Na prośbę obu skonfliktowanych stron, Rosja mediatorem w kontaktach Izraelsko Irańskich. [??? md]

Na prośbę obu skonfliktowanych stron, Rosja stała się mediatorem w kontaktach Izraelsko Irańskich

Putin z wizytą w Tel Awiwie w misji ostatniej szansy.

DR IGNACY NOWOPOLSKI JAN 16

Słabnąca rola USA jako „arbitra światowego”, połączona z coraz bardziej nieodpowiedzialną chaotyczną polityką Waszyngtonu, zmusiła nawet najgorętszego wielbiciela Ameryki, jakim jest Izrael [chyba odwrotnie. md] , do zwrócenia się do Moskwy z prośbą o mediację z Iranem. O to samo zwrócił się Teheran do Kremla.

W grudniu ubiegłego roku odbywały się w Moskwie poufne negocjacje Iranu i Izraela.

Ostatnio Putin odbył niespodziewaną wizytę do Tel Awiwu, spotykając się z izraelskimi przywódcami.

Z powodu nieustannych gróźb Trumpa w kontekście demonstracji w Iranie, czasu pozostało niewiele.

Standardową polityką Zachodniego Imperium Kłamstwa, jest nakładanie na wybraną ofiarę niszczycielskich sankcji gospodarczych, przy jednoczesnym podżeganiu niezadowolonej opinii publicznej do demonstracji antyrządowych. Jeśli same demonstracje okazują się niewystarczające, to „kochający demokrację Zachód”, wysyła tam swe siły powietrzne w celu dokonania „humanitarnych bombardowań”, jak to miało miejsce w Iraku, Libii, Afganistanie, byłej Jugosławii, Syrii, itd.

Jeśli „powietrzna perswazja” hegemona nie jest wystarczająca, Zachód wysyła tam swoją „koalicję chętnych”, by nie babrać się z rezolucjami ONZ, który i tak jest w kieszeni Waszyngtonu.

W przypadku Iranu problem polega na tym, że posiada on największe zasoby rakiet konwencjonalnych, w tym nie-przychwytywalnych hipersonicznych.

Użycie przez Teheran nawet ułamka swego arsenału, może doprowadzić do całkowitego zniszczenia malutkiego Izraela, a także wszystkie regionalne baz USArmy.

Z tego też powodu Izrael zgodził się nie tylko na negocjacje, ale również na deklarację nie zastosowania w stosunku do Iranu wyprzedzającego uderzenia.

Iran zrewanżował się podobną deklaracją w stosunku do Izraela, choć jego zaufanie do ewentualnych porozumień z Izraelem jest równie nikłe, jak w przypadku ewentualnych umów z Waszyngtonem.

Stawka jest jednak gigantyczna. W przypadku niebezpieczeństwa anihilacji Izraela, użyje on zapewne broni jądrowej, którą bezprawnie posiada. Jakie spowodowałoby to konsekwencje, nie ma potrzeby wyjaśniać.

Z tego też powodu, Putin osobiście zaangażował się w te negocjacje. Pokazując przy okazji całemu światu, kto po ostatecznym upadku Zachodniego Imperium Kłamstwa, będzie grać rolę światowego arbitra.

Dobrze by było, żeby skundlony globalistyczny reżim w Warszawie, pod przywództwem germańskiego agenta Gauleitera Tuska, pojął tą prostą prawdę. Nie w interesie Polaków, których nienawidzi, ale swym własnym interesie. Niech globalistyczne szumowiny nie zapominają, że Rosja już zaczęła konstruować Norymbergę 2, na potrzeby osądzenia zachodnich kolonizatorów i tzw. „neokonserwatystów”.

Putin Makes Double Iran Move, Then Issues Stark Message to Trump & Netanyahu

W Iranie “przeczesywanie terenu”

W Iranie “przeczesywanie terenu”

Stanisław Michalkiewicz magnapolonia

   Jeszcze światło nie zostało dokładnie oddzielone od ciemności, ale pojawiły się w sieci informacje, jakoby “dyplomacja Zatoki Perskiej”, to znaczy – Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar –  przekonały prezydenta  Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, by “wstrzymał” atak na Iran, w którym okrutny reżym ajatollahów prześladuje uciśniony tamtejszy lud.

Przypomnijmy, że pogłoski o ataku pojawiły się już 29 grudnia, kiedy to na Florydę przyleciał premier rządu jedności narodowej bezcennego Izraela Beniamin Netanjahu, który “przekonał” prezydenta Trumpa, że nie ma innej rady, jak tylko “zmiażdżyć” znienawidzony reżym irański, który sypie piasek w szprychy rozpędzonego parowozu dziejów, to znaczy – utrudnia bezcennemu Izraelowi realizację projektu “Wielkiego Izraela”, z którą to ideą, premier Netanjahu “czuje się związany”.

Przekonanie prezydenta Trumpa do ostatecznego rozwiązania kwestii irańskiej było tym łatwiejsze, że już dzień wcześniej, to znaczy – 28 grudnia – uciśniony lud irański wszczął “pokojowe protesty” na ulicach Teheranu i innych miast Iranu, w następstwie których zapłonęły samochody i inne łatwopalne obiekty, a [podobno md] ponad 2 tysiące osób straciło życie – w tym również ponad 100 funkcjonariuszy bezpieczeństwa.

Wydawało się tedy, że w Iranie zapanowała sytuacja rewolucyjna, która – według Włodzimierza Lenina nastaje wtedy, gdy spełnione są jednocześnie trzy warunki: po pierwsze pojawia się masowe niezadowolenie, po drugie – to masowe niezadowolenie uzewnętrznia się w postaci masowych protestów i wreszcie – gdy istnieje jakieś wpływowe państwo, zainteresowane przeprowadzeniem przewrotu politycznego w danym kraju.

W przypadku Iranu ten trzeci warunek został spełniony z nadwyżką, bo aż dwa wpływowe państwa: Stany Zjednoczone oraz bezcenny Izrael  okazały zainteresowanie  przeprowadzeniem w Iranie politycznego przewrotu.

Wydawało się zatem, że wszystko jest nie tylko w jak najlepszym porządku według norm leninowskich, ale i na najlepszej drodze. W miarę, jak protesty przybierały na sile, odezwał się wyciągnięty przez CIA z naftaliny “następca tronu”, czyli syn byłego szacha, Mohammeda Rezy Pahlaviego, który pod koniec lat 70-tych został wyślizgany przez ajatollaha Chomeiniego, co to przedtem przebywał na emigracji we Francji pod czujnym okiem tamtejszej razwiedki.

O kulisach całej sprawy opowiedział pani Krystynie Okrent, z tych lepszych, belgijskich Okrentów z korzeniami, która była naturalną przyjaciółką późniejszego ministra spraw zagranicznych Republiki Francuskiej, Bernarda Kouchnera, były szef francuskiego wywiadu, hrabia Aleksander de Marenches, którego prezydent Pompidou wysłał do Teheranu, by się zorientował, co się dzieje z tym całym szachem i czy warto go podtrzymywać.

Hrabia de Marenches – o czym wspomina w książce “Sekrety szpiegów i książąt” – po powrocie zameldował, że szach jest już passe, wobec czego następnym samolotem poleciał do Teheranu ajatollah Chomeini i tak narodziła się tam “republika islamska”.

—————————————————————————

No a teraz kres republice islamskiej miał położyć wyciągnięty z naftaliny “następca tronu” w osobie Cyrusa Rezy Pahlaviego, który zaapelował do swego ludu, by nie przerywał protestów, bo tylko patrzeć, jak on wróci do Iranu z mocą wielką i majestatem, a wtedy zostanie tam przywrócone prawo i sprawiedliwość – chociaż  bez Naczelnika Państwa Jarosława Kaczyńskiego, który ma do wykonania ważne zadania na scenie politycznej naszego nieszczęśliwego kraju.

Z zagadkowych przyczyn apel “następcy tronu” Cyrusa Rezy, został uznany za niewystarczający, wobec czego do protestującego ludu  irańskiego odezwał się sam prezydent Donald Trump, apelując, by nie przerywał demonstracji, przeciwnie – by “przejmował instytucje państwowe”, bo“pomoc “już nadchodzi”. No a teraz  zaktywizowała się “dyplomacja” i cała operacja narodowo-wyzwoleńcza w Iranie została odwołana.

Wszystko to oczywiście może być prawda – ale właśnie mój Honorable Correspondant w Ameryce przekazał mi, że po Waszyngtonie krążą fałszywe pogłoski, wskazujące na inną przyczynę odwołania operacji. Oto, jak wiadomo, rząd irański wyłączył w całym kraju nie tylko telefony, ale również internet, więc łączność z tamtejszym ludem została utrudniona.

Ale w naszym fachu nie ma strachu, toteż Elon Musk niezwłocznie uruchomił “Starlinki” – te same, za które polski rząd płaci ciężkie pieniądze, żeby mogła z nich korzystać Ukraina – i w ten sposób łączność z tajnymi współpracownikami Mosadu i CIA w Iranie została przywrócona.

Jednak oprócz niewątpliwych plusów dodatnich tej sytuacji, pojawiły sie również poważne plusy ujemne. Otóż rząd irański namierzył, kto odbierał komunikaty przekazywane przez “ Starlinki” i dalszy ciąg był taki sam, jak to opisywał poeta o stanie wojennym w Polsce.

“Nie płoszmy ptaszka, niech mu się zdaje, że naszej partii siły nie staje – aż o poranku za oknem dojrzy kontury tanku, potem na schodach usłyszy kroki”. Czy tanki rzeczywiście były, czy tylko kroki na schodach – o to mniejsza, dość, że rozpoczęły się masowe aresztowania tajnych współpracowników obydwu wywiadów, w związku z czym nie było innej rady, jak pozwolić dojść do głosu “dyplomacji Zatoki Perskiej”, żeby przynajkniej uniknąć obciachu.

   Oczywiście w tych fałszywych pogłoskach nie musi być ani słowa prawdy, ale tak czy owak operacja narodowo-wyzwoleńcza ludu irańskiego musiała zostać przerwana – no i została.  W tej sytuacji również “następca tronu” Cyrus Reza trafi chyba z powrotem do naftaliny, gdzie będzie czekał do następnej okazji – no a przede wszystkim premier rządu jedności narodowej bezcennego Izraela, któremu się wydawało, że już wita się z gąską, będzie musiał uzbroić sę w cierpliwość – bo jeśli nawet pogłoski krążące po Waszyngtonie są fałszywe, to odbudowa agentury w Iranie będzie musiała trochę potrwać.

Myślmy jednak pozytywnie – bo w ramach myślenia pozytywnego prezydent Trump będzie mógł wzbogacić wieniec sławy o kolejny listek – że mianowicie zakończył, a właściwie nie tyle nawet “zakończył”, co zapobiegł kolejnej wojnie. W tej sytuacji nie ma chyba wątpliwości, że w tym roku już na pewno dostanie Pokojową Nagrodę Nobla, do której nie będzie pretendowała żadna pani Maria Machado, która właśnie przygalopowała do Waszyngtonu, gdzie będzie licytowała się z obecną panią prezydentessą Wenezueli, która lepiej się Ameryce nadstawi.

   Dodatkowy wniosek, jaki warto z tej historii wyciągnąć to taki, żeby nie pokładać nadmiernej ufności w najnowszych wynalazkach. Oto władający Czeczenią Dżochar Dudajew, niepomny, że według konstytucji ZSRR tylko republiki związkowe miały “prawo wychoda”, a autonomiczne – nie – ogłosił niepodległość Czeczenii, na co Rosja odpowiedziała wysłaniem wojska. I ciekawe – chociaż ZSRR już nie istniał, więc i jego konstytucja nie obowiązywała – opinia międzynarodowa uznała, że Czeczenia stanowi “wewnętrzną sprawę” Rosji i interesowała się tylko, czy bomby i pociski mają prawidłowe kalibery.

Sam zaś Dżochar Dudajew został namierzony przez ruskich szachistów, gdy korzystał z telefonu satelitarnego – podobnie jak tajni współpracownicy Mosadu i CIA w Iranie – ze “Starlinków”. Wygląda zatem na to, że i jego i ich zgubiło nadmierne zaufanie  do technicznych nowinek.

Jak Mossad i CIA sabotują protesty gospodarcze Iranu, by wywołać chaos

Jak Mossad i CIA sabotowały

protesty gospodarcze Iranu,

by wywołać chaos


salon24/jak-mossad-i-cia-sabotowaly-protesty-gospodarcze-iranu-by-wywolac-chaos

Pokojowe protesty przeciwko trudnej sytuacji gospodarczej, które rozpoczęły się w zeszłym miesiącu na Wielkim Bazarze w Teheranie, w zeszłym tygodniu przerodziły się w przemoc. Była to część zaplanowanej i zorganizowana z zewnątrz kampanii, mającej na celu przekształcenie autentycznego niezadowolenia w pełnowymiarową, brutalną rebelię.

Pokojowe demonstracje przedsiębiorców, których motywacją była trudna sytuacja gospodarcza wywołana wahaniami kursów walut i rosnącą inflacją, zostały wykorzystane przez zagraniczne agencje rządowe w celu wywołania chaosu. Irańscy przywódcy polityczni, w tym przywódca rewolucji islamskiej ajatollah Seyyed Ali Chamenei, prezydent Masoud Pezeshkian i przewodniczący parlamentu Mohammad Baqer Qalibaf, szybko dostrzegli różnicę między legalnymi zgromadzeniami publicznymi a działaniami rebeliantów pod przywództwem zagranicy.

Ocenę tę potwierdziły aresztowania licznych agentów Mossadu i CIA w całym kraju, ujawnienie przez sąd sfałszowanych raportów o ofiarach oraz analizy kryminalistyczne, które ujawniły skoordynowaną kampanię dezinformacji cyfrowej napędzaną treściami generowanymi przez sztuczną inteligencję i zmanipulowanymi nagraniami audio. Schemat ten bardzo dokładnie odzwierciedla szczegółowo udokumentowaną ingerencję zagraniczną podczas zamieszek w 2022 r., kiedy to agencje wywiadowcze ujawniły udział ponad 20 zachodnich agencji wywiadowczych.

Geneza wewnętrzna: roszczenia ekonomiczne jako rzeczywistość

Protesty, które wybuchły pod koniec grudnia 2025 r., były spowodowane realną presją ekonomiczną. Właściciele sklepów i handlarze na bazarach, które ajatollah Chamenei określił jako „najbardziej lojalne wobec rewolucji islamskiej grupy w kraju”, zaczęli zamykać swoje podwoje w odpowiedzi na gwałtowny i destabilizujący spadek wartości krajowej waluty.

Prezydent Pezeshkian, przewodniczący Izby Qalibaf i sam przywódca publicznie uznali zasadność tych żądań ekonomicznych i zobowiązali się zająć obawami przedsiębiorców. Ajatollah Chamenei powiedział, że kupiec, który mówi „Nie mogę robić interesów” w tak niestabilnych warunkach, mówi prawdę, ponieważ to on ponosi największe konsekwencje niepewności na rynku. Od samego początku rząd konsekwentnie popierał prawo do pokojowych zgromadzeń, jednocześnie instruując urzędników, aby podejmowali dialog w celu rozwiązania tych problemów ekonomicznych.

Doniesienia z niektórych miast opisują tysiące pokojowych demonstrantów zbierających się pod hasłami ekonomicznymi, którym towarzyszyła policja. Do starć doszło dopiero, gdy odrębna grupa dopuściła się aktów wandalizmu. Początkowo protesty miały zasadniczo charakter wewnętrzny i społeczno-ekonomiczny, zanim zostały wykorzystane przez siły zewnętrzne, które znalazły odpowiedni moment na promowanie swojego projektu „zmiany reżimu”.

Poprzedni model: Podręcznik ingerencji między-agencyjnej z 2022 r.

Irański aparat bezpieczeństwa interpretuje bieżące wydarzenia przez pryzmat niedawnej historii, w szczególności powstań, które wybuchły po tragicznej śmierci Mahsy Amini w 2022 roku. W czerwcu 2023 r. generał brygady Mohammad Kazemi, szef wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), przedstawił szczegółowy raport publiczny na temat tego okresu. Śledztwo ujawniło, że aż 20 zagranicznych agencji wywiadowczych odegrało „aktywną” rolę w powstaniach w 2022 roku, które wstrząsnęły krajem. Wśród nich znalazły się Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, niektóre kraje arabskie oraz reżim izraelski.

Ujawnione działania doprowadziły do opracowania szczegółowego planu: europejscy dyplomaci gromadzili na bieżąco informacje wywiadowcze na temat reakcji służb bezpieczeństwa; CIA i Mossad współpracowały przy tworzeniu i zarządzaniu wirtualnymi platformami służącymi do rozpowszechniania wiadomości o protestach, a nawet wznowiły wspólne plany zamachów na irańskich naukowców; regularne spotkania służb wywiadowczych reżimu izraelskiego i Zjednoczonych Emiratów Arabskich miały na celu skoordynowanie wsparcia dla powstań. Ten raport z 2022 r. stanowi precedens dla wielowymiarowej, sponsorowanej przez państwa wojny hybrydowej, której celem jest wewnętrzna destabilizacja Iranu.

Natychmiastowe i rosnące wsparcie polityczne ze strony Stanów Zjednoczonych

Kluczowym elementem wzorca zakłóceń, powtarzającego się w latach 2022–2026, jest natychmiastowe poparcie polityczne ze strony wysokich rangą urzędników rządu USA. W ostatnim odcinku oświadczenia USA pojawiły się niemal równocześnie z pierwszymi zdjęciami z protestów. Ambasador USA przy ONZ Mike Waltz oświadczył 29 grudnia 2025 r.:

„Naród irański pragnie wolności… Solidaryzujemy się z Irańczykami, którzy wychodzą na ulice” – zdanie to celowo zmieniało narrację z żądań ekonomicznych na rewolucję polityczną. Były sekretarz stanu Mike Pompeo obwinił irański rząd o załamanie gospodarcze.

Najbardziej eskalującą retorykę wywołał prezydent Donald Trump, który wydał serię prowokacyjnych oświadczeń za pośrednictwem swoich kont w mediach społecznościowych. Zapowiedział, że Stany Zjednoczone interweniują, jeśli „protestujący” zostaną zabici. Kulminacją oświadczenia było stwierdzenie, że kraj jest „gotowy do ataku”. Niedawno, we wtorek, wezwał Irańczyków do „przejęcia kontroli” nad instytucjami rządowymi i powiedział, że „pomoc jest w drodze”, co wywołało ostrą reakcję irańskich urzędników.

W odpowiedzi sekretarz irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego (SNSC) odrzucił groźby Trumpa, nazywając go głównym zabójcą Irańczyków. „Ogłaszamy nazwiska głównych morderców narodu irańskiego: 1 – Trump, 2 – Netanjahu” – powiedział Larijani we wpisie na X we wtorek.

Minister obrony, generał brygady Aziz Nasirzadeh, ostrzegł, że Republika Islamska zareaguje bardziej zdecydowanie na każdy nowy akt agresji ze strony Stanów Zjednoczonych lub reżimu izraelskiego. „Jeśli te groźby przerodzą się w czyny, będziemy bronić kraju ze wszystkich sił i do ostatniej kropli krwi, a nasza obrona będzie dla nich bolesna” – powiedział.

Starszy doradca polityczny przywódcy i były wysoki rangą urzędnik ds. bezpieczeństwa Ali Shamkhani uznał to za „czerwoną linię” i złożył formalną skargę do Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Szybkość i charakter tych oświadczeń stanowiły zaplanowaną próbę wywarcia presji, mającą na celu nadanie sprawie wymiaru międzynarodowego, ośmielenie agresywnych podmiotów działających na miejscu i zapewnienie dyplomatycznego poparcia dla działań wywrotowych, co było odzwierciedleniem rezolucji Izby Reprezentantów USA z 2022 r., która poparła powstańców w tamtym roku.

Fabryka propagandy cyfrowej

Głównym polem bitwy o kontrolę nad narracją dotyczącą Iranu stała się arena internetowa, a taktyka stosowana w tym konflikcie stała się bardziej wyrafinowana od czasu zamieszek w 2022 r. Zakrojona na szeroką skalę operacja dezinformacyjna dotyczyła sprawy Saghar Etemadi, którą w mediach społecznościowych fałszywie przedstawiono jako „męczennicę” zabitą przez siły państwowe podczas powstania. Irański wymiar sprawiedliwości formalnie zaprzeczył zarzutom, potwierdzając, że kobieta została ranna, hospitalizowana i jest w stabilnym stanie. Jej matka i brat publicznie zaapelowali o pomoc, a matka oświadczyła: „Moja córka żyje. Proszę nie zawracać nam głowy kłamstwami”.

Analiza kryminalistyczna potwierdziła, że zdjęcia Etemadi zostały wygenerowane lub zmanipulowane przy użyciu sztucznej inteligencji w celu stworzenia „fałszywych męczenników” mających wzmocnić emocjonalnie ich historię. Tę taktykę bezpośrednio porównano z podobnymi fałszerstwami podczas zamieszek w 2022 roku. Co więcej, informatyka śledcza ujawniła systematyczne wykorzystywanie starych nagrań. Nagrania z protestów z 2022 r., a nawet niezwiązane z nimi wydarzenia w takich krajach jak Grecja, Francja i Stany Zjednoczone, zostały wykorzystane jako materiał pokazujący obecne zamieszki w Iranie.

Bardziej zaawansowana technika polegała na dodawaniu fałszywego dźwięku do scen protestów i wstawianiu okrzyków chwalących Rezę Pahlawiego, syna dyktatora obalonego w wyniku rewolucji islamskiej z 1979 r.

Kampania cyfrowa ma związek z izraelskimi sieciami botów i antyirańską propagandą, mającą na celu sztuczne wywołanie rewolucji pod przewodnictwem monarchii w globalnej percepcji cyfrowej.

Infiltracja terenu i płatna agitacja

Irańskie siły bezpieczeństwa przedstawiły konkretne dowody na działalność wywrotową kierowaną przez siły zagraniczne wśród protestujących. Na początku stycznia 2026 roku policja upubliczniła aresztowanie agenta izraelskiej agencji Mossad. W transmitowanym w telewizji zeznaniu zatrzymany opisał proces rekrutacji i zdalnej kontroli prowadzony za pośrednictwem mediów społecznościowych przez agentów z Niemiec, który obejmował instrukcje dotyczące zakupu sprzętu, uczestnictwa w wiecach, skandowania określonych haseł i wysyłania nagrań za granicę.

Szef policji, generał brygady Ahmadreza Radan potwierdził, że siły bezpieczeństwa wzięły na celownik przywódców, którzy „otrzymywali płatności w dolarach z zagranicy w zamian za prowokowanie opinii publicznej”.

Dalsze naloty na bezpieczne miejsca w Teheranie doprowadziły do odkrycia broni, amunicji i materiałów do produkcji bomb, co wskazuje na spisek mający na celu przekształcenie zamieszek w przemoc zbrojną. Ministerstwo Wywiadu Iranu ogłosiło w środę, że udało się zidentyfikować i aresztować przywódców terrorystycznych w Teheranie dzięki skutecznej współpracy ludności.

Szef Fundacji Męczenników Ahmad Musawi powiedział, że męczennicy, w tym cywile i członkowie sił bezpieczeństwa, zostali zabici przy użyciu różnych rodzajów broni, takich jak karabiny bojowe i myśliwskie, noże, siekiery itp. Działania te były chirurgicznymi atakami na to, co przewodniczący parlamentu Qalibaf nazwał „osobami powiązanymi z zagranicznymi służbami wywiadowczymi, które próbują przejąć kontrolę nad protestami i przekształcić je w zamieszki”.

Ten model zdalnego werbowania i płacenia za agitację to skalowalna i możliwa do zaprzeczenia metoda ingerencji na miejscu, która wyewoluowała z szerszych działań wywiadowczych ujawnionych w 2022 r.

Cel geopolityczny: osłabienie osi oporu

Wysocy rangą urzędnicy irańscy jednoznacznie łączą wewnętrzne niepokoje z szerszymi konfliktami międzynarodowymi, pokazując, że ostatecznym celem ingerencji są kwestie geopolityczne, a nie humanitarne.

Przewodniczący parlamentu Qalibaf w swoim publicznym przemówieniu w poniedziałek wyraźnie powiązał traktowanie Iranu, wojnę Izraela w Strefie Gazy i porwanie przez Stany Zjednoczone prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro.

Pokazano, że Stany Zjednoczone, wyczuwając słabnącą dominację, uciekły się do „brutalnej siły” i „zachowania szaleńca”, porzucając prawo międzynarodowe na rzecz „prawa dżungli”. Z tej perspektywy gwałtowne powstania w Iranie, wspierane z zagranicy, stanowią punkt nacisku w szerszej kampanii mającej na celu osłabienie Osi Oporu.

Celem, jak twierdzą urzędnicy, tacy jak dowódca sił zbrojnych, generał dywizji Abdolrahim Musawi, jest rekompensata za klęskę wroga w bezpośrednich starciach zbrojnych poprzez podsycanie wewnętrznego chaosu, co wymusi zmianę regionalnej polityki Iranu i wsparcia dla palestyńskiego ruchu oporu. Natychmiastowe poparcie reżimu izraelskiego dla operacji USA w Wenezueli jest dowodem spójnej strategii wymierzonej w niepodległe państwa na kilku kontynentach.

Ewolucja taktyk: od emocjonalnego katalizatora 2022 r. do ekonomicznego pretekstu 2025 r.

Ważna analiza porównawcza dokumentuje ewolucję katalizatora interferencyjnego.

Zamieszki w 2022 roku zostały wywołane przez incydent społeczny, który zagraniczne agencje wykorzystały w zorganizowanej kampanii mającej na celu stworzenie „emocjonalnej atmosfery”, przekształcenie protestów w zamieszki poprzez wezwania do strajków i ostatecznie próbę przekształcenia niepokojów w ruch zbrojny.

Natomiast protesty z lat 2025-2026 miały podłoże czysto ekonomiczne: załamanie waluty i inflację. Scenariusz ingerencji zagranicznej pozostał zasadniczo ten sam, ale zmienił się klucz.

Natychmiastowe wsparcie polityczne ze strony Stanów Zjednoczonych, lawina propagandy cyfrowej oraz rekrutacja i płacenie żołdu na miejscu przebiegały niemal identycznie. Ta konsekwencja pokazuje, że celem jest zasianie ziaren destabilizacji, przy czym konkretne żądanie społeczne jest zmienne. Niezależnie od tego, czy iskra ma charakter społeczny czy ekonomiczny, odpowiedzią wrogich państw i powiązanych z nimi sieci jest gotowy do użycia, standardowy zestaw narzędzi wywrotowych.

Walka o percepcję: asymetria mediów i ataki dyplomatyczne

Zjawisko to dotyczy również dyplomacji międzynarodowej i globalnej sieci medialnej, w której zachodnie media cechują się głęboką asymetrią. Podczas gdy obrazy ograniczonych zamieszek są nagłaśniane, duże demonstracje pro-rządowe, takie jak te upamiętniające męczeństwo dowódcy sił antyterrorystycznych Kasema Sulejmaniego, w których uczestniczyły setki tysięcy osób, są rzadko relacjonowane.

Eksperci twierdzą, że masowe demonstracje, które w poniedziałek odbyły się w całym kraju i w których wzięły udział miliony Irańczyków, zostały zignorowane przez zachodnie media, ponieważ nie pasowały do ich narracji. Ta selektywna widoczność jest celowym narzędziem narracyjnym, mającym na celu przedstawienie Iranu jako kraju stale stojącego na krawędzi „rewolucji”, co legitymizuje dalszą presję zagraniczną i sankcje.

W odpowiedzi Iran podjął własne kroki dyplomatyczne, składając formalne protesty do Organizacji Narodów Zjednoczonych przeciwko groźbom USA, uznając je za pogwałcenie prawa międzynarodowego. Irańskie media odpowiadają na dezinformację faktami, zwracając uwagę na aresztowania zagranicznych agentów, obalając dezinformację i prezentując pokojowe rozwiązanie wielu protestów.

Walka toczy się nie tylko o to, co dzieje się na miejscu, ale także o to, jaka interpretacja tych wydarzeń dominuje w globalnej przestrzeni informacyjnej – jest to walka z dobrze finansowanymi i politycznie motywowanymi zagranicznymi mediami oraz ich sieciami nagłaśniającymi informacje w Internecie.

Eskalacja technologiczna: sztuczna inteligencja i nowe granice wojny informacyjnej

Ważnym wydarzeniem w protestach z lat 2025–2026 jest kluczowa rola, jaką w kampanii ingerencji odegrała technologia. Badania kryminalistyczne wskazują na wykorzystywanie obrazów generowanych przez sztuczną inteligencję do tworzenia „fałszywych męczenników”, stosowanie dubbingowanych nagrań audio do tworzenia haseł protestacyjnych oraz zaawansowane użycie botnetów do ich rozprzestrzeniania.

Jest to ewolucja techniczna w porównaniu z rokiem 2022, kiedy to powtórnie wykorzystane filmy były powszechniejsze niż zautomatyzowane treści.

Do tej eskalacji doszło w kontekście militarnej agresji reżimu izraelskiego w połowie 2025 r., podczas której na szeroką skalę stosowano podobne narzędzia oszustwa cyfrowego. Środowisko protestów stało się zatem poligonem doświadczalnym i strefą wdrażania nowych narzędzi zarządzania percepcją.

Zmniejszanie barier utrudniających tworzenie fałszywych, ale przekonujących treści stanowi nowe wyzwanie, ponieważ fałszywe narracje osiągają globalną popularność, zanim zdążą zadziałać tradycyjne mechanizmy weryfikacji, na stałe kształtując opinie nawet po ich obaleniu.

Yousef Ramazani, presstv.ir

—————————————————————–

Ta szczegółowa analiza Persa dowodzi niezbicie to, co wiadomo od dawna – Telewizja Kłamie.

IRAN: Dziesiątki tysięcy poszkodowanych [~350 mln dol.] Oszust powieszony.

Oszust powieszony. Dziesiątki tysięcy poszkodowanych

7.12.2025 nczas/oszust-powieszony-dziesiatki-tysiecy-poszkodowanych

NCZAS.INFO | Temida - w mitologii greckiej bogini i uosobienie sprawiedliwości, prawa oraz porządku. Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: Pixabay
Temida – w mitologii greckiej bogini i uosobienie sprawiedliwości, prawa oraz porządku.

W Iranie przeprowadzono w niedzielę egzekucję prezesa firmy, która oszukała dziesiątki tysięcy osób za pośrednictwem internetowej sieci sprzedaży samochodów – poinformował irański sąd, cytowany przez agencję AFP.

Powieszony w niedzielę nad ranem Mohammad Reza Ghaffari był właścicielem firmy, która naciągnęła dziesiątki tysięcy osób na zakup tanich samochodów, ale prawie nikomu żadnego nie dostarczyła, pokrywając kwoty odszkodowań z pieniędzy nowych klientów. W sumie firma oszukała ponad 28 tys. klientów na kwotę ok. 350 mln dol. – podała AFP.

Mężczyzna został uznany za winnego „zakłócenia systemu gospodarczego kraju na dużą skalę” i oszustwo internetowe.

W sprawie sądzono dwadzieścia osiem osób. Podczas procesu Ghaffari obiecał zwrócić ofiarom stracone sumy, ale pomimo „kilku ostrzeżeń” nie uregulował długów.

Niemiecka agencja dpa zauważyła, że wielu Irańczyków musi oszczędzać latami, by pozwolić sobie na zakup samochodu. Ich ceny – dodano – zawyża zakaz importu, który nie dotyczy jedynie kilku producentów. „Używane samochody prawie nie tracą na wartości i są traktowane jako inwestycja. Samochód (…) jest również postrzegany jako symbol statusu” .

Kara śmierci w Iranie jest zazwyczaj stosowana w przypadku morderstw i gwałtów, ale także w sprawach gospodarczych i szpiegostwa. Iran, który wykonuje najwięcej egzekucji poprzez powieszenie, jest drugim krajem wykonującym najwięcej egzekucji na świecie po Chinach – oceniają organizacje praw człowieka, w tym Amnesty International.

=======================

Wyeksportujmy Nowaka i podobnych…

Uzbrojenie nuklearne Iranu. Złe czy dobre?

Uzbrojenie nuklearne Iranu

Emmanuel Todd (8 września, 2025) https://arretsurinfo.ch/larmement-nucleaire-de-liran

Oto francuskie tłumaczenie niedawnego wywiadu, którego udzieliłem w Japonii. Regularne wystąpienia w Japonii na tematy geopolityczne (od co najmniej dwudziestu lat) pomogły mi rozwinąć wizję świata zdezwesternizowaną, świadomość geopolityczną wolną od narcyzmu. W tym wywiadzie widać, że moja dawna już refleksja nad ewentualnym wejściem Japonii w posiadanie broni nuklearnej doprowadziła mnie do raczej spokojnego spojrzenia na kwestię Iranu.

Demokracje europejskie mają się źle. Nie można ich już opisywać jako pluralistycznych, jeśli chodzi o informację geopolityczną. Możliwość wypowiedzi w wielkich japońskich mediach pozwoliła mi uciec przed zakazem, jaki we Francji ciąży na wszelkiej interpretacji niezgodnej z linią occidentalistyczną. Kanały państwowe (France-Inter, France-Culture, France 2, France 3, France 5, France-Info itd.) są szczególnie aktywnymi (i niekompetentnymi) agentami kontroli opinii geopolitycznej.

Korzystam z okazji, by wyrazić wdzięczność wobec Japonii – kraju, który pozwolił mi pozostać wolnym. Bez ochrony Tokio, psy stróżujące, karmione w Paryżu, zapewne zdołałyby mnie przedstawić jako agenta Moskwy. Szczególnie dziękuję mojemu przyjacielowi i wydawcy Taishi Nishi, który przygotował i opracował ten wywiad.

Bungei Shunjū, numer sierpniowy 2025

=================================================================

Wywiad z Emmanuelem Toddem:

Uzbrojenie nuklearne Iranu nie stanowi szczególnego problemu”

13 czerwca Izrael przeprowadził atak prewencyjny na Iran, bombardując obiekty nuklearne i dokonując „operacji dekapitacji” wymierzonej w wysokich rangą oficerów wojskowych i naukowców. Następnie, 21 czerwca, siły amerykańskie również zbombardowały irańskie instalacje nuklearne, używając pocisków Tomahawk i Bunker Busterów.

Nie tylko Iran, lecz także Chiny, Rosja i Sekretarz Generalny ONZ potępili to jako „naruszenie Karty Narodów Zjednoczonych i prawa międzynarodowego, a także pogwałcenie suwerenności i integralności terytorialnej Iranu”. Jednak na Zachodzie reakcje nie były tak ostre jak w przypadku ataków na Gazę. Zapewne dlatego, że wielu ludzi podziela argumenty Stanów Zjednoczonych i Izraela, zgodnie z którymi Iran nie powinien posiadać broni nuklearnej. Myślę, że większość Japończyków również podziela ten pogląd.

Ja jednak uważam, że uzbrojenie nuklearne Iranu nie stanowi szczególnego problemu. Wręcz przeciwnie – podobnie jak w przypadku Japonii – sądzę, że lepiej byłoby, gdyby Iran wszedł w posiadanie broni jądrowej.

Jeśli istnieje jakaś historyczna lekcja dotycząca broni nuklearnej, to taka, że ryzyko wojny nuklearnej rodzi się z braku równowagi. Sytuacja z 1945 roku jest tego doskonałą ilustracją: Stany Zjednoczone, jako jedyne mocarstwo nuklearne na świecie, mogły użyć tej broni wobec Hiroszimy i Nagasaki.

Odwrotnie – w czasie zimnej wojny nie doszło do wojny nuklearnej. Po II wojnie światowej wielkie wojny indyjsko-pakistańskie ustały, gdy oba kraje weszły w posiadanie broni nuklearnej. Od tamtej pory, choć zdarzają się sporadyczne starcia zbrojne, nie przeradzają się one już w wojny totalne.

Dziś napięcia regionalne rosną w Azji Wschodniej i na Bliskim Wschodzie. Nienuklearna Japonia stoi wobec uzbrojonych nuklearnie Chin i Korei Północnej, podczas gdy na Bliskim Wschodzie jedynie Izrael posiada broń jądrową. Innymi słowy, powstała „nierównowaga nuklearna”, która rodzi sytuację niestabilną. Tak jak wejście Japonii w posiadanie broni nuklearnej przyczyniłoby się do stabilności w Azji Wschodniej, tak uzbrojenie Iranu działałoby jako siła odstraszająca wobec eskalacji Izraela i przyczyniłoby się do stabilności Bliskiego Wschodu.

Uprzedzenia wobec i akceptacja broni nuklearnej

Około dwadzieścia lat temu, gdy po raz pierwszy wspomniałem o możliwości uzbrojenia Japonii w broń nuklearną, reakcja Japończyków była co najmniej interesująca.

Podsumowując różne komentarze, wyglądało to mniej więcej tak: „Uzbrojenie nuklearne Japonii jest nierealistyczne! Ale co za sympatyczny Zachodni intelektualista, że odważył się powiedzieć, iż Japonia także miałaby prawo posiadać broń nuklearną.”

Typowy francuski intelektualista jest zapewne nieświadomie przekonany, że posiadanie broni nuklearnej przez Francję nie stanowi żadnego szczególnego problemu moralnego. My, Zachodniacy, mielibyśmy być z definicji racjonalni, rozsądni i godni zaufania. Narody nie-zachodnie nie mogą korzystać z tej kwalifikacji a priori. Ale dlaczego właściwie Iran nie mógłby mieć broni nuklearnej, skoro posiada ją Izrael? Tu kryje się ogromny uprzedzenie wobec Iranu – kraju nie-zachodniego.

Jeśli nie widzę żadnego szczególnego problemu w tym, że Japonia czy Iran posiadają broń nuklearną, to dlatego, że wierzę, iż Japończycy i Irańczycy zasadniczo dzielą tę samą „nie-samobójczą” ludzką naturę, co Francuzi. Studiowałem „różnorodność świata” poprzez różnice w strukturach rodzinnych, unikając – mam nadzieję – occidentalistycznej pogardy wobec wielkich cywilizacji świata. Dziś odmowa uznania kulturowej różnorodności świata stała się wielką słabością Zachodu. Jego porażka w wojnie na Ukrainie wynikała z błędnej oceny rzeczywistej siły Rosji, będącej skutkiem absurdalnego poczucia zachodniej wyższości. Ten sam błąd Zachód popełnia wobec Iranu.

Dominująca narracja zachodnich mediów o ataku na Iran jest następująca: początkowo Trump wahał się przed atakiem. Chciał pokoju i rozpoczął negocjacje z Iranem, ale gdy ugrzęzły, miał zmienić zdanie, zainspirowany spektakularnymi sukcesami militarnymi Izraela. Ale czy Trump naprawdę się wahał?

Maurice Leblanc, autor Arsène’a Lupina, wkłada w usta swojego bohatera zdanie, z którego czasami czerpię inspirację: „Jeśli wszystkie fakty, jakie posiadamy, zgadzają się z interpretacją, którą im nadajemy, to bardzo prawdopodobne, że ta interpretacja jest właściwa.” Jeśli więc założymy, że „wahanie Trumpa było tylko kłamstwem”, to wydarzenia można śledzić w ich prawdziwej logice.

Wobec zeznań dyrektor amerykańskiego wywiadu narodowego, pani Gabbard, która stwierdziła: „W dalszym ciągu oceniamy, że Iran nie produkuje broni nuklearnej. Najwyższy Przywódca, ajatollah Chamenei, nie zatwierdził wznowienia programu zbrojeniowego wstrzymanego w 2003 roku” – Trump odpowiedział 17 czerwca: „To fałsz”, „oni są o krok od posiadania broni nuklearnej”, odrzucając tym samym analizę własnych służb wywiadowczych.

W przeddzień ataku Trump oświadczył, że „podejmie decyzję o działaniu lub nie w ciągu dwóch tygodni, biorąc pod uwagę możliwość rychłych negocjacji z Iranem”. To była jedynie zasłona dymna – i udało mu się przeprowadzić atak z zaskoczenia.

Po dwunastu dniach walk Trump doprowadził Izrael i Iran do zaakceptowania zawieszenia broni, przedstawiając się jako „mediator pokoju”. Ale to wszystko jest farsą. Stany Zjednoczone były zaangażowane w plan ataku na Iran od samego początku.

Amerykańska krucjata”

Armia izraelska liczy około 23 000 Amerykanów, a 15% osadników na Zachodnim Brzegu (około 100 000 osób) to obywatele USA. Patologiczne przywiązanie Stanów Zjednoczonych do Izraela jest aż nadto widoczne w książce sekretarza obrony Pete’a Hegsetha, opublikowanej w 2020 roku.

American Crusade (Amerykańska krucjata)

Już sama okładka tej książki mówi wiele: widnieje na niej zdjęcie autora o „macho” wyglądzie, trzymającego amerykańską flagę — i od razu rzuca się w oczy, że nie jest to człowiek odpowiedni na stanowisko sekretarza obrony największego mocarstwa świata.

Oto, co można przeczytać w rozdziale poświęconym Izraelowi:

Linią frontu Ameryki, linią frontu naszej wiary, jest Jerozolima i Izrael. Izrael jest symbolem wolności, a jeszcze bardziej — jej żywym ucieleśnieniem. Izrael stanowi dowód, że na linii frontu cywilizacji zachodniej dążenie do życia, wolności i szczęścia może odmienić region pogrążony w błocie i zapewnić bezkonkurencyjny poziom życia na Bliskim Wschodzie. Izrael jest bronią naszej amerykańskiej krucjaty, jest ‘czym’ naszego ‘dlaczego’. Wiara, rodzina, wolność i wolny rynek. Jeśli kochasz te wartości, naucz się kochać państwo Izrael i znajdź miejsce, gdzie możesz walczyć w jego obronie.” To właśnie ten człowiek, jako sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych, poprowadził atak na Iran.

Skutki ataku

Jaka będzie długofalowa skuteczność tego ataku militarnego, którego oficjalnym celem była destrukcja instalacji nuklearnych? Korea Północna, która zdołała rozwinąć swój program nuklearny, nie została zaatakowana przez Stany Zjednoczone i obecnie jest uznawana za mocarstwo nuklearne de facto. Dlatego ten atak tylko wzmocni motywację Iranu do posiadania broni jądrowej, ale nigdy jej nie zlikwiduje. To działanie przeciwskuteczne.

Najgłębsza prawda jest taka, że Stany Zjednoczone i Izrael nie miały żadnego racjonalnego celu wojennego. Była to akcja impulsywna, pogoń za przemocą, napędzana upodobaniem do wojny — innymi słowy, nihilizmem. Wojna sama w sobie była celem wojny. Trudno nie odnieść wrażenia, że Stany Zjednoczone, zranione swoją porażką w starciu z Rosją na Ukrainie, chciały utrzymać równowagę psychiczną, atakując słabszy kraj.

Chwalą się „bezbłędną operacją błyskawiczną”, określeniem powielanym przez media. Jednak przyszłe pokolenia zapewne zapiszą to wydarzenie w podręcznikach historii jako coś porównywalnego z atakiem na Pearl Harbor, który po początkowym, spektakularnym sukcesie wtrącił Japonię w przepaść.

Moja osobista relacja z Iranem

Choć przed wojną na Ukrainie zdarzyło mi się dwa czy trzy razy zjeść obiad w ambasadzie rosyjskiej, nigdy nie miałem osobistych relacji z rosyjskimi dyplomatami. Moje opinie o Rosji są intelektualnymi rekonstrukcjami opartymi na lekturze tekstów.

Z Iranem jest inaczej. Wczoraj w południe znów jadłem obiad i spędziłem trzy i pół godziny z ambasadorem Iranu we Francji.

Moja osobista relacja z Iranem zaczęła się około 2005 roku, gdy prezydentem był Mahmud Ahmadineżad, populista o twardej linii.

Pewnego dnia, drzemiąc w swoim gabinecie w Narodowym Instytucie Studiów Demograficznych (INED), odebrałem telefon z ambasady Iranu. Powiedziano mi, że ktoś chce się ze mną spotkać. Moja pierwsza reakcja to był strach, ale ciekawość zwyciężyła. W ambasadzie poczułem się trochę pewniej, gdy zobaczyłem pracownicę w eleganckiej chuście Burberry. Spotkałem się z chargé d’affaires, który powiedział: „Panie Todd, zupełnie nie wiem, kim pan jest, ale tłumacz pańskiej ostatniej książki poprosił mnie, abym wręczył panu egzemplarz farsi “Po imperium”. Odpowiedziałem: „Wspaniale” i zapytałem: „A więc uzgodniliście prawa tłumaczeniowe z moim wydawcą, Gallimardem?”. Na to usłyszałem: „To nie było konieczne. Iran nie jest sygnatariuszem międzynarodowych konwencji o prawach autorskich” (innymi słowy, przetłumaczyli ją bez oglądania się na prawa autorskie).

Od tego czasu często rozmawiałem z tym dyplomatą, historykiem z wykształcenia. Z czasem zacząłem przyprowadzać do ambasady Iranu zaprzyjaźnionych dziennikarzy z France-Inter, Libération czy Le Nouvel Observateur. Było to dla mnie doświadczenie wyjątkowe: zdarzało się, że późnym wieczorem wracałem do domu samochodem ambasady Iranu po ożywionej dyskusji. Jako człowiek ostrożny, informowałem bliskiego przyjaciela z Pałacu Elizejskiego o moich przygodach w roli intelektualnego Jamesa Bonda.

Media zachodnie pełne są uprzedzeń wobec Iranu, takich jak: „status kobiet jest tam bardzo niski”, „kobiety są prześladowane”, „islam szyicki jest groźniejszy niż islam sunnicki”. Pod pretekstem, że zawsze chodzi o islam, nasze media pozostają ślepe na różnice między sunnitami a szyitami, między Arabami a Irańczykami.

Trump i Netanjahu oświadczyli, że „celem ataku na Iran była zmiana reżimu”, posuwając się nawet do sugestii zamordowania Najwyższego Przywódcy Chameneiego, jakby to było możliwe. Ta całkowicie nierealistyczna deklaracja pokazuje, że nie mają pojęcia, czym jest Iran.

Reżim libijski rozpadł się po śmierci Kaddafiego, a iracki implodował po klęsce wojskowej Saddama Husajna. Ale oba te kraje, jak to często bywa w świecie arabskim, posiadały tylko kruchy system polityczny. Iran, perski w swej istocie i w większości, choć nie wyłącznie szyicki, to społeczeństwo zasadniczo inne. Gdyby ajatollah Chamenei został zabity, bardzo prawdopodobne, że państwo irańskie by się nie rozpadło.

Różnica między Arabami a Persami

Państwa arabskie sunnickie charakteryzuje siła sieci pokrewieństwa patrylinearnego. Klany patrylinearne bywają tam często silniejsze niż państwo, co z definicji utrudnia budowę państwowości. Kiedy państwo się utrzymuje, jak w Arabii Saudyjskiej, jest ono w istocie krajem rządzonym przez klan – dynastię Saudów.

Iran natomiast, odległy spadkobierca wielkiego Imperium Perskiego, odziedziczył tradycję i historię budowy państwa sięgającą 2500 lat.

Różnicę między sunnickimi Arabami a szyickim Iranem widać także w statusie kobiet. Nie należy dać się zwieść kwestii noszenia chusty. W Iranie wskaźnik zapisów kobiet na uniwersytety przewyższa ten wśród mężczyzn. Współczynnik dzietności, który spada wraz ze wzrostem alfabetyzacji kobiet, wynosi obecnie 1,7 dziecka na kobietę w Iranie — niemal identycznie jak we Francji (1,65).

Dlaczego? W przeciwieństwie do sunnickich krajów arabskich bliskich „centrum” Bliskiego Wschodu, Iran, położony na „peryferiach”, zachował pewne cechy archaicznego homo sapiens, który był egalitarny w relacjach między płciami i nuklearny w strukturze rodzinnej (to tzw. „konserwatyzm stref peryferyjnych”). W tym sensie Iran jest nieco bliższy Europie niż świat arabski.

Czym była rewolucja irańska?

Jeśli Zachód, poczynając od Stanów Zjednoczonych, tak bardzo myli się co do dzisiejszego Iranu, to przede wszystkim dlatego, że wciąż nie zrozumiał znaczenia rewolucji irańskiej z 1979 roku. Dla USA szczególnie traumatyczne było zajęcie zakładników w ambasadzie amerykańskiej, które do dziś uniemożliwia spokojne spojrzenie na tę kwestię. A przecież oficjalna nazwa państwa powstałego w wyniku tej rewolucji brzmi: „Islamska Republika Iranu”. Była to rewolucja demokratyczna. Ze względu na swój demokratyczny i egalitarny charakter można ją uznać za kuzynkę rewolucji francuskiej i rosyjskiej.[Autor nie widzi, że to straszne!! md]

Brytyjski historyk Lawrence Stone podkreślał związek między „alfabetyzacją” a „rewolucją”.

We Francji około 1730 roku odsetek alfabetyzacji wśród mężczyzn w wieku 20–24 lata przekroczył 50%; w 1789 roku wybuchła rewolucja francuska.

W Rosji próg ten został osiągnięty około 1900 roku, a rewolucja rosyjska miała miejsce w 1905 i 1917 roku.

W Iranie 50% alfabetyzacji młodych mężczyzn odnotowano około 1964 roku. Piętnaście lat później wybuchła rewolucja irańska, obalając monarchię. Około 1981 roku wskaźnik alfabetyzacji młodych kobiet również przekroczył 50%, a około 1985 roku zaczęła spadać dzietność.[Autor nie widzi, że to straszne ?? md]

Rewolucja irańska była oczywiście rewolucją religijną, ale przecież rewolucja purytańska w Anglii pod wodzą Cromwella także miała religijny charakter. Skoro obie obaliły monarchię w imię Boga, można je porównać. Można wręcz powiedzieć, że irański szyizm dokonał pewnego rodzaju religijnej rewolucji „lewicowej”, podobnie jak protestantyzm angielski.

Rewolucja ta mogła się dokonać, ponieważ szyizm niesie wizję, wedle której świat jest miejscem niesprawiedliwości i należy go odmienić. Podczas gdy doktryna sunnicka jest — można by rzec — „zamknięta”, doktryna szyicka jest „otwarta”. Posiada tradycję kontestacji, która — w odróżnieniu od islamu sunnickiego — ceni debatę.

Pewnego wieczoru, podczas swobodnej kolacji z sześcioma irańskimi dyplomatami, mój przyjaciel Bernard Guetta zdobył się na odwagę, by zapytać ich, na kogo głosowali w ostatnich wyborach prezydenckich. Każdy głosował na innego kandydata. Zaczęli więc dyskutować między sobą. Byłem świadkiem tej kultury, w której wszyscy spierają się ze wszystkimi.

Presja amerykańska jest przeciwskuteczna

Reżim polityczny Iranu jest z pewnością represyjny. Liczba kandydatów dopuszczonych do wyborów prezydenckich jest ograniczona, a w ubiegłym roku przeprowadzono około 900 egzekucji, z czego połowę za sprawy związane z narkotykami. Jednak moim zdaniem to presja amerykańska zdeformowała irański system. „Problem w tym, że amerykańska groźba nieustannie wzmacnia konserwatystów w Iranie” — wyjaśnił mi kiedyś irański dyplomata. Służy im ona jako narzędzie mobilizacji narodowej. Zamiast wspierać demokrację w Iranie, działania Ameryki hamują jej rozwój.

Jest jeszcze inny aspekt, którego zachodnie media, skupione na spektakularnych bombardowaniach przeprowadzanych przez nowoczesne amerykańskie i izraelskie lotnictwo, w ogóle nie zauważyły. Najważniejszym elementem wzrostu militarnej potęgi Iranu nie jest program nuklearny, lecz produkcja rakiet balistycznych i dronów. Iran świadomie zrezygnował z kosztownego lotnictwa wojskowego, aby postawić na rozwój tanich rakiet balistycznych i dronów. Ta inteligentna i konsekwentna polityka obrony asymetrycznej okazała się niezwykle skuteczna. Izraelski system obrony przeciwlotniczej został wręcz wyczerpany przez dwanaście dni wojny.

Japonia jako prekursor BRICS

Jak to było możliwe? W Klęsce Zachodu przypisałem nadchodzące zwycięstwo Rosji i pewną klęskę Stanów Zjednoczonych w wojnie na Ukrainie większej liczbie inżynierów kształconych w Rosji. Otóż Iran także kształci znaczącą liczbę inżynierów. Wśród zagranicznych studentów zdobywających doktorat w USA odsetek Irańczyków wybierających kierunki inżynierskie jest wyjątkowo wysoki (66%, wobec 35% w przypadku Chin i 39% w Indiach).

Ambasador Iranu, z którym wczoraj jadłem obiad [co on ciągle o tych obiadach?? md], podkreślił, że kształcenie inżynierów było projektem planowanym i realizowanym przez kolejne rządy. Faktycznie, uniwersytety irańskie przeżyły spektakularny rozwój po rewolucji, z wyraźnym ukierunkowaniem na edukację inżynierską.

Iran dołączył do BRICS. Rosja, Chiny i Iran, choć bardzo różne, podzielają ten sam ideał „suwerenności narodowej”. Co ciekawe, mimo solidarności, rozumieją i szanują wzajemnie swoją suwerenność.

W przeciwieństwie do nich Trump, który postrzega BRICS jako wroga, depcze suwerenność i godność własnych „sojuszników”, traktując ich jak protektoraty czy wasali, próbując wciągnąć w bezsensowne wojny. W Europie, która wyrzekła się autonomii wobec USA, nie tylko Francja i Wielka Brytania, tradycyjnie wrogo nastawione do Rosji, ale także Niemcy pod rządami nowego kanclerza Merza zwiększają wydatki na obronność i szukają sposobów na większe zaangażowanie w wojnę na Ukrainie. Japonia nie powinna iść tą drogą.

W przedmowie do japońskiego wydania Klęski Zachodu napisałem: „Klęska Zachodu jest dziś pewnikiem. Ale pozostaje jedno pytanie: czy Japonia należy do tego pogrążonego w odwrocie Zachodu?”.

Czy biorąc pod uwagę swoją wyjątkową cywilizację, Japonia nie jest raczej przeznaczona do tego, by stać się częścią zróżnicowanego, nie-zachodniego świata, takiego jak BRICS? Japonia była pierwszym krajem, który rzucił wyzwanie dominacji Zachodu. W tym sensie restauracja Meiji była być może swoistym prekursorem BRICS. Jestem przekonany, że badając literaturę epoki Meiji, można by odnaleźć teksty stwierdzające, że aby chronić kraj, potrzebni są inżynierowie.

=========================

maile:

Ale to paskudny facet. Zwolennik rewolucji, zmniejszania dzietności jako dowód „postępu”..

  • Todd jest Żydem.

AW

Irański prezydent Masoud Pezeshkian uderza w serce satanistycznego syjonizmu

Irański prezydent Masoud Pezeshkian uderza w serce satanistycznego syjonizmu.

https://vtforeignpolicy.com/2025/07/irans-masoud-pezeshkian-strikes-at-the-heart-of-satanic-zionism

Jeśli wiesz, że Logos jest po twojej stronie – i że nikt, nawet Szatan w całej swojej mocy, aby oszukać świat, nie może utrudniać pracy Logosa w historii ludzkości – wtedy powinieneś zawsze dążyć do pokoju i modlić się za tych, których serca i umysły zostały uwięzione przez siły szatańskie.

Podczas niedawnego wywiadu z Tuckerem Carlsonem, Masoud Pezeshkian, prezydent Iranu, politycznie i historycznie zdemontował wiele kłamstw i fabrykacji, które Benjamin Netanjahu od dawna utrwalał na temat Iranu i szerszego Bliskiego Wschodu. Podobnie jak jego poprzednik Mahmoud Ahmadinejad, Pezeshkian pozostał spokojny, opanowany i elokwentny, gdy odpowiadał na poważne pytania Carlsona z jasnością i przekonaniem.

Jeszcze bardziej godne podziwu w Pezeshkianie było to, że pośrednio przywołał Logos w rozmowie politycznej. Kiedy Carlson zapytał: „Czy wierzy Pan, że rząd izraelski próbował Pana zamordować?”, Pezeshkian odpowiedział:

„Próbowali, tak. Działali odpowiednio, ale zawiedli. Jako prawdziwy wierzący ufam, że w rękach Boga Wszechmogącego leży ustalenie, kiedy dana osoba umrze, a kiedy nie. Jeśli Bóg Wszechmogący zechce, możesz umrzeć nawet chodząc swobodnie po ulicach.”

Innymi słowy, ani Benjamin Netanjahu, ani reżim izraelski nie kontrolują historii, ani nie determinują przyszłości Logos – jak to ujmuje E. Michael Jones. I chociaż Logos może czasami działać w sposób, który rzuca wyzwanie ludzkiemu zrozumieniu, nigdy nie zaprzecza rozumowi – ponieważ sam rozum jest przejawem Logosu.

Spokojna, ale stanowcza postawa Pezeshkiana, zakorzeniona w metafizycznej prawdzie, w sposób dorozumiany obnaża moralne i duchowe bankructwo izraelskiego reżimu – reżimu, który nadal propaguje rozlew krwi i cierpienie na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza w Gazie, gdzie zginęła niezliczona liczba niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci. To nie jest tylko opinia kogoś siedzącego za biurkiem piszącego polemikę; nawet izraelscy i syjonistyczni historycy, tacy jak Benny Morris, na swój sposób uznali te surowe realia. Nawet niektórzy żołnierze IDF wypowiadają się teraz, mówiąc, że zniszczenia w Gazie są moralnie naganne i muszą zostać zatrzymane. Izraelska gazeta Haaretz opublikowała niedawno artykuł stwierdzający:

„W rzadkim akcie sprzeciwu, pięciu izraelskich żołnierzy rezerwy mówi o tym, dlaczego odmawiają walki w Gazie – i domagają się zakończenia niszczycielskiej wojny Netanjahu. 'Wiem, że jedynym celem tej wojny jest przetrwanie rządu – kosztem tysięcy dzieci z Gazy, zakładników, żołnierzy i naszego zbiorowego bezpieczeństwa.'”

Historycy tacy jak Jean-Pierre Filiu niedawno opisali Gazę jako „pola śmierci”. Stwierdził: „Teraz rozumiem, dlaczego Izrael odmawia dziennikarzom dostępu do przerażającej sceny w Gazie”.

Dlatego ludzie rozsądku nie powinni żyć w strachu tylko dlatego, że imperium syjonistyczne – wspierane przez pomocników, takich jak Stany Zjednoczone – rozszerzyło swój zasięg na cały region i uwiodło większość świata do zaakceptowania jego programu.

Dobrą wiadomością jest to, że Logos – który ma historię zadziwiania swoich wrogów – ostatecznie zwycięży.

Jak zauważył Hegel, Logos ma sposób rozwijania się w historii – zawsze działając na rzecz dobra, nawet w obliczu zła i niegodziwości człowieka. I ilekroć Logos ujawnia się w historii – nawet w teraźniejszości – poniża nas wszystkich, obnażając granice naszej wiedzy, naszą zdolność do uchwycenia głębokich metafizycznych prawd i głupotę tych, którzy łudzą się myśląc, że mogą zwyciężyć w tej kosmicznej walce bez Logos. Logos jest niezbędny, ponieważ same zdolności intelektualne i umiejętności retoryczne nie wystarczą, aby przekonać ludzi do porzucenia swojej satanistycznej ideologii i przyjęcia prawdy. Potrzeba mocy przekraczającej ludzkie zrozumienie – siły transcendentnej – aby zmienić nie tylko bieg historii, ale także serca samych ludzi.

Więc jeśli wiesz, że Logos jest po twojej stronie – i że nikt, nawet Szatan w całej swojej mocy, aby oszukać świat, nie może utrudniać pracy Logos w historii ludzkości – to powinieneś zawsze dążyć do pokoju i modlić się za tych, których serca i umysły zostały uwięzione przez siły szatańskie.

Iran stał po stronie Logosu od wieków, a fakt, że nawet jego obecny prezydent, Masoud Pezeshkian, nie opowiada się za przemocą ani wobec Stanów Zjednoczonych, ani wobec Izraela – pomimo rzeczywistości, że oba narody zaangażowały się w akty terroryzmu, aby zdestabilizować Iran – demonstruje, jak bardzo imperium syjonistyczne nadal przegrywa.

Jeśli twój wróg przyjmuje i opiera się na terroryzmie jako broni z wyboru, podczas gdy ty odrzucasz takie metody, to z pewnością jesteś ponad swoimi wrogami. Ich diaboliczne działania nie zniżą cię do ich poziomu, na którym przebywają szatan i jego sługusy.

Iran otrzymuje chińskie baterie rakiet ziemia-powietrze po porozumieniu o zawieszeniu broni z Izraelem

Iran otrzymuje chińskie baterie rakiet ziemia-powietrze

po porozumieniu o zawieszeniu broni z Izraelem

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUL 11
Pojazdy wojskowe przenoszące rakiety ziemia-powietrze HHQ-9B biorą udział w paradzie wojskowej na placu Tian’anmen w Pekinie, 1 października 2019 r., z okazji 70. rocznicy powstania Chińskiej Republiki Ludowej.

Iran przejął chińskie baterie rakiet ziemia-powietrze, a Teheran szybko odbudowuje linie obronne zniszczone przez Izrael podczas ostatniego 12-dniowego konfliktu – poinformowały źródła Middle East Eye.

Dostawy chińskich baterii rakiet ziemia-powietrze nastąpiły po zawarciu 24 czerwca faktycznego rozejmu między Iranem a Izraelem, powiedział MEE arabski urzędnik mający wiedzę na temat informacji wywiadowczych.

Inny arabski urzędnik, który chciał zachować anonimowość ze względu na konieczność omówienia poufnych informacji wywiadowczych, stwierdził, że arabscy ​​sojusznicy USA wiedzą o wysiłkach Teheranu mających na celu „wsparcie i wzmocnienie” obrony powietrznej i że Biały Dom został poinformowany o postępach Iranu.

Urzędnicy nie podali, ile pocisków ziemia-powietrze (SAM) Iran otrzymał od Chin od zakończenia walk. Jeden z arabskich urzędników stwierdził jednak, że Iran płaci za SAM-y dostawami ropy naftowej.

Chiny są największym importerem irańskiej ropy naftowej. Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) w raporcie z maja zasugerowała , że ​​prawie 90 procent irańskiego eksportu ropy naftowej i kondensatu trafia do Pekinu.

Od kilku lat Chiny importują rekordowe ilości irańskiej ropy naftowej, pomimo sankcji USA, wykorzystując takie kraje jak Malezja jako węzły przeładunkowe, aby ukryć pochodzenie surowca.

„Irańczycy stosują kreatywne metody handlu” – powiedział MEE drugi arabski urzędnik.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu i prezydent USA Donald Trump podczas spotkania w poniedziałek omówili kwestie Iranu i jego programu nuklearnego.

Pogłębianie relacji

Dostawy te oznaczają pogłębienie relacji Pekinu z Teheranem i następują w momencie, gdy niektórzy na Zachodzie zauważyli, że Chiny i Rosja zachowują dystans wobec Iranu w obliczu bezprecedensowych ataków Izraela.

Podczas konfliktu Izrael uzyskał przewagę powietrzną nad Iranem, niszcząc wyrzutnie rakiet balistycznych i mordując irańskich generałów i naukowców.

Mimo to rząd przetrwał ataki.

Udało mu się również kontynuować ostrzał rakietami balistycznymi Izraela, niszcząc multum newralgicznych miejsc w Tel Awiwie i Hajfie i innych miejscach, zanim Trump, w imieniu Izraela, poprosił Iran o zawieszenie broni.

Pod koniec lat 80. Iran otrzymał pociski manewrujące HY-2 Silkworm z Chin za pośrednictwem Korei Północnej, gdy ten prowadził wojnę z Irakiem.

Republika Islamska użyła tych pocisków do ataku na Kuwejt i tankowiec pływający pod banderą USA podczas tzw. wojen tankowców. W 2010 roku pojawiły się doniesienia, że ​​Iran otrzymał od Chin pociski przeciwlotnicze HQ9.

Uważa się, że Iran wykorzystuje rosyjski system S-300, który może zwalczać samoloty i bezzałogowe statki powietrzne, a także zapewniać pewną obronę przed pociskami manewrującymi i balistycznymi, a także starsze chińskie systemy i lokalnie produkowane baterie, takie jak seria Khordad i Bavar-373.

Kłamliwa zachodnia propaganda twierdzi, że systemy te mają ograniczoną zdolność zestrzelenia amerykańskiego samolotu bojowego F-35, którego operatorem jest Izrael, pomimo faktów zaprzeczających temu twierdzeniu i zademonstrowania pilota F-35 po wzięciu jego do niewoli w wyniku zestrzelenia tego “niezwyciężonego samolotu”.

Chiny sprzedają już Pakistanowi systemy obrony powietrznej HQ-9 i HQ-16. Według doniesień, chiński system HQ-9 ma również posiadać Egipt .

Nie Rosja, Iran otrzymuje ogromną nową dostawę rakiet od… | Objawienie pośród spotkania Netanjahu-Trump | Izrael

Hindustan Times – 9 lipca 2025 r.

Tucker Carlson: Wywiad z prezydentem Iranu Mosoudem Pezeshkianem

Tucker Carlson przeprowadza wywiad z prezydentem Iranu Mosoudem Pezeshkianem

Wideo po angielsku z transkrypcją w języku polskim

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUL 8

W sensacyjnym wywiadzie z Tuckerem Carlsonem prezydent Iranu Masoud Pezeshkian po raz pierwszy szeroko wypowiada się na temat obecnej sytuacji geopolitycznej, relacji ze Stanami Zjednoczonymi, ataków Izraela na irańskie obiekty nuklearne i swojego kursu politycznego. Rozmowa oferuje rzadkie spojrzenie na perspektywę Iranu w trwającym konflikcie na Bliskim Wschodzie, podkreśla jego gotowość do angażowania się w dyplomację, a jednocześnie podnosi poważne oskarżenia przeciwko Izraelowi i jego roli w eskalacji wojny.

——————————————————–

Tucker Carlson : Panie Prezydencie, dziękuję za wywiad. Jest lub wydaje się, że jest przerwa w wojnie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Jak myślisz, jak się to skończy? Jak myślisz, jak to powinno się skończyć?

Prezydent Pezeshkian : Nie zaczęliśmy tej wojny i nie chcemy, aby ta wojna trwała w jakikolwiek sposób. Od samego początku dewizą mojej administracji, której zawsze przestrzegałem, było promowanie jedności narodowej w kraju, a także promowanie pokoju, harmonii i przyjaźni z krajami sąsiednimi i resztą świata.

Tucker Carlson : Amerykański prezydent Donald Trump powiedział, że Stany Zjednoczone zbombardowały wasze zakłady wzbogacania, ponieważ rząd Iranu odmówił porzucenia swojego programu nuklearnego i że nie będzie pokoju, dopóki Iran nie porzuci swojego programu nuklearnego. Czy byłbyś skłonny porzucić program nuklearny w zamian za pokój?

Prezydent Pezeshkian : Chcę ci powiedzieć, co się wydarzyło. To Netanjahu, od 1984 roku, stworzył fałszywą mentalność, że Iran dąży do posiadania bomby atomowej. I zasugerował, że Iran próbował opracować bombę atomową w przeszłości i wpoił to do umysłów każdego prezydenta USA od tego czasu i sprawił, że uwierzyli, że chcemy bomby atomowej. Ale prawda jest taka, że ​​nigdy nie staraliśmy się opracować bomby atomowej, ani w przeszłości, ani teraz, ani w przyszłości, ponieważ to jest fałsz. I to przeczy religijnemu dekretowi lub fatwie wydanej przez Najwyższego Przywódcę Islamskiej Republiki Iranu. Tak więc religijnie zabrania nam dążenia do posiadania bomby atomowej. I to zawsze było potwierdzane, dzięki naszej współpracy z MAEA, ponieważ zawsze byli tam, aby zweryfikować i udowodnić, że nigdy nie chcieliśmy mieć bomby atomowej. Ale niestety, ta współpraca została zakłócona przez nielegalne ataki na nasze obiekty jądrowe.

Tucker Carlson : Więc według doniesień prasowych zaprzestaliście współpracy z IAEA, Międzynarodową Agencją Energii Atomowej. Więc zakładam, że reszta świata nie ma możliwości, aby dowiedzieć się, ile uranu wzbogacacie, w jakim zakresie, w jakim procencie jest wzbogacany. Czy jest sposób, aby to zweryfikować, i czy pozwolilibyście innym narodom zweryfikować, że nie budujecie broni jądrowej?

Prezydent Pezeshkian : Panie Carlson, sir, chciałbym zwrócić pana uwagę na fakt, że byliśmy w trakcie rozmów ze Stanami Zjednoczonymi. Prezydent Stanów Zjednoczonych zaprosił nas na te rozmowy, aby spróbować zawrzeć pokój. Powiedziano nam w trakcie tych negocjacji i rozmów, że dopóki nie damy Izraelowi pozwolenia, nie zaatakują nas. I mieliśmy odbyć kolejną rundę rozmów, bardzo niedługo, ale w trakcie tych przygotowań Izrael storpedował stół negocjacyjny. Siedzieliśmy przy stole negocjacyjnym, kiedy to się stało. I robiąc to, całkowicie zrujnowali i zniszczyli dyplomację. Ale odpowiadając na pańskie pytanie dotyczące monitorowania lub nadzoru nad naszym programem nuklearnym, chcę powiedzieć, że jesteśmy gotowi negocjować w tej sprawie. Nigdy nie byliśmy stroną, która wycofała się z przeglądu. Zawsze jesteśmy gotowi na taki nadzór. Ale niestety, w wyniku bezprawnych ataków Stanów Zjednoczonych na nasze centra i obiekty nuklearne, znaczna część sprzętu i obiektów została poważnie uszkodzona. Dlatego nie mamy do nich dostępu. Niestety, nie mamy dostępu. Dopóki ten dostęp nie zostanie przywrócony, będziemy musieli poczekać i zobaczyć, co się stanie i jak bardzo zostały uszkodzone, zanim będziemy mogli przeprowadzić inspekcję.

Tucker Carlson : Doniesienia prasowe mówią, że wierzysz, że twój rząd uważa, że ​​IAEA szpieguje rząd Iranu i przekazuje informacje Izraelowi. Czy wierzysz w to? Jeśli tak, czy masz dowody, które świat mógłby zobaczyć?

Prezydent Pezeshkian : Chcę powiedzieć, że tak, byliśmy nieco pesymistyczni co do działań MAEA, ponieważ zdawaliśmy sobie sprawę, że Izrael może uzyskać informacje z inspekcji przeprowadzanych przez MAEA. Jednak nigdy nie przeszkodziło to MAEA w prowadzeniu działań w Iranie. Mieli pełny dostęp do nadzorowania i monitorowania naszych obiektów jądrowych. Ale w wyniku ostatniego raportu MAEA pojawił się brak zaufania. Charakter raportu i sposób jego sporządzenia dały reżimowi izraelskiemu pretekst i przygotowały grunt pod ich bezprawny i nieautoryzowany atak na nasze obiekty jądrowe. A nawet później MAEA nie potępiła ani nie powstrzymała tych ataków. I to było sprzeczne z prawem międzynarodowym. I to doprowadziło do powszechnej utraty zaufania wśród Irańczyków, irańskich prawodawców i opinii publicznej tutaj.

Tucker Carlson : Wskazałeś, że jesteś zdeterminowany, aby rozwiązać konflikty ze Stanami Zjednoczonymi drogą dyplomatyczną, które wojna podważyła. Czy byłbyś skłonny wznowić dyplomację i czy mógłbyś nam powiedzieć, ogólnie, ale precyzyjnie, jaki rodzaj porozumienia byś zaakceptował?

Prezydent Pezeshkian : Wiesz, wierzę, że moglibyśmy bardzo łatwo rozwiązać nasze różnice i konflikty ze Stanami Zjednoczonymi poprzez dialog i rozmowy. I wiesz, prawo międzynarodowe posłużyłoby jako ramy lub podstawa porozumienia, w którym prawa wszystkich narodów, zwłaszcza narodu irańskiego, byłyby w pełni respektowane. Ale niestety, to Netanjahu swoimi agresywnymi działaniami zniszczył tę dyplomację i te wysiłki. Nigdy nie chcieliśmy niczego innego, jak tylko poszanowania naszych uzasadnionych praw zapisanych w prawie międzynarodowym. Ale jak powiedziałem, to Netanjahu chciał wywołać niepokoje w naszym regionie, wywołał niepokoje i wzniecił napięcia w regionie.

Jak zawsze mówiłem, zawsze dążyliśmy do pokojowego współistnienia. Pokoju. To było moje motto, to było moje przekonanie, to było moje najgłębsze zdanie, że musimy żyć w pokoju i harmonii w tym krótkim i ograniczonym czasie, który dał nam Wszechmogący Bóg, aby żyć w pokoju i harmonii ze wszystkimi. I każdy na świecie powinien żyć w ten sposób. Ale z drugiej strony chciałbym również powtórzyć, że nasi ludzie są wystarczająco zdolni, aby obronić się przed każdym rodzajem ataku. I wierzę, że prezydent Stanów Zjednoczonych może bardzo dobrze poprowadzić region i świat do pokoju i harmonii. Albo, z drugiej strony, poprowadzić ich do nieustannych wojen.

Tucker Carlson : Czy planujesz wznowić negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi, z wysłannikiem Stevem Witkoffem lub kimś innym? A jeśli nie, co Twoim zdaniem się stanie?

Prezydent Pezeshkian : Nie widzimy problemu w wznowieniu negocjacji. Ale zanim to nastąpi, muszę przypomnieć, że z powodu okrucieństw popełnionych przez reżim syjonistyczny, Izrael, nie tylko przeciwko mojemu krajowi, ale w całym regionie, stoimy teraz w obliczu kryzysu, który musimy zostawić za sobą. Nasi dowódcy byli wolni. Spędzili noc w domu ze swoimi rodzinami, bezpieczni. A jednak zostali zamordowani. I to jest uważane za zbrodnię wojenną na mocy prawa międzynarodowego, ponieważ, jak powiedziałem, nie byli na służbie. Nasi naukowcy również zostali zabici i zamordowani, wraz z ich rodzinami, żonami i dziećmi. Oni również zostali zabici. Kobiety w ciąży. Dzieci. Zginęli w okrucieństwach, w atakach reżimu izraelskiego. Tylko dlatego, że chcieli zabić jedną osobę, musieli zburzyć i zniszczyć cały budynek. I w rezultacie zginęło wielu niewinnych ludzi. Wiele osób zostało zabitych. I jak powiedziałem, jest ten kryzys, który musimy zostawić za sobą. Jest warunek, warunek wstępny wznowienia rozmów. Jak możemy ponownie zaufać Stanom Zjednoczonym? Jeśli wznowimy negocjacje, to jak możemy mieć pewność, że w trakcie rozmów reżim izraelski nas znów nie zaatakuje?

Tucker Carlson : Czy sądzisz, że rząd Izraela próbował cię zamordować?

Prezydent Pezeshkian : Tak, próbowali, to prawda. I działali odpowiednio. Ale im się nie udało. A jako prawdziwy wierzący wierzę, że to w rękach Wszechmogącego Boga leży decyzja, kiedy człowiek umrze, a kiedy nie. Jeśli Wszechmogący Bóg tego chce, człowiek może umrzeć, nawet jeśli swobodnie i bez przeszkód chodzi po ulicy. Ale chcę wam jasno powiedzieć, że wcale nie boję się poświęcić siebie dla tej sprawy, dla obrony mojego kraju i zachowania i obrony suwerenności, wolności i niepodległości mojego kraju. Jestem gotów oddać za to swoje życie, oddać swoją krew. I nikt tutaj — mam na myśli żadnego z urzędników rządowych — nie boi się stracić życia broniąc naszego kraju. Ale czy to przyniesie bezpieczeństwo regionowi? Mam na myśli rozlew krwi, morderstwa, zabijanie innych. Czy to przyniesie pokój, harmonię i stabilność regionowi?

Tucker Carlson : Z całym szacunkiem, czy możesz nam powiedzieć, skąd wiesz, że byłeś celem półtora tygodnia temu? Nie widziałem nigdzie potwierdzenia tego. Skąd wiesz na pewno, że próbowali cię zabić?

Prezydent Pezeshkian : Oczywiście, to na pewno nie Stany Zjednoczone stały za zamachem na moje życie. To nie był nikt inny, tylko Izrael. Byłem na spotkaniu. Omawialiśmy nasz plan działania. Ale dzięki informacjom szpiegowskim, które mieli, próbowali zbombardować obszar, na którym odbywało się to spotkanie. Ale jak powiedziałem, to Bóg chce, kiedy człowiek umrze i odda swoje życie. I raz jeszcze chcę podkreślić, że nie boimy się męczeństwa. Nie boimy się poświęcić naszego życia dla naszego ludu, dla naszej niepodległości. Chcę powiedzieć, że ta wojna narzucona przez reżim izraelski doprowadziła do większej solidarności i jedności wśród narodu irańskiego. Po raz kolejny udowodniła, że ​​naród irański, bez względu na to, gdzie się znajduje na świecie, dba o swój kraj, suwerenność i integralność terytorialną swojej ojczyzny. Jak powiedziałem, przyniosło to więcej solidarności i jeszcze bardziej nas zjednoczyło dzięki temu aktowi agresji ze strony reżimu izraelskiego. Moja sugestia jest taka, że ​​rząd Stanów Zjednoczonych powinien uważać, aby nie ingerować w wojnę, która nie jest jego wojną, która nie jest wojną Ameryki. To wojna Netanjahu, która ma swoje diaboliczne machinacje dla całego regionu. On ma swój własny plan, Netanjahu — mam na myśli nieludzki plan. To prowadzenie nieustannych wojen, wojen, które trwają i trwają. I to jest moja sugestia dla Stanów Zjednoczonych: nie dajcie się oszukać Netanjahu, nie dajcie się wciągnąć w tego rodzaju wojnę.

Tucker Carlson : Wielu Amerykanów boi się Iranu. Mówisz, że się nie boisz, ale Amerykanie boją się Iranu. Wierzą, że Iran chce zaatakować Stany Zjednoczone bronią jądrową. Widzą filmy, na których Irańczycy skandują „Śmierć Ameryce” i nazywają nas „Wielkim Szatanem”. Co o tym sądzisz? Czy powinniśmy bać się Iranu?

Prezydent Pezeshkian : Myślę, że to bardzo błędne wrażenie, jakie każdy może mieć na temat Iranu lub Irańczyków. Chcę ci przypomnieć, że Iran nigdy nie najechał innego kraju w ciągu ostatnich dwustu lat. Kiedy mówią „Śmierć Stanom Zjednoczonym”, nie mają na myśli śmierci obywateli Stanów Zjednoczonych ani nawet śmierci urzędników Stanów Zjednoczonych. Mają na myśli śmierć dla przestępczości, śmierć dla zabijania i rzezi, śmierć dla wspierania przemocy i ucisku, śmierć dla zabijania innych, śmierć dla niepewności i niestabilności. To znaczy, czy kiedykolwiek słyszałeś o Irańczyku zabijającym Amerykanina? Czy kiedykolwiek o tym słyszałeś? Albo o terroryście, który był Irańczykiem i przeprowadził atak terrorystyczny na Amerykanów? Nie. To twój prezydent przyznał, że Amerykanie stworzyli ISIS w naszym regionie i są odpowiedzialni za ten fałszywy obraz religii lub muzułmanów na świecie. I raz jeszcze chcę wam powiedzieć i przypomnieć, że nie oznacza to śmierci narodu amerykańskiego ani funkcjonariuszy, ale śmierć zbrodniom i okrucieństwom, zastraszaniu, stosowaniu przemocy i każdemu, kto chciałby stać się wspólnikiem zbrodni popełnianych przez innych.

Tucker Carlson : Dwóch irańskich ajatollahów wydało fatwy przeciwko Donaldowi Trumpowi. Co to dokładnie oznacza i jaka jest twoja ocena?

Prezydent Pezeshkian : O ile mi wiadomo, nie wydali żadnych dekretów ani fatw przeciwko żadnej osobie ani przeciwko Donaldowi Trumpowi osobiście, a przede wszystkim nie ma to nic wspólnego z rządem Iranu ani z Jego Eminencją Najwyższym Przywódcą Iranu. Tak naprawdę fatwa miała na myśli potępienie zniewagi religii lub osób religijnych. I tak naprawdę powiedzieli, że jest to godne ubolewania, jest to niedopuszczalne. Tak więc nie była skierowana przeciwko prezydentowi Stanów Zjednoczonych ani żadnej innej osobie. I mogą być ludzie z własnymi pomysłami i opiniami, ale zapewniam: znaczenie tej fatwy nie powinno być interpretowane jako groźba przeciwko jakiejkolwiek osobie.

Tucker Carlson : Czy Iran kiedykolwiek w przeszłości aktywnie wspierał próbę zamachu na Donalda Trumpa?

Prezydent Pezeshkian : To jest dokładnie to, co próbują ci powiedzieć, co Netanjahu próbuje zasugerować i w co chce, żeby uwierzyli twoi ludzie lub prezydent twojego kraju. Ale to nieprawda, ponieważ Netanjahu, jak powiedziałem, ma własny plan. Chce wciągnąć Stany Zjednoczone w nieustanne wojny, jak powiedziałem, i przynieść więcej niepewności, niestabilności i niepokojów do całego regionu.

Tucker Carlson : W Stanach Zjednoczonych mieszka wielu obywateli Iranu. Niektórzy mówią, że są to uśpione komórki, terroryści działający na rozkaz waszego rządu. Czy wydalibyście teraz oświadczenie dla obywateli Iranu mieszkających w Stanach Zjednoczonych, aby nie dopuszczali się aktów przemocy w Stanach Zjednoczonych?

Prezydent Pezeshkian : To, co mi teraz mówisz, to pierwsze, co o tym słyszę, od ciebie lub kogokolwiek. Wiesz, Irańczycy są znani ze swojej wiedzy, ze swojej erudycji, ze swojej uprzejmości, z bycia cywilizowanymi. Czy widziałeś coś innego u nich? Inny rodzaj zachowania lub agresywne zachowanie? Czy ktoś kiedykolwiek widział u nich coś, co budziłoby obawy? Jak powiedziałem, to właśnie próbuje wbić ci do głowy Izrael. Rozprzestrzeniają informacje, że Irańczycy mogą być zdolni do takich rzeczy. Ale to jest całkowicie nieprawdziwe, ponieważ Irańczycy z natury są za pokojem i spokojem i nadal próbują uczynić to faktem, w jakiś sposób wpłynąć na umysły decydentów i obywateli Stanów Zjednoczonych i nastraszyć ich, aby zaangażowali się w wojnę w moim regionie, która nie zapewni żadnych interesów Stanom Zjednoczonym. Stany Zjednoczone nie są zainteresowane angażowaniem się w jakąkolwiek wojnę w moim regionie.

Tucker Carlson : Nie tak dawno temu, podczas rewolucji irańskiej, kiedy Iran miał stosunki z Izraelem i stosunki handlowe z Izraelem i podobno kupował broń od Izraela. Co się stało? Jak to się zmieniło? Kto to zmienił i dlaczego?

Prezydent Pezeshkian : Wiecie, sam Izrael jest winny, bo spójrzcie, co zrobili w Palestynie, w Strefie Gazy, przez ostatnie kilka lat, co zrobił Netanjahu, zabijając kobiety i dzieci, bombardując szkoły i szpitale, a także obszary cywilne i mieszkalne. I to jest po prostu ludobójstwo. Zablokowali żywność, lekarstwa i pomoc humanitarną dla Strefy Gazy. To miało negatywny wpływ na sposób, w jaki mój kraj i cały region postrzegają Izrael, i mam na myśli, że ich własne zachowanie i ich własne działania są winne, ponieważ to jest niedopuszczalne, to, co zrobili w moim regionie. I o ile wiem, nigdy nie otrzymaliśmy żadnej broni od Izraela. I chcę wam powiedzieć, nawet w tamtym czasie nie chcieliśmy broni, nie chcieliśmy wojen, nie chcieliśmy walczyć z Irakijczykami. To była wojna, która została nam narzucona. I tak jak ta wojna została nam narzucona przez reżim izraelski, nie zaatakowaliśmy Izraela. Oni zaatakowali nas.

Tucker Carlson : Czy pod koniec wymiany dyplomatycznej ze Stanami Zjednoczonymi możesz sobie wyobrazić świat, w którym amerykańskie firmy znów inwestują w Iran, sankcje są zniesione, a w regionie panuje pokój? Czy to jest twój cel? Czy uważasz, że to możliwe?

Prezydent Pezeshkian : Wiecie, tak było od samego początku mojej kadencji. Przede wszystkim starałem się prowadzić politykę wewnętrzną, solidarność i jedność, jeszcze bardziej jednoczyć naród irański. Potem staraliśmy się nawiązać lepsze stosunki z naszymi sąsiadami, krajami sąsiadującymi z Iranem. A potem odbyłem tę rozmowę z Jego Eminencją Najwyższym Przywódcą Iranu i podczas niej Jego Eminencja podkreślił, że nie ma żadnych ograniczeń i nic nie stoi na przeszkodzie, aby inwestorzy ze Stanów Zjednoczonych przyjechali do Iranu i dokonywali tam inwestycji na dużą skalę, nawet w tej chwili. I nigdy nie było żadnych ograniczeń, nic nie stało na przeszkodzie, aby przyjechali do Iranu. I takie jest przekonanie Najwyższego Przywódcy Iranu. Ale jeszcze raz, chcę powiedzieć, że to Izrael nie chce, aby takie rzeczy działy się w regionie. Izrael nie chce widzieć pokoju i spokoju w regionie. Ale chcę powtórzyć, że prezydent Stanów Zjednoczonych, pan Trump, jest wystarczająco zdolny, aby poprowadzić region ku pokojowi i lepszej przyszłości, i postawić Izrael na jego miejscu lub wpędzić w nieskończoną otchłań lub grzęzawisko. To wojna, w którą Netanjahu chce wciągnąć Stany Zjednoczone lub prezydenta Stanów Zjednoczonych. To prezydent Stanów Zjednoczonych musi wybrać, o której ścieżce ci mówiłem. I jak ci mówiłem, nic nie stoi na przeszkodzie działalności handlowej, przemysłowej lub gospodarczej amerykańskich biznesmenów i inwestorów. I oczywiście, jeśli istniało jakieś ograniczenie, to było ono spowodowane sankcjami USA, a nie przez nas.

Tucker Carlson : Panie Prezydencie, moje ostatnie pytanie: gdybyśmy wybuchli wielką wojną, czy Iran, czy mógłby pan oczekiwać pomocy ze strony Rosji i Chin, pomocy militarnej i gospodarczej od swoich sojuszników, Rosji i Chin?

Prezydent Pezeshkian : Przez wszystkie te lata polegaliśmy tylko na Bogu i nadal polegamy na Nim. Potrafimy się bronić, stać na własnych nogach i bronić naszego kraju, naszej integralności terytorialnej, aż do ostatniej kropli krwi. Jak już wielokrotnie mówiłem, nie chcemy wojen. Nie chcemy rozwijać broni jądrowej. A ten fałszywy obraz, ta fałszywa mentalność, która została stworzona w umysłach amerykańskich decydentów i urzędników, jest wynikiem diabolicznych machinacji podżeganych przez Netanjahu i reżim izraelski oraz ich polityki wojennej.

A prezydent Stanów Zjednoczonych powinien wiedzieć, że kolejna wojna tylko rozprzestrzeni więcej niestabilności na Bliskim Wschodzie. I nie będzie w interesie ani korzyści prezydenta USA ani administracji USA, aby podążać w tym kierunku lub w tamtym kierunku. Zamiast tego muszą wybrać pokój i spokój, co osobiście zdecydowanie popieram i do czego oczywiście dąży również moja administracja i mój kraj. Wierzę również, jak powiedziałem, że prezydent Stanów Zjednoczonych ma wystarczającą władzę, aby powstrzymać Izrael i Netanjahu, powstrzymać ich i zastąpić podżeganie do wojny, rozlew krwi i konflikt pokojem i spokojem.

Tucker Carlson : Panie Prezydencie, dziękuję za podzielenie się swoją perspektywą. Doceniam to.

Prezydent Pezeshkian : Dziękuję za danie mi okazji, aby opowiedzieć, co dzieje się w moim umyśle i sercu. I mam nadzieję, że pokój i spokój zapanują nie tylko dla narodu Stanów Zjednoczonych, dla urzędników Stanów Zjednoczonych, ale dla całego świata, a szczególnie dla narodu mojego regionu. Dziękuję jeszcze raz.

Iran sensownie w dziedzinie odnawialnych źródeł energii; synergia energii słonecznej i wodnej

Solar-hydro-synergy

Iran przygotowuje się do radykalnej zmiany swojego krajobrazu energetycznego, realizując strategię mającą na celu rozbudowę potencjału energii odnawialnej, łącząc niezawodność energii wodnej z rosnącym potencjałem energii słonecznej.

W kraju, który od dawna opiera się na paliwach kopalnych, decyzja o zintegrowaniu energii słonecznej z istniejącą infrastrukturą zapór wyraźnie wskazuje na zwrot w stronę bardziej zrównoważonej przyszłości energetycznej.Najnowsza inicjatywa rządu, która zakłada budowę elektrowni słonecznych obok zapór wodnych, wykorzystuje zasoby naturalne Iranu i istniejącą infrastrukturę.

Projekt ten, łączący innowacyjne pomysły i praktyczne rozwiązania, ma poprawić stabilność sieci, ograniczyć emisję dwutlenku węgla i pomóc krajowi osiągnąć ambitne cele energetyczne. Strategia Iranu opiera się na prostej, ale potężnej koncepcji: synergii. Rząd niedawno podpisał Memorandum of Understanding (MoU) z Iranian Renewable Energy and Electricity Efficiency Organization (SATBA) w celu budowy elektrowni słonecznych w strategicznych miejscach zapór w całym kraju.

Przedstawiciele władz podkreślają, że łącząc energię słoneczną z energią hydroelektryczną, Iran może skutecznie włączyć odnawialne źródła energii do swojego miksu energetycznego, zmniejszając jednocześnie zależność od paliw kopalnych.

Irańska rewolucja w dziedzinie odnawialnych źródeł energii dzięki synergii energii słonecznej i wodnej

Pierwsza irańska pływająca elektrownia fotowoltaiczna została otwarta w zakładach petrochemicznych Mahabad w sierpniu 2020 r.Iran przygotowuje się do radykalnej zmiany swojego krajobrazu energetycznego, realizując strategię mającą na celu rozbudowę potencjału energii odnawialnej, łącząc niezawodność energii wodnej z rosnącym potencjałem energii słonecznej.

W kraju, który od dawna opiera się na paliwach kopalnych, decyzja o zintegrowaniu energii słonecznej z istniejącą infrastrukturą zapór wyraźnie wskazuje na zwrot w stronę bardziej zrównoważonej przyszłości energetycznej.Najnowsza inicjatywa rządu, która zakłada budowę elektrowni słonecznych obok zapór wodnych, wykorzystuje zasoby naturalne Iranu i istniejącą infrastrukturę.Projekt ten, łączący innowacyjne pomysły i praktyczne rozwiązania, ma poprawić stabilność sieci, ograniczyć emisję dwutlenku węgla i pomóc krajowi osiągnąć ambitne cele energetyczne.

Strategia Iranu opiera się na prostej, ale potężnej koncepcji: synergii. Rząd niedawno podpisał Memorandum of Understanding (MoU) z Iranian Renewable Energy and Electricity Efficiency Organization (SATBA) w celu budowy elektrowni słonecznych w strategicznych miejscach zapór w całym kraju. Przedstawiciele władz podkreślają, że łącząc energię słoneczną z energią hydroelektryczną, Iran może skutecznie włączyć odnawialne źródła energii do swojego miksu energetycznego, zmniejszając jednocześnie zależność od paliw kopalnych.

Rola odnawialnych źródeł energii w przyszłości dylematu energetycznego Iranu

Zasoby odnawialnych źródeł energii, takich jak energia słoneczna, wiatrowa, biomasa i energia geotermalna, w Iranie są tak duże, że ich rozwój i ekspansja są nieuniknione. Celem jest wygenerowanie 500 megawatów nowej mocy słonecznej, co stanowi istotny krok w kierunku osiągnięcia szerszych celów Iranu w zakresie energii odnawialnej. Biorąc pod uwagę dużą liczbę słonecznych dni w Iranie, energia słoneczna jest w wyjątkowej sytuacji i może zapewnić krajowi niezawodne i zrównoważone źródło energii. Jednakże być może najbardziej nowatorskim aspektem tej transformacji energetycznej jest przejście na pływające elektrownie słoneczne.

W obliczu gwałtownie rosnących cen gruntów w ośrodkach miejskich potrzeba alternatywnych lokalizacji dla farm słonecznych nigdy nie była bardziej pilna. Iran, który zmaga się z podobnymi ograniczeniami, zwraca się ku swojej rozległej sieci tam i zbiorników jako potencjalnym miejscom dla pływających systemów fotowoltaicznych (PV).Kraj uruchomił już pilotażowy projekt pływającej energii słonecznej w Mahabad Petrochemical Company, wykorzystując krajowe konstrukcje pływające. Ten początkowy sukces otwiera drogę do projektów na większą skalę i jest przykładem rosnącej wiedzy eksperckiej kraju w zakresie energii odnawialnej.

Pływający model solarny eliminuje potrzebę drogiego terenu w pobliżu ośrodków zaludnienia. Te elektrownie mogą być umieszczane na zbiornikach- pontonach, co zmniejsza potrzebę kosztownej infrastruktury przesyłowej i łagodzi problemy, takie jak gromadzenie się pyłu, które utrudnia wydajność farm słonecznych na pustyni. Korzyści środowiskowe płynące z pływającej energii słonecznej są znaczące, szczególnie dla kraju takiego jak Iran, który zmaga się zarówno z niedoborem wody, jak i surowym klimatem. Umieszczając panele słoneczne na zbiornikach wodnych, Iran może znacznie ograniczyć parowanie wody ze swoich zbiorników.Pomaga to nie tylko oszczędzać cenne zasoby wody, ale także zwiększa ogólną wydajność paneli słonecznych, ponieważ chłodzenie wodą może zwiększyć ich wydajność o 5–10%.

Z perspektywy ekonomicznej pływające ogniwa słoneczne mogą być bardziej opłacalnym rozwiązaniem dla rosnącego zapotrzebowania Iranu na energię. Dzięki swojej zdolności do zwiększania wydajności, zmniejszania parowania wody i oferowania bardziej zrównoważonego źródła energii, pływające ogniwa słoneczne mogą ostatecznie pomóc obniżyć koszty produkcji energii elektrycznej w dłuższej perspektywie, przyczyniając się do długoterminowej stabilności energetycznej kraju.Jednym z najbardziej przekonujących aspektów tej inicjatywy jest potencjalna synergia między energią słoneczną i energią hydroelektryczną.Iran ma długą historię wytwarzania energii wodnej. Irańska Spółka Rozwoju Wody i Energii odpowiada za ponad 70% elektrowni wodnych w kraju.Te elektrownie tradycyjnie zapewniały niezawodne i stałe źródło energii. Jednak rozwój nowych projektów hydroelektrycznych zwolnił w ostatnich latach z powodu ograniczeń finansowych i innych wyzwań, głównie suszy.

Łącząc energię słoneczną z energią hydroelektryczną, Iran mógłby zmniejszyć problemy z niestabilnością dostaw, które zwykle dotykają odnawialne źródła energii.Energia słoneczna jest generowana w ciągu dnia, podczas gdy energia wodna może zapewnić stały przepływ energii elektrycznej w nocy. Ta uzupełniająca się relacja może pomóc ustabilizować sieć, zapewnić bardziej spójne zasilanie i zwiększyć ogólną odporność systemu energetycznego. Ponadto w porze suchej, gdy poziom wody w zbiornikach hydroelektrycznych jest niski, produkcja energii słonecznej mogłaby pomóc zrekompensować zmniejszoną produkcję energii przez elektrownie wodne.

Z drugiej strony, w porze deszczowej, gdy produkcja energii słonecznej jest ograniczona, elektrownie wodne mogłyby przejąć pałeczkę. Ta synergia mogłaby zapewnić bardziej niezawodny miks energetyczny i zwiększyć zdolność Iranu do zaspokajania zapotrzebowania na energię elektryczną przez cały rok.Pomimo obiecującego potencjału, ambicje Iranu w zakresie energii odnawialnej nie są pozbawione wyzwań. Złożoność techniczna pływających systemów solarnych przy zmiennych poziomach wody stwarza przeszkody inżynieryjne.

Dodatkowo koszty finansowe takich projektów są wyższe niż w przypadku farm słonecznych na lądzie, ponieważ wymagają specjalistycznych materiałów i procesów instalacyjnych. Ponadto, podczas gdy Iran jest bogaty w zasoby naturalne, zabezpieczenie niezbędnego kapitału na projekty energii odnawialnej na dużą skalę pozostaje poważnym wyzwaniem. Lata międzynarodowych sankcji i krajowych nacisków finansowych ograniczyły dostęp Iranu do inwestycji, co może opóźnić tempo rozwoju.Jednakże światowy sukces pływających systemów solarnych, którego przykładem są duże projekty realizowane w Chinach, Indiach i Korei Południowej, dowodzi wykonalności tej technologii.

Biorąc pod uwagę rosnące koszty gruntów i coraz większą presję na oszczędzanie zasobów wodnych, pływające panele słoneczne stają się kluczowym elementem rozwiązań energii odnawialnej na całym świecie.W tym kontekście inicjatywa Iranu, aby zintegrować pływające panele słoneczne ze strategią energii odnawialnej, stawia go na czele nowego trendu. Wykorzystując swoje ogromne zasoby wody i obfite światło słoneczne, Iran jest w dobrej pozycji, aby poczynić znaczące postępy zarówno w produkcji energii, jak i oszczędzaniu wody.Dostęp do strony internetowej Press TV można uzyskać również pod następującymi adresami www.presstv.co.uk

Izraelskie media: Odbudowa zniszczeń po irańskich atakach zajmie lata

Odbudowa zniszczeń po irańskich atakach zajmie lata: izraelskie media

Z nowego raportu izraelskich mediów wynika, że ​​irańskie działania odwetowe przeciwko Izraelowi podczas 12-dniowej agresji sponsorowanej przez USA.

https://www.presstv.ir/Detail/2025/07/03/750537/Iran-US-Israel-Tel-Aviv-Ma-ariv-Erez-Ben-Eliezer-

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUL 6

Zniszczone budynki po irańskim ataku rakietowym na Beit Yam na terenach okupowanych, 15 czerwca. (Zdjęcie: Reuters)

Hebrajskojęzyczna gazeta Ma’ariv, cytując źródła, poinformowała w czwartek, że w rejonie Tel Awiwu odnotowano najwięcej zniszczeń budowlanych na skutek irańskich ataków rakietowych.

W raporcie wskazano również, że co najmniej 200 dużych budynków zostało poważnie uszkodzonych, a dziesiątki z nich trzeba będzie całkowicie zburzyć.

Poważne zniszczenia dotknęły takie dzielnice jak Ramat Gan, Bnei Brak, Givatim, Holon, Beit Yam, Ramat Hasharon i Herzliya.

W wyniku trafienia rakiet w Tel Awiw, obszary Ramat Gan, Beit Yam, Holon i Bene Berak doznały znacznych zniszczeń” – czytamy w raporcie.

Erez Ben-Eliezer, planista obszaru Tel Awiwu, potwierdził również, że gęsto zaludniony obszar Tel Awiwu doznał największych zniszczeń podczas wojny narzuconej przez USA i Izrael przeciwko Iranowi. Stwierdził, że odbudowa co najmniej 200 poważnie uszkodzonych budynków zajmie lata.

Według izraelskich mediów i raportów ekonomicznych, Izrael poniósł szacunkowe 12 miliardów dolarów bezpośrednich strat w wyniku 12-dniowej wojny agresywnej z Iranem, a łączna suma strat może wzrosnąć do 20 miliardów dolarów.

Instytut Weizmanna: Jak irańskie rakiety uderzyły w serce izraelskiego centrum naukowo-wojskowego

Instytut Weizmanna: Irańskie rakiety uderzyły w serce izraelskiego centrum naukowo-wojskowego

Irańskie ataki rakietowe zniszczyły Instytut Weizmanna, ważny ośrodek badawczy powiązany z wojskiem, niszcząc dziesięciolecia pracy naukowej i ujawniając jego tajną rolę wojskową.

Straty obejmują wydatki na cele wojskowe, szkody spowodowane atakami rakietowymi, wypłaty dla poszkodowanych osób i przedsiębiorstw oraz naprawy infrastruktury.

Eksperci ostrzegają, że ostateczna suma może wynieść 20 miliardów dolarów, gdy tylko zostaną w pełni uwzględnione pośrednie skutki ekonomiczne i roszczenia cywilne dotyczące odszkodowań.

Jak wynika z danych opublikowanych przez prawicową gazetę „Israel Hayom”, jak dotąd do funduszu odszkodowawczego reżimu wpłynęło ponad 41 000 wniosków, a liczba ta jest znacznie większa.

Izraelska gazeta „Jedi’ot Achronoth” podała wcześniej, że skarb państwa poniósł już straty w wysokości 22 miliardów szekli (6,46 miliarda dolarów).

Wojsko izraelskie stara się teraz o dodatkowe 40 miliardów szekli (11,7 miliardów dolarów) na uzupełnienie zapasów broni, zakup dodatkowych myśliwców przechwytujących i broni ofensywnej oraz utrzymanie jednostek rezerwowych. Przed wojną wnioskowano o 10 miliardów, a później o 30 miliardów szekli.

Izrael zmaga się ze skutkami irańskich ataków rakietowych

Izrael zmaga się ze skutkami irańskich ataków rakietowych

Teraz wychodzi na jaw prawdziwa skala zniszczeń spowodowanych odwetowymi atakami rakietowymi Iranu.

Analitycy ekonomiczni ostrzegali, że przedłużanie wojny może doprowadzić gospodarkę Izraela na skraj załamania.[Nic to.. Wujek SAM każe wam dopłacić.. md]

13 czerwca Izrael rozpoczął niesprowokowaną agresję przeciwko Iranowi, atakując obiekty nuklearne i mordując wysokich rangą dowódców wojskowych i naukowców, a także zwykłych cywilów.

W odpowiedzi Iran wystrzelił setki rakiet balistycznych i dronów, które uderzyły w wiele newralgicznych i strategicznych lokalizacji w Izraelu, co potwierdziły izraelskie media.

Izrael został zmuszony do jednostronnego zaakceptowania zaproponowanego przez USA zawieszenia broni po poniesieniu ciężkich strat i nieudanej próbie zniszczenia irańskiej infrastruktury nuklearnej.

Źródło: https://www.presstv.ir/Detail/2025/07/03/750537/Iran-US-Israel-Tel-Aviv-Ma-ariv-Erez-Ben-Eliezer-

Gorzki kąsek. I co przyszło Chazarom z tej wojny?

Gorzki kąsek. I co przyszło Chazarom z tej wojny?

Autor: pokutujący łotr , 2 lipca 2025

Mapa udanych ataków irańskich na Izrael podczas wojny 12-dniowej, zwana “mapą Larry’ego Johnsona”

Mimo usilnych starań izraelskich cenzorów, aby ukryć zniszczenia, jakie Iran wyrządził Izraelowi gradem pocisków balistycznych podczas wojny 12-dniowej, dostępne już są  informacje, które obalają mit, że Izrael miał niezwyciężoną obronę powietrzną. Ta mapa ujawnia miejsca, które były celem ataku Iranu. Na podstawie nagrań wideo z ataków w Hajfie i Tel Awiwie uważam, że mapa dokładnie przedstawia ogromną skalę irańskiego ataku.

Po raz pierwszy w swojej historii Izrael poniósł tak duże straty.

Według różnych doniesień izraelskich mediów, zniszczenia objęły budynki mieszkalne, infrastrukturę naukową (np. laboratoria w Instytucie Weizmanna w Rechowot), kompleks Ministerstwa Obrony Izraela i centra handlowe, takie jak Giełda Papierów Wartościowych w Tel Awiwie. Iran uderzył również w cel wojskowy w pobliżu Centrum Medycznego Soroka w Beer Szewie. Centrum medyczne zostało uderzone falą uderzeniową, która spowodowała rozległe uszkodzenia konstrukcyjne, wyciek chemikaliów i dziesiątki obrażeń. Izraelska prasa twierdziła, że ​​był to bezpośredni atak na Centrum Soroka, ale fakt, że nikt nie zginął, podważa to twierdzenie.

Iran uderzył również w następujące obszary mieszkalne, rzekomo atakując izraelskich oficerów wojskowych i wywiadowczych: Bat Jam: 9 zabitych, ~200 rannych; zniszczone wysokie budynki mieszkalne. Ramat Gan: dziewięć zniszczonych budynków, setki przesiedlonych. Hajfa i Tel Awiw: ataki w pobliżu kwater głównych wojska („Kirya”) i dzielnic cywilnych. Iran spowodował również poważne szkody w porcie w Hajfie i porcie w Aszdodzie (uwaga, nie miałem żadnych informacji o tym ostatnim, kiedy pisałem wczoraj), a także w rafineriach w Hajfie i Aszdodzie.

Izrael utrzymywał całkowitą niewiedzę na temat szkód w swoich obiektach wojskowych i wywiadowczych, ale miejsca wskazane na powyższej mapie wskazują, że Iran prawdopodobnie odniósł podobny sukces, jaki zaobserwowano w Hajfie i Tel Awiwie.

W sieci krąży wiele zdjęć i  filmów pokazujących Tel Awiw — przed i po. Centrum miasta to w wielu miejscach morze ruin. Izrael poczuł na własnej skórze, co zrobił Palestyńczykom w Strefie Gazy; jest to gorzki kąsek.

Fragment  komentarza Larry’ego C. Johnsona (z 27.06.25)


Larry C. Johnson jest byłym oficerem CIA i analitykiem wywiadu, a także byłym planistą i doradcą w Biurze Zwalczania Terroryzmu Departamentu Stanu USA. Jako niezależny wykonawca przez 24 lata prowadził szkolenia dla amerykańskiej wojskowej społeczności operacji specjalnych. Obecnie prowadzi stronę internetową Sonar21

Machina wojny wymknęła się spod kontroli – i idzie po CIEBIE | PŁK Douglas Macgregor

Maszyna wojenna wymknęła się spod kontroli – i idzie po CIEBIE | PŁK Douglas Macgregor

Wideo z polskim dubbingiem

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUL 1

Maszyna wojenna wymknęła się spod kontroli — i nadchodzi po CIEBIE | PŁK Douglas Macgregor

Można napisy czytać Wstrząsająco odległe od oficjalnej opowieści i propagandy.

W razie kłopotów z nagraniem oryginał jest tu:

https://www.youtube.com/watch?v=DBIRAjoSB_M

Żydowska tajemnica poliszynela. Dlaczego USA zaatakowały Iran?

Żydowska tajemnica poliszynela. Dlaczego USA zaatakowały Iran?

1.07.2025 Radosław Piwowarczyk nczas/zydowska-tajemnica-poliszynela-dlaczego-usa-zaatakowaly-iran

Donald Trump oraz Benjamin Netanjahu.
Donald Trump oraz Benjamin Netanjahu. / foto: PAP/EPA

Choć umiarkowane wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa wcale na to nie wskazywały, to już kilka dni po izraelskim ataku na Iran Stany Zjednoczone bezpośrednio dołączyły do wojny, chcąc zniszczyć irański program nuklearny. Eksperci wskazywali jednak, że takie działanie wcale nie było w interesie USA, a swoimi działaniami republikański przywódca może powtórzyć błędy Georga W. Busha, który w 2003 roku zaatakował Iran. Zrozumienie decyzji sprzecznych z amerykańską racją stanu jest możliwe dzięki poznaniu żydowskiej tajemnicy poliszynela, której istnienie potwierdził były premier Leszek Miller, ujawniając treść swojej rozmowy z Benjaminem Netanjahu.

W nocy z 12 na 13 czerwca 2025 r. Izrael rozpoczął kolejną wojnę na Bliskim Wschodzie, przeprowadzając ataki na cele w Iranie. Pretekstem do rozpoczęcia akcji, której nadano kryptonim Operacja Wschodzący Lew, było rzekome nieuchronne zbliżanie się Teheranu do zdobycia broni jądrowej, co w syjonistycznej narracji powraca nieustannie od lat 90. XX wieku i zdaje się mieć tyle wspólnego z rzeczywistością, co broń chemiczna, mająca znajdować się niegdyś w Iraku Saddama Husajna.

Stacja CNN dotarła bowiem do czterech osób związanych z kręgami wywiadowczymi w USA, według których kraj położony nad Zatoką Perską nie dążył w aktywny sposób do pozyskania broni jądrowej. Początkowo zresztą postawa władz Stanów Zjednoczonych była dość zachowawcza. Prezydent Trump oświadczył, że chce „dyplomatycznego rozwiązania kwestii irańskiego programu nuklearnego”, jednak izraelscy urzędnicy opowiadali mediom w zakulisowych rozmowach, że Waszyngton dał im „zielone światło”. Już po razach wymierzonych w irańskie cele premier Netanjahu nie przebierał w słowach, lecz zapowiedział, że kierowany przez niego rząd zrobi wszystko, co konieczne, by uchronić kraj przed „egzystencjalnym zagrożeniem”.

Powszechnie bowiem wiadomo, że – zgodnie z jedyną słuszną wersją geopolityki – państwo położone w Palestynie jest immanentnie zagrożone przez państwa arabskie, które odmawiają mu prawa do istnienia, i w związku z tym nieustannie musi się bronić. Sens izraelskiej postawy trafnie uchwycił Patrick Taylor, opisując zakulisową historię żydowskich elit wojskowych, które „uparcie bronią się przed pokojem”. Tym razem pretekstem do uderzenia było przyjęcie przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej rezolucji, w której skrytykowano Iran za niewywiązywanie się ze zobowiązań nuklearnych. Owo poczucie zagrożenia w miłującym pokój aż do krwi świecie zachodnim wzmogły takie wypowiedzi, jak ta Najwyższego Przywódcy Islamskiej Republiki Iranu Ajatollaha Alego Chameneia, który na początku czerwca stwierdził, że Teheran nie ma zamiaru zrezygnować z programu wzbogacania uranu, podkreślając przy tym, iż żądania Stanów Zjednoczonych są sprzeczne z ich interesem narodowym.

Ostatecznie, pomimo wcześniejszego tonowania nastrojów, w nocy z 21 na 22 czerwca USA dokonały ataku na obiekty nuklearne Iranu. Szczególnie istotne miało być zadanie poważnych zniszczeń silnie ufortyfikowanym zakładom wzbogacania uranu w Fordo, czego – zdaniem ekspertów – Izrael nie byłby w stanie dokonać bez pomocy zza Wielkiej Wody. W specjalnym orędziu telewizyjnym Trump ogłosił narodowi niewyobrażalny sukces i bezwstydnie zapowiedział, że „Iran, tyran Bliskiego Wschodu, musi teraz zawrzeć pokój”, a jeśli się na to nie zgodzi, to „przyszłe ataki będą o wiele większe i o wiele łatwiejsze”.

(Nie)skrywana tajemnica

Choć niektórzy dopatrują się niezwykle dużego wpływu Izraela w nadreprezentacji osób pochodzenia żydowskiego w amerykańskiej polityce i administracji rządowej, z uwzględnieniem stanowisk kierowniczych, to prawdziwa siła państwa położonego nad wschodnim wybrzeżem Morza Śródziemnego tkwi w zakulisowym wpływie izraelskich elit na działania Waszyngtonu. John J. Mearsheimer i Stephen M. Walt w książce „Izraelskie lobby a polityka zagraniczna USA” zauważyli, iż żydowskie lobby jest w stanie sprawić, by Stany Zjednoczone podejmowały decyzje sprzyjające nie ich własnym interesom, ale właśnie izraelskim.

W kontekście relacji amerykańsko-irańskich Mearsheimer i Walt odnotowali, że „Izrael i jego lobby starają się zapobiec zmianie kursu przez Stany Zjednoczone i wyciągnięciu ręki w kierunku Teheranu”, dążąc przy tym „do realizacji coraz bardziej agresywnej i nieproduktywnej polityki”, która nie służy racji stanu USA. Wskazano przy tym, że „Izrael wraz ze swoim lobby ciężko pracował nad tym, aby zarówno administracja [Billa] Clintona, jak i [George’a W.] Busha nie próbowały osiągnąć porozumienia z Iranem, i na każdym kroku odnosił w tym względzie sukcesy”. Nie inaczej wygląda sytuacja, kiedy u steru państwa znalazł się Trump, wielokrotnie prezentujący swój skrajny filosemityzm.

Już w czasie swej pierwszej kadencji republikanin spotkał się w Gabinecie Owalnym z rabinami z sekty Chabad-Lubawicz, a ubiegając się o ponowny wybór w 2024 r., 7 października, w rocznicę ataku Hamasu na Izrael, odwiedził grób rabina Menachema Mendla Schneersona. Niespełna miesiąc wcześniej Trump zapewnił, że był „zdecydowanie najlepszym prezydentem” USA dla Izraela, a także zapowiedział, że „będzie najlepszym przyjacielem, jakiego amerykańscy żydzi kiedykolwiek mieli w Białym Domu”. Ówczesny kandydat na prezydenta wskazywał również, że jeśli przegra, to część winy przypadnie właśnie tej grupie. Ostatecznie jednak udało mu się wygrać, a więc analogicznie można było uznać, że amerykańscy żydzi się do tego przyczynili, a skoro tak, to danego słowa trzeba było dotrzymać.

Trump nie wyróżnia się jednak szczególnie pod tym względem na tle swoich poprzedników. Mearsheimer i Walt ocenili, że „wpływy proizraelskiego lobby na amerykańskie postępowanie względem Iranu szkodziły interesowi narodowemu” USA, podobnie jak miało to miejsce w przypadku ataku na Irak czy polityki wobec Palestyńczyków. Zdaniem autorów, „sprzeciwiając się poprawie relacji i współpracy z Iranem, lobby wzmocniło irański beton partyjny, pogarszając tym samym sytuację Izraela”. Sytuacja, do której doszło w połowie 2025 r., jest jedynie konsekwencją polityki amerykańsko-izraelskiej względem Iranu od ponad 30 lat.

Odpowiedzi na nurtujące pytanie, jak to właściwie jest z tym lobby i czy to pies kręci ogonem, czy może jest odwrotnie, udzielił byłemu premierowi Leszkowi Millerowi sam Netanjahu. Po latach od pożegnania się ze stołkiem szefa rządu warszawskiego postkomunista zebrał się na szczerość i przedstawił widzom Polsat News relację z dwugodzinnego spotkania, jakie odbył w 1996 r. z ówczesnym premierem Izraela. Miller miał wtedy postawić Netanjahu pytanie, czy to „znaczące elity żydowskie w Stanach Zjednoczonych kierują Izraelem”, czy też „Izrael kieruje tymi elitami i jednocześnie kieruje Stanami Zjednoczonymi”, co wpisywałoby się w teorię spiskową, której wyznawcy określają północnoamerykańskie państwo USraelem.

Były premier opowiedział, iż „Netanjahu się uśmiechnął i powiedział: Niech Pan nie ma żadnych wątpliwości, to, co robi nasza diaspora w Stanach Zjednoczonych, potężna i wpływowa, to jest to, co my chcemy, żeby robiła”. W związku z tym – wypowiadając się jeszcze przed uderzeniem USA i zakładając, że nic się w omawianej z premierem Izraela kwestii nie zmieniło – Miller ocenił, iż „reakcja Stanów Zjednoczonych na to, co się tam dzieje, wynika z tego, czego chce Netanjahu”.

Nieprzypadkowo

Były poseł Konfederacji Dobromir Sośnierz przytomnie zauważył, że „Izrael raz za razem wciąga cały świat w swoje awantury na Bliskim Wschodzie” i to właśnie państwo żydowskie jest „niegojącym się ropniem na Bliskim Wschodzie”. Nietrudno jednak odnieść wrażenia, że wbrew naiwnym głosom polityka USA wobec Izraela nie wynika z jakichś błędów, ale ma swój początek w starannie opracowanej strategii, z tym że nieprzygotowywanej wcale w Białym Domu. Uderzenie USA nie było bowiem spowodowane szaleństwem i nieprzewidywalnością, jakie zarzucają Trumpowi media mętnego nurtu, ale silnym uzależnieniem od żydowskiego lobby, z którym amerykański przywódca nawet nie próbował skończyć, a wręcz przeciwnie.

Izrael świętuje zabójstwa w Teheranie – „Minister obrony” otwarcie deklaruje naruszenie prawa międzynarodowego

Izrael świętuje zabójstwa w Teheranie – „Minister obrony” otwarcie deklaruje naruszenie prawa międzynarodowego, a to jeszcze nie koniec

Minister spraw zagranicznych Izraela ogłasza zwycięstwo militarne nad Iranem – propaganda czy rzeczywistość?

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUN 30
Izrael świętuje zabójstwa w Teheranie – „Minister obrony” otwarcie deklaruje naruszenie prawa międzynarodowego, a to jeszcze nie koniec

Izrael Katz. Foto: Itzhak Harari / Kneset Archives / CC BY-SA 4.0 przez Wikimedia

W dramatycznym oświadczeniu na X, „ minister obrony ” Izraela Israel Katzogłosił oficjalne zakończenie operacji wojskowej „עם כלביא” („Z odwagą lwa”), którą Izrael rzekomo przeprowadził przeciwko Iranowi w ciągu dwunastu dni. Wiadomość jest przepełniona superlatywami, bezpośrednimi groźbami i śmiałymi deklaracjami zwycięstwa – ale wiele z rzekomych faktów rodzi poważne pytania.

============================================

ישראל כ”ץ Israel Katz @Israel_katz

סיימנו את מבצע „עם כלביא” ב-12 ימים של פעילות מזהירה שתרשום פרק מפואר בתולדות ישראל ובדברי ימי המלחמות בעולם. פתחנו את שמי טהרן לפעילות חיל האוויר – תוך חיסול מערכות ההגנה האווירית. סיכלנו את תשתית הגרעין האיראנית – ותודה לבני בריתנו האמריקאים על הסיוע. השמדנו את מערכות ייצור הטילים ופגענו קשות במשגרים. חיסלנו את הצמרת הביטחונית ואת המדענים המובילים בקידום תוכנית הגרעין. הרסנו את התוכנית להשמדת ישראל אותה בנו חמינאי ושלוחיו במשך עשרות שנים. בתוכנית טורנדו פגענו קשות בסמלי השלטון ובגופי הדיכוי של המשטר בלב טהרן – תוך פינוי מיליונים מתושבי העיר. העורף הישראלי הפגין גבורה ואפשר לצה”ל להמשיך ולפעול בעוצמה באיראן. יחד עם רה”מ וצה”ל יצרנו אגרוף ברזל מאוחד שהלם באויב בעוצמה קטלנית. הנחיתי את צה”ל להכין תוכנית אכיפה מול איראן שכוללת: שמירת העליונות האווירית של ישראל, מניעת קידום גרעין וייצור טילים, ותגובות מול איראן על תמיכה בפעילות טרור נגד מדינת ישראל. נפעל באופן קבוע כדי לסכל איומים מהסוג הזה. מציע לראש הנחש מעוקר השיניים מטהרן להבין ולהיזהר: מבצע „עם כלביא” היה רק הפרומו למדיניות ישראלית חדשה – אחרי ה-7 באוקטובר

החסינות

====================================

„Otworzyliśmy niebo nad Teheranem dla sił powietrznych – eliminując systemy obrony powietrznej” – pisze Katz, twierdząc, że izraelskie siły powietrzne przekraczały irańską przestrzeń powietrzną bez przeszkód.

Operacja ta, jak powiedział, była „chwalebnym rozdziałem w historii Izraela i wojen na całym świecie”. Izrael, wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi, „zniszczył” infrastrukturę nuklearną Iranu i „wyeliminował elitę bezpieczeństwa i czołowych naukowców”. W tym samym czasie „symbole reżimu i aparatów represji w sercu Teheranu” zostały zniszczone, a „miliony ludzi zmuszono do ucieczki”.

Wsparcie ze Stanów Zjednoczonych

Szczególnie kontrowersyjne: Katz otwarcie dziękuje „naszym amerykańskim sojusznikom” za wsparcie w demontażu irańskiego programu nuklearnego. To sformułowanie sugeruje, że USA były bezpośrednio zaangażowane w ataki – informacja, która nie została jeszcze potwierdzona przez Waszyngton ani niezależne źródła.

Oświadczenia problematyczne w świetle prawa międzynarodowego

Jeszcze bardziej krytyczne są oświadczenia dotyczące celowego zabijania naukowców i urzędników państwowych:

„Wyeliminowaliśmy kierownictwo służb bezpieczeństwa i czołowych naukowców”.

Takie działania naruszają międzynarodowe konwencje zakazujące celowego zabijania osób niebiorących bezpośrednio udziału w wojnie. Oświadczenie stanowi również dorozumiane poparcie dla pozasądowych egzekucji , czego Izrael nigdy publicznie nie przyznał w tej formie.

Twierdzenie, że miliony ludzi zostały zmuszone do ucieczki z powodu ataków lotniczych w Teheranie sugeruje również, jeśli jest prawdziwe, masowe reperkusje cywilne . Jednak nie ma jeszcze niezależnego potwierdzenia tego.

Groźby wobec Iranu

Na zakończenie swojego oświadczenia Katz wystosował otwarte ostrzeżenie pod adresem irańskiego przywództwa religijno-politycznego:

„Radzę bezzębnemu wężogłowi w Teheranie: Bądź ostrożny”.

Tą poniżającą metaforą dla ajatollaha Alego Chameneiego Katz sygnalizuje nie deeskalację, ale politykę ciągłej konfrontacji. Nakazał już armii opracowanie stałego programu egzekwowania prawa, którego celem jest zapewnienie Izraelowi suwerenności powietrznej i zakłócenie irańskich programów rakietowych i nuklearnych.

Propaganda czy rzeczywistość?

Podczas gdy izraelskie media częściowo przyjęły narrację Katza, międzynarodowi obserwatorzy są ostrożni. Według raportu szefa IAEA Rafaela Grossiego, wiele zapasów uranu w Iranie zostało prawdopodobnie przeniesionych na długo przed atakami lotniczymi USA i Izraela. Infrastruktura nuklearna mogła nie zostać tak mocno uderzona, jak twierdzi Izrael — szczególnie dlatego, że niezależne inspekcje nie są już możliwe.

Sam Teheran nie mówi o całkowitej utracie swoich możliwości, lecz o pojedynczych szkodach – i już zapowiedział, że zareaguje „strategicznie i we właściwym czasie”.

Wniosek

Oświadczenie Israela Katza jest przede wszystkim bombą propagandową . Ma na celu wywarcie wpływu na politykę wewnętrzną, odstraszenie potencjalnych przeciwników i wzmocnienie sojuszu izraelsko-amerykańskiego. Jednocześnie stanowi bezprecedensową eskalację konfrontacji militarnej i retorycznej z Iranem .

Czy operacja faktycznie okazała się tak udana, jak twierdzi Izrael, pozostaje wątpliwe z powodu braku niezależnego potwierdzenia. Jasne jest jednak, że ta komunikacja jeszcze bardziej oddala rozwiązanie dyplomatyczne.

Źródło: Źródło: https://uncutnews.ch/israel-feiert-gezielte-toetungen-in-teheran-verteidigungsminister-verkuendet-offen-bruch-des-voelkerrechts-und-es-ist-noch-nicht-vorbei/

Izraelska napaść na Iran w celu „powstrzymania produkcji broni jądrowej” przyspieszy irański program jądrowy

Izraelska napaść na Iran

w celu powstrzymania produkcji broni jądrowej

przyspieszy irański program jądrowy

izraelska-napasc-na-iran-przyspieszy -rozwój-broni-jadrowej


Izraelskie i amerykańskie ataki na irańskie obiekty nuklearne, które miały na celu powstrzymanie programu atomowego Republiki Islamskiej, mogą paradoksalnie przyspieszyć irańskie dążenia do uzyskania broni jądrowej. Eksperci ostrzegają, że działania wojskowe zamiast eliminować zagrożenie nuklearne, mogą pchnąć Iran do przekroczenia czerwonej linii nierozprzestrzeniania.

Od 13 czerwca 2025 roku Izrael przeprowadza bezprecedensową kampanię bombardowań irańskich obiektów nuklearnych, uderzając w kluczowe instalacje w Natanz, Isfahan i Fordow. Amerykańskie siły zbrojne dołączyły do tej operacji, używając niszczycieli bunkrów mega-bomb odpalanych z bombowców stealth B-2 do ataku na podziemne zakłady wzbogacania uranu. Donald Trump ogłosił, że kluczowe irańskie obiekty nuklearne zostały całkowicie zniszczone, choć późniejsze raporty wywiadowcze USA sugerują, że ataki cofnęły program atomowy Iranu jedynie o kilka miesięcy.

Iran reaguje na bombardowania rozważaniem najbardziej dramatycznego kroku w swojej historii nuklearnej – wystąpieniem z Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Irański parlament przygotowuje ustawę, która mogłaby doprowadzić do takiego wyjścia z NPT. Artykuł X tego traktatu umożliwia państwom wyjście z układu, jeśli uznają, że nadzwyczajne wydarzenia zagroziły ich żywotnym interesom. Irańscy parlamentarzyści argumentują, że ataki na obiekty nuklearne spełniają te kryteria.

Wyjście z NPT oznaczałoby koniec międzynarodowego nadzoru nad irańskim programem nuklearnym. Teheran nie byłby już zobowiązany do współpracy z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej ani do przestrzegania ograniczeń dotyczących wzbogacania uranu. Bez kontroli MAEA społeczność międzynarodowa straciłaby wgląd w irańskie działania nuklearne, co mogłoby umożliwić Iranowi potajemne dążenie do uzyskania broni atomowej.

Paradoksalnie, izraelskie ataki mogły wzmocnić irańską motywację do posiadania broni jądrowej jako środka odstraszania. Analitycy wskazują, że Iran znalazł się w najsłabszej pozycji militarnej od dekad – jego sojusznicy Hamas i Hezbollah zostali osłabieni, Syria upadła, a systemy obrony powietrznej zostały zniszczone. W tej sytuacji broń atomowa może być postrzegana jako jedyny sposób na zapewnienie bezpieczeństwa.

Amerykańskie oceny wywiadowcze sugerują, że Iran już wcześniej przesunął swoje zapasy wzbogaconego uranu z zaatakowanych obiektów, przewidując nadchodzące bombardowania. Satelitarne zdjęcia pokazują ciężarówki ewakuujące materiały nuklearne z Fordow i Isfahan tuż przed atakami. MAEA szacuje, że Iran posiada ponad 400 kilogramów uranu wzbogaconego w 60 procentach, co wystarcza na wyprodukowanie około 10 bomb atomowych. [Ale dopiero po kolejnym, trudnym i czasochłonnym wzbogaceniu. md]

Groźba wyjścia z NPT stanowi część szerszej strategii wymuszenia przez Iran. Władze w Teheranie mogą używać tego zagrożenia jako karty przetargowej w negocjacjach z Zachodem. Jednocześnie mogą rozważać zamknięcie Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa 20 procent światowej ropy naftowej, co mogłoby sparaliżować globalną gospodarkę.

Sytuacja tworzy niebezpieczny precedens dla reżimu nierozprzestrzeniania. Jeśli Iran opuści NPT i rozwinie broń jądrową, może to zachęcić inne państwa regionu, szczególnie Arabię Saudyjską, do rozpoczęcia własnych programów nuklearnych. Taki wyścig zbrojeń w niestabilnym regionie Bliskiego Wschodu mógłby mieć katastrofalne konsekwencje globalne.

Eksperci ostrzegają, że mimo fizycznych zniszczeń w irańskich obiektach nuklearnych, kraj ten zachował kluczowe zasoby – personel naukowy, know-how techniczne i znaczne zapasy wzbogaconego uranu. Te elementy pozwalają na stosunkowo szybką odbudowę programu, szczególnie bez międzynarodowego nadzoru po potencjalnym wyjściu z NPT.

Źródła:

https://www.cnn.com/2025/06/17/politics/israel-iran-nuclear-bomb-us-intelligence-years-away

https://www.aljazeera.com/news/2025/6/22/how-far-will-us-strikes-set-back-irans-nuclear-programme

https://www.aljazeera.com/opinions/2025/6/13/israel-may-have-just-pushed-iran-across-the-nuclear-line

https://www.reuters.com/world/middle-east/trump-announces-israel-iran-ceasefire-2025-06-23

https://www.reuters.com/world/middle-east/iran-foreign-ministry-says-parliament-is-preparing-bill-leave-npt-2025-06-16

https://www.aljazeera.com/news/2025/6/17/what-is-the-npt-and-why-has-iran-threatened-to-pull-out-of-the-treaty

https://www.npr.org/2025/06/22/nx-s1-5441734/satellites-show-damage-iran-nuclear-program-not-destroyed-experts-say

Larry Johnson: Izrael poniósł ogromne szkody w 12 dniowej wojnie. Mapka.

Larry Johnson: Izrael poniósł ogromne szkody w 12 dniowej wojnie

Źródło: https://sonar21.com/israel-suffered-extensive-damage/

DR IGNACY NOWOPOLSKI JUN 27

Izrael poniósł ogromne szkody

Pomimo mozolnych wysiłków izraelskich cenzorów, aby ukryć spustoszenie, jakie Iran wyrządził Izraelowi gradem pocisków balistycznych podczas wojny 12-dniowej, pojawiają się informacje, które niszczą mit, że Izrael miał niezwyciężoną obronę powietrzną. Mapa na początku tego artykułu ujawnia miejsca, które były celem ataku Iranu. Na podstawie nagrań wideo z ataków w Hajfie i Tel Awiwie uważam, że mapa ta dokładnie przedstawia ogromną skalę irańskiego ataku. Po raz pierwszy w swojej historii Izrael otrzymał poważne lanie.

Według różnych doniesień izraelskich mediów, zniszczenia objęły budynki mieszkalne , infrastrukturę naukową (np. laboratoria w Instytucie Weizmanna w Rechowot), kompleks Ministerstwa Obrony Izraela i centra handlowe , takie jak Giełda Papierów Wartościowych w Tel Awiwie. Iran uderzył również w cel wojskowy w pobliżu Centrum Medycznego Soroki w Beer Szewie. Centrum medyczne zostało uderzone falą uderzeniową, która spowodowała rozległe uszkodzenia konstrukcyjne, wyciek chemikaliów i dziesiątki obrażeń. Izraelska prasa twierdziła, że ​​był to bezpośredni atak na Sorokę, ale fakt, że nikt nie zginął, podważa to twierdzenie.

Iran zaatakował również następujące obszary mieszkalne, rzekomo wymierzywszy atak w izraelskich funkcjonariuszy wojskowych i wywiadowczych:

  • Bat Jam : 9 zabitych, ok. 200 rannych; zniszczone wieżowce.
  • Ramat Gan : Dziewięć budynków zniszczonych, setki przesiedlonych.
  • Hajfa i Tel Awiw : Ataki w pobliżu kwater głównych wojska („Kirya”) i dzielnic cywilnych.

Iran spowodował również poważne szkody w porcie w Hajfie i porcie w Aszdodzie (Uwaga, nie miałem żadnych informacji o tym ostatnim, kiedy pisałem wczoraj), a także w rafineriach w Hajfie i Aszdodzie. Izrael utrzymywał całkowitą niewiedzę na temat szkód w swoich obiektach wojskowych i wywiadowczych, ale miejsca wskazane na powyższej mapie wskazują, że Iran prawdopodobnie odniósł podobny sukces, jaki zaobserwowano w Hajfie i Tel Awiwie.

Pomimo zwodniczych twierdzeń Donalda Trumpa, że ​​USA zniszczyły irański program nuklearny, minister obrony Izraela Katz opowiada inną historię:

Co więc zrobi Iran? Według ajatollaha Chameniego Iran będzie kontynuował wzbogacanie uranu. Podczas gdy USA i MAEA będą tupać nogami i domagać się, aby Iran zrezygnował, nie sądzę, aby Iran był w nastroju dobroczynności. Trump sam wpakował się w kozi róg swoim uporczywym i powtarzanym twierdzeniem, że amerykańskie ataki eliminują irański program wzbogacania uranu. Jak Iran może zrezygnować z czegoś, co według Trumpa już nie istnieje?

CNN podaje, że Trump oferuje Iranowi układ, który prawdopodobnie spowoduje udar u Bibiego Netanjahu:

Osobiście uważam za niezrozumiałe, że Iran zaufałby jakiejkolwiek umowie zaproponowanej przez Trumpa w świetle jego zdrady poprzednich negocjacji — tj. pozwolił Izraelowi rozpocząć atak dekapitacyjny 13 czerwca, zamiast odłożyć akcję, aby kontynuować rozmowy zaplanowane na 15 czerwca. Moja rada dla Iranu jest prosta: wzmocnij swoje powiązania wojskowe z Rosją i Chinami, rozpocznij masową kampanię kontrwywiadowczą w celu zidentyfikowania i wyeliminowania elementów współpracujących z Mossadem i zachodnimi agencjami wywiadowczymi, uzupełnij i wzmocnij systemy obrony powietrznej i zbuduj więcej pocisków balistycznych.

W Waszyngtonie bójka między Trumpem a społecznością wywiadowczą nie dobiegła końca. Przewiduję, że DIA, CIA i NSA przedstawią dodatkowe informacje, które wykażą ponad wszelką wątpliwość, że Iran przetransportował wzbogacony uran.

Trump zamknął się dziś w tym oświadczeniu :

Sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w poniedziałek w ABC News, że Stany Zjednoczone są „pewne”, że irański program nuklearny został „całkowicie i totalnie unicestwiony”, zauważając, że istnieje „wysoki stopień pewności”, że miejsca, w których miały miejsce ataki USA, to miejsca, w których Iran przechowywał swój wzbogacony uran, i że Iran „nie [ma już] zdolności… do zagrażania światu”.

Jednak według źródeł izraelskich „The Telegraph” donosi coś przeciwnego:

Według źródeł izraelskich Donald Trump zażąda od Iranu oddania całego wzbogaconego uranu jako ceny za pokój.

Raport poprzedzający rozmowy USA-Iran w przyszłym tygodniu głosi, że USA żądają od Islamskiej Republiki rezygnacji z paliwa jądrowego wzbogaconego do 60 procent lub więcej, co jest wartością zbliżoną do klasy nadającej się do produkcji broni.

Może Irańczycy mają psotne poczucie humoru i zapytają negocjatorów Trumpa: „Jak możemy oddać coś, co prezydent Trump powiedział, że zniszczył”? W pewnym momencie spodziewam się, że Trump wykona jeden ze swoich zwrotów i przyzna, że ​​Iran ukrywa swój wzbogacony uran.