietę

chrystus-nie-oddal-zycia-za-zaimki-osobowe-ale-za-kazdego-mezczyzne-i-kazda-kobiete

(fot. prtscr/youtube/ Radio Maryja)

Chrystus nie oddał życia za zaimki osobowe, Chrystus oddał życie za kobietę i mężczyznę, za osobę ludzką. Bóg stworzył człowieka mężczyzną i kobietą, nie zaimkami osobowymi – podkreśla na antenie „Radia Maryja” ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr. Etyk i moralista skomentował ekscesy związane z niedawną manifestacją środowisk LGBT+ w Warszawie, wskazując na satanistyczne i anty-teistyczne źródła obserwowanych postaw.

Przypomnijmy, w niedzielę 15 czerwca odbyła się w Warszawie „Parada Równości” środowisk homoseksualno-genderowych. W tym roku imprezę „uświetniło” jawne uczestnictwo satanistów z organizacji Global Order of Satan Polska. Wśród uczestników znalazł się również prowokator przebrany za demona z przymocowanymi do maski nóżkami dziecka. Swoją kreację określił jako „demon Aborcjel”.

Do skandalu odniósł się ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr. Na antenie „Radia Maryja” wskazał na satanistyczne inspiracje marksizmu oraz bazującego na nim neo-marksizmu kulturowego, którego przykładem jest subkultura LGBT+.

Marks był satanistą i w gruncie rzeczy wiara, którą wyznawał, to była wiara satanistyczna, dlatego była tak radykalnie antyteistyczna – nie ateistyczna, ale antyteistyczna. Ideologia marksistowska od początku była antyteistyczna. Wyrażało się to w tej wersji komunizmu sowieckiego (…) w XX wieku, wyraża się to dzisiaj w tzw. neo-lewicy, neo-marksizmie, który jeszcze bardziej dobitnie manifestuje swój charakter satanistyczny (…) dla nas, katolików, sprawa jest to fundamentalnie ważna, ponieważ ci ludzie demonstrują w sposób radykalny swój sprzeciw wobec Boga – Stworzyciela i Odkupiciela człowieka – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.

W ocenie kapłana, środowiska związane z ideologią gender zakłamują podstawowe prawdy o człowieku, a tym samym o jego Stwórcy.

Chrystus nie oddał życia za zaimki osobowe, Chrystus oddał życie za kobietę i mężczyznę, za osobę ludzką. Bóg stworzył człowieka mężczyzną i kobietą, nie zaimkami osobowymi (…). To nie jest sprawa banalna. Przekonujemy się, że naprawdę toczy się walka w węzłowym punkcie istnienia chrześcijaństwa i mają miejsce próby unieważnienia chrześcijaństwa – podkreślił duchowny.

Źródło: radiomaryja.pl PR