Почему Запад волнует эвакуация гражданских лиц с комбината «Азовсталь».

В Госдуме рассказали, почему Запад волнует эвакуация гражданских лиц с комбината «Азовсталь».

Hа украинской территории находилось около семи тысяч зарубежных наемников.

https://topwar.ru/195718-v-gosdume-rasskazali-pochemu-zapad-volnuet-jevakuacija-grazhdanskih-lic-s-kombinata-azovstal.html


В западных странах все чаще поднимается тема предоставления гуманитарных коридоров мирным гражданам, находящимся на территории крупного металлургического предприятия Мариуполя, откуда их не выпускают боевики националистических формирований и украинской армии. В Госдуме РФ рассказали, почему Запад волнует эвакуация гражданских лиц с комбината «Азовсталь».
Свое мнение по этому поводу агентству ТАСС высказал депутат этого законодательного органа Виктор Водолацкий, замглавы комитета, занимающегося вопросами СНГ, евразийской интеграции и поддержанием связей с соотечественниками.
Он утверждает, что на комбинате сейчас находится некоторое количество представителей спецслужб и вооруженных сил Германии, Франции и Британии. По мнению депутата, на Западе хотят без лишней огласки вывести этих важных особ из заблокированной зоны. Для такой цели им и нужны гумкоридоры в сторону Украины.

Западные кураторы сегодня очень активно начали взаимодействовать с РФ по открытию гуманитарных коридоров, но не в сторону Донецка, а в сторону Запорожья – отмечает Водолацкий.
Ранее глава пресс-службы Министерства иностранных дел РФ Мария Захарова сообщала, что на украинской территории находилось около семи тысяч зарубежных наемников. Действия Вооруженных сил России, ДНР и ЛНР периодически вносят коррективы в эту цифру, названную представительницей российского внешнеполитического ведомства.

=================

cd: https://topwar.ru/195731-boevik-azova-zajavil-chto-jevakuiruemyh-s-zavoda-azovstal-grazhdanskih-nuzhno-nepremenno-otpravljat-na-podkontrolnye-kievu-territorii.html

За минувшие сутки с мариупольского комбината «Азовсталь» вышли в общей сложности около 80 человек. Первая группа, как уже сообщало «Военное обозрение», состояла из 25 человек, среди которых шестеро – дети. Представители этой группы после выхода с территории завода сообщили о том, что они понятия не имели ни о каких гуманитарных коридорах, которые предоставляются российскими войсками и НМ ДНР.

Одна из вышедших женщин сообщила, что выходили вне зоны гуманитарных коридоров, так как украинские военные ничего им о существовании таковых не говорили. Мало того, украинские боевики запугивали гражданских лиц тем, что их якобы сразу после выхода из бомбоубежища расстреляют.

Через некоторое время с территории завода вышла вторая группа гражданских в количестве 20 человек. [—]

Granicą wytrzymałości jest dno portfela i gara

Głośne upominanie się swoje, tak jakby żadnych mikrobów i wojen nie było, to nasza jedyna szansa.

Matkakurka https://www.kontrowersje.net/granica-wytrzymalosci-jest-dno-portfela-i-gara/

Bardzo przepraszam, że znów trochę o tym samym, ale naprawdę ciężko na siłę szukać atrakcji, gdy się ciągle zmagamy z tym samym zagrożeniem. Spece od zaklinania rzeczywistości znajdą się w każdej dziedzinie, a już tacy magicy jak ekonomiści potrafią opowiadać godzinami, co się stanie przy korekcie na giełdzie. Ich prognozy żyją krócej niż motyl, dlatego nie ma sensu się zajmować punktem, czy procentem na wykresie, ale gdy sięgasz po kartę albo gotówkę przy kasie, to masz pełen obraz recesji i kosztów utrzymania.

Praktycznie na każdym kroku człowiek przeciera oczy ze zdziwienia, jednak po chwili szoku tankuje olej napędowy za 7,30 zł, spłaca ratę kredytu według stawki 4,7 z franka i kupuje podstawowe produkty w ilości dwa razy mniejszej za trzy razy więcej.

Bez odwracania uwagi, takie golenie frajerów dawno skończyłoby się rewolucją i to nie są jakieś wydumane teorie, tylko normalna polityka.

Gdzie te czasy, w których podniesienie VAT o 1% decydowało o sondażach? Dziś praktycznie nie ma jednego towaru i usługi, które nie skoczyłyby o kilkanaście, kilkadziesiąt i w końcu kilkaset procent, przy czym ta ostatnia pozycja dotyczy tak newralgicznych towarów jak energia. Ludzie zgodnie ze znanym powiedzeniem płaczą i płacą, a w zasadzie płacą i specjalnie nie narzekają, bo przecież w każdej chwili może im zabraknąć tlenu na „kowidowym”, tudzież będą się musieli kryć w piwnicach przed bombami.

Mechanizm nakręcenia emocji na tym poziomie jest w stanie przemielić wszystko, gdy się człowiek boi, czy przeżyje kolejny dzień, to nawet o burczeniu w brzuchu i zimnym kaloryferze zapomni. Jak długo kreatorzy rzeczywistości są w stanie utrzymać tak wysokie napięcie? Zawsze i wszędzie behawioryzm decyduje o końcu. Prawdziwe uczucie głodu, prawdziwa bieda przechodząca w nędzę, to coś zupełnie innego niż obecne łupienie i zubożenie.

Kto chce wiedzieć w jakim kierunku i tempie to dalej pójdzie musi poszukać odpowiedzi ile jeszcze pustych frazesów z elementami grozy da się ludziom wcisnąć. W którym miejscu zupa ugotowana na obrzydliwym i „krwawym” ruskim gazie, nie będzie kwestią smaku, tylko jedynego posiłku dnia.

Cały czas się zastanawiamy, czy zaraza pochłonie miliony, czy wojna zniszczy świat, a mnie się wydaje, że to są bezsensowne i bezcelowe dywagacje. Nie boję się pomoru i tym bardziej wojny, ale biedę jak z czasów Balcerowicza coraz częściej biorę pod uwagę. Próba zgadywania co się stanie za miesiąc nie ma większego sensu, te scenariusze znają tylko słudzy mamony i szatana, o szerszej perspektywie w ogóle nie ma sensu wspominać.

Przecież nikomu z niewtajemniczonych nie przyszło do głowy, że po mikrobie nastanie czas „Ducha Kijowa”. Co więcej to wcale nie jest tak, że mikrob zniknął, u nas zmieniły się priorytety, ale na świecie „wojna” jest informacją z dalekich krajów, natomiast maski i paszporty ciągle wyznaczają kto, gdzie i jak może funkcjonować. Trwa testowanie ile z „liberalnej demokracji” da się wycisnąć totalitaryzmu, który niewolnicy nadal będą nazywać praworządnością, cywilizacją i prawami człowieka.

Zginą sztandary, lewe i prawe pacierze, gdy na skali przegięcia wajchy pojawi się czerwone pole oznaczające, że inżynierowie społeczni stracili kontrolę nad ciśnieniem społecznym. Czy tak się stanie nie wiem, ale wiem, że to co w tej chwili widzimy jest próbą wytrzymałościową, na zginanie, cięcie, gięcie i w końcu poniewieranie. W każdym takim przypadku wiele zależy od materiału, czyli od nas samych. Jeśli pozwolimy się szczuć emocjonalnie i zamiast schabowego będziemy się zadowalać przeżuwaniem „wartości” z „empatiami”, to wycisną z nas ostanie soki.

Głośne upominanie się swoje, tak jakby żadnych mikrobów i wojen nie było, to nasza jedyna szansa. Zadanie nie jest proste, bo tysiące obrazków z płaczącymi dziećmi, cierpiącymi zwierzętami, ruinami „obiektów cywilnych” i pacjentami walczącymi o życie na oddziale intensywnej terapii, nie przestaną nas zalewać. Jest jednak bardzo skuteczna broń na te sztuczki – patrzenie na dno gara i portfela.

Wspieraj Ukrainę. Nie myj się.

AlterCabrio https://www.ekspedyt.org/2022/04/30/wspieraj-ukraine-nie-myj-sie/

Globalistyczni technokraci płynnie przekształcili program „Wielkiego Resetu” na rzecz obniżenia standardów życia w wezwanie do „wspierania Ukrainy”. (…) Za niekontrolowaną inflację, gwałtownie rosnące ceny żywności i gazu, które były ogromnym problemem jeszcze przed rosyjską inwazją na Ukrainę, teraz można obwiniać Putina, podczas gdy ludzie z Zachodu są wzywani do poświęceń w imię nowej religii, polegającej na wspieraniu „aktualnych kwestii”.

−∗−

W menu na dziś danie higieniczne. Wbrew tytułowi wpis nie jest ponurym żartem. Poniżej zestaw wypowiedzi przeróżnych polityków na szczeblu krajowym i unijnym namawiających do obniżenia standardów higieny osobistej i uzasadniających to w absurdalny sposób. Niestety, wszystko na poważnie. Jaki mają w tym cel?

Zapraszam do lektury.

____________***____________

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej mówi ludziom, aby „wspierali Ukrainę” poprzez branie mniejszej liczby pryszniców i zaprzestanie prania ubrań

Technokraci nadal ukrywają za rosyjskimi sankcjami program obniżenia standardów życia.

Europa Press News via Getty Images

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej zasugerował, aby ​​obywatele „wspierali Ukrainę” i embarga nałożone na Rosję poprzez rzadsze branie pryszniców, powstrzymanie się od jazdy samochodami i wietrzenie ubrań zamiast ich prania.

Tak, naprawdę.

Frans Timmermans, holenderski wiceprzewodniczący organu wykonawczego Unii, wygłosił swoje uwagi podczas posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska Parlamentu Europejskiego.

Według Timmermansa Europejczycy muszą „mniej ogrzewać, więcej jeździć na rowerze i wietrzyć swoje ubrania zamiast je prać”, aby wesprzeć środki karne wobec Rosji, które dla setek milionów ludzi na Zachodzie zaostrzyły kryzys kosztów życia.

Technokrata, który osobiście nie musi się zbytnio martwić rosnącymi kosztami energii, biorąc pod uwagę jego pensję w wysokości 250 000 dolarów rocznie, przekonywał „współobywateli, że oni też mogą zrobić coś, aby przenieść mniej pieniędzy do kieszeni Putina”.

„Oczywiście mogą też nic nie robić, ale mogą też zdecydować się na zmniejszenie ogrzewania, jeżdżenie rowerem, a nie samochodem, krótsze branie prysznica lub wietrzenie ubrań zamiast ich prania” powiedział holenderski polityk.

Tymczasem Diederik Samsom, szef sztabu Fransa Timmermansa, zapewnił: „Od teraz energia będzie znacznie droższa. Energia była zbyt tania przez ostatnie 40 lat”.

Samsom, który zarabia ponad 200 000 dolarów rocznie, pouczał Europejczyków, w jaki sposób ich poprzednia jakość życia była zależna od „niezrównoważonej” kombinacji rosyjskich paliw kopalnych i dewastacji środowiska.

„Skorzystaliśmy z tego i stworzyliśmy ogromne bogactwo kosztem planety Ziemia i, jak teraz sobie uświadamiamy, kosztem nierównowagi geopolitycznej [przez zależność od Rosji]” – powiedział Samsom. „Obie te rzeczy muszą zostać naprawione. Ale aby je naprawić, musimy płacić więcej za energię – a także za żywność. Za dwie podstawowe potrzeby życiowe – żywność i energię – zapłaciliśmy zdecydowanie za mało w ciągu ostatnich 40 lat”.

Te zalecenia pojawiły się po tym jak Włochy przeszły na racjonowanie energii poprzez zakaz używania klimatyzacji poniżej 25 stopni Celsjusza i ogrzewania powyżej 19 stopni we wszystkich szkołach i budynkach użyteczności publicznej.

Ponieważ stopa inflacji w Niemczech osiągnęła najwyższy poziom od 30 lat, obywatelom tego kraju mówi się, aby brali mniej pryszniców, a jacyś wątpliwi „eksperci” twierdzą, że będą pachnieć lepiej po 3 tygodniach odpowiedniego mycia.

Minister w rządzie, Peter Hauk powiedział również Niemcom, że powinni poradzić sobie z rosnącymi kosztami energii, po prostu wyłączając ogrzewanie i zakładając cieplejsze swetry.

„W swetrze można wytrzymać 15 stopni [Celsjusza] zimą. Od tego nikt nie umiera. Ale ludzie umierają gdzie indziej” – powiedział.

Jak już wcześniej podkreślaliśmy, globalistyczni technokraci płynnie przekształcili program „Wielkiego Resetu” na rzecz obniżenia standardów życia w wezwanie do „wspierania Ukrainy”.

Za niekontrolowaną inflację, gwałtownie rosnące ceny żywności i gazu, które były ogromnym problemem jeszcze przed rosyjską inwazją na Ukrainę, teraz można obwiniać Putina, podczas gdy ludzie z Zachodu są wzywani do poświęceń w imię nowej religii, polegającej na wspieraniu „aktualnych kwestii” [the current thing].

Jakież to wygodne!

_____________

European Commission VP Tells People to ‘Support Ukraine’ by Taking Fewer Showers & Not Washing Their Clothes, Paul Joseph Watson, 29 April, 2022

◊ ◊ ◊

Wejdź w ubóstwo, aby „wspierać Ukrainę”

Zapomnijcie o Ukrainie, wielu ludzi nie stać już na utrzymanie własnej rodziny.

[Istnieje możliwość włączenia napisów i automatycznego tłumaczenia]

Miliony Brytyjczyków wpędzanych w ubóstwo energetyczne.

Spanikowani klienci gorączkowo dzwoniący do firm energetycznych, mówią, że nie mogą zapłacić rachunków.

Z powodu naszego „wsparcia” dla Ukrainy i sankcji, wielu ludzi nie stać już na utrzymanie własnych rodzin.

_____________

Enter Poverty to ‘Support Ukraine’, Paul Joseph Watson, 25 April, 2022

◊ ◊ ◊

Niemcom powiedziano, że mają brać mniej pryszniców, ponieważ koszty energii rujnują

Obniż swój poziom życia, aby „popierać Ukrainę”.

Adriana Duduleanu / EyeEm via Getty Images

Ponieważ koszty energii nadal dają się we znaki za sprawą sankcji nałożonych na Rosję, Niemcom mówi się, aby brali mniej pryszniców.

Tak, naprawdę.

Pośród dyskusji w kraju o potencjalnym całkowitym embargo na energię z Rosji, zaczęły pojawiać się artykuły o rzekomych korzyściach zdrowotnych wynikających z mniejszej liczby kąpieli pod prysznicem.

W artykule zatytułowanym „Wystarczy umyć TE cztery części ciała – dlaczego skóra się oczyszcza, jeśli na to pozwolisz”, niemiecka gazeta Bild cytuje porady ministra gospodarki Roberta Habecka, który wezwał obywateli do ograniczenia ogrzewania, wizyt w saunie i pryszniców, aby pomóc krajowi zmniejszyć jego zależność od rosyjskiej energii.

Artykuł mówi, że unikanie pryszniców daje szansę dobrym bakteriom na rozmnażanie się, wspomagając kondycję skóry, a także pochłaniać substancje odpowiedzialne za [często przykry] zapach ciała.

„W ten sposób [skóra] sama się oczyszcza”, stwierdza artykuł, z powątpiewaniem argumentując, czy unikanie mycia ciała rzeczywiście sprawi, że będziesz wydzielać lepszy zapach.

Artykuł cytuje dermatolog Yael Adler, która twierdzi, że unikanie prysznica przez trzy tygodnie sprawia, że ​​„nieprzyjemne zapachy znikają, a skóra rozpoczyna swoisty proces samooczyszczania”.

Według Adler, Niemcy mogą oszczędzać energię i zachować wystarczającą czystość, myjąc tylko cztery obszary ciała, pośladki, pachy, stopy i pachwiny.

W niektórych krajach jest to potocznie nazywane „whore’s wash” [higiena prostytutek].

Artykuł został opublikowany po tym, jak Klaus Mueller, szef niemieckiej Federalnej Agencji ds. Sieci [organ podlegający Ministerstwu Gospodarki i Ochrony Klimatu Niemiec -tłum.], zapytał swoich rodaków: „czy naprawdę musisz brać gorący prysznic siedem dni w tygodniu – z podgrzewaniem gazowym”.

Jak już wcześniej podkreślaliśmy, minister rządu Peter Hauk powiedział również Niemcom, że powinni poradzić sobie z rosnącymi kosztami energii, po prostu wyłączając ogrzewanie i nosząc cieplejsze swetry.

„W swetrze można wytrzymać 15 stopni [Celsjusza] zimą. Od tego nikt nie umiera. Ale ludzie umierają gdzie indziej” – powiedział.

Przed wybuchem wojny Niemcy importowały z Rosji 55 proc. gazu, jedną trzecią ropy i 45 proc. węgla.

Jestem pewien, że ministrowie rządu, niemieccy technokraci i cała reszta z pewnością przejmą inicjatywę w dobrowolnym obniżaniu własnego standardu życia w solidarności z tymi, których nie stać na to.

A może nie.

_____________Germans Told to Take Fewer Showers as Energy Costs Bite, Paul Joseph Watson, 19 April, 2022

Uzupełnienia:

Dżinsy? Pierz raz na miesiąc. To musi ci wystarczyć
Światowe Forum Ekonomiczne, któremu przewodniczy słynny architekt „Wielkiego Resetu” Klaus Schwab, rutynowo podkreśla, że obniżenie jakości życia przeciętnych obywateli jest sposobem na powstrzymanie zmian klimatycznych i rzekomej katastrofy. […]

_____________

Sankcje – prawdziwy cel
Tak więc zakrojone na szeroką skalę sankcje nałożone na Rosję przez Zachód, rzekomo w odpowiedzi na inwazję na Ukrainę, nie mają na celu zdemolowania rosyjskiej gospodarki, ale wywołują wzrost cen […]

_____________

Idiokracja – Wyuczona głupota
Wyuczona głupota wyjaśnia, jak i dlaczego wysoce inteligentni ludzie, stojąc przed wyborem, raz po raz wybierają głupią, jeśli nie najgłupszą opcję. […]

„Jeden zdrajca mniej”: Zełenski nadzoruje kampanię zabójstw, porwań i tortur opozycji politycznej.

[Wyjaśniam mniej rozgarniętym: Nie jestem po żadnej z tych „stron”. Jestem, staram się być – po stronie prawdy. Czyli również po stronie uzyskującego samo-świadomość narodu Ukrainy, też nieszczęsnych Rosjan.

Ale naszym, Polaków obowiązkiem jest być zawsze, aktywnie, po stronie Polski. Mirosław Dakowski]

==============================

Max Blumenthal https://gloria.tv/post/UhmdSCLxScVR19JXdCAzSxhqW

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski określił wojnę swojego kraju przeciwko Rosji jako bitwę o samą demokrację. W starannie zaplanowanym przemówieniu do Kongresu USA 16 marca Zełenski stwierdził : W tej chwili rozstrzyga się los naszego kraju. Losy naszego narodu, czy Ukraińcy będą wolni, czy zdołają zachować swoją demokrację.

Amerykańskie media korporacyjne zareagowały, obsypując Zełenskiego przymilną prasą, prowadząc kampanię na rzecz jego nominacji do Pokojowej Nagrody Nobla i inspirując ekstrawagancki muzyczny hołd dla siebie i ukraińskiego wojska podczas ceremonii rozdania nagród Grammy w 2022 r. 3 kwietnia.

Zachodnie media spojrzały jednak w inną stronę, gdy Zełenski i najwyżsi urzędnicy w jego administracji usankcjonowali kampanię porwań, tortur i zabójstw lokalnych ukraińskich prawodawców oskarżonych o współpracę z Rosją. Kilku burmistrzów i innych ukraińskich urzędników zostało zabitych od wybuchu wojny, wielu podobno przez ukraińskich agentów państwowych po zaangażowaniu się w rozmowy na temat deeskalacji z Rosją.

Na Ukrainie jest o jednego zdrajcę mniej” – stwierdził doradca MSW Anton Geraschenko, aprobując zabójstwo ukraińskiego burmistrza oskarżonego o kolaborację z Rosją.
Zełenski dalej wykorzystał atmosferę wojny, aby zakazać szeregowi partii opozycyjnych i nakazać aresztowanie swoich czołowych rywali. Jego autorytarne dekrety spowodowały zniknięcie, tortury, a nawet morderstwa wielu działaczy na rzecz praw człowieka, komunistycznych i lewicowych organizatorów, dziennikarzy i urzędników rządowych oskarżonych o „prorosyjskie” sympatie. Ukraińskie służby bezpieczeństwa SBU służyły jako ramię wykonawcze oficjalnie zatwierdzonej kampanii represji. Dzięki szkoleniom prowadzonym przez CIA i ścisłej współpracy z wspieranymi przez państwo neonazistowskimi paramilitarnymi na Ukrainie, SBU spędziła ostatnie tygodnie wypełniając swój ogromny archipelag lochów tortur dysydentami politycznymi.

Tymczasem na polu bitwy ukraińskie wojsko zaangażowało się w serię okrucieństw przeciwko schwytanym wojskom rosyjskim i z dumą prezentowało swoje sadystyczne akty w mediach społecznościowych. Wydaje się, że również w tym przypadku sprawcy naruszeń praw człowieka uzyskali aprobatę wyższych szczebli ukraińskiego kierownictwa.

Podczas gdy Zełenski wylewa przemowy o obronie demokracji przed czcigodną zachodnią publicznością, wykorzystuje wojnę jako teatr do odegrania zakrwawionej czystki politycznych rywali, dysydentów i krytyków. „Wojna jest wykorzystywana do porywania, więzienia, a nawet zabijania członków opozycji, którzy wyrażają się krytycznie wobec rządu” – skomentował w kwietniu działacz lewicowy, bity i prześladowany przez ukraińskie służby bezpieczeństwa . Wszyscy musimy bać się o naszą wolność i nasze życie.

Powyżej: tortury lewicowego aktywisty Aleksandra Matjuszczenki 3 marca w Dnieprze, zarejestrowane przez członków Azowa. Poniżej: Prezydent Wołodymyr Zełenski pozuje podczas zaangażowania medialnego.

Tortury i wymuszone zaginięcia „powszechne praktyki” ukraińskiej SBU
Kiedy wspierany przez USA rząd przejął władzę w Kijowie po operacji zmiany reżimu Euromajdanu w latach 2013-14, rząd Ukrainy rozpoczął ogólnokrajową czystkę elementów politycznych uznanych za prorosyjskie lub niewystarczająco nacjonalistyczne. Uchwalenie przez ukraiński parlament ustaw o „dekomunizacji” dodatkowo złagodziło prześladowania elementów lewicowych i ściganie działaczy za wystąpienia polityczne.

Reżim po Majdanie skupił swój gniew na Ukraińcach, którzy opowiadali się za porozumieniem pokojowym z prorosyjskimi separatystami na wschodzie kraju, na tych, którzy dokumentowali łamanie praw człowieka przez ukraińskie wojsko, oraz na członkach organizacji komunistycznych. Elementy dysydenckie stanęły w obliczu ciągłego zagrożenia ultranacjonalistyczną przemocą, więzieniem, a nawet morderstwem. Ukraińska służba bezpieczeństwa, znana jako SBU, była głównym egzekutorem prowadzonej przez rząd po Majdanie kampanii wewnętrznych represji politycznych. Prozachodni obserwatorzy, w tym Biuro Wysokiej Komisji ONZ (UN OHCR) i Human Rights Watch , oskarżyli SBU o systematyczne torturowanie przeciwników politycznych i ukraińskich dysydentów z niemal całkowitą bezkarnością.

OHCR ONZ stwierdził w 2016 r., że „arbitralne zatrzymania, wymuszone zaginięcia, tortury i złe traktowanie takich zatrzymanych w związku z konfliktami były powszechną praktyką SBU… Były oficer SBU w Charkowie wyjaśnił: „Dla SBU prawo praktycznie nie istnieje wszystko, co jest nielegalne, można albo sklasyfikować, albo wyjaśnić, odwołując się do konieczności państwowej”. Yevhen Karas, założyciel niesławnej neonazistowskiej jednostki C14 , szczegółowo opisał bliskie relacje jego gangu i innych skrajnie prawicowych frakcji z SBU. SBU „informuje nie tylko nas, ale także Azowa, Prawy Sektor i tak dalej”, chwalił się Karas w wywiadzie z 2017 roku.

Kijów oficjalnie popiera zabójstwa ukraińskich burmistrzów za negocjacje z Rosją
Odkąd Rosja rozpoczęła swoją operację wojskową na Ukrainie, SBU ścigała lokalnych urzędników, którzy zdecydowali się przyjąć dostawy humanitarne z Rosji lub negocjowali z siłami rosyjskimi zorganizowanie korytarzy dla ewakuacji ludności. Na przykład 1 marca Wołodymyr Strok, burmistrz Kreminny we wschodniej części Ługańska, został porwany przez mężczyzn w wojskowych mundurach i postrzelony w serce . 3 marca pojawiły się zdjęcia widocznie torturowanego ciała Stroka. Dzień przed zabójstwem Struk podobno namawiał swoich ukraińskich kolegów do negocjacji z prorosyjskimi urzędnikami. Anton Gerashchenko, doradca ukraińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, świętował zabójstwo burmistrza, deklarując na swoim telegramie (patrz niżej):
Na Ukrainie jest o jednego zdrajcę mniej. Zabity został mer Kreminny w obwodzie ługańskim, były deputowany ługańskiego parlamentu.

Według Geraschenko Strok został osądzony przez „sąd trybunału ludowego”. Ukraiński urzędnik wysłał zatem mrożącą krew w żyłach wiadomość każdemu, kto zdecyduje się na współpracę z Rosją: zrób to i trać życie. 7 marca burmistrz Gostomel Jurij Prylipko został znaleziony zamordowany. Prylipko podobno rozpoczął negocjacje z rosyjskim wojskiem w celu zorganizowania humanitarnego korytarza ewakuacji mieszkańców jego miasta – czerwonej linii dla ukraińskich ultranacjonalistów, którzy od dawna skonfliktowali się z biurem burmistrza.

Następnie 24 marca mer Kupjanska w północno-wschodniej Ukrainie Giennadij Matsegora opublikował nagranie wideo (poniżej) z apelem do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i jego administracji o uwolnienie córki, która była przetrzymywana przez agentów ukraińskiego wywiadu SBU agencja (Video na stronie)

Potem doszło do zabójstwa Denisa Kirejewa, czołowego członka ukraińskiego zespołu negocjacyjnego, który zginął w biały dzień w Kijowie po pierwszej rundzie rozmów z Rosją. Kirejew został następnie oskarżony w lokalnych ukraińskich mediach o „zdradę”. Oświadczenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, że „są konsekwencje dla kolaborantów” wskazuje, że te okrucieństwa zostały usankcjonowane przez najwyższe szczeble władzy. (Video na stronie)

Na dzień dzisiejszy brakuje jedenastu burmistrzów z różnych miast Ukrainy. Zachodnie media bez wyjątku podążały za linią Kijowa, twierdząc , że wszyscy burmistrzowie zostali aresztowani przez rosyjskie wojsko. Rosyjskie Ministerstwo Obrony zaprzeczyło jednak oskarżeniu i istnieje niewiele dowodów potwierdzających stanowisko Kijowa w sprawie zaginionych burmistrzów.

Zełenski delegalizuje opozycję polityczną, zezwala na aresztowanie rywali i atak propagandy wojennej
Kiedy w lutym wybuchła wojna z Rosją, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wydał serię dekretów formalizujących kampanię Kijowa przeciwko opozycji politycznej i przemówieniom dysydenckim. W rozkazie wykonawczym z 19 marca Zełenski powołał się na stan wojenny, aby zakazać 11 partii opozycyjnych . Zakazane partie obejmowały całe spektrum lewicowe, socjalistyczne lub antynatowskie na Ukrainie. Były to: Partia Za Życie, Lewicowa Opozycja, Postępowa Socjalistyczna Partia Ukrainy, Socjalistyczna Partia Ukrainy, Związek Sił Lewicowych, Socjaliści, Partia Szarij, Nasz, Państwowy Blok Opozycyjny i Blok Wołodymyra Saldo.

Dekret prezydencki pozostawił jednak nietknięte partie otwarcie faszystowskie i pronazistowskie, takie jak Narodowy Korpus Azowski. „Działania tych polityków nakierowane na podział lub zmowę nie odniosą sukcesu, ale spotkają się z ostrą odpowiedzią” – stwierdził prezydent Zełenski Зеленський: РНБО призупиняє діяльність ОПЗЖ, Партії Шарія та інших Zlikwidował swoją opozycję, a Zełenski zarządził bezprecedensową inicjatywę propagandy krajowej, aby nacjonalizować wszystkie programy telewizyjne i połączyć wszystkie kanały w jeden 24-godzinny kanał o nazwie „United News”, aby „powiedzieć prawdę o wojnie”. Następnie 12 kwietnia Zełenski poinformował o aresztowaniu przez ukraińskie służby bezpieczeństwa SBU swojego głównego rywala politycznego Wiktora Medwedczuka. Dan Cohen on Twitter

Założyciel drugiej co do wielkości partii na Ukrainie, obecnie nielegalnej partii Patriots for Life, Medwedczuk jest de facto przedstawicielem etnicznej rosyjskiej ludności tego kraju. Chociaż Patriots for Life jest uważany za „prorosyjski”, po części ze względu na jego bliskie stosunki z Władimirem Putinem, nowy przewodniczący partii potępił „agresję” Rosji na Ukrainę.
Członkowie finansowanego przez państwo neonazistowskiego Korpusu Narodowego Batalionu Azowskiego zaatakowali dom Medwedczuka w marcu 2019 roku, oskarżając go o zdradę stanu i żądając aresztowania.

W sierpniu 2020 r. Korpus Narodowy Azowa otworzył ogień do autobusu wiozącego przedstawicieli partii Medwedczuka, raniąc kilku pokrytymi gumą stalowymi kulami. Administracja Zełenskiego eskalowała atak na jego największego przeciwnika w lutym 2021 r., kiedy zamknął kilka mediów kontrolowanych przez Medwedczuka. Departament Stanu USA otwarcie poparł posunięcie prezydenta, oświadczając , że Stany Zjednoczone „wspierają ukraińskie wysiłki na rzecz przeciwdziałania złowrogim wpływom Rosji…” Trzy miesiące później Kijów uwięził Medwedczuka i oskarżył go o zdradę stanu . Zełenski uzasadniał zamknięcie swojego głównego rywala tym, że musi „walczyć z niebezpieczeństwem rosyjskiej agresji na arenie informacyjnej”. Medwedczuk uciekł z aresztu domowego na początku wojny między Rosją a Ukrainą, ale ponownie jest jeńcem i może być wykorzystany jako zabezpieczenie powojennej wymiany jeńców z Rosją.

Pod okiem Zełenskiego „wojna jest wykorzystywana do porywania, więzienia, a nawet zabijania członków opozycji”
Od kiedy rosyjskie wojska wkroczyły na Ukrainę 24 lutego, ukraińskie służby bezpieczeństwa SBU szalały z wszelkimi wersjami wewnętrznej opozycji politycznej. Lewicowi działacze ukraińscy byli szczególnie brutalnie traktowani, w tym porwaniami i torturami. 3 marca br. w Dnieprze funkcjonariusze SBU w towarzystwie azowskich ultranacjonalistów wtargnęli do domu aktywistów z organizacji Livizja (Lewica), która zorganizowała się przeciwko cięciom wydatków socjalnych i prawicowej propagandzie medialnej. Podczas gdy jedna z aktywistek powiedziała, że członek Azowa „odciął mi włosy nożem”, agenci bezpieczeństwa państwowego zaczęli torturować jej męża Aleksandra Matjuszczenkę, przyciskając mu lufę pistoletu do głowy i zmuszając go do wielokrotnego wygłaszania nacjonalistycznego salutu: „Slava Ukraińsku!”

„Potem nałożyli nam worki na głowy, związali nam ręce taśmą i zawieźli samochodem do budynku SBU. Tam dalej nas przesłuchiwali i grozili, że odetną nam uszy” – powiedziała żona Matjuszczenki lewicowej niemieckiej publikacji Junge Welt .
Członkowie Azowa i agenci SBU nagrali sesję tortur i opublikowali w Internecie zdjęcia zakrwawionej twarzy Matjuszczenki. Matjuszczenko został osadzony w więzieniu za „prowadzenie agresywnej wojny lub operacji wojskowej”, a teraz grozi mu od 10 do 15 lat więzienia. Pomimo kilku złamanych żeber po pobiciu przez popieranych przez państwo ultranacjonalistów, odmówiono mu zwolnienia za kaucją. Tymczasem dziesiątki innych lewicowców trafiło do więzienia pod podobnymi zarzutami w Dnieprze. Wśród ofiar SBU byli Michaił i Aleksander Kononowiczowie, członkowie zdelegalizowanego Leninowskiego Związku Młodzieży Komunistycznej Ukrainy. Obaj zostali aresztowani i uwięzieni 6 marca i oskarżeni o „szerzenie poglądów prorosyjskich i probiałoruskich”.

W następnych dniach SBU aresztowała dziennikarza telewizyjnego Yana Taksyura i oskarżyła go o zdradę stanu; działaczka na rzecz praw człowieka Elena Berezhnaya; Elena Wiaczesławowa, obrończyni praw człowieka, której ojciec Michaił został spalony 2 maja 2014 r. podczas ultranacjonalistycznego ataku mafii na protestujących przeciwko Majdanowi przed Odeskim Domem Związków Zawodowych; niezależny dziennikarz Jurij Tkaczew, oskarżony o zdradę stanu, i niezliczona liczba innych; działacz na rzecz praw inwalidów Oleg Nowikow, który w kwietniu tego roku został skazany na trzy lata więzienia za popieranie „separatyzmu”.

Lista uwięzionych przez ukraińskie służby bezpieczeństwa od wybuchu wojny rośnie z dnia na dzień i jest zbyt obszerna, by ją tu odtworzyć.
Gonzalo Lira on Twitter

Być może najbardziej upiorny przypadek represji miał miejsce, kiedy neonaziści wspierani przez ukraiński rząd porwali Maksyma Ryndowskiego, zawodowego bojownika MMA, i brutalnie go torturowali za przestępstwo treningu z rosyjskimi bojownikami na siłowni w Czeczenii. Ryndovskiy również był Żydem, z wytatuowaną gwiazdą Dawida na nodze i wypowiadał się w mediach społecznościowych przeciwko wojnie na wschodzie Ukrainy. Maria Dubovikova on Twitter

Ukraińska SBU polowała nawet na opozycję poza granicami kraju. Jak donosił dziennikarz Dan Cohen , Anatolij Shariy z niedawno zakazanej Partii Shariy powiedział, że był celem niedawnej próby zamachu na SBU. Shariy był zagorzałym przeciwnikiem wspieranego przez USA reżimu Majdanu i został zmuszony do ucieczki na wygnanie po wielu latach nękania przez nacjonalistów.

W marcu tego roku libertariański polityk i ekspert internetowy otrzymał e-mail od przyjaciela „Igora”, który chciał umówić się na spotkanie. Później dowiedział się, że Igor był w tym czasie przetrzymywany przez SBU i wykorzystywany do zwabienia Shariy do ujawnienia jego lokalizacji. Ze swojej strony Shariy został umieszczony na znanej Myrotvorets publicznej czarnej liście „wrogów państwa”, założonej przez Antona Geraschenko – doradcę MSW, który poparł zabójstwo ukraińskich prawodawców oskarżonych o sympatie rosyjskie. Kilku dziennikarzy i ukraińskich dysydentów, w tym wybitny felietonista Oles Buzina , zostało zamordowanych przez wspierane przez państwo szwadrony śmierci po tym, jak ich nazwiska znalazły się na liście.

Zwykli obywatele Ukrainy również byli poddawani torturom od początku wojny w lutym br. W mediach społecznościowych pojawiły się pozornie niezliczone filmy przedstawiające cywilów przywiązanych do latarni, często z odsłoniętymi genitaliami lub pomalowanymi na zielono twarzami. Dokonywane przez wolontariuszy Obrony Terytorialnej, których zadaniem jest egzekwowanie prawa i porządku w czasie wojny, te akty upokorzenia i tortur były wymierzone w każdego, od oskarżonych sympatyków Rosji, przez Romów, porzekomych złodziei .

#BREAKING:Street View of Kiev: inna kobieta jest przywiązana do takiego postu. Jej twarz nie była pomalowana na zielono, ale spodnie zostały zdjęte. #RussiaUkraineWar #Ukraina #Ukraińcy #Zelensky Twitter / Account Suspended
— Głos sprawiedliwości ONZ (@TheUN_voice) 3 kwietnia 2022 r.

Ukraińska SBU a tortury i zabójstwa ze strony CIA
Wasilij Prozorow, były oficer SBU, który uciekł do Rosji po przewrocie na Euromajdanie, szczegółowo opisał systemowe poleganie pomajdanowych służb bezpieczeństwa na torturach w celu zmiażdżenia politycznej opozycji i zastraszenia obywateli oskarżonych o sympatie do Rosji. Według Prozorowa, byłego oficera SBU, ukraińskim służbom bezpieczeństwa od 2014 roku bezpośrednio doradzała CIA. „Pracownicy CIA są obecni w Kijowie od 2014 roku. Mieszkają w tajnych mieszkaniach i podmiejskich domach” – powiedział. „Jednak często przychodzą do centrali SBU na przykład na specjalne spotkania lub knucie tajnych operacji”.

Poniżej rosyjska RIA Novosti przedstawiła profil Prozorowa i uwzględniła jego ujawnienia w specjalnym wydaniu z 2019 roku (video na stronie)

Dziennikarz Dan Cohen przeprowadził wywiad z ukraińskim biznesmenem Igorem, który został aresztowany przez SBU za jego powiązania finansowe z rosyjskimi firmami i przetrzymywany w marcu br. w osławionej siedzibie służb bezpieczeństwa w centrum Kijowa. Igor powiedział, że podsłuchał bicie rosyjskich jeńców wojennych rurami przez wolontariuszy Obrony Terytorialnej trenowanych przez funkcjonariuszy SBU. Wołani przy dźwiękach ukraińskiego hymnu rosyjscy więźniowie byli brutalnie traktowani, dopóki nie przyznali się do nienawiści do Putina.

Potem przyszła kolej na Igora. „Użyli zapalniczki do podgrzania igły, a następnie włożyli ją pod moje paznokcie” – powiedział Cohenowi. „Najgorsze było, gdy założyli mi na głowę plastikową torbę i dusili mnie, a także gdy przyłożyli mi do głowy lufę kałasznikowa i zmusili do odpowiedzi na ich pytania”.
Walentyn Nalyvaichenko, pierwszy szef SBU po operacji zmiany reżimu Euromajdanu w latach 2013-2014, pielęgnował bliskie związki z Waszyngtonem, kiedy pełnił funkcję konsula generalnego w ambasadzie Ukrainy w USA za administracji George’a W. Busha. W tym czasie Nalyvaichenko został zwerbowany przez CIA , według jego poprzednika w SBU, Aleksandra Yakimenko, który służył w rządzie zorientowanym na Rosję obalonego prezydenta Wiktora Janukowycza. W 2021 r. Zełenski mianował jednego z najbardziej znanych ukraińskich agentów wywiadu, Ołeksandra Pokłada, na stanowisko szefa dywizji kontrwywiadu SBU. Poklad jest nazywany „Dusicielem”, co jest odniesieniem do jego reputacji za stosowanie tortur i różnych brudnych sztuczek do wrobienia politycznych rywali swoich szefów pod zarzutem zdrady.

W kwietniu tego roku dobitną ilustracją brutalności SBU było nagranie wideo (poniżej) pokazujące, jak jej agenci okładają w Dnieprze grupę mężczyzn oskarżonych o rosyjskie sympatie. Vera Van Horne on Twitter

„Nigdy nie weźmiemy do niewoli rosyjskich żołnierzy”: wojsko Ukrainy obnosi się ze swoimi zbrodniami wojennymi
Podczas gdy zachodnie media skupiły się wprost na domniemanych naruszeniach praw człowieka w Rosji od wybuchu wojny, ukraińscy żołnierze i proukraińskie media społecznościowe z dumą prezentowały sadystyczne zbrodnie wojenne, od egzekucji w terenie po tortury żołnierzy jeńców. W marcu tego roku proukraiński kanał Telegram o nazwie White Lives Matter opublikował nagranie wideo przedstawiające ukraińskiego żołnierza dzwoniącego do narzeczonej rosyjskiej jeńca wojennego, widocznego poniżej, i drwiącego z niej obietnicami wykastrowania jeńca. (video na stronie)

Powszechną praktyką wydaje się wykorzystywanie telefonów komórkowych zmarłych żołnierzy rosyjskich przez ukraińskich żołnierzy do wyśmiewania i nękania ich bliskich. W rzeczywistości ukraiński rząd zaczął używać notorycznie inwazyjnej technologii rozpoznawania twarzy amerykańskiej firmy technologicznej Clearview AI, aby identyfikować rosyjskie ofiary i drwić z ich krewnych w mediach społecznościowych. Lukasz Raczylo 🅨 (@raczylo) | Twitter

W kwietniu tego roku proukraiński kanał Telegram o nazwie fckrussia2022 opublikował wideo przedstawiające rosyjskiego żołnierza z zabandażowanym jednym okiem, sugerując, że zostało ono wydłubane podczas tortur, i szydziło z niego jako „jednookiego” świni.

Być może najbardziej makabrycznym obrazem, jaki pojawił się w mediach społecznościowych w ostatnich tygodniach, jest zdjęcie torturowanego rosyjskiego żołnierza, któremu wyłupiono jedno oko, zanim został zabity. Towarzyszący mu post był podpisany „szukam nazistów”.

W kwietniu tego roku pojawiło się również wideo pokazujące ukraińskich żołnierzy strzelających w nogi bezbronnych rosyjskich jeńców wojennych poza miastem Charków. Osobne wideo opublikowane przez żołnierzy Legionu Gruzińskiego wspieranych przez Ukraińców i USA ukazywało bojowników dokonujących polowych egzekucji rannych jeńców rosyjskich w pobliżu wsi pod Kijowem.

Jest prawdopodobne, że ci żołnierze zostali ośmieleni „błogosławieństwem” przełożonych. Mamula Mamulaszwili, dowódca Legionu Gruzińskiego, który brał udział w egzekucjach polowych rannych rosyjskich jeńców wojennych, chwalił się w kwietniu , że jego oddział swobodnie angażuje się w zbrodnie wojenne: „Tak, czasami wiążemy im ręce i nogi. Wypowiadam się w imieniu Legionu Gruzińskiego, nigdy nie weźmiemy do niewoli rosyjskich żołnierzy. Żaden z nich nie zostanie wzięty do niewoli. Podobnie Gennadiy Druzenko, szef ukraińskiej wojskowej służby medycznej, stwierdził w rozmowie z Ukrainą24, że „wydał rozkaz kastracji wszystkich rosyjskich mężczyzn, ponieważ byli podludzi i gorsi od karaluchów”.

Ukraińscy urzędnicy przedstawiają kobietę torturowaną i zabitą przez Azowa jako ofiarę Rosji
Podczas gdy zachodnie media skupiają się na rosyjskich naruszeniach praw człowieka w kraju i na Ukrainie, ukraiński rząd zezwolił na kampanię propagandową znaną jako „Wojna Totalna” , która obejmuje podrzucanie fałszywych obrazów i fałszywych historii w celu dalszego zamieszania Rosji. W jednym ze szczególnie cynicznych przykładów tej strategii, Ukraina 24 – kanał telewizyjny, w którym goście nawoływali do ludobójczej eksterminacji rosyjskich dzieci – opublikował w kwietniu zdjęcie przedstawiające zwłoki kobiety z zakrwawioną swastyką na brzuchu. Ukraina24 twierdziła, że znalazła tę kobietę w Gostumel, jednym z regionów w obwodzie kijowskim, który Rosjanie opróżnili 29 marca.
Ukraiński parlamentarzysta Łesia Wasylenko i główny doradca prezydenta Zełenskiego Ołeksij Arestowycz opublikowali w mediach społecznościowych zdjęcie zbezczeszczonego trupa kobiety. Podczas gdy Wasylenko pozostawił zdjęcie w Internecie, Arestowicz usunął je osiem godzin po opublikowaniu, gdy skonfrontował się z faktem, że opublikował fałszywkę. W rzeczywistości obraz został zaczerpnięty z materiału pierwotnie zarejestrowanego przez Patricka Lancastera, amerykańskiego dziennikarza z Doniecka, który sfilmował zwłoki kobiety torturowanej i zamordowanej przez członków ukraińskiego batalionu Azow w piwnicy szkoły w Mariupolu, którą przerobili na bazę .
2:31 na wideo Lancastera można wyraźnie zobaczyć zwłoki kobiety. Max Blumenthal on Twitter

Gdy na Ukrainę napływa broń z państw NATO, a wojna się nasila, okrucieństwa prawie na pewno się nasilą – i to z błogosławieństwem kierownictwa w Kijowie. Jak głosił Zełenski podczas wizyty w mieście Bucza w kwietniu tego roku: „jeśli nie znajdziemy cywilizowanego wyjścia, znacie nasz naród – znajdą niecywilizowane wyjście”.

Autor- Maxie Blumenthalu – Max Blumenthal jest wielokrotnie nagradzanym dziennikarzem i autorem kilku książek, w tym najlepiej sprzedających się Republican Gomorrah , Goliath , The Fifty One Day War , oraz The Management of Savagery . Wyprodukował artykuły drukowane do szeregu publikacji, wiele reportaży wideo i kilka filmów dokumentalnych, w tym Killing Gaza . Blumenthal założył The Grayzone w 2015 roku, aby rzucić dziennikarskie światło na stan ciągłej wojny Ameryki, i jej niebezpieczne wewnętrzne reperkusje. Na Twitterze pod adresem @MaxBlumenthal . “One less traitor”: Zelensky oversees campaign of assassination, kidnapping and torture of political opposition | MR Online

olek19801 Bestia sama się pożera.

„Slava Ukraini” is the New „Heil Hitler”

Posted by The White Rose UK On https://thewhiterose.uk/slava-ukraini-is-the-new-heil-hitler/

When paying for petrol the other day, I was glad to see that none of the customers going in and out of the petrol station shop were wearing masks. It appears that as soon as the mandate was dropped, people stopped complying. (Although, sadly there are still a number of mask addicts that find it hard to let go of their habit or still truly believe they’re in danger of a virus.)

But I soon had to face reality: the nonsense is far from over. When I arrived at the cash desk, two women were serving behind plexiglass screens—yes, behind screens—and yet they were both wearing a face mask. Whether they wore it due to habit or because they were told to, I don’t know because I didn’t ask. It probably wouldn’t be worth asking, because even if you still believed there was a dangerous virus going around, wearing a mask behind a screen while serving unmasked customers makes zero sense. So, what answer could I expect?

Here’s another glimpse of the madness going on in our world. It was at the same petrol station, another day. A car drove up, and a woman got out to fill her tank. Nothing unusual about that until I spotted the bumper sticker on her vehicle.

It said: Glory to Ukraine.

If it had said Glory to God, I wouldn’t have seen an issue. But this sticker, glorifying Ukraine, is an expression of the newest ‘thing’ supported by the same sheeple that complied to nonsensical mask-wearing, social distancing and kept saying ‘stay safe’. It’s not just simple-minded folk, but also educated politicians. Parliamentarians are now uniformly wearing the Ukrainian flag badge to virtue signal their (fake) solidarity.

If I was once sick of seeing masks, today I feel sick of seeing the blue-yellow flag. And when I hear people saying ‘Slava Ukraine’ as a kind of farewell, like defence minister Ben Wallance did during this prank video or Meghan at the Invictus opening ceremony (and I could list numerous other examples), it gives me the creeps. In fact, it reminds me of a very dark chapter in history, when people used ‘Heil Hitler’ as a greeting and farewell to either show their loyalty to the dictator or to save their skin from persecution.

Zelensky and the Ukrainian army aren’t innocent. The military in Ukraine contains trained Nazis, the war in Ukraine is part of an agenda, and the strings are pulled by the same criminals who orchestrated the latest pseudo-pandemic.

Slava Ukraini is the new Heil Hitler.

VF


Prank Call to UK Defence Secretary Ben Wallace (Full Video):
https://odysee.com/$/embed/Prank_Call_Ben_Wallace/756bd52d1b403b5c9cac7d98301ecee543d76a29?r=GVnoSUG4ZMbGqx2a639iqJLd2qGicsHY

On March 17, 2022, Vovan and Lexus held a video conference with British Defense Minister Ben Wallace on behalf of Prime Minister of Ukraine Denis Shmyhal. UK Secretary of State for Defence Ben Wallace gave strategic information revealing behind scenes ukraine military partnership, some of which has been deleted because it is likely to affect the national security of the UK.

On the 22nd March the British Defense Ministry had demanded YouTube remove all videos of Wallace’s call with the pranksters. The country’s Defense Ministry has said the pranksters pose a significant risk to the UK’s national security.

On Mar 26, 2022 the YouTube channel of iconic Russian pranksters Vovan and Lexus (Vladimir Kuznetsov and Alexei Stolyarov) was blocked. Vovan has confirmed that the platform blocked the channel, he also added a link to their clips on the video hosting site RuTube. (Tyranny Exposed/Odysee)


Mask Phrenologic

Dlaczego naziści z „Azova” walczą osamotnieni?

Prof. Bogusław Paź https://myslpolska.info/2022/04/28/dlaczego-nazisci-z-azova-walcza-osamotnieni/

To pytanie jest powtórzeniem pytania, jakie przez lata niektórzy Ukraińcy stawiali w kontekście wojny we wschodniej części Donbasu. Ukraina mająca 250 tys. żołnierzy regularnej armii nie była w stanie na swoim terytorium przez ponad siedem lat zwalczyć ok. 30 tys. donbaskich separatystów, z których tylko część miała jakieś pojęcie o rzemiośle wojennym.

Teraz mamy to samo – kraj (603 548 km²/ 45 mln mieszkańców) dwukrotnie większy od Polski (312 696 548 km²/ 38 mln mieszkańców), mający liczebną ok. dwukrotną przewagę w stosunku do armii rosyjskiego napastnika angażuje tylko część swego wysiłku wojennego na terenie, gdzie toczy się regularna wojna. A warunki obrony, wbrew temu, co podaje propaganda w Polsce, są korzystne dla wojska ukraińskiego, gdyż podręcznikowo przyjmuje się, że przy napaści wojsk agresora, aby atak był skuteczny, powinno być ok trzy razy więcej niż obrońców, a tu więcej jest obrońców. Pytania w tym kontekście są dwa: 1. dlaczego nie angażuje się w pełni? i 2. Czy w ogóle chce zachować wschodnie rejony w swoim posiadaniu?

Jak się zdaje, odpowiedź na pytanie (1) i (2) jest ta sama:

Dzieje się jakiś dziwny deal na poziomie ukraińskich oligarchów, który ma respektować ich interesy. – Duża część z nich, ta która w Donbasie ma swoje kopalnie i fabryki, nie może się zdecydować do dziś, jakie ma zdanie w kwestii wojny z Putinem.

Jeszcze ciekawsze jest pytanie: DLACZEGO NAZIŚCI Z AZOVA WALCZĄ SAMI W MARIUPOLU?

Wszak, ich herszt przed paroma tygodniami poprzez media wezwał Zełeńskiego do udzielenia im pomocy. Ten jednak nie zrobił dosłownie NIC, aby im pomóc… . Dlaczego?

Wszak parę tygodni temu przerzucenie jednostek wojska i uzbrojenia nie byłoby żadnym problemem, a tym czasem broń, w tym: wyposażenie, przekazana z Polski np. do Lwowa nie wyjeżdża ze Lwowa na wschód Ukrainy (…) .

Otóż, aby udzielić odpowiedzi, trzeba sięgnąć wstecz pamięcią. Jakieś półtora roku temu Zełeński miał ostry konflikt z nazistami z Azova. W tle były interesy Ihora Kołomojskiego [1]. Sami Azovcy tworzą na Ukrainie legalne struktury, które bez ograniczeń korumpują i kontroluję dosłownie całe państwo ukraińskie [2].

Kiedy Zełeński półtora roku temu wybrał się do Donbasu, gdzie stacjonowali Azovcy, aby przywołać ich do pionu, niespodziewanie przed kamerami został przez nich bezczelnie zrugany i publicznie poniżony (z internetu zniknęły w ostatnim czasie wszystkie relacje z tego zdarzenia). Dziś sytuacja się odwraca i to właściciele gustownych tatuaży ze swastykami i wilczymi hakami potrzebują Zeleńskiego, który publicznie ich chwali i wysoko ocenia heroiczna walkę, ale – tak się dziwnie składa – nie robi dosłownie niczego, aby ich uratować. Ponownie nasuwa się pytanie; dlaczego?

Otóż, powodów jest wiele:

Po pierwsze, Zełeński ma idealną okazję się odegrać. Jednak to jest jedynie powód psychologiczny, najmniej ważny. Ważniejsze są pozostałe.

Po drugie, kiedy Rosjanie zniszczą pułk Azov, wizerunek Ukrainy zostanie mocno odciążony brzemieniem nazistowskiej struktury, która nie za bardzo wpisuje się w profil państwa – kandydata do NATO i ma na koncie zbrodnie wojenne.

Po trzecie, likwidacja nazistów z Azova poważnie odciąży państwo ukraińskie od ich mafijnych wpływów w strukturach władzy.

Po czwarte, będzie korzystne dla Rosjan, którzy będą mieli „żywy” lub nie, ale fizyczny dowód obecności na Ukrainie nazistowskich formacji zbrojnych. Rosjanie zrobią im pokazowy proces i zadbają, aby tamci już Ukrainy w tym życiu już nie zobaczyli, co na Ukrainie dobrze przyjmie oligarchiczna konkurencja .

Po piąte, konsekwencja czwartego, Rosjanie stracą główny PR-owy pretekst do dalszego kontynuowania wojny na Ukrainie.

KONKLUDUJĄC, trzeba stwierdzić, że żadną miara nie ma dobrych wieści do chłopaków, którzy w czasie swej przysięgi modlą się do germańskiego (sic!) boga Wotana/ Wodana, gdyż ani on, tj. Wotan, ani Morawiecki, ani Zełeński im nie pomogą – każdy z innego powodu.

Tak się bowiem składa, że wykończenie ich przez Rosjan jest korzystne dla wszystkich stron tego wojennego konfliktu, a w szczególności tej w Kijowie. Miasto Mariupol jest zaś dawno w całości w rękach Rosjan i jakiekolwiek działania Azovców na obszarze ok. 4 km² są całkowicie bez znaczenia dla sytuacji miasta.

Zbrodniarze u władzy, rabusie u koryta: Orlen: Spodziewamy się dwukrotnego wzrostu cen gazu. A elektryczności o [KOLEJNE!!] 85 %.

PKN Orlen prognozuje dwukrotny wzrost cen gazu rok do roku. Powody są oczywiste: wojna w Ukrainie, próba wymuszenia przez Gazprom płatności za surowiec w rublach i zmiany regulacyjne wymuszające wypełnienie magazynów w Europie. Na rynku paliw panuje duża niepewność. – Mamy inflację i wzrost cen wszelkiego rodzaju surowców – tłumaczy Adam Czyżewski, główny ekonomista koncernu.

https://finanse.wp.pl/orlen-spodziewamy-sie-dwukrotnego-wzrostu-cen-gazu-6763007947029280a

Główny ekonomista Orlenu mówi o dużej presji cenowej na rynku paliw. Ma to związek głównie z dieslem, gdyż brakowało go już pod koniec zeszłego roku, a na to nałożyła się jeszcze wojna.

– Wojna w Ukrainie i panika z nią związana spowodowały, że wzrósł głównie popyt na paliwa, a nie na ropę – tłumaczy Adam Czyżewski. – Ceny paliw poszły więc w górę, a na rynku ropy mamy z jednej strony sytuację, że rosyjskiej ropy na spocie w Europie nikt nie chce kupować, więc jej cena spadła i kupują ją z dużym dyskontem Indie, a z drugiej – mamy interwencję na rynku ropy Międzynarodowej Agencji Energii i amerykańskiego rządu w postaci zapowiedzi uwolnienia zapasów, co powoduje, że ceny ropy utrzymują się na niskim poziomie. Interwencje rynek bardzo uspokoiły – dodał.

Inflacja i wzrost cen wszystkich surowców. Na horyzoncie spowolnienie

Zwraca on uwagę, że w Chinach nastąpił covidowy spadek popytu szacowany na około 1,5 mln baryłek ropy dziennie.

– Na rynku paliw jest lepiej niż na rynku ropy naftowej, stąd rozjazd cen i wzrost marż rafineryjnych, które są różnicą między cenami ropy i paliw. Marże są wyznaczane przez rynek i obecnie nienaturalnie wysokie, bo na rynku ropy mamy interwencje, a na rynku paliw duży popyt – ocenia Czyżewski.

Dlatego trudno prognozować, jaka będzie sytuacja w kolejnych miesiącach. Mamy inflację, wzrost cen wszelkiego rodzaju surowców. Pogarszają się perspektywy wzrostu gospodarczego, prognozy globalnego PKB w tym roku spadły już z około 4 proc. do 1,5 proc.

Spółka prognozuje także wzrost cen energii elektrycznej do poziomu ok. 730 zł/MWh (wzrost o ok. 85 proc. rdr) w efekcie utrzymujących się bardzo wysokich cen gazu i węgla spowodowanych głównie sytuacją geopolityczną oraz wysokich cen praw do emisji CO2.

Premier: Polacy nie odczują zmian

[Jak można tak bezczelnie KŁAMAĆ!! MD]

W środę od godziny 8 czasu polskiego Gazprom całkowicie wstrzymał dostawy gazu do Polski w ramach kontraktu jamalskiego. – Z szantażem gazowym Rosji, z tym pistoletem przystawionym do głowy poradzimy sobie tak, aby Polacy tego nie odczuli – mówił premier Mateusz Morawiecki w środę w Sejmie. [—]

«Удар будет молниеносным»: Путин предостерёг западные страны от вмешательства в ситуацию на Украине. „Посыл” направлен и Польше.

https://topwar.ru/195561-udar-budet-molnienosnym-putin-predostereg-zapadnye-strany-ot-vmeshatelstva-v-situaciju-na-ukraine.html
Задачи спецоперации на Украине будут выполнены, в случае вмешательства третьих сил в ситуацию удары будут нанесены молниеносно, решение уже принято. Об этом заявил Владимир Путин на встрече с Советом законодателей Федерального собрания.
Российский президент подчеркнул, что военная спецоперация по демилитаризации и денацификации завершится только при достижении всех поставленных задач, чтобы обеспечить безопасность России на историческую перспективу. Таким образом он подтвердил, что останавливаться на полпути никто не собирается, после освобождения Донбасса операция продолжится.

(…) в этой связи хочу вновь подчеркнуть: все задачи специальной военной операции, проводимой нами на Донбассе и Украине, начатой 24 февраля, будут безусловно выполнены, чтобы на историческую перспективу гарантировать мир и безопасность жителям Донецкой и Луганской народных республик, российского Крыма и всей нашей страны – заявил он.

Кроме того, Путин предупредил „третьи силы” в лице коллективного Запада, что вмешательство в спецоперацию, проводимую российскими войсками, неприемлемо. В случае создания угрозы стратегического характера ответ России будет молниеносным. Особенно президент подчеркнул, что решения о нанесении ударов уже приняты – и удары будут нанесены в случае прямой угрозы РФ.

По мнению политических экспертов, в первую очередь этот „посыл” направлен США, Великобритании и Польше.

У нас для этого есть все инструменты. Такие, которыми не может похвастаться никто. А мы хвастаться не будем. Мы будем их использовать, если потребуется. И хочу, чтобы все об этом знали – добавил он.

Также Путин отметил мужество и героизм российских военнослужащих, выполняющих задачи на территории Украины. По его словам, наши солдаты предотвратили гораздо больший конфликт, который Запад хотел развернуть на территории России, разыграв собственный сценарий.

Kontrakty kijowskie. Nie znamy anonimowego dobroczyńcy ludzkości…

Stanisław Michalkiewicz „Najwyższy Czas!”  •  27 kwietnia 2022 http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5168

Dzięki Juliuszowi Cezarowi i jeszcze innym okolicznościom, prawosławne Święta Wielkanocne przypadają trochę później, niż katolickie i pewnie dlatego rosyjska ofensywa na wschodzie Ukrainy rozpoczęła się właśnie w Wielkanoc. Nawiasem mówiąc, teraz środowiska politycznie poprawne, wytresowane w zachowaniach stadnych, jak na komendę przestały mówić: „na Ukrainie”, tylko „w Ukrainie”, chociaż „na Węgrzech”, czy „na Litwie” mówią po staremu. Nie wiem, kto personalnie wydał taki rozkaz, żeby mówić w sposób politycznie poprawny – ale to nieważne, bo chociaż nie znamy anonimowego dobroczyńcy ludzkości, wszyscy się do jego rozkazu zastosowali.

Zresztą nie po raz pierwszy, bo już wcześniej, bodajże w 1988 roku „zarządziło”, żeby w Polsce wprowadzić moratorium na wykonywania kary śmierci. Niezawisłe sądy mogły wprawdzie ją orzekać, ale nie była już wykonywana, a przeciwko takiemu lekceważeniu wyroków niezawisłe sądy nie ośmieliły się protestować. I tak było do roku 1995 kiedy to wspomniane moratorium Sejm przedłużył o kolejne 5 lat. Zwróciliśmy się wtedy do ówczesnego ministra sprawiedliwości, pana Jerzego Jaskierni z pytaniem, kto nakazał wprowadzenie tego moratorium wcześniej. Otrzymaliśmy odpowiedź, że „nie można ustalić autora tej decyzji. Wprawdzie „nie można” ustalić, ale całe nasze demokratyczne państwo prawne do decyzji anonimowego dobroczyńcy ludzkości się zastosowało – no bo jakże by inaczej? Ciekawe co jeszcze anonimowy dobroczyńca nam rozkaże zrobić – bo że zrobimy, to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Czyż nie na tym polega sławna suwerenność, że rozkazy anonimowych dobroczyńców ludzkości są wykonywane bez szemrania, nie mówiąc już o sprzeciwie?

Jaskółką zapowiadającą nadejście wiosny był urządzony 13 kwietnia VII Europejski Kongres Samorządowców w Mikołajkach. Takie kongresy organizowane są przede wszystkim, by wypić i zakąsić, ale czas między posiłkami też trzeba czymś wypełnić, żeby nie wyglądało to, jak protestacyjna głodówka. Toteż wypełniła go debata na tematy przyszłościowe, między innymi – unię Polski z Ukrainą, czyli przyłączenie Polski do Ukrainy. Gorącym zwolennikiem takiej unii okazał się prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, minister-ministrowicz Władysław Kosiniak Kamysz, ale też rozmaici „byli ludzie”, jak np. pobożny poseł Jarosław Gowin, czy osobisty nieprzyjaciel Pana Boga, pochodzący z porządnej, bezpieczniackiej rodziny Wielce Czcigodny poseł Maciej Gdula, no i pan Czesław Bielecki, który dał sobie spokój z posłowaniem, podobnie jak moderujący debatę, ozdobiony tołstojowską brodą Jan Maria Rokita, ongiś, za panny Suchockiej, wszechwładny szef Urzędy Rady Ministrów.

Prezes PSL powtórzył opinię ukraińskiego prezydenta Wołodymira Zełeńskiego, który wykombinował sobie, że Polska i Ukraina mają razem 80 mln mieszkańców, więc mniej więcej tyle samo, co Niemcy, które teraz Ukrainie jeszcze podskakują, za co prezydent Zełeński nie pozwolił prezydentowi Steinmeierowi zabrać się z prezydentem Dudą na pielgrzymkę do Kijowa. Ale gdyby Ukraina przyłączyła Polskę, to z Niemcami rozmawialibyśmy jeszcze ostrzej, chociaż i dzisiaj premier Morawiecki już całą Europę rozstawia po kątach, na co ona wyrozumiale mu pozwala, ale forsy nie odblokowuje. Prezes PSL powiedział, że unia taka właściwie już nastąpiła, bo Polacy przyjęli już, to znaczy bezwarunkowo wzięli na utrzymanie 3,5 miliona ukraińskich uchodźców, co oznacza, że upiory przeszłości zostały przezwyciężone i możemy teraz historię pisać od nowa, jak to ma miejsce w przypadku Żydów.

A skoro o nich mowa, to warto odnotować wypowiedź Czesława Bieleckiego, który potwierdził konieczność przeprowadzenia unii Polski z Ukrainą i stwierdził, że nie jest ważne, jak się taki układ będzie nazywał, bo ważniejsze jest przeprowadzenie procesu integracji.

Jak widzimy, wszystko zostało już postanowione, niczym moratorium na wykonywanie kary śmierci, więc nie ma rady – musimy zacząć się integrować, a kto będzie się sprzeciwiał, albo tylko ociągał, to zostanie uznany za ruskiego agenta, któremu śmierdzą onuce, zaś ABW wpisze go na listę proskrypcyjną, żeby MSW „zamroziło” mu majątek. W tej sytuacji wszelki opór przeciwko nieubłaganej konieczności stanie się beznadziejny, a my coraz lepiej rozumiemy, w jakim kierunku zmierzają te wszystkie inicjatywy ustawodawcze i w jakim kierunku my wszyscy, wraz z całym naszym nieszczęśliwym krajem mamy podążać. Czy stosowne rozkazy zostały przekazane panu prezydentowi Dudzie podczas sławnego warszawskiego spotkania z Naszym Panem z Waszyngtonu, czy kiedy indziej – to też nieistotne, bo nie chodzi o takie szczegóły, tylko o to, co teraz przystoi nam czynić.

No dobrze – ale co z ruskim czekistą, zbrodniarzem wojennym Putinem? Właśnie rozpoczął ofensywę, która z całą pewnością skończy się ostatecznym zwycięstwem Ukrainy, chociaż nie wiadomo kiedy, bo właśnie jeden z kremlowskich dygnitarzy powiedział, że Rosja wszystkie transporty broni dla Ukrainy będzie odtąd traktowała jako „legalne cele wojskowe”. Ale to nic, bo ostateczne ukraińskie zwycięstwo tak czy owak przyjdzie, nawet gdyby Ukrainie przyszło kontynuować wojnę bez broni – jak to jest w tradycji polskiej.

W razie, gdyby coś poszło nie tak, to Ukraina zawsze może kontynuować działania wojenne przeciwko Rosji z terytorium polskiego, znaczy się – unijnego – a wtedy ostateczne zwycięstwo jest gwarantowane, zwłaszcza że przywódcy naszej niezwyciężonej armii są gotowi na wszystko i nawet – jak głoszą fałszywe pogłoski – podjęli niezbędne przygotowania do zachowania ciągłości władzy nawet w przypadku uderzenia jądrowego. W tym celu integracja Polski z Ukrainą też się przyda, bo Zaleszczyki tym razem leżą już na terytorium ukraińskim. A z Zaleszczyk, wiadomo – wszędzie blisko, zwłaszcza do Waszyngtonu, gdzie można będzie ustanowić rząd na uchodźstwie. Problem może stanowić to, czy będzie czym rządzić, ale i tu integracja z Ukrainą będzie, jak znalazł, bo tylko w Sodomie i Gomorze nie znalazło się nawet dziesięciu porządnych obywateli, a z tych 80 milionów może zostanie trochę więcej, więc w naszym fachu nie ma strachu.

Jak widzimy, wszystko gra i koliduje, więc teraz trzeba znaleźć jakiś pretekst, by taką unię Polski z Ukrainą przeprowadzić. W okresie referendum akcesyjnego nasi Umiłowani Przywódcy stręczyli nam Unię Europejską w ten sposób, że jak się przyłączymy, to Niemcy sypną złotem i znowu będzie, jak za Gierka. Niestety teraz przeżywamy pod tym względem bolesny powrót do rzeczywistości, która może okazać się bardzo podobna do tej, za Gierka, ale pod koniec schyłkowego okresu jego rządów.

Jakie opowieści usłyszymy ponad podziałami teraz, kiedy nadejdzie czas wykonania decyzji anonimowego dobroczyńcy ludzkości? Postjagiellońskie mrzonki, tylko a rebours, a może jakieś mistycyzmy Wernyhory?

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Najwyższy Czas!”.

Israeli Troops Arrive in Ukraine to FIGHT RUSSIA![zobacz choć zdjęcie, zabawne!!]

Video below from inside Ukraine, shows the arrival of Israeli Defense Force troops, to fight against Russia

.https://halturnerradioshow.com/index.php/en/news-page/world/israeli-troops-arrive-in-ukraine-to-fight-russia

This is a gigantic stab in the back by Israel to Russia.  „Allies” and „Partners” don’t do things like this.

On one hand, this may surprise many readers. 

But after a Ukraine AZOV Battalion NAZI was allowed to pray at the Wailing Wall inside Israel, as seen in the image below, nothing is as anyone thought:

Let this sink-in.   

Źródło: https://halturnerradioshow.com/images/2022/04/26/AzovNAZIPraysAtWailingWallInIsrael.jpg

An actual NAZI, with a Swastika tattoo, praying at the Wailing Wall in Israel. 

Nachodźcy: Populacja Rzeszowa wzrosła o 53%, Warszawy – o 15%.

Do których miast dotarło najwięcej uchodźców z Ukrainy

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/wiemy-do-ktorych-miast-dotarlo-najwiecej-uchodzcow-z-ukrainy/1cqkwe5

Obecnie w Polsce pierwszy raz w historii mieszka ponad 41 mln osób. Stało się tak za sprawą masowej migracji uchodźczej z Ukrainy — wynika z raportu przygotowanego przez Centrum Analiz i Badań Unii Metropolii Polskich. Do których polskich miast dotarło najwięcej uchodźców z Ukrainy?

Już przed wybuchem wojny w Polsce przebywało ponad 1,5 mln Ukraińców powyżej 15. roku życia. Wybuch wojny zwiększył tę liczbę do blisko 3,2 mln, wliczając dodatkowo dzieci do 14. roku życia.

Populacja Rzeszowa wzrosła o 53 proc., Warszawy – o 15 proc.

Przeważająca większość Ukraińców zdecydowała się zatrzymać na dłużej w największych polskich ośrodkach miejskich — wynika z danych zebranych przez autorów raportu.

„W marcu 2022 r. nasze miasta i otaczające je gminy gościły prawie 70 proc. spośród wszystkich obywateli Ukrainy, którzy przyjechali do Polski po 24 lutego i którzy mieszkali tu wcześniej – ponad 2 mln 200 tys. osób. Oznacza to skokowy wzrost populacji największych polskich miast. Dla przykładu populacja Rzeszowa wzrosła o 53 proc., natomiast Warszawy — o 15 proc.” — czytamy w raporcie.

Uchodźcy

|

Miasta

UNIA METROPOLII POLSKICH

158 ukraińskich dzieci zamordowali dotąd aborcjoniści w Polsce.A wojna podobno 217.

Fundacja Pro-Prawo do życia

Wedle oficjalnych informacji, w wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę zginęło do tej pory 217 ukraińskich dzieci. W tym samym czasie polscy aktywiści aborcyjni pomogli zamordować 158 maleńkich Ukraińców i kilka tysięcy małych Polaków. Na tym właśnie polega w praktyce „pomoc Ukrainie”, o której tak wiele obecnie słyszymy…

Ludzie, którzy publicznie ubolewają nad tym, że ukraińskie dzieci giną w wyniku działań wojennych, jednocześnie domagają się zabijania poprzez aborcję ukraińskich i polskich dzieci lub przyzwalają na ten proceder. Trudno chyba o większą hipokryzję. Wyjaśnię Panu szczegóły tej sprawy.

Czy tak ma wyglądać pomoc?

Gazeta Wyborcza poinformowała właśnie, że w wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę zginęło 217 dzieci. Równolegle, ta sama Gazeta Wyborcza opublikowała wywiad z polskimi aborcjonistkami z tzw. Aborcyjnego Dream Teamu, czyli zorganizowanej grupy przestępczej prowadzącej nielegalny handel pigułkami poronnymi, które publicznie chwalą się, że:

„Od 1 marca, bo wtedy zaczęłyśmy liczyć, do Aborcyjnego Dream Teamu i Kobiet w Sieci zwróciło się 158 osób, które podały wprost, że są z Ukrainy, uciekły przed wojną i potrzebują dostępu do aborcji w Polsce.”

Jak donosi Wyborcza, osoby te otrzymały pomoc w przeprowadzeniu aborcji, w większości poprzez dostarczenie im nielegalnych pigułek poronnych.

Panie MirosĹ‚awie, przez ponad dwa miesiące wojny zginęło 217 ukraińskich dzieci. W tym samym czasie polscy aborcjoniści pomogli zamordować 158 maleńkich Ukraińców i kilka tysięcy małych Polaków.

„Pomoc Ukrainie” to dla aktywistów cywilizacji śmierci bardzo często jedynie propagandowe hasło, za pomocą którego próbuje się przeforsować upowszechnienie aborcji w Polsce. Wie Pan na czym ta „pomoc” ma w praktyce polegać? Na przyznawaniu Ukrainkom „praw kobiet” (czyli możliwości legalnego dzieciobójstwa) oraz na poszerzaniu dostępu do „środków leczniczych” (czyli pigułek poronnych) i „opieki medycznej” (czyli aborcji szpitalnych). Na drodze do realizacji tych planów stoją akcje informacyjne organizowane przez naszą Fundację, które demaskują kłamstwa aborcyjne pokazując, że aborcja to okrutne morderstwo dzieci polskich i ukraińskich. Dlatego podjęto kolejną próbę ich zablokowania.

W całej Polsce trwają nasze uliczne akcje informacyjne, w ramach których pokazujemy prawdę o aborcji i ostrzegamy przed konsekwencjami tego procederu. W ostatnich dniach kampanie odbyły się m.in. w: Płocku, Elblągu, Toruniu, Gdyni, Gdańsku, Radomiu, Piotrkowie Trybunalskim, Augustowie, Legnicy, Tarnowie, Słomnikach i Krakowie. Jesteśmy obecni w ruchliwych miejscach, takich jak np. Dworzec Centralny w Warszawie, gdzie widzą nas tysiące ludzi.

Bardzo przeszkadza to aborcyjnemu lobby, które próbuje wykorzystać wojnę na Ukrainie i kwestię uchodźców, aby zablokować pokazywanie prawdy o aborcji w naszym kraju. Sprzyjające aborcjonistom media zaczęły rozpowszechniać (dez)informacje mówiące o tym, że nasze akcje rzekomo wywołują szok i traumę wśród Ukraińców i z tego powodu powinny zostać natychmiast wstrzymane. To obłudna gra na emocjach, która ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Media, które regularnie publikują treści pełne brutalnej przemocy, nienawiści, wulgaryzmów i pornografii twierdzą, że z przestrzeni publicznej powinna w pierwszej kolejności zniknąć prawda o aborcji, gdyż zetknięcie z nią wywołuje rzekomo urazy psychiczne i negatywne uczucia u Ukraińców. Tymczasem obywatele Ukrainy, gdzie aborcja jest masowym i powszechnym zjawiskiem, bardzo często reagują pozytywnie na nasze akcje. Dla wielu Ukraińców kontakt z prawdą o aborcji, pokazywaną na ulicach miast Polski przez naszych wolontariuszy, jest często pierwszym tego typu doświadczeniem w życiu. W ich kraju nigdy nie było takich kampanii prowadzonych na dużą skalę i dlatego wielu z nich reaguje pozytywnie, gdy zobaczy prawdę eksponowaną w miejscu publicznym.

Nasi wolontariusze z Warszawy przeprowadzili ostatnio ciekawą rozmowę z mężczyzną z Ukrainy, który dziękował za naszą działalność. Pod koniec kolejnej akcji pod Dworcem Centralnym okazało się że akumulator w naszej furgonetce rozładował się i potrzebna nam była pomoc w jego uruchomieniu. Wie Pan kto nam pomógł? Taksówkarz Ukrainiec. Zrobił to z wielką radością i satysfakcją. Wielka grafika, obrazująca skutki aborcji, umieszczona na naszym aucie, nie przeszkadzała mu i nie wywołała u niego żadnej traumy…

Panie MirosĹ‚awie, aborcjoniści, którzy domagają się zakończenia wojny i rozlewu krwi na Ukrainie, pomagają w mordowaniu niewinnych ukraińskich dzieci. Media, które publikują dramatyczne zdjęcia ukraińskich dzieci będących ofiarami wojny, wspierają aborcję zarówno na małych Ukraińcach jak i Polakach. Rząd Polski, który deklaruje ogromną przyjaźń z Ukrainą, zezwala na swobodną działalność zorganizowanych grup przestępczych, które pomogły zamordować już dziesiątki tysięcy małych Polaków oraz prawie tyle samo Ukraińskich dzieci, co wojna.

Na tym właśnie polega w praktyce „pomoc Ukrainie”, o której tak wiele obecnie słyszymy. Jeżeli przyzwalamy na mordowanie ludzi za pomocą aborcji, to wszelkie inne działania mające na celu ratowanie dzieci lub pomoc najmłodszym, nigdy nie będą szczere. Musimy ujawniać na czym polega ta perfidia działań aborcjonistów oraz ich zwolenników, gdyż stawką walki jest przede wszystkim przyszłość naszego narodu.

„Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości.”

Powiedział Jan Paweł II. Czy wie Pan, że w ostatnich latach w Polsce notuje się najmniej urodzeń od czasów II wojny światowej? W naszym kraju z roku na rok rodzi się coraz mniej dzieci i już wkrótce będziemy mieli do czynienia z katastrofą demograficzną. W 2021 roku urodziło się w Polsce tylko ok. 330 000 dzieci – najmniej od stu lat… Jesteśmy na szarym końcu światowych statystyk pod względem dzietności, której współczynnik nie pozwala obecnie nawet na zastępowalność pokoleń.

W tym samym czasie za pomocą nielegalnych pigułek poronnych rozprowadzanych w naszym kraju przez aborcyjne grupy przestępcze, zamordowano ponad 30 000 polskich dzieci. To tyle ofiar, jakby w rok z mapy Polski zniknęło miasto wielkości Wołomina lub Sopotu. Realna skala tego morderczego zjawiska jest z pewnością jeszcze większa.

Jeśli nic się nie zmieni, jako naród nie mamy przyszłości. Na Ukrainie do wyludnienia narodu doprowadziły nie wojny, tylko aborcja. W samym 2019 roku na Ukrainie zamordowano poprzez aborcję ponad 74 000 dzieci. Są to oczywiście oficjalne statystyki, realna skala aborcji jest tam z pewnością o wiele większa i może sięgać nawet kilkuset tysięcy ofiar z dzieci rocznie. Oznacza to, że w ciągu ostatnich dekad wymordowano za pomocą aborcji miliony Ukraińców.

Nie potrzeba więc żadnej wojny, aby pozbyć się Polaków. Wystarczy propaganda konsumpcjonizmu i materializmu, połączona z dalszym przyzwoleniem na upowszechnianie aborcji, a jako Polacy po prostu prędzej czy później znikniemy z mapy świata.

Panie MirosĹ‚awie, tak jednak nie musi się stać. To, jaka Polska będzie jutro, zależy od tego, co my będziemy robić dzisiaj.

Czy wie Pan, że w XIX wieku i na początku XX wieku populacja Polaków podwoiła się? Był to dla naszego narodu niezwykle trudny czas – rozbiory, prześladowania, nieudane powstania, zsyłki na Syberię, germanizacja, rusyfikacja. Pomimo tego, ludność naszego narodu zwiększyła się dwukrotnie. Dzisiejsze czasy są również dla nas bardzo trudne. Ogromna presja międzynarodowa, naciski zagranicznych rządów i korporacji, największe media opanowane przez cywilizację śmierci – to wszystko może powodować zniechęcenie i przeświadczenie, że będzie już tylko gorzej. To nieprawda.

Do zwycięstwa zła potrzeba tylko tego, aby ludzie dobrzy nic nie robili. Powstrzymanie aborcji jest możliwe i zależy od osobistego zaangażowania i poświęcenia każdego z nas. Jeszcze nie tak dawno zniesienie niewolnictwa wydawało się czymś nie do pomyślenia. Teraz my musimy sprawić, aby czymś nie do pomyślenia stała się aborcja.

Walczymy o przyszłość naszego narodu

W tym celu nasza Fundacja organizuje w całej Polsce niezależne akcje informacyjne, których celem jest kształtowanie świadomości i sumień naszego społeczeństwa. Pokazujemy prawdę o aborcji oraz o skutkach tej morderczej procedury. Głosimy też, że każdy człowiek ma prawo do życia.

W tym samym czasie aktywiści cywilizacji śmierci na masową skalę infekują umysły Polaków swoją ideologią, wedle której zamordowanie maleńkiego człowieka w łonie matki jest czynem moralnie dobrym. Propaganda ta kierowana jest przede wszystkim do samotnych kobiet w trudnej sytuacji życiowej oraz młodych dziewcząt i uczennic. W Irlandii, która jeszcze do niedawna była katolickim krajem z zakazem aborcji, w ostatnim referendum 90% młodych Irlandczyków w wieku 18-24 lat poparło legalizację dzieciobójstwa. To samo wkrótce stanie się z młodymi Polakami, jeśli nie będziemy ich uświadamiać, czym jest aborcja.

Panie MirosĹ‚awie, w najbliższym czasie chcemy zorganizować kolejne akcje informacyjne na ulicach miast Polski, których celem będzie dotarcie do jak największej liczby osób z prawdą o aborcji i jej skutkach. Będą to m.in. pikiety uliczne, kampanie furgonetkowe oraz nowe billboardy. Potrzebujemy na ten cel ok. 8 000 zł. Zwolennicy dzieciobójstwa zrobią wszystko, aby tylko zablokować te działania. Nie możemy liczyć na wsparcie rządu lub międzynarodowych instytucji.

Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby zorganizować kolejne akcje informacyjne uświadamiające społeczeństwo czym jest aborcja, dzięki czemu możemy wpłynąć na świadomość i sumienia tysięcy osób.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Nie będziemy namawiać Ukrainek, by zabijały swoje dzieci

Za naszą wschodnią granicą ukraińskie dzieci będą zabijane przez zbrodniarzy wojennych, a w naszym kraju takie same dzieci (tylko nieco młodsze) będą bestialsko mordowane przez aborterów. Co jest gorsze – ludobójstwo wojenne czy aborcyjne?

Kaja Godek

Jestem zszokowana… Sprawa, o której chcę dziś opowiedzieć, jest tak nieprawdopodobna, że nie uwierzyłabym, gdybym sama nie zobaczyła dokumentów…

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej – realizując prośbę Ministerstwa Zdrowia – przysłało do Fundacji pismo z żądaniem wyjaśnień, dlaczego nie informujemy Ukrainek o możliwościach dokonania w Polsce aborcji.

Solą w oku obu ministerstw okazały się ulotki „Polska chroni życie”, które zaprojektowaliśmy, aby docierać do obywatelek Ukrainy.

W piśmie upomniano nas, że „treść ulotki nie uwzględnia obowiązującego w Polsce stanu prawnego wynikającego z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży”, bo przecież są dwa przypadki, gdy można dziecko zabić…

Właśnie tak. Oba ministerstwa oczekują, że organizacja antyaborcyjna będzie informowała, które dzieci i w jakich sytuacjach można swobodnie zabijać. Sytuacja jest tym dziwniejsza, że Fundacja Życie i Rodzina jest jedną z ostatnich organizacji konserwatywnych, które nie są w żaden sposób zależne od rządu. Nie otrzymujemy grantów ani dotacji, funkcjonowanie Fundacji jest opłacane z dobrowolnych wpłat obywateli, którzy uważają, że nasza działalność jest dobra i słuszna. Czemu zatem mielibyśmy realizować politykę rządu? Zawsze stoimy na straży życia niezależnie od układów polityczno-biznesowych.

Jestem obrońcą życia. Nie będę brała udziału w informowaniu Ukrainek, kiedy i jak mogą sobie zabić dziecko. Nie będzie tego też robił nikt z Fundacji. Nie będziemy przygotowywać materiałów informacyjnych, jak zrobić aborcję, bo nie dzielimy dzieci na lepsze i gorsze, a prawo, które pozwala zabijać, uważamy za haniebne. Nawet jeśli aborcja jest w określonych sytuacjach dozwolona, w dalszym ciągu pozostaje zbrodnią. Jesteśmy wszyscy bardzo zdziwieni, że próbuje się nas nakłonić do informowania, na których dzieciach można dokonać zbrodni.

W odpowiedzi przekazanej ministerstwu jednoznacznie deklarujemy, że nie zmienimy treści przygotowanych ulotek i dalej będziemy ratować nienarodzone dzieci imigrantek. Sytuacja, gdy próbuje się nas nakłonić do działań, które mogą skutkować większą liczbą aborcji, jest nie do zaakceptowania, gdyż Fundacja została powołana do obrony życia, a nie do popularyzowania zabijania ludzi – nawet jeśli to zabójstwo jest legalne.

Ta zadziwiająca sytuacja zbiega się w czasie z informacjami o tym, że w Warszawie wyznaczono już specjalny szpital, który będzie zabijał ukraińskie dzieci, o ile ich matki złożą oświadczenie, że ciąża wzięła się z gwałtu. Jest absolutnie niemożliwe, aby w jakikolwiek sposób udowodnić, że nienarodzony maluszek faktycznie jest owocem czynu zabronionego. Ukraina jest pogrążona w chaosie, obywatelki tego kraju przekraczają granicę z Polską w pośpiechu i z pewnością trudno oczekiwać, że będą miały z sobą jakiekolwiek dokumenty potwierdzające, że gwałt faktycznie miał miejsce. Także polskie organy ścigania nie mają żadnej możliwości weryfikować, czy składane oświadczenia o ewentualnym gwałcie są zgodne z prawdą.

Jaki z tego wniosek?

Według wszelkiego prawdopodobieństwa warszawska placówka będzie zabijała dzieci na życzenie, o ile ich matka będzie narodowości ukraińskiej, przekroczyła granicę z Polską po 24 lutego br. oraz złożyła oświadczenie, że dziecko poczęło się z gwałtu.

Niewinne dzieci zostaną zabite, bo presja środowisk feministycznych spowodowała, że polscy decydenci ugięli się i stworzyli miejsce, gdzie będzie się mordować małych ludzi. Za naszą wschodnią granicą ukraińskie dzieci będą zabijane przez zbrodniarzy wojennych, a w naszym kraju takie same dzieci (tylko nieco młodsze) będą bestialsko mordowane przez aborterów. Co jest gorsze – ludobójstwo wojenne czy aborcyjne? A może po prostu to dwie twarze tej samej odrażającej rzeczywistości!

Tego chcą feministki – zabijania jak największej liczby dzieci. Na to zgodziły się już władze Warszawy i dyrekcja niesławnego szpitala. Nazwa i adres szpitala pozostaje na razie tajemnicą. Aborterzy wyjaśnili w mediach, że obawiają się aktywności naszej Fundacji. Jeśli naprawdę uważają, że nie robią nic złego, to czemu chcą to robić po cichu…?

Dlatego korzystając z okazji, jaką jest wymiana pism pomiędzy Fundacją a ministerstwami, złożyliśmy do Ministra Zdrowia wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Pytamy m.in.:

ile dzieci obywatelek Ukrainy zostało abortowane po 24 lutego br. na podstawie przesłanki o czynie zabronionym,
– które szpitale dokonały morderstwa,
– na podstawie jakich dokumentów weryfikowano, że dzieci te faktycznie poczęły się z gwałtów.

Jeśli stwierdzimy, że nie było adekwatnych dokumentów, będziemy pisać zawiadomienia do Prokuratury, aby wszczęto śledztwo wobec personelu medycznego, który aborcję przeprowadził, oraz wobec urzędników odpowiedzialnych za dopuszczenie do takich aborcji.

Przy okazji zapytaliśmy także, czy oba ministerstwa – zarówno Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej jak i Ministerstwo Zdrowia – prowadzą w ostatnich tygodniach jakiekolwiek działania monitorujące w stosunku do organizacji feministycznych, które grasują pomiędzy Ukrainkami i oferują im aborcję, także tę nielegalną, wykonywaną domowymi sposobami. Od końca lutego obserwujemy, że wiele grup feministycznych tłumaczy na ukraiński foldery lub posty w mediach społecznościowych i zachęca, aby abortować dzieci. Dziwnym trafem instytucje państwowe nie interesują się tymi działaniami, natomiast zgłaszają pretensję do akcji prowadzonych w obronie życia przez naszą Fundację!

Walka o życie zaostrza się. Widzimy, że działania przeciw aborcji są potrzebne, jak mało kiedy. Dlatego chcemy wypuścić do druku kolejną partię ulotek „Polska chroni życie”. Nic w nich nie zmienimy, choćby aborcjoniści denerwowali się, że nie można pokazywać, jak wygląda aborcja, a organy rządowe upominały nas, że brakuje instrukcji, które dzieci można zabić.

Potrzebujemy pomocy, aby pokryć koszt kolejnej partii materiałów, która niebawem pójdzie do druku.

Każde 1000 złotych, które uda się nam zebrać, umożliwi wydruk i rozdanie 20 000 ulotek. Można pomóc w tej akcji? Wystarczy wpłacić dowolną kwotę, aby ratować życie dzieci. Może to być np. 35, 70, 140 złotych lub każda inna suma.

Mam świadomość, że w tej chwili ścigamy się z aborterami, kto pierwszy dotrze do ukraińskich matek i kto przekona je, jaka naprawdę jest aborcja. Środowiska lewicy są na nas wściekłe za tę akcję. Urzędnicy państwowi zajmują się organizowaniem miejsc, gdzie można zabić dzieci. Kto ujmie się za nienarodzonymi, jeśli nie zrobimy tego my…?

Dlatego jeszcze raz bardzo proszę o wsparcie finansowe. Nie damy się złamać i będziemy ratować dzieci wbrew oczekiwaniu, żebyśmy zeszli z obranej drogi. Potrzebujemy jednak pomocy.

Ogromna inflacja. Ale w Argentynie. Bo… wojna po drugiej stronie globu…

Będzie podatek od dochodów generowanych przez wojnę na Ukrainie

https://nczas.com/2022/04/26/ogromna-inflacja-bedzie-podatek-od-dochodow-generowanych-przez-wojne-na-ukrainie/
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay (kolaż)
Rząd Argentyny, nękanej od 2021 roku najwyższą w Ameryce Łacińskiej inflacją, pracuje nad wprowadzeniem doraźnego „podatku specjalnego” od dochodów wielkich eksporterów zbóż, którzy uzyskali szczególnie wysokie dochody wskutek wojny toczącej się na Ukrainie.

Ubiegły rok zakończył się w Argentynie 51-procentową inflacją, która była konsekwencją osłabienia gospodarki wskutek mniemanej pandemii Covid-19. Spowodowało to gwałtowną pauperyzację co najmniej 15 proc. klasy średniej i pogłębiło zjawisko niedożywienia wśród milionów najuboższych.

Już w pierwszym kwartale roku bieżącego inflacja w Argentynie wzrosła o co najmniej 16 proc. Jednocześnie wielcy argentyńscy eksporterzy odnieśli ogromne i bezpośrednie korzyści ze spowodowanego rosyjską agresją zahamowania eksportu zbóż z Ukrainy oraz wzrostu ich cen na rynkach światowych.

Zboża i soja oraz olej sojowy stanowią prawie 30 procent całego argentyńskiego eksportu.

Martin Guzman, minister gospodarki w centrolewicowym rządzie prezydenta Alberto Fernandeza, ogłosił, że trwają prace nad skonstruowaniem doraźnego mechanizmu podatkowego, który służyłby „przejściowej redystrybucji nieoczekiwanie wielkich zysków argentyńskich eksporterów zbóż”. Podkreślił, że chodzi o „czasowe opodatkowanie nieoczekiwanego wzrostu dochodów, który nie jest rezultatem dodatkowych inwestycji bądź wzrostu zatrudnienia, lecz wstrząsu na skalę międzynarodową, czyli wojny”.

Po raz pierwszy taki „podatek od nadzwyczajnych zysków” wprowadzono w Argentynie na dwa lata podczas kryzysu gospodarczego i społecznego, który przeżywał ten kraj w latach 1998-1999. Na Argentynie ciąży nadal ogromne zadłużenie wobec MFW, powstałe głównie w tym właśnie okresie; wynosi ono 45 miliardów dolarów.

Źródło: PAP

Zbrodnia w Janowej Dolinie

https://www.bibula.com/?p=133569

79 lat temu w miejscowości Janowa Dolina na Wołyniu miał miejsce jeden z najbardziej krwawych epizodów ludobójstwa dokonanego przez siepaczy z UPA i ich pomagierów na ludności polskiej.

W nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek (22-23 kwietnia) 1943 roku sotnia UPA pod dowództwem Iwana Łytwyńczuka ps. „Dubowyj” wymordowała, wykazując się przy tym szczególnym okrucieństwem ok. 600 polskich mieszkańców wspomnianego osiedla.

Napad rozpoczęto ok. północy 22 kwietnia, kiedy to mordercy z UPA ostrzelali z broni maszynowej zabudowania miejscowości. Następnie rozpoczęto podpalanie kolejnych domostw. Ratujących się ucieczką Polaków mordowano przy pomocy siekier, wideł i noży. Według relacji świadków szczególną uciechę ukraińskim zwyrodnialcom sprawiało nabijanie polskich dzieci na pal lub podpalanie żywcem, po uprzednim „zawinięciu” w słomiane snopki. Ukraińscy zwyrodnialcy nie oszczędzili również miejscowego szpitala, paląc żywcem rannych i chorych, a personel medyczny mordując w bestialski sposób przy pomocy narzędzi gospodarskich. Z rzezi uratowała się część mieszkańców, która znalazła schronienie w miejscowym niemieckim garnizonie.

Do dnia dzisiejszego pamięć pomordowanych w Janowej Dolinie Polaków nie została należycie uczczona. Choć w miejscu zbrodni rodziny pomordowanych ufundowały pamiątkowy pomnik, to w ostatniej chwili jego ukraiński wykonawca usunął bez wiedzy zamawiających datę „23 kwietnia 1943 roku” pozostawiając tylko napis „Pamięci Polaków z Janowej Doliny”. W trakcie odsłaniania pomnika , w dniu 18 kwietnia 1998 roku protestowała kilkudziesięcioosobowa grupa Ukraińców, trzymających w dłoniach antypolskie transparenty i wznosząc okrzyki: „precz stąd polscy okupanci”, „precz ss- mańskie sługusy”.

W kolejnych latach w Janowej Dolinie (obecnie miejscowość Bazaltowe) postawiono tablicę „upamiętniającą”, „akcję bojową” oddziału UPA, który 22 kwietnia 1943 roku miał zlikwidować „bazę polsko- niemieckich okupantów Wołynia”.

Pamiętajmy o ofiarach w Janowej Doliny i innych pomordowanych Polakach na wschodnich kresach RP, szczególnie dziś, gdy nasz naród w geście iście boskiego miłosierdzia otwiera szeroko ramiona dla ukraińskich uchodźców, niepomny krzywd, wyrządzonych na wielką skalę własnym rodakom.

dr Jacek Misztal

Za: Myśl Polska (25-04-2022) | https://myslpolska.info/2022/04/25/zbrodnia-w-janowej-dolinie/

Wesprzyj naszą działalność

Zawsze będziesz żałosny, debilu.

Znalezione na Facebook’u:

Zawsze będziesz żałosny, debilu.
Latasz pomagać ukraińskim przesiedleńcom, nie dlatego, że taki jesteś dobry i miłosierny, ale dlatego, że my tak chcemy.
Masz jednocześnie w dupie biedne syryjskie, afgańskie czy palestyńskie dzieci, rozrywane od lat bombami, bo my tak chcemy.
Jesteś produktem z gliny, meduzą bez kręgosłupa i rozumu więc możemy dowolnie cię formować.
Nigdy nie zrozumiesz co mówił Lenin w 1919 roku o „pożytecznych idiotach”, bo my tego ci nie wytłumaczymy. A on mówił o tobie, ale ty tego nie wiesz. Im miej wiesz tym lepiej dla nas.
Im mniej rozumiesz, tym jesteśmy silniejsi. Twoja głupota to nasza strawa i woda na nasz młyn.
Wczoraj kazaliśmy bać ci się wirusa, więc się potwornie bałeś i bezmyślnie dałeś się zaszprycować testową berbeluchą niszcząc swój układ immunologiczny.
Dziś każemy ci wspierać niezaszprycowanych przesiedleńców, więc ich wspierasz i już nie boisz się wirusa, bo z dnia na dzień przeprogramowaliśmy Twój pusty łeb na kolejny etap historii.
Od tysięcy lat tacy jak ty są nam potrzebni.
Bez ciebie przygłupie nie uda nam się żadna wojna , żaden przewrót i rewolucja.
Nigdy nie zrozumiesz, że każda wojna zaczyna się w tych samych ciemnych gabinetach, w których się kończy.
Naszych gabinetach.
Jesteś debilem i umrzesz debilem.
A my jesteśmy z tobą! A ty z nami. Na zawsze!

===
Wydaje się, że mieszkańcy Pragi [czeskiej… ] mają dość ukraińskich turystów:

What Pandora Papers revealed about Zelensky offshore accounts and funding from Ukranian kleptocracy

ENGLISH EDITIONΕΙΔΗΣΕΙΣ

https://new-economy.gr/2022/03/13/zelensky-pandora

Ukrainian President Volodymyr Zelensky rode to power on pledges to clean up the Eastern European country, but the Pandora Papers reveal he and his close circle were the beneficiaries of a network of offshore companies, including some that owned expensive London property.

Key Findings

  • Ukrainian President Volodymyr Zelensky and his partners in comedy production owned a network of offshore companies related to their business based in the British Virgin Islands, Cyprus, and Belize.
  • Zelensky’s current chief aide, Serhiy Shefir, as well as the head of the country’s Security Service, were part of the offshore network.
  • Offshore companies were used by Shefir and another business partner to buy pricey London real estate.
  • Around the time of his 2019 election, Zelensky handed his shares in a key offshore company over to Shefir, but the two appear to have made an arrangement for Zelensky’s family to continue receiving money from the offshore.

Actor Volodymyr Zelensky stormed to the Ukrainian presidency in 2019 on a wave of public anger against the country’s political class, including previous leaders who used secret companies to stash their wealth overseas.

Now, leaked documents prove that Zelensky and his inner circle have had their own network of offshore companies. Two belonging to the president’s partners were used to buy expensive property in London.

The revelations come from documents in the Pandora Papers, millions of files from 14 offshore service providers leaked to the International Consortium of Investigative Journalists and shared with partners around the world including OCCRP.

The documents show that Zelensky and his partners in a television production company, Kvartal 95, set up a network of offshore firms dating back to at least 2012, the year the company began making regular content for TV stations owned by Ihor Kolomoisky, an oligarch dogged by allegations of multi-billion-dollar fraud. The offshores were also used by Zelensky associates to purchase and own three prime properties in the center of London.

The documents also show that just before he was elected, he gifted his stake in a key offshore company, the British Virgin Islands-registered Maltex Multicapital Corp., to his business partner — soon to be his top presidential aide. And in spite of giving up his shares, the documents show that an arrangement was soon made that would allow the offshore to keep paying dividends to a company that now belongs to his wife. Credit: Mykhailo Palinchak / Alamy Stock Photo Volodymyr Zelensky.

A comedian and actor who had been famous since the 2000s, Zelensky began his political rise a few years after taking on a starring role in the political satire “Servant of the People,” which began airing on the oligarch’s network in 2015. The show starred Zelensky as a humble history teacher whose anti-corruption rant in class is filmed by a student, goes viral online, and wins him national office.

In a case of life imitating art, Zelensky ended up winning the real-world Ukrainian presidency just three-and-a-half years after the show’s launch, with more than 73 percent of the vote.

Zelensky capitalized on widespread public anger at corruption, but his 2019 campaign was dogged by doubts over his anti-graft bona fides, given that his campaign was boosted by media belonging to Kolomoisky — who is accused of stealing US$5.5 billion from his own bank and funneling it offshore in concert with his partner, Hennadiy Boholiubov.

In the heat of the campaign, a political ally of incumbent President Petro Poroshenko published a chart on Facebook purporting to show that Zelensky and his television production partners were beneficiaries of a web of offshore firms that allegedly received $41 million in funds from Kolomoisky’s Privatbank.

That ally, Volodymyr Ariev, didn’t provide evidence, and his accusations have never been proven. But the Pandora Papers show that at least some of the details in this alleged scheme correspond to reality. The leaked documents show information on 10 companies in the network that match structures detailed in Ariev’s chart.

Offshore 95: President Zelensky’s Financial Secrets

Click here to watch this investigative documentary by Olena Loginova and Yakiv Lyubchych, called ‘Offshore 95’ Read more

The new documents show that part of the network was managed with help from Fidelity Corporate Services, an offshore consultancy that was one of 14 firms whose documents make up part of the Pandora Papers leak. The documents show that Zelensky and his partners used companies based in the British Virgin Islands (BVI), Belize, and Cyprus.

Two of Zelensky’s associates in the offshore network, who were also part of his TV production company, now hold powerful positions. Serhiy Shefir is Zelensky’s top presidential aide, while Ivan Bakanov heads the Security Service of Ukraine.

These powerful positions also come with risks. Shefir narrowly escaped an apparent assassination attempt when his car was fired on outside Kyiv on September 22. He was unharmed, but his driver was wounded.

Zelensky has repeatedly pledged to rein in oligarchs. The day after the attack on Shefir, the country’s parliament passed a bill that would create a register of oligarchs and bar them from financing political parties or taking part in privatizations. Zelensky said that the attempt on Shefir’s life will receive a strong response and will not influence his fight against vested interests.

A spokesman for Zelensky declined to comment. Shefir and Bakanov did not respond to questions.

Serhiy Shefir and Volodymyr Zelensky

Credit: ZUMA Press, Inc. / Alamy Stock Photo Serhiy Shefir (right) and Volodymyr Zelensky (left) at Zelensky’s presidential campaign headquarters in 2019.

Serhiy Shefir’s brother Borys, who is a part-owner of Maltex Multicapital Corp, said he may indeed be an owner, but was unaware of the details of the offshore arrangement, which was largely the work of Ukraine’s now-Security Service chief, Bakanov.

“Bakanov was our financial director, he set up the financial schemes of our company. Speaking honestly, I’m not ready to respond to you,” he said.

Borys Shefir said such offshore arrangements were necessary because of the threat to the company of “authorities and bandits.” Kvartal 95’s members were moving to divest themselves of offshores, but it was a slow and difficult process, he said.

Mr. Holmes’ New Neighbors

It is unclear what most of the offshore network was used for, but a partial answer to the mystery can be found on London’s Baker Street, near the residence of another famous fictional character: Sherlock Holmes.

Pandora Papers documents show a network company was used to purchase an apartment in London just a short walk from the museum that now stands at 221b Baker Street, the address of Sir Arthur Conan Doyle’s legendary detective. The area is one of several pricey parts of London favored by foreign investors using anonymous shell companies.

The exterior of the Chalfont Court building in London

Credit: Aubrey Belford/OCCRP The Chalfont Court building on London’s Baker Street where Serhiy Shefir bought an apartment.

That apartment, a three-bedroom flat on Glentworth Street, was bought for 1.58 million pounds ($2.28 million) in 2016 by a Belize company owned by Shefir, SHSN Limited. A two-bedroom flat nearby in Baker Street’s Chalfont Court building, which was bought by Shefir for 2.2 million pounds (US$3.5 million) in 2014, was also transferred to SHSN Limited in 2018.

The documents also show that another Kvartal 95 shareholder, Andrii Iakovlev, obtained a roughly 1.5-million-pound ($2.3 million) apartment in the Westminster Palace Gardens building, a short walk from the Houses of Parliament, in 2015 after his BVI company purchased another BVI company that owned the property.

When contacted by a reporter, Iakovlev said: “Young lady, I don’t speak with people I don’t know. Contact our lawyers.”

Iurii Azarov, a Ukrainian lawyer who has worked for Zelensky and his partners and whose name appears on some of the documents found in the Pandora Papers, also declined to comment.

Mid-Election Maneuvering

There is no sign that Zelensky himself was a part of the London property deals. However, the documents show that he was a key player in other parts of the offshore network.

At the center of the web of foreign firms is Maltex Multicapital Corp, which has never before been linked to Zelensky.

By 2017, Maltex was divided equally between shell companies belonging to Zelensky, Iakovlev, and brothers Serhiy Shefir and Borys Shefir. Ivan Bakanov, another Kvartal 95 partner who now serves as Ukraine’s secret police chief, was the beneficiary of another company that acted as nominee and trustee for the four other men’s ownership of Maltex.

Zelensky, together with his wife, owned a quarter of Maltex through a Belize-registered firm called Film Heritage. But in 2019, in the heat of Zelensky’s election campaign, Film Heritage transferred its ownership of Maltex to another company owned by Serhiy Shefir, the soon-to-be presidential chief assistant. The transfer documents were prepared by Iurii Azarov.

The deal provided Zelensky with a measure of distance from the offshore network, while costing him nothing.

“The share certificate demonstrates that no money was paid by the receiving party. Therefore the ownership was merely transferred from one name to another,” said Martin Woods, a financial crime consultant who reviewed the documents for OCCRP.

Roughly six weeks later, the same lawyer, Azarov, signed another document that stipulated that Maltex would continue to pay dividends to Zelensky’s Film Heritage — even though it no longer owned any stake in the company. The document, a client profile of Maltex prepared for Fidelity, disclosed that the company’s five largest sources of revenue were Ukraine, Belarus, Russia, Belize, and Cyprus.

The Pandora Papers documents do not contain details on the size of any dividend payments, or how many may have been made. Since 2019, Zelensky’s wife, Olena Zelenska, has been the sole beneficial owner of Film Heritage, according to the online registry of officials’ asset declarations, meaning any subsequent payments would have flowed to her.

Financial crime consultant Woods said the share transfer was possibly a “charade” aimed at hiding a stake in Maltex while still being able to make money off it. Zelensky has not mentioned Maltex in any of his public asset declarations, including one filed for 2018, when he still owned 25 percent of the company.

In such an arrangement, “the real owner has placed another person to act as his or her proxy to pretend to be the shareholder,” Woods said.

“The person making the transfer wants to retain the shares and the benefit of the shares, but doesn’t want other people to know that that is the situation.”

In response to questions sent by Pandora Papers reporters, Fidelity confirmed it was the registered agent for Maltex Multicapital Corp, but it said that Zelensky was not currently an owner or beneficiary of any company under its administration.

“The present Ukrainian president is not our client, nor does he have any ownership or any other position in any entity under our administration,” Fidelity said.

The company also argued that there would have been nothing wrong to have worked for Zelensky prior to his ascent to political office in 2019. “We don’t see any valid reason why such a private citizen should be precluded from venturing to conduct his business internationally, including through a BVI [British Virgin Islands] business Company, if so deemed fit.”

The company did not respond to follow-up questions about Zelensky’s other partners, as well as the transfer of his shareholding in Maltex Multicapital Corp to Shefir’s partners.

A Wider Web

The documents in the Pandora Papers also contain details that dovetail with broader allegations of offshore machinations leveled against Zelensky and his partners during the 2019 election.

During the campaign, the pro-Poroshenko member of parliament Ariev claimed that Zelensky and his partners were the beneficiaries of an offshore network of companies that received $41 million in payments that originated from Privatbank, the Ukrainian financial institution that the oligarch Kolomoisky is alleged to have looted.

Ariev’s allegations were detailed in a chart he publicized on Facebook showing a complex web of transactions between layers of companies based in offshore havens including the BVI, Cyprus, and Belize. The chart showed money flowing from the bank via a series of apparent shell entities to companies alleged to have been owned by Zelensky and associates.

Ariev has not provided documentation to back up his claims.

However, the Pandora Papers documents do provide the first corroboration for elements of his allegation: that 10 of the companies that allegedly received the money really did belong to Zelensky and his partners. Such information has not previously been publicly available.

The new documents do not, however, corroborate Ariev’s claims that the offshores received funds from Kolomoisky’s Privatbank. They provide only fragmentary information about how money moved through Zelensky and his partners’ offshore network. The financial flows that are visible from the documents appear to be connected to their television production business, of which Kolomoisky was a client.

The leaked documents show the offshore network was set up by individuals behind Kvartal 95 in 2012, the same year in which local media reported that Kvartal 95 entered into a production deal with Kolomoisky’s 1+1 Group.

The Pandora Papers show that SVT Films Ltd, a company that was as of May 2013 half-owned by the BVI holding company Maltex, was to be paid $1.2 million in licensing fees by January 2013 by an offshore company linked to Kolomoisky’s 1+1 network for the television program “Make a Comedian Laugh.”

In 2015, a company called Gimentiano Holdings Ltd, which was ultimately owned by Zelensky’s friend Andriy Iakovlev, also received $750,000 into its account at the Cyprus branch of Kolomoisky’s Privatbank. The money came from SVT Films Ltd. for “payment of interim dividends.”

OCCRP has previously reported that the Cyprus branch played a key role in Kolomoisky and his partner’s alleged multi-billion-dollar theft from the bank. Kolomoisky’s partner, Boholiubov, declined to respond to questions sent by reporters that were addressed to both men.

Even as Zelensky pushes his anti-oligarch campaign, some continue to doubt his sincerity. Among them is Ruslan Ryaboshapka, who was picked by Zelensky as the country’s top prosecutor in 2019, but ousted from the role in early 2020. He told OCCRP he believes this was due to pressure from the oligarch Kolomoisky.

“A president shouldn’t own offshore companies. In general offshore companies are bad, whether they’re owned by a president or not,” Ryaboshapka said.

He called moving money offshore “an old tradition” in Ukraine, because the country was perceived as a dangerous place with “no rule of law.” But still, the use of such companies today raises red flags of “tax evasion or the legalization of dirty money,” he said.

“That’s the essence of offshore companies.”

Aubrey Belford (OCCRP), Margot Gibbs (ICIJ), Luke Harding (The Guardian), and Simon Goodley (The Guardian) contributed reporting.

source : https://www.occrp.org/en/the-pandora-papers/pandora-papers-reveal-offshore-holdings-of-ukrainian-president-and-his-inner-circle

Wład Zełenski i jego ORLI PROGRAM budowy Wielkiego Izraela między Dniestrem i Donem

NEON24 ⭐ WŁAD ZEŁENSKI I JEGO ORLI PROGRAM BUDOWY WIELKIEGO IZRAELA MIĘDZY DNIESTREM I DONEM

[Zdecydowanie w sprawach ogólnych od trzech dziesięcioleci nie zgadzam się z Autorem. Jest nim Marek Głogoczowski, piszący zawsze z obozu wrogów Pana Boga. Ale ta analiza, przy władającej Polską cenzurze, jest warta przemyślenia. M. Dakowski]

============================


Zełenski publicznie w Izraelu zachwala, zakazany KONSTYTUCYJNIE w dzisiejszej Polsce, ustrój „narodowo socjalizujący” dla przyszłego ‘Wielkiego Izraela’ Ukrainy 

Jak zauważa to Konrad Rękas na Neon24, „Zełenski zapowiedział, że „nie ma już możliwości, by Ukraina pozostała państwem liberalnym i europejskim”. Zamiast tego dominującą rolę mają odgrywać armia i Gwardia Narodowa, a życie publiczne i codzienność obywateli „podporządkowane zostaną kwestiom bezpieczeństwa”. Cóż, faszyzm – jak faszyzm, na Ukrainie w sumie nic nowego, jednak szczerzy fani lib-demokracji naprawdę powinni struchleć przed takim projektem, szczególnie w tamtejszej wersji. Zwłaszcza, że przecież do nas też przyjdzie, bo tak te rozwiązania są sukcesywnie, pod prąd obrotów Ziemi, wdrażane.”

Dosłownie, 5 kwietnia br. w „lewicowym” dzienniku „Haaertz” rzeczony Prezydent UA (który wcześniej zrobił karierę w ukraińskim serialu Sługa Narodu, w domyśle przez Boga Wybranego) ogłosił, po angielsku (drugi obecnie, powszechnie dopuszczalny, język Ukraińców!), co następuje:

Ukraina stanie się „Wielkim Izraelem z własną twarzą”. Oczywiście nie będzie tym, czym chcieliśmy początkowo by się stała, krajem europejskim, absolutnie liberalnym. Nic z tego się nie zachowa. Jej siła będzie pochodzić z siły każdego domu, każdego zabudowania, każdego jej mieszkańca”.

Raportował to, dla Haaertz, jakiś ”Sam Sokol”, sokół to ptak podobny do orła przedniego, po ukraińsku zwanego BERKUT – taki właśnie „SOKÓŁ”, oryginalnie pochodzący z Severodoniecka, przygotował już kilka lat temu, projekt zbudowania, na jego rodzinnej ziemi, kolejnego „Niebiańskiego Izraela”w pełni nadający się do jego szybkiej realizacji. Rozciągać się on będzie na terenach od dwóch już ponad wieków rosyjskojęzycznych, od Odessy do Pietropawłowska – obecnie zwanego Dniprem – gdzie oligarcha Ihor Kołomojski, zabudował GIGANTYCZNY Żydowski Kompleks sakralny, nazwany MENORAH, tego rosnącego obecnie, na dawnych „dzikich polach”,  Żydochrześcijańskiego Nowotworu.

(Przypominam przy okazji, że to właśnie w przewidzianej jako Centrum Kulturalne Nowej Ukrainy Odessie, już14 lat temu, 2 maja 2014 dokonano SAKRALNEGO MORDU ZAŁOŻYCIELSKIEGO ukraińskiego Izraela: było to co najmniej 52 rosyjskich ofiar CAŁOPALNYCH w tamtejszym budynku Związków Zawodowych, w jiddysz zwanych „Bundem”!)

Co więcej ten całkowicie aktualny projekt utworzenia kolejnej wersji Nowego Izraela, ma bardzo religijne uzasadnienie. OBJAWIONE ono zostało, przed ponad 2 tysiącami lat w rozdziale 21, kończącej Nowy Testament „Apokalipsie” św. Jana:

W rozdziale 21 Księgi Objawień Nowego Testamentu, jest powiedziane, że wybrany lud Boży, zbawiony przez Boga, odnajdzie ziemię Nowej Jerozolimy, która po tym będzie kontynuowała swoją drogę do szczęścia i dobrobytu. Naszym zdaniem ziemie Nowej, czyli Niebiańskiej Jerozolimy, znajdują się na południu Ukrainy. Jest to pięć regionów: regiony dniepropietrowski, zaporoski, chersoński, mikołajowski i odeski. To na terenie tych regionów powstanie w przyszłości Nowa Jerozolima, co pozwoli na dalszy rozwój i ziemską drogę całego narodu żydowskiego… Krym oczywiście też z czasem zostanie do niej włączony, aby była Święta Liczba 6 regionów (itd.).”

– to jest cytat z OFICJALNEGO projektu „Nowa Jerozolima” Igora Witalijewicza Berkuta (Gekko), szefa partii Wielka Ukraina, ideologa przekazania części Ukrainy narodowi żydowskiemu. Nazywa siebie Yigal Ber-Kut. Patrz tekst na ten „gorący” obecnie temat znanego mi osobiście Olega A. Płatonowa z Moskwy. (Płatonowa za publiczne takiej „herezii” przed rokiem w Mowskwie chciano uwięzić!)

Oto mapa obwodów, na terenie obecnej Ukrainy, które według Ber-kuta mają stać się podstawą „Niebiańskiego Izraela” – tylko obwód charkowski oraz ługański i doniecki, na terenach które naiwnie planuje przejąć Rosja, mają pozostać zależne od tej „przeklętej przez Boga Rossii”:

Zobacz obraz źródłowy

No to nareszcie, ŻYDOWSCY NARODOWCY otwartym Pismem nam wskazali, o co toczy się obecna wojna, tak zwanego KOLEKTYWNEGO ZACHODU, na terenach przeznaczonych pod budowę wymarzonego przez nich kolejnego Nowego Izraela.

Ten „Kolektywny Zachód”, z ambicji którego starają się dziś wyłamać orbanowskie Węgry, już ponad 20 lat temu moi francusko-belgijscy znajomi określali skrótem ZOG – ZIONISTS OCCUPIED GOVERNMENTS. (patrz mój niedawny, okolicznościowy tekst 
Osiem Świateł Chanuki i „wesoły” los ludów pod nadzorem ZOG | WIERNI POLSCE SUWERENNEJ (wordpress.com)

Jarych Godów, z okazji nadchodzących (internacjonalnie komunistycznych) Świąt 1 maja i (masońsko-polskich) 3 maja!

I oczywiście także z okazji święta 2 maja, które na „Ukrainie w formie „Wielkiego Izraela z własną twarzą” będzie polegać na powszechnym wspominaniu Wspaniałości Holokaustu (Całopalenia) ponad 50 zbrodniarzy rusko-komunistycznych w Odessie


PS. No i coś na czasie

FILM JAK UKRAIŃSKIE REGULARNE WOJSKO PRZECHODZI NA STRONE ROSJI 21 kwiecień 2022

 
Dobre 3x video, pierwsze z 21 kwietnia 2022, dwa następne z 2014. Te video wskazują po której stronie są mieszkańcy (okolic Słowiańska), Z przyjaźnią

Bogdan

Ukrainian Military Give Up Their Weapons: Russian Roulette

https://youtu.be/VNig07RtWxA

 Berkeley72

Berkeley72 – fizyk i geofizyk, filozof piagetowsko-lamarckowski, instruktor alpinizmu i ski-alpinizmu

Czy Ukraińcy świadomie narażają życie swych kobiet i dzieci?

Przerwa świąteczna na „wojnie”, a po świętach wnioski o 500+

Matka Kurka https://www.kontrowersje.net/przerwa-swiateczna-na-wojnie-a-po-swietach-wnioski-o-500/

Skłamałbym albo okazał się ignorantem, gdybym napisał, że to pierwszy taki cudowny przypadek w historii konfliktów zbrojnych, w którym dochodzi do spektakularnego zawieszenia broni. Takie rzeczy się zdarzały, a najbardziej niesamowity był „Rozejm bożonarodzeniowy” w czasie I Wojny Światowej. Rzecz miała miejsce w 1914 roku, żołnierze niemieccy i alianci doprowadzili do rozejmu poprzez wspólne śpiewanie kolęd, dekorowanie okopów i wymianę prezentów „pod choinkę”. Alianci wyszli na tym znacznie lepiej, dostali od Niemców beczkę piwa, z kolei biedni Niemcy musieli się zadowolić śliwkowym puddingiem, co powinno być uznane za zbrodnię wojenną. Żołnierze rozegrali też mecz piłkarski i nie muszę chyba pisać, że jak zawsze wygrali Niemcy, jednak dla historycznej ścisłości podam wynik – 3:2. O niesamowitych wyczynach obu armii dowiedziało się dowództwo i rozkazało przerwać rozejm, ale pomimo rozkazu w okresie świątecznym nikt nie zaczął strzelać.

Historia ludzkości zawiera wiele nieprawdopodobnych wydarzeń, które obrosły legendami, ale czegoś takiego, co obserwujemy na granicy ukraińskiej dotąd świat nie widział. Jako Polacy mamy szczególną wiedzę i doświadczenie z ukraińskimi uchodźcami, których do Polski dotarło prawie 3 miliony. Nasz rząd okazał się wyjątkowo empatyczny i hojny, nie tylko zadeklarował, że przyjmie każdą liczbę uchodźców, ale głośno zaapelował, aby nie wprowadzać żadnej dyslokacji. Dodatkowo dla uchodźców stworzono cały system przywilejów i zachęt do pozostania na terenie Polski, jakich nie ma nigdzie na świecie.

Ukraińcy otrzymali więcej niż obywatele Polski, na przykład darmową komunikację publiczną, z drugiej strony korzystają z polskich systemów socjalnych i opieki zdrowotnej nie płacąc żadnych składek i podatków. Naturalnie każdy uchodźca ma zapewniony wikt i opierunek, na co również nie musi wydawać ani jednej złotówki, czy dolara. Fenomenalne warunki bytowe dla uchodźców to część wielopiętrowej strategii polskiego rządu. W końcowym efekcie Polska ma sobie poradzić z niżem demograficznym i deficytem na rynku pracy, a wszystko to razem będzie potężnym zastrzykiem dla naszej gospodarki.

Tak wygląda pierwsza część surrealizmu, jaki się odgrywa na polskiej ziemi, w drugiej części tysiące Ukraińców wsiadły w samochodów i pojechały w stronę granicy, ale nie po to żeby wjechać do Polski, tylko po to, żeby wjechać na Ukrainę. Dzieje się to w czasie, gdy wszystkie media i Internet pokazują coraz bardziej brutalne obrazy z konfliktu zbrojnego. Nie sposób tych przekazów nie zauważyć, podawane są codziennie, żeby nie powiedzieć co godzinę. W jaki sposób w takim razie wytłumaczyć to fenomenalne zjawisko na polskiej granicy?

Czy Ukraińcy świadomie narażają życie, w dodatku kobiet i dzieci, wszak mamy do czynienia z najbardziej brutalną wojną od czasów II Wojny Światowej, czy może przekaz medialny nie ma nic wspólnego z rzeczywistością? Chciałbym uczciwie odpowiedzieć na główne pytanie, dlatego zacznę od pytania pomocniczego. Do kogo to kobiety i dzieci jadą? Proste pytanie, prawda? Pewnie, że do rodzin, dokładniej do ojców i mężów, którzy na Ukrainie pozostali. Jeszcze jedno pytanie pomocnicze. Czy dorośli mężczyźni, ojcowie i mężowie, są na tyle nieodpowiedzialni i wręcz szaleni, aby sprowadzać swoje żony i dzieci do piekła wojny? Nie podejrzewam ich o to, na pewno nie w takiej skali.

Trzeba poszukać innego wytłumaczenia i ono w zasadzie już zostało ujawnione. Medialny obraz „wojny” ma się nijak do rzeczywistego obrazu życia na Ukrainie. Na ponad 90% obszaru Ukrainy po prostu nie ma żadnej wojny i nawet walki w Donbasie przycichły. Trudno się w takiej sytuacji dziwić, że ukraińskie żony i dzieci, które nie muszą w Polsce martwić się o cokolwiek, dysponują odpowiednimi środkami i mogą sobie pozwolić na świąteczny wyjazd. Wypadałoby na końcu zdać jeszcze jedno pytanie, czy te rodziny nie powinny na Ukrainie pozostać, skoro nic im już nie zagraża? Zrobiło się bardzo naiwnie, wręcz prowokująco, bo kto zna frajera, który pójdzie do pracy za dwa dolary na godzinę, gdy w Polsce ma wszystko za darmo, plus kieszonkowe w postaci 500+.

Żółto-niebieska wstążeczka po jednej stronie, a żonkil po drugiej. Czeka nas nowa unia.

Stanisław Michalkiewicz http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=5166

„Goniec” (Toronto)  •  24 kwietnia 2022

Tym razem było inaczej, niż zwykle. Bo zwykle podczas świąt, wszystko jedno – Bożego Narodzenia, czy wielkanocnych, nasz nieszczęśliwy kraj pogrąża się w nirwanie. Tym razem tak nie było, bo zimny ruski czekista, zbrodniarz wojenny Putin, co prawda dopiero w drugi dzień świąt, rozpoczął ofensywę na wschodzie Ukrainy. Walki toczą się na prawie 500-kilometrowyn froncie, ale niezależne media głównego nurtu, powtarzając informacje wytwarzane przez stronę ukraińską, nie podają żadnych szczegółów, co skłania do podejrzeń, że inicjatywa leży po stronie Rosjan. Dodatkową poszlaką są gorzkie słowa, jakie strona ukraińska i prezydent Zełeński osobiście kieruje pod adresem niemieckiego kanclerza, że – odwrotnie niż Polska – nie chce rezygnować z rosyjskiego gazu i ropy, a w dodatku opieszale traktuje obowiązek dostarczania na Ukrainę broni. Tymczasem kilka dni przed świętami pewien kremlowski dygnitarz oświadczył, że Rosja wszystkie konwoje z bronią będzie traktowała jako „legalne cele wojskowe”. Jeśli tak by było rzeczywiście, to wojna mogłaby zakończyć się wcześniej, niż przewiduje amerykański sekretarz stanu Antoni Blinken, według którego zakończy się ona w Sylwestra 2022 roku. Ostatnim dniem 2022 roku jest bowiem Sywester, który rzeczywiście może być dla Putina datą ważną, bo właśnie wtedy, w roku 1999, prezydent Jelcyn oświadczył w telewizji: „ja uchażu w odstawku”, a nowym prezydentem Rosji został właśnie Putin, który na tamtym etapie nie tylko nie był jeszcze zbrodniarzem wojennym, ale nawet miał duszę, którą swoim przenikliwym wzrokiem dostrzegł w nim prezydent George Bush. Na razie w komunikatach dominują zapewnienia strony ukraińskiej, że będzie walczyła do końca.

Tymczasem tuż przed świętami wydarzył się incydent, który dla rządu „dobrej zmiany” może nosić nawet charakter aktu sprawiedliwości dziejowej. Oto drogą ekspresową jechał samochód prowadzony przez pana Zdziennickiego, małżonka pani Małgorzaty Gersdorf, o której stanowisko I prezesa Sądu Najwyższego toczyły się takie boje na wstępnym etapie walki o praworządność w naszym bantustanie. Otóż w pewnym momencie, jadący z lewej strony samochodu wiozącego małżonków motocyklista uderzył w barierkę, ginąc na miejscu, podczas gdy jego motocykl siłą rozpędu ślizgał się po jezdni i nawet wyprzedził samochód małżonków. Widać to było na nagraniu, które zrobił jadący z tyłu samochód ciężarowy. Tymczasem małżonkowie się nie zatrzymali, tylko pojechali, jakby nigdy nic – ale policja na podstawie nagrania zidentyfikowała ich samochód. Od tej chwili przed panią Małgorzatą Gersdorf zaczęły piętrzyć się kłopoty oraz – jak to nazwała – „szykany” – co skrupulatnie odnotowywały niezależne media rządowe, dzięki czemu nawet Donald Tusk, który jest tam regularnie pokazywany jako drugi po Putinie wróg publiczny, zszedł na plan dalszy. Jednak rozpoczęta na Ukrainie ofensywa zepchnęła na dalszy plan również i tę sprawę, być może również dlatego, że z nirwany wyrwała ona również zwolenników i politycznych przyjaciół pani Małgorzaty Gersdorf, którzy rozpoczęli pracować nad korzystniejszą dla małżonków wersją wydarzenia.

Podobnie bez większego rezonansu przeszedł rozłam w Judenracie „Gazety Wyborczej”, który został ujawniony za sprawą Konstantego Geberta, co to podstępnie chciał na łamach „Gazety” zamieścić oskarżenie, jakoby ukraiński pułk „Azow” składał się z „nazistów”. Judenrat przekonywał pana Geberta, żeby użyć określenia „skrajna prawica, ale taka propozycja oburzyła pana Geberta do tego stopnia, że pożegnał się z „Gazetą Wyborczą” na dobre.

Ten incydent jednak niósł ze sobą potężny dysonans poznawczy, bo z jednej strony taki rozłam w Judenracie był dla niezależnych mediów rządowych prawdziwym darem Niebios, ale z drugiej spostrzeżenie pana Geberta o „nazistowskim” charakterze pułku „Azow” dokładnie pokrywało się z oskarżeniami zbrodniarza wojennego Putina, który jako pozór moralnego uzasadnienia inwazji na Ukrainę podaje potrzebę przeprowadzenia „denazyfikacji” tego kraju.

Tymczasem 13 kwietnia odbyła się w Mikołajkach debata na temat unii Polski z Ukrainą. Debata ta była pokłosiem Europejskiego Kongresu Samorządów, organizowanego przez Ośrodek Studiów Wschodnich. Uczestniczyli tam panowie: Władysław Kosiniak-Kamysz, pobożny poseł Jarosław Gowin, Wielce Czcigodny poseł Maciej Gdula, z porządnej, bezpieczniackich rodziny i Czesław Bielecki. Moderatorem debaty był Jan Maria Rokita, z tołstojowską brodą niemal do pasa. Dyskutanci zgodzili się, że nie ma rady, tylko trzeba przeprowadzić unię Polski z Ukrainą, to znaczy – przyłączyć Polskę do Ukrainy. Jak powiedział prezydent Zełeński, taka Ukrai… – to znaczy, pardon – oczywiście taka unia liczyłaby 80 milionów mieszkańców, czyli tyle samo, co Niemcy. Zresztą – jak zauważył Czesław Bielecki – nieważne, jak by się taki twór polityczny nazywał, bo najważniejsze jest sprawne przeprowadzenie procesu integracji. Myślę, że około 3 milionów uchodźców z Ukrainy, nie licząc co najmniej półtora miliona Ukraińców, którzy do Polski przybyli wcześniej, do sprawnej integracji z pewnością się przyczyni, a kto nie będzie chciał się integrować, albo nawet będzie się integrował, tylko opieszale, to zostanie odpowiednio podkręcony. W ten sposób, jeśli Ukraina utraciłaby swoje wschodnie, uprzemysłowione okręgi – o czym oczywiście nie może być mowy – to dzięki unii z Polską zyskałaby odpowiednią rekompensatę terytorialną, a Polska – jak to już wcześniej, w niepojętym przypływie szczerości zauważył rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, pan Łukasz Jasina – stałaby się „sługą narodu ukraińskiego” i to nie incydentalnie, pod pretekstem wojny, ale może już na zawsze.

Trzeba tylko zapłacić i odsiedzieć, to znaczy – jak zauważył Władysław Kosiniak-Kamysz – tylko napisać przyszłą historię naszych dwóch narodów, bo emocje zostały zastąpione propolskim etosem. Tak samo mówi pani Weronika Marczuk – że mianowicie Ukraińcy się w Polsce „zakochali”. Skoro tak, to nie ma co czekać, tylko starą historię unieważnić i zabrać się do napisania nowej. Oczywiście nie wylewajmy dziecka z kąpielą i nie unieważniajmy całej dotychczasowej historii.

Na przykład – powstanie w Getcie Warszawskim. Akurat 19 kwietnia przypadła kolejna rocznica, a z tej racji wszyscy patrioci, obok wstążeczki w barwach ukraińskich z jednej strony, pozakładali sobie z drugiej strony wycięty z żółtego papieru wizerunek żonkila. W tej sytuacji na polską flagę miejsca już nie starczyło, ale w takim zestawie potrzebna ona jak psu piąta noga. Wstążeczka po jednej stronie, a żonkil po drugiej w przyszłej unii wystarczą, bo po co rozdrapywać stare rany?

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Goniec” (Toronto, Kanada).