To krótka wiadomość: udostępniamy w Internecie film „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Jego premiera online zaplanowana jest na sobotę 17 stycznia na godzinę 17:00.
Film ten na pewno będzie zwalczany przez zwolenników aborcji i będą próby usuwania go z Internetu, dlatego bardzo proszę – już teraz – aby przesyłać te linki do jak największej liczby osób – niech wszyscy zobaczą realia aborcji w oleśnickim szpitalu.
Film wyprodukowany został z jednym ważnym założeniem – aby każdy mógł go obejrzeć bez limitu i za darmo. Dlatego nie wprowadzaliśmy opłat za obejrzenie go na premierze tydzień temu w Oleśnicy ani nie umieszczamy go w Internecie za paywallem. Jest dostępny dla wszystkich.
Tym bardziej prosimy o wsparcie finansowe działań prolife, gdyż z wyprodukowania tego filmu nie odnosimy żadnych korzyści.
Wręcz przeciwnie – Gizela Jagielska już zdążyła postraszyć nas procesem sądowym…
Chciałabym zakończyć życzeniami miłego seansu, jednak nie mogę. Film jest drastyczny, bo jest prawdziwy. Życzę zatem czego innego: aby prawda, którą Pan zobaczy, przyniosła dobre owoce.
PS – Zbrodnia w Oleśnicy ma twarz śmiejącej się aborterki. Obyśmy dożyli czasów, gdy mordowanie dzieci poprzez aborcję zostanie sprawiedliwie rozliczone…
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY: IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/
Piszę do Pana na gorąco, tuż po premierze filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Sala widowiskowa oleśnickiej biblioteki pękała w szwach, przyszło niemal 200 widzów, trzeba było dostawiać krzesła. Podczas projekcji ludzie płakali, a po niej długo dyskutowaliśmy, jak to wszystko jest w ogóle możliwe.
I mam dobrą wiadomość: wkrótce premiera filmu online.
Tymczasem Gizela Jagielska – choć sama nie widziała filmu – już grozi nam procesem. A w „Gazecie Wyborczej” narzeka na obrońców życia. „To proliferzy dyktują warunki, a politycy się ich boją” – mówi najsłynniejsza polska [?? md] aborterka.
To prawda. Zrobiliśmy wiele, aby Gizela nie mogła w spokoju zabijać dzieci poprzez aborcję. Pikiety, Publiczne Różańce pod szpitalem, zawiadomienia do Prokuratury, monitoring sytuacji i ostatni – najmocniejszy krok – film „Oleśnica…”, w którym ujawniliśmy koszmarne sytuacje, do jakich dochodziło w szpitalu pod rządami Jagielskiej. To wszystko działania, które zbudowały presję na szpital, aby przestać współpracować z promotorką zabijania dzieci.
Przez lata żyliśmy w Polsce, w której wszyscy drżeli przed aborterami. Dzięki wytrwałej pracy i zaangażowaniu tysięcy Ludzi Dobrej Woli – sytuacja się zmienia i to aborterzy zaczynają obawiać się obrońców życia. I tak ma być – ten mechanizm będziemy wzmacniać i rozwijać. To obrońcy życia mają być punktem odniesienia, a nie środowiska morderców dzieci.
Liczne i szeroko zakrojone działania przeciw aborcji w Oleśnicy są skuteczne. Jednak odejście Gizeli Jagielskiej to nie koniec naszej walki o życie dzieci. Wiemy już, że nie tylko szpital w Oleśnicy zabija bezbronne maluchy zastrzykami dosercowymi. Przyznał się do tego również Szpital św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie. Zarządcy szpitala uważają nawet, że poczęte dzieci w ogóle nie są ich pacjentami. Potrzeba dalszej wspólnej walki – Pana i naszej. I nie wolno nam zrezygnować z ratowania życia, dopóki w Polsce mordowane są dzieci.
Szanowny Panie,
Jesteśmy na pierwszej linii przez cały rok. Od obrony dzieci nie ma przerw ani ferii, dlatego stale czuwamy i trwamy na froncie.
I tu mam do Pana bardzo ważną sprawę. Jest atak mrozów. Ludzie marzną na pikietach i zaczyna to być poważny problem. Na całą organizację z kilkudziesięcioma oddziałami terenowymi mamy tylko 4 namioty polowe. Są one nieustannie w użyciu, chroniąc proliferów przed opadami śniegu i lodowatym wiatrem. W namiotach można odpocząć przez chwilę w czasie pikiety, trzymać w nich termosy z ciepłą kawą i herbatą, a w chwili, gdy wiatr śnieg wzmagają się, wejść na chwilę i osłonić się przed najgorszym zimnem.
Potrzebne są kolejne 3 namioty, bo akcji jest coraz więcej i coraz trudniej wymieniać się sprzętem pomiędzy różnymi rejonami Polski. (Ostatnio sama wiozłam autem duży i ciężki namiot z Warszawy do Gdańska, ale nie zawsze taka operacja jest możliwa.)
Proszę o pomoc. Jeden namiot na ulicę kosztuje około 2600 złotych – ma on solidny stelaż, mocne, płócienne poszycie i wytrzymałą konstrukcję. Potrzebujemy jak najszybciej trzech takich namiotów, czyli koszt wyniesie 7800 złotych. Do tego musimy jak najszybciej oddać do serwisu kilka sztuk sprzętu do nagłośnienia, szykują się nam zatem faktury na ponad 10 000 złotych.
Czy może Pan pomóc, wpłacając na konto Fundacji darowiznę o wysokości, którą sam uzna Pan za właściwą?
Może to być np. 40, 70, 130 złotych lub inna, wybrana przez Pana kwota.
Fundacja Życie i Rodzina
Numer konta:
47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
Kos SWIFT dla przelewów transgranicznych: BIGBPLPW
Bez Pańskiej pomocy nie będę mogła kupić najpotrzebniejszego sprzętu. Nie kupuję go dla siebie – szkoda mi wolontariuszy Fundacji, moich podopiecznych, którzy marzną na ulicach pikietując za życiem.
Nie finansuje nas rząd ani Unia Europejska, ani inne międzynarodowe organizacje.
Wszystko, czym dysponujemy, pochodzi od ludzi takich jak Pan, którzy rozumieją, że trzeba skutecznych akcji prolife. I którzy pomagają te akcje sfinansować.
PS – Jest naprawdę zimno. W ostatnich dniach prowadzimy akcje w temperaturach nawet poniżej -10 °C. Nie chcemy jednak rezygnować. Dlatego właśnie Pańska pomoc jest wyjątkowo potrzebna TERAZ.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY: IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/
Piszę do Pana, aby poinformować, że jest już data premiery filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”.
To wyjątkowy materiał dokumentalny, będący efektem obywatelskiego dochodzenia w sprawie praktyk aborcyjnych, które przez długi czas pozostawały poza jakąkolwiek kontrolą ze strony opinii publicznej.
Film zawiera m.in. unikatowe wypowiedzi pracowników szpitala w Oleśnicy, w tym osób podległych Gizeli Jagielskiej. Podajemy w nim informacje, które rzucają nowe światło na sposoby zabijania dzieci w oleśnickiej placówce.
Uprzedzam od razu: będzie Pan przerażony. A jednak nie ma innej aborcji, jaką moglibyśmy pokazać i jaką mogli zobaczyć bohaterowie występujący w filmie. Nie ma miłego i fajnego zabijania dzieci – to zawsze jest drastyczne.
Krótko po ujawnieniu trailera filmu – w listopadzie bieżącego roku – w szpitalu odbył się przetarg, w wyniku którego nie przedłużono kontraktu Gizeli Jagielskiej, a jej współpraca z placówką kończy się już w najbliższą środę – ostatni dzień tego roku. Ta korelacja czasowa nie jest przypadkiem i wskazuje, jak istotny wpływ może mieć sprawna praca społeczna – nawet gdy instytucje państwowe, np. Prokuratura, zawodzą. Gdy państwowi śledczy umarzają postępowania, działania obywatelskie wypełniają tę lukę.
Tak więc zapraszam Pana serdecznie:
Gdzie? W Oleśnicy. W sali widowiskowej przy ul. Reja 10 (budynek biblioteki).
Kiedy?
9 stycznia o godzinie 17:00.
Wstęp wolny i bezpłatny.
Po filmie przewidziane jest spotkanie z twórcami filmu, będzie także możliwość dyskusji.
Docelowo film zostanie udostępniony w Internecie, aby każdy mógł zobaczyć bezmiar aborcyjnej zbrodni. I aby już nigdy nie mówił, że nie wiedział, myślał, że to wygląda inaczej lub że „czasem to jednak trzeba” zrobić aborcję…
Szanowny Panie,
Film „Oleśnica…” to prawdopodobnie najważniejszy reportaż mijającego roku. To właśnie w tym roku – w marcu „Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł, w którym szczegółowo opisano zbrodnię dokonaną na maleńkim Felku z podejrzeniem łamliwości kości. Publikacja miała być apologią aborcji, jednak wzbudziła powszechne wzburzenie – bo ludzie dotąd nie mieli świadomości, że w Oleśnicy zabija się zastrzykami dzieci gotowe do porodu.
Krótko po tym, jak wybuchł skandal z Gizelą Jagielską w roli głównej, osoby związane ze szpitalem, które od dawna były z nami w kontakcie, zdecydowały się mówić. A to, co powiedziały, zszokowało wszystkich…
Oddajemy w Pańskie ręce materiał, który jest efektem wielotygodniowej pracy – najpierw na Dolnym Śląsku, potem w zaciszu studia do montażu, aby wreszcie ujrzeć światło dzienne i przemienić serca.
Ten film mogliśmy zrobić dzięki wsparciu Dobrych Ludzi – takich jak Pan.
W przeddzień Nowego Roku ośmielam się prosić o ustawienie regularnego wsparcia dla Fundacji Życie i Rodzina – abyśmy mogli – tak jak tym razem – reagować w każdej sytuacji i podejmować działania, których inaczej nie podejmie nikt inny.
Dane do ustawienia darowizn pojawią się po kliknięciu poniższego guzika „WSPIERAM”, są także w stopce na dole tej wiadomości:
Film „Oleśnica…” już zatrzymał zbrodnię. Pańskie wsparcie zdecyduje, czy zatrzymamy kolejne.
Wciąż rządzą nami zwolennicy aborcji, a praktykujący aborterzy czują się zupełnie bezkarni. Nie wiem, czym zaskoczy nas 2026 rok, ale wiem jedno: będziemy na posterunku – o ile tylko wesprą nas w tym Przyjaciele Fundacji.
PS – Chciałabym nigdy nie musieć produkować takich filmów. Jednak dopóki aborcje się odbywają, nie będziemy milczeć. Dziękuję za każde wsparcie, które decyduje się Pan przekazać, a dzięki któremu możliwe są działania w obronie życia dzieci.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY: IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/
Mordercy dzieci się wzburzyli. Po zapowiedzi filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni” sytuacja w tym dolnośląskim mieście jest coraz bardziej napięta. Organy ścigania wzmagają akcję ochrony największego abortorium w Polsce.
Pod szpitalem nieustannie czuwa Policja – jakby miała zadanie osłaniać placówkę, by w spokoju mordowano tam kolejne dzieci. I nie tylko czuwa, ale i prowokuje – funkcjonariusze nasilają akcję masowego legitymowania każdego, kto nie zgadza się z polityką aborcyjną obecnej władzy. Rozbili nasz Publiczny Różaniec, żądali danych osobowych od każdego – od kilkuletnich dzieci po emerytki, które przyszły pomodlić się o zatrzymanie aborcji.
Jednocześnie Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy jest poddawana presji, aby umorzyć śledztwo w sprawie zabicia małego Felka przez Jagielską. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu przekazała akta sprawy do Prokuratury Krajowej w Warszawie, a ta po zapoznaniu się z dokumentami odpisała, że śledztwo wobec aborterki zostało wszczęte przedwcześnie. To plan, aby nie rozliczać mordu w Oleśnicy.
Ochraniać aborterów, nękać obrońców życia – oto polityka obecnego rządu.
W tej sytuacji to my – zwykli Polacy – zastępujemy państwo. Skoro nie ma śledztwa „z góry”, przeprowadziliśmy je oddolnie i przygotowujemy film, który pokaże efekty naszego dochodzenia. Film będzie drastyczny – bo taka jest aborcja, szczególnie ta późna, w której specjalizuje się Gizela Jagielska.
Jednak na przeszkodzie staje nam brak środków finansowych. Wciąż nie mamy kwoty, która pozwoliłaby dokończyć produkcję i brak funduszy jest w tej chwili moim wielkim zmartwieniem.
Czy może Pan pomóc?
Czy może Pan przekazać 50, 100, 150 złotych lub inną kwotę, jaka jest według Pana słuszna, aby pomóc dokończyć film?
Gdy wiosną tego roku okazało się, że w Oleśnicy morduje się dzieci gotowe do porodu, wiedziałem, że trzeba działać. Natychmiast uruchomiłem kluczowe kontakty i wkrótce byłem już w drodze do Oleśnicy. Spędziłem na Dolnym Śląsku w sumie przeszło miesiąc – wraz ze współpracownikami z Fundacji przemieszczaliśmy się pomiędzy kolejnymi miastami, spotykaliśmy świadków zbrodni, zbieraliśmy informacje i prowadziliśmy obywatelskie śledztwo w sprawie zabijania dzieci. Właśnie powstaje wstrząsający reportaż, który jest efektem naszego dochodzenia. Jego zapowiedź zobaczy Pan tutaj:
Zebraliśmy niemal 4 godziny surowych nagrań, w tym nagrania, na których osoby, które widziały aborcje przeprowadzane przez Gizelę Jagielską, po prostu płaczą i nie mogą wydobyć z siebie słowa. Niektóre mówią wprost, że zostały tak zastraszone, że nie sypiają po nocach i są na środkach uspokajających. Rozmawialiśmy z byłymi i obecnymi pracownikami szpitala. Wypytaliśmy o sytuację na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym. Wszyscy mają dość. I dużo mówią. A to, co mówią, jest porażające.
Widzieli te dzieci. Widzieli ich martwe ciałka. Widzieli także te maleństwa, które rodziły się z aborcji żywe i powiedzieli nam, co działo się z nimi później…
To, co szpital raportuje oficjalnie na temat aborcji, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Rzeczywistość widziana z pierwszej ręki jest jeszcze bardziej drastyczna.
Zdradzę jeden szczegół: czy wie Pan, że niektóre dzieci, które mają zostać zabite chlorkiem potasu, umierają, zanim jeszcze aborter wstrzyknie im chlorek? Ich maleńkie serduszka nie wytrzymują już samego wkłucia – te dzieci umierają od samego wbicia igły w serce. I umierają w niewyobrażalnym bólu.
Jaka była reakcja aborterów, gdy po raz pierwszy w Oleśnicy dziecko w łonie matki zmarło już od samego wkłucia igły? Zaskoczenie i „naukowa” ciekawość, że oto stało się coś nowego – niezwykle interesującego…
A to tylko jeden spośród wielu szokujących faktów, jakie ustaliłem na temat aborcji w Oleśnicy. Mamy na to dowody, wszystko jest nagrane. Chcę jak najszybciej pokazać ten materiał ludziom.
Szanowny Panie,
Chciałbym dokończyć produkcję filmu – jest on u profesjonalnego montażysty. Cały materiał został przygotowany w najwyższej jakości formacie, aby prawda o aborcji mogła dotrzeć jak najdalej. Gotowy film będzie udostępniony w Internecie – za darmo, aby każdy mógł zobaczyć, co wyprawia się w największym ośrodku aborcyjnym w Polsce.
Przeprowadzenie śledztwa i produkcja reportażu, który przygotowujemy, już pochłonęły kilkadziesiąt tysięcy złotych. W tej chwili muszę pilnie zebrać 32 000 złotych, aby dokończyć post-produkcję. Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o pomoc finansową, by sfinalizować film.
Bardzo proszę Pana o wsparcie filmu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Proszę o wpłatę o wysokości, jaką uzna Pan za właściwą na ten cel.
PS – Wczoraj w Oleśnicy świętowano Dzień Wcześniaka.
Chcę, aby ludzie dowiedzieli się, jak naprawdę traktuje się tam dzieci. Mam w ręku ogromny ładunek prawdy, który chcę wypuścić w świat.
Polegam na Panu, proszę o pomoc finansową.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY: IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/
Szpital w Oleśnicy w lipcu br. zabił 6 dzieci, w sierpniu 8, a we wrześniu aż 10 dzieci.
W sumie 24 osoby, znowu z każdym miesiącem – coraz więcej.
============================
Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!
Ostatni Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji, który odbywał się pod szpitalem w Oleśnicy, został brutalnie przerwany przez Policję.
Funkcjonariusze przyjechali w środku zgromadzenia, zakłócili modlitwę i próbowali wylegitymować wszystkich uczestników wydarzenia, choć nie było do tego podstaw.
Dlaczego Policja szybciej reaguje na modlitwę niż na mordowanie dzieci kilka pięter wyżej? Gizela Jagielska za zabijanie dzieci chlorkiem potasu już dawno powinna przebywać w zakładzie karnym, tymczasem dalej abortuje maleńkich pacjentów.
Mam nowe dane z największego polskiego abortorium.
Szpital w Oleśnicy w lipcu br. zabił 6 dzieci, w sierpniu 8, a we wrześniu aż 10 dzieci. W sumie 24 osoby, znowu z każdym miesiącem – coraz więcej.
==========================
Sytuacja z ostatniej niedzieli to pierwszy raz, gdy oleśnicka Policja zażądała wylegitymowania się od wszystkich uczestników modlitwy, mimo że zgromadzenie odbywało się zgodnie z prawem.
Funkcjonariusze nie potrafili wyjaśnić, na jakiej podstawie dokonują interwencji, mówili jedynie, że „dostali takie polecenie” i będą robić „notatkę służbową ze zdarzenia”.
Kto ich wezwał? Z okien szpitala obserwowała nas właśnie Gizela Jagielska wraz z drugą osobą z personelu medycznego, która trzymała telefon i z kimś rozmawiała. Niedługo potem pod szpital podjechał patrol policji i zaczął zakłócać Różaniec.
Szanowny Panie,
Czy Pan także zastanawia się, jak musi wyglądać „notatka służbowa” sporządzona przez policjanta po takim Różańcu? Może jak poniżej?
W dn. (tu data) pod szpitalem PZS Oleśnica zgromadziło się 30 osób, które nie akceptują oficjalnej polityki aborcyjnej rządu. Odmawiali modlitwy, których listę załączam. Wśród zebranych były następujące osoby: (tu lista nazwisk z peselami i adresami zamieszkania).
Lista osób popełniających myślozbrodnię…
Po co Policji podobne dane? Kto i dlaczego zbiera dane osobowe ludzi, którzy nie zgadzają się na to, co wyprawia Jagielska?
Metody pracy dzisiejszej Policji przypominają to, co robiły z Polakami komunistyczna Służba Bezpieczeństwa oraz ZOMO. Oto cytat z jednego z dokumentów SB z 1983, funkcjonariusze piszą plan na „zabezpieczenie” przed ewentualnymi zgromadzeniami, które mogą nie podobać się władzy (pisownia oryginalna, podkreślenia KG):
Jako generalną praktykę przyjmuje się nasilone legitymowanie i zatrzymywanie – w uzasadnionych przypadkach – dowodów osobistych. (…) Do dyspozycji dowódców batalionów skierowane zostają po 2 więźniarki /1 Nysę i 1 Star/. Zabezpieczenie budynków UM i PZPR wzmocnione będzie przez członków ORMO i PRON – bez udziału sił MO i poddodziałów zwartych ORMO.
zrzut ekranu z serwisu Moja Niepodległa
Dziś sytuacja wygląda identycznie, z tą różnicą, że zamiast ochraniać budynki należące do PZPR, stosuje się nadzwyczajną ochronę obiektu, w którym działa hołubiona przez rząd aborterka. A Policja zachowuje się jak jej prywatna firma ochroniarska.
Drogi Panie, ja dobrze wiem, co będzie dalej. Czekają nas coraz trudniejsze sytuacje. Przemoc władzy wobec ludzi wierzących będzie eskalować.
Skoro dziś spisują uczestników Publicznego Różańca, jutro mogą ruszyć na ulice, gdy będą przechodziły procesje Bożego Ciała – i także zacząć legitymować wszystkich, łącznie z księżmi, ministrantami i sypiącymi kwiatki bielankami. Przecież muszą zrobić notatkę.
Przemoc rządu wobec proliferów jest coraz bardziej radykalna. Oni chcą, żebyśmy przestali ratować życie dzieci.
Nie ugniemy się. Będziemy ponownie pod oleśnicką lecznicą, dopóki w tej placówce zabija się niewinne dzieci. Gdy modlimy się publicznie, dzieje się więcej, niż widzimy. Nie wolno nam się wycofać.
Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji odbywa się w Oleśnicy pod szpitalem w każdą III niedzielę miesiąca o 14:30.
PS – Gizela Jagielska z pewnością wie już o reportażu „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni” – nerwowe ruchy wobec proliferów wskazują, że możeobawiać się treści zawartych w materiale. Film jest w postprodukcji – pokaże prawdę o aborcjach w tej placówce bez żadnych niedomówień. Robimy go dzięki wsparciu Dobrych Ludzi – takich jak Pan.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY: IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/
W Oleśnicy w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2025 roku zabito 87 dzieci. 85 z nich pod pretekstem tzw. przesłanki psychiatrycznej. Po prostu: jeśli kobieta powie, że ciąża powoduje u niej smutek lub dyskomfort, podstawieni psychiatrzy wpisują w dokumentację „zagrożenie zdrowia psychicznego”. Następnie na tej podstawie inny lekarz morduje dziecko.
To jest aborcja na życzenie – niezgodna z prawem. Jej wykonawcy korzystają jedynie z pobłażliwości obecnej władzy, która mniej lub bardziej formalnie obiecała im bezkarność.
Co jeszcze bardziej przerażające, szpital w Oleśnicy nie chce ujawnić, w którym tygodniu życia płodowego były abortowane dzieci.
Ukrywa także, ile z nich zostało uśmierconych poprzez dosercowy zastrzyk z chlorku potasu. A przecież wiemy, że w tym dolnośląskim szpitalu zastrzyki z chlorku potasu idą jeden za drugim.
W tej sytuacji mamy prawo i obowiązek pytać: co ukrywają aborterzy i ich poplecznicy?
Egzekucja chlorkiem jest dla Gizeli Jagielskiej na tyle fajną rzeczą, aby chwalić się nią w proaborcyjnych mediach, ale gdy przychodzi do pytań: ile dzieci w ten sposób zabiliście – ze strony szpitala zapada niezręczna cisza, a po niej przychodzą wymówki, by nie podać informacji.
Horror w Oleśnicy to część większej całości – w całym kraju w pierwszej połowie 2025 roku NFZ opłacił aż 411 aborcji.
411 niewinnych ludzi zostało podanych egzekucji za Pańskie pieniądze ze składek na ochronę zdrowia.
Czy wyobraża Pan to sobie? Państwo pobiera przymusowo składki, twierdząc, że zorganizuje za nie opiekę zdrowotną, a potem przeznacza te pieniądze na mordowanie najmniejszych i najbardziej bezbronnych pacjentów. To system kradzieży, kłamstwa i regularnego morderstwa.
W Oleśnicy w tę niedzielę pod szpitalem, który zamienił się w krajowe centrum aborcji, o godzinie 14:30 odbędzie się Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji. Jeśli tylko może Pan być – serdecznie tam zapraszam.
W najbliższych dniach jesteśmy także w innych miejscach w Polsce – poniżej pełna rozpiska.
Warszawa – 19 lipca (sobota), 12:00, przed Złotymi Tarasami od ulicy Emilii Plater
Ruciane-Nida – 19 lipca (sobota), 12:00, ulica Gałczyńskiego, skwer z Fontanną
Piotrków Trybunalski – 19 lipca (sobota), 12:00, Plac Kościuszki przy kościele OO. Bernardynów
Radomsko – 19 lipca (sobota), 15:15, Plac 3-go Maja przy muzeum
Rzeszów – 19 lipca (sobota), 10:00, przy pomniku Czynu Rewolucyjnego, skrzyżowanie Alei Piłsudskiego i Cieplińskiego
Strzyżów k. Rzeszowa – 18 lipca (piątek), 17:00, Rynek przy pomniku św. Michała Archanioła
Białystok – 19 lipca (sobota), 12:00, przed Bazyliką Wniebowzięcia NMP obok pomnika Piłsudskiego
Cieszyn – 19 lipca (sobota), 12:00, ulica Głęboka (przy kościele PW. św. Marii Magdaleny)
Przemyśl – 19 lipca (sobota), 13.00, Plac Niepodległości
Skoczów – 19 lipca (sobota), 14.30, Rynek
Wrocław – 20 lipca (niedziela), 12:00, Rynek przy pręgierzu
Oleśnica – 20 lipca (niedziela), 14.30, pod szpitalem, ulica Armii Krajowej 1
Gryfów Śląski – 20 lipca (niedziela), 13:00, Rynek
Każde z dzieci, które poddawane są aborcji, chce żyć. Wszystkie niewyobrażalnie cierpią, spotykając się z agresją aborterów, odrzucone przez własną matkę, potraktowane gorzej niż skazańcy.
Dajmy im od siebie to, co możemy – naszą modlitwę, obecność,świadectwo, że ich kaźń nie będzie zapomniana.
PS – Ora et labora – to klucz do odbudowy cywilizacji życia i miłości. Modlimy się i pracujemy – razem z Panem i dzięki Panu – by aborcja stała się przestępstwem ściganym tak samo jak morderstwo na dziecku już urodzonym.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY: IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/
Szanowni Państwo, Oleśnica to symbol. W tym roku właśnie tam przebiega front cywilizacyjnego starcia, którego rozstrzygniecie może rozlać się szeroko poza granice miasta.To tam doszło do mrożącego krew w żyłach zabójstwa Felka.To tam na podstawie orzeczeń wystawianych przez psychiatrów regularnie morduje się nienarodzone dzieci, a statystyki prowadzone przez szpital dokumentują ciągły wzrost śmiercionośnych procedur. Tylko w zeszłym roku w tej placówce na tej podstawie dokonano ponad 150 aborcji. Niemal co drugi dzień uśmierca się tam dziecko w oparciu o opinię psychiatry. Wiele z tych dzieci było zupełnie zdrowych, mogło urodzić się i szczęśliwie dorastać, mogło w przyszłości uczyć się, pracować i zakładać swoje rodziny.Jednak po dramacie „Felka”, którego śmierć poruszyła tysiące Polaków coś się zmieniło.Najpierw – próba obywatelskiego zatrzymania Gizeli Jagielskiej, która miała wbić igłę w serce Felka. Potem – regularne pikiety i modlitwa pod szpitalem. Wreszcie, 22 czerwca, dzięki zaangażowaniu inicjatywy Wrocław za Życiem, Dolnośląskiej Młodzieży Wszechpolskiej i Centrum Życia i Rodziny po raz pierwszy ulicami Oleśnicy przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Upomnieliśmy się o życie tych, którzy sami nie mogą się bronić. Aby wyrazić nasz sprzeciw wobec barbarzyństwa dokonywanego w oleśnickim szpitalu. Aby dać świadectwo, że obrońcy cywilizacji życia nie składają broni, stojąc naprzeciw instytucjom, rządom czy finansowanym z zagranicy aktywistom. „Mamo, tato – nie zabijaj” skandowaliśmy w imieniu niemych pacjentów szpitala w Oleśnicy.Walka o życie to także obecność na ulicach.To osobiste świadectwo, które mobilizuje innych i dodaje im odwagi wobec narracji największych mediów i polityki prowadzonej przez rządzące Polską partie. Nasza obecność jest potrzebna, aby podtrzymywać ducha – bez niej, bez tej napiętej struny sumienia społecznego nie będzie projektów broniących życia nienarodzonych i nie będzie polityków, który będą je prowadzili. Nikt nie będzie zajmował się sprawami, o których obywatele milczą.Momentem, który najbardziej zapadł mi w pamięci było oczywiście przejście pod oleśnickim szpitalem. Trudno było wówczas uciec od myśli, czy jakieś bezimienne dziecko nie traci tam właśnie życia…Proszę mi wierzyć, nie był to przyjemny spacer. Od obserwujących Marsz dochodziły nas szydercze okrzyki. Jeden z radnych zarzucił nam „epatowanie przemocą” i drwił, że robimy to po to, aby bronić swoich przekonań, a nie dzieci. Obruszał się na eksponowanie plakatów dokumentujących krwawe okrucieństwo aborcji, choć nie przeszkadza mu najwyraźniej, że prezentowane tam rzeczy dzieją się pod nosem i z błogosławieństwem lokalnych urzędników.
Ale mimo pojawiającej się wokół niechęci uczestnicy – mieszkańcy samej Oleśnicy, ale również i okolicznych gmin, a także przybyli z innych miejsc Polski – przeszli głównymi ulicami, symbolicznie przejmując we władanie aborcyjną stolicę Polski.Nie mam złudzeń, że nasz czerwcowy Marsz i poprzedzające go wydarzenia doprowadzą do nagłej i strukturalnej zmiany. Nasze zaangażowanie – poprzez różne formy działań społecznych – jest ciągle niezbędne. Musimy uzbroić się w cierpliwość, wytrwałość i determinację. Ale proszę zobaczyć – Gizela Jagielska, główna promotorka i wykonawczyni zabójczych procedur w Oleśnicy, złożyła wypowiedzenie ze stanowiska wicedyrektora ds. medycznych szpitala, choć wciąż będzie kontynuowała pracę na oddziale ginekologiczno-położniczym. Zastrzega, że nie ma to nic wspólnego z działaniami organizacji broniących prawa do życia, ale jednocześnie przyznaje, że nie spodziewała się, że „będzie to news na cały kraj”. Ja jednak uważam, że nieustająca presja ma sens. A nasze działania możemy prowadzić wyłącznie dzięki Państwa ofiarnej pomocy, za którą serdecznie dziękuję i o którą pokornie proszę. Sezon Marszów dla Życia i Rodziny w pełni. Głos w obronie wybrzmiał w ostatnich dniach nie tylko w Oleśnicy.TAK DLA RATOWANIA, NIE DLA ZABIJANIA!Po raz pierwszy Marsz odbył się również w Wadowicach, w mieście, „gdzie się to wszystko zaczęło”, jak to ujął św. Jan Paweł II.Marsz miał głęboki wymiar duchowy. To nie było tylko przejście ulicami miasta – to była pielgrzymka pamięci i sumienia, w trakcie której w sercach uczestników wybrzmiewały wypowiedziane w Kaliszu słowa Ojca Świętego: „Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”.W ostatnich tygodniach Marsze dla Życia i Rodziny przeszły również przez Leszno, Nową Sól, Blizanów, Rudnik nad Sanem, Szczekociny, Tomaszów Lubelski, Wyszków i Śrem. W te wakacje odbędą się w Gnieźnie i Bielsku Podlaskim. Udowadniamy niezbicie, że w żadnym zakątku Polski nie brakuje osób gotowych publicznie wystąpić w obronie najbardziej fundamentalnych wartości!Nie byłoby to możliwe bez odwagi i ogromnego zaangażowania lokalnych organizatorów, którym należą się ogromne brawa i wdzięczność za serce, czas i pracę, które wkładają w to dzieło! WSPIERAM CENTRUM ŻYCIA I RODZINY Ale podkreślę raz jeszcze:te wydarzenia nie mogłyby się odbyć bez Państwa wsparcia. Koordynacja ruchu i wsparcie udzielane organizatorom Marszów dla Życia i Rodziny to dla nas realne obciążenie finansowe. I nie są to małe sumy. Łączna kwota z kilkunastu faktur za przygotowanie materiałów na Marsze to 21 300 zł. Ci z Państwa, którzy uczestniczą w Marszach, doskonale wiedzą, ile gadżetów się tam pojawia. Są to banery, plakaty, ulotki, wiatraczki marszowe, balony…W ostatnich dwóch miesiącach – w maju i czerwcu – Centrum Życia i Rodziny koordynowało 45 Marszów w całej Polsce, co daje średnio 5 marszów tygodniowo. To oznacza, że w każdą sobotę i niedzielę minionych miesięcy gdzieś w Polsce obrońcy życia dawali publiczne świadectwo przywiązania do wartości życia i szacunku dla rodziny. W sumie odbyło się już 60 Marszów. Niektórzy robią to od lat, inni dopiero zaczynają. Poza wspomnianymi wcześniej Oleśnicą i Wadowicami, debiutowały (również wspomniane) Blizanów, Szczekociny czy Nisko. Jak widać, marsz to nie tylko sprawa wielkich metropolii.Jako koordynator pomagamy, opracowując projekty graficzne i finansując druk plakatów, produkujemy i dystrybuujemy banery czołowe, gadżety dla dzieci i pomagamy w promocji i nagłośnieniu wydarzenia.Można do nas zatem napisać, a my przeprowadzimy Państwa przez cały proces organizacyjny. Gdyby zatem w Państwa środowisku pojawiły się osoby, pragnące zorganizować Marsz w swoim mieście jeszcze tej jesieni, to serdecznie zachęcam do kontaktu – jesteśmy gotowi udzielić niezbędnej pomocy w przygotowaniu wydarzenia.Ma to naprawdę ogromne znaczenie w toczonej przez nas walce o obronę podstawowego prawa człowieka – prawa do życia.Pisałem już o wymiarze osobistego świadectwa, ale Marsze to również doskonały wehikuł inicjatyw społecznych. W ich trakcie zbieramy podpisy pod ważnymi projektami społecznymi, m.in. w 2016 r. zebraliśmy 450 tys. podpisów pod projektem „Stop aborcji”.Dodatkowo, tworzą przestrzeń dla organizacji z obszaru pro-life, aby w trakcie pikników i innych wydarzeń towarzyszących prezentować swoją działalność, pozyskiwać wolontariuszy i współpracowników. To także przestrzeń do działań charytatywnych – np. w Warszawie przez lata organizowaliśmy kwestę na rzecz Domu Samotnej Matki w Chyliczkach. Wreszcie, dzięki Marszom powstają lokalne struktury osób zaangażowanych w walkę o prawo do życia, autonomię rodziny, wartościową edukację i obronę chrześcijańskiego dziedzictwa narodu. Tworzy się sieć liderów i organizacji, która profesjonalnie i z zaangażowaniem podejmuje działania w tych obszarach. Drodzy Przyjaciele Życia, jeśli pragną Państwo wesprzeć organizację kolejnych Marszów i przyczynić się do wywierania jeszcze skuteczniejszego nacisku na opinię publiczną, bardzo proszę o datek dowolnej wysokości, na przykład 50 zł, 100 zł, 200 zł, 500 zł lub inny. Dzięki Państwa wsparciu będziemy mogli rozwijać ruch marszowy, co przełoży się na realne sukcesy w walce o obronę życia ludzkiego!SKŁADAM DATEK NA ORGANIZACJĘ MARSZÓW DLA ŻYCIA
Zapewniam Państwa, że robimy co w naszej mocy, aby zmieniać rzeczywistość, walcząc o to, co jest dla Państwa ważne.W Sejmie czekają cztery projekty ustaw w sprawie aborcji. Jeden z nich przewiduje częściową depenalizację aborcji, drugi umożliwia przerwanie ciąży do 12. tygodnia praktycznie na życzenie, bez żadnego uzasadnienia, a kolejne – przywrócenia „kompromisu” aborcyjnego sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego w 2020 r. oraz rozszerzenia przesłanek do aborcji po terminie 12 tygodni.Spodziewamy się intensywnej debaty. Po raz kolejny będziemy organizowali społeczny sprzeciw i naciskali na polityków, a Marsze przygotowują grunt pod te wszystkie działania.W trakcie przemówienia w Wadowicach z 1999 r. św. Jan Paweł II mówił: „Jestem wdzięczny za ten wielki dar Waszej miłości do człowieka i troski o życie”. Bardzo Państwa proszę o to, byśmy przejęli pałeczkę w międzypokoleniowej sztafecie i kontynuowali praktykowanie „troski o życie”. Nie tylko w życiu osobistym, ale również w wymiarze społecznym, angażując się w wartościowe inicjatywy i wspierając ich rozwój.I nie zapominajmy – Marsze dla Życia i Rodziny to po prostu tysiące uśmiechniętych twarzy, wspólnota ludzi szczęśliwych, to wdzięczność i radość z drogi, którą się obrało. Warto być w tym gronie. Liczę na Państwa pomoc i serdecznie Państwa pozdrawiamWSPIERAM DZIAŁANIA CENTRUM ŻYCIA I RODZINY! Dane do przelewu:Centrum Życia i Rodziny Skrytka pocztowa 99, 00-963 Warszawa 81 Nr konta: 32 1240 4432 1111 0011 0433 7056, Bank Pekao SA Z dopiskiem: „Darowizna na działalność statutową Centrum Życia i Rodziny”SWIFT: PKOPPLPW IBAN: PL32 1240 4432 1111 0011 0433 7056Centrum Życia i Rodziny Skrytka Pocztowa 99, 00-963 Warszawa tel. +48 22 629 11 76
Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy wszczęłaśledztwo w sprawie aborcji w tamtejszym szpitalu.
Chodzi o głośną sprawę opisaną przed rokiem przez portal Onet.
Mieszkanka Pabianic zgłosiła się do szpitala – najpierw w swoim mieście – żądając zabicia dziecka, bo miało ono podejrzenie zespołu Edwardsa. Zespół Edwardsa jest wadą letalną, w żaden sposób nie zagraża życiu ani zdrowiu samej matki, natomiast dziecko umiera śmiercią naturalną jeszcze przed porodem lub niedługo po nim. Choć każda śmierć dziecka jest trudna, to jednak takie dziecko nie obciąża nikogo swoją chorobą, ani nie powoduje konieczności długotrwałej i intensywnej opieki. Tymczasem rodzicom wmawia się często, że lepiej, żeby zabili swoje dziecko, żeby… nie przeżywać jego śmierci – na pewno sam Pan widzi, jak pokrętne jest to ohydne tłumaczenie…
Szpital w Pabianicach – widząc, że kobieta jest w złym stanie psychicznym – zaproponował opiekę psychologiczną i psychiatryczną. Jednak matka chciała zabić. Pomagały jej działaczki radykalnej organizacji FEDERA.
Dzieciątko zostało zamordowane w Oleśnicy na podstawie kartki od psychiatry tuż przed Wielkanocą 2023 roku. Rok później Minister Zdrowia Izabela Leszczyna nałożyła na szpital w Pabianicach karę wysokości 550 tysięcy złotych za to, że nie podjął się zabicia małego pacjenta.
Ale to nie koniec historii. Półtora roku po aborcji matka martwego dziecka weszła we współpracę z aborcjonistami jeszcze raz. Udzieliła m.in. obszernego wywiadu dla portalu Onet, gdzie broniła zabicia swojego synka lub córeczki. Ale z rozmowy wynikało jednoznacznie: aborcja była dla niej przeżyciem traumatycznym i w żaden sposób jej nie uleczyła, a pacjentka po kilkunastu miesiącach leczy się psychiatrycznie, w tym zażywa leki.
Fundacja Życie i Rodzina złożyła zawiadomienie do Prokuratury, wskazując, że szpital w Oleśnicy złamał prawo. Wykonali aborcję, aby ratować stan psychiczny matki, jednak jej stan jeszcze bardziej pogorszyli.
W mijających miesiącach byłam wezwana na przesłuchanie w tej spawie, obecnie wiadomo już, że wszczęto śledztwo. Jest to chwila prawdy dla organów ścigania, bo sprawa jest oczywista: to nie była aborcja dla ratowania zdrowia matki, ale po prostu na żądanie. I – jak zawsze – przyniosła tragiczne skutki.
Drogi Panie,
Agresja zwolenników aborcji narasta. W ostatnią niedzielę – jak w każdą III niedzielę miesiąca – pod ośrodkiem aborcyjnym w Oleśnicy miał miejsce Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji. Zgromadzeni tam obrońcy życia zostali zaatakowani przez aborcyjnego radykała, który poczuł się urażony zdjęciami z aborcji.
Nie przeszkadzało mu jednak, że w murach oleśnickiej lecznicy regularnie mają miejsce sceny takie jak na plakacie.
Histeria, z jaką zareagował ten mężczyzna, pokazuje, że aborcjoniści z jednej strony chcą, aby aborcje się odbywały, z drugiej, aby działy się w ciszy.
Nie zgodzimy się na taki układ.
Pracujemy intensywnie, aby Gizela Jagielska odpowiedziała za swoje czyny i aby horror dzieci mordowanych w tej placówce nie odbywał się po cichu. Działamy w trudnych warunkach, pośród licznych ataków. Wszystkie akcje – terenowe, prawne, modlitewne – generują koszty, dlatego zwracam się do Pana z prośbą o ich wsparcie.
Czy może Pan przekazać 50, 100, 150 złotych lub inną kwotę, jaka jest dla Pana możliwa na działania prolife?
Bardzo proszę o pomoc finansową na następujące dane:
Czy może Pan wesprzeć nas, gdy – w ogromnym trudzie i pomimo wielu przeciwności – zwalczamy największe zło współczesnego świata – morderstwa na niewinnych dzieciach…?
Proszę o tę pomoc, bo nie dostaniemy jej ani od rządu, ani z funduszy unijnych, ani od wielkich korporacji. Nasza nadzieja w ludziach o wielkim sercu – jak Pan.
Wobec horroru z Oleśnicy nie wolno przejść obojętnie…
PS – Czy zauważył Pan na nagraniu, jak przytomnie rozmawiał z napastnikiem nasz koordynator? Szkolimy ludzi pod kątem prawnym, psychologicznym i organizacyjnym – do reagowania w sytuacjach ekstremalnie trudnych. Te szkolenia dają doskonałe efekty, ale także generują koszty…
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY: IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/
Szanowny Panie Mirosławie! Składamy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przez Gizelę Jagielską kolejnego przestępstwa – nieudzielenia pomocy dziecku, które urodziło się żywe w wyniku aborcji. Wedle relacji Jagielskiej, po wywołanym porodzie jej zespół po prostu czekał, aż dziecko umrze.
Ze szpitala w Oleśnicy docierają do nas kolejne, makabryczne informacje. Coraz więcej dzieci zabija się poprzez aborcję również w wielu innych szpitalach. To efekt wadliwego prawa oraz licznych „kompromisów” zawartych ze złem przez skorumpowanych moralnie polityków. Aby dokonała się odnowa potrzebujemy konsekwentnych i długofalowych działań, podejmowanych niezależnie od aktualnej sytuacji wyborczej. Potrzebujemy, aby aborcja stała się dla całego społeczeństwa czymś nie do pomyślenia, tak jak dzisiaj nie do pomyślenia jest np. niewolnictwo. Dlatego jako Fundacja walczymy już od 20 lat.
Nasze zawiadomienie dotyczy wstrząsającej sprawy, o której pisaliśmy tydzień temu. W trakcie jednej z aborcji w Oleśnicy dziecko urodziło się żywe. Wedle relacji Gizeli Jagielskiej zespół „lekarzy” po prostu czekał po tym, aż dziecko umrze. Za nieudzielenie pomocy medycznej wcześniakowi grozi do 3 lat więzienia.
Nie wiemy jak dokładnie przebiegała ta egzekucja w Oleśnicy, ale wiemy, jak wyglądają inne takie aborcje, dokonywane przez wywołanie porodu. Opowiedziała o tym m.in. pielęgniarka Jill Stanek, która pracowała w jednym z ośrodków aborcyjnych:
„Pewnej nocy koleżanka pielęgniarka niosła dziecko, które zostało abortowane, ponieważ miało zespół Downa do naszego brudnego pomieszczenia gospodarczego, ponieważ tam były zabierane te, które przeżyły. Nie mogłam znieść myśli, że to cierpiące dziecko będzie umierało samo, więc kołysałam je przez 45 minut, przez które żyło. Miał 21 do 22 tygodni, ważył około pół kilograma i był mniej więcej wielkości mojej dłoni. Był zbyt słaby, by zbytnio się poruszać, zużywał całą swoją energię próbując oddychać. Pod koniec był tak cichy, że nie mogłam stwierdzić, czy jeszcze żyje, chyba że podnosiłam go do światła, by zobaczyć czy jego serce nadal podbija ścianę klatki piersiowej. Kiedy ogłoszono jego zgon złożyłam jego małe ręce na klatce piersiowej, owinęłam go w maleńki całun i zaniosłam go do szpitalnej kostnicy, gdzie zabieraliśmy naszych wszystkich zmarłych pacjentów.”
To wszystko dzieje się na naszych oczach. Kolejne dzieci zabijane są nie tylko w Oleśnicy, ale także w szpitalach w całej Polsce. Zgodnie z prawem można zamordować dziecko na żądanie do końca ciąży, wystarczy tylko uzyskać zaświadczenie od lekarza. Dziesiątki tysięcy dzieci mordowanych jest każdego roku w domach za pomocą pigułek poronnych rozprowadzanych i reklamowanych przez aborcyjne mafie.
Jak to możliwe, że znaleźliśmy się w takiej sytuacji i że doszło do tego w naszym kraju?
Stało się tak, gdyż mordowanie dzieci zostało potraktowane jako „temat zastępczy”, którego celem ma być wywoływanie emocji i odwracanie uwagi od innych, rzekomo ważniejszych i istotniejszych spraw. Wielu polityków publicznie deklaruje, że jest „za życiem”, ale jednocześnie za chwilę dodają, że nie chcą wszczynać „wojny światopoglądowej” i wzniecać „konfliktów społecznych” ze zwolennikami dzieciobójstwa. W związku z tym, zdecydowali się na „kompromis” w sprawie aborcji, który w praktyce polega na tym, że po prostu przestali podejmować jakiekolwiek działania na rzecz ochrony dzieci zagrożonych aborcją i zrezygnowali z zamiaru zakazania aborcji. To wszystko w sytuacji, gdy aktywiści aborcyjni oraz powiązani z nimi politycy „koalicji chlorku potasu” Trzaskowskiego i Tuska mówią otwarcie, że żadnego „kompromisu” nie chcą i nigdy nie chcieli, zamierzając jeszcze bardziej upowszechnić i ułatwić zabijanie dzieci.
Za tydzień druga tura wyborów prezydenckich. Warto z tej okazji po raz kolejny publicznie postawić pytanie – po co nam w ogóle państwo? Po co nam Polska?
Każde państwo powinno istnieć po to, aby chronić własnych obywateli, w szczególności tych najsłabszych, którzy sami obronić się nie mogą. Jeśli państwo nie chroni ludzi, którymi z definicji powinno się opiekować, to nie spełnia swojej podstawowej funkcji i jego istnienie nie ma sensu.
Znamy z historii liczne przykłady, w których odmawiano pewnym grupom ludzi człowieczeństwa i prawa do życia. Naziści mordowali kierując się kryteriami rasy. Polacy, inni Słowianie i Żydzi byli „podludźmi” przeznaczonymi do eksterminacji. Proszę sobie wyobrazić, że jakiś polityk chciałby zawrzeć „kompromis” w sprawie obozów zagłady i komór gazowych – aby ludzi pewnych narodowości nie można było mordować, ale inne narody już tak. Wywołałoby to międzynarodowy skandal i taki człowiek nie miałby przyszłości w polityce.
Nazizm upadł, podobnie jak komunizm w wydaniu sowieckim. Te zbrodnicze ideologie przekształciły się jednak we współczesny aborcjonizm. Aborcjoniści mordują kierując się kryteriami wieku człowieka oraz tego, czy jest chciany i przydatny społecznie. Powód do zabijania inny, ale mentalność dokładnie ta sama – określonej grupie ludzi odmawiamy prawa do życia.
Czy z ludobójstwem dzieci wolno zawierać jakiekolwiek kompromisy? Nie. Aborcja to zbrodnia i morderstwo niewinnego dziecka, a prawo do życia to kwestia fundamentalna każdego państwa i narodu.
Właśnie dlatego już od 20 lat istnieje nasza Fundacja – działamy, aby budzić sumienia i mobilizować wszystkich Polaków do walki o życie.
Nie zajmujemy się aktywnością polityczną, choć cieszy nas oczywiście rosnące poparcie dla polityków, którzy deklarują sprzeciw wobec aborcji bez żadnych wyjątków. Kandydatów do rządzenia od zawsze jest jednak wielu, w tym również takich, którzy uważają się za reprezentantów „prawicy” i katolików. Nie chodzi nam o to, aby agitować na rzecz któregokolwiek z nich, brać udział w partyjnych rozgrywkach czy też wskazywać wyborcom, który z nic jest w obecnej sytuacji „mniejszym złem” i na którego powinno się zagłosować. Chodzi o to, aby niezależnie kto będzie rządził, podjął on osobistą decyzję – powstrzymam aborcję i mordowanie dzieci. Aby przeszedł od słów i werbalnych deklaracji do czynów – do konkretnych działań na rzecz zakazania aborcji i wprowadzenia w Polsce realnej ochrony dzieci zagrożonych aborcją.
Żeby tak się stało, konieczne są kolejne długofalowe, konsekwentne działania ukierunkowane na zmianę świadomości Polaków, w tym polityków – aby aborcja stała się czymś nie do pomyślenia, tak jak nie do pomyślenia dzisiaj są obozy zagłady, komory gazowe czy niewolnictwo i aby nikt nie chciał dłużej zawierać „kompromisów” z ludobójstwem.
Potrzebna jest prawda o aborcji w przestrzeni publicznej oraz publiczna modlitwa. Potrzebują tego nie tylko politycy, ale wszyscy Polacy, gdyż modlitwa i osobista konfrontacja z prawdą o aborcji ma bezpośredni wpływ na życiowe decyzje. Jest to szczególnie ważne m.in. w przypadku kobiet namawianych do dzieciobójstwa przez aktywistów aborcyjnych.Dlatego działamy w całym kraju, ratując życie i budząc sumienia. Przedwczoraj zorganizowaliśmy akcję przed Szpitalem Miejskim w Rzeszowie, gdzie po raz pierwszy od 8 lat na Podkarpaciu zabito dziecko poprzez aborcję. Jak powiedziała w trakcie akcji nasza wolontariuszka Marta:
„- Przed 2016 rokiem w Oleśnicy nie było żadnych aborcji, zabójstw dzieci. W zeszłym roku dokonano tam 159 zabójstw. Nie chcemy, żeby to samo zaczęło dziać się na Podkarpaciu.„ Przed laty po ciężkiej batalii, w tym wyrokach sądu przeciwko naszym wolontariuszom, udało się powstrzymać aborcję w innym rzeszowskim szpitalu. Jak relacjonowała wtedy Agata Rejman, położna, która odmówiła udziału w mordowaniu dzieci w Rzeszowie: „mordowane są nawet 5-, 6-miesięczne chore dzieci nienarodzone. Są wyciągane za nóżki z łona matki, często rozrywane na pół i wrzucane do wiadra. Jeśli się nim nie mieszczą, są w nim upychane.” Teraz trzeba powstrzymać dzieciobójstwo w Rzeszowie, w Oleśnicy oraz w szpitalach w całej Polsce. Trzeba zmienić świadomość Polaków, zakazać aborcji, postawić aborcjonistów przed wymiarem sprawiedliwości oraz zmienić złe prawdo na rzecz pełnej i realnej ochrony życia. To zwycięstwo nadejdzie, jeśli będziemy walczyć dalej. Konieczne jest do tego stałe i regularne wsparcie Darczyńców, które umożliwi nam organizacji kolejnych akcji i kampanii. W najbliższym czasie potrzebujemy na nie ok. 16 000 zł. Dlatego proszę Pana o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, jaka jest dla Pana obecnie możliwa, aby umożliwić nam walkę o życie w całej Polsce i dotarcie do społeczeństwa z prawdą o mordowaniu dzieci w łonach matek – aby ta prawda przebudziła ich sumienia i zmobilizowała do walki. Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667 Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW
Z wyrazami szacunku
Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków stronazycia.pl
Szpital w Oleśnicy stosuje okrutną metodę zabijania dzieci zastrzykami z chlorku potasu, żeby nie urodziły się z aborcji żywe. To sadystyczna i nielegalna praktyka, bo polskie przepisy w żadnym miejscu nie zezwalają na zabicie dziecka, zanim rozpocznie się procedura „przerywania ciąży”.
W przypadku wywoływania wcześniejszego porodu lub wykonania cesarskiego cięcia na zaawansowanym etapie ciąży, należy otoczyć dziecko opieką medyczną i w żadnym razie nie kończyć celowo jego życia.
Aborcjoniści dobrze wiedzą, że w Polsce obowiązuje stan prawny opisany powyżej i że po zmianie rządu mogą odpowiedzieć karnie za mordowanie dzieci. Dlatego usiłują wymusić korzystną dla siebie reinterpretację polskich przepisów i usankcjonować swoją praktykę. Jednak w kraju nie mają wielkich szans na zdobycie poparcia. Dlatego szukają go… za granicą.
„Legalna Aborcja” (grupa związana z Martą Lempart i Aborcyjnym Dream Teamem) z satysfakcją ogłosiła, że zdobyli poparcie dla mordowania dzieci chlorkiem potasu ze strony FIGO – Międzynarodowej Federacji Ginekologii i Położnictwa. Ta proaborcyjna organizacja naciska, żeby dopuścić stosowanie iniekcji z różnego rodzaju trucizn, w tym chlorku potasu.
Podaje nawet schemat dawkowania śmiertelnych preparatów.Teraz potwierdziła swoje stanowisko w kontekście morderstwa w Oleśnicy.
To nie pierwszy raz, gdy FIGO opowiada się za brutalnym mordowaniem dzieci. Ten sam scenariusz rozgrywali w Brazylii. W ubiegłym roku tamtejsza Federalna Rada Medyczna zakazała zastrzyków z trucizną. FIGO od razu zaatakowało i w efekcie zakaz został uchylony przez sąd. Teraz sprawa czeka na rozstrzygnięcie w brazylijskim Sądzie Najwyższym. Polska ma być kolejnym celem, a polskie feministki współpracują z aborcyjną międzynarodówką, by zrealizować wspólne plany.
Piszę Panu o tym wszystkim, aby wiedział Pan, jak perfidnie działają aborterzy. Jednak – to trzeba pamiętać – stanowisko FIGO nie zmienia polskiego porządku prawnego. W dalszym ciągu zabicie dziecka zastrzykiem, zanim rozpocznie się „przerywanie ciąży”, jest nielegalne.
Musi to wiedzieć dyrekcja szpitala w Oleśnicy, bo wciąż ukrywają prawdę o szczegółach aborcji, której dokonują. Od czterech miesięcy świadomie kluczą, by nie odpowiedzieć,
ile dzieci zabili chlorkiem potasu, a ile odsysaczkami próżniowymi.
Na pytania o chlorek potasu odpowiadają używając trzech wymówek:
– że nie ewidencjonują żądanych danych,
– że jednak posiadają te dane, ale w dokumentacji, której nie będą przeszukiwać, gdyż nie ma interesu społecznego w ujawnieniu żądanych informacji (choć Fundacja wykazała, że taki interes w sposób oczywisty istnieje),
– że nawet gdyby ich zdaniem interes społeczny zaistniał, dane objęte są tajemnicą (co jest nieprawdą).
Te trzy wymówki, które wzajemnie się wykluczają, potrafią umieścić w jednym piśmie.
Szanowny Panie, ich odpowiedzi to tylko gra na czas – mają zmylić opinię publiczną i pozwolić aborterom uciec od odpowiedzialności. Co więcej, placówka ta ignoruje nawet oficjalne pytania wynikające z interwencji poselskiej posłów Fritza i Brauna, którzy w kwietniu próbowali się dowiedzieć, co dzieje się w Oleśnicy. Tak głęboko sięgają mechanizmy ukrywania prawdy.
Ale my się nie poddajemy. Jesteśmy zdeterminowani, aby kontynuować sprawę i sądzić się o każdą informację i o każde dziecko, którego życia nie udało się uratować, ale któremu należy się pamięć.
Dziś zdecydowałam, że ze szpitalem w Oleśnicy idziemy do sądu i przekazałam już sprawę do działu prawnego Fundacji. Zapadła decyzja o skierowaniu dwóch skarg – jednej w sprawie liczby aborcji konkretnymi metodami, drugiej związanej ze szczegółami dotyczącymi preparatu z chlorkiem potasu – bo proszę wyobrazić sobie, że szpital nie chciał odpowiedzieć nawet na pytania o producenta specyfiku. Nie spoczniemy, dopóki prawda o aborcji nie wyjdzie na jaw.
Ta walka kosztuje – dosłownie. Fundacja Życie i Rodzina musi ponosić koszty kolejnych pism, wniosków do sądu, opłat urzędowych.
To cena, jaką musimy zapłacić, by wydrzeć prawdę z mroku milczenia. Cena, jaką trzeba ponieść, by nikt w Polsce – ani dyrektor szpitala, ani ginekolog-aborter, ani zagraniczna organizacja – nie mógł bezkarnie decydować o śmierci niewinnego dziecka.
Dlatego proszę dziś Pana o wsparcie finansowe. I gorąco liczę, że nie odrzuci Pan mojej prośby.
Czy może Pan wpłacić kwotę, o której wysokości sam Pan zdecyduje, aby wesprzeć walkę o prawdę o aborcji w Oleśnicy?
Czy może Pan przekazać 50, 100, 200 złotych lub inną wybraną kwotę?
PS – Zabijają dzieci, ukrywają prawdę, nie pozwólmy im na to. Z góry dziękuję Panu za wsparcie, jest bardzo potrzebne właśnie TERAZ.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY: IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/
Gizela Jagielska opowiedziała mediom jak doszło do tego, że w Oleśnicy zaczęli zabijać dzieci za pomocą zastrzyku z chlorku potasu w serca. Tak właśnie zabito Felka w 9-tym miesiącu ciąży. Jak się okazuje, wcześniej w trakcie jednej z aborcji wykonywanej przez zespół Jagielskiej bez stosowania trucizny, jedno z dzieci urodziło się żywe. Dziecko zmarło po pewnym czasie, ale było to makabryczne przeżycie dla zespołu aborterów, dlatego postanowili, że będą zabijać dzieci przed wywołaniem porodu. A jeszcze niedawno aborterzy twierdzili, że wywołanie przedwczesnego porodu, podczas którego dziecko na ogół przez kilka godzin się dusi, jest zabiegiem humanitarnym. Aborcja, zarówno ta z użyciem chlorku potasu, jak każda inna, jest okrutnym zabójstwem. Dlatego obowiązkiem ludzi sumienia jest powstrzymanie rzezi poczętych dzieci. Zbliżające się wybory będą okazją, żeby powstrzymać „koalicję chlorku potasu” od objęcia pełni władzy.Gizela Jagielska, wicedyrektor szpitala w Oleśnicy, która zabiła Felka w 9-tym miesiącu ciąży zastrzykiem w serce z chlorku potasu, udzieliła wywiadu Wysokim Obcasom – feministycznemu dodatkowi do Gazety Wyborczej. Jagielska przedstawiła w nim historię stosowania chlorku potasu w swoim szpitalu. Jak powiedziała: „Był krótki moment, kiedy nie stosowaliśmy chlorku potasu. Byłam przy jednej takiej aborcji w 26. tygodniu. Matka nie chciała, by to się odbyło bez podania chlorku potasu, ale my nie byliśmy jeszcze pewni, co możemy, a czego nie. I powiem tak: ani ja, ani nikt z mojego personelu nigdy więcej nie chcielibyśmy w czymś takim uczestniczyć.” Nie wiemy jak dokładnie mogły wyglądać te przerażające wydarzenia w Oleśnicy. Wiemy jednak jak takie aborcje, wykonywane przez wywołanie porodu i urodzenie żywego dziecka, wyglądały w innych szpitalach. Jak przed laty relacjonowała dla mediów Agata Rejman, położna szpitala w Rzeszowie, która odmówiła udziału w mordowaniu dzieci: „mordowane są nawet 5-, 6-miesięczne chore dzieci nienarodzone. Są wyciągane za nóżki z łona matki, często rozrywane na pół i wrzucane do wiadra. Jeśli się nim nie mieszczą, są w nim upychane.” Pani Rejman, która nie wyraziła zgody na udział w aborcjach, ze szczegółami zrelacjonowała jeden z mordów na dziecku, którego była zmuszona być świadkiem: „koleżanka twierdzi, że według niej po narodzinach to dzieciątko oddychało. Zauważyła podniesienie klatki piersiowej i łapanie oddechu – wspomina. – Dzieciątko zostało położone na metalowym stoliku, a my musiałyśmy asystować lekarzowi przy dalszym zabiegu, inaczej mogłybyśmy zostać oskarżone o narażenie pacjentki na utratę życia. Potem znowu wróciłyśmy do tego dzieciątka, musiałyśmy znaleźć największe wiadro w szpitalu, bo to było duże dziecko.” Od tego czasu w dziedzinie mordowania dzieci w łonach matek nastąpił „postęp”. Zamiast wywoływać poród i czekać, aż dziecko umrze z uduszenia, zagłodzenia lub wyziębienia w wiadrze, wykonuje mu się zastrzyk w serce z chlorku potasu. Chlorek potasu to substancja wykorzystywana np. do przeprowadzania kary śmierci oraz do uśmiercania zwierząt. W przypadku kary śmierci skazanemu przed zastrzykiem podaje się znieczulenie. Zwierzę przed podaniem chlorku potasu jest usypiane. Tymczasem dziecko w łonie matki nie otrzymuje podobnych „ulg”. Wstrzyknięcie dziecku chlorku potasu prowadzi do zawału serca, w wyniku którego dziecko umiera. Po wstrzyknięciu chlorek potasu natychmiast pobudza układ nerwowy, co sprawia ogromny ból. Następnie osoba zaczyna mieć problemy z oddychaniem. Dzieje się tak przez skurcze serca, które uniemożliwiają normalny przepływ tlenu. Taka osoba zaczyna się dusić. Pojawiają się również drgawki. Jakby tego było mało, drażniące właściwości substancji wywołują piekący ból. Procesowi towarzyszy również odczucie określane jako „rozrywanie serca od środka”. Chlorek potasu ostatecznie doprowadza do śmierci przez niedotlenienie mózgu, co kończy się śmiercią. W ten sposób z rąk Gizeli Jagielskiej zginął Felek. W dziewiątym miesiącu ciąży rozwinięty układ nerwowy pozwala odczuwać dziecku ból, tak samo jak nam. Od momentu podania chlorku potasu dziecko intensywnie rzuca się w łonie matki aż do śmierci. Testem, który pokazuje stan moralny społeczeństwa, jest stosunek do najsłabszych. Najsłabszym ze słabych jest dziecko w łonie matki, które nie może nawet zawołać o pomoc. W dzisiejszym świecie niewinne dzieci są traktowane gorzej od skazańców i zwierząt. W Polsce można zabić każde dziecko do końca ciąży. Jeśli chcemy, aby Polska trwała, musimy zacząć od odbudowy moralności. Stosunek do dzieci w łonach matek nie jest „kwestią zastępczą”. Jest fundamentem moralnym narodu. Wbrew zapisom konstytucyjnym kodeks karny traktuje dziecko przed narodzeniem jak rzecz, którą dowolnie może dysponować matka. Oczywiście wykorzystują tę sytuację inni, przymuszając lub namawiając matki do aborcji, bo dziecko mogłoby się stać problemem dla nich. Dlatego nasza Fundacja działa na rzecz przebudzenia moralnego Polaków. W sobotę 10 maja przeszliśmy ulicami Oleśnicy odmawiając Drogę Krzyżową. Na zdjęciu powyżej może Pan zobaczyć bardzo wymowne zdjęcie, zrobione przez fotoreportera Gazety Wyborczej, jak klęczymy przed wejściem do szpitala w Oleśnicy, a za naszymi plecami stoi policja, która ochrania tę placówkę i zapewnia swobodę wykonywania kolejnych aborcji. Walczymy jednak nie tylko w Oleśnicy, ale w całym kraju. W ciągu najbliższych 2 tygodni publiczne modlitwy i akcje informacyjne odbędą się m.in. w: Dynowie, Tomaszowie Mazowieckim, Lublinie, Chełmie, Rudzie Śląskiej, Mielcu, Kielcach, Wieliczce, Zabrzu, Dęblinie, Tychach, Słomnikach, Bielsku-Białej, Zgierzu i Strykowie. Szczegółowy harmonogram akcji na naszej stronie. Oprócz tego, odbywają się kolejne kampanie furgonetkowe oraz billboardowe. Kontakt z prawdą o aborcji budzi sumienia i ma bezpośredni wpływ na życiowe decyzje Polaków, w tym na decyzje wyborcze. Trzeba docierać do milionów kolejnych osób i ukształtować ich sumienia, zanim zostaną one zniszczone i zainfekowane przez aborcyjną propagandę. Kluczowe jest przebudzenie sumień polityków, aby stanęli w obronie dzieci i podjęli działania na rzecz realnej ochrony życia w Polsce. Proszę Pana o wsparcie naszych działań. W najbliższym czasie potrzebujemy ok. 17 000 zł.Może Pan przekazać 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolną inną kwotę, jaka jest dla Pana obecnie możliwa, aby umożliwić nam dotarcie do sumień kolejnych Polaków i sprawienie, że aborcja stanie się dla nich czymś nie do pomyślenia. Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667 Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW
Z wyrazami szacunku
Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków stronazycia.pl
Szanowny Panie Mirosławie! Już jutro (sobota 10 maja) w Oleśnicy odbędzie się publiczna Droga Krzyżowa ulicami miasta w intencji nawrócenia Gizeli Jagielskiej i powstrzymania aborcjonistów. Po nabożeństwie przedstawimy plan dalszego działania w całej Polsce. Nasza akcja odbywa się w kluczowym momencie dla sprawy obrony życia w Polsce. Społeczeństwo jest wstrząśnięte zabójstwem Felka w 9-tym miesiącu ciąży. Minister zdrowia publicznie potwierdza, że aborcja jest legalna i dostępna de facto na żądanie do końca ciąży, do chwili porodu. Policja aresztuje za antyaborcyjne e-maile i komentarze w internecie. Prokuratura wszczyna procesy za transparenty na stadionach. Media podżegają do nienawiści, co skutkuje kolejnymi atakami na ludzi modlących się na ulicach. Aborcyjna koalicja chce zwycięstwa Trzaskowskiego w wyborach i zaprowadzenia totalitarnej cenzury. Dlatego to właśnie TERAZ musimy zmobilizować się do działania. Niezbędna jest także modlitwa o przebudzenie sumień, odnowę moralną i siły do dalszej walki. Rozpoczynamy jutro (sobota) o godz. 12:00 pod Sądem Rejonowym w Oleśnicy, ul. 3 Maja 48/49. To tu będziemy rozważać pierwszą stację Drogi Krzyżowej – Pan Jezus na śmierć skazany.
Żydzi, aby skazać Jezusa na śmierć potrzebowali wyroku Piłata. Piłat wiedział, że Jezus jest niewinny, ale skazał Go na śmierć ze strachu przed tłumem domagającym się ukrzyżowania. Podobne sytuacje widujemy dziś, gdy rozpasana tłuszcza, podburzana przez media, wrzeszczy: „abortuj, abortuj!”. Kto wydaje dziś wyrok śmierci na niewinne dzieci? Wystarczy zaświadczenie od lekarza i życzenie matki. Izabela Leszczyna, która pełni funkcję Ministra Zdrowia, wydała wytyczne nakazujące ginekologom wykonanie wyroku. Jeśli ginekolog będzie zwlekał z zabiciem dziecka, zajmie się nim prokurator, który otrzymał wytyczne od Adama Bodnara, Prokuratora Generalnego. Przypomina to nam okrzyki Żydów «Jeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem cezara”. Pod presją znajdują się również sędziowie. W budynku sądu w Oleśnicy odbyło się wiele rozpraw przeciwko naszym wolontariuszom. W wielu zostaliśmy uniewinnieni, w innych skazani. Aborterzy pozostają bezkarni. Rozważania i modlitwy kolejnych stacji Drogi Krzyżowej będziemy odmawiać idąc dalej ulicami miasta. Przejdziemy również pod szpitalem, w którym celowo i z premedytacją zabito Felka w 9-tym miesiącu ciąży. Gizela Jagielska wykonała mu zastrzyk w serce z chlorku potasu. Felek to jednak nie jedyna ofiara aborcji w oleśnickim szpitalu. W latach 2016-2024 w Oleśnicy zabito poprzez aborcję aż 511 dzieci. Po nabożeństwie Drogi Krzyżowej odbędzie się wiec, na którym przedstawimy plan dalszego działania w celu powstrzymania aborcji i aborcjonistów. W działania te będzie mógł się włączyć każdy. Trzeba stanąć do walki i osobiście włączyć się w obronę życia. Liczba aborcji szybko rośnie nie tylko w Oleśnicy, ale w szpitalach na terenie całej Polski. Złe prawo zezwala na zamordowanie dziecka na żądanie do końca ciąży, do chwili porodu. Wystarczy tylko jedno zaświadczenie od lekarza. Jeżeli będziemy bierni, aborcjoniści będą mordować kolejne dzieci i niewinnych ofiar będzie coraz więcej. Papież Jan Paweł II mówił, że naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości. Musimy powstrzymać zabijanie dzieci.
Dlatego proszę Pana o przyjazd jutro do Oleśnicy. Jeżeli nie może Pan osobiście stawić się na Drodze Krzyżowej, prosimy o modlitwę i w miarę możliwości finansowe wsparcie naszych działań. Tylko w kwietniu w całej Polsce zorganizowaliśmy ponad 50 publicznych akcji informacyjnych i modlitw różańcowych. Na maj zaplanowaliśmy kilkadziesiąt kolejnych takich wydarzeń. Szczegółowy harmonogram (na bieżąco aktualizowany, dodawane są kolejne akcje) można znaleźć na naszej stronie. Oprócz tego trwa nasza mobilna kampania informacyjna z użyciem furgonetek oraz wywieszane są kolejne wielkoformatowe billboardy przy ruchliwych trasach. Cały czas toczą się procesy przeciwko nam. Jesteśmy werbalnie i fizycznie atakowani na ulicach, a policja wszczyna postępowania… przeciw nam. To wszystko stanowi dla nas wielkie wyzwanie, również finansowe i organizacyjne. Proszę Pana o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby umożliwić nam te działania na rzecz zmiany świadomości Polaków, powstrzymania mordowania dzieci w łonach matek i nawrócenia aborcjonistów. Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667 Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW
Z wyrazami szacunku Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków stronazycia.pl
To będzie wyjątkowe wydarzenie. Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji w Oleśnicy odbywa się regularnie w każdą III niedzielę miesiąca. Tym razem wypada dokładnie w dniu wyborów prezydenckich. Połączymy go z Nabożeństwem Majowym i będziemy modlić się o zatrzymanie aborcji w Oleśnicy, w całej Polsce i na świecie.
Publiczny Różaniec i Nabożeństwo Majowe o zatrzymanie aborcji odbędzie się w niedzielę 18 maja o godzinie 14:30 pod szpitalem w Oleśnicy – ul. Armii Krajowej 1.
Pod murami budynku, w którym zabity został maleńki Felek i gdzie do dziś zabija się zastrzykiem z chlorku potasu kolejne niewinne dzieci, będziemy błagać Matkę Bożą o pomoc w zahamowaniu tej najgorszej zbrodni na świecie.
Czy wie Pan, co robi w tej chwili Gizela Jagielska? Produkuje mnóstwo filmików na swoje profile w mediach społecznościowych. W wielu nagraniach miesza wykonywanie aborcji z praktyką położniczą w przypadku poronień.
To znana strategia środowisk aborcyjnych – chcą sprawić, aby w powszechnej świadomości zatarła się różnica pomiędzy śmiercią z przyczyn naturalnych a bestialskim mordem na dziecku, któremu wbija się igłę w serce i wpompowuje tam truciznę. Taką samą propozycję aborterzy mają dla rodziców: proponują przeżywanie żałoby po zamordowanym dziecku dokładnie w taki sam sposób, jakby dziecko samo zmarło.
O fałszywej żałobie, balonikach na pogrzebie Felusia i próbie pomieszania pojęć pisałem więcej w tekście, który znajduje się na portalu RatujZycie.pl:
PS – Być może pojawi się u Pana pytanie: a co z ciszą wyborczą? Cisza wyborcza oznacza wyłącznie zakaz agitacji za konkretnymi kandydatami. Modlić się o zatrzymanie aborcji można i trzeba zawsze. A szczególnie w dniach, gdy decyduje się przyszłość Polski.
WSPIERAM
NUMER RACHUNKU BANKOWEGO: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE DLA PRZELEWÓW Z ZAGRANICY: IBAN:PL 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230 KOD SWIFT: BIGBPLPW
MOŻNA TEŻ SKORZYSTAĆ Z SYSTEMÓW DO SZYBKICH PRZELEWÓW, BLIKA LUB PŁATNOŚCI KARTAMI POD LINKIEM: https://ratujzycie.pl/wesprzyj/
Szanowny Panie Mirosławie! Nasi wolontariusze zostali napadnięci w trakcie antyaborcyjnej akcji w Nysie. Jeden z napastników uderzył pięścią Adama, koordynatora akcji, a następnie zaatakował naszą wolontariuszkę! Agresorzy zareagowali tak na widok trzymanego przez naszych działaczy transparentu ze zdjęciem Rafała Trzaskowskiego i podpisem „Trzaskowski popiera zabijanie poczętych dzieci. Powstrzymaj go!”. Napastnicy to nas próbowali powstrzymać przed pokazywaniem tego baneru. Do wyborów zostało zaledwie 11 dni. Koalicja Tuska liczy na zwycięstwo Trzaskowskiego, które umożliwi wprowadzenie w Polsce zakazu mówienia prawdy o aborcji. Wkrótce akcje informacyjne oraz publiczne modlitwy mogą być już niemożliwe. Prześladowania już trwają i nasilają się – grzywny, aresztowania, procesy, przesłuchania. Jednocześnie pobłażliwie traktuje się bandytów. Dlatego trzeba działać TERAZ. Już w sobotę w Oleśnicy publiczna Droga Krzyżowa ulicami miasta. Po nabożeństwie przedstawimy plan dalszego działania w całym kraju. Proszę Pana o pomoc, zaangażowanie i wsparcie. Los Polski zależy od naszych osobistych decyzji podjętych dzisiaj.Przedwczoraj w Nysie nasi wolontariusze zorganizowali uliczną akcję informacyjną na temat aborcji. W jej trakcie rozwiesili duży transparent ze zdjęciem Rafała Trzaskowskiego, dziecka-ofiary aborcji i napisem: „Trzaskowski popiera zabijanie poczętych dzieci. Powstrzymaj go!”. W pewnym momencie obok naszej akcji zatrzymał się samochód należący do jednej z lokalnych firm budowlanych. Wysiadło z niego dwóch mężczyzn. Jeden z nich, wykorzystując zaskoczenie, zaatakował od tyłu prowadzącego akcję Adama, uderzając naszego wolontariusza pięścią. Następnie napastnik zaatakował jedną z wolontariuszek. Przez cały czas obaj mężczyźni krzyczeli wulgarne wyzwiska i przekleństwa. Niedługo potem napastnicy oddalili się.
Panie Mirosławie, wybory już w przyszłą niedzielę. Rafał Trzaskowski oraz jego środowisko polityczne jak ognia unika pytań o aborcję i nie chce mówić publicznie o swoim poparciu dla zabijania dzieci w łonach matek. Twardy elektorat Trzaskowskiego, „wytresowany” medialnie do bezrozumnej nienawiści, reaguje agresją na widok prawdy. Jednak setki tysięcy ludzi w całej Polsce jest wstrząśniętych okrutnym zabójstwem Felka w 9-tym miesiącu ciąży w szpitalu w Oleśnicy. To ludzie, których decyzje wyborcze mogą zostać zmienione pod wpływem kontaktu z prawdą o aborcji. Dlatego nasilają się represje.
Przed sądem w Oleśnicy przeciwko naszym wolontariuszom trwa 14 procesów za organizacje akcji informacyjnych i publicznych różańców pod wejściem do szpitala. Tydzień temu informowaliśmy, że Adam, który teraz został zaatakowany przez napastnika w Nysie, został skazany na 1000 zł grzywny za „zakłócanie spokoju” Gizeli Jagielskiej poprzez modlitwę pod szpitalem. Jednocześnie umorzono sprawę napastnika, który zaatakował naszych wolontariuszy podczas różańca w Oleśnicy. W całej Polsce przeciwko nam trwa ponad 80 procesów.
Kilka dni temu prokuratura w Warszawie wszczęła postępowanie przeciwko kibicom Legii Warszawa za rzekome „pomówienie” Rafała Trzaskowskiego i Gizeli Jagielskiej. Kibice odpowiedzą przed sądem za wywieszenie w trakcie meczu transparentów z napisem „Jagielska = Mengele” oraz „Rafałek kazał zdejmować krzyże. Teraz udaje katolika, czy znacie bardziej fałszywego polityka?”. Zdaniem prokuratury takie napisy narażają Trzaskowskiego i Jagielską na „utratę zaufania” publicznego.
Prześladowany jest także Grzegorz Braun, który wszedł do szpitala w Oleśnicy i usiłował powstrzymać Jagielską przed abortowaniem kolejnych dzieci. Prokurator Generalny Adam Bodnar publicznie zasugerował, aby następnym razem policja zareagowała i podjęła interwencję wobec Brauna nawet w sytuacji, kiedy ma on immunitet europosła! Sam immunitet ma z kolei zostać Braunowi odebrany na wniosek Bodnara, którzy przygotowuje już dokumenty, aby ukarać Brauna za interwencję w Oleśnicy. Zdaniem Bodnara wniosek w tej sprawie ma być gotowy w ciągu 10-12 dni.
Warto także przypomnieć sprawę księdza z Podkarpacia, który został niedawno zakuty w kajdanki, wtrącony do aresztu, a następnie wywieziony na przesłuchanie za wysłanie e-maila do Jagielskiej. Po wykonaniu czynności policjanci zostawili księdza na ulicy 500 km od parafii. To rezultat specjalnej ochrony, jaką ma obecnie Jagielska, która zabiła Felka w 9-tym miesiącu ciąży zastrzykiem w serce z chlorku potasu. Jak przyznała Jagielska w wywiadzie dla Gazety Wyborczej, dostała konkretne wytyczne i wskazówki od policji, aby donosić na wszystkie podejrzane wiadomości, które do niej dochodzą oraz zwracać uwagę na wszelkie „nietypowe” wydarzenia i donosić na nie funkcjonariuszom. Aresztowanie księdza SB-ckimi metodami to najprawdopodobniej rezultat takiego właśnie donosu Jagielskiej.
Te wszystkie wydarzenia to zapowiedź tego, co rząd Tuska chce zrobić w Polsce. Chce siłowej, prawnej i sądowej pacyfikacji mówienia prawdy o aborcji oraz jakichkolwiek działań w obronie życia, w tym również publicznej modlitwy. Wzorem mają być rozwiązania przyjęte w krajach Zachodu takich jak Francja, gdzie za mówienie prawdy o aborcji grozi więzienie lub 30 000 euro grzywny, lub Szkocja, gdzie zakazana jest nawet modlitwa w prywatnych domach (!) jeśli taki dom znajduje się wewnątrz „stref bezpieczeństwa”, jakimi otaczane są aborcyjne ośrodki śmierci.
Jednocześnie rząd Tuska chce uczynić wszystkie szpitale w Polsce miejscami dzieciobójstwa na żądanie do końca ciąży na wzór szpitala w Oleśnicy. Każdy szpital ma być placówką śmierci, aborcja ma być domyślną procedurą dla kobiet w ciąży, a odmowa aborcji przez lekarza ma skutkować pozbawieniem go możliwości wykonywania zawodu.
Aby zrealizować te plany, aborcjoniści potrzebują prezydenta Trzaskowskiego, który podpisze ustawy przeforsowane przez Sejm, w którym większość ma aborcyjna koalicja Tuska.
Najbliższa przyszłość Polski zależy od naszego osobistego zaangażowania i decyzji każdego z nas. Dlatego musimy głośno mówić prawdę o aborcji, mobilizować społeczeństwo do działania oraz publicznie modlić się. Już w najbliższą sobotę 10 maja organizujemy Drogę Krzyżową ulicami Oleśnicy, w trakcie której będziemy modlić się o nawrócenie Jagielskiej i powstrzymanie aborcji. Po nabożeństwie odbędzie się wiec, podczas którego przedstawimy dalszy plan działań w całym kraju, w które każdy będzie mógł się włączyć. Zapraszam Pana do udziału w tym wydarzeniu. Dla grup zorganizowanych, które chciałyby przyjechać do Oleśnicy, pomożemy sfinansować autokar lub bus.
Jeżeli nie może Pan osobiście wziąć udziału w Drodze Krzyżowej, proszę o wsparcie finansowe. W najbliższym czasie potrzebujemy ok. 19 000 zł. Tylko w kwietniu zorganizowaliśmy w całej Polsce ponad 50 ulicznych akcji informacyjnych i różańców. Do tego mobilne akcje furgonetkowa oraz kampanie billboardowe. Przeciwko nam toczy się ponad 80 procesów sądowych w całym kraju. Bez przerwy spływają kolejne wezwania na przesłuchania i wyroki. Napadają nas kolejni agresorzy, „wytresowani” do reagowania nienawiścią na widok prawdy o aborcji lub publicznej modlitwy przez media głównego nurtu. Dzisiaj to nas prześladują i atakują. Jeżeli jako społeczeństwo nie staniemy do walki, to wkrótce represje spadną na WSZYSTKICH ludzi, którzy odważą się w jakikolwiek sposób przeciwstawić aborcji. Już teraz wystarczy napisać komentarz w internecie albo wysłać e-mail, aby rano do naszych drzwi zapukała policja, zakuła w kajdanki i wywiozła do aresztu drugi koniec kraju (spotkało to księdza z Podkarpacia). Wystarczy wywiesić transparent w przestrzeni publicznej, aby prokurator skierował sprawę do sądu (spotkało to kibiców). Nasza przyszłość i przyszłość Polski zależą od naszych, osobistych decyzji i naszego zaangażowania. Do zwycięstwa zła potrzeba tylko tego, aby ludzie dobrzy nic nie robili. Dlatego proszę Pana o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, jaka jest dla Pana obecnie możliwa, aby umożliwić nam dalszą walkę o życie, organizację Drogi Krzyżowej ulicami Oleśnicy, obronę wolontariuszy przed sądami oraz organizowanie niezależnych kampanii w całym kraju. Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667 Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW Z wyrazami szacunku Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków stronazycia.pl
Szanowny Panie Mirosławie! Aborcjoniści przez kilka dni mieli „problem praktyczny” – nie mieli do kogo wysyłać „pacjentek” z całej Polski na aborcję, gdyż Gizela Jagielska z Oleśnicy… była na urlopie. W związku z tym aborcje były wstrzymane. Jednak już dzień później Jagielska ogłosiła w mediach społecznościowych, że wraca „do pracy” z „nową energią do działania”. Życie kolejnych dzieci jest zagrożone. Dlatego 10 maja organizujemy w Oleśnicy Drogę Krzyżowąulicami miasta w intencji nawrócenia Jagielskiej i powstrzymania aborcji.
Po nabożeństwie zaprezentujemy plan ogólnopolskich działań, w które każdy będzie mógł się włączyć. Sytuacja jest poważna – jeżeli kandydat aborcyjnej koalicji Rafał Trzaskowski wygra wybory, to organizacja takich akcji już wkrótce może być niemożliwa. Rząd Tuska nasila represje i potrzebuje tylko swojego prezydenta do tego, aby wzorem Zachodu wprowadzić w Polsce prawny zakaz mówienia prawdy o aborcji oraz modlitw pod aborcyjnymi ośrodkami śmierci. Musimy TERAZ mobilizować się do działania.Kilka dni temu wywiadu Gazecie Wyborczej udzieliła Kamila Ferenc, prawnik współpracująca z polskimi środowiskami aborcyjnymi. Powiedziała, że aborcjoniści mają obecnie „problem praktyczny” – nie mają do kogo wysyłać „pacjentek” na aborcję, gdyż: „Doktor Jagielska jest na urlopie i zabiegi są wstrzymane. Nikt inny oprócz niej tam nie pomaga.” Szpital w Oleśnicy to obecnie największy ośrodek aborcyjny w Polsce, do którego aborcjoniści kierują kobiety z całego kraju. Wypowiedź Kamili Ferenc sugeruje, że pomimo iż Jagielska ma zespól w szpitalu, to bez niej aborcje się nie odbywają. Minął zaledwie jeden dzień od tego wywiadu w Wyborczej, a Gizela Jagielska opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym z uśmiechem na twarzy informuje, że wraca już „do pracy” z „nową energią do działania”. Setki tysięcy osób są wstrząśnięte zabójstwem Felka w 9-tym miesiącu ciąży, którego Jagielska zabiła poprzez zastrzyk z trucizny w serce. Felek nie jest jednak jedyną ofiarą szpitala w Oleśnicy. Krwawy proceder trwa tam od dawna. Przed zabójstwem Felka w Oleśnicy abortowano tam już dzieci w 8-mym miesiącu ciąży, o czym nasza Fundacja informowała opinię publiczną. Tylko w latach 2023-2024 w Oleśnicy zabito poprzez aborcję 303 dzieci. W sumie, od kiedy Gizela Jagielska i jej mąż Łukasz Jagielski objęli kierownictwo nad oleśnicką ginekologią, abortowano tam 511 dzieci. Wcześniej w tej placówce w ogóle nie wykonywano aborcji. Felka zabito zastrzykiem w serce z chlorku potasu. Ale w Oleśnicy do abortowania dzieci używa się również innych, makabrycznych metod. Aborcje chirurgiczne są wykonywane w Oleśnicy przez odsysanie maszyną działającą podobnie do odkurzacza, ale posiadającą kilka razy więcej mocy. Podczas tej procedury dziecko jest wysysane z łona matki do zbiornika, w którym zbiera się krwawa miazga. Aborterzy z Oleśnicy chwalili się zabijaniem dzieci w ten sposób i publikowali filmy z takich aborcji. Inną metodą aborcji jest tzw. D&E, która polega na rozczłonkowaniu dziecka w zaawansowanej ciąży metalowymi szczypcami. Sprawa szpitala w Oleśnicy nie dotyczy tylko przeszłości i 511 ofiar, ale też teraźniejszości i przyszłości. W dalszym ciągu Gizela Jagielska „pracuje” i abortuje kolejne dzieci, czym jawnie chwali się w internecie. Co więcej, szpital w Oleśnicy jest modelową placówką, która ma wyznaczać standardy dla wszystkich innych szpitali w Polsce. Papież Jan Paweł II mówił, że naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości. Trzeba stanąć do walki i powstrzymać dzieciobójstwo. Jest to bardzo ważne szczególnie teraz. Rząd Tuska chce, aby wszystkie szpitale w Polsce były takie jak Oleśnica. Od początku kadencji podejmuje również działania na rzecz spacyfikowania oporu wobec aborcji i wprowadzenia w Polsce prawnego zakazu mówienia prawdy na temat mordowania dzieci w łonach matek, wzorem najbardziej represyjnych państw Zachodu. Dla przykładu – we Francji za publicznie mówienie czym jest aborcja grozi do 2 lat więzienia i 30 000 euro grzywny. Powiązani z aborcyjną koalicją politycy i aktywiści żądają także objęcia aborcyjnych ośrodków śmierci specjalnymi przywilejami oraz otoczenia ich „strefami buforowymi”, tak jak na Zachodzie. W wielu państwach organizacja jakichkolwiek działań wewnątrz takiej strefy, takich jak różańce, akcje informacyjne czy kampanie skierowane na pomoc kobietom, automatycznie oznacza więzienie i wysokie grzywny finansowe. Co więcej, w krajach takich jak Szkocja prawnie zakazana jest również modlitwa nawet we własnym domu (!) jeśli znajduje się on wewnątrz takiej strefy w pobliżu ośrodka aborcyjnego. Do zrealizowania tych planów aborcyjna koalicja Tuska potrzebuje swojego prezydenta. Dlatego to właśnie teraz, po wstrząsającym zabójstwie Felka w 9-tym miesiącu i przed wyborami prezydenckimi, musimy mobilizować się do działania. W sobotę 10 maja organizujemy w Oleśnicy publiczną Drogę Krzyżową ulicami miasta w intencji nawrócenia Gizeli Jagielskiej i powstrzymania aborcjonistów. Po nabożeństwie odbędzie się wiec, na którym zaprezentujemy plan dalszych działań, w które każdy będzie mógł się włączyć. Jak Trzaskowski wygra wybory, to organizacja takich wydarzeń, podobnie jak akcji informacyjnych i różańców pod szpitalami, może nie być dłużej możliwa. Może nie być również możliwe dalsze mówienie prawdy o aborcji w przestrzeni publicznej i w mediach. Co każdy z nas może w tej sytuacji zrobić? 1) Przyjechać w sobotę 10 maja do Oleśnicy i wziąć udział w Drodze Krzyżowej. Szczegółowe informacje na temat wydarzenia na naszej stronie. Nasza Fundacja udzieli pomocy chętnym osobom z dojazdem do Oleśnicy (sfinansujemy autokar lub bus dla zorganizowanych grup). 2) Zmobilizować innych do przyjazdu do Oleśnicy 10 maja. Można w tym celu np. wydrukować z naszej strony plakat i rozwiesić go w swoim miejscu zamieszkania (prosimy o to szczególnie mieszkańców Śląska) lub pobrać wzór ogłoszenia zapraszającego na Drogę Krzyżową i rozesłać je swoim znajomym lub wyczytać w trakcie ogłoszeń parafialnych w najbliższą niedzielę. 3) Wesprzeć finansowo organizację Drogi Krzyżowej oraz niezależnych akcji i kampanii w całej Polsce, które każdego dnia organizują wolontariusze naszej Fundacji. Może Pan przekazać 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolną inną kwotę, aby umożliwić nam te działania i wywierać presję na powstrzymanie aborcji oraz nawrócenie aborcjonistów.Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667 Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW
Z wyrazami szacunku
Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków stronazycia.pl
Szanowny Panie Mirosławie! Prawomocny wyrok sądu na ponad 1000 zł grzywny usłyszał nasz wolontariusz Adam za „zakłócenie spokoju” Gizeli Jagielskiej poprzez organizację publicznej modlitwy różańcowej pod wejściem do szpitala w Oleśnicy. Co najbardziej skandaliczne, wyrok dotyczy różańca, w trakcie którego nasi wolontariusze zostali napadnięci przez agresywnego mężczyznę i musieli się bronić z użyciem gazu. Adam został skazany, a w sprawie ataku bandyty sprawę umorzono.
Na jaw wyszły także szczegóły policyjnego aresztowania księdza Grzegorza z Podkarpacia – kapłan został wyprowadzony z domu w kajdankach i aresztowany za wysłanie pod wpływem silnych emocji e-maila do Jagielskiej dotyczącego zabójstwa Felka w 9-tym miesiącu ciąży. Z aresztu wywieziono księdza na drugi koniec Polski na przesłuchanie, po czym pozostawiono go na ulicy 500 kilometrów od parafii. Te SB-ckie metody, połączone z prześladowaniami sądowymi, to sposób Tuska i prokuratora generalnego Bodnara na eskalację konfliktu z własnym społeczeństwem oraz pacyfikację oporu wobec mordowania dzieci w łonach matek. Trzeba mobilizować Polaków do oporu! Kilka dni temu Sąd Okręgowy we Wrocławiu podtrzymał wyrok pierwszej instancji, zgodnie z którym Adam, koordynator naszych akcji w Oleśnicy, musi zapłacić ponad 1000 zł grzywny za „zakłócenie spokoju” Gizeli Jagielskiej poprzez organizację publicznej modlitwy różańcowej pod jej szpitalem.
Istotne w tym wyroku jest to, że sprawa dotyczy różańca, w trakcie którego doszło do głośnego napadu na naszych działaczy. Przypomnijmy – w trakcie modlitwy do naszej wolontariuszki Kasi podszedł agresywny mężczyzna. Złapał ją za rękę i usiłował wyrwać jej telefon. W jej obronie stanęli inni wolontariusze. Agresywny mężczyzna wdał się w szarpaninę z Adamem. Zaczął uderzać i popychać Adama, który w obronie siebie i innych użył gazu, co powstrzymało napastnika od kolejnych ataków. Napad nagrał się na naszej kamerze.
Złożyliśmy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, ale sprawa została umorzona, gdyż w ocenie sądu napad na naszych wolontariuszy był uzasadnionym elementem „konfliktu światopoglądowego” na temat aborcji. Skazany za to został Adam, gdyż poprzez pokojowe zgromadzenie modlitewne „zakłócił spokój” aborterki Jagielskiej.
Prześladowania za modlitwę i obronę życia nasilają się. W piątek Archidiecezja Przemyska opublikowała komunikat w sprawie aresztowania księdza Grzegorza z Podkarpacia, który pod wpływem silnych emocji związanych ze sprawą zabójstwa Felka w 9-tym miesiącu ciąży wysłał prywatny e-mail na adres Jagielskiej. Jak napisano w komunikacie kurii:
„wyrażamy stanowcze oburzenie sposobem potraktowania wspomnianego księdza przez organy ścigania, całkowicie niewspółmierne do wymogów sytuacji i skrajnie represyjne w stosunku do ewentualnej odpowiedzialności za zarzucany mu czyn (…) zatrzymywanie księdza w jego domu rodzinnym, zakucie w kajdanki, przeszukanie plebanii, umieszczenie w areszcie w Krośnie celem przewiezienia następnego dnia ponad 500 km do Oleśnicy, aby przeprowadzić czynności procesowe, które mogły być wykonane w Krośnie, oraz pozostawienie ostatecznie kapłana po wykonaniu czynności procesowych na ulicy w Oleśnicy, uważamy za środek nieusprawiedliwionej represji, nieuzasadnionej przemocy i poniżenia, a tym samym przejaw walki z Kościołem Katolickim.”
Panie Mirosławie, przypomina to SB-ckie metody z czasów PRL. Celem takich działań jest wysłanie czytelnego komunikatu do prześladowanych osób – macie milczeć.
Tusk i jego ministrowie, w szczególności szef MSWiA i prokurator generalny Adam Bodnar, chcą spacyfikować opór wobec aborcji i reakcję społeczeństwa na zabójstwo Felka w Oleśnicy. Zbrodnia ta wstrząsnęła setkami tysięcy Polaków. Dlatego służby usiłują uciszyć sprawę i zatuszować temat, co dla rządzących jest teraz szczególnie istotne z uwagi na zbliżające się wybory prezydenckie. Rafał Trzaskowski, kandydat aborcyjnej koalicji, popiera aborcję na żądanie, a ministrowie Tuska wspierają Jagielską i aborcje do końca ciąży.
W tej sytuacji trzeba budzić Polaków i mobilizować kolejne osoby do zdecydowanego działania oraz bezkompromisowego oporu wobec mordowania dzieci w łonach matek. Już 10 maja w Oleśnicy nasza Fundacja organizuje duże wydarzenie: publiczną Drogę Krzyżową ulicami miasta w intencji nawrócenia Jagielskiej i zatrzymania aborcji. Po nabożeństwie odbędzie się wiec, na którym przedstawimy plan dalszych działań na rzecz powstrzymania aborcjonistów, w które każdy będzie mógł się włączyć.
W związku z Drogą Krzyżową przygotowaliśmy plakat informacyjny z zaproszeniem na to wydarzenie, który można pobrać z naszej strony, samodzielnie wydrukować i powiesić w swoim miejscu zamieszkania. Zachęcamy do tego wszystkie osoby, szczególnie mieszkańców Śląska, aby zmobilizować jak najwięcej ludzi do przyjazdu w sobotę 10 maja do Oleśnicy. Na naszej stronie przygotowaliśmy także projekt ogłoszenia zapraszającego do udziału w Drodze Krzyżowej, które można np. wyczytać w najbliższą niedzielę 4 maja na ogłoszeniach parafialnych w kościołach. Przypominamy, że chętnym osobom udzielimy wsparcia z dojazdem do Oleśnicy (sfinansujemy autokar lub bus dla zorganizowanych grup). Wystarczy zgłosić nam taką potrzebę za pomocą formularza na naszej stronie.
Równolegle w całej Polsce kontynuujemy walkę o życie, prawdę i sumienia Polaków. W kwietniu w całym kraju zorganizowaliśmy 50 publicznych różańców i ulicznych akcji informacyjnych. Do tego uruchomiliśmy nową kampanię wielkoformatowych billboardów oraz mobilne kampanie informacyjne z użyciem furgonetek. Trzeba intensyfikować te działania. Dlatego proszę Pana o wsparcie: – organizacji Drogi Krzyżowej ulicami Oleśnicy (skupiamy się obecnie na promocji tego wydarzenia), – prowadzenia kolejnych akcji informacyjnych i publicznych różańców w całej Polsce, – obrony naszych wolontariuszy przed prześladowaniami sądowymi i policyjnymi.
Może Pan przekazać 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolną inną kwotę, jaka jest dla Pana w obecnej sytuacji możliwa, i umożliwić nam kontynuowanie walki i mobilizowanie Polaków do opowiedzenia się przeciwko mordowaniu dzieci, bez jakichkolwiek kompromisów.Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPWZ wyrazami szacunku Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków stronazycia.pl
Policja zatrzymuje kolejne osoby za publikację internetowych komentarzy na temat aborcjonistki Gizeli Jagielskiej z Oleśnicy, która zabiła 9-miesięcznego Felka zastrzykiem z trucizny w serce. Wedle informacji medialnych od wczoraj zatrzymano już co najmniej 4 osoby, w tym katolickiego księdza. Jednocześnie policja ochrania szpital, aby Jagielska mogła swobodnie zabijać kolejne dzieci oraz prześladuje naszych wolontariuszy. Rząd Tuska poprzez podległe mu służby eskaluje konflikt i ochrania zbrodniarzy. Liczni politycy opozycji mówią, że „prywatnie są za życiem” ale jednocześnie popierają „kompromis aborcyjny”, na mocy którego zabito Felka i ciągle zabija się kolejne dzieci. Wobec tego to my, zwykli Polacy, musimy stanąć do walki w obronie najmniejszych. Kiedy morduje się niewinnych, opór staje się obowiązkiem moralnym. Dlatego 10 maja nasza Fundacja organizuje w Oleśnicy publiczną Drogę Krzyżową ulicami miasta i wokół szpitala: w intencji nawrócenia Gizeli Jagielskiej oraz powstrzymania aborcji. Po jej zakończeniu odbędzie się wiec, na którym przedstawimy plan działania na rzecz zatrzymania aborcjonistów i ochrony dzieci. Zapraszam Pana do udziału w tym wydarzeniu. Osobom chcącym przyjechać do Oleśnicy udzielimy wsparcia. Jeżeli nie może Pan osobiście uczestniczyć, proszę zachęcić do tego znajomych i wesprzeć organizację akcji finansowo.Zamiast zatrzymać i postawić przed sądem Gizelę Jagielską, która celowo i intencjonalnie zabiła 9-miesięcznego Felka zastrzykiem trucizny w serce, policja dokonuje zatrzymań kolejnych osób, które publikowały w internecie komentarze na temat Jagielskiej i zabójstwa Felka. Wedle relacji medialnych, od wczoraj zatrzymano już co najmniej 4 osoby, w tym katolickiego księdza. W akcji biorą udział funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Policja natychmiast zgłosiła także do prokuratury transparent z napisem „Jagielska = Mengele”, jaki kibice Legii Warszawa wywiesili w poniedziałek w trakcie meczu na stadionie. Warto przypomnieć, że w zastrzykiem z trucizny zamordowany został w Auschwitz św. Maksymilian Kolbe, co budzi jednoznaczne skojarzenia ze zbrodnią w Oleśnicy. Służby natychmiast zareagowały też na interwencję Grzegorza Brauna kierując przeciwko niemu wniosek do prokuratury. Braun tydzień temu wszedł do szpitala i usiłował powstrzymać Jagielską przed zabijaniem kolejnych dzieci. Nieustannie prześladowani są także wolontariusze naszej Fundacji, przeciwko którym przed sądem w Oleśnicy toczy się 14 procesów za organizację akcji informacyjnych na temat aborcji pod wejściem do szpitala. Policja bez przerwy kieruje przeciwko nam kolejne wnioski o ukaranie. Aborcyjna koalicja Tuska chce w ten sposób spacyfikować wszystkich, którzy zabierają głos w sprawie okrutnego zabójstwa Felka w Oleśnicy i domagają się ukarania Jagielskiej. To również cios we wszystkich, którzy głośno mówią prawdę na temat aborcji. Chcą nas uciszyć, zamknąć nam usta i uniemożliwić działanie w przestrzeni publicznej oraz w internecie. Równolegle, wszystkie szpitale w Polsce mają zostać zamienione w aborcyjne ośrodki zagłady na wzór Oleśnicy. Mamy moralny obowiązek stawić temu opór i stanąć do walki. Papież Jan Paweł II mówił, że: „naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości” i wzywał wszystkich Polaków do jednoznacznego opowiedzenia się za życiem. W aktualnej sytuacji bierność oznacza przyzwolenie na mordowanie kolejnych dzieci. Dlatego nasza Fundacja 10 maja (sobota) organizuje w Oleśnicy duże wydarzenie – publiczną Drogę Krzyżową w intencji nawrócenia Gizeli Jagielskiej i powstrzymania aborcji. Po zakończeniu nabożeństwa odbędzie się wiec, na którym przedstawimy plan dalszego działania na rzecz powstrzymania aborcjonistów. Za pomocą tej akcji chcemy: – Modlić się o powstrzymanie aborcji i nawrócenie aborcjonistów, w szczególności Gizeli Jagielskiej, – Dotrzeć z prawdą do zwolenników zabijania dzieci, – Przebudzić sumienia zwolenników „kompromisu aborcyjnego” i zmobilizować ich do działania, – Tuż przed I turą wyborów postawić kandydatów na prezydenta RP oraz ich środowiska polityczne przed fundamentalnym pytaniem: czy popierają aborcję i co zamierzają zrobić w sprawie mordowania dzieci w łonach matek? W dalszej kolejności zamierzamy umożliwić wszystkim Polakom udział w ogólnopolskiej akcji na rzecz ratowania dzieci i powstrzymania aborcji. Rozpoczęcie: 10 maja (sobota), godzina 12:00 Miejsce: Pod Sądem Rejonowym w Oleśnicy, ul. 3 Maja 48/49 Następnie: Droga Krzyżowa ulicami miasta, w tym przejście pod Szpitalem Po zakończeniu nabożeństwa: wiec Uwaga! Z przyczyn niezależnych od nas harmonogram może ulec zmianie. Prosimy o wypełnienie formularza abyśmy mogli poinformować Państwa o ewentualnych zmianach. Zapraszam Pana do udziału w tym wydarzeniu. Udzielimy Panu wszelkich informacji i pomocy, jeśli przyjedzie Pan do Oleśnicy z daleka. Prosimy tylko o zgłoszenie potrzeby pomocy z dojazdem za pomocą formularza. Równolegle do działań w Oleśnicy nasza Fundacja organizuje w całej Polsce kolejne niezależne kampanie informacyjne i publiczne modlitwy różańcowe w intencji powstrzymania aborcji oraz przemiany serc wszystkich ludzi uwikłanych w proceder aborcji. Pan Jezus powiedział: „jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.” Powstrzymanie aborcji jest możliwe, ale musimy być konsekwentni i nieustępliwi w modlitwie i naszych akcjach. Jeżeli nie może Pan osobiście przyjechać do Oleśnicy 10 maja, proszę zachęcić do tego znajomych i wesprzeć organizację naszych akcji finansowo:Dlatego proszę Pana o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł lub dowolnej innej kwoty, jaka jest obecnie dla Pana możliwa, aby umożliwić nam organizację Drogi Krzyżowej w Oleśnicy oraz przeprowadzenie kolejnych akcji w całej Polsce.Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667 Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPWZ wyrazami szacunku Fundacja Pro – Prawo do życia ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków stronazycia.pl
Kiedy wg Talmudu płód ludzki staje się człowiekiem?
Czy w chwili poczęcia, czy później?
[Podziwiajmy jasność i jednoznaczność nauczania rabinów. Do działań „Baby Jagi” – morderczyni Jagielskiej to wszystko pasuje. „gra i koliduje” md ]
Osobą która zgodnie z prawem zabija jest kat. Każdy lekarz wykonujący morderstwo zgodnie z prawem winien pracować w szpitalu jako kat.
=======================
AS:
Ogólnie rzecz biorąc:
W tradycji talmudycznej płód nie jest uznawany za pełnoprawną osobę (nefesz) aż do narodzin.
Oto, jak się to przedstawia:
1. Do 40. dnia po poczęciu: „woda”
Talmud (np. Jevamot 69b) mówi, że do 40. dnia ciąży płód jest traktowany jako „mayim be’alma” – po prostu „woda”. W tym czasie nie ma jeszcze żadnego statusu prawnego jako istota ludzka.
(„Mayim be’alma” (מים בעלמא) to wyrażenie w języku aramejskim, które dosłownie oznacza „woda w świecie” lub „zwykła woda”.
Używane jest w literaturze talmudycznej i w innych tekstach żydowskich w odniesieniu do zwykłej, naturalnej wody, w odróżnieniu od wody, która została poświęcona lub użyta w jakimś rytuale. Może również oznaczać wodę bez żadnych specjalnych właściwości.
W szerszym kontekście, „mayim be’alma” może odnosić się do czegoś prostego, zwyczajnego lub pozbawionego szczególnego znaczenia.)
2. Po 40. dniu – początek formowania
Po 40. dniu płód zaczyna nabierać pewnej formy, ale nadal nie jest uważany za osobę w pełnym znaczeniu (nefesz). Jego status stopniowo wzrasta, ale wciąż można podejmować decyzje oparte np. na zdrowiu matki, a nie na „prawach” płodu.
3. Pełna ludzkość – dopiero przy urodzeniu (głowa lub większość ciała na zewnątrz)
W Traktacie Ohalot 7:6 czytamy, że płód nie ma statusu osoby (nefesz) aż do momentu, gdy głowa (lub większość ciała) wyjdzie na zewnątrz podczas porodu.Jeśli życie matki jest zagrożone, można przerwać ciążę aż do momentu, kiedy głowa dziecka się ukaże – potem już nie, bo nie można „zabić jednego nefesz, by uratować inny nefesz”.
To klasyczne talmudyczne podejście do wartości życia matki i dziecka – matka ma pierwszeństwo aż do momentu narodzin dziecka.
Ogólna zasada:
Podstawą do zezwolenia na przerwanie ciąży w przypadku zagrożenia życia matki jest zasada „pierwszeństwo życia” (pikuach nefesz). W judaizmie życie ludzkie ma najwyższą wartość i jego ratowanie ma pierwszeństwo przed niemal wszystkimi innymi przykazaniami.
Moment graniczny:
Większość autorytetów rabinicznych zgadza się, że dopóki dziecko nie wyszło w większości na świat (niektórzy mówią o większości ciała, inni konkretnie o główce), płód nie jest jeszcze uważany za pełnoprawną „nefesz” (duszę, życie) w pełnym tego słowa znaczeniu w kontekście zasady „nie zabijaj”.
W związku z tym, jeśli życie matki jest zagrożone, przerwanie ciąży jest dozwolone, aby je ratować.
Jednakże, gdy główka dziecka się ukaże, wielu autorytetów uważa, że dziecko jest już traktowane jako pełna „nefesz”. W tym momencie zasada „nie można zabić jednej nefesz, by uratować inną nefesz” zaczyna mieć zastosowanie. Oznacza to, że bezpośrednie zabicie dziecka w celu ratowania matki staje się problematyczne.
Różnice w interpretacji:
Warto zaznaczyć, że istnieją różne niuanse i interpretacje tej zasady wśród różnych odłamów i autorytetów judaizmu. Niektóre opinie mogą dopuszczać pewne działania nawet po ukazaniu się główki, jeśli życie matki jest nadal w bezpośrednim niebezpieczeństwie, argumentując, że wciąż istnieje stan „pościgu” (rodef), w którym płód „ściga” życie matki.
Podsumowując:
Ogólnie rzecz biorąc, w judaizmie istnieje przyzwolenie na przerwanie ciąży w celu ratowania życia matki do momentu ukazania się główki dziecka.
Po tym momencie sytuacja staje się bardziej złożona i podlega różnym interpretacjom, opierając się na zasadzie ochrony życia i definicji „nefesz”.
4. Znaczenie duszy – brak pojęcia „duszy” przy poczęciu
W tradycji rabinicznej nie ma jednego wyraźnego momentu „wszczepienia duszy” – nie funkcjonuje tu koncepcja momentalnego „zduchowienia” jak w niektórych nurtach chrześcijańskich. Nefesz i neszama (dwa z pojęć oznaczających różne aspekty duszy) rozwijają się stopniowo i mają związek z oddechem, świadomością, relacją z Bogiem – nie z momentem poczęcia.”Nefesz” (נֶפֶשׁ) i „neszama” (נְשָׁמָה) to dwa kluczowe pojęcia w myśli żydowskiej, odnoszące się do różnych aspektów duszy lub istoty życia. Choć oba są często tłumaczone jako „dusza”, reprezentują odmienne poziomy i funkcje.
Oto główne różnice między nimi:
Nefesz (נֶפֶשׁ):Najniższy poziom duszy: Nefesz jest uważana za najniższy poziom duszy, związany z życiem biologicznym, instynktami, pragnieniami fizycznymi i emocjami. Jest to „siła życiowa”, która ożywia ciało.
Powszechna dla wszystkich żywych istot: Nefesz nie jest unikalna dla ludzi. Zwierzęta również posiadają nefesz, która odpowiada za ich podstawowe funkcje życiowe.
Związana z ciałem: Nefesz jest silnie związana z ciałem i ustaje wraz ze śmiercią fizyczną.
Przykłady funkcji: Oddychanie, odżywianie się, rozmnażanie, podstawowe emocje jak głód, pragnienie, strach.
W Biblii: Termin „nefesz” jest często używany w Biblii w odniesieniu do osoby jako całości („cała nefesz, która wyszła z domu Jakuba do Egiptu…”). Może również oznaczać „życie”, „osobę”, „apetyt” lub „pragnienie”.
Neszama (נְשָׁמָה):Wyższy poziom duszy:
Neszama jest uważana za wyższy, bardziej duchowy poziom duszy, który jest unikalny dla ludzi. Jest to „tchnienie życia” dane człowiekowi przez Boga. Związana z intelektem i duchem: Neszama jest związana z rozumem, świadomością, moralnością, intuicją i zdolnością do połączenia z Bogiem. Jest to iskra boskości w człowieku.
Trwa po śmierci ciała: Wierzy się [nie wszyscy] , że neszama jest nieśmiertelna i powraca do swojego źródła po śmierci ciała.
W Biblii: W Księdze Rodzaju (2:7) jest napisane: „Wtedy Pan Bóg ukształtował człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia (niszmat chajim); i stał się człowiek istotą żywą (nefesz chaja)”. Tutaj „niszmat chajim” (tchnienie życia) odnosi się do neszamy, która ożywia nefesz (ciało
5. Prawo a metafizyka
Rabiniczne rozważania są bardziej halachiczne (dotyczące prawa) niż filozoficzne. Nie odpowiadają bezpośrednio na pytanie: „kiedy płód staje się człowiekiem w sensie ontologicznym?”, ale raczej: „kiedy i w jakich okolicznościach można podjąć takie lub inne decyzje?”.
Podsumowując:
Wg Talmudu: Do 40 dni – płód to „woda”.Po 40 dniach – zaczyna się uznawanie płodu za coś „więcej”, ale nie jest to jeszcze osoba (nefesz). Osobą staje się dopiero przy narodzinach (głowa na zewnątrz). Życie matki ma pierwszeństwo nad życiem płodu do momentu narodzin.
Poniżej zebrałem najważniejsze źródła talmudyczne oraz komentarze klasycznych autorytetów żydowskich na temat statusu płodu i tego, kiedy staje się on człowiekiem w rozumieniu halachicznym i egzystencjalnym. Dodałem także krótkie wyjaśnienia kontekstu.
🔹 1. ŹRÓDŁA TALMUDYCZNE
📜 Talmud Babiloński, Jevamot 69b
„Ubar yerekh imo” – „Płód jest jak udo matki” (czyli część jej ciała). „Do 40 dni to tylko woda” (mayim be’alma).To podstawowy tekst, na którym opiera się tradycyjna interpretacja, że płód nie ma jeszcze niezależnego statusu do 40. dnia od poczęcia. W praktyce prawnej oznacza to, że zabieg aborcyjny (zwłaszcza w dawnych czasach) do tego momentu nie był traktowany jako poważne naruszenie prawa religijnego.
📜 Talmud Babiloński, Sanhedrin 72b
„Jeśli kobieta ma trudny poród i życie jej jest zagrożone, wolno [zniszczyć] płód – ponieważ życie matki ma pierwszeństwo. Ale jeśli już urodziła (np. głowa dziecka się pokazała), nie wolno, bo nie odrzuca się jednego nefesz, by uratować drugi.
”Tu pojawia się jasno: pełny status osoby (nefesz) przysługuje dopiero dziecku w trakcie porodu – kiedy już „głowa wyszła na zewnątrz”. Przedtem można poświęcić płód, aby ratować matkę. Po tym momencie – nie.
📜 Miszna, Ohalot 7:6
„Jeśli kobieta cierpi przy porodzie, można rozciąć płód i wyjąć go człon po członie, ponieważ jej życie ma pierwszeństwo. Ale jeśli większość [ciała] się już pojawiła – nie wolno go dotknąć, bo nie można odsunąć jednej duszy, by ratować drugą.
”To źródło halachiczne (z Miszny), które potwierdza powyższy pogląd. Płód nie ma pełnego statusu nefesz do momentu porodu.
🔹 2. KOMENTARZE RABINICZNE
🧠 Raszi (Rabi Szlomo Icchaki, XI w.)
Do Sanhedrin 72b komentuje:„Dopóki dziecko nie wyszło, nie nazywa się nefesz – duszą żyjącą – i można je zabić, by ratować matkę.” (Komentarz do Talmudu, Sanhedrin 72b)Raszi jasno identyfikuje narodziny jako moment uzyskania statusu osoby.
🧠 Maimonides (Rambam, XII w.)
W Mishne Torah, Hilchot Rotzeach 1:9: „To [płód] nie jest uważane za duszę (nefesz), i można go zniszczyć, by ratować życie matki. Ale gdy głowa dziecka się ukaże, nie wolno – bo to już nefesz, i nie można poświęcić jednej duszy dla drugiej.
”Maimonides, lekarz i prawodawca, potwierdza klasyczną interpretację – status prawny osoby zaczyna się w momencie narodzin (lub tuż przed, przy pokazaniu się główki).
🧠 Rabi Meir Abulafia (XIII w.)
W komentarzach do Jevamot 69b: „Do 40 dni nie ma jeszcze formy ani duszy. Później zaczyna się rozwój, ale status osoby zależy od wyjścia z ciała matki. Abulafia wzmacnia przekonanie, że proces stawania się człowiekiem jest stopniowy, ale prawnie wiążący moment to dopiero poród.
🔹 3. PÓŹNIEJSZE ROZWINIĘCIA
🧠 Szulchan Aruch, Choszen Miszpat 425:2
Nie dotyczy bezpośrednio aborcji, ale potwierdza: „Zabicie płodu nie jest równoznaczne z zabójstwem człowieka.”W praktyce halachicznej oznacza to, że aborcja – choć może być grzechem – nie jest traktowana jako morderstwo.
🔹 PODSUMOWANIE
Moment ciąży
Status w Talmudzie / Halasze
Do 40. dnia – Płód to „woda” – brak niezależnego statusu
Po 40. dniu – Rozpoczyna się rozwój, ale płód nadal nie jest pełnoprawną osobą
trakcie porodu – Status nefesz – osoba, dusza
Po porodzie – Pełnia praw i ochrona życia
============================================
mail:
Szanowny Panie Profesorze, rozważania tam zawarte tyczą żydów a nie gojów.
===================================
Ależ oczywiście!!! Tylko żydów.
Ale co jeśli aborterka jest żydówką? A „matka” gojką???
warto przytoczyć opinie rabinów.
===============================================
mail:
Niemiec. Żydówka.
=================================
mail:
Ursula von der Leyen wyznała: „Europa ma wartości Talmudu”.
Wszyscy się oburzali, tymczasem ona powiedziała prawdę!!! Oczywiście, że tak! Wszystko w co nas wprowadzają, wkręcają, czy jak to tam nazwać ma fundament w Talmudzie – więcej niż dwie płcie, pedofilia, kazirodztwo…
Nie tylko aborcja.
A co do aborcji u gojów, to jest ona morderstwem… ale nie ma się co dziwić, wszak jesteśmy zwierzętami, więc jakby wszystkie gojki wyskrobać, to nie miałby kto służyć panom… tyle że ostatnio cóś za dużo ty służby, aż tyle nie potrzeba… więc… as
===============================
Aborcja – puste znaczenie słowa
Morderstwo lub zbrodnia – słowo które wyraża wszystko w języku polskim.
Gdyby w prawie nazwano ten czyn po imieniu to wiele kobiet by się zastanowiło.
Osoba która zgodnie z prawem zabija jest kat.
Każdy lekarz wykonujący morderstwo zgodnie z prawem winien pracować w szpitalu jako kat. —
W okresie Wielkiego Tygodnia tematem numer jeden w Polsce są wydarzenia wokół interwencji poselskiej Grzegorza Brauna w szpitalu w Oleśnicy. W placówce zabija się dzieci – co w języku nowomowy niektórzy nazywają „aborcją w majestacie prawa”. Według danych, w 2024 roku w oleśnickim szpitalu wykonano 155 aborcji [może już mówmy prawdę – zamordowano. Mirosław Dakowski] , z czego 62 dotyczyły dzieci z zespołem Downa, a 13 – całkowicie zdrowych.
Stanowczy sprzeciw obrońców życia budzi fakt, że „zabiegi” przeprowadzono na podstawie przesłanki zagrożenia zdrowia psychicznego matki. Pod tymże właśnie pretekstem – jak dowiedzieliśmy się w ostatnich dniach z mediów – zabito w szpitalu w Oleśnicy dziecko w 9. miesiącu ciąży. Morderstwa z premedytacją dokonała ginekolog Gizela Jagielska, która wstrzyknęła do serca chłopca chlorek potasu.
Powód? Podejrzewano u dziecka łamliwość kości. Matka przedstawiła zaświadczenie o zagrożeniu dla jej zdrowia psychicznego, co stanowiło podstawę do przeprowadzenia aborcji. Wcześniej, w innym szpitalu, zaproponowano kobiecie cesarskie cięcie i specjalistyczną opiekę, jednak zdecydowała się na aborcję w Oleśnicy.
MORDERCY Z DYPLOMEM LEKARZA
Zabicie dziecka tuż przed porodem rozkręciło ogólnopolską dyskusję. Jedni mówią, że aborcję wykonano legalnie, bo wystąpiło zagrożenie zdrowia i życia matki. Drudzy przekonują, że doszło do zabójstwa dziecka, które mogło żyć.
Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników (PTGiP) zwróciło się nawet do minister zdrowia o doprecyzowanie przepisów dotyczących aborcji w zaawansowanej ciąży. Podkreślono, że choć możliwe jest przerwanie ciąży w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia kobiety, nie może ono polegać na celowym uśmierceniu płodu zdolnego do życia poza organizmem matki. Prawnicy ostrzegają, że taka praktyka może być uznana za przestępstwo. Płód w takim stadium traktowany jest jako człowiek, co oznacza obowiązek jego ratowania.
Po zabiciu dziecka w oleśnickim szpitalu fora internetowe rozgrzały się do czerwoności. Użytkownicy mediów społecznościowych udostępniają zrzuty ekranów ze strony „Znany Lekarz”, gdzie przed lekarką z Oleśnicy przestrzegają jej byłe pacjentki. Oto przykładowy komentarz:
«Do dr Jagielskiej trafiłam z polecenia, ze zdiagnozowaną nieprawidłową pępowiną. Dr Gizela Jagielska przeprowadziła badanie USG i stwierdziła szereg wad rozwojowych oraz anatomicznych u mojego dziecka i zaproponowała mi punkcję (naciskając na mnie) lub kontrole co 2 tygodnie. Ponieważ pani doktor z każdą wizytą miała dla mnie coraz gorsze wiadomości, a mój lekarz prowadzący nie zgadzał się z jej diagnozami, zrezygnowałam z jej porad. W maju 2023 urodziłam zdrową dziewczynkę – w terminie, donoszoną, bez problemów, 10/10 Apgar. Po porodzie córka miała badania USG i okazało się, że wszystkie organy są prawidłowo rozwinięte i dziecko nie ma żadnych wad genetycznych. Nie mam pojęcia, dlaczego diagnozy dr Jagielskiej dla mojego dziecka były tak negatywne, wręcz drastyczne, i jak to się stało, że widziała tyle nieprawidłowości u zdrowego dziecka. Polecam szczególną ostrożność i kierowanie się ograniczonym zaufaniem do tego lekarza.»
Ile było przypadków, że Gizeli Jagielskiej udało się skutecznie wystraszyć matkę „uszkodzonym” dzieckiem i nakłonić do aborcji? Tego nie sposób dociec. Wiem natomiast, że kiedy w 1978 roku moja mama była w pierwszej ciąży, po badaniu kontrolnym ginekolog oznajmił, że płód jest wadliwy i urodzi się potworek. Po czym nakłaniał ją na aborcję. Mama nie posłuchała „rady” lekarza-mordercy, natychmiast opuściła gabinet i nigdy tam nie wróciła. Moja najstarsza siostra Marta urodziła się całkowicie zdrowa i wyrosła na piękną kobietę.
BRAWUROWA OBRONA ŻYCIA
Na mordercze praktyki w oleśnickim szpitalu zareagował Grzegorz Braun, poseł do Parlamentu Europejskiego i kandydat na prezydenta Polski. 16 kwietnia polityk przeprowadził obywatelską interwencję w placówce. Powołując się na moralny obowiązek obrony życia, oskarżył szpital i lekarzy o popełnienie zabójstwa i nawoływał do ich natychmiastowego odsunięcia od pracy z pacjentami.
W trakcie interwencji modlił się, rozmawiał z policją i wezwał funkcjonariuszy do współdziałania w obywatelskim zatrzymaniu lekarki Gizeli Jagielskiej. W ocenie Brauna szpital dopuścił się „zbrodni prenatalnej”, a chlorek potasu używany był do metodycznego uśmiercania dzieci na późnym etapie ciąży.
Działania Grzegorza Brauna wpisują się w szerszą krytykę praktyk aborcyjnych w Oleśnicy, gdzie – jak informują organizacje pro-life – miały miejsce liczne przypadki aborcji w trzecim trymestrze ciąży, często przy powoływaniu się na przesłanki psychiczne. Braun stwierdził wprost: „Macie krew na rękach” i zapowiedział dalsze działania w imię obrony życia nienarodzonych.
Interwencja Brauna wywołała ogromne poruszenie, w tym krytykę. Niektórzy zarzucają politykowi, że wykorzystuje śmierć dziecka w Oleśnicy do zwrócenia na siebie uwagi w trakcie kampanii wyborczej. Faktem jest, że nazwisko Brauna jest teraz odmieniane przez przypadki we wszystkich mediach. Jednak jego krytycy najwyraźniej zapomnieli, co robił Grzegorz Braun, zanim wszedł do polityki.
O Grzegorzu Braunie pierwszy raz usłyszałam kilkanaście lat temu. Moją uwagę przykuły jego filmy dokumentalne. Największe wrażenie wywarł na mnie film „Eugenika. W imię postępu”. Dokument demaskuje współczesne oblicza eugeniki – ideologii, która pod pozorem postępu promuje eliminację „niepożądanych” ludzi.
Braun pokazał w swoim filmie, że eugeniczne praktyki nie skończyły się na III Rzeszy, lecz przetrwały m.in. w aborcji, kontroli urodzeń i politykach globalnych elit. Dokument ostrzega przed dehumanizacją człowieka w imię „naukowego postępu”. Doceniając jego warsztat i bezkompromisowość, w 2013 roku skontaktowałam się z reżyserem.
Jako dziennikarka po prostu byłam ciekawa, co ma do powiedzenia taki twórca. W efekcie nawiązania znajomości przeprowadziłam z reżyserem wiele wywiadów w tamtym okresie. W pierwszej połowie 2014 roku Grzegorz Braun podzielił się ze mną planami nt. swojego najnowszego projektu. Zapowiedział, że realizuje film dokumentalny o Mary Wagner, kanadyjskiej działaczce pro-life.
W STANIE WYŻSZEJ KONIECZNOŚCI
Kanadyjka wielokrotnie była aresztowana za udział w pokojowych protestach pod klinikami aborcyjnymi, gdzie rozdaje białe róże i rozmawia z kobietami, zachęcając je do ocalenia życia nienarodzonych dzieci. Choć jej działania mają charakter nieagresywny, pozostają niezgodne z kanadyjskim prawem, co prowadzi do regularnych zatrzymań. Za każdym razem odmawia podpisania zobowiązania do zaprzestania swojej działalności, które mogłoby umożliwić jej zwolnienie z aresztu.
Grzegorz Braun, zainspirowany historią Mary Wagner, zrealizował film dokumentalny, który nie tylko przedstawił jej historię, ale także poruszył tematykę walki o życie nienarodzonych dzieci oraz konfliktu między ruchem pro-life a przemysłem aborcyjnym. Film pt. „Nie o Mary Wagner” (2014) oparł na relacji z procesu Kanadyjki oraz analizie szerszego kontekstu społeczno-prawnego.
W trakcie wywiadu, jakiego przed laty udzielił mi Braun, dowiedziałam się, że obrońca Mary Wagner, dr Charles Lugosi, powołuje się na precedensy z prawa anglosaskiego, argumentując, że jej działania były uzasadnione stanem wyższej konieczności (ang. necessity defense). Prawnik przywołał m.in. sprawę z XIX wieku, w której grupa mężczyzn włamała się do cudzego domu, by ocalić kobietę przed śmiercią z rąk jej męża. Sąd uniewinnił ich, uznając, że działali w obronie wyższego dobra.
Dr Lugosi zwrócił uwagę, że w tamtym czasie kobiety nie miały pełni praw – nie były traktowane jako podmioty prawa na równi z mężczyznami. Na tej podstawie Mary Wagner i jej obrońca wskazują na analogiczną sytuację współcześnie: nienarodzone dzieci, choć są istotami ludzkimi, pozbawione są podstawowej ochrony prawnej – prawa do życia i obrony. Dlatego prawo nie powinno stać na przeszkodzie tym, którzy – wiedząc, że bezbronna istota może zostać brutalnie pozbawiona życia – próbują interweniować, by ją ocalić.
Dzięki rozmowie z reżyserem byłam pierwszą dziennikarką w Polsce, która poinformowała o produkcji nt. poruszającej historii Mary Wagner. W związku z tym czuję się zobowiązana poświadczyć, że Grzegorz Braun angażował się w obronę życia poczętego, zanim wszedł do polityki. Stanowczo walczył z aborterami jeszcze w czasach, kiedy nie był w Polsce powszechnie znany. Dlatego uważam, że sugerowanie, jakoby interweniował w oleśnickiej placówce w ramach kampanii wyborczej, jest nadinterpretacją.
Grzegorz Braun pojawił się w szpitalu w Oleśnicy, kierując się tymi samymi motywami co Mary Wagner – bohaterka jego filmu, która wchodzi do klinik aborcyjnych, by ratować nienarodzone dzieci. Oboje działają w stanie wyższej konieczności, starając się ocalić niewinne życie przed śmiercią z rąk oprawców. Rzeczywiście, zdarzenie to zbiegło się w czasie z kampanią wyborczą. Jednak, jak już wspomniałam, Braun występował przeciwko przemysłowi aborcyjnemu jeszcze zanim zaangażował się w politykę.
Początkowo, tekst ten zamieściłem jako post pod artykułem redakcyjnym Legionu o zbrodni na 9-cio miesięcznym dziecku dokonanej w szpitalu w Oleśnicy pt. Trzeba było zabić to dziecko.
Jednak wysłuchawszy zaiste diabelskiego w swej zimnej zbrodniczej determinacji wywiadu z doktor Gizelą, uznałem, że trzeba działać ostrzej, bo mamy do czynienia z potężnym i dobrze wyszkolonym przeciwnikiem. A tekst taki, jak poniżej, przyjmuje wobec tej wyrafinowanej zbrodni, dokonanej na najmniej mogącej się obronić istocie, najwyższy ton eschatologiczny. Ton właściwy, zwłaszcza wobec zapowiedzi zbrodniarki pozbawionej już nawet nie skruchy, a jakiejś podstawowej prawnej czy lekarskiej refleksji, opartej na elementarnej wiedzy o człowieku, że zamierza robić tak dalej.
Jeśli więc sądy nie zajmą się nią, co w obecnej Polsce jest wysoce prawdopodobne, to Sam Bóg, być może już niebawem, tego nie wiemy, postawi ją przed Swym najsprawiedliwszym sądem. A wtedy jej buta i wymachiwanie papierami rodowymi już nic nie pomogą.
Osąd Boży dotknie jednak również uśpione miasto, od lat godzące się na trwający w jego murach proceder, o którym od lat głośno w Polsce, ale nie słychać stamtąd żadnego protestu. Gdzie ruchy społecznościowe? Demonstracje? Gdzie jedna, dwie odezwy jakichś mniej czy bardziej “prawicowych” posłów, radnych, osób publicznych?
Może były, ale ich nie nagłośniono? A jeśli ich nie było, to należy zgodzić się z tekstem niżej opublikowanym. Bo to przez takich potulnych, zastraszonych, akceptujących zło pseudokatoli i innego duchowego tałatajstwa, poutykanego w różnych Oleśnicach, cała nasza Ojczyzna będzie musiała przejść ciężkie próby oczyszczenia – już je przechodzi – by zmyć z polskiego oblicza hańbę zabójstwa nienarodzonych i stać się godną Świętego Planu, jakie Bóg postawił przez naszym narodem.
Pokutujący Łotr
——————————
Biada ci, Oleśnico!
[Qaisar Assaqalabi]
BIADA CI, OLEŚNICO! BIADA CI, OLEŚNICO! BIADA, CI OLEŚNICO! Bo krew pomordowanych woła do PANa z ziemi twojej splugawionej, Okrutna morderczyni, co samemu Złemu służysz! Zawyjesz z bólu bólem wielkim, który czyniłaś rękami swemi tym, którzy nie mogli się bronić przed twoimi szponami śmierci! Jak czyniłaś tym nienarodzonym, tak będą czynić tobie, Przyjdzie miecz i kara od ludów dzikich i nieokiełznanych i poznasz na sobie swoje okrucieństwo, które oni przyniosą ze sobą.
Jako gnój porozrzucany będą leżeć ludzie twoi, A kogoś przekłuła, tak i przekłują ciebie abyś widziała, coś uczyniła tym maluczkim!
Czyń pokutę, póki żyjesz, oblecz się w wór i płacz nad swoją dolą, a tego, co plugawi twą ziemię wypędź i poddaj pod miecz i osąd, albowiem gniew PAŃski się zbliża, gniew surowy a sprawiedliwy i nie masz nikogo, kogo by ominął.
Tak zburzone twoje mury będą i kamień na kamieniu z twych budowli nie ostanie się, gdyż dawałaś synów i córki swoje i cudze na pożarcie Molochowi żarłocznemu. Jako się z drzewa owoc wytrąca, że kilka ledwie owoców na drzewie się ostaje, tak i nieliczni uchowają się od miecza, który na nich sama sprowadziłaś!
Tak więc BIADA CI, OLEŚNICO I LUDOWI TWOJEMU! BIADA CI, OLEŚNICO I BUDOWLOM TWOIM! BIADA, CI OLEŚNICO I RZĄDCOM TWOIM! Jeśli się nie odwrócisz od zbrodni swoich!