TY TEŻ JESTEŚ ANTYSEMITĄ !

TY TEŻ JESTEŚ ANTYSEMITĄ !

Krzysztof Baliński

Rząd zaakceptował międzynarodową definicję antysemityzmu. Definicja jest krótka: „Antysemityzm to określone postrzeganie Żydów, które może się wyrażać, jako nienawiść do nich. Antysemityzm przejawia się zarówno w słowach, jak i czynach skierowanych przeciwko Żydom lub osobom, które nie są Żydami oraz ich własności”.

Do definicji załączono „przykłady przejawów antysemityzmu”, ale problem w tym, że większość z nich nie odnosi się do antysemityzmu, ale do Izraela. Tak więc antysemityzmem jest: Nazwanie Izraela państwem rasistowskim; oskarżanie Żydów o większą lojalność wobec Izraela, niż wobec własnego kraju; zrównywanie polityki Izraela z polityką nazistów; obwinianie Żydów odpowiedzialnością za czyny państwa Izrael. Konkluzja może być tylko jedna – definicja odciąga uwagę od prawdziwego antysemityzmu, a jej prawdziwym celem nie jest obrona Żydów, lecz obrona Izraela przed wszelką krytyką.

Tym tropem tym poszła Fundacja Friedricha Eberta – „antysemityzm przejawia się w poglądach o kontrolowaniu przez lobby żydowskie amerykańskiej polityki zagranicznej”, a także brytyjski „Guardian”, dla którego: „tzw. klasyczny antysemityzm w większości przypadków odszedł do lamusa; jego nowym wcieleniem jest ‘demonizacja’ polityki Izraela; dzisiaj powoływanie się na ‘Protokoły Mędrców Syjonu’, czy mówienie o tym, iż Żydzi chcą panować nas światem zostałoby z pewnością wyśmiane podczas prywatnych spotkań towarzyskich, ale już krytyka polityki Izraela, czy poglądy o kontrolowaniu przez lobby żydowskie amerykańskiej polityki zagranicznej stają się przedmiotem dysput, a nawet politycznych analiz”.

W grudniu 2020 roku Rada UE przyjęła „Strategię w sprawie zwalczania antysemityzmu i wspierania życia żydowskiego”, która mówi: „Antysemityzm może dotyczyć Izraela. Jest to najbardziej powszechna forma antysemityzmu w internecie, z jaką Żydzi spotykają się w dzisiejszej Europie”. Strategia wzięła też na celownik „skrajne ugrupowania głoszące antysyjonizm”. I taki właśnie potworek prawny, worek, do którego można wszystko wrzucić i pałkę, którą można każdego uderzyć, udało się kuchennymi drzwiami wprowadzić do systemów prawnych wielu państw. I to on stał u podstaw uchwały Rady Ministrów ws. Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego.

Żydzi nigdy wyraźnie nie mówią, kto jest a kto nie jest antysemitą. Potencjalnie ma nim być każdy. Definicję rozciągają tak szeroko, by można było pod nią podciągać wszelką krytykę Żydów, a nalepkę „antysemita” przyklejać każdemu, kto zagraża ich interesom. Nic też dziwnego, że definicji mamy co niemiara. Antysemityzmem jest prześwietlanie geszeftów obywateli obcego państwa „tylko dlatego, że są Żydami”. „Łączenie reakcji Izraela na nowelizację ustawy o IPN z kwestią majątków pożydowskich jest jaskrawym przykładem antysemickiego fake newsa” – to definicja ambasador Izraela. „Antysemityzmem jest mówienie o skorumpowanych sitwach u władzy i ich rozbijaniu” – tak słowa wygłosił w Muzeum Polin żydowski uczony. Wg „Haaretz” protesty i żądania sprostowań co do „polskich obozów” są dowodem niechęci do rozliczenia się z antysemityzmem, mówienie o polskich ofiarach to antysemicka propaganda, a pomoc, której udzieliła Żydom chociażby rodzina Ulmów „nie była podyktowana altruizmem, ale chciwością polskich antysemitów”.

TVN za antysemickie uznała hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Zdaniem Anne Applebaum, hasło „kupuj polskie” przypomina to przedwojenne antysemickie „nie kupuj u Żyda”, a najbardziej jaskrawym dowodem na antysemityzm jest to, że jakaś rządowa instytucja przestała prenumerować „Gazetę Wyborczą”. Antysemityzmem jest krytykowanie globalizacji – taką definicję wypracowała rabinka Rachel Barenblat, bo „termin globalista często odbierany jest jako synonim Żyda, a związek między globalistami a Żydami jest starym antysemickim wymysłem”. O antysemityzm jest się oskarżany za polemikę z Michnikiem, za użycie wyrazu „Żyd” (ale i też za pominięcie słowa „Żyd”), za krytyczne wyrażanie się o bandytach z UB i za pogląd, że nie w marcu 1968, lecz w latach 40. i 50. ubiegłego wieku była kulminacja terroru i zbrodni. Antysemitą jest też ten, którego dziadek nie był w KPP, a wujek w MBP.

Gdy na podorędziu niczego takiego nie ma, pojawia się dr Bilewicz z naukową tezą „Kto się wypiera, kto neguje swoją odpowiedzialność za wiekowe prześladowania Żydów i za ich prześladowania najnowsze, kto zaprzecza, że jest antysemitą – ten jest antysemitą wtórnym”. Według niego samo pytanie, czy Polacy mają prawo do obrony przed takim oskarżeniem wyczerpuje znamiona antysemityzmu. Jak poznać antysemitę, doradza prof. Jan Hartman: „Antysemici powszechnie uważają się za wolnych od rasowych, religijnych i etnicznych przesądów, i dlatego jednym z kryteriów antysemityzmu jest deklarowanie przez daną osobę, że nie jest antysemitą”. Prof. Jojne dokonał też innego odkrycia: „Antysemityzm przejawia się w postaci skrępowania i zawstydzenia, gdy mówi się o żydostwie”.

„Żydów w Polsce nie ma, a antysemityzm jest” – tak zagajają każdą dyskusję na temat przywar Polaków, a wspomagają ich w tym politycy obu rządzących partii. Gdy Grzegorz Braun skrytykował exposé rządu, Tusk wypomniał mu… antysemityzm. Gdy jeden z posłów zapytał Jarosława Kaczyńskiego, czy ma świadomość, że informacje zdobywane przez system Pegasus znalazły się w Izraelu i tym samym w Moskwie, ten oskarżył pytającego o… antysemityzm. Innymi słowy – rząd PiS przyjął definicję antysemityzmu, a rząd Tuska przyjął uchwałę, co w sposób oczywisty pomaga Żydom w dorżnięciu watahy i zaciśnięciu pętli na szyi wszystkich, którym nie podobają się przywileje dla jednej mniejszości.

Wg Elie Wiesela antysemityzm to „nieracjonalna choroba”, bo „świat zmienił się w ostatnich 2000 lat, a pozostał tylko antysemityzm, ‘jedyna choroba’, na którą nie znaleziono leku”. O „chorobie” mówi też Jarosław Kaczyński. Gdy na polecenie Żydów Sejm uchylił ustawę nowelizującą ustawę o IPN i gdy wywołało to oburzenie zwolenników PiS, pouczał: „Dzisiaj diabeł podpowiada nam pewną bardzo niedobrą receptę, pewną ciężką chorobę duszy, chorobę umysłu – tą chorobą jest antysemityzm. Musimy go odrzucać, zdecydowanie odrzucać. Czyli walkę z „chorobą” nakazywał Polakom wówczas, gdy byli lżeni przez Żydów i gdy powinien był apelować do Żydów o odrzucenie „ciężkiej choroby antypolonizmu”.

Na początek słowa Isaaka Beshevisa Singera:Żyd współczesny nie może żyć bez antysemityzmu. Jeśli antysemityzm gdzieś nie istnieje, on go stworzy”. Żydowski pisarz Bernard Lazare pisał: „Jeśli taka wrogość i awersja w stosunku do żydów miałaby miejsce tylko w jednym czasie, w jednym kraju, łatwo byłoby wyjaśnić przyczyny. Jednak rasa ta była obiektem nienawiści wszystkich narodów, pośród których żyła. Skoro wszyscy wrogowie żydów należeli do zupełnie różnych ras, mieszkali w odległych krajach, kierowali się różnymi pryncypiami, mieli różne zwyczaje […] toteż główna przyczyna antysemityzmu zawsze leżała w samym Izraelu, a nie w tych, którzy przeciwko niemu walczyli”. Nawiasem mówiąc, podobnego zdania był Theodor Herzl: „Antysemityzm jest zrozumiałą reakcją na żydowskie wady. Według mnie antysemici mają do tego pełne prawo”.

Deklarują całkowitą eliminację „antysemityzmu Polaków”. Ale Żydów to nie cieszy. Dlaczego? Bo antysemityzm jest im potrzebny, bo to nie przypadek, że różnymi metodami, ustawicznie i świadomie budzą niechęć do siebie. Po 1989 r. doszło do licznych prowokacji tak prymitywnych, że oczywistym jest, iż chodziło o świadome wywołanie antysemickich nastrojów. Były nimi wypowiedzi Michnika, usunięcie krzyża z Oświęcimia, artystyczne wystawy Andy Rottenberg. Nie przypadkiem też największym generatorem postaw antysemickich jest „Gazeta Wyborcza”. Nic więc dziwnego, że liczba antysemickich incydentów rosła w postępie geometrycznym. I z pełnym przekonaniem można stwierdzić, że wynaleźli swego rodzaju perpetuum mobile: Oskarżają nie-Żydów o antysemityzm i budzą przez to niechęć do Żydów. Wzniecają antysemityzm i walczą z antysemityzmem. Machina napędza się sama, a intratny interes „sze krenci”.

Jest i druga strona medalu – przepraszają za wszystko, za antysemitów, za rasistów, za nazistów, a ci, którzy za tym stoją kalkulują sobie: Przepraszajcie, a my będziemy podrzucać kolejne śmierdzące sprawy – jak nie o rasiście na przystanku we Wrocławiu, to o ciemiężycielu ukraińskiej sprzątaczki. A gdyby i to zawiodło, zawsze „antysemicką” można będzie nazwać procesję Bożego Ciała. Żydom są potrzebne zaklinania, że wyplenią antysemityzm Polaków oraz przeprosiny za antysemityzm Polaków także dlatego, że widzą w tym jeden pożytek – przyznanie, że antysemityzm w Polsce jest poważnym zjawiskiem, że Polacy mają nieczyste sumienie i tylko błagają o najniższy wymiar kary.

Norman Finkelstein pisał: „O polskim antysemityzmie mówi się dla pieniędzy. Polska i jej sławetna inteligencja, która uważa, że każda krytyka Żydów to antysemityzm, robi to dla kasy. Wyleje kubeł pomyj na Polskę i pędzi do USA, aby przeczytać pochwalne recenzje w gazetach i zostać poklepanym po plecach. W Ameryce zajmowanie się Holocaustem przynosi świetne pieniądze, a jeśli dostarczysz dowód, że Polacy to obrzydliwi antysemici, że każda krytyka Żydów to antysemityzm, masz gwarancję nie tylko ogłoszenia cię bohaterem, ale intratną posadę”. Za przykład podał Tomasza Grossa: „Napisał książkę i dostał posadę w Princeton”. Od siebie dodajmy, że tylko pierwszy tydzień sprzedaży książki przyniósł mu milion złotych.

Nawet nie ukrywają, że oskarżenia o antysemityzm łączą ze spełnieniem żądań finansowych. Kiedy Zbigniew Ziobro przygotował ustawę reprywatyzacyjną, która ograniczała roszczenia do holokaustowego mienia, bo zakładała zwrot utraconej własności tylko tym, którzy w momencie nacjonalizacji żyli w Polsce i mieli polskie obywatelstwo, rozsierdziło to izraelskich polityków. Nie odwoływali się przy tym do argumentów prawnych, lecz nazwali ustawę „antysemicką”. Według Netanjahu: „To ustawa zawstydzająca i haniebna, pogardzająca pamięcią o Holokauście”. Inny minister oskarżył: „Polska zatwierdziła dzisiaj niemoralne, antysemickie prawo”.

Sądzą, że aby dostać „certyfikat koszerności” wystarczy być oddanym filosemitą. Tymczasem Żydzi nie potrzebują filosemitów. Potrzebują antysemitów, którzy odpowiednio zastraszani, wypłacą im miliardy. Nie potrzebują też premiera próbującego wkraść się w ich łaski uchwałą, ale ministra finansów, który przyniesie im w zębach tłusty czek. Bo oskarżanie Polaków o antysemityzm to środek nacisku w negocjacjach biznesowych, bo nalepkę „antysemita” przyklejają każdemu, kto zagraża ich finansowym interesom, bo z polowanie na „antysemitów” iz opowiadania o nich po świecie zrobili sobie stałe zajęcie, z którego czerpią ogromne zyski, bo „Przedsiębiorstwo antysemityzm jest nie mniejszym biznesem żydowskim w Polsce niż galerie handlowe i apteki Super-Pharma.

Mają wyrobiony odruch warunkowy (coś w rodzaju „odruchu psa Pawłowa”) – na dźwięk słowa „antysemityzm” rzucają się do przepraszania, zanim ustalą, o co naprawdę chodzi. Podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego, prezydent RP połowę swego wystąpienia, mającego w założeniu odnosić się do źródła, z którego wypływa historia Polski, poświęcił… „antysemityzmowi i barbarzyństwu pleniącym się w Polsce”, bo ktoś w rzucił kamieniem w okno synagogi.O incydencie mówił łamiącym się głosem, jak o pogromie Żydów. Niespotykaną rangę nadano też ceremonii, podczas której odsłonięto wstawioną szybę. Tymczasem okazało się, że u sprawcy zdiagnozowano chorobę psychiczną i że kilka miesięcy wcześniej podobnego czynu dopuścił się względem kościoła.

Po emisji reportażu TVN o toaście wznoszonym w lesie za Hitlera, w Sejmie odbyła się debata o neonazizmie w Polsce. Jak nakręcane małpki, z pudełka wyskoczyli prezydent, premier i marszałek Sejmu, prześcigając się w buńczucznych zapowiedziach duszenia własnymi rękami neonazistów. Z incydentu zrobili sprawę wagi państwowej, wydarzenie polityczne roku, ku rozbawieniu pomysłodawców kombinacji. Wzięli udział w przedstawieniu, odegrali rozpisane z góry role, zatańczyli tak, jak im zagrała antypolska orkiestra. Przynętę złapały wszystkie gazety, jakby wszystkie miały wspólną redakcję. Nawet Michnik przecierał oczy ze zdumienia, jak łatwo dali się podpuścić. Powołali rządowy zespół ds. przeciwdziałania faszyzmowi, czyli przekonali świat, że antysemityzm jest tak poważnym problemem, iż rząd zmuszony był powołać specjalną instytucję do jego zwalczania. Skutkowało to debatą w telewizji niemieckiej z tytułami: „Warszawa europejską stolicą nazizmu”, „Polska coraz bardziej brunatna”.

Polaków obrabiają nieustannym mieleniem tematu antysemityzmu i testowaniem, jak daleko mogą się posunąć w terroryzowaniu. Gdy wyczerpało się medialne paliwo z wybiciem szyby, to przyszła pandemia, która „pokazała, jak stare antysemickie uprzedzenia mogą się odrodzić, bo podczas pandemii Żydzi zostali bezpodstawnie obwinieni za stworzenie wirusa i opracowywanie szczepionek w celu osiągnięcia zysku”. W machinację wpisała się „Wyborcza”, która wywiad z żydowską „socjolożką” zatytułowała: „Atak Hamasu był pełen cytatów z polskich pogromów Żydów i Zagłady”. We wrześniu Jewish.pl opublikował list skierowany przez środowiska żydowskie do minister kultury, w którym „z niepokojem odnotowują przejawy fałszowania historii i pamięci Holokaustu, do jakich dochodzi na terenie b. obozu Zagłady w Treblince oraz w jego okolicach”. Przy czym „fałszowanie” ma polegać na oznaczeniu mogił krzyżami. Sekundowała im „ministra” Barbara Nowacka, która odczytała z kartki: „Na terenie okupowanym przez Niemcy polscy naziści zbudowali obozy, które były obozami pracy, a potem stały się obozami masowej zagłady”.

Dalej posypało się, jak z dziurawego wora. Rabin Schudrich, na pytanie Sznepficy Doroty: Czy w Marszu Niepodległości brali udział patrioci czy szowiniści i nacjonaliści?”, bez wahania odpowiada: Oczywiście nacjonaliści. Redaktor naczelny Onetu Bartosz Węglarczyk, w tekście pod tytułem „Antysemici w Polsce podnoszą głowy” pisze, że Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku obawiając się demonstracji antysemitów odwołało wizytę gości z Izraela, a krakowska Cricoteka bojąc się protestów antysemitów odwołała spotkanie z noblistką, bo ta ośmiela się widzieć Izrael jako ofiarę terrorystów. We Wrześni organizatorzy odwołali wydarzenie koncert, podczas którego w katolickim kościele polskie dzieci miały śpiewać żydowskie pieśni religijne w języku niemieckim, bo „Grzegorz Braun nakręcił antysemicką nagonkę”.

Krótko mówiąc – jeśli myślałeś, że pandemia czy wojna z Hamasem powstrzyma „biznes holokaustu”, to myliłeś się podwójnie. Sekwencja wszystkich „antysemickich incydentów” ewidentnie pokazuje, że świadomie przyjętym celem Żydów nie są jakieś kompromisy i przepraszania, ale maksymalne podgrzewanie konfliktu i maksymalne upokarzanie Polaków. Dlatego argument: Nie dawać Żydom pretekstu do oskarżania nas o „antysemityzm” nie trzyma się kupy. Bo oni zawsze coś wymyślą. To tylko kwestia czasu.

O tym, co jest a co nie jest antysemityzmem i kto jest a kto nie jest antysemitą, nie decyduje rząd polski, tylko izraelski i wskazani przez organizacje żydowskie przedstawiciele piątej kolumny zgrupowani w stowarzyszeniu „Nigdy Więcej”, w redakcji „Gazety Wyborczej” oraz członkowie polskiej odnogi loży B’nei B’rith, czyli funkcjonariusz Ligi Antydefamacyjnej, zbrojnego propagandowego ramienia loży, którzy młotkują „antysemitów” a organizacje roszczeniowe zbierają kasę. To oni wystawiają certyfikaty koszerności, i tym samym modelują kadrowo polską scenę polityczną. I jeszcze jedno – gdyby nie udało im się wyczarować antysemityzmu, musieliby wziąć się za uczciwą robotę, co byłoby dla nich prawdziwą tragedią. Wszak z akcji polowania na „antysemitów” czerpią ogromne zyski. I tu wierszyk Adama Asnyka: Antysemityzm często hodują handlarze, z których każdy dla siebie pewien zysk w nim widzi; kiedy się interesem korzystnym ukaże, ujmą go w swoje ręce niezawodnie Żydzi.

Polakowi trudno nie być „antysemitą”. To zrozumiała reakcja na żydowskie wady, na to, że w postawach Żydów zawsze przeważała nielojalność, a często jawna wrogość wobec państwa polskiego, że chcieli utworzyć Judeopolonię i że przywlekli do Polski komunizm. Dziś mamy do czynienia z najgroźniejszym przejawem tej nielojalności, w którym udział mają Żydzi rodzinnie powiązani z powojennymi siewcami komunizmu – z grabieżą Polski. „Żydów w Polsce nie ma, a antysemityzm jest” – tak zagajają każdą dyskusję. Tymczasem, na co dzień i na każdym kroku doświadczamy ich intensywnej obecności. Gdyby tą miarą mierzyć ich liczbę, to możnaby odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z milionową, ruchliwą, ofensywną, dającą w sposób agresywny, pozbawiony jakiejkolwiek delikatności odczuć swą wrogość i manifestującą swą nienawiść do Polaków, potężną mniejszością.

Co robić? Może przestać zwracać uwagę na słowo „antysemita”, nadużywane, wyświechtane, od dawna pozbawione treści, i powiedzieć: Jeśli chcecie żyć w Polsce, powściągnijcie butę i pazerność! A może w ogóle nie wchodzić z Żydami w dyskusje i przyjąć zasadę: Niech przestaną kłamać, bo jeśli nie, to Polacy zaczną mówić prawdę”? A może czas na wyłonienie własnej elity, która odsunie od żłobu kastę oplatającą swymi mackami całe państwo, która przywróci Polskę Polakom i wypchnie z ośrodków, które wytwarzają polską myśl polityczną obcych agentów?

Krzysztof Baliński

Ruszyła pokazówka z Grzegorzem Braunem w roli głównej.

Ruszyła pokazówka z Grzegorzem Braunem w roli głównej.

„Kręcenie sprawy idzie szybko” [VIDEO]

Grzegorz Braun tuż przed rozpoczęciem procesu. / Foto: https://x.com/GrzegorzBraun_/status/1997969034747470265/photo/1
Grzegorz Braun tuż przed rozpoczęciem procesu. / Foto: https://x.com/GrzegorzBraun_/status/1997969034747470265/photo/1

W Warszawie rozpoczął się sąd nad Grzegorzem Braunem. Europoseł złożył wnioski o wyłączenie sędziego i zmianę oskarżającego prokuratora.

Sprawa – obserwowana przez potężną liczbę dziennikarzy oraz „przedstawicieli mediów”, a także niemałą publiczność, łącznie kilkadziesiąt osób – dotyczy m.in. zgaszenia przez Brauna świeczek w Sejmie w grudniu 2023 r.

– Szczęść Boże wysoki sądzie. Wnoszę o wyłączenie sędziego ze składu sądzącego – rozpoczął zasiadający na ławie oskarżonych Braun, wkrótce po sprawdzeniu obecności.

Braun uzasadniając swe wnioski mówił o – w jego ocenie – stronniczości sędziego Marcina Brzostko, który w październiku odrzucił wniosek o zwrot sprawy prokuraturze i nie dostosował, według oskarżonego, harmonogramu posiedzeń sądu do jego obowiązków w PE.

Europoseł powiedział również, że sędzia Brzostko jest „neosędzią” i został mianowany na pierwsze stanowisko sędziowskie już po 2017 r. – Nie wchodząc w ten spór, ale z ostrożności procesowej nie chcę uczestniczyć w postępowaniu, którego prawomocność może być później kwestionowana – mówił Braun.

Natomiast Tomasz Sommer, redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” i nczas.info, tak ocenił – tuż przed jego rozpoczęciem – poniedziałkowe wydarzenie:

„Grzegorz Braun nie popełnił żadnego przestępstwa ani nawet wykroczenia, tymczasem Donald Tusk rzucił na niego wszystkie siły wymiaru sprawiedliwości. Obserwujemy przechodzenie od autorytaryzmu do totalitaryzmu. Hitler i Stalin też przerobili sądy na narzędzia represji”.

Oskarżyciel się rozsierdził

Prok. Artur Wańdoch określił wniosek o wyłączenie sędziego jako „absurdalny”. Podobnie odniósł się do wniosku o zmianę prokuratora zaznaczając, że śledztwo w sprawie było przeprowadzone „wszechstronne z uwzględnieniem wszystkich przepisów i rozpoznaniem wszystkich wniosków”. – Oddalono wnioski zmierzające do przedłużenia postępowania – powiedział prokurator.

Jeden z pełnomocników oskarżycieli, mec. Krzysztof Stępiński, powiedział zaś przed sądem odnosząc się do argumentu dotyczącego okoliczności powołania sędziego, że „nagle okazało się, że Braun powołuje się na orzecznictwo europejskie, gdyż »ratuj się kto może«, bo zapachniało wyrokiem”. – Jest takie przysłowie: jak bida, to do Żyda – dodał adwokat.

Czym naraził się im Grzegorz Braun

Prokuratura informowała latem, gdy akt oskarżenia wpłynął do sądu rejonowego, że zarzuty dotyczą m.in. wydarzeń w Sejmie z 12 grudnia 2023 r., w tym „zgaszenia przy użyciu gaśnicy zapalonych świec w świeczniku Chanuki”, czym Braun „obraził uczucia religijne wyznawców judaizmu”. Ponadto Braun – jak przekazywała prokuratura – w związku podjętą wtedy przez jedną z uczestniczących w uroczystości kobiet „interwencją na rzecz ochrony porządku publicznego, kierując w stronę pokrzywdzonej strumień gaśnicy z substancją proszkową” naruszył jej nietykalność cielesną oraz „spowodował u niej lekki uszczerbek na zdrowiu”.

Oskarżenie dotyczy także zajść w budynku Narodowego Instytutu Kardiologii w 2022 r., gdy w czasie pandemii Braun wszedł do szpitala z grupą osób – żadna z nich nie miała maseczek – a następnie wtargnął na spotkanie dyrekcji placówki i miał zaatakować jej dyrektora, dr. Łukasza Szumowskiego.

Kolejny wątek odnosi się do zdarzeń w Niemieckim Instytucie Historycznym w 2023 r., gdzie Braun miał uszkodzić mienie, w tym m.in. mikrofon, i zablokował wtedy wykład prof. Jana Grabowskiego o Holokauście. Zarzuty obejmują także sprawę uszkodzenia choinki bożonarodzeniowej w Sądzie Okręgowym w Krakowie w 2023 r. Braun wyniósł ustawioną tam przez sędziów choinkę, po czym wrzucił ją do kosza.

Akt oskarżenia Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu rejonowego w lipcu br. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi Południe jest właściwy do rozpoznania tej sprawy, bo pierwsze czyny z aktu oskarżenia, czyli zajścia w Narodowym Instytucie Kardiologii, zostały przez oskarżonego popełnione na terenie, który swoim zasięgiem obejmuje właśnie sąd praski.

Postępowanie karne wobec Brauna w tej sprawie umożliwiło uchylenie mu w maju br. przez Parlament Europejski immunitetu. Równocześnie w PE były lub wciąż są procedowane kolejne wnioski Prokuratora Generalnego o uchylenie europosłowi immunitetu.

„Tusk rozpoczął proces pokazowy Brauna”

Proces jeszcze się na dobre nie rozpoczął, a już budzi ogromne emocje. I jest szeroko komentowany. Tak o tym, co działo sie dotychczas w sądzie, informuje Tomasz Sommer:

Kręcenie sprawy idzie szybko. Sąd wyrzuca z procesu większość świadków” – stwierdził m.in. na X.

===================

dużo filmików – w oryginale. md

Unia E. tonie w kokainie. Zwłaszcza jej szczyty.

Unia tonie w kokainie. Są dane dotyczące Polski

8.12.2025

Kokaina to bardzo silnie działająca substancja narkotyczna. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay
Kokaina to bardzo silnie działająca substancja narkotyczna. Obrazek ilustracyjny. Źródło: pixabay

Kraje Unii Europejskiej są miejscem gwałtownego wzrostu handlu kokainą – napisał w niedzielę hiszpański dziennik „El Pais”, opierając się na danych światowych i unijnych agencji antynarkotykowych. Najwięcej konfiskat kokainy odnotowano w ostatnich latach w Belgii i Hiszpanii.

„Nigdy wcześniej na świecie nie produkowano ani nie konsumowano tak dużej ilości kokainy jak obecnie” – zauważyła gazeta, powołując się na dane Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC).

Według nich co najmniej 25 mln osób zażywa ten narkotyk, w tym około 6 mln w Europie – dwa razy więcej niż dwie dekady temu.

Jak informuje cytowana przez „El Pais” unijna agencja antynarkotykowa (EUDA), konfiskata kokainy w UE pobiła rekord po raz siódmy z rzędu, wynosząc 419 ton w 2023 r. Według szacunków agencji, sprzedaż kokainy w Europie generuje ponad 11,6 mld euro.

Rynek europejski dorównuje już pod względem liczby konsumentów, konfiskat oraz czystości kokainy Ameryce Północnej, tradycyjnie największemu rynkowi zbytu narkotyków – podkreśla UNODC.

Jak zauważa „El Pais”, przyczyniły się do tego m.in. zaostrzone kontrole w USA, nasycenie tamtejszego rynku, a także atrakcyjność ekonomiczna Europy, gdzie kilogram kokainy kosztuje nawet kilkadziesiąt tysięcy dolarów.

Najwięcej kokainy w latach 2019-2024 skonfiskowano w Belgii – ponad 500 ton, więcej niż w jakimkolwiek innym kraju europejskim. Prawie 90 proc. narkotyku skonfiskowano w porcie w Antwerpii, największym punkcie przywozu narkotyków do Europy.

Jak podaje Europol, na granicach UE działa ponad 440 organizacji zajmujących się handlem narkotykami. Najpotężniejsze są grupy pochodzące z Albanii, Belgii, Holandii, Włoch i Hiszpanii.

„El Pais” opublikował – na podstawie danych EUDA – mapę Europy, na której zaznaczył odsetek dorosłych osób w wieku 15-64 lat, które zażywały ten narkotyk w poszczególnych krajach. Największy stwierdzono we Francji i Belgii (2,7 proc.), Hiszpanii (2,5), Irlandii (2,3) i Norwegii (2,2).

Najmniej osób zażywało kokainę we wschodnich państwach UE, w tym w Polsce (0,4), oraz w Portugalii (0,2) i Turcji (0,1).

Ukraińcy zatrzymani w Warszawie. Wieźli detektor urządzeń szpiegowskich, zaawansowany sprzęt hakerski, itp…

Ukraińcy zatrzymani w Warszawie. Wieźli tajemniczy sprzęt

8.12.2025 nczas/ukraincy-w-warszawie

Szpieg agent
Szpieg. Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: Pixabay

Śródmiejscy policjanci zatrzymali trzech mężczyzn, którzy podróżowali z detektorem urządzeń szpiegowskich i sprzętem hakerskim. Cała trójka usłyszała zarzuty i trafiła do aresztu.

Sierż. szt. Kacper Wojteczko ze śródmiejskiej komendy przekazał, że mężczyźni zostali zatrzymani w trakcie kontroli drogowej przy ulicy Senatorskiej.

W osobowej toyocie kierowcy podróżowało jeszcze dwóch mężczyzn. Okazało się, że wszyscy są obywatelami Ukrainy, w wieku 43, 42 i 39 lat.

„W rozmowie z policjantami przyznali, że »podróżują po Europie«, a do Polski przyjechali kilka godzin wcześniej i niedługo planują podróż na Litwę” – zaznaczył sierż. szt. Wojteczko.

Policjanci bardzo starannie przeszukali samochód i znaleźli przedmioty mogące służyć nawet do ingerencji w strategiczne systemy informatyczne kraju, przełamywania sieci informatycznych i teleinformatycznych.

Zabezpieczyli m.in. detektor urządzeń szpiegowskich, zaawansowany sprzęt hakerski, anteny, laptopy, dużą liczbę kart SIM, routery, przenośne dyski twarde, kamery.

„Obywatele Ukrainy nie byli w stanie określić celu posiadania zabezpieczonych przez policjantów rzeczy. Twierdzili, że są informatykami, a przy zadawaniu precyzyjniejszych pytań zapominali języka angielskiego i udawali, że nie rozumieją, co się do nich mówi”.

W prokuraturze zatrzymani usłyszeli zarzuty związane z oszustwami, oszustwami komputerowymi oraz z pozyskaniem urządzeń i programów komputerowych przystosowanych do popełnienia przestępstw, w tym próby uszkodzenia danych informatycznych o szczególnym znaczeniu dla obronności kraju.

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował trzymiesięczny areszt wobec mężczyzn.

Metamorfozy przysięgi Hipokratesa. MEM-y VII.

—————————-

—————————

——————————–

———————————-

———————————-

—————————————-

—————————————-

———————————

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

A zarobki ?? MEM-y VI.

———————————-

————————

—————————-

—————————————

——————————————–

——————————

————————————

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Krzesło do tego SZNUR’a będzie refundowane. MEM-y V.

—————————————————-

—————————————————————

—————————————–

—————————

———————————

—————–

—————————————————————-

——————————

———————————–

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

NFZ a piramida finansowa. MEM-y IV.

——————–

—————————————————————-

———————————–

————————-

———————————–

———————————————————

—————————————————————–

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

A kolejki rosną… MEM-y II.

————————————-

—————————————

—————-

——————————

——————————

——————————

——————————–

——————————————————————————

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Na Zdrowie! MEM-y I.

—————————

——————-

—————————-

————————————–

————————————————

—————————————–

————————————

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Sunday Strip: Overvaxxer Derangement Syndrome (ODS)

Sunday Strip: Overvaxxer Derangement Syndrome (ODS)

Narrative shift complete

Dr. Robert W. Malone Dec 07, 2025




The European Commission fined Elon Musk’s X Platform €120 million ($140 million) on December 5, 2025, for not following transparency rules under the Digital Services Act (DSA).

The main complaints were:

  • Deceptive Blue Checkmarks: X’s policy of selling blue verification badges for $8/month (via X Premium) without rigorous identity checks. This accounted for €45 million of the fine. It is important that the EU track each and every user for non-PC speech
  • Inadequate Advertising Repository: X failed to maintain a transparent database of ads, including details on payers, targeting, and content.
  • Restricted Data Access for Researchers: X did not provide adequate access to public platform data, hindering studies on content moderation, algorithms, and systemic risks.

The DSA claims this penalty is relatively modest, signaling an initial warning – but plans to fine billions more if X is non-compliant.







New word for the day: OVERVAXXER

Words matter: So let’s reach consensus on a concise definition of overvaxxer to include in a dictionary, and then work get it into the lexicon of everyday Americans.

Overvaxxer Derangement Syndrome (ODS)

ODS pronunciation: /ō′dē-əs/

extra points for those that understand the meaning of “double entendre”. Double extra points for those that understand why this is relevant.
















Malone News is a reader-supported publication. To receive new posts and support my work, consider becoming a free or paid subscriber.


Thanks for reading Malone News! This post is public so feel free to share it.

Share






Sen o szpadrynie

[dla czytelników, którzy nie używają szpadryny: To kastet. md]

Sen o szpadrynie

Stanisław Michalkiewicz „Goniec” (Toronto)    7 grudnia 2025 michalkiewicz/o/ szpadrynie

Wielce Czcigodnemu Zbigniewowi Ziobrze kwasiżurkowie z niezależnej prokuratury stawiają „zarzuty” i grożą wtrąceniem do aresztu wydobywczego, to III Rzeczpospolita, ukonstytuowana według niepisanej zasady: my nie ruszamy waszych – wy nie ruszacie naszych – dobiegła końca. Wkraczamy w okres przejściowy, który rządzi się całkiem inną zasadą: jak wy mi tak – to ja wam tak – aż wreszcie nadejdzie Generalna Gubernia, w której będą obowiązywały zasady podyktowane przez Reichsfuhrerin Urszulę Wodęleje.

Jakby na potwierdzenie tych podejrzeń, po 12 latach zakończył się proces Wielce Dostojnego senatora – obecnie z Volksdeutsche Partei – Krzysztofa Kwiatkowskiego, Niezawisły sąd skazał go za ustawianie konkursów w Najwyższej Izbie Kontroli na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Może obyłoby się i bez tego, ale proces rozpoczął się przed 12 laty, więc już choćby z tego powodu musiał skończyć się wyrokiem skazującym, bo inaczej jakaś Schwein postawiłaby pytania, dlaczego tak długo niewinność senatora nie mogła wyjść na jaw.

Ciekawe, czy teraz Jego Dostojność będzie znowu pyskował przed resortową „Strokrotką” w TVN na temat praworządności – bo przecież przez ostatnie 2 lata prawie nie wychodził ze studia, żeby wszystkich moralizować – czy też Propaganda Abteilung na razie usunie go z linii strzału?

Wygląda bowiem na to, że na odcinku wiodącym do Generalnej Guberni nastąpiło wyraźne przyspieszenie. Pierwszą jaskółką, jaka by na to wskazywała, było zaangażowanie kibiców piłkarskich przeciwko znienawidzonemu Zbigniewowi Ziobrze. Ci kibice co i rusz bywają oskarżani, jak nie o handel narkotykami, to o inne rzeczy – ale myślę, że chodzi tylko o te grupy, które nie są kontrolowane i eksploatowane przez stare kiejkuty. Aresztowana jest tylko samowolna konkurencja, podczas gdy konfidenci z tego środowiska są objęci ochronnym parasolem – za co oczywiście muszą się co jakiś czas rewanżować. Oczywiście stare kiejkuty, gwoli lepszego uwiarygodnienia, muszą od czasu do czasu dać im trochę pohulać – i stąd biorą się na stadionach transparenty w rodzaju: „Donald, matole – twój rząd obalą kibole!” – ale to nikomu nic nie szkodzi – bo zarówno stare kiejkuty, jak i obywatel Tusk Donald doskonale wie, że jego vaginet może zostać obalony nie przez żadnych „kiboli”, tylko przez Naszych Sojuszników – jeśli dojdą do wniosku, że tubylczą scenę polityczną trzeba przemeblować, czy nawet – uporządkować totalnie.

Drugą jaskółką zwiastującą przyspieszenie na tym odcinku była narada w Ministerstwie Sprawiedliwości zwołana przez obywatela Żurka Waldemara. Na naradę została zaproszona „Babcia Kasia”, pan Mateusz Kijowski, co to na etapie walki o demokrację został wysunięty przez stare kiejkuty na fasadę Komitetu Obrony Demokracji, a gdy Nasza Złota Pani z Berlina, po fiasku „ciamajdanu” w grudniu 2016 roku, nakazała w roku 2017 rozpocząć walkę o praworządność – został wycofany do tylnych szeregów, a nawet skompromitowany „zarzutami” malwersacji. Wezwanie przez obywatela Żurka Waldemara do Ministerstwa Sprawiedliwości oznacza dla niego polityczne zmartwychwstanie. Podobnie dla uczestniczącej w naradzie pani Marty Lempart, której stare kiejkuty musiały nałożyć cuhalty na otwór gębowy, by bez rozkazu nie kazała „wypierdalać” komu nie trzeba. Wreszcie zaproszony został przedstawiciel „Obywateli SB” pan Paweł Kasprzak, którego Judenrat „Gazety Wyborczej” w roku 2017 uhonorował tytułem „Człowieka Roku” Warto przypomnieć, że to właśnie w lutym tego roku Nasza Złota pani nakazała rozpocząć w naszym bantustanie walkę o praworządność. Ta narada pod egidą obywatela Żurka Waldemara oznacza, że Volksdeutsche Partei dostała z Berlina rozkaz wznowienia operacji „Ulica i Zagranica”, prowadzonej z dużym przytupem w okresie rządów Naczelnika Państwa, którego zdemaskował pan red. Tomasz Fijałkowski z krakowskiej filii Judenratu, czyli „Dygotnika Powszechnego” – że to hasło z roku 1968. Z uwagi na zaproszone na naradę osobistości widać wyraźnie, że w tym pragnieniu uderzenia w czynów stal nie chodzi o sen o szpadzie, tylko co najwyżej – o szpadrynie.

No dobrze – ale po co ta szpadryna? Wyjaśnia tę sprawę projekt uchwały Rady Ministrów, opracowany przez vaginessę ze stajni obywatela Żurka Waldemara, panią Marię Ejchart – ongiś również „Drewnianą” – bo tak tłumaczymy na polski francuskie nazwisko Dubois – której przedmiotem jest walka z „antysemityzmem” oraz „wspieranie życia żydowskiego” w Polsce. Ogólnie chodzi o stworzenie dwóch reżimów prawnych; jednego dla tubylczych gojów, którzy pod pretekstem walki z antysemityzmem, zostaną wziąć za mordę i poddani terrorowi, a z drugiej – systemu przywilejów dla Żydów, których w Polsce tak dobrze, jak jeszcze „nie ma” – ale tylko patrzeć, jak się od nich zaroi.

A dlaczego się zaroi? A dlatego, że wspomniana uchwała ma być wstępem do przystąpienia strony żydowskiej do dochodzenia roszczeń majątkowych dotyczących własności bezdziedzicznej – o której traktuje amerykańska ustawa nr 447. Gwoli wzmocnienia chwytu za mordę, nowym Metropolitą Krakowskim został JEm. Grzegorz kardynał Ryś, który na odcinku teologicznym będzie wbijał parafianom, że antysemityzm jest grzechem śmiertelnym, który nie będzie odpuszczony ani na tym świecie, ani na tamtym. W ten sposób mniej wartościowy naród tubylczy zostanie wzięty w kleszcze zarówno na odcinku prawno-karnym, jak i na odcinku religijnym w ramach nowoczesnego sojuszu Tronu i Ołtarza..

Ponieważ wychodzi to naprzeciw skoordynowanym politykom historycznym: żydowskiej i niemieckiej, które zgodnie wytypowały Polskę na zastępczego winowajcę II wojny światowej i koncentrują się na przyprawianiu mniej wartościowemu narodowi tubylczemu odrażającego wizerunku narodu morderców, jest szansa, że Nasi Sojusznicy, włącznie z tym Najważniejszym, który – mówiąc nawiasem – sprawia wrażenie, jakby pozostawiał Europę Niemcom – nie będą mieli nic przeciwko temu – bo w ten sposób łatwiej będzie tym narodem frymarczyć – a do tego celu nadanie mu quasi-państwowej formy Generalnej Guberni znakomicie pasuje. Najwyraźniej pan prezydent Karol Nawrocki musi wiedzieć już coś, czego my jeszcze nie wiemy – bo właśnie demonstracyjnie odmówił przyjęcia zaproszenia węgierskiego premiera Wiktora Orbana pod pretekstem, że właśnie wrócił on z Moskwy, gdzie rozmawiał z prezydentem Putinem. Najwyraźniej pan prezydent Nawrocki nie jest ciekaw, co też Putin mógł powiedzieć premierowi Orbanowi, bo wystarczą mu komunikaty, jakie ad usum debili rozpowszechnia ukraiński Sztab Generalny i tamtejsze SBU.

Toteż ze zrozumieniem przyjmujemy zapowiedź obywatela Żurka Waldemara, że proces Grzegorza Brauna, co to rozpoczyna się 8 grudnia, musi zakończyć się najpóźniej w marcu pięknym wyrokiem, po którym – co obywatel Żurek Waldemar zapowiedział 30 listopada – powinna nastąpić delegalizacja Konfederacji Korony Polskiej. Bo – powiedzmy sobie otwarcie i szczerze – po co w Generalnej Guberni jakaś „Konfederacja Korony Polskiej”? Gestapo, w które przepoczwarzają się stare kiejkuty – to co innego!

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Goniec” (Toronto, Kanada).


[dla czytelników, którzy jakoś nie używają szpadryny: To kastet. md]

National Security Strategy: Zaskakująco trzeźwa ocena współczesnej Europy ze strony Białego Domu: Największymi wrogami Europy jest Unia Europejska i NATO.

National Security Strategy: \

Zaskakująco trzeźwa ocena współczesnej Europy

ze strony Białego Domu:

Największymi wrogami Europy

jest Unia Europejska i NATO!

================

Źródło: https://www.whitehouse.gov/wp-content/uploads/2025/12/2025-National-Security-Strategy.pdf

DR IGNACY NOWOPOLSKI DEC 7

Unijne dyrektywy spowodowały obniżenie się europejskiego PKB z 25% udziału globalnego w 1990 do 14% dziś.

Katastrofalna polityka Unii przyczyniła się nie tylko do upadku gospodarczego, ale również, politycznego, społecznego, wzrostu totalitaryzmu, destabilizacji w stosunkach z mocarstwową Rosją, a co najważniejsze, upadku cywilizacyjnego i kulturowego.

Źródła tego tkwią w polityce migracyjnej, która powoduje, że za maksimum 20 lat wiele europejskich państw przestanie być „europejskimi”, ale obco kulturowymi. Jednym z wielu tego efektów, będzie dalszy dysonans z NATO, jako euro-atlantycką strukturą.

Dalsze podważanie poszczególnych państw członkowskich, przez ponadnarodowe struktury europejskie w coraz większym stopniu będzie skutkować pozbawianiem narodów wolności, suwerenności, narodowych cech, upadkiem demograficznym i godności narodowej.

Celem Stanów Zjednoczonych jest zakończenie wojny na Ukrainie i stabilizacja kontynentu.

Biorąc pod uwagę obecny kierunek w polityce Unii, jest mało prawdopodobne, by poszczególne państwa były samowystarczalne w zakresie polityki bezpieczeństwa. USA będzie starać się stabilizować sytuację na kontynencie, a nie eskalować konflikt militarny.

USA wita z zadowoleniem wzrost znaczenia patriotycznych partii w niektórych państwach Europy i ich wysiłków w zabezpieczeniu narodowego i kulturowego ich dziedzictwa.

Aby móc wypełnić te zadania niezbędna jest stabilizacja stosunków z Rosją, jako fundament europejskiego bezpieczeństwa.

Pragniemy budowy zdrowych i prosperujących państw w Europie Wschodniej i zaprzestania przez NATO niekończącej się ekspansji w tym kierunku.

Poniżej cytaty z oryginalnego tekstu dokumentu.

Continental Europe has been losing share of global GDP—down from 25 percent in 1990 to 14 percent today—partly owing to national and transnational regulations that undermine creativity and industriousness.

The larger issues facing Europe include activities of the European Union and other transnational bodies that undermine political liberty and sovereignty, migration policies that are transforming the continent and creating strife, censorship of free speech and suppression of political opposition, cratering birthrates, and loss of national identities and self-confidence.

Should present trends continue, the continent will be unrecognizable in 20 years or less

As such, it is far from obvious whether certain European countries will have economies and militaries strong enough to remain reliable allies. Many of these nations are currently doubling down on their present path. We want Europe to remain European, to regain its civilizational self-confidence, and to abandon its failed focus on regulatory suffocation.

It is a core interest of the United States to negotiate an expeditious cessation of hostilities in Ukraine, in order to stabilize European economies, prevent unintended escalation or expansion of the war, and reestablish strategic stability with Russia, as well as to enable the post-hostilities reconstruction of Ukraine to enable its survival as a viable state.

A large European majority wants peace, yet that desire is not translated into policy, in large measure because of those governments’ subversion of democratic processes. This is strategically important to the United States precisely because European states cannot reform themselves if they are trapped in political crisis.

American diplomacy should continue to stand up for genuine democracy, freedom of expression, and unapologetic celebrations of European nations’ individual character and history. America encourages its political allies in Europe to promote this revival of spirit, and the growing influence of patriotic European parties indeed gives cause for great optimism.

Over the long term, it is more than plausible that within a few decades at the latest, certain NATO members will become majority non-European. As such, it is an open question whether they will view their place in the world, or their alliance with the United States, in the same way as those who signed the NATO charter.

Reestablishing conditions of stability within Europe and strategic stability with Russia;

Building up the healthy nations of Central, Eastern, and Southern Europe through commercial ties, weapons sales, political collaboration, and cultural and educational exchanges; • Ending the perception, and preventing the reality, of NATO as a perpetually expanding alliance; and • Encouraging Europe to take action to combat mercantilist overcapacity, technological theft, cyber espionage, and other hostile economic practices.

De-ukrainizacja Ukrainy. Kolejna fala uciekinierów zmierza do Polski.

De-ukrainizacja Ukrainy.

Kolejna fala uciekinierów zmierza do Polski.

Wskazano dwa powody

7.12.2025 nczas.info/2025/12/07/deukrainizacja-ukrainy-kolejna-fala-uciekinierow-zmierza-do-polski-wskazano-dwa-powody

Ukraińcy. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
NCZAS.INFO | Ukraińcy. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay

„Od 3 października do 14 listopada 2025 r. z Ukrainy wyjechało tyle osób, ile przez całe wcześniejsze dziewięć miesięcy” – przekazał Narodowy Bank Ukrainy (NBU) powołując się na dane ONZ i Eurostatu, choć jest to przesadne określenie. NBU jako główne przyczyny wskazuje nasilenie ataków na infrastrukturę i zgodę na wyjazd z kraju dla mężczyzn w wieku 18-22 lata.

Od 3 października do 14 listopada Ukrainę miało opuścić więcej Ukraińców, niż przez poprzednie dziewięć miesięcy. NBU wskazał dwie przyczyny takiego stanu rzeczy.

Jednym powodem exodusu Ukraińców ma być nasilenie rosyjskich ataków na infrastrukturę cywilną. Drugim zaś wejście w życie decyzji Wołodymyra Zełeńskiego, która pozwala na opuszczenie kraju przez mężczyzn w wieku 18-22 lata. Według stanu na 14 listopada, liczba emigrantów poza Ukrainą wynosiła 5,9 mln.

Poprzednia aktualizacja miała miejsce 3 października. Wzrost od tamtego czasu wyniósł 128 tys. osób. Dla porównania, w okresie styczeń-wrzesień wybyło 166 tys. Ukraińców, co jest jednak znacznie większą liczbą, niż w ciągu ponad miesiąca.

Prawdą jest więc znacznie większa liczba emigrantów. Nie jest jednak prawdą, że jest to liczba porównywalna.

„Tymczasem w ciągu kilkunastu tygodni 50 tys. obywateli Ukrainy wystąpiło o tzw. status ochronny w Polsce” – zauważyła „Rzeczpospolita”.

Są to głównie młodzi mężczyźni. Według ustaleń redakcji, od 26 sierpnia do 10 listopada wystąpiło 49,7 tys. Ukraińców o status ochronny w Polsce.

Jest to również istotny wzrost. Przez pierwsze dwa miesiące wnioski składało 16 tys. osób.

„Status ochronny pozwala na legalny pobyt, ale także uprawnia do korzystania z opieki medycznej, edukacji, a także daje dostęp do rynku pracy. Obecnie ma go w Polsce 964,4 tys. osób” – podaje wp.pl.

Status ochronny traci się w momencie wyjazdu z Polski na dłużej, niż 30 dni. Można jednak potem ponownie o niego występować.

IRAN: Dziesiątki tysięcy poszkodowanych [~350 mln dol.] Oszust powieszony.

Oszust powieszony. Dziesiątki tysięcy poszkodowanych

7.12.2025 nczas/oszust-powieszony-dziesiatki-tysiecy-poszkodowanych

NCZAS.INFO | Temida - w mitologii greckiej bogini i uosobienie sprawiedliwości, prawa oraz porządku. Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: Pixabay
Temida – w mitologii greckiej bogini i uosobienie sprawiedliwości, prawa oraz porządku.

W Iranie przeprowadzono w niedzielę egzekucję prezesa firmy, która oszukała dziesiątki tysięcy osób za pośrednictwem internetowej sieci sprzedaży samochodów – poinformował irański sąd, cytowany przez agencję AFP.

Powieszony w niedzielę nad ranem Mohammad Reza Ghaffari był właścicielem firmy, która naciągnęła dziesiątki tysięcy osób na zakup tanich samochodów, ale prawie nikomu żadnego nie dostarczyła, pokrywając kwoty odszkodowań z pieniędzy nowych klientów. W sumie firma oszukała ponad 28 tys. klientów na kwotę ok. 350 mln dol. – podała AFP.

Mężczyzna został uznany za winnego „zakłócenia systemu gospodarczego kraju na dużą skalę” i oszustwo internetowe.

W sprawie sądzono dwadzieścia osiem osób. Podczas procesu Ghaffari obiecał zwrócić ofiarom stracone sumy, ale pomimo „kilku ostrzeżeń” nie uregulował długów.

Niemiecka agencja dpa zauważyła, że wielu Irańczyków musi oszczędzać latami, by pozwolić sobie na zakup samochodu. Ich ceny – dodano – zawyża zakaz importu, który nie dotyczy jedynie kilku producentów. „Używane samochody prawie nie tracą na wartości i są traktowane jako inwestycja. Samochód (…) jest również postrzegany jako symbol statusu” .

Kara śmierci w Iranie jest zazwyczaj stosowana w przypadku morderstw i gwałtów, ale także w sprawach gospodarczych i szpiegostwa. Iran, który wykonuje najwięcej egzekucji poprzez powieszenie, jest drugim krajem wykonującym najwięcej egzekucji na świecie po Chinach – oceniają organizacje praw człowieka, w tym Amnesty International.

=======================

Wyeksportujmy Nowaka i podobnych…

PTASIA GRYPA MUTUJE! PLAN-DEMIA 2.0!?

PTASIA GRYPA MUTUJE! PLAN-DEMIA 2.0!?

Jarek Kefir 6 grudnia 2025

PTASIA GRYPA MUTUJE! PLAN-DEMIA 2.0!?

Czy dojdzie do pandemii ptasiej grypy H5N1?

Wiadomo było, że czymś nas postraszą. Zawsze tak jest: najpierw cisza, potem lekkie pomruki w mediach specjalistycznych i około technologicznych, a na końcu nagle boom! „Nowy wirus, nowe zagrożenie, nowa panika!”, i tylko patrzeć, jak społeczeństwo znowu dostaje zbiorowego skurczu odbytu.

Tym razem na scenę wchodzi H5N1, ptasia grypa, która, jak informują sami eksperci, mutuje szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Nie powoli, nie stopniowo, szybciej. Tak jakby ktoś zrobił ewolucję tego vir’a na sterydach.

==============================

Ciąg dalszy poniżej. Polecam też:

https://jarek-kefir.art/2025/01/05/nadciaga-nowa-pandemia-ptasia-grypa-mutuje/embed/#?secret=8cGrimB2hk#?secret=hTSLMnpqMZ

==============================


Ptasia grypa: naukowcy rozkładają ręce

Naukowcy rozkładają ręce, bo wirus zachowuje się inaczej niż dotychczas, zupełnie tak, jak by nagle dostał jakiegoś turbo doładowania. Przypadek? Nie sądzę! Na ich konferencjach padają już niepokojące zdania typu:

Ten wirus ewoluuje w rosnącą rodzinę nowych szczepów”,

jakbyśmy słuchali zapowiedzi serialu, w którym każde kolejne „dziecko” tego wirusa ma być jeszcze bardziej nieprzewidywalne od poprzedniego. I to nie jest takie sobie gadanie do kamery. H5N1 rozpełza się po świecie jak nie powiem co, i to nie tylko u ptaków. Coraz częściej infekuje też płazy, gady i ssaki, a to oznacza jedno: testuje nasze granice. Testuje, czy uda mu się zrobić ten jeden, ostatni przeskok. Od roku 2022 wirus ten poczynił straszliwy pogrom w świecie zwierzęcym. W 2023 podano zresztą, że w Wielkiej Brytanii zredukował populację dzikich gęsi o 2/3.

A jeśli ktoś myśli, że panikuję, to niech posłucha, co mówią ci, którzy to badają. Jedna z badaczek, z tych najwyższej półki, wypaliła wprost:

„Obawiamy się, że wirus zaadaptuje się do reszty ssaków, a zwłaszcza do ludzi.”

No tak, strach ma wielkie oczy. Ale jej oczy akurat patrzą na sekwencje genetyczne, które zmieniają się szybciej niż pogoda w czerwcu.

Ciąg dalszy poniżej. Aby powiększyć grafikę, kliknij na nią:


Ptasia grypa – nie mają pojęcia, co się wydarzy….

To, co się dzieje teraz, to dopiero wstęp. Mamy ogniska w Europie, ogniska w Ameryce, ogniska w Azji. Wybijane są całe fermy. Raporty piszą, że „sytuacja jest dynamiczna”, co jest naukową bełkotyzacją i eufemizmem na: „kompletnie nie mamy pojęcia, co się wydarzy jutro, Stary.” W jednym z komunikatów epidemiologicznych padło zdanie, które powinno ludzi otrzeźwić bardziej niż kubeł zimnej wody o szóstej rano:

„Ludzie nie mają żadnej odporności na wirusy H5N*”

Czyli krótko mówiąc: gdyby ten wirus nauczył się przenosić między ludźmi, jesteśmy białą, świeżą kartką papieru, gotową na każdy możliwy zapis. Czy to znaczy, że będzie pandemia? Nie. Czy to znaczy, że wszystko jest okej? Też nie. To znaczy tylko jedno: zegar tyka. A my udajemy, że w tle nie słychać tego tykania, bo akurat jesteśmy zajęci czymś innym; wiadomo, życie, zakupy, TikTak, memy.

Ale wirusy nie umieją scrollować, umieją natomiast czytać nasze błędy. Ktoś powie: „Jarek, po co tak straszysz?” A ja powiem: „Nie straszę. Opisuję.”

Bo prawda jest taka, że H5N1 nie musi wywołać jutro globalnej katastrofy. Ale jeśli ją wywoła, to nie dlatego, że był silny. Tylko dlatego, że byliśmy ślepi. Przecież to logiczne. Kończy się wojna po prawie 4 latach olbrzymich spustoszeń i zmiecenia z powierzchni całych miast, dzień w dzień. Więc teraz, zgodnie z logiką Zielonego Ładu i Wielkiego Resetu, trzeba wprowadzić coś nowego, np projekt PLANdemia 2.0, tym razem z prawdziwymi stosami trupów w kostnicach, i z prawdziwymi ludźmi, którzy padają nagle na ziemię i już się nie podnoszą.

By nie było nam za dobrze, a by mieć preteksty do lockdownów, niszczenia gospodarki i polityki fiskalnej, masowego oszmacenia twarzy i kampanii masowych szczepień preparatami oczywiście że eksperymentalnymi.

Polecam też:

Trump diagnozuje: Europie grozi wymarcie cywilizacyjne.

Donald Trump atakuje Unię Europejską i twierdzi, że Europie grozi wymarcie cywilizacyjne

7/12/2025 – zmianynaziemi/trump-twierdzi-ze-europie-grozi-wymarcie-cywilizacyjne

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zaskoczył świat nową strategią bezpieczeństwa narodowego, w której Europa jawi się jako słaby i niepewny sojusznik. Dokument, opublikowany cicho w piątek 5 grudnia 2025 roku, zawiera ostre słowa pod adresem Unii Europejskiej i państw kontynentu. Trump, podpisując wstęp do 33-stronicowego raportu, podkreśla, że Ameryka musi skupić się na własnych interesach. Europa, według niego, dryfuje ku przepaści, a jej problemy wykraczają poza gospodarkę – dotykają samej istoty tożsamości.

Raport oskarża Unię Europejską o naruszanie wolności politycznej i suwerenności państw członkowskich. Twierdzi, że brukselska biurokracja tłumi wolność słowa, a samobójcza polityka migracyjna zmieniają oblicze kontynentu. Bez zmian, ostrzega dokument, niektóre narody z NATO staną się w ciągu dwóch dekad mniejszością w swoich krajach. To grozi „wymazaniem cywilizacyjnym”, jak nazywa to waszyngtoński dokument. 

Trump nie ukrywa, że Stany Zjednoczone powinny wspierać „patriotyczne partie” w Europie, by zatrzymać ten proces. Chodzi o ugrupowania, które domagają się wzmocnienia granic i ograniczenia wpływu Brukseli – te same, które w Niemczech czy Francji zyskują na popularności wśród niezadowolonych wyborców. Ta retoryka nie jest nowa dla Trumpa. Od lat powtarza, że europejscy liderzy są pasożytami, którzy nie płacą dość na obronę. W strategii ta krytyka nabiera kształtu oficjalnej polityki. 

Ameryka nie będzie dłużej gwarantem bezpieczeństwa kontynentu. Kraje europejskie mają przejąć główną odpowiedzialność za swoją obronę, w tym wywiad i systemy rakietowe. To wyzwanie rzucone NATO, które Trump wielokrotnie nazywał przestarzałym. Dokument wzywa też do szybkiego zakończenia wojny na Ukrainie, krytykując europejskich polityków za nierealne oczekiwania. Ich rządy, często mniejszościowe, jego zdaniem ignorują wolę większości pragnącej pokoju.

Reakcje w Europie są gwałtowne. Niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul stwierdził, że Stany Zjednoczone pozostają kluczowym partnerem w kwestiach bezpieczeństwa, ale nie będą dyktować zasad wolności słowa czy organizacji społeczeństw. „Nie potrzebujemy lekcji od nikogo”, dodał. Włoch Nathalie Tocci, szefowa think tanku Istituto Affari Internazionali, oskarżyła Waszyngton o rozbijanie jedności kontynentu przez popieranie nacjonalistów, którzy rzekomo mają powiązania z Rosją. 

Były premier Szwecji Carl Bildt napisał w mediach społecznościowych, że strategia Trumpa plasuje się bardziej na prawo niż europejska skrajna prawica. Eksperci porównują tezy do propagandy Kremla, która od lat przedstawia Unię jako zagrożenie dla suwerenności. Gdyby się nad tym zastanowić może się rzeczywiście okazać, że PRL rzekomo całkowicie dyspozycyjny względem Moskwy był bardziej niepodległy i suwerenny niż III RP całkowicie zależna od Brukseli.

Paradoksalnie, to nie pierwsze starcie Trumpa z Europą w tym roku. Latem 2025 roku chwalił negocjacje handlowe, w których Unia zobowiązała się kupić amerykańską energię za 750 miliardów dolarów i zainwestować 600 miliardów w USA do 2028 roku. Zlikwidowano cła na towary przemysłowe z Ameryki, co miało napędzić eksport. Teraz jednak ton się zmienił. Strategia podkreśla, że Europa musi otworzyć rynki na amerykańskie towary, ale nie może liczyć na bezwarunkowe wsparcie militarne. 

Trump widzi nasz kontynent jako balast – gospodarka w stagnacji z powodu ideologicznych projektów typu Zielony Ład, agresywna retoryka wobec Rosji, a do tego polityka, która osłabia tradycyjne więzi międzyludzkie.

Co to oznacza dla relacji transatlantyckich? Dokument odwraca porządek świata po II wojnie światowej, kiedy Ameryka budowała sojusz z Europą przeciw ZSRR. Teraz priorytety to Ameryka Łacińska i Indo-Pacyfik. 

Strategia przywraca Doktrynę Monroe, wzmacniając wpływy w półkuli zachodniej, i tonuje ambicje wobec Bliskiego Wschodu. Europa, choć wciąż ważna strategicznie, musi udowodnić wartość. Bez tego grozi jej izolacja – nie tylko od USA, ale i od globalnych łańcuchów dostaw. 

Źródła:
https://www.nytimes.com/2025/12/06/world/europe/trump-europe-strategy-document.html
https://www.theguardian.com/us-news/2025/dec/05/civilisational-erasure-us-strategy-document-appears-to-echo-far-right-conspiracy-theories-about-europe
https://www.reuters.com/business/finance/trump-strategy-document-revives-monroe-doctrine-slams-europe-2025-12-05/
https://www.reuters.com/business/finance/us-strategy-document-says-europe-risks-civilisational-erasure-2025-12-05/
https://www.nytimes.com/2025/12/05/world/europe/trump-europe.html
https://www.politico.eu/article/donald-trump-warns-europe-faces-civilizational-erasure/
https://www.abc.net.au/news/2025-12-06/trump-warns-europe-faces-civilisational-erasure/106109888
https://www.npr.org/2025/12/05/g-s1-100893/trump-national-security-strategy-foreign-policy
https://www.politico.com/news/2025/12/05/trump-reveals-national-security-strategy-western-hemisphere-europe-00678265
https://www.theguardian.com/world/live/2025/dec/06/eu-europe-latest-news-updates-russia-ukraine-war
https://www.bbc.com/news/articles/c04vdengk3do
https://www.whitehouse.gov/fact-sheets/2025/07/fact-sheet-the-united-states-and-european-union-reach-massive-trade-deal/
https://www.cnn.com/2025/12/05/europe/trump-national-security-plan-europe-latam-intl
https://www.bloomberg.com/news/articles/2025-12-05/trump-says-europe-risks-being-wiped-away-unless-societies-change