Ks. prof. Dariusz Oko: List biskupów obraża polskich katolików i utrudnia zbawienie

Ks. prof. Dariusz Oko:

List biskupów obraża polskich katolików

i utrudnia zbawienie

fronda/Ks-prof-Dariusz-Oko-List-biskupow-obraza-polskich-katolikow-i-utrudnia-zbawienie


„Utrudnianie ludziom zbawienia (obojętnie, jakiej są narodowości) zamiast pomagania w nim ze wszystkich sił, jest największym grzechem osób duchownych, za który Pan Jezus na wielu miejscach najbardziej oskarżał (wiecznych) obłudników i faryzeuszy oraz groził im potępieniem bez końca” – pisze kierownik Katedry Filozofii Kultury UPJPII w Krakowie ks. prof. Dariusz Oko, odnosząc się do listu KEP na temat stosunku Kościoła do Żydów.

– „Po Liście biskupów z 22 marca polscy katolicy są głęboko zranieni i upokorzeni. Czują się zdradzeni przez własnych pasterzy, niektórzy nawet nadal płaczą na samo wspomnienie tego tekstu. Z tego, co wiem, wygląda na to, że ponad 90 procent pracowników katolickich uczelni potępia ten list i go odrzuca. Podobnie ponad 90 procent księży, którzy nawet, nieraz pomimo wyraźnego nakazu, nie przeczytali go w swoich parafiach (moja wiedza jest tutaj zgodna np. z szacunkami Marcina Palade). Nawet pomimo groźby sankcji ze strony własnego biskupa ten list jakoś nie mógł im przejść przez usta.

Księża czasem nawet w pierwszym momencie myśleli, że to jest jakiś fake news powstały np. w redakcji Gazety Wyborczej albo w ambasadzie Izraela. Podobnie jest ze zdecydowaną większością katolików świeckich, sióstr zakonnych i zakonników, którzy z przerażeniem stwierdzają, że dzisiaj nawet biskupom nie można wierzyć, nawet biskupi poddają się najgorszym, antychrześcijańskim ideologiom świata, że to jest zbrodnia na Kościele i zbrodnia na Polsce, to jest duszpasterzowanie młotem – pisze ks. prof. Dariusz Oko w tekście przesłanym do przyjaciół.

Duchowny wskazuje na głosy katolików, dla których „jest oczywiste, że ten list wygania wiernych z kościołów, zabija powołania i przyspiesza ateizację Polski”. Podkreśla, że biskupi nie mogą tego głosu Kościoła – głosu zwykłych polskich katolików przemilczeć.

– „Oddolny i jednoznacznie krytyczny głos Kościoła, z którym zwłaszcza niektórzy biskupi muszą się zmierzyć, zwłaszcza w duchu synodalności, którą sami tak intensywnie propagują. Przez tak liczne grono wiernych Chrystusowi katolików musi przecież przemawiać Duch Święty”

Zwraca przy tym uwagę, że z aprobatą list przyjęto „w miejscach, które są trwałą własnością Ducha Zła, w których on zawsze panuje i przemawia, w mediach, które jak wulkany codziennie zioną kłamstwem i nienawiścią do Boga, do Kościoła, do Polski”.

W ocenie ks. prof. Oko, Żydów „list przedstawia jako jakichś niepokalanych nad-ludzi”.

– „Można tak analizować akapit po akapicie. Z dziesiątków tysięcy tekstów, jakie przeczytałem, ten jest jednym z najgorszych. Stąd może on służyć jako dobry materiał do ćwiczeń ze studentami na temat manipulacji w Kościele. I trzeba to robić, bo tu się podważa kluczowe znaczenie Chrystusa. Jakoby ani On, ani jego łaska, ani Sakramenty, ani Matka Boża, ani święci, ani papież, ani nauczanie Kościoła nie mieli większego znaczenia. Stąd dla komfortu Żydów w żadnym wypadku nie wolno naruszać ich dobrego samopoczucia jakimkolwiek głoszeniem im Chrystusa. Przecież to jest poniżenie Chrystusa, obraza jego godności. On zostaje tutaj jakby zepchnięty na margines przez ideologię skrajnego, fanatycznego syjonizmu – pisze filozof i teolog.

– „Tak też autorzy tego listu popadają w jaskrawą sprzeczność sami z sobą (jedną z wielu). Bo z jednej strony tak bardzo powołują się nauczanie Kościoła i twierdzą, że jest ono dla nich podobno niezmiernie ważne, a z drugiej, niejako na jednym oddechu, głoszą, iż jednak Żydzi kompletnie go nie potrzebują i czynią wszystko, co możliwe, by do końca świata go nie przyjęli”

– dodaje.

List biskupów utrudnia zbawienie

Podkreśla, że „w ten sposób i Żydom i katolikom niezwykle utrudnia się rzecz najważniejszą, czyli własne zbawienie, utrudnia się dostęp do Bożego Miłosierdzia”.

– „Tutaj tak wiele wysiłku wkłada się w przekonanie nas, że Żydzi znakomicie radzili sobie, radzą i poradzą odrzucając Chrystusa oraz bezwzględnie walcząc z Nim (co jest niejako głównym tematem tego listu), a zarazem generalnie są lepsi, niż katolicy polscy. To po co w ogóle być katolikiem? Po co się nawracać i iść za zabitym przez Żydów Chrystusem, tym bardziej, że chrześcijańska etyka stawia nam najwyższe wymagania?”.

Zaznacza, że „utrudnianie ludziom zbawienia (obojętnie, jakiej są narodowości) zamiast pomagania w nim ze wszystkich sił, jest największym grzechem osób duchownych, za który Pan Jezus na wielu miejscach najbardziej oskarżał (wiecznych) obłudników i faryzeuszy oraz groził im potępieniem bez końca”.

– „Bo wtedy postępują dokładnie przeciwnie do tego, do czego zostali powołani, są jak ślepi przewodnicy ślepych (Mt 15,14)”.

List biskupów obraża Polaków

Ks. prof. Oko odnosi się też do narracji na temat rzekomo będącego w Polsce ogromnym problemem antysemityzmu, na który to list biskupów miał być odpowiedzią.

– „W ten sposób list obraża dziesiątki milionów Polaków, jakbyśmy trwale byli jakimiś dziećmi specjalnej troski. Tak ubliża się szczególnie godności milionów Polek, w tym godności sióstr zakonnych, których Zgromadzenia w czasie okupacji ratowały żydowskie dzieci. Przed takim obrażaniem nas mamy od Boga dany nam obowiązek obrony. Trzeba szanować godność każdego człowieka i każdego narodu, w tym także własną godność i godność własnego narodu, szczególnie godność kobiety. Inaczej popada się w rasizm – skierowany choćby przeciw własnej wspólnocie i jej kulturze”.

List biskupów manipuluje osobą św. Jana Pawła II

Wreszcie uczony sprzeciwia się manipulowaniu osobą św. Jana Pawła II.

– „Zarówno Jan Paweł II, jak i Benedykt XVI wspierali mnie za głoszenie i obronę prawdy, co poświadczają specjalne podziękowania, które otrzymałem za swoją pracę od obu wielkich papieży. Tym bardziej upoważnia mnie to do stanięcia w obronie osoby i myśli św. Jana Pawła II. Dlatego też muszę z całą stanowczością stwierdzić, że wielkim nadużyciem jest mieszanie papieża do tekstu, który aż tak bardzo lekceważy Polaków i katolicyzm. On był wielkim, wierzącym patriotą, kochał swój naród, nigdy nie zgrzeszyłby takim niedostatkiem respektu wobec człowieka”.

W kontekście obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie natomiast autor pisze o „schizofrenii”.

– „To jest też jakaś jakby schizofrenia, jakieś potężne zaprzeczanie samym sobie. Oto autorzy listu tak gorliwie występują w interesach Żydów, a zarazem wydają się zupełnie nie dbać o godność i nawet życie muzułmanów – oraz ostatnich wyganianych chrześcijan Palestyny, nawet tych najmłodszych, tych najbardziej niewinnych i bezbronnych, których nieustannie poniża i zabija wojsko Izraela”a.

W obronie biskupów

Ks. prof. Oko nie obarcza jednak odpowiedzialnością na ten list wszystkich polskich biskupów.

– „Ten Episkopat i tak jest jednym z najlepszych. Z historii wiemy jednak, iż biskupi faktycznie mogą w straszny sposób zdradzać Chrystusa. Jak w czasach ariańskich, albo jak prawie całe Episkopaty w XVI wieku, które bardziej bały się szubienicy Lutra, niż Boga. Jak polscy biskupi-zdrajcy, których niegodziwości stały się jawne w czasie insurekcji kościuszkowskiej. Jak dzisiaj prawie wszyscy biskupi niemieccy, a niedawno biskupi holenderscy. Podobnie może być z jakąś grupką biskupów polskich, która pobłądziła”.

– „Trudno bowiem sądzić, żeby dzisiaj jakiś przyzwoity polski biskup podpisał się pod tym listem mając pełną świadomość tego, co on zawiera i jakie będzie miał skutki. Biskupi mają tysiące spraw i problemów na głowie, setki dokumentów, które muszą parafować, dlatego oczywiście nie są w stanie sami wszystko do końca przeczytać i sprawdzić. Od tego mają współpracowników, komisje i komitety”

– dodaje.

Zauważa, że „głównym odpowiedzialnym za zawartość tego listu jest oczywiście Komitet Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem”.

Niech przeproszą albo staną do dyskusji

Autor zaznacza, że „ucieczka w milczenie” nie rozwiąże problemu, który ten list wywołał.

– „To przecież jest kluczowe wymaganie synodalności – rozmawiajmy ze sobą. Rozmawiajmy ze sobą szczególnie na podstawie twardych danych naukowych, socjologicznych dotyczących antysemityzmu w Polsce, ale także we Francji, w Niemczech i we Włoszech oraz anty-polonizmu i anty-chrystianizmu samych Żydów. Komitet ds. Dialogu z Judaizmem przygotował ten list i przeforsował go pomimo krytyki najwyższych naukowych autorytetów. Usłyszał odpowiedź Polaków, niech teraz albo przeprosi, albo stanie do dyskusji. Ten list okazuje się być najgorszym w całej historii Kościoła w Polsce. Trzeba się z tego wytłumaczyć”.

Rozesłany przez ks. prof. Dariusza Oko tekst „w znacznie bogatszej formie” ukaże się w najnowszym wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”. O liście KEP duchowny mówił też w swoim programie na antenie Telewizji Republika.

„Szczebel z drabiny jakubowej sprzedam”, czyli po co nam biskupi-judasze?

„Szczebel z drabiny jakubowej sprzedam”,

czyli po co nam biskupi-judasze?

Bazyli1969


bazyli/szczebel-z-drabiny-jakubowej-sprzedam-czyli-po-co-nam-biskupi-judasze

To co jest martwe nie może umrzeć, lecz odradza się twardsze i silniejsze.

George R.R. Martin

Judaizanci. Zmora chrześcijaństwa. Ludzie, dla których  – z niewiadomych mi powodów – wzorcowymi wyznawcami jedynego Boga są akolici judaizmu rabinicznego. To winno być zastanawiające dla wszystkich ludzi myślących , gdyż ci, którzy odrzucili naukę Jezusa z Nazaretu uznali, że każdy, kto nie ma w sobie krwi pewnego plemienia z Bliskiego Wschodu jest… No właśnie. Kim, a raczej, czym jest? Podczłowiekiem? Zwierzęciem? Naturalnym sługą wyznawców judaizmu? 

Patrzę, słucham, wyciągam wnioski. Lubię też spoglądać się za siebie, ponieważ doświadczenie buduje przyszłość. I widzę, że judaizanci to kategoria społeczna znana od wieków. Już w starożytnym Rzymie funkcjonowali zwolennicy „chrześcijaństwa” obrzezanego. W Bizancjum, Kalifacie Kordobańskim, Wielkim Księstwie Moskiewskim, Francji, a nawet w…  Polsce. Wszystko to już było i w swej istocie miało polegać na uznaniu, iż naród żydowski posiada klucz do furtki, która na skróty prowadzi do Królestwa Niebieskiego.

Takie opowieści wprowadzały mnóstwo niepokoju w danych społecznościach, bo głosiciele tej idei działali ręka w rękę z rdzennymi wyznawcami judaizmu. Świadomie lub nie ułatwiali im opanowywanie najwyższych stanowisk w określonych państwach i torowali drogę do kształtowania charakteru wspólnot. Takie wydarzenia najbardziej jaskrawo objawiły się w Hiszpanii po pokonaniu Maurów.  Żydzi piastujący w Kalifacie urzędy polityczne i gospodarcze w trymiga przeflancowali się na chrześcijan. Pozornych. Przyjmowali bowiem chrzest z rąk katolickich biskupów, ale potajemnie odprawiali rytuały judaistyczne i tworzyli grupy wpływów oparte o wyznawców JHWH. Początkowo ta konspiracja uchodziła uwadze czynników decyzyjnych. Z tej przyczyny „fałszywi chrześcijanie” zdominowali sfery polityczne, gospodarcze i finansowe.

Opór zwykłych ludzi, czyli hiszpańskich chrześcijan  (wszelkiej maści, bo i Kastylijczyków, Katalończyków, Basków, Aragończyków, Galisjan itd.) wymusił na władzy reakcję. W efekcie dziesiątki tysięcy marranów musiało opuścić półwysep Iberyjski. Udali się do Niderlandów, Turcji, Włoch, Anglii (po zarządzeniu O. Cromwella) i… Polski. Hiszpania przetrwała ten exodus. Ba! Pomiędzy Edyktem z Alhambry (1492) a początkiem XVIII w. była czołową potęgą w Europie. I tylko jakoś tak dziwnie potomkowie żydowskich wygnańców nieustannie stawiali przeszkody przed władzami Hiszpanii. Aż wreszcie doprowadzili do jej upadku. Przypadek? Zemsta? 

Wspominam o tym, gdyż list tzw. polskiego Episkopatu z marca tego roku wpisuje się doskonale w próby judaizacji, a tym samym destrukcji  Kościoła. Nie będę w tym miejscu wgłębiał się w jego treść, bo każdy bystry i szanujący tradycję człowiek wie w czym rzecz. Zwrócę uwagę na coś innego. Otóż na przestrzeni wieków wiele Kościołów na świecie potrafiło sprzeciwić się zabójczym trendom i wypłynąć na powierzchnię. Kościoły: armeński, hiszpański, francuski, włoski, polski, jak również cerkiew rosyjska, serbska i bułgarska  wielokrotnie pacyfikowały  irredenty wewnętrzne zwolenników poddania chrześcijaństwa judaizmowi. To sprawy znane. Niestety przegląd dziejów ujawnia, że o ile próby judaizacji Kościoła i Cerkwi podejmowali onegdaj podrzędni purpuraci, o tyle dziś sztandar pseudo Izraela podnoszą najważniejsi hierarchowie.

Kardynał Ryś, kardynał Krajewski, kardynał Dziwisz, biskup Galbas…  Plus cała masa małych i odrażających  ludzi na pozostałych biskupich stolicach. Wstyd! Problem w tym, że zgodnie z leninowską zasadą – kadry decydują. To metoda znana i sprawdzona. Coś jak w dzisiejszej Polsce, zarządy SKW, ABW, policji, wojska… Dowódcy sprzedali się ciemnej stronie mocy, a masy porządnych oficerów, żołnierzy i funkcjonariuszy muszą wykonywać ich polecenia. Z tej przyczyny współczuję, lecz jednocześnie modlę się za setki i tysiące duchownych wiernych Jezusowi i narodowi polskiemu. Ok.

Ktoś rozsądny mógłby zapytać: dlaczego tak się dzieje? Odpowiem: nie wiem! Może niedorozwój intelektualny, może brudne sprawki, może kwestie obyczajowe, może uzależnienie finansowe, może deficyty moralne, może… Jakby nie było jesteśmy w trudnej sytuacji. My, Polacy. Pomijam inne wspólnoty, ponieważ ta nadwiślańska leży mi na sercu najbardziej. A skoro doskwierają mi zachowania purpuratów to co z tego wynika? Sporo, bo… Czy ktokolwiek słyszał głos Episkopatu w sprawie łamania prawa i nadużywania władzy przez rządzących w naszym kraju? Czy ktokolwiek znalazł stanowisko polskich biskupów w sprawie ludobójstwa praktykowanego przez Izrael w Libanie, Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu? Czy ktokolwiek spotkał się z potępieniem zachowań reprezentantów tzw. propagandy śmierci? Czy ktokolwiek usłyszał nawoływania Episkopatu do ułatwienia młodym Polakom wejścia na rynek pracy? Czy ktokolwiek usłyszał sprzeciw biskupów odnośnie demolowania polskiego systemu edukacji? Wreszcie, czy ktokolwiek napotkał głos sprzeciwu polskich biskupów wobec propagandy serwowanej Polakom przez takie postacie jak M. Środa czy J. Hartmann? Gdzie, kurde, oni są?! 

Patrzę, słucham i cierpię. Ci, których zadaniem jest stawanie w prawdzie i obrona odwiecznych wartości milczą, a czasami nawet stają po ciemnej stronie mocy. W ten sposób sprzeniewierzają się wiernym oraz ich oczekiwaniom, ale jednocześnie dokonują innego wykroczenia. A nawet zbrodni. Zwyczajnie i po prostu zdradzają Jezusa. W zamian za to koncentrują się (w zdecydowanej większości, gdyż znamy tylko nieliczne szlachetne wyjątki) na jakimś niezrozumiałym i wstrętnym uwielbieniu nacji, która gardzi wszystkimi innymi narodami. I nie tylko! W pewnym dostępnym na YT filmie znany rabin twierdzi, że już za moment Francja, UK, Niemcy i Polska będą… ich.

Czy judaizanci z paliuszami tego nie dostrzegają? Nawet wtedy, gdy tytani intelektu i wiary pokroju ks. Chrostowskiego, ks. Rakocego czy ks. Oko zgłaszają sprzeciw. To zaprawdę aberracja i… choroba. Mamy zatem taką sytuację…. Środowisko, które powinno stać na straży dobrostanu człowieka i Polaka milczy w obliczu politycznego i prawnego bestialstwa serwowanego przez złych ludzi. Ponadto, nie bacząc na tradycję i zasady,  koncentruje się na przerabianiu chrześcijan na pomocników wyznawców judaizmu. Nieomal wchodzi w buty rabinów. Potępia wiernych, przypisując im złe intencje, a jednocześnie ze wszystkich sił wspomaga wrogów chrześcijaństwa. Więcej! Poprzez zachęcanie do odwiedzin synagog prowadzi antychrześcijańską dywersję. Jakby nie widziało, iż to znacząco osłabia wiarę i prowadzi do jej odrzucenia a nawet konwersji słabszych. W ten sposób wpisuje się w obrzydliwy plan ludzi w rodzaju Netanjahu, Smotrica, Ben Kvira, Szmula Boatecha czy innej obrzydliwej istoty z tego forum, zwanej powszechnie „kanadyjskim szewcem”. Prawdziwa masakra!

Kończę.

Nie tak dawno temu stwierdziłem, że ludzie dobrej woli w Polsce są sami. Z jednej strony uciskają ich gangsterzy i polityczni bandyci. Z drugiej ciśnie na mieszkańców Odrowiśla instytucja, która przez setki lat trzymała fason i broniła nieprzemijających zasad a dziś  porzuca swą misję i zamiast troszczyć się o wiernych stara się ich przerobić Polaków na podludzi na użytek „plemienia żmijowego”. Takie spostrzeżenie wzbudziło swego czasu krytykę. Jeden z aktywnych komentatorów oponował i zasugerował, że mamy jeszcze wsparcie w najsilniejszym środowisku opozycyjnym. Czyżby? Wszak to nie ja, ani mój brat czy sąsiad stwierdziliśmy, że żydowscy ludobójcy stoją po jasnej stronie mocy, a Izrael to przyczółek naszej cywilizacji na Bliskim Wschodzie. Ech… To niezwykle smutne i groźne. Mam jednak niewielką nadzieję, że to nie koniec historii i nie koniec dziejów narodu polskiego. W końcu na dnie można z honorem lec, ale też można się od dna odbić. Ufam, że ten drugi wariant się spełni. Niebawem. 

Dziś mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem: Panie Ryś, Pan i Panu podobni jesteście nie tylko teologicznymi abnegatami, ale również dywersantami i judaszami. Zdrajcami ludzi i Boga. Nie potrzebujemy takich pasterzy. Pies wam mordy lizał!

Amen!


safeframe

Quiz… MEM-y II.

———————————

——————————————

——————————————

———————————

———————————————————

————————————–

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Zabijanie i obojętność

Zabijanie i obojętność

Andrew P. Napolitano uncutnews-ch/toeten-und-gleichgueltigkeit

Czy wolność osobista to rzeczywistość czy mit? Czy rząd realizuje wolę rządzonych, czy tych, którzy finansują jego urzędników? Czy Karta Praw ogranicza rząd? Czy dźwigniami władzy rządowej pociągają ci, którzy wybrali rządzonych, czy ci, których nie widzimy? Czy wybory w ogóle cokolwiek zmieniają?

Czy prezydent może zabić ludzi, których podejrzewa o popełnienie przestępstwa? Czy nawet ci, którzy wyrządziliby wielką krzywdę, nie mają prawa do rzetelnego procesu? Czy każdy nie ma prawa do sprawiedliwego procesu przed neutralnym sędzią i ławą przysięgłych, zanim zostanie nałożona jakakolwiek kara?

Czyż wszyscy nie są prawnie niewinni, dopóki ich wina nie zostanie udowodniona ponad wszelką wątpliwość i z moralną pewnością? Czy to domniemanie niewinności nie leży u podstaw amerykańskiego prawa? Czy obowiązkiem rządu, w procesie i przed wymierzeniem kary, nie jest udowodnienie każdego elementu zarzucanych przestępstw? Czy prawo amerykańskie w ogóle uznaje koncepcję domniemania winy?

Czy kary nie są określone przez prawo? Czy prezydent może wymyślić karę i nakazać wojsku jej wykonanie wobec osób, które uważa za prawdopodobnie winne? Czy urzędnicy federalni mogą bezkarnie dopuszczać się czynów niezgodnych z prawem tylko dlatego, że prezydent nakazał im to zrobić? Czy „prawdopodobnie winny” jest wystarczającym kryterium prawnym dla wymierzenia kary?

Czy bojownicy na wojnie mają moralne prawo atakować ludność cywilną i jej infrastrukturę? Czy wojna jest prowadzona przeciwko ludności kraju, czy przeciwko jego rządowi i infrastrukturze wojskowej? Co się dzieje, gdy zabójstwo pozostaje bezkarne?

Co jest gorsze: prezydent, który zabija, kogo chce, czy Kongres, który finansuje zabójstwa i jest obojętny na moralne, konstytucyjne i prawne konsekwencje?

Czy prezydent może moralnie usprawiedliwić „bombardowanie cywilów z powrotem do epoki kamienia łupanego” w kraju, którego ludność ma niewielki wpływ na rząd? Po co zabijać lub rujnować znaczną część ludności cywilnej, o której wyzwolenie wcześniej się apelowało?

Jaki jest cel konstytucji, jeśli nie jest przestrzegana? Po co składać przysięgę na przestrzeganie i obronę konstytucji, a potem jej nie wypełniać? Dlaczego prowadzenie wojny jest zarezerwowane dla Kongresu, a działania wojenne prezydenta są sankcjonowane, jakby były autoryzowane przez konstytucję? Jeśli Stany Zjednoczone bombardują inne kraje, aby powstrzymać ich ekspansję militarną, to kto lub co powstrzymuje ich własną?

Czy Kongres może sfinansować wojnę, której nie wypowiedział? Dlaczego niewypowiedziane wojny są teraz powszechne? Co należy zrobić z Kongresem, który uchyla się od swoich konstytucyjnych obowiązków? Co jest gorsze: prezydent prowadzący niewypowiedzianą wojnę, czy Kongres, który nic z nią nie robi?

Czego boi się Kongres? Gdzie w Konstytucji prezydent jest upoważniony do wydawania miliardów na zabijanie ludzi za granicą w niewypowiedzianej wojnie? Z jakiego źródła prezydent czerpie uprawnienia do niszczenia obcego państwa? Dlaczego nie było poważnej debaty publicznej na temat wojny, zanim prezydent rozpoczął zabijanie?

Czy prezydent może wydawać rozkazy zabójstw z kaprysu lub dla własnej rozrywki? Czy Konstytucja nie ustanawia systemu podziału władzy, aby zapobiec gromadzeniu władzy przez którąkolwiek z trzech gałęzi władzy kosztem pozostałych? Czy Konstytucja i historia nie definiują funkcji i uprawnień poszczególnych gałęzi władzy i czy nie mają one na celu wzajemnego kontrolowania i równoważenia, aby zagwarantować wolność osobistą?

Jaką wartość mają traktaty, jeśli nie są przestrzegane? Dlaczego traktaty, obok Konstytucji i prawa federalnego, są najwyższym prawem w kraju? Dlaczego rząd łamie traktaty takie jak Konwencje Genewskie i Karta Narodów Zjednoczonych, które zostały sporządzone przez urzędników amerykańskich, podpisane lub uznane przez prezydentów i ratyfikowane przez Senat?

Czy prezydent może decydować, które prawa będzie osobiście przestrzegać, a które łamać? Czy rząd może legalnie łamać własne prawa? Czy prezydent może wydawać pieniądze z budżetu państwa, które nie zostały zatwierdzone przez Kongres? Czy prezydent może nałożyć jakiś podatek od sprzedaży na wszystkie importowane towary? Czy może decydować, które prawa będą egzekwowane, a które ignorowane? Dlaczego hakowanie komputerów jest przestępstwem – z wyjątkiem sytuacji, gdy jest dokonywane przez agencje rządowe?

Czy prezydent może mieć swoje imię i nazwisko wydrukowane na amerykańskich pieniądzach? Czy może umieścić swoją twarz na wszystkich banknotach? Czy Kongres nadal uchwala prawa i zatwierdza finansowanie – czy prezydent robi to teraz sam?

Czy prezydent ma obowiązek mówić prawdę? Czy rząd ma obowiązek mówić prawdę? Dlaczego rządowi wolno kłamać ludziom, skoro kłamanie rządowi jest przestępstwem? Czy rząd pracuje dla nas – czy my dla rządu? Czy rząd wie o nas więcej niż my o nim?

Co się dzieje, gdy rząd kłamie, a ludzie w to wierzą? Czy prawda nie jest fundamentalnym ogniwem łączącym rząd z ludźmi w wolnym społeczeństwie? Czy rząd nie czerpie swojej prawowitej władzy ze zgody rządzonych? Co się dzieje, gdy rząd robi rzeczy, na które ludzie nigdy się nie zgodzili?

Czy życie, wolność i dążenie do szczęścia są rzeczywiście niezbywalnymi prawami każdej jednostki, czy też słowa te były jedynie pomysłami Thomasa Jeffersona, mającymi na celu podburzenie społeczeństwa do sprzeciwu wobec króla? Czy krwawa rewolucja sprzed 250 lat była uzasadniona?

Skoro kolonie mogły zasadnie odłączyć się od Londynu, dlaczego stany nie miałyby mieć możliwości odłączenia się od Waszyngtonu? Czy prawo do odłączenia się od państwa bez zrzekania się własności nie jest prawem naturalnym? Co się stanie, jeśli nakażesz rządowi odstąpienie?

Czy prezydent może wzbudzić strach w całym kraju, grożąc zniszczeniem cywilizacji? Dlaczego prezydenci zabijają niewinnych ludzi?

Ośmiornica. MEM-y I.

Uczciwa – jest…

======================

———————————————

———————————–

——————————————

—————————————–

——————————————-

————————————-

Zaszufladkowano do kategorii Śmichy | Otagowano

Zawsze mówią ci, dlaczego Imperium stosuje przemoc, ale nigdy, dlaczego robią to jego wrogowie

Caitlin Johnstone

Zawsze mówią ci, dlaczego Imperium stosuje przemoc, ale nigdy, dlaczego robią to jego wrogowie

Przemoc nie zawsze jest uzasadniona, ale zawsze istnieje jakiś powód, dla którego się zdarza. Zachodni eksperci, politycy i prezenterzy bardzo rzadko powiedzą, jakie są te powody, chyba że służy to interesom zachodniego imperium. 

Caitlin Johnstone 16 kwietnia 2026 r. caitlinjohnstone-com-au/they-always-tell-you-why-the-empire-uses-violence-but-never-why-its-enemies-do

Wspólną cechą propagandy zachodnich imperiów jest to, że zawsze podaje się nam
powody przemocy ze strony imperium, podczas gdy przemoc tych, którzy stawiają mu opór, przedstawiana jest zazwyczaj jako coś, co nie ma żadnego powodu.Wszyscy byliśmy karmieni argumentami za wojną USA i Izraela z Iranem i wszyscy
wiemy, jakie to powody. Nawet mniej zorientowani przedstawiciele zachodniej opinii publicznej słyszeli coś o tym, że Irańczycy stanowią zagrożenie nuklearne, mają tyraniczny rząd, a może nawet o sponsorowaniu
grup terrorystycznych.
Ale tak zwani „pokojowi demonstranci”, którzy zginęli w powstaniu podsycanym i wspieranym przez Stany Zjednoczone ? Zostali zabici bez powodu, po prostu dlatego, że irański rząd jest zły i nienawidzi sprzeciwu. Wszyscy irańscy policjanci, którzy zginęli w powstaniu, zginęli bez powodu, być może z przyczyn naturalnych. To tylko zbieg
okoliczności, że stało się to dokładnie w tym samym czasie, gdy imperium
amerykańskie podjęło decyzję o próbie obalenia irańskiego Wszyscy poznaliśmy oficjalne powody, dla których Izrael przez lata zasypywał
Strefę Gazy materiałami wybuchowymi: Izrael został zaatakowany przez
Hamas 7 października 2023 r., więc musi pozbyć się Hamasu dla własnego
bezpieczeństwaAle dlaczego doszło do ataku Hamasu? Stało się to bez powodu. Jeśli szukać
odpowiedzi u propagandystów w prasie zachodniej, 7 października wydarzył
się wyłącznie dlatego, że Hamas jest zły i chciał zabić Żydów za przynależność do niewłaściwej religii. Absolutnie nie wspomniano o
brutalnym traktowaniu Palestyńczyków przez Izrael przez pokolenia ani o fatalnych warunkach życia w gigantycznym obozie koncentracyjnym, jakim stała się Gaza.

Powiedziano nam, dlaczego zachodnie imperium zaopatruje Ukrainę w broń: Ukraina
została najechana przez Rosję. Imperium chce chronić wolność i demokrację narodu ukraińskiego oraz powstrzymać przyszły ekspansjonizm Władimira Putina.

Dlaczego Rosja najechała Ukrainę? Bez powodu. Putin jest po prostu zły i nienawidzi wolności, i tyle. Oczywiście, niezliczeni zachodni eksperci i analitycy od lat ostrzegali , że agresja NATO doprowadzi do wojny na granicy z Rosją, ale byli to tylko bełkocący wariaci, których prognozy wojny okazały się trafne dzięki czystemu zbiegowi okoliczności.

Całe nasze rozumienie historii jest ujęte w ten sposób. Fidel Castro zabijał ludzi na Kubie. Dlaczego ich zabijał? Bez powodu; był po prostu podłym draniem. Cała przemoc socjalistycznych rewolucjonistów na całym świecie, obalających poprzednie, brutalne rządy, jest przedstawiana jako bezpodstawna ludobójcza rzeź, dokonana przez morderczych tyranów, którzy po prostu uwielbiali zabijać ludzi. Desperacja wywołana
kapitalistycznym wyzyskiem, który został narzucony tym narodom, jest całkowicie wymazana z naszych podręczników historii.

Dojrzałe zrozumienie naszego świata zaczyna się od ciekawości, dlaczego dochodzi
do przemocy. Przemoc nie zawsze jest uzasadniona, ale zawsze istnieje jakiś powód, dla którego się dzieje. Zachodni eksperci, politycy i prezenterzy bardzo rzadko powiedzą, jakie są te powody, chyba że służy to interesom zachodniego imperium. 

Jeśli więc chcesz poznać prawdę o tym, co naprawdę dzieje się na świecie, musisz aktywnie szukać odpowiedzi samodzielnie.

——————

Wszystkie prace są współtworzone z moim mężem Timem Foleyem

USA: „Nie potrafimy kontrolować Cieśniny Ormuz”

Pułkownik Douglas Macgregor: „Nie możemy kontrolować Cieśniny Ormuz”

W poważnej rozmowie z analitykiem wojskowym i byłym doradcą Departamentu Obrony, pułkownikiem Douglasem Macgregorem, prowadzący Daniel Davis analizuje obecną blokadę Cieśniny Ormuz przez Stany Zjednoczone. Macgregor, wielokrotnie odznaczony weteran wojenny i jeden z najgłośniejszych krytyków amerykańskiej polityki zagranicznej, szczegółowo wyjaśnia, dlaczego ta operacja jest skazana na niepowodzenie pod względem militarnym, strategicznym i ekonomicznym – i jakie katastrofalne konsekwencje może mieć dla Stanów Zjednoczonych i świata.

Blokada i jej historyczne porównania

Stany Zjednoczone nałożyły blokadę Cieśniny Ormuz, aby wywrzeć presję na Iran. Prezydent Trump nakazał podjęcie tej decyzji, mimo że historycznie jest ona uznawana za akt wojny.

Macgregor porównuje sytuację do kryzysu kubańskiego z 1962 roku: Wówczas osiem lotniskowców, od sześciu do dziesięciu krążowników i ogromna flota niszczycieli były w gotowości – wszystkie na wodach terytorialnych, z krótkimi liniami zaopatrzenia. Obecnie Marynarka Wojenna USA ma znacznie mniej okrętów. Lotniskowiec George Bush jest wciąż daleko, a obecna obecność ogranicza się do kilkunastu okrętów wojennych.

Blokada wygląda imponująco na papierze, ale w rzeczywistości jest logistycznym koszmarem.

Praktyczne problemy implementacji

Macgregor opisuje praktyczne problemy z perspektywy dowódcy okrętu: Który okręt zatrzymać? Który zignorować? Czy marines mogą wejść na pokład bez wcześniejszej wymiany ognia? Zasady walki są niejasne.

Co więcej, chiński okręt „Rich Stari” już przełamał blokadę bez żadnej reakcji ze strony USA. Konfrontacja z Chinami – które posiadają potężne okręty podwodne – byłaby samobójstwem.

Macgregor zauważa, że ​​już w latach 90. neokonserwatyści, tacy jak Richard Perle i Paul Wolfowitz, postrzegali Bliski Wschód jako narzędzie nacisku na Chiny, ale ostatecznie chodziło przede wszystkim o strategiczną dominację Izraela w regionie.

Międzynarodowa sytuacja prawna i porządek polityczny

Zdaniem Macgregora międzynarodowe ramy prawne stały się puste. Same Stany Zjednoczone porzuciły koncepcję „liberalnego porządku świata” – na Ukrainie, w Iraku, a teraz w Zatoce Perskiej.

Xi Jinping mówił o „prawie dżungli”. Macgregor zgadza się: Normy międzynarodowe obowiązują tylko wtedy, gdy Waszyngton chce je egzekwować. Blokada bez mandatu ONZ podkreśla ten podwójny standard.

Sytuacja militarna i granice strategiczne

Według analizy Macgregora operacja ta jest militarnie nie do utrzymania. Wybrzeże Iranu jest usiane wyrzutniami precyzyjnie naprowadzanych pocisków manewrujących, pociskami balistycznymi i dronami. Ich zasięg wynosi od 500 do 800 kilometrów.

Ciągły rozpoznanie kosmiczne i mobilne wyrzutnie rakiet sprawiają, że każdy statek na wąskich wodach może stać się celem ataku. Macgregor porównuje to do kampanii Gallipoli z 1915 roku: brytyjska marynarka wojenna poniosła wówczas porażkę nie z powodu wrogich okrętów, ale z powodu min, dział nadbrzeżnych i niedostępnego terenu.

Dzisiejszy system obronny Iranu jest o wiele nowocześniejszy. Nawet gdyby „sojusznicy” NATO, Japonia i Korea Południowa, wysłali swoje floty – czego nie robią – droga i tak pozostałaby zamknięta.

Aby uzyskać pełną kontrolę nad Zatoką Perską, Stany Zjednoczone musiałyby zająć całe wybrzeże i zaplecze – przedsięwzięcie to wymagałoby zaangażowania milionów żołnierzy i zajęłoby lata, podobnie jak japońska ekspansja na południowym Pacyfiku podczas II wojny światowej.

Nadmierne rozciągnięcie logistyczne

Pod względem logistycznym Stany Zjednoczone są przeciążone. Brakuje statków zaopatrzeniowych, helikopterów, małych łodzi i amunicji. Marynarka wojenna jest już przeciążona.

Podczas walk Stany Zjednoczone musiały uzupełnić swoje zapasy rakiet – samoloty transportowe C-17 i C-5 latały nieprzerwanie. Iran otrzymuje jednocześnie wsparcie ze strony Rosji i Chin. Ten spokój pozwala obu stronom na dozbrajanie.

Macgregor ostrzega: Zapasy USA wystarczą tylko na kilka tygodni intensywnych walk.

Konsekwencje ekonomiczne

Z punktu widzenia gospodarki nadciąga katastrofa. Petrodolar jest na skraju wyczerpania. Iran już żąda płatności w juanach.

Jeśli dolar straci dominującą rolę w handlu ropą, finansowanie budżetu federalnego USA poprzez zagraniczny popyt na obligacje skarbowe ulegnie załamaniu. Ceny ropy wzrosły już o 21 procent – ​​najwięcej od 1967 roku – a oleju opałowego o 31 procent.

Na całym świecie brakuje chemikaliów, nawozów, tworzyw sztucznych i mikroprocesorów. Fabryki w Azji stoją w miejscu. W Europie, a szczególnie w Irlandii, grożą niedobory oleju napędowego i przestoje w produkcji ciężarówek.

Macgregor opisuje Irlandię jako „kanarek w kopalni węgla”: niedobory odczuwalne są tam najpierw, a następnie we Francji, Niemczech, Włoszech i Hiszpanii. Konsekwencje: załamanie się łańcuchów dostaw, niedobory żywności, rosnące bezrobocie i niepokoje społeczne, potęgowane przez dużą liczbę migrantów konkurujących o ograniczone zasoby.

Krytyka przywództwa politycznego

Macgregor ostro krytykuje proces decyzyjny w Białym Domu. Prezydent Trump nie konsultował się z żadnymi ekspertami od marynarki wojennej, a jedynie wydawał rozkazy.

Drugi etap – rozminowywanie, zabezpieczanie drogi i eskortowanie statków – jest niemożliwy pod ostrzałem wroga. Twierdzenie, że 90 procent irańskich pocisków zostało zniszczonych, jest fałszywe.

W rzeczywistości w użyciu są nadal dziesiątki tysięcy dronów i tysiące pocisków, a Chiny i Rosja dostarczają zaopatrzenie szybciej, niż USA są w stanie zaopatrywać się za pomocą statków.

Negocjacje i dynamika geopolityczna

Według Macgregora negocjacje w Islamabadzie to farsa. Żądania USA – przekazania wzbogaconego uranu i całkowitego zakazu wzbogacania uranu – naruszają suwerenność Iranu.

Porozumienie JCPOA z czasów Obamy zostało zerwane przez Trumpa pod naciskiem izraelskiego lobby. Teraz Waszyngton żąda więcej niż wcześniej.

Iran ma strategiczną inicjatywę: nie potrzebuje dużych kontyngentów wojskowych, by kontrolować ulice. Świat zwraca się przeciwko USA. Koalicja przeciwko Waszyngtonowi jest możliwa.

Wpływ sieci politycznych

Macgregor idzie jeszcze dalej: Prawdziwą siłą napędową tej polityki nie jest sam Trump, lecz lobby izraelskie i miliarderzy syjonistyczni.

Na Konwencji Narodowej Partii Republikańskiej w 2024 roku otwarcie skandowano hasło „Najpierw Izrael”. Każdy, kto chciał być w rządzie, musiał się podporządkować temu pierwszeństwu.

Trump nie potrafi przyznać się do porażki – postawę, którą przejął od swojego mentora, Roya Cohna: nigdy się do niczego nie przyznawaj, nigdy nie zawiedź. Dlatego fikcja jest podtrzymywana, mimo że rzeczywistość już dawno się zmieniła.

Globalne konsekwencje

Konsekwencje są globalne. Rozpoczęła się transformacja od obfitości do niedoboru. Każdy, kto nadal wierzy, że Stany Zjednoczone mogą wygrać konflikt militarnie lub przetrwać gospodarczo, ignoruje historię i logistykę.

Macgregor kończy jasnym apelem: Prezydent Trump musi działać jak prezydent Stanów Zjednoczonych i stawiać interesy Ameryki ponad interesy Izraela. Jeśli nie potrafi tego zrobić, powinien zrezygnować.

Świat nie poradzi sobie z załamaniem się globalnego systemu energetycznego – a Stany Zjednoczone z pewnością nie.

Wniosek

Pułkownik Douglas Macgregor kreśli ponury obraz: blokada Cieśniny Ormuz jest nie tylko nie do utrzymania pod względem militarnym, ale przyspiesza także upadek amerykańskiej supremacji i wprowadza świat w nową erę niedoborów.

Pozostaje pytanie, czy Waszyngton z czasem przyzna się do tej gorzkiej prawdy.

Czy Trump próbuje stworzyć „narrację nuklearną” jako sposób na wyjście z wojny z Iranem?

Czy Donald Trump próbuje stworzyć „narrację nuklearną” jako sposób na wyjście z wojny z Iranem?

Jeśli zignorujesz logikę i racjonalne myślenie i zamiast tego posłuchasz, co Donald Trump i jego medialna komora echa mówią o wojnie z Iranem, usłyszysz następujące:

USA zniszczyły potencjał militarny Iranu.

Program nuklearny został zniszczony.

Gospodarka Iranu leży w gruzach, a kraj szuka sposobu na ponowne włączenie się do światowej gospodarki.

Obecna blokada irańskich portów poza Cieśniną Ormuz przez Stany Zjednoczone okazała się ogromnym sukcesem i doprowadziła irańską gospodarkę do bankructwa.

—————————-

To wszystko jest w zasadzie propagandą. Nie wiem, czy Trump i jego ekipa naprawdę wierzą w te bzdury, czy też budują narrację, aby manipulować opinią publiczną i stworzyć pretekst dla USA do wycofania się z wojny z Iranem. Uważam, że spadające notowania Donalda Trumpa w sondażach i rosnąca krytyka jego wybryków w mediach społecznościowych ze strony zwolenników MAGA zaniepokoiły Susie Wiles i przyspieszyły poszukiwania realnej strategii wyjścia.

Ten nagłówek w Fox Business to najnowszy przykład nowego projektu Trumpa w budowaniu narracji: Trump twierdzi, że wojna z Iranem „zbliża się do końca”, ponieważ oczekuje się wznowienia rozmów pokojowych. Oto kluczowe punkty:

Prezydent Donald Trump powiedział, że wojna między USA i Iranem jest „bliska” zakończenia, ponieważ działania wojenne złagodzono na mocy dwutygodniowego porozumienia o zawieszeniu broni.

„Myślę, że to już prawie koniec, tak. Myślę, że to już bardzo blisko” – powiedział Trump prezenterce FOX Business Marii Bartiromo w wywiadzie, który zostanie wyemitowany w środę w programie „Mornings with Maria”.

Chociaż Trump powiedział, że wojna zbliża się do końca, stwierdził również, że Stany Zjednoczone jeszcze nie są skończone.

„Gdybym teraz ustąpił, odbudowa kraju zajęłaby im 20 lat. A jeszcze nie skończyliśmy” – powiedział. „Zobaczymy, co się stanie. Myślę, że naprawdę zależy im na zawarciu umowy…”

Trump uzasadniał swoją interwencję w konflikcie na Bliskim Wschodzie, wyjaśniając w programie „Mornings with Maria”, że konieczne było rozbrojenie irańskiego potencjału nuklearnego.

„Musiałem interweniować, bo gdybym tego nie zrobił, Iran miałby teraz broń jądrową” – powiedział Trump. „A gdyby mieli broń jądrową, zwracalibyście się tam do wszystkich per »Panie«, a tego nie chcecie”.

Nieregularne wypowiedzi Trumpa na temat relacji z Iranem i stanu wojny wahały się od jednej skrajności do drugiej w ciągu ostatnich 10 dni. Uważam jednak, że pewne wskazówki co do sposobu myślenia Trumpa można znaleźć w przemówieniu końcowym J.D. Vance’a do prasy przed jego wyjazdem z Islamabadu w sobotę, kiedy to podkreślił on niechęć Iranu do kompromisu w sprawie wzbogacania uranu jako największą przeszkodę w osiągnięciu porozumienia kończącego wojnę… Powiedział to na polecenie Białego Domu.

W niedawnym przemówieniu na konferencji Turning Point USA Vance zasugerował, jak mógłby wyglądać plan wyjścia Trumpa:

Trump mówi Iranowi: „Jeśli zobowiążecie się do nieposiadania broni jądrowej, zadbamy o to, aby Iran prosperował gospodarczo”.

Dziś, w wywiadzie udzielonym Marii Bartiromo, Donald Trump powtórzył kwestię walki z bronią jądrową – czyli konieczność rozbrojenia potencjału nuklearnego Iranu. Zastrzeżenia dotyczące zmiany reżimu czy otwarcia Cieśniny Ormuz należą już do przeszłości. Centralnym pytaniem jest teraz, czy Iran zbuduje broń jądrową.

Emerytowany podpułkownik armii amerykańskiej Danny Davis (posłuchaj jego podcastu „Deep Dive”) przedstawił interesującą ocenę możliwych działań Trumpa w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Obecnie pracuję nad teorią, która mogłaby wyjaśnić, w jaki sposób Trump zamierza zakończyć tę wojnę, której nie można wygrać drogą militarną.

Dziś po południu skontaktowało się ze mną źródło w Londynie, które twierdziło, że czterech niezależnych, dobrze poinformowanych brytyjskich informatorów potwierdziło tę samą historię: po zakończeniu zawieszenia broni Trump rozpocznie potężny ostrzał rakietowy całego Iranu, niszcząc wszystkie pozostałe cele wojskowe na ziemi i bombardując wiele miast rakietowych na zboczach gór.

Źródła nie wiedziały, co miało zostać osiągnięte, wiedziały jedynie, że wszystkie wymagania zostały spełnione i że dodatkowa amunicja została dostarczona do wysuniętych baz operacyjnych.

Łącząc to z tym, co Trump powiedział dziś wieczorem w Fox Business News, uważam teraz, że Trump przeprowadzi ten potężny atak powietrzny, a następnie po prostu ogłosi, że wygrał wojnę militarnie i się wycofa!

Nawiązuje on właśnie do tej koncepcji w tym 30-sekundowym klipie, w którym mówi Marii Bartiromo, że wojna „prawie się skończyła” i że Iran będzie potrzebował 20 lat, aby się odbudować. Wyjaśni po prostu, że program nuklearny został unicestwiony, program rakietowy unicestwiony, a konwencjonalne siły zbrojne całkowicie zniszczone, a zatem nie stanowią już zagrożenia.

Strona irańska nie ma żadnych sygnałów, że w tym tygodniu planowana jest nowa runda negocjacji, ale osoby bliskie Trumpowi ujawniają te informacje prasie. Zastanówmy się: czy wycofanie się Vance’a z negocjacji w Islamabadzie było może tylko farsą? Jeśli Stany Zjednoczone ponownie zwrócą się do Pakistanu o zorganizowanie rozmów, a następnie spotkają się z delegacją irańską i zaproponują jej porozumienie zasadniczo takie samo jak JCPOA bez ograniczeń czasowych, Trump mógłby twierdzić, że uzyskał od Iranu stałe zobowiązanie do niekonstruowania bomby atomowej.

Ale istnieje kilka przeszkód na drodze do osiągnięcia takiego porozumienia… Największą jest Liban i wojna z Hezbollahem. Iran nie opuści Hezbollahu, co oznacza, że ​​Izrael musiałby zgodzić się na wycofanie swoich wojsk z Libanu w zamian za zgodę Hezbollahu na zaprzestanie ostrzeliwania Izraela z dronów, rakiet i pocisków – w przeciwnym razie wojna będzie kontynuowana, a Iran będzie wspierał Hezbollah.

Wątpię, aby Trump porzucił Izrael, więc brak zawieszenia broni między Hezbollahem a Izraelem byłby przeszkodą w jego podpisaniu.

Oprócz scenariusza porozumienia nuklearnego, Fox News rozpowszechnia inną narrację: blokada jest niezwykle skuteczna, Iranowi kończą się pieniądze i błaga o wznowienie negocjacji. Ta narracja to kłamstwo, ale to właśnie jej Biały Dom używa, aby wyjaśnić, dlaczego może spotkać się z przedstawicielami Iranu już w tym tygodniu. Zakład, że blokada zmusi Iran do powrotu do stołu negocjacyjnego, gotowego do kapitulacji, opiera się na następujących (wątpliwych) założeniach zawartych w artykule Miada Malekiego. Należy zauważyć, że Maleki w przeszłości wygłaszał wiele fałszywych przewidywań, ale jego bzdury są chciwie chłonięte przez nerwowych syjonistów w Białym Domu Trumpa.

Maleki pisze:

Ponad 90% irańskiego handlu morskiego odbywa się przez Cieśninę Ormuz. Sam Szahid Radżaj (Bandar Abbas) obsługuje 53% wszystkich transakcji towarowych. Imam Chomeini obsługuje 58% importu podstawowych towarów. Porty w Buszehr obsłużyły w zeszłym roku 57 milionów ton ładunków. Wszystkie znajdują się głęboko w Zatoce Perskiej.

ALTERNATYWY? Iran ma znikome możliwości poza cieśniną. Jask, szeroko reklamowana trasa okrężna, wykorzystuje jedynie ułamek projektowanej przepustowości 1 miliona baryłek dziennie. Zbudowano tylko 10 z 20 zbiorników magazynowych. Efektywna przepustowość: ~70 000 baryłek dziennie. Czabahar przeładowuje zaledwie 8,5 miliona ton rocznie. Pięć portów Morza Kaspijskiego przeładowuje łącznie 11 milionów ton, w porównaniu z ponad 220 milionami ton przez Zatokę.

IMPORT: W 2025 roku Iran importował towary o wartości 58 miliardów dolarów, czyli około 159 milionów dolarów dziennie. Blokada odcięłaby dostawy towarów przemysłowych, maszyn i dóbr konsumpcyjnych. Inflacja cen żywności osiągnęła już 105% w lutym 2026 roku. Ceny ryżu wzrosły siedmiokrotnie. Sytuacja ta uległaby drastycznemu pogorszeniu w wyniku blokady. Miejmy nadzieję, że blokada umożliwiłaby rozładunek pomocy humanitarnej.

Kluczową kwestią jest pojemność magazynowa: Iran dysponuje około 50–55 milionami baryłek pojemności lądowych magazynów ropy naftowej, które są wykorzystywane w około 60%. Pojemność rezerwowa wynosi około 20 milionów baryłek. Przy nadwyżce produkcji wynoszącej 1,5 miliona baryłek dziennie, która jest zazwyczaj eksportowana, magazyny zapełniłyby się w ciągu około 13 dni. Po tym czasie Iran musiałby zamknąć odwierty. Kiedy dojrzałe odwierty ropy naftowej są zamykane, infiltrują do nich wody gruntowe – proces ten znany jest jako stożkowanie wody. Krople ropy zostają trwale uwięzione w porach skały. Tej ropy nie da się już odzyskać. Produkcja z irańskich złóż ropy naftowej spada już o 5–8% rocznie. Przymusowe zamknięcia mogłyby trwale zniszczyć 300 000–500 000 baryłek dziennie zdolności produkcyjnych – co oznaczałoby bezpowrotną utratę 9–15 miliardów dolarów rocznych przychodów.

PRZYSPIESZACZ UPADKU WALUT: Wartość riala spadła już z 42 000 do 1,5 miliona za dolara.

16 kwietnia: 1 PLN11 584 IRR

Banki ograniczają wypłaty do 18–30 dolarów dziennie. Całkowita inflacja: 47,5%. Blokada, która niweczy wszystkie dochody z wymiany walut, doprowadza riala do ostatecznej hiperinflacji. Rząd wyemitował swój największy jak dotąd banknot – 10 milionów rialów, o wartości około 7 dolarów.

WNIOSEK:

Blokada morska powoduje łączne straty ekonomiczne rzędu 435 milionów dolarów dziennie. Zbiorniki napełniają się w ciągu 13 dni, co wymusza zamknięcie odwiertów i powoduje trwałe uszkodzenia złóż. Rial ulega całkowitemu załamaniu. Alternatywne rozwiązania irańskie poza cieśniną mogą zastąpić mniej niż 10% przepustowości w Zatoce Perskiej. Blokada uniemożliwia dalszy opór z ekonomicznego punktu widzenia.

Pomimo doniesień zachodnich mediów, że blokada jest wielkim sukcesem, jest ona farsą… przynajmniej jak dotąd. Jeśli Stany Zjednoczone rozpoczną lub podejmą próbę przechwytywania statków – zwłaszcza tych płynących do Chin – prawdopodobieństwo eskalacji blokady w większą wojnę jest znaczne. Jednak sądząc po cenach kontraktów terminowych na ropę (patrz oilprice.com), inwestorzy są przekonani, że wojna zbliża się do końca, a obecny niedobór ropy będzie krótkotrwały.

Uważam, że to iluzja. Jeśli Stany Zjednoczone nie zastosują się w pełni do 10-punktowego planu Iranu, Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta dla wszystkich statków służących interesom Zachodu, niedobór ropy będzie się utrzymywał, a wojna będzie trwała. Obecne zawieszenie broni wygasa w poniedziałek, 20 kwietnia, a Iran jest gotowy do wznowienia walk. Niewiadomą pozostaje Donald Trump… Co on zrobi?

Źródło: Czy Donald Trump próbuje stworzyć narrację nuklearną jako drogę ucieczki przed wojną z Iranem?

Naród wybrany przez USA

Naród wybrany przez USA

Autor artykułu Marek Wójcik 15. kwietnia 2026 hworld-scam/narod-wybrany-przez-usa

Jeżeli będziesz działał spontanicznie i bez zastanowienia, to żaden przyjaciel, ani wróg nie odgadnie twoich zamiarów. Tak można określić podstawy decyzji prezydenta Stanów Zjednoczonych. Właśnie przeżywamy blokadę Cieśniny Ormuz przeprowadzoną osobiście przez prezydenta USA.

Pływający pod banderą Liberii masowiec Christianna przepłynął cieśninę po rozładowaniu 74 tys. ton kukurydzy w irańskim porcie Bandar Imam Khomeini, mijając irańską wyspę Larak około godziny 16:00 GMT 13 kwietnia, jak wynika z danych Kplera.

Drugi statek, tankowiec pod banderą Komorów Elpis, znajdował się w pobliżu wyspy Larak około godziny 11:00 GMT i opuścił cieśninę około godziny 16:00 GMT. Jak wynika z danych Kplera, 31 marca statek został załadowany 31 000 tonami metanolu i wypłynął z irańskiego portu Buszehr. Źródło.

Poniedziałek 13 kwietnia, godzina 16:00 to był ogłoszony przez Trumpa termin rozpoczęcia blokady. Wykorzystując dziwnym cudem działające ciągle zwieszenie broni, amerykański lotniskowiec Abraham Lincoln i towarzyszące mu okręty, zbliżyły się na odległość 200 km do samej cieśniny, przez są narażone są na zatopienie przez irańskie rakiety. Jako że Iran jest jedynym państwem biorącym udział w tej wojnie, które trzyma się uzgodnionych postanowień, nawet przy ewidentnym naruszeniu tego porozumienia czeka, aż ktoś pierwszy złamie te warunki atakiem na terytorium Iranu, żeby zatopić tę dumę amerykańskiej floty.
Teraz już wiemy, po co było potrzebne USA to zawieszenie broni.

Cóż to wszystko ma wspólnego z tytułem tego artykułu? Te informacje służą jedynie za wstęp do dzisiejszego wpisu, który będzie dotyczył największego sojusznika USA w rejonie Bliskiego wschodu. Każdy, kto krytykuje politykę Izraela, jest automatycznie antysemitą. Obserwujemy na świecie tendencję odchodzenia także oficjalnego od popierania polityki Izraela. W polskim sejmie poseł Konfederacji  (WiN) Konrad Berkowicz pokazał właśnie skorygowaną flagę państwa położonego tam, gdzie sobie tego życzy:

Sprzeciw wobec izraelskiego ludobójstwa wzrasta na całym świecie. Coraz trudniej przychodzi zaprzedanym Mosadowi politykom ignorować izraelskie zbrodnie na narodzie palestyńskim i libańskim.

Na greckiej wyspie Syros mieszkańcy uniemożliwili izraelskim turystom opuszczenie statku wycieczkowego.
Zgromadzeni na wybrzeżu ludzie machali flagami palestyńskimi i skandowali hasła:
Izrael, mordercy niemowląt!!
Źródło:
Telegram 14.04.2026 r. 11:05.

Popatrzcie, jak w ciągu miesiąca Izrael całkowicie zrównał z ziemią miasto Al-Khiam w południowym Libanie.

Źródło: Telegram 14.04.2026 r. 14:22.

Słowiańskie bydło wygnamy daleko na północ – słowa rabina Sanhedrynu, rebego Menachema Mendela Schneersona, przywódcy sekty Chabad-Lubawicz. Oczywiście, że nie są to antysemickie słowa, ale rasistowskie. Portret tego rasistowskiego fanatyka wisiał w polskich sejmie. Więcej podobnych wypowiedzi można znaleźć tutaj.

Nowy Sącz podniebne taksówki. Goj będzie jeździł rowerem lub środkami masowej komunikacji, „wybrane” plemię ma inny środek transportu.
Źródło:
Telegram 14.04.2026 r. 11:05.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com

Formacje schodzące

Formacje schodzące

Mateusz Piskorski myslpolska/formacje-schodzace

„Izrael jest częścią wolnego świata. Przecież Izrael jest po jasnej stronie mocy” – zadeklarował jeden z tuzów intelektualnych Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak.

„Izrael jest państwem na swój sposób wielkim i tą wielkość musimy traktować jako dowód siły ducha, ale także jako dowód tego, że gdzieś tam nad nami jest siła, ta najwyższa, boska, która o wszystkim decyduje, bo bez niej Izrael nie mógłby istnieć. To swego rodzaju cud naszych czasów” – ogłosił kilka lat temu jego szef, Jarosław Kaczyński.

Polska prawica definiująca się jako niepodległościowa to w rzeczywistości formacja najbardziej skrajnej podległości ośrodkom zewnętrznym. Od zarania swych dziejów służy obcym – w obecnej mutacji przede wszystkim Stanom Zjednoczonym, a w konsekwencji Izraelowi. W świetle obecnych wydarzeń na świecie i zmian opinii publicznej na temat obu wspomnianych państw, PiS wybiera drogę formacji schodzącej, nie rozumiejącej głębokich przemian, zarówno globalnych, jak i krajowych. Biorąc pod uwagę skrajną szkodliwość Kaczyńskiego i jego ugrupowania na polskiej scenie politycznej, jest to wiadomość z gatunku tych dobrych. Być może po stronie polskiego systemu partyjnego, umownie określanej mianem „prawej”, formację schodzącą zastąpią byty nowe, nie cechujące się aż tak dogmatyczną podległością ośrodkom zewnętrznym – Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej.

Zostawmy jednak w spokoju polską scenę polityczną, która i tak jest co najwyżej odbiciem i odzwierciedleniem procesów dziejących się poza nami na dużo większą skalę. Przejdźmy do sytuacji, w której znaleźliśmy się właśnie w ramach jednego z takich procesów. Chodzi o przeformatowanie międzynarodowych stosunków gospodarczych, a być może wręcz całego systemu neoliberalnego kapitalizmu, który – wiele na to wskazuje – również jest już formacją ewidentnie schodzącą. Agresja amerykańsko-izraelska na Iran i jej konsekwencje ekonomiczne, na czele z blokadą Cieśniny Ormuz, nie są jakimś zapalnikiem, który wywołał przełom w światowej gospodarce. Wydaje się raczej, że mamy do czynienia nie tyle z gwałtownym efektem jakichś konkretnych działań politycznych czy militarnych, lecz z procesem zdolnym do dogłębnego przeorania obecnego modelu rozwoju gospodarczego. Od co najmniej kilku lat jesteśmy bowiem świadkami przemian niezwykle istotnych, prowadzących do całkowicie nowej architektury ekonomicznej naszego globu.

Wraz z lockdownami okresu pandemii, sankcjami wprowadzanymi przeciwko Rosji po wybuchu obecnej fazy wojny na Ukrainie w lutym 2022 roku, a teraz konfliktem bliskowschodnim, który dotarł do Zatoki Perskiej, dochodzi do procesu przerwania łańcuchów dostaw, krwiobiegu światowej wymiany handlowej. Proces ten wzmacnia dodatkowo polityka celna Donalda Trumpa mająca w sposób świadomy doprowadzić do reindustrializacji przez deglobalizację.

W warunkach tych coraz większą rolę odgrywać będzie względna samowystarczalność (pełna autarkia we współczesnych warunkach nie jest do końca możliwa). To zaś skazuje kraje mniejsze i średnie na przyłączanie się do bloków integracji ekonomicznej. Powinny one powstawać na bazie oceny komplementarności gospodarczej ich członków. Najlepszym tego rodzaju blokiem, mającym niewątpliwie największy potencjał rozwojowy jest format integracji europejskiej uzupełniany przez współpracę eurazjatycką. Koszmarny sen Anglosasów, wizja, której przeciwstawiali się na wszelkie możliwe sposoby na przestrzeni wieków. Skoro konstatujemy, że kapitalizm neoliberalny oparty na wolnej wymianie handlowej i globalizacji odchodzi do lamusa, będąc formacją schodzącą, musimy jakoś na to wyzwanie odpowiedzieć.

Wspomniane na wstępie schodzące formacje polityczne bronić będą z uporem godnym lepszej sprawy owej globalnej formacji schodzącej. Nie zmieni to jednak biegu historii. Imperium Americanum będzie powoli zwijać swe strefy wpływów, ograniczając się do Ameryki Łacińskiej. Od czasu do czasu wykonywać będzie desperackie ruchy i wszczynać wojny w innych miejscach na świecie. Wojny te jednak zaczną przynosić coraz wyraźniejsze porażki, czego zwiastunem jest klęska amerykańskich planów w Iranie. Ameryka ograniczy się do swojej półkuli. Im szybciej to zrozumiemy i im prędzej pogodzimy się z faktem, że polityczna nadbudowa (na przykład NATO) nie odpowiada już aktualnym charakterystykom bazy, tym lepiej dla nas. Będziemy mieli więcej czasu na przemyślenie naszej roli w ramach formacji wschodzącej – nowego porządku międzynarodowego.

Mateusz Piskorski

Myśl Polska, nr 15-16 (12-19.04.2026)

===========================

Autor jakoś słabiutko wspomina o tym dokąd – i z kim – powinna iść Polska.

No cóż – chyba nie mamy armat – tak publicystycznych, jak politycznych.. M. Dakowski

Co do cholery wydarzyło się w 1971 roku?

Co do cholery wydarzyło się w 1971 roku?

Autorstwa Jamesa Corbetta Źródło: Co takiego wydarzyło się w 1971 roku?

czyli: uncutnews-ch/was-zum-teufel-ist-1971-passiert

Chcesz zobaczyć coś dziwnego? Spójrz na to:

Nic dziwnego? No dobrze, a co powiesz na to?

Nadal nie rozumiesz? Spróbuj tego!

Zaczynasz rozumieć, o co chodzi? To spójrz na to:

I to:

A nawet to:

Mógłbym tak ciągnąć, ale mam nadzieję, że zaczynasz zadawać sobie pytanie. Mianowicie: „Co do cholery wydarzyło się w 1971 roku?”

Czy chcecie poznać szczegóły tego, co naprawdę wydarzyło się w 1971 roku, w którym wszystko osiągnęło swój szczyt?

Jak zawsze: Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem. Chodźmy!

CO SIĘ STAŁO? (WERSJA GŁÓWNA)

Jeśli wątpisz w autentyczność tej ciekawostki z 1971 roku, powinieneś wiedzieć, że nie jestem pierwszy, który na to zwraca uwagę. Ekonomiczna i społeczna alienacja, która najwyraźniej miała miejsce w tamtym roku, od lat jest nie tylko przedmiotem internetowych dyskusji, debat i memów politycznych, ale znalazła się nawet na najbardziej „normalnej” stronie internetowej: Reddicie.

W zeszłym miesiącu użytkownik Reddita „/u/-Y34HB01-” opublikował na subreddicie /r/PeterExplainsTheJoke tweeta Michaela A. Aroueta i poprosił innych użytkowników Reddita o wyjaśnienie mu tego tweeta:

Nic więc dziwnego, że powstały wątek komentarzy wywołał więcej pytań niż przyniósł odpowiedzi. Najwięcej głosów pozytywnych na pytanie autora posta (pierwotnego autora) otrzymał post ilustrujący rozbieżność między wzrostem produktywności a wzrostem płac, która, jak już widzieliśmy, również rozpoczęła się w 1971 roku.

Na kolejne pytania wciąż zdezorientowanego użytkownika Reddita – „Dlaczego to się zaczęło? I dlaczego jest to tak trwały trend?” – odpowiedział jednym słowem „zysk” – odpowiedź, która zebrała 3940 głosów pozytywnych!

Zdaniem twórców Reddita, w 1971 roku ludzkość po prostu postanowiła zmaksymalizować zysk… z jakiegoś powodu.

Jeśli jesteś dobrze myślącym człowiekiem, który wciąż nie do końca rozumie, co wydarzyło się w 1971 roku, naturalnie będziesz musiał poszerzyć zakres swoich poszukiwań, aby dotrzeć do sedna prawdy. A co robisz w tym pełnym dobrych intencji (ale beznadziejnie ufnym wobec establishmentu) poszukiwaniu dodatkowych informacji? Cóż, wpisujesz zapytanie w Google i oczywiście szukasz sprawdzonych źródeł informacji!

Po wykonaniu tej czynności znajdziesz ten artykuł, udostępniony przez renomowanych agregatorów wiadomości MSN. Artykuł zatytułowany „30 najważniejszych wydarzeń światowych, które miały miejsce w 1971 roku” ma na celu przybliżenie najważniejszych i przełomowych wydarzeń 1971 roku, w tym:

— trzęsienie ziemi w Sylmar, które nawiedziło Los Angeles w lutym tego roku;

— Deklaracja niepodległości Bahrajnu od Wielkiej Brytanii z 15 sierpnia tego samego roku; i

— przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Willy’emu Brandtowi 20 października tego roku.

Cóż, jeśli jesteś taki jak ja, to Twoją pierwszą myślą po zobaczeniu tej serii zdjęć, zamaskowanej jako artykuł wyjaśniający, będzie: „Czy w 1971 roku nie było fotografii kolorowej?”

A jeśli jesteś taki jak ja, to po obejrzeniu tej kolekcji zdjęć Twoja druga myśl będzie brzmiała: „Nic z tego nie rozwiązuje zagadki roku 1971, prawda?”

Ale z drugiej strony: gdybyś był taki jak ja, nie użyłbyś Google, żeby znaleźć strony internetowe popularnych mediów, które odpowiadają na twoje pytanie, prawda?

Niezadowolony z tych nietrafionych odpowiedzi, możesz przeglądać wyniki wyszukiwania, aż trafisz na inną stronę. Ta jednostronicowa strona nosi (trafny) tytuł „Co się stało w 1971 roku?” i śmiało stawia pytanie w tytule, publikując mnóstwo grafik podobnych do tych, od których rozpoczęliśmy dziś nasze badania, aby podkreślić wagę pytania, a następnie cytując ekonomistę F.A. Hayeka na temat tego, jak wyłudzić pieniądze od rządu – co oczywiście nie odpowiada na pytanie. I to wszystko.

Czy to pomaga? Prawdopodobnie nie, ponieważ webmaster najwyraźniej zapomniał odpowiedzieć na pytanie, które (prawdopodobnie) jest prawdziwym powodem istnienia witryny . Powodzenia!

Na szczęście udało Ci się zabłądzić na tyle daleko w tej błędnej ścieżce, że w końcu natknąłeś się na ten artykuł. W nagrodę za Twoją wytrwałość, zrobię teraz najodważniejszy krok ze wszystkich i naprawdę odpowiem na to cholerne pytanie !

CO NAPRAWDĘ WYDARZYŁO SIĘ W 1971 ROKU

No więc, najpierw wydarzyło się coś takiego:

A potem wydarzyło się to co następuje:

A potem wydarzyło się coś, co wcale nie było przypadkowe:

Gdyby zdjęcia naprawdę były warte tysiąca słów , pewnie mógłbym zakończyć ten felieton w tym miejscu i poświęcić się weekendowi. Niestety, zdjęcia nie są warte tysiąca słów, więc oto wyjaśnienie.

W sierpniu 1971 roku prezydent Francji Georges Pompidou podjął niezwykle drastyczną decyzję, wysyłając okręt wojenny klasy T53 do Nowego Jorku w celu odzyskania francuskich rezerw złota ze skarbców amerykańskiej Rezerwy Federalnej.

Ironią tego prowokacyjnego posunięcia jest to, że zgodnie z porozumieniem osiągniętym na konferencji w Bretton Woods w 1944 roku, było ono całkowicie akceptowalne dla prezydenta Pompidou. W końcu każdy, kto zna historię monetarną, wie, że na konferencji w Bretton Woods – zorganizowanej w New Hampshire pod koniec II wojny światowej – wszystkie 44 państwa alianckie uzgodniły nowy porządek monetarny dla powojennego świata. W tym nowym (monetarnym) porządku świata poszczególne kraje miałyby powiązać swoje waluty narodowe z dolarem amerykańskim, który z kolei byłby wymienialny na złoto po kursie 35 dolarów za uncję.

Jednak, jak wie każdy znawca historii monetarnej , system ten był raczej mrzonką niż realną rzeczywistością. Z wielu powodów, które warto zbadać, jeśli masz czas, narody świata daremnie walczyły o utrzymanie spójności systemu, podczas gdy rząd USA wykorzystywał swoją wyjątkową pozycję jako drukarza światowej waluty rezerwowej, aby eksportować własną inflację do reszty świata. Bankierzy próbowali przez jakiś czas utrzymać kurs dolara na stabilnym poziomie 35 dolarów za uncję, ale gdy machina wojenna Wuja Sama w Wietnamie nabierała rozpędu, a wydatki Waszyngtonu nadal rosły, stawało się coraz bardziej oczywiste, że żadne sztuczki monetarne nie utrzymają systemu na powierzchni.

W rezultacie Pompidou postanowił wysłać okręt wojenny do Nowego Jorku, aby „grzecznie” zażądać tego, co mu się prawnie należało w zamian za rezerwy dolarowe: odpowiedniej ilości złota z depozytów Rezerwy Federalnej. Ten ruch obnażył blef Waszyngtonu. Zaledwie kilka tygodni później ówczesny prezydent USA Nixon musiał wygłosić przemówienie, oficjalnie zamykając okno na złoto.

Poleciłem Sekretarzowi Connally’emu czasowe zawieszenie wymienialności dolara na złoto lub inne waluty rezerwowe, z wyjątkiem kwot i warunków służących stabilności monetarnej i najlepszemu interesowi Stanów Zjednoczonych.

I tak oto, przejście na globalną walutę rezerwową opartą w całości na pieniądzu fiducjarnym – świat, o którym bankierzy, politycy, oligarchowie i aspirujący cesarze marzyli od pokoleń – wreszcie dobiegło końca. Cesarz nie tylko ujawnił, że jest nagi, ale także wezwał społeczeństwo do podjęcia działań w tej sprawie.

Oczywiście, jak wiemy dzisiaj, nikt nic z tym nie zrobił. Zamiast tego świat nadal kręcił się wokół własnej osi, a ludzie zajmowali się swoimi sprawami, jakby nic się nie zmieniło.

Ale jak widzieliśmy na kolejnych wykresach, świat rzeczywiście zmienił się drastycznie po 1971 roku. Uwolniony od jakichkolwiek pozorów ograniczeń finansowych i realiów monetarnych, rząd USA mógł teraz swobodnie rozpętać największą w historii świata falę wydatków. I rzeczywiście, wydali, co widać na kolejnym wykresie skupiającym się na 1971 roku.

Oczywiście wydatki te były bezpośrednio związane z bezprecedensowym wzrostem długu publicznego USA:

Wydatki te były również bezpośrednio związane z bezprecedensowym spadkiem siły nabywczej dolara amerykańskiego:

Bezpośrednie lub pośrednie oderwanie dolara od złota i otwarcie śluz dla pieniądza fiducjarnego doprowadziło do wszystkich innych zmian gospodarczych i społecznych, które możemy powiązać z tym punktem zwrotnym w 1971 roku. I dokładnie to wydarzyło się w 1971 roku.

Gdy dolar nie był już oparty na złocie, świat naturalnie zadał sobie pytanie: po co w ogóle trzymać dolary? Jak wiedzą również historycy monetarni , Kissinger (który pracował dla Rockefellera i jego sojuszników z Deep State) szybko odpowiedział na to pytanie w postaci petrodolara – systemu, w ramach którego Saudyjczycy zgodzili się wyceniać swoją ropę w dolarach i ponownie wprowadzać te dolary do obiegu za pośrednictwem amerykańskiego systemu bankowego w zamian za różne gwarancje bezpieczeństwa.

Co to wszystko ma wspólnego z ceną herbaty w Chinach? A dokładniej, co to ma wspólnego ze zdjęciem śmiejących się chińskich dyplomatów? Dobre pytanie!

Okazuje się, że dokładnie miesiąc przed zamknięciem okna wymiany złota przez Nixona wydarzyło się coś zabawnego: ogłosił, że odwiedzi Chiny – NIESPODZIANKA! – aby spotkać się z Mao i znormalizować stosunki dyplomatyczne z brudnymi Chińczykami.

W rzeczywistości, jak wiemy dzisiaj (choć w 1971 roku ludzie nie byli tego świadomi), ważne spotkanie między USA a Chinami już się odbyło. Podczas dwóch oddzielnych podróży, w lipcu i październiku 1971 roku, Kissinger spotkał się z Mao, przekazał pozdrowienia od jego wpływowych zwolenników w Rockefeller House i w zasadzie utorował drogę wizycie Nixona w następnym roku.

(Wreszcie! Kolorowe zdjęcie z 1971 roku!)

Częścią tego procesu ponownego włączania Chin do globalizacji było umożliwienie Chińskiej Republice Ludowej (czyli rządowi ChiCom) odebrania Chinom z Tajwanu miejsca przy stole Organizacji Narodów Zjednoczonych, co wywołało wesołość i radość, które mogliśmy obserwować wśród tych śmiejących się chińskich dyplomatów.

Jaki to miało związek z całym systemem petrodolara Nowego Nowego Porządku Monetarnego, nie było wówczas aż tak oczywiste, ale znaczenie połączenia Chin z Nowym Porządkiem Świata miało stać się całkowicie jasne w XXI wieku, kiedy diaboliczne plany Państwa Głębokiego w końcu przyniosły owoce.

Od tamtego momentu, w 1971 roku, jesteśmy świadkami rozwoju Chin jako potęgi gospodarczej, geopolitycznej, militarnej, a jeśli obecne wydarzenia potoczą się dalej – również monetarnej. Na tej drodze chińscy „Ośmiu Nieśmiertelnych” i ich potomkowie odegrali kluczową rolę:

  • Nawiązanie połączeń z głębokim państwem USA
  • nawiązano powiązania finansowe z największymi bankami zachodnimi.
  • otworzyły swoje drzwi dla firm zagranicznych
  • aby utrzymać przeniesione z Zachodu moce przerobowe przemysłu
  • stworzono podejrzanie amerykański arsenał broni
  • i kierowana przez sojusz BRICS, (pozorowaną) „oś oporu”, wraz z (pozorowanymi) kontrinstytucjami

Jak wielokrotnie podkreślałem w swojej pracy na przestrzeni lat, fakt, że Chinom zaoferowano miejsce przy stole nowego, wielobiegunowego porządku świata, nie jest dobrą rzeczą.

Ale wiecie co? Będzie jeszcze gorzej. Bo choć te wykresy dokumentujące spadek po 1971 roku są kiepskie, to to, co będzie dalej, może sprawić, że wszystkie wyjdą blado w porównaniu.

ZGADNIJ CO? TO SIĘ ZNÓW DZIEJE!

Dokładnie! Rok 1971 mógł być rokiem, w którym świat był świadkiem upadku starego, opartego na złocie systemu monetarnego i narodzin nowego, fiducjarnego systemu monetarnego, ale rok 2026 równie dobrze może być rokiem, w którym nastąpi koniec nowego, fiducjarnego systemu monetarnego i narodziny nowego, cyfrowego , fiducjarnego systemu monetarnego!

Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcia, zerknij tutaj:

i dodaj następujące:

aby uzyskać następujące informacje:

…lub coś takiego

===========================================================

Jeśli wolisz ująć to w słowa, przyjrzyjmy się, w jaki sposób ostatnie wydarzenia zagrażają kolejnej zmianie światowego porządku monetarnego.

Jak opisałem w moim niedawnym raporcie „Oto PRAWDZIWY finał wojny w Iranie”, jedną z najpoważniejszych konsekwencji wojny z Iranem (jak dotąd) są potencjalnie nieodwracalne szkody, jakie wyrządziła systemowi petrodolara. Nie tylko zmienił się polityczny rachunek korzyści płynących z systemu petrodolara dla Arabii Saudyjskiej i jej sojuszników z Zatoki Perskiej – po co mieliby zabiegać o amerykańskie „gwarancje bezpieczeństwa”, skoro współpraca z USA jedynie uczyniła z nich cele w tym konflikcie? – ale jednocześnie Iran nadał priorytet dostawom ropy w juanach.

Gdyby jednak te działania stały się trwałe, a system petrodolara rzeczywiście się załamał, kolejnym oczywistym pytaniem byłoby: Co zatem leży u podstaw międzynarodowego porządku monetarnego? Przypomnijmy, że petrodolar był środkiem tymczasowym, którym Kissinger (i jego zwolennicy) posłużył się, aby utrzymać dominację dolara po upadku systemu z Bretton Woods. W świecie po petrodolarze państwa ponownie nie miałyby żadnej szczególnej motywacji do posiadania dolarów amerykańskich ani kupowania amerykańskich obligacji skarbowych, zwłaszcza że środki te służą jedynie podtrzymaniu amerykańskiej machiny wojennej, która obecnie działa w tak nieprzewidywalny sposób.

A dokładniej: gdyby system petrodolara rzeczywiście się załamał, do czego uciekłyby narody świata? Co mogłoby potencjalnie służyć jako globalna waluta rezerwowa?

Okazuje się, że Chiny mają w tej kwestii sporo do powiedzenia! Z pewnością pamiętacie, że w szczytowym momencie globalnego kryzysu finansowego w 2009 roku Zhou Xiaochuan, prezes Banku Ludowego Chin, opublikował esej pod dosadnym tytułem „Reforma Międzynarodowego Systemu Walutowego”. W eseju tym argumentował, że świat nie może sobie dłużej pozwolić na uzależnienie od dolara amerykańskiego i kaprysów amerykańskiego systemu finansowego. Zamiast tego, systemem tym muszą sterować zaufani aniołowie z Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW)!

„W porównaniu z oddzielnym zarządzaniem rezerwami przez poszczególne kraje, scentralizowane zarządzanie częścią globalnych rezerw przez zaufaną instytucję międzynarodową, oferującą rozsądne zyski i zachęcającą do uczestnictwa, będzie skuteczniejsze w ograniczaniu spekulacji i stabilizacji rynków finansowych. Kraje uczestniczące mogą również uwolnić część swoich rezerw na rozwój krajowy i wzrost gospodarczy. Dzięki powszechnemu członkostwu, wyjątkowemu mandatowi do utrzymywania stabilności monetarnej i finansowej oraz roli międzynarodowego „nadzorcy” polityki makroekonomicznej krajów członkowskich, MFW ma naturalną przewagę, dzięki swojemu doświadczeniu, w pełnieniu funkcji zarządcy rezerw swoich członków”.

Następnie opowiedział się za Specjalnymi Prawami Ciągnienia (SDR-ami) MFW jako alternatywną globalną walutą rezerwową: „SDR-y mają cechy i potencjał, aby funkcjonować jako ponadnarodowa waluta rezerwowa”.

Ale to był rok 2009, znany również jako epoka kamienia łupanego! Wiecie, czasy sprzed wszechobecnych smartfonów i cyfrowych dowodów tożsamości, a także rozkwitu narracji BRICS jako „zbawicieli wolności międzynarodowej”.

Oto nowy kandydat do roli międzynarodowej waluty rezerwowej: lśniąca, nowa waluta BRICS! Jak udokumentowałem w moim niedawnym raporcie „Wielobiegunowy porządek świata JEST nowym porządkiem świata”, „alternatywny” międzynarodowy system płatności i rozliczeń właśnie czeka w kolejce, by uruchomić ten (nowy) nowy międzynarodowy porządek monetarny. Nazywa się BRICS Pay i obiecuje pomóc odważnym „antyglobalistom” z BRICS osiągnąć wszystkie ich zatwierdzone przez BRICS i wspierane przez ONZ cele monetarne!

BRICS Pay to strategiczna infrastruktura służąca budowie zdecentralizowanego, zrównoważonego i inkluzywnego systemu finansowego w krajach BRICS+ i państwach sojuszniczych.Projekt, opracowany w ramach Rady Gospodarczej BRICS, jest zgodny z Celami Zrównoważonego Rozwoju Organizacji Narodów Zjednoczonych (SDG), w tym:Włączeniem Finansowym(SDG 8, SDG 10), Innowacjami i Infrastrukturą (SDG 9) oraz Zerową Likwidacją Ubóstwa i Głodu (SDG 1, SDG 2). Nasza technologia stanowi podstawę alternatywnego, interoperacyjnego i zgodnego z przepisami ekosystemu płatności. [Podkreślenie dodane].

Tak?

Oczywiście wiele pozostaje nierozstrzygnięte, ale nie ma wątpliwości, że jesteśmy świadkami ostatnich lat systemu petrodolara, jaki znamy. Co go zastąpi – czy petrojuan, lśniący nowy CBDC oparty na BRICS, stablecoin oparty na dolarze amerykańskim, czy coś zupełnie innego – pozostaje nierozstrzygnięte. Czy jednak ktokolwiek może wątpić, że cokolwiek zaproponowane przez tych przychylnych bankom, psychopatycznych demagogów, będzie leżało w najlepszym interesie przeciętnego pracownika?

Czy ktokolwiek wierzy, że punkt zwrotny, który osiągniemy w 2026 roku, odwróci trendy zapoczątkowane w 1971 roku? A może jest bardziej prawdopodobne, że te trendy się nasilą?

Oczywiście, odpowiedź na te problemy jest taka sama jak zawsze. Musimy przestać polegać na bankierach i ich międzynarodowym systemie monetarnym. Jak wyjaśniałem w licznych raportach na przestrzeni lat, mamy wiele, wiele opcji, aby zbudować prawdziwie agorystyczny, alternatywny system gospodarczy – taki, który nie opiera się na pieniądzu fiducjarnym emitowanym przez państwo, ale na walutach alternatywnych, walutach komplementarnych, systemach opartych na LETS i innych bankach czasu, kredytach emitowanych przez samych inwestorów, metalach szlachetnych, handlu i wymianie barterowej we wspólnotach interesów oraz wszystkich innych walutach przetrwania, które pomogą nam przeprowadzać transakcje poza zasięgiem naszych coraz bardziej autorytarnych rządów.

Tymczasem wydaje się, że rok 1971 nas dogania i jesteśmy u progu „1971, część 2”. Różnica polega na tym, że tym razem wiemy, co nas czeka. Pytanie brzmi: czy jesteśmy przygotowani?

Źródło: Co takiego wydarzyło się w 1971 roku?

Chiny blokują amerykańską blokadę

AP Photo / Kamran Jebreili

Chiny blokują amerykańską blokadę Iranu

Pepe Escobar Blokada? Jaka blokada?

Cała planeta zadaje sobie to samo pytanie: Czy CENTCOM odważy się wypowiedzieć wojnę Chinom?

To już nie jest szalony, hipotetyczny scenariusz.

Według danych MarineTraffic, chiński tankowiec Rich Starry , pływający pod banderą Malawi, powiązany z portem Shanghai Xianrun, który wypłynął z Szardży w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, przewożąc około 250 000 baryłek metanolu, przepłynął we wtorek Cieśninę Ormuz, wiszą na nim napis „China Owner & Crew” (Właściciel i załoga z Chin).

Rich Starry stał się pierwszym tankowcem, który przepłynął Cieśninę Ormuz i opuścił ją w drodze do Chin, odkąd weszła w życie blokada cieśniny narzucona przez Trumpa.

W niezwykle bezpośredni sposób Pekin daje do zrozumienia, że ​​zdesperowana administracja Trumpa nie będzie w stanie wystawiać „Piratów z Karaibów” – zremiksowanych jako „Piratów z Ormuz” – przeciwko Chinom.

Dowództwo CENTCOM oświadczyło, że blokada jest skierowana przeciwko statkom wpływającym do irańskich portów lub wypływającym z nich. Rich Starry przypłynął z Szardży – więc technicznie rzecz biorąc, nie był celem. Prawdziwy test blokady nastąpi, gdy na przykład chiński tankowiec wypłynie z Bandar Abbas.

System poboru opłat IRGC pozostaje jednak niezmieniony przez plany CENTCOM. Jest on dostosowywany praktycznie w czasie rzeczywistym – ewoluując w szczegółowy, pięcioetapowy system weryfikacji, który ma zastosowanie do każdego statku opuszczającego port.

Wszystkie statki, którym ostatnio zezwolono na przepływ – z Chin, Indii, Pakistanu i kilku innych państw sojuszniczych – korzystały z tych samych wąskich szlaków morskich na irańskich wodach terytorialnych, wzdłuż wysp Keszm i Larak.

Każdy – poza wyjątkowymi przypadkami – musi uiścić opłatę w wysokości 1 dolara za baryłkę, w bitcoinach lub juanach. Opłata ta jest realizowana w mniej niż 5 sekund. Następnie tankowiec otrzymuje hasło VHF.

Żaden statek z ubezpieczeniem, rejestracją w państwie bandery i dostępem do portów zachodnich nie przejdzie. Te zgodne z przepisami statki już zmierzają do portów amerykańskich.

Fascynujący jest aspekt ogromnej irańskiej floty-cienia: nieubezpieczonej; mogącej pływać pod dowolną banderą; nieposiadającej dostępu do portów zachodnich; już objętej maksymalnymi sankcjami, a zatem całkowicie poza amerykańskim systemem egzekwowanym przez blokadę. Blokada czy nie, kilka tankowców nadal załadowuje się w irańskich terminalach.

Około 160 milionów baryłek ropy naftowej znajduje się już poza Cieśniną Ormuz. Oznacza to, że Iran może nadal zaopatrywać swoich klientów w Azji, zwłaszcza w Chinach, przynajmniej do połowy lipca, biorąc pod uwagę 1,8 miliona baryłek dziennie, jakie Chiny importują.

Blokada w celu ochrony petrodolara

Przypominamy: o ile wojna z Iranem – prowadzona w typowym stylu „Imperium Chaosu” – po raz kolejny niszczy prawo międzynarodowe (nazwijmy ją Bellum Iniustum , „wojna niesprawiedliwa”), o tyle zapowiadana blokada morska również stanowi akt wojny w świetle prawa międzynarodowego.

Prezydent Xi Jinping wyraził to wprost we wtorek: praworządności nie wolno „wykorzystywać w razie potrzeby i odrzucać w innym przypadku”. Dodał: „Nie możemy pozwolić, by świat powrócił do prawa dżungli”.

Porównajmy to z uzasadnieniem Trumpa dla – nielegalnej – blokady. Jedno z wyjaśnień brzmiało: „Nie pozwolimy Iranowi sprzedawać ropy tym, których chce, a tym, których nie chce. To będzie wszystko albo nic”. Po tym następowało: „Niech Chiny wyślą do nas swoje statki. Wyślijcie je do Wenezueli. Mamy wystarczająco dużo ropy. Sprzedamy ją nawet taniej”.

To była kluczowa wskazówka: blokada leży u podstaw wojny petrodolarów. Chiny kupują od Iranu petrodolary. Gra Trumpa nie polega na sprzedaży ropy, ale na uzależnieniu Chin od petrodolara.

Rzeczywistość wojskowa

Patrząc na szczegóły: „niezwyciężona armada” Trumpa nie jest w stanie wymusić blokady morskiej bez dużej liczby okrętów. Obecnie nigdzie ich nie widać.

USS Abraham Lincoln został zauważony w Zatoce Omańskiej, około 200 kilometrów od południowo-wschodniego Iranu – nawiasem mówiąc, atrakcyjny cel dla irańskich pocisków. Doświadczenie pokazuje, że z tej odległości pralnie na amerykańskich lotniskowcach często stają w płomieniach.

Okręt USS George HW Bush i jego grupa uderzeniowa znajdują się obecnie u wybrzeży Namibii.

Przykład talasokratycznego [Talassokratyczny oznacza państwo lub imperium opierające swoją potęgę na dominacji morskiej, kontroli szlaków handlowych oraz silnej flocie md] tchórzostwa: muszą okrążać Afrykę, bo boją się konfrontacji z Ansarallahem w Bab al-Mandab. Nawiasem mówiąc, odstraszający wpływ jemeńskich Hutich trudno porównać ze zwiększoną siłą ognia Iranu.

Nawet gdyby blokada została faktycznie wprowadzona, Iran nadal ma kilka możliwości transportu ropy drogą lądową przez Eurazję do Chin – w ramach Kolei Chińsko-Irańskiej, projektu Nowego Jedwabnego Szlaku (finansowanego przez Pekin).

Zgodnie z przewidywaniami, syndykat Epsteina zbombardował odcinek rurociągu, który jednak został już naprawiony. Ponadto Iran może dojść do porozumienia z Turkmenistanem w sprawie wykorzystania jego gazociągu (również finansowanego przez Chiny).

Rzeczywistość tej szalonej wojny często jest dziwniejsza niż fikcja. Ale pomysł, że CENTCOM odważyłby się przejąć chiński statek i, powiedzmy, zatrzymać go w Dżibuti – nie mówiąc już o zatopieniu go (akt wojny) – przeczy wszelkiemu rozsądkowi. Cóż, skoro radykalny chrześcijański syjonista dowodzi niekończącymi się wojnami w USA, wszystko jest możliwe.

Tymczasem patrząc szerzej…

Aby zrozumieć, w którą stronę wieje wiatr, konieczne są trzy kluczowe wydarzenia.

1.
Proces uznawania suwerenności Iranu nad Cieśniną Ormuz jest już w toku. System został zalegalizowany przez irański parlament w zeszłym miesiącu, a dalsze szczegóły są negocjowane z Omanem.

Nawet Japonia już korzysta z tego systemu. Korea Południowa wysłała specjalnego wysłannika do Teheranu, aby omówić właśnie tę kwestię. Korea Południowa ostatecznie zniesie sankcje wobec Iranu i zapłaci za nie. Jeśli Seul, główny klient azjatycki, otrzyma preferencyjne traktowanie, praktycznie wszyscy inni pójdą w jego ślady. A Waszyngton nie może nic zrobić, aby temu zapobiec.

2.
Rozmowa telefoniczna między Putinem a Pezeshkianem maluje jasny obraz. Putin jasno dał do zrozumienia, że ​​Rosja uważa bezpieczeństwo Iranu za „nierozerwalnie związane” z jej własnym.

Wszelką agresję na Teheran należy zatem postrzegać jako masową destabilizację Eurazji. Co najważniejsze, Putin i Pezeshkian są zainteresowani pełną aktywacją Międzynarodowego Korytarza Transportowego Północ-Południe (INSTC) – tak szybko, jak to możliwe.

INSTC to jeden z najważniejszych nowych korytarzy komunikacyjnych XXI wieku, obok Arktycznego Jedwabnego Szlaku.

3.
Wisienka na wierzchu tego wybuchowego tortu:

W najbliższy wtorek i środę rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow uda się z oficjalną wizytą do Chin i będzie rozmawiał z chińskim ministrem spraw zagranicznych Wang Yi.

Strategiczne partnerstwo między Rosją i Chinami jest silniejsze niż kiedykolwiek.

Nowy Trójkąt Primakowa – RIC (Rosja–Iran–Chiny) – jest rzeczywistością.

Blokada? Jaka blokada?

Źródło: Pepe Escobar: Chiny blokują amerykańską blokadę Iranu

Niemcy, Görlitz: Pederastyczne porno w szkole. Aktywiści LGBT indoktrynowali przez tydzień dziewczynki i chłopców.

Gejowskie porno we wzorowej szkole.

Aktywiści LGBT indoktrynowali nastolatków

Joanna Grabarczyk


niezalezna.pl/gejowskie-porno-we-wzorowej-szkole-aktywisci-lgbt-indoktrynowali-nastolatkow

Podczas gdy nauczyciele zajęci byli trwającymi egzaminami uczniów dziesiątej klasy, dziewiątoklasiści zostali oddani w ręce aktywistów LGBT+, którzy przez cały egzaminacyjny tydzień mieli prowadzić dla nich „warsztaty„.

Już drugiego dnia młodzież szkolna w Niemczech zapoznała się dzięki projektowi aktywistów m. in. z gejowską pornografią. Dyrektor placówki nie omówił wcześniej szczegółów projektu z rodzicami.
Szkolna edukacja LGBT

Rodzice dzieci, które zaniepokojone opowiedziały o trwającym w szkole „projekcie”, opowiedziawszy o sytuacji, poprosili o zachowanie anonimowości. Obawiali się, że ujawnienie personaliów ich pociech naraziłoby je na ostracyzm w szkole lub inne nieprzyjemności. 

Wzorowa saksońska szkoła niedaleko polskiej granicy

Cała sytuacja miała miejsce w połowie marca. Od 16 do 20 marca w szkole średniej Schleife w powiecie Görlitz w Saksonii odbywały się egzaminu uczniów klas dziesiątych. Za zgodą dyrektora – który jednak, pomimo ciążącego na nim obowiązku oświatowego, nie skonsultował tego planu z rodzicami – w celu odciążenia kadry odpowiedzialnej za przeprowadzenie egzaminów młodzież szkolną pozostawiono jedynie z aktywistami LGBT. Żaden z nauczycieli nie był obecny w czasie trwania „warsztatów”.

Dyrektor sam przyprowadził te osoby do klasy, a potem zostawił nas z nimi samych – opowiedziała jedna z uczennic.

Szkoła średnia Schleife od wielu lat szczyciła się wysokim poziomem nauczania i bezpieczeństwa. Nie raz stawiana była za wzór przez polityków z CDU, rządzących landem. Jeszcze kilka lat temu reputacja liceum w Schleife była tak dobra, że Michael Kretschmer, szef rządu landowego z CDU, mówił o niej że to poziom „Ligi Mistrzów”, jeśli chodzi o oświatę.

Homoseksualna pornografia i agresja polityczna

Incydent z „projektem LGBT” mocno jednak naruszył zaufanie uczniów oraz rodziców, a także lokalnych polityków.

Jak się okazało, opiekę nad 14- i 15-letnimi uczniami sprawować miały dwie aktywistki. Przedstawiły się nastolatkom jako członkinie projektu teatralnego „Odwagi!” i użyły fikcyjnych imion wyjaśniwszy, że „imiona te należały do płci, z którą się nie identyfikowały”. 

Pierwszego dnia aktywistki wraz z dziewiątoklasistami przygotowywały gazetkę ścienną, poświęconą ideom LGBT. Następnie każdy miał się przedstawić zaimkiem, a nie imieniem. Pewien z ojców relacjonował, że jedna z uczennic przedstawiła się swoim imieniem i wyraziła życzenie, żeby zwracać się do niej właśnie w taki sposób. Nie spotkało się to jednak z aprobatą „zastępczych nauczycieli”. Prośba została rzekomo skwitowana lekceważącym gestem prowadzących. Jedna z liderek projektu miała też ponoć pozwolić sobie na komentarz, że po „nazistowskiej Saksoni” nie można spodziewać się niczego innego.

Drugiego dnia aktywiści zabrali dziewiątoklasistów do lasu, podzielili ich w pary, a jednej osobie z pary zawiązali oczy. Następnie młodzież miała biegać pomiędzy wyznaczonymi punktami „jak dzicy”. 

Po tym, jak to się skończyło, aktywiści otworzyli dwa plecaki, które przynieśli ze sobą. Rozrzucili ich zawartość na podłodze. Wśród nich znajdowały się różne zdjęcia pornograficzne mężczyzn uprawiających seks, w tym seks oralny. 14- i 15-latkowie znaleźli również zdjęcia nagich, owłosionych męskich pośladków i penisa. (…) Ponadto na ziemi znaleziono ulotki z hasłami anty-AfD, w tym „PIEPRZYĆ AfD” i „Höcke to nazista”

– opisuje magazyn „Junge Freiheit”, który ujawnił skandal.

Skandal oświatowy, polityczny i kryminalny

Dwie pary rodziców wniosły oskarżenie przeciwko aktywistom na komisariacie policji w Weißwasser. Później dołączyła do nich kolejna para rodziców. Przedmiotem skargi jest udostępnienie pornografii dzieciom poniżej 18 roku życia, za co w Niemczech można dostać do roku odsiadki.

Saksońskie Ministerstwo Edukacji zapowiedziało, że zbada, czy doszło do naruszenia przepisów prawa oświatowego. Wściekli rodzice dziewiątoklasistów twierdzą, że dyrektor placówki Jan Rehor naruszył przepis, który stanowi, że „cel, treść i forma edukacji rodzinnej i seksualnej muszą być zakomunikowane rodzicom w odpowiednim czasie i omówione z nimi”. 

Czarne chmury znowu nad Gietrzwałdem. A szatańskie tumany planują.

Czarne chmury znowu nad Gietrzwałdem

Jerzy Szmit wpolityce/czarne-chmury-znowu-nad-gietrzwaldem

Gietrzwałd to jedyne w Polsce miejsce oficjalnie uznanych przez Kościół Katolicki objawień Matki Bożej. Na całej ziemi jest ich tylko 12. Ze względu na swoją wyjątkowość powinno podlegać starannej ochronie. Również dla osób dalekich od wiary w Boga, Gietrzwałd dzięki swojemu pięknu, harmonii, spokojowi, urokowi wypełniającego tradycję warmińskiej wsi jest miejscem wymagającym szczególnego traktowania.

Gdy po blisko czterech latach protestów i modlitwy niemiecki koncern handlowy LIDL wycofał się z budowy w Gietrzwałdzie gigantycznego centrum logistyki odpadów i towarów, wydawało się, że możemy odetchnąć z ulgą.

Jednak szybko okazało się że wójt Gminy Jan Kasprowicz nie rezygnuje. Przygotowuje Plan ogólny Gminy, gdzie teren na którym miało stanąć monstrualne LIDL-owskie centrum nadal jest przewidziany pod tego typu degradujące Gietrzwałd inwestycje.

Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, można temu zapobiec i do projektu planu wprowadzić stosowne poprawki. Potrzebny jest jednak ponownie zdecydowany głos całej Polski i wszystkich, którym na sercu leży troska o zachowanie w nienaruszonym stanie tego cudownego miejsca.

Tym bardziej, że przygotowany projekt dopuszcza lokalizację na gietrzwałdzkich błoniach farmę fotowoltaiczną. Wypcha ona pielgrzymów z błoń albo będzie stanowiła dla nich koszmarne sąsiedztwo. Co więcej, szykuje się nieopodal sanktuarium lokalizację nowego cmentarza o powierzchni 20 hektarów. A nie zauważa obecności świętego źródełka, które jest nierozwalaną częścią spuścizny Objawień Matki Bożej. Wymieniam tylko niektóre, najbardziej rażące propozycje.

No cóż, plan ogólny to dokument, który technicznie przygotowują specjaliści. Na Gminę Gietrzwałd patrzą jak każdą inną: tu mają być sklepy, tu magazyny, tu zieleń, tu mieszkania, a tu szkoła, a tu kościół, a tu cmentarz. Potem trzeba jeszcze zapytać wójta na czym mu szczególnie zależy i projekt Planu Ogólnego gotowy.

Takie patrzenie na Gietrzwałd jest całkowicie błędne. To Sanktuarium powinno znaleźć się w centrum strategii budowania planu ogólnego Gminy Gietrzwałd.

Pod potrzeby gwałtownie rosnącego ruchu pielgrzymkowego. Jego obsługi pod względem komunikacyjnym, na przykład parkingów. Czy też funkcjonalnego połączenia Gietrzwałdu z pobliską stacją kolejową w Biesalu. I dalej, infrastruktury noclegowej, gastronomicznej ale też turystycznej. Na przykład wytyczenia ścieżek rowerowych, ścieżek spacerowych po pięknych okolicach Gietrzwałdu. Wytyczenie terenów pod budowanie domów pielgrzymów, hoteli, pensjonatów.

Te oczywistości nie potrafią się przebić do świadomości części mieszkańców, szczególnie tych wspierających wójta. Oni wolą się oburzać, że ktoś spoza gminy wypowiada się na temat jej przyszłości i próbuje na nią wpływać. Gietrzwałd przez swoją wyjątkowość należy do najcenniejszych i godnych ochrony klejnotów kultury narodowej i tak trzeba go traktować.

Pomóżcie sami sobie, szanujcie dobro i piękno w którym żyjecie i wokół niego budujcie swoje życie. Bo warto ta troska zwróci się stokrotnie.

wpolityce/czarne-chmury-znowu-nad-gietrzwaldem

Vance: Jeśli Europa chce, może kupować broń dla Ukrainy, ale USA tego nie zrobią

Vance: jeśli Europa chce,

może kupować broń dla Ukrainy,

ale USA tego nie zrobią

Adrian Fyda


pch24.pl/vance-jesli-europa-chce-moze-kupowac-bron-dla-ukrainy-ale-usa-tego-nie-zrobia

– To jedna z rzeczy, które zrobiliśmy za czasów tej administracji, z których jestem najbardziej dumny, że powiedzieliśmy Europie, że jeśli chce kupować broń, to może, ale USA już nie kupują broni i nie wysyłają jej na Ukrainę – powiedział J.D. Vance 14 kwietnia. Wiceprezydent USA podkreślił, że obywatel powinien dbać przede wszystkim o interes swojego kraju, a nie innych.

Podczas wydarzenia organizacji Turning Point USA na University of Georgia zastępca prezydenta USA wspomniał o jednym ze spotkań jeszcze z czasów, gdy ubiegał się o fotel senatora. – Ktoś do mnie podszedł, jestem pewien, że to wspaniała osoba. To był Amerykanin pochodzenia ukraińskiego w Cleveland w Ohio. (…) Jest tam wielu ukraińskich Amerykanów. Ta osoba była bardzo na mnie zdenerwowana, bo mówiłem, że powinniśmy przestać finansować wojnę na Ukrainie – opowiadał J.D. Vance.

– Ten ukraiński Amerykanin (…) wygrażał mi palcem, mówiąc: musisz wspierać mój kraj. A ja powiedziałem, proszę pana, z całym szacunkiem, jeśli jest pan Amerykaninem, pana krajem są Stany Zjednoczone, a nie kraj, z którego pan wyemigrował – podkreślił amerykański wiceprezydent. [Czy żydom też tak powiedział? MD]

Po objęciu władzy administracja Donalda Trumpa rzeczywiście wstrzymała przyznawanie nowej pomocy wojskowej dla Ukrainy; USA wspierają ją jedynie w zakresie wywiadu. Jednocześnie w ramach programu PURL państwa sojusznicze finansują zakupy uzbrojenia i amunicji dla Ukrainy, korzystając z zasobów amerykańskich magazynów.

– To jedna z rzeczy, które zrobiliśmy za czasów tej administracji, z których jestem najbardziej dumny, że powiedzieliśmy Europie, że jeśli chce kupować broń, to może, ale USA już nie kupują broni i nie wysyłają jej na Ukrainę – oświadczył Vance.

 Jednym z obowiązków obywatela jest myślenie o najlepszym interesie swojego kraju, a nie kraju, z którego się przybyło wcześniej (…). Trzeba myśleć o sobie jako o Amerykaninie – podkreślił.

Źródło: PAP

Chiny upokarzają plan blokady Trumpa – Iran utrzymuje kontrolę nad Ormuzem

Chiny upokarzają plan blokady Trumpa – Iran przejmuje kontrolę nad Ormuzem

Dramatyczne wydarzenia w Zatoce Perskiej

W niedawnym wywiadzie dla buddyjskiej Azji Południowo-Wschodniej znany analityk geopolityczny Pepe Escobar i jego rozmówca Nema rozmawiali o dramatycznych wydarzeniach w Zatoce Perskiej.

Zaledwie kilka dni po fiasku negocjacji w Islamabadzie prezydent USA Donald Trump ogłosił blokadę irańskich portów i Cieśniny Ormuz. Escobar uważa to nie tylko za strategiczną porażkę, ale także za dziecinny chwyt PR-owy wymierzony głównie w Chiny – który został upokarzająco ujawniony już w pierwszych godzinach.

Zapowiedź blokady i eskalacja polityczna

14 kwietnia 2026 r. to kolejny punkt zwrotny w i tak już chaotycznej polityce zagranicznej drugiej administracji Trumpa.

Po ponad 21 godzinach trudnych negocjacji w Islamabadzie, w których stronę amerykańską prowadził wiceprezydent USA J.D. Vance, Trump nagle ogłosił całkowitą blokadę wszystkich irańskich portów i statków.

Dla Escobara ta deklaracja to nic więcej niż wyraz „czteroletniej psychiki” Trumpa: dziecinnego odruchu człowieka, który wierzy, że Iran blokuje świat – mimo że nikt nigdy nie wytłumaczył mu skomplikowanej, pięcioetapowej przeprawy przez Cieśninę Ormuz.

Rzeczywistość wojskowa przeczy tej retoryce.

Rzeczywistość wojskowa przedstawia inną historię.

Aby wyegzekwować prawdziwą blokadę, Stany Zjednoczone potrzebowałyby ogromnej floty – okrętów, niszczycieli, lotniskowców, helikopterów, motorówek i dronów w ogromnych ilościach. Taka armada po prostu nie istnieje.

Lotniskowiec USS Abraham Lincoln krąży daleko na Morzu Arabskim, praktycznie we wschodniej części Zatoki Omańskiej, setki kilometrów od cieśniny.

Drugi duży lotniskowiec, USS George H.W. Bush, znajduje się u wybrzeży Namibii – ponieważ nie może przepłynąć przez Morze Czerwone. Powód: Huti (Ansarallah) już tam czekają na każdą amerykańską jednostkę.

Stany Zjednoczone omijają Afrykę, aby uniknąć konfrontacji. Escobar nazywa to „absolutnie niezwykłym” i wyraźnym przejawem tchórzostwa.

Wątpliwości nawet w kręgach amerykańskich

Nawet były admirał NATO James Stavridis, obecnie ekspert CNN, publicznie przyznał, że USA nie mają ani okrętów, ani zaplecza logistycznego, by przeprowadzić prawdziwą blokadę.

Maszyna Pentagonu działa powoli; zgromadzenie potężnej floty zajęłoby miesiące.

Do tego czasu blokada istniała jedynie na papierze. Nawet Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) mówi o blokadzie selektywnej: objęte nią mają być tylko statki płynące bezpośrednio do lub z Iranu.

Teoretycznie dozwolone jest przepływanie zachodnich tankowców, statków z Emiratów lub Korei Południowej.

Pierwsze praktyczne obalenie

Dokładnie to wydarzyło się już pierwszego dnia.

Chiński tankowiec – należący do firmy żeglugowej z Szanghaju, pływający pod banderą Malawi – wypłynął z portu Zjednoczonych Emiratów Arabskich i bez przeszkód przepłynął przez Cieśninę Ormuz.

Okręt otwarcie ogłosił swoją pozycję na wszystkich kanałach, aby cały świat mógł ją śledzić. Ani jeden amerykański okręt wojenny nie interweniował.

Dla Escobara jest to dowód: blokada to gigantyczna akcja PR-owa, której nikt nie jest w stanie poważnie wyegzekwować.

Chiny jako rzeczywisty odbiorca

Sytuacja staje się jeszcze bardziej krytyczna, gdy uwzględnimy Chiny.

Escobar stwierdza jednoznacznie: Ta tak zwana „blokada Iranu” jest w rzeczywistości blokadą Chin.

Jeśli USA zaczną zatrzymywać, przekierowywać lub wręcz zagrażać chińskim tankowcom, Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza (Marynarka Wojenna ChALW) natychmiast wyśle ​​w ten region grupę bojową.

Wówczas okręty marynarki wojennej USA i Chin stanęłyby naprzeciw siebie w zasięgu wzroku – w Zatoce Omańskiej i Morzu Arabskim.

Iran przejmuje kontrolę nad Ormuzem

Tymczasem Iran przejął pełną kontrolę nad Cieśniną Ormuz.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) już ogłosił, że nie będzie już pobierał opłat drogowych na rzecz osób trzecich.

Nowe regulacje dotyczące cieśniny zostaną uzgodnione wspólnie z Omanem – dwoma sąsiadującymi państwami, które już koordynują swoje działania. Stany Zjednoczone nie będą już odgrywać w tym żadnej roli.

Iran dysponuje również potężną flotą tajnych sił zbrojnych, dysponującą 160–170 milionami baryłek ropy, co wystarcza na połowę lipca. Blokada miałaby niewielki wpływ na gospodarkę Republiki Islamskiej.

Nieudane negocjacje w Islamabadzie

Negocjacje w Islamabadzie od początku skazane były na niepowodzenie.

Delegacja irańska pod przewodnictwem Alego Larijaniego („Kaliba”) była przygotowana w najwyższym stopniu profesjonalnie: zespoły prawne, ekonomiczne i techniczne były gotowe, a także dysponowały szczegółową dokumentacją na każdy temat.

Z kolei JD Vance musiał kilkukrotnie dzwonić do Białego Domu i nawet zadzwonić do Benjamina Netanjahu.

Irańczycy domagali się szacunku i realizmu; Amerykanie przyszli z maksymalistycznymi żądaniami i interesami ekonomicznymi.

Napięcia w Zatoce Perskiej

W tym samym czasie Rada Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) rozpada się na oczach wszystkich.

Zjednoczone Emiraty Arabskie prowadzą otwartą wojnę z Iranem. Arabia Saudyjska z kolei działa ostrożniej i dąży do rozmów z kilkoma partnerami.

Oman i Katar zachowują neutralność i przygotowują się do nowego porządku w Ormuzie.

Przegląd strategiczny

Ogólny obraz strategiczny jest jasny: nie chodzi przede wszystkim o Iran, ale o powstrzymanie Chin.

USA chcą kontrolować szlaki energetyczne – najpierw Ormuz, a jeśli zajdzie taka potrzeba, także Cieśninę Malakka.

Miało to już odczuwalne konsekwencje dla światowej gospodarki, m.in. w postaci wzrostu cen ropy naftowej.

Wniosek

Podsumowanie dyskusji: Struktura władzy geopolitycznej wyraźnie się zmienia.

Podczas gdy Stany Zjednoczone zmagają się z problemami wewnętrznymi i strategicznymi, Iran, Chiny i inni aktorzy umacniają swoją pozycję.

Cieśnina Ormuz pozostaje pod kontrolą Iranu, a społeczność międzynarodowa uważnie śledzi rozwój sytuacji.

Caitlin Johnstone: Mam nadzieję, że USA przegrają, a imperium się zawali

Mam nadzieję, że USA przegrają, a imperium się zawali i inne uwagi

Moją jedyną lojalnością jest lojalność wobec ludzkości, a bycie w dzisiejszej drużynie Człowieka oznacza bycie przeciwko imperium USA i Izraelowi.

Caitlin Johnstone hcaitlinjohnstone/i-hope-the-us-loses-and-the-empire-collapses

Nie mam nic przeciwko przyznaniu, że mam nadzieję, iż Stany Zjednoczone i Izrael poniosą druzgocącą klęskę w Iranie. Mam nadzieję, że ta wojna doprowadzi do upadku całego imperium USA. Moją jedyną lojalnością jest ludzkość, a bycie w Team Human w dzisiejszym świecie oznacza bycie przeciwko imperium USA i Izraelowi.

Mam nadzieję, że imperium upadnie. Mam nadzieję, że apartheid Izraela zostanie zdemontowany. Mam nadzieję, że ludzkość zdoła wyrwać ster z rąk upiorów, którzy obecnie rządzą naszym światem, abyśmy mogli wspólnie stworzyć zdrową planetę i harmonijną przyszłość.

YouTube zablokował kanał, który tworzył viralowe teledyski z udziałem sztucznej inteligencji Lego, krytykujące wojnę USA z Iranem. Platforma Google twierdzi, że teledyski z udziałem Lego w jakiś sposób stanowiły „treści brutalne”, ale wszyscy wiemy, że miało to na celu ułatwienie działań propagandowych USA poprzez zablokowanie skutecznej propagandy drugiej strony.

==============================

==================================================

Dolina Krzemowa jest kluczowym ramieniem amerykańskiej kontroli imperialnej. W każdym istotnym momencie dąży do realizacji interesów imperium. Jest gałęzią imperialnej miękkiej siły, tak jak wojsko jest gałęzią imperialnej twardej siły.

Stany Zjednoczone i Izrael tak znormalizowały zabójstwa przywódców narodowych, że prasa głównego nurtu traktuje je obecnie jako standardową taktykę militarną. Niedawno „The Washington Post” opublikował artykuł Marca Thiessena, w którym argumentował, że Stany Zjednoczone powinny „przeprowadzić ostateczną serię ataków na przywódców, eliminując irańskich urzędników, których oszczędzono na potrzeby negocjacji”.

„Irańscy przywódcy muszą zrozumieć, że ich życie dosłownie zależy od osiągnięcia porozumienia w drodze negocjacji, które odpowiadałoby oczekiwaniom Trumpa. Jeśli odmówią, zostaną zabici” – pisze Thiessen.

W pewnym momencie jeden z wrogów Ameryki zamierza zamordować amerykańskiego urzędnika, a moje odpowiedzi będą pełne wrzasków i oburzenia Amerykanów, którzy będą zachowywać się, jakbym był tym złym, gdy powiem, że Waszyngton się o to prosił.

Nawet gdyby Stany Zjednoczone nie były bezpośrednio odpowiedzialne za sytuację w Cieśninie Ormuz, to i tak byłby to ostatni kraj na świecie, w którym jakakolwiek działalność gospodarcza by na to narzekała. Otwarcie nakładają blokadę paliwową na Kubę, jednocześnie narzekając, że nikomu nie wolno blokować szlaków żeglugowych, na litość boską. 

Krajowy Komitet Demokratyczny zagłosował za odrzuceniem rezolucji potępiającej wpływ AIPAC na politykę amerykańską. Osiemdziesiąt procent Demokratów ma dziś negatywną opinię o Izraelu. Głównym zadaniem Komitetu Krajowego Demokratów jest uniemożliwienie, aby Partia Demokratyczna i jej reprezentacja w wyborach odzwierciedlały wolę społeczeństwa.

Drodzy zwolennicy Trumpa, prześlijcie mi wszystkie swoje pieniądze. Mam plan, jak sprawić, by Ameryka znów stała się wielka. Zakończę wszystkie wojny i osuszę bagno. Nie martwcie się, jeśli wygląda na to, że nie robię żadnej z tych rzeczy, gram w szachy 4D, zaufajcie planowi. Prześlijcie mi oszczędności swojego życia już teraz.

Ważne jest, żeby nie pozwolić im zrzucić całej winy na Trumpa, tak jak ważne jest, żeby nie pozwolili im zrzucić winy za zbrodnie Izraela na Netanjahu. Wszystko, co widzimy w tej katastrofalnej wojnie z Iranem, jest wynikiem całej struktury władzy, która do niej doprowadziła, a nie głupich decyzji jednego człowieka.

Podżegacze wojenni z bagien Waszyngtonu od dziesięcioleci forsują wojnę z Iranem. Trump to właśnie ten człowiek, którego syjonistyczni oligarchowie i krwiożerczy zarządcy imperium wybrali do przeprowadzenia tego czynu. Tak się składa, że ​​to on jest twarzą operacji, ale gdyby nie on, to ktoś inny by to zrobił.

Amerykańskie szaleństwo podżegające do wojny nie zaczęło się od Trumpa i na nim się też nie skończy. Nie kierujcie swojej wściekłości jedynie na ulotne marionetki, które pojawiają się i znikają ze sceny imperialnej, podczas gdy amerykańska machina mordu posuwa się naprzód. Skierujcie ją na samo imperium.

Przesłanie z USA: Gardź Izraelem I całym Imperium Zachodnim

Gardź Izraelem I całym Imperium Zachodnim

caitlinjohnstone/despise-israel-and-the-entire-western-empire

Nienawiść do Izraela bez nienawiści do zachodniego imperium jest bezsensowna, ponieważ Izrael nie istniałby bez zachodniej broni, wsparcia militarnego, kontroli narracji i osłony dyplomatycznej.

Caitlin Johnstone

13 kwietnia 2026 r. Czytanie Tima Foleya :

Wszyscy teraz nienawidzą Izraela, i tak właśnie powinno być. Ale wszyscy musimy zrozumieć, że Izrael nigdy nie działał sam.

Gdyby Izrael działał sam, byłby dupkiem z ostrym kijem, a nie dupkiem z helikopterem szturmowym. Zachód dał mu helikopter szturmowy.

Dupek z ostrym kijem to żaden problem. Świat jest pełen dupków z ostrymi kijami. Zdobądź swój własny ostry kij, a bez trudu powstrzymasz ich agresję.

Dupek z helikopterem szturmowym może zepsuć wszystkim dzień. Potrafi wszystko spieprzyć i zabić, kogo zechce – nawet tych z ostrymi pałkami. Nie musi z nikim negocjować. Nie musi być uprzejmy ani dyplomatyczny. Wystarczy, że dasz mu wszystko, czego chce, bo inaczej przyleci tam i rozstrzela ciebie i twoją rodzinę.

Stany Zjednoczone i ich sojusznicy są odpowiedzialni za to, by Izrael pozostał dupkiem z helikopterem szturmowym, a nie dupkiem z ostrym kijem. Stworzyli sytuację, w której Izrael nie musi dogadywać się z sąsiadami jak każdy inny normalny kraj na świecie, lecz może trwać w stanie ciągłej wojny.

Słusznie i dobrze jest gardzić Izraelem; Izrael to ludobójcze państwo apartheidu, które nie powinno istnieć i nigdy nie powinno było powstać. Ale dojrzałość polityczna oznacza przeniesienie tej pogardy na całą zachodnią strukturę władzy, w której wszyscy żyjemy.

Nienawiść do Izraela bez nienawiści do zachodniego imperium jest absurdalna, ponieważ Izrael nie istniałby bez zachodniej broni, wsparcia militarnego, kontroli narracji i dyplomatycznego pokrycia. To jak nienawiść do Bonnie bez nienawiści do Clyde’a. Jak nienawiść do Butcha Cassidy’ego, ale nie do Sundance Kida. Istnieją przepisy zakazujące współudziału w morderstwie, ponieważ wszyscy rozumiemy, że jeśli pomagasz mordercy, to z konieczności ponosisz moralną odpowiedzialność za zabójstwo.

I nie jest tak, że zachodni sojusz mocarstw był cnotliwym aniołkiem, pomijając udział w izraelskiej przemocy; Stany Zjednoczone terroryzują państwa socjalistyczne w Ameryce Łacińskiej, gdy to czytasz. Prawicowa narracja, że ​​Zachód byłby zdrowym i dobroczynnym społeczeństwem bez ingerencji Izraela, jest sprzeczna z całą nieprzerwaną historią zachodniej cywilizacji. Zawsze byliśmy narodem wyjątkowo tyrańskim i ludobójczym. Musimy jeszcze dojrzeć do tego jako społeczeństwo. Dlatego Izrael jest naszym wspólnikiem w zbrodni.

Sprzeciwiaj się Izraelowi, a także całej morderczej zachodniej strukturze władzy. Nadużycia tego pierwszego nie są w żaden sensowny sposób oddzielone ani nie da się ich oddzielić od nadużyć tego drugiego.

Niedziela: Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i pokutne Marsze Różańcowe za Ojczyznę

19.04.2026 Białystok, Poznań, Zamość – Msze święte i pokutne Marsze Różańcowe za Ojczyznę

14/04/2026 antyk2013

Na Różańcu świętym będziemy się modlić wraz z Maryja Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.

BIAŁYSTOK – O godz. 13.30 wyruszymy sprzed Katedry (ul. Kościelna 2), przejdziemy Rynkiem Kościuszki, ul. Lipową do Bazyliki Mniejszej p. w. św. Rocha.

Serdecznie zapraszam, Tadeusz Rosiński

========================================================

POZNAŃ – początek o godz. 12.30 Msza Święta za Ojczyznę w Sanktuarium Bożego Ciała przy ul. Krakowskiej. Po Mszy Świętej Pokutny Marsz Różańcowy poprowadzi Ojciec Jerzy Garda. Zakończenie u Ojców Franciszkanów w Sanktuarium Matki Boskiej w Cudy Wielmożnej na Wzgórzu Przemysła.

=======================================================

ZAMOŚĆ –  o godz. 15.00 Koronka do Miłosierdzia Bożego, po modlitwie wyruszy spod kościoła św. Katarzyny Pokutny Marsz Różańcowy.

Msza Święta za Ojczyznę w Kościele Rektoralnym Świętej Katarzyny, ul. Kolegiacka 3 o godz. 17.00

Kościół św. Katarzyny, pl. Jaroszewicza Jana, Zamość - zdjęcia