Stan a-cywilizacyjny: Będziemy głosować na tego, kto zachowa nasze świadczenia! Bezwstydni żebracy zasiłków w Wielkiej Brytanii

Będziemy głosować na tego, kto zachowa nasze świadczenia! Bezwstydni żebracy zasiłków w „najbiedniejszym” nadmorskim miasteczku w Wielkiej Brytanii mówią, że nie obchodzi ich, kto wygra wybory… byle dostali darmową gotówkę

https://www.dailymail.co.uk/news/article-13456501/benefits-scroungers-Britain-deprived-seaside-town-say-election-free-cash.html

Wyłudzacze zasiłków z nadmorskiego miasteczka określanego jako jedno z „najbardziej potrzebujących” w Wielkiej Brytanii powiedzieli MailOnline, że nie obchodzi ich, kto wygra nadchodzące wybory powszechne, o ile nadal będą dostawać pieniądze.

Bezrobotni w Jaywick w hrabstwie Essex domagają się „tysięcy funtów” miesięcznie z pieniędzy podatników i twierdzą, że będą głosować na tego, kto może „ułatwić” system – choć miejscowi narzekają, że są miejsca pracy, ludzie po prostu ich nie chcą.

Większość twierdzi, że planuje poprzeć konserwatystów  , gdy naród pójdzie do urn 4 lipca, pod warunkiem, że system świadczeń pozostanie niezmieniony. Niektórzy chcą także wesprzeć Partię Pracy , wierząc, że mogą okazać się jeszcze bardziej hojni.

Robotnicy z miasta chcą, aby nowy rząd stworzył system świadczeń socjalnych i pomógł pozbyć się problemu przestępczości , zachowań antyspołecznych i narkotyków.

Orzeczenie to nadeszło po tym, jak premier Rishi Sunak – obecnie tracący w sondażach do konserwatystów około 25 punktów – podczas burzliwego przemówienia przed Downing Street ogłosił w tym tygodniu przedterminowe wybory . 

Paul Redwood (44 l.) pobierał świadczenia – w tym Universal Credit i zasiłek inwalidzki – przez sześć lat. Powiedział: „Jestem szczęśliwy z takiego obrotu spraw. Ostatnią rzeczą, jakiej chcę, są jakiekolwiek zmiany w systemie.

Bezrobotni w Jaywick w hrabstwie Essex domagają się „tysięcy funtów” miesięcznie z pieniędzy podatników i twierdzą, że będą głosować na tego, kto może „ułatwić” system

https://i.dailymail.co.uk/1s/2024/04/19/11/83849123-13327361-image-a-4_1713524242883.jpg

Jaywick w hrabstwie Essex to jedno z najuboższych miast w Wielkiej Brytanii – ale miejscowi twierdzą, że są wolne miejsca pracy, a ludzie na zasiłkach po prostu ich nie chcą

https://i.dailymail.co.uk/1s/2024/05/24/15/85302387-13456501-image-a-2_1716561976110.jpg

Alison McGuire (36 l.) mieszka w tym mieście od ośmiu lat i twierdzi, że jest „zadowolona” ze świadczeń, jakie otrzymuje

(Cholera , ta kobita ma 36 lat? wygląda na 56 jak nic jak nie 66)

„Systemy mogą być dość skomplikowane, jeśli chodzi o organizowanie różnych korzyści. Ale mam już to na głowie.

„Naprawdę chciałbym, żeby wszystko pozostało tak, jak jest, więc prawdopodobnie będę głosował na konserwatystów. Tak naprawdę nie przejmuję się niczym innym, dopóki ktoś się mną opiekuje.

Alison McGuire (36 l.) mieszka w tym mieście od ośmiu lat i stwierdziła, że również oddałaby głos na torysów.

Powiedziała: „Jestem zadowolona ze świadczeń, z których korzystam. Nie ma tu żadnej pracy, więc ich potrzebuję.

„Głosowałbym na konserwatystów wyłącznie dlatego, że jestem zadowolony z pieniędzy, które obecnie dostaję. Nie chciałbym, żeby to się zmieniło. To jest dobre dla mnie.

„Kiedyś było to trochę skomplikowane, teraz jest OK. Nie ma sensu zmieniać czegoś, co tak dobrze się sprawdza.

„Widzę jednak, że Partia Pracy ma przewagę w sondażach. Mam nadzieję, że utrzymają system świadczeń na tym samym poziomie”.

Alison powiedziała, że sam Jaywick potrzebuje pewnych zmian. Dodała: „Nie ma tu wystarczająco dużo do zrobienia dla młodych ludzi”.

Michael Corner (56 l.) pobiera zasiłek od 20 lat. Powiedział: „System był łatwiejszy za Partii Pracy, więc będę na nich głosował. Nie mogę znaleźć pracy. Nadal wnoszę swój wkład w społeczeństwo. Będę głosował na Partię Pracy i tyle.

Jednak miejscowi, którzy pracują, chcieli zmiany w systemie świadczeń.

Tina Fewell (55 l.) powiedziała: „Ja i mój mąż jesteśmy właścicielami tu własnego domu od 18 lat. Rzeczy muszą się zmienić.

„Okolica jest nękana handlem i zażywaniem narkotyków. To okropne. Jeśli ludzie chcą pracować, jest mnóstwo ofert pracy.

============================

MD: Przerywam. To tylko ilustracja, o tym, co jest obecnie “ważne

Książę Harry jest zamieszany w porno handel ludźmi?

Książę Harry jest zamieszany w handel ludźmi?

magnapolonia.org/ksiaze-harry-jest-zamieszany

Brytyjski książę Harry trafił do pozwu przeciwko amerykańskiemu raperowi Seanowi “Diddy’emu” Combsowi, który oskarżony jest o handel ludźmi i stosowanie przemocy seksualnej.

Książę Harry jest zamieszany w handel ludźmi? Producent nagrań Rodney “Lil Rod” Jones złożył pozew przeciwko raperowi Diddy’emu na 30 mln dol., oskarżając go o napaść na tle seksualnym i zmuszanie do współżycia z prostytutkami. W innym postepowaniu ścigany jest za handel ludźmi.

W swoim pozwie Rodney Jones stwierdził, że znajomość z księciem Harrym i innymi gwiazdami dawała raperowi i jego współpracownikom wiarygodność — na imprezach Diddy’ego, na których dochodziło do handlu ludźmi, zjawiali się znani sportowcy, politycy, artyści i międzynarodowi dygnitarze.

Sprawa staje się ciekawsza, gdy połączymy ze sobą kilka kropek. Oto wczoraj agenci jednostki śledczej Homeland Security Investigations weszli z nakazem do domów Diddy’ego w Los Angeles i Miami i dokonali w nich przeszukań. Na terenie lądowały też śmigłowce. Nie wiadomo oficjalnie, czy raper był wtedy w domu. W jednym z przeszukiwanych posiadłości zatrzymano natomiast dwóch synów “artysty”.

W 2007 roku William i Harry pozowali do zdjęć wraz z Kanye Westem i Diddym po ich występie na “Koncercie dla Diany”. Cała czwórka przywitała się serdecznie, a Harry położył rękę na ramieniu Diddy’ego. W 2012 roku Diddy w jednym z wywiadów tak mówił o przedstawicielu brytyjskiej rodziny:

– Naprawdę nie mogę się doczekać, kiedy przyjadę do Wielkiej Brytanii, bo Londyn to jedno z moich ulubionych miast. Mam też nadzieję, że uda mi się spotkać księcia Harry’ego — to taki fajny facet (…). Potrzebuję go, żeby zabrał mnie do kilku dzikich klubów w Mayfair.

Jak wynika z dokumentów sądowych, Rodney “Lil Rod” Jones w okresie od września 2022 roku do listopada 2023 roku był w bliskich relacjach z raperem, mieszkał z nim i podróżował. Jego prawnicy informują, że znalazł się on pod wpływem narkotyków i pewnego razu miał “obudzić się nagi, z zawrotami głowy i zdezorientowany — leżał w łóżku z dwiema prostytutkami i panem Combsem”.

To nie pierwszy pozew przeciwko Seanowi “Diddy’emu” Combsowi. W listopadzie 2023 roku podobny złożyła jego była dziewczyna. Do rozprawy między raperem i Cassandrą “Cassie” Venturą nie doszło, choć kobieta utrzymywała, że gwiazdor latami molestował ją seksualnie, a w 2018 roku dopuścił się na niej gwałtu. Sprawa szybko zakończyła się porozumieniem. Diddy wypłacił jej “ośmiocyfrową kwotę za milczenie”.

Jak donosi „NBC News”, w sprawie powiązanej z przeszukaniami zostało również przesłuchanych kilku osób w Nowym Jorku. Agenci federalni zaplanowali też kolejne rozmowy. Mają one związek z oskarżeniami Diddy’ego o handel ludźmi, przemoc na tle seksualnym, stręczycielstwo, a także dystrybucję nielegalnych substancji i broni.

NASZ magnapolonia KOMENTARZ: Cały tzw. “showbiznes”, nie tylko w USA, to jeden wielki ściek, zbiorowisko osób upadłych moralnie. Naszym zdaniem należy całkowicie zresetować kulturę popularną i gruntownie oczyścić ją z degeneratów.

Brytyjska Służba Zdrowia [NHS] pod ostrzałem: Informator twierdzi, że pacjenci byli poddawani eutanazji, aby zawyżyć liczbę ofiar “pandemii” COVID-19

December 10, 2023 The Expose – niedziela, 10 grudnia 2023 o 07:55

image

NHS pod ostrzałem: informator twierdzi, że pacjenci byli bezzasadnie poddawani eutanazji, aby fałszywie zawyżyć liczbę ofiar pandemii COVID-19

Informator NHS (National Health Service – Brytyjska Służba Zdrowia), który pragnie zachować anonimowość, wystąpił z zarzutami, że szpitale NHS nie były przepełnione podczas pandemii Covid-19, jak donosiły władze i media głównego nurtu.

Informator potwierdził również, że znikoma opieka świadczona podczas pandemii była równoznaczna z zaniedbaniem, a rząd i szefowie NHS zasadniczo poinstruowali personel, aby pozwolił ludziom umierać, a w niektórych przypadkach zabijać ich w ramach programu “End of Life Care” i fałszywie oznaczać zgony jako spowodowane Covid-19.

image

“Pamiętam wizytę u pacjentki w wieku 80 lat. Po operacji stawu biodrowego odbyła tylko jedną bezpośrednią wizytę u fizjoterapeuty i jedną konsultację telefoniczną. Znalazłem ją leżącą w nieładzie na podkładkach na nietrzymanie moczu, z odebraną godnością, ponieważ była przykuta do łóżka ze sztywno obróconą nogą, niezdolną do przeniesienia się na sedes. Jej rodzina była bardzo zdenerwowana.”

Osoba ta, określana jako dr John, pracowała w ośrodkach zajmujących się drobnymi urazami i chorobami, a także w podstawowej opiece zdrowotnej podczas trwania całego okresu pandemii.

Dr John twierdzi, że “widział ewolucję tego bałaganu od samego początku pandemii” i że szpitale były w rzeczywistości wyjątkowo ciche i prawie puste podczas pierwszego lockdownu.

“Kiedyś przyjmowałem średnio 20 pacjentów dziennie, a podczas pierwszego lockdownu liczba ta spadła do 1-2 pacjentów. Byłem nawet świadkiem, jak starsza pani ze strasznymi złamaniami kości przybyła do szpitala trzy tygodnie po wypadku, ponieważ była zbyt przestraszona złapaniem koronawirusa, aby wcześniej odwiedzić szpital. W końcu ból przezwyciężył strach”.

“Badałem również ludzi z bólami w klatce piersiowej w ich domach, którzy nie chcieli iść na dalsze badania, ponieważ tak bardzo bali się “wirusa”, że woleliby raczej zaryzykować zawał serca niż infekcję lub samotność związaną z pójściem do szpitala”.

Statystyki NHS zdecydowanie potwierdzają twierdzenia dr Johna.

Przeanalizowaliśmy dane dotyczące frekwencji na ostrych dyżurach w kwietniu (Lockdown 1) i listopadzie (Lockdown 2) w 2020 roku i porównaliśmy je z kwietniem i listopadem w 2018 i 2019 roku, które wykazały, że frekwencja na ostrych dyżurach podczas pierwszego lockdownu spadła o 57% w porównaniu z rokiem poprzednim, a frekwencja na ostrych dyżurach podczas lockdownu 2 spadła o 31% w porównaniu z rokiem poprzednim.

  • 2018 – kwiecień – 1 984 369 wizyt na ostrym dyżurze / listopad – 2 036 847 wizyt na ostrym dyżurze
  • 2019 – kwiecień – 2 112 165 pacjentów na ostrym dyżurze / listopad – 2 143 505 pacjentów na ostrym dyżurze
  • 2020 – kwiecień – 916 581 pacjentów na ostrym dyżurze / listopad – 1 485 132 pacjentów na ostrym dyżurze
image

Ten znaczący spadek frekwencji sugeruje, że ludzie byli zbyt przestraszeni, aby odwiedzić szpital z powodu propagandy strachu utrwalanej w mediach głównego nurtu.

Co więcej, dr John opisuje również, w jaki sposób zmiany w polityce opieki doprowadziły do tego, że pacjenci nie otrzymywali odpowiedniej opieki kontrolnej, co skutkowało negatywnymi skutkami dla pacjentów i ich rodzin.

Stwierdza, że zwykłe wizyty kontrolne nie były przeprowadzane, a rodzice usuwali gips ze złamanych kończyn swoich dzieci: “Boję się myśleć o stanie niektórych z ich kończyn”.

Wspomniał również, że zmiana w zasadach opieki doprowadziła do trwałej niepełnosprawności ponad 80-letniej kobiety.

Opisuje wizytę u starszej pacjentki, która po operacji stawu biodrowego odbyła tylko jedną bezpośrednią wizytę u fizjoterapeuty i jedną rozmowę telefoniczną. Znalazł ją w stanie przykutym do łóżka, niezdolną do przeniesienia się na sedes, pozbawioną godności.

Upadek NHS wpłynął jednak nie tylko na pacjentów dr Johna, ale także na niego osobiście, ponieważ podczas rzekomej pandemii z powodu braku wymaganej opieki stracił członka rodziny walczącego z rakiem.

“Dawano mu 7 lat życia z chorobą, a w nowym systemie NHS przeżył zaledwie rok.”

“Byłem również świadkiem rozpaczy rodzin, które widziały, jak ich krewni umierają wcześniej, niż powinni, z powodu braku profesjonalnej opieki, którą należało im zapewnić. To był bardzo smutny rok, w którym byłem świadkiem upadku służby zdrowia.”

“Widziałem również, jak pacjenci po udarze mózgu byli odsyłani do domu bez żadnej dalszej opieki. Wiem również o polityce kwalifikacji, w ramach której personel był zmuszony odsyłać potencjalnie poważnie chorych ludzi do domu, zakładając, że zadzwonią, jeśli ich stan się pogorszy.”

Twierdzenia dr Johna są poparte raportem Care Quality Commission, który wykazał, że 34% pracowników NHS było zmuszanych do wydawania poleceń “Nie reanimować” pacjentów z niepełnosprawnością i trudnościami w uczeniu się. Zgodnie z oficjalnymi danymi ONS

, polityka ta doprowadziła do tego, że osoby niepełnosprawne i mające trudności w uczeniu się stanowiły 3 na każde 5 zgonów z powodu Covid.

To zeznanie pracownika NHS sugeruje, że opinia publiczna była okłamywana co do oficjalnej narracji o przeciążeniu NHS podczas pandemii.

Podkreśla ono negatywny wpływ dezinformacji i propagandy strachu na postrzeganie sytuacji przez społeczeństwo, co doprowadziło do tego, że ludzie unikali leczenia z obawy przed zarażeniem się wirusem.

Ponadto podkreśla również negatywny wpływ zmian w polityce opieki, co prowadzi do tego, że pacjenci nie otrzymują odpowiedniej opieki kontrolnej i negatywnych wyników dla pacjentów i ich rodzin.

Fakt ten jest również poparty dokumentem o nazwie “The Death Document”, który został opublikowany przez NICE (National Institute for Health and Care Excellence), wykonawczy pozaministerialny organ publiczny, sponsorowany przez Departament Zdrowia i Opieki Społecznej.

Istnieje również wiele dowodów na to, że rząd Wielkiej Brytanii zezwolił na “masowe morderstwa” osób starszych i bezbronnych za pomocą zastrzyków z Midazolamu, a następnie powiedział opinii publicznej, że winny jest Covid-19.

W okresie od 2 marca do 12 czerwca 2020 r. z powodu COVID-19 zmarło 18 562 mieszkańców domów opieki w Anglii, w tym 18 168 osób w wieku 65 lat i starszych, co stanowi prawie 40% wszystkich zgonów związanych z COVID-19 w Anglii w tym okresie.

Jest to znacząca liczba, biorąc pod uwagę, że w tym samym okresie w domach opieki w Anglii odnotowano 28 186 “nadmiernych zgonów”, co stanowi 46% wzrost w porównaniu z tym samym okresem w poprzednich latach.

Szereg decyzji i zasad przyjętych przez władze na szczeblu krajowym i lokalnym w Wielkiej Brytanii naruszało prawa mieszkańców domów opieki do życia, zdrowia i niedyskryminacji.

Należą do nich:

Nałożenie nakazu niepodejmowania prób resuscytacji (DNAR) wobec mieszkańców wielu domów opieki w całym kraju oraz ograniczenia w dostępie mieszkańców do szpitala.

  • Zawieszenie regularnych procedur nadzoru nad domami opieki przez ustawowy organ regulacyjny, Komisję ds. Jakości Opieki (CQC) oraz Rzecznika Praw Obywatelskich Samorządu Lokalnego i Opieki Społecznej.

    Powyższe działania władz przyczyniły się do wysokiej liczby zgonów wśród mieszkańców domów opieki podczas pandemii. Stwierdzono również, że poważną chorobą Covid-19 jest zapalenie płuc i towarzysząca mu niewydolność oddechowa.
    Dlatego typowe objawy obejmują duszność, kaszel, osłabienie i gorączkę. Zauważono również, że u osób, u których pogarsza się niewydolność oddechowa i które nie otrzymują intensywnej opieki, rozwija się zespół ostrej niewydolności oddechowej z ciężką dusznością.
Mając to na uwadze, oto ważne ostrzeżenie dotyczące midazolamu dzięki uprzejmości amerykańskiej Narodowej Biblioteki Medycyny:

Wstrzyknięcie Midazolamu może powodować poważne lub zagrażające życiu problemy z oddychaniem, takie jak płytki, spowolniony lub tymczasowo zatrzymany oddech, co może prowadzić do trwałego uszkodzenia mózgu lub śmierci. Lek ten powinien być podawany wyłącznie w szpitalu lub gabinecie lekarskim wyposażonym w sprzęt niezbędny do monitorowania pracy serca i płuc oraz szybkiego zapewnienia ratującego życie leczenia w przypadku spowolnienia lub zatrzymania oddechu. Lekarz lub pielęgniarka będą uważnie obserwować pacjenta po otrzymaniu tego leku, aby upewnić się, że oddycha on prawidłowo.

Ostrzeżenie stwierdza, że lek ten powinien być podawany wyłącznie w szpitalu lub gabinecie lekarskim, który posiada niezbędny sprzęt do monitorowania serca i płuc pacjenta oraz zapewnienia leczenia ratującego życie w razie potrzeby.

Powstaje zatem pytanie, dlaczego “Dokument Śmierci” opublikowany w kwietniu 2020 r. instruuje lekarzy, aby leczyli pacjentów (z Covid-19) cierpiących na chorobę, która rzekomo wpływa na układ oddechowy, midazolamem, lekiem wpływającym na układ oddechowy.

Pojawia się również pytanie: dlaczego w tym samym miesiącu pozaszpitalne przepisywanie midazolamu było dwukrotnie wyższe niż w 2019 roku?

image

Budzi to obawy o właściwe prowadzenie leczenia pacjentów z Covid-19 w domach opieki podczas pandemii.

CQC, ustawowy organ zlecony przez Departament Zdrowia i Opieki Społecznej, przeprowadził specjalny przegląd decyzji o niepodejmowaniu resuscytacji krążeniowo-oddechowej (DNACPR) podjętych podczas pandemii COVID-19. Dochodzenie wykazało, że w trakcie pandemii podejmowano niedopuszczalne i niewłaściwe decyzje DNACPR i stwierdzono, że możliwe jest, że nadal istnieją przypadki niewłaściwego DNACPR.

Dochodzenie CQC wykazało również, że podczas “pandemii” wytyczne te nie były przestrzegane. Otrzymano głęboko niepokojące dowody z wielu źródeł, że podczas pandemii COVID19 zawiadomienia DNACPR były stosowane na zasadzie ogólnej do niektórych kategorii osób przez niektórych świadczeniodawców, bez żadnego zaangażowania osób lub ich rodzin.

Prawie 10% osób korzystających z usług lub rodzin, które odpowiedziały na wezwanie do przedstawienia dowodów, powiedziało Brytyjskiemu Instytutowi Praw Człowieka, że doświadczyło presji lub stosowania nakazów DNACPR.

Trzydzieści cztery procent osób pracujących w służbie zdrowia i / lub opiece społecznej stwierdziło, że byli pod presją, aby wprowadzić DNACPR bez angażowania danej osoby.

Ponadto 71% organizacji rzeczniczych i działaczy stwierdziło, że doświadczyło nakazów DNACPR lub nacisków na ich wydanie bez udziału w podejmowaniu decyzji.

Zauważono również, że te nakazy DNACPR były niesłusznie wykorzystywane jako pretekst do rozpoczęcia opieki u schyłku życia.

Dochodzenie CQC wykazało również, że podczas “pandemii” wytyczne te nie były przestrzegane. Otrzymali bardzo niepokojące dowody z wielu źródeł, że podczas pandemii COVID19 zawiadomienia DNACPR były stosowane w sposób ogólny do niektórych kategorii osób przez niektórych świadczeniodawców, bez żadnego zaangażowania osób lub ich rodzin.

Prawie 10% osób korzystających z usług lub rodzin, które odpowiedziały na wezwanie do przedstawienia dowodów, powiedziało Brytyjskiemu Instytutowi Praw Człowieka, że doświadczyło presji lub stosowania nakazów DNACPR.

Trzydzieści cztery procent osób pracujących w służbie zdrowia i / lub opiece społecznej stwierdziło, że byli pod presją, aby wprowadzić DNACPR bez angażowania danej osoby.

Ponadto 71% organizacji rzeczniczych i działaczy stwierdziło, że doświadczyło nakazów DNACPR lub nacisków na ich wydanie bez udziału w podejmowaniu decyzji.

Zauważono również, że te nakazy DNACPR były niesłusznie wykorzystywane jako pretekst do rozpoczęcia opieki u schyłku życia.

Dokument dotyczący śmierci

NICE twierdzi, że jest niezależną organizacją, ale w rzeczywistości wydaje się, że nie jest, gdy spojrzy się na jej strukturę. Na tej stronie TUTAJ znajduje się cytat “Nasza struktura – struktura organizacji i sposób, w jaki współpracujemy z rządem”. Podążając za linkiem do strony “Nasza struktura” TUTAJ, a następnie klikając “Dowiedz się więcej o tym, jak opracowujemy wytyczne”, można przejść do strony TUTAJ

, na której wyraźnie stwierdzono, że “tematy są kierowane do NICE z następujących organizacji”:

  • Tematy związane z opieką zdrowotną: NHS England
  • Tematy związane ze zdrowiem publicznym: Departament Zdrowia i Opieki Społecznej
  • Tematy związane z opieką społeczną: Departament Zdrowia i Opieki Społecznej oraz Departament Edukacji

Kopia wytycznych NICE znajduje się TUTAJ i można się z nią zapoznać w wolnej chwili. Jak widać w klauzuli 4.1 “Sekretarz Stanu jest odpowiedzialny przed Parlamentem za system opieki zdrowotnej (jego “steward”), w tym NICE”.

Wszystkie powyższe informacje wskazują, że NICE wcale nie jest niezależna. Jest ona wyraźnie częścią rządu Wielkiej Brytanii (NICE jest finansowana i odpowiedzialna przed Departamentem Zdrowia i Opieki Społecznej) i działa jako agencja NHS. Co więcej, i co niepokojące, biorąc pod uwagę, że nie wydaje się być niezależną organizacją, zasięg NICE jest niezwykle szeroki, biorąc pod uwagę, że ich wytyczne są wdrażane nie tylko w szpitalach, ale także w gabinetach lekarskich, domach opieki i organizacjach społecznych, a także innych, i rozciąga się na arenie międzynarodowej.

Mając na uwadze powyższe, musimy zadać pytanie: “Czy rząd Wielkiej Brytanii, za pośrednictwem Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej, jest w jakikolwiek sposób odpowiedzialny za wytyczne NICE NG163, które doprowadziły do niepotrzebnego zabijania osób starszych i najbardziej bezbronnych w Wielkiej Brytanii, zalecając stosowanie Midazolamu i opioidów w “leczeniu” Covid 19?”.

Ten dokument jest trudny do znalezienia. Jeśli poszukasz go w witrynie NICE, dotrzesz do strony, która stwierdza, że wytyczne te zostały zaktualizowane przez NG191, który je zastępuje. Nie ma kopii bibliotecznej NG163, którą można by przejrzeć.

Clare Wills Harrison, prawniczka, która od 2020 roku ujawnia skandal związany z midazolamem, znalazła jakiś czas temu NG163 wraz z wieloma innymi dokumentami, które od tego czasu wyszły na jaw i są istotne dla kwestii midazolamu. Można śmiało powiedzieć, że NG163 bezpośrednio doprowadził do nieprawidłowego użycia protokołu, który Clare i jej zespół nazywają “ścieżką śmierci”, i doszli do wniosku, że tam, gdzie słowo “ścieżka” pojawia się w jakichkolwiek zaleceniach medycznych, jest to zwykle powód do niepokoju.

Możesz przeczytać NG163 klikając TUTAJ



Kiedy czytasz NG163, zwróć uwagę na datę – 3 kwietnia 2020 roku. Było to mniej niż 2 tygodnie po tym, jak Wielka Brytania weszła w stan lockdownu. Nawet jeśli przyznamy, że NICE, za pośrednictwem rządu, pracował nad wytycznymi dotyczącymi leczenia od stycznia 2020 r., kiedy wczesne doniesienia o Covid 19 krążyły po całym świecie, dałoby to NICE tylko 3 miesiące na sformułowanie wytycznych w NG163. Nie można sobie wyobrazić, aby NICE mógł mieć dowody i informacje o skuteczności stosowania midazolamu i opioidów w leczeniu duszności i niepokoju związanego z Covid 19 w tym czasie.

image

GMC reguluje działalność lekarzy w Wielkiej Brytanii. Ustanawia standardy, prowadzi rejestr, zapewnia jakość kształcenia i rozpatruje skargi.

14 kwietnia GMC wydało “Wspólne oświadczenie: Społecznościowe zalecenia dotyczące stosowania leków na objawy COVID-19”, które można znaleźć TUTAJ

.

Wspólne oświadczenie niezbicie wspiera wytyczne NICE zawarte w NG163.

image
image
Z dowodów dostarczonych przez pracowników NHS, prawników śledczych i oficjalnych raportów rządowych jasno wynika, że z powodu kłamstwa poświęciłeś ponad dwa lata swojego życia.

Kłamstwa, które wiązało się z przedwczesnym kończeniem życia tysięcy ludzi, o których powiedziano ci, że zmarli na Covid-19.

Kłamstwa, które wiązało się z popełnieniem jednej z największych zbrodni przeciwko ludzkości w żywej pamięci.

Kłamstwa, które wymagało trzech rzeczy – strachu, twojego posłuszeństwa i leku znanego jako Midazolam.

W Anglii umierają głównie zaszczepieni na Covid. 30% populacji odmówiło przyjęcia pojedynczej dawki.

WYROK ŚMIERCI: w Anglii zmarło 1 milion osób zaszczepionych na Covid-19 w porównaniu do zaledwie 61 tys. niezaszczepionych w ciągu 2 lat; pomimo, że 30% populacji odmówiło przyjęcia pojedynczej dawki zastrzyku na Covid-19

PRZEZ THE EXPOSÉ NA5 GRUDNIA 2023 R• https://expose-news.com/2023/12/05/death-sentence-covid-vaccine-1-million-deaths/

Szokujące dane opublikowane przez rząd Wielkiej Brytanii pokazują, że w ciągu ostatnich dwóch lat wśród zaszczepionej populacji w Anglii doszło do skandalicznej liczby zgonów w porównaniu z populacją nieszczepionych, mimo że około 30% populacji nie otrzymało nawet ani jednej dawki szczepionki Covid-19 szczepionka.

========================================

W okresie od kwietnia do maja 2023 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn wśród niezaszczepionych osób w maju 2023 r. wystąpiła wśród osób w wieku od 70 do 79 lat i wyniosła 405 zgonów. Natomiast w kwietniu 2023 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn spowodowanych szczepieniami wystąpiła wśród osób w wieku od 80 do 89 lat i wyniosła szokujące 13 713 zgonów.

Niezwykle niepokojące w tych oficjalnych danych jest to, że od lipca 2021 r. liczba zaszczepionych znacznie przewyższa liczbę niezaszczepionych pod względem zgonów w każdej grupie wiekowej, pomimo faktu, że 30% populacji nawet nie otrzymało zastrzyku na Covid-19.

Do tego stopnia, że ​​w okresie od lipca 2021 r. do maja 2023 r. liczba zgonów wśród zaszczepionych wyniosła 965 609 osób, w porównaniu z zaledwie 60 903 zgonów wśród osób niezaszczepionych. Oznacza to, że w tym okresie w Anglii zginęło ogółem 1 026 512 osób, a 94% z nich stanowiły osoby zaszczepione , podczas gdy nieszczepieni stanowili zaledwie 6%.

======================================


Według departamentu rządu Wielkiej Brytanii, znanego jako UKHSA, do 3 lipca 2022 r. 18,9 mln osób odmówiło przyjęcia pierwszej dawki zastrzyku na Covid-19, a 21,5 mln osób odmówiło przyjęcia drugiej dawki zastrzyku na Covid-19 , obok 2,6 mln osób, które otrzymały pierwszą dawkę, ale odmówiły przyjęcia drugiej, oraz 30,4 mln osób odmówiło przyjęcia trzeciej dawki zastrzyku na Covid-19, a także 8,9 mln osób, które otrzymały drugą dawkę, ale odmówiły podania trzeciej. ( Źródło )

Źródło
Kliknij, aby powiększyć

Według danych UKHSA w tym momencie do szczepień kwalifikowało się 63,4 miliona osób. Dlatego 18,9 mln osób w Anglii odmówiło przyjęcia szczepionki przeciwko Covid-19 i pozostało całkowicie niezaszczepionych.

Co więcej, kolejne 2,6 miliona osób odmówiło przyjęcia drugiej dawki, co oznacza, że ​​21,5 miliona osób nie zostało zaszczepionych dwukrotnie, a 8,9 miliona osób odmówiło przyjęcia trzeciej dawki, co oznacza, że ​​30,4 miliona osób nie zostało zaszczepionych potrójnie.

Oto jak te liczby przedstawiają się w ujęciu procentowym –

Źródło
Kliknij, aby powiększyć

W lipcu 2022 r. trzydzieści procent populacji Anglii pozostało całkowicie nieszczepionych. 34% populacji Anglii nie zostało zaszczepionych dwukrotnie, a 50% populacji nie zostało zaszczepionych potrójnie.

Jak jednak pokazano na poniższym wykresie, zaszczepiona populacja jako całość była odpowiedzialna za 95% wszystkich zgonów z powodu Covid-19 w okresie od stycznia do maja 2023 r., podczas gdy populacja nieszczepiona stanowiła zaledwie 5%.

Jednak naprawdę przerażający jest fakt, że te zgony nie dotyczą populacji zaszczepionej jedną lub dwiema dawkami. Zdecydowana większość to osoby zaszczepione 4 razy, przy czym populacja ta odpowiada za 80% wszystkich zgonów z powodu Covid-19 i 83% wszystkich zgonów z powodu Covid-19 wśród zaszczepionych. ( Źródło )

Mając to na uwadze, poniższe dane opublikowane przez Urząd Statystyk Krajowych (ONS) w zestawie danych „Zgony na skutek szczepień”, które można znaleźć na stronie internetowej ONS tutaj lub pobrać tutaj , są jeszcze bardziej przerażające.

Poniższe wykresy przedstawiają zgony ze wszystkich przyczyn według statusu szczepień w okresie od 1 lipca 2021 r. do 31 maja 2023 r. według grup wiekowych. Każdy wykres można rozwinąć, klikając na niego, aby wyraźniej zobaczyć liczby. Zgony niezaszczepione są pokazane jako pierwsze w każdej grupie wiekowej, a zgony zaszczepione są wyświetlane jako kolejne w każdej grupie wiekowej.

Ale nie trzeba nawet powiększać, aby zobaczyć straszliwą różnicę w liczbie zgonów w zależności od statusu szczepienia.

Kliknij, aby powiększyć
źródło

W okresie od lipca do września 2021 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn wśród niezaszczepionych osób miała miejsce w sierpniu wśród osób w wieku od 70 do 79 lat i wyniosła 676 zgonów. Natomiast we wrześniu 2021 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn związanych z zaszczepieniem wystąpiła wśród osób w wieku od 80 do 89 lat i wyniosła szokujące 13 294 zgonów.

Kliknij, aby powiększyć
źródło

W okresie od października do grudnia 2021 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn wśród niezaszczepionych osób miała miejsce w grudniu wśród osób w wieku od 80 do 89 lat i wyniosła 776 zgonów. Natomiast w grudniu 2021 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn związanych z zaszczepieniem wystąpiła wśród osób w wieku od 80 do 89 lat i wyniosła szokujące 16 171 zgonów.

Kliknij, aby powiększyć
źródło

W okresie od stycznia do marca 2022 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn wśród niezaszczepionych osób miała miejsce w styczniu wśród osób w wieku od 70 do 79 lat i wyniosła 776 zgonów. Natomiast w styczniu 2022 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn związanych z zaszczepieniem wystąpiła wśród osób w wieku od 80 do 89 lat i wyniosła szokujące 15 948 zgonów.

Kliknij, aby powiększyć
źródło

W okresie od kwietnia do czerwca 2022 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn wśród niezaszczepionych osób miała miejsce w kwietniu wśród osób w wieku od 80 do 89 lat i wyniosła 500 zgonów. Natomiast w kwietniu 2022 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn związanych z zaszczepieniem wystąpiła wśród osób w wieku od 80 do 89 lat i wyniosła szokujące 14 902 zgonów.

Kliknij, aby powiększyć
źródło

W okresie od lipca do września 2022 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn wśród niezaszczepionych osób miała miejsce w lipcu wśród osób w wieku od 80 do 89 lat i wyniosła 493 zgony. Natomiast w lipcu 2022 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn związanych ze szczepieniami wystąpiła wśród osób w wieku od 80 do 89 lat i wyniosła szokujące 14 286 zgonów.

Kliknij, aby powiększyć
źródło

W okresie od października do grudnia 2022 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn wśród niezaszczepionych osób miała miejsce w grudniu wśród osób w wieku od 80 do 89 lat i wyniosła 604 zgony. Natomiast w grudniu 2022 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn związanych z zaszczepieniem wystąpiła wśród osób w wieku od 80 do 89 lat i wyniosła szokującą liczbę 19 914 zgonów.

Kliknij, aby powiększyć
źródło

W okresie od stycznia do marca 2023 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn wśród niezaszczepionych osób w styczniu 2023 r. miała miejsce wśród osób w wieku od 80 do 89 lat i wyniosła 551 zgonów. Natomiast w styczniu 2023 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn związanych ze szczepieniami wystąpiła wśród osób w wieku od 80 do 89 lat i wyniosła szokująco 18 297 zgonów.

Kliknij, aby powiększyć
źródło

W okresie od kwietnia do maja 2023 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn wśród niezaszczepionych osób w maju 2023 r. wystąpiła wśród osób w wieku od 70 do 79 lat i wyniosła 405 zgonów. Natomiast w kwietniu 2023 r. największa liczba zgonów ze wszystkich przyczyn spowodowanych szczepieniami wystąpiła wśród osób w wieku od 80 do 89 lat i wyniosła szokujące 13 713 zgonów.

Niezwykle niepokojące w tych oficjalnych danych jest to, że od lipca 2021 r. liczba zaszczepionych znacznie przewyższa liczbę niezaszczepionych pod względem zgonów w każdej grupie wiekowej, pomimo faktu, że 30% populacji nawet nie otrzymało zastrzyku na Covid-19.

Do tego stopnia, że ​​w okresie od lipca 2021 r. do maja 2023 r. liczba zgonów wśród zaszczepionych wyniosła 965 609 osób, w porównaniu z zaledwie 60 903 zgonów wśród osób niezaszczepionych. Oznacza to, że w tym okresie w Anglii zginęło ogółem 1 026 512 osób, a 94% z nich stanowiły osoby zaszczepione , podczas gdy nieszczepieni stanowili zaledwie 6%.

To bardziej sugeruje, że zastrzyki Covid-19 są śmiertelne i dowodzą, że zabijają ludzi. Możemy być pewni, że szczepienie przeciwko Covid-19 znacznie zwiększa śmiertelność.

Kiedy zatem rząd zaprzestanie ich stosowania?

Atak w Dublinie był iskrą wzniecającą płomień. W Wielkiej Brytanii nastroje antyimigranckie rosną

https://wpolityce.pl/swiat/672029-byczynski-atak-w-dublinie-byl-iskra-wzniecajaca-plomien

TYLKO U NAS. Byczyński, British Poles: Atak w Dublinie był iskrą wzniecającą płomień. W Wielkiej Brytanii nastroje antyimigranckie rosną

autor: PAP/EPA/MOSTAFA DARWISH
tor: PAP/EPA/MOSTAFA DARWISH

„Atak nożownika w Dublinie był iskrą, którą wznieciła płomień. Także dosłownie. W Wielkiej Brytanii nastroje antyimigranckie rosną” – mówi portalowi wPolityce.pl Jerzy Byczyński, działacz polonijny, British Poles.

Mieszkający w Wielkiej Brytanii Polak zaznaczył, że atak nożownika w Dublinie, gdzie rannych zostało rannych pięć osób, w tym troje dzieci, jest tak oburzającym wydarzeniem, że Brytyjczycy nie tylko z zapartych tchem śledzą rozwój wydarzeń, ale także wychodzą na ulice.

Irlandzkie media relacjonowały, że w wyniku ataku nożownika zostały ranne dzieci w wieku pięciu i sześciu lat. Poszkodowana kobieta jest albo nauczycielką, albo pracownicą szkolnej świetlicy. Media przekazały także, że przypadkowi świadkowie odegrali dużą rolę w powstrzymaniu agresora, który również odniósł obrażenia i został przewieziony do szpitala.

W centrum irlandzkiej stolicy wybuchły zamieszki, demonstranci starli się z policją, spłonęły dwa autobusy i radiowóz. Przedstawiciele antyimigracyjnej skrajnej prawicy zebrali się w pobliżu O’Connell Street, gdzie kilka godzin wcześniej doszło do ataku nożownika. Chociaż policja nie ujawniła, jakiej narodowości był zatrzymany napastnik, chuligani twierdzą, że chodzi o obcokrajowca.

Jakie są nastroje?

To zależy, oczywiście od miejsca, bo w samym Londynie ta wielokulturowość bywa postrzegana jako siła, ale w pozostałych miejscach na Wyspach nastroje nieprzychylne dla obcych narodowości nasilają się — dodał.

Dzieje się tak z wielu powodów, także ekonomicznych. Ludzie widzą, jak mało jest dostępnych mieszkań, jak jest drogo — tłumaczył.

Brytyjczycy widzą, że inne kultury nie zawsze asymilują się w takim stopniu, żeby dało się z nimi żyć jak z dobrymi sąsiadami — zaznaczył.

Narodowość tego człowieka miała tu znaczny wpływ na to, że ten gniew, który ludzie mają w środku od miesięcy, nawet lat, po prostu wybrzmiał — opowiadał.

Kiedy dochodzi do takich dramatycznych ataków z rąk imigrantów, ludzie dostają dodatkowy argument przeciw imigrantom — tłumaczył.

Są opinie, że Brytyjczycy tęsknią za Polakami, którzy wyjechali po Brexicie. Bo, choć bywało, że mieli nas dość, to się zmieniło — dodał.

Rekordowe poziomy imigracji i brak realnych działań ze strony rządu w celu ograniczenia jej budzą niezadowolenie nie tylko wyborców Partii Konserwatywnej, ale też znaczącej części jej posłów, zwłaszcza z prawego skrzydła tego ugrupowania.

Kto zakładał Izrael. Czytając “od tyłu” historię powstawania Izraela. Ustawa 447…

Balfour, Kompania Lewantu, afera w Damaszku czyli kto zakładał Izrael.

Czytając “od tyłu” historię powstawania Izraela. A ustawa 447…

Styl prowadzenia polityki brytyjskiej, która opiera się na lojalności kupieckiej swoich elit – wobec wspólnego interesu.

pink panther w kwietniu 2017 [z Archiwum md]

Jak zwykle pozostajemy nad Wisłą poza głównym nurtem dziejów, więc prasa wysokonakładowa nie zawraca sobie głowy informowaniem nas  o tym, że prezydent Palestyny pan Mahmud Abbas zamierza pozwać Wielką Brytanię o  odszkodowania na rzecz Palestyńczyków – za dokument rządu Jego Królewskiej Mości z 2 listopada 1917 r. pod nazwą  Deklaracja Balfoura.  W październiku 2016 r. na forum ONZ pan Abbas zażądał też formalnych przeprosin od Wielkiej Brytanii za wszystkie skutki, jakie Deklaracja Balfoura zrodziła dla Palestyńczyków.  

Tymczasem Izrael i Wielka Brytania przygotowują się do  obchodów zbliżającej się setnej rocznicy wysłania przez szefa Foreign Office Arthura Jamesa Balfoura w dniu 2 listopada 1917 r. słynnego listu  do barona Waltera Rothschilda, na jego adres domowy  w Londynie ul. Piccadilly 148 , aby ten przekazał go organizacjom syjonistycznym w Wielkiej Brytanii i Irlandii a konkretnie do The Zionist Organization of Great Britain and Ireland.  
Treść listu jest nad wyraz lakoniczna: : „…Drogi Lordzie Rothschild, jest mi przyjemnie przekazać  Panu w imieniu Rządu Jego Królewskiej Mości, następującą deklarację sympatii wobec aspiracji Organizacji Syjonistycznych, które zostały zaaprobowane przez Gabinet. Rząd Jego Królewskiej Mości jest za utworzeniem w Palestynie narodowego domu dla Ludu  Żydowskiego i użyje wszelkich starań dla osiągnięcia tego celu. Jest w oczywisty sposób jasne, że nic nie może zostać uczynione nic, co mogłoby przynieść szkodę społecznym i religijnym prawom żyjącym w Palestynie nie-żydowskim społecznościom oraz prawom i statusowi, jakim cieszą się Żydzi w jakimkolwiek innym kraju. Byłbym wdzięczny za przekazanie tej deklaracji do wiadomości Organizacji Syjonistycznej…”.

Baron Walter Rothschild ur. 1868 r. był bankierem, politykiem brytyjskim, właścicielem prywatnego muzeum zoologicznego, w którym zebrał 2.250.000 motyli, 200.000 ptasich jaj,  300.000 ptasich skór  oraz tysiące innych okazów fauny. Ponadto zasłynął w Londynie zaprzęgiem złożonym z czterech zebr, którym udał się z  wizytą do Buckingham Palace.  Ale do historii obu państw przeszedł jako adresat Deklaracji Balfoura i patron sprawy syjonistycznej oraz przyjaciel pierwszego prezydenta Izraela Chaima Weizmana.

Baron Walter nie był zaskoczony treścią Deklaracji, albowiem sam był autorem pierwszego jej draftu, z lipca 1917 r., który przekazał Balfourowi a ten sporządził „wersję II poprawioną” w sierpniu 1917 r. i „puścił w obieg” do konsultacji. A konkretnie do ręki dostał tę wersję Alfred Milner , członek gabinetu wojennego Lloyda George’a w roku 1916  i dokonał swoich poprawek w sierpniu 1917 r. a następnie siadł z Leopoldem Amery, brytyjskim politykiem i dziennikarzem aby zrobić jeszcze lepszą wersję w dniu 4 października 1917 r.

Ostateczna wersja wróciła do barona Waltera, aby mógł się podzielić szczęściem z organizacjami syjonistycznymi a konkretnie ze swoim przyjacielem i protegowanym, bardzo wybitnym naukowcem w dziedzinie chemii  profesorem Chaimem Weizmanem. 
Jakoś tak się stało, że cała sława spłynęła na Balfoura, bowiem wcześniejsze drafty zniknęły z biurek Foreign Office i odnalazły się dopiero w roku 1961. Bardzo na te braki w dokumentacji narzekał rząd konserwatystów w 1922 r. kiedy wokół Deklaracji Balfoura rozpętała się już naprawdę poważna awantura.

Zaś Chaim Weizman, profesor Uniwersytetu w Manchesterze, chemik posiadający 100 patentów , od roku 1904 r. był obywatelem Wielkiej Brytanii i aktywnym działaczem światowego ruchu syjonistycznego oraz liderem tego ruchu w Imperium Brytyjskim. Urodził się w roku 1874 w miejscowości Motol koło Pińska jako trzecie z piętnaściorga dzieci w rodzinie handlarza drewna i od 11 roku życia pobierał nauki w „stołecznym Pińsku” aby w roku 1948 zostać pierwszym Prezydentem Izraela. Z Motola pochodził też David  Bartov urodzony jako Dawid Gutenski w roku 1924, który po zsyłce na Syberię i powojennych wędrówkach po świecie wylądował w 1949 r. w Izraelu i został szefem sekretariatu Prezydenta Izraela Chaima Weizmana swojego krajana.  

Wróćmy jednak do Deklaracji Balfoura. Kiedy baron Walter cieszył się z profesorem Chaimem z tak dobrze rokującego dokumentu, do Jerozolimy nieubłaganie zbliżały się w ramach tzw. Kampanii Palestyńskiej wojska brytyjskie, które od roku 1915 prowadziły ze zmiennym szczęściem wojnę z Imperium Osmańskim o kontrolę nad Kanałem Sueskim  oraz tzw. Middle East najpierw na terenie samego Egiptu a następnie na terenie Półwyspu Synajskiego a od października 1917 r. w ramach „Operacji Palestyńskiej” – na terenie południowej Palestyny i w Gazie. W grze były również linia kolejowa Damaszek –Mekka oraz dolina Jordanu i Aleppo.

Imperium prowadziło swoją wojnę z użyciem paru dywizji indyjskich, w tym dywizji Bikanerów na wielbłądach, wojsk australijskich, nowozelandzkich i egipskich. W bezpośrednich walkach o Jerozolimę nie uczestniczył tzw. Legion Żydowski, który został utworzony w 1914 r. przez Żabotyńskiego i brał udział w bardzo nieudanej dla Winstona Churchilla Bitwie o Galipoli, gdzie wykrwawiły się wojska australijskie i nowozelandzkie. Natomiast 18 lipca 1917 r. „francuski Rothschild” czyli baron Edmond James de Rothschild zaproponował Sekretarzowi Balfourowi utworzenie żydowskich oddziałów do walki z Imperium Osmańskim, na co rząd brytyjski wyraził 23 lipca zgodę.  Jednakże ten nowy Legion Żydowski został sformowany na początku roku 1918 i walczył głównie w Dolinie Jordanu i w zwycięskiej bitwie pod Megido.
A w grudniu 1917 r. generał Allenby przespacerował się przez Bramę Jaffy serdecznie witany przez Żydów, zarówno sefardyjskich (ze „starego”osadnictwa) jak i osadników żydowskich pochodzących z Europy Wschodniej a przybyłych w ramach polityki osadnictwa prowadzonej przez takie struktury jak np. Hovevei Sion (Chowewej Syjon), grupa różnych, głównie religijnych organizacji żydowskich, działających  na terenach  Imperium Rosyjskiego. Za rok założenia przyjmuje się 1884 a konkretnie konferencję w Katowicach od 1884 r. a wśród liderów duchowych i sponsorów ruchu wymienia się m.in. słynnego rabina Samuela Mohilevera (1824-1898) ur. k.Kobrynia, m.in. rabina Białegostoku, którego uważa się za „pioniera religijnego syjonizmu”, Leona Pinskera z Tomaszowa Lubelskiego (1821-1891) „pioniera syjonizmu nie-religijnego” i szefa oddziału Hovevei Sion w Odessie (Komitet Odessa).  Przez pewien czas działaczem tej organizacji był słynny Ludwik Zamenhof, którego Samuel Mohilever ustanowił szefem oddziału organizacji w Warszawie. 

Można powiedzieć, że sprawa osadnictwa żydowskiego na terytorium Imperium Osmańskiego w XIX i XX w. miała swoje organizacje i struktury -na Wschodzie a sponsorów i lobbystów sprawy – na Zachodzie, głównie wśród zasymilowanych Żydów brytyjskich.  Jedną z „platform lobbystycznych” była organizacja charytatywna anglo-żydowska o nazwie The Order of Ancient Maccabeans, której przewodniczył potomek słynnej bankierskiej rodziny Goldsmidów , pułkownik armii brytyjskiej Albert Goldsmid, który serdecznie przyjął Teodora Herzla z dalekiego Wiednia w sprawie powołania do życia państwa Izrael.

Idea osadnictwa żydowskiego w Palestynie pojawiła się w środowiskach zasymilowanych Żydów na Zachodzie Europy i w USA już w latach czterdziestych XIX w. a to za sprawą wydarzenia mało w Polsce opisywanego, jakie miało miejsce  w roku 1840 w Damaszku, ważnym mieście handlowym Imperium Osmańskiego, a które znane jest we Francji jako „L’Affaire de Damas” a w krajach anglosaskich jako „Damascus Affaire”.
Damaszek był w roku 1840  miastem międzynarodowym, pełnym kupców, dyplomatów, szpiegów oraz wojska, bowiem akurat w okolicy toczyła się tzw. druga wojna Egipsko-Osmańska. Poddany Imperium Osmańskiego rodem z Albanii Muhammed Ali, który wcześniej zaawansował na Paszę  Egiptu z ramienia sułtana, za pomoc wojskową dla władz centralnych w Konstantynopolu w spacyfikowaniu Greków walczących o niepodległość – zażyczył sobie dołączenia do Egiptu – sporego kawałka Syrii. I zajął terytorium aż do miasta Adana , niedaleko od portu Mersin, dawniej Tarsu, gdzie urodził się Święty Paweł.

W 1839 r. wojska Imperium Osmańskiego zaatakowały siły egipskie w Syrii ale  w bitwie pod Nezib armia Imperium Osmańskiego pod wodzą niemieckiego marszałka von Moltke Starszego – całkowicie zawiodła i Imperium „znalazło się nad przepaścią”. Połączona dyplomacja Imperium Brytyjskiego, Francji, Rosji i Imperium Habsburgów – niemal przymusiła zwycięskiego  Ali Paszę do zawarcia traktatu pokojowego z pokonanym Imperium.

I w takich nerwowych okolicznościach przyrody  w  historycznym mieście Damaszku w dniu 5 lutego 1840 r. zniknął powszechnie słynny i ogólnie poważany zakonnik i lekarz ojciec Tomasso de Calangiano ur. 1777 na Sardynii, narodowości francuskiej – z zakonu Kapucynów Mniejszych. Wraz z nim zniknął bez śladu jego służący Ibrahim Amarah, wyznania prawosławnego. Ojciec Tomasso od dekad leczył wszystkie stany i wyznania w Damaszku i był powszechnie lubiany i goszczony.  W związku z tym konsul francuski w Damaszku Ulisses hrabia Ratti-Menton wszczął poszukiwania i zawiadomił stosowne władze. Wedle świadków Ojca Tomasso i jego służącego ostatni raz widziano w dzielnicy żydowskiej. Kiedy minęły dwie doby od zaginięcia zakonnika atmosfera na ulicach zrobiła się gorąca i  miejscowa ludność , w znakomitej większości muzułmańska,  zaczęła się zachowywać nerwowo. Na początek zdemolowała na przedmieściach synagogę.

Plotka głosiła, że pobożny zakonnik i jego sługa zostali porwani, aby wykorzystać ich krew do celów rytualnych żydowskich. Podobno francuski konsul uwierzył w tę wersję a egipski gubernator Syrii życzliwy  Francji – wydał najpierw zgodę na aresztowanie żydowskiego  fryzjera Salomon Negrin. Ten zeznał, że mord na zakonniku został dokonany w domu Davida Harari przez 7 Żydów a służący miał być zamordowany w domu Meira  Farhi „w obecności ważnych Żydów”. Na  podstawie tych  zeznań wydał zgodę na zaaresztowanie 8 prominentnych Żydów, w tym: Josepha Lañado, Mosesa Abulafii, Rabina Damaszku  Jacoba Antebi, członka rodziny Farhi oraz Isaaka Levi Picciotto „członka rodziny konsulów” i poddanego austriackiego.  W trakcie śledztwa połączonego z torturami (Moses Abulafia aby uniknąć tortur przeszedł na islam), podejrzani się przyznawali do zarzutów a jeden zmarł w trakcie śledztwa. Gubernator skierował do wicekróla Egiptu prośbę o zgodę na wykonanie kary śmierci dla wszystkich podejrzanych.

Konsul Ratti –Menton złożył stosowny raport premierowi Francji panu Adolfowi Thiers , albowiem Francja oficjalnie opiekowała się katolikami na obszarze Imperium Osmańskiego a prasa europejska rozgrzała się do czerwoności i podzieliła na dwa obozy: obrońców zaginionych i obrońców podejrzanych.

I wtedy, jak mówi historia i docent wiki , ruszyły „protesty i negocjacje”. Zaczęło się od tego, że konsul austriacki w Damaszku Eliahu Picciotto  udał się niezwłocznie z interwencją do gubernatora  Ibrahima Paszy. Do Muhammada Ali udała się do Egiptu delegacja prominentnych  Żydów z Europy w tym: sir Moses Montefiore bankier z Wielkiej Brytanii, konsul Wielkiej Brytanii w Syrii Charles Henry Churchill oraz Isaac Adolphe Cremieux z Francji, konsul austriacki Giovanni Gasparo Merlato,  Solomon Munk z  Prus oraz „misjonarz z Danii”  John Nicolayson  protestant reprezentujący organizację pod nazwą: London  Society for Promoting Christianity among Jews”.

Wynegocjowali  oni  wypuszczenie z więzienia  wszystkich aresztowanych Żydów (którzy przeżyli), które nastąpiło 28 sierpnia 1840 r. bez oświadczeń o niewinności.  Sir Moses Montefiore i jego delegacja  udali się do Konstantynopola, gdzie wynegocjowali  u sułtana Abdulmecida I wydanie edyktu zabraniającego oskarżania Żydów o mordy rytualne na terenie Imperium Osmańskiego.

Sprawa  miała takie konsekwencje, że już 14 czerwca 1841 r. pan Charles Henry Churchill konsul brytyjski w Syrii i podwładny Lorda Palmerstona ( a także jakoby daleki potomek dzieci z nieprawego łoża z rodzin Churchill i Walpole) napisał do Sir Mosesa Montefiore list z pomysłem powołania na terenie Palestyny państwa Izrael.
Drugi list datowany na 15 sierpnia 1842 r. jest formalną propozycją  następującej treści: „… Moją propozycją jest aby Żydzi Anglii wspólnie ze swoimi braćmi z Kontynentu Europejskiego skierowali aplikację do Rządu Brytyjskiego poprzez Earla of Anerdeen aby akredytować i wysłać odpowiednią I uczciwą osobę aby rezydowała ona w Syrii w jedynym tylko celu: aby wyrażać cele oraz zajmowali się interesami Żydów zamieszkującymi w tym kraju. Obowiązki i zakres czynności takiej osoby byłyby przedmiotem uzgodnień pomiędzy Sekretarzem Stanu a Komitetem Żydowskim…”.

Sir Moses Montefiore, ur. 1777 w Livorno z w żydowskiej rodzinie bankierów wyemigrował do Londynu aby tam ożenić się z panną Judith Cohen, której siostra wyszła za mąż za pana Nathana Meyera Rothschilda barona austriackiego, założyciela brytyjskiej gałęzi Rothschildów. Sir Montefiore wielokrotnie jeździł do Jerozolimy a w 1854 r. sfinansował budowę pierwszego żydowskiego osiedla poza murami Jerozolimy.  Stał się symbolem starań o stworzenie państwa Izrael w środowiskach żydowskich zanim powstał współczesny ruch syjonistyczny.

Jak widać, w przygotowaniach do powstania państwa Izrael równie aktywną rolę co liderzy społeczności żydowskiej brało rolę Imperium Brytyjskie.  Jest to o tyle ciekawe, iż poczynając od roku 1580, kiedy to Wielka Brytania zawarła z Imperium Osmańskim (mimo protestów Francji) traktat dający kupcom brytyjskim takie same przywileje jakie posiadali tam już kupcy francuscy.

Ciekawą dla nas rzeczą może być fakt, iż pan William Harborne , który w imieniu królowej Elżbiety I jechał do Konstantynopola na czele delegacji angielskiej w roku 1578 –wybrał się tam przez Polskę. Dzięki owocnym negocjacjom zakończonym traktatem został ambasadorem Królowej w Imperium Osmańskim a jego głównym tam zajęciem było odciąganie sułtana od wspierania katolickiej Hiszpanii w wojnie z protestancką Wielką Brytanią.  
Pan Harborne był na swoim stanowisku ambasadora opłacany przez Levant Company (Kompanię Lewantu), brytyjskie przedsiębiorstwo handlowe mające monopol do handlu między Wielką Brytanią a Imperium Osmańskim. To „partnerstwo państwowo-prywatne” polegało na tym, że Kompania opłacała biuro ambasadora włącznie z podarkami dla Sułtana, konsulów, urzędników a nawet pastorów. Siedzibą Kompanii było Aleppo a inne siedziby zostały rozłożone w portach Morza Śródziemnego, dokąd zawijało kilkadziesiąt a na początku XIX w. ponad 115 statków.  Kompania miała swoje władze w Londynie, gdzie urzędował sąd, ustalane były taryfy , wybierani byli konsule Smyrny i Konstantynopola.

Kompania Lewantu rozwijała się bardzo dynamicznie za czasów Króla Jamesa I Stuarta, który miał uprawiać „retorykę anty-turecką” ale odmówił wsparcia finansowego dla Polski w wojnie z Turcją. Oficjalnie handel dotyczył towarów „cywilnych” ale napomyka się o sprzedaży uzbrojenia na wojny z Rosją. Kompania operowała na terenie Imperium Osmańskiego do roku 1825 czyli około 235 lat.  W czasie kiedy Imperium Osmańskie prowadziło wojny z Rzeczpospolitą i legalnie utrzymywało instytucję „chrześcijańskiego niewolnika” – a tak naprawdę „katolickiego” lub „prawosławnego” Niewolnika, którymi handlowali kupcy na targach Smyrny, Konstantynopola, Damaszku i Aleppo, Brytyjczycy cieszyli się uprzywilejowanymi stosunkami handlowymi i politycznymi.

Wracając do Deklaracji Balfoura , która jest przedstawiana jako efekt konsekwentnej polityki liderów żydowskich z rodziną Rothschildów na czele.

Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż Artur Balfour , minister Spraw Zagranicznych jest żywym przykładem tego, jaką ciągłość ma polityka Imperium Brytyjskiego i jak służba państwowa a co za tym idzie, polityka państwowa – przechodzi z ojca na syna wśród oligarchii stworzonej za czasów Elżbiety I i Henryka VIII – jak nie przymierzając w Kompanii Levantu. Arthur Balfour ur. 1848 r był ze strony matki w prostej linii potomkiem rodziny Cecilów a konkretnie Roberta Cecila 1 hrabiego Salisbury, który był Sekretarzem Stanu w latach 1596-1613 czyli za Elżbiety I i za Jamesa I.  Ojcem chrzestnym małego Arthura był Książę Wellington a wujkiem był Robert Gascoyne- Cecil III, markiz Salisbury, trzykrotny Premier za czasów królowej Wiktorii i Edwarda VII.    To raczej oznacza bardzo długą tradycję rodzinną, zamknięty krąg polityczny i  długofalową strategię i bardzo dokładnie opracowaną taktykę.

Tak się bowiem jakoś złożyło, że kiedy wygaszana była działalność Levant Company, równolegle w niedalekiej Grecji – Grecy poczuli nieodparte pragnienie wyrwania się z osmańskiej niewoli i dostali nie tylko moralną pomoc od swoich angielskich przyjaciół, z Lordem Byronem na czele. A kiedy Imperium Osmańskie osłabło dostatecznie na początku XX w., to okazało się, że jednocześnie Żydzi zapragnęli się osiedlać w Palestynie (może nie wszyscy, raczej ci z Imperium Rosyjskiego, Rothschildowie raczej po śmierci) a trzeci syn pewnego szejka niejaki Fajsal na czele zastępów Arabów przystąpił do oblężenia Mekki trzymanej przez Turków i ją zdobył. Te sprawy opisywał nie całkiem prawdziwie jeden szpieg brytyjski w dziele „Siedem filarów mądrości”.

 A „zarządzanie Bliskim Wschodem” w tym Palestyną Wielka Brytania miała osiągnąć dopiero po zakończeniu I WW. Tak więc trzeba z szacunkiem spojrzeć na styl prowadzenia polityki brytyjskiej, która opiera się na lojalności kupieckiej swoich elit – wobec wspólnego interesu.

Dla nas sprawa Deklaracji Balfoura jest bardzo ważna z powodu ciekawej reakcji pana premiera Netanyahu na oświadczenie prezydenta Abbasa w sprawie pozwania Wielkiej Brytanii za Deklarację Balfoura o odszkodowania dla Palestyńczyków.  Miał on powiedzieć co następuje: „… To prawie 100 lat temu… Mowa tkwiąca w przeszłości. Równie dobrze Palestyńczycy mogliby pozwać zbiorowo Abrahama za zakup ziemi w Hebronie…

Warto o tych słowach pomyśleć w kontekście sumy 65 mld USD [przez te parę lat urosły żądania do 300 mld dol. md] żądanej od Rzeczpospolitej jako odszkodowania, za „szkody poniesione przez obywateli polskich narodowości żydowskiej w czasie okupacji niemieckiej” (a nie wiemy, co ze stratami z okupacji sowieckiej) w czasie II WW. Która to wojna może nie wydarzyła się 100 lat temu ale rozpoczęła się lat temu 77.   Też dawno temu.
Wszystkie te sprawy są bardzo ciekawe ale mnie interesuje jedno: dlaczego sprawa dotycząca tysięcy Żydów Polskich nie jest przedmiotem upamiętnienia np. w Muzeum Żydów Polskich w Warszawie. Deklaracja Balfoura ostatecznie to dla nich miała największe znaczenie. Jakkolwiek zbyt późno.

============================

mail:

To przecież
Arthur James Balfour w dniu 2 listopada 1917 r. prosi barona Waltera 
Rothschilda o aprobatę dla swojej deklaracji.

——————————

https://en.wikipedia.org/wiki/Balfour_Declaration

https://pl.wikipedia.org/wiki/Chowewej_Syjon

http://www.jewishvirtuallibrary.org/jewish-colonial-trust

https://fr.wikipedia.org/wiki/Affaire_de_Damas

https://www.thejc.com/news/uk-news/balfour-declaration-100th-anniversary-celebration-plans-revealed-1.54489

https://en.wikipedia.org/wiki/Hovevei_Zion

https://en.wikipedia.org/wiki/Samuel_Mohilever

https://en.wikipedia.org/wiki/Oriental_Crisis_of_1840

https://en.wikipedia.org/wiki/Damascus_affair

http://www.jewishvirtuallibrary.org/the-damascus-blood-libel

https://en.wikipedia.org/wiki/Charles_Henry_Churchill

http://www.independent.co.uk/news/world/middle-east/benjamin-netanyahu-balfour-declaration-centenary-uk-israel-relations-speaks-volumes-theresa-may-a7567501.html

Mocny głos Brytyjczyków: NIC O NAS BEZ NAS !

Mocny głos Brytyjczyków: NIC O NAS BEZ NAS!

Tomasz J. Kaźmierski

elektronik, nauczyciel akademicki, profesor Uniwersytetu Southampton w Wielkiej Brytanii, rektor Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie; współpracownik Ruchu na rzecz JOW od 1994 r.; e-mail: polonus.uk@gmail.com

http://jow.pl/mocny-glos-brytyjczykow-nic-o-nas-bez-nas/

W poniedziałek, 9 grudnia 2019 r., w porannym programie telewizyjnym BBC Breakfast, prezenter Dan Walker gościł Jo Swinson, liderkę Liberalnych Demokratów. Swinson po raz kolejny powtórzyła, że jeśli LibDems wygrają wybory i ona zostanie premierem, to natychmiast jej rząd zatrzyma proces wychodzenia Brytanii z Unii Europejskiej.  

Dan Walker powiedział na to: „Ale w ten sposób ignorujesz wolę 17,4 milionów ludzi wyrażoną w referendum”. Jo Swinson odpowiedziała, że nie zmieni swoich poglądów, bo jakaś „grupa dyskusyjna” (focus group) wyraża inne zdanie.

Porównanie decyzji podjętej w ogólnonarodowym referendum do opinii grupy dyskusyjnej, którą można zignorować, to było zdecydowanie za dużo. W systemie First-Past-the-Post aroganckie zachowanie polityka jest samobójstwem. W tym systemie każdy polityk jest wszak rozliczany indywidualnie, co daje narodowi wielką siłę polityczną.

Jo Swinson, której slogan wyborczy głosił: „Jo Swinson – następny premier Wielkiej Brytanii”, straciła swój mandat w okręgu East Durbantoshire w Szkocji, w którym wygrała uprzednio dwukrotnie, w 2005 r. i 2017 r. Oprócz niej, z Izby Gmin zniknęła cała plejada polityków wszystkich partii, od dłuższego czasu okazujących swym zachowaniem, że „wiedzą lepiej”, a wyborcy mają tylko patrzeć i słuchać: Dominic Grieve, Sarah Woolaston, David Gauke, Chuka Umunna, Anna Soubry, Sam Gyimah, który kandydował pół roku temu w wyborach lidera Partii Konserwatywnej oraz wielu innych.

Filozof Karl Popper w swym słynnym tekście z 1988 r. (The Economist 23.04.1988) podkreślał zalety systemu First-Past-the-Post m.in. w takich oto słowach:

„(…) the election day ought to be a Day of Judgment. As Pericles of Athens said in about 430 BC, although only a few may originate a policy, we are all able to judge it„.

[„dzień wyborów ma być Dniem Sądu. Jak Perykles z Aten powiedział około roku 430 p.n.e.: może niewielu tworzy politykę, ale wszyscy mamy możliwość jej sądzenia”.]

Wynik wyborów powinien wyprowadzić z błędu każdego, kto myślał, że Brytyjczycy nie użyją swej masowej, oddolnej siły politycznej do usunięcia polityków, którzy lekceważą zdanie wyborców. Sąd dokonany w miniony czwartek głosami 47,5 milionów Brytyjczyków wprowadził Brytanię na drogę uzdrowienia po ponad trzyletnim okresie niestabilności i niepewności. W czwartek wieczorem, pół godziny po zamknięciu obwodów wyborczych, funt skoczył do góry wobec euro z poziomu 1,18 do 1,21, czyli o 2,5%.

Pozostaje pytanie, czy siła polityczna głosów oddanych w jednomandatowych okręgach, która tak łatwo wyrzuca z Parlamentu jednych, jednocześnie wprowadza na to miejsce lepszych. Bądźmy spokojni. Randolph Churchill (ojciec wielkiego Winstona) powiedział w 1884 r. w swojej słynnej mowie pt. „Ufajmy ludziom” wygłoszonej w Birmingham, podczas kampanii promującej tworzenie lokalnych klubów Partii Konserwatywnej dla ludzi pracy:

„Modern checks and securities are not worth a brass farthing. Give me a fair arrangement of the constituencies, and one part of England will correct and balance the other”.

[„Współczesne mechanizmy równowagi politycznej nie są warte funta kłaków. Dajcie mi dobry zestaw okręgów wyborczych, a wtedy jedna część Anglii naprawi i zrównoważy inną”.]

Tak, ufajmy ludziom.

W. Brytania: Sodoma w policji. UK police forces spend £66,000 on LGBT rainbow cars, shoelaces and flags.

W. Brytania: Sodoma w policji.

UK police forces spend £66,000 on LGBT rainbow cars, shoelaces and flags

https://www.telegraph.co.uk/news/2023/01/07/uk-police-forces-spend-66000-lgbt-rainbow-cars-shoelaces-flags/

Police chiefs accused of ‘wasting money on woke nonsense’ by the Taxpayers’ Alliance

By Ewan Somerville

The National Police Chiefs’ Council has previously said that police rainbow vehicles act as ‘hate-crime cars’ that encourage people to report incidents such as social media remarks

The National Police Chiefs’ Council has previously said that police rainbow vehicles act as ‘hate-crime cars’ that encourage people to report incidents such as social media remarks Credit: Chris Canon/Alamy

Police forces have spent £66,000 on rainbow-themed merchandise, including flags, selfie frames and pens, The Telegraph has learned.

The spending over the past three years has seen 27 forces across England and Wales splash out on LGBT-themed whistles, key rings, shoelaces, pens and lip balm.

Last night, police chiefs were accused of “wasting money on woke nonsense”.

Figures released under freedom of information laws showed that £66,689 was spent by the 27 forces on LGBT merchandise between 2019 and 2022.

The highest spender was South Wales Police, which racked up £24,000 on rainbow flags, face paints, T-shirts, badges, pens, whistles, wristbands, sporks, trolley keyrings, water bottles and keyrings.

An LGBT-branded South Wales Police car during a Pride Cymru parade in Cardiff.  The force has spent £24,000 on various LGBT merchandise

An LGBT-branded South Wales Police car during a Pride Cymru parade in Cardiff. The force has spent £24,000 on various LGBT merchandise Credit.

In second place was Kent Police, which forked out £8,000 on rainbow whistles, key rings, wristbands, grip pens, erasers, paper stickers, curvy pens, pencils, coasters, lanyards, trolley coins and ID holders.

Lancashire Police purchased £1,500 worth of rainbow lip balm, flags, keyrings, lanyards and stickers, while Wiltshire Police forked out £538 on LGBT lanyards and “rainbow fuzzy bugs”.

Meanwhile, LGBT-branded handheld fans were included in Avon and Somerset’s £4,900 rainbow merchandise bill.

The investigation by the Taxpayers’ Alliance, shared exclusively with this newspaper, also found hundreds of pounds being spent on decorating police cars in rainbow livery.

Such spending raises further questions about police priorities, as forces are solving the lowest proportion of crimes on record – but overall offences are at a historic high.

Only 5.4 per cent of all crimes resulted in a charge in the year to June, which is a third of the charging rate seven years ago, according to Home Office figures – but overall recorded crime stands at 6.5 million offences, up seven per cent since the pandemic. 

‘Caught red-handed’

Tom Ryan, a researcher at the Taxpayers’ Alliance, said: “Police chiefs have been caught red-handed wasting money on woke nonsense.

“With crime on the up, it will bring little comfort to Brits knowing that bobbies are kitted out with rainbow merchandise.

“Police forces should put a stop to this pointless spending and focus funds on the frontline.”

Home Secretary Suella Braverman has told police chiefs in recent months to stop “debating gender on Twitter” by going “back to basics” with “common-sense policing”.

Other rainbow spending included Staffordshire Police forking out £3,300 on shoelaces, balloons and lanyards, while Northamptonshire Police spent £337 on items including LGBT selfie frames, bunting and photo filters on the social media app Snapchat.

Essex Police spent £7,700 on rainbow merchandise but did not break down which types and the Ministry of Defence Police spent almost £1,000 on rainbow flags, lanyards and mugs.

Greater Manchester Police had a £2,900 spend, including on rainbow epaulettes, while Cheshire Police purchased a £130 intersex flag. 

‘Hate-crime cars’

The National Police Chiefs’ Council has previously said that police rainbow vehicles act as “hate-crime cars” that encourage people to report incidents such as social media remarks, which can be logged as controversial “non-crime hate incidents”. 

A previous probe found that fire brigades spent £17,000 on decorating fire engines and £35,000 was spent on rainbow merchandise in the past five years.

Chief Superintendent Amanda Tillotson, of the diversity and inclusion academy at Kent Police, said its “LGBT+ crime-prevention merchandise” works to “regularly remind the wider public of the importance of communities working together to support and protect each other”.

She added that the force “take our responsibilities to all communities as laid out by the Equality Act 2010 extremely seriously” and is committed to “deliver a first-class service to victims and witnesses of all crime”.