Szpital na Zaspie nie będzie zabijał w ciszy. Zarządca szpitala: „Poczęte dziecko nie jest naszym pacjentem”.

RatujŻycie.pl

Szpital na Zaspie nie będzie zabijał w ciszy.

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Te szokujące słowa naprawdę padły z ust administratora szpitala. „Płód nie jest pacjentem, bo do nas nie przychodzi” – to słowa Dariusza Kostrzewy, prezesa spółki Copernicus, która zarządza szpitalem na Zaspie w Gdańsku.

30 grudnia w szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku, gdzie zabija się poczęte dzieci zastrzykami dosercowymi, oraz w siedzibie spółki Copernicus, zarządcy szpitala, miała miejsce interwencja posła Krzysztofa Szymańskiego z Ruchu Narodowego. Poseł złożył na piśmie szereg pytań do szpitala oraz spotkał się z władzami lecznicy. Wraz z asystentami posła oraz z proliferami z trójmiejskiego oddziału Fundacji Życie i Rodzina uczestniczyłam w rozmowach z osobami, które odpowiadają za aborcje w gdańskiej placówce. To, co usłyszeliśmy z ust szpitalnych oficjeli, nie mieści się w głowie.

Czy wie Pan, że dla prezesa spółki Copernicus dziecko, które przekracza próg szpitala w łonie swojej mamy, w ogóle nie jest pacjentem? W ten sposób Dariusz Kostrzewa próbował usprawiedliwić fakt, że na Zaspie pozbawia się życia dzieci nawet w 7. miesiącu życia płodowego.

Aż 2 aborcje przez 3 miesiące miały miejsce właśnie na tak późnym etapie – na dzieciach w 25. tygodniu od poczęcia.

Gdy zapytałam Kostrzewę, co czuje taki maluszek, gdy dostaje w serce śmiertelny zastrzyk, ten żachnął się: „nie wiem, nigdy nikt nie wstrzykiwał mi nic w serce”. Proszę zresztą zobaczyć materiał video, ten człowiek naprawdę to powiedział:

Jestem tym zasmucona i przerażona. Jak strasznie nieczułym trzeba być, aby nawet przez chwilę nie pomyśleć, jak wielki ból zadaje się niewinnemu dziecku. Dziecku, które pływa w wodach płodowych, słucha bicia serca mamy, ssie kciuk, czuje się bezpieczne i kochane. I nagle – ktoś podaje mu wprost do serca śmierć.

Nie tak powinno wyglądać zarządzanie placówką, która ma ratować życie i zdrowie ludzi. Żadna lecznica nie powinna wybierać sobie, które osoby są ich pacjentami, a które nie. Każdy lekarz badający kobietę w ciąży, powinien wiedzieć, że ma przed sobą dwoje (a czasem więcej) pacjentów. To wszystko mówi nauka, twierdzenie, że może być inaczej – to już zbrodnicza proaborcyjna ideologia.

Szanowny Panie,

Piszę do Pana o tym wszystkim, bo sytuacja w polskich szpitalach jest coraz gorsza. Ludzie bez serca i bez sumienia decydują, że część dzieci zostanie bestialsko zabita. Likwidacja oddziałów porodowych zbiega się w czasie z szalejącą aborcją. Cel: wybić małych Polaków – pod byle pretekstem.

Właśnie w tym trudnym czasie – jesteśmy, patrzymy im na ręce, działamy. Stajemy oko w oko z decydentami, wysyłamy pisma, aby dojść do prawdy, składamy zawiadomienia do Prokuratury i organizujemy uliczne akcje modlitewne pod szpitalem – najbliższa 18 stycznia o 12:00, al. Jana Pawła II 50. Szpital na Zaspie nie będzie zabijał w ciszy. Upomnimy się i rozliczymy każde zabite dziecko.

Wszystkie te działania podejmujemy dzięki Pańskiemu wsparciu – modlitewnemu i finansowemu.

Dlatego ponownie – usilnie proszę, aby w rozpoczętym Nowym Roku ustawił Pan stałe zlecenie darowizny na Fundację Życie i Rodzina, abyśmy mogli kontynuować działania w obronie życia w całej Polsce – celne, skuteczne, intensywne. Dane do wpłat znajdują się w malinowej stopce na dole niniejszej wiadomości oraz w linku:

www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Ten rok będzie decydujący dla walki o życie – ustalają się schematy działania aborterów, w prokuraturach i sądach toczą się najważniejsze sprawy z tego zakresu, a na ulicy mobilizują się obie grupy – proliferzy i mordercy dzieci.

Dlatego moja prośba o stałe wsparcie w tym czasie jest tak istotna. I dlatego Pańska decyzja o stałym przelewie – jest kluczowa.

Z wyrazami szacunku,

Kaja GodekKaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – W szpitalu na Zaspie zdarzają się i takie osoby, które są przeciw aborcji. Bardzo cierpią. Niektóre z nich już skontaktowały się z nami na kontakt@RatujZycie.pl. Musimy zapewnić im osłonę prawną i wszelką pomoc.

Jednak nasze możliwości zależą wprost od tego, czy wesprą nas Ludzie Dobrej Woli – tacy jak Pan.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Gorąco w Gdańsku […i obrzydliwie…] , gorąco w Ostrzeszowie

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Piszę do Pana na chwilę przed Bożym Narodzeniem, gdy w domach pachnie już świątecznymi potrawami i wszyscy czekamy na przyjście Dzieciątka Jezus.

Mroki nocy mierzą się z nadchodzącą Światłością i właśnie teraz cywilizacja śmierci ściera się w boju z Cywilizacją Życia.

W niedzielę kilkaset osób pikietowało szpital na gdańskiej Zaspie, gdzie morduje się dzieci poprzez aborcję – w tym zastrzykami dosercowymi z roztworu soli potasowej. Tłum gdańszczan domagał się zaprzestania morderczych praktyk w miejscu, gdzie powinno się leczyć i ratować ludzi. Gromkie NIE dla aborcji wybrzmiało z całą mocą.

Naszego protestu oraz słów głośnej modlitwy różańcowej nie zagłuszyła nawet bojówka pomorskiego KOD-u, która zarejestrowała swoją pikietę dosłownie 5 metrów od zgromadzenia prolife. Prezydent Miasta Aleksandra Dulkiewicz świadomie wypuściła KOD naprzeciw naszego Różańca, aby zakrzykiwali nas i prowokowali. Przez megafon od lewicowych aktywistów słyszeliśmy, że nas nienawidzą, mamy się zamknąć w kościele i zostawić lekarzy z Zaspy, którzy „pomagają kobietom”.

No właśnie – lekarze. Czy wie Pan, gdzie w trakcie pikiety był ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego Maciej Socha? Ten znany aborter prowadzi na Instagramie profil „Nagi Ginekolog”, jest gejem i afiszuje się na rozbieranych zdjęciach ze swoim konkubentem, także lekarzem. Od lat publicznie popiera zabijanie dzieci poprzez aborcję, występuje w propagandowych proaborcyjnych filmach i na czarnych marszach. To on odpowiada za pracę położników, w tym praktyki aborcyjne w Gdańsku.

Jednak nie było go w niedzielę na Zaspie. Był w Bydgoszczy, w bazylice św. Wincentego a Paulo, gdzie właśnie zostawał… chrzestnym dla dziecka swoich znajomych. 

Proszę posłuchać nagrania:

Czy Pan także łapie się teraz za głowę i nie rozumie, co się dzieje? Przecież za aborcję jest ekskomunika latae sententiae (bez konieczności ogłaszania jej przez władze kościelne). Jak bardzo śmiałym trzeba być, aby dosłownie w tym samym czasie chodzić po mediach i promować aborcję, wykonywać ją i/lub zlecać jej wykonywanie swoim podwładnym, a następnie stawać do chrztu z dzieckiem i deklarować, że będzie się wspierać rodziców w katolickim wychowaniu tego malucha…?

Hipokryzja Sochy aż bije po oczach, każe też stawiać pytania, które procedury kościelne zawiodły, że do podobnej sytuacji mogło dojść w tak zacnej świątyni w Bydgoszczy…?

Szanowny Panie,

Ostatnie dni to obok Gdańska – Ostrzeszów. Miejsce, gdzie miała teraz robić aborcje Gizela Jagielska. W poniedziałkowe popołudnie – pikieta prolife pod tamtejszym szpitalem, a we wtorek rano – radosna wiadomość: placówka wycofała ofertę dla aborterki. Oddział w Ostrzeszowie nie zamieni się zatem w nowe centrum aborcji w Polsce.

Kilkadziesiąt osób modliło się Publicznym Różańcem o zatrzymanie aborcji – aby porodówka w tym niewielkim mieście nie zamieniła się w miejsce kaźni nienarodzonych dzieci. Choć było zimno i ciemno, ludzie mieli gorące serca i silną wiarę. A wiadomość, która przyszła o poranku, utwierdziła ich w tym, że trzeba działać – bo od naszej aktywności zależy tak wiele.

Ora et labora, modlitwą i pracą – ta dewiza towarzyszy nam w obecnych dniach, gdy zbliża się Boże Narodzenie, a diabeł wyje z bezsilności.

Nasza wspólna praca przynosi efekty. Trzeba ją kontynuować. Kolejny Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji – w Gdańsku pod szpitalem na Zaspie 18 stycznia w samo południe

Monitorujemy też sytuację na Dolnym Śląsku.

Trwamy na pierwszej linii.

Z wyrazami szacunku,

Kaja Godek
Kaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Dziękuję Panu za każde wsparcie, jakiego decyduje się Pan nam udzielić. Czas jest trudny, a wsparcie niezbędne, abyśmy mogli działać tak szeroko, jak obecnie wymaga tego sytuacja.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

Przestańcie zabijać! Pikieta i Publiczny Różaniec w Gdańsku na Zaspie

Przestańcie zabijać! Pikieta i Publiczny Różaniec w Gdańsku na Zaspie

22 grudnia, 2025 https://ratujzycie.pl/przestancie-zabijac-pikieta-i-publiczny-rozaniec-w-gdansku-na-zaspie

Kilkaset osób przyszło w niedzielę 21 grudnia pod szpital św. Wojciecha w Gdańsku na Zaspie, aby modlić się i protestować przeciw aborcji. Tylko w ciągu trzech miesięcy w tej placówce abortowano 7 dzieci od 8. do 25. tygodnia życia płodowego. W dwóch przypadkach wstrzyknięto dzieciom do serc roztwór soli, zanim rozpoczęła się rzeczywista procedura przerwania ciąży”.

Gdańszczanie są przerażeni – w ich mieście dzieje się ten sam horror, co w Oleśnicy.

Naciągane zaświadczenia do aborcji

Aborcja chlorkiem potasu to jedna z najokrutniejszych metod zabijania poczętych dzieci. Wie o tym tłum ludzi, którzy stawili się w niedzielę pod gdańską lecznicą. I wyraźnie dali do zrozumienia, że nie życzą sobie podobnych praktyk w swoim mieście. Wielkie oburzenie budził także fakt, że 5 z 7 wyszczególnionych aborcji odbyło się na podstawie kartki od psychiatry. Masowym załatwianiem takich zaświadczeń zajmują się organizacje feministyczne. Mają swoich podstawionych psychiatrów -zwolenników aborcji, konsultacje często odbywają się online. Po jednorazowej zdalnej rozmowie lekarz-aborcjonista wypisuje dokument z rozpoznaniem, które można streścić jako dyskomfort psychiczny i trudność w odnalezieniu się w nowej sytuacji. Formalnie rozpoznania brzmią „zaburzenia adaptacyjne” i/lub „ostra reakcja na ciężki stres”. Podstawiony psychiatra nie używa swojej wiedzy medycznej, aby leczyć zaburzenia, ale wysyła na aborcję. Dziecko dostaje wyrok śmierci, choć nie jest niczemu winne.

Gdańszczanie są przerażeni

W niedzielę przed wejściem głównym do szpitala św. Wojciecha rozłożyliśmy banery pokazujące, jak wygląda aborcja. Widok ciał zabitych dzieci poruszał serca ludzi. Rozbrzmiała też głośna modlitwa. W Publicznym Różańcu o Zatrzymanie Aborcji wzywaliśmy Matkę Bożą i świętego Wojciecha – patrona Polski oraz niesławnego szpitala – aby pomogli zatrzymać rzeź na nienarodzonych dzieciach.

„Ja tu mieszkam, w tych blokach – mówiła jedna z uczestniczek pikiety, pokazując pobliskie osiedle. – Rodziłam tutaj trzydzieści lat temu córkę. Wtedy tak dobrze się zajmowali mną i dzieckiem. Jestem zszokowana, że teraz niektóre dzieci zabijają”. Kilka osób składało podobne świadectwa i nie mogło zrozumieć, jak można zamieniać lecznicę w miejsce kaźni niewinnych ludzi.

Kontrmanifestacja KOD-u pod parasolem Aleksandry Dulkiewicz

Co ciekawe, Prezydent Miasta Aleksandra Dulkiewicz pozwoliła skrajnie lewackiej bojówce zarejestrować kontrmanifestację niemal w tym samym miejscu, co pikieta obrońców życia. Oba zgromadzenia dzieliło co najwyżej 5 metrów! Lokalna grupa Komitetu Obrony Demokracji, młodzieżówka Partii Razem i Nowej Lewicy nie była liczna, ale przez cały czas próbowała zagłuszać modlitwy i wystąpienia prolife. Wykrzykiwała także nienawistne hasła pod adresem proliferów. Wysłani przez Dulkiewicz obserwatorzy zgromadzenia nie reagowali na te wybuchy agresji.

Zawiadomienie do Prokuratury

Fundacja Życie i Rodzina złożyła zawiadomienie do Prokuratury odnośnie zabijania dzieci zastrzykami dosercowymi – wskazujemy, że należy postawić zarzuty nie z artykułów o aborcji, ale z tych, które mówią o celowym zabójstwie. Zabijanie dziecka zastrzykiem przed samym zakończeniem ciąży – po to, aby nie urodziło się z aborcji żywe, jest niezgodne nawet z polskim – mocno niedoskonałym – prawem. Wnioskujemy o przeszukanie dokumentacji medycznej dwóch matek, przesłuchanie ich samych oraz świadków i wykonawców morderczych śmiertelnych iniekcji.

Publiczny Różaniec w Gdańsku

Kolejny Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji – pod szpitalem na Zaspie w Gdańsku 18 stycznia 2026 roku o godz. 12:00. Każdy następny – w następne III-cie niedziele miesiąca.

Czy nowa rzeźnia dla Jagielskiej?? W Ostrzeszowie?? Protestuj !!

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Właśnie jesteśmy świadkami śmiałej próby zainstalowania cywilizacji śmierci w sercu kolejnego polskiego miasta. Tym razem chodzi o Ostrzeszów w województwie wielkopolskim, pomiędzy Wrocławiem a Kaliszem. To właśnie szpital w Ostrzeszowie chce wziąć na pokład Gizelę Jagielską i powierzyć jej prowadzenie oddziału ginekologiczno-położniczego. Według lokalnych źródeł może być już po pierwszych rozmowach w tej sprawie.

Jakie będą skutki takiego ruchu ze strony szpitala? Takie, że Ostrzeszów stanie się nowym centrum aborcji w Polsce. Skąd to wiem? Stąd, że Gizela Jagielska otwarcie zapowiada, że szuka dla siebie miejsca, w którym kierownictwo będzie liczyć się z jej sposobem prowadzenia podległego oddziału.

Aborterka mówi:

Ja czekam na dyrektora, który będzie miał na tyle jaja, żeby mnie zatrudnić, bo musi liczyć się z tym, że ja będę chciała, żeby było lepiej dla kobiet. A to się wiąże nie tylko z lepszymi warunkami do porodu, ale też z lepszymi warunkami do innych świadczeń, w tym aborcji.” (cytat pochodzi z „Gazety Wyborczej” z dn. 18 bm.)

Jak sam Pan widzi, perspektywa aborcji w Ostrzeszowie to nie są wymysły. To krwawe credo ginekolog z Oleśnicy.

Dlatego w najbliższy poniedziałek pod szpitalem w Ostrzeszowie organizujemy pikietę przeciw aborcji w tym ośrodku. Chcemy pokazać, że nie ma zgody, aby do tej placówki ściągać aborterów, a nie lekarzy, którzy pełnią swoją misję zgodnie z najwyższymi standardami – czyli leczą wszystkich pacjentów, a nie selekcjonują ich i niektórych zabijają.

NIE dla cywilizacji śmierci w Ostrzeszowie. Ten głos wybrzmi w poniedziałek 22 grudnia o 18:00 pod wejściem do miejscowego szpitala, przy Alei Wolności 4.

Podczas gdy Ostrzeszów jest zagrożony, w Gdańsku walka już trwa w najlepsze. Jesteśmy zawsze tam, gdzie krew niewinnych woła o pomstę do nieba.

Jutro w samo południe jesteśmy na pikiecie pod szpitalem św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie. Nie każdy pacjent, który przekracza próg tej lecznicy, może czuć się bezpieczny. 7 ofiar w 3 miesiące, 5 z nich abortowane na świstek od psychiatry, w tym 2 aborcje poprzedzone morderczymi zastrzykami w serce dzieci – na Zaspie za zamkniętymi drzwiami dokonuje się zbrodnia na nienarodzonych.

Podczas gdy salonowi eksperci debatują w klimatyzowanych studiach telewizyjnych, kogo i jak zabijać poprzez aborcję, my wychodzimy na ulice Gdańska. Jesteśmy na pierwszej linii frontu, bo walka o bezbronne dzieci nie zna wakacji, przerw ani kompromisów.

Jutro będziemy na froncie, tym bardziej, że swoją kontrmanifestację zapowiedział już pomorski Komitet Obrony Demokracji oraz środowisko Legalnej Aborcji. Zaś Prezydent Miasta Aleksandra Dulkiewicz wysyła na nasze zgromadzenie swoich obserwatorów, a Komenda Wojewódzka Policji organizuje wzmożone siły pod szpital.

Nie reagowali, gdy zabijano dzieci chlorkiem potasu. Reagują na pikietę i modlitwy prolife…

To jest czas próby. Nie możemy pozwolić, by Polska stała się krajem, w którym życie dziecka zależy od kaprysu ideologów, wytycznych proaborcyjnych ministrów czy wątpliwych kwitów od podstawionych psychiatrów.

Medycyna TAK, zabijanie NIE.

Szanowny Panie,

Bardzo proszę o wsparcie finansowe pikiet, które właśnie teraz – w tym gorącym przedświątecznym okresie – okazały się niezbędne. Ich organizacja to znaczne koszty, a – tu będę z Panem zupełnie szczery – grudzień to miesiąc, gdy mało kto wspiera obrońców życia – ze względu na wydatki związane ze Świętami. Jesteśmy wydrenowani, a wsparcie jest znikome.

Dlatego bardzo proszę Pana o przekazanie darowizny. Do zamknięcia tego miesiąca zabraknie 12 000 złotych lub więcej, dlatego każda wpłata się liczy. Bardzo proszę o przekazanie kwoty, która jest dla Pana możliwa na poniższe dane:

Fundacja Życie i Rodzina

Numer konta:

47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Kod SWIFT dla przelewów transgranicznych: BIGBPLPW

Blik/karty kredytowe i debetowe/przelewy online:

www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Gdańsk i Ostrzeszów to nie jedyne miejsca, w których prowadzimy w tym miesiącu akcje. Dziś oddział warszawski Fundacji pikietował i modlił się pod Abotakiem – podobnie jak dwa dni temu. W ten weekend odbywają się Publiczne Różańce w niemal 20 miejscach w Polsce – od Pomorza po Podkarpacie. Walka o życie jest coraz bardziej intensywna, a Fundacja Życie i Rodzina – jak zawsze – jest tam, gdzie trzeba i wtedy, gdy to potrzebne.

Potrzebujemy pomocy.

Z wyrazami szacunku,

Krzysztof Kasprzak
Krzysztof KasprzakKrzysztof KasprzakFundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – To intensywne dni. Prawdziwe starcie Życia ze Śmiercią. Bardzo Pana proszę o pomoc finansową, bo aborterzy uruchomili potężne siły i środki przeciw naszym działaniom.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Koniec makabry? Jagielska wyrzucona ze szpitala w Oleśnicy. „Nie była to moja decyzja”

Koniec makabry. Jagielska wyrzucona ze szpitala w Oleśnicy. „Nie była to moja decyzja”

10.12.2025

Gizela Jagielska.
NCZAS.INFO | Gizela Jagielska. / Fot. FB/babkibabkom

===========================================

Patrzę na to-to. Czy nie jest to spojrzenie diablicy? Pomódlmy się o nią, bo inaczej będzie dalej mordowała. Mirosław Dakowski]

=============================

Gizela Jagielska została zwolniona z oddziału położniczego w szpitalu w Oleśnicy. Poinformowała o tym w nagraniu w mediach społecznościowych, z którego bije rozgoryczenie. Jagielska przyznaje, że „nie była to jej decyzja”.

Wokół Gizeli Jagielskiej powstało wiele kontrowersji na wielu płaszczyznach. Niechlubnie zasłynęła z zamordowania 9-miesięcznego nienarodzonego dziecka.

Sama Jagielska skupiła na sobie uwagę mediów. Pisaliśmy o tym wielokrotnie.

=============================================================

Czytaj więcej:

Pół roku temu pojawiły się informacje o rzekomym zwolnieniu Jagielskiej ze szpitala w Oleśnicy. Jak się jednak okazało, wówczas sama zrezygnowała i tylko z funkcji kierowniczej, nie z pracy w ogóle. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.

https://nczas.info/2025/06/30/szpital-w-olesnicy-gizela-jagielska-nie-zrezygnowala-z-pracy/embed/#?secret=I73TAWWkPT#?secret=jxu7e11uI9

Tym razem jednak coś się zmieniło, gdyż rzeczywiście została zwolniona. Potwierdziła to Jagielska na nagraniu w mediach społecznościowych. Od 1 stycznia nie spotka się już jej w szpitalu w Oleśnicy.

– Nie jest to moja decyzja, bo gdyby była moja, to kontynuowałabym to, co robię nadal – podkreśliła.

Jednak nadal będzie pracować w zawodzie. Zapowiedziała, że wkrótce „zdradzę, gdzie będziecie mogli mnie zobaczyć w przyszłym roku”.

– Tym, którzy sprawili, że muszę stamtąd odejść, życzę powodzenia w zarządzaniu samemu, samej oddziałem, który został nie przez was stworzony – dodała Jagielska.

– Czy jestem zawiedziona? Tak, trochę tak. Natomiast jak to zawsze bywa, mierzę wszystkich swoją miarą i nie miałam świadomości, że można mieć tyle tupetu i posunąć się do takich rzeczy. Ale jak widać, pewnie nie pierwszy i nie ostatni raz okazało się, że jestem naiwna – przyznała.

Zaznaczyła, że „nadal zostaje u siebie” i można ją „spotkać w Kiełczowie”, a od nowego roku będzie też „w innym oddziale”.

https://www.facebook.com/plugins/video.php?height=476&href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Freel%2F1415754313283392%2F&show_text=true&width=267&t=0

Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy prowadziła śledztwo w w sprawie aborcji wykonanej przez Gizelę Jagielską w 37 tygodniu ciąży. Śledztwo prowadzono na podstawie art. 152 Kodeksu karnego dotyczącego zamordowania nienarodzonego dziecka, gdy te osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem matki.

Grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. We wtorek pojawiła się informacja, że śledztwo zostało umorzone.

Jagielska mordowała nienarodzone dzieci m.in. poprzez zastrzyk trucizny prosto w serce.

=======================

No i – będzie mordowała, ma już reklamę, i poparcie „władz”… md

Seria ataków na proliferów pod Abotakiem. Policja chroni bandytów.

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Pobili dziewczyny, wylali na ludzi lepka substancję, demolowali nasz sprzęt.

Aborcyjny Dream Team od miesięcy wylewa hejt na obrońców życia. I właśnie mamy efekty tego hejtu. Nasza pokojowa manifestacja w obronie życia dzieci mordowanych w Abotaku została brutalnie zaatakowana. I to aż trzy razy jednego dnia.

Aborcjoniści przekroczyli pod Abotakiem wszelkie granice. Zresztą dla nich chyba nie ma granic – skoro mogą mordować maleńkie dzieci, dlaczego mieliby nie rzucać się na ulicy na dorosłych?

Od dawna obserwujemy, jak Aborcyjny Dream Team (ADT) szczuje na naszą działalność, ale teraz słowa zamieniły się w odrażającą, fizyczną przemoc. To była eskalacja nienawiści, której ofiarami padły… kobiety, których obrońcami obwołują się aborterzy. To właśnie nasze wolontariuszki zostały najbardziej poturbowane fizycznie – tylko dlatego, że zdecydowały się przyjść pod rzeźnię na Wiejskiej i bronić dzieci przed ADT.

Najpierw nastąpił atak niezidentyfikowaną cieczą. Wszystko zaczęło się od kobiety, która podeszła do proliferów z wiadrem i gwałtownie wylała na nich nieznany, lepki roztwór. To działo się na powietrzu, gdy temperatura oscylowała wokół 0 stopni Celsjusza. Kurtki naszych ludzi były mokre, oni sami zmarznięci, a sprzęt elektroniczny – megafony, mikroporty i kamerki – zostały zniszczone. Agresorka została ujęta przez kilku naszych wolontariuszy, a następnie przekazana Policji. Jednak już chwilę później policjanci puścili ją wolno

Następnie miała miejsce kolejna próba zniszczenia naszego wyposażenia. W pikietę wszedł mężczyzna, który wpadł w szał – kopał w rozstawiony stolik i celowo rzucił megafonem o bruk.

Jednak najgorsze wydarzyło się na końcu.

Chłopak tamtej pierwszej kobiety pobił nasze wolontariuszki. Co najbardziej szokuje, ten tchórz wybrał moment, kiedy dziewczyny zostały same, bez męskiej obstawy w pobliżu. Jedną z nich brutalnie popchnął wprost na drzwi stojącej tam karetki, drugą – która podbiegła pomóc koleżance – uderzył w twarz i rozbił jej wargę.

Tak wygląda szacunek do kobiet w wykonaniu proaborcyjnych bojówkarzy.

Szanowny Panie,

Abotak należy natychmiast zamknąć. To miejsce generuje agresję, a jego twórcy i powiązani z nimi napastnicy muszą stanąć przed sądem i odpowiedzieć za swoje czyny. Bezprawie, które dzieje się wewnątrz i na zewnątrz, musi zostać rozliczone.

Wiem jednak, że nad rzeźnią przy Wiejskiej roztoczony został parasol ochronny. Zapewnienie o bezkarności aborterki usłyszały już półtora roku temu – jeszcze od Adama Bodnara, który był wówczas Prokuratorem Generalnym. Krótko po wypuszczeniu przez Bodnara wytycznych o nieściganiu aborcji Aborcyjny Dream Team rozpoczął przygotowania do otwarcia swojej pseudo-przychodni. I niebawem ją otworzył – pod samym Sejmem.

Dlatego wiem, że musimy jeszcze wytrzymać, aż ten skrajnie proaborcyjny rząd odejdzie na śmietnik historii, a do tego czasu jedyne, co pozostaje w sprawie Abotaku – to opór oddolny, społeczny – ten, który od 9 miesięcy realizujemy.

Chcemy wytrwać. Choć ataki przybierają na sile i zmieniają swój charakter na coraz gorszy – od hejtu w Internecie przeszli do agresji fizycznej i rękoczynów.

Mają przychylność stołecznej Policji, która ochrania ich całą dobę, nazywa kliniką i przychodnią. Kiedy ktoś atakuje fizycznie proliferów, Policja dyskretnie odwraca wzrok, dopóki sami nie ujmiemy sprawców na gorącym uczynku.

Mają pieniądze z zagranicy, bo są częścią lobby międzynarodowego, które chce w Polsce zalegalizować aborcję. I zainwestowało w nich znaczne środki finansowe.

Ale nie wiedzieli, że mają także obrońców życia, którzy nie pozwolą im zabijać w ciszy.

Szanowny Panie,

W obliczu ataków w mediach, Internecie, a także fizycznie na ulicy – trwamy wiernie przy Życiu, Dobru i Prawdzie. 

Jednak nasza dalsza obecność pod Abotakiem jest zagrożona z przyczyn finansowych. 

Ostatnie ataki wpędziły nas w trudności finansowe – każdy akt agresji to eskalacja naszych kosztów:

– musimy na nowo drukować plakaty, foldery, a teraz jeszcze naprawiać megafony i kamerki zalane lepkim płynem,

– dochodzą koszty prawne związane z obroną naszych działaczy – pisanie zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, wniosków o ściganie i innych pism,

– w tym miesiącu muszę kupić także dodatkowy namiot polowy dla wolontariuszy, a sam jego koszt to 2450 złotych.

To nie są fanaberie, to podstawa, jaką muszę dać ludziom, aby mieli warunki do robienia akcji ulicznych, czuli się choć trochę pewniej i pod opieką.

Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o pomoc finansową. W tym momencie potrzeba 17 tysięcy złotych, abyśmy nie musieli zwijać pikiet i kończyć oblężenia Abotaku.

Czy może Pan przekazać 50, 100, 150 złotych lub inną kwotę, którą uzna Pan za słuszną, na dalsze prowadzenie społecznej akcji przeciwko aborcji w lokalu na Wiejskiej?

Bardzo proszę o wpłatę na dane poniżej.

Fundacja Życie i Rodzina

Numer konta:

47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Kos SWIFT dla przelewów transgranicznych: BIGBPLPW

Blik/karty kredytowe i debetowe/przelewy online:

www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Proszę o dopisek ABOTAK.

Wszyscy w Fundacji czujemy się przybici tym, co wydarzyło się ostatnio na pikiecie.

Jesteśmy poszkodowani, a państwo nie ma zamiaru nas bronić – tak jakbyśmy byli obywatelami drugiej kategorii. A wszystko dlatego, że bronimy dzieci przed aborcją. Gdybyśmy bronili aborcji, rząd by nas osłaniał

Z wyrazami szacunku i – wbrew wszystkiemu – z nadzieją,

Kaja GodekKaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Aborcyjny Dream Team chce mordować dzieci w spokoju. Kolejnymi atakami na nas chcą doprowadzić do tego, że osłabią działania prolife. Proszę, nie pozwólmy im – bardzo liczę w tej sprawie na Pańską pomoc…

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA

LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

Instrukcja zabicia dziecka społecznie nieszkodliwa? Postępowanie przeciwko proaborcyjnej Gizeli Jakubowicz „lekarce” umorzone.

tysol/instrukcja-zabicia-dziecka-spolecznie-nieszkodliwa-postepowanie-przeciwko-proaborcyjnej-lekarce-umorzone

Instrukcja zabicia dziecka społecznie nieszkodliwa? Postępowanie przeciwko proaborcyjnej lekarce umorzone

05.12.2025 Adw. Magdalena Leszczyńska – prawnik Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris

Czyn zabroniony polegać miał na udzieleniu ciężarnej kobiecie rad w nielegalnej aborcji poprzez instrukcje, w jaki sposób i z użyciem jakiego „leku” ma wykonać aborcję farmakologiczną oraz poprzez oferowanie pomocy w szpitalu, w którym pracuje, w razie gdyby doszło do komplikacji medycznych.

Prokuratura umorzyła postępowanie przeciwko proaborcyjnej lekarce z Oleśnicy

Internetowa porada aborcyjna

Prokuratura Rejonowa Wrocław Stare Miasto umorzyła postępowanie w sprawie proaborcyjnej lekarki z Dolnego Śląska. W sierpniu Instytut Ordo Iuris złożył do prokuratury pisemne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osobę podającą się za „Gizelę Jakubowicz”, której komentarz pod wpisem na Facebooku sugerował, że jest ona ginekologiem. Czyn zabroniony polegać miał na udzieleniu ciężarnej kobiecie pomocy w nielegalnej aborcji poprzez instrukcje, w jaki sposób i z użyciem jakiego środka ma wykonać aborcję farmakologiczną oraz poprzez oferowanie pomocy w szpitalu, w którym pracuje, w razie gdyby doszło do komplikacji medycznych.

Komentarz zamieszczono pod wpisem na zamkniętej grupie pod nazwą „ML Wrocław/ Dolny Śląsk”. Jeden z członków grupy dodał anonimowy post o treści „Jestem w ciąży, w której absolutnie nie mogę teraz być. Proszę o pomoc. Czy któraś z was mogłaby mnie zbadać? Test dodatni”.

W odpowiedzi pojawił się komentarz członka grupy przedstawiającego się jako Gizela Jakubowicz o treści: „Receptę na [tu padła nazwa „leku”] może wypisać sobie każda z nas, Schemat figo 2023 jest dostępny w necie. Pamiętaj, że wykonanie sobie samej aborcji jest w Polsce LEGALNE i kobieta nie jest karana. A gdyby coś cię niepokoiło w trakcie lub po- przyjedź do nas na izbę – Oleśnica. I powiedz jak jest. U nas nikt afery z tego robić nie będzie i nie zdziwi to też nikogo. Jeśli to większa ciąża i jesteś ujemna to pamiętaj że po poronieniu/aborcji trzeba podać immuno – Rhophylac 300-również sama na receptę sobie napiszesz Powodzenia”.

Zawartość profilu osoby komentującej wzbudziła u prawników Ordo Iuris przekonanie, że właścicielką konta jest lekarka ginekolog pracująca w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy, znana ze swoich proaborcyjnych poglądów. Świadczą o tym zdjęcia i wpisy znajdujące się na tym profilu oraz w innych miejscach na Facebooku. Ponadto, aby zostać dodanym do grupy, w której opublikowano wspomniany komentarz należy podać numer Prawa Wykonywania Zawodu Lekarza, co dodatkowo uzasadnia stwierdzenie, że wyżej wskazany profil należy do tej ginekolog.

Prokuratura nie widzi problemu

Zgodnie z art. 152 § 2 Kodeksu karnego, „kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Ugruntowane już orzecznictwo sądów podkreśla, że pomoc polega na każdym zachowaniu ułatwiającym aborcję, a zatem także na udzieleniu rady lub informacji. W tej sprawie autor wpisu udzielił informacji, jak uzyskać środki poronne, prowadząc instruktaż, co do ich stosowania i oferując pomoc w razie komplikacji w trakcie aborcji. W taki sposób prowadzona działalność całkowicie pomija regulacje ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, w szczególności jej art. 4a.

4 listopada prokurator umorzył śledztwo wskazując na znikomą społeczną szkodliwość czynu. Wydając taką decyzję prokurator musiał uznać zatem, iż czyn formalnie wypełnia znamiona przestępstwa, ale w konkretnych okolicznościach jego waga jest tak mała, że nie ma potrzeby prowadzenia postępowania karnego. Ocena w tym zakresie obejmuje przede wszystkim motywację i cel działania, okoliczności popełnienia czynu, rozmiar szkody, stopień naruszenia dobra prawnego i postawę sprawcy po czynie.

Normalizacja zabijania

W ocenie Instytutu, takie działanie organów wymiaru sprawiedliwości nie może być zaakceptowane. Decyzja prokuratora o umorzeniu postępowania dotyczącego nielegalnej aborcji z powodu znikomej społecznej szkodliwości czynu to przyznanie się państwa do porażki, ale nie tylko. To także dramatyczny sygnał, że państwo zaczyna uchylać się od pełnienia roli gwaranta konstytucyjnego prawa do życia — zwłaszcza tego najbardziej bezbronnego. Jak można bowiem określić zakończenie życia nienarodzonego dziecka — czynem o marginalnym znaczeniu dla społeczeństwa? Trudno sobie chyba wyobrazić bardziej brutalny przykład przesunięcia granic.

Gdy prokurator umarza postępowanie w oparciu o tę szczególną przesłankę procesową, przekaz jaki trafia do opinii publicznej jest jeden – „sprawa nie jest aż tak istotna”, a czy państwo naprawdę może sobie pozwolić na taką nonszalancję w kwestii najbardziej elementarnego prawa człowieka — prawa do życia? To nie w taki sposób buduje się państwo prawa, a prawo, które istnieje tylko na papierze nie ma żadnej wartości. Prawo jest jedno, a jego fundament — ochrona ludzkiego życia od poczęcia — nie może zależeć od indywidualnych interpretacji, nastrojów czy presji społecznej.

Co gorsze jednak, takie decyzje prowadzą do upowszechnienia aborcji po cichu, bez debaty publicznej, pokazując, że odchodzimy od ochrony życia i zamiast rzetelnej dyskusji mamy serię niezaskarżalnych postanowień. Dyskutujemy publicznie o prawach kobiet, rodzin, edukacji, podatkach, a pomijamy prawa najmniejszych osób, które nie mogą krzyczeć i protestować. A przecież to właśnie dla nich stworzono przepisy o ochronie płodu ludzkiego i dopuszczalności przerywania ciąży, wzmacniając przekonanie, że każde życie ludzkie ma wartość nienaruszalną.

Decyzja o umorzeniu postępowania ponownie rozszerza granice i stanowi kolejny krok w kierunku normalizacji zakazanych praktyk, otwierając drzwi do dowolności w decyzjach orzeczniczych. To nie tak powinien wyglądać wymiar sprawiedliwości, a prawo do życia nie może być zależne od tego, kto prowadzi postępowanie i jego interpretacji.

I chociaż w debacie publicznej coraz częściej pojawiają się sformułowania określające aborcję jako „wybór” czy „zabieg”, to fakt jest taki, że w wyniku aborcji ginie człowiek.  Życie ludzkie jest wartością nadrzędną, a kiedy państwo rezygnuje z jasnych zasad, nie ma miejsca na ochronę słabych — jest tylko dowolność i chaos. Jeżeli państwo faktycznie chce chronić życie, musi to robić konsekwentnie. Dlatego Ordo Iuris konsekwentnie podejmuje działania zmierzające do ochrony ludzkiego życia i powstrzymania aborcyjnego procederu.

Adw. Magdalena Leszczyńska – prawnik Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris

Policja straszyła 18-letniego harcerza aresztem wydobywczym. Pod ABOTAKIEM…. [i nękała jego rodzinę !!]

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Warszawska Policja 24 godziny na dobę ochrania rzeźnię Abotak i zatrzymuje losowe osoby, aby wykazać się, że coś robi. Właśnie zatrzymała 18-letniego harcerza i straszyła go aresztem wydobywczym.

To pierwsze zatrzymania w sprawie aborcyjnej rzeźni Abotak na Wiejskiej!

I nie, nie zostały ujęte morderczynie dzieci – one dalej mogą sobie zabijać, wysyłać tabletki do 14-latek w piątym miesiącu ciąży i uczestniczyć w szmuglowaniu zakazanych w Polsce środków poronnych.

Tymczasem Policja zgarnęła z ulicy w rejonie Abotaku Bogu ducha winnego 18-letniego harcerza, a następnie zaczęła go naciskać, żeby przyznał się do oblania abortorium nieznanym mu cuchnącym płynem.

Młody chłopak przechodził koło Sejmu w piątkowy wieczór 14 listopada, został stamtąd zabrany do radiowozu i poddany presji – najpierw na miejscu, a potem na komendzie przy ul. Wilczej. Gdy odmówił przyznania się do czegokolwiek, usłyszał, że albo się przyznaje i puszczają go do domu, albo będzie złożony wniosek o areszt na 3 miesiące. 18-latek to tegoroczny maturzysta – 3 kolejne miesiące bez chodzenia do szkoły i bez nauki oznaczałyby dla niego, że prawdopodobnie nie zda matury i będzie musiał powtarzać rok w liceum. Funkcjonariusze umieścili chłopaka w izbie zatrzymań i przez półtorej doby nie dopuszczali do niego nawet adwokata. W chwili zatrzymania nastolatek poprosił o możliwość zadzwonienia do mamy. Policjanci nie zgodzili się. 

Telefon do przerażonej matki wykonał policjant – i to dopiero o 2:30 w nocy.

Równolegle – dostawszy informację, że chłopak był umówiony na spotkanie z ojcem – Policja zadysponowała specjalny radiowóz, który zaczął przeszukiwać Śródmieście Warszawy, aby zatrzymać i ojca. Dopadli go po kilku godzinach – skończył spotkanie i siedział w aucie na parkingu w rejonie Wisłostrady. Czekał na dziecko, które wciąż nie przychodziło…

Policja urządziła pokazowe przeszukanie samochodu (oczywiście nic podejrzanego nie znajdując), a następnie zatrzymała także ojca i również rozpoczęła robić presję: „Musi pan się przyznać, że był pan razem z synem na Wiejskiej, puścimy was wtedy, a jak pan się nie przyzna, to syn będzie miał problemy”.

Wkrótce ojciec też trafił do izby zatrzymań – gdzie przez kolejne 40 godzin nie miał żadnej informacji, co dzieje się z jego synem, gdzie on jest i czy został zatrzymany czy wypuszczony do domu.

Obu panów nie przesłuchano od razu, tylko specjalnie trzymano ich osobno od północy z piątku na sobotę do niedzieli, rzekomo pod pretekstem, że nie ma komu dokonać czynności przesłuchania. W sobotę policjanci tłumaczyli, że to ze względu na weekend, w niedzielę jednak ktoś od przesłuchań się znalazł… I dopiero w niedzielę do obu zatrzymanych został dopuszczony adwokat. Tylko dzięki sprawności adwokata Policja przestała wreszcie mówić o trzymiesięcznym areszcie. A samo przesłuchanie trwało krótko – panowie po kolei zeznali, że nic złego nie zrobili i nie przyznają się do winy. W trakcie przesłuchania był obecny prawnik Aborcyjnego Dream Teamu, który notował ich nazwiska, dane osobowe i adres zamieszkania. Policja mu pozwalała.

Szanowny Panie,

Ta skandaliczna sytuacja wpisuje się w cały system represji, jakie coraz częściej dotykają porządnych ludzi – obrońców życia, katolików, osoby krytyczne wobec polityki rządu Donalda Tuska.

Jednocześnie środowisko przestępców aborcyjnych ma się doskonale. Rzeźnia Abotak działa bez przeszkód. A nawet więcej – jest pod szczególną ochroną. 

Wspieram

Bo to właśnie gorąca informacja, którą z komendy przy Wilczej przyniósł 18-letni chłopak. W piątkową noc przez kilka godzin Policja zastanawiała się, co zrobić, a w międzyczasie funkcjonariusze sporo mówili… Okazuje się, że Abotak jest ochraniany przez warszawską Policję 24 godziny na dobę – taki rozkaz przyszedł „z góry”. Policjanci używali wręcz sformułowania „ochraniamy klinikę” – mówili to bez cienia żenady.

Tak w praktyce wygląda realizacja prawnej ochrony życia w Polsce. Aborterzy są pod parasolem nie tylko ze strony Prokuratury, ale też Policji – która jak prywatna firma ochroniarska pilnuje ich rzeźni dzień i noc. A żeby się wykazać, łapie przypadkowe osoby, traktuje jak co najmniej zabójców i gwałcicieli i próbuje wymuszać zeznania.

Tamtej nocy znęcali się psychicznie nad młodym harcerzem i próbowali go złamać

Drogi Panie,

Obaj panowie są już w domu, maturzysta chodzi spokojnie do szkoły, jednak w całej sprawie pojawiają się kolejne wątki. 

Policja i Prokuratura wciąż odmawiają obrońcom dostępu do akt sprawy, choć powinny to zrobić natychmiast po przesłuchaniu. Zmieniał się funkcjonariusz prowadzący sprawę, a następnie Prokuratura tłumaczyła się, że nie może wydać dokumentów, bo „nie są przydzielone jeszcze do żadnego Wydziału”. Zbywano prawników, którzy codziennie pisali i dzwonili na komendę przy Wilczej. Tymczasem mijał termin na złożenie zażalenia na zatrzymanie – prawnicy je złożyli, ale wciąż bez dokumentów…

To są represje i ograniczanie prawa do obrony. Nie tak powinny działać organy ścigania.

Wspieram

Współpraca warszawskiej Policji i morderców z Abotaku jest faktem, choć dopiero teraz wychodzi na jaw, że jest odgórnie nakazana. Od 9 miesięcy modlimy się wytrwale i pikietujemy rzeźnię dla nienarodzonych. Widzieliśmy już wiele sytuacji, w których mundurowi ułatwiali aborterkom pracę, tworzyli kordon wokół lokalu i osłaniali go.Niektóre z ostatnich sytuacji zobaczy Pan na nagraniu poniżej:

Nadaktywność Policji w rejonie pseudo-przychodni ma na celu zniechęcić ludzi do protestów przeciw aborcji.

Jednak nas nie zniechęci.

Dzięki Pańskiemu wsparciu – modlitewnemu i finansowemu – prowadzimy tam dalej intensywną akcję modlitewno-pikietową, bo nie ma zgody na mordowanie dzieci.

Dziękuję, że jest Pan z nami.

Z wyrazami szacunku,

Krzysztof Kasprzak
Krzysztof KasprzakKrzysztof Kasprzak
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Straszenie 18-latka aresztem wydobywczym – czy Policja mogła upaść niżej? By bronić aborcji, rząd posuwa się dziś do najbardziej odrażających działań

„Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Zabijają „lekarze”, z pomocą policji.

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Mordercy dzieci się wzburzyli. Po zapowiedzi filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni” sytuacja w tym dolnośląskim mieście jest coraz bardziej napięta. Organy ścigania wzmagają akcję ochrony największego abortorium w Polsce. 

Pod szpitalem nieustannie czuwa Policja – jakby miała zadanie osłaniać placówkę, by w spokoju mordowano tam kolejne dzieci. I nie tylko czuwa, ale i prowokuje – funkcjonariusze nasilają akcję masowego legitymowania każdego, kto nie zgadza się z polityką aborcyjną obecnej władzy. Rozbili nasz Publiczny Różaniec, żądali danych osobowych od każdego – od kilkuletnich dzieci po emerytki, które przyszły pomodlić się o zatrzymanie aborcji.

Jednocześnie Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy jest poddawana presji, aby umorzyć śledztwo w sprawie zabicia małego Felka przez Jagielską. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu przekazała akta sprawy do Prokuratury Krajowej w Warszawie, a ta po zapoznaniu się z dokumentami odpisała, że śledztwo wobec aborterki zostało wszczęte przedwcześnie. To plan, aby nie rozliczać mordu w Oleśnicy.

Ochraniać aborterów, nękać obrońców życia – oto polityka obecnego rządu.

W tej sytuacji to my – zwykli Polacy – zastępujemy państwo. Skoro nie ma śledztwa „z góry”, przeprowadziliśmy je oddolnie i przygotowujemy film, który pokaże efekty naszego dochodzenia. Film będzie drastyczny – bo taka jest aborcja, szczególnie ta późna, w której specjalizuje się Gizela Jagielska.

Jednak na przeszkodzie staje nam brak środków finansowych. Wciąż nie mamy kwoty, która pozwoliłaby dokończyć produkcję i brak funduszy jest w tej chwili moim wielkim zmartwieniem.

Czy może Pan pomóc?

Czy może Pan przekazać 50, 100, 150 złotych lub inną kwotę, jaka jest według Pana słuszna, aby pomóc dokończyć film?

Bardzo proszę o wpłatę na te dane: 

Fundacja Życie i Rodzina

Numer konta 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Kod SWIFT: BIGBPLPW

Blik/Karty/Przelewy online: www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Z dopiskiem FILM OLEŚNICA

Film „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni” MUSI powstać. 

Bardzo proszę o Pańską hojność. Z góry bardzo za nią dziękuję. Koszty produkcji filmowej są wysokie, a sytuacja jest poważna…

Z wyrazami szacunku,

Krzysztof Kasprzak

Fundacja Życie i Rodzina

www.RatujZycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci,

Gdy wiosną tego roku okazało się, że w Oleśnicy morduje się dzieci gotowe do porodu, wiedziałem, że trzeba działać. Natychmiast uruchomiłem kluczowe kontakty i wkrótce byłem już w drodze do Oleśnicy. Spędziłem na Dolnym Śląsku w sumie przeszło miesiąc – wraz ze współpracownikami z Fundacji przemieszczaliśmy się pomiędzy kolejnymi miastami, spotykaliśmy świadków zbrodni, zbieraliśmy informacje i prowadziliśmy obywatelskie śledztwo w sprawie zabijania dzieci. Właśnie powstaje wstrząsający reportaż, który jest efektem naszego dochodzenia. Jego zapowiedź zobaczy Pan tutaj:

Zebraliśmy niemal 4 godziny surowych nagrań, w tym nagrania, na których osoby, które widziały aborcje przeprowadzane przez Gizelę Jagielską, po prostu płaczą i nie mogą wydobyć z siebie słowa. Niektóre mówią wprost, że zostały tak zastraszone, że nie sypiają po nocach i są na środkach uspokajających. Rozmawialiśmy z byłymi i obecnymi pracownikami szpitala. Wypytaliśmy o sytuację na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym. Wszyscy mają dość. I dużo mówią. A to, co mówią, jest porażające.

Widzieli te dzieci. Widzieli ich martwe ciałka. Widzieli także te maleństwa, które rodziły się z aborcji żywe i powiedzieli nam, co działo się z nimi później…

To, co szpital raportuje oficjalnie na temat aborcji, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Rzeczywistość widziana z pierwszej ręki jest jeszcze bardziej drastyczna.

Zdradzę jeden szczegół: czy wie Pan, że niektóre dzieci, które mają zostać zabite chlorkiem potasu, umierają, zanim jeszcze aborter wstrzyknie im chlorek? Ich maleńkie serduszka nie wytrzymują już samego wkłucia – te dzieci umierają od samego wbicia igły w serce. I umierają w niewyobrażalnym bólu.

Jaka była reakcja aborterów, gdy po raz pierwszy w Oleśnicy dziecko w łonie matki zmarło już od samego wkłucia igły? Zaskoczenie i „naukowa” ciekawość, że oto stało się coś nowego – niezwykle interesującego…

A to tylko jeden spośród wielu szokujących faktów, jakie ustaliłem na temat aborcji w Oleśnicy. Mamy na to dowody, wszystko jest nagrane. Chcę jak najszybciej pokazać ten materiał ludziom.

Szanowny Panie,

Chciałbym dokończyć produkcję filmu – jest on u profesjonalnego montażysty. Cały materiał został przygotowany w najwyższej jakości formacie, aby prawda o aborcji mogła dotrzeć jak najdalej. Gotowy film będzie udostępniony w Internecie – za darmo, aby każdy mógł zobaczyć, co wyprawia się w największym ośrodku aborcyjnym w Polsce.

Przeprowadzenie śledztwa i produkcja reportażu, który przygotowujemy, już pochłonęły kilkadziesiąt tysięcy złotych. W tej chwili muszę pilnie zebrać 32 000 złotych, aby dokończyć post-produkcję. Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o pomoc finansową, by sfinalizować film.

Bardzo proszę Pana o wsparcie filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Proszę o wpłatę o wysokości, jaką uzna Pan za właściwą na ten cel.

Fundacja Życie i Rodzina

Numer konta 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Kod SWIFT: BIGBPLPW

Blik/Karty/Przelewy online:

www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Bardzo proszę o dopisek „FILM OLEŚNICA„.

Proszę o hojność, bo kwota, którą muszę zebrać, jest wysoka…

Wiem, że Gizela Jagielska będzie wściekła. Wiem, że stanę się obiektem ataku ze strony jej obrońców.

A jednak wiem, że trzeba być solidarnym z ofiarami, a nie ze sprawcami. Po tym, co zobaczyłem, złość Jagielskiej mnie nie powstrzyma.

Dziękuję z góry za Pańską pomoc w produkcji najważniejszego materiału o aborcji, jaki w tym roku ujrzy światło dzienne.

Z wyrazami szacunku,

Krzysztof Kasprzak
Krzysztof Kasprzak
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Wczoraj w Oleśnicy świętowano Dzień Wcześniaka.

Chcę, aby ludzie dowiedzieli się, jak naprawdę traktuje się tam dzieci. Mam w ręku ogromny ładunek prawdy, który chcę wypuścić w świat.

Polegam na Panu, proszę o pomoc finansową.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

Niemcy: Ratyzbona zmuszona do rezygnacji ze „strefy buforowej” zakazującej modlitwy przy klinikach aborcyjnych

Niemcy: Ratyzbona zmuszona do rezygnacji ze „strefy buforowej” zakazującej modlitwy przy klinikach aborcyjnych

https://pch24.pl/niemcy-ratyzbona-zmuszona-do-rezygnacji-ze-strefy-buforowej-zakazujacej-modlitwy-przy-klinikach-aborcyjnych

(Modlitwa pro life, fot. Karla Cote / Zuma Press / Forum)

Władze miasta Ratyzbona w niemieckiej Bawarii zostały zmuszone do wycofania się z ograniczeń zakazujących czuwania modlitewnego w pobliżu klinik aborcyjnych. To efekt wyroków sądów, które stwierdziły, stworzenie strefy buforowej narusza wolności obywatelskiej zapisane w konstytucji.

Jak informuje CNA Deutsch, władze Ratyzbony zniosły stumetrową strefę wykluczenia wokół placówek aborcyjnych. Decyzje zapadły po tym, jak władze miasta poniosły porażkę zarówno przed Sądem Administracyjnym w Ratyzbonie, jak również Bawarskim Sądem Administracyjnym. O sprawie informuje również międzynarodowa organizacja praw człowieka ADF International.

Strefa buforowa została ustanowiona latem 2025 roku, co w praktyce uniemożliwiło organizowanie czuwania modlitewnego przez grupę Pomocnicy dla Cennych Dzieci Bożych (niemiecki oddział międzynarodowej organizacji pro-life Helpers for God’s Precious Children) w bezpośrednim sąsiedztwie klinik.

Bawarski Sąd Administracyjny w swoim orzeczeniu wyjaśnił, że ustawa o konfliktach ciążowych (Schwangerschaftskonfliktgesetz), zmieniona pod koniec 2024 roku, nie zezwala na ogólne strefy zakazu wyrażania opinii lub zgromadzeń w pobliżu klinik aborcyjnych.

Sąd stwierdził, że miasto nie udowodniło, iż uczestnicy modlitw wywierali niedopuszczalny przymus na kobiety szukające aborcji, jak twierdzili urzędnicy.

Felix Böllmann, dyrektor ds. rzecznictwa w organizacji ADF International (Alliance Defending Freedom) określił wynik sprawy jako „jasne potwierdzenie praworządności”.

„To zwycięstwo chroni pokojowych protestujących przed partyjną polityką i zapobiega nadużywaniu zmienionych przepisów w celu tłumienia podstawowych wolności” – stwierdził Böllmann w komunikacie prasowym.

Według ADF, które reprezentowało modlitewną grupę pro-life w tej sprawie, miasto wycofało swoje ograniczenia, ponieważ prawdopodobnie przegrałoby główny proces.

Wprowadzenie strefy buforowej nastąpiło po długotrwałej presji politycznej na władze miasta – poinformowała ADF International. Jeden z posłów do niemieckiego Bundestagu z Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) miał wzywać władze samorządowe do podjęcia działań przeciwko czuwaniom modlitewnym.

Sprawa stanowi kolejny etap sporu w Niemczech dotyczącego pokojowego świadectwa pro-life w pobliżu klinik aborcyjnych. W 2022 roku Sąd Administracyjny w Mannheim orzekł na korzyść czuwań modlitewnych organizowanych przez ruch 40 Dni dla Życia w Pforzheim po tym, jak miasto zakazało tych zgromadzeń.

Biskup Rudolf Voderholzer z Ratyzbony jest jednym z czołowych głosów w Niemczech opowiadających się za ochroną życia i regularnie uczestniczy on w corocznym Marszu dla Życia w Berlinie.

Źródło: KAI WMa

Mordercy związani z Abotakiem zabili maleńkiego Emilianka

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Piszę dziś do Pana z ciężkim sercem. W Katowicach rozegrała się tragedia, o której nie sposób mówić bez emocji.

Tak wygląda grób malutkiego Emilianka – ofiary przestępców aborcyjnych (screen z dziennika „Fakt”):

14-letnia Karolina była w piątym miesiącu ciąży, gdy wpadła w sidła bezdusznych aborterów, którzy handlują zdalnie tabletkami do aborcji.

Polska odnoga tego zagranicznego lobby skupiona jest wokół Aborcyjnego Dream Teamu i Abotaku.

Ostatniej zimy Karolina zaszła w ciążę ze swoim chłopakiem starszym od niej o 4 lata. Fakt ten ukrywała przed swoją rodziną, jednak do czasu. Gdy wyszło na jaw, że nosi pod sercem dziecko, dorośli zaczęli naciskać, aby zrobiła aborcję. Siostra Karoliny wraz z matką znalazły organizację aborcyjną, która wysyła tabletki i ustaliły, co robić. Ojciec poczętego dziecka zapłacił za przesyłkę od aborcyjnych przestępców.

Karolina dostała tabletki pocztą, zażyła je i czekała. 14 marca br. rozpoczęło się poronienie, które okazało się dla dziewczyny trudne do wytrzymania fizycznie i psychicznie. W końcu zobaczyła swojego synka – widać było, że jest to maleńki człowiek z główką i rączkami – dzieciątko było martwe. 

Podczas aborcji doszło do komplikacji, więc 14-latka zadzwoniła po pomoc. Pogotowie przyjechało razem z policją, a ratownicy oszacowali, że zabity chłopczyk miał około 15 tygodni od poczęcia. Następnie w szpitalu lekarze określili wiek dziecka na jeszcze bardziej zaawansowany – około 20 tygodni.

Emilianek, maleńki synek Karoliny, już nie żył, gdy trafił w ręce swojej przerażonej mamy – nastolatki, która sama była jeszcze dzieckiem i potrzebowała ochrony i pomocy. Jednak dorośli pchnęli ją w sidła aborcyjnych przestępców, gdzie na nią i jej dziecko czekało tylko to: ból, cierpienie i śmierć.

Karolina chodzi teraz na grób Emilianka i płacze. „Śniło mi się dziecko, że ma już 3 latka. Widziałam je, jak wygląda, uśmiecha się do mnie. Chciałam to dziecko wychować”  mówi dziennikarce. Matka Karoliny, a równocześnie babcia martwego chłopczyka, ma wątpliwości, czy postąpiła słusznie, pomagając zabić własnego wnuka. Nie ma w tej historii radości ani ulgi, jest smutek, brak nadziei i niewielki nagrobek na cmentarzu.

Czy Aborcyjny Dream Team przejmie się tym, co się wydarzyło? Czy ktokolwiek z Abotaku przeprosi za reklamowanie przesyłek z tabletkami? A może kolejny raz powtórzą, że „aborcja jest ok” i wulgarnie zachęcą do praktykowania seksu „for fun”? Ci ludzie wciąż działają, wciąż wysyłają paczki ze śmiercią i rekrutują kolejne ofiary. Ogłaszają swoje mordercze usługi w Internecie i lewicowych mediach. Brylują na salonach i organizują zbiórki pieniędzy, by zabijać jeszcze więcej.

Kto ponosi winę za dramat Karoliny i Emilianka? Odpowiedź jest jasna: to organizacje aborcyjne.


Ale winę ponoszą też organy ścigania, które od dawna wiedzą o przestępczej działalności Abotaku i Aborcyjnego Dream Teamu, a mimo to nie podejmują skutecznych działań, by ich powstrzymać.

Dla aborterów Emilianek był tylko płodem do spędzenia domowym sposobem. Wysłali środki do aborcji 14-latce. I to w piątym miesiącu ciąży…

Drogi Panie,

Właśnie zaczął się szósty miesiąc, od kiedy Fundacja Życie i Rodzina organizuje oblężenie Abotaku – miejsca, z którego organizowane są (także zdalnie) podobne zbrodnie. Stajemy tam, aby ratować życie dzieci takich jak Emilianek. Aby powstrzymać bandytów, którzy żerują na cierpieniu. Każdy dzień pikiet to presja na władze, by wreszcie zamknęły tę zbrodniczą pseudo-przychodnię.

W ostatnich tygodniach stanęliśmy jednak przed perspektywą, że będziemy musieli zakończyć akcję pod Abotakiem z przyczyn finansowych.

Każda pikieta generuje koszty – przede wszystkim organizacyjno-logistyczne (sprzęt, jego serwisowanie i wymiana, dojazdy koordynatora), ale też prawne, bo Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski jest przeciwny działaniom prolife, a jego podwładni rzucają nam kłody pod nogi – odmawiają zgromadzeń i zgłaszają na policję i do sądu.

Czas wakacji wielu osobom wydaje się czasem przestoju i przerwy w działaniu. Ale my od obrony życia nie mamy wakacji.

Abyśmy nie musieli kończyć akcji pod Abotakiem, potrzebujemy Pańskiego wsparcia. Czy może Pan pomóc?

Czy może Pan przekazać 50, 100, 150 złotych lub inną sumę, jaka jest w tej chwili dla Pana możliwa, aby pomóc zwalczać ośrodek aborcyjny Abotak?

Bardzo proszę o hojną odpowiedź na mój apel.

Fundacja Życie i Rodzina

Numer konta: 

47 1160 2202 0000 0004 7838 2230

Kod SWIFT: BIGBPLPW

Blik/karty/przelewy online: 

www.RatujZycie.pl/wesprzyj

Emilianek już nie żyje, ale musimy ratować następne dzieci. Każda nasza pikieta pomaga paraliżować działania rzeźni w Śródmieściu Warszawy.

Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami,

Kaja GodekKaja GodekKaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – 14-letnia Karolina płacze za swoim synkiem. Dziecko nie żyje. Aborterzy chcą dalej prowadzić biznes, bo to dla nich dobre pieniądze i świetna zabawa. Proszę o pomoc, bo pikiety pod Abotakiem to absolutna konieczność.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Kto spowodował śmierć Izabeli z Pszczyny? Kłamstwa aborcjonistów obalone

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Kłamstwa aborcjonistów zostały obalone. Izabela z Pszczyny zmarła przez błąd medyczny, a NIE z powodu wyroku Trybunału Konstytucyjnego o aborcji eugenicznej.

Lekarze odpowiedzialni za tę tragedię właśnie zostali skazani. Zostali skazani nie za przestrzeganie prawa, ale za jego łamanie. Gdyby wykonywali wyrok TK – sąd by ich uniewinnił. Prawo w Polsce nigdy nie zabraniało ratować życia matki. Kto twierdzi inaczej, ten kłamie.

Być może zetknął się Pan z manipulacjami środowisk proaborcyjnych? To ich stała strategia, przećwiczona w wielu krajach: wzięcie pojedynczej tragedii i dopisanie do niej fałszywej narracji. Wmawiają ludziom, że kobiety umierają z powodu przepisów chroniących życie dzieci. W rzeczywistości jednak prawo pro-life ratuje obie osoby – i matkę, i dziecko, a szpitale pod wpływem tego prawa stają się bardziej odpowiedzialne.

A jak było naprawdę?

Izabela była w 22. tygodniu ciąży, gdy trafiła do szpitala w Pszczynie z odpływającymi wodami płodowymi. Od niedawna wiedziała, że jej dziecko może być poważnie chore.

Personel szpitala popełnił tragiczne w skutkach błędy, przede wszystkim nie rozpoznał w porę rozwijającej się sepsyZmarło dziecko, a później matka.To był dramat, ale dramat spowodowany przez błąd medyczny, a nie przez zakaz aborcji.

Wiadomości SMS, które Izabela pisała z łóżka szpitalnego, wskazują na jej frustrację i strach. Niesłusznie łączyła w nich brak właściwej opieki z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Co także uderzające, nie pisała o dziecku, nie wyrażała niepokoju o jego los. Po śmierci dziecka i młodej matki, ich bliscy rozpoczęli współpracę z mediami proaborcyjnymi, które natychmiast rozpętały szeroko zakrojoną kampanię propagandową. Kampanię opartą na kłamstwie i mającą na celu realizację interesu politycznego.

Dziś, po latach, sprawiedliwości stało się zadość: trzech lekarzy zostało skazanych. Dwóch na karę więzienia bez zawieszenia, jeden w zawieszeniu. Wszyscy utracili prawo wykonywania zawodu na okres od 4 do 6 lat (wyrok nieprawomocny).

W całym zamieszaniu warto zadać jeszcze jedno pytanie: czy na początku drogi Izabeli i jej dziecka do feralnego szpitala nie było jeszcze jednego lekarza-przestępcy.

Sytuacja, w której krótko po niepomyślnej diagnozie o dziecku następuje odejście wód płodowych, nie jest typowa. Prokuratura powinna zbadać, czy jakiś lekarz nie chciał „uwolnić” Izabeli od niepełnosprawnego dziecka i nie rozpoczął nielegalnie procedury aborcji, przebijając pęcherz płodowy i zalecając, że później może się zgłosić do szpitala i wszystko „dobrze” się skończy. O tym ważnym dla organów ścigania wątku mówię w krótkim nagraniu poniżej:

Piszę do Pana, bo od początku mówiliśmy prawdę. Od samego początku ostrzegaliśmy, że środowiska feministyczne rozpowszechniają kłamstwa. Nie mówimy tego pochopnie, znamy ich metody, widzieliśmy je w akcji nie raz. Ich strategia jest zawsze taka sama: kłamstwo, by mordować jak najwięcej dzieci.

Piszę do Pana także dlatego, że byliśmy tam, gdzie trzeba było być: na ulicach, w centrum wydarzeń. 

Gdy przez Polskę przetaczała się fala protestów po śmierci Izabeli, nie chowaliśmy się po kątach. Stanęliśmy pod Ministerstwem Zdrowia, w miejscu, gdzie rozgrywała się wojna o prawdę.

Czy pamięta Pan tamten Różaniec? Otoczyły nas wtedy wrzeszczące tłumy aborcjonistów, próbując zakrzyczeć modlitwę. Ale byliśmy i nie daliśmy się zastraszyć, choć staliśmy w środku morza nienawiści i przemocy.

Piszę wreszcie, bo od lat powtarzamy jedno: aby naprawdę rozwiązać problem aborcji, nie wystarczy tylko zmienić prawo. Potrzebne jest coś więcej: delegalizacja środowisk aborcyjnych, które działają jak zorganizowany przemysł śmierci i manipulacji. Te środowiska, sowicie finansowane z zagranicy, żyją z tragedii, karmią się cierpieniem i wmawiają ludziom, że mordowanie dzieci to coś dobrego.

Nie ustaniemy, dopóki każde dziecko niezależnie od zdrowia, wieku prenatalnego czy okoliczności poczęcia, nie będzie bezpieczne.

Z wyrazami szacunku,

Kaja Godek
Kaja Godek
Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Nasza walka ze złem jest jak walka Dawida z Goliatem. Oni mają pieniądze, aparat propagandy i wyszkolonych kłamców. My – prawdę. I Pańską pomoc – modlitewną i finansową, za którą z serca dziękuję.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Oleśnica. Pod oknami aborcjonistów przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny 

Centrum Życia i Rodziny
Marcin Perłowski | Centrum Życia i Rodziny <kontakt@czir.org>
 Szanowni Państwo,
Oleśnica to symbol. W tym roku właśnie tam przebiega front cywilizacyjnego starcia, którego rozstrzygniecie może rozlać się szeroko poza granice miasta.To tam doszło do mrożącego krew w żyłach zabójstwa Felka.To tam na podstawie orzeczeń wystawianych przez psychiatrów regularnie morduje się nienarodzone dzieci, a statystyki prowadzone przez szpital dokumentują ciągły wzrost śmiercionośnych procedur.
Tylko w zeszłym roku w tej placówce na tej podstawie dokonano ponad 150 aborcji. Niemal co drugi dzień uśmierca się tam dziecko w oparciu o opinię psychiatry.
Wiele z tych dzieci było zupełnie zdrowych, mogło urodzić się i szczęśliwie dorastać, mogło w przyszłości uczyć się, pracować i zakładać swoje rodziny.Jednak po dramacie „Felka”, którego śmierć poruszyła tysiące Polaków coś się zmieniło.Najpierw – próba obywatelskiego zatrzymania Gizeli Jagielskiej, która miała wbić igłę w serce Felka. Potem – regularne pikiety i modlitwa pod szpitalem.
Wreszcie, 22 czerwca, dzięki zaangażowaniu inicjatywy Wrocław za Życiem, Dolnośląskiej Młodzieży Wszechpolskiej i Centrum Życia i Rodziny po raz pierwszy ulicami Oleśnicy przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny.
Upomnieliśmy się o życie tych, którzy sami nie mogą się bronić. Aby wyrazić nasz sprzeciw wobec barbarzyństwa dokonywanego w oleśnickim szpitalu. Aby dać świadectwo, że obrońcy cywilizacji życia nie składają broni, stojąc naprzeciw instytucjom, rządom czy finansowanym z zagranicy aktywistom.
„Mamo, tato – nie zabijaj” skandowaliśmy w imieniu niemych pacjentów szpitala w Oleśnicy.Walka o życie to także obecność na ulicach.To osobiste świadectwo, które mobilizuje innych i dodaje im odwagi wobec narracji największych mediów i polityki prowadzonej przez rządzące Polską partie. Nasza obecność jest potrzebna, aby podtrzymywać ducha – bez niej, bez tej napiętej struny sumienia społecznego nie będzie projektów broniących życia nienarodzonych i nie będzie polityków, który będą je prowadzili. Nikt nie będzie zajmował się sprawami, o których obywatele milczą.Momentem, który najbardziej zapadł mi w pamięci było oczywiście przejście pod oleśnickim szpitalem. Trudno było wówczas uciec od myśli, czy jakieś bezimienne dziecko nie traci tam właśnie życia…Proszę mi wierzyć, nie był to przyjemny spacer. 
Od obserwujących Marsz dochodziły nas szydercze okrzyki.
Jeden z radnych zarzucił nam „epatowanie przemocą” i drwił, że robimy to po to, aby bronić swoich przekonań, a nie dzieci. Obruszał się na eksponowanie plakatów dokumentujących krwawe okrucieństwo aborcji, choć nie przeszkadza mu najwyraźniej, że prezentowane tam rzeczy dzieją się pod nosem i z błogosławieństwem lokalnych urzędników.

Ale mimo pojawiającej się wokół niechęci uczestnicy – mieszkańcy samej Oleśnicy, ale również i okolicznych gmin, a także przybyli z innych miejsc Polski – przeszli głównymi ulicami, symbolicznie przejmując we władanie aborcyjną stolicę Polski.Nie mam złudzeń, że nasz czerwcowy Marsz i poprzedzające go wydarzenia doprowadzą do nagłej i strukturalnej zmiany. Nasze zaangażowanie – poprzez różne formy działań społecznych – jest ciągle niezbędne. Musimy uzbroić się w cierpliwość, wytrwałość i determinację.
Ale proszę zobaczyć – Gizela Jagielska, główna promotorka i wykonawczyni zabójczych procedur w Oleśnicy, złożyła wypowiedzenie ze stanowiska wicedyrektora ds. medycznych szpitala, choć wciąż będzie kontynuowała pracę na oddziale ginekologiczno-położniczym.
Zastrzega, że nie ma to nic wspólnego z działaniami organizacji broniących prawa do życia, ale jednocześnie przyznaje, że nie spodziewała się, że „będzie to news na cały kraj”.
Ja jednak uważam, że nieustająca presja ma sens.
A nasze działania możemy prowadzić wyłącznie dzięki Państwa ofiarnej pomocy, za którą serdecznie dziękuję i o którą pokornie proszę.
Sezon Marszów dla Życia i Rodziny w pełni. Głos w obronie wybrzmiał w ostatnich dniach nie tylko w Oleśnicy.marsz w olesnicyTAK DLA RATOWANIA, NIE DLA ZABIJANIA!Po raz pierwszy Marsz odbył się również w Wadowicach, w mieście, „gdzie się to wszystko zaczęło”, jak to ujął św. Jan Paweł II.Marsz miał głęboki wymiar duchowy. To nie było tylko przejście ulicami miasta – to była pielgrzymka pamięci i sumienia, w trakcie której w sercach uczestników wybrzmiewały wypowiedziane w Kaliszu słowa Ojca Świętego: „Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”.W ostatnich tygodniach Marsze dla Życia i Rodziny przeszły również przez Leszno, Nową Sól, Blizanów, Rudnik nad Sanem, Szczekociny, Tomaszów Lubelski, Wyszków i Śrem. W te wakacje odbędą się w Gnieźnie i Bielsku Podlaskim. Udowadniamy niezbicie, że w żadnym zakątku Polski nie brakuje osób gotowych publicznie wystąpić w obronie najbardziej fundamentalnych wartości!Nie byłoby to możliwe bez odwagi i ogromnego zaangażowania lokalnych organizatorów, którym należą się ogromne brawa i wdzięczność za serce, czas i pracę, które wkładają w to dzieło!
WSPIERAM CENTRUM ŻYCIA I RODZINY
Ale podkreślę raz jeszcze:te wydarzenia nie mogłyby się odbyć bez Państwa wsparcia. Koordynacja ruchu i wsparcie udzielane organizatorom Marszów dla Życia i Rodziny to dla nas realne obciążenie finansowe. I nie są to małe sumy. Łączna kwota z kilkunastu faktur za przygotowanie materiałów na Marsze to 21 300 zł. Ci z Państwa, którzy uczestniczą w Marszach, doskonale wiedzą, ile gadżetów się tam pojawia. Są to banery, plakaty, ulotki, wiatraczki marszowe, balony…W ostatnich dwóch miesiącach – w maju i czerwcu – Centrum Życia i Rodziny koordynowało 45 Marszów w całej Polsce, co daje średnio 5 marszów tygodniowo. To oznacza, że w każdą sobotę i niedzielę minionych miesięcy gdzieś w Polsce obrońcy życia dawali publiczne świadectwo przywiązania do wartości życia i szacunku dla rodziny.
W sumie odbyło się już 60 Marszów. Niektórzy robią to od lat, inni dopiero zaczynają. Poza wspomnianymi wcześniej Oleśnicą i Wadowicami, debiutowały (również wspomniane) Blizanów, Szczekociny czy Nisko.
Jak widać, marsz to nie tylko sprawa wielkich metropolii.Jako koordynator pomagamy, opracowując projekty graficzne i finansując druk plakatów, produkujemy i dystrybuujemy banery czołowe, gadżety dla dzieci i pomagamy w promocji i nagłośnieniu wydarzenia.Można do nas zatem napisać, a my przeprowadzimy Państwa przez cały proces organizacyjny. Gdyby zatem w Państwa środowisku pojawiły się osoby, pragnące zorganizować Marsz w swoim mieście jeszcze tej jesieni, to serdecznie zachęcam do kontaktu – jesteśmy gotowi udzielić niezbędnej pomocy w przygotowaniu wydarzenia.Ma to naprawdę ogromne znaczenie w toczonej przez nas walce o obronę podstawowego prawa człowieka – prawa do życia.Pisałem już o wymiarze osobistego świadectwa, ale Marsze to również doskonały wehikuł inicjatyw społecznych. W ich trakcie zbieramy podpisy pod ważnymi projektami społecznymi, m.in. w 2016 r. zebraliśmy 450 tys. podpisów pod projektem „Stop aborcji”.Dodatkowo, tworzą przestrzeń dla organizacji z obszaru pro-life, aby w trakcie pikników i innych wydarzeń towarzyszących prezentować swoją działalność, pozyskiwać wolontariuszy i współpracowników. To także przestrzeń do działań charytatywnych – np. w Warszawie przez lata organizowaliśmy kwestę na rzecz Domu Samotnej Matki w Chyliczkach.
Wreszcie, dzięki Marszom powstają lokalne struktury osób zaangażowanych w walkę o prawo do życia, autonomię rodziny, wartościową edukację i obronę chrześcijańskiego dziedzictwa narodu. Tworzy się sieć liderów i organizacji, która profesjonalnie i z zaangażowaniem podejmuje działania w tych obszarach.
Drodzy Przyjaciele Życia, jeśli pragną Państwo wesprzeć organizację kolejnych Marszów i przyczynić się do wywierania jeszcze skuteczniejszego nacisku na opinię publiczną, bardzo proszę o datek dowolnej wysokości, na przykład 50 zł, 100 zł, 200 zł, 500 zł lub inny. Dzięki Państwa wsparciu będziemy mogli rozwijać ruch marszowy, co przełoży się na realne sukcesy w walce o obronę życia ludzkiego!SKŁADAM DATEK NA ORGANIZACJĘ MARSZÓW DLA ŻYCIA

Zapewniam Państwa, że robimy co w naszej mocy, aby zmieniać rzeczywistość, walcząc o to, co jest dla Państwa ważne.W Sejmie czekają cztery projekty ustaw w sprawie aborcji. Jeden z nich przewiduje częściową depenalizację aborcji, drugi umożliwia przerwanie ciąży do 12. tygodnia praktycznie na życzenie, bez żadnego uzasadnienia, a kolejne – przywrócenia „kompromisu” aborcyjnego sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego w 2020 r. oraz rozszerzenia przesłanek do aborcji po terminie 12 tygodni.Spodziewamy się intensywnej debaty. Po raz kolejny będziemy organizowali społeczny sprzeciw i naciskali na polityków, a Marsze przygotowują grunt pod te wszystkie działania.W trakcie przemówienia w Wadowicach z 1999 r. św. Jan Paweł II mówił: „Jestem wdzięczny za ten wielki dar Waszej miłości do człowieka i troski o życie”.
Bardzo Państwa proszę o to, byśmy przejęli pałeczkę w międzypokoleniowej sztafecie i kontynuowali praktykowanie „troski o życie”. Nie tylko w życiu osobistym, ale również w wymiarze społecznym, angażując się w wartościowe inicjatywy i wspierając ich rozwój.I nie zapominajmy – Marsze dla Życia i Rodziny to po prostu tysiące uśmiechniętych twarzy, wspólnota ludzi szczęśliwych, to wdzięczność i radość z drogi, którą się obrało. Warto być w tym gronie.
Liczę na Państwa pomoc i serdecznie Państwa pozdrawiamMarcin Perłowski - Dyrektor Centrum Życia i Rodziny, Wiceprezes Zarządu  WSPIERAM DZIAŁANIA CENTRUM ŻYCIA I RODZINY! 
Dane do przelewu:Centrum Życia i Rodziny
Skrytka pocztowa 99, 00-963 Warszawa 81
Nr konta: 32 1240 4432 1111 0011 0433 7056, Bank Pekao SA
Z dopiskiem: „Darowizna na działalność statutową Centrum Życia i Rodziny”SWIFT: PKOPPLPW
IBAN: PL32 1240 4432 1111 0011 0433 7056Centrum Życia i Rodziny
Skrytka Pocztowa 99, 00-963 Warszawa
tel. +48 22 629 11 76

Czy wiedziałeś o tym wszystkim…?

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Serdecznie zapraszamy do lektury wybranych artykułów opublikowanych w ostatnim czasie na portalu www.RatujZycie.pl

==========================

Zastrzyk z chlorku potasu to jedna z najokrutniejszych metod aborcji. Działanie preparatu jest na tyle niehumanitarne i drastyczne, że nawet jego producenci, np. Pfizer, sprzeciwiają się wykorzystywaniu go do wykonywania wyroków śmierci na skazańcach.

==================================================

To najważniejsze wiadomości z frontu walki o życie dzieci.

OPIS ZDJĘCIA

Gizela Jagielska: życie zaczyna się od porodu

W trakcie interwencji poselskiej w Oleśnicy Gizela Jagielska została zablokowana w swoim gabinecie. Aborterka chwaląca się zabijaniem dzieci zastrzykiem dosercowym z chlorku potasu otrzymała pytania od proliferów. Jej odpowiedzi przerażają. Ginekolog uważa, że ludzkie życie zaczyna się od porodu. Co więcej, nie wstydzi się tego, co robi. Zobacz cały wywiad z osobą, która zrobiła śmiertelny zastrzyk małemu Felkowi, aby nie urodził się żywy.Czytaj dalej    >

OPIS ZDJĘCIA

Powiedz NIE aborcji! List otwarty do Gizeli Jagielskiej

Sytuacje, gdy ze szpitala wychodzi mama bez dziecka, są zawsze dla położnika i dla rodziców najsmutniejszymi chwilami. Jeśli do śmierci dziecka dochodzi wskutek nieodpowiednich działań personelu, to jest to ogromna porażka.

A co można powiedzieć o śmierci niewinnego maluszka, do której dochodzi celowo, na skutek działań lekarza? – pisze dr Kamila Majcher, ginekolog-położnik z wieloletnim stażem, w poruszającym liście otwartym do Gizeli Jagielskiej. Przywołuje też historię Bernarda Nathansona, abortera, który porzucił aborcję i zaczął bronić życia. Poniżej całość listu.Czytaj dalej    >

OPIS ZDJĘCIA

Aborcja chlorkiem potasu. Co czuje dziecko?

Zastrzyk z chlorku potasu to jedna z najokrutniejszych metod aborcji. Działanie preparatu jest na tyle niehumanitarne i drastyczne, że nawet jego producenci, np. Pfizer, sprzeciwiają się wykorzystywaniu go do wykonywania wyroków śmierci na skazańcach. Tymczasem w Oleśnicy wstrzykuje się go do serc nienarodzonych dzieci, by wywołać zawał. Co zatem czuje dziecko zabijane chlorkiem potasu?Czytaj dalej    >

WSPIERAMWSPIERAM

OPIS ZDJĘCIA

Prokuratura chroni aborterów, odmawia śledztwa wobec Abotaku

W lokalu Abotak w centrum Warszawy dochodzi do procederu, który w normalnym, funkcjonującym państwie powinien zostać natychmiast przerwany przez organy ścigania. Środki poronne są tam szmuglowane i podawane matkom – nielegalnie, bez nadzoru i bez pomocy medycznej w razie komplikacji.

Jednak prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania, mimo oczywistego łamania prawa przez tę pseudoprzychodnię.Czytaj dalej    >

OPIS ZDJĘCIA

Natalia Broniarczyk wspomina swoje abortowane dziecko

Nawet najbardziej zaciekłe aborcjonistki doświadczają skutków aborcji w ich własnej psychice. Natalia Broniarczyk wspomina swoje dziecko, które zabiła tabletkami poronnymi wiele lat temu. Sama zachęca inne kobiety do aborcji i przekonuje, że to “zabieg jak każdy inny”, a jednak w chwili szczerości przyznała, że wspomnienia o dziecku wracają do niej.Czytaj dalej    >

OPIS ZDJĘCIA

Nazistowska klinika aborcyjna – obóz położniczy w Waltrop-Holthausen

Zmuszanie do aborcji, segregacja rasowa, oddawanie dzieci wartościowych rasowo niemieckim rodzicom. Pierwowzór klinik aborcyjnych, w których dziecko jest zabijane nawet nie dla rzekomej ochrony życia matki, ale tak po prostu, przez czyjś kaprys. To były realia nazistowskiego obozu położniczego w Waltrop-Holthausen.

Czytaj dalej    >

WSPIERAM WSPIERAM

OPIS ZDJĘCIA

„Małżeństwa” homoseksualne w Polsce? Już jest precedens

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wymusza na Polsce zmianę przepisów, która umożliwi homoseksualistom zalegalizowanie swoich związków jako „małżeństw” homoseksualnych.Czytaj dalej    >

OPIS ZDJĘCIA

Zakaz flag LGBT w stanie Utah w USA

Walka z zalewem dewiacji seksualnych w Ameryce trwa. Od 7 maja w stanie Utah w USA wchodzi prawo, które zakazuje wywieszania flag w kolorach LGBT na budynkach administracyjnych. Zakaz flag LGBT pojawia się tuż przed nadejściem czerwca – dla zboczeńców miesiąca ich „dumy”.Czytaj dalej    >

OPIS ZDJĘCIA

Stop LGBT na Marszu Trans Pride w Poznaniu

10 maja 2025 w Poznaniu odbył się Marsz Trans Pride, reklamowany jako „Dzień Widoczności Osób Transpłciowych”. Wydarzenie pod hasłem „Tranzycja prawem, nie towarem” było promocją ideologii LGBT w jej najbardziej radykalnej odsłonie. W marszu uczestniczyło nie więcej niż 50 osób – liczba, którą mógłby pomieścić jeden autobus. Wydarzenie budzi poważne pytania o skutki ideologicznego forsowania tranzycji, zwłaszcza wśród nieletnich, wbrew zdrowemu rozsądkowi i dobru młodych ludzi. W odpowiedzi na genderowe szaleństwo Fundacja Życie i Rodzina zorganizowała kontrę Stop LGBT. W morzu propagandy pokazaliśmy prawdę o groźnej ideologii.Czytaj dalej    >

Jeśli uważa Pan, że to, co robimy, jest ważne i potrzebne, prosimy o wsparcie modlitewne i finansowe. Fundacja Życie i Rodzina podejmuje wszystkie działania za życiem, wolnością i normalnością dzięki hojności Darczyńców. Dziękujemy za każdą modlitwę, gest życzliwości i wpłatę

Serdecznie pozdrawiamy – 

Fundacja Życie i Rodzina

www.RatujZycie.pl

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Po wyborach – jeśli wygrają – uderzą z całą siłą. My musimy być gotowi już dziś!

Po wyborach uderzą z całą siłą. My musimy być gotowi już dziś!

Wspieram promocję akcji „Obrona Nienarodzonych”!

Szanowni Państwo,
Z całego serca dziękujemy za Państwa podpis pod petycją „Obrona Nienarodzonych”. Razem z Państwem poparło ją swoim głosem już ponad 40 200 osób!
 Decyzja o włączeniu się w akcję to głos sumienia, który wzmacnia społeczną presję na tych, którzy już niebawem będą decydować, czy życie bezbronnych dzieci będzie w Polsce szanowane, czy zostanie całkowicie uznane za coś zbędnego i niechcianego.Już wcześniej mogliśmy liczyć na Państwa gest. Prosimy jednak – nie zatrzymujmy się teraz, ponieważ przed nami tsunami cywilizacji śmierci. Już za chwilę, po wyborach, zwolennicy aborcji zaczną nagonkę na najbardziej bezbronnych rodaków.Przekazuję darowiznę na nagłośnienie akcji w mediach społecznościowych!Śmierć na życzenie…
Po drugiej turze wyborów rozpocznie się walka. Już dziś słyszymy, jak politycy zapowiadają działania, które mogą być początkiem najczarniejszego scenariusza. 
Rafał Trzaskowski w piątek przed wyborami jasno zadeklarował:Zobowiązuję się do złożenia ustawy liberalizującej to średniowieczne prawo aborcyjne.”
Swoje proaborcyjne stanowisko potwierdził również w niedzielę po ogłoszeniu wyników sondażu exit poll. To nie są słowa rzucone na wiatr. Mówi to kandydat na prezydenta naszego kraju, który, jak wskazały wyniki pierwszej tury, ma szansę zająć ten urząd. Po wyborach – niezależnie od ich wyniku – lewica wróci więc do planu walki z bezbronnymi Polakami. Będą naciskać, forsować, szantażować i manipulować opinią publiczną. W mediach, na ulicach, w Sejmie. Ich celem jest legalizacja zabijania dzieci nienarodzonych – bez ograniczeń, na życzenie.Czy Polska jest na to gotowa? 
Czy my jesteśmy gotowi patrzeć na to bezczynnie? Jeśli chcemy zatrzymać machinę zagłady polskich dzieci, to właśnie dzisiaj musimy zbierać siły, by w dniu ostatecznego starcia walczyć w imię nienarodzonych! Nie możemy czekać, aż będzie za późno. Dlatego już teraz potrzebujemy kolejnych podpisów pod petycją.Ale żeby je zdobyć – musimy dotrzeć do kolejnych tysięcy Polaków.
Musimy uderzyć w telefony, komputery, rozmowy na ulicach – z kampanią, która poruszy serca i sumienia. Aby nagłośnić akcję potrzebujemy środków finansowych, dlatego zwracamy się dzisiaj do Państwa z prośbą o dalsze zaangażowanie się w obronę niewinnych i wsparcie płatnej reklamy wybraną przez Państwa kwotą darowizny.Każda darowizna to zwiększenie zasięgu promocji akcji. Przykładowe 60 złotych przekłada się na około 2000 nowych wyświetleń reklamy, a 100 złotych to około 3300 wyświetleń. Każda osoba, która zobaczy reklamę, może dowiedzieć się o tej inicjatywie, podpisać petycję do posłów i dołączyć do walki o życie. Wsparcie kampanii „Obrona Nienarodzonych” to realna pomoc w pozyskiwaniu nowych podpisów pod petycją do posłów!Chcę przekazać darowiznę i pomóc w ochronie życia dzieci nienarodzonych!Dziękujemy za wcześniejsze i dalsze zaangażowanie w obronę nienarodzonych. To dzięki takim gestom budujemy społeczeństwo szanujące życie drugiego człowieka ponad współcześnie modne łatwe życie dla własnej przyjemności.Proszę wyobrazić sobie te dzieci, których życie właśnie teraz wisi na włosku. One nie mogą mówić. Nie mogą pisać petycji. Ale Państwo – mogą. Państwo – już ten krok mają za sobą. 
I może pociągnąć za sobą kolejne tysiące obrońców życia!Razem możemy zbudować mur, którego nie przebiją lewicowe ideologie. Mur z naszych głosów, naszej odwagi i solidarności w walce o szacunek dla najmłodszych rodaków, którzy mają prawo przyjść na świat i decydować o swojej przyszłości, zanim ktoś wstrzyknie im truciznę prosto w serce. By tę barierę wzmocnić potrzebujemy dzisiaj Państwa decyzji.
Pozdrawiamy
ObronaNienarodzonych.pl

Wspieram kampanię
„Obrona Nienarodzonych”!
 

Mordują dalej dzieci, które niewyobrażalnie cierpią, ale aborterom jest lżej, bo nie widzą ich agonii…

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

Przeczytałam najnowszy wywiad z Gizelą Jagielską w „Wysokich Obcasach” (pismo związane z „Gazetą Wyborczą”) i jestem głęboko wstrząśnięta.

Mamy kolejny skandal w Oleśnicy. 

Dziecko przeżyło aborcję – szpital zaprzecza, a Jagielska, która była przy tej aborcji, nie chce już oglądać takich rzeczy. Dlatego teraz przed przerwaniem ciąży zabija dzieci chlorkiem potasu. Co to oznacza? Że dzieci dalej niewyobrażalnie cierpią, ale aborterom jest lżej, bo nie widzą ich agonii

Czy można patrzeć na żywe dziecko, desperacko walczące o życie, pragnące pomocy, której nie otrzyma, bo zostało już wcześniej skazane na śmierć – i udawać, że nic się nie stało?

W szpitalu w Oleśnicy, najsłynniejszym ośrodku aborcyjnym w Polsce, krótko po wyroku TK o eugenice dziecko urodziło się żywe po aborcji w 26. tygodniu od poczęcia. Widok był przerażający. Tymczasem wszyscy wokół obserwowali biednego maluszka i… czekali aż umrze. Choć wokół był sprzęt do ratowania nawet bardzo maleńkich noworodków, choć byli fachowcy, którzy reanimują wcześniaki, to konkretne dziecko nie mogło z tego wszystkiego skorzystać, bo… miało nie żyć.

Tymczasem szpital w Oleśnicy zapewniał oficjalnie, że nie odnotowali żadnego podobnego przypadku. Fundacja Życie i Rodzina jest w posiadaniu dokumentów, w których dyrekcja szpitala pisze, że urodzenia żywe z aborcji nie miały w placówce miejsca.


Teraz okazuje się, że to była kłamliwa zasłona dymna.


Kto i dlaczego zataił prawdę o narodzinach żywego dziecka? Czy po urodzeniu żywym sfałszowano dokumentację i wpisano, że doszło do urodzenia martwego?

Są to pytania do Prokuratury, której przekażemy kopie dokumentów, które posiada Fundacja i złożymy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

W wywiadzie dla „Wysokich Obcasów” Jagielska drwi z ludzi sumienia i mówi: „To nie jest państwo katotalibów i Kai Godek”. Z pewnością zgodzi się Pan ze mną, że aborterka z Oleśnicy głęboko się myli.

To jest nasze państwo – Pana i moje. I wielu innych ludzi, którzy nie stępili swojej wrażliwości na cierpienie najbardziej niewinnych i bezbronnych dzieci. I nie pozwolimy, aby prawda o aborcji została zamieciona pod dywan.

Przesyłam Panu nowy odcinek videobloga „Prolife bez cenzury”, gdzie przekazuję najnowsze wiadomości z Oleśnicy – to prawda, której boją się aborterzy.

Proszę, aby Pan nie milczał i nie zatrzymał prawdy tylko dla siebie – proszę koniecznie podać to nagranie dalej, aby zobaczyło je jak najwięcej osób.

===========================

Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami,

Kaja Godek
Kaja GodekKaja GodekFundacja Życie i Rodzina

www.RatujZycie.pl

PS – Już dziś w Oleśnicy Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji połączony z nabożeństwem majowym – w tej samej intencji.

Modlimy się i działamy – ora et labora – aby mordowanie dzieci się skończyło – w tym i w każdym innym szpitalu w naszej Ojczyźnie.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA

LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

RatujŻycie.pl

Oleśnica 18 maja: Publiczny Różaniec i „Majowe” o zatrzymanie aborcji

RatujŻycie.pl

Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!

To będzie wyjątkowe wydarzenie. Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji w Oleśnicy odbywa się regularnie w każdą III niedzielę miesiąca. Tym razem wypada dokładnie w dniu wyborów prezydenckich. Połączymy go z Nabożeństwem Majowym i będziemy modlić się o zatrzymanie aborcji w Oleśnicy, w całej Polsce i na świecie.

Publiczny Różaniec i Nabożeństwo Majowe o zatrzymanie aborcji odbędzie się w niedzielę 18 maja o godzinie 14:30 pod szpitalem w Oleśnicy – ul. Armii Krajowej 1.

Pod murami budynku, w którym zabity został maleńki Felek i gdzie do dziś zabija się zastrzykiem z chlorku potasu kolejne niewinne dzieci, będziemy błagać Matkę Bożą o pomoc w zahamowaniu tej najgorszej zbrodni na świecie.

Wspieram

Czy wie Pan, co robi w tej chwili Gizela Jagielska? Produkuje mnóstwo filmików na swoje profile w mediach społecznościowych. W wielu nagraniach miesza wykonywanie aborcji z praktyką położniczą w przypadku poronień.

To znana strategia środowisk aborcyjnych – chcą sprawić, aby w powszechnej świadomości zatarła się różnica pomiędzy śmiercią z przyczyn naturalnych a bestialskim mordem na dziecku, któremu wbija się igłę w serce i wpompowuje tam truciznę. Taką samą propozycję aborterzy mają dla rodziców: proponują przeżywanie żałoby po zamordowanym dziecku dokładnie w taki sam sposób, jakby dziecko samo zmarło.

O fałszywej żałobie, balonikach na pogrzebie Felusia i próbie pomieszania pojęć pisałem więcej w tekście, który znajduje się na portalu RatujZycie.pl:

https://ratujzycie.pl/abortowany-felek-i-falszywa-zaloba/.

Jako obrońcy życia jesteśmy powołani do tego, aby nigdy nie pozwolić, by kłamstwa aborterów wygrały z prawdą.

18 maja pod szpitalem w Oleśnicy dajmy świadectwo prawdzie i błagajmy Matkę Bożą o zatrzymanie zbrodni aborcji.

Wspieram

W Kościele Katolickim przeżywamy teraz okres wielkanocny. Nie traćmy nadziei, bo Życie zawsze na koniec zwycięża ze śmiercią.

Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami,

Krzysztof Kasprzak
Krzysztof Kasprzak

Fundacja Życie i Rodzina
www.RatujZycie.pl

PS – Być może pojawi się u Pana pytanie: a co z ciszą wyborczą? Cisza wyborcza oznacza wyłącznie zakaz agitacji za konkretnymi kandydatami. Modlić się o zatrzymanie aborcji można i trzeba zawsze. A szczególnie w dniach, gdy decyduje się przyszłość Polski.

WSPIERAM

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE
DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY:
IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
KOD SWIFT: BIGBPLPW

MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/

Trzaskowski popiera zabijanie poczętych dzieci. Powstrzymaj go! W sobotę w Oleśnicy publiczna Droga Krzyżowa

Fundacja Pro-Prawo do życia
Wolontariusze napadnięci za baner z Trzaskowskim
Szanowny Panie Mirosławie! 
Nasi wolontariusze zostali napadnięci w trakcie antyaborcyjnej akcji w Nysie. Jeden z napastników uderzył pięścią Adama, koordynatora akcji, a następnie zaatakował naszą wolontariuszkę! Agresorzy zareagowali tak na widok trzymanego przez naszych działaczy transparentu ze zdjęciem Rafała Trzaskowskiego i podpisem „Trzaskowski popiera zabijanie poczętych dzieci. Powstrzymaj go!”.
Napastnicy to nas próbowali powstrzymać przed pokazywaniem tego baneru. Do wyborów zostało zaledwie 11 dni. Koalicja Tuska liczy na zwycięstwo Trzaskowskiego, które umożliwi wprowadzenie w Polsce zakazu mówienia prawdy o aborcji. Wkrótce akcje informacyjne oraz publiczne modlitwy mogą być już niemożliwe. Prześladowania już trwają i nasilają się – grzywny, aresztowania, procesy, przesłuchania. Jednocześnie pobłażliwie traktuje się bandytów.
Dlatego trzeba działać TERAZ. Już w sobotę w Oleśnicy publiczna Droga Krzyżowa ulicami miasta. Po nabożeństwie przedstawimy plan dalszego działania w całym kraju.
 Proszę Pana o pomoc, zaangażowanie i wsparcie. Los Polski zależy od naszych osobistych decyzji podjętych dzisiaj.Napastnicy [foto]Przedwczoraj w Nysie nasi wolontariusze zorganizowali uliczną akcję informacyjną na temat aborcji. W jej trakcie rozwiesili duży transparent ze zdjęciem Rafała Trzaskowskiego, dziecka-ofiary aborcji i napisem: „Trzaskowski popiera zabijanie poczętych dzieci. Powstrzymaj go!”. W pewnym momencie obok naszej akcji zatrzymał się samochód należący do jednej z lokalnych firm budowlanych. Wysiadło z niego dwóch mężczyzn. Jeden z nich, wykorzystując zaskoczenie, zaatakował od tyłu prowadzącego akcję Adama, uderzając naszego wolontariusza pięścią. Następnie napastnik zaatakował jedną z wolontariuszek. Przez cały czas obaj mężczyźni krzyczeli wulgarne wyzwiska i przekleństwa. Niedługo potem napastnicy oddalili się. 

Panie Mirosławie, wybory już w przyszłą niedzielę. Rafał Trzaskowski oraz jego środowisko polityczne jak ognia unika pytań o aborcję i nie chce mówić publicznie o swoim poparciu dla zabijania dzieci w łonach matek. Twardy elektorat Trzaskowskiego, „wytresowany” medialnie do bezrozumnej nienawiści, reaguje agresją na widok prawdy. Jednak setki tysięcy ludzi w całej Polsce jest wstrząśniętych okrutnym zabójstwem Felka w 9-tym miesiącu ciąży w szpitalu w Oleśnicy. To ludzie, których decyzje wyborcze mogą zostać zmienione pod wpływem kontaktu z prawdą o aborcji. Dlatego nasilają się represje. 

Przed sądem w Oleśnicy przeciwko naszym wolontariuszom trwa 14 procesów za organizacje akcji informacyjnych i publicznych różańców pod wejściem do szpitala. Tydzień temu informowaliśmy, że Adam, który teraz został zaatakowany przez napastnika w Nysie, został skazany na 1000 zł grzywny za „zakłócanie spokoju” Gizeli Jagielskiej poprzez modlitwę pod szpitalem. Jednocześnie umorzono sprawę napastnika, który zaatakował naszych wolontariuszy podczas różańca w Oleśnicy. W całej Polsce przeciwko nam trwa ponad 80 procesów. 

Kilka dni temu prokuratura w Warszawie wszczęła postępowanie przeciwko kibicom Legii Warszawa za rzekome „pomówienie” Rafała Trzaskowskiego i Gizeli Jagielskiej.
 Kibice odpowiedzą przed sądem za wywieszenie w trakcie meczu transparentów z napisem „Jagielska = Mengele” oraz „Rafałek kazał zdejmować krzyże. Teraz udaje katolika, czy znacie bardziej fałszywego polityka?”. 
Zdaniem prokuratury takie napisy narażają Trzaskowskiego i Jagielską na „utratę zaufania” publicznego. 

Prześladowany jest także Grzegorz Braun, który wszedł do szpitala w Oleśnicy i usiłował powstrzymać Jagielską przed abortowaniem kolejnych dzieci. Prokurator Generalny Adam Bodnar publicznie zasugerował, aby następnym razem policja zareagowała i podjęła interwencję wobec Brauna nawet w sytuacji, kiedy ma on immunitet europosła! Sam immunitet ma z kolei zostać Braunowi odebrany na wniosek Bodnara, którzy przygotowuje już dokumenty, aby ukarać Brauna za interwencję w Oleśnicy. Zdaniem Bodnara wniosek w tej sprawie ma być gotowy w ciągu 10-12 dni. 

Warto także przypomnieć sprawę księdza z Podkarpacia, który został niedawno zakuty w kajdanki, wtrącony do aresztu, a następnie wywieziony na przesłuchanie za wysłanie e-maila do Jagielskiej. Po wykonaniu czynności policjanci zostawili księdza na ulicy 500 km od parafii. To rezultat specjalnej ochrony, jaką ma obecnie Jagielska, która zabiła Felka w 9-tym miesiącu ciąży zastrzykiem w serce z chlorku potasu.
Jak przyznała Jagielska w wywiadzie dla Gazety Wyborczej, dostała konkretne wytyczne i wskazówki od policji, aby donosić na wszystkie podejrzane wiadomości, które do niej dochodzą oraz zwracać uwagę na wszelkie „nietypowe” wydarzenia i donosić na nie funkcjonariuszom. 
Aresztowanie księdza SB-ckimi metodami to najprawdopodobniej rezultat takiego właśnie donosu Jagielskiej. 

Te wszystkie wydarzenia to zapowiedź tego, co rząd Tuska chce zrobić w Polsce. Chce siłowej, prawnej i sądowej pacyfikacji mówienia prawdy o aborcji oraz jakichkolwiek działań w obronie życia, w tym również publicznej modlitwy. Wzorem mają być rozwiązania przyjęte w krajach Zachodu takich jak Francja, gdzie za mówienie prawdy o aborcji grozi więzienie lub 30 000 euro grzywny, lub Szkocja, gdzie zakazana jest nawet modlitwa w prywatnych domach (!) jeśli taki dom znajduje się wewnątrz „stref bezpieczeństwa”, jakimi otaczane są aborcyjne ośrodki śmierci.  

Jednocześnie rząd Tuska chce uczynić wszystkie szpitale w Polsce miejscami dzieciobójstwa na żądanie do końca ciąży na wzór szpitala w Oleśnicy. 
Każdy szpital ma być placówką śmierci, aborcja ma być domyślną procedurą dla kobiet w ciąży, a odmowa aborcji przez lekarza ma skutkować pozbawieniem go możliwości wykonywania zawodu.

Aby zrealizować te plany, aborcjoniści potrzebują prezydenta Trzaskowskiego, który podpisze ustawy przeforsowane przez Sejm, w którym większość ma aborcyjna koalicja Tuska.

Najbliższa przyszłość Polski zależy od naszego osobistego zaangażowania i decyzji każdego z nas. Dlatego musimy głośno mówić prawdę o aborcji, mobilizować społeczeństwo do działania oraz publicznie modlić się.
Już w najbliższą sobotę 10 maja organizujemy Drogę Krzyżową ulicami Oleśnicy, w trakcie której będziemy modlić się o nawrócenie Jagielskiej i powstrzymanie aborcji. Po nabożeństwie odbędzie się wiec, podczas którego przedstawimy dalszy plan działań w całym kraju, w które każdy będzie mógł się włączyć.
 Zapraszam Pana do udziału w tym wydarzeniu. Dla grup zorganizowanych, które chciałyby przyjechać do Oleśnicy, pomożemy sfinansować autokar lub bus.

Jeżeli nie może Pan osobiście wziąć udziału w Drodze Krzyżowej, proszę o wsparcie finansowe. W najbliższym czasie potrzebujemy ok. 19 000 zł. Tylko w kwietniu zorganizowaliśmy w całej Polsce ponad 50 ulicznych akcji informacyjnych i różańców. Do tego mobilne akcje furgonetkowa oraz kampanie billboardowe. Przeciwko nam toczy się ponad 80 procesów sądowych w całym kraju. Bez przerwy spływają kolejne wezwania na przesłuchania i wyroki. Napadają nas kolejni agresorzy, „wytresowani” do reagowania nienawiścią na widok prawdy o aborcji lub publicznej modlitwy przez media głównego nurtu. Dzisiaj to nas prześladują i atakują. 
Jeżeli jako społeczeństwo nie staniemy do walki, to wkrótce represje spadną na WSZYSTKICH ludzi, którzy odważą się w jakikolwiek sposób przeciwstawić aborcji. Już teraz wystarczy napisać komentarz w internecie albo wysłać e-mail, aby rano do naszych drzwi zapukała policja, zakuła w kajdanki i wywiozła do aresztu drugi koniec kraju (spotkało to księdza z Podkarpacia). Wystarczy wywiesić transparent w przestrzeni publicznej, aby prokurator skierował sprawę do sądu (spotkało to kibiców). Nasza przyszłość i przyszłość Polski zależą od naszych, osobistych decyzji i naszego zaangażowania. 
Do zwycięstwa zła potrzeba tylko tego, aby ludzie dobrzy nic nie robili. 
Dlatego proszę Pana o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, jaka jest dla Pana obecnie możliwa, aby umożliwić nam dalszą walkę o życie, organizację Drogi Krzyżowej ulicami Oleśnicy, obronę wolontariuszy przed sądami oraz organizowanie niezależnych kampanii w całym kraju. 
Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW
Z wyrazami szacunkuMariusz Dzierżawski
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
stronazycia.pl

Dr. Mengele wraca do pracy. 10 maja organizujemy w Oleśnicy Drogę Krzyżową ulicami miasta w intencji nawrócenia Jagielskiej i powstrzymania aborcji.

Fundacja Pro-Prawo do życia
Szanowny Panie Mirosławie! 
Aborcjoniści przez kilka dni mieli „problem praktyczny” – nie mieli do kogo wysyłać „pacjentek” z całej Polski na aborcję, gdyż Gizela Jagielska z Oleśnicy… była na urlopie. W związku z tym aborcje były wstrzymane.
Jednak już dzień później Jagielska ogłosiła w mediach społecznościowych, że wraca „do pracy” z „nową energią do działania”.
Życie kolejnych dzieci jest zagrożone. Dlatego 10 maja organizujemy w Oleśnicy Drogę Krzyżową ulicami miasta w intencji nawrócenia Jagielskiej i powstrzymania aborcji.

Po nabożeństwie zaprezentujemy plan ogólnopolskich działań, w które każdy będzie mógł się włączyć. Sytuacja jest poważna – jeżeli kandydat aborcyjnej koalicji Rafał Trzaskowski wygra wybory, to organizacja takich akcji już wkrótce może być niemożliwa. Rząd Tuska nasila represje i potrzebuje tylko swojego prezydenta do tego, aby wzorem Zachodu wprowadzić w Polsce prawny zakaz mówienia prawdy o aborcji oraz modlitw pod aborcyjnymi ośrodkami śmierci. Musimy TERAZ mobilizować się do działania.Adam skazany, napastnik niewinny [foto]Kilka dni temu wywiadu Gazecie Wyborczej udzieliła Kamila Ferenc, prawnik współpracująca z polskimi środowiskami aborcyjnymi. Powiedziała, że aborcjoniści mają obecnie „problem praktyczny” – nie mają do kogo wysyłać „pacjentek” na aborcję, gdyż: „Doktor Jagielska jest na urlopie i zabiegi są wstrzymane. Nikt inny oprócz niej tam nie pomaga.” Szpital w Oleśnicy to obecnie największy ośrodek aborcyjny w Polsce, do którego aborcjoniści kierują kobiety z całego kraju. Wypowiedź Kamili Ferenc sugeruje, że pomimo iż Jagielska ma zespól w szpitalu, to bez niej aborcje się nie odbywają. Minął zaledwie jeden dzień od tego wywiadu w Wyborczej, a Gizela Jagielska opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym z uśmiechem na twarzy informuje, że wraca już „do pracy” z „nową energią do działania”.
 Setki tysięcy osób są wstrząśnięte zabójstwem Felka w 9-tym miesiącu ciąży, którego Jagielska zabiła poprzez zastrzyk z trucizny w serce. Felek nie jest jednak jedyną ofiarą szpitala w Oleśnicy. Krwawy proceder trwa tam od dawna. Przed zabójstwem Felka w Oleśnicy abortowano tam już dzieci w 8-mym miesiącu ciąży, o czym nasza Fundacja informowała opinię publiczną. 
Tylko w latach 2023-2024 w Oleśnicy zabito poprzez aborcję 303 dzieci. W sumie, od kiedy Gizela Jagielska i jej mąż Łukasz Jagielski objęli kierownictwo nad oleśnicką ginekologią, abortowano tam 511 dzieci.
Wcześniej w tej placówce w ogóle nie wykonywano aborcji.
Felka zabito zastrzykiem w serce z chlorku potasu. Ale w Oleśnicy do abortowania dzieci używa się również innych, makabrycznych metod. Aborcje chirurgiczne są wykonywane w Oleśnicy przez odsysanie maszyną działającą podobnie do odkurzacza, ale posiadającą kilka razy więcej mocy. Podczas tej procedury dziecko jest wysysane z łona matki do zbiornika, w którym zbiera się krwawa miazga. Aborterzy z Oleśnicy chwalili się zabijaniem dzieci w ten sposób i publikowali filmy z takich aborcji.
Inną metodą aborcji jest tzw. D&E, która polega na rozczłonkowaniu dziecka w zaawansowanej ciąży metalowymi szczypcami.
 Sprawa szpitala w Oleśnicy nie dotyczy tylko przeszłości i 511 ofiar, ale też teraźniejszości i przyszłości. W dalszym ciągu Gizela Jagielska „pracuje” i abortuje kolejne dzieci, czym jawnie chwali się w internecie.
Co więcej, szpital w Oleśnicy jest modelową placówką, która ma wyznaczać standardy dla wszystkich innych szpitali w Polsce.  
Papież Jan Paweł II mówił, że naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości. Trzeba stanąć do walki i powstrzymać dzieciobójstwo. Jest to bardzo ważne szczególnie teraz. Rząd Tuska chce, aby wszystkie szpitale w Polsce były takie jak Oleśnica. Od początku kadencji podejmuje również działania na rzecz spacyfikowania oporu wobec aborcji i wprowadzenia w Polsce prawnego zakazu mówienia prawdy na temat mordowania dzieci w łonach matek, wzorem najbardziej represyjnych państw Zachodu.
Dla przykładu – we Francji za publicznie mówienie czym jest aborcja grozi do 2 lat więzienia i 30 000 euro grzywny. Powiązani z aborcyjną koalicją politycy i aktywiści żądają także objęcia aborcyjnych ośrodków śmierci specjalnymi przywilejami oraz otoczenia ich „strefami buforowymi”, tak jak na Zachodzie. W wielu państwach organizacja jakichkolwiek działań wewnątrz takiej strefy, takich jak różańce, akcje informacyjne czy kampanie skierowane na pomoc kobietom, automatycznie oznacza więzienie i wysokie grzywny finansowe.
Co więcej, w krajach takich jak Szkocja prawnie zakazana jest również modlitwa nawet we własnym domu (!) jeśli znajduje się on wewnątrz takiej strefy w pobliżu ośrodka aborcyjnego. 
Do zrealizowania tych planów aborcyjna koalicja Tuska potrzebuje swojego prezydenta. Dlatego to właśnie teraz, po wstrząsającym zabójstwie Felka w 9-tym miesiącu i przed wyborami prezydenckimi, musimy mobilizować się do działania. 
W sobotę 10 maja organizujemy w Oleśnicy publiczną Drogę Krzyżową ulicami miasta w intencji nawrócenia Gizeli Jagielskiej i powstrzymania aborcjonistów. Po nabożeństwie odbędzie się wiec, na którym zaprezentujemy plan dalszych działań, w które każdy będzie mógł się włączyć. Jak Trzaskowski wygra wybory, to organizacja takich wydarzeń, podobnie jak akcji informacyjnych i różańców pod szpitalami, może nie być dłużej możliwa. Może nie być również możliwe dalsze mówienie prawdy o aborcji w przestrzeni publicznej i w mediach. 
Co każdy z nas może w tej sytuacji zrobić?
 1) Przyjechać w sobotę 10 maja do Oleśnicy i wziąć udział w Drodze Krzyżowej. Szczegółowe informacje na temat wydarzenia na naszej stronie. Nasza Fundacja udzieli pomocy chętnym osobom z dojazdem do Oleśnicy (sfinansujemy autokar lub bus dla zorganizowanych grup). 
 2) Zmobilizować innych do przyjazdu do Oleśnicy 10 maja. Można w tym celu np. wydrukować z naszej strony plakat i rozwiesić go w swoim miejscu zamieszkania (prosimy o to szczególnie mieszkańców Śląska) lub pobrać wzór ogłoszenia zapraszającego na Drogę Krzyżową i rozesłać je swoim znajomym lub wyczytać w trakcie ogłoszeń parafialnych w najbliższą niedzielę.
 3) Wesprzeć finansowo organizację Drogi Krzyżowej oraz niezależnych akcji i kampanii w całej Polsce, które każdego dnia organizują wolontariusze naszej Fundacji. Może Pan przekazać 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolną inną kwotę, aby umożliwić nam te działania i wywierać presję na powstrzymanie aborcji oraz nawrócenie aborcjonistów. Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Z wyrazami szacunkuMariusz Dzierżawski

Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
stronazycia.pl