Więźniowie we Wronkach murem za Trzaskowskim. A jak kurwy?

Triumf w I turze, gratulacje! Kto kandydatem złodziei i gangsterów.

[proszę wyniki ze światka kurwów i alfonsów. md]

================================

A ci – też mogli zapomnieć o Zwierciadle Sprawiedliwości?

W Zakładzie Karnym w Rawiczu głosowało 312 osadzonych, z których 231 wybrało Trzaskowskiego.

W Areszcie Śledczym w Radomiu zagłosowało 625 osadzonych. Rafał Trzaskowski dostał 404 głosy.

W Areszcie Śledczym Warszawa-Białołęka zagłosowało 948 osadzonych. Wśród nich kandydat KO dostał 694 głosy.

W Zakładzie Karnym w Iławie głos na Trzaskowskiego oddało 65,5 proc. głosujących.

=======================================

mail:

a na pytanie: A jak kurwy?

trzeba zapytać o to przedstawicieli i przedstawicielki tego środowiska w sejmie i senacie.

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Sobota, do Gniezna: Pielgrzymka Kościoła Walczącego. „Nie chcemy letniego katolicyzmu”

Pielgrzymka Kościoła Walczącego.

„Nie chcemy letniego katolicyzmu”

pielgrzymka-kosciola-walczacego-nie-chcemy-letniego-katolicyzmu

W najbliższą sobotę do gnieźnieńskiej katedry wyruszy wyjątkowa pielgrzymka. Uczestnicy zbiorą się, by wyrazić przywiązane do Kościoła, który niestrudzenie staje w obronie swojej wiary i nadaje chrześcijański charakter społeczeństwu. „Chcemy płonąć dla Chrystusa i Kościoła. Nawiązujemy do wielkich bojowników o wiarę katolicką”, piszą organizatorzy, wyjaśniając stojące za wydarzeniem motywacje.

Pielgrzymka wyruszy w sobotę 24 maja z Ostrowa Lednickiego w Poznaniu. „Od godz. 8 będą wydawane pakiety pielgrzymkowe na Ostrowie Lednickim. Wyruszamy z Ostrowa Lednickiego o godz. 10. Osoby, które chcą przejść tylko część trasy, zapraszamy o godzinie 15:00 pod kościół bł. Michała Kozala w Gnieźnie – tam będzie możliwość dołączenia do naszej grupy. O godz. 16.30 planowane jest przyjście do Katedry Bazyliki Prymasowskiej Wniebowzięcia NMP w Gnieźnie”.

Przewidziane są trzy postoje, podczas których dostępna będzie woda pitna, sanitariaty oraz możliwość skorzystania z pomocy medycznej. Przemarsz będzie zabezpieczany przez kilkudziesięciu wolontariuszy ze służby porządkowej. „Pielgrzymka ma charakter pokutny – w trakcie drogi wspólnie śpiewamy tradycyjne pieśni, odmawiamy modlitwy oraz wysłuchujemy konferencji duchowych”, dodają.

„Chcemy uczcić Tysiąclecie Koronacji Bolesława Chrobrego w obliczu kapitulacji państwa. Chcemy pokazać nasze przywiązanie do polskości i wiary katolickiego. Nie chcemy letniego katolicyzmu, nie chcemy przyzwalać na zło, ponieważ do zwycięstwa zła wystarczy obojętność ludzi dobrych. Chcemy płonąć dla Chrystusa i Kościoła. Nawiązujemy do wielkich bojowników o wiarę katolicką – bojowników z bitwy pod Lepanto, bitwy wiedeńskiej, powstańców wandejskich we Francji i powstańców Cristeros w Meksyku. Dzisiaj jak nigdy wcześniej potrzeba nam Kościoła Walczącego”, mówi przesłanie wydarzenia. 

Prof. Zybertowicz ostrzega: To nie jest gra między Trzaskowskim a Nawrockim; to jest gra o zachowanie wielowiekowej tożsamość Polski

Prof. Zybertowicz ostrzega:

To nie jest gra między Trzaskowskim a Nawrockim;

to jest gra o zachowanie wielowiekowej tożsamość Polski

(Źródło: YouTube/Rymanowski Live)

Prof. Andrzej Zybertowicz ostrzega przed zrywaniem z 1000-letnią tradycją i historią Polski.

Kandydaci, dla których polskie wartości nie mają znaczenia, otrzymali bowiem łącznie aż 40 proc. głosów.

– Jeżeli w tych wyborach nie ustaniemy i nie odwrócimy tego trendu, to w następnych wyborach nie będziemy mieli się dokąd cofnąć ostrzegł na antenie telewizji wPolsce24.

———————————–

Prof. Andrzej Zybertowicz rozpoczął swoją wypowiedź od przypomnienia słów prof. Zdzisława Krasnodębskiego po przegranej PiS w wyborach prezydenckich w 2010 r. Powiedział on wtedy: „My nie boimy się przegrać kolejnych wyborów, bo my mamy ponad 1000 letnią-historię, my mamy się dokąd cofnąć”.

Jednak zdaniem prof. Zybertowicza, dziś jesteśmy już w innej sytuacji. Bowiem poprzez trendy nowoczesnych technologii oraz zaśmiecanie umysłów Polaków cyfrowymi przekazami obserwuje się proces pewnego zerwania myśli kulturowej; zerwania z tą 1000-letnią historią.

Doradca prezydenta RP jest bowiem zaniepokojony faktem, że aż 40 proc. wyborców głosowało na kandydatów, którzy chcą zerwać z polskimi wartościami.

– Te wyniki pokazują, że około 40 proc. głosujących wypisało się z polskości. To są ludzie, którzy nie szukają swojego własnego źródła tożsamości, poczucia wartości w Polsce – ostrzegł socjolog. – I jak dodamy do tego niegłosujących (…), to mamy poważny problem – dodał.

Prof. Zybertowicz podkreślił ogromne znaczenie obecnych wyborów. To nie jest gra między Trzaskowskim a Nawrockim. To jest gra (…) czy wielowiekowe źródła tożsamości zostaną zachowane wyjaśnił. – Jeżeli w tych wyborach (…) nie odwrócimy tego trendu, to w następnych wyborach nie będziemy mieli się dokąd cofnąć – ostrzegł.

Źródło: wpolityce.pl AF

Czego nowotwór Joe Bidena może (i powinien) nauczyć nas o mediach

Czego nowotwór Joe Bidena

może (i powinien)

nauczyć nas o mediach

Autor: AlterCabrio , 19 maja 2025

Trzecia, cichsza opcja, to sugerowanie związku między tym nowotworem a „szczepionką” na covid. (Możliwość, którą odrzucam od razu, ponieważ nie wierzę, że jest jakakolwiek szansa, że ​​faktycznie dostał eksperymentalną dawkę).

Ale wszystkie te rozmowy nie mają nic wspólnego z sednem sprawy.

−∗−

Tłumaczenie: AlterCabrio – ekspedyt.org

−∗−

Czego nowotwór Joe Bidena może (i powinien) nauczyć nas o mediach

Wczoraj wieczorem pojawiła się wiadomość, że u byłego prezydenta Joe Bidena zdiagnozowano raka prostaty w czwartym stadium, z przerzutami do kości.

Rozmowa poszła w dwóch przewidywalnych kierunkach.

Z jednej strony mamy przewidywalny „zalew wsparcia” ze strony fanów Team Blue [Demokraci -AC], „liberalnych” dziennikarzy i celebrytów.

Z drugiej strony Team Red [Republikanie -AC] komentuje cynicznie, podważając moment ogłoszenia i zastanawiając się, jak ktoś o tak wysokiej pozycji i (prawdopodobnie) pierwszorzędnej opiece medycznej mógł nie wykryć raka w tak późnym stadium.

Trzecia, cichsza opcja, to sugerowanie związku między tym nowotworem a „szczepionką” na covid. (Możliwość, którą odrzucam od razu, ponieważ nie wierzę, że jest jakakolwiek szansa, że ​​faktycznie dostał eksperymentalną dawkę).

Ale wszystkie te rozmowy nie mają nic wspólnego z sednem sprawy.

Poprawne pytanie nie brzmi „co spowodowało raka u Bidena?” ani „dlaczego ukrywali raka u Bidena?”, leczdlaczego mówią nam, że Biden ma raka?”

Pamiętajcie, że te same media, które donosiły, że „Biden ma raka”, przez miesiące rozgłaszały, że „Biden nie ma demencji” i „Biden jest tak samo bystry jak zawsze”, pomimo oczywistych dowodów wskazujących na coś przeciwnego.

Kłamali. Raz po raz, przez lata. Dosłownie kazali ci ignorować dowody postrzegane przez twoje oczy i uszy.

Aż do momentu, gdy przestali i nagle „osłabienie umysłowe” Joe Bidena przestało być teorią spiskową, a stało się całkowicie realne i stało się powodem, dla którego Kamala Harris została kandydatką.

Bystrość umysłu Joe Bidena się nie zmieniła, zmieniły się jedynie wymagania dotyczące narracji.

Sprawozdania medialne nie wykazują związku z prawdą. Nie negatywną korelację, a brak korelacji. Nie ma tu powiązań.

Gdyby Joe Biden miał raka, a narracyjnie wygodne byłoby to, że go nie ma, powiedzieliby, że nie ma.

Gdyby Joe Biden nie miał raka, ale jego choroba byłaby wygodna pod względem narracyjnym, to powiedzieliby, że ma.

Jeśli narracyjnie stanie się wygodne, że Biden nie ma już raka, to po prostu powiedzą, że choroba ustąpiła – i nie będzie to miało żadnego związku z tym, czy choroba ustąpiła i czy w ogóle kiedykolwiek istniała.

Gdyby Joe Biden umarł jutro, a narracyjnie byłoby wygodne, że żyje, udawaliby, że żyje. A przy obecnym oprogramowaniu do edycji wideo i zdjęć nie byłoby to nawet takie trudne.

Cykl informacyjny ma cel, który nie jest związany z faktami ani prawdą – powtórzę, nie jest „sprzeczny”, ale „nie jest związany” – a skoro tak, to nasze rozmowy o „wiadomościach” muszą odbywać się niemal wyłącznie na poziomie meta.

Dlaczego to? Dlaczego teraz?

Naprawdę czuję, że mówiłem to już wiele razy.

________________

What Joe Biden’s cancer can (and should) teach us about The Media, Kit Knightly, May 19, 2025

Co w drugiej turze? Apologia kołka w płocie

Co w drugiej turze? Apologia kołka w płocie

20.05.2025 Stanisław Michalkiewicz co-w-drugiej-turze

Stanisław Michalkiewicz, Rafał Trzaskowski oraz Karol Nawrocki. / foto: NCzas/screen YouTube (kolaż)
Stanisław Michalkiewicz, Rafał Trzaskowski oraz Karol Nawrocki. / foto: NCzas/screen YouTube (kolaż)

Kiedy ten numer „Najwyższego Czasu” trafi do Czytelników, będzie już po wyborach prezydenckich, a ściśle – po pierwszej turze tych wyborów. Notowania nawet największych faworytów pokazują bowiem, że żaden z nich prawdopodobnie nie uzyska bezwzględnej większości głosów, a w tej sytuacji druga tura wydaje się nieuchronna. Zatem pierwsza tura stanowiła rodzaj konkursu piękności dla kandydatów, którzy w ten sposób mogli sprawdzić, jaką naprawdę siłą dysponują i na jakie poparcie polityczne mogą liczyć w przyszłych wyborach parlamentarnych, które będą musiały odbyć się najpóźniej w roku 2027.

Mam tu na myśli przede wszystkim Grzegorza Brauna.

Wyciśnięty z Konfederacji, podobnie jak wcześniej Janusz Korwin-Mikke, nie miał innego wyjścia, jak przekonać się, czy może liczyć na poparcie, które dla Konfederacji Korony Polskiej przyniosłoby w przyszłych wyborach do Sejmu i Senatu jakąś reprezentację parlamentarną. I w tym przypadku rozstrzygnięcie pierwszej tury wyborów będzie miało znaczenie zasadnicze dla przyszłych losów nie tylko Grzegorza Brauna, ale całej jego formacji.

Dwa lata dobrego fartu

Mówiąc o przyszłych losach, mam na myśli nie tylko konkietę polityczną, ale również zasadzki, jakie na Grzegorza Brauna zostały wstępnie przygotowane już przed pierwszą turą wyborów. Mam na myśli uchylenie mu immunitetu przez Parlament Europejski, które było następstwem wniosku złożonego przez vaginet obywatela Tuska Donalda, który nawet nie próbuje ukrywać, że wykorzysta wszelkie możliwości, z aresztem wydobywczym włącznie, byle tylko zapewnić sobie i swojemu zapleczu politycznemu przynajmniej dwa lata dobrego fartu.

Te dwa lata bowiem, to nie tylko szansa na umoczenie pysków w melasie dla rodzimych dobroczyńców mniej wartościowego narodu tubylczego, ale również dla realizacji niemieckich planów urządzenia Europy po swojemu. Przygotowania rozpoczęły się jeszcze za kadencji prezydenta Józia Bidena w USA, który w nagrodę za dobre sprawowanie i w ramach zadośćuczynienia za wysadzenie w powietrze gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2, pozwolił Niemcom na urządzanie Europy po swojemu. Jak to urządzanie może wyglądać, to zostało wyjaśnione przez wybitnego przywódcę socjalistycznego Adolfa Hitlera, który w przemówieniu do gauleiterów w roku 1943 wyjaśnił, że „małe państwa” nie mają w Europie racji bytu, bo „tylko Niemcy” potrafią „prawidłowo” ją zorganizować.

W tym też duchu Reichsfuhrerin Urszula Wodęleje zaprojektowała nowelizację traktatu lizbońskiego, żeby – po pierwsze – zlikwidować prawo weta, które tyle zgryzot sprawia komisarzom i ich mocodawcom. Po drugie – zmniejszyć prawie o połowę liczebność Rady Europejskiej, organu prawodawczego UE, wskutek czego „małe państwa” dowiadywałyby się z mediów, co tam w ich sprawach starsi i mądrzejsi postanowili. Wreszcie – po trzecie – nowelizacja miałaby zarezerwować aż 65 obszarów decyzyjnych do wyłącznej kompetencji Unii Europejskiej.

Jest sprawą oczywistą, że w tych warunkach nie może być mowy o utrzymaniu przez „małe państwa” nawet pozorów suwerenności politycznej, w związku z czym w nowej Europie, która już całkiem będzie przypominała Rzeszę Niemiecką, będą one miały status zbliżony do Generalnego Gubernatorstwa.

Monopol władzy na tacy

Jak twierdzi Janusz Korwin-Mikke, gdyby wybory naprawdę mogły coś zmienić, to już dawno byłyby zakazane – ale chyba sam do końca w to nie wierzy, bo za każdym razem próbuje to sprawdzić. I słusznie – bo dopóki czegoś nie sprawdzimy, to będziemy skazani wyłącznie na domysły.

Jednak druga tura wyborów prezydenckich, może zdecydować o ważnej sprawie – czy mianowicie vaginet obywatela Tuska Donalda, który podejrzewam o intencjonalne działanie antypolskie, będzie miał monopol władzy, czy nie. Do tej pory go nie miał i to nie dlatego, by jakieś zabezpieczenia były zawarte w samej konstytucji, tylko z powodu okoliczności niezależnej ani od vaginetu, ani od prezydenta.

Chodzi mianowicie o to, że vaginet nie dysponuje w Sejmie większością 276 mandatów, wystarczającą do obalenia veta prezydenckiego. Gdyby tak nie było, to prezydent Andrzej Duda nie mógłby już w ogóle kiwnąć palcem w bucie, bo – jak przekonaliśmy się na przykładzie pojmania panów Kamińskiego i Wąsika w Pałacu Namiestnikowskim – pan prezydent Duda nie może liczyć nawet na lojalność własnej ochrony, nie mówiąc już o bezpiece składającej się w większości z towarzystwa spod ciemnej gwiazdy.

Tymczasem dzięki temu, że vaginet tej większości w Sejmie nie ma, prezydent może blokować ustanawianie pozorów legalności dla rozmaitych łajdactw, co zmusza vaginet do posługiwania się rozmaitymi protezami w postaci „rozporządzeń” sejmowych „uchwał”, a nawet „wytycznych”. Ponieważ wymiar sprawiedliwości został politycznie i dosłownie sprostytuowany nie tylko przez vaginet obywatela Tuska Donalda, ale również przez WSZYSTKICH jego poprzedników, te praktyki pozostają całkowicie bezkarne, wskutek czego na naszych oczach III Rzeczpospolita przekształca się w organizację przestępczą o charakterze zbrojnym – co przyznał również sam obywatel Tusk Donald, deklarując, że skoro vaginet nie dysponuje środkami prawnymi dla przeforsowania swoich fantasmagorii, to będzie posługiwał się środkami „pozaprawnymi”, czyli bezprawnymi.

Żeby tedy nie ułatwiać vaginetowi obywatela Tuska Donalda, który podejrzewam – i tak dalej – realizowania swoich przestępczych zamiarów przy pomocy środków legalnych – bo już św. Tomasz z Akwinu zauważył, że corruptio optimi pessima, co się wykłada, że zepsucie najlepszego jest najgorsze – apeluję, by w drugiej turze wyborów głosować na kontrkandydata obywatela Trzaskowskiego Rafała, nawet gdyby tym kontrkandydatem był kołek w płocie.

Nie dlatego bynajmniej, by po kołku można było czegoś się spodziewać, ale tylko i wyłącznie dlatego, by vaginetowi obywatela Tuska Donalda nie podawać na srebrnej tacy monopolu władzy.

Nawiasem mówiąc, ja uważam obywatela Trzaskowskiego Rafała za zarozumiałego blagiera, więc jest rzeczą absolutnie pewną, że byłby on marionetką w ręku obywatela Tuska Donalda, który z kolei jest marionetką w ręku Reichsfuhrerin Urszuli Wodęleje, no a ona – marionetką w ręku Bóg wie kogo. Poza tym ze względu na pierwszorzędne korzenie jerozolimskie obywatel Trzaskowski Rafał będzie również marionetką w ręku starszych i mądrzejszych, którzy – jak to Żydowie – od dziesięcioleci są w awangardzie rewolucji komunistycznej. W tej sytuacji kołek w płocie stanowi ciekawą alternatywę.

Tylko tyle – i aż tyle.

=========================================

https://rumble.com/v6tkvqd-michalkiewicz-ja-wybieram-koek-w-pocie.html

Rafał Trzaskowski prowadzi kampanię kłamstw. Straszy prokuraturą za cytowanie jego udokumentowanych decyzji i wypowiedzi.

Ordo Iuris
Trzaskowski chce zamknąć nam usta! Straszy nas prokuraturą!

Szanowny Panie,
niedawno informowaliśmy o naszej akcji rozpowszechniania ulotek i plakatów, w których przypominamy o wypowiedziach i konkretnych działaniach Rafała Trzaskowskiego i jego politycznego zaplecza, które jawnie uderza w ochronę życia, rodzinę, wolność słowa i wyznania oraz w polską suwerenność i nasze narodowe interesy.Nasza akcja tak rozwścieczyła Trzaskowskiego, że jego sztab zapowiedział… skierowanie sprawy do prokuratury!
Na kilka godzin przed rozpoczęciem ciszy wyborczej przed pierwszą turą wyborów prezydenckich sztab Rafała Trzaskowskiego ogłosił, że zgłasza naszą ulotkę ujawniającą prawdziwe poglądy Rafała Trzaskowskiego do prokuratury, ponieważ „Ordo Iuris prowadzi kampanię kłamstw”.
 Przewodnicząca sztabu Trzaskowskiego Wioletta Paprocka przemilczała jednak to, że ulotka nie jest zbiorem naszych opinii i ocen, ale cytatów z wypowiedzi własnych Rafała Trzaskowskiego, z podpisanych przez niego dokumentów oraz wypowiedzi i dokumentów stworzonych przez jego polityczne zaplecze.
Ordo Iuris nie uczestniczy w kampanii żadnego kandydata. Jednak jako organizacja, do której celów statutowych należy „propagowanie w życiu publicznym i systemie prawnym kultury prawnej” – a zwłaszcza ochrony życia, rodziny i dziedzictwa narodowego – jesteśmy zobowiązani do przypomnienia poglądów i działań Rafała Trzaskowskiego oraz jego zaplecza politycznego w takich kluczowych obszarach, jak życie, rodzina, wiara, bezpieczeństwo i suwerenność.
Prawo do informowana o poglądach kandydatów na prezydenta – w tym prawo do odradzania oddania głosu na kandydata – należy do konstytucyjnie gwarantowanych praw i wolności obywatelskich, w tym wolności słowa i wolności udziału w demokratycznych wyborach. 
Te konstytucyjne zasady zostały potwierdzone również w Kodeksie Wyborczym, który w art. 106 par. 1 stwierdza, że „agitację wyborczą może prowadzić każdy komitet wyborczy i każdy wyborca”. Skoro zatem bezpośrednia agitacja wyborcza nie jest zastrzeżona dla komitetów wyborczych, to o ile bardziej wolno każdemu rzetelnie informować o wyrażanych publicznie poglądach danego kandydata i jego zaplecza!
Proszę sobie wyobrazić analogiczną sytuację – TVN emituje program, w którym przytacza szereg cytatów z Karola Nawrockiego, które kandydat na prezydenta chciałby przemilczeć w kampanii, a jego sztab reaguje na to zgłoszeniem stacji do prokuratury za niedopuszczalną „kampanię kłamstw”. Jaka byłaby reakcja lewicowych mediów? Kontrkandydat Rafała Trzaskowskiego zostałby przez nie oskarżony o próbę cenzury.

W tej sprawie nie ulega wątpliwości, że atak na Ordo Iuris i naszą ulotkę ma odciągnąć uwagę od skandalu kampanii „profrekwencyjnej” prowadzonej z zaangażowaniem wolontariuszy organizacji „Akcja Demokracja”, która była w istocie kampanią na rzecz Rafała Trzaskowskiego. W tym przypadku nie było problemem samo prowadzenie kampanii na rzecz kandydata, ale podnoszone przez media podejrzenie, że kampania ta była finansowana ze środków zagranicznych.W naszym przypadku finansowanie jest jasne – koszt druku ulotek i ich wysyłka pokrywane są z dobrowolnych darowizn przekazywanych na ten cel przez samych zainteresowanych wyborców.Dlatego tym bardziej zachęcam Pana do wsparcia Instytutu Ordo Iuris swoją darowizną, dzięki której będziemy mogli pokryć koszty druku i wysyłki naszych materiałów oraz promocję całej akcji, ujawniającej prawdę na temat poglądów Rafała Trzaskowskiego. Wynik pierwszej tury wyborów prezydenckich pokazuje, że mamy olbrzymią szansę, aby Rafał Trzaskowski 1 czerwca nie został Prezydentem RP. Musimy ją wykorzystać, uświadamiając jak największą liczbę Polaków na temat jego prawdziwych poglądów, które próbuje ukryć w kampanii.
Dlatego zachęcam Pana do zamówienia przygotowanej przez nas ulotki i wsparcia całej akcji.  CHCĘ OTRZYMAĆ ULOTKI i WESPRZEĆ ICH PROMOCJĘ 
Poniżej zamieszczam także moją ostatnią wiadomość na ten temat, która trafiła na Pana skrzynkę kilka tygodni temu. Pisałem wtedy więcej o treści ulotek i plakatów oraz o tym, dlaczego ujawnianie prawdy o Rafale Trzaskowskim jest dziś tak ważne.W związku z groźbami sztabowców Rafała Trzaskowskiego, postanowiłem też nagrać dziś krótki film, promujący ulotkę i całą naszą akcję. 
Jeszcze raz zachęcam Pana zatem do wsparcia naszej akcji – zarówno poprzez darowiznę na ten cel, jak i pomoc w rozpowszechnieniu prawdy o Rafale Trzaskowskim wśród swoich bliskich i znajomych.
Wielu wyborców konserwatywnych kandydatów, którzy nie weszli do 2 tury, może być zniechęconych do innych polityków i w związku z tym rozważać zbojkotowanie wyborów prezydenckich. Każdy z nas zna pewnie kilka takich osób.
Dotrzyjmy do nich i pokażmy im, jak będzie wyglądać Polska, którą zbudują nam Tusk z Trzaskowskim po ewentualnym zwycięstwie „uśmiechniętej Polski” w wyborach prezydenckich. Paniczna reakcja sztabu Rafała Trzaskowskiego na naszą akcję pokazuje, że nasza praca ma wielki sens. Dzięki naszemu wspólnemu, masowemu zaangażowaniu możemy obronić Ojczyznę przed nieograniczoną władzą Donalda Tuska.
Z wyrazami szacunkuAdw. Jerzy Kwaśniewski - Prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris


Szanowny Panie, prezydenckie wybory rozstrzygną o tym, w którą stronę podąży nasza Ojczyzna. Jeżeli wybór Rafała Trzaskowskiego „domknie system” budowany przez lewicowy rząd Donalda Tuska, czekają nas bezprecedensowe zmiany – bezlitosna aborcja w szpitalach, promocja subkultury i ideologii LGBT, więzienie za „mowę nienawiści”, usuwanie krzyży z miejsc publicznych, a do tego kapitulacja wobec nowego „europejskiego superpaństwa”, rezygnacja z gospodarczych aspiracji Polski i polityka słabości, której symbolem jest uprzedzająca gotowość do wycofania się za linię Wisły..

.Dzisiaj Rafał Trzaskowski poprawia na potrzeby kampanii swój polityczny wizerunek – zaprasza dziennikarzy, by towarzyszyli mu przy wielkanocnym świętowaniu, opowiada o tym, że jego ulubioną pieśnią było „Boże, coś Polskę”, bez cienia zażenowania deklaruje przywiązanie do nauczania św. Jana Pawła II. 
Cynicznie wtóruje mu Donald Tusk, zapowiadając wprowadzenie „piastowskiej polityki siły”, a także politycy lewicy i najwięksi promotorzy aborcji, fotografujący się wspólnie pod krzyżem w czasie parlamentarnych obchodów Jubileuszu Millenium Koronacji Chrobrego w Gnieźnie.
Od lat nie tylko śledzimy polityczną karierę Rafała Trzaskowskiego, ale aktywnie przeciwdziałamy jego agresywnym atakom na normalność, na rodzinę i na wiarę. Ujawnialiśmy skandaliczną rozrzutność Prezydenta Warszawy, który płacił fortunę za napisanie zarządzenia o usuwaniu krzyży i wspierał imprezujących po klubach aktywistów LGBT.
Walczymy z nim, gdy odbiera lokale organizacjom pro-life i z gorliwością okupanta zakazuje Marszu Niepodległości.
Dzisiaj te doświadczenia i analizy przekuliśmy w niezwykle potrzebny, krótki wykaz cytatów i podsumowań prawdziwych poglądów Rafała Trzaskowskiego i jego politycznego zaplecza.
Przygotowaliśmy ulotkę oraz plakat, które obnażają fałszywy wizerunek Prezydenta Warszawy, ukazując jego prawdziwe, radykalne i nienawistne wobec wiary, tradycji i interesu narodowego oblicze.Chcemy, by te ulotki i plakaty dotarły szeroko do Polaków.
Dlatego utworzyliśmy specjalną stronę, na której można zamówić pakiety ulotek oraz pobrać plakat gotowy do wydruku. Prawda musi przebić się przez głośną propagandę wyborczych kłamstw. W kampanii informacyjnej oraz w przygotowaniu tysięcy pakietów ulotek potrzebujemy Pana wsparcia!
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk
W ulotce przypominamy, że to Rafał Trzaskowski wypowiedział słynne słowa o „lotnisku w Berlinie”, którego istnienie uzasadnia rezygnację z projektu CPK. To on w chwili szczerości powiedział TVN24 „bardzo bym chciał być pierwszym prezydentem Warszawy, który mógłby udzielić ślubu parze homoseksualnej”. 
Pytany już w czasie kampanii wyborczej przez dziennikarzy, nie tylko potwierdzał poparcie dla proaborcyjnych praw, ale zapowiedział złożenie projektu ustawy w tej sprawie po przeprowadzce do Pałacu Prezydenckiego.
Chociaż dzisiaj Prezydent Warszawy zaprzecza temu, by ktokolwiek zdejmował w urzędach stolicy krzyże, wciąż nie uchylił własnego zarządzenia z połowy 2024 roku. A przecież w nim jednoznacznie nakazał, że w budynkach urzędów „nie eksponuje się w przestrzeni (np. na ścianach, na biurkach) żadnych symboli związanych z określoną religią.”

Warto nieustannie przypominać, że jeszcze kilka lat temu Rafał Trzaskowski z dumą włączał się w międzynarodowe ataki na Polskę i był współautorem pierwszej rezolucji Parlamentu Europejskiego przeciwko Ojczyźnie! Jego środowisko polityczne popiera przekazanie Brukseli kontroli nad polską armią i wdraża pakt migracyjny, w myśl którego do Polski ma trafiać rocznie nawet 100 tys. nielegalnych imigrantów z krajów UE.
Nie mniejsze znaczenie ma jego poparcie dla 21 postulatów Partii Zielonych – w tym odejście od ogrzewania węglem do 2030 r. i ambitne wdrażanie Zielonego Ładu w rolnictwie.
Dlaczego dzisiaj o tym piszę? Dlaczego przygotowaliśmy ulotki i plakaty?
Misją Instytutu Ordo Iuris jest obrona podstawowych wartości cywilizacji łacińskiej – życia, małżeństwa, rodziny, wiary, wolności oraz suwerenności naszej Ojczyzny.
Na co dzień w ogóle nie podejmujemy się komentowania spraw partyjnych. Zasadniczo, nie pokładamy wielkiego zaufania w żadnych politykach. Jednak czasem możemy mieć pewność, wynikającą z lat doświadczeń i analiz, że pewne kandydatury niosą całkowity upadek kultury prawnej i cywilizacyjnej chronionej Konstytucją Rzeczypospolitej. Pewni kandydaci są po prostu gwarancją katastrofy dla Polski i śmiertelnym uderzeniem w cywilizację życia.

Wielu naszych rodaków nie ma świadomości, kim jest Rafał Trzaskowski i jakie są jego prawdziwe poglądy. Zwłaszcza, że kandydat partii rządzącej próbuje dziś przypodobać się prawicowym i centrowym wyborcom, udając umiarkowanego polityka.Scenariusz, w którym właśnie centrowi lub prawicowi wyborcy, którzy nie interesują się na co dzień sprawami politycznymi i nie śledzą debaty publicznej, mogliby pod wpływem tych kłamstw i manipulacji zagłosować na Rafała Trzaskowskiego, jest zbyt groźny dla Polski, by dziś nie podjąć działań, prostujących kłamstwa kandydata partii rządzącej.

Dlatego właśnie chcemy pokazać Polakom prawdę o Rafale Trzaskowskim. 
Korzystając z jego historycznych wypowiedzi, wspieranych przez niego aktów prawnych i dokumentów politycznych, oraz odwołując się do jego zaplecza politycznego, które pragnie wprowadzić do Pałacu Prezydenckiego, przygotowaliśmy ulotkę i plakat, w których… oddaliśmy głos Rafałowi Trzaskowskiemu, zbierając jego wypowiedzi i działania uderzające w życie, rodzinę, wiarę i suwerenność naszej Ojczyzny.

Każdy zainteresowany otrzymaniem takiej ulotki czy plakatu może wejść na stronę polskawpotrzasku.pl, i zamówić je na podany adres. Osoby zainteresowane zamówieniem większej ilości egzemplarzy ulotki prosimy o kontakt za pośrednictwem adresu kontakt@polskawpotrzasku.pl
CHCĘ OTRZYMAĆ ULOTKI i WESPRZEĆ ICH PROMOCJĘ 
=============================
Wiem, że ludzi, którzy tak jak Pan i ja są przywiązani do cywilizacji łacińskiej oraz obrony polskich interesów, nie muszę przekonywać co do szkodliwości kandydatury Rafała Trzaskowskiego. Z kolei zdeklarowanych wyznawców cywilizacji śmierci nie odwiedziemy zapewne od poparcia prezydenta Warszawy w wyborach prezydenckich.Za pomocą naszej ulotki chcemy jednak dotrzeć przede wszystkim do wyborców, którzy nie mają świadomości prawdziwych poglądów Rafała Trzaskowskiego oraz wyborców, którzy mogą być zniechęceni narastającym od lat politycznym sporem w naszym kraju i myślą o zbojkotowaniu wyborów prezydenckich.
Chcemy ich przekonać, że ich głos ma znaczenie, a ewentualne zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich wpłynie także na ich życie i na życie ich najbliższych.Każdy z nas zna zapewne wahające się osoby. Spokojne, oparte na cytatach, ukazanie im prawdziwych poglądów Rafała Trzaskowskiego może przesądzić o wyniku wyborów prezydenckich i znacząco pomóc w obronie polskiej kultury prawnej, chroniącej życie, małżeństwo, rodzinę, wiarę i suwerenność. Dlatego zachęcam Pana do zamówienia pakietu kilku ulotek i przekazania ich takim osobom.
Niech jak najwięcej Polaków pozna wypowiedzi i działania Rafała Trzaskowskiego, które prezydent stolicy pragnie ukryć przed opinią publiczną.
 CHCĘ OTRZYMAĆ ULOTKI i WESPRZEĆ ICH PROMOCJĘ 

Ewentualne zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich, spowoduje, że głową Państwa Polskiego zostanie człowiek, skrajnie wrogi wszystkim wartościom, których od lat – dzięki wsparciu tysięcy polskich rodzin – broni Instytut Ordo Iuris.
Chcemy, by ulotki i plakaty dotarły do setek tysięcy Polaków. Każdy może je zamówić i przekazać rodzinie, sąsiadom, współpracownikom, a także rozdawać w szkołach, stowarzyszeniach i wspólnotach.
Takie zobowiązanie z naszej strony to poważny koszt. Jego poniesienie pozwoli jednak pobudzić wielu zniechęconych do polityki rodaków do głosowania. Choćby po to, by… nie było gorzej.
Szacujemy, że cała akcja będzie nas kosztowała łącznie co najmniej 50 000 zł. Na ten koszt składa się zaprojektowanie plakatu, ulotki, wyszukanie do niej cytatów ze źródłami oraz wydrukowanie jej i wysyłka w tysiącach egzemplarzy. Koszty generuje również promocja całej akcji, która musi dotrzeć do wielu Polaków jeszcze przed końcem maja tego roku!Im więcej uda nam się zgromadzić środków na ten projekt, tym kampania informacyjna będzie silniejsza i tym więcej będziemy mogli wydrukować naszych ulotek, które trafią do tysięcy Polaków.
Dlatego bardzo proszę Pana o wsparcie projektu oraz zamawianie na stronie  polskawpotrzasku.pl ulotek i przekazywanie ich dalej z zachętą do promocji naszej kampanii.


Z wyrazami szacunkuAdw. Jerzy Kwaśniewski - Prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris


================
P.S. Za Rafałem Trzaskowskim stoją wszystkie lewicowo-liberalne media, którym zależy na domknięciu systemu, ideologicznej kolonizacji naszej Ojczyzny i zgnieceniu narodowej kultury. Nie zawsze jednak wygrywa silniejszy. Wierzę, że z pomocą ludzi takich jak Pan, którym nie jest obojętny los Polski, przyczynimy się naszą akcją do porażki wyborczej kandydata cywilizacji śmierci w tegorocznych wyborach prezydenckich.Działalność Instytutu Ordo Iuris możliwa jest szczególnie dzięki hojności Darczyńców, którzy rozumieją, że nasze zaangażowanie wymaga regularnego wsparcia.Ustaw stałe zlecenie i dołącz do naszej misji.Dołączam do Kręgu Przyjaciół Ordo Iuris
 Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iurisul. Zielna 39, 00-108 Warszawa+48 793 569 815www.ordoiuris.plJeżeli nie życzy sobie Pan/Pani otrzymywać więcej takiej korespondencji na adres e-mail, na który wysłaliśmy niniejszą wiadomość ( dakowy@o2.pl ), prosimy o wypisanie się przy użyciu linka: wypisuję się.Wiadomość ta została wysłana pod podany adres zgodnie z dostarczoną Panu/Pani klauzulą informacyjną w ramach utrzymywania stałego kontaktu z Fundacją Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris z siedzibą w Warszawie (administrator danych) w związku z jej celami statutowymi, w szczególności poprzez informowanie o organizowanych akcjach społecznych przez naszą Fundację. Ze szczegółowymi informacjami dotyczącymi zasad przetwarzania danych osobowych w naszej Fundacji może Pan/Pani zapoznać się w naszej polityce prywatności.
W razie jakichkolwiek żądań, pytań lub wątpliwości co do przetwarzania Pani/Pana danych osobowych przez naszą Fundację, w szczególności żądania ich usunięcia (tzw. prawa do bycia zapomnianym), prosimy o kontakt na adres iod@ordoiuris.pl.

Szef sztabu o wyniku Brauna: „Wygraliśmy walkę z fałszywymi sondażami i medialną propagandą”

Szef sztabu komentuje wynik Brauna:

„Wygraliśmy walkę z fałszywymi sondażami

i medialną propagandą”

19.5.2025 wynik-brauna-wygralismy-walke-z-falszywymi-sondazami-i-medialna-propaganda

Poseł Konfederacji Włodzimierz Skalik. Foto: Konfederacja
Poseł Włodzimierz Skalik. Foto: Konfederacja

Wygraliśmy walkę z fałszywymi sondażami i medialną propagandą – skomentował wynik wyborów prezydenckich szef sztabu Grzegorza Brauna, poseł Włodzimierz Skalik.

Braun jest jednym ze zwycięzców wyborów prezydenckich. Przemilczany przez mainstream, bez wielkich nakładów finansowych, zdobył 1 242 917 głosów, co przełożyło się na 6,34 proc. poparcia, i zajął czwarte miejsce.

Na sukces pracował nie tylko sam Braun, ale także jego sztab. Wyniki wyborów skomentował szef tego sztabu, czyli Skalik.

„6,34 proc. dla Grzegorza Brauna to ogromny sukces Konfederacji Korony Polskiej” – podkreślił.

Jako szef sztabu, podziękował wszystkim zaangażowanym w kampanię. „Nie ma słów, które opiszą uczucie nadziei jaka rośnie w sercach, na widok budzącej się Polski.
Już wiemy, że będzie tylko lepiej, ale nie możemy stracić czujności w walce o wolność” – przestrzegł.

„Wygraliśmy walkę z fałszywymi sondażami i medialną propagandą” – podsumował Skalik.

Sam Braun zaznaczył, że wybory prezydenckie były tylko preludium do kolejnej kampanii, w której celem będzie wprowadzić szerokie grono przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej do parlamentu

Sunday Strip: Beach Blood Sport.[obrazki, nie musisz umieć czytać !]

Sunday Strip: Beach Blood Sport

Permission requested?

ROBERT W MALONE MD, MS MAY 18
 
READ IN APP
 



86-47, ma być nawoływaniem do zamachu na Donalda Trumpa. W slangu bowiem, liczby „86” używa się jako synonimu pozbycia się czegoś. Głównie w gastronomii, gdy zdjęte z oferty danie obsługa mianuje numerem 86, albo gdy używa się „protokołu 86” wobec klientów, którym odmawia się obsługi . 86 może być synonimem „wyeliminowania” lub „zabicia”. „47” zaś odnosić się ma do Donalda Trumpa, który jest 47. prezydentem USA.






True Story:

Yes, fluoride, specifically in the form of fluorosilicic acid and other fluoride compounds, was historically a byproduct of industrial processes, particularly phosphate fertilizer production. In the early 20th century, the phosphate industry generated substantial amounts of fluoride-containing waste, which was initially released into the environment, resulting in pollution. 

Rather than disposing of it as hazardous waste, processes were developed to capture and repurpose these compounds, including their use in water fluoridation, which began in the 1940s. 

This practice disposed of an industrial byproduct, otherwise known as a toxic waste product, into the environment without incurring any disposal costs. 

[Dr. Jerzy Jaśkowski tłumaczył to, alarmował od ponad 30 lat. Za to go „izby lekarskie” tępiły. MD]








Malone News is a reader-supported publication. To receive new posts and support my work, consider becoming a free or paid subscriber.

Upgrade to paid


Thanks for reading Malone News! This post is public so feel free to share it.

Share


Give a gift subscription








Who knew?


Schnepf mordował w Małym Katyniu

Schnepf mordował w Małym Katyniu

Marucha w dniu 2025-05-19 marucha/schnepf-mordowal-w-malym-katyniu

Maksymilian Schnepf, ojciec Ryszarda – dyplomaty, byłego ambasadora RP w USA (teraz Ryszard chce być ambasadorem we Włoszech), teść Doroty Wysockiej-Schnepf, to pułkownik komunistycznej bezpieki wojskowej. Pacyfikował polskie podziemie niepodległościowe w ramach Obławy Augustowskiej.

Wspomniana obława to największy po II wojnie światowej mord dokonany na Polakach latem 1945 r., podczas którego oddziały Armii Czerwonej, NKWD i UB zatrzymały ok. 7 tys. osób, a prawie 600 polskich niepodległościowców, czy ludzi podejrzewanych o pomoc walczącym o wolność – w ramach odpowiedzialności zbiorowej – wywieziono i zamordowano w nieznanym do dziś miejscu.

Nieprzypadkowo zbrodnię tę nazywamy Małym Katyniem.

Maksymilian Schnepf brał udział w tej sowieckiej operacji jako dowódca w 1 Praskim Pułku Piechoty. Wcześniej, bo w 1940 r. wstąpił na ochotnika do Armii Czerwonej, w której służył – rzecz jasna Moskwie – do 1943 r.

Ale resortowa rodzina Schepfów nie kończy się na Maksymilianie. Jest jeszcze Alicja Szczepaniak, która za mąż za Maksymiliana wyszła 1947 r. (miała wówczas zresztą 17 lat). Zapewne za sprawą męża rozpoczęła pracę w bezpiece: Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu, a następnie w warszawskiej centrali: MBP, podlegając słynnej bestii: Julii „Lunie” Brystiger.

Alicja Schnepf aktywnie walczyła z „bandami reakcyjnego podziemia”, czyli Żołnierzami Wyklętymi. Jej mąż – za to samo – dostał Krzyż Zasługi. Ona z tytułu zwalczania polskich niepodległościowców dostała rentę, którą niepodległa RP zabrała jej po 1989 r. Nie straciła natomiast – według naszych informacji – uprawnień kombatanckich.

Syn Maksymiliana, Ryszard Schnepf, tak tłumaczył sytuację po wojnie:

Od 1944 r. w Polsce trwała właściwie wojna domowa. Ludzie różnie wybierali. Dziś historię tę opisuje się jednostronnie. Wyklętych pokazuje się wyłącznie jako patriotów, którzy do końca nie złożyli broni. […] Mój ojciec był żołnierzem. Pod Lenino nie walczył za Związek Radziecki, tylko za wolną Polskę. To jego oddział pierwszy przeszedł ze wschodniego na zachodni brzeg Wisły. Był dwukrotnie odznaczony orderem Virtuti Militari. Brał udział w zdobyciu Berlina. Nie mam powodu, by się tego wstydzić”.

Alicja Schnepf otrzymała także tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Od 1943 r. do wybuchu powstania warszawskiego wraz z matką ukrywała w swoim mieszkaniu na warszawskiej Pradze kilkoro Żydów. Potem podjęła działalność w Polskim Towarzystwie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

Maksymilian Schnepf prócz kariery w komunistycznym kontrwywiadzie wojskowym pracował w dyrekcji Żydowskiego Instytutu Historycznego, oraz Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Warszawie. Zmarł w 2003 r. Leży na stołecznych Powązkach Wojskowych.

Z pierwszego małżeństwa Ryszard Schnepf ma córkę Zuzannę Schnepf-Kołacz, wicekonsul RP w Mediolanie. Pracowała także w Żydowskim Instytucie Historycznym, a obecnie w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Z drugiego związku, z Dorotą Wysocką-Schnepf, przyszła na świat córka Antonina i syn… Maksymilian.

=============================

Wracając do Obławy Augustowskiej, W zbrodni brał także udział Mirosław Milewski, który pracę w bezpiece rozpoczął jako 16-latek, w 1944 r. Prócz tego (a może przede wszystkim) współpracował z sowieckim kontrwywiadem „Smiersz”. W III RP został oskarżony z powództwa Czesława Burzyńskiego o to, że jako funkcjonariusz WUBP w Białymstoku w marcu 1947 r. bezprawnie aresztował tego żołnierza Armii Krajowej (żołnierze AK podlegali wówczas amnestii) i wydał go NKWD.

Sowieci sądzili Burzyńskiego za zdradę sowieckiego państwa i… nielegalne przekroczenie granicy; do Polski wrócił po 11 latach ciężkich robót w kopalni węgla w Workucie, przez co został inwalidą I grupy. Burzyński śledził błyskotliwą karierę Milewskiego, który dochrapał się stołka szefa komunistycznego MSW i stopnia generała dywizji SB, będąc jednym z najbardziej tajemniczych i zaufanych ludzi Moskwy.

Nazwisko Milewskiego pojawia się w kontekście zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki, Grzegorza Przemyka, wprowadzenia stanu wojennego (w tej sprawie zeznawał w III RP w charakterze świadka przed komisją odpowiedzialności konstytucyjnej) i afery „Żelazo” – dotyczyła zrabowania przez politycznych gangsterów (funkcjonariuszy MSW) i zawodowych gangsterów ze świata przestępczego dużych ilości złota i kamieni szlachetnych z „imperialistycznego” wówczas Zachodu.

Dokumenty w tej sprawie zostały jednak zniszczone (przez pogrobowców PRL), a śledztwo – z powodu przedawnienia – umorzone (przez prokuratora III RP). Również proces z wniosku Burzyńskiego – jak się łatwo domyślić – nie zakończył się nigdy. Milewski zmarł w 2008 r.

Tadeusz Płużański
https://prawy.pl/

Rafał „planeta płonie” Trzaskowski doigrał się. Eko-terroryści okupują siedzibę jego sztabu.

Ekoterroryści okupują siedzibę sztabu Trzaskowskiego.

Przedstawili żądania.

Opuszczą lokal pod jednym warunkiem …

19.05.2025 ekoterrorysci-okupuja-siedzibe-sztabu-trzask

Ostatnie Pokolenie okupuje siedzibę sztabu Rafała Trzaskowskiego
Ostatnie Pokolenie okupuje siedzibę sztabu Rafała Trzaskowskiego. / Foto: screen X (kolaż)

Ostatnie Pokolenie” okupuje siedzibę sztabu Rafała Trzaskowskiego. Ekoterroryści domagają się rozmowy z kandydatem na Prezydenta RP. Jak oświadczyli, opuszczą budynek jedynie pod warunkiem, że Trzaskowski spotka się z nimi jeszcze dziś.

Wygląda na to, że Rafał „planeta płonie” Trzaskowski doigrał się. Ekoterroryści chcą, by realizował zieloną agendę i są przerażeni wizją zagłady. Dlatego postanowili okupować siedzibę sztabu kandydata KO na prezydenta, znajdującą się przy ul. Wiejskiej w Warszawie. Nie wiadomo, jak sytuacja się rozwinie, bowiem już od rana Trzaskowski rozdawał drożdżówki w Kielcach – w ramach kampanii przed II turą wyborów.

„PILNE: Ostatnie Pokolenie okupuje sztab Trzaskowskiego dzień po pierwszej turze. Domagamy się rozmowy!” – oświadczyli ekoterroryści.

Ekoaktywiści zamieścili także nagranie z okupowanej siedziby sztabu Trzaskowskiego. Słychać na nim, jak skandują hasło: „Chcemy żyć”. Trzymają także kartki z napisem: „Trzaskowski nie bądź obojętny”, „Wieś czeka na transport” [?? do burdelu? czy dokąd? md], czy „Czeka nas klimatyczne piekło”.

– Zapaść klimatu to zapaść społeczeństwa. Jesteśmy tutaj, ponieważ protestujemy, wykonujemy nieposłuszeństwo obywatelskie od roku, od ponad roku. Każdy z nas, jak tu siedzimy, wychodzimy na drogę i mówimy do rządzących, że nie mają prawa zabierać nam przyszłości. To jest ich psi obowiązek, żeby nie napędzać emisji, które skazują nas na powodzie, które skazują ludzi na głód, na brak wody w bardzo niedalekiej przyszłości – mówiła jedna z ekoterrorystek.

Domagamy się od Trzaskowskiego poparcia transportowych postulatów Ostatniego Pokolenia i organizacji spotkania z Donaldem Tuskiem” – oświadczyli.

Wyniki głosowania zagranicą. Druga tura dla Mentzena i kilkanaście procent Brauna.

Wyniki głosowania zagranicą.

Kilkanaście procent Brauna

i druga tura dla Mentzena

19.05.2025 https://nczas.info/2025/05/19/wyniki-glosowania-zagranica-kilkanascie-procent-brauna-i-druga-tura-dla-mentzena/

Grzegorz Braun, Sławomir Mentzen, Rafał Trzaskowski. Foto: PAP/nczas/yt
Grzegorz Braun, Sławomir Mentzen, Rafał Trzaskowski. Foto: PAP/nczas/yt

Gdyby decydowali tylko wyborcy głosujący poza granicami Polski, to do drugiej tury wszedłby kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski oraz reprezentujący Konfederację Sławomir Mentzen. Kilkanaście procent poparcia uzyskał zagranicą polski poseł do Parlamentu Europejskiego Grzegorz Braun.

========================

Znamy już oficjalne wyniki wyborów. W drugiej turze zmierzy się prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski z szefem Instytutu Pamięci Narodowej Karolem Nawrockim. Trzecie miejsce z wysokim wynikiem zajął Sławomir Mentzen, a na czwartym miejscu znalazł się Grzegorz Braun.

Inaczej wyglądałaby sytuacja, gdyby o wynikach wyborów decydowali tylko wyborcy z zagranicy. Poza granicami Polski pierwsze miejsce przypadło Rafałowi Trzaskowskiemu, który zdobył 36,82 proc.

Na drugiej pozycji znalazł się natomiast Sławomir Mentzen z wynikiem 16,58 proc. Kandydat Konfederacji minimalnie wyprzedził Karola Nawrockiego, który uzyskał 16,07 proc. głosów.

Na kolejnym miejscu z wysokim wynikiem uplasował się Grzegorz Braun. Polskiego posła do Parlamentu Europejskiego poparło 11,07 proc. głosujących zagranicą.

Ponadto Adrian Zandberg uzyskał 6,47 proc., a Magdalena Biejat 6,11 proc. Kandydaci skrajnej lewicy wyprzedzili marszałka Sejmu Szymona Hołownię, na którego zagłosowało 3,43 proc.

Wyniki pozostałych kandydatów:

  • Joanna Senyszyn – 1,25 proc.;
  • Krzysztof Stanowski – 0,9 proc.;
  • Marek Jakubiak – 0,63 proc.;
  • Artur Bartoszewicz – 0,44 proc.;
  • Maciej Maciak – 0,20 proc.;
  • Marek Woch – 0,05 proc.

Świat stojący na głowie

Świat stojący na głowie

Izabela Brodacka 19 maja 2025

Wiele lat temu podczas wakacji spędzanych nad Jeziorakiem byłam świadkiem jak mała dziewczynka zabiła na przystani w Iławie pająka i potem strasznie płakała. Byłam pewna, że poniewczasie pożałowała tego pająka i płakała nad jego losem więc chciałam ją pocieszyć rozmową, ale ku memu zdumieniu okazało się, że dziewczynka płakała nad sobą. Szlochając opowiadała jakie to było obrzydliwe gdy rozgniotła pająka butem, że nigdy tego nie zapomni i będzie to ją prześladowało w snach. Zrezygnowałam z pocieszania jej, a jej potworny egocentryzm wytłumaczyłam sobie niedojrzałością związaną z bardzo młodym wiekiem. Osobiście nie zabijam pająków, nawet w domu. Stosuję sprawdzony sposób pozbycia się niepożądanego lokatora. Unieruchamiam go pod szklanką, podkładam pod szklankę tekturkę i w lecie wynoszę pająka na podwórko, a w zimie na klatkę schodową. Syn naśmiewa się z mego starczego sentymentalizmu i twierdzi, że pająki natychmiast po wyrzuceniu wracają całymi oddziałami do naszego mieszkania. Nie przechwalam się tym moim obyczajem, nie wiążę z nim żadnej ideologii, oszczędzam sobie po prostu traumy, która stała się udziałem małej żeglarki z Iławy.

A teraz poważnie – prawdziwy szok przeżyłam słuchając relacji świadków potwornego morderstwa na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego. Większość świadków skupiała się na swoich przeżyciach, młodzi mężczyźni – jak ta dziewczynka z Iławy – opowiadali jakim strasznym dla nich przeżyciem było obserwowanie wydarzeń, jak to stracili poczucie bezpieczeństwa, jak to rozglądają się teraz w tramwaju czy w autobusie w obawie przed niespodziewanym atakiem i jak trudno będzie im sobie z tymi przeżyciami poradzić.

Nie stawiam im zarzutu, że nie pomogli kobiecie. Nie udzielanie pomocy w sytuacji zagrożenia własnego życia nie jest penalizowane i nie polega nawet ocenie moralnej czy obyczajowej. Co więcej – przedstawiciele policji i innych służb porządkowych zachęcają do bierności. W niebezpiecznej sytuacji radzą poddawać się rozkazom agresora, wykonywać jego polecenia i czekać na pomoc instytucjonalną. Nie ma się jednak czym chwalić. Młody mężczyzna nie ma powodu się przechwalać, że widząc okrutnie mordowaną kobietę ucieka do najbliższego budynku i starannie zamyka za sobą drzwi.

Jest to rezultat wychowywania młodzieży w „wyuczonej bezradności”, jak to nazwała minister oświaty rządu norweskiego po wydarzeniach na wyspie Utøya, gdzie jeden przestępca zamordował 77 osób skutecznie terroryzując blisko 10 razy więcej. Ludzie, którzy uciekali do namiotów i chowali głowy pod poduszki wystawiając na strzał plecy (ściśle rzecz biorąc – miejsce gdzie plecy nazwę swą szlachetną tracą) jeżeli przypadkiem uniknęli śmierci uczestniczyli potem w manifestacjach na ulicach Oslo, machali białymi tulipanami oraz wozili na wyspę Utøya różne lalki, misie i zajączki. W tym, że się bali nie ma nic złego ani nic dziwnego. Dlaczego jednak nie uciekali do lasu, a przede wszystkim dlaczego nie próbowali powstrzymać napastnika – pozostanie dla mnie fenomenem trudnym do zrozumienia. Natomiast machanie białymi tulipanami i układanie w miejscu kaźni zabawek odbieram jako obrzydliwy infantylizm. Godny pięcioletniej dziewczynki z Iławy.

Wszystko sprowadza się do nie zachowywania właściwych proporcji. Ktoś traci życie a ty się rozczulasz nad sobą. Dokładnie to samo dotyczy siostry Grzegorza Brauna, Moniki Braun. Cytuję fragment jej listu dosłownie, aby czytelnicy mogli sami ocenić głębię jej hipokryzji. Pani Monika rozpacza nad upadkiem moralnym swojego brata jakby to on kogoś zamordował. Natomiast głęboko współczuje lekarce z Oleśnicy, choć to ona przecież zamordowała i to w okrutny sposób niewinne dziecko. Oto fragment listu otwartego Moniki Braun.

Ostatnia napaść na Gizelę Jagielską, ginekolożkę z Oleśnicy przelała czarę. Zarówno sama dzikość tej napaści, kompletne lekceważenie norm prawnych i społecznych w poczuciu własnej nietykalności, jak i to, że ofiarą była lekarka wykonująca swoje obowiązki, kobieta identyfikująca się z innymi kobietami (tak jak ja) – sprawiają, że chcę wyrazić wzburzenie i smutek. Może nawet rozpacz. Nie po raz pierwszy mężczyzna chce zarządzać ciałem kobiety – tej i innych. Nie po raz pierwszy czuje się do tego w prawie. Tak poprzez fizyczny atak, jak i przez forsowanie regulacji mających dalej ograniczać ludzkie swobody. Po raz pierwszy jest to mój brat.”

Mamy do czynienia z całkowitym postawieniem sprawy na głowie. Dziecko nie żyje, śmierć przez wstrzyknięcie do serca chlorku potasu jest wyjątkowo bolesna. Zauważmy, że nawet usypianym psom podaje się najpierw znieczulenie.

Okazuje się, że w oczach Moniki Braun to lekarka jest ofiarą, a nie dziecko. Monika Braun powołuje się na fakt, że Jagielska wykonywała swe obowiązki. To zbanalizowany przez częste nadużywanie argument, lecz trudno z niego zrezygnować. Hitlerowcy oprawcy też działali w ramach obowiązującego wówczas zbrodniczego prawa. Monika w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku donosi na swego brata i go potępia.

Trudno się oprzeć przed przypomnieniem że za donos na ojca niejaki Павка Морозов стал героем Советского Союза (został bohaterem Związku Radzieckiego). Nie wiem kim jest Monika Braun i co może zyskać na tym donosie. Być może tylko aprobatę swego środowiska. Nie zostanie – choć na to zasłużyła – героем Советского Союза, bo Союз już nie istnieje. Jednak mentalność charakterystyczna dla Союза jak widać pozostała. Jej przejawem było złożenie na ołtarzu ideologii ofiary z członka swojej rodziny.

Kolejnym przejawem zdziczenia współczesnych obyczajów jest fakt, że studenci prawa zamiast pomóc mordowanej kobiecie fotografowali i filmowali całe wydarzenie. Mieli prawo się bać, lecz chyba nie bali się aż tak bardzo jeżeli robili zdjęcia. A może jak pani Monika za naganne uważają „forsowanie regulacji mających dalej ograniczać ludzkie swobody”? W tym swobodę zabijania nienarodzonych dzieci oraz wyboru orientacji seksualnej. W takim razie to prawdziwi bohaterowie naszych czasów – истинные герои нашего времени.

Grzegorz Braun: Szeroki Front Gaśnicowy idzie do wyborów parlamentarnych

18 maja 2025

Grzegorz Braun:

Szeroki front gaśnicowy idzie

do następnych wyborów parlamentarnych

grzegorz-braun-szeroki-front-gasnicowy-do-wyborow-parlamentarnych

(fot. YT / Grzegorz Braun)

Nie tylko my, nie tylko nasza partia; szeroki front gaśnicowy musi wprowadzić do następnego parlamentu silną reprezentację polskiej prawicy – powiedział podczas powyborczego wystąpienia kandydat na prezydenta Grzegorz Braun. Lider Konfederacji Korony Polskiej zdobył według sondaży exit poll 6,2 proc. głosów.

To było mierzenie i ważenie przed walką, którą szeroki front gaśnicowy stoczy z sukcesem, idąc do najbliższych wyborów parlamentarnych przyznał Braun, zapowiadając dalsze kroki polityczne.

Szeroki front gaśnicowy, nie ja, szanowni państwo, Grzegorz Braun, nie mój sztab, nie działacze, członkowie mojej partii, którym nigdy nie odwdzięczę się za wysiłek, który włożyli w tę kampanię (…) nie tylko my, nie tylko nasza partia; szeroki front gaśnicowy musi wprowadzić do następnego parlamentu silną reprezentację polskiej prawicy zapowiedział lider Konfederacji Korony Polskiej.

Polityk zaznaczył, że jego formacja będzie „prawdziwie antysystemowa, a nie dryfująca ku centrum”. Zwracając się niebezpośrednio do byłych kolegów z Konfederacji, podkreślił, że nowa partia będzie „prawdziwie wolnościowa, a nie rozbierała na drobne kanonicznego zestawu postulatów wolności, ze szczególnym uwzględnieniem wolności gospodarczej”.

Tej prawicy, która jest prawdziwie narodowa, a nie euro-kołchozowa. Tej prawicy, która jest – tak – katolicka! Jeśli nie sercem, to rozumem. Jeśli nie z pobożności, to z ostrożności procesowej, mówiąc oczywiście w perspektywie sądu ostatecznego – wyjaśnił.

W ocenie polityka, niespodziewanie wysoki wynik wyborczy (sondaże oscylowały wokół 1 proc. głosów)  można uznać za moment narodzin nowego ruchu politycznego, nazwanego przez Brauna „szerokim frontem gaśnicowym”.

Wyszliśmy z lasu na pole – oby to było pole grunwaldzkie – dla nas, a dla przeciwnika, oby się tak skończyło jak pod Grunwaldem. To jest front, który idzie odzyskać niepodległość i to jest to kryterium, którego spełnienia oczekuję od siebie i od wszystkich, którzy zechcą z nami iść do następnego Sejmu i Senatu. Kto za niepodległością, a kto za niekończącym się negocjowaniem czy re-negocjonowaniem warunków podległości – ocenił.

Grzegorz Braun wyjaśnił, że idzie do parlamentu „po to żeby to była Polska, a nie land euro-kołchozowy”.

Nie żeby to była republika sowiecka, euro-sowiecka, nie bantustan, stan amerykański, nie ukro-polin. Niech to będzie Polska! – dodał.

– Jak mogło się to stać, że obecność i wyłączność – monopolistyczną wyłączność – barw biało-czerwonych na terytorium Rzeczpospolitej polskiej można było zrelatywizować? My po to idziemy do następnych wyborów: Sejmu, Senatu i nawet euro-kołchozu, jeżeli się wcześniej nie zawali, co bardzo mu życzymy. Będziemy robić wszystko żeby się zawalił, byle nie nam na głowę – zapowiedział

Polityk zapewnił, że to jego ostatnie wystąpienie w tej kampanii, bo „od jutra zaczynamy następną”.