Jak żymianie traktują katolików. Ryś widział?
Archiwum autora: Mirosław Dakowski
Czasem nie potrzeba zrozumienia, słów ani wyjaśnień. Wystarczy obecność.

Podczas inscenizacji Drogi Krzyżowej wydarzyło się coś, czego nikt nie zaplanował…a co poruszyło wszystkich obecnych.
Na miejsce wszedł bezdomny pies. Nie wiedział, że to tylko przedstawienie. Gdy zobaczył mężczyznę niosącego krzyż, otoczonego przez „żołnierzy”, którzy go popychali, zareagował instynktownie. Zaczął szczekać, podbiegać i próbował ich odganiać, jakby chciał przerwać to, co widział.
Nie dało się mu wytłumaczyć, że to tylko scena. Dla niego to było coś realnego.
Kiedy „Jezus” upadł na ziemię, pies natychmiast podszedł bliżej. Położył się obok i został. Spokojny, czujny, jakby chciał po prostu być przy kimś, kto w jego odczuciu cierpi.
Ludzie patrzyli na to z mieszanką wzruszenia i niedowierzania. Bo choć wszyscy wiedzieli, że to tylko odgrywana historia, on był jedynym, który zareagował całkowicie szczerze.
Ta sytuacja przypomina coś bardzo prostego, a jednocześnie ważnego. Czasem nie potrzeba zrozumienia, słów ani wyjaśnień. Wystarczy obecność.
Prof. Jeffrey Sachs potwierdza, że psychiatrzy sądowi klinicznie uznali Donalda Trumpa za psychopatę
Iran odrzucił żądanie Trumpa
Irańska marynarka wojenna odrzuciła żądanie Trumpa.
„Zwłaszcza dla Ameryki i Izraela”

nczas/iranska-marynarka-wojenna-odrzucila-zadanie-trumpa-zwlaszcza-dla-ameryki-i-izraela
Marynarka wojenna irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) stanowczo odrzuciła żądanie Donalda Trumpa dotyczące otwarcia cieśniny Ormuz. Wcześniej prezydent USA w pełnej przekleństw wypowiedzi zagroził eskalacją ataków w razie utrzymania blokady cieśniny.
Na koncie przypisywanym marynarce wojennej IRGC w serwisie X w niedzielę późnym wieczorem pojawił się wpis, w którym zadeklarowano, że „cieśnina Ormuz nigdy nie powróci do dawnego stanu, zwłaszcza dla Ameryki i Izraela” – przekazał portal brytyjskiej stacji Sky News.
Marynarka IRGC zapowiedziała, że jest w trakcie finalizowania przygotowań operacyjnych do planu zaprowadzenia „nowego porządku w Zatoce Perskiej”.
W niedzielę Trump zapowiedział na platformie Truth Social, że Iran ma jeszcze 48 godzin na zawarcie porozumienia albo otwarcie cieśniny Ormuz, a jeśli nie zrobi tego w wyznaczonym czasie, straci elektrownie i mosty.
„Wtorek będzie Dniem Elektrowni i Dniem Mostów w jednym. Czegoś takiego jeszcze nie było. Otwórzcie tę pier… cieśninę, wy szaleni dranie, albo będziecie żyli w piekle” – głosi niedzielny wpis Trumpa na Truth Social.
Termin upływa w nocy z wtorku na środę (o godz. 2 czasu polskiego). A w sobotę Trump mówił, że daje Iranowi czas do poniedziałku wieczorem.
Dowództwo irańskich sił zbrojnych ostrzegło, że dalsza eskalacja wojny przez USA i Izrael zamieni cały region w piekło. Rzecznik centralnego dowództwa armii oświadczył, że „iluzja pokonania Islamskiej Republiki Iranu zamieniła się w bagno, w którym się pogrążycie”.
Po rozpoczęciu przez USA i Izrael wojny z Iranem 28 lutego władze w Teheranie zablokowały Ormuz – ważny dla arabskich krajów Zatoki Perskiej morski szlak eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego.
W ubiegłym tygodniu media, w tym dziennik „New York Times”, informowały, że irański parlament pracuje nad ustawą mającą narzucić opłaty statkom przepływających przez Ormuz. Ustawa miałaby potwierdzać „niezależność, kontrolę i nadzór” Iranu nad kluczową dla światowego handlu cieśniną. Należność miałaby być uiszczana z pominięciem tradycyjnego systemu finansowego – w chińskich juanach lub kryptowalutach. Armatorzy planujący przeprawienie się przez cieśninę mieliby kontaktować się z firmą brokerską powiązaną z IRGC.
Cieśnina, stanowiąca najwęższy punkt Zatoki Perskiej, leży na wodach terytorialnych Iranu i Omanu, ale zgodnie z prawem międzynarodowym jest traktowana jako międzynarodowy szlak wodny – przypomniał „New York Times”. Iran nigdy nie ratyfikował odnośnych dokumentów prawnych.
Porażki „epickie” i inne
Porażki „epickie” i inne
5.04.2026 Autor:Tomasz Myslek nczas.info/porazki-epickie-i-inne

Spora część niemieckiej prasy i komentatorów już od 13 marca przewiduje polityczną, a przede wszystkim gospodarczą i finansową porażkę władz USA i ich sojuszników wskutek dalszej wojny z Iranem i po jej zakończeniu. Przewidują oni także zapaść niektórych branż przemysłu i transportu Niemiec i recesję całej niemieckiej gospodarki.
W opinii szeregu niemieckich ekonomistów od stycznia br. niemiecka gospodarka znów słabnie. Dane za styczeń okazały się bowiem znacząco gorsze, niż przewidywali. Niemiecki GUS podał między innymi, że w styczniu liczba nowych zamówień w przemyśle spadła aż o 11,1 proc. względem grudnia 2025 r. Tak dużego spadku tych zamówień nie było ani razu w ciągu ostatnich ponad dwóch lat. Stopniowo kurczy się też produkcja. W przemyśle i budownictwie wolumen produkcji był w styczniu br. o ponad 1,5 proc. mniejszy niż w grudniu. A sytuacja w lutym nie uległa jakiemuś wyraźnemu polepszeniu.
Natomiast od 28 lutego, tj. od rozpoczęcia zbrodniczej wojny terrorystycznych władz Izraela i władz USA z Iranem i Libanem, sytuacja gospodarcza Niemiec i krajów okolicznych pogarsza się z każdym dniem. Od 9 marca już nawet federalne Ministerstwo Gospodarki zaczęło mówić dość wyraźnie i wprost, pierwszy raz od kilku lat, o dalszym „odczuwalnym zmniejszaniu zamówień i produkcji”. Według ww. resortu „najbliższa przyszłość” może nie przynieść żadnej poprawy – właśnie ze względu na skutki wojny na Bliskim Wschodzie i związanych z nią bardzo wysokich cen ropy naftowej, gazu ziemnego, nawozów dla rolnictwa i innych podstawowych surowców i towarów. Ekonomiści ostrzegają, w tym między innymi renomowany monachijski Instytut Badań Ekonomicznych Ifo, że im dłużej potrwa wojna Izraela i USA z Iranem, tym poważniejsze będą jej negatywne skutki dla niemieckiej gospodarki. Nastąpi m.in. wzrost inflacji, dalszy wzrost kosztów i cen paliw i transportu, żywności i innych podstawowych dóbr (wg jungefreiheit.de).
Niektórzy jednak uważają, że nawet w razie przedłużania się tej wojny syjonistów z Izraela, przewidywane przez rząd RFN w grudniu i styczniu umiarkowane gospodarcze ożywienie w Niemczech w skali całego roku 2026, przynajmniej w większości branż, nie ulegnie całkowitemu zahamowaniu. Przede wszystkim z powodu zaplanowanych już w roku ubiegłym dodatkowych wielomiliardowych wydatków rządu RFN na niemiecką infrastrukturę, na „neutralność klimatyczną” i cele wojskowo-obronne. Wydatków z już zaciągniętych i przyszłych pożyczek – w sumie ogromnych.
„Epicka porażka” władz USA?
Tymczasem wojenno-zbrodnicza, bo bardzo niszcząca i krwawa „operacja” władz USA i Izraela przeciwko Iranowi – zatytułowana dość pretensjonalnie i śmiesznie jako „Epicka furia”, stała się już przedmiotem krytyki i niekiedy nawet satyry niektórych niemieckich mediów. Np. 13 marca dziennik ekonomiczny „Handelsblatt” nazwał przewidywany polityczny i ekonomiczno-gospodarczy rezultat tej niepotrzebnej wojny „epicką porażką” USA i ich sojuszników. Nie tyle w sensie bieżącym – tym w okresie od 28 lutego do 12 marca, ale w sensie przewidywanej przyszłej bolesnej porażki politycznej i ekonomicznej USA i ich wojennych sojuszników – w perspektywie kilkumiesięcznej i dłuższej. Między innymi na polu gospodarczym, ale także w przypadku już chyba nieuchronnej porażki partii Donalda Trumpa i innych z rządu USA w listopadowych wyborach do Kongresu.
Na pierwszej stronie dziennika „Handelsblatt” z 13 marca widniał tytuł: „Operacja »Epicka porażka«”. A niżej: „Z każdym dniem coraz wyraźniej widać, że prezydent USA zaczął wojnę z Iranem bez wyraźnego celu, a teraz nie może znaleźć wyjścia z niej. Ceny surowców rosną, sojusznicy USA skarżą się codziennie, a światowa gospodarka cierpi”.
Co gorsza, po 13 dniach wojny i chaosu „nic nie wskazuje na rychły pokój na Bliskim Wschodzie”. Wprawdzie „atakujący [z Izraela i USA] zabili część irańskiego kierownictwa oraz przywódcę Iranu Alego Chamenei, osłabili wojsko reżimu i zniszczyli infrastrukturę energetyczną, jednak irański rząd najwyraźniej wcale nie stoi na krawędzi upadku, a koszty wojny [dla USA i spółki] rosną do niebotycznych wysokości – zarówno koszty polityczne, jak też ekonomiczne”. A ponadto „choć Iran jest już słabszy militarnie”, to „pod względem strategicznym sytuacja wygląda inaczej: wystarczy jeszcze tylko kilka skutecznych uderzeń wojsk Iranu, aby wywołać cenowy szok na światowym rynku energii”. „Wystarczy też kilka ataków na zakłady odsalania wody, infrastrukturę turystyczną lub elektrownie krajów Zatoki Perskiej, a rozszerzenie wojny poza granice Iranu stanie się rzeczywistością”. Opiniotwórczy dziennik z Düsseldorfu konkludował, że w tej wojnie we władzach USA nadal widać „brak planu i brak końca wojny w zasięgu wzroku – po prawie dwóch tygodniach tej wojny taki jest bilans »Epickiej furii«”. Richtig!
Inną ciekawą i słuszną opinię nt. wojny syjonistów z Iranem wyraził w rozmowie z „Handelsblatt” sławny ekonomista i laureat Nagrody Nobla Joseph E. Stiglitz: „Prezydent Stanów Zjednoczonych rzucił granatem w gospodarkę amerykańską i w całą gospodarkę świata”.
Inne niemieckie media przypominają między innymi, że ta krwawa wojna o interesy władz Izraela i zamknięcie Cieśniny Ormuz przez (broniące swej suwerenności) władze Iranu już spowodowały nie tylko duże wzrosty cen ropy naftowej i gazu ziemnego, ale też nieuchronnie spowodują wzrosty cen nawozów rolnych – może nawet o jedną trzecią. Więc ceny żywności też w Europie mogą wyraźnie wzrosnąć, co doprowadzi do poważnego kryzysu. Jak podał serwis „Deutsche Welle”, według danych firmy Signal Group, zajmującej się analizą rynków zamorskich, na same kraje wokół Zatoki Perskiej przypada bowiem aż ponad 20 proc. światowego obrotu nawozami amonowymi, fosforowymi i siarkowymi.
A według danych Bloomberg Intelligence prawie połowa światowego handlu mocznikiem – najczęściej stosowanym nawozem azotowym – pochodzi z regionu Zatoki Perskiej. Sam Katar odpowiada za jedną dziesiątą światowej podaży tego nawozu. Kiedy w drugim tygodniu wojny firma Qatar Energy wstrzymała produkcję wskutek irańskich ataków na Ras Laffan, największy w świecie ośrodek produkcji gazu ziemnego skroplonego i nawozów, to od razu setki tysięcy ton kluczowych składników nawozów zostało wyłączonych z obrotu handlowego. Super!
Podobno od początku tej żydowskiej wojny z Iranem tylko do 12 marca ceny nawozów wzrosły w różnych krajach świata aż o 10–30 proc. Np. Indie należą do krajów najbardziej narażonych, ponieważ aż dwie trzecie importu nawozów azotowych, w tym znaczna część mocznika, pochodzi właśnie z krajów regionu Zatoki Perskiej. A możliwe niedobory nawozów zagrożą zbliżającemu się sezonowi sadzenia w porze monsunowej, co może wywołać gwałtowny wzrost kosztów produkcji ryżu, pszenicy i innych podstawowych produktów dla około 1,5 miliarda ludzi. Z kolei np. Brazylia, jeden z największych eksporterów produktów rolnych na świecie, pokrywa aż około 40 proc. swojego zapotrzebowania na mocznik i nawozy azotowe też z krajów regionu Zatoki Perskiej. Więc jakiekolwiek długotrwałe zakłócenia w dostawach tych nawozów zagrażają plonom soi i kukurydzy, w czasie gdy światowe zapasy są już mocno ograniczone.
Kto zapłaci za te i inne prawdopodobne wielomiliardowe szkody i straty Brazylii, Indii i wielu innych krajów świata? Też tych z Europy? Czy może zapłacą za to, choć częściowo, zbrodnicze władze terrorystyczno -syjonistycznego państwa – okupującego od ponad 77 lat historyczne tereny Palestyny i chrześcijańskiej Ziemi Świętej?
Ciężkie porażki FDP i SPD
Po wyborach w Badenii-Wirtembergii doszło do wyrazistego ukazania kolejnego absurdu obecnej niemieckiej demokracji: Rządzący Niemcami od roku 1949 chadecy z CDU mogliby łatwo utworzyć wspólny rząd krajowy wraz z prawicową Alternatywą dla Niemiec (AfD), bo razem mieliby w landtagu w Stuttgarcie wyraźną większość poselskich mandatów – CDU 56, a AfD 35. Ale „demokratyczni” postchadecy z CDU tego nie chcą, bo wolą nadal izolować AfD od współrządzenia i wpływania na jakiekolwiek władze i wolą kontynuować w tym landzie swoje wspólne, już blisko 10-letnie, rządy z radykalną lewicą z partii Zielonych.
Bo 8 marca w wyborach do parlamentu Badenii-Wirtembergii dość niespodziewanie ponownie zwyciężyli euro-komunistyczni Zieloni – współrządzący w tym landzie od 2011 r. Otrzymali aż 30,2 proc. wyborczych głosów (choć o 2,4 proc. mniej niż 5 lat wcześniej) i też 56 poselskich mandatów. CDU, współrządząca tam z Zielonymi od roku 2016, uzyskała 29,7 proc. wyborczych głosów (o 5,6 proc. więcej niż w 2021 r.), a narodowo-konserwatywna Alternatywa dla Niemiec 18,8 proc. (aż o 9,1 proc. więcej niż 5 lat temu). Wyborczą klęskę ponieśli socjaliści z SPD, uzyskując zaledwie 5,5 proc. głosów i 10 mandatów, a także liberałowie z FDP, którzy po raz pierwszy w historii do parlamentu tego dużego i bogatego landu nie weszli. W tym swoim historycznym mateczniku zdobyli bowiem teraz tylko 4,4 proc. poparcia – aż o 6,1 proc. mniej niż w 2021 r. Schlimm!
Zwycięstwo Zielonych to przede wszystkim sukces głównego kandydata tej partii do objęcia stanowiska szefa rządu w Stuttgarcie – doświadczonego 60-letniego Cema Özdemira, który w kampanii wyborczej dystansował się od szalonych władz centralnych swej partii i prezentował postulaty znacznie bardziej rozsądne. Özdemir opowiadał się między innymi za utrzymaniem możliwości produkcji samochodów z silnikiem spalinowym, za większym wsparciem rządu landu dla branży motoryzacyjnej i tej od produkcji maszyn, a nawet za pewnym zaostrzeniem warunków imigracji i polityki imigracyjnej. Özdemir zapowiadał też już od jesieni kontynuację polityki swego partyjnego towarzysza – dotychczasowego popularnego premiera Badenii-Wirtembergii, 78-letniego Winfrieda Kretschmanna. Dzięki tej zręcznej propagandzie Zieloni odrobili w faktycznych wyborach aż 14–15 proc. strat poparcia, które jeszcze 5–6 miesięcy wcześniej dzieliły ich w sondażach od prowadzącej CDU (!).
Warto zauważyć, że na tych „zielonych” euro-komunistów głosowały, jak zawsze, głównie kobiety zatrudnione na etatach w tysiącach różnych urzędów, biur, szkół itd. A także liczni niepracujący młodzi. A więc głównie taki współczesny i rzekomo „dyskryminowany” czy „molestowany” partyjny nowy „proletariat” tych nowych komunistów – z faktycznego braku dawnego proletariatu fabrycznego. Tym więcej było takich niepracujących i jeszcze nieznających trudów życia młodych, którzy oddali swój wyborczy głos na Zielonych, że w tych wyborach w Badenii-Wirtembergii po raz pierwszy w historii mogli już głosować też 16-latkowie i 17-latkowie. Sehr schön und demokratisch!
Widać tu jak na dłoni, że powszechna i totalna demokracja – w sensie powszechnych głosowań – to konieczny warunek i początek każdego rodzaju socjalizmu i euro-komunizmu.
Tak więc Cem Özdemir ma teraz wielką szansę zostać pierwszym w historii RFN premierem o pochodzeniu imigracyjnym – premierem rządu dużego i przemysłowego landu. Urodził się bowiem w Niemczech w grudniu 1965 r., ale jako syn tureckich legalnych gastarbeiterów. Turek niemieckim premierem! W dodatku Turek „zielony” i trochę „czerwony”! Gott bewahre Deutschland!
Oremus et pro perfidis Iudaeis: ut Deus et Dominus noster auferat velamen de cordibus eorum
Wielka Sobota:
Oremus et pro perfidis Judaeis: ut Deus et Dominus noster auferat velamen de cordibus eorum; ut et ipsi agnoscant Jesum Christum Dominum nostrum.Omnipotens sempiterne Deus, qui etiam Judaicam perfidiam a tua misericordia non repellis: exaudi preces nostras, quas pro illius populi obcaecatione deferimus; ut agnita veritatis tuae luce, quae Christus est, a suis tenebris eruantur. Per eundem Dominum…
Módlmy się i za Żydów wiarołomnych: niech Bóg i Pan nasz zdejmie zasłonę z ich serc, aby i oni poznali Jezusa Chrystusa Pana naszego. Wszechmogący, wieczny Boże, który nawet wiarołomnych Żydów nie odrzucasz od swego miłosierdzia, wysłuchaj próśb naszych, jakie zanosimy za ten naród zaślepiony, aby uznając światło prawdy, którym jest Jezus Chrystus, został wyrwany ze swoich ciemności. Przez tegoż Pana…
Proces Brauna: Przy okazji palenia Chanuki żydzi modlili się dziękując za władzę nad „nieczystymi” gojami
Proces Brauna:
Przy okazji palenia Chanuki
żydzi modlili się dziękując
za władzę nad „nieczystymi” gojami

(Fot. Adam Chełstowski / Forum)
Podczas procesu europosła Grzegorza Brauna przedstawiciel międzynarodowej organizacji Chabad Lubawicz potwierdził, że przedstawiciele jego wyznania składają dziękczynienie za poddaństwo gojów – w ich przekonaniu „nieczystych” podludzi.
– Czy może świadek powiedzieć, z jakimi osobami modlił się w osobnym pomieszczeniu? – pytał rabina oskarżony. Kwestia dotyczyła dnia, w którym zgasił świecznik chanukowy w polskim Sejmie.
– Z osoby, które uczestniczyły w uroczystości i są żydami – odpowiadał łamaną polszczyzną przedstawiciel Chabad Lubawicz. – Jak podkreśliłem tutaj, to nie było jakimś celem, ceremonia i coś, które planowaliśmy odbyć, ale każdy żyd ma obowiązek modlić się trzy razy dziennie. I było już późno, blisko zachodu słońca, to poszliśmy w sposób taki nieoficjalny i niewidoczny pomodlić.
– Czy dobrze rozumiem świadka, że tam właśnie padły słowa modlitwy, dziękczynienia za wydanie w ręce nielicznych koszernych wiernych licznych niewiernych niekoszernych, których pobożni żydzi nie uważają za ludzi? – kontynuował zadawanie pytań Grzegorz Braun.
– Te słowa wypadły w tej modlitwie, tylko słowa „koszernych” tam nie kojarzę – stwierdził świadek.
– „Czystych i nieczystych” – sprecyzował europoseł.
– Tak – potwierdził Stambler.
– Dobrze rozumiem, że świadek potwierdza, że ta modlitwa była odmawiana – upewniał się Grzegorz Braun.
– Czy była ta modlitwa odmawiana, już tak, podsumowując? – włączył się prowadzący rozprawę sędzia Marcin Brzostko.
– Tak, tak – raz jeszcze potwierdził rabin.

Źródło: Twitter (X) / WolnośćTV
Tuskotopia
Dwa amerykańskie samoloty utracone jednego dnia. A-10, F-15E, a i chyba Black Hawk.

Dwa amerykańskie samoloty utracone jednego dnia.
Incydenty nad Iranem i cieśniną Ormuz
3.04.2026, 21:50 poinformowani/dwa-amerykanskie-samoloty-utracone-jednego-dnia-incydenty-nad-iranem-i-ciesnina-ormuz
W ciągu jednego dnia doszło do utraty dwóch amerykańskich maszyn wojskowych. Incydenty miały miejsce niemal równocześnie i dotyczyły różnych typów samolotów oraz odmiennych okoliczności operacyjnych. Pierwsze zdarzenie to katastrofa szturmowca A-10 Thunderbolt II nad rejonem Cieśnina Ormuz. W tym samym czasie nad terytorium Iranu zestrzelony został myśliwiec F-15E Strike Eagle.
Katastrofa A-10 nad Ormuz
Szturmowiec A-10 rozbił się podczas wykonywania lotu operacyjnego. Przyczyny zdarzenia nie zostały dotąd oficjalnie wyjaśnione. Według informacji podawanych przez The New York Times pilot zdołał się katapultować. Następnie został podjęty przez jednostki ratunkowe i przetransportowany w bezpieczne miejsce. Maszyna tego typu jest wykorzystywana głównie do wsparcia wojsk lądowych. Charakteryzuje się dużą odpornością na uszkodzenia oraz możliwością działania w trudnych warunkach bojowych.
Zestrzelenie F-15 nad Iranem
Równolegle doszło do bardziej bezpośredniego incydentu bojowego. Myśliwiec F-15E został zestrzelony nad terytorium Iranu. Na pokładzie znajdowało się dwóch członków załogi. Jeden z nich został odnaleziony i uratowany. Trwają poszukiwania drugiego lotnika. W operację zaangażowane są amerykańskie siły specjalne. Działania prowadzone są w trudnym i niebezpiecznym środowisku operacyjnym.
Iran oferuje nagrodę za pilota
Władze irańskie poinformowały o ogłoszeniu nagrody za informacje dotyczące zaginionego pilota. Według dostępnych danych może ona wynosić równowartość około 60 tys. dolarów. Tego typu działania mają zwiększyć szanse na odnalezienie lotnika, ale jednocześnie podnoszą napięcie w regionie.
Możliwe kolejne straty sprzętu
Pojawiają się również doniesienia o trafieniu śmigłowca Sikorsky UH-60 Black Hawk. Maszyna miała uczestniczyć w akcji poszukiwawczej. Na tym etapie brak oficjalnego potwierdzenia tych informacji.
Bat i marchewka
Bat i marchewka
Izabela BRODACKA
Znany dowcip rysunkowy przedstawia osiołka zaprzężonego do wózka. Woźnica łoi osiołka batem, na którego końcu przywiązana jest marchewka. Osiołek zajęty beznadziejnym usiłowaniem uchwycenia marchewki zupełnie nie zauważa, że go łoją. To najtrafniejsza metafora naszej sytuacji w Unii Europejskiej. Marchewką są wszelkie fundusze obiecywane, przyznawane warunkowo, również te , faktycznie będące pożyczką, którą jak pożyczki zaciągnięte przez Gierka będą spłacać jeszcze nasze prawnuki. Bat to wszelkie kary – za rzekomą niepraworządność, za nieprzyjętego uchodźcę, oraz tak zwane ETS czyli opłaty za emisję dwutlenku węgla.
Optymistom chciałabym przypomnieć czasy Gierka. Gierka -Pomagierka, jak go nazywała ulica. Z resztek kredytów, które zaciągał bez opamiętania, a które szły na budowę sowieckiego rurociągu, podwyższył pensje kadry inżynieryjnej różnych przedsiębiorstw oraz przed świętami sprowadzał banany i cytrusy. Wielu uważało, że to oznaka poprawy sytuacji kraju. Nie rozumieli, że kredyty na te banany będą spłacać jeszcze ich wnuki i prawnuki. Dobrze pamiętam argumentację beneficjentów posunięć Gierka. Twierdzili, że negują jego osiągnięcia tylko nieudacznicy, którzy zazdroszczą tym lepszym, zdolniejszym, lepiej wykształconym życiowego sukcesu.
Podobna sytuacja dotyczy odblokowanych funduszy KPO. Potwierdzone zostały liczne przypadki, w których przedstawiciele branży HoReCa (hotele, restauracje, catering) otrzymali dofinansowanie na zakup jachtów, łodzi motorowych czy kamperów w ramach środków pochodzących właśnie z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Jednym z beneficjentów programu był również klub swingersów w Lublińcu.
To mechanizmy działające podobnie jak kiedyś działał FOZZ – jak kranik do pojemnika z kasą, z którego ustosunkowani oszuści doili bez opamiętania. Znaleźli się jednak naiwni, albo raczej chyba cyniczni, którzy rabunek finansów Polski jakim faktycznie był FOZZ usiłowali przedstawiać jako działanie na korzyść kraju.
Prezydent Nawrocki zawetował pożyczkę SAFE. To bardzo rozsądna decyzja. Nikt nie zaciąga pożyczek o wydatkowaniu których decyduje kto inny. Czy ktokolwiek z krytyków prezydenta Nawrockiego zdecydowałby się spłacać zaciągnięty w jego imieniu prywatny kredyt, który ktoś inny przeznaczyłby na nie kontrolowane przez spłacającego kredyt zakupy?
Wyobraź to sobie sam drogi czytelniku. Bank przyznaje Ci na przykład kredyt na urządzenie mieszkania ale za uzyskane pieniądze możesz kupić tylko krzesła nieznanego projektanta po 10 tysięcy sztuka, albo stolik za 20 tysięcy albo obraz nikomu nie znanego malarza, który wyjątkowo Ci się nie podoba – za 200 tysięcy. Czy dobrowolnie zdecydowałbyś się na taki kredyt?
Trzeba to wreszcie zrozumieć i głośno powiedzieć: ETS, SAFE,TSUE, KSeF to niemieckie narzędzia zniewolenia. To zresztą wszystko jedno czy podobne narzędzia byłyby niemieckie, rosyjskie, chińskie czy choćby nawet marsjańskie. Istotna jest ich zniewalająca rola, rola pętli założonej na szyję kredytobiorcy.
Zaciągnięcie pożyczki SAFE o wartości 180 miliardów złotych, oprocentowanej na 3%, na 45 lat to realne zagrożenie, przy założeniu, że kurs waluty nie zmieni się, że spłacimy 360 miliardów złotych.
Pożyczka ma zostać zaciągnięta bez ustawy, czyli w praktyce poza kontrolą Sejmu. Już mieliśmy takie pożyczki, właśnie pożyczki Gierka, Pożyczki zaciągane za pośrednictwem Banku Handlowego, który był wówczas bankrutem.[A nie był bankiem państwowym md] . Istnieją uzasadnione wątpliwości czy państwo polskie było w ogóle zobowiązane do spłacania tych sprzecznych z prawem międzynarodowym pożyczek, a z całą pewnością sprzeczne z prawem było wykupywanie polskich długów przez instytucję zwaną FOZZ. Instytucję prowadzoną bez kontroli i bez księgowości. Wielomilionowe dotacje były udzielane podczas spotkań w kawiarniach, na podstawie notatki na kawiarnianej papierowej serwetce. Ale bez mechanizmu FOZZ nie powstałyby przecież fortuny komunistycznej nomenklatury. Mechanizm FOZZ zdaniem Jadwigi Staniszkis odgrywał w Polsce rolę tak zwanej akumulacji pierwotnej. Przy przyjęciu i zaakceptowaniu tezy aferałów ( przepraszam–liberałów) że pierwszy milion trzeba ukraść.
Nie jest to tylko historia polskiej transformacji. To samo spotkało Grecję po 2010 roku – istniejące formalnie państwo stało się zakładnikiem długu.
Jeszcze gorsze są losy Egiptu w XIX wieku. Zadłużenie wobec Wielkiej Brytanii i Francji spowodowało, że choć Egipt formalnie zachował suwerenność, wierzyciele przejęli kontrolę nad budżetem, podatkami i dochodami państwa.
Mechanizm SAFE działa dokładnie tak samo. 180 miliardów pożyczki, co najmniej dwa razy tyle do spłaty, ryzyko kursowe, brak ustawy i pełnej kontroli parlamentu – to scenariusz Grecji i Egiptu, to zamach na Polskę, za który zapłacimy nie tylko my wszyscy lecz nasze dzieci i wnuki. Podobnie jak płacimy za brak dekomunizacji, za wyprzedaż za grosze polskiego majątku, za dopuszczenie żeby ton moralny ośmielały się w naszym kraju dyktować stalinięta. Progenitura stalinowskiej grupy interesu bardziej chyba zapiekła w nienawiści do – jak to nazywają- „tegokraju” niż byli ich, przybyli na sowieckich tankach i kształceni na sowieckich uniwersytetach rodzice.
Wielokrotnie pisałam, że moim zdaniem przyjmuje się w naszym kraju pewne ustawy i ustalenia dla świętego spokoju. W przeświadczeniu, że nikt tych idiotyzmów nie będzie przestrzegał. Takim idiotyzmem było przyjęcie rujnującego gospodarkę tak zwanego zielonego ładu. O szkodliwości systemu ETS wydają się być przekonani nawet forsujący kiedyś ten system Niemcy.
Dla świętego spokoju zrezygnowano z dekomunizacji. Owocem tego jest możliwość przyjęcia pożyczki SAFE przez byłego komunistycznego aparatczyka, który pełni obecnie funkcję marszałka Sejmu. Dla świętego spokoju prezydent Duda zrezygnował w naszym imieniu z reformy systemu sądownictwa. Owocem tego jest całkowita degrengolada tego systemu.
Zauważmy, że te wszelkie zaniechania i ustępstwa nie przyniosły w kraju świętego spokoju. Wręcz przeciwnie. Trwa i zaostrza się wojna polsko- polska.
Wczoraj, w Wielki Piątek zmarł Vittorio Messori, wybitny pisarz, apologeta katolicki
W Wielki Piątek zmarł Vittorio Messori, wybitny pisarz, apologeta katolicki
pch24.pl/w-wielki-piatek-zmarl-vittorio-messori-wybitny-pisarz-apologeta-katolicki

(Fot. VittorioMessori.com)
Vittorio Messori, jeden z największych katolickich pisarzy naszych czasów, dziennikarz, zmarł wczoraj we włoskim Desenzano w wieku 84 lat.
Smutną informację podał w nocy podał blog Messa in Latino. Wybitny apologeta odszedł o godzinie 21:10 w Wielki Piątek, 3 kwietnia.
Był z wykształcenia politologiem. Wychował się w środowisku ateistycznym, w 1964 roku nawrócił się. Polscy czytelnicy mieli okazję poznać wiele pozycji książkowych jego autorstwa, między innymi „Czarne karty Kościoła”, „Raport o stanie wiary”, „Opinie o Jezusie”, „Opinie o Maryi”, „Przemyśleć historię”, „Tajemnica Lourdes. Czy Bernadetta nas oszukała?”, „Kościół katolicki i jego wrogowie”, „Hipotezy o Jezusie”, „Wyzwania wiary. Teraźniejszość w perspektywie chrześcijańskiej”, „Raport o stanie wiary”, „Pytania o chrześcijaństwo”, „Światło i ciemność”. Część z nich to zbiory artykułów zamieszczanych na łamach włoskich gazet, m.in. „La Stampy” i „Corriere della Sera”. Vittorio Messori był bowiem wciąż „pod bronią”. Na bieżąco odnosił się do bieżących, istotnych problemów Kościoła, polityki i naszej cywilizacji. Z pasją penetrował też zagadki przeszłości. Prowadził własne dziennikarskie dochodzenia w tematach dotyczących Kościoła, prostował czarne legendy roztaczane wokół niego przez propagandę protestancką i… inne. W swoich pracach dowodził, że zrodzone w czasach nowożytnych ideologie negujące prawdę o Bogu i człowieku zawsze przynoszą efekty odwrotne niż deklarują ich głosiciele.
Messori, wbrew rozplenionej także w Kościele swego rodzaju „politycznej poprawności”, nie bał się zabierać głosu w sprawach, których większość mediów utożsamiających się z katolicyzmem wolała nie dostrzegać.
W czasach tragicznego dla Kościoła pontyfikatu Franciszka, gdy zbliżał się synod amazoński niosący perspektywę instytucjonalnej destrukcji kapłaństwa, mówił w wywiadzie dla portalu La Fede Quotidiana (2019):
– Widzę wielu zmartwionych katolików, niektórzy są nawet zdesperowani. Jako wierzący pamiętam jednak, że Kościół nie jest biznesem, międzynarodową firmą ani państwem. Krótko mówiąc, nie może upaść. Oczywiście nie brakuje powodów do alarmu. (…) Niepokojące jest to, że tylko dwóch lub trzech kardynałów po dziewięćdziesiątce odzywa się i wyraża swój sprzeciw. Wielu biskupów, a nawet kardynałów, z którymi prywatnie rozmawiam, nie zgadza się, ale boją się, milczą, milczą…
– Martwię się, ale nie jestem zdesperowany, ponieważ Kościół nie pochodzi od Bergoglio ani od biskupów, ale tylko od Chrystusa, i On rządzi nim z mądrością – powiedział Bruno Volpemu. – Myślę, że w końcu Ojciec zainterweniuje. Bóg przekracza nasze ograniczone możliwości postrzegania – podkreślił Vittorio Messori.
Requiescat In Pace!
Płk Douglas Macgregor: Wojska lądowe USA w Iranie byłyby katastrofą

Pułkownik Douglas Macgregor: Wojska lądowe USA w Iranie byłyby katastrofą
Wywiad i kluczowe ostrzeżenie
W niezwykle kontrowersyjnym wywiadzie z sędzią Andrew Napolitano w kanale „Judging Freedom” z 2 kwietnia 2026 roku, emerytowany pułkownik Douglas Macgregor wydał surowe ostrzeżenie przed potencjalnym rozmieszczeniem wojsk amerykańskich w Iranie. Doświadczony ekspert wojskowy określił ten pomysł jako strategiczną katastrofę, ostro skrytykował obecną politykę USA i oskarżył administrację o drastyczne niedocenianie potencjału Iranu. Macgregor, który od dziesięcioleci uważany jest za jednego z najwnikliwszych krytyków amerykańskich awantur militarnych, przedstawił ponury obraz konsekwencji takiej eskalacji.
Fundamentalna krytyka polityki zagranicznej USA
Pułkownik rozpoczął od fundamentalnej krytyki amerykańskiej polityki zagranicznej. Stwierdził, że niewypowiedziane wojny stały się niestety normą w Stanach Zjednoczonych. Rząd prowadził wojny prewencyjne – czyli wojny agresywne – bez protestów amerykańskiej opinii publicznej. Ludzie przyzwyczaili się do bezprawnego stosowania siły przez państwo.
Macgregor zacytował ideały amerykańskich Ojców Założycieli:
„Co, jeśli czasami jedynym sposobem na kochanie swojego kraju jest zmiana lub obalenie rządu? Co, jeśli Jefferson miał rację? Co, jeśli najlepszy rząd to taki, który rządzi najmniej? Co, jeśli niebezpiecznie jest mieć rację, gdy rząd się myli? Co, jeśli lepiej umrzeć za wolność niż żyć w niewoli?”
Największe zagrożenie dla wolności istnieje właśnie teraz.
Straty i lokalizacja baz amerykańskich
W wywiadzie dla Napolitano, Macgregor najpierw potwierdził, że liczba ofiar wśród Amerykanów była znacznie większa, niż oficjalnie przyznano. Większość ofiar stanowił personel naziemny baz amerykańskich w Zatoce Perskiej, które zostały mocno zaatakowane, a w niektórych przypadkach zniszczone.
Wyraził zdziwienie, że w ogóle stacjonuje tam jeszcze jakikolwiek personel. Bazy zostały przejęte przez Stany Zjednoczone po wycofaniu się Brytyjczyków w latach 60. XX wieku – początkowo za prezydenta Cartera w reakcji na postrzegane zagrożenie sowieckie ze strony Afganistanu, które w dużej mierze było propagowane przez Izrael.
W rzeczywistości Emiraty i inne państwa Zatoki Perskiej domagały się obecności USA, ponieważ liczyły na ochronę ze strony Iranu. Teraz stało się jasne, że Stany Zjednoczone nie są w stanie zapewnić tej ochrony – to gorzka lekcja dla całego regionu.
Brak ewakuacji i błędna ocena Iranu
Pomimo ataków, bazy nie zostały ewakuowane. Żołnierze, a prawdopodobnie także lotnicy i marines, wycofali się do budynków cywilnych, takich jak piwnice budynków mieszkalnych. Nie jest to jednak rozwiązanie długoterminowe.
Macgregor jasno dał do zrozumienia: Stany Zjednoczone drastycznie niedoceniły potencjału militarnego Iranu. Gdyby sytuacja została oceniona realistycznie, wszystkie siły zostałyby wycofane już dawno temu.
Ruchy wojsk i rzeczywistość wojskowa
Odnosząc się do około 10 000 dodatkowych żołnierzy lądowych – piechoty i piechoty morskiej – wysłanych z USA w ciągu ostatnich dwóch tygodni, Macgregor stwierdził, że nie byli oni obecni w atakowanych bazach. Niektóre jednostki mogły przedostać się do regionu w celu rozpoznania potencjalnych miejsc rozmieszczenia, na przykład w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Kuwejcie lub Bahrajnie.
Najnowsza grupa marines została jednak wysłana na Diego Garcia. Flota amerykańska pozostaje w odległości setek kilometrów od wejścia do Zatoki Perskiej, aby uniknąć irańskich ataków.
Kwestia, jak w tych warunkach wprowadzić wojska do regionu, jest niezwykle trudna: samoloty są niezbędne, ale Iran dysponuje kompleksowym, stałym systemem nadzoru – zarówno w obrębie własnych granic, jak i w promieniu do 1000 kilometrów. Dzięki rosyjskiemu i chińskiemu wywiadowi satelitarnemu Teheran może nie tylko wszystko widzieć, ale także podsłuchiwać rozmowy na ziemi. W takich warunkach ataki z zaskoczenia są praktycznie niemożliwe.
Krytyka przedstawienia Iranu przez Trumpa
Macgregor odniósł się następnie do przemówienia prezydenta Trumpa z poprzedniego wieczoru. W żadnym wypadku nie przekonała go logika inwazji. Trump jedynie powtórzył argumenty Benjamina Netanjahu: Iran jako państwo terrorystyczne, jako sponsor terroryzmu, jako największe zagrożenie dla świata.
To jednostronna, izraelska perspektywa, forsowana przez media od lat. W rzeczywistości Iran od dawna nie jest państwem terrorystycznym.
Macgregor przypomniał, że generał Kasem Sulejmani pomagał USA w Iraku w latach 2006-2007, pośrednicząc w zawieraniu porozumień z milicjami szyickimi i nakłaniając je do zaprzestania walk. Później te same milicje odegrały kluczową rolę w pokonaniu ISIS i uratowaniu tysięcy osób niesunnickich, w tym chrześcijan i Druzów.
Twierdzenie, że Iran buduje ogromny arsenał pocisków balistycznych, aby zagrozić Stanom Zjednoczonym lub Europie, jest absurdalne. Iran znacząco rozszerzył arsenał tych pocisków i dronów właśnie dlatego, że nie posiada broni jądrowej i chce chronić się przed atakami Izraela. Poprzedni Najwyższy Przywódca wyraźnie zakazał budowy bomby.
Ocena nalotów
Poprzednie amerykańskie naloty, z użyciem ponad 11 000 precyzyjnych pocisków kierowanych i kosztujące miliardy dolarów, nie zakończyły się sukcesem. Iran nadal wystrzeliwuje precyzyjne pociski rakietowe i drony – zarówno w kierunku Izraela, jak i Emiratów Zatoki Perskiej.
Izraelska obrona powietrzna, w tym Żelazna Kopuła, została w dużej mierze wyczerpana. Zamiast obiecanej kapitulacji w ciągu 96 godzin, Izraelczycy musieli teraz wytrzymać trzy tygodnie intensywnych bombardowań.
Twierdzenie Trumpa, że zniszczeniu uległo 90-80 procent potencjału militarnego Iranu, obalają trwające ataki.
Co gorsza: nowy Najwyższy Przywódca Iranu zniósł wszelkie zakazy dotyczące rozwoju broni jądrowej. To, czemu Trump chciał zapobiec, najprawdopodobniej się spełni. Polityka USA prowadzi zatem do proliferacji broni jądrowej na całym świecie. Każde mocarstwo średniej wielkości zdaje sobie sprawę, że bez własnej broni jądrowej atak ze strony USA i Izraela jest możliwy w każdej chwili.
Krytyka doktryny wojskowej i planów operacyjnych
Macgregor skrytykował również historyczne błędne oszacowanie siły powietrznej. Od czasów teorii Billy’ego Mitchella i Curtisa LeMaya uważano, że wroga można powalić na kolana wyłącznie za pomocą bombardowań, bez udziału wojsk lądowych.
To nigdy nie zadziałało – ani podczas II wojny światowej, ani w Serbii w 1999 roku, po 78 dniach walk powietrznych. Teraz schemat się powtarza: po niepowodzeniu nalotów rozlega się wezwanie wojsk lądowych. To katastrofa.
Plany Pentagonu, w tym operacja komandosów mająca na celu przejęcie wzbogaconego uranu, są iluzoryczne. Iran dysponuje milionem uzbrojonych żołnierzy, kompleksowym systemem nadzoru i licznymi systemami obrony powietrznej. Siły specjalne są w takim środowisku niezwykle wrażliwe – jak szukanie igły w stogu siana. Przynęty i podstępy już wielokrotnie zmyliły naloty.
Obawy związane z prawem międzynarodowym
Macgregor uznał za szczególnie alarmujące zapowiedź Trumpa, że masowo zbombarduje irańskie elektrownie, jeśli nie zostanie osiągnięte porozumienie. Ataki na infrastrukturę cywilną stanowią zbrodnię wojenną w świetle prawa międzynarodowego.
Stany Zjednoczone robiły to już wcześniej, ale to nie zmienia faktu, że jest to nielegalne. Irańczycy nigdy nie podporządkują się Izraelowi – a tym samym Stanom Zjednoczonym. Historia i mentalność tego kraju po prostu na to nie pozwalają.
Iran jest bombardowany nie dlatego, że stwarza egzystencjalne zagrożenie dla USA, ale w celu wzmocnienia dominacji Izraela.
Globalne konsekwencje gospodarcze
Na koniec, Macgregor ostrzegł przed globalnymi konsekwencjami. Światowa gospodarka już teraz odczuwa ogromne straty: Przemysł tworzyw sztucznych w Korei i Japonii stanął w miejscu, a 47 kluczowych produktów wymagających ropy naftowej jest dotkniętych skutkami.
Indie cierpią; na całym świecie występują niedobory żywności, paliwa, surowców i nawozów. Zbliża się głód.
Mimo to Trump nie wspomniał w swoim przemówieniu o względach humanitarnych, ani słowem nie wspomniał o konsekwencjach dla ludności cywilnej na całym świecie. Zamiast tego, działania podejmowane są w próżni.
Wniosek
Podsumowując, pułkownik Macgregor opisał cały plan jako logicznie niespójny, lekkomyślny i niekompetentny.
Rozmieszczenie wojsk lądowych – czy to w celu okupacji wysp, poszukiwania uranu, czy realizacji innych celów – jest niezwykle niebezpieczne. Flota jest zbyt daleko, samoloty-cysterny są tracone, a zaopatrzenie jest praktycznie niemożliwe.
Irańskie pociski balistyczne i drony mogłyby z łatwością trafiać w cele na małych wyspach (często o powierzchni zaledwie 14–15 kilometrów kwadratowych). Nawet najlepsi marines i siły specjalne nie byłyby w stanie zapewnić ochrony w tym nowym świecie ciągłego nadzoru i precyzyjnych kontrataków.
Macgregor zacytował byłego zastępcę sekretarza obrony Roberta Worka: Takie operacje desantowe lub powietrznodesantowe są możliwe jedynie wtedy, gdy całkowicie wyeliminowana zostanie zdolność wroga do rozpoznania i uderzenia – co w tym przypadku nie ma miejsca.
Ostateczne wezwanie
Wywiad zakończył się apelem Macgregora o rozsądek i realizm. Stany Zjednoczone powtarzały błędy minionych wojen.
Zamiast pokazać siłę, pokazali słabość i ryzykowali nie tylko życiem amerykańskich żołnierzy, ale także globalną katastrofą humanitarną i gospodarczą.
Pułkownik Douglas Macgregor jasno stwierdził: Oecność wojsk lądowych USA w Iranie nie będzie zwycięstwem – będzie katastrofą.
Zdziwienia, zaskoczenia. MEM-y VII.

———————————————————

————————————

—————————————————

————————————————————-

—————————————–

——————————————–

Wielkim Piątek. Wielkie święto demokracji. MEM-y VI.

————————————————————-

——————————–

—————————————————

—————————————-

—————————————-

————————————————–

—————————————–
Wielki Piątek: Spłonął słynny krzyż, przed którym Jan Paweł II odprawił Mszę Świętą w 1979r. Sugerowany „samozapłon”.
Spłonął słynny krzyż, przed którym Jan Paweł II odprawił legendarną Mszę Świętą
3.04.2026 nczas/splonal-slynny-krzyz-przed-ktorym-jan-pawel-ii-odprawil-legendarna-msze-swieta [na podst. md]
To ten, krzyż, pod którym JPII odprawił Mszę w 1979 roku, na Placu Zwycięstwa, usunięty przez komuchów natychmiast.
Papież powiedział wtedy:
I wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja: Jan Paweł II papież, wołam z całej głębi tego tysiąclecia, wołam w przeddzień święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi! Amen.
Tam warszawiacy układali krzyże z kwiatów w stanie wojennym, co też wściekało „władze”. W nocy usuwano te Krzyże, mimo obecności modlących się przy nich Polaków.
Teraz Krzyż Papieski stał przed kościołem na Mokotowie, na terenie parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego.

=========================

———————————————————

=======================================


Na warszawskim Mokotowie przy ulicy Rzymowskiego spłonął krzyż, przed którym papież Jan Paweł II odprawił 2 czerwca 1979 na placu Zwycięstwa (obecnie plac marsz. Józefa Piłsudskiego) pierwszą mszę świętą w Polsce po objęciu Stolicy Piotrowej. Ze względów bezpieczeństwa krzyż zostanie rozebrany.
Kpt. Łukasz Zagdański z miejskiej straży pożarnej przekazał, że zgłoszenie o pożarze strażacy dostali ok. godz. 15.30.
– Na miejscu działało pięć zastępów PSP. W tej chwili trwa usuwanie blaszanego pokrycia i prawdopodobnie krzyż zostanie zupełnie rozebrany z powodu utraty stateczności – powiedział strażak.
Krzyż stoi przed kościołem parafialnym św. Maksymiliana Marii Kolbego przy ulicy Rzymowskiego 35. Stanął tam po poświęceniu kościoła w 1999 roku.
Przyczyna pożaru na razie nie jest znana….

Oprawcy meczów. MEM-y V.

—————————-

————————

————————————

—————————————-

===============================================================

——————————————

———————————————

——————————————-


————————————
MacDonalds: Happy Ramadan!! MEM-y IV.

—————————-

————————————————–

———————————————

—————————————————–

—————————————–

—————————————————-

——————————

——————————————————————-

———————————————-

Kościół „Katolicki”, który pragnie Wielkanocy bez Kalwarii…
Kościół Katolicki, który pragnie Wielkanocy bez Kalwarii…

Date: 3 aprile 2026Author: Uczta Baltazara babylonianempire/kosciol-katolicki-ktory-pragnie-wielkanocy-bez-kalwarii
Krzyż, skrupulatnie opróżniony z jego treści
Jednym z najmocniejszych symboli obecnego reżimu watykańskiego jest kawałek metalu. Kiedy w 6 stycznia 2025, Watykan zaprezentował nową ferulę (pastorał papieski) Leona XIV, Urząd ds. Celebracji Liturgicznych wyjaśnił, że przedstawia ona Chrystusa, który „nie jest już więcej unieruchomiony przez gwoździe Męki”, ale w chwale wznosi się ku niebu – co przedstawia wizualne połączenie Krzyża oraz Zmartwychwstania. Takie było oficjalne wyjaśnienie Watykanu dotyczące owego przedmiotu.
vaticannews.vapapa-leone-xiv-nuovo-pastorale-ufficio-celebrazioni-liturgiche
vatican.va/news_services/liturgy/2026/nuovo-pastorale-papale
I tu właśnie tkwi problem.
Chrystus nie zmartwychwstał z krzyża. On umarł na krzyżu. Grobowiec był pusty w wielkanocny poranek właśnie dlatego, że Kalwaria została już dopełniona. Gwoździe nie są niefortunnym elementem scenografii, który należy usunąć dla estetyki. One są strasznym ale i chwalebnym narzędziem odkupienia.
Pius XII ostrzegł w encyklice Mediator Dei, że zbacza się z prostej drogi, zamawiając krucyfiks, na którym ciało Odkupiciela „nie nosi śladów Jego okrutnych cierpień”. Ostrzeżenie to nabiera w obecnym kontekście szczególnego znaczenia, ponieważ głównym celem nowego symbolu jest wyciszenie Męki Pańskiej na rzecz triumfalizmu post-kalwaryjskiego – lepiej odpowiadającego współczesnym gustom.
Tenże “odruch” towarzyszy Kościołowi posoborowemu od dziesięcioleci: posługiwać się językiem nadziei, językiem zwycięstwa, ale stonować to, co umożliwiło owo zwycięstwo.
Cierpiący Chrystus gani świat. Martwy Chrystus na ołtarzu mierzy się z grzechem, zadośćuczynieniem, sądem i potrzebą ofiary.
Stylizowana postać zmartwychwstałego Chrystusa, który uwalnia się od gwoździ, jest łatwiejsza w promocji. Zachowuje blask, jednocześnie okiełznając skandal.
Właśnie dlatego, ferula Leona XIV ma znaczenie. Jest to wizualny symbol “teologii przesunięcia”.
Koszyczek ateisty. MEM-y III.

—————————-

———————————————

———————————————-

——————————————————

————————————————

———————————

———————–

——————————————–

Bernie Sanders – Streścił całą historię Ameryki w kilku zdaniach?
Bernie Sanders – Streścił całą historię Ameryki w kilku zdaniach ?

Człowiek, którego dziś widzicie, streścił całą historię Ameryki w kilku zdaniach. Ten człowiek nazywa się Bernie Sanders, jest członkiem amerykańskiego Senatu i dziś stanął naprzeciwko Trumpa podczas amerykańskiej demonstracji pod hasłem „Nie dla królów”, wygłaszając bardzo poważne oświadczenia.
[Bernie Sanders, amerykański polityk żydowskiego pochodzenia.md]
Powiedział, że naród amerykański jest nieustannie oszukiwany: podczas wojny w Wietnamie mówiono nam, że wygraliśmy, a potem okazało się, że była to upokarzająca porażka.
Następnie w wojnie w Iraku wmawiano nam, że to oficjalna misja i obrona Ameryki, a później okazało się, że była to operacja grabieży i kradzieży złota.
Dziś, w kontekście Iranu, Trump codziennie mówi nam o zwycięstwach Ameryki, a my odkrywamy w mediach spadki naszych samolotów, pożary lotniskowców i amerykańskich okrętów — bez żadnego realnego zwycięstwa. Do tej pory jesteśmy przegrani.
Trzeba powiedzieć prawdę: jesteśmy państwem zbudowanym na niszczeniu świata, a Trump jest przywódcą mafii, który rabuje pieniądze dla własnych korzyści i nie obchodzi go śmierć ludzi.
Ameryka w czasach Trumpa stała się znienawidzona przez wszystkich i przez wszystkie kraje świata. Powinien był pójść drogą pokoju w świecie, którego nie znał, lecz oszukał nas, mówiąc w poprzednich wyborach, że jest prezydentem pokoju — a rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
